Układ 16 Nowenny Pompejańskiej

NIECH BĘDZIE POCHWALONY JEZUS CHRYSTUS I MARYJA NASZA MATKA ZBAWIENIA!
WSZYSTKIM UCZESTNIKOM XVI NOWENNY POMPEJAŃSKIEJ ŻYCZĘ BŁOGOSŁAWIEŃSTWA OD CAŁEJ TRÓJCY ŚWIĘTEJ I OPIEKI MATKI BOŻEJ NA KAŻDY DZIEŃ I NOC I ABY NASZE MODLITWY PRZYNIOSŁY WIELE ŁASK DLA NASZEJ OJCZYZNY.  NIECH WAM BÓG WSZECHMOGĄCY I MIŁOSIERNY BŁOGOSŁAWI W IMIĘ OJCA I SYNA I DUCHA ŚWIĘTEGO. AMEN.

Nowenna nr 1 Intronizacja

Część pierwsza — Tajemnice Radosne
Zwiastowanie Najświętszej Maryi Pannie HALINKA
Nawiedzenie świętej Elżbiety TERESKA
Narodzenie Pana Jezusa MARYSIA Z WROCŁAWIA
Ofiarowanie Pana Jezusa w świątyni BRYZA
Odnalezienie Pana Jezusa w świątyni BRYZA

Część druga — Tajemnice Światła (nieobowiązkowe)
Chrzest Pana Jezusa w Jordanie MATEUSZ
Cud w Kanie Galilejskiej MATEUSZ
Głoszenie królestwa i wzywanie do nawrócenia MATEUSZ
Przemienienie Pańskie na górze Tabor MAŁGOSIA MK
Ustanowienie Eucharystii MAŁGOSIA MK

Część trzecia — Tajemnice Bolesne
Modlitwa Pana Jezusa w Ogrójcu MARIUSZ2015
Biczowanie Pana Jezusa MARIUSZ2015
Cierniem ukoronowanie MARIUSZ2015
Dźwiganie krzyża na Kalwarię BARBRA
Ukrzyżowanie i śmierć Pana Jezusa BARBARA

Część czwarta — Tajemnice Chwalebne
Zmartwychwstanie Pana Jezusa AVISO
Wniebowstąpienie Pana Jezusa BEATKA1
Zesłanie Ducha Świętego ZOSIA
Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny SZAFIREK
Ukoronowanie Maryi na Królową nieba i ziemi BOŻENA2

Nowenna nr 2 Intronizacja
Część pierwsza — Tajemnice Radosne
Zwiastowanie Najświętszej Maryi Pannie MILLKA
Nawiedzenie świętej Elżbiety MILLKA
Narodzenie Pana Jezusa MILLKA
Ofiarowanie Pana Jezusa w świątyni BEATKA2
Odnalezienie Pana Jezusa w świątyni KATARZYNA

Część druga — Tajemnice Światła (nieobowiązkowe)
Chrzest Pana Jezusa w Jordanie KIELICH
Cud w Kanie Galilejskiej MARCIN
Głoszenie królestwa i wzywanie do nawrócenia MAŁGOSIA MK
Przemienienie Pańskie na górze Tabor MARIA F
Ustanowienie Eucharystii LIDIA D

Część trzecia — Tajemnice Bolesne
Modlitwa Pana Jezusa w Ogrójcu MAMA AVISO
Biczowanie Pana Jezusa KRZYSZTOF
Cierniem ukoronowanie Pana Jezusa BARBARA
Dźwiganie krzyża na Kalwarię ANDRZEJ
Ukrzyżowanie i śmierć Pana Jezusa AVISO

Część czwarta — Tajemnice Chwalebne
Zmartwychwstanie Pana Jezusa SŁAWIK
Wniebowstąpienie Pana Jezusa PIOTR
Zesłanie Ducha Świętego BASIA Z KANADY
Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny GOSIA 3
Ukoronowanie Maryi na Królową nieba i ziemi ŻONA SŁAWIKA

Nowenna nr 3 Dogmat Maryjny

Część pierwsza — Tajemnice Radosne
Zwiastowanie Najświętszej Maryi Pannie TERESKA
Nawiedzenie świętej Elżbiety RYSZARD
Narodzenie Pana Jezusa BRYZA
Ofiarowanie Pana Jezusa w świątyni MILLKA
Odnalezienie Pana Jezusa w świątyni MILLKA

Część druga — Tajemnice Światła
Chrzest Pana Jezusa w Jordanie MAŁGOSIA MK
Cud w Kanie Galilejskiej MAŁGOSIA MK
Głoszenie królestwa i wzywanie do nawrócenia ZOSIA
Przemienienie Pańskie na górze Tabor MATEUSZ
Ustanowienie Eucharystii MATEUSZ

Część trzecia — Tajemnice Bolesne
Modlitwa Pana Jezusa w Ogrójcu BARBARA
Biczowanie Pana Jezusa BARBARA
Cierniem ukoronowanie Pana Jezusa GOSIA 3
Dźwiganie krzyża na Kalwarię MARIUSZ2015
Ukrzyżowanie i śmierć Pana Jezusa MARIUSZ2015

Część czwarta — Tajemnice Chwalebne
Zmartwychwstanie Pana Jezusa BOŻENA2
Wniebowstąpienie Pana Jezusa MONI
Zesłanie Ducha Świętego DANUTA
Wniebowzięcie Najświętszej Maryi KIELICH
Ukoronowanie Maryi na Królową nieba i ziemi SZAFIREK

Nowenna nr 4 Intronizacja

Część pierwsza — Tajemnice Radosne
Zwiastowanie Najświętszej Maryi Panni MARIA M
Nawiedzenie świętej Elżbiety MAŁGOSIA P
Narodzenie Pana Jezusa DANUTA R
Ofiarowanie Pana Jezusa w świątyni MARIA K
Odnalezienie Pana Jezusa w świątyni IRENA K

Część druga — Tajemnice Światła (nieobowiązkowe)
Chrzest Pana Jezusa w Jordanie ZBYSZEK
Cud w Kanie Galilejskiej BEATA
Głoszenie królestwa i wzywanie do nawrócenia LESZEK ( TO TY LESZKU)
Przemienienie Pańskie na górze Tabor IRENA G
Ustanowienie Eucharystii JOLANTA L.

Część trzecia — Tajemnice Bolesne
Modlitwa Pana Jezusa w Ogrójcu ZENEK R
Biczowanie Pana Jezusa WIESŁAW K
Cierniem ukoronowanie Pana Jezusa GRAŻYNA CZ.
Dźwiganie krzyża na Kalwarię TADEUSZ F
Ukrzyżowanie i śmierć Pana Jezusa ELŻBIETA R

Część czwarta — Tajemnice Chwalebne
Zmartwychwstanie Pana Jezusa MARIANNA
Wniebowstąpienie Pana Jezusa JANINA K
Zesłanie Ducha Świętego ANNA
Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny JOANNA P
Ukoronowanie Maryi na Królową nieba i ziemi ASIA

Nowenna nr 5 Intronizacja

Część pierwsza — Tajemnice Radosne
Zwiastowanie Najświętszej Maryi Panni DANUTA L
Nawiedzenie świętej Elżbiety BARBARA B
Narodzenie Pana Jezusa ELŻBIETA S
Ofiarowanie Pana Jezusa w świątyni KAZIMIERA CH.
Odnalezienie Pana Jezusa w świątyni ŁUKASZ

Część druga — Tajemnice Światła (nieobowiązkowe)
Chrzest Pana Jezusa w Jordanie HENRYKA
Cud w Kanie Galilejskiej KAZIMIERZ
Głoszenie królestwa i wzywanie do nawrócenia LESZEK H
Przemienienie Pańskie na górze Tabor HALINA Ś
Ustanowienie Eucharystii BASIA N

Część trzecia — Tajemnice Bolesne
Modlitwa Pana Jezusa w Ogrójcu URSZULA
Biczowanie Pana Jezusa HALINKA
Cierniem ukoronowanie Pana Jezusa HELENA
Dźwiganie krzyża na Kalwarię GRAŻYNA K
Ukrzyżowanie i śmierć Pana Jezusa MIETEK

Część czwarta — Tajemnice Chwalebne
Zmartwychwstanie Pana Jezusa MIRKA
Wniebowstąpienie Pana Jezusa ZUZANNA
Zesłanie Ducha Świętego MONIKA Z T
Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny EWA
Ukoronowanie Maryi na Królową nieba i ziemi KOLEŻANKA ASI

JEZUSIE SYNU DAWIDAI UTAJONY W PRZENAJŚWIĘTSZYM SAKRAMENCIE I SKŁADAM CI HOŁD I DZIĘKCZYNIENIE ZA WYSŁUCHANIE MOJEJ PROŚBY A TOBIE NAJŚWIĘTSZA PANIENKO ! TAKŻE DZIĘKUJĘ ŻE PRZYPROWADZIŁAŚ TYLE DZIECI DO MODLITWY RÓŻAŃCOWEJ.
CHWAŁA, CZEŚĆ I UWIELBIENIE!!! BĄDŻ W KAŻDYM MOMENCIE- JEZUSOWI CHRYSTUSOWI W NAJŚWIĘTSZYM SAKRAMENCIE

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

105 odpowiedzi na „Układ 16 Nowenny Pompejańskiej

  1. Bogu Najwyzszemu niech beda Dzieki i Czesc i Uwielbienie za wszelkie Laski nam udzielane !!!
    Matuchnie Najswietszej niech bedzie Chwala za przyprowadzenie tak wielu uczestnikow w kolejnych blogowych Nowennach !!!
    Tobie Gosiu niech Bog udziela Blogoslawienstwa za dobro, jakie dzieki Twojej pomocy dzieje sie w przestrzeni duchowej !!!
    Niech nam wszystkim Wszechmogacy Bog blogoslawi i obdarza potrzebnymi Laskami do walki ze zlem !!!
    Aby jak najrychlej Jezus Chrystus zostal ukoronowany najpiekniejsza korona Krola Polski, a Matuchna Najswietsza zostala uznana przez Kosciol Swiety jako Wspolodkupicielka, Posredniczka i Oredowniczka !!!

    Polubienie

  2. Gosia 3 pisze:

    Opublikowany 25 kwi 2017

    Krystyna Kiwacz:
    – Ja może tu przytoczę wypowiedź jednej z osób, które uczestniczyły w spotkaniach z Episkopatem. Na pytanie: ,, Kiedy będą ponowione spotkania z grupami, które dążą do Intronizacji Pana Jezusa? ” Odpowiedź padła: ,, Już nie będzie więcej spotkań. Będziemy się zajmowali innymi sprawami. ”
    I na tym koniec.
    Czy my możemy mieć w dalszym ciągu nadzieję na tę prawdziwą Intronizację, czyli Episkopat łącznie z rządem, ale nie tylko udział fizyczny, li tylko zmiany
    w ustawach na ustawy zgodne z przykazaniami Bożymi?

    Arcybiskup Jan Paweł Lenga:
    – Co się tyczy Intronizacji… Chciałbym powiedzieć taką rzecz. Mnie się wydawało i wydaje po dzisiejszy dzień, że to była akcja, po prostu akcja. Akcja, która miała za cel, no, ,, żeby Naród uspokoił się, że niby coś robiliśmy, no i wystarczy. „.

    A oprócz tego o:
    biurokratycznej procedurze; 10-letniej nowennie; niewierzących hierarchach; przesłodzonej mowie; prawdziwym realizowaniu potrzeb serca; nigdy nie nienasycanym zadowoleniu; wygodzie, jak u bezbożników; człowieku porzuconym w krzakach; politpoprawności w Kościele; śpiących stróżach; grze na pianinie; i wiele innych.

    Polubienie

  3. Szafirek pisze:

    Bez sacrum nie ma Eucharystii

    Ks. Jan Rusiecki SDB

    „Im więcej Pan Jezus zniża się w Przenajświętszym Sakramencie, tym większą winniśmy Mu cześć okazywać” – bł. Michał Sopoćko

    „Poświęcając Eucharystii całą uwagę, na jaką zasługuje, oraz dokładając wszelkich starań, aby nie umniejszyć jakiegokolwiek jej wymiaru czy wymogu, okazujemy, że jesteśmy rzeczywiście świadomi wielkości tego daru. (…) Nie ma niebezpieczeństwa przesady w trosce o tę Tajemnicę”. Jan Paweł II, Ecclesia de Eucharistia, 61.

    Trzy lata temu zakończył się rok duszpasterski poświęcony Eucharystii. Nadal jednak trwa ożywiona dyskusja związana z Najświętszym Sakramentem i sposobem jego sprawowania. Pogłębiona refleksja teologiczno-pastoralna dotycząca tego zagadnienia wychodzi dzisiaj poza ramy publikacji kościelnych będąc tematem wielu felietonów i dziennikarskich komentarzy prasy ogólnokrajowej.

    Jego żywotność wynika niewątpliwie z trwającej wciąż dyskusji nad opublikowanym w lipcu minionego roku motu proprio Benedykta XVI Summorum Pontificum. W dokumencie tym Papież rozszerza możliwość odprawiania Mszy św. zgodnie z edycją wzorcową Mszału Rzymskiego ogłoszoną przez bł. Jana XXIII w 1962, jako nadzwyczajną formą liturgii Kościoła (art. 1).

    Wielu zadaje sobie pytanie, co stoi u podstaw decyzji Papieża, aby „popularyzować” dzisiaj Mszę św. „trydencką”? Wydaje się, że jednym z głównych motywów jest potrzeba ratowania tego co najświętsze w Kościele. Jak wypowiedział się sekretarz Kongregacji Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów abp Malcolm Ranjith w przeprowadzonym przed miesiącem wywiadzie dla włoskiego dziennika „La Repubblica”, w liturgii, a przede wszystkim w celebracji eucharystycznej, istnieje konieczność odnalezienia wymiaru sakralnego. Msza trydencka ma w swojej istocie bardzo głębokie wartości, które odzwierciedlają całą Tradycję Kościoła.

    Pytanie o wymiar sakralny sprawowanej w kościołach Mszy św. jest pytaniem centralnym. Eucharystia jest bowiem sakramentem najbardziej godnym i najświętszym. Eucharystia nie jest tylko jednym z wielu darów, które Kościół otrzymał od swego Pana, ale jest darem największym. Jest to dar Jezusa złożony z samego siebie.

    Tak rozumiana Eucharystia pojęta także jako zbawcza obecność Jezusa, jako pokarm duchowy, jest czymś najcenniejszym, co Kościół może posiadać. Eucharystia jest najwyższym wyrazem miłości Chrystusa. Jak dobitnie przypomina nam Magisterium Kościoła ostatnich lat, wszystkie wymiary Eucharystii spotykają się ze sobą w aspekcie realnej obecności Chrystusa w konsekrowanych postaciach. Z tego faktu wynika ogromna troska, jaką Kościół zawsze otaczał tajemnicę Eucharystii i z czego także dzisiaj nie może zrezygnować.

    Niestety wielokrotnie spotyka się przejawy ograniczonego rozumienia tajemnicy Eucharystii. O tych problemach m.in. pisał z bólem Jan Paweł II w encyklice Ecclesia de Eucharystia (2003 r), gdzie dzielił się wrażeniami, że wielokrotnie Msza św. jest przezywana w sposób niewykraczający poza sens i znaczenie zwykłego braterskiego spotkania (n.10).

    Troskę tę podziela także Benedykt XVI. Udając się do Francji z wizytą apostolską, powiedział w samolocie, że: „nowa liturgia (posoborowa), która bardziej podkreśla udział społeczności, nie powinna być traktowana jedynie jako zgromadzenie pewnej wspólnoty”. Swoją troskę o wyczucie świętości Eucharystii, papież Benedykt XVI zawarł w posynodalnej adhortacji apostolskiej Sacramentum Caritatis.

    Do przeżywania świętości przyczyniają się zewnętrzne formy celebracji takie jak: harmonia obrzędu, szat liturgiczne, sprzęty, ikonografia i miejsca święte. Należy pamiętać, że prostota gestów i umiarkowanie znaków przewidzianych w celebracji Mszy św. posiadają większą skuteczność przekazu treści i lepiej angażują wiernych w przeżywaniu liturgii aniżeli teatralne, sztuczne dodatki i przypadkowe improwizacje (n. 40).

    Według oceny abp. Malcolma Ranjithama, reforma soborowa była wielokrotnie interpretowana nie po myśli Vaticanum II. W niektórych przypadkach zatracono poczucie wieczności, sacrum i niebiańskości. Była tendencja do stawiania człowieka, a nie Pana Boga w centrum celebracji. W niektórych kręgach rozprzestrzeniła się idea liturgii dopasowywanej do różnych sytuacji, nie zważając nawet na prawdy teologiczne i religijne uczucia wiernych.

    Zapewne wielu z nas, mając negatywne spostrzeżenia ze sposobu sprawowania Mszy św., podziela oceny Sekretarza Kongregacji, iż współczesnym problemem jest także to, że kapłan odprawiający Mszę może myśleć, że to właśnie on jest centrum akcji liturgicznej. Celebracja przez niego sprawowana często wygląda jak teatr czy wystąpienie prezentera telewizyjnego. Grzechów i zaniedbań w tym względzie jest zapewne dużo. Przestrzegają przed nimi dokumenty Kościoła, podając szereg wskazań, które stoją na straży wyjątkowości i świętości akcji liturgicznej.

    I tak w instrukcji Redemptionis Sacramentum znajdujemy wskazanie, aby Mszy św. nigdy nie łączyć ze sprawami politycznymi albo świeckimi, czy też z tym wszystkim, co nie jest w pełni zgodne z nauczaniem Kościoła. Należy za wszelką cenę unikać celebrowania Mszy św. jedynie w celu stworzenia okazałego widowiska, jak też nie nadawać jej stylu podobnego do innych ceremonii, zwłaszcza świeckich (n.78).

    Nader często w polskiej rzeczywistości – jak opisuje to zjawisko ks. prof. J. Kopeć – dominują w liturgii czynniki emocjonalnego i zewnętrznego oddziaływania: uroczyste powitania przedstawicieli partii politycznych, grup zawodowych i innych uczestników Mszy św., polityczne akcenty w kazaniach, popisy chórów i orkiestr. Chociaż uroczyste celebracje okazjonalne mogą posiadać wartość w zakresie manifestacji wiary, to jednak nie mają one istotnego znaczenia dla liturgicznej formacji wierzących. Co więcej mogą one zabijać prawdziwego ducha liturgii i sprzeniewierzać się sacrum Eucharystii.

    W tym miejscu należy powrócić do wspomnianej wyżej Instrukcji. Znajdujemy tam inne, cenne dla nas wskazanie, które reguluje sposób wystąpień publicznych osób świeckich. Mianowicie, jeśli zachodzi potrzeba, aby świecki przekazywał zgromadzonym na Mszy św. jakieś informacje albo świadectwo należy to uczynić poza celebracją Eucharystii. Jedynie w wyjątkowych sytuacjach takie informacje można przekazać po odmówieniu przez kapłana modlitwy po Komunii świętej (n.74).

    Szczególną uwagę należałoby zwrócić na jakość sprawowania Eucharystii, a co za tym idzie wymóg zachowania sacrum, podczas Mszy św. z licznym udziałem dzieci. Brak odpowiedniej opieki ze strony rodziców i wychowawców, szczególne podczas rekolekcji szkolnych, często przeradza się w ogólny chaos i harmider. Można postawić wielki znak zapytania dla sensu sprawowania najświętszej Eucharystii w tych grupach, gdzie wytworzony przez uczestników liturgii klimat, daleki jest nie tylko od sacrum, ale i od dobrego wychowania.

    Czy powrót do Mszy trydenckiej jest jedynym sposobem na przywrócenie świętości Eucharystii? Należy w tym miejscu przypomnieć wezwanie Jana Pawła II, skierowane do Kościoła na nowe tysiąclecie Duc in altum! Wypłynąć na głębię to także znaczy, dołożyć wszelkich starań, aby Msza święta sprawowana dzisiaj w naszych kościołach zgodnie z odnowioną liturgią posoborową odpowiadała jej bosko-ludzkiej naturze. Aby była miejscem uświęcenia człowieka i uwielbienia Boga. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby Msza święta „posoborowa” mogła być przeżywana jako Przenajświętsza Ofiara Chrystusa Pana i była przestrzenią osobistego i eklezjalnego doświadczenia świętości Boga.

    Msza św. musi stać się centrum chrześcijańskiego życia. Każda wspólnota parafialna czy zakonna powinna uczynić wszystko to, co może przyczynić się do jej pełniejszej celebracji, zgodnie z przewidzianymi normami i z należytym uwzględnieniem aspektu sakralności. Sacrum powinno charakteryzować śpiew i muzykę liturgiczną, gesty i zachowanie oraz wystrój świątyni. Należałoby dołożyć wszelkich starań, aby wypełnić zalecenia Kościoła w tym względzie i w celebrowaniu Mszy św. umacniać żywą świadomość realną obecność Chrystusa. Sposób traktowania i sprawowania Eucharystii powinien być przeniknięty jak największym szacunkiem.

    Magisterium Kościoła przypomina, że tajemnica Eucharystii, niezależnie od tego, czy jest sprawowana według rytu trydenckiego czy też soborowego, jest zbyt wielka, aby ktoś mógł pozwalać sobie na traktowanie jej według własnej oceny nie szanowanie jej świętego charakteru. Na straży owego sacrum stoi przede wszystkim doktryna wiary, przepisy prawa liturgicznego oraz przepisy i normy liturgiczne. Kościół ma bowiem szczególny obowiązek zabezpieczenia i umocnienia sacrum Eucharystii.

    Miejmy nadzieję, że przygotowywane przez Kongregację Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów Kompendium Eucharystyczne, które wkrótce ujrzy światło dzienne, okaże się pożytecznym materiałem duszpasterskim, skutecznie przyczyniając się do lepszego przygotowania i przeżywania celebracji Eucharystycznej z zachowaniem jego sakralnego wymiaru.

    „Idziemy”, Tygodnik Pokolenia JPII, 19 października 2008

    Polubienie

  4. mariusz2015 pisze:

    Orędzie nr 397 z serii Ostrzeżenie

    Poniedziałek, 09.04.2012, godz.10.00

    Moje dziecko, świat zostanie wkrótce poddany ostatecznym zmianom, ponieważ walka o dusze nasila się.

    Szatan będzie zadawał ból Katolickiemu Kościołowi i Ja, Matka Boża, zostanę wmieszana w podział Kościoła.

    Moja rola, jako Współodkupicielki, Pośredniczki i Orędowniczki, nie jest akceptowana w oddziałach Kościoła Katolickiego.

    W wielu kręgach nie jestem akceptowana ze względu na rolę, jaką muszę odegrać w Zbawieniu dusz.

    Mój biedny Syn jest tak bardzo urażony przez sposób, w jaki Ja, Matka Boża, zostałam odrzucona.

    Moja rola jako Niszczycielki węża nie jest zrozumiana.

    Zostałam obdarzona łaskami i mocą, aby pokonać i zniszczyć złego.

    On, zły, ma wielu zwolenników wewnątrz Kościoła Katolickiego, którzy chcą sprzeciwić się władzy nadanej Mi przez Najwyższego Boga.

    Era Pokoju, o której mówiłam w Fatimie, została zapomniana.

    Ta Era Pokoju nastąpi po Powtórnym Przyjściu Mojego Syna i trwać będzie 1000 lat.

    Stanie się tak, kiedy Niebo i Ziemia połączą się, jako jeden chwalebny Nowy Raj.

    Ze względu na wiarę Moich dzieci i ich oddanie Mnie, ich ukochanej Matce, wiele dusz wejdzie do Nowego Raju.

    Szatan pracuje teraz mocno dla przekonania członków Kościoła Katolickiego, aby to nie nastąpiło.

    Moja rola, jako Matki Ocalenia i Współodkupicielki działającej u boku Mojego ukochanego Syna dla zwiastowania Jego Powtórnego Przyjścia, jest odrzucana.

    Dzieci módlcie się, żeby te dusze, ofiary oszusta wewnątrz Katolickiego Kościoła, nie odwiodły Moich dzieci od momentu ich ocalenia.

    Módlcie się, aby Papież Benedykt mógł powstrzymać to zło od przeniknięcia Katolickiego Kościoła.

    Dzieci, nie poddawajcie się nigdy w waszej walce świadczenia o Prawdzie.

    Obietnica Mojego Syna, powrotu dla doprowadzenia ludzkości do Życia Wiecznego w Raju, ma być wkrótce wypełniona. Ale na każdym kroku napotka On sprzeciw tych dusz, które pozwoliły oszustwu złego odwrócić ich głowy.

    Wewnątrz Kościoła osłabnie wierność wobec Mojego Syna.

    Moja rola, jako Współodkupicielki, Pośredniczki i Orędowniczki, nie zostanie zaakceptowana.

    Módlcie się, aby kapłani Mojego Syna zachowali siłę i bronili Prawdy.

    Wasza ukochana Matka

    Matka Boża

    Matka Ocalenia

    Polubienie

    • Leszek pisze:

      … Moja rola jako Niszczycielki węża nie jest zrozumiana…
      Z opracowania „Jam jest Niepokalane Poczęcie”:
      … Na pytanie : ‘Co to jest właściwie Niepokalane Poczęcie?’, Pan Jezus, tak odpowiada:
      „Bóg rzekł do węża: wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie a niewiastę, pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej: ono zmiażdży ci głowę…” (Rdz 3,15).
      Ja Bóg i Człowiek w Niepokalanej Mej Matce miażdżę głowę szatana. Niepokalane Poczęcie – to Bóg Trójjedyny w Niepokalanej Maryi miażdżący głowę szatana! To Moje odwieczne Bóstwo i człowieczeństwo dane Mi w czasie przez Matkę i w Matce. Dlaczego Niepokalane Poczęcie? Niepokalaność to Ja, odwieczny Bóg; Poczęcie to Ja – Człowiek, poczęty w Mej Matce i przez Moją Matkę, zrodzony dla człowieka. Niepokalane Poczęcie – to Moje Imię Trójjedynego Boga i Jezusa Chrystusa. Niepokalany jest Ojciec i Syn, i Duch Święty; Ja jestem poczęty i zrodzony: „Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus” (Łk 1,34). Niepokalane Poczęcie – to Moje Imię w stworzeniu wolnym od grzechu – W Mej Matce, Córce i Oblubienicy. (…).
      Niepokalane Poczęcie to ta sama Miłość w Bogu i Maryi Niepokalanej, wolnej na duszy i ciele od grzechu pierworodnego. Szatan nie z innego względu powiedział: „nie będę służył”, jak dlatego, że Bóg udzielił Stworzeniu tej miłości, Którą Sam jest. Wściekłość szatana nie tyle odnosi się do stworzenia, jakim jest Maryja, ile do tej miłości, która jest istotą Boga. Szatan nie nienawidziłby Maryi jako stworzenia, gdyby nie miłość, jaką dzieli ze swoim Stwórcą. Szatan Jej nienawidzi nie dlatego, że jest Stworzeniem, ale dlatego, że w żaden sposób nie może Jej zaszkodzić; ale że w tym Stworzeniu pojawił się obraz Boga-Miłości. To właśnie spowodowało jego wściekłość i „non serviam” – „nie będę służył” Miłości Bożej w stworzeniu, ani nie oddam Jej pokłonu (por. Mt 4,10). Wszystko, co mogłoby być i jest – choćby w najmniejszym stopniu – być obrazem miłości Bożej, jest w nienawiści szatana. Nie może on jej znieść. (…).
      Dzięki Maryi człowiek poznaje, że Bóg jest Trójcą: Ojcem, Synem i Duchem Świętym. Taka jest Jego miłość do stworzenia. Tylko ze względu na Niepokalane Stworzenie, jakim jest Maryja, Bóg objawił, że jest Ojcem i Synem, i Duchem Świętym. Nie dał się wcześniej poznać, jak dopiero w chwili ‘Fiat’. Z chwilą ‘Fiat’ szatan został pokonany, ponieważ do człowieka w ‘Niewieście’ przyszła miłość miażdżąca jego głowę. Kiedy Bóg mówi do szatana: „Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie, a Niewiastę czyli między szatana a Jej potomstwo, które zmiażdży mu głowę”, oznacza to zwycięstwo miłości dane człowiekowi mocą Niepokalanego Poczęcia. Niepokalane Poczęcie jest tarczą Kościoła i schronieniem człowieka przed szatanem. Tą tarczą i schronieniem jest Eucharystia, bo właśnie w Eucharystii jestem Niepokalanym Poczęciem. Każda Msza Święta jest głoszeniem prawdy o Niepokalanym Poczęciu.(…). Największym zachwytem Ojca w niebie byłem nie Ja, lecz Moja Matka, Niepokalana Maryja, Ta, którą wśród stworzeń wybrał sobie Bóg na Matkę. Ona zawsze Boga zachwyca, bo odwiecznie wybrana na Matkę w czasie nie przestaje rodzić Syna mocą Ducha Świętego. Jej ‘Fiat’ nie ustaje, a trwa podczas sprawowania bezkrwawej Ofiary.

      Polubienie

  5. Marcin pisze:

    Polubienie

  6. Marcin pisze:

    Polubienie

  7. małgosia MK pisze:

    Biskupi polscy odnowią Akt Poświęcenia Ojczyzny Niepokalanemu Sercu Maryi

    https://stephanus-media.gloria.tv/gregor/a/k6/dca1u3prwbo2pmte0ysx8lvr5cu3v4b3op3jbikj74.jpg?sum=fW-N3m-14ILzIvBz2Jk04w&due=1494763200

    Z okazji 100-lecia objawień fatimskich, polscy biskupi odnowią Akt poświęcenia ojczyzny Niepokalanemu Sercu Maryi. Zostanie to dokonane 6 czerwca w pallotyńskim sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej na Krzeptówkach, zwanym „polską Fatimą”. Następnie akt ten zostanie ponowiony w każdej diecezji, parafii i rodzinie w święto narodzenia Matki Bożej, 8 września 2017 r.

    Czerwcowy akt poświęcenia jest odnowieniem Aktu poświęcenia naszej ojczyzny Niepokalanemu Sercu Maryi, którego polski Episkopat dokonał 8 września 1946 r. na Jasnej Górze, pod przewodnictwem prymasa kard. Augusta Hlonda. Akt ten nawiązywał do ofiarowania świata Niepokalanemu Sercu Maryi, dokonanego przez Piusa XII w 1942 r., którego inspiracją były objawienia fatimskie.

    Podczas objawień w Fatimie w 1917 r. Matka Boża przekazała dzieciom, że dla ratowania grzeszników przed piekłem należy m. in. wprowadzić nabożeństwo do Jej Niepokalanego Serca. Maryja prosiła także o poświęcenie Rosji Jej Niepokalanemu sercu. Wyjaśniała, że „jeśli Rosja nawróci się, zapanuje pokój, jeżeli nie, bezbożna propaganda rozszerzy swe błędne nauki po świcie, wywołując wojny i prześladowanie Kościoła”.

    Po raz kolejny Matka Boża prosiła o to, objawiając się s. Łucji w latach 1929 i w 1930. Matka Boża przekazała wówczas s. Łucji, że „jeśli ludzie się nie nawrócą i nie będą żałować za grzechy, dojdzie do następnej wojny światowej, klęski głodu, wielu konfliktów zbrojnych i prześladowania chrześcijan, a ratunkiem jest m. in. zawierzenie się Niepokalanemu Sercu Maryi oraz praktykowanie nabożeństwa pierwszych sobót miesiąca”.
    Kiedy w 1939 r. nowym papieżem został Pius XII s. Łucja napisała do niego list, upominając się o konieczność konsekracji Rosji. Prośbę tę papież spełnił, w 1942 r., nieco ją jednak modyfikując, poświęcając wszystkie narody świata Niepokalanemu Sercu Maryi i zanosząc gorące prośby o pokój. „Królowo pokoju – apelował Ojciec Święty – módl się za nami i obdarz świat pokojem opartym na prawdzie, sprawiedliwości i miłości Chrystusowej! Przynieś nam w darze nade wszystko pokój duchowy, aby królestwo Boże mogło się rozszerzać w spokoju i ładzie. (…) Obdarz święty Kościół Boga pełnym pokojem i wolnością; powstrzymaj falę nowego pogaństwa i materializmu; umocnij w sercach wierzących umiłowanie czystości, praktykowanie chrześcijańskiego życia i gorliwość apostolską, by mogła wzrastać liczba sług Bożych i pomnażały się ich zasługi”.

    Kościół w Polsce, pozostający pod okupacją niemiecką i sowiecką, nie mógł włączyć się oficjalnie w akt dokonywany przez Piusa XII. Zaraz po zakończeniu wojny biskupi, zgromadzeni na swej pierwszej konferencji na Jasnej Górze w październiku 1945 r., podjęli decyzję dokonania tegoż aktu na ziemi polskiej w rok później. O ile Pius XII błagał przede wszystkim Maryję o przywrócenie ludzkości upragnionego pokoju i wolności, to biskupi polscy, dziękując Maryi za dar pokoju, postanowili prosić ją o opiekę nad Kościołem i ludzkością — w duchu wielowiekowej tradycji narodowej, naznaczonej m. in. ślubami lwowskimi króla Jana Kazimierza w czasie potopu szwedzkiego.

    Warto przypomnieć, że prymas August Hlond był wielkim czcicielem Maryi, czemu dał wyraz jeszcze w okresie II Rzeczypospolitej m.in. poprzez akademickie śluby jasnogórskie z 1936 r.

    A po wybuchu wojny będąc w Rzymie jesienią 1939 r. w orędziu do rodaków wygłoszonym przez Radio Watykańskie kard. Hlond wyraził przekonanie, że „na skinienie Królowej Polski i Wspomożycielki Wiernych stanie się cud XX wieku, wypatrywany przez świętych, wytęskniony przez sumienia”. Z kolei w liście pasterskim do Polaków przebywających na obczyźnie obiecywał, że „gdy się skończą dni tułaczki, gdy legną szatańskie siły kuszące się o panowanie nad światem – odnowimy swe śluby na Jasnej Górze”. Jego osobisty sekretarz ks. Antoni Baraniak (później metropolita poznański) przyznawał, że w sercu kardynała Hlonda wielki historyczny akt ofiarowania Narodu polskiego Niepokalanemu Sercu Maryi, narodził się, gdy prymas przebywał przed dłuższy czas na wojennym wygnaniu w sanktuarium Matki Bożej w Lourdes.

    W uroczystym ślubowaniu, 8 września 1946 r. wziął udział cały Episkopat i ponad milion wiernych. Mszę świętą na Szczycie Jasnogórskim celebrował kardynał krakowski Adam Sapieha, a homilię wygłosił Karol Radoński, biskup włocławski. Po mszy kard. Hlond odczytał akt poświęcenia narodu Niepokalanemu Sercu Maryi, powtarzany przez zgromadzonych, a brzmiący:

    „Niepokalana Dziewico! Boga Matko Przeczysta! Jak ongiś po szwedzkim najeździe, król Jan Kazimierz Ciebie za Patronkę i Królową Państwa obrał i Rzeczpospolitą Twojej szczególnej opiece i obronie polecił, tak w tę dziejową chwilę my, dzieci narodu polskiego, stajemy przed Twym tronem z hołdem miłości, czci serdecznej i wdzięczności. Tobie i Twojemu Niepokalanemu Sercu poświęcamy siebie, naród cały i wskrzeszoną Rzeczpospolitą, obiecując Ci wierną służbę, oddanie zupełne oraz cześć dla Twych świątyń i ołtarzy. Synowi Twojemu, a naszemu Odkupicielowi, ślubujemy dochowanie wierności Jego nauce i prawu, obronę Jego Ewangelii i Kościoła, szerzenie Jego Królestwa – mówił prymas, w powtarzało te słowa za min milion wiernych.

    – Pani i Królowo nasza! Pod Twoją obronę uciekamy się. Macierzyńską opieką otocz rodzinę polską i strzeż jej świętości. Natchnij duchem nadprzyrodzonym i pobożnością naszą parafię; ochraniaj jej lud od grzechów i nieszczęść, a pasterza umacniaj i uświęcaj Swymi łaskami. Narodowi polskiemu uproś stałość we wierze, świętość życia, zrozumienie posłannictw. Złącz go w zgodzie i bratniej miłości. Daj tej polskiej ziemi, przesiąkniętej krwią i łzami, spokojny i chwalebny byt w prawdzie, sprawiedliwości i wolności. Rzeczypospolitej Polskiej bądź Królową i Panią, natchnieniem i Patronką”.

    „Polska chce pozostać Polską, w której świeci słońce polskie i Matka Chrystusa. Idźcie i urzeczywistniajcie treść ślubów” – powiedział prymas na zakończenie.

    Ślubowania te, poza pogłębieniem religijności wiernych, miały też – ze względu na tak masowy udział – charakter wielkiej manifestacji wiary narodu, wobec nadchodzącej fali wojującego ateizmu. Stworzyły one także grunt pod kontynuację tego rysu polskiej religijności oraz obecności Kościoła w przestrzeni publicznej, który jeszcze intensywniej kontynuowany był przez następcę kard. Hlonda, prymasa Stefana Wyszyńskiego. Zainicjowany przezeń program nowenny przed Millennium chrztu Polski, byłby prawdopodobnie o wiele trudniejszy do realizacji, bez przygotowania jakiego dokonał w 1946 r. prymas August Hlond.

    http://niedziela.pl/artykul/28816/Biskupi-polscy-odnowia-Akt-Poswiecenia

    Polubienie

  8. Gosia 3 pisze:

    Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i Maryja nasza Matka Zbawienia!

    Mam dla Was bardzo ważną i pilną wiadomość od mojej znajomej, która była wczoraj przed Najświętszym Sakramentem. Pan Jezus poprosił aby przeze mnie jeszcze raz zadać Wam to samo pytanie. Kto widzi na tym video wstawionym powyżej przez Szafirka ( poprosiłam ją o to, bo ja musiałabym z tym czekać na moderację do jutra )godz 28:56 i dalej przez następne co najmniej 2 min że jest tam JEZUS CHRYSTUS NASZ ZBAWICIEL deptany w swoim Kościele Świętym. Jak ktoś nie widzi to niech też napisze : nie widzę. Pan Jezus powiedział znajomej ,że pokazał siebie i tę sytuację nie tylko dla mnie ale przede wszystkim dla Was wszystkich i teraz zadaje pytanie. Jakże dzisiejsza Ewangelia jest adekwatna do sytuacji , która zaistniała na blogu.

    13 maja 2017

    EWANGELIA

    J 14, 7-14 Kto Mnie zobaczył, zobaczył także i Ojca

    Aby nie robić żadnych wyjątków nawet Ci co już potwierdzili niech zrobią to jeszcze raz oprócz Sławka ze względu na jego chorobę. Można napisać również nie widzę bo mam słaby wzrok ale nie wiem jak to się stało że Mariusz przy bardzo słabym wzroku jednak zobaczył. Ale nie mnie osądzać to nie jest ode mnie pytanie.
    Szczęść Boże! w ten Piękny Dzień gdy przybyło nam 2 Nowych Świętych: Hiacynta i Franciszek.
    Św. Hiacynto i Św Franciszku módlcie się za nami i za całym światem.

    Polubienie

  9. Gosia 3 pisze:

    Jezu ufam Tobie! Ja widzę.

    Polubienie

  10. Gosia 3 pisze:

    Kochana Maryjo! tak bym Ci chciała wstawić Ci tę pieśń na dobranoc, może kogoś by pocieszyła ale niestety jestem w tym moderowana. Ale wstawię , a może?

    Polubienie

    • MariaF pisze:

      Bóg zapłać Gosiu3 za tę piękną pieśń. W moim kościele śpiewamy ją zawsze na koniec apelu fatimskiego – każdego 13 dnia miesiąca. Teraz też były piękne msze i uroczystości związane z 100-tną rocznicą objawień Matki Bożej w Fatimie. Zawsze to bardzo przeżywam, ponieważ bardzo kocham tą najlepszą Matkę i powierzam jej życie mojej rodziny i moje. ” Maryjo daj szczęśliwą dobrą noc…….”
      Pozdrawiam serdecznie Gosiu3!

      Polubienie

    • Szafirek pisze:

      Gosia, to na Twoje życzenie.Dziekuję,piękne słowa.
      Błogosławionej nocy dla Ciebie i Wszystkich.
      Ave Maryja!

      Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        Bóg zapłać! Szafirku! bo mój wpis pokornie czeka. a jutro jak będzie ranek to już nie będzie aktualne.
        Szafirku! Błogosławionej nocy dla Ciebie i wszystkich ukochanych blogowiczów.

        Polubienie

  11. Gosia 3 pisze:

    Panie Jezu! myśmy nie prosili o to a Ty nam ją ukazałeś. Bardzo smutną ale w Kornie Chwały i to jest pocieszające.
    Składam Ci dziękczynienie i współczuję Twojej boleści i smutku na Twoim Obliczu.
    Jezu ufam Tobie!

    Polubienie

  12. Mateusz pisze:

    Papież: wątpliwości ws. objawień z Medjugorje

    Papież Franciszek powiedział w sobotę dziennikarzom, że część tzw. objawień z Medjugorje „nie ma wiele wartości”. Matka Boża, stwierdził papież, nie jest „kierowniczką urzędu telegraficznego”, która wysyła wiadomości. Z uznaniem mówił o misji abpa Hosera.

    Papież Franciszek pytany o objawienia w Medjugorje, które nie są uznane przez Watykan, przypomniał, że jego poprzednik Benedykt XVI powołał specjalną komisję do tej sprawy.
    „Otrzymałem rezultaty jej prac, prowadzonych przez znakomitych teologów, biskupów i kardynałów. Sprawozdanie komisji jest bardzo, bardzo dobre. Były pewne wątpliwości w Kongregacji Nauki Wiary” – stwierdził papież. Ujawnił następnie, że na ten temat przedstawiono różne opinie, także przeciwne.

    Ponadto papież dodał, że w relacji z prac komisji jest opinia, iż należy odróżnić pierwsze objawienia z Medjugorje od następnych i to na tych pierwszych należy się skoncentrować, bo kolejne wywołują „wątpliwości”.

    „Ja osobiście jestem bardziej cyniczny. Wolę Matkę Bożą, która nie jest Madonną – kierowniczką urzędu telegraficznego, wysyłającą komunikaty każdego dnia. A te domniemane objawienia nie mają wiele wartości; mówię to przedstawiając moją osobistą opinię” – wyjaśnił Franciszek.

    „Są tacy, którzy myślą, że Matka Boża mówi tak: przyjdźcie, tego i tego dnia o takiej godzinie przekażę wiadomość temu świadkowi” – powiedział papież.
    Zwrócił następnie uwagę na bardzo ważny jego zdaniem aspekt duchowy i duszpasterski Medjugorje, to znaczy fakt, iż ludzie tam się nawracają i zmieniają życie.

    „I nie dochodzi do tego za sprawą czarodziejski różdżki. Tego faktu nie można zanegować. Teraz, aby temu się przyjrzeć, mianowałem zdolnego biskupa” – oświadczył papież, odnosząc się do nominacji dla arcybiskupa Henryka Hosera, który został specjalnym wysłannikiem Watykanu do spraw Medjugorje. Franciszek dodał, że polski hierarcha „ma doświadczenie, by zająć się częścią duszpasterską”.

    „Na koniec wyda się komunikat” – zapowiedział papież, odnosząc się do misji abpa Hosera.

    Polubienie

    • Mateusz pisze:

      W stulecie objawień fatimskich papeż zanegował objawienia w Medjugorie które są ich kontynuacją. Myślę że abp Hoser będzie rozczarowany taką wypowiedzią.

      Polubienie

    • Leszek pisze:

      Co do objawień (dla mnie osobiście prawdziwych, gdzie dane mi było być w r. 1998 i żadna decyzja Watykanu tj. konkretnych decyzyjnych duchownych tego nie zmieni) w Medjugorje, to tak, o nich mówi mówi Matka Boża w Orędziu nr 298 do Jej umiłowanych synów, Kapłanów:
      http://www.voxdomini.com.pl/gobbi/84.htm
      „Jestem Mamą pocieszenia. W tych bardzo niespokojnych czasach staję przy boku każdego z was, aby brać udział w trudnych chwilach waszego życia. Jestem przy was, kiedy modlicie się i pracujecie, kiedy chodzicie i wypoczywacie, kiedy się cieszycie i cierpicie. Ja Sama w y b r a ł a m tę ziemię, a b y u k a z y w a ć s i ę na niej w nowy, dłuższy i wspanialszy sposób. Uczyniłam to, aby dać wam pewny znak Mojej matczynej obecności oraz udzielić radości i pociechy w waszych tak wielkich cierpieniach.
      Czyste serca potrafią Mnie zobaczyć. Ubodzy, mali, prości umieją Mnie słuchać. Pokorni, chorzy i grzesznicy potrafią Mnie znaleźć.
      Nie smućcie się, gdy spotkacie się z trudnościami i przeszkodami, gdy nie możecie przybyć na miejsce Moich objawień. Kiedy bowiem modlicie się, czynicie pokutę i słuchacie Mojego matczynego wezwania do kroczenia drogą nawrócenia i miłości, wtedy idziecie duchowo na spotkanie waszej Niebieskiej Mamy, która objawia Swoją obecność pośród was”. (Zagrzeb, 14.11.1984)
      Nadto w Prawdziwym Życiu w Bogu” V. Ryden, Pan Jezus mówiąc o rozpoznawaniu prawdziwych od fałszywych objawień, wspomina o Medjugorje:
      http://www.voxdomini.com.pl/tlig/oredzia.php?z=25
      … W tych dniach nauczę cię odróżniania prawdziwych objawień i prawdziwych wizji od fałszywych objawień, fałszywych nauk i wizji. Wszystko, co jest fałszywe, pochodzi od szatana. Sieje on ziarno zamieszania dla splamienia Prawdy jak w Pescarze (z przypisu: Fałszywa zapowiedź ogromnego znaku, który się nie ukazał). On sieje chwast między dobrym ziarnem883 po to, by was wszystkich doprowadzić do zamętu (Mt 13,24-30). Rozwścieczony z powodu objawień w Medziugorju, usiłuje wszystkich was oszukać i przekonać, że te Boskie Dzieła nie pochodzą ode Mnie. Córko, kiedy czytasz o objawieniu, które wyraża otwarcie brak jedności z Moim Kościołem, odrzuca Piotra, wypiera się waszej Najświętszej Matki, wiedz, że nie pochodzi ono ode Mnie, Pana, twojego Boga. To pochodzi od Mojego przeciwnika, który pojawia się, przybierając Mój Obraz, dla spełnienia swego zamiaru podzielenia was jak tylko to możliwe. Wiedz, że Ja, Pan, nie chcę, by Moje baranki były rozproszone. Chcę, abyście byli zjednoczeni pod przewodnictwem Piotra – wszyscy w jednej owczarni. Pragnę, abyście się wszyscy zgromadzili.
      Powtarzam jeszcze raz, że Ja, Jezus Chrystus, Pan, wasz Zbawiciel, wybrałem Piotra, tego Piotra, którym jest aktualnie Jan Paweł II, aby was karmił i czuwał nad Moimi barankami i owieczkami aż do Mego Powrotu… (3.06.1988)

      Polubienie

      • Leszek pisze:

        http://www.voxdomini.com.pl/tlig/oredzia.php?z=30
        Umiłowane dzieci, błogosławię was. Jestem waszą Najświętszą Matką cierpiącą jak wy z powodu tej rozprzestrzeniającej się suszy. Nie zniechęcajcie się, jestem przy was. Będę was zachęcać do rozpowszechniania Orędzia Pokoju i Miłości Jezusa. Popatrzcie! Jezus ujawnia Swe Orędzie poprzez słabe narzędzie, delikatny kwiat, który ukształtował, lecz wielu sprawujących posługi nie uwierzy. Wydają się nie rozumieć Nieskończonego Bogactwa Boga! Wielu z nich n i e u w i e r z y, nawet jeśli zobaczy grzeszników wierzących i nawracających się! Ci grzesznicy wejdą do Królestwa Niebieskiego przed tymi sługami (Mt 21,28-32). Nie lękajcie się, Moi umiłowani. Ja, wasza Najświętsza Matka, widzę wszystko co się dzieje i będę wam zawsze dodawać odwagi. Zawsze będę was pocieszać. Wierzcie i zawsze szukajcie oparcia u Jezusa… (7.12.1988)

        Polubienie

  13. Mateusz pisze:

    Polubienie

    • Szafirek pisze:

      Dziwne,ale ja wczoraj nie widziałam Mateuszu tego Twojego wpisu,dlatego zamieściłam to samo.Może przeoczyłam,ale nie chce mi się wierzyć,że nie zauważyłam…
      Pozdrawiam.
      Szczęść Boże!

      Polubienie

  14. Mateusz pisze:

    Polubienie

  15. MariaF pisze:

    MariaF . Nie mam internetu. Pisze z telefonu.. Szafirku widzę 5 zdjęć. Szczęśc Boże wszystkim blogowiczów.

    Polubienie

  16. MariaF pisze:

    MariaF . Nie mam internetu. Pisze z telefonu.. Szafirku widzę 5 zdjęć. Gosiu 3 – tak. Szczęśc Boże wszystkim blogowiczom. Pozdr.

    Polubienie

  17. Gosia 3 pisze:

    Bóg zapłać Mario F! za odpowiedz.
    Niech Ci Pan Bóg błogosławi! Pozdrawiam serdecznie.

    Polubienie

  18. Gosia 3 pisze:

    Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i Maryja zawsze Dziewica !

    Witam Was Kochani! pomyślcie ja tej sytuacji z video nie wymyśliłam i nie spreparowałam. Reżyserem i scenarzystą jest sam Pan Bóg Wszechmogący.
    Ponieważ na odpowiedz zostało Wam już mało czasu to ja tylko przypomnę jeszcze raz Słowa z Pisma Świętego: Mt.10.32-33

    „DO KAŻDEGO KTO PRZYZNA SIĘ DO MNIE PRZED LUDŻMI, PRZYZNAM SIĘ I JA PRZED MOIM OJCEM,KTÓRY JEST W NIEBIE A KAŻDEGO KTO MNIE SIĘ WYPRZE PRZED LUDŻMI , WYPRĘ SIĘ I JA PRZED MOIM OJCEM, KTÓRY JEST W NIEBIE.”

    Nic na Was nie wymuszam ja osobiście , żeby to każdy zrozumiał dokładnie. Ja tego video nie zamieściłam ale to Pan Bóg miał swój plan. Przecież nie każdy ma łaskę zobaczenia i tutaj nie chodzi aby spełnić moją zachciankę tylko odpowiedzieć Jezusowi na zadane pytanie.
    PYTANIE ZADANE ZOSTAŁO DO WSZYSTKICH PISZĄCYCH NA BLOGU I CZYTAJĄCYCH. DO WSZYSTKICH…………

    Błogosławionego Dnia!
    z Panem Bogiem i Maryją!

    Polubienie

  19. Szafirek pisze:

    „Fatima to oszustwo”. Franciszek przeczy objawieniom! Poznaj nieznaną treść trzeciej tajemnicy! (84)

    Polubienie

  20. Gosia 3 pisze:

    Leszek
    said:

    15 maja 2017 o 14:13

    Nie mogę się dopatrzyć twarzy Pana Jezusa na posadzce kościoła, w którym były przeprowadzane misje fatimskie. Ale oczywistą jest rzeczą to, istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że cząsteczki rozdawanych przez kapłanów bez towarzyszącego ministranta z pateną św. Hostii wiernym ustawionym w środkowej i (czy też) części/nawie tego czy innego kościoła upadają na posadzkę i są nieświadomie deptane przez wiernych. U mnie w parafii, położonej w samym centrum Szczecina, gdzie pracują od ponad 60 lat ks. Chrystusowcy, Komunia św. jest rozdawana wiernym na klęcząco i do ust przy balaskach wzdłuż całej szerokości kościoła p.w. NSPJ. Przeważnie, choć nie zawsze (też i w Niedziele) Komunia Św. jest rozdawana przez kapłanów częściowo z patenami, w zależności czy są na Mszy ministranci. Często się zdarza, że za zgodą proboszcza miejsca Komunię św. rozdają dwaj bracia zakonni (choć nie jednocześnie, bo mają o różnych porach dnia służbę w kościele). Już nie jeden raz zwracałem w rozmowie uwagę tym braciom, że nie mają rąk konsekrowanych, więc nie powinni i nie są do tego uprawnieni by dotykać konsekrowanej św. Hostii i rozdawać wiernym Pana Jezusa w Komunii Św., bo to tylko jest zastrzeżone dla kapłanów, ale niestety to nie odnosi żadnego skutku (oczywiście nie przyjmuję Komunii św z ich rąk). Rozdawanie Komunii Św. ustawionym w stojącym szeregu wiernym w środkowej, jak w dwóch bocznych częściach na całej długości kościoła jest praktykowane b. rzadko, np. w czasie Triduum Paschalnym.
    Wczoraj bylem na Mszy Św. na g. 13-ą (jeżeli nie jestem na niej o g. 8-ej). Gdy przyszedł czas na rozdawanie Komunii Św. (a rozdawali ja trzej kapłani, w dwaj dwaj z ministrantami z patenę, a jeden bez pateny, ten, który mi udzielał Komunii Św. + jeden brat zakonny), podszedłem do balasek w tej ich części naprzeciw Tabernakulum, przyklęknąłem wraz z innymi osobami. Kapłan udzielił mi komunii św., a obok mnie klęczała pewna niewiast, która (pierwszy raz spotkałem się z taką sytuacją) wyciągnęła przed siebie prawą rękę. Kapłan rozdający w tym miejscu Pana Jezusa był tym zaskoczony, ale położył św. Hostię na jej dłoń, a ta kobieta włożyła ją sobie do ust.
    W czasie modlitwy po przyjęciu Komunii Św., jak umiałem wynagradzałem Panu Jezusowi za tą zniewagę.

    Polubienie

  21. Gosia 3 pisze:

    Drogi Leszku!
    Pozwoliłam sobie przekleić ten Twój wpis, bo może niektórzy nie zdążą się z nim zapoznać a zniknie bo taka jest zasada na tym blogu, że wpis główny Słowo Boże wraz komentarzami znika następnego dnia. Jeśli sobie tego nie życzysz to Admin-Mariusz jutro usunie Twój komentarz.
    Pozwól, że odniosę się do Twojej odpowiedzi jutro bo mam bardzo ciężkie dni. Bardzo się cieszę, że jesteś z nami i serdecznie Cię pozdrawiam. Szczęść Boże!

    Polubienie

    • Gosia 3 pisze:

      Leszku!
      Bóg zapłać za własne świadectwo i za odwagę , że zwracasz uwagę kapłanom gdy robią coś nie poprawnie. Trzeba być wojownikiem Chrystusa i bronić go gdy popełniają błędy. Czasami wiemy , że i tak to nic nie pomoże bo szatan bardzo się rozpanoszył w Kościele Świętym i nie jeden kapłan nas nie posłucha bo nie jest Bożym kapłanem lub po prostu tego nie rozumie bo tak był nauczony. To wielka łaska to czuć. Ale to da owoce bo poznamy lepiej kapłanów i oddzielimy tych Bożych od wilków w owczych skórach. Czyli ma to sens a nie patrzeć na to obojętnie jakie ciosy i razy znowu są zadawane Jezusowi w jego mistycznym ciele. Ale to co piszemy nie upoważnia nikogo aby przestać chodzić do Kościoła. Niech wszyscy uświadomią sobie , że chodzimy na mszę św dla JEZUSA, który wciąż na nas czeka i pragnie do nas przyjść w Najświętszym Sakramencie. Dlatego wyciągajmy wnioski i podążajmy za Bożymi kapłanami.
      Ja nawiążę jeszcze do ks. Jacka Międlara. Wtedy gdy Jezus powiedział o nim w przesłaniu to ks. jeszcze nie popełniał pewnych błędów bo trwał w Kapłaństwie. Uważam że nadal powinien występować w koloratce bo w oczach Boga jest nadal kapłanem. To nie może być tak odchodzę z zakonu i ze wszystkim zrywam. Tak jak mąż zostawiający swoją małżonkę jest nadal jej mężem i obrączka jest sygnałem dla nas kobiet że jest to mężczyzna żonaty ( zajęty) i nie dla nas, tak i ks. powinien nadal manifestować koloratką – jestem małżonkiem Kapłaństwa. Ks występujący bez koloratki może być w oczach kobiet czasami obiektem pożądliwości a tutaj już ks daje to przyzwolenie do grzechu. Przecież na ulicy mija kobiety , które często nie przeglądają stron religijnych i nie widziały go np w tv. Dlatego , przepraszam was wszystkich ale w takiej sytuacji nie jest już dla mnie wzorem do naśladowania i mam mieszane odczucia.
      Leszku! nie widzisz Pana Jezusa to bardzo mi przykro bo to jak dla mnie namacalny znak że Jezus jest deptany w Kościele . Ale bardzo się cieszę. że odpowiedziałeś i mnie i Jezusowi jednocześnie. Przyszedł Jezus do na blog i niektórym z nas to pokazał. Dlaczego niektórym to nie wiem ale naliczyłam tych co widzą chyba 18 osób, a jeszcze muszę pokazać ks. i wielu osobom. I wy pokażcie.
      Wynagradzajmy Panu Jezusowi za to jego deptanie w Kościele bo jest naprawdę za co . Jezus wciąż cierpi. I cierpi nadal jego Matka Maryja bo współcierpi z własnym Synem jak na to patrzy.

      Polubienie

  22. Szafirek pisze:

    Oprócz błękitnego nieba,nic mi dzisiaj nie potrzeba…

    Polubienie

  23. Szafirek pisze:

    16 maja

    Święty Andrzej Bobola, prezbiter i męczennik
    patron Polski

    Andrzej urodził się 30 listopada 1591 r. w Strachocinie koło Sanoka. Pochodził ze szlacheckiej rodziny, bardzo przywiązanej do religii katolickiej. Nauki humanistyczne wstępne i średnie wraz z retoryką Andrzej pobierał w jednej ze szkół jezuickich, prawdopodobnie w Wilnie, w latach 1606-1611. Tu zdobył sztukę wymowy i doskonałą znajomość języka greckiego, co ułatwiło mu w przyszłości rozczytywanie się w greckich ojcach Kościoła i dyskusje z teologami prawosławnymi.
    31 lipca 1611 r., w wieku 20 lat, wstąpił do jezuitów w Wilnie. Po dwóch latach nowicjatu złożył w 1613 r. śluby proste. W latach 1613-1616 studiował filozofię na Akademii Wileńskiej, kończąc studia z wynikiem dobrym. Ówczesnym zwyczajem jako kleryk został przeznaczony do jednego z kolegiów do pracy pedagogicznej. Po dwóch latach nauczania młodzieży (1616-1618), najpierw w Brunsberdze (Braniewie), w stolicy Warmii, a potem w Pułtusku, wrócił na Akademię Wileńską na dalsze studia teologiczne (1618-1622), które ukończył święceniami kapłańskimi (12 marca 1622 r.). Rok później dopuszczony został do tak zwanej „trzeciej probacji” w Nieświeżu.
    W latach 1623-1624 był rektorem kościoła, kaznodzieją, spowiednikiem, misjonarzem ludowym i prefektem bursy dla ubogiej młodzieży w Nieświeżu. Jako misjonarz, Andrzej obchodził zaniedbane wioski, chrzcił, łączył sakramentem pary małżeńskie, wielu grzeszników skłonił do spowiedzi, nawracał prawosławnych. W latach 1624-1630 kierował Sodalicją Mariańską mieszczan, prowadził konferencje z Pisma świętego i dogmatyki. Wreszcie został mianowany rektorem kościoła w Wilnie. W latach 1630-1633 był przełożonym nowo założonego domu zakonnego w Bobrujsku. Następnie przebywał w Połocku w charakterze moderatora Sodalicji Mariańskiej wśród młodzieży tamtejszego kolegium (1633-1635). W roku 1636 był kaznodzieją w Warszawie. W roku 1637 pracował ponownie w Połocku jako kaznodzieja i dyrektor studiów młodzieży. W latach 1638-1642 pełnił w Łomży urząd kaznodziei i dyrektora w szkole kolegiackiej. W latach 1642-1643 ponownie w Wilnie pełnił funkcję moderatora Sodalicji Mariańskiej i kaznodziei. Podobne obowiązki spełniał w Pińsku (1643-1646), a potem ponownie w Wilnie (1646-1652). Od roku 1652 pełnił w Pińsku urząd kaznodziei w kościele św. Stanisława. W tym czasie oddawał się pracy misyjnej nad ludem w okolicach Pińska.
    Z relacji mu współczesnych wynika, że Andrzej był skłonny do gniewu i zapalczywości, do uporu we własnym zdaniu, niecierpliwy. Jednak zostawione na piśmie świadectwa przełożonych podkreślają, że o. Andrzej pracował nad sobą, że miał wybitne zdolności, był dobrym kaznodzieją, miał dar obcowania z ludźmi. Dowodem tego były usilne starania ówczesnego prowincjała zakonu w Polsce u generalnego przełożonego, aby o. Andrzeja dopuścić do „profesji uroczystej”, co było przywilejem tylko jezuitów najzdolniejszych i moralnie stojących najwyżej. Wytrwałą pracą nad sobą o. Andrzej doszedł do takiego stopnia doskonałości chrześcijańskiej i zakonnej, że pod koniec życia powszechnie nazywano go świętym. Dzięki Bożej łasce potrafił wznieść przeciętność na wyżyny heroizmu.
    Andrzej wyróżniał się żarliwością o zbawienie dusz. Dlatego był niezmordowany w głoszeniu kazań i w spowiadaniu. Mieszkańcy Polesia żyli w wielkim zaniedbaniu religijnym. Szerzyła się ciemnota, zabobony, pijaństwo. Andrzej chodził po wioskach od domu do domu i nauczał. Nazwano go apostołem Pińszczyzny i Polesia. Pod wpływem jego kazań wielu prawosławnych przeszło na katolicyzm. Jego gorliwość, którą określa nadany mu przydomek „łowca dusz – duszochwat”, była powodem wrogości ortodoksów. W czasie wojen kozackich przerodziła się w nienawiść i miała tragiczny finał.
    Pińsk jako miasto pogranicza Rusi i prawosławia był w tamtym okresie często miejscem walk i zatargów. Zniszczony w roku 1648, odbity przez wojska polskie, w roku 1655 zostaje ponownie zajęty przez wojska carskie, które wśród ludności miejscowej urządziły rzeź. W roku 1657 Pińsk jest w rękach polskich i jezuici mogą wrócić tu do normalnej pracy. Ale jeszcze w tym samym roku Kozacy ponownie najeżdżają Polskę. W maju roku 1657 Pińsk zajmuje oddział kozacki pod dowództwem Jana Lichego. Najbardziej zagrożeni jezuici: Maffon i Bobola opuszczają miasto i chronią się ucieczką. Muszą kryć się po okolicznych wioskach. Dnia 15 maja o. Maffon zostaje ujęty w Horodcu przez oddział Zielenieckiego i Popeńki i na miejscu ponosi śmierć męczeńską.
    Andrzej Bobola schronił się do Janowa, odległego od Pińska około 30 kilometrów. Stamtąd udał się do wsi Peredił. 16 maja do Janowa wpadły oddziały i zaczęły mordować Polaków i Żydów. Wypytywano, gdzie jest o. Andrzej. Na wiadomość, że jest w Peredilu, wzięli ze sobą jako przewodnika Jakuba Czetwerynkę. Andrzej na prośbę mieszkańców wsi, którzy dowiedzieli się, że jest poszukiwany, chciał użyczonym wozem ratować się ucieczką. Kiedy dojeżdżali do wsi Mogilno, napotkali oddział żołnierzy.
    Z Andrzeja zdarto suknię kapłańską, na pół obnażonego zaprowadzono pod płot, przywiązano go do słupa i zaczęto bić nahajami. Kiedy ani namowy, ani krwawe bicie nie złamało kapłana, aby się wyrzekł wiary, oprawcy ucięli świeże gałęzie wierzbowe, upletli z niej koronę na wzór Chrystusowej i włożyli ją na jego głowę tak, aby jednak nie pękła czaszka. Zaczęto go policzkować, aż wybito mu zęby, wyrywano mu paznokcie i zdarto skórę z górnej części ręki. Odwiązali go wreszcie oprawcy i okręcili sznurem, a dwa jego końce przymocowali do siodeł. Andrzej musiał biec za końmi, popędzany kłuciem lanc. W Janowie przyprowadzono go przed dowódcę. Ten zapytał: „Jesteś ty ksiądz?”. „Tak”, padła odpowiedź, „moja wiara prowadzi do zbawienia. Nawróćcie się”. Na te słowa dowódca zamierzył się szablą i byłby zabił Andrzeja, gdyby ten nie zasłonił się ręką, która została zraniona.
    Kapłana zawleczono więc do rzeźni miejskiej, rozłożono go na stole i zaczęto przypalać ogniem. Na miejscu tonsury wycięto mu ciało do kości na głowie, na plecach wycięto mu skórę w formie ornatu, rany posypywano sieczką, odcięto mu nos, wargi, wykłuto mu jedno oko. Kiedy z bólu i jęku wzywał stale imienia Jezus, w karku zrobiono otwór i wyrwano mu język u nasady. Potem powieszono go twarzą do dołu. Uderzeniem szabli w głowę dowódca zakończył nieludzkie męczarnie Andrzeja Boboli dnia 16 maja 1657 roku.
    Kozacy wkrótce wycofali się do miasta. Ciało Męczennika przeniesiono do miejscowego kościoła. Jezuici przenieśli je potem do Pińska i pochowali w podziemiach kościoła klasztornego. Po latach o miejscu pochowania Andrzeja zapomniano. Dnia 16 kwietnia 1702 roku Andrzej ukazał się rektorowi kolegium pińskiego i wskazał, gdzie w krypcie kościoła pod ołtarzem głównym znajduje się jego grób. Ciało znaleziono nietknięte, mimo że spoczywało w wilgotnej ziemi. Było nawet giętkie, jakby niedawno zmarłego człowieka. Zaczęły się mnożyć łaski i cuda. Od roku 1712 podjęto starania o beatyfikację. Niestety, kasata jezuitów i wojny, a potem rozbiory przerwały te starania. Ponownie Andrzej miał ukazać się w Wilnie w 1819 r. dominikaninowi, o. Korzenieckiemu, któremu przepowiedział wskrzeszenie Polski (będącej wówczas pod zaborami) i to, że zostanie jej patronem. Ku wielkiej radości Polaków beatyfikacja miała miejsce dnia 30 października 1853 roku.
    W roku 1820 jezuici zostali usunięci z Rosji, a opiekę nad ciałem Świętego objęli pijarzy (1820-1830). Relikwie przeniesiono potem do kościoła dominikanów. Wreszcie po wydaleniu dominikanów (1864) przejęli straż nad kościołem i relikwiami kapłani diecezjalni. W roku 1917 przy udziale metropolity mohylewskiego Edwarda von Roppa dokonano przełożenia relikwii. W roku 1922, po wybuchu rewolucji, ciało zostało przeniesione do Moskwy do muzeum medycznego. W roku 1923 rząd rewolucyjny na prośbę Stolicy Apostolskiej zwrócił śmiertelne szczątki bł. Andrzeja. Przewieziono je do Watykanu do kaplicy św. Matyldy, a w roku 1924 do kościoła jezuitów w Rzymie Il Gesu. 17 kwietnia 1938 roku, w uroczystość Zmartwychwstania Pańskiego, Pius XI dokonał uroczystej kanonizacji bł. Andrzeja (wraz z bł. Janem Leonardim i bł. Salvatorem de Horta). W roku 1938 relikwie św. Andrzeja zostały uroczyście przewiezione do kraju. Przejazd relikwii specjalnym pociągiem przez Lublianę, Budapeszt do Polski, a następnie przez wiele polskich miast (w tym Kraków, Poznań, Łódź aż do Warszawy) był wielkim wydarzeniem. W każdym mieście na trasie organizowano uroczystości z oddaniem czci świętemu Męczennikowi. W Warszawie, po powitaniu w katedrze, relikwie spoczęły w srebrno-kryształowej trumnie-relikwiarzu w kaplicy jezuitów przy ul. Rakowieckiej. W roku 1939 relikwie zostały przeniesione do kościoła jezuitów na Starym Mieście. Podczas pożaru tego kościoła trumnę przeniesiono do dominikańskiego kościoła św. Jacka, by w roku 1945 przenieść ją ponownie do kaplicy przy ul. Rakowieckiej. Tam do dziś szczątki doznają czci w nowo wybudowanym kościele św. Andrzeja Boboli, podniesionym do rangi narodowego sanktuarium. Warto jeszcze dodać, że z okazji 300-letniej rocznicy śmierci św. Andrzeja papież Pius XII wydał osobną encyklikę (16 V 1957), wychwalając wielkiego Męczennika.
    W kwietniu 2002 r. watykańska Kongregacja Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, przychylając się do prośby Prymasa Polski kard. Józefa Glempa, nadała św. Andrzejowi Boboli tytuł drugorzędnego patrona Polski. Od tej pory obchód ku jego czci podniesiony został w całym kraju do rangi święta. Uroczystego ogłoszenia św. Andrzeja Boboli patronem Polski dokonał kard. Józef Glemp w Warszawie podczas Mszy świętej w sanktuarium ojców jezuitów, w którym są przechowywanie relikwie Świętego, 16 maja 2002 r. Święty jest ponadto patronem metropolii warszawskiej, archidiecezji białostockiej i warmińskiej, diecezji drohiczyńskiej, łomżyńskiej, pińskiej i płockiej. Jest czczony także jako patron kolejarzy.

    W ikonografii św. Andrzej Bobola przedstawiany jest w stroju jezuity z szablami wbitymi w jego kark i prawą rękę lub jako wędrowiec.

    Polubienie

    • Leszek pisze:

      Z książki „Święta Pani” Stefanii Fulii Horak z rozdz. ‚Świętych obcowanie’:
      …Św. Andrzej Bobola zjawił mi się pierwszy raz w dniu 3 maja 1938r. „Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus” – powiedział.
      Spytałam go, czy będzie Patronem Polski?
      „Już nim jestem (jego kanonizacja miała miejsce 17.04.1938r. – dop. mój), gdyż nadchodzą ciężkie znowu czasy i trudne. Będę wam pomagał. Gdy Polska będzie w niebezpieczeństwie, ukażę się ogromnym tłumom ludzi. Grozi jej obecnie dwóch wrogów”.
      Których?
      „Nie wolno mi tego powiedzieć. Powiem, gdyby było trzeba i gdy mi Bóg pozwoli. Ludzie nie dość gorąco i nie tak, jak trzeba, zwracają się do mnie. Mogę być bardzo pomocny w zażegnywaniu wielkich katastrof. Mogę nieść ulgę w cierpieniu. …
      Czy męczeństwo bolało?
      „Tak, w pierwszych chwilach. Cierpienie to nie mogło być odjęte, gdyż było dobrowolne. Po pewnym czasie ból znieczuliło wewnętrzne widzenie przyszłego życia, które Bóg okupił cierpieniem przewyższającym wszystkie męczeństwa świata. Miłość Boga i Jego łaska daje wielką moc. Przygotujcie się, bo idą bardzo ciężkie czasy. Będzie to walka dobra ze złem, jasnych z ciemnymi. Przygotujcie się, bo idą bardzo ciężkie czasy. Będzie to walka dobra ze złem. Powiedz ludziom, że grożą im straszne rzeczy za to, że zaniedbują sprawy wewnętrznego życia. Możesz mnie zawsze prosić, a wysłucham cię. Błogosławię cię od Boga”. (str. 208)

      Polubienie

  24. bozena2 pisze:


    Ks. Natanek – Manifestacja W-wa 11.05.2017 r. Przed Pałacem Prezydenckim

    Polubienie

    • Szafirek pisze:

      Bozenko,wczoraj napisałaś tak do Gosi:

      „bozena2 said:

      15 maja 2017 o 21:14

      Gosiu, czy odpowiesz mi na pytanie, zadałam je jakieś dwa dni temu, dziękuję.

      Lubię

      Odpowiedz”

      A ja od siebie powiem,że ja też pytałam ostatnio w pewnej sprawie i m.in. Ty mi Bozenko nie odpowiedziałaś.Chodziło o to ile zdjęć przeze mnie zamieszczonych widać na wpisie „Na żywo u nas”.Pytałam,bo cos się tu na blogu dziwnie dzieje i osobiście mam podejrzenia,ze nie wszyscy widzą wszystkie komentarze,wiec chciałam to sprawdzić.No i stwierdzam,że chyba jest cos nie tak,bo Ty i pare osoób nie odpowiedziało,więc wychodzi na to,ze i moje pytanie nie jest widoczne dla wszystkich 😦
      Nie wiem,wydaje mi się ,że ktoś chce zepsuć ten blog,mam problemy nawet z pisaniem komentarzy,jakby mi ktoś pisanie liter blokował.
      Pozdrawiam.
      Szczęść Boże!

      Polubienie

  25. Gosia 3 pisze:

    Bożenko! ja Ci wczoraj póżnym wieczorem odpisałam. Ciekawa jestem czy przeczytałaś. Na przyszłość nie zadawaj pytań pod Słowem Bożym bo ten wpis na drugi dzień znika. Pozdrawiam

    Polubienie

  26. bozena2 pisze:

    Witam was, na zdjęciu widzę postać na posadzce, ale nie rozróżniam jej. Odpowiedzi twojej Gosiu nie znalazłam. Napisałam o tych orędziach, bo biorę je pod rozwagę. Pozdrawiam.

    Polubienie

    • Gosia 3 pisze:

      Bożenko2!
      ja Cię bardzo proszę abyś pytań i ważnych komentarzy nie zamieszczała pod Słowem Bożym, bo ja naprawdę nie mam czasu aby dwa razy odpowiadać na to samo pytanie. A z grzeczności to zrobię.
      Otóż przeczytałam pobieżnie te orędzia ale ja nie jestem do tego upoważniona by je oceniać. Zostawmy to teologom. Poza tym bardziej skupiam się na naszej własnej małej i skromnej misji na blogu i nie tylko. Wciąż pracuję zawodowo, jestem żoną , matką i babcią wspaniałych wnuków i niestety nie mam czasu studiować wszystkich orędzi na świecie a nawet tych w Polsce tym bardziej że nie wiem skąd nagle się pojawiają. Przepraszam , że odpisuję tak póżno ale ostatnio bardzo brakuje mi czasu.
      Szczęść Boże!!! 🙂

      Polubienie

      • bozena2 pisze:

        Myślałam, że znajdziesz analogię.

        Jesteście plemieniem królewskim. Plemieniem Lechitów

        Pozdrawiam.

        Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        Witaj Bożenko! a od kiedy Ty znasz te orędzia? Ja po raz pierwszy o nich słyszę od Ciebie. Może one były gdzieś rozpowszechniane np na Foceboku.
        Pamiętam , że Pan Jezus mówił do znajomej jak bardzo był obrażany w Warszawie. tęcza itp. i mówił o karze za te grzechy.
        Ponadto tutaj jest orędzie dotyczące Radio Maryja. Moja siostra modliła się z radiem Koronką do Bożego Miłosierdzia. I ona przestała bo są dni kiedy Koronkę odmawia się niedbale jakby dla zaliczenia. Piękna modlitwa zamieniana jest w takie ” szybkie tempo” że na pewno rani całe Niebo. Oby to się zmieniło bo kara będzie sroga za takie kaleczenie modlitwy.
        Serdecznie pozdrawiam. Szczęść Boże!!!

        Polubienie

      • bozena2 pisze:

        Gosia, jeszcze o Arce Przymierza, która ma być znaleziona w Polsce, z tego co pamiętam z objawień do twojej znajomej, a Polacy są plemieniem królewskim
        – Powitałeś nowy dzień otwierając Pismo Święte i tam natrafiłeś na przenoszenia Arki i [na] króla Dawida. Jednakże nie nad tym się zastanawiałeś tylko patrzyłeś na imiona czy mają rdzeń słowiański. Ku swemu zaskoczeniu zauważyłeś, że imię Dawid można czytać jako „da wid”, czyli da światło. Zastanawiasz się czy to przypadek, czy nie. Nie, dziecko, to nie przypadek. Dawid rzeczywiście jest imieniem pochodzącym od złożenia „da” i „wid”. Jednakże należy to imię rozpatrywać w jeszcze szerszym kontekście. Dawid został królem. Król da światło. Nie chodzi jednak o ziemskiego króla. Jego potomek Chrystus dał światło. Dałem światło. Król to Bóg. Pomiędzy słowem „Jahwe” i słowem „Lech, Lah” jest zbieżność, którą synu zauważyłeś. „Iah”. „L” w Izraelu pod wpływem mowy semickiej przeszło w „I”.
        http://cyprianpolakwiara.blogspot.com/2017/05/10-v-2017-cz-1-dawid-da-wid-da-swiato.html

        Polubienie

  27. Szafirek pisze:

    Leszek powiedział/a
    28 Lipiec 2014 @ 23:35
    Z przekazu Ducha Świętego: … Chcę, aby każdy człowiek dobrowolnie zrezygnował z tego, co podpowiada mu demon. … Demon podsuwa swoje pokusy, pragnienia w myśli każdego człowieka. Z początku są one bardzo miłe, bardzo powabne, niezwykle atrakcyjne. Patrz człowiecze, ku czemu zmierza twoja myśl, ku jakim owocom. … Nie usiłuj podtrzymać myśli, którą ci podaje, choć jest miła i atrakcyjna…
    O tym samym możemy przeczytać w jakże pożytecznym dla duszy dziele Tomasza a Kempis „O naśladowaniu Chrystusa”:
    Z cz. 1 „Zachęty pomocne dla życia duchowego”, Rozdział XIII
    O PRZEZWYCIĘŻANIU POKUS
    1. Póki żyjemy na ziemi, nie możemy uniknąć cierpienia i pokus. Dlatego w Księdze Hioba czytamy: Bojowaniem jest żywot ludzi na ziemi.
    Niech więc każdy strzeże się pokus i czuwa w modlitwie, aby nie wtargnął którędy wróg i nie usidlił go, nie śpi on bowiem, ale krąży szukając, kogo by pożreć (1P 5,78). Nikt nie jest aż tak doskonały i święty, aby nie doświadczał pokus, pozbyć się ich zupełnie nie zdołamy.
    2. A przecież pokusy bywają nawet pożyteczne, choć są uciążliwe i męczące, bo przez nie człowiek staje się pokorniejszy, czystszy i mądrzejszy. Wszyscy święci przechodzili przez rozliczne udręki i pokusy, a jednak nie przestawali się doskonalić. Ci zaś, którzy nie zdołali oprzeć się pokusom, odpadli i zginęli…
    3. Człowiek nie może być bezpieczny od pokus, dopóki żyje, ponieważ to w nas samych tkwi źródło pokusy, jako że urodziliśmy się z pożądania…
    4. Kto tylko zewnętrznie unika pokus, nie wyrywając ich korzenia, niewiele osiągnie; tym rychlej wrócą i tym bardziej dręczyć go będą…
    5. Przyczyną tych wszystkich złych pokus jest chwiejność ducha i mała ufność do Boga. Bo jak okręt bez sternika fale ciskają to tu, to tam, tak człowiek słaby i niestały w swoich postanowieniach miota się pośród pożądań (Syr 2,5). Ogień hartuje żelazo, a pokusa człowieka sprawiedliwego. Często nie wiemy, do czego jesteśmy zdolni, dopiero pokusa ujawnia nam, kim jesteśmy. Czuwajmy więc zwłaszcza na początku, bo wtedy łatwiej pokonać wroga, jeśli nie dopuści się go pod żadnym pozorem do bram duszy, lecz odpędza go się od progu, choćby już i kołatał do wrót… Najpierw przychodzi do głowy tylko zwykła myśl, od niej rozpala się wyobraźnia, a potem już człowiek zaczyna lubować się obrazami, jeden niedobry poryw i – przyzwolenie. Tak pomalutku wkracza w nas przebiegły wróg, jeżeli nie wyparliśmy go na początku. A jeśli kto zwleka i ociąga się w tej walce, staje się coraz bardziej bezsilny, gdy wróg rośnie w siłę…
    Więcej i dalej: http://www.ugrewicz.internetdsl.pl/kempis/zachety/zachety13.html

    Leszek powiedział/a
    28 Lipiec 2014 @ 23:45
    Z cz. 3 „O wewnętrznym ukojeniu”, z Rozdz. VI O PRÓBACH PRAWDZIWEJ MIŁOŚCI:
    … 4. Wiedz, że odwieczny wróg zawsze stara się przeszkodzić ci w twoim pragnieniu dobra, usiłuje odciągnąć cię od służby Bożej, od czci świętych, od rozpamiętywania mojej męki, od uprzytamniania sobie grzechów, od baczenia na własne serce i od silnego postanowienia doskonałości.
    Podsuwa wiele złych myśli, aby cię wpędzić w smutek i strach, odrywa od modlitwy i czytania Pisma. Nie lubi szczerej spowiedzi i robi, co może, abyś przestał przyjmować Komunię świętą. Nie wierz mu i nie zważaj na niego, choćby ciągle nastawiał na ciebie podstępne sidła.
    To jego sprawa, że przychodzą myśli złe i nieczyste. Powiedz mu: Precz, duchu nieczysty, zawstydź się, nędzniku, jakże jesteś nikczemny, że podszeptujesz mi do ucha takie rzeczy. Odstąp ode mnie, zwodzicielu, nie znajdziesz u mnie posłuchu, bo najdzielniejszy wojownik, Jezus, jest ze mną, a ty okryjesz się wstydem (Ps 35,25n). Wolę umrzeć i znieść każdą karę niż ulec tobie. Milcz i oniemiej, nie będę cię więcej słuchał, choćbyś nie wiem jak mnie zadręczał. Pan jest moim światłem i zbawieniem, czegóż się ulęknę? Choćby stanęły przeciwko mnie całe siły zbrojne, nie ulęknie się moje serce (Ps 27,3). Pan jest moją pomocą i wybawieniem.
    5. Walcz jak dzielny rycerz, a jeśli czasem wskutek słabości upadniesz, zbierz nowe siły i proś z ufnością o większą łaskę, a strzeż się tylko próżnego samozadowolenia i pychy. Przez to błądzą ludzie i wpadają w nieuleczalną niekiedy ślepotę. Upadek pysznych, co siebie w swojej głupocie cenią nad wszystko, niech ci będzie przestrogą i stałą zachętą do pokory.
    http://www.ugrewicz.internetdsl.pl/kempis/wewnatrz/wewnatrz6.html

    Polubienie

  28. bozena2 pisze:

    Fatima: orędzie po mistrzowsku zignorowane https://gloria.tv/article/EBseGyHVcBQe6AHXvdTwz3z94
    Nie spodziewałem się niczego dobrego po wizycie Franciszka Papieża w Fatimie. To znaczy: ani poświęcenia Rosji Niepokalanemu Sercu Maryi ani – przynajmniej – podjęcia działań na rzecz upowszechnienia nabożeństwa pięciu pierwszych sobót miesiąca, stanowiących wynagrodzenie za bluźnierstwa i obelgi przeciwko Matce Bożej.

    Niestety, nie zawiodłem się na Franciszku. Wygłosił on absolutnie nijakie przemówienie, pomijające wszystkie najważniejsze kwestie związane z objawieniami maryjnymi w Fatimie. Nie ma więc nic podkreślającego dramatyczne wezwanie do nawrócenia, nic o możliwości i godziwości nałożenia na świat kary boskiej, nic na temat konieczności podejmowania wyrzeczeń czy ofiarowania cierpień w intencji nawrócenia grzeszników. Nie ma nic o szczególnych przymiotach Dzieci Fatimskich – Hiacynty i Franciszka, których Bergoglio ponoć kanonizował. Wreszcie – nie ma nic o modlitwie różańcowej, do której nawoływała Matka Boża.

    Co argentyński Biskup Rzymu uznał zaś za godne szczególnej uwagi? Przeczytajmy:
    W swoich „Wspomnieniach” (III, n. 6) Siostra Łucja oddała głos Hiacyncie, dopiero co obdarzonej wizją: „Czy nie widzisz dróg, ścieżek i pól, pełnych ludzi, którzy płaczą z głodu, bo nie mają nic do jedzenia? A Ojciec Święty modli się w kościele przed Niepokalanym Sercem Maryi i razem z nim modli się bardzo dużo ludzi”. Dziękuję wam, bracia i siostry, że mi towarzyszycie! Nie mogłem tutaj nie przybyć, aby oddać cześć Maryi Pannie i Jej powierzyć Jej synów i córki. Pod Jej płaszczem nie zagubią się; z Jej ramion przyjdzie nadzieja i pokój, których potrzebują i o który błagam dla wszystkich moich braci w chrzcie i w człowieczeństwie, a zwłaszcza dla chorych i niepełnosprawnych, więźniów i bezrobotnych, ubogich i opuszczonych.
    Można więc powiedzieć: wielki jubileusz fatimski odbył się, bo musiał; a Franciszek uczestniczył w nim, bo musiał. Tak jak musiałby zapewne pojechać na setne urodziny nielubianej ciotki, której nigdy nie mógł wybaczyć, że go targała za ucho, złapawszy na popalaniu papierosów z chuliganami w bramie. Ale teraz może zająć się tym, co lubi i co najważniejsze: pomocą dla uchodźców w Europie, interkomunią z protestantami czy potępianiem integryzmu. http://www.bibula.com

    PROSZĘ, PRZECZYTAJ:

    O pokój i zgodę między narodami NA STOJĄCO błagał Franciszek w swej modlitwie w kaplicy Objawień w sanktuarium Matki Bożej Różańcowej w Fatimie.
    MATKA BOŻA: Prezentując światu wielkie oszustwo, wykorzystają proroctwa z Fatimy, aby sprofanować Mój wizerunek. …
    I POSŁUCHAJ: Fatima to oszustwo”. Franciszek przeczy objawieniom! Poznaj nieznaną treść trzeciej tajemnicy!
    https://gloria.tv/video/1p2oDvMgY2UR4WLradJV4nda4
    Opracował Jerzy Poleszczuk

    Polubienie

  29. Gosia 3 pisze:

    Polubienie

  30. Gosia 3 pisze:

    Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i Maryja zawsze Dziewica!

    Chciałam Was zapytać czy ktoś z Was zauważył tę plamę krwi na szybie papieża Franciszka? Włączcie sobie 1min 33 sek do 4,50 przejazd papamobile( powyższe video). A może to jest coś celowo namalowane na znak tego co wydarzyło się przed laty gdy kula trafiła naszego Ojca Świętego Jana PawłaII.

    Mam jeszcze drugie pytanie czy podczas odmawianego Różańca Świętego 12 maja wieczorem p. Franciszek miał w ręku Różaniec.? Może ktoś oglądał cały odmawiany Różaniec. SIEDZIAŁ tyłem do ekranu a przodem do Maryi. Jak w ogóle można siedzieć w obecności niewiasty i to jeszcze jakiej Niewiasty obleczonej w Słońce i Księżyc pod jej stopami a na jej głowie wieniec z gwiazd 12. Matka Boża stała a on siedział. Przed Najświętszym Sakramentem czyli Jezusem z kolei STAŁ.

    Polubienie

  31. Gosia 3 pisze:

    Przepraszam poniższe wideo, a wpis z godz. 21:25 jest nieaktualny i Mariuszka proszę o usunięcie, bo to jest widoczne na szybie a nie na sutannie.

    Polubienie

  32. Gosia 3 pisze:

    Mariusz! wpis z 20:57 do usunięcia a ten z 21:25 aktualny. Ale ten z 20:57 i tak czeka na moderację do jutra.

    Polubienie

  33. Szafirek pisze:

    Gosia,ja widzę tą plamę.Wydaje mi się,ze to jest coś na szybie przyklejone,może jakiś kwiatek czerwony,może ktoś rzucił na samochód? Ale co by to nie było to wygląda tak dziwnie i zwłaszcza na początku tak się rozmazuje to coś na szybie na nagraniu i wygląda jak czerwona plama.Może to jakiś znak?
    Pozdrawiam.
    Szczęść Boże!

    Ps.Miałam odpisać co do zdjęć i mojego pytania.Więc zgadza się ilość zdjęć.Dziękuję osobom,które odpowiedziały na moje pytanie,szkoda ,że nie wszyscy.Z tego mogę wnioskować,że nie wszyscy widzą moje wszystkie komentarze 😦

    Polubienie

  34. Gosia 3 pisze:

    No nie! Mariusz pousuwał wszystko! no to załamać się można Szafirku!

    Jednym słowem wspaniała współpraca. „Dziękuję Mariuszku”

    Polubienie

    • mariusz2015 pisze:

      Szczęść Boże Gosiu 3,

      Jakbym wiedział, że coś może być nie tak i zachowałem to co usunąłem do momentu, aż potwierdzisz publicznie, że wszystko jest ok, lub mnie zganisz i napiszesz konkretnie co wymazać.

      Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        Mariuszku! jeszcze raz Cię proszę usuń mój wpis z godz.20:57.
        Bóg zapłać!

        Polubienie

      • mariusz2015 pisze:

        Gosiula,

        Pamiętaj, że ja nigdy nikomu, a zwłaszcza bliskim nie robię na złość. Problem tylko w tym, że jest różnica pomiędzy wyciągnięciem czegoś ze spamu, a wykasowaniem czegoś czegoś pomiędzy czymś, bo mogę wykasować np. Szafirka, kopię Leszka.

        Polubienie

      • mariusz2015 pisze:

        Czy teraz dobrze?

        Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        Mariuszku!
        usunąłeś znowu dwa wpisy zamiast jednego ale już się nie trudż i nie przywracaj. Ale Cię zapytam co Ty sądzisz o tej czerwonej plamie na szybie papamobile , którym poruszał się p.Franciszek po Fatimie 12 maja. Ciekawa jestem czy ktokolwiek ją widzi oprócz mnie i Szafirka? Trzeba powyższe video ( mój wpis 21:21) obejrzeć od początku do gdzieś tak 4min 50
        Wszystkich pozdrawiam bardzo serdecznie. Szczęść Boże!!!

        Polubienie

  35. Szafirek pisze:

    Miałam nie pisać o tym,ale może ktoś coś podpowie.Dziś miałam dziwny sen.Śniło mi się,że pisałam list,na jakiejś specjalnej stronie w internecie,do Puerto Rico w sprawie objawień.

    Czy ktoś może wie czy są jakieś objawienia z Puerto Rico? Jedynie z tego co udało mi się znaleźć w internecie jak wpisuje w gogle to ks.Natanek coś podobno o tym mówił,ale ja osobiście nie słyszałam.Większość też co się wyświetla to coś o Nowennie z ofiarowanych Komunii św.Czy jest takie objawienie i czy można gdzieś je przeczytać?,bo ja nie mogę znaleźć.Może ktoś z Was wie coś więcej? Jeśli tak to bardzo proszę o informacje.

    Pozdrawiam serdecznie Wszystkich.
    Szczęść Boże!

    Polubienie

  36. Mateusz pisze:

    Odmawiam od ponad roku tę nowennę. Na blogu KP było napisane na ten temat. Wklejałem kiedyś link tu na blog.

    Polubienie

    • Mateusz pisze:

      Tu jest wszystko opisane. Rycerze Chrystusa Króla odmawiają te nowenny.

      https://dzieckonmp.wordpress.com/2015/11/17/jezus-krol-wszystkich-narodow-3/

      Polubienie

      • Szafirek pisze:

        Dziękuję Ci bardzo Mateuszu.Ten wpis co teraz podałeś link do KP to pamiętam,ale nie wiedziałam,że to z tego miejsca akurat te objawienia,bo tam w jednym miejscu małymi literami napisane.
        Tak czy inaczej bardzo mnie ten sen zdziwił.Rano to pomyślałam,że raczej z Puerto Rico to nie ma objawień.
        To widocznie mam tą Nowennę odmówić jak taki sen.
        Pozdrawiam Cię serdecznie.
        Szczęść Boże!

        Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        Mateuszu i Szafirku!
        chciałam Wam napisać, że jak kiedyś czytałam ten wpis na blogu u Pana Bronka to ten wizerunek Chrystusa Króla Wszystkich Narodów wgrał mi się bez mojego udziału na komputerze w pracy jako ikonka pod linkiem z napisem Jezus Król. Przyszłam do pracy któregoś dnia i patrzę co to za napis u mnie w komputerze w pracy przecież je tego nie zarejestrowałam. I jak kliknęłam to wyświetlił mi się ten obraz. Postanowiłam, że pomimo że to komputer służbowy ja tego napisu nie usunę. pomyślałam Ty Królu opiekuj się mną w mojej pracy także :). I kiedyś Informatyk przyszedł do mnie do pokoju bo coś tam się narobiło w komputerze ale ja się tego nie wstydzę i cały czas mój Król jest ze mną. Zresztą kolega też to widział, jednak nikt nic mi na ten temat nie powiedział, ale co oni sobie myślą to mnie to nie obchodzi.
        Ale Szafirku! pierwsze słyszę że te objawienia są z Puerto Rico bo na bogu KP nic tam nie było na ten temat a może nie doczytałam.
        Pozdrawiam serdecznie.!!!

        Polubienie

  37. Leszek pisze:

    Polecam następny wartościowy film zatyt. „Sprawa Lucii” oparty na autentycznych faktach, o którego treści można by powiedzieć za Panem Jezusem: „Nie ma nic ukrytego, co by nie wyszło/nie miało wyjść na jaw” (Łk 12,2) czyli prawda jak oliwa zawsze na wierzch wypływa:

    Polubienie

  38. Leszek pisze:

    Dla zainteresowanych:
    W dniach 19-21 maja AD 2017 w Szczecinie ma się odbyć Forum Charyzmatyczne zatyt. „Maryja Gwiazda Ewangelizacji”, z udziałem m.in. ks. Piotra Glasa, ks. Michała Olszewskiego, ks. Dominika Chmielewskiego, dr Wincentego Łaszewskiego.
    Pod poniższym adresem będzie można oglądać te Forum na żywo:
    http://www.dobremedia.org/index.php/aktualnosci/284-szczecin

    Polubienie

  39. Aviso pisze:

    Polecam piękne orędzie Matki Boskiej Częstochowskiej z dn.16 maja na stronie http://www.miriam-milosierdzie.pl.
    Szczęść Boże wszystkim.

    Polubienie

    • Szafirek pisze:

      Katedra Wawelska
      Kraków, 16.05.2017

      Mateńko Fatimska! Spójrz na Swój naród, którego Królową jesteś i ulituj się nad jego biedą duchową. Ciągle zło miota swe pociski, nie umiemy znaleźć w sercach pokoju, ciągłe niepokoje, swary drażliwe, lęk o przyszłość. Daj, o Pani, siłę temu, który na czele narodu ustanowiony i rządowi, by w świetle Ducha Bożego podejmowali decyzje. Dodaj im, Mateńko, siły i przeprowadź przez ścieżki trudne i niebezpieczne. Ufamy, że wysłuchasz Swe dzieci, wskażesz drogi prowadzące do Chrystusa, naszego Pana i Króla. Wskaż, Mateńko Cudowna, co mamy czynić , by nie zginąć, nie poddać się w tej nierównej walce. Wspomagaj nas, prowadź a umocnij w drodze, byśmy doszli do celu, jaki wskazujesz.

      Matka Boża Częstochowska (z obrazu przed ołtarzem)
      C óreczko Moja, ukochana i wybrana szczególnie!
      Dla narodu Mego przemówię i wskażę wam czego pragnę, ty zaś przepowiadać, przekazywać będziesz co powiedziane dla was, dla wybranych Moich dzieci, prowadzonych i chronionych na drodze duchowego wzrostu.
      Wskazania wydane uprzednio przez ciebie dochodziły do niektórych serc, lecz przyjdzie taki czas, że te wskazania będą cennością wielką, gdy przyjdzie moment grozy.
      To, co powiedziane wcześniej, niech poruszy serca wasze! Nie jest to słowo rzucane na wiatr, Moje ukochane dzieci!
      Słowo Moje to Słowo Matki i Królowej !
      To wy wybraliście Mnie, w swych sercach! Niektórzy, nieliczni, ustanawiają Mnie w takim dostojeństwie – Matki i Królowej.
      Trzeba bardziej głębszego ustanowienia w swym sercu i w życiu doczesnym trzeba baczenia, by nie uchybić w swych postanowieniach. Co przyrzeczone – zachowywać! (Śluby Jasnogórskie).
      Dzieci Moje w wybraństwie tego narodu stające przede Mną, Królową, przybliżcie się z waszymi troskami, niepokojem serc, lękiem o przyszłość waszą. Zbliżcie się ku Mnie, wołam was, przybliżcie się, nie oddalajcie!
      Ja, Matka wasza, czekam na ukochane dziateczki, by przygarnąć smutnych, zagubionych. Ja jestem z wami i czekam na każde dziecko Moje szukające ratunku, zagubione. Przyjmę każde dziecko potrzebujące wsparcia, każde wołające serce, łkające z goryczy.
      Przyjdźcie ku Mnie! W Mej trosce, opiece osiągniecie spokój, pokrzepicie się Miłością, której tak wam brakuje. W Mej Miłości doświadczycie pokoju ducha, radości, która tak potrzebna każdemu.
      Każdy, kto zbliży się ku Mnie, zostanie w Mej opiece i trosce a Miłości wielkiej! Oczyszczone, zaopatrzone dzieci ukochane przedstawię i przekażę, jako Matka Syna Mego a Króla waszego, Bogu Najwyższemu w Trójcy. Ja przekazuję Synowi Memu wszystkie dzieci już przygotowane dla obdarowań wielkich z Miłości, radości ze zbliżenia waszego w wierze i ufności.
      Miłość Zbawiciela w potędze ogarnia dzieci zbliżone i następuje wówczas przelanie i zjednanie miłości Bożej i ludzkiej. W niej znajdziecie pokój, miłość piękną, radość nieporównywalną do niczego w świecie waszym.
      Ukazałam wam, dzieci Moje w wybraństwie, jak i czego oczekuję od was, by przeprowadzić, zbliżyć do szczęścia, które jeszcze wam, szukającym, nie jest znane.
      Szukajcie, a znajdziecie u Mnie wszystko, czego wam potrzeba, by zachować pokój istnienia, radość, której stale wam brakuje.
      Przychodzę ku wam, mówię, przemawiam lecz są niesłyszący, nie rozumieją co powiadam, do czego was wzywam. Pochylcie głowy wasze, by wsłuchać się w głębię serc i przynieść Mnie to, co zasłyszane, bym w prośbie waszej podjęła i przekazała w miłosierne Serce Jezusa – oczekującego was, waszego wołania i tęsknoty.
      Naród ten, w wybraństwie ustanowiony, przejdzie jeszcze wiele stopni, by ustanowiony został jego status wśród narodów świata.
      Tego pragnie Bóg Najwyższy! Pragnie wszystkich serc, o każde serce toczy się walka na nizinach waszych.
      Sami tego doświadczacie, a nie rozumiecie, że
      – wojna ta, jej zwycięstwo do was należeć będzie, jak zapowiedziane.
      Zechciejcie tylko spełniać to, co zapowiadane.
      Wszelkie granice dobra i zła są już przez was, dzieci Moje, niedostrzegane!
      Rozdzielić trzeba czyny dobre, czyny złe, i określać wedle wzoru – przykazań Bożych.
      Wystarczy tylko przestrzeganie tej tablicy przykazań od zarania dziejów waszych – to tylko, a świat i jego przyszłość będą w pokoju i radości.
      Kochajcie Boga Najwyższego, a gdy kochacie prawdziwie – nie uczynicie niczego, co Jemu mogłoby się nie podobać.

      To miłość jest wyznacznikiem dobra!
      To miłość buduje waszą przyszłość!

      To miłość kształtuje wasz dobrobyt, pokój i szczęście!

      Wydajcie swe serca Bogu Najwyższemu, Ojcu, który zrodził ze Swej Miłości potężnej, niewyrażalnej – was, ukochane dzieci! Jesteście dziećmi Boga Jedynego,
      Jemu cześć i chwałę oddawajcie, a pokój i radość zatriumfują w świecie!
      Moje błogosławieństwa wydaję z Serca Matki, Królowej waszej
      – na wasze sielstwa, by zapłonął znicz wiary, ufności, miłości, pokoju i radości.
      O pokój wypraszajcie! Przychodźcie z otwartymi sercami, wydającymi swe prośby w prostocie, ufności i zawierzeniu.
      Kocham was, dzieciątka Moje, w wybraństwie wśród narodów świata.
      Prowadzę was, lecz słuchajcie! Kształtuję, wychowuję, wynagradzam lecz wymagam od dzieci Moich posłuszeństwa, wiary, miłości, zgody i pojednania, i pokoju.

      wasza Matka, Królowa oczekująca
      (A gdy spojrzałam na obraz Matki Bożej – usłyszałam): Tak, tak, to powiedziałam i to przekazuj dla realizacji Moich wskazań.

      Polubienie

  40. Gosia 3 pisze:

    Witam Aviso! u mnie ta strona nie wyświetla się – „brak odpowiedzi”.

    U nas na Lubelszczyżnie dzisiaj CHEMiTRALES osiągnęło APOGEUM. Całe Niebo w mlecznej mgle wieczorem. Słońce około 19 tak raziło przez tą powłokę mleczną.
    Obserwowałam to przez cały dzień na działce.
    Nawet była taka sytuacja, że obserwowaliśmy dwa samoloty obok siebie na jednym pułapie i tak dla porównania jedna smuga znikała w momencie a u tego drugiego samolotu została jak ten rulon kłębiastej białej powłoki na stałe na Niebie.

    Panie Boże! interweniuj bo my Dzieci Boże! znieść już tego nie możemy.

    Polubienie

    • bozena2 pisze:

      Napisz Mirjan mistyczka i wejdź na drugie hasło w tej tematyce.

      Polubienie

    • małgosia MK pisze:

      Katedra Wawelska
      Kraków, 16.05.2017

      Mateńko Fatimska! Spójrz na Swój naród, którego Królową jesteś i ulituj się nad jego biedą duchową. Ciągle zło miota swe pociski, nie umiemy znaleźć w sercach pokoju, ciągłe niepokoje, swary drażliwe, lęk o przyszłość. Daj, o Pani, siłę temu, który na czele narodu ustanowiony i rządowi, by w świetle Ducha Bożego podejmowali decyzje. Dodaj im, Mateńko, siły i przeprowadź przez ścieżki trudne i niebezpieczne. Ufamy, że wysłuchasz Swe dzieci, wskażesz drogi prowadzące do Chrystusa, naszego Pana i Króla. Wskaż, Mateńko Cudowna, co mamy czynić , by nie zginąć, nie poddać się w tej nierównej walce. Wspomagaj nas, prowadź a umocnij w drodze, byśmy doszli do celu, jaki wskazujesz.

      Matka Boża Częstochowska (z obrazu przed ołtarzem)
      C óreczko Moja, ukochana i wybrana szczególnie!
      Dla narodu Mego przemówię i wskażę wam czego pragnę, ty zaś przepowiadać, przekazywać będziesz co powiedziane dla was, dla wybranych Moich dzieci, prowadzonych i chronionych na drodze duchowego wzrostu.
      Wskazania wydane uprzednio przez ciebie dochodziły do niektórych serc, lecz przyjdzie taki czas, że te wskazania będą cennością wielką, gdy przyjdzie moment grozy.
      To, co powiedziane wcześniej, niech poruszy serca wasze! Nie jest to słowo rzucane na wiatr, Moje ukochane dzieci!
      Słowo Moje to Słowo Matki i Królowej !
      To wy wybraliście Mnie, w swych sercach! Niektórzy, nieliczni, ustanawiają Mnie w takim dostojeństwie – Matki i Królowej.
      Trzeba bardziej głębszego ustanowienia w swym sercu i w życiu doczesnym trzeba baczenia, by nie uchybić w swych postanowieniach. Co przyrzeczone – zachowywać! (Śluby Jasnogórskie).
      Dzieci Moje w wybraństwie tego narodu stające przede Mną, Królową, przybliżcie się z waszymi troskami, niepokojem serc, lękiem o przyszłość waszą. Zbliżcie się ku Mnie, wołam was, przybliżcie się, nie oddalajcie!
      Ja, Matka wasza, czekam na ukochane dziateczki, by przygarnąć smutnych, zagubionych. Ja jestem z wami i czekam na każde dziecko Moje szukające ratunku, zagubione. Przyjmę każde dziecko potrzebujące wsparcia, każde wołające serce, łkające z goryczy.
      Przyjdźcie ku Mnie! W Mej trosce, opiece osiągniecie spokój, pokrzepicie się Miłością, której tak wam brakuje. W Mej Miłości doświadczycie pokoju ducha, radości, która tak potrzebna każdemu.
      Każdy, kto zbliży się ku Mnie, zostanie w Mej opiece i trosce a Miłości wielkiej! Oczyszczone, zaopatrzone dzieci ukochane przedstawię i przekażę, jako Matka Syna Mego a Króla waszego, Bogu Najwyższemu w Trójcy. Ja przekazuję Synowi Memu wszystkie dzieci już przygotowane dla obdarowań wielkich z Miłości, radości ze zbliżenia waszego w wierze i ufności.
      Miłość Zbawiciela w potędze ogarnia dzieci zbliżone i następuje wówczas przelanie i zjednanie miłości Bożej i ludzkiej. W niej znajdziecie pokój, miłość piękną, radość nieporównywalną do niczego w świecie waszym.
      Ukazałam wam, dzieci Moje w wybraństwie, jak i czego oczekuję od was, by przeprowadzić, zbliżyć do szczęścia, które jeszcze wam, szukającym, nie jest znane.
      Szukajcie, a znajdziecie u Mnie wszystko, czego wam potrzeba, by zachować pokój istnienia, radość, której stale wam brakuje.
      Przychodzę ku wam, mówię, przemawiam lecz są niesłyszący, nie rozumieją co powiadam, do czego was wzywam. Pochylcie głowy wasze, by wsłuchać się w głębię serc i przynieść Mnie to, co zasłyszane, bym w prośbie waszej podjęła i przekazała w miłosierne Serce Jezusa – oczekującego was, waszego wołania i tęsknoty.
      Naród ten, w wybraństwie ustanowiony, przejdzie jeszcze wiele stopni, by ustanowiony został jego status wśród narodów świata.
      Tego pragnie Bóg Najwyższy! Pragnie wszystkich serc, o każde serce toczy się walka na nizinach waszych.
      Sami tego doświadczacie, a nie rozumiecie, że
      – wojna ta, jej zwycięstwo do was należeć będzie, jak zapowiedziane.
      Zechciejcie tylko spełniać to, co zapowiadane.
      Wszelkie granice dobra i zła są już przez was, dzieci Moje, niedostrzegane!
      Rozdzielić trzeba czyny dobre, czyny złe, i określać wedle wzoru – przykazań Bożych.
      Wystarczy tylko przestrzeganie tej tablicy przykazań od zarania dziejów waszych – to tylko, a świat i jego przyszłość będą w pokoju i radości.
      Kochajcie Boga Najwyższego, a gdy kochacie prawdziwie – nie uczynicie niczego, co Jemu mogłoby się nie podobać.

      To miłość jest wyznacznikiem dobra!
      To miłość buduje waszą przyszłość!
      To miłość kształtuje wasz dobrobyt, pokój i szczęście!

      Wydajcie swe serca Bogu Najwyższemu, Ojcu, który zrodził ze Swej Miłości potężnej, niewyrażalnej – was, ukochane dzieci! Jesteście dziećmi Boga Jedynego,
      Jemu cześć i chwałę oddawajcie, a pokój i radość zatriumfują w świecie!
      Moje błogosławieństwa wydaję z Serca Matki, Królowej waszej
      – na wasze sielstwa, by zapłonął znicz wiary, ufności, miłości, pokoju i radości.
      O pokój wypraszajcie! Przychodźcie z otwartymi sercami, wydającymi swe prośby w prostocie, ufności i zawierzeniu.
      Kocham was, dzieciątka Moje, w wybraństwie wśród narodów świata.
      Prowadzę was, lecz słuchajcie! Kształtuję, wychowuję, wynagradzam lecz wymagam od dzieci Moich posłuszeństwa, wiary, miłości, zgody i pojednania, i pokoju.
      wasza Matka, Królowa oczekująca.

      (A gdy spojrzałam na obraz Matki Bożej – usłyszałam): Tak, tak, to powiedziałam i to przekazuj dla realizacji Moich wskazań.

      Polubienie

      • Szafirek pisze:

        Wychodzi na to ,ze MałgosiaMK nie widzi moich komentarzy,bo też nie odpowiedziała na moje pytanie wtedy,a była na blogu.Ja to orędzie zamieściłam wczoraj o 22:54 zaledwie dwa krótkie komentarze powyżej.Małgosiu czy Ty widzisz mój komentarz???
        Pozdrawiam serdecznie.
        Szczęść Boże!

        Polubienie

  41. bozena2 pisze:


    Jacek Międlar, Piotr Rybak, Zbigniew Kękuś i Marek Podlecki o żydowskiej okupacji Polski

    Polubienie

  42. Gosia 3 pisze:

    DYSKUSJĘ – KOMENTARZE PRZENOSIMY POD WPIS GŁÓWNY: PIERWSZA SOBOTA MIESIĄCA.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s