Nowenna do Najświętszego Serca Pana Jezusa przed świętem

NOWENNĘ  ROZPOCZYNAMY OD DNIA 14 CZERWCA 2017 ROKU
Modlitwa na każdy dzień
Najświętsze Serce Zbawiciela, w moich tak wielu troskach i cierpieniach zwracam się do Ciebie z dziecięcą ufnością i błagam o pomoc i ratunek. Mam nadzieję, że mnie wysłuchasz, gdyż powiedziałeś: „Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię” (Mt 11,28). Dlatego przychodzę do Ciebie i błagam przez zasługi Twej Męki, za przyczyną Matki Najświętszej i wszystkich Twoich Świętych, udziel mi łaski, o którą Cię proszę…
Dzień 1
O Jezu, Ty mnie tak bardzo umiłowałeś, że zstąpiłeś z nieba i przyjąłeś nędze ludzkie aż po śmierć, i to śmierć krzyżową, aby mnie zbawić. Pragnę na Twoją miłość odpowiedzieć miłością. Rozpal więc w moim sercu pragnienie Twej najgorętszej miłości i dozwól, abym Cię kochał nade wszystko. Amen.
      Najświętsze Serce Jezusa, bądź moją miłością.
Dzień 2
Najświętsze Serce Jezusa, pragnę być Twoim uczniem i wiernie wypełniać przykazanie miłości bliźniego. Spraw, o Jezu, abym wyzbył się egoizmu, a nauczył się naśladować Ciebie w miłości bliźnich. Niech kocham moich najbliższych i służę im pomocą w trudnych chwilach życia. Moją miłością pragnę objąć wszystkich ludzi, których spotkam w życiu, także moich nieprzyjaciół. Amen.
      Serce Jezusa, rozbudź w mym sercu prawdziwą miłość ku moim bliźnim.
Dzień 3
Jezu, Ty powiedziałeś: „Uczcie się ode Mnie, że jestem cichy i pokornego Serca”. Panie mój, wyniszcz we mnie pychę i próżność, a obdarz pokorą i cichością. Dopomóż mi wprowadzać w życiu te cnoty, abym otrzymał błogosławieństwo obiecane w Kazaniu na Górze: „Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię”. Amen.
      Jezu cichy i pokornego serca, uczyń serce moje według Serca Twego.
Dzień 4
Jezu, Ty z miłości ku mnie stałeś się posłuszny aż do śmierci krzyżowej. Naucz mnie posłuszeństwa Twojej woli i wierności nauce Twojego Kościoła. Pomóż mi, abym szczególnie w trudnych chwilach mojego życia umiał z pokorą poddać się Twojej woli. Amen.
      Panie, nie moja, ale Twoja wola niech się stanie.
Dzień 5
Najcierpliwsze Serce Zbawiciela, Tyś w milczeniu przyjęło wszelkie zniewagi, obelgi i upokorzenia, pomóż mi opanować gniew i zniecierpliwienie. Naucz mnie spokoju i cierpliwości, abym odtąd z miłości do Ciebie przyjmował trudy i cierpienia, jakie dopuścisz na mnie. Amen.
      Najcierpliwsze Serce Jezusa, dopomóż mi zdobyć cnotę cierpliwości.
Dzień 6
Boskie Serce Jezusa, Tyś dla naszego zbawienia ofiarowało się swemu Ojcu za nasze grzechy. Racz napełnić moje serce ofiarną miłością. Niech nie będę obojętny na potrzeby Kościoła i bliźnich, lecz w miarę moich możliwości niech służę im pomocą. Amen.
      Serce Jezusa, ofiaro za nasze grzechy, obdarz mnie duchem ofiary i poświęcenia.
Dzień 7
Najświętsze Serce Zbawiciela, Tyś uczyniło wszystko, aby nas zbawić. Dopomóż mi odwzajemnić się Tobie wiernością w wypełnianiu Twoich przykazań i moich obowiązków, jakie mam spełnić w tym życiu. Dopomóż mi, Panie, abym nie marnował darów otrzymanych od Ciebie, ale niech się staram wykorzystać każdy dzień dla Twojej chwały i zbawienia mojej duszy. Amen.
      Serce Jezusa, dopomóż, abym był Twoim wiernym sługą.
Dzień 8
Serce Jezusa, mojego Boga, Tyś wybrało sobie na ziemi nie zaszczyty i bogactwo, ale pracę w cierpieniu i ubóstwie. Proszę Cię, Jezu, abym godnie naśladował Ciebie w ubóstwie i pracowitości. Niech nie marnuję wiele czasu na rozrywki i przyjemności, ale przez pracę i modlitwę niech wiernie służę Bogu i ludziom. Amen.
      O Jezu, naucz mnie iść zawsze drogą cnoty.
Dzień 9
Jezu Chryste, po zakończeniu życia na ziemi odszedłeś, aby nam przygotować mieszkanie w niebie. Udziel nam tej łaski, abyśmy pamiętali o tym, że jesteśmy pielgrzymami na tej ziemi i nie przywiązywali się zbytnio do niej i do spraw doczesnych. Niech przez dobre życie zasłużymy na przyjęcie do niebieskiej Ojczyzny, gdzie na wieki będziemy wielbić Twe Najświętsze Serce. Amen.
      Serce Jezusa, dopomóż mi, abym często rozważał rzeczy ostateczne.
Modlitwa na zakończenie nowenny
Boskie Serce Jezusa, racz przyjąć pokorny hołd czci, jaki starałem się złożyć Ci w tej nowennie. Niech moje serce, oczyszczone z grzechów i wszelkich błędów w sakramencie pokuty, zostanie przyozdobione cnotami, o które prosiłem. Udziel mi także łaski szczególnej…, o którą Cię przez te dni gorąco błagałem. A jeśli Twoja wola jest inna, daj mi ją zrozumieć i przyjąć bez buntu i szemrania. Ty, o Jezu, jesteś moim Bogiem i Ojcem najlepszym i wiesz, co mi naprawdę potrzeba. Niech się zawsze spełnia Twoja święta wola w niebie i na ziemi. Amen.

Litania do Najświętszego Serca Pana Jezusa

Kyrie, eleison, Chryste, eleison,
Kyrie, eleison.
Chryste, usłysz nas,
Chryste, wysłuchaj nas,
Ojcze z nieba Boże, zmiłuj się nad nami
Synu, Odkupicielu świata, Boże,
Duchu Święty, Boże,
Święta Trójco, Jedyny Boże,
Serce Jezusa, Syna Ojca przed­wiecznego, zmiłuj się nad nami
Serce Jezusa w łonie Matki-Dziewicy przez Ducha Świętego utworzone,
Serce Jezusa, ze Słowem Bożym istotowo zjednoczone,
Serce Jezusa, nieskończonego ma­jestatu,
Serce Jezusa, świątynio Boga,
Serce Jezusa, przybytku Najwyższe­go.
Serce Jezusa, domie Boży i bramo niebios,
Serce Jezusa, gorejące ognisko mi­łości,
Serce Jezusa, sprawiedliwości i mi­łości skarbnico,
Serce Jezusa, dobroci i miłości pełne,
Serce Jezusa, cnót wszystkich bez­denna głębino,
Serce Jezusa, wszelkiej chwały naj­godniejsze,
Serce Jezusa, królu i zjednoczenie serc wszystkich,
Serce Jezusa, w którym są wszystkie skarby mądrości i umiejętności,
Serce Jezusa, w którym mieszka ca­ła pełnia Bóstwa,
Serce Jezusa, w którym sobie Ojciec bardzo upodobał,
Serce Jezusa, z którego pełni wszys­cyśmy otrzymali,
Serce Jezusa, odwieczne upragnienie świata,
Serce Jezusa, cierpliwe i wielkiego miłosierdzia,
Serce Jezusa, hojne dla wszystkich, którzy Cię wzywają,
Serce Jezusa, źródło życia i świę­tości,
Serce Jezusa, przebłaganie za grzechy nasze,
Serce Jezusa, zelżywością napełnione,
Serce Jezusa, dla nieprawości na­szych starte,
Serce Jezusa, aż do śmierci po­słuszne,
Serce Jezusa, włócznią przebite,
Serce Jezusa, źródło wszelkiej pocie­chy,
Serce Jezusa, życie i zmartwych­wstanie nasze,
Serce Jezusa, pokoju i pojednanie nasze,
Serce Jezusa, krwawa ofiaro grzeszników,
Serce Jezusa, zbawienie ufających, w Tobie,
Serce Jezusa, nadziejo w Tobie umierających,
Serce Jezusa, rozkoszy wszystkich Świętych,
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, przepuść nam, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, wysłuchaj nas, Panie.
Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata, zmiłuj się nad nami.
K. Jezu cichy i pokornego Serca.
W. Uczyń serca nasze według Serca Twego.
Módlmy się
Wszechmogący, wieczny Boże, wejrzyj na serce najmilszego Syna Swego i na chwałę, i zadośćuczynienie, jakie w imie­niu grzeszników Ci składa, daj się prze­błagać tym, którzy żebrzą Twego miło­sierdzia i racz udzielić przebaczenia w imię tegoż Syna Swego, Jezusa Chry­stusa, który z Tobą żyje i króluje na wie­ki wieków. Amen.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

117 odpowiedzi na „Nowenna do Najświętszego Serca Pana Jezusa przed świętem

  1. Szafirek pisze:

    14 czerwca

    Błogosławiony Michał Kozal, biskup i męczennik

    Michał Kozal urodził się 25 września 1893 r. w Nowym Folwarku pod Krotoszynem. Był synem Jana, oficjalisty dworskiego, i Marianny z Płaczków. Po ukończeniu szkoły podstawowej, a później gimnazjum w Krotoszynie, wstąpił w 1914 roku do seminarium duchownego w Poznaniu, gdzie ukończył tzw. kurs teoretyczny. Ostatni rok studiów, zwany praktycznym, ukończył w Gnieźnie. Tam też otrzymał święcenia kapłańskie w dniu 23 lutego 1918 roku. Planował, że podejmie studia specjalistyczne, ale po nagłej śmierci ojca musiał zapewnić utrzymanie matce i siostrze. Był wikariuszem w różnych parafiach. Odznaczał się gorliwością w prowadzeniu katechizacji, wiele godzin spędzał w konfesjonale, z radością głosił Słowo Boże, dużo się modlił. Był wyrozumiały, uczynny i miłosierny wobec wiernych.
    W uznaniu dla jego gorliwej posługi kapłańskiej i wiedzy zdobytej dzięki samokształceniu, kardynał August Hlond mianował go w 1927 ojcem duchownym seminarium w Gnieźnie. Okazał się doskonałym przewodnikiem sumień przyszłych kapłanów. Alumni powszechnie uważali go za świętego męża. Dwa lata później został powołany na stanowisko rektora seminarium. Obowiązki pełnił do roku 1939, kiedy Pius XI mianował go biskupem pomocniczym diecezji włocławskiej i biskupem tytularnym Lappy (na Krecie). Konsekrację biskupią otrzymał 13 sierpnia 1939 roku z rąk księdza biskupa Karola Radońskiego w katedrze włocławskiej.
    We wrześniu 1939 roku nie opuścił swojej diecezji, którą zarządzał po wyjeździe z kraju biskupa diecezjalnego. Jego nieustraszona, pełna poświęcenia postawa stała się wzorem zarówno dla duchowieństwa, jak i dla ludzi świeckich. Niemcy aresztowali go 7 listopada 1939 roku. Najpierw wraz z alumnami seminarium i kapłanami został osadzony w więzieniu we Włocławku. Od stycznia 1940 r. do 3 kwietnia 1941 r. internowano go w klasztorze księży salezjanów w Lądzie nad Wartą. Po wywiezieniu z Lądu, więziony był w obozach w Inowrocławiu, Poznaniu, Berlinie, Halle, Weimarze i Norymberdze. Wszędzie ze względu na swoją niezłomną postawę, rozmodlenie i gorliwość kapłańską doznawał szczególnych upokorzeń i prześladowań.
    Od lipca 1941 roku był więźniem obozu w Dachau, gdzie tak jak inni kapłani pracował ponad siły. Doświadczał tu wyrafinowanych szykan, ciesząc się w duchu, że „stał się godnym cierpieć zelżywości dla imienia Jezusowego”. Chociaż sam był głodny i nieraz opuszczały go siły, dzielił się swoimi racjami żywnościowymi ze słabszymi od siebie, potrafił oddać ostatni kęs chleba klerykom. Odważnie niósł posługę duchową chorym i umierającym, a zwłaszcza kapłanom. W styczniu 1943 roku ciężko zachorował na tyfus; gdy był już zupełnie wycieńczony, przeniesiono go na osobny „rewir”.
    26 stycznia 1943 roku został uśmiercony zastrzykiem z fenolu. Umarł w zjednoczeniu z Chrystusem ukrzyżowanym. Mimo prób ocalenia jego ciała przez więźniów, zostało ono spalone w krematorium. Po bohaterskiej śmierci sława świętości biskupa Kozala utrwaliła się wśród duchowieństwa i wiernych, którzy prosili Boga o łaski za jego wstawiennictwem. Zaraz po wojnie zaczęto zabiegać o beatyfikację. Św. Jan Paweł II podczas uroczystej Mszy świętej 14 czerwca 1987 roku w Warszawie przed Pałacem Kultury i Nauki – zamykającej II Krajowy Kongres Eucharystyczny – dokonał beatyfikacji biskupa Michała Kozala. Papież powiedział w homilii: „Tę miłość, którą Chrystus mu objawił, biskup Kozal przyjął w całej pełni jej wymagań. Nie cofnął się nawet przed tym najtrudniejszym: «Miłujcie waszych nieprzyjaciół» (Mt 5, 44). Niech będzie jednym jeszcze patronem naszych trudnych czasów, pełnych napięcia, nieprzyjaźni i konfliktów. Niech będzie wobec współczesnych i przyszłych pokoleń świadkiem tego, jak wielka jest moc łaski Pana naszego Jezusa Chrystusa – Tego, który «do końca umiłował»”.

    W ikonografii bł. Michał przedstawiany jest w stroju biskupim lub w pasiaku więziennym. Jego atrybutami są: mitra, fioletowy trójkąt i numer obozowy 24544.
    http://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/06-14a.php3

    14 czerwca – św. Metody Wyznawca, patriarcha http://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/06-14b.php3
    14 czerwca – bł. Gerard z Clairvaux, mnich http://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/06-14c.php3
    14 czerwca – Elizeusz, prorok http://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/06-14d.php3

    Polubienie

  2. Gosia 3 pisze:

    Szafirku! Bóg zapłać za tą śpiewaną Litanię od jutra wybieram właśnie tą śpiewaną bo dzisiaj już odmówiłam tak jak ks. mi przysłał : czyli mówioną.
    Pozdrawiam. Szczęść Boże! niech Pan Bóg rozwiąże Twój problem z tym zębem i niech ta dentystka pod natchnieniem Ducha Św dzisiaj Ci pomoże i ukoi ból który powrócił. Amen.

    Polubienie

  3. Gosia 3 pisze:

    Każdemu polecam to odsłuchać. Ja znalazłam się na Wyżynach uniesienia jak to słuchałam. Przepiękne Szafirku!
    Przy okazji Wam napiszę , że tak jak wcześniej widziałam na świecy ” Półksiężyc ” tak teraz od jakiegoś czasu na czubku knota widzę białe kółko tak jakby Hostę Św. Pokażę Wam kilka zdjęć ale nie dzisiaj.
    Niechaj będzie pochwalony Przenajświętszy Sakrament- prawdziwe Ciało i Prawdziwa Krew Pana naszego Jezusa Chrystusa.

    Polubienie

  4. Marcin pisze:

    Szczęść Boże,

    Chciałbym jeszcze nawiązać do wczorajszej wypowiedzi Adriana, w której pytał o jakąś skuteczną modlitwę o rozwiązanie osobistych problemów. Pomyślałem też że może Pan Bóg zsyła na nas te problemy przede wszystkim teraz w czasach końca aby przez te problemy zbrzydł nam ten świat. Byśmy do niego – do tego świata w ogóle się nie przywiązywali. Może dlatego też w niektórych przypadkach Pan Bóg wolałby aby te problemy teraz przy samym końcu nam towarzyszyły właśnie dlatego aby obrzydzić nam ten świat by do niego się nie przywiązywać.
    Może też powinniśmy bardziej skupić się na przemijaniu. Może wkrótce przejdzie przez całą kulę ziemską śmierć i będzie zbierała swoje żniwo jak nigdy dotąd a my przecież będziemy tego naocznymi świadkami. To będzie się działo naprawdę a my będziemy w środku tej całej zawieruchy. Może niektórych z nas zabierze ze sobą.

    Z Panem Bogiem.

    Polubienie

    • Halina K pisze:

      Piszecie o cierpieniu ….

      Toczy sie walka w swiecie duchowym między szatanem a Bogiem o to ,do kogo będzie należał człowiek i swiat .
      Na wojnie jest walka, jest wysiłek, jest cierpienie fizyczne i duchowe .
      Jest ból ciała i ból serca i ducha .
      A ból który odczuwa dusza i serce, nie odczuwa ciało .
      Gdy cierpi ciało to jest inny ból ,
      gdy cierpi dusza i serce jest inny ból ..
      To że sie cierpi , to trzeba ten ból ofiarować Bogu , by użył On go do pogromienia szatana .Niechaj on będzie wkładem naszym w pogromienie szatana .
      Gdyby szatan nie wdarł sie podstępem w człowieka i swiat i nie zepchnął człowieka z dobrej Bożej drogi , to nie byłoby bólu ani cierpienia .Byłby ład i porządek , szczęscie i radośc , bo wszędzie gdzie jest miłosc prawda sprawiedliwośc jest szczęscie i radośc .
      Wszelki ból i cierpienie jest powodowany ingerencją szatana w sprawy człowieka i swiata .

      Czym Maryja pokonała szatana ?
      Tym że była pokorna i wszystkio znosiła w milczeniu, nie narzekała , a gdy było Jej cięzko to płakała , a te Jej łzy były wielkim ciężarem dla szatana .
      Ona wzrastała a szatan stawał sie przytłoczonym .Przegrywał , bo nie osiągał tego co chciał osiagnąc .
      A oczekiwał buntu Maryji względem Boga, ze względu na Jej przykry i bolesny los, jaki był udziałem jego ingerencji .
      Maryja cierpiała i płakała i tym pokonywała szatana .

      Cierpieniem znoszonym w cichości i pokorze z miłości do Boga w świecie ziemskim, można pomagać Chrystusowi Królowi w pokonaniu szatana .
      Więc patrzmy na to co nas spotyka, pod tym względem spojrzenia .
      A wówczas łatwiej poradzic sobie z tym bólem i cierpieniem, który nas spotyka tylko dlatego, że szatan wszystko popsuł podstępem kłamstwem egoizmem pychą pasożytnictwem.
      Zniszczył ten ład i porządek który ustanowił Bóg Ojciec umieszczając człowieka w raju, dlatego jest nam tak cięzko i źle . . .

      Podążanie tym tokiem , jest to wchodzenie w Boża Prawdę .
      Bo jest to postawa, która jest zaprzeczeniem tego, co szatan chciał osiagnąc , doprowadzając nas do tak wielkiego cierpienia .Już ponad nasze siły .
      Ale jest takie powiedzenie że jężeli Pan Bóg kocha to krzyżyki daje .
      Powołuje do pokonania przeciwności, które przynoszą owoce obfite w realizacji Bożych planów i zamiarów . W zwalczaniu i poskramianiu szatana .
      Bądzmy świadomi tego .

      Polubienie

      • Marcin pisze:

        Szczęść Boże Halino,

        Bóg zapłać za ten komentarz. Bardzo mądrze piszesz. Nieraz czytałem Twoje wypowiedzi na bloku KP.
        Czasami mam takie myśli że może za dużo takich prywatnych rzeczy o sobie tutaj na blogu piszę i może za dużo się żalę i narzekam na swój los i może powinienem to wszystko znosić w cichości serca.
        Znosiłem to wszystko przez całe moje życie w cichości serca i nikomu się nie skarżyłem do czasu kiedy zacząłem się udzielać tutaj na blogu. Czasem te moje wewnętrzne rozdarcie i wewnętrzne przeżycia w najcięższych chwilach mojego życia spisywałem na kartkę w postaci wierszy jako takiej mojej rozmowy z Panem Bogiem.
        Powinniśmy uczyć się od Maryji, ale czasem jest tak że chciałoby się z kimś o tym porozmawiać i wyrzucić to wszystko z siebie co nas boli na zewnątrz. A tutaj stanowimy grono osób które myślą podobnie i wesprzą dobrym słowem, jakąś radą z natchnienia Ducha Śwętego.
        Pisz częściej tutaj na blogu.

        Pozdrawiam serdecznie.

        Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        Witam Cię Halinko!
        Wydaje mi się że przez te lata wspólnego pobytu na blogach religijnych my to już niektórzy zrozumieliśmy że cierpienie jest Błogosławieństwem od Pana Boga. Nawet w przesłaniach Jezus mówił o tym wiele razy lecz my jesteśmy słabymi ludzmi , daleko nam do świętych i dlatego troszeczkę narzekamy. Ja np jak mam cierpienie fizyczne to zaraz o nim piszę bo mimo że je przechodziłam i czasami przechodzę to jestem mało wytrzymała na ból fizyczny. Ale też o wszystkich nie piszę. Mam mnóstwo cierpień duchowych ale o nich nie piszę prawie wcale i cierpię.
        Wydaje mi się że gdybyśmy nie dzielili się własnymi krzyżami to byłoby nam trudno przez to wszystko przechodzić. Jeżeli wiem , że mój brat cierpi to chcę mu pomóc i modlę się za niego aby mu pomóc, bo miłość do bliżniego jest bardzo ważna. I wtedy nawet łatwiej znosić własny Krzyż.
        W tym wszystkim co nam napisałaś to najważniejsze jest pogodzić się z własnym Krzyżem jeśli jest do uniesienia i podarować to cierpienie w szczytnej sprawie np. nawrócenia innych grzeszników lub dusz czyśćcowych , które wciąż na to czekają.
        Bardzo się cieszę , że się u nas odezwałaś.
        Pozdrawiam, Szczęść Boże!!!

        Polubienie

      • Marcin pisze:

        Myślę że dodatkowo zły – szatan nas nie nawidzi i pogardza nami za to, że tworzymi krąg osób, które tworzą ten blog. Bo to go demaskuje.

        Polubienie

  5. Gosia 3 pisze:

    Marcinie! odpowiem Ci słowami z Pisma Świętego!:
    Łk 6,21

    ….” Błogosławieni wy, którzy teraz płaczecie, albowiem śmiać się będziecie…… ”
    Szczęść Boże

    Polubienie

  6. Gosia 3 pisze:

    Panie Jezu! w Dniu Twojego Święta” Bożego Ciała” przyjmij od nas nasze dziękczynienie.

    Polubienie

  7. Adrian pisze:

    Trafna ocena sytuacji w Polsce z “uchodźcami” z Ukrainy…

    Ukraińcy nie zaprzestaną swojej agresji na Polskę. Najpierw będą tworzyć enklawy na terenie Przemyśla, Chełma i innych miast, potem przejmą władzę w tych miastach, by w końcu zapanować nad całymi obszarami Polski.

    W ten sposób przy naszej biernej postawie, nawet jeśli te obszary formalnie pozostaną na terenie RP, Polska nie będzie miała nad nimi władzy.

    W końcu, przy aplauzie ze strony Brukseli utworzone zostanie nowe Kosowo, które poprosi Ukrainę o przyjęcie w skład jej terytorium…………….
    https://marucha.wordpress.com/2017/06/14/trafna-ocena-sytuacji-w-polsce-z-uchodzcami-z-ukrainy/
    mnie to boli, bo babcia mówiła mi, że niemcy zabili, ale oni byli gorsi nawet od rosjan, mi zabili na wschodzie rodzinie, a pożniej nkwd wraz komunistami……brak słów…..
    Ukraina to nie państwo tylko obszar geograficzny – sztuczny twór……

    Polubienie

    • Halina K pisze:

      Jeżeli będziesz patrzył tylko od strony świata ziemskiego, to popadniesz w rozpacz .
      Mówisz że ukraińcy mordowali .
      Więc dawali dowody na to ,że pracowali dla szatana . A to im chluby ani zaszczytu nie przyniosło .
      A teraz by chcieli to ludobójstwo ukryc, ale rzeczywistośc zostaje nadal prawdą .
      .Boża Sprawiedliwośc dokona dzieła swojego gdy przyjdzie .
      Lepiej byłoby dla nich gdyby przeprosili i w pokorze poprosili nas o wybaczenie i chcieli zadośc uczynic za swoje złe czyny , bo przychodząca Boża Sprawiedliwośc by to uwzględniła .A tak to pozostają w problemie i to wielkim .

      Polacy także walczyli , ale walczyli o prawdę i sprawiedliwośc .Stawali do walki ze złem .
      A to zaszczyt i honor
      .I czynili to bezinteresownie .Żadnych korzyści za to nie chcieli , ale i zadnej zapłaty nikt im nie chciał dać , tylko potraktowali tą ich pracę dla swoich własnych korzyści .
      . Bo moznowładcy na usługach piekła zasiedli przy stole i ustalili taki ład i porządek, jaki podsunąl im szatan , na którym Polska straciła , została oszukana i wykorzystana .Mimo iż najwięcej krwi przelała na wszystkich frontach, mówiąc NIE dla zniewolenia i niesprawiedliwości .

      W orądziach MBM było mówione żeby sie modlić i bronic, aby szatan nie mógł wejśc w relacje między ludzkie . Bo on bedzie chciał wykorzystac każda możliwośc do tego, aby realizowac dalej swój plan zniewolenia i zniszczenia Bożego ładu i porządku .
      A ponieważ jest krzywda , niesprawiedliwośc którą uczyniono na polecenie piekła ,
      więc szatan chce wykorzystac ten fakt po to, by był dalszy ciąg tego co zapoczątkował .

      Prawdą jest że Naród Polski sie modli . Mówi szatanowi NIE .A to uniemożliwia mu wywołanie fermentu i pociagnięciu spraw w złym kierunku .
      W dodatku walka w świecie duchowym juz sie kończy ,
      wszelką władze przejmuje Chrystus Król .
      A jeżeli nie będzie działania szatana , to wówczas nie będzie ukrainiec czynił szkody Narodowi Polskiemu , bo nie bedzie miał motoru ,który do tego będzie go pchał .
      A Duch św będzie skupiał wszystkich uwagę na tym, by budować Królestwo Miłości wśród świata .

      Wszystko w świecie ziemskim zależy od tego jak w świecie duchowym podążają sprawy .
      Jeżeli zdołamy odciąc szatana od wymiaru człowieka tak jak zyczy sobie tego Bóg , to wówczas nie będzie miał możliwości iluminat czy zydomason zrealizować swoich planów bo nie będzie siły szatańskiej napędzającej koniunkture
      .A sam człowiek sie pogubi .
      Już i tak sie gubią ci sługusy szatana .
      A gdy Duch św wywoła wyrzuty sumienia to juz będzie następowała naprawa i naprowadzanie na dobra Boża droge zgodną z wytycznymi Boga w Trójcy św .
      Bądzmy dobrej myśłi .
      Teraz modlitwa ważniejsza jest niż najnowocześniejsza armia .
      A modlitwy mamy najwięcej z Europy i Ameryki czy Rosji czy Ukrainy .
      Więc nie musimy sie trworzyć gdy armie mamy słabą .
      nie mamy powodów do rozpaczy bo jesteśmy w partyzantce służącej Maryji Królowej Polski nadal .
      Już za niedługo dołączy do nas duchowieństwo ,
      nasi generałowie w służbie Chrystusowi Królowi . .
      I zatryumfuje Chrystus Król ,i będzie mógł On budować to co On chce zbudować w materii .

      Polubienie

  8. Adrian pisze:


    ten świat to dno, dobre jako złe i na odwrót, w pracy i w życiu trzeba kombinować i łamać dekalog by przeżyć, cały czas stres, nerwy, aby jak najszybciej to wszystko upadło z hukiem….nie chcę nic mieć w pamięci z tego świata………..

    Polubienie

    • Gosia 3 pisze:

      Drogi Adrianie!
      jak wyrazisz zgodę to wpiszę Cię od jutra do naszych intencji modlitewnych. Widzę że piszesz u nas ale unikasz jakiejkolwiek rozmowy ze mną.
      Bardzo mi przykro z tego powodu. Widzę , że losy Ojczyzny nie są Ci obojętne i powyższy Twój wpis związany z Ukrainą o tym świadczy. Ostatnio ktoś z telewidzów zadzwonił do tego programu wieczornego na info i informował o sytuacji w Przemyślu. Zapytał dlaczego o tym nie mówi się w mediach. Dziennikarze byli nieco zażenowani i nie rozwijali tego tematu. W moim mieście jest dużo Uczelni i aby je ratować kształci się na nich dużo Ukraińców bo by uczelnie upadły. Ale zobaczmy do czego to doprowadził mały przyrost naturalny Polaków oraz ich przymusowa emigracja za chlebem z powodu zlikwidowanych miejsc pracy.
      W środkach komunikacji słyszę cały czas język ukraiński i ja nie mam nic przeciwko temu ale co może nas spotkać w przyszłości z ich strony to tylko wie sam Pan Bóg.Teraz zniesiono jeszcze wizy dla nich to będzie ich jeszcze więcej. Wydaje mi się że to nie było dobre posunięcie ze strony Rządu bo nikt nie będzie miał kontroli nad tym i mogą przekroczyć granice jednostki ekstremistyczne.
      Dlatego Adrianie ! nam została tylko – AŻ taka broń Różaniec Święty i dlatego Ty także dołącz do nas gdy będziemy tworzyć już nie długo 17 Nowennę Pompejańską.
      Pozdrawiam Ciebie.

      Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        Tak naprawdę nie wiadomo, czy Adrian wyraził się tak ogólnie co dzieje się w niektórych zakładach pracy czy myślał o sobie. Nie potępiajmy nikogo bo nic do końca nie wiemy i nie osądzajmy bliżniego bo niech ten rzuci kamieniem co jest bez grzechu.
        Tutaj nie jesteśmy upoważnieni do tego aby osądzać ale leczyć otwarte rany naszego sumienia i naszego narodu.
        Prawda jest taka , że zarobki w Polsce B zawsze były niskie i nie piszę tego aby ktoś kombinował ale ludzie nie chcą wyjeżdzać z Polski i żyją bardzo skromnie.
        Mam kuzyna co po latach tułaczki znalazł pracę i będąc wykwalifikowanym fachowcem zarabia 1700 zł ( potrącenie na PZU) . Pracodawca powinien godnie wynagradzać pracowitego i zdolnego pracownika ale często tak nie jest. Mieszka na stancji ( 900 zł)
        I on ma na utrzymaniu rodzinę i codziennie po pracy zasuwa do innej jak ją ma ( bo nie zawsze jest) . Polska ” B” cierpi ale niektórym bardzo dobrze się powodzi.
        Emerytury teraz też naliczają ” wspaniałe”. Żyć i nie umierać.

        Polubienie

      • Marcin pisze:

        Jeśli chodzi o mnie, to ja nie miałem nic złego na myśli pisząc poniższy komentarz o Adrianie i o Dekalogu 🙂
        Czasami może być tak że wirtualne słowo pisane w internecie jest trochę inaczej odbierane przez czytelnika aniżeli rozmawia się na żywo.

        Pozdrawiam.

        Polubienie

    • Halina K pisze:

      Czemu piszesz że musi łamać DEKALOG .

      Przecież to przestępstwo względem Króla Jezusa i Boga w Trójcy św .

      Trzeba wytrwać w DEKALOGU , a wówczas zwycięzcą będzie Chrystus Król .
      Bo ważniejsze dla Jego rycerzy jest Dekalog niż korzyści materialne .
      A szatan robi wszystko, by dla człowieka były ważniejsze sprawy świata ziemskiego , a sprawy świata duchowego były na marginesie ,
      bo wówczas on szatan może realizować swoje plany .
      bo nikt nie mówi mu NIE , lecz wszyscy podporządkowuja sie jego wytycznym .
      I dlatego mamy to co mamy , a nie to co miec powinnismy .

      Pokazujesz na tym zdjęciu co szatan robi z godnościa człowieka ,
      bo człowiek nie jest w stanie powiedzieć NIE dla szatańskiej pokusy w imie doznania szczęścia i samorealizacji na wzór z piekła rodem .

      Polubienie

      • Marcin pisze:

        Ja myślę że Adrian odniósł powyższe stwierdzenie do swojej osoby ale miał coś innego na myśli pisząc że w pracy i w życiu trzeba kombinować i łamać dekalog by przeżyć. Może po prostu źle się wyraził bo nie wiedział jak to sformułować i dlatego użył takiego słowa. Tak poza tym to dobrze ża Adrian ma tego świadomość że świat idzie nie tą drogą którą powinien iść. Dużo ludzi na świecie nie ma tej świadomości i już nie słyszą głosu swojego sumienia bo go zagłuszyli. I teraz przyjdzie czas aby obudzić sumienia ludzkie z głębokiego letargu.

        Pozdrawiam.

        Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        Chciałam Wam zapytać czy Wy też tak macie, że mam problem aby komuś odp bezpośrednio pod wpisem tej osoby. Teraz chcę odp. Marcinowi i próbuję pod nim zrobić wpis i nie mam jak.
        Marcinie! to nie do Ciebie to napisałam, bo Ty tego ostatecznie nie stwierdziłeś.
        Nie łapmy się Kochani za słówka bo to do niczego dobrego nie doprowadzi.
        Kochajmy się, szanujmy , pouczajmy ale niczego do końca nie jesteśmy pewni i Konfesjonał jest u księdza w Kościele a nie u nas.
        Marcinie! pozdrawiam serdecznie. 🙂 Szczęść Boże!

        Polubienie

  9. Szafirek pisze:

    „KAO MARIJA”

    Tak jak Maryja chcę cię kochać
    Zachowywać słowo Twe
    Jak Maryja chcę je nosić
    W swoim sercu, Jezusie

    Tylko Ciebie adorować
    Wszystko Tobie oddać chcę
    Kochać Ciebie sercem całym
    Tak jak Maryja, Jezusie.

    Tak jak Maryja chcę cię kochać
    Dzielić z Tobą ból Twój chcę
    Jak Maryja chcę być z Tobą
    Zawsze razem aż po Krzyż.

    Tak jak Maryja chcę cię kochać
    Twoją drogą zawsze iść
    Jak Maryja chcę ci służyć
    Całe życie oddać Ci.

    Polubienie

  10. Gosia 3 pisze:

    Słyszeliście o tym bo ja po raz pierwszy dzisiaj usłyszałam?

    Franciszek przenosi rzymską procesję Bożego Ciała na niedzielę
    Diane Montagna | Kwi 04, 2017
    AFP
    Udostępnij 538

    Komentuj
    2
    Uważa się, że historyczna decyzja papieża spowodowana jest chęcią przyciągnięcia większej liczby wiernych.

    Włoskie media donoszą o bezprecedensowej zmianie – papież Franciszek postanowił przenieść tradycyjną rzymską procesję Bożego Ciała z czwartku na niedzielę.

    Procesja eucharystyczna przy świetle świec tradycyjnie rozpoczyna się po mszy świętej w Bazylice świętego Jana na Lateranie, przechodzi rzymską ulicą Via Merulana, a kończy się w Bazylice Matki Bożej Większej (Santa Maria Maggiore), niecałe dwa kilometry dalej.

    Dwa ważne powody

    Zdaniem włoskich mediów papież podjął decyzję o przeniesieniu procesji z czwartku na niedzielę z dwóch głównych powodów. Po pierwsze, chce postępować zgodnie z włoskim kalendarzem liturgicznym, w którym święto Bożego Ciała wypada w niedzielę po uroczystości Trójcy Przenajświętszej.

    Chociaż wiele konferencji biskupów (w tym we Włoszech i Stanach Zjednoczonych) przesunęło Boże Ciało na niedzielę, aby dostosować się do wiernych, watykański kalendarz liturgiczny pozostawał wierny tradycji, wyznaczając uroczystość na czwartek po niedzieli Trójcy Przenajświętszej.

    Ale to się skończyło, przynajmniej na razie. Począwszy od tego roku papież Franciszek ma obchodzić Boże Ciało w niedzielę, 18 czerwca 2017, zamiast w poprzedzający ją czwartek, jak to robił do tej pory.

    Jednak, według doniesień, jest jeszcze jeden powód tego przesunięcia. Papież Franciszek uważa, że więcej wiernych, pielgrzymów i turystów weźmie udział w procesji eucharystycznej w centrum Rzymu, jeśli Boże Ciało będzie obchodzone w niedzielę.

    W ostatnich latach liczba wiernych uczestniczących we mszy przed procesją znacznie spadła. Uważa się, że główną przeszkodą, było to, że uroczystość przypadała w dzień pracy. Według doniesień, papież Franciszek ma nadzieję, że dzięki przesunięciu Bożego Ciała z czwartku na niedzielę, frekwencja wśród wiernych wzrośnie.

    W pierwszym roku swego pontyfikatu Franciszek zaskoczył wszystkich, idąc w procesji Bożego Ciała za Najświętszym Sakramentem, a nie klęcząc przed Eucharystią na zmodyfikowanym papamobile, jak robili to jego poprzednicy. Następnie, w 2014 roku, nie będąc już w stanie pójść piechotą, papież zdecydował, że pojedzie do bazyliki Matki Bożej Większej samochodem przed przybyciem Najświętszego Sakramentu.
    Uwaga na Eucharystii, nie na papieżu

    Według portalu FarodiRoma „papież chciał, by cała uwaga wiernych skierowana była na Eucharystię niesioną w procesji, a nie na niego”. Następnie, po przybyciu Najświętszego Sakramentu do bazyliki, papież przewodniczył uroczystemu błogosławieństwu.

    W tym roku rozważa się także możliwość, by zamiast pojazdu, który wiezie na podwyższeniu Najświętszy Sakrament, dwóch diakonów niosło monstrancję na piechotę.
    Monstrancja niesiona w procesji ulicami Rzymu z Bazyliki Świętego Jana na Lateranie do Bazyliki Matki Bożej Większej, fot. Antoine Mekary/Aleteia

    CIEKAWOSTKA: W sierpniu 1264, Urban IV wydał bullę Transiturus, w której nakazał, by Boże Ciało obchodzono co roku w czwartek po niedzieli Trójcy w całym Kościele łacińskim.

    Papieska bulla zaczyna się od słów: Transiturus de hoc mundo ad Patrem salvator Dominus noster Iesus Christus, czyli „gdy miał przejść z tego świata do Ojca, nasz Pan i Zbawiciel, Jezus Chrystus”, odnosząc się do Ostatniej Wieczerzy (por . J 13: 1). Było to pierwsze zatwierdzone przez papieża uniwersalne święto w historii obrządku łacińskiego.

    Św. Tomasz z Akwinu znacząco przyczynił się do powstania tej bulli, szczególnie w częściach związanych z tekstem liturgicznym nowego święta. Akwinata ułożył w tym celu tekst Tantum ergo Sacramentum (Przed tak wielkim Sakramentem). Urban IV zmarł w dniu 2 października 1264 r.

    Tekst opublikowany w angielskiej edycji portalu Aleteia
    Tłumaczenie: Aleteia

    Polubienie

  11. Gosia 3 pisze:

    Drodzy blogowicze!

    Dzisiaj w Uroczystość Bożego Ciała sprawdziłam , kiedy po raz pierwszy na końcówce knota zapalonej świecy ,podczas mojej wieczornej modlitwy pojawiła się biała kulka. Ponieważ ona się pojawiała bardzo często zaczęłam się zastanawiać co to jest i dlaczego. Wcześniej tak było z tym Półksieżycem.Czasami jak powiększyłam te biała kulkę to wydawało mi się że widzę też Jezusa.
    Po raz pierwszy miało to miejsce 8 grudnia 2016 roku a więc w Uroczystość Niepokalanego Poczęcia Maryi i na tle naszego Św Ojca – papieża Jana Pawła II. Był to CZWARTEK. Ostatnio wczoraj w wigilię Bożego Ciała.
    Jak powiększałam zawsze kojarzyłam to z Hostią Świętą i dopiero jak dzisiaj skojarzyłam że Święto Bożego Ciała Watykan chce przenieść na niedzielę to zrozumiałam że chce się zniszczyć to że Eucharystia została ustanowoina przez samego Jezusa właśnie w Wielki Czwartek a nie przecież w niedzielę. Wielki Czwartek sami wiecie jak był niszczony otóż chodzi o umywanie nóg kobietom i …. .
    Wydaje mi się że Jezus z Maryją nam pokazują jakie następuję zmiany w Kościele Świętym których tradycja obowiązywała całe wieki. A teraz nagle inaczej ….
    Pooglądajcie sobie zdjęcia ( mam ich mnóstwo bardzo ciekawych , jednak z wiadomych względów zamieszczę kilka). Zdjęcia zamieszczę jak najszybciej. Pozdrawiam.
    NIECHAJ BĘDZIE POCHWALONY PRZENAJŚWIĘTSZY SAKRAMENT = PRAWDZIWE CIAŁO I PRAWDZIWA KREW PANA JEZUSA.

    Polubienie

    • Marcin pisze:

      Czekamy za zdjęcia Gosiu 🙂
      Chciałbym jeszcze napisać że to zdjęcie z tym półksiężycem w płomieniu świecy które kiedyś zamieściłaś też było niezwykłe. W tamtym czasie był też przekaz o póksiężycu – symbolu Islamu.
      To zdjęcie z tymi dwoma sercami w płomieniu świecy kiedy modliliście się w mojej intencji gdy byłem w Polsce też mnie zastanawia. Szczerze mówiąc nie wiem co tak naprawdę to oznaczało.

      Polubienie

    • Gosia 3 pisze:

      Witam Marcinie!
      Wczoraj około 23 modliłam się Nowenną do Najświętszego Serca Pana Jezusa ( Dzień Drugi) i potem Różaniec Św w tym jedna 10 za Ciebie a druga za Przemka i patrzę znowu ta biała kulka i oprócz tego piękne serce. Zaraz wstawię ale nie wiem czy Mariusz zechce nam wyświetlić.
      Szczęść Boże! a jakie wieści od Przemka?

      Polubienie

      • Marcin pisze:

        Gosiu,
        Wstaw to zdjęcie.
        U Przemka tak samo oprócz tego że odłączyli go od tej sztucznej nerki.
        Bóg zapłać.

        Polubienie

      • Szafirek pisze:

        Piękne serce 🙂

        Polubienie

      • Szafirek pisze:

        A u mnie takie było wczoraj 🙂 na końcu knota,podczas Różańca i Litanii do Serca Pana Jezusa.Mam poświęcone też takie podgrzewacze zapachowe i nigdy nie widziałam żeby tak knot wyglądał…Aż się zdziwiłam wczoraj.

        Polubienie

      • Marcin pisze:

        Też widzę serce tak jakby utworzyło się z wosku tam po prawej stronie 🙂
        Pozdrawiam.

        Polubienie

      • Mateusz pisze:

        Piękne serce 🙂

        Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        Chciałam Wam powiedzieć , że ja nie widziałam tego serca jak patrzałam na świecę , tylko jak zwykle białą kulkę na końcu knota chciałam uwiecznić. Wcześniej widziałam jak dużo wosku wyciekało i tak jakby robiło się rusztowanie pod to Serce. W momencie przybliżenia komórki aby zrobić zdjęcie po modlitwie dopiero zauważyłam. Bo tylko te elementy wosku rozbłyskały jasnością zapalonej świecy. 🙂

        Polubienie

    • Gosia 3 pisze:

      Już wstawiłam i poprosiłam Mariuszka na poczcie o potwierdzenie.
      15 czerwca 2017 BOŻE CIAŁO.

      Polubienie

    • Gosia 3 pisze:

      Szafirku! proszę zamieść jeszcze to trzecie zdjęcie bo ja go chciałam zinterpretować, co nam pokazał na nim Jezus.
      Pozdrawiam. 🙂
      Podczas modlitwy na Anioł Pański skojarzyłam pewne fakty i w najbliższym czasie podzielę się nimi z wami. Jednak teraz muszę robić bigos. Wybaczcie Kochani!.
      Pozdrawiam wszystkich czytających. 🙂

      Polubienie

      • Szafirek pisze:

        Chyba o to zdjęcie Gosiu Ci chodziło.Tak knot w mojej świeczce wyglądał dzień wcześniej co też mi się dziwne wydało,a na drugi dzień zrobiło się to serduszko.

        Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        Otóż jak zobaczyłam to zdjęcie to skojarzyłam to także z Hostią Św ale jakby wybrakowaną o ten mały okruszek który upada wtedy gdy nie ma patenki. Jezus pokazał nam jak jego kawałki Hostii są poniewierane i deptane w Kościołach na całym świecie.
        Ja to tak skojarzyłam ale może się mylę.
        Ale zobaczcie co za cyrk jest w Kościołach dwóch kapłanów jest z patenką a dwóch bez. To po co to się robi. Dwóch księży stosuje się do przepisów Kościoła św a dwóch nie stosuje się. Świadczy to o tym że Kościół rozdarty na dwie części ale jaka wiara kapłanów? Boże miej nas w opiece bo ja wszystkich Kapłanów uważałam za świętych. Czy oni się nad tym nie zastanawiają jak my to odbieramy? Ja jestem zwykłą owieczką i mnie serce o to boli i pęka z bólu nad Jezusem.
        Powiecie , że jestem nawiedzona ale albo coś się robi z przekonania że tak powinno być albo w ogóle się nie robi. Jak myślicie czy małe dzieci się nad tym nie zastanawiają ? To tak jakby prowokacja dla nas : zauważą to czy nie? Boże miej litość nad Polską bo to mi się nie podoba i nie będę milczała.
        Jestem rozgoryczona i pomyślcie co sobie myśli Jezus o swoich sługach Bożych.
        W moim Kościele nawet nie wspomniano o piątkowej Uroczystości Najświętszego Serca Jezusa.
        JEZU WYBACZ ŻE TAK PISZĘ O TWOICH SŁUGACH BOŻYCH ALE ROBIĘ TO Z MIŁOŚCI DO CIEBIE I KOŚCIOŁA ŚWIĘTEGO ABY OWIECZKI BYŁY CZUJNE I NIE POSZŁY KRĘTĄ DROGĄ.

        Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        Szafirku! przeczytaj koniecznie i spójrz na datę . 23 sierpnia. 🙂

        Uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa – w liturgii Kościoła katolickiego uroczystość ku czci Serca Jezusa przypadająca w pierwszy piątek po oktawie Bożego Ciała[1], a zatem w piątek po drugiej niedzieli po Zesłaniu Ducha Świętego (Zielonych Świątkach, Pięćdziesiątnicy). Może więc wypaść pomiędzy 29 maja a 2 lipca.

        Uroczystość ta została ustanowiona po objawieniu się Chrystusa świętej Małgorzacie Marii Alacoque w latach 1673-1675. W objawieniach tych Chrystus polecił, by ustanowiono święto ku czci Jego Serca w pierwszy piątek po oktawie Bożego Ciała oraz odprawiania specjalnego nabożeństwa. Wiernym, którzy będą oddawać cześć Boskiemu Sercu, obiecał wiele łask (tzw. obietnice Serca Jezusowego).

        Formalnie święto, jako uroczystość liturgiczna, zostało ustanowione przez papieża Klemensa XIII w dniu 6 lutego 1765, wówczas tylko dla Królestwa Polskiego, w wyniku zgody papieża na skierowany do niego memoriał biskupów polskich. Uroczystość tę rozszerzył na cały Kościół dopiero papież Pius IX w dniu 23 sierpnia 1856.

        Polubienie

      • Szafirek pisze:

        Gosiu,powiem szczerze,że ja tak nie mogłam skojarzyć co mi ten kształt przypomina.Pierwsze to tak pomyślałam,że jak tulipan taki ten kształt,a teraz rzeczywiscie to można skojarzyć jak z okrągłą Hostią i też np. mi przypomina tak jak ksiądz podnosi przełamaną Hostię.Nie wiem ktoś może pomyślec,że to przesada,że mamy strasznie jakąś wyobrażnie bujną,ale to takie dziwne z tym knotem.Pamiętam,że jak kiedyś zapalałam takie podrzewacze (nie poświęcone) to jak sie do końca nie wypalił wosk i zgasiłam to potem jak chciałam zapalić tą świeczkę to te knoty są w tych podgrzewaczach takie cieniutkie i kruche,że czasem to ciężko było zapalić drugi raz,bo ten knot ledwo wystawał.A tu moją uwagę zwróciło,że on się nie zmniejszał,taki był inny i ta końcówka tak się świeciła mocno, dlatego aż zdjęcie zrobiłam,a jak zdmuchnęłam tamtego dnia świeczkę to ta końcówka została,nie zniknęła i na drugi dzień właśnie to serduszko takie się pokazało i jak zdmuchnęłam to też została ta końcówka, dopiero w piątek już zniknęło całkiem i już knot jest taki zwykły.

        I dziękuję za 23 sierpnia,dla mnie to bardzo ważne,bo to był ważny dzień w moim życiu,a bez Ciebie też bym nie skojarzyła.Nie wiem skąd Tobie Gosiu te wszystkie myśli i skojarzenia do głowy przychodzą 🙂 Duch święty 🙂
        Szczęść Boże!

        Polubienie

  12. Mateusz pisze:

    W Kościele pogłębia się „faktyczna schizma” – przekonuje niemiecki dziennik katolicki Die Tagespost. Podczas gdy dla polskich biskupów w sprawie rozwodników wciąż obowiązuje Familiaris consortio, dla hierarchów zza Odry liczy się już tylko „otwarcie” dokonane przez Amoris laetitia.

    Na tle sprawy dopuszczenia rozwodników w nowych związkach do Komunii świętej w Kościele katolickim widać pogłębiającą się niezgodność czy wręcz „faktyczną schizmę” – przekonuje na łamach opiniotwórczego katolickiego dziennika niemieckiego Die Tagespost jego były redaktor naczelny, obecnie rzymski korespondent, Guido Horst.

    Dziennikarz wychodzi od ogłoszonej niedawno decyzji polskiego episkopatu w sprawie implementacji adhortacji apostolskiej Amoris laetitia. Biskupi uznali, że w kwestii dopuszczania rozwodników w nowych związkach do Komunii świętej wszystko pozostaje jak dawniej, a zatem aktualne są obostrzenia nałożone przez Familiaris consortio. Do sakramentów mogą przystępować tylko ci rozwodnicy, którzy żyją w nowym związku jak brat z siostrą.

    „W ten sposób w środku Europy powstała sytuacja dwutorowego duszpasterstwa, co jest coraz bardziej charakterystyczne dla całego Kościoła katolickiego” – pisze Horst.

    „Niemiecki episkopat w lutym tego roku zdecydował w sprawie dopuszczenia rozwodników w nowych związkach do Komunii inaczej, ogłaszając w oświadczeniu, że Amoris laetitia otwiera możliwość dopuszczenia do sakramentów w szczególnych wypadkach, po procesie poszukiwania decyzji i ukształtowania sumienia” – wyjaśnia.

    W ten sposób, kontynuuje Horst, powstała niezwyczajna dla Kościoła sytuacja, w której cywilnie rozwiedzeni katolicy z polskiego Zgorzelca mogą przekroczyć Nysę Łużycką i szukać w niemieckim Görlitz księdza, który dopuści ich do Komunii. Katolicy w Niemczech mają dziś prawo do podjęcia w swoim sumieniu decyzji o przystępowaniu do sakramentów, w Polsce zaś – nie.

    „Ta odmienna praktyka w jednym z centralnych aspektów teologii sakramentalnej i duszpasterstwa małżeńskiego – niektórzy mówią tu o faktycznej schizmie – dotyczy jednak nie tylko Niemiec i Polski. Większość biskupów Afryki stoi po stronie polskiego Kościoła. Inne Kościoły lokalne, tak jak Niemcy, idą za papieżem i jego pismem Amoris laetitia, które rzeczywiście otworzyło w niektórych przypadkach drzwi” – pisze Horst.

    Dziennikarz przypomina, że biskupi Buenos Aires trzymają się wiernie koncepcji Franciszka, podczas gdy hierarchowie z Malty idą jeszcze dalej i dopuszczają do Komunii tych rozwodników, którzy uważają, że mogą ją przyjmować. To swoiste wcielenie w życie hasła „Komunia dla wszystkich”, pisze Horst, które zdają się popierać także biskupi Filipin.

    Od czasu ukazania się Amoris laetitia „światowy episkopat nie mówi już tym samym językiem”, kończy autor.

    Polubienie

      • Mateusz pisze:

        Biskupi z Sycylii pozwalają na komunię dla cudzołożników

        4 czerwca konferencja Sycylii ogłosiła wytyczne związane z Amoris Laetitia, który to dokument pozwala cudzołożnikom na przyjmowanie komunii wbrew słowom Nowego testamentu. W dokumencie biskupi przyznają, że Jan Paweł II wymagał od rozwodników w nowych związkach praktykowania czystości, ale to nauczanie zostało teraz „rozszerzone” (czyli zniesione) przez papieża Franciszka.

        Zgodnie z wytycznymi, cudzołożnicy mogą być dopuszczeni do pełnej Eucharystii „nawet jeśli udzielający jej wie, że jest to obiektywna przeszkodą dla Kościoła”.

        Według nauczania katolickiego, przyjęcie komunii bez stanu łaski jest grzechem śmiertelnym.

        Polubienie

    • Gosia 3 pisze:

      Szczęść Boże! Mateuszu!
      Dzisiejsza Ewangelia o tym mówi:
      Jezus: „“Jeśli kto chce oddalić swoją żonę, niech jej da list rozwodowy”. A Ja wam powiadam: Każdy, kto oddala swoją żonę, poza wypadkiem nierządu, naraża ją na cudzołóstwo; a kto by oddaloną wziął za żonę, dopuszcza się cudzołóstwa».

      Chciałam to wstawić pod Twoim ostatnim wpisem jednak tam nie ma jak i to na tym blogu mnie wkurza bo czasami brakuje pod wpisem ” odpowiedz „.
      Pozdrawiam Cię Mateuszu! Niech Maryja opiekuje się Tobą jak najczulej. 🙂

      Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        Niesamowite , wstawiło się prawidłowo.

        Polubienie

      • Mateusz pisze:

        Pozdrawiam:) Szczęść Boże!

        Polubienie

      • małgosia MK pisze:

        Witam Cię Gosiu 3,to jest wspaniały znak od Boga dla nas,a ty kochana Gosiu umiesz odczytywać te sygnały od Boga.
        Pozdrawiam Cię serdecznie,szczęść Boże!!! 🙂

        Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        Witam Cię Małgosiu MK!
        Ja jeszcze poczytałam , że zawsze procesja Bożego Ciała pomimo że we Włoszech to Święto jest dniem roboczym to jednak odbywała się w czwartek wieczorem a tutaj mamy taką zmianę. Mnie to nie przekonuje że dla udogodnienia wiernych przenosi się to na niedzielę. Wielki Czwartek ma być czwartkiem a nie niedzielą. I to człowiek ma się naginać do Boga do jego ustaleń a nie Bóg do człowieka.
        Pozdrawiam Cie Małgoniu! ale nie wiem czy to pod Twoim wpisem się wyświetli.
        Niech Ci Pan Bóg błogosławi! na każdy dzień i każdą noc.

        Polubienie

  13. Szafirek pisze:

    Cud Eucharystyczny w Lanciano

    Polubienie

  14. Szafirek pisze:

    Cud Eucharystyczny w Sokółce

    Polubienie

  15. Adrian pisze:

    dla przypomnienia w poniedziałek ostatni 3 rok – 19 czerwca

    Matka Zbawienia: Cuda te wydarzą się w przeciągu 3 lat

    czwartek, 19 czerwca 2014, godz. 13.48

    Moje dziecko, Cuda, do których ma dojść z rozkazu Mojego Przedwiecznego Ojca, wkrótce staną się widoczne we wszystkich częściach Ziemi. Cuda te zadadzą kłam wszelkiemu ludzkiemu rozumowaniu, naukowej wiedzy i doświadczeniu. Ziemia, słońce i księżyc będą tak reagowały, że będą kreowały bardzo niezwykłe widowiska — i wielu będzie wiedzieć, że one mogło do nich dojść jedynie za sprawą Bożej Ręki. Cuda te wydarzą się w przeciągu trzech lat, a to, że do nich dojdzie, będzie miało swój powód. Mają one pomóc ludzkości rozniecić wiarę, aby ludzkość sobie uświadomiła, że wszystko jest kontrolowane przez Bożą Rękę.

    Kiedy bowiem człowiek dopuszcza się nikczemnych działań i czynów, mogą one zostać przechwycone przez Boga. Walka pomiędzy diabłem a Bogiem jest dla ludzi ciężka do pojęcia. Kiedy dochodzi do niesprawiedliwości, to dozwolone jest to dla różnych powodów, ale głównie wynika z to potrzeby oczyszczenia. Może wydawać się to niesprawiedliwe, ale rozumienie tego nie jest dane człowiekowi, chyba że jest mu dany Dar Wiedzy, który pochodzi od Ducha Świętego. Dopiero wtedy, kiedy dusze są oczyszczane, zaczynają sobie uświadamiać, w jaki sposób działa Bóg, aby doprowadzić Jego dzieci do stanu, w którym mogą Go one rozpoznać.

    W ramach cudów, o których mówię, dojdzie do wielkich Bożych Aktów, które będą powiązane z tragediami, które zostaną zażegnane, choć z naukowego punktu widzenia będzie się to wydawało niemożliwe. Będą one także dotyczyć wielkich znaków na nieboskłonie, ruchu Ziemi oraz kolorów, mających związek z naturą.

    Mój własny udział w tych Cudach uwidoczni się poprzez znaki, które umieszczę w Miejscach Moich objawień dookoła świata. Nie lękajcie się tych Cudów, gdyż one są Darem od Boga. Bądźcie wdzięczni za Jego Miłosierdzie, gdyż nie ma takiego wielkiego zadania, którego by On się nie podjął, aby sprawić, żeby rasa ludzka została przebudzona, aby móc Go przyjąć. Taka jest bowiem Wola Boga, gdyż On kocha każdego jednego z was.

    Wasza umiłowana Matka
    Matka Zbawienia
    http://ostrzezenie.net/wordpress/2014/06/19/matka-zbawienia-cuda-te-wydarza-sie-w-przeciagu-3-lat/

    Polubienie

  16. Adrian pisze:

    73 lata temu pod Bełżcem UPA dokonała masakry Polaków. Dziś wmawiają, że walczyli o niepodległość.
    73 lata temu, 16 czerwca 1944 roku siły Ukraińskiej Powstańczej Armii z zimną krwią zamordowały kilkudziesięciu Polaków jadących pociągiem osobowym z miejscowości Bełżec do Rawy Ruskiej.

    Do masakry doszło w okolicach wsi Zatyle (dziś województwo lubelskie)…………
    https://marucha.wordpress.com/2017/06/16/73-lata-temu-pod-belzcem-upa-dokonala-masakry-polakow-dzis-wmawiaja-ze-walczyli-o-niepodleglosc/#more-65053

    z jednej strony niemcy i caly zachod nas sprzedal i sprzedaje, a z drugiej strony niby slowiane ruscy wraz ukraincami……to o pomstę do nieba woła, nie wspominając o innych wynaturzeniach i zbroniach m.in dziwny wypadek i zamach generała Władysława Sikorskiego na gibraltarze i do dzisiaj wielu tajemniczych morderstw………

    Polubienie

  17. Gosia 3 pisze:

    Kochani! chciałam Was zapytać czy oglądacie mecz z Lublina na Polsacie! bo mój wnuczek 6 lat i 4 miesiące z tatą jest na trybunie po raz pierwszy w życiu. Ja jak zwykle byłam przeciw. On już od 2 lat trenuje piłkę ale co z tego wyrośnie może gruszki na sośnie. Ja przez to muszę oglądać! 🙂 🙂 🙂 Na razie wygrywamy 1:0 ale Polacy już po tym golu trochę odpuścili.
    Oj już 1:1. Trzeba się pomodlić. !!!!! i w tej sprawie.

    Polubienie

  18. Gosia 3 pisze:

    W miejscu gdzie wybudowano ten Stadion ” ARENA ” była nowoczesna , świeżo wyremontowana Cukrownia. Nie jakiś walący się wrak lecz bezpośrednio po remoncie. Także w Lublinie zlikwidowano tę Cukrownię, Drożdżownię, Zakłady Mięsne, Mleczarnię, Ursus, FSC, Zakłady Tytoniowe , Zakłady Zielarskie, Zakłady Spirytusowe i już nie wiem jakie ale Kochani zobaczcie ile to miejsc pracy zostało zlikwidowanych.
    Cukrownia gdzie leżały hałdy buraków cukrowych teraz jest zieloną murawą. Tyle nam zostało pocieszenia a ile to cierpienia ludzkiego. Ten cukier ” Słodka chwila” nigdy nie zastąpi tego cukru pachnącego z buraków cukrowych bo produkcja tego cukru już zupełnie inna i nawet w porze jesiennej pszczoły go nie lubią w odróżnieniu od tamtego ( wiem to od znajomego pszczelarza).
    Została nam zielona murawa i co tutaj się cieszyć z meczu co jest na miejscu wielu cierpienia ludzkiego ( ludzie utracili pracę). Taka prawda to dała nam tak zwana prywatyzacja majątku narodowego – wygnanie Polaków z kraju. Jeszcze żeby chociaż mecz wygrany ale nie chcę już zapeszać ale to takie smutne i pełne goryczy zamiast słodkiego polskiego cukru.
    Jak można było nas tak oszukać?. 😦 Ale żeby było wiadomo do tego nie przyczynił się nasz obecny Rząd.

    Polubienie

  19. Mateusz pisze:

    Za kilka dni 300 lecie oficjalnego powstania masonerii ( 24 czerwca 1717). Matka Boża objawiła się w Fatimie(Fatima córka Mahometa) o 17:17. Natomiast pierwsze objawienie w Medjugorie było 24 czerwca czyli w dniu powstania masonerii.Ciekawe…
    Zobaczymy za kilka dni czy masoni coś szykują na rocznice powstania…

    Polubienie

  20. Gosia 3 pisze:

    Mateuszu! to Matka Boża ! objawiła się dzieciom o 17:17.? Ja sądziłam że to zamach na Jana Pawła II był o tej godzinie i wtedy Jan Paweł II zapukał do mnie do okna o tej porze. Sądziłam że znamy daty tych pięciu objawień 13 maja, czerwca, lipca, sierpnia , września i pażdziernika ale godziny to nie słyszałam. I myślałam że godzina objawień to nie jest znana. A skąd Ty to wiesz? To jest w objawieniach? Ale ten rok powstania masonerii 1717 to jest znaczący. Wiem , że w przesłaniu było że ten Cud ma być o 17:17 ale go nie było.

    Polubienie

    • Mateusz pisze:

      15.05.2015 r piątek godz. 15 min 33

      W TEN DZIEŃ, 13 MAJA 2015 ROKU, ROZWIAŁEM TWOJE WĄTPLIWOŚCI, ZWIĄZANE Z CUDEM, O KTÓRYM MÓWIŁEM CI JUŻ 2 RAZY. TAK, MOJE DZIECKO, W TEN DZIEŃ PRZYSZEDŁ DO CIEBIE JAN PAWEŁ II DOKŁADNIE O 17 MIN 17, W GODZINĘ, KIEDY PO RAZ PIERWSZY MOJA MAMA DAŁA ŚWIATU OBJAWIENIE W FATIMIE. TA GODZINA – TO RÓWNIEŻ GODZINA ZAMACHU NA MOJEGO ŚWIĘTEGO SŁUGĘ, A WASZEGO RODAKA JANA PAWŁA II.

      Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        Witaj Mateuszu!
        Widzisz ja zupełnie nie pamiętam niektórych szczegółów z przekazów, pomimo że je zamieszczam. Wtedy Jan Paweł II przyszedł do mnie i znajomej o tej porze ale ja zapomniałam o tym zupełnie że Pan Jezus podał jednocześnie godzinę objawień po raz pierwszy w Fatimie. Bóg zapłać za przypomnienie tego fragmentu przesłania.
        Szczęść Boże!!!

        Polubienie

    • Szafirek pisze:

      W 1717 roku odbyła się także koronacja Cudownego Obrazu Matki Bożej na Jasnej Górze.

      Polubienie

  21. Gosia 3 pisze:

    13 pażdziernika to już chyba nie bo 5 objawień było.

    Polubienie

  22. Mateusz pisze:

    Zderzenie niszczyciela USA z japońskim statkiem: Przyczyny wciąż nieznane

    Niszczyciel został uderzony w sterburtę ponad linią zanurzenia. Zdjęcia publikowane w mediach pokazują poważne wgniecenie.
    Według oświadczenia amerykańskiej marynarki do kolizji doszło ok. godz. 2:30 nad ranem w odległości 56 mil morskich na południowy zachód od miasta Yokosuka. Na miejscu znajdują się japońskie jednostki straży przybrzeżnej, m.in. Izunami i Kano.
    O japońskie wsparcie poprosiła US Navy. Na USS Fitzgerald przywrócono pracę silników, jednak ich moc jest ograniczona.
    Oficjalne informacje mówią o akcji ratunkowej z użyciem helikoptera dla jednego amerykańskiego marynarza prowadzonej wraz z japońską strażą przybrzeżną. Na miejsce zmierza także niszczyciel USS Dewey i kilka jednostek amerykańskiej marynarki.

    Polubienie

  23. Mateusz pisze:

    6 styczeń 2016r. godz.8:42 Przekaz nr 705

    Pan Jezus

    Fragment:

    „Modlitwa zawsze powinna zaczynać się od słów i czynów Uwielbienia Trójcy Świętej. Jak to uczynić? Jak to powinno wyglądać? Czym to jest? Uwielbienie to forma miłości kierowanej do Boga, to kochanie Go, to myślenie z miłością o Jego Świętej Osobie. Uwielbienie Boga powinno wyrażać się słowami, myślami i czynami. Przy wysławianiu i uwielbianiu Boga zdajcie się całym swoim sercem na moc i asystencję Ducha Świętego.

    Chcąc uwielbiać Boga, należy wznieść swoją duszę do Niego, a słowa, niechaj głoszą wielką chwałę Boga, niechaj będą czyste, święte, wypływające z głębiny waszej duszy. Można w tym posiłkować się gotowymi tekstami, lecz najmilsza jest modlitwa czystym sercem. Chcąc godnie uwielbić Boga, proście o pomoc Ducha Świętego, Jego Oblubienicę, a Moją Świętą Mamę, Maryję. Słowo niechaj wypowiada Bogu uwielbienie i chwałę, a ciało niechaj odda Bogu głęboki pokłon. Głoście słowa chwały i uwielbienia.

    Drugą częścią waszej modlitwy powinno być dziękczynienie oddawane Bogu, za do tej pory otrzymane dobro i łaski. Nauczcie się także dziękować Bogu za krzyż, który was spotyka, za cierpienia, a nawet za doznane przez was zło. Czy chcecie, czy nie, jest ono nieodłącznym elementem waszego życia. Weźcie to sobie głęboko do serca i okażcie Bogu wdzięczność. Okazać możecie ją waszą myślą, przez wznoszenie jej ku Bogu, jak również słowem, choćby poprzez wypowiedzenie zwykłego „dziękuję ci Boże za wszystko”. Można także podziękować Bogu czynem, ofiarowując coś cennego Bogu, jako podziękowanie. Dokonana analiza własnej duszy, powinna wykazać, co czynicie nie tak, w czym obrażacie Boga, zasmucacie.

    Zastanówcie się także, jak i w jaki sposób prosicie o coś Boga. Czy nie stawiacie Bogu ultimatum? Czy prośba jest pełna buty, pychy? Czy to o co prosicie jest wam potrzebne, niezbędne? Zdrowie, jak również pomyślność i bogactwo o które często prosicie, nie raz mogłoby wam przynieść wieczne potępienie. Dając coś, Bóg patrzy czy nie przyniesie to szkody w zbawieniu duszy i czy nie przyniesie innych szkód. Gdy prosicie Boga o cokolwiek, zawsze dodajcie, Panie, wysłuchaj tego, o ile się to nie sprzeciwia Woli Bożej, niechaj nade wszystko wypełnia się Boża, a nie moja wola.

    Czasem niepowodzenia, cierpienia, smutki, gdy je połączycie z Moim krzyżem, przyniosą wam więcej zasług, niż byście takiego ofiarowania nie uczynili. Nie proście już sami o nic, lecz od tej pory ochotnie oddawajcie swoje modlitwy, cierpienia, posty do Bożej dyspozycji poprzez Niepokalaną Moją Mamę. Nie bójcie się o siebie czy o swoich bliskich, bo gdy uczynicie akt oddania wszystkiego Bogu do dyspozycji, to tym samym wasze sprawy i problemy stają się Bożymi sprawami, Bożymi problemami. To życie na ziemi, choćby było stuletnie, jest dla was próbą, waszym testem, a nagrodą życie wieczne w Niebie, ale otrzymacie je dopiero po przekroczeniu śmierci waszego ciała.

    Nie skupiajcie się na własnym ego, lecz starajcie się służyć innym, w czym tylko możecie i zdołacie. Im więcej wkładacie serca w to, co czynicie także bliźniemu, tym więcej dobra do was powróci. Życzę sobie, aby każde Boże dziecko zaczęło samo się edukować w sferze ducha, zwłaszcza poprzez czytanie dobrych lektur duchowych. Dobra, duchowa lektura rozbudza i powiększa waszą wiarę. Unikajcie łączenia wiary i rozumu, bo to nie idzie w parze. Nauczcie się wyciszania umysłu i duszy, bo ta umiejętność zawsze będzie wam przydatna.”

    Polubienie

    • Halina K pisze:

      Czego oczekuje Bóg Stwórca od człowieka zyjącego wsród świata ?

      Pragnie by podążał Jego droga , by pełnił Jego Wolę , by osiągał Jego cel .
      By budował w materii wszystko tak jak zbudowane jest Niebo .Tak jak On tego zyczy sobie aby materia ukształtowana była .
      Oczekuje ,że człowiek na Ziemi będzie z Nim współpracował tak jak czyni to Anioł w Niebie .

      W Niebie było wielu Aniołow , ale znalazło sie także wielu takich, którzy powiedzieli że nie będa pełnic Woli Boga Stwórcy , ze nie beda podążać Jego droga , że nie będa czynić tego co wyznacza On do wykonania .

      I cóz sie stało ?
      Z Nieba odcięci zostali ci którzy nie chcieli dostosować sie do Bozych pragnień zyczeń oczekiwań , którzy robili problemy w prawidłowym funkcjonowaniu Nieba .

      Bóg w Niebie nadal ma swój ład i porządek , On nadal realizuje swoje plany i zamiary .
      A wyrzuceni z Nieba zbuntowani aniołowie buduja w wymiarze piekła to co zdołają zbudować . A jest to widok zgrozy i rozpaczy .
      I na domiar wszelkiego zła zapragnęłi wciągnąc człowieka i swiat w skład piekła ,by w materii budowało sie to co oni w piekle zbudowali .A przecież w tym nie da sie żyć.
      Nie chcę tego . I każdy rozumny prawidłowo funkcjonujący człowiek także nie chce tego .I mówi NIE szatanowi i jego działaniu ..

      Nam biednym ludziom bardzo pomaga Chrystus Król i Mateńka Maryja Królowa , by szatani nie wciągnęli nas zywcem do piekła, posługując sie podstępem kłamstwem zniewoleniem.
      Oni skupiają nasza wolę i swiadomośc na sprawach ducha .
      A szatani upadli aniołowie na sprawach i przyjemnosciach ciała ,
      by duch został pozbawiony na pastwe losu ,
      by oni mogli do woli go zniewalać .
      Do ich sukcesu należy ,aby doprowadzic do tego ,aby człowiek żył tak
      jakby ducha nie było,
      jakby duch swoich potrzeb i obowiązków nie miał na czas pobytu wśród świata .
      By duch służył ciału w spełnianiu jego zachcianek, podsuwanych przez podstęp i pokusy szatana zapewniające że jeżeli to osiagnie to znajdzie to szczęscie i ta radośc której pragnie i za którą teskni .
      A jest to podstęp i oszustwo , jest to lep na który jest łapany każdy człowiek .I biedny ten kto uwierzy i pójdzie w tym wskazanym kierunku , bo schodzi on z drogi wiodącej do Bożego celu .Wiodącej do prawdziwego szczęscia i radości .
      I wówczas człowiek mija sie z szczęściem i radościa do jakiej miał prawo , .Wybiera wolą i swiadomościa nie to co wybrac powinien .

      I co, przychodzi czas, gdy Bóg będzie chciał wyrzucic szatana z wymiaru człowieka tak jak był on wyrzuconym z Nieba .Będzie chciał odciąc go od wymiaru człowieka tak jak był odciętym od wymiaru Nieba .
      Czy człowiek jest do tego przygotowanym ?????
      Gdzie będzie przebiegała linia cięcia ????
      Prawdą jest że szatan wrósł w serce człowieka, bo człowiek wolą go tam wpuścił .
      Jak więc będzie następowało to wyrywanie szatana z serca człowieka ????
      Czy będzie to bolesny zabieg ?????
      W orędziach było mówione że wiele tego nie przeżyje .
      No bo to wszystko bedzie przebiegało w człowieku . Nie obok człowieka .
      To wszystko będzie w sercu człowieka sie rozgrywało .
      Czy jesteśmy świadomi tego ??????

      Gdy upadli aniołowie byli odcinani od Boga i Nieba wszyscy o tym wiedzieli , wszyscy byli w to zaangazowani , wszyscy swoja wola i swiadomościa zadecydowali gdzie stają . Czy po tej stronie którzy chca służyc Bogu i mówia Mu Tak , czy po tej stronie którzy mówia NIE .

      I cóz my na Ziemi słyszymy teraz z Nieba .
      Następuje rozdzielenie na tych po prawej i na tych po lewej stronie .
      Na tych którzy chca służyc Bogu i na tych którzy nie chca .
      Ale jest wielu nieświadomych tego co sie dzieje w świecie duchowym .
      Więc co będzie z tymi nieswiadomymi ?????
      A więc Bóg w swiecie ziemskim ma większy problem niz miał w Niebie .

      Czy wydarzenia teraz w świecie nie sa bliźniaczo podobne do tych które następowały w Niebie ?
      Kiedyś nastapiło oczyszczenie Nieba , teraz następuje oczyszczenie Ziemi .
      Czy jesteśmy do tego przygotowani ???????

      Polubienie

      • Halina K pisze:

        Czego oczekuje Bóg od człowieka żyjącego wśród świata ,aby mógł On zrealizować swój plan odzyskania tego co Jego jest ,

        Rodzi sie pytanie co spowodowało że szatan wszedł w wymiar człowieka .
        Kto go wpuścił , kto otworzył mu drzwi i pozwolił wejśc w to co Boże jest ,

        Uczynił to człowiek dzierżawca z Woli Boga Stwórcy
        Stało sie to tylko dlatego że w dzierżawę oddany został człowiekowi cały wymiar materii, by opiekował sie wszystkim tak jak On Stwórca opiekuje sie Niebem .Tak jak On tego pragnie .

        Człowiek nie był przystosowanym stworzeniem do prowadzenia walki w świecie duchowym ..
        Człowiek to Boże stworzenie przystosowane do tego,aby pełnic Wolę Boga , aby zamieniać w czyn Boże pragnienia i zyczenia tak , aby mogły stawac sie rzeczywistościa w materii .

        I ten fakt wykorzystał przeklęty upadły anioł .
        Wykorzystał oszukał zniewolił i wogóle nie chce opuścic tego w co sie podstępem wdarł , nawet wtedy gdy człowiek mówi mu NIE .
        On zawsze powraca i mataczy osacza i nadal stwarza okazje do tego aby niszczyc to co Boże jest.

        Więc rodzi sie pytanie jak można pomagac Bogu w Trójcy św w wyrzuceniu szatana z wymiaru człowieka .
        Co potrzebne jest Bogu aby uczynił człowiek aby mogło nastąpic sprawiedliwe oddzielenie tego co szaatańskie od tego co Boskie .

        Wiemy że przychodzi do człowieka i świata Boża Sprawiedliwośc , która będzie czyniła porządki .Będzie zaszeregowywała, to ma iśc do Nieba , to do piekła .
        No ale według jakich zaszeregowań ?????

        Wiemy że to co jest otoczone miłościa nie może przebywać tam gdzie nie ma miłości .
        .Bo to niesprawiedliwe .A więc nie może przebywac w piekle gdzie nie ma miłości .

        Wiemy że Pan Jezus otoczył miłościa każdego człowieka i cały swiat , że chce byc Królem tego , że chce włączyć człowieka i swiat w skład Królestwa Swego .
        Dlatego człowiek żyjący wśród świata jest otoczony Jego miłościa , ale w chwili smierci dostaje sie w ręce Bożej Sprawiedliwości i wtedy otrzymuje to na co zasłużył w kryteriach Bożej Sprawiedliwości .
        Więc teraz nasuwa sie jeden wnoiosek .
        Bogu potrzebne jest to, by człowiek żyjący na Ziemi otoczył miłościa to co otoczył miłościa Chrystus Król .By zamknął droge dla nienawiści i wszystkiemu temu co od szatana idzie .
        By człowiek wola i swiadomoscia zamknał szatanowi drzwi te które otworzył sobie w raju i wdarł sie w wymiar człowieka aby go zniewolić i ubezwłasnowolnić .

        W orędziach zawsze proszą o modlitwę za innych , nawet za tych którzy wyrządzają nam krzywdę .
        Czym jest takie stanowisko ?
        Jest robieniem dobrego czynu dla drugiego człowieka , jest zamykaniem drogi dla nienawiści podstępu kłamstwa oszustwa . Jest wypracowywaniem bezinteresownym dobra dla drugiego człowieka . A więc jest otaczaniem miłościa .Jest chęcią budowania wspólnoty współpracującej ze Stwórcą .
        Jest tym co Stwórca chce aby wśród Jego stworzenia trwało i rozwijało sie .
        Wzajemne wspieranie sie w chwilach trudnych, by wspólnymi siłami wychodzić z problemów i trudności .

        Więc rodzi sie następne pytanie ,
        czy otoczyliśmy miłością i modlitwa wszystkich i wszystko co otoczył Chrystus Król ?
        Bo On to wszystko chce włączyc w skład Królestwa Swojego . To tylko wolna wola człowieka powoduje to, że to co Chrystusa Króla jest, przebywa jeszcze w zasięgu działania przeklętego szatana i intruzów z kosmosu upadłych aniołów .

        Gdy otoczylismy modlitwa i miłością , to wówczas przychodząca Boża Sprawiedliwośc dokona cięcia w lini , na granicy tego, co jest otoczone miłością, i bedzie oddzielone to co jest otoczone miłościa od tego co nie jest otoczone .
        Moim pragnieniem jest by każdy człowiek i cały świat był otoczony miłością wypływająca z serca człowieka . By ta linia, którą otoczył człowiek miłościa, pokrywała sie z tą linia, którą otoczył Jezus Chrystus Król .
        By wszystko co Chrystusa Króla jest wróciło do Niego . By na niczym nie mógł sie uwłaszczyc podstępem szataan, twierdząc że na to pozzwala mu wolna wola człowieka . .

        W orędziach Pan Jezus mówił,
        że bardzo by cierpiał jakby chociaz jednego człowieka utracił . Bo wszystkich kocha .
        Więc naszym zadaniem było i jest, do czasu przyjścia Bożej Sprawiedliwości, by wszystko zostało otoczone miłością . By poza miłościa był tylko szatan .By to on był odciętym od wymiaru człowieka tak jak był odcięty od wymiaru Nieba .
        By Boża Sprawiedliwośc wyznaczyła mu wine i karę za to co uczynił z człowiekiem i swiatem przez czas pobytu w wymiarze materii , a człowiek i świat by otrzymał pomoc i łaske która dopomoże nam wyjśc z tego w czym pogrązył szatan .

        A więc wszystko wskazuje na to że Boża Sprawiedliwośc jest w zasięgu ręki .

        A wszyscy patrzą gdzie co sie wydarzy , szukaja sensacji

        .Teraz najważniejsze jest to, co sie dzieje w każdym sercu ..
        Mamy czekać na cud ,
        wielki cud przekazywania sobie z serca do serca Bożego działania .
        Ma sie wzniecac pożar świata MIŁOŚCIĄ DO BOGA .
        Czy jesteśmy na to gotowi ???????
        Na nas bardzo liczy Chrystus Król i Mateńka Maryja Królowa .
        Nie zawiedzmy Ich .Pracujmy nadal ku Ich szczęscia i radości .
        Byśmy mogli cieszyc sie Ich szczęsciem i radościa dla zaistnienia którego żeśmy sie przyczynili .

        Polubienie

  24. Szafirek pisze:

    17 czerwca

    Święty Brat Albert Chmielowski, zakonnik

    Adam Chmielowski urodził się 20 sierpnia 1845 r. w Igołomii pod Krakowem. Sześć dni później na chrzcie św. z wody dano mu imiona Adam Bernard. W czasie uroczystego chrztu św. 17 czerwca 1847 roku w warszawskim kościele Matki Bożej na Nowym Mieście dodano jeszcze imię Hilary. Pochodził ze zubożałej rodziny ziemiańskiej. Jako sześcioletni chłopiec został przez matkę poświęcony Bogu w czasie pielgrzymki do Mogiły. Kiedy miał 8 lat, umarł jego ojciec, sześć lat później zmarła matka.
    Chłopiec kształcił się w szkole kadetów w Petersburgu, następnie w gimnazjum w Warszawie, a w latach 1861-1863 studiował w Instytucie Rolniczo-Leśnym w Puławach. Razem z młodzieżą tej szkoły wziął udział w Powstaniu Styczniowym. 30 września 1863 roku został ciężko ranny w bitwie pod Mełchowem i dostał się do niewoli rosyjskiej. W prymitywnych warunkach polowych, bez środków znieczulających amputowano mu nogę, co zniósł niezwykle mężnie. Miał wtedy 18 lat.
    Przez pewien czas przebywał w więzieniu w Ołomuńcu, skąd został zwolniony dzięki interwencji rodziny. Aby uniknąć represji władz carskich, wyjechał do Paryża, gdzie podjął studia malarskie, potem przeniósł się do Belgii i studiował inżynierię w Gandawie, lecz powrócił wkrótce do malarstwa i ukończył Akademię Sztuk Pięknych w Monachium. Wszędzie, gdzie przebywał, wyróżniał się postawą chrześcijańską, a jego silna osobowość wywierała duży wpływ na otoczenie. Po ogłoszeniu amnestii w 1874 r. powrócił do kraju. Zaczął poszukiwać nowego ideału życia, czego wyrazem stało się jego malarstwo. Oparte dotychczas na motywach świeckich, zaczęło teraz czerpać natchnienie z tematów religijnych.

    Jeden z jego najlepszych obrazów Ecce Homo jest owocem głębokiego przeżycia tajemnicy bezgranicznej miłości Boga do człowieka (obraz ten znajduje się obecnie w ołtarzu sanktuarium Brata Alberta w Krakowie przy ulicy Woronicza 10). Religijne obrazy Adama Chmielowskiego przyniosły mu miano „polskiego Fra Angelico”. Bez wątpienia duże znaczenie w życiu duchowym Adama Chmielowskiego miały rekolekcje, które odbył u jezuitów w Tarnopolu.
    W 1880 r. nastąpił duchowy zwrot w jego życiu. Będąc w pełni sił twórczych porzucił malarstwo i liczne kontakty towarzyskie i mając 35 lat wstąpił do nowicjatu jezuitów w Starej Wsi z zamiarem pozostania bratem zakonnym. Po pół roku, w stanie silnej depresji, opuścił nowicjat. Do stycznia 1882 roku leczył się w zakładzie dla nerwowo chorych w Kulparkowie koło Lwowa. Następnie przebywał u swojego brata na Podolu, gdzie w atmosferze spokoju i miłości powrócił całkowicie do równowagi psychicznej. Zafascynowała go duchowość św. Franciszka z Asyżu, zapoznał się z regułą III zakonu i rozpoczął działalność tercjarską, którą pragnął upowszechnić wśród podolskich chłopów. Wkrótce ukaz carski zmusił go do opuszczenia Podola.
    W 1884 r. przeniósł się do Krakowa i zatrzymał się przy klasztorze kapucynów. Pieniędzmi ze sprzedaży swoich obrazów wspomagał najbiedniejszych. Jego pracownia malarska stała się przytuliskiem. Tutaj zajmował się nędzarzami i bezdomnymi, widząc w ich twarzach sponiewierane oblicze Chrystusa. Poznał warunki życia ludzi w tzw. ogrzewalniach miejskich Krakowa. Był to kolejny moment przełomowy w życiu zdolnego i cenionego malarza. Z miłości do Boga i ludzi Adam Chmielowski po raz drugi zrezygnował z kariery i objął zarząd ogrzewalni dla bezdomnych. Przeniósł się tam na stałe, aby mieszkając wśród biedoty, pomagać im w dźwiganiu się z nędzy nie tylko materialnej, ale i moralnej.
    25 sierpnia 1887 roku Adam Chmielowski przywdział szary habit tercjarski i przyjął imię brat Albert. Dokładnie rok później złożył śluby tercjarza na ręce kard. Albina Dunajewskiego. Ten dzień jest jednocześnie początkiem działalności Zgromadzenia Braci III Zakonu św. Franciszka Posługujących Ubogim, zwanego popularnie „albertynami”. Przejęło ono od zarządu miasta opiekę nad ogrzewalnią dla mężczyzn przy ulicy Piekarskiej w Krakowie. W niecały rok później brat Albert wziął również pod swoją opiekę ogrzewalnię dla kobiet, a grupa jego pomocnic, którymi kierowała siostra Bernardyna Jabłońska, stała się zalążkiem „albertynek”.
    Formacja dla kandydatów i kandydatek do obu zgromadzeń organizowana była w domach pustelniczych; najbardziej znanym stała się tzw. samotnia na Kalatówkach pod Zakopanem. Nowicjat był surowy, aby zawczasu z życia w tych zgromadzeniach mogły wycofać się osoby słabsze. Do trudnej pracy potrzeba bowiem było ludzi wyjątkowo zahartowanych zarówno fizycznie, jak i moralnie. Przytuliska znajdujące się pod opieką albertynów i albertynek były otwarte dla wszystkich potrzebujących, bez względu na narodowość czy wyznanie, zapewniano pomoc materialną i moralną, stwarzano chętnym możliwości pracy i samodzielnego zdobywania środków utrzymania.
    Albert był człowiekiem rozmodlonym, pokutnikiem. Odznaczał się heroiczną miłością bliźniego, dzieląc los z najuboższymi i pragnąc przywrócić im godność. Pomimo swego kalectwa wiele podróżował, zakładał nowe przytuliska, sierocińce dla dzieci i młodzieży, domy dla starców i nieuleczalnie chorych oraz tzw. kuchnie ludowe. Za jego życia powstało 21 takich domów, gdzie potrzebujący otaczani byli opieką 40 braci i 120 sióstr. Przykładem swego życia Brat Albert uczył współbraci i współsiostry, że trzeba być „dobrym jak chleb”. Zalecał też przestrzeganie krańcowego ubóstwa, które od wielu lat było również jego udziałem.
    Zmarł w opinii świętości, wyniszczony ciężką chorobą i trudami życia w przytułku, który założył dla mężczyzn, 25 grudnia 1916 r. w Krakowie. Pogrzeb na Cmentarzu Rakowickim 28 grudnia 1916 roku stał się pierwszym wyrazem czci powszechnie mu oddawanej. Św. Jan Paweł II beatyfikował go 22 czerwca 1983 r. na Błoniach krakowskich, a kanonizował 12 listopada 1989 r. w Watykanie. Jest patronem zakonów albertynek i albertynów, a w Polsce także artystów plastyków.
    Postacią brata Alberta, artysty, który porzucił sztukę dla służby Bogu, był zafascynowany Karol Wojtyła już w latach swojej młodości. Tej postaci poświęcił dramat „Brat naszego Boga”, napisany w latach 1944-1950. Sztukę zaczęto wystawiać w polskich teatrach zaraz po wyborze kard. Wojtyły na papieża. W 1997 r. na jej podstawie powstał film w reżyserii Krzysztofa Zanussiego pod tym samym tytułem.

    W ikonografii św. Albert przedstawiany jest w szarobrązowym płaszczu zakonnym. Ramieniem otacza ubogiego.

    Polubienie

  25. Mateusz pisze:

    Ks. Natanek na temat lefebrystów

    https://gloria.tv/video/D3aZVGwvcmtK432mYayyhnseU

    Polubienie

  26. Gosia 3 pisze:

    Bóg zapłać Mateuszu! gotując chętnie posłucham!

    Polubienie

  27. Gosia 3 pisze:

    Nie wiedziałam że to tylko 2 minuty.
    Mateuszu! ale pamiętam , że Benedykt XVI zdjął ekskomunikę wobec jakiegoś ks. broniącego msze trydenckie. Czy to ma jakiś związek z Lefebrystami bo ja już nie ” kumam ” jak to jest.
    Pamiętam , że ks. Natanek krytykował Sobór II a teraz chyba zmienił zdanie.
    Jeśli oni są poza Kościołem Powszechnym no to odp jest prosta.

    Polubienie

  28. Mateusz pisze:

    Słowa Konsekracji: niemieccy biskupi sieją herezję

    Strona informacyjna biskupów niemieckich opublikowała w czwartek informację, według której słowa konsekracji zamieniają chleb i wino w ciało i krew Chrystusa. Niemiecki liturgista, o. Albert Gerhards, ostrzega w tym serwisie przed rozumieniem słów Modlitwy Eucharystycznej jako domniemanej magii. Według niego konsekracja nie następuje w chwili wypowiadania słów. Dla Gerhardsa słowa mają tylko „funkcję katechetyczną”.

    Gdyby Gerhards miał rację, wówczas słowa „oto jest ciało moje” i „oto jest krew moja” wypowiadane przez księdza w czasie mszy w imieniu Chrystusa zawierałyby nieprawdę.

    Gerhards wchodzi w polemikę również z KKK (1377), według którego „eucharystyczna obecność Chrystusa zaczyna się w momencie konsekracji”.

    Polubienie

    • Leszek pisze:

      Orędzia nr 141 Matki Bożej do Jej umiłowanych synów, Kapłanów:
      http://www.voxdomini.com.pl/gobbi/77.htm
      … W Eucharystii Jezus jest prawdziwie obecny ze Swoim Ciałem, Krwią, Duszą i Bóstwem. (…). Niestety, wzrasta liczba Kapłanów, którzy sprawują Eucharystię, chociaż już w nią nie wierzą. Jedni z nich przeczą rzeczywistej obecności Mojego Syna Jezusa, inni chcieliby tę obecność ograniczyć tylko do czasu celebrowania Mszy św. Jeszcze inni sprowadzają ją do obecności czysto duchowej i symbolicznej.
      Błędy te szerzą się, mimo że właściwa nauka została jasno potwierdzona przez nauczanie Kościoła – szczególnie przez Papieża.
      Niestety przyjdzie czas, że ten błąd będzie miał jeszcze więcej zwolenników, a w Kościele prawie zaniknie woń adoracji i Najświętszej Ofiary. Przez to ohyda spustoszenia – która już weszła do Świętej Świątyni Bożej – osiągnie swój szczyt… (24.12.1977)

      Polubienie

  29. Mateusz pisze:

    Niemieccy masoni świętują rocznicę w kościele

    30 czerwca cztery masońskie loże Aachen w Niemczech będą świętować w Kościele Miejskim założenie pierwszej Wielkiej Loży Masońskiej (Londyn, 1717). Kościół został wybudowany w Średniowieczu, ale od 2002 nie jest już używany jako świątynia, tylko, razem z Kościołem Ewangelickim, jako sala koncertowa i w czasie innych spotkań. Jego utrzymanie finansuje jednak w dalszym ciągu diecezja Aachen.

    Polubienie

  30. bozena2 pisze:

    Aborcjonista” w Papieskiej Akademii Życia. Powołał go sam papież Franciszek
    https://wiadomosci.wp.pl/aborcjonista-w-papieskiej-akademii-zycia-powolal-go-sam-papiez-franciszek-6133893294217345a

    Polubienie

  31. bozena2 pisze:

    „Dziś zachęcam was do przypomnienia sobie jedynie ostatnich lat jego posługi. Jego ciało było naznaczone chorobą, jednakże nigdy nie siadał przed Najświętszym Sakramentem. Zawsze klękał. Potrzebował pomocy innych, aby uklęknąć, a potem wstać. Jednakże aż do ostatnich swych dni chciał nam dać wielkie świadectwo szacunku dla Najświętszego Sakramentu” – wskazał watykański purpurat.Kard. Sarah: poszanowania dla Eucharystii uczmy się od świętych

    Polubienie

  32. bozena2 pisze:

    Bergoglio zawsze apelował o „decentralizację” Kościoła i zezwolił poszczególnym biskupom na określanie moralnych norm w ich „regionalnych” kościołach. Dlatego na przykład cudzołożnicy mogą hipotetycznie przystępować do Komunii Świętej w Niemczech, podczas gdy w sąsiedniej Polsce jest to uważane za śmiertelny grzech.

    – Jego niejasne wypowiedzi i szczególnie oficjalne dokumenty skłóciły kardynała z kardynałem i świeckiego katolika z innym świeckim katolikiem.

    – Franciszek odmówił odpowiedzi przywódcom Kościoła na ich prośbę o wyjaśnienie spornych stwierdzeń.

    – Zezwolił też na obniżenie statusu doktryny katolickiej w imię religijnego „dialogu” z innymi chrześcijańskimi wyznaniami, które zawsze były wrogie katolickim dogmatom o małżeństwie, Eucharystii i papiestwie. Pod jego przywództwem Watykan nawet uznał Marcina Lutra, założyciela protestantyzmu, za „świadka Ewangelii”.

    Świętość Kościoła jako Oblubienicy Jezusa została podczas pontyfikatu Franciszka również pomniejszona i podważona:

    – Jego pisma są używane przez ludzi z najbliższego otoczenia Franciszka do przedstawiania złych postępków (takich jak cudzołóstwo czy rozpusta) jako prawowitych wyborów moralnych.

    – Są też używane do obrony świętokradczego procederu dawania Komunii Świętej osobom żyjącym w obiektywnym ciężkim grzechu. Biskupi i kardynałowie uzasadniają tę praktykę argumentami samego papieża, zaprezentowanymi w Amor Laetitia jako „pasterska troska” i „miłosierdzie” z uszczerbkiem dla doktryny i prawdy.

    – Franciszek potępił „restauracjonistyczne” zakony, które masowo przyciągają młodych ludzi i doprowadził do zniszczenia jednego takiego zakonu [Franciszkańskich Braci Niepokalanego Poczęcia].

    – Franciszek przeciwstawia się odprawianiu tradycyjnej łacińskiej Mszy,

    nazywając „sztywnymi” tych, którzy ją kochają.

    – Franciszek oskarżył chrześcijan kierujących się nakazami Dziesięciorga Przykazań o „tchórzostwo”.

    – Franciszek stale używa szorstkiego i obraźliwego języka, by krytykować i oczerniać ludzi, z którymi się nie zgadza.

    – Zezwolił on na to, aby bazylika świętego Piotra została sprofanowana przez okultystyczny pokaz świateł na jej fasadzie.

    – Franciszek wyraził zgodę na seksualnie prowokacyjne występy tancerzy na stopniach tej bazyliki.

    – Sprofanował również Kaplicę Sykstyńską przez jej wynajęcie producentowi samochodów Porsche na imprezę firmową oraz zezwalając na występ w niej gitarzyście zespołu U2 „The Edge”.

    Pomniejszenie i podważenie powszechnego charakteru Kościoła, czyli jego uniwersalnej misji bezustannej walki o zbawienie dusz, zostało w okresie pontyfikatu Franciszka również osiągnięte na różne sposoby:

    – Franciszek skierował misję Kościoła w stronę doczesnych celów, takich jak walka ze zmianami klimatycznymi oraz metamorfoza globalnej ekonomii.

    – Wezwał katolików do „ekologicznego nawrócenia się” i do pokuty za „grzechy” przeciw środowisku naturalnemu.

    – Pozwolił też zaprzysięgłym wrogom Kościoła otwarcie wywierać wpływ na jego politykę i programy [chodzi tu o dopuszczanie do udziału w konferencjach papieskich popleczników aborcji i kontroli populacji].

    Apostolski charakter Kościoła, w którym depozyt wiary jest autentycznie przekazywany od apostołów poprzez ich następców, czyli biskupów i kardynałów, został na różne sposoby pomniejszony i podważony za pontyfikatu Franciszka:

    – Franciszek popiera i awansuje jawnie heretyckich biskupów i kardynałów, którzy nie nauczają wiary w jej apostolskiej postaci.

    – Zdegradował i zmusił do milczenia wysoko postawionych ortodoksyjnych dostojników Kościoła.

    – Stworzył też atmosferę, która pozwala biskupom, kardynałom oraz innym wysokim przywódcom kościelnym na publiczną apostazję odwiecznych nauk Kościoła i moralnych absolutów.
    http://www.polskacanada.com/trzy-glosy-o-papiezu-franciszku/

    Polubienie

  33. bozena2 pisze:

    Nie wierzcie im! Są to ludzie, którzy przygotowują drogę dla Antychrysta. Są to odszczepieńcy i zdrajcy naszej świętej Wiary Prawosławnej.
    http://wolna-polska.pl/wiadomosci/bedzie-ciezka-wojna-zgina-setki-milionow-ludzi-2016-10
    http://wolna-polska.pl/wiadomosci/otrucie-biskupa-longina-zara-2017-06

    Polubienie

  34. Gosia 3 pisze:

    To prawda jak dziecko naśladuje matkę tak i my mamy ten święty przykład czerpać z Kościoła.
    Św Janie Pawle II dziękujemy, że pokazałeś nam tę Drogę do Nieba.

    Polubienie

    • Gosia 3 pisze:

      Pragnę zauważyć że mój wpis powyższy dotyczy fragmentu zamieszczonego w komentarzu Bożeny2 z godz 20:19.
      Widzę że jest problem na nowym blogu z bezpośrednią odp. na dany komentarz i dyskusja traci niejednokrotnie sens i jest rozbijana przez nowe komentarze.

      Polubienie

  35. bozena2 pisze:

    19 LISTOPADA OBCHODZIMY PIERWSZY ŚWIATOWY DZIEŃ UBOGICH USTANOWIONY PRZEZ FRANCISZKA
    Z CYKLU: HUMANIZM, SUBSTYTUT CHRZEŚCIJAŃSTWA
    https://gloria.tv/article/RTYRB2V7svnk2u9gj7pwBHqYR

    Matka Zbawienia: Humanizm stanie się substytutem chrześcijaństwa, gdzie nie będzie wspominało się o Bogu
    https://gloria.tv/article/AXD43GjesE9k4feieSuW32aPz

    Polubienie

  36. bozena2 pisze:

    – Islamiści w akcji wprowadzania jednej prawdziwej religii…..prosimy obejrzeć co ONI wyczyniają na Bliskim Wschodzie z chrzescijanstwem

    Polubienie

  37. Sławek pisze:

    Szczęść Boże !!!
    Aby istnieć i nie upaść to trzeba sięgać po to co zostawił nam Św. Jan Paweł II.
    Proboszcz powiedział mi że żyjemy we wspaniałych czasach !!!
    Mamy zaszczyt żyć w tym samym czasie w którym żyją Święci i z nami chodzą po tej nieszczęsnej Ziemi.
    Dotyczy to naszego Papieża. Naszego Lolka, naszego Karolka!!!!

    Polubienie

  38. Gosia 3 pisze:

    Marcinie możesz o tym nie wiedzieć z niemieckich mediów:

    TVP.INFO

    W Berlinie zapłonęły barykady. Kilkadziesiąt osób zaatakowało policję
    kf, pszl publikacja: 17.06.2017 aktualizacja: 19:41
    wyślij
    drukuj
    Policja podejrzewa, że zamieszki wywołane zostały przez grupy lewackie (fot. flickr.com/ JouWatch)
    W Berlinie, w dzielnicy Friedrichshain doszło do poważnych zamieszek ulicznych. Nieznani sprawcy nocą podpalali samochody i wybijali szyby w sklepowych witrynach. Zapłonęły barykady. W kierunku policji rzucano petardy, butelki i kamienie. Policja potwierdziła, że zatrzymano cztery osoby; podejrzewa, że zamieszki wywołane zostały przez grupy lewackie. Czterej policjanci odnieśli obrażenia.

    „Lewicowa orgia przemocy” na ulicach Berlina. Są ranni i zatrzymani
    W sobotę nad ranem patrol policji wezwany do interwencji w dzielnicy Friedrichshain został napadnięty przez kilkadziesiąt osób. – Funkcjonariusze zostali zaatakowani przez zamaskowane osoby, które następnie wycofały się w okolice ulicy Reiger Strasse. Według naszych informacji, w tej okolicy mieszkają ludzie związani z lewackimi ugrupowaniami, ale potwierdzić to musi prowadzone śledztwo – powiedziała rzeczniczka prezydium policji w Berlinie.

    Zaatakowani funkcjonariusze wezwali posiłki i rozpoczęła się bitwa uliczna. W ich kierunku poleciały petardy, kamienie i metalowe przedmioty. Napastnicy podpalili samochody, kontenery i opony. Zbudowali barykady. Sytuacja została opanowana dopiero po kilku godzinach.
    #wieszwiecej | Polub nas
    Dzielnica Friedrichshain jest znana policji z powodu agresywnych, często kryminalnych zachowań niektórych mieszkańców. Większość z nich należy do różnych lewackich ugrupowań lub z nimi sympatyzuje. Ostatnio do podobnego ataku na policjantów doszło prawie w tym samym miejscu pod koniec maja tego roku.

    Polubienie

  39. Gosia 3 pisze:

    Mogli to być uchodżccy. Nasze media podają , że te informacje były ukrywane przez kilkanaście godzin w Niemczech a płonęła cała ulica.

    Polubienie

  40. Jack pisze:

    If job securіty iss excessive in your record of priorities, this is
    one other iѕsue that isnt provided by freelancing.
    Many peоple must be аssured οf steady income, at a price that theyⅼl гely on, in an effort too keep their payments and everhday residing expensеs as much as ɗate.
    Freelancing will not present the job and earnings safety that you would have from being
    on the employees of a laaw firm.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s