20.09.2013; piątek, g. 15:16

CIERPIĄCY JEZUS W TWOIM KOŚCIELE W NAJŚWIĘTSZYM SAKRAMENCIE

ZOBACZ JAK JA CIERPIĘ W TWOIM KOŚCIELE, TO SPOJRZENIE SZATANA CIĘ ZAUWAŻYŁO NA MSZY ŚWIĘTEJ I PRZESZYŁO NIE TYLKO CIEBIE MOJE DZIECKO ALE JAKŻE JA POCZUŁEM TO SPOJRZENIE  (spojrzenie szafarza, od którego odeszłam gdy chciał mi podać Jezusa, ale to było kilkanaście dni wcześniej w tym Kościele). TAK JAKBY KTOŚ DRUGI RAZ PRZYBIJAŁ MNIE DO KRZYŻA. JESTEŚ MOIM ZNAKIEM W KOŚCIELE, KTÓRY CHCE NAPRAWIĆ W NIM TO CO ZŁE. I DLATEGO WŁAŚNIE SZATAN CIĘ NIENAWIDZI I PRZESZYŁ TWOJE SERCE ZA TO, ŻE BRONISZ MNIE JAK JESTEM OBRAŻANY.

TAK! ……. LICZ SIĘ Z TYM, ŻE PRZYJDZIE CI WIELE WYCIERPIEĆ ZANIM MNIE OBRONISZ. TO ZŁO SIĘ TAK ZAKORZENIŁO, ŻE JEST PRAWIE NIE DO URATOWANIA CO DOBRE. PROSZĘ NIE ZRAŻAJ SIĘ TYM BO JESTEŚ MOJĄ OWCĄ, KTÓRA WYDA WIELE ŚWIADECTW DO POKONANIA ZŁA. TERAZ NAJWIĘCEJ MÓDL SIĘ …….. I ZA ……… ……….., BO SZATAN SIĘ WŚCIEKA , ŻE TWOJA RODZINA SIĘ NAWRACA I BRONI MNIE.

………   DZIĘKUJĘ ZA JEJ ŚWIADECTWO I ZA TO ŻE MNIE OBRONIŁA I POSZŁA Z TYM DO KSIĘDZA .

MÓDLCIE SIĘ WIĘCEJ A MNIEJ CZYTAJCIE TYCH KOMENTARZY BO ONE NIEJEDNOKROTNIE SIEJĄ ZAMĘT W GŁOWIE. SZATANOWI O TO CHODZI BY WAS PORÓŻNIĆ I PODSUWA WAM TAKICH LUDZI, KTÓRZY CHCĄ PODEPTAĆ W KOŚCIELE RESZTĘ MOICH NAJWIERNIEJSZYCH OWIEC.

DAM WAM WIELE WSKAZÓWEK NA PRZYSZŁOŚĆ I POWIADAM WAM CZASU UBYWA A WY NIE ZA BARDZO JESTEŚCIE MI POSŁUSZNI. TO WSZYSTKO SIĘ WYDARZY CO JEST NAPISANE W PIŚMIE ŚWIĘTYM. TERAZ SKIERUJCIE SWOJE  OCZY NA MNIE A NIE NA LUDZI, KTÓRZY WPROWADZAJĄ WAS W BŁĄD. TYLKO ZAPATRZENI W MOJE CIERPIENIE NA KRZYŻU I W NAJŚWIĘTSZY SAKRAMENT OTRZYMACIE OSTATECZNE ZWYCIĘSTWO I DOJDZIE DO NASZEGO SPOTKANIA.

MNIEJ WĄTPLIWOŚCI A WIĘCEJ ZAUFANIA DO UKRZYŻOWANEGO CHRYSTUSA, KTÓRY WAS KOCHA I CZEKA NA WAS W KOMUNII ŚWIĘTEJ. ZOSTAWIAM WAS Z MOIM MIŁOSIERNYM SERCEM, KTÓRE KRWAWI GDY PATRZY NA GRZECHY TEGO ŚWIATA. WYNAGRADZAJCIE TE GRZECHY BO ONE MNIE OD NOWA RANIĄ I CIERPIĘ TAK OGROMNIE BO JESTEM PRZEZ WIELU LUDZI ODRZUCANY, POMIMO ŻE PODAJĘ IM JUŻ MDLEJĄCE MOJE DŁONIE. ( Jezus tak często je podaje, że odczuwa jak mu mdleją ręce).

WIEM, ŻE CIERPICIE W TYM ŚWIECIE, ALE TO JUŻ NIE DŁUGO SIĘ SKOŃCZY I CZEKA WAS OGROMNA RADOŚĆ ZA TO, ŻE TRWACIE PRZY MOIM KRZYŻU I POCIESZACIE MNIE JAK MOŻECIE.

BŁOGOSŁAWIĘ WAM RAZEM Z MOJĄ MATEŃKĄ, KTÓRA TERAZ TEŻ TAK BARDZO CIERPI I PŁACZE NAD ŚWIATEM.

WASZ JEZUS

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

93 odpowiedzi na „20.09.2013; piątek, g. 15:16

  1. bozena2 pisze:

    Moje dzieci, to jest skończony. Dni, ponieważ przygotować boskiej sprawiedliwości, są już wśród was!

    19 czerwca 2017 11: 55 A.M.

    PILNE wezwanie Boga do swego ludu OJCA WIERNYCH

    Mój pokój będzie z wami, moi ludzie, mój Heredad

    Moje dzieci, wszystko jest skonsumowane. Przygotuj się do czasów mojego Boskiej sprawiedliwości, są już wśród was. Twój wewnętrzny wszechświat rozpoczął swoją transformację, ataki psychiczne są początkiem twojej oczyszczania; wszystko w swoim istota zostanie odnowiony, stary człowiek musi umrzeć dla grzechu, aby ustąpić miejsca nowym stworzeniem; który będzie całkowicie duchowy, tak jak mojego Aniołów natury. Jedynym sposobem można żyć moje nowe stworzenie.

    Moi ludzie, nie trać głowy z atakami psychicznymi, wezwać moc Krwi Mojego Syna, tak, że można przeciwdziałać tym atakom, więc można przejść testy każdego dnia. Muszę wybrać ludzi z mojego nowego stworzenia, więc będę przechodzić przez piec ucisku, tylko zwycięzcy otrzyma wieniec życia. Teraz jest czas, w którym należy być czujnym i czujna, modląc się cały czas w głowie, tak że wróg twojej duszy nie ukradnie mój spokój. Moc Krwi Mojego Syna, oczyści, więc można pokonać demony umysłowe, ciało i świat zaatakuje. Muszę oczyścić i oczyścić od wszelkiej zmazy grzechu i zła, abyście żyli moje nowe stworzenie.

    Nie pozwól demony tworzą warownie w swoim umyśle, atak zapalającą dart wszystko złe, kiedy zdobycie myśl; Pamiętaj, że ataki są ciało, świat i demony psychiczne, które nie mieć szukają sposobów, aby stracić. Musisz pokonać ich wszystkich z moich duchowych broni, które są silne w Duchu do upadku sił. Czy zastanawiasz się, co to są te bronie? Odpowiem:

    * Ciało i Krew Mojego Syna

    * Czytanie i rozważanie Słowa mojego Świętego

    * Pełna duchowy pancerz uwagę na sługę mego Enoch, gdzie znajdą Państwo różańce i duchowe modlitwy bojowych dla każdego dnia. Wszystko, czego potrzebujesz, co masz w instrukcji ramy.

    Krótkie modlitwy pamięć Aprendeos krew i rany mego Syna, trzymać z dala swoje mentalne demony; również dowiedzieć się krótkie egzorcyzmy podane do mojego sługi Benito Abad i mój sługa Antonio de Padwa, które będą bardzo pomocne w walce duchowej; Powołać błogosławione dusze moich apostołów i uczniów, taka sama, jak anioł stróż, dzięki czemu pozostają chronione. Są to duchowe broni, które można defendáis i purifiquéis twojej duszy, ciała i ducha. Pamiętaj, że musisz błyszczeć jak garnki tak można żyć moje nowe stworzenie.

    I ostrzec ludzi na ziemi, że moje dni Sprawiedliwości rozpoczęło się ze swoim wewnętrznym oczyszczania. Każdego dnia będzie nasilać ataki tych, którzy nie są przygotowane zostaną utracone. Ucisk wewnątrz umysłu i ucisku w kosmos, człowieku i oczyszczania wszechświata. Zgodne i dla moich instrukcjach Twój oczyszczanie będzie znośna; Biegnij do zamknięcia wszystkich drzwi otwarte grzech w swojej duszy, niewyznany sin lub naprawione tak, że demony będą nas umartwiać i ukraść duszę. Odwaga, moje dzieci, biedna, życie w Duchu czeka na Ciebie!

    Ojciec wasz, Jahwe, Pan Narodów

    Oznajmić moje wiadomości na wszystkich krańcach ziemi, moje dzieci
    http://www.mensajesdelbuenpastorenoc.org/mensajesrecientes.html

    Polubienie

  2. bozena2 pisze:

    Ann Barnhardt : JORGE BERGOLIO NIE JEST I NIGDY NIE BYŁ WIKARIUSZEM CHRYSTUSA NA ZIEMI
    https://gloria.tv/article/bupMH1uQzPtm3Pz6rfvN6ZJg2

    Polubienie

  3. Halina K pisze:

    Wciąż rozważam co charakteryzuje ten nasz czas , tzw czas końca czasów .

    Z przekazów z Nieba słyszymy słowa Maryji Królowej porywające nas ludzi do zajęcia sie sprawami Boga ,
    do dostosowania sie do wskazówek dawanych przez Chrystusa króla ,
    do wejścia na droge wskazana przez Chrystusa króla ….
    Do wejścia na drogę prawidłowej współpracy z Bogiem w Trójcy św .
    Do powiedzenia szatanowi stanowcze i definitywne NIE .

    A dla Narodu Polskiego była specjalna odezwa i wyznaczone specjalne zadanie ,
    bo w sercach Polaków i na Polskiej Ziemi ,miała dokonać sie ostateczna zwycięska bitwa Boga w Trójcy św z szatanem i spółką , .

    Bo szatani chcieli sie uwłaszczyć na tym co Bogo własnościa jest ,
    a Bóg chce odzyskać to co Jego jest z sideł i pułapki szatana .

    Prawdą jest że szatan wykorzystując ludzką wolę i swiadomośc wdziera sie w wymiar człowieka ,
    chce bezprawnie przebywać w tym w czym Bóg nie chce aby przebywał .

    To tylko wolna wola gospodarza człowieka decyduje,
    kogo on wpuszcza w to co dostał na własnosc od Boga Stwórcy na czas pobytu wsród świata .
    I tylko wola wola i świadomośc człowieka może pomóc Bogu w Trójcy św odzyskać wymiar człowieka bez zniszczenia .
    Bo to wolna wola człowieka i swiadomość umożliwia szatanowi wrastać w materię ,
    i umożliwia mu przebywanie w tym co Boże jest .
    Gdy człowiek powie szatanowi NIE , to wówczas do walki staje tylko Bóg i szatan .
    I przychodząca Boża Sprawiedliwośc wyznaczy szatanowi karę za to co zrobił z człowiekiem i swiatem , bo człowiek mówi mu NIE CHCE DLA CIEBIE PRACOWAĆ .

