Maryja Gwiazda Ewngelizacji (na żywo!)

 

Z udziałem m.in. ks. Piotra Glasa, ks. Michała Olszewskiego, ks. Dominika Chmielewskiego, dr Wincentego Łaszewskiego.

VERTE >>

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

97 odpowiedzi na „Maryja Gwiazda Ewngelizacji (na żywo!)

  1. Marcin pisze:

    Polubienie

  2. mariusz2015 pisze:

    Ks. Dominik Chmielewski SDB

    Polubienie

    • mariusz2015 pisze:

      Od 43,00 min.

      Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        Zachęcam również wszystkich obejrzyjcie to Kochani tak jak wskazał Mariusz od 43 minuty ( ostatnie video na temat współcierpienia z Jezusem i pogodzenie się z tym gdy Jezus nie każdemu daje łaskę uzdrowienia w sensie fizycznym ale za to daje duchowe uzdrowienie i wiele łask – to wszytko prawda). Każdemu daje to co mu najbardziej potrzebne do zbawienia. Dlatego przyjmujmy wszystko bo tam chwała będzie wielka i dlatego warto. Posłuchajcie ks. Chmielewskiego. 🙂

        Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        Witam Was Kochani! czy ktoś tego posłuchał?
        Najważniejsze z tego rozważania to wg mnie to trzeba rozróżnić Stary Testament od Nowego Testamentu. To tak jakby przedzielić Pismo Święte i zawarte w nim słowa na dwie części i przedzielić Krzyżem. To jest to co było przed Śmiercią Jezusa i to co stało się po niej. Jak my możemy wymazać z pamięci ten Krzyż i na Eucharystii tańczyć jak Dawid który jeszcze nie widział śmierci Jezusa. Do przyjścia na Świat Syna Człowieczego było taniec , muzyka , taniec Dawida itd. Wszystko zatrzymała Śmierć na Krzyżu Jezusa i od tamtej pory Nowy testament nie opisuje już tańców , lecz wszystko zamieniło się w ofiarę jaką Jezus złożył na Krzyżu bez muzyki, gitar i ekscesów radości. Bo Chrystus umarł za nasze grzechy. I dlatego ks Chmielewski pokazuje nam że Eucharystia w Starym Testamencie powinna różnić się zasadniczo od Eucharystii w Nowym Testamencie. Dlatego nasza obecna msza święta nie może przypominać ani wracać do Starego Testamentu. My już znamy i wiemy że Radość zamieniła się w Krzyż i Uczta to będzie w Niebie jak się tam dostaniemy jak powiedział nam Jezus w jednym z przesłań.
        Koniecznie posłuchajcie , ks jakby utwierdza mnie w tym co w przesłaniach powiedział w łaskawości swojej Jezus Chrystus do nas.
        Pozdrawiam wszystkich serdecznie. 🙂

        Polubienie

      • Marcin pisze:

        Witaj Gosiu,

        Ja przesłuchałem tylko fragment od 43. minuty jak ten ksiądz mówił o buncie i o tym że bardzo duży odestek ludzi, którzy wcześniej byli ubodzy a potem stali się bogaci zapomnieli o Panu Bogu i przestali się modlić i chodzić do kościoła, i że bogatemu bardzo trudno dostać się do Królestwa Bożego. Chyba też w tym fragmencie wspominał o Dawidzie jak tańczył.

        Pozdrawiam.

        Polubienie

      • Szafirek pisze:

        Gosiu,ja też na to zwróciłam uwagę co ks.Dominik mówi o Starym i Nowym Testamencie i też tak to zrozumiałam jak Ty.
        Pozdrawiam.

        Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        Bóg zapłać Szafirku!
        i co mnie zastanowiło że wybrałyśmy takie przesłanie, już poszło zaakceptowane wcześniej przez ks i dzisiaj wysłałam do Mariusza. że pomimo że jest z 2013 roku to jakby Jezus chciał aby teraz go opublikować i jakby odpowiedział Marcinowi co ma robić i nie tylko Marcinowi.
        I Jezus mówi tak pośrednio o pewnej wspólnocie gdzie są te tańce i mówi że go tam nie ma. To samo mówi ks. Chmielewski i wskazuje że w Starym Testamencie były opisy radosne chwalenia Boga łącznie z tańcem Dawida a po śmierci Jezusa Nowy Testament nie daje już takich opisów Eucharystii. I to jest dla mnie niesamowite że akurat to przesłanie w tym czasie Duch Św kazał wybrać.
        Ks. przysłał mi Nowennę do Ducha Świętego. Kochani odmawiajmy ją od 26 maja. Wiem że mamy tego już dużo ale na chwałę Pana Boga w Trójcy Św aby Duch Święty z wielką mocą wylał łaskę na nasz Kościół Święty i na nas samych.Amen.

        Polubienie

      • Szafirek pisze:

        To jest niesamowite dla mnie,bo 26 maja będziemy mieli 1 rocznicę bloga Mariusza,Dzień Matki,zaczniemy Nowennę do Ducha św. i dzień wcześniej czyli jutro orędzie z Medjugorje 🙂

        Polubienie

  3. Szafirek pisze:

    A gdzie jest piosenka, którą dziś zamieścił Marcin????? dokładnie Kasi Kowalskiej „To co dobre”.Widziałam dziś wpis Marcina tutaj ,a teraz nie ma…

    Polubienie

  4. Marcin pisze:

    Witam,

    Wczoraj napisałem pod tematem ”I sobota miesiąca” komentarz że też widzę tą czerwoną plamę na papmobile ale nie wiem co to jest i co może to oznaczać. Ale ten komentarz nie pojawił się w ogóle. Potem napisałem drugi raz ten sam komentarz ale też się nie pojawił. Wczoraj pod Słowem Bożym napisałem że nie wiem dlaczego ale moje komentarze nie pojawiły się. Wczoraj też pod tematem ”Maryja Gwiazda Ewangelizacji ” w południe wstawiłem piosenkę tą o której pisze Szafirek i przez jakiś czas tam była ale potem wieczorem już jej nie było, a teraz zamiast niej to w trzecim od góry komentarzu widnieje ten sam komnetarz Mariusza z tym wideo i to wideo Mariusza jest trzy razy pod rząd to samo. Nie wiem dlaczego.

    Polubienie

  5. Marcin pisze:

    Wysłałem też wczoraj emaila do Gosi że moje komentarze wczoraj nie wyświetliły się i o tym komentarzu z tą piosenką i że chyba jestem blokowany na blogu. Już sam nie wiem. Nie wiem czy Gosia dostała wczoraj tego maila ode mnie. Dostałem Szafirku Twojego maila. Dopiero dzisiaj przed chwilą przeczytałem.

    Pozdrawiam.

    Polubienie

  6. Marcin pisze:

    ..dodam jeszcze że ten komentarz który wczoraj wstawiłem pod Słowem Bożym że moje te poprzednie dwa komentarze w temacie ”I sobota miesiąca” nie wyświetliły się, też w ogóle nie pojawił się…

    A dzisiaj jak napisaełm taraz te powyższe komentarze to od razu wyświetliły się.

    Polubienie

  7. Marcin pisze:

    Mariusz, a może ty specjalnie to robisz?? Już sam nie wiem. Dzisiaj też jak teraz wszedłem na blog to już jest Słowo Boże na dzisiejszy dzień, a przedtem zazwyczaj później ukazywał się ten temat na blogu. Dziwne.
    Jeśli tak to nie chcę brać w tym udziału.

    Polubienie

  8. mariusz2015 pisze:

    Marcinie drogi, piosenka nie pasuje do formuły tego wpisu. Dziś się kończy forum. Potem wstawiamy wpisy. A pokuś się i posłuchaj o czym mówione było na żywo.

    Polubienie

  9. Marcin pisze:

    Dlaczego piosenka nie pasowała do formuły wpisu? Nie rozumię. Była w niej mowa że każdy z nas szuka szczęścia i brakuje nam też tego szczęścia. Każdy człowiek na ziemi szuka sensu życia. Są wzloty i upadki. Jest szczęście, i nie ma go, jest radość, jest bunt, i to wszystko się przeplata. Takie jest życie.
    Gosia kiedyś pisała na blogu żeby nie usuwać niczego bo to prowadzi do nieporozumień.
    Nie wiem dlaczego wczoraj nie pojawiły się też te moje komentarze, kiedy w nich nic złego nie pisałem.

    Polubienie

    • Szafirek pisze:

      Witaj Marcinie,to ja też już nie wiem co tu się dzieje.Może Mariuszu byś to wytłumaczył??? Nawet jak piosenka Twoim zdaniem nie pasowała tutaj i ją usunąłeś to dlaczego inne komentarze Marcina się nie pojawiły???
      Pozdrawiam Cię Marcinie.
      Szczęść Boże!

      Polubienie

  10. mariusz2015 pisze:

    Marcinie, przecież ja tej piosenki nie usunąłem, miała poczekać na koniec Forum, rozumiesz. Zobacz też na I Sobotę…

    Polubienie

    • Szafirek pisze:

      Mariusz jak nie usunąłeś??? to kto usunął?? A wyżej napisałeś,że nie pasowała,to samo to chyba świadczy,że usunąłeś,prawda? Co Ty robisz Mariusz???

      Polubienie

    • Gosia 3 pisze:

      Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i Maryja zawsze Dziewica!

      Właśnie wróciłam z mszy świętej.
      Ja to rozumiem , że może piosenka tutaj nie pasowała ale dlaczego blokuje się inne komentarze dzieci Bożych , które są samotne na obczyżnie i pragną nawrócenia i zbliżenia do Pana Boga.
      Mariuszku! przyznam , że mnie też dziwi Twoje zachowanie bo pisałeś mi że w soboty i niedzielę będziesz pózniej zamieszczał Słowo Boże z powodu brata a wczoraj i dzisiaj jednak się udało tak wcześnie. Twoje i-maile na prywatną moją pocztę też są dla mnie często nie zrozumiałe i wyczułam że chcesz mnie zastraszyć. Ale ja niczego się nie lękam nawet ośmieszenia i śmierci dla Jezusa . Do tej pory to dusiłam w sobie ale dłużej nie mogę.
      Czyżbym po raz 3 się zawiodła. Nie znam Cię osobiście i nie wiem co Ty masz w głowie. Szkoda bloga a zostało jeszcze ok 50 przesłań do przekazania.
      JEZU UFAM TOBIE!!!

      Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        Marcinie!
        odpisałam Ci na pocztę, przyznam że wczoraj tam nie zaglądałam.
        Napisz mi czy widzisz mój wpis na blogu tutaj z dzisiejszego dnia. Bo naprawdę bardzo mi się smutno zrobiło co tutaj się dzieje. Odkąd na video Pan Jezus pokazał swoje oblicze i że jest deptany w Kościele to prawie wszyscy nabrali wody w usta i jakby pouciekali z blogu i zostawili Jezusa. Nie chcą widzieć żadnej plamy krwi może Chrystusowej na szybie papamobile. A Kościół Święty krwawi w jego mistycznym Ciele ale nikt nie chce o tym mówić i słyszeć.
        Błogosławionej niedzieli dla prawdziwych obrońców wiary chrześcijańskiej.

        Polubienie

      • Marcin pisze:

        Witaj Gosiu,

        Widzę tutaj na blogu Twój wpis z dzisiejszego dnia.
        Może też zamieścisz te przesłania które pozostały.

        Pozdrawiam.

        Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        Marcinie!
        założenie jest takie aby przesłania zamieszczać na głównym wpisie aby łatwo je odszukać. Jednak ostatnio zostało otwartych bardzo dużo tych wpisów. Tworzyliśmy też Nowennę Pompejańską i w związku z tym nie było czasu też ich przygotować. Gdy tylko będzie wolny wpis to wtedy prześlę Mariuszowi do zamieszczenia, jednak nie wiem co on nam odpowie w zaistniałej sytuacji.
        Opublikowałyśmy chyba 68 przesłań czyli zostały 54. Jednak w niektórych z nich sam Pan Jezus nie pozwolił nikomu innemu ich czytać poza rodziną znajomej. ponieważ są bardzo osobiste.

        Polubienie

      • mariusz2015 pisze:

        Gosiu, no już nie rób ze mnie rogacza, bowiem opublikuję je jak to zwykle ma miejsce i niech się Marcin nie martwi.

        Polubienie

      • Marcin pisze:

        Ja rozumię Gosiu.
        Nie martwię się. Poprostu zaistniała jakaś dziwna sytuacja. Zły chyba się rozpanoszył. W moim osobistym życiu również nie jest za ciekawie. Od początku roku jakby to zło się rozprzestrzeniało. To chyba najgorszy rok mojego życia.

        Polubione przez 1 osoba

      • Gosia 3 pisze:

        Mariuszku! i tylko tyle nam masz dzisiaj do przekazania. Ja sadziłam, że coś wyjaśnisz. Poza tym co się stało, że tak mało modlisz się dzisiaj z nami, zawsze deklarowałeś modlitwę. A dzisiaj tylko przy Koronce. : ( Co się dzieje z Tobą?Pozdrawiam.

        Polubienie

  11. mariusz2015 pisze:

    KONIEC FORUM

    Polubienie

  12. MariaF pisze:

    Szczęść Boże!
    Witam Was, Kochani. Nie było mnie jakiś czas przy komputerze z różnych powodów a także ponieważ wyjechałam do córek kawałek drogi. W tym czasie była u nich peregrynacja Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej Królowej Polski, no i oczywiście mama musiała tam być. Było bardzo dużo modlitwy, pieśni i zawierzenia naszych rodzin Matce Bożej. Był to bardzo owocny, piękny czas, ze łzami w oczach żegnałyśmy naszą najlepszą Matkę.
    A tu czytam, że szatan próbuje nas skłócić na tym kochanym blogu, nie pozwólmy mu na to. Ja wiem, że jest teraz jakoś tak ciężko wszystkim. U mnie również były przykre sytuacje i wydarzenia , ale modliłam się do Pana Jezusa i Matki Najświętszej o pomoc w takich momentach . I naraz wszystko się ułożyło, choć zdarzają się zgrzyty, ale córka mówi do mnie ..mamo to szatan tak działa, bo się dużo modlisz na różańcu. Tak, więc bardzo Was proszę nie wyolbrzymiajmy pewnych zdarzeń czy sytuacji bo złemu tylko o to chodzi, żeby jątrzyć i siać niezgodę, żeby nie modlić się nowenną itd…. Marcin polecałam Ciebie i Was wszystkich Matce Bożej. Wiem , że jest ciężko , nie poddawajmy się bo jeszcze nie wiadomo co może być dalej a zły nie śpi….. Z pozdrowieniami dla Wszystkich piszących i czytających.
    Niech Wam Pan Bóg błogosławi a Maryja otacza swoją Nieustającą opieką w tym pięknym majowym czasie……..

    Polubienie

  13. MariaF pisze:


    Pieśnią wesela witamy,
    O Maryjo, miesiąc Twój.
    My Ci z serca cześć składamy,
    Ty nam otwórz łaski zdrój.

    W tym miesiącu ziemia cała,
    Życiem, wonią, wdziękiem lśni,
    Wszędzie Twoja dźwięczy chwała,
    Gdy majowe płyną dni.

    Słońce maja niech osuszy,
    Z każdych oczu smutku łzę,
    Rosa łaski w każdej duszy,
    Niech obmyje grzechu rdzę!

    I dla wszystkich niech zaświta,
    Twej miłości błogi raj,
    Całej ziemi niech zawita, O Maryjo śliczny maj.
    Każde serce niech uczuje,
    Że mu świeci litość Twa,
    Niech się cieszy, niech dziękuje,
    Że Cię Matkę w niebie ma.

    A za krótki maj na ziemi,
    Poświęcony Twojej czci,
    Daj nam w niebie ze świętymi,
    Wieczną chwałę śpiewać Ci.

    Polubienie

  14. MariaF pisze:

    W podziękowaniu Matce Bożej za odwiedziny u moich dzieci

    Polubienie

  15. MariaF pisze:

    W kalendarzu liturgicznym Kościół wspomina 22 maja św. Ritę z Cascia, zakonnicę, patronkę trudnych spraw.
    Cóż to za święta? Margherita (od niej skrót „Rita”) urodziła się w 1367 r. w Cascia w środkowych Włoszech. Wbrew woli została zmuszona do małżeństwa z Ferdinandem Mancinim, któremu urodziła dwóch synów. Brutalny małżonek został zamordowany w 1401 roku, obaj synowie przysięgli krwawą zemstę. Rita modliła się gorąco, aby jej dzieci nie były mordercami – zginęli w 1402 roku. Choć z trudem znosiła swój los, przebaczyła oprawcom. Chciała wstąpić jako pustelnica do zakonu augustianów w Cascia, ale nie została przyjęta. Tradycja mówi, że w nocnym widzeniu ukazali się jej święci Jan Chrzciciel, Augustyn i Mikołaj z Tolentino, którzy zaprowadzili ją do bram zakonnych. Po wielokrotnych odmowach prośba została wysłuchana i Ritę przyjęto w 1407 roku.
    W zakonie Rita prowadziła surowe życie pokutne. Ciągle rozważała mękę Pańską, a na znak, że bezpośrednio uczestniczy w tej męce, utkwił jej w czole cierń. Ten znak nosiła od 1432 r. przez 15 lat aż do śmierci.
    Ostatnie cztery lata życia spędziła w łóżku złożona ciężką chorobą. I znowu legenda mówi, że Pan Jezus sprawił jej ogromną radość, ofiarowując jej w środku surowej zimy bukiet pięknych, pachnących róż. Dlatego po dziś dzień utrzymuje się tradycja święcenia „róż św. Rity”.
    Św. Rita zmarła w swoim klasztorze augustianek 22 maja 1447 r. Już od pierwszego dnia po śmierci miały się wydarzać cuda za jej wstawiennictwem. Zasłynęła jako orędowniczka spraw trudnych, a nawet beznadziejnych sytuacji życiowych. W dziesięć lat po śmierci nienaruszone ciało Rity przeniesiono do zakrystii jej macierzystego klasztoru. W 1937 roku obok klasztoru wybudowano bazylikę, która natychmiast stała się celem licznych pielgrzymek. We Włoszech kult św. Rity przewyższa jedynie kult św. Antoniego. W 1627 roku beatyfikował ją papież Urban VIII, a kanonizował w 1900 roku Leon XIII.
    Na pamiątkę „cudu róży” do dziś 22 maja każdego roku poświęca się w całych Włoszech tzw. Róże św. Rity. Również w wiedeńskim kościele augustianów jest tego dnia odprawiana Msza św. w trudnych intencjach. Każda kobieta otrzymuje różę, a przy bocznym ołtarzu św. Rity kapłan udziela specjalnego błogosławieństwa relikwiami świętej. Od 1904 roku w Rzymie działa Bractwo św. Róży a od 1911 roku w Würzburgu pracuje założone przez augustianów zgromadzenie siótr św. Rity. Na całym świecie, nawet na odległych Filipinach czy w Ameryce Południowej, spotkać można kościoły pod jej wezwaniem. W Niemczech 22 maja organizowane są pielgrzymki do św. Rity, której relikwie znajdują się w kościele św. Józefa w Moguncji.

    Polubienie

  16. MariaF pisze:

    – Nabożeństwa do św. Rity nikt specjalnie nie inspiruje, a coraz więcej ludzi modli się do niej w beznadziejnych sprawach. Kult rozprzestrzenia się przez ośrodki augustiańskie, ale bywa i tak, że nagle otrzymujemy wiadomość o grupie wiernych modlących się do św. Rity gdzieś we Lwowie – mówi siostra Krystyna. Nabrała więc przekonania, że historia i kult świętej od spraw beznadziejnych powinny zostać uporządkowane i spisane z dbałością o prawdę. Od długiego już czasu przegląda krakowskie archiwa, analizuje dokumenty, gdyż chce, aby legendy zostały uzupełnione historycznymi faktami. Źródłem wiedzy o życiu i duchowości augustiańskiej zakonnicy są dla wiernych siostry augustianki oraz ośrodek informacyjny.
    Św. Rita jest bardzo skutecznym orędownikiem „sercowym”. Przekonało się już o tym wiele kobiet i mężczyzn. Może warto poprosić ją o pomoc w poszukiwaniach drugiej połowy? Oto modlitwa, którą możecie wykorzystać.
    Ojcze, Ty nie chcesz, aby człowiek był samotny. Ty jesteś w komunii miłości z Synem i Duchem Świętym. Proszę, pozwól mi spotkać osobę, którą pragniesz mi dać. Spraw, aby i w moim życiu powtórzyła się historia Sary i Tobiasza, tak jak to opisuje Biblia. Pomóż mi żyć modlitwą i czystością, jak to czyniła św. Rita, abym rozpoznał Twój plan i przyjął Twoją wolę. Oddaj od mojego serca i od serc moich bliskich niepokój i lęk przed byciem samotnym, tak abym nie czynił ryzykownych i pośpiesznych wyborów. Święta Rito wstawiaj się za mną u Boga. Amen.
    Ojcze nasz, Zdrowaś Maryjo, Chwała Ojcu…
    https://www.deon.pl/religia/kosciol-i-swiat/z-zycia-kosciola/art,30359,swieta-rita-cuda-stygmaty-i-sprawy-beznadziejne.html
    Św. Rita to moja ulubiona Święta.

    Polubienie

  17. Gosia 3 pisze:

    Kielichu liczę że mi wybaczysz , że tutaj przeniosłam ten wpis. jednak bez linków bo byśmy czekali do jutra. Ale Polak potrafi i trzeba sobie radzić. 🙂
    Pragnę się do tego odnieść. Poproszę też Marcina aby powtórzył już sam swój wpis jeden i drugi oraz Szafirka z tym znakiem Ducha Świętego.

    KIELICH
    said:

    22 maja 2017 o 12:25

    „Gdy przyjdzie Pocieszyciel, którego Ja wam poślę od Ojca, Duch Prawdy, który od Ojca pochodzi, On będzie świadczył o Mnie. Ale wy też świadczycie, bo jesteście ze Mną od początku.”
    Dzisiejsze Słowo Boże i sen skłoniły mnie bym napisał co sadzę o Ostrzeżeniu.
    Śniło mi się dzisiaj w nocy, że byłem u Ks. Natanka (tereny zielone pewnie pustelnia) z niewielką grupką osób. Byliśmy bardzo zasłuchani w słowo Księdza. Wyczuwało się jakby sytuację oczekiwania na coś wielkiego, jakby na zesłanie Ducha Świętego. Ale nie było wielkiej radości, oczekiwanie było w milczeniu jakby wydarzyło się na świecie coś złego.
    Tyle z mojego snu.
    Czytając orędzia Ostrzeżenia układa się chronologia wydarzeń następująca;
    trzęsienia ziemi, nieboskłon pęknie, języki ognia zstąpią na wybranych, pojawi się wydarzenie jakby dwa słońca się zderzyły i w wyniku tego pojawi się ognisty krzyż na niebie, będzie wyglądało jakby wulkan wybuchł na niebie i nastąpi ostrzeżenie. Czy to wszystko nastąpi jednocześnie? Być może. Jednak święto Zesłania Ducha Świętego może być bardzo znaczące. Według Księdza Piotra Natanka 4 czerwca nastąpi zesłanie Ducha Świętego z całą mocą na osoby będące w Wieczerniku /na pustelni/.
    Wydaje mi się , i też mocno wierzę, że Ostrzeżenie lub interwencja Boża nastąpi w okolicach 4 czerwca 2017 r.
    Pozdrawiam Wszystkich Blogowiczów. Niech nas Bóg Błogosławi i prowadzi do Królestwa Niebieskiego.

    Polubienie

    • Szafirek pisze:

      Szafirek said:

      22 maja 2017 o 18:00
      .

      Miałam o tym nie pisać,ale Kielichu Twój wpis spowodował,że jednak napiszę.13 maja jak wychodziłam z kościoła zauważyłam coś błyszczącego wciśniętego w szczelinę między schodami przed kościołem.Od razu zobaczyłam,że to gołąbek,podniosłam,a to taka naklejka pewnie ze świecy od Chrztu św.,ale tak mnie jakoś ta naklejka ucieszyła…Mogłam przecież jej niezauważyć.Oczywiście wzięłam ją do domu.
      Szczęść Boże!

      KIELICH said:

      22 maja 2017 o 19:34
      .

      Wszędzie znaki. BÓG nie pozwoli byśmy cierpieli ponad to co możemy znieść. Niech się czas wypełni. Prowadź Jezu dzieci Swoje.

      Polubienie

      • Szafirek pisze:

        Rzeczywiście to takie troche znaczące.Wtedy w sobotę 13 maja,pomyślałam,że zwykły przypadek,ale jednak tak jakoś mnie ucieszyła ta naklejka z Duchem św.Wczoraj jak przeczytałam Twój wpis Kielichu to tak bardziej mi się to znaczące wydało,bo naklejkę znalazłam w święto Matki Bozej Fatimskiej,a teraz zesłanie Ducha św wypada w święto Matki Bożej Zbawienia.Czyli tu naklejka w święto Matki Bożej i w drugim przypadku święto Matki Zbawienia razem ze świętem zesłania Ducha św.
        I też wogóle tak sobie póżniej myślałam,że to sobota była,chrzty są w niedzielę,to ta naklejka cały tydzień tak tam leżała? Przecież przed kościołem jest sprzątane pewnie,a nawet jak nie było to codziennie msza,dzieci też przychodzą to już prędzej jakieś dziecko mogło znależć tą naklejkę,bo dzieci bardziej dostrzegają takie rzeczy.Wszystko to takie zastanawiające…
        Pozdrawiam serdecznie Ciebie Kielichu i Wszystkich.
        Szczęść Boże!

        Polubienie

  18. Gosia 3 pisze:

    Kielichu! ja wczoraj też tak pomyślałam że też Święto Zesłania Ducha Świętego w tym roku połączy się ze Świętem Matki Zbawienia ustanowionego wg orędzia:

    Matka Zbawienia: Dzisiejsze święto Matki Zbawienia będzie ostatnim dniem przyznanym Mnie, Matce Boga
    środa, 4 czerwca 2014 roku, godz. 14.13

    Moje drogie dzieci, zbawienie może być przyznane przez Mojego Syna, Jezusa Chrystusa, tylko tym duszom, które przyjmują Jego Boże Miłosierdzie.

    Medalik Zbawienia jest jednak wyjątkowym Darem z Nieba danym światu z powodu wielkiej Miłości Mojego Syna, jaką darzy On wszystkie dzieci Boże. Poprzez moc daną Mi z polecenia Mojego Ojca Przedwiecznego, ten Medalik przyczyni się do zbawienia miliardów dusz. Jest to możliwe, bo skoro tylko dusza przyjmie ten Medalik z otwartym sercem, doprowadzi to do nawrócenia.

    Moja rola Współodkupicielki, pomagania Mojemu Synowi w Jego wielkim planie zjednoczenia wszystkich i przyniesienia im Życia Wiecznego, została ustanowiona. Wszelkie moce, udzielone Mi, jako Matce Zbawienia, do zmiażdżenia głowy węża, sprawiają, że jego władza szybko zmaleje. Dlatego on, zły duch, gardzi tym Medalikiem i wykorzysta każdą duszę, którą zakazi, aby wykrzykiwała przekleństwa i go zwalczała. Musicie przez cały czas ignorować złego ducha, a w tym szczególnym dniu, w nadchodzących latach, modlić się do Mnie, waszej umiłowanej Matki, o szczególne Łaski. Ogłaszam ten dzień, 4 czerwca 2014 roku, świętem Matki Zbawienia. Gdy będziecie tego dnia odmawiali tę Modlitwę, będę wstawiała się w imieniu wszystkich dusz o Dar Zbawienia, zwłaszcza dla tych dusz, które są w wielkiej duchowej ciemności.

    Modlitwa Krucjaty 154
    Modlitwa na święto Matki Zbawienia

    O Matko Zbawienia, przedkładam przed Tobą dziś, w dniu czwartego czerwca, w święto Matki Zbawienia, następujące dusze: [wymień je tutaj].

    Proszę, udziel mi i tym wszystkim, którzy Cię czczą, droga Matko, i którzy rozprowadzają Medalik Zbawienia, wszelkiej ochrony przed złym duchem i przed tymi wszystkimi, którzy odrzucają Miłosierdzie Twojego umiłowanego Syna, Jezusa Chrystusa, i wszystkie Dary, których udziela On ludzkości.

    Módl się, droga Matko, aby wszystkim duszom został przyznany Dar Zbawienia Wiecznego.

    Amen.

    Dzieci, pamiętajcie, co wam powiedziałam, zawsze wzywajcie Mnie, swoją Matkę, abym przyszła wam z pomocą w czasach, gdy tego bardzo potrzebujecie. Zawsze będę się wstawiała za wami, aby w każdym czasie przynieść wam pokój i pocieszenie w waszym dążeniu do przybliżenia się do Mojego Syna.

    Dzisiejsze święto Matki Zbawienia będzie ostatnim dniem przyznanym Mnie, Matce Boga. Cieszcie się, bo wszyscy aniołowie i święci jednoczą się w tej chwili z powodu dusz, które będą teraz chronione przed złym duchem i których los będzie teraz spoczywał w Rękach Mojego Syna.

    Wasza umiłowana Matka
    Matka Zbawienia”

    Z tego orędzia wynika ,że to Niebo widząc opieszałość Kościoła, lekceważenie orędzi z Amsterdamu, ustanowiło ostatnie Święto Matki Zbawienia poświęcone Matce Bożej ale zauważcie powiązane ściśle z rolą Maryi jako Współodkupicielki ( fragm. z powyższego orędzia :”Moja rola Współodkupicielki, pomagania Mojemu Synowi w Jego wielkim planie zjednoczenia wszystkich i przyniesienia im Życia Wiecznego, została ustanowiona.” Teraz tylko wystarczy że Kościół to zatwierdzi i 4 czerwca to Święto jako V Dogmat Maryjny zostanie ustanowiony tutaj na Ziemi przez Kościół. Niebo to zatwierdziło i czeka na nas. Ja dopiero dzisiaj to zrozumiałam bo wiem ,że w Niebie już wszystko przygotowane.
    To Kochani wydaje mi się dokona po Ostrzeżeniu, wielkim Oczyszczeniu Świata i wtedy też przeprowadzimy Intronizację w Polsce jaka będzie miła Panu Jezusowi wg przykazań danych przez Boga Ojca i tak jak to Bóg dał widzieć Rozalii naszej rodaczce.
    „Dzisiejsze święto Matki Zbawienia będzie ostatnim dniem przyznanym Mnie, Matce Boga” Niech tak się stanie. Amen.

    4 czerwca – Dzień ogłoszenia V Dogmatu Maryjnego przez Niebo …..

    ja to tak widzę ale to tylko ja Gosia3.

    Polubienie

    • MariaF pisze:

      Dziękuję Gosiu3! Też mam takie przeczucie, że coś się wydarzy tego dnia. U nas w kościele przed dniem zesłania Ducha Św. mamy nocne czuwanie, jest bardzo uroczyście i wzniośle, śpiewamy dużo pieśni do Ducha Św. i nasz proboszcz pięknie się modli, tak od serca i duszy….. I cieszę się i troszkę obawiam….

      Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        Witam Cię MarioF!
        ja tylko wskazałam ,że 4 czerwca w tym dniu mamy podwójne Święto Zesłanie Ducha Świętego i Święto Matki Zbawienia i to drugie uznane tylko przez Niebo i ono jest związane wg mnie bardzo z ogłoszeniem V Dogmatu Maryjnego. Może właśnie w to święto Ducha Świętego spłynie łaska na Kościół Święty i p. Franciszek ogłosi wkrótce Matkę Bożą Współodkupicielką, Pośredniczką i Orędowniczką i ustanowi to Święto tak jak przykładowo Święto Wniebowstąpienia NMP czy Niepokalanego poczęcia NMP i mam nadzieję że ustanowi je na 4 czerwca. Dlatego w tych dniach trzeba mocno modlić się do Ducha Świętego i my mamy odpowiednią modlitwę daną wg objawień w Amsterdamie no i 1 NP w tej intencji .
        Zauważcie dlaczego w Niebie nazwano to Święto Świętem Matki Zbawienia bo nasze zbawienie przyszło też przez współcierpienie Maryi gdy patrzała na Golgotę swojego Syna. Nasz Zbawiciel Jezus Chrystus który cierpiał i umarł na krzyżu i odkupił nasze grzechy abyśmy mieli życie wieczne i Nasza Matka Zbawienia która współcierpiała duchowo z Jezusem patrząc na cierpienie własnego dziecka i dzięki temu współodkupiła część naszych grzechów razem z Jezusem.
        Zauważcie jak wygląda Medalik Zbawienia na rewersie ma serce Maryi otoczone Koroną Cierniową pod Krzyżem – bo to jest Serce Maryi pod Krzyżem ( obejrzyjcie Medalik) które krwawiło duchowo gdy wciskano Jezusowi tę koronę na głowę, gdy jej Syn niósł Krzyż na Golgotę i był przybijany do Krzyża.
        Nasze Zbawienie przyszło przez Jezusa który umarł na Krzyżu ale pod Krzyżem była jego Matka – Maryja , która przez to stała się naszą Matką Bożą Zbawienia.
        Król – Jezus Chrystus – nasz Zbawiciel , odkupiciel grzechów przez cierpienie
        Królowa Polski Maryja – , Matka Zbawienia, współodkupicielka grzechów, przez współcierpienie duchowe i nie tylko bo na pewno Maryję bolało serce , głowa jak na to patrzała.
        Pozdrawiam wszystkich. Z Jezusem i Maryją.

        Polubienie

      • Mateusz pisze:

        Piękny komentarz Gosiu . Bóg zapłać że wyszłaś z inicjatywą nowenny w intencji V Dogmatu.Znamienne że część błagalna nowenny kończy się 3 czerwca(1 sobota miesiąca) a 4 czerwca w św Matki Zbawienia rozpoczyna część dziękczynna.
        Szczęść Boże!

        Polubienie

      • Mateusz pisze:

        Maryja jest oblubienicą Ducha Św i w tym roku jej święto Matki Zbawienia jest połączone ze świętem zesłania Ducha Św. Druga sprawa to jest taka że dzień wcześniej czyli 3 czerwca- 1 sobota miesiąca także jest związana z 3 Osobą Trójcy Św.(Wg. przesłań do Żywego Płomienia 3 dzień każdego miesiąca powinien być ku czci właśnie Ducha Św.)

        Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        Bóg zapłać Mateuszu!
        Ja też to zauważyłam że taki piękny dzień 1 soboty jest zakończeniem 1 części błagalne naszej XVI NP i dziękczynienie zaczyna się w Zesłanie Ducha Świętego i to w Święto Matki Zbawienia to tylko Niebo mogło to tak ułożyć.
        Poza tym , przed Ostrzeżeniem najpierw papież musi opuścić Rzym ale zauważmy to się może stać z dnia na dzień gdy przyjdzie wielka trwoga. Ja mam tylko jedną jedyną pewna datę wyznaczoną na przyszły rok 2018 gdy spotka mnie wielka Radość i szczęście. To wg mojego snu gdy minie 52 miesiące od pewnej daty, której jednak nie mogę zdradzić. Wcześniej aż w 2006 roku miałam inny sen który wskazywał klepsydrę z czasem jak się przesypuje i wskazuje dokładnie na ten sam rok i mówił o długości pontyfikatów ostatnich 3 papieży. Koniec pontyfikatu Franciszka zmieni czas na inny. Ale wydaje mi się ,że przed tym musi być Ostrzeżenie chyba że dla mnie Ostrzeżenie będzie tą radością i szczęściem pod warunkiem że wytrwam w łasce uświęcajacej i oczywiście jak dożyję. Dla Was Kochani tak samo. Wiele będzie się działo jesienią tego roku ale o tym innym razem. Ale tutaj mogę się mylić.
        Czas ten obecny jest już bardzo krótki!!!!
        Tyle mogę wam na ten dzień powiedzieć!!!
        NIECH DOBRY BÓG NAM BŁOGOSŁAWI A OGŁOSZENIE V DOGMATU MARYJNEGO STANIE SIĘ RZECZYWISTOŚCIĄ W KOŚCIELE ŚWIĘTYM ZA WSTAWIENNICTWEM DUCHA ŚWIĘTEGO ABY Z MOCĄ WIELKĄ ZSTĄPIŁ NA NASZ KOŚCIÓŁ ŚWIĘTY. AMEN.

        Polubienie

    • Mateusz pisze:

      Benedykt XVI musi opuścić Rzym przed Ostrzeżeniem więc pewnie najpierw jakieś poważne wydarzenia tam nastąpią. Chyba jeszcze trochę musimy zachować cierpliwości i dalej znosić utrapienia. Może dopiero w przyszłym roku nastąpi Ostrzeżenie.

      Polubienie

      • Marcin pisze:

        Witaj Mateusz,

        Szczerze mówiąc ja sam nie wiem jak i kiedy to wszystko się wydarzy. Nikt z nas nie wie, możemy tylko gdybać. Może być tak, że Interwencja Boża, kara Boża odbędzie się na jakiś czas przed Ostrzeżeniem. Ta Boża Interwencja na świecie może przez jakiś okres czasu trwać zanim nadejdzie Ostrzeżenie – Oświetlenie Sumień. Mogą to być miesiące, tygodnie a może nawet zaledwie kilka dni przed samym Ostrzeżeniem, a może nawet w tym samym czasie, w tym samym dniu. Może wtedy na całym świecie w krótkim czasie wystąpią niespotykane dotąd trzęsienia ziemi, wybuchy wulkanów i inne niespotykane anomalie. Wtedy mogą być też zagrożone całe Włochy i sam Rzym. Wtedy może w tym czasie spełni się przepowiednia kiedy papież będzie musiał uciekać z Rzymu. Prawdę mówiąc mam taką cichą nadzieję, aby jak ma to się wydarzyć, zaczęło się jak będę teraz w Polsce. Wiem że może to głupio komuś zabrzmi. Wiem że to nie zależy ode mnie i dlaczego akurat Pan Bóg miałby mieć wzgląd na mnie na takiego grzesznika, marne nic. No ale takie mam ciche pragnienie serca. Była też w orędziach mowa że przed Ostrzeżeniem mają być na niebie być widoczne jakby dwa słońca i tak od jakiegoś czasu myślę, że teraz mamy ładną słoneczną pogodę a zima już za nami i niebo jest przejrzyste, inaczej niż w jesień czy w zimę kiedy niebo jest całe zachmurzone i ledwo co widać słońce. A może to moje pragnienie serca jest tak wielkie a zarazem całkiem inne niż zamysł Boży. I może to wszystko odbędzie się inaczej jak będę z powrotem tutaj na obczyźnie. Sam nie wiem.
        To oczywiście tylko moje gdybanie.

        Szczęść Boże!

        Polubienie

  19. Marcin pisze:

    Polubienie

  20. Gosia 3 pisze:

    Wieczne odpoczywanie racz zmarłemu dać Panie a światłość wiekuista niechaj mu świeci. Niech odpoczywa w pokoju wiecznym Amen.

    Mam nadzieję że Pan Zbigniew będzie miał pochówek chrześcijański bez spalenia. Tak mu dopomóż Bóg. !!!

    Polubienie

    • Marcin pisze:

      Amen.
      Ja chciałem jeszcze napisać że dzsiaj po południu słuchałem sobie m. in. właśnie tej piosenki p. Wodeckiego, a potem później czytam w internecie że Zbigniew Wodecki nie żyje.

      Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        Marcinie!
        chciałam Ci powiedzieć że ja również mam tak często. Np ostatnio zaczęłam wspominać do męża moja koleżankę z pierwszej pracy. Gdy mój chłopak ( a obecnie mąż) dzwonił do mnie do pracy ona często odbierała od niego telefon i mnie przekazywała. Ale za nim przekazała zawsze coś dowcipkowała. Wtedy to mnie trochę wkurzało ale z perspektywy czasu inaczej to widziałam. Bardzo ją lubiłam bo przy tym dowcipie była bardzo szczerą i bezpośrednią osobą i wszystkim pomagała.
        Następnego dnia gdy ją wspomniałam, rano zadzwoniła do mnie siostra ( bo ja zmieniłam pracę a siostra nadal z nią pracowała) i powiedziała mi że Basia zmarła.. To miał być zwykły zabieg chirurgiczny nie ratujący życie ( pewna korekta dla kobiety ale nie plastyka poprawiajca urodę) i okazał się śmiertelny.
        Często też tak mam gdy jak mi się ktoś przyśni to jest 1 osobą spotkaną na ulicy , której dawno nie widziałam.
        Wydaje mi się że jest to działanie Ducha Św i powinno się tego dnia za tę osobę pomodlić.
        Wieczne odpoczywanie daj Basi Panie a światłość wiekuista niechaj jej świeci. Niech spoczywa w spokoju wiecznym Amen.

        Polubienie

      • Marcin pisze:

        Witaj Gosiu,

        Może to działanie Ducha Św jak napisałaś. A jeszcze odnośnie wczorajszej dyskusji o Zesłaniu Ducha Św. i o gołębicy, to chciałem jeszcze dopisać że wczoraj zanim dowiedziałem się z internetu że Zbigniew Wodecki zmarł, jak już pisałem, natrafiłem w internecie na jego piosenkę ”Lubię wracać”, ale najpierw natrafiłem na tą piosenkę w wykonaniu w duecie na jakimś festiwalu z Opola, jak on ją śpiewał z inną artystką Alicją Majewską. I tam z tyłu na tych ekranach widać białego gołębia. Zważcie że to wszystko akurat wczoraj się wydarzyło w jednym dniu – te dyskusje tutaj na blogu o Zesłaniu Ducha Św, dyskusje o gołębicy, i wczoraj na dodatek było w Słowie Bożym o Zesłaniu Ducha Św – Pocieszycielu. Dzisiaj dopiero wracając myślami do wczorajszego dnia skojarzyłem te fakty z tą piosenką z Opola, że ja przecież wczoraj natrafiłem najpierw na tą wersję tej piosenki z tym gołębiem w tle tam na tych ekranach. Wczoraj na blogu wstawiłem tą piosenkę jak Zbigniew Wodecki śpiewał ją sam. Może to kolejny znak.
        Poniżej wstawiam ten utwór:

        Polubienie

      • Szafirek pisze:

        Prawdę mówiąc
        Zbigniew Wodecki, 15.05.2016

        https://vod.tvp.pl/25041625/zbigniew-wodecki-15052016

        Polubienie

  21. Marcin pisze:

    Gosia prosiła abym przeniósł tutaj te dwa moje wpisy z poprzedniego tematu:

    Marcin
    said:

    22 maja 2017 o 17:33

    Szczęść Boże,

    Teraz w piątek jadę do domu do Polski. Kiedyś wspominałem, że jedna z moich siostrzenic ma I Komunię św teraz w przyszłą niedzielę 28 maja, i ja jestem jej ojcem chrzestnym. Zostaję tam do końca maja.
    Jak wjeżdżam do Polski to rodzi się we mnie takie dziwne uczucie, taki ogromny sentyment do mojej Ojczyzny. Trudno to opisać ale czuję wtedy taką nad wyraz ogromną miłość do mojego kraju. Nie mam wtedy ochody z powrotem wracać na obczyznę, mimo że w domu wszyscy gnieździmy się w jednym małym mieszkanku i nie mam prywatności. Nie mam wtedy ochoty dzień przed wyjazdem z powrotem pakować i na drugi dzień wyjeżdżać. W domu wracam też myślami wstecz jak to było w czasach mojego dzieciństwa. Był trud i łzy ale była też ogromna miłość i taka niebiańska prostota i troska. Jak jadę w autobusie to różne myśli przychodzą mi wtedy do głowy. Aż płakać mi się wtedy chce. Patrzę tak wtedy przez okno i sobie myślę, to przecież mój ukochany kraj. Tutaj gdzie teraz jestem to wszystko jest inne. Mimo iż sam tutaj nie opływam w dostatek to obserwuję ludzi i życie tutaj. Ogromny materializm i pogonia za pieniądzem. I mnie czasami kusi aby spróbować też tutaj tego, ale sumnienie mi mówi że nie. Sumnienie mi zawsze wyrzuca złe rzeczy. Kiedyś czytałem gdzieś w internecie że pewna polska mistyczka czuła że tutaj w powietrzu w Niemczech jest ogromna ilość zyłch duchów, jakichś demonów które kuszą ludzi, a jak przekraczała granicę Polski to tego już nie czuła. Tutaj też ogroma ilość ludzi wierzy w buddę, ćwiczą jogę i te medytacje wschodnie. I zauważyłem że właśnie też m.in. te osoby opływają w dostatek.
    Jak przekraczam granicę Polski to jest inaczej. Nawet tak dosłownie jakby Polska była pod płaszczem Maryji. Wizerunki Matki Bożej stoją w różnych miejscach. Tak jakby to nawet odstraszało złe duchy. Sławki zamieścił dzisiaj nawet zdjęcie.
    W Polsce też jak wchodzę do domu to mama zawsze płacze na powitanie a ja nie lubię tak za bardzo bo mnie też wtedy zawsze chce się płakać. Szybko się wzruszam..teraz to pisząc, to nawet ciekła mi po policzku łza…
    Chciałbym żeby to już się skończyło, to takie przeskakiwanie z jednego miejsca na drugie..nie mam własnego miejsca na tej ziemi…Boże niech już dotrę do tej przystani! Gdzie ona jest?
    Czasami chciałbym już umrzeć. Chciałbym żeby już Bóg zabrał mnie z tego świata. Na tym etapie moje życie stało się nie do zniesienia.
    Może to głupio zabrzmi, ale chciałbym żeby to co ma się wydarzyć, zaczęło się jak będę teraz w Polsce w domu przy rodzinie a nie wtedy kiedy będę sam jak ten palec na obczyźnie. Ale oczywiście nie wiem jak to będzie bo to przecież nie ode mnie zależy. To tylko takie moje pragnienie serca. Szczerze mówiąc już nie za bardzo chciałbam wracać za granicę. Wtedy dopiero planuję przyjechać do Polski w grudniu na Boże Narodzenie. Nie wiem jak to będzie.

    Szczęść Boże Wszystkim!

    Marcin
    said:

    22 maja 2017 o 20:23

    Bóg zapłać Gosiu za intencję i Wszystkim za modlitwę.
    Ja na chwilę obecną i tak wrócę do Niemiec tego 31. maja bo na ten dzień kupiłem już bilet powrotny. Ale ten powrót to będzie bez żadnego entuzjazmu. Dlatego chciałbym żeby zaczęło już coś się zmieniać jak będę jeszcze w domu. Nie wiem jak to będzie.
    Jest tak jak napisałaś w komentarzu, pomagam jeszcze mojej mamie. Wcześniej jak mojaj babcia żyła to było w domu trochę lżej pod wzgędem bytowym, babcia miała rentę po dziadku. Z czasem gdy zmarła kilka lat temu, to było niemalże po tym jak wyjechałem za granicę, to wszystko się skończyło i ja od tamtej pory wspomagam mamę. Dosłownie wszystko się zmieniło jak postanowiłem wyjechać za granicę. W tym czasie zmarła moja babcia, moja mama straciła pracę bo fabryka splajtowała i bardzo trudno znaleźć jakkolwiek pracę bo wszystko pozajmowane, bo to bardzo małe miasteczko. Mamie trochę pogorszyło się zdrowie i ma też bóle w nogach i potem też tak jakby na mnie spoczął ten obowiązek pomagać mamie. Ja oczywiście pomogę. Ona wcześniej pracowała całe życie ale od jakiegoś czasu nie najlepiej z jej zdrowiem. Moje siostry też trochę pomagają mamie w domu, ale one mają też swoje rodziny i małe dzieci. To się tak ciągnie od około pięciu lat. Może gdybym został w Polsce to pisany byłby mi inny scenariusz życia. Poza tym myślę że i tak nie ma już sensu szukać jakiejś stancji czy czegokolwiek bo i tak zaraz wszystko ma zmienić się na świecie. I tak sobie myślę, to wolę jeszcze tutaj być tą chwilę i tak przez moment jeszcze trwać w takim stanie. Ktoś może pomyśleć że to dziwne.

    Bóg zapłać Wam za modlitwę.

    Polubienie

  22. MariaF pisze:

    Dziękuję, Marcinie za podzielenie się z nami Twoimi przemyśleniami. Stwierdzam, że Jesteś bardzo dobrym człowiekiem, dobrym Synem i Bratem, i jeszcze dobrym Chrześcijaninem. Nie poddawaj się, Pan Bóg Ci błogosławi.
    Szczęść Boże!

    Polubienie

    • Marcin pisze:

      Bóg zapłać Mario za dobre słowo.
      Pozdrawiam.

      Szczęść Boże!

      Polubienie

      • bozena2 pisze:

        Marcinie ty masz tam składać świadectwo o Bogu, taki jest cel twojego wyjazdu.
        Tak wynika ze słów Pana.
        TERAZ POLACY SĄ ROZPROSZENI ZA CHLEBEM PO CAŁYM ŚWIECIE BOŻYM, TAK JAK KIEDYŚ IZRAELICI NIE MIELI SWOJEJ PRZYSTANI. MAŁO JEDNAK Z NICH ZASIEWA ZIARNO WIARY WŚRÓD OBCYCH NARODÓW. SĄDZIŁEM, ŻE PLON BĘDZIE WIĘKSZY, DLATEGO WYKORZYSTAŁEM DO TEGO TAKŻE MBM, KTÓRA DUŻO MI POMOGŁA. ALE TYCH NAWRÓCONYCH ZA JEJ PRZYCZYNĄ JEST JEDNAK NAJWIĘCEJ W WASZYM NARODZIE.

        A WY, NARODZIE POLSKI! DLATEGO BĘDZIECIE MIELI OGROMNE ZADANIE DO WYKONANIA. W TYM POMOŻE WAM MOJA MAMA, DLATEGO JAK JA SIĘ CIESZĘ, ŻE WY SIĘ DO NIEJ MODLICIE I DLATEGO WAM BŁOGOSŁAWIĘ.
        CIERPICIE, NARODZIE, JA TO WIDZĘ – CHCĄ WAS WYNISZCZYĆ, ALE JA NIE DAM PODNIEŚĆ NA WAS RĘKI. UKARZĘ MOŻNYCH TEGO ŚWIATA TAK, ŻE NIE OSTANĄ SIĘ NA ZIEMI. LEGNĄ W GRUZACH NARODY TERAZ WYWYŻSZONE, A JA WAS PODNIOSĘ Z TEJ ROZPACZY.https://urbietorbi-apokalipsa.net/pl/ap/helena.html

        Polubienie

      • Marcin pisze:

        Bóg zapłać Boeżno za dobre słowo.
        Czasami to wszystko jest ponad mnie. Czasami mnie to przerasta. Brak mi już siły.

        Szczęść Boże!

        Polubienie

  23. Gosia 3 pisze:

    Jeszcze to wkleję to może jeszcze ktoś nas wspomoże w modlitwie przez 9 dni Nowenną do Św Charbela w intencji Marcina.

    Gosia 3
    said:

    22 maja 2017 o 19:04

    Kochany Marcinie!
    bardzo się wzruszyłam tym co napisałeś. Zastanawiam się tak po ludzku co my możemy zrobić abyś nie musiał wracać do Niemiec. No chyba, żeby cudownie znalazła się dla Ciebie praca. Ale z tego co wiem bo mi pisałeś, że praca musiałaby być dobrze płatna abyś mógł wynająć stancję i jakoś przeżyć a z tego co wiem to jeszcze pomagasz też chorej mamie. Po ludzku jest to nie do ogarnięcia i nie do osiągnięcia. Ale wg mocy Bożej nie ma spraw które Pan Bóg nie mógł by rozwiązać. Ja otrzymałam od Małgosi MK kadzidełka Św Charbela i od dzisiaj zacznę przy tych kadzidełkach modlić się Nowenną do Św Charbela w Twojej intencji aby Dobry Bóg rozwiązał tę trudną sytuację w Twoim życiu. Bardzo bym była zadowolona abyśmy wszyscy na blogu łącznie z Tobą zaczęli prosić Boga Wszechmogącego tą Nowenną za wstawiennictwem tego Świętego aby spełnił Twoje życzenie. Nowenna nie jest długa. Co Wy Kochani na to? a może od jutra abyśmy mogli się zadeklarować.
    Tylko tyle mogę Ci pomóc i pocieszyć Cię. Ja codziennie od jutra wstawiałabym tę nowennę na każdy Dzień. 🙂

    Mateusz
    said:

    22 maja 2017 o 19:36

    Mogę się dołączyć do odmawiania nowenny od jutra.
    Szczęść Boże!

    KIELICH
    said:

    22 maja 2017 o 19:37

    Będę się modlił za Marcina tą nowenna. Pozdrawiam Cię Gosiu.

    Polubienie

  24. Gosia 3 pisze:

    Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i Maryja zawsze Dziewica!

    Poprosiłam Marcina aby przeniósł swoje wpisy bo może tam już nikt nie zauważy abyśmy modlitwą wybłagali dla niego cud powrotu do Ojczyzny, którą bardzo kocha lub aby chociaż Pan Bóg sprowadził go na Ziemię Polską w czasie niepokoju i interwencji Bożej. Tak nam dopomóż Bóg za wstawiennictwem Św Charbela i innych Świętych. Nowennę do Św Charbela będę zamieszczała pod Słowem Bożym ale ja będę modliła się wieczorem już po pracy przy świecy z kadzidełkiem św Charbela. Po prostu zamknę wasze prośby moją wieczorową modlitwą. Jak dzisiaj zaczniemy to skończymy modlić się 31 maja w dniu kiedy Marcin ma wracać do Niemiec. Amen.

    Polubienie

  25. KIELICH pisze:

    W kazaniu z dnia 21.05.2017 r. Słowa do Rycerzy Chrystusa Króla; Ksiądz Piotr Natanek rozpoczyna kazanie słowami: „Jesteśmy na progu zapowiedzi Boga i Nadziei czwartego czerwca a potem 20 maja 2018”.
    Można przypuszczać , że w Orędziach przekazywanych przez Panią Agnieszkę Bóg zapowiedział jakieś wydarzenie na 4 czerwca 2017 i 20 maja 2018r. Ksiądz Natanek rzadko podaje daty, teraz jednak idzie pełen Wiary.
    Niech się ten świat wreszcie zatrzyma i spojrzy w Niebo i odnajdzie Stwórcę. Przez Chrystusa Pana naszego, Amen
    p.s.
    Gosiu. Na Wieki Wieków Amen 🙂

    Polubienie

  26. KIELICH pisze:

    A tutaj podaję link do kazania.

    na samym początku Ksiądz mówi o 4 czerwca.

    Polubienie

  27. bozena2 pisze:

    Gosiu wiele zbieżności z tymi objawieniami a do twojej znajomej, tj:
    TERAZ, DROGIE DZIECKO, NASILĄ SIĘ KATAKLIZMY W WIELU CZĘŚCIACH ŚWIATA. BĘDZIE ICH CORAZ WIĘCEJ I CZĘŚCIEJ, ORAZ PRZYJDZIE KARA NA TWOJĄ OJCZYZNĘ (nie mylić kary z wkroczeniem wroga na nasze terytorium) ZA TE WSZYSTKIE ZMARNOWANE ŁASKI, KTÓRE WCZEŚNIEJ JEJ DAŁEM OD JANA PAWŁA II. MIELIŚCIE WSPANIAŁEGO PRZEWODNIKA DUCHOWEGO NA DŁUGIE LATA, JEDNAK WIELU Z WASZYCH RODAKÓW ZAPOMNIAŁO O NIM I TERAZ ZOSTALIŚCIE OPUSZCZENI, I JUŻ NIE MA WAS KTO PRZYBLIŻAĆ DO MNIE.

    Mówiłem co trzeba uczynić aby odwrócić klęskę od Warszawy lub przynajmniej, w skromniejszym wymiarze, w działaniu niejako zastępczym, odwlec ją w czasie.

    Powiem teraz co uczynić aby złagodzić chrzest, który ma dotknąć Polskę.

    Cofnąć go całkowicie nie mogę. Mogę złagodzić. Weźcie to sobie do serca. Ci, którzy wezmą udział w tym złagodzeniu dotyczącym całego kraju zostaną objęci moim błogosławieństwem i nie dosięgnie ich miecz ni inna klęska.

    Co i jak czynić?

    Muszą zostać zorganizowane procesje we wszystkich miastach wojewódzkich o odwrócenie klęsk od Ojczyzny waszej.

    Ze sztandarami św. Andrzeja Boboli, Chrystusa Króla. Matki Bożej Ostrobramskiej (inne stosowne, dowolne).

    Błagania, modlitwy, takie jakie są stosowne w podobnej procesji błagalnej: Musi być odmawiana Litania do św. Andrzeja Boboli i Modlitwy do Matki Miłosierdzia, Matki Bożej Ostrobramskiej.

    Amen.
    http://cyprianpolakwiara.blogspot.com/2017/05/21-v-2017-powiem-teraz-co-uczynic-aby.html

    WASZA OJCZYZNA JEST W NIEBEZPIECZEŃSTWIE, DLATEGO WZNOŚCIE TERAZ MODLITWY ZA NIĄ DO BOGA WSZECHMOGĄCEGO POPRZEZ MOJĄ MATEŃKĘ – MARYJĘ SERCA NIEPOKALANEGO. JA TERAZ WIDZĘ ZRYW WASZEGO NARODU W MODLITWIE RÓŻAŃCOWEJ. Z NIEBA TO WIDZIMY, JAK DOMY OŚWIETLONE SĄ KORALIKAMI TEJ PIĘKNEJ MODLITWY. NIE POZWOLIMY, ABY WASI WROGOWIE NARUSZYLI WASZE GRANICE. KAŻDY ICH ZAMIAR ODWRÓCIMY DO GÓRY NOGAMI, TAK ŻE WRÓCI DO NICH Z PODWÓJNĄ SIŁĄ. NIE USTAWAJCIE, DZIECI, JEDNAK W TEJ MODLITWIE, LECZ ZACHĘCAJCIE JEDNI DRUGICH DO SKŁADANIA OFIAR I UMARTWIEŃ MODLITEWNYCH W TEJ INTENCJI.

    Orędzie Pana Jezusa (3 .02. 17) Rosjo nie groź Polsce

    DLATEGO TRWAJCIE W MODLITWIE, A JA BĘDĘ WAS WSPIERAŁ, ABYŚCIE JAK NAJSZYBCIEJ WZRASTALI TAKŻE W DOBROBYCIE. ODKRYJECIE W WASZEJ POLSKIEJ ZIEMI ZŁOTE RUNA (chodzi o bogactwa naturalne i skarby), KTÓRE WAS WYWYŻSZĄ I BĘDZIECIE DZIĘKI TEMU WZRASTALI W ŁASKACH U MNIE I MOGLI W KOŃCU GODNIE ŻYĆ. TO WAM OBIECUJĘ, ALE SPEŁNIJCIE POLECENIE Z NIEBA (chodzi o Intronizację), NA KTÓRYM POWINNO WAM ZALEŻEĆ, ABYM MÓGŁ TE ŁASKI NA WASZ NARÓD WYLAĆ.

    To kraina mlekiem i miodem płynąca. Teraz, niedawno, dowiedziałeś się iż polskie złoża ropy naftowej wielokrotnie przekraczają te, które są w Arabii Saudyjskiej.

    Czyż po to dałem wam takie bogactwa byście ich nie używali i byli bogatym krajem i bogatym społeczeństwem?

    Lecz nie chcecie mi służyć i kochać mnie jako Pana i Zbawiciela. Kochać i czcić Moją Matkę.

    Polubienie

  28. Gosia 3 pisze:

    Witam Cię Bożenko2!
    Widzę zbieżność. Jednak chciałam Cię zapytać od kiedy są publikowane lub kiedy przeczytałaś je po raz pierwszy – datę 1 publikacji oraz co w związku z tym ?

    Jeśli one trwają to jak najbardziej możesz je wstawiać te nowe na bieżąco, bo ja nie mam nic przeciwko temu i mam nadzieję że ktoś wcześniej nie czytał tych naszych. Bo wtedy to podobieństwo straciłoby na wartości bo u nas było to dużo wcześniej.
    Serdecznie pozdrawiam. Szczęść Boże!

    Polubienie

    • Millka pisze:

      Zadałam sobie trud i wczytałam się w te przekazy: moim zdaniem są podpuchą jakiegoś niby kawalera po 50-ce , który ma się jeszcze ożenić , mieć 3 dzieci. W śród nich znalazłam takie niechronologicznie umieszczone , tak jakby podpięte pod datowane zdecydowanie wcześniej, a dotyczące tego , że P. Macierewicz jest agentem rosyjskim, a P. Kaczyński agentem amerykańskim. Zdumiewające w tym wszystkim jest to , że Pan Jezus bardzo się interesuje stroną materialną tegoż Pana i min. : obiecuje mu że będzie miał darowiznę domu, sugeruje mu jazdę taksówką ,gdy nie ma środków na zapłacenie rachunków. Powiem szczerze , że człowiek z fantazją spokojnie wymyśli takie rzeczy. Pisał też, że przekazy będą do końca kwietnia tegoż roku, a otrzymuje je gdzieś od listopada 2016.
      W mojej ocenie nie warto roztrząsać tego typu przekazów i umieszczać na stronie Admina .

      Polubienie

    • Gosia 3 pisze:

      Witam Millko!
      dzięki ,że to sprawdziłaś bo ja naprawdę nie mam na to czasu.
      Nie zawracajmy sobie więc głowy i Bożenko2 w takim razie nie zamieszczaj jak tam takie głupoty.
      Poza tym Bożenko! to już drugie jakieś orędzia zamieszczasz niewiadomego pochodzenia chyba zmontowanych na zamówienie. Jakoś wcześniej o nich nie słyszeliśmy.

      Polubienie

      • bozena2 pisze:

        Nie wiem jak wy dziewczyny, ale ja wszystko biorę po uwagę i rozważam. Dla mnie nie ma nonsensów, możliwe że po czasie staną się prawdą. Polska jest pełna obcych agentur. To co tam pisze też zbieżne z tym co mówi Pan Gawroński.

        http://cyprianpolakwiara.blogspot.com/search/label/Inscenizacja%20na%20siewierny
        http://cyprianpolakwiara.blogspot.com

        Polubienie

      • Leszek pisze:

        Bałbym się tak wszystko odrzucać w czambuł. Może i w tych przekazach jest w pszenicę wmieszany kąkol, więc – korzystając z daru rozpoznawania duchów (1Kor 12.10c) – warto zwracać uwagę na pszenicę (tj. te wątki dot. naszego kraju, który czeka chrzest z ręki Pana, jak to można przeczytać w innych Orędziach).
        Skoro mowa o b. ważnym darze Ducha Św, jakim jest ów dar rozpoznania duchów, rozróżniania głosów, to warto przeczytać co mówi ntt. Bóg Ojciec w „Dialogu o Bożej Opatrzności czyli Księdze Boskiej Nauki” św. Katarzyny ze Sieny (XIV w.):
        http://sienenka.blogspot.com/2011/02/nauka-o-moscie-lxxi.html
        LXXI – Jak ci, co radują się pociechami i widzeniami duchowymi, mogą być oszukani przez diabła zmienionego w anioła światła. Znaki, po których poznaje się, czy widzenie pochodzi od Boga lub diabła.
        i
        http://sienenka.blogspot.com/2011/10/nauka-o-prawdzie-cvi.html
        CVI – O oznakach, po których poznaje się, czy nawiedzenia i widzenia duchowe pochodzą od Boga, czy od diabła.

        Polubienie

  29. Szafirek pisze:

    24 maja

    Najświętsza Maryja Panna
    Wspomożycielka Wiernych

    Nabożeństwo do Matki Bożej Wspomożycielki sięga początków chrześcijaństwa. Gdy tylko zaczął rozwijać się wśród wiernych kult Matki Zbawiciela, równocześnie ufność w Jej przemożną przyczynę u Syna nakazywała uciekać się do Niej we wszystkich potrzebach. Tytuł Wspomożycielki Wiernych zawiera w sobie wszystkie wezwania, w których Kościół wyrażał Najświętszej Maryi Pannie potrzeby i troski swoich dzieci.
    Pierwszym, który w historii Kościoła użył słowa „Wspomożycielka”, jest św. Efrem, diakon i największy poeta syryjski, doktor Kościoła (+ 373). Pisze on wprost, że „Maryja jest orędowniczką i wspomożycielką dla grzeszników i nieszczęśliwych”. W tym samym czasie Wspomożycielką rodzaju ludzkiego nazywa Maryję św. Grzegorz z Nazjanzu, patriarcha Konstantynopola, doktor Kościoła (+ ok. 390), kiedy pisze, że jest Ona „nieustanną i potężną Wspomożycielką”. Z treści pism doktorów Kościoła wynika, że przez słowo „Wspomożycielka” rozumieli oni wszelkie formy pomocy, jakich Matka Boża nam udziela i udzielić może.
    Miejscem najżywiej rozwiniętego kiedyś kultu Wspomożycielki była Bawaria. Pierwszy kościół pod wezwaniem Wspomożycielki w Bawarii stanął w Pasawie w roku 1624. Zasłynęła w nim rychło figura Matki Bożej, kopia obrazu Cranacha – pątnicy witają Ją okrzykiem: Maria hilf! (Maryjo, wspomagaj).

    7 października 1571 r. oręż chrześcijański odniósł decydujące zwycięstwo nad flotą turecką, która zagrażała bezpośrednio desantem Italii. Na pamiątkę tego zwycięstwa papież św. Pius V włączył do Litanii Loretańskiej nowe wezwanie „Wspomożenie wiernych, módl się za nami”.

    12 września 1683 r. król Jan III Sobieski rozgromił pod Wiedniem Turków. Jako podziękowanie Matce Bożej za to zwycięstwo papież bł. Innocenty XI w roku 1684 zatwierdził w Monachium, przy kościele św. Piotra, bractwo Matki Bożej Wspomożycielki Wiernych, rychło podniesione do rangi arcybractwa.

    W roku 1816 tytuł Matki Bożej Wspomożenia Wiernych wszedł do liturgii Kościoła, gdy papież Pius VII ustanowił święto Matki Bożej pod tym wezwaniem na dzień 24 maja jako podziękowanie Matce Bożej za to, że właśnie tego dnia, uwolniony z niewoli Napoleona, mógł szczęśliwie powrócić na osieroconą przez szereg lat stolicę rzymską.

    Wielu świętych miało szczególne nabożeństwo do Matki Bożej Wspomożycielki Wiernych. Jej słynny wizerunek w Turynie został namalowany na zamówienie św. Jana Bosko, który oprócz salezjanów założył także zgromadzenie sióstr Córek Matki Bożej Wspomożenia Wiernych.
    Wielkim czcicielem Matki Bożej Wspomożycielki był salezjanin, prymas Polski, kardynał August Hlond. Nie mniej żarliwym apostołem Maryi Wspomożycielki był jego następca, kardynał Stefan Wyszyński. 5 września 1958 roku dzięki jego staraniom Episkopat Polski wniósł do Stolicy Apostolskiej prośbę o wprowadzenie święta Maryi Wspomożycielki Wiernych w liturgicznym kalendarzu polskim. Episkopat Polski chciał w ten sposób podkreślić, że naród polski nie tylko wyróżniał się wśród innych narodów wielkim nabożeństwem do Najświętszej Maryi Panny, ale że może wymienić wiele dat, kiedy doznał Jej szczególniejszej opieki. Polskie sanktuarium Matki Bożej Wspomożenia Wiernych zostało ustanowione w 2013 r. w salezjańskiej parafii w Rumii na Kaszubach.

    MODLITWA DO MATKI BOŻEJ WSPOMOŻYCIELKI WIERNYCH

    O Maryjo, niebieska Wspomożycielko!

    Z bezgraniczną ufnością zwracam się do Ciebie w ciężkim utrapieniu, jakim Bóg w Opatrzności swojej nawiedzić mnie raczył.

    Z Królewską hojnością rozlewasz bez miary potoki łask na wierne sługi swoje, w Tobie więc pokładam całą moją nadzieję, a rzucając się pokornie do stóp Twoich, polecam Ci z całą gorącością ducha moją prośbę (wymień ją).

    Czuję o Najświętsza Panienko, że nie zasłużyłam na Twoje zmiłowanie z powodu grzechów moich!

    Ty jednak, o litościwa Matko Maryjo, nie pamiętaj o nich usłysz wołanie zbolałego serca i daj upragnioną łaskę a Ja ze swej strony postanawiam służyć odtąd wiernie Tobie i Twojemu Boskiemu Synowi dopóki mi życia stanie.

    Amen.

    Polubienie

  30. Marcin pisze:

    Polubienie

    • Szafirek pisze:

      Posłuchajcie koniecznie!
      Szczęść Boże!

      Polubienie

    • Gosia 3 pisze:

      Marcinie! uważam że Ty powinieneś koniecznie tego posłuchać.
      Łaska jest za darmo ale współpraca z łaską dużo kosztuje. Ale Pan Bóg wciąż obdarowuje nas a my się wciąż buntujemy. Gdy przestajemy walczyć i pokornie przyjmować w naszym życiu nasze cierpienie czujemy bliskość Pana Boga. To jest tak teraz modlimy się o rozwiązanie Twojego problemu ciężaru na obczyżnie lecz wszystko się stanie wg woli Bożej i tego co Pan Bóg uważa dla Ciebie za najlepsze. Tak trzeba to rozumieć.
      Każda Ewangelizacja okupiona jest cierpieniem i ja tego też doznaję codziennie. Lecz ta bliskość Boga jest tak wspaniała ,że często zapominamy o własnych cierpieniach i idziemy dalej z Jezusem podtrzymując mu Krzyż aby nie wbijał się mocniej w jego ramię. Chociaż tyle możemy aby pomóc mu zbawić świat i wielu ludzi grzesznych przyprowadzić do niego. Często nasze modlitwy nie są wysłuchiwane ale nigdy zmarnowane bo za wielu ludzi nikt się nie modli a Bóg jest tak Miłosierny że te modlitwy przekierowuje na te właśnie osoby. Nie piszę Ci tego byś pomyślał że Twojego pragnienia Pan Bóg nie wysłucha. Pan Bóg wie na ile Ty masz siłę podtrzymywać mu Krzyż i na pewno zna Twoje możliwości.
      Ja znając Twoją sytuację wiem że lepiej by było dla Ciebie w Polsce z dala o tych demonów o których pisałeś, dlatego z ufnością nadal się będę modliła w tej sprawie.
      Szczęść Boże! Marcinie

      Polubienie

      • Marcin pisze:

        Wysłuchałem tego kapłana do końca. Bardzo mądrze mówi.

        Bóg zapłać.

        Polubienie

      • MariaF pisze:

        Witaj Gosiu3!
        Masz rację każda ewangelizacja jest okupiona cierpieniem. Dzisiaj szczególnie doświadczyłam tego na sobie. Na mszy wieczornej ofiarowałam komunię św. i mszę św. w intencji pewnej osoby, u której ostatnio niewesoło w życiu. Alkoholizm, wyrzucenie z pracy, bunt na matkę i na cały świat, długi….. i tak to się ciągnie od pewnego czasu. Modliłam się za tę osobę, zawsze modlę się w intencji córki i wnuczka, ale przyszła do mnie myśl, żeby dzisiejszą mszę i komunię św. ofiarować za tego człowieka. Więc to zrobiłam. Po wyjściu z kościoła przewróciłam się na kamienną kostkę i trochę się potłukłam, rozcięcie na okiem, krew się lała, nawet okulary się się porysowały. Ktoś pomógł mi się podnieść. Jakoś dotarłam do domu a przede mną
        tydzień ciężkiej pracy. Reasumując mam wrażenie, że to sprawka szatana, bo może pomogłam Panu Bogu wyrwać tę osobę z myśli samobójczych, bo też może je mieć.
        Ofiarowałam te cierpienie za tę osobę. Niech mu Pan Bóg błogosławi.
        Proszę Was o modlitwę w intencji tego młodego człowieka.
        Szczęść Boże!
        Gosiu , ziemniaki jeszcze nie wzeszły, to dopiero 3 tygodnie a u nas susza i trzeba codziennie podlewać warzywa. Dziękuję za życzenia dla córki. Serdecznie Cię pozdrawiam.

        Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        Droga MarioF!
        bardzo Ci współczuję. I za Ciebie i za tego nieszczęśliwego człowieka też się pomodliłam. Często gdy idę ulicą i jedzie Karetka pogotowia to przeważnie też modlę się za nieznajomego mi człowieka aby przed śmiercią zdążył pojednać się z Bogiem.
        Niech Twoja rana zagoi się szybko tego Ci życzę i niech Dobry Bóg błogosławi Tobie i Twojej Rodzinie i temu nieznajomemu dla mnie człowiekowi! Amen.

        Polubienie

  31. Gosia 3 pisze:

    Marcinie! ja też tego wysłuchałam i podobnie uważam. On nie ma żadnych przygotowanych kartek a jego mową kieruje Duch Święty bo jest tak prosta i zrozumiała. Badz cierpliwy i gdy jest Ci ciężko weż do ręki Różaniec a diabeł ucieknie.
    Niech Ci cała Trójca Św błogosławi!

    Polubienie

    • MariaF pisze:

      Witaj Gosiu3!
      Bóg zapłać za słowa współczucia. Jedynie od Ciebie je usłyszałam/przeczytałam/
      Czasami niewiele trzeba a człowiek poczuje się lepiej, gdy Ktoś się pomodli, okaże odrobinę empatii. Niech Pan Bóg błogosławi Tobie i Twojej Rodzinie. Pozdrawiam.
      Szczęść Boże!

      Polubienie

      • Szafirek pisze:

        Mario,wierz mi,że ja również Ci bardzo współczuję,ale czasem brak słów żeby coś napisać i myśle,że wiele osób tak ma,dlatego ja osobiście rozumiem jak czasem ktoś nic się nie wypowie.Od wczoraj wiele razy myślałam o tym co napisałaś,naprawdę…
        Pozdrawiam serdecznie.
        Szczęść Boże!

        Polubienie

      • Marcin pisze:

        Witaj Mario,

        Czytałem Twój komentarz i chcę powiedzieć że mnie też bardzo smutno z tego powodu co Ciebie spotkało.

        Pozdrawiam bardzo serdecznie.

        Szczęść Boże!

        Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        Witaj MarioF!
        a ja Cię zapytam jak się dzisiaj czujesz po tym upadku.
        Jeśli to od szatana to on przestraszy ale nigdy nic złego nie jest w stanie zrobić oczywiście tej osobie w stanie łaski uświęcającej.
        Ostatnio moja 4 letnia wnuczka miała taki wypadek że po ludzku mogłaby być ogromna tragedia ( nie mogę napisać bo córka opowiedziała znajomym i nie chce abym to ujawniła). Oczywiście była pod dobrą opieką rodziców ale nagle zrobiła coś co nikt by nie przewidział. Wiem , że to że nic jej się nie stało nie da się wytłumaczyć racjonalnie. Tylko opatrzność Boża ją ochroniła. Maryi Płaszcz i św Charbel bo ja wciąż się za dzieci modlę.
        Kochani ” Cud” że jej nic nie jest.
        Bogu Najwyższemu dzięki i całemu Niebu!
        Jezu ufam Tobie!
        MarioF! pozdrawiam serdecznie. Szczęść Boże!

        Polubienie

  32. Szafirek pisze:

    25 maja – św. Beda Czcigodny, prezbiter i doktor Kościoła http://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/05-25a.php3
    25 maja – św. Grzegorz VII, papież http://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/05-25b.php3
    25 maja – św. Maria Magdalena de Pazzi, dziewica http://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/05-25c.php3
    25 maja – św. Magdalena Zofia Barat, dziewica http://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/05-25d.php3

    Polubienie

    • MariaF pisze:

      Bóg zapłać Szafirku! Myślę, że masz rację. Nie zawsze się wypowiadamy w pewnych sprawach, ale myślami jesteśmy przy nich i oczywiście modlitwą.
      Pozdrawiam serdecznie.
      Z Panem Bogiem i Maryją Matką Zbawienia!

      Polubienie

  33. Szafirek pisze:

    Duch Święty pragnie rozpowszechniania Swojego Obrazu

    Polubienie

  34. Gosia 3 pisze:

    Witaj Szafirku! to Ty spełniłaś swoje zadanie jak znalazłaś ten wizerunek Ducha Św pod Kościołem i zamieściłaś nam na blogu. 🙂 🙂 🙂 Pozdrawiam

    Polubienie

    • Szafirek pisze:

      No tak 🙂 Wogóle to jest niesamowite,bo ja dopiero kilka dni temu zauważyłam,że jest cykl kazań ks.Natanka o Duchu św. i dziś jak szukałam to akurat natknęłam się na to właśnie z 5 marca,którego też nie słuchałam,bo od jakiegoś czasu jakoś mało na bieżąco słucham.I ciekawe,że ten cykl kazań zaczął się 17 maja,niedługo po tym jak znalazłam tą nakleję,tez takie znaczące dla mnie…

      Pozdrawiam serdecznie.
      Szczęść Boże!

      Polubienie

  35. mariusz2015 pisze:

    Randka z Maryją – Ks. Dominik Chmielewski SDB, Egzorcysta

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s