    A ponieważ wola i świadomośc człowieka została wciągnięta w pułapke i podstęp szatana , więc wpuszcza intruzów z kosmosu z całym piekłem na czele
    i dochodzi do tego , że nioe da sie zyć w wymiarze materii ,bo wszystko jest źle na tyle, na ile opanował i uwłaszczył sie szatan i spółka .Bo oni zniszczyli Bozy ład i porządek , który został ustanowiony jako prawidłowy ..

    A więc walka w świecie duchowym polega na tym , że wygrywa ten z świata duchowego , kogo działanie z świata duchowego wpuści wolna wola człowieka w wymiar materii.
    Bo wolna wola człowieka daje możnośc oddziaływania na rzeczywistośc w materii .

    Patrząc na rzeczywistośc można wyciągnąc wniosek ,,,,,,
    — ciemnośc znika , coraz więcej uwagi człowiek poświęca sprawom duchowym , coraz głebiej w sprawy duchowe wchodzi ludzka świadomośc .
    —- coraz bardziej zwalczany jest podstęp kłamstwo oszustwo pasożytnictwo i wychodzi na wierzch prawda .a wszystko co wypływało z pychy egoizmu chciwości jest napietnowane i nazywane po imieniu .
    — coraz więcej ludzi budzi sie z szatańskiego letargu i bierze sprawy w swoje ręce, mówiąc NIE dla tych którzy patrza tylko zaspokajania interesów szatana i swoich, wypływających z podszeptu szatana .
    —pojawiają sie sytuacje że sprawca zachęcany przez szatana do wykonania złego czynu nie wykonuje go, lecz to co chciał uczynic drugiemu człowiekowi obraca sie przeciwko niemu .A więc zło czyniący nie maja juz szatańskiej osłony na tyle na ile mieli , gdy panował szatan , gdy miał całkowita władzę nad człowiekiem i światem .Nie utrzymał tej władzy , przegrywa z Chrystusem Królem .

    Dowody z życia wzięte świadczą o tym , że nasuwa sie jeden wniosek ,,,,,
    walka w świecie duchowym dobiega końca .
    Walkę przegrywa szatan .
    Nie udało mu sie szatanowi wywołać wypływu nienawiści ,
    więc teraz nastąpi wypływ MIŁOŚCI , pożar świata Płomieniem Miłości Niepokalanego Serca Maryji .
    By wszyscy na Jej wzór pokochali Boga w Trójcy św i byli Mu pomocnymi w budowie Królestwa Miłości w wymiarze materii w warunkach ,gdy nie ma domieszki szatańskiej w kształtujaca sie rzeczywistośc .

    To decydujące co ma sie rozegrać , przed czym ostrzegają z Nieba będzie rozgrywało sie w sercach ludzi .
    Bo walka z świata duchowego nie przedarła sie w świat Ziemski .
    I tak jak było zyczeniem Boga ,
    by ta walka która rozpoczęła sie w świecie duchowym, tam także sie zakończyła,
    realizuje sie .
    Wymiar człowieka dostaje sie coraz bardziej w zasięg Bożej Jasności ,w blasku której wszyscy będa widzieli wszystko w kryteriach, jak ocenia wszystko i wszystkich Boża Sprawiedliwośc .
    Każdy zobaczy iluzję w jakiej żył i rzeczywistośc, która faktycznie istnieje i wartośc oraz miejsce jakie faktycznie zajmuje w faktycznej rzeczywistości . .
    I ten moment będzie najcięższy dla człowieka .
    Bo zapozna sie z prawdą , całkowita prawdą .
    Niejednokrotnie z bardzo bolesna prawdą .
    I każdy kto jeszcze wróci do żywych , bedzie miał szanse naprawić to co było złe , i wyznaczyc sobie dobra droge zycia wypływająca z Bożej Prawdy , przebiegającą zgodnie z Boża Sprawiedliwościa , by dawała ona dowody miłości do Boga . By na tej Miłości budowało sie królestwo Miłości Chrystusa króla , dające Bogu w Trójcy św tgo co On chce otrzymać od człowieka żyjącego wśród świata .

    Polubienie

  4. bozena2 pisze:

    2017 czy to już koniec? Proroctwo Ojca Elpidiusza

    Polubienie

    • Gosia 3 pisze:

      Obejrzyjcie chociaż koniec tego video. Jest tam obraz jak Pan Bóg wyciąga rękę do człowieka że mało nie wypadnie z Nieba a człowiek podparty jedną ręką bo zakorzeniony w świecie ledwo ją podaje. I to tak pasuje do tego przesłania :
      „WYNAGRADZAJCIE TE GRZECHY BO ONE MNIE OD NOWA RANIĄ I CIERPIĘ TAK OGROMNIE BO JESTEM PRZEZ WIELU LUDZI ODRZUCANY, POMIMO ŻE PODAJĘ IM JUŻ MDLEJĄCE MOJE DŁONIE. ( Jezus tak często je podaje, że odczuwa jak mu mdleją ręce).”

      Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        Bardzo szkoda , że to video usunięto. Ale my już dawno o tym wiedzieliśmy o co chodzi z tą ropą na Bliskim Wschodzie.

        Polubienie

  5. Mateusz pisze:

    Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i Maryja Matka Zbawienia.

    Dziś po mszy znajoma Tereska przekazała mi informacje że w kościele znalazła obrazek Pani Wszystkich Narodów
    Informacja na obrazku 30.10.2006 Kongregacja do spraw nauki i wiary wyrzucił słowa „która kiedyś .była Maryją” zastępując słowami „dziewica Maryja” AMSTERDAM 2007

    W „OSTRZEŻENIE Z ZAŚWIATÓW” belzebub mówi: „myśmy zrobili to z wolnomularzami” (Mówi o słowach „która kiedyś była Maryją”)

    04.06.2017 W zesłanie Ducha Świętego ks. Natanek odmawia z rycerzami modlitwę ” Pani Wszystkich Narodów” ze słowami :”która kiedyś była Maryją”

    Wizja Żywego Płomienia w pustelni Niepokalanów u ks. Natanka w tym samym dniu podczas mszy św, fragment:
    „Jako pierwszy ujrzałem znak pentagramu znajdujący się centralnie nad miejscem modlitwy”.

    Tereska chciała mi to powiedzieć przedwczoraj ale z pewnych przyczyn nie udało się i dopiero dziś mi o tym powiedział. A co dziś wypada? 100 dzień odmawiania nowenny pompejańskiej w intencji 5 dogmatu Maryjnego. 54 dni pierwszej nowenny plus 46 dzień drugiej) Liczba 100 ma w tym roku chyba wyjątkowe znaczenie. Tereska np w maju odprawiała setną 1 sobotę miesiąca(z rzędu) i akurat wypadło to w miesiącu 100 lecia objawień fatimskich.
    Informacje przekazałem, nie zamierzam nikogo do niczego przekonywać ale dla mnie to bardzo zastanawiające.

    Szczęść Boże!

    Polubienie

    • halina pisze:

      Czytałam też o tym,tzn.o zamianie słów o których piszesz,ale nie pisałam gdyż nie mogłam wskazać gdzie to było.
      Dodam,że w Królowej Różańca Świętego nr.2/14/ z 2015r jest artykuł o Ostatnim Dogmacie i zamieszczona modlitwa:

      Maryja podyktowała Idzie krótką modlitwę i prosiła o jej rozpowszechnianie i codzienne odmawianie:

      PANIE JEZU CHRYSTE,
      SYNU OJCA,ZEŚLIJ TERAZ DUCHA TWEGO NA ZIEMIĘ
      SPRAW,ABY DUCH ŚWIĘTY ZAMIESZKAŁ W SERCACH
      WSZYSTKICH NARODÓW I CHRONIŁ JE OD UPADKU
      KATASTROFY I WOJNY.
      NIECHAJ PANI WSZYSTKICH NARODÓW ŚWIĘTA DZIEWICA
      MARYJA STANIE SIĘ NASZĄ ORĘDOWNICZKĄ .
      AMEN.
      z Panem Bogiem.

      Polubienie

  6. Gosia 3 pisze:

    Witaj Mateuszu!
    to faktycznie zastanawiające szczególnie z tym znalezionym obrazkiem i z tymi wiadomościami od Tereski, które nam przekazuje. Wszyscy jesteście tak Kochani bo mnie wspieracie w tym co robię.
    Chciałam Wam powiedzieć , że wczoraj jak jechałam do pracy spotkałam na przystanku kobietę co adoruje Najświętszy Sakrament w tym Kościele co ja i moja znajoma. I przez nią Pan Jezus mnie tak podbudował bo potwierdziła mi to co mówi do nas Pan Jezus w przesłaniach a ona ich nie zna. I zaczęła mi mówić że inni ludzie z tego Kościoła to samo potwierdzają i moje serce się tak uspokoiło bo to bardzo pobożna, wyważona i religijna niewiasta. Jak mam jakieś wątpliwości to doznaję tego wsparcia i uspokojenia własnego serca.
    JEZU UFAM TOBIE!

    Polubienie

  7. Gosia 3 pisze:

    Zapomniałam dodać , że pozdrawiam bardzo serdecznie Tereskę i Ciebie Mateuszu! bo bardzo mi pomogłeś rozeznać pewne sprawy. Bóg Ci zapłać! Pan Jezus zna swoje owce i nimi się wciąż posługuje. Niech Wam Pan Bóg błogosławi!

    Polubienie

  8. Szafirek pisze:

    Uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa

    Świętujemy dziś uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa, przypadającą w pierwszy piątek po oktawie Bożego Ciała. Czerwiec to miesiąc w sposób szczególny poświęcony czci Najświętszego Serca Pana Jezusa.

    Kult Serca Jezusowego wywodzi się z czasów średniowiecza; początkowo miał charakter prywatny, z czasem ogarnął szerokie rzesze społeczeństwa. Mistyka średniowiecza łączyła kult Serca Jezusowego z bardzo żywym nabożeństwem do Najświętszej Rany boku Jezusa. Do najwcześniejszych, którzy w Ranie boku, otwartej włócznią żołnierza, odnaleźli Serce Boże, należy nieznany autor poetyckiego utworu Winny szczep mistyczny. Mówi w nim, że właśnie w tej Ranie odnalazł Serce Boże, że spocznie przy Nim, że się już z Nim nie rozstanie. Cały zakon św. Dominika Guzmana – dominikanie – bardzo wcześnie przyswoił sobie nabożeństwo do zranionego boku i Serca Pana Jezusa. W piątek po oktawie Bożego Ciała, a więc w dzień, który Chrystus wybrał sobie na święto Jego Serca, dominikanie odmawiali oficjum o Ranie boku Pana Jezusa.

    Warto wymienić przynajmniej kilku świętych i błogosławionych, którzy wyróżniali się w średniowieczu szczególnym nabożeństwem do Serca Pana Jezusa; w tym Sercu znaleźli dla siebie źródło szczególnej radości i uświęcenia:

    Św. Mechtylda (1241-1298) za zachętą samego Pana Jezusa wchodziła do Jego Serca i w nim spoczywała. Jezus oddawał jej swoje Serce jako znak zawartego z nią przymierza. Pewnego dnia w czasie spotkania Pan tak mocno przycisnął jej serce do swojego Serca, że miała wrażenie, że odtąd te dwa serca stanowią jedno. Mechtylda każdego rana witała Boże Serce i każdego wieczora czule je żegnała.

    Podobnym przywilejem cieszyła się młodsza siostra Mechtyldy, św. Gertruda (1250-1303). Jej zasadnicze dzieło, które wsławiło jej imię po całej Europie, to Poseł Bożej pobożności. Jest to prawdziwy poemat o miłości Boga do duszy i duszy do Boga. Jego zaś źródłem jest Najświętsze Serce Syna Bożego. Można powiedzieć, że Gertruda obcowała z Sercem Jezusowym na co dzień.

    Do św. Małgorzaty z Kortony (1252-1297) Pan Jezus odezwał się pewnego dnia: „Połóż twe ręce na ranach moich rąk!” Na to święta: „Nie, Panie!” W tej chwili otwarła się rana boku Chrystusa i święta ujrzała w niej Serce Zbawcy.

    Od XVII wieku nabożeństwo do Serca Pana Jezusa staje się własnością ogółu wiernych i całego Kościoła. Przyczyniło się do tego dwoje świętych: św. Jan Eudes i św. Małgorzata Maria Alacoque. Pierwszy działał bardziej z własnej inicjatywy, natomiast św. Małgorzata – pod wpływem nakazów, jakie otrzymała od samego Chrystusa, który chciał się jej pośrednictwem posłużyć.

    W dekrecie o heroiczności cnót z 1903 r. św. Jan Eudes jest nazwany „twórcą liturgicznego kultu Serca Jezusa i Maryi”. W breve beatyfikacyjnym czytamy wprost: „Płonąc sam szczególną miłością ku Najświętszym Sercom Jezusa i Maryi, powziął pierwszy – a nie było to bez natchnienia Bożego – myśl publicznego kultu ku ich czci. Należy go przeto uważać za ojca tego, tak miłego nam nabożeństwa. (…) Był także tego kultu doktorem, albowiem ku czci obu Serc ułożył oficjum i Mszę świętą. Był wreszcie ich apostołem, bo całym sercem przykładał się do szerzenia tego zbawiennego nabożeństwa”. Jan Eudes chciał, aby ono było własnością wszystkich. Nowością, którą wprowadził, było również to, że nabożeństwo do Serca Pana Jezusa łączył ściśle z nabożeństwem do Serca Maryi. Nie umiał tych dwóch Serc rozłączyć. Nabożeństwo do tych dwóch Serc wprowadził także do liturgii Kościoła.

    Jan Eudes postawił sobie za program swojej kapłańskiej misji szerzenie kultu i nabożeństwa do Serca Pana Jezusa i do Serca Maryi: niezmordowanym słowem, pismami i dziełami. Założył także ku czci tych dwóch Serc i pod ich imieniem osobną rodzinę zakonną (1641), aby kapłani tegoż zgromadzenia ex professo oddawali się szerzeniu nabożeństwa do tych dwóch Serc. Ku czci tych dwóch Serc przepisuje swoim synom duchownym osobne nabożeństwa i modlitwy, wśród nich piękne pozdrowienie: Ave Cor sanctissimum, ave Cor amantissimum Jesu et Mariae! W roku 1643 poleca w swoim zakonie obchodzić uroczyście święto Najświętszego Serca Maryi (8 lutego) oraz Serca Pana Jezusa (20 października). Układa oficjum na te święta. W roku 1648 wydaje książeczkę o nabożeństwie do Najświętszego Serca Jezusa i Maryi. W roku 1670 otrzymuje od teologów aprobatę tekstów Mszy świętej i oficjum o Najświętszym Sercu Pana Jezusa.

    Jednak główna zasługa w rozpowszechnieniu nabożeństwa do Najświętszego Serca Pana Jezusa przypada skromnej zakonnicy, wizytce, św. Małgorzacie Marii Alacoque (1647-1690). Żyła ona w tym samym wieku i czasie, co św. Jan Eudes, ale w zupełnym ukryciu w klasztorze w Paray-le-Monial. 27 grudnia 1673 roku Małgorzata dopuszczona została do tego, by spoczęła na Sercu Jezusowym. Pan Jezus pokazując jej swoje Serce pełne ognia, rzekł do niej: „Moje Boskie Serce tak płonie miłością ku ludziom, że nie może dłużej utrzymać tych płomieni gorejących, zamkniętych w moim łonie. Ono pragnie rozlać je za twoim pośrednictwem i pragnie wzbogacić ludzi swoimi Bożymi skarbami”. Następnie Jezus wziął serce Małgorzaty i umieścił je symbolicznie w swoim Sercu. Potem już przemienione i jaśniejące oddał Małgorzacie. Usłyszała pocieszające słowa: „Dotąd nosiłaś tylko imię mojej sługi. Dzisiaj daję ci inne imię – umiłowanej uczennicy mojego Serca”.

    Drugie objawienie miało miejsce na początku roku 1674. Pan Jezus ponownie objawił Małgorzacie swoje Serce i wymienił dobrodziejstwa i łaski, jakie przyrzeka czcicielom swojego Serca. „To nabożeństwo – pisze św. Małgorzata – jest ostatnim wysiłkiem Jego miłości i będzie dla ludzi jedynym ratunkiem w ostatnich czasach”. Wśród różnych form czci Pan Jezus zażądał czci także wizerunków swojego Serca.

    W tym samym roku 1674 miało miejsce trzecie z wielkich objawień. W czasie wystawienia Najświętszego Sakramentu pojawił się Świętej Pan Jezus „jaśniejący chwałą, ze stygmatami pięciu ran, jaśniejącymi jak słońce”. Pan Jezus ponownie odsłonił swoją pierś i pokazał swoje Serce w pełnym blasku. Zażądał, aby w zamian za niewdzięczność, jaka spotyka Jego Serce i Jego miłość, okazaną rodzajowi ludzkiemu, dusze pobożne wynagradzały temuż Sercu zranionemu grzechami i niewdzięcznością ludzką. Zażądał, aby w duchu wynagrodzenia w każdą noc przed pierwszym piątkiem miesiąca odbywała się godzinna adoracja Najświętszego Sakramentu (tzw. godzina święta) oraz aby Komunia święta w pierwsze piątki miesiąca była ofiarowana w celu wynagrodzenia Boskiemu Sercu za grzechy i oziębłość ludzką.

    Wreszcie w piątek po oktawie Bożego Ciała, 10 czerwca 1675 roku, nastąpiło ostatnie wielkie objawienie. Kiedy Małgorzata klęczała przed tabernakulum w czasie nawiedzenia Najświętszego Sakramentu, ukazał się jej Chrystus, odsłonił swoje Serce i powiedział: „Oto Serce, które tak bardzo umiłowało ludzi, że nie szczędziło niczego aż do zupełnego wyniszczenia się dla okazania im miłości, a w zamian za to doznaje od większości ludzi tylko gorzkiej niewdzięczności, wzgardy, nieuszanowania, lekceważenia, oziębłości i świętokradztw, jakie oddają mu w tym Sakramencie Miłości. Lecz najbardziej boli Mnie to, że w podobny sposób obchodzą się ze Mną serca służbie mojej szczególnie poświęcone. Dlatego żądam, aby pierwszy piątek po oktawie Bożego Ciała był odtąd poświęcony jako osobne święto ku czci mojego Serca i na wynagrodzenie Mi przez Komunię i inne praktyki pobożne zniewag, jakich doznaję. W zamian za to obiecuję ci, że Serce moje wyleje hojne łaski na tych wszystkich, którzy w ten sposób oddadzą Mu cześć lub przyczynią się do jej rozszerzenia”.

    Pan Jezus dał św. Małgorzacie Alacoque dwanaście obietnic, dotyczących czcicieli Jego Serca:

    1. Dam im łaski, potrzebne w ich stanie.

    2. Ustalę pokój w ich rodzinach.

    3. Będę ich pocieszał w utrapieniach.

    4. Będę ich pewną ucieczką w życiu, a szczególnie w godzinę śmierci.

    5. Będę im błogosławił w ich przedsięwzięciach.

    6. Grzesznicy znajdą w mym Sercu źródło i ocean miłosierdzia.

    7. Dusze oziębłe staną się gorliwymi.

    8. Dusze gorliwe prędko dojdą do doskonałości.

    9. Będę błogosławił domom, w których wizerunek Serca mojego będzie czczony.

    10. Osoby, które będą to nabożeństwo rozszerzały, będą miały imię swoje wypisane w Sercu moim.

    11. Dam kapłanom dar wzruszania serc nawet najzatwardzialszych.

    12. W nadmiarze miłosierdzia Serca mojego przyrzekam tym wszystkim, którzy będą komunikować w pierwsze piątki miesiąca przez dziewięć miesięcy z rzędu w intencji wynagrodzenia, że miłość moja udzieli łaskę pokuty, iż nie umrą w mojej niełasce, ani bez Sakramentów świętych, a Serce moje będzie im pewną ucieczką w ostatniej godzinie życia.

    Stolica Apostolska dopiero po ścisłych i dokładnych badaniach zezwoliła na obchodzenie święta, jak i na cześć wizerunków Jezusowego Serca w formach dzisiaj powszechnie przyjętych. Po raz drugi Kościół pośrednio zatwierdził objawienia, dane św. Małgorzacie Marii Alacoque, kiedy po surowym procesie wyniósł ją do chwały ołtarzy. Jej beatyfikacja odbyła się w roku 1864, a kanonizacja w roku 1920. Pierwszym z papieży, który zatwierdził nabożeństwo do Serca Pana Jezusa a także święto dla niektórych diecezji i zakonów, był Klemens XIII. Uczynił to w roku 1765 – a więc prawie w sto lat po wspomnianych objawieniach. Decydującym jednak w tej sprawie stał się memoriał biskupów polskich wysłany do tego papieża w 1765 roku. Memoriał podaje najpierw historyczny przegląd kultu, a następnie uzasadnia bardzo głęboko godziwość i pożytki płynące z tego nabożeństwa. Papież Pius IX w roku 1856 rozszerzył święto Serca Pana Jezusa na cały Kościół. Leon XIII 31 grudnia 1899 roku oddał Sercu Jezusowemu w opiekę cały Kościół i rodzaj ludzki.

    Kościół widzi w nabożeństwie do Serca Jezusowego znak miłości Boga ku ludziom. Chce także rozbudzić w sercach ludzkich wzajemną miłość ku Bogu poprzez to nabożeństwo. Sam Chrystus nadał temu nabożeństwu wybitnie kierunek ekspiacyjny: ma nas ono uwrażliwiać na grzech, mobilizować w imię miłości Chrystusa do walki z nim oraz do wynagradzania za tych, którzy najwięcej ranią Boże Serce. Bóg jest miłością. Z miłości Bożego Serca istnieje cały wszechświat i rodzaj ludzki. Kiedy zaś rodzaj ludzki sprzeniewierzył się Panu Bogu, swojemu Stwórcy, Bóg nie przestał go miłować. Dowodem tej niepojętej miłości było to, że dał swojego Syna. Uosobieniem tej największej Bożej miłości jest Serce Jezusowe. Ta właśnie miłość dla rodzaju ludzkiego kazała Jezusowi przyjść na ziemię, przyjąć dla zbawienia rodzaju ludzkiego okrutną mękę i śmierć. Z miłości tego Serca powstał Kościół, sakramenty święte, a wśród nich Sakrament Miłości – Eucharystia.

    Nabożeństwo do Serca Jezusowego nakłada również zobowiązania. Człowiek nie powinien nadużywać dobroci Bożego Serca. Powinien mieć do tego Serca nieograniczone zaufanie. Dlatego może i powinien uciekać się do Serca Jezusa we wszystkich swoich potrzebach. Nie powinien jednak ranić tegoż Serca na nowo grzechami. Kiedy jednak słabość ludzka na nowo pchnie nas w bagno grzechu i w niewolę szatana, mamy prawo zawsze ufać w miłosierdzie Boże, które gotowe jest przyjść nam z pomocą i nas wybawić.

    Nabożeństwo do Najświętszego Serca Jezusowego skłania również do aktów pokutnych za grzechy innych. Kto miłuje Boże Serce, ten będzie starał się temu Sercu wynagradzać za grzechy braci. Tak więc nabożeństwo to budzi także świadomość i odpowiedzialność społeczną. Nabożeństwo do Serca Jezusowego nagli do naśladowania cnót tego Serca – a przede wszystkim miłości we wszelkich jej przejawach.

    Istnieją rozmaite formy czci Najświętszego Serca Pana Jezusa. Pierwszą z nich jest coroczna uroczystość, obchodzona w piątek po oktawie Bożego Ciała. Miesiąc czerwiec jest miesiącem Serca Jezusowego; szczególnym orędownikiem tej formy kultu był papież Leon XIII (+ 1903) i jego następcy.

    Często spotyka się także wizerunki Serca Jezusowego: w postaci medalików, obrazków, obrazów ściennych, figur. Liczne są także świątynie poświęcone Sercu Jezusa – w samej Polsce jest ich ok. 400.

    Wiele narodów i państw poświęciło się Sercu Pana Jezusa, m.in. Ekwador, Kolumbia, Belgia, Hiszpania, Francja, Meksyk, Polska. Istnieją też zakony pod nazwą Serca Jezusowego – m.in. sercanki, siostry Sacre Coeur, siostry urszulanki Serca Jezusa Konającego.

    Istnieją także konkretne pobożne praktyki ku czci Serca Jezusowego. Godzina święta wywodzi się od św. Małgorzaty Marii Alacoque. Pan Jezus wyraził życzenie, aby wierni w nocy z czwartku na pierwszy piątek miesiąca adorowali chociaż przez godzinę Najświętszy Sakrament dla uczczenia konania Chrystusa w Ogrodzie Oliwnym. Praktykę tę przyswoiło sobie bardzo wiele parafii, odprawiając specjalne adoracje w godzinach wieczornych. Pan Jezus dał także św. Marii Małgorzacie obietnicę, że kto przez dziewięć kolejnych pierwszych piątków przystąpi do Komunii świętej i ofiaruje ją jako wynagrodzenie za grzechy własne i rodzaju ludzkiego, temu Boże Serce zapewni miłosierdzie w chwili zgonu, że nie umrze bez Jego łaski. Kościół wprawdzie nie zaaprobował urzędowo tej obietnicy, pozwala jednak ufać, że zostanie ona wypełniona. Praktyka ta przyczyniła się do spopularyzowania zwyczaju częstej Komunii świętej. Pierwsze litanie do Najświętszego Serca Jezusowego powstały w XVII wieku. Obecna pochodzi z wieku XIX. Jej początek miał miejsce w klasztorze francuskich wizytek. Zatwierdził ją do odmawiania publicznego papież Leon XIII 2 kwietnia 1889 roku. On też dołączył do litanii akt poświęcenia rodzaju ludzkiego Najświętszemu Sercu Jezusowemu. Papież Pius XI dodał akt wynagrodzenia Sercu Jezusowemu, który nakazał odmawiać co roku w uroczystość Serca Jezusowego.

    http://www.radiomaryja.pl/kosciol/uroczystosc-najswietszego-serca-pana-jezusa-2/

    Polubienie

  9. Szafirek pisze:

    Ks.Jacek Międlar-Aborcjoniści papieża Franciszka (100)

    Polubienie

    • Gosia 3 pisze:

      Witam Was Kochani!
      Ks. Jacek Międlar mówi w powyższym video o jezuicie ks. Grzegorzu Kramer. Pamiętacie jak zaczynaliśmy na tym blogu kto nam serwował videa z tym księdzem w charakterystycznej ” muszce ” zamiast w koloratce. ? Sisi. 🙂 Natarczywie i codziennie pod Słowem Bożym.

      Polubienie

    • Szafirek pisze:

      Działa u Was to wideo???? bo u mnie przed chwilą nie chciało się włączyć,próbowałam tez u p.Bronka na blogu i też nie działało,ale potem spróbowałam jeszcze raz tutaj i się odtwarza.Kto nie słuchał niech odsłucha ,bo niedługo pewnie będzie usunięte.
      Szczęść Boże!

      Polubienie

  10. bozena2 pisze:

    Watykan: papież krytykuje chrześcijan, którzy boją się zmian
    Papież Franciszek wyznał, że „obawia się” chrześcijan, którzy „nie idą naprzód i zamykają się w swej niszy”. – Lepiej iść kulejąc, czasem upadając i pokładać zawsze ufność w miłosierdziu Boga, niż być chrześcijaninem z muzeum, który boi się zmian – mówił.
    Podczas piątkowej audiencji dla przedstawicieli świeckiego stowarzyszenia Serra International, wspierającego powołania do stanu duchownego, papież skrytykował postępowanie ludzi Kościoła polegające na „obronie siebie i swoich ról”.

    – Jakie to smutne, kiedy widzi się czasem, że my, ludzie Kościoła, nie umiemy pożegnać się spokojnie z naszymi funkcjami i mamy kłopot z przekazaniem w ręce innych zadań, jakie Pan nam powierzył – ocenił.

    Franciszek zauważył, że „jak na Igrzyskach Olimpijskich” trzeba „zawsze być gotowym, by przekazać pałeczkę, zwłaszcza następnym pokoleniom”.

    Czterej kardynałowie chcą spotkania z papieżem ws. „Amoris laetitia”

    ZOBACZ WIĘCEJ
    – Żaden statek nie wypłynąłby na szerokie wody, gdyby bał się opuścić bezpieczny port. Jednocześnie żaden chrześcijanin nie może wejść w doświadczenie przemieniającej miłości Boga, jeśli nie jest gotów poddać pod dyskusję samego siebie i pozostaje przywiązany do swoich projektów i własnych zdobyczy – oświadczył papież.

    Ostrzegł, że także strukturom kościelnym grozi wówczas, że ulegną „pokusie zachowywania samych siebie zamiast dostosowywania do służby Ewangelii”.

    Franciszek apelował, by nie bać się nowości i stojących wyzwań.
    http://wiadomosci.onet.pl/swiat/watykan-papiez-krytykuje-chrzescijan-ktorzy-boja-sie-zmian/m34llsg

    Polubienie

  11. bozena2 pisze:

    Być świadkami, dołącz Miłość do triumfu w Miłości !!!

    Carbonia, 05 czerwca 2017
    Godzina 19:14 / 19:26

    Święta Maryjo z wami!
    Jesteś moim Najpiękniejsze dzieci, te preferowane przez Mojego Syna Jezusa.
    Jesteś ozdobą Jezusa, bo mimo wszystko, masz już na zawsze w obronie świętej Ewangelii.

    Być świadkami, dołącz Miłość do triumfu w Miłości.
    Stale modlić się, że można cieszyć się darami Boga.

    Głos ojca grzmi już w Jego sprawiedliwości, tym razem będzie zobaczyć Jego wielkość, Jego władczy moc będzie manifestować w tej niewiernej ludzkości !!!
    Będzie on zakończyć erę otwartym grzechu i nowego życia dla Jego wybrańców!

    Bardzo szybko, bardzo szybko, Moje małe dzieci, bardzo szybko będzie zobaczyć w Niebie chwalebnego krzyża, poprzedzoną wielkiej burzy, piorunów i szum Sprawiedliwości uderzyć ludzi niesprawiedliwych!

    Zapisane przez miłość Boga, będziecie na swojej stronie, aby cieszyć się darami Jego świętych, będzie wykonywać Jego wielkość w tobie. Napełnieni Duchem Świętym, będziesz ewangelizować resztę ludzi, że Bóg Ojciec chce odzyskać z powodu pomieszania biurze przez diabła.
    Chcą być dziećmi Miłości, będziesz pracować w Miłości i pokochasz Miłość.

    Bóg ustanowił punkt zwrotny, to jest czas na to: nie brać pod uwagę przyszłe rzeczy na tej ziemi, bo będziesz żył w nowej ziemi; Być odnawiane in Love for Love Love.
    Jutro będzie dzień smutku dla Ojca i Syna i Ducha Świętego. … niebiosa będą grzmieć! Wielki będzie gniew Boga dla ludzkości nieuczciwą.

    Jestem z wami i będę z wami w tej ostatniej walce, w ten piekielny pokonać wroga. Przygotować się do konfrontacji, znajdą się twarzą w twarz z wrogiem, ale będę z wami, jego wzrok spadnie, ponieważ będzie światło Boże!
    Znajduje się w nowym życiu, wejdziesz wieloletnia uroczystość z Tym, który jest życiem, swoim Ojcem, który jest w niebie!

    Muszę ogłosić ostrzeżenie !!!
    Muszę oddać się do mnie!
    Muszę zabrać cię do Mnie, ponieważ zarówno wygrać!

    Ja przedstawię Ojcu Wszechmogącemu, z Mojego Syna Jezusa, mówiąc te słowa: … są błogosławieni ci, którzy przekroczyli wielki ucisk, jestem tu dziś, aby otrzymać obiecaną nagrodę!

    Kiedy wprowadzą ramiona Mojego Syna Jezusa, On daje pierwsze święte błogosławieństwo dla dzieci Bożych, a następnie Ojciec osiągnąć chwałę Jego Syna w was.

    Idź na ścieżce oznaczonej i ujawnionego miłość Boga dla swej ukochanej osoby.
    Dilettatevi w Jego miłości, aby być w nim miłość.

    Z wielką miłością obejmuję cię do piersi i doprowadzi cię do walki, byli blisko mnie, czy prowadzenie być posłuszny, aby otrzymać łaskę Bożą!

    Maria z wami!
    http://www.colledelbuonpastore.it/anno-2017/giugno-2017/2702-la-voce-del-padre-tuona-gia-nella-sua-giustizia-questo-tempo-vedra-la-sua-grandezza-nella-sua-imperiosa-potenza-si-manifestera-a-questa-umanita-infedele.html

    Polubienie

  12. bozena2 pisze:

    Drogie dzieci, tarcza MY Różańca Świętego NIE POZWOLI siłami zła OS boli!

    21 czerwca 2017 2: godzina dwudziesta druga

    Pilny apel Maria Auxiliadora ludu Bożego

    Małe dzieci z mojego serca, mój pokój Pański niech będzie z wami i mojej ochrony i pomocy, zawsze towarzyszyć

    Moje dzieci, gromadzą się wokół swojej matce, nie soltéis moich rąk, ponieważ w tych dniach i tych przyjść, są Boskiej Sprawiedliwości. Próbę rozpoczęto, pozostają przytwierdzone do mojego syna i mnie, a żaden z was moje dzieci, zostaną utracone. Nie bój się lub przerażony, nie ogarnia panika ty; cheer, radości i wszystko będzie dając zgodnie z Wolą Bożą.

    Drogie dzieci, tarcza ochronna mego różańca nie pozwoli siły zła zrobić ci krzywdy. Wszystkie moje dzieci wierni powinni modlić mój różaniec i nosić go na szyi, dzięki czemu mogą oni odbierać moją ochronę. Pobłogosław i wypędzić zrobić to dać większą ochronę duchową. Mój Święty Różaniec jest mocny pancerz, który oślepia szatana i jego demony i potrząsa do piekła. Mamy relajéis modlitwę wy, pamiętaj, że jesteś w czasie oczyszczania; Jeśli chcesz zatrzymać się w Victoria, postu, modlitwy i pokuty, trzeba zrobić. Jeśli zastosować w praktyce to, co mówię, nie demon może cię dotknąć.

    Moje dzieci, przypominam ci, że dni procesu pójdzie dodając do, w każdym aspekcie swojego życia, będziemy mieli kłopoty. A najsmutniejsze dla Ciebie, otrzyma ataki własnej rodziny. Zdecydowana większość tej niewdzięcznej i grzesznej ludzkości, będą czuć się silniej dniową wersję próbną. Wielu z nich nie oprze i kończy się przy sobie życie; inni będą zwariować i uruchomić krew; wiele innych dołączy mój przeciwnik, sprzedać swoją duszę i umrze na wieki.

    Drogie dzieci, kiedy mój przeciwnik ucieleśnione rozpocząć swój ostatni panowanie, ucisk dla dzieci Bożych będzie silniejszy. On ensañará wobec ludu Bożego i wielu męczenników przelana krew. Synowie Boga będą chodzić na wygnanie, pozbawiony wszystkich swoich posiadłości; okaże się, że mój przeciwnik zwyciężył, ale oto Henoch i Eliasz, głoszą mocą Boga i przynieść komfort jego ludu; zniszczy herezje i oszustwa mojego przeciwnika i być duchowy balsam, który będzie złagodzić pragnienie Boga o ludzi, którzy chodzą przez pustynię oczyszczenia, kierując się do Ziemi Obiecanej, niebieskiego Jeruzalem.

    Bądź gotowy i przygotowany do moich dzieci, bo czas swojej wolności nadchodzi. Nie soltéis mój Święty Różaniec; modlić się z nim, w sezonie i na zewnątrz, aby być kompas które posiadają ubezpieczenie u bram Nowego Stworzenia. Peace mojego Pana, trwa w was, moje dzieci uwielbiały.

    Kocham swoją matkę, Maria Auxiliadora

    Oznajmić moją wiadomość do wszystkich moich małych dzieci
    http://www.mensajesdelbuenpastorenoc.org/mensajesrecientes.html

    Polubienie

  13. bozena2 pisze:

    Kiedy narody europejskie opłakują swoich zmarłych i przygotowują się na kolejną falę „nieuchronnych” ataków terrorystycznych, Prezydent Putin ostrzega, że ​​Nowy Zakon Światowy znajduje się w końcowych etapach „70-letniego planu dla Europy”, a proces przyspieszy tylko z tutaj.

    „Nowy porządek światowy kładł szersze gniazda w Twoich krajach”, powiedział Putin kremlowski zespół. „A teraz ich grzebią”.

    Z Francji w stanach nadzwyczajnych, w Wielkiej Brytanii na mocy stanu wojennego z tysiącami żołnierzy patrolowych po ulicach, a Niemcy i Szwecja cierpiący na migracje związane z prawem i porządkiem, trudno jest spierać się z Putinem.

    Osiągnięto plan Zakonu Nowego na rzecz wypełnienia narodów zachodnich z radykalnymi muzułmańskimi imigrantami – przeciwko woli obywateli tych krajów – a następnie wypuszczenia piekła na ziemię przez „poking”.

    Putin uważa, że ​​polityka otwartych granic zmuszona do europejskich państw musi zostać odrzucona, jeśli kontynent ma mieć szansę na pokojową przyszłość.

    „Moi europejscy bracia i siostry muszą odrzucić globalistyczną politykę otwartej granicy, którą popychają elity”.

    Zdaniem Putina nie ma miejsca dla suwerennych narodów w wizji przyszłości globaliści. A rosyjski prezydent wskazał palcem na winy bezpośrednio w Rothschildach i ich koncie międzynarodowej elity.

    „Rothschild-cabal przeniknął twój rząd, media, instytucje bankowe. Nie są już zadowoleni z popełnienia okrucieństwa na Bliskim Wschodzie, robią to teraz na własnej ziemi, zdesperowani, aby zakończyć plan jednego rządu światowego, armii światowej, wraz z światowym bankiem centralnym.

    „Myślą, że mogą to zrobić, terroryzując cię przed poddaniem. Boli cię, że akceptujesz wszelkie nowe prawa, które wprowadzą, aby cię chronić.

    Putin wygłosił wezwanie do broni, wzywając Europejczyków do odrzucenia syrenycznego wezwania globistów i ich kultu śmierci.

    „Europejczycy muszą wstać przeciw swym panom, którzy już dawno przestali służyć ludziom i domagali się ich głosu.

    „Rządy Zachodu nie ukrywają już swoich prawdziwych intencji. Możesz zobaczyć horror, który leży pod maską. Trzymaj oczy na nich. Nie popadaj w ich sztuczki.

    „Rosja nie wytrzyma i pozwoli swym europejskim kuzynom zabić i dehumanizować w ten sposób. Bitwa się skończyła. Wojna się rozpoczęła. Prawda i sprawiedliwość przeważą „.
    http://yournewswire.com/putin-new-world-order-final-masterplan/

    Polubienie

  14. Mateusz pisze:

    Wobec ignorancji i braku jakiejkolwiek inicjatywy ze strony obozu rządzącego” Petru zaprasza do dialogu „na rzecz wsparcia osób, które w obawie przed prześladowaniami, utratą zdrowia lub życia zmuszone są opuścić swój kraj pochodzenia”.

    Realne rozwiązanie kryzysu uchodźczego może nastąpić tylko w porozumieniu z samorządami i parafiami – podmiotami, które mogą zadeklarować dobrowolne przyjęcie uchodźców

    — napisał Petru.

    Lider Nowoczesnej w liście pyta włodarzy miast i hierarchów ilu uchodźcom mogliby zaoferować schronienie. Jednocześnie zadeklarował „pełne wsparcie posłów i członków Nowoczesnej w koordynacji działań na rzecz wspólnej pomocy uchodźcom”.

    Pokażmy uchodźcom i Europie naszą solidarność

    — zaapelował w liście Petru.

    Wcześniej Petru mówił, że Polska powinna przyjąć grupę uchodźców, którzy uciekają przez wojną i głodem.

    Polubienie

  15. Mateusz pisze:

    Busko – Zdrój, 15 czerwiec 2017r. godz.15:17 Przekaz nr 752
    Boże Ciało, uroczystość.

    Jezus Chrystus.

    Fragment
    „Niektórzy decydenci kościelni i samorządowi podejmują sami decyzje, aby za wszelką cenę sprowadzić tych ludzi do Polski. Wraz z ich przybyciem rozpocznie się w Polsce wielki terror jakiego jeszcze nie było. Islamscy bojownicy będą profanować masowo kościoły, zwłaszcza te, w których codziennie jest profanowane Moje Święte Eucharystyczne Serce, a czynią to przez niegodne, grzeszne przyjmowanie Mnie (na stojąco, do ręki, bez spowiedzi). „

    Polubienie

  16. bozena2 pisze:

    Aborcjoniści papieża Franciszka (100)

    Polubienie

  17. bozena2 pisze:

    Bóg przygotowuje „namaszczonego” dla waszego narodu! Fragmenty Orędzi Anioła Stróża Polski, przekazywanych Adamowi Człowiekowi
    Czy to nie Jacek Międral ?
    Módlcie się, aby Bóg posłał wam proroka na miarę tego trudnego czasu, aby mądrość i światło umacniały was w prawie i w duchu nauki Chrystusowej. Możecie zapytać, dlaczego Bóg chce posłać wam takiego proroka? Ponieważ w każdej sferze życia, politycznego, społecznego czy chrześcijańskiego, czy nawet w samym Kościele w Polsce, mało kto dzisiaj odważa się mówić wprost: mówi niewyraźnie, a czyny są dwuznaczne. Wina jednostek przechodzi na całe społeczeństwo i dlatego naród cierpi i stąd powstaje rozkład życia gospodarczego i rodzinnego. Waszemu narodowi jest potrzebny Boży człowiek, który ukaże prawdę i poprowadzi wasz naród pod koroną i berłem Króla królów do zwycięstwa prawdy.http://blogmedia24.pl/node/76772

    Polubienie

    • Gosia 3 pisze:

      Uważam , że ks. Jacek powinien występować w koloratce bo księdzem zostaje się na całe życie, nie ma odwrotu. Gdy raz Pan Bóg włożył na niego błogosławione ręce i namaścił Duchem Świętym to on nadal powinien nam to sygnalizować, bo może nie wszyscy wiedzą kim jest. To nie ważne , że wystąpił z zakonu on nadal w oczach Boga jest jego sługą Bożym i my mamy wszyscy o tym wiedzieć. Czy ktoś wie jak do niego napisać?

      Polubienie

      • Szafirek pisze:

        Ksiądz Jacek na końcu na tym wideo mówi,ze można mu zadać pytanie,mówi gdzie,ze wybierze chyba pięć i odpowie na nie,to może tam Gosiu napisz.
        Ja też jeśli mam mieć do ks.Jacka jakieś uwagi,to jedynie to właśnie,że powinien mimo wszystko nosić koloratkę.To tak jak obrączka dla męża,żony,to ksiądz też powinien mieć nosić koloratkę.Mógł wystąpić z zakonu,ale z Bogiem „rozwodu” nie wziął.
        Szczęść Boże!

        Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i Maryja nasza Matka Boża Zbawienia!
        Witam Cię Marcinie! tymi słowami oddającymi Bogu i Maryi chwałę.
        Wszyscy mamy jakieś pyszne myśli bo wciąż jesteśmy grzesznikami ale to nie oznacza , żeby zaraz wracać do innych grzechów i to takich , które Panu Bogu się bardzo nie podobają. To diabeł podsuwa te myśli a my powinniśmy powiedzieć w myślach :
        ” W imię Jezusa Chrystusa idz precz szatanie”.
        Pozdrawiam. Szczęść Boże!!!

        Polubienie

      • Marcin pisze:

        Na wieki wieków, Amen.

        Nie chcę żeby zżarła mnie pycha.
        Gosiu, dlaczego Twój wpis wyświetlił się tutaj a nie bezpośrednio pod moim komentarzem kilka wpisów niżej?

        Pozdrawiam.

        Polubienie

    • Mateusz pisze:

      Z orędzi Adama Człowieka wynika że namaszczonym będzie prorok ale nie będzie to ani kapłan ani polityk…

      Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        Mateuszu! a czy to będzie mężczyzna? bo chyba kobieta nie może być?
        Co o tym sądzicie. Pamiętam , że Pan Jezus powiedział w przesłaniu, że ta iskra w naszym narodzie już jest.

        Polubienie

      • Marcin pisze:

        ”Dokąd cię cierpiał będę i dokąd Mnie zwodzić będziesz”

        Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        Marcinie!
        dlaczego zacytowałeś te słowa Pana Jezusa z Dzienniczka Św Faustyny.
        Co u Ciebie słychać i jak czuje się Przemek?
        Szczęść Boże!!!

        Polubienie

      • Marcin pisze:

        Szczęść Boże!

        Dzisiaj rozmawiałem z mamą. U Przemka trochę lepiej. Tylko że cały czas na razie potrzebuje stałej opieki. Nie może jeszcze chodzić i cały czas leży w łóżku. Może po niedzieli wypiszą go ze szpitala. Ale będąc w domu będzie potrzebował na początku rehabilitacji. Moja druga siostra zgodziła się na tyle ile będzie mogła pomagać jej przy Przemku. Razem teraz po niedzieli przez kilka dni będą jeździły na te szkolenia do innego miasta jak podawać pokarm dożylnie.
        Dzisiaj też dowiedziałem się od mamy że ostatnio w tygodniu w kościele w moim mieście była Msza św. za niego którą zamówił u księdza jego szwagier kiedy był u niego w szpitalu i zobaczył w jakim on leży stanie.

        Pozdrawiam.

        Bóg zapłać.

        Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        Drogi Marcinie!
        cieszę się , że Przemek czuje się trochę lepiej ale tak mu współczuję że nie będzie już mógł normalnie się odżywiać. To duże cierpienie dla niego samego , jego życie nagle stało się bardzo ubogie z ludzkiego punktu widzenia ale może ten jego post odnowi jego życie i życie Waszej całej Rodziny. Duch Św przez ten post będzie mocniej wpływał na jego życie i Was wszystkich.
        To bardzo ważne że szwagier pomyślał aby zamówić za Przemka mszę świętą. To znaczy ze Duch Św już rozpoczął działanie w Waszej rodzinie. Ale ciekawi mnie czy Twoja Rodzina uczestniczyła aktywnie w tej mszy świętej?.
        Marcinku! ale nie odpowiedziałeś mi na to zadane pytanie.
        Pozdrawiam serdecznie i życzę błogosławieństwa Bożego od całej Trójcy Św dla Ciebie i całej Rodziny. Niech Niepokalane Serce Maryi napełnia Cię radością z tego co nam zostawił w swej śmierci Jezus Chrystus – życie wieczne i nowe Królestwo Boże bez tego cierpienia i bólu. Szczęść Boże!!!

        Polubienie

      • Marcin pisze:

        Gosiu,
        Wszyscy u mnie w domu są przejęci jego stanem ale z mojej rodziny to tylko siostra była na tej Mszy.

        Szczęść Boże!

        Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        Marcinie!
        właściwie to mogłabym korespondować z Tobą na prywatnej poczcie lecz nie robię tego dlatego bo chcę aby każdy z nas zobaczył że nasze życie może stać się takie jak Przemka w każdej chwili. W każdym momencie naszego życia możemy stać się bezsilnymi zależnymi tylko i wyłącznie od drugiego człowieka w którym mieszka Jezus Chrystus. Wtedy czas się dla nas zatrzymuje i znajdujemy czas dla Pana Boga i w nim jedynie mamy nadzieję. Jezus wtedy ze swoim Miłosierdziem jest dla nas najlepszym przyjacielem i lekarzem.
        Drogi Marcinie! to dobrze, że chociaż siostra była na tej mszy św. Pan Jezus się ucieszył , że przyszła do niego kobieta, której często nie widział w tym miejscu. Będzie dobrze, zobaczysz że Jezus Was pocieszy.
        Ale chodziło mi o pytanie dotyczące poprzedniego wpisu.
        Pozdrawiam. 🙂

        Polubienie

      • Marcin pisze:

        Wczoraj przyszła mi pewna myśl ale szybko odegnałem ją od siebie. Nie wiem skąd mi przyszła ta myśl. Jakiś czas temu też miałem tą samą myśl ale odganiałem ją. Jaka to wielka pycha. Boże uchroń mnie od tej myśli! Już wolę sto milionów razy upadaść w ten sam grzech niż mieć taką myśl! Już wolę rozpłynąć się w powietrzu i zniknąć.

        Szczęść Boże.

        Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        Marcinie! ja już o tym pisałam , że brakuje pod waszymi komentarzami – opcji: „odpowiedz”.Ja nie wiem dlaczego się tak głupio wyświetla , ja nie mam na to wpływu. Na poprzednim blogu nie było tego problemu, ale nie ma co dramatyzować bo jednak odnalazłeś moją odpowiedz.
        Pozdrawiam. 🙂

        Polubienie

  18. mariusz2015 pisze:

    DialogSercaMiłości pisze: 24 czerwca 2017 o 13:04 (Edycja)

    http://dialogsercamilosci.eu/2017/06/24/stan-w-obronie-ks-prof-tadeusza-guza/

    Lubię to
    Odpowiedz

    Polubienie

  19. Mateusz pisze:

    https://gloria.tv/video/jfFgprK1DwMh3ecW6jg8pm2si

    Ks Jacek Międlar podważa celibat.
    No tak najpierw można wystąpić z kapłaństwa, później podważać celibat…i co dalej?

    Polubienie

    • Szafirek pisze:

      Dzięki Mateuszu,nie oglądam wszystkiego co mówi ks.Jacek,akurat na to nie natrafiłam.Załamałam się teraz,brak mi słów…Nie wiem, po prostu wielkie rozczarowanie,chyba,ze to jakiś żart z jego strony,ale raczej chyba nie…
      Jezu,ufam Tobie!

      Polubienie

    • Szafirek pisze:


      „Ks. Paweł Malecha

      Święty Paweł Apostoł w listach do Tymoteusza i do Tytusa poucza, że biskup (por. 1 Tm 3, 2), prezbiter (por. Tt 1, 6) i diakon (por. 1 Tm 3, 12) powinni być mężami jednej żony. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że Apostoł Narodów zachęca duchownych do zawierania małżeństw. Tak też rozumieją ten tekst liczni chrześcijanie. Co więcej, wielu z nich zadaje sobie pytanie: dlaczego dzisiaj nie wolno kapłanom się żenić? Czyżby św. Paweł zachęcał duchownych do małżeństwa?

      Co miał rzeczywiście na myśli św. Paweł, kiedy pisał, że biskup, prezbiter i diakon powinni być mężami jednej żony? Odpowiedź, jaką teraz przedstawię, jest nieco inna od interpretacji powszechnie przyjętej. Wydaje się jednak, że jest ona słuszna, ponieważ jest zgodna z nauką dwóch papieży, św. Syrycjusza (384-399) i św. Innocentego I (401-417). Podana przez nich interpretacja, przyjęta później przez Sobory Powszechne, z czasem została zapomniana i dziś mało kto na nią się powołuje, gdyż jej po prostu nie znana. A jest to przecież oficjalna wykładnia nauki Kościoła, tym bardziej cenna i wiarygodna, że została podana w pierwszych wiekach, kiedy silna była jeszcze tradycja ustna.

      Spojrzenie na kontekst

      Aby zrozumieć pouczenie Pawłowe, najpierw trzeba spojrzeć na kontekst, w jakim zostało ono przekazane. Apostoł Narodów w pierwszym liście do Tymoteusza pisze: Biskup więc powinien być nienaganny, mąż jednej żony, trzeźwy, rozsądny, przyzwoity, gościnny, sposobny do nauczania, nie przebierający miary w piciu wina, nieskłonny do bicia, ale opanowany, niekłótliwy, niechciwy na grosz, dobrze rządzący własnym domem, trzymający dzieci w uległości, z całą godnością. Jeśli ktoś bowiem nie umie stanąć na czele własnego domu, jakżeż będzie się troszczył o Kościół Boży (1 Tm 3, 2-5). Dla naszego rozważania bardzo istotne jest ostatnie zdanie przytoczonego tekstu. Wskazuje ono bowiem na to, że św. Paweł Apostoł miał na myśli nie tyle przymioty biskupa sprawującego urząd, ale cechy, którymi powinien wyróżniać się kandydat na biskupa. W podobnym duchu pisze Paweł z Tarsu o prezbiterach i diakonach. W tym więc kontekście słowa mąż jednej żony należy odnieść nie do czasu sprawowania urzędu, ale do okresu przed przyjęciem święceń kapłańskich. A zatem na biskupa, prezbitera lub diakona można było wybrać w Kościele pierwotnym tylko tego, kto przed przyjęciem święceń miał w swoim życiu co najwyżej jedną żoną.

      Co najwyżej jedną

      Tymoteusz i Tytus, do których Paweł kieruje swoje listy, głosili Ewangelię poganom i pośród nawróconych na chrześcijaństwo zakładali pierwsze wspólnoty. Nie mogli jednak, podobnie zresztą jak i Paweł, zostać w nowo powstałych gminach chrześcijańskich na stałe, gdyż musieli iść dalej, aby także innym głosić Dobrą Nowinę. Młody zaś Kościół potrzebował szafarzy sakramentów, ponieważ każda wspólnota chrześcijańska chciała celebrować Eucharystię. W tej sytuacji Tymoteusz i Tytus stanęli przed bardzo poważnym problemem związanym z wyborem kapłanów: kogo spośród nowo ochrzczonych należałoby wybrać na szafarzy sakramentów? Niewątpliwie nie mogli to być ludzie małej wiary czy wątpliwej reputacji moralnej. Z prośbą o pomoc zwrócili się do św. Pawła, który w odpowiedzi napisał im m.in., że kandydat na biskupa, prezbitera czy diakona powinien mieć przed przyjęciem chrześcijaństwa tylko jedną żonę. Dlaczego tak wielkie ograniczenie? Z jakiego powodu osoby o dobrej reputacji moralnej i o dużym autorytecie społecznym, które w dobrej wierze miały przed nawróceniem więcej niż jedną żonę, nie mogły zostać szafarzami sakramentów świętych? W tym miejscu przychodzą nam z pomocą wspomniani wcześniej papieże Syrycjusz i Innocenty I, którzy uważają, że intencją św. Pawła było, aby duchowny po przyjęciu święceń zachowywał wstrzemięźliwość małżeńską, czyli żeby zaniechał współżycia cielesnego ze swoją żoną. Tak trudnemu zadaniu nie wszyscy mogli sprostać. Gwarancję dawali tylko ci, którzy w pogaństwie mieli co najwyżej jedną żonę. Stąd św. Paweł pisze, że biskup, prezbiter czy diakon powinien być mężem jednej żony.
      Powyższa analiza tekstów Pawłowych pozwala wysunąć ciekawy wniosek. Okazuje się bowiem, że listy Apostoła Narodów wcale nie zachęcają duchownych do zawierania małżeństwa, jak uważają niektórzy, ale wręcz przeciwnie, pokazują, że pewna forma celibatu istniała już w czasach apostolskich. „

      Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        I jak to wysłać ks. Jackowi , że się bardzo myli. Mam nadzieję że nieświadomie. Bo w tej chwili Duch Św działa w nim lecz jego serce jest otwarte na świat a nie na to co Boże czyli na tego Ducha Śwętego. Nie podoba mi się jak kapłanów nazywa pastuchami.Św Paweł musiał spośród nawróconych pogan wybrać tych , którzy byli najmniej grzeszni bo nie miał dużego wyboru. A pragnął aby Ewangelia była przyjęta wszędzie, na całym świecie i aby Kościół Święty się rozwijał.
        Ale za tym wyborem na biskupa miała być ta deklaracja czystości. Było to warunkowe aby zostać kapłanem. Ja to tak zrozumiałam.

        Polubienie

      • Leszek pisze:

        Może dorzucę parę słów to powyższego wpisu odnośnie jednej żony. Otóż w Piśmie Świętym Nowego Testamentu w tłumacz. z jęz.greckiego znanego teologa i biblisty ks.prof. dr Seweryna Kowalskiego (Instytut Wydawniczy PAX, W-wa 1983) wiersze z 1Tm 3,2 i Tt 1,6 w Biblii Tysiąclecia brzmią: ‚mąż jednej żony’, są przetłumaczone moim zdaniem jaśniej, mianowicie tak: ‚ten, który/ci którzy raz tylko zawierał/zawierali związek małżeński’, sugerujący dwa stany, że chodzi o kandydata na diakona, prezbitera/biskupa:
        1. trwa w związku małżeńskim, raz tylko zawartym, w związku mającym wys. stopień moralności i surowej obyczajowości,
        2. bądź jest już wdowcem.
        W tym też znaczeniu jest podana treść przypisu u dołu Biblii Tysiąclecia: Tzn. „raz żonaty” lub „uczciwie żyjący z jedna żoną” (por. Hbr 13,4 i 1Tes 4,3-8; Tb 8,6n – dop. mój). Kościół Zachodni (w przeciwieństwie do wschodn/prawosławnego – dop. mój) podniósł później wymagany stopień wstrzemięźliwości wprowadzając celibat.
        Zaś w komentarzu do tego wiersza w Piśmie NT, ks. S. Kowalski pisał: „Nakaz celibatu wówczas nie istniał. Św. Paweł (który sam żył w celibacie: wedle 1Kor 7,7) żąda, aby przełożony kościelny/gminy chrześcijańsk. zawierała raz tylko związek małżeński. Jeżeli mu żona umarła, nie ma wstępować w nowy związek/nowe związki. Nawet poganie dopatrywali się w powtórnych związkach małżeńskich jakiejś niewłaściwości [Pan Jezus w „Żywocie i bolesnej męce…” bł. A. K. Emmerich, nauczał, by nie zawierać powtórnych związków małżeńskich i tłumaczył dlaczego – musiałbym to miejsce/te miejsca odnaleźć i je przytoczyć, ale w tej chwili nie ma na to czas – dop. mój]. Ideałem św. Pawła było dziewictwo (por. 1Kor 7,25nn). W ówczesnych jednak warunkach nie było dość mężczyzn dorosłych w stanie bezżennym, którzy nawróciwszy się byliby mogli ewentualnie objąć urząd kościelny. Dlatego św. Paweł żąda, aby ów przełożony kościelny zbliżał się do ideału dziewictwa przynajmniej na tyle, ile to w danych warunkach było możliwe. Zresztą św. Paweł nie mówił, że „episkopos” nie ma być żonaty; zakazuje mu tylko zawierania powtórnych związków małżeńskich. Tyle z tego komentarza ks. S. Kowalskiego.
        Tudzież wiadomo (A. K. Emmerich), że niektórzy z apostołów, wybranych przez Pana Jezusa, byli żonaci (np. św. Piotr ma czworo dzieci), wolnego stany i wdowcami.

        Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        Leszku!
        Bóg zapłać za przytoczone linki lecz zanim się z nimi zapoznam proszę odnieś się osobiście do wypowiedzi ks. Międlara w sprawie celibatu. Ty znasz dobrze Pismo Święte i chcę poznać Twoje zdanie.
        Pozdrawiam. Szczęść Boże!

        Polubienie

  20. Gosia 3 pisze:

    Ja też jestem w szoku jak on może mówić że to co w Piśmie Świętym w Starym Testamencie to jest już nie ważne to i Przykazania Boże też dane przez Pana Boga nie ważne? Gada głupoty. Kapłan mocno pobłądził odkąd wystąpił z zakonu. Wiadomo, że Kościół przez wieki dążył do doskonałości i to że celibat obowiązuje to tylko mu na dobre wyszło. Powinien trwać w Kościele albo odejść na pustelnię i pokutować a nie takie bzdury gada.
    Stracił u mnie zaufanie ale zastanawiam się że w naszych przesłaniach Jezus go chwalił ale on jeszcze trwał w Kościele w Sakramencie Kapłaństwa. Jak tak dalej pójdzie to burzy Kościół Święty.
    Zresztą jak wystąpił w jakimś serialu i przeklął to już miałam podejrzenia. Nic go nie usprawiedliwia.
    Ale to jest prawda jak ktoś odejdzie od świętości to diabeł go kilkakrotnie mocniej zaatakuje. I jesteśmy tego świadkami.
    Pomódlmy się za niego bo jest taka potrzeba.

    Polubienie

    • Leszek pisze:

      Temat celibatu nie raz jeden był poruszany na blogu dzieckonmp. O Celibacie jest mowa w KKK, w p-ktach: 915, 1579n, 1658, 2349.
      Warto też wiedzieć, co nt. celibatu mówiła w kilku miejscach Matka Boża w Orędziach do Jej umiłowanych synów, Kaplanów
      Można je znaleźć pod linkiem: http://www.voxdomini.com.pl/gobbi/skorow.htm
      Po wyświetleniu się tego linku, kliknąć u góry w alfabecie na literę C i znaleźć hasło; ‚Celibat’. Zaś n-ry Orędzi mówiące o Celibacie odnoszące się do poszczególnych lat znaleźć można pod linkiem: http://www.voxdomini.com.pl/gobbi/spis.htm

      Polubienie

      • Szafirek pisze:

        „s Chcę, byście byli czyści ciałem.

        t Złożyliście Bogu ofiarę z waszej czystości. Tą cnotą powinniście żyć szczególnie świadomie. Jest to dla was dziś trudne, ponieważ coraz bardziej szerzą się błędy usiłujące obniżyć wartość waszego prawdziwego poświęcenia się.

        u Iluż Moich najmilszych synów wyrzekło się życia w Kapłaństwie, ponieważ Papież postanowił, aby celibat nadal dziś obowiązywał!

        v Iluż innych pozostaje wprawdzie, lecz nie zachowuje już celibatu, uważając go za coś przestarzałego, przejściowego. Nawet wewnętrznie wydaje im się czymś niesłusznym i nie widzą w nim już wiążącego zobowiązania…

        w Wskutek tego wielu Moich synów Kapłanów stale żyje dzisiaj w nieczystości!

        x Synowie Moi umiłowani, przeżywajcie na nowo w waszym ciele czystość Mojego Syna Jezusa i stygmaty Jego męki. Wasze kapłańskie ciało musi być ciałem ukrzyżowanym: ukrzyżowanym dla świata i dla jego pokus.

        y Stańcie się na nowo czyści ciałem, ponieważ pewnego dnia zmartwychwstanie ono – duchowe i oczyszczone – by cieszyć się światłem i życiem Bożym.

        z Przeznaczeniem waszego ciała nie jest grób – w którym zostanie ono złożone, by tam ulec zniszczeniu – lecz Raj, dokąd po zmartwychwstaniu wstąpi, aby żyć wiecznie.

        A Szczególnie waszą czystością możecie dzisiaj dawać świadectwo o nadziei na czekający was Raj.

        B Dziś wasza Niepokalana Mama wzywa was wszystkich do czystości umysłu, serca i ciała, do życia cnotami wiary, miłości i nadziei.

        C Dzięki temu będzie żył w was Jezus, który kocha i zbawia Swoich i waszych braci.”

        Polubienie

      • Szafirek pisze:

        „e Chcę, byście byli czyści umysłem, sercem i ciałem.

        f Czystym umysłem z większą jasnością zobaczycie Prawdę i będziecie jej zawsze wierni. Ewangelia Jezusa ukaże się wam w całym swym Boskim blasku.

        g Czystość serca pozwoli wam dojść do doskonałego zjednoczenia z Jezusem, a On doprowadzi was do zrozumienia tajemnicy Jego gorącej miłości. Staniecie się prawdziwie zdolni do miłowania wszystkich, a płomień Jego Ognia rozpali was i przemieni.

        h Czystość ciała pozwoli wam doznać radości spotkania ze Mną, coraz mocniejszej łączności z duchami niebieskimi i z duszami waszych zmarłych braci. Moc Ducha przemieni was, wyzwalając z licznych ograniczeń ciała. Będziecie rozsiewać wokół siebie światło Łaski Bożej i świętości.

        i Niech celibat – chciany przez Jezusa i gorąco wymagany przez Kościół – będzie przez was miłowany, ceniony i przeżywany. Staniecie się dawcami życia dla niezliczonej rzeszy dusz – także dla waszych braci Kapłanów.

        j Odwagi, umiłowani synowie! Idźcie za Mną drogą ukrycia i pokory.”

        Polubienie

      • Szafirek pisze:

        „t Jakże boleje dziś wasza Niebieska Mama, widząc życie tylu Kapłanów i osób konsekrowanych wyjałowione przez nieczystość, szerzącą się wszędzie jak straszliwy rak! Z tego powodu nie udaje się wam już pojąć Bożego planu i być na tyle prostymi, by ulegle słuchać głosu waszej Niebieskiej Mamy.

        u Jedynie czystym objawiane są tajemnice Królestwa Bożego:

        v – Tym, którzy są czystego umysłu, ponieważ potrafią rozpoznać Boży plan i pokornie go przyjąć.

        w – Tym, którzy są czystego serca. Ci bowiem są oderwani od dóbr, od stworzeń, od własnego sposobu patrzenia – przeszkadzającego w przyjmowaniu Mojego światła, ponieważ pragnie się je przefiltrować i osądzić przy pomocy ludzkiej i ograniczonej inteligencji.

        x – Tym, którzy mają czystą duszę. Unikają oni najmniejszego cienia grzechu, który zaciemnia w człowieku światło Boże i sprawia, że nie potrafi on przyjąć Jego Boskiej tajemnicy.

        y – Tym, których ciała są czyste. Ciało poświęcone Bogu przez celibat i przez ślub czystości upodabnia się w szczególny sposób do ukrzyżowanego ciała Jezusa i oświetla je również nieskalane światło, takie jak to, które otacza Moje ciało chwalebne.

        z Umiłowani synowie, pragnę w was wszystkich czystości umysłu, serca, duszy i ciała, abyście byli podobni do waszej Niebieskiej Mamy, zawsze pięknej. W dzisiejszym świecie, ogarniętym chłodem i nienawiścią, staniecie się światłem słońca, które zstępuje, by ogrzać dusze i otworzyć je na życie Boże. Pośrodku groźnych chmur, gromadzących się obecnie nad ludzkością, otworzycie skrawek błękitnego i przejrzystego nieba. Ponad bagnem zepsucia i nieprawości, której oddał się świat, będziecie zwierciadłem czystości. Świat przejrzy się w nim i znajdzie pomoc do stopniowego przemieniania się w nowy ogród.

        A Staniecie się, Moje umiłowane dzieci, promieniami zstępującymi z Mego Niepokalanego Serca, aby oświetlić ten straszliwy czas oczyszczenia, w którym żyjecie. Będziecie mogły dać wszystkim pewny znak Mojej obecności i Mojego zwycięstwa. Błogosławię was w Imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego.”

        to są wybrane fragmenty z linków z orędziami, które podał Leszek.Słowa Matki Bożej do Jej umiłowanych synów,Kapłanów.

        Polubienie

  21. Szafirek pisze:

    24 czerwca

    Święty Jan Chrzciciel

    Imię Jan jest pochodzenia hebrajskiego i oznacza tyle, co „Bóg jest łaskawy”. Jan Chrzciciel urodził się jako syn kapłana Zachariasza i Elżbiety (Łk 1, 5-80). Jego narodzenie z wcześniej bezpłodnej Elżbiety i szczególne posłannictwo zwiastował Zachariaszowi archanioł Gabriel, kiedy Zachariasz jako kapłan okadzał ołtarz w świątyni (Łk 1, 8-17). Przyszedł na świat sześć miesięcy przed narodzeniem Jezusa (Łk 1, 36), prawdopodobnie w Ain Karim leżącym w Judei, ok. 7 km na zachód od Jerozolimy. Wskazuje na to dawna tradycja, o której po raz pierwszy wspomina ok. roku 525 niejaki Teodozjusz. Przy obrzezaniu otrzymał imię Jan, zgodnie z poleceniem anioła. Z tej okazji Zachariasz wyśpiewał kantyk, w którym sławi wypełnienie się obietnic mesjańskich i wita go jako proroka, który przed obliczem Pana będzie szedł i gotował mu drogę w sercach ludzkich (Łk 1, 68-79). Kantyk ten wszedł na stałe do liturgii i stanowi istotny element codziennej porannej modlitwy Kościoła – Jutrzni. Poprzez swoją matkę, Elżbietę, Jan był krewnym Jezusa (Łk 1, 36).
    Św. Łukasz przekazuje nam w Ewangelii następującą informację: „Dziecię rosło i umacniało się w duchu i przebywało na miejscach pustynnych aż do czasu ukazania się swego w Izraelu” (Łk 1, 80). Można to rozumieć w ten sposób, że po wczesnej śmierci rodziców będących już w wieku podeszłym, Jan pędził żywot anachorety, pustelnika, sam lub w towarzystwie innych. Nie jest wykluczone, że mógł zetknąć się także z esseńczykami, którzy wówczas mieli nad Morzem Martwym w Qumran swoją wspólnotę. Kiedy miał już lat 30, wolno mu było według prawa występować publicznie i nauczać. Podjął to dzieło nad Jordanem, nad brodem w pobliżu Jerycha. Czasem przenosił się do innych miejsc, np. Betanii (J 1, 28) i Enon (Ainon) w pobliżu Salim (J 3, 23). Swoje nauczenie rozpoczął w piętnastym roku panowania cesarza Tyberiusza (Łk 3, 1), czyli w 30 r. naszej ery według chronologii, którą się zwykło podawać.

    Jako herold Mesjasza Jan podkreślał z naciskiem, że nie wystarczy przynależność do potomstwa Abrahama, ale trzeba czynić owoce pokuty, trzeba wewnętrznego przeobrażenia. Na znak skruchy i gotowości zmiany życia udzielał chrztu pokuty (Łk 3, 7-14; Mt 3, 7-10; Mk 1, 8). Garnęła się do niego „Jerozolima i cała Judea, i wszelka kraina wokół Jordanu” (Mt 3, 5; Mk 1, 5). Zaczęto nawet go pytać, czy przypadkiem on sam nie jest zapowiadanym Mesjaszem. Jan stanowczo rozwiewał wątpliwości twierdząc, że „Ten, który idzie za mną, mocniejszy jest ode mnie: ja nie jestem godzien nosić Mu sandałów” (Mt 3, 11). Na prośbę Chrystusa, który przybył nad Jordan, Jan udzielił Mu chrztu. Potem niejeden raz widział Chrystusa nad Jordanem i świadczył o Nim wobec tłumu: „Oto Baranek Boży, który gładzi grzechy świata” (J 1, 29. 36). Na skutek tego wyznania, przy Chrystusie Panu zjawili się dwaj pierwsi uczniowie – Jan i Andrzej, którzy dotąd byli uczniami św. Jana (J 1, 37-40).
    Na działalność Jana szybko zwrócili uwagę starsi ludu. Bali się jednak jawnie przeciwko niemu występować, woleli raczej zająć stanowisko wyczekujące (J 1, 19; Mt 3, 7). Osobą Jana zainteresował się także władca Galilei, Herod II Antypas (+ 40), syn Heroda I Wielkiego, który nakazał wymordować dzieci w Betlejem. Można się domyślać, że Herod wezwał Jana do swojego zamku, Macherontu. Gorzko jednak pożałował swojej ciekawości. Jan bowiem skorzystał z tej okazji, aby rzucić mu prosto w oczy: „Nie wolno ci mieć żony twego brata” (Mk 6, 18). Rozgniewany król, z poduszczenia żony brata Filipa, którą ku ogólnemu oburzeniu Herod wziął za własną, oddalając swoją żonę prawowitą, nakazał Jana aresztować. W dniu swoich urodzin wydał ucztę, w czasie której, pijany, pod przysięgą zobowiązał się dać córce Herodiady, Salome, wszystko, czegokolwiek zażąda. Ta po naradzeniu się z matką zażądała głowy Jana. Herod nakazał katowi wykonać wyrok śmierci na Janie i jego głowę przynieść na misie dla Salome (Mt 14, 1-12). Jan miał wtedy trzydzieści kilka lat.

    Jezus wystawił Janowi świadectwo, jakiego żaden człowiek z Jego ust nie otrzymał: „Coście wyszli oglądać na pustyni? (…) Proroka zobaczyć? Tak, powiadam wam, nawet więcej niż proroka. On jest tym, o którym napisano: Oto ja posyłam mego wysłańca przed Tobą, aby Ci przygotował drogę. Zaprawdę powiadam wam: Między narodzonymi z niewiast nie powstał większy od Jana Chrzciciela” (Mt 11, 7-11; Łk 7, 24-27).

    Jan Chrzciciel jako jedyny wśród świętych Pańskich cieszy się takim przywilejem, iż obchodzi się jako uroczystość dzień jego narodzin. U wszystkich innych świętych obchodzimy jako święto dzień ich śmierci – czyli dzień ich narodzin dla nieba. Ponadto w kalendarzu liturgicznym znajduje się także wspomnienie męczeńskiej śmierci św. Jana Chrzciciela, obchodzone 29 sierpnia.
    W Janie Chrzcicielu uderza jego świętość, życie pełne ascezy i pokuty, siła charakteru, bezkompromisowość. Był pierwszym świętym czczonym w całym Kościele. Jemu dedykowana jest bazylika rzymska św. Jana na Lateranie, będąca katedrą papieża. Jan Chrzciciel jest patronem Austrii, Francji, Holandii, Malty, Niemiec, Prowansji, Węgier; Akwitanii, Aragonii; archidiecezji warszawskiej i wrocławskiej; Amiens, Awinionu, Bonn, Florencji, Frankfurtu nad Menem, Kolonii, Lipska, Lyonu, Neapolu, Norymbergi, Nysy, Wiednia, Wrocławia; jest patronem wielu zakonów, m. in. joannitów (Kawalerów Maltańskich), mnichów, dziewic, pasterzy i stad, kowali, krawców, kuśnierzy, rymarzy; abstynentów, niezamężnych matek, skazanych na śmierć. Jest orędownikiem podczas gradobicia i w epilepsji.

    W ikonografii św. Jan przedstawiany jest jako dziecko, młodzieniec lub mąż ascetyczny, ubrany w skórę zwierzęcą albo płaszcz z sierści wielbłąda. Jego atrybutami są: Baranek Boży, baranek na ramieniu, na księdze lub u stóp, baranek z kielichem, chłopiec bawiący się z barankiem, głowa na misie, krzyż. W tradycji wschodniej, zwłaszcza w ikonach, ukazywany jest jako zwiastun ze skrzydłami.

    Polubienie

  22. Szafirek pisze:

    Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny

    Liturgiczne święta Matki Bożej idą zwykle równolegle ze świętami Pana Jezusa. Tak więc Kościół obchodzi: Boże Narodzenie (25 XII) i Narodzenie Najświętszej Maryi (8 IX), Ofiarowanie Chrystusa w świątyni (2 II) i Ofiarowanie Maryi (21 XI), Wielki Piątek i wspomnienie Matki Bożej Bolesnej (15 IX), Wniebowstąpienie Pana Jezusa i Wniebowzięcie Maryi (15 VIII), Serca Pana Jezusa i Serca Maryi (dzień później), Chrystusa Króla (w ostatnią niedzielę przed Adwentem) i Maryi Królowej (22 VIII).

    O Sercu Maryi jako pierwszy pisze św. Łukasz (Łk 2, 19. 51). Pierwsze ślady kultu Serca Maryi napotykamy już w XII w. I tak o Sercu Maryi wspominają: św. Azelm (+ 1109), jego uczeń Eudmer (+ 1124), Hugo od św. Wiktora (+ 1141), św. Bernard (+ 1153), św. Herman Józef (+ 1236), św. Bonawentura (+ 1274), św. Albert Wielki (+ 1280), Tauler (+ 1361), bł. Jakub z Voragine (+ 1298), św. Mechtylda (+ 1299), św. Gertruda Wielka (+ 1303), św. Brygida Szwedzka (+ 1373) i inni.
    Na wielką skalę kult Serca Maryi rozwinął św. Jan Eudes (1601-1680). Kult, który szerzył, nosił nazwę Najświętszego Serca Maryi lub Najsłodszego Serca Maryi. Jak wiemy, łączył go ze czcią Serca Pana Jezusa. Odtąd powszechne są obrazy Serca Jezusa i Serca Maryi. Najwięcej jednak do rozpowszechnienia czci Serca Maryi przyczynił się ks. Geretes, proboszcz kościoła Matki Bożej Zwycięskiej w Paryżu. W roku 1836 założył on bractwo Matki Bożej Zwycięskiej, mające za cel nawracanie grzeszników przez Serce Maryi. W roku 1892 bractwo liczyło 20 milionów członków.
    W objawieniu „cudownego medalika Matki Bożej Niepokalanej”, jakie otrzymała w roku 1830 św. Katarzyna Laboure, są umieszczone dwa Serca: Jezusa i Maryi. Św. Antoni Maria Klaret (+ 1870) Niepokalane Serce Maryi ustanowił Patronką swojego zgromadzenia. Co więcej, Serce Niepokalane Maryi umieścił w herbie tegoż zakonu.

    W wieku XIX rozpowszechniło się nabożeństwo do Niepokalanego Serca Maryi dla podkreślenia przywileju Jej Niepokalanego Poczęcia i wszystkich skutków, jakie ten przywilej na Maryję sprowadził. To nabożeństwo w ostatnich dziesiątkach lat stało się powszechne. Początek temu nabożeństwu dało ogłoszenie dogmatu o Niepokalanym Poczęciu Maryi przez papieża Piusa IX w roku 1854, jak też objawienia Matki Bożej w Lourdes (1858). Najbardziej jednak przyczyniły się do tego głośne objawienia Matki Bożej w Fatimie w roku 1917.

    Dnia 13 maja 1917 roku, kiedy dzieci: Łucja (lat 10), jej cioteczny brat Franciszek (lat 9) i Hiacynta (siostra Franciszka, lat 7) w odległości 3 km od Fatimy pasły swoje owce, ujrzały nagle silny błysk ognia jakby potężnej błyskawicy, który powtórzył się dwa razy. Zaniepokojone dzieci zaczęły zabierać się do domu ze swymi owcami. Ujrzały nagle na dębie postać Matki Bożej i usłyszały Jej głos: „Nie bójcie się, przychodzę z nieba. Czy jesteście gotowe na wszelkie cierpienia i pokuty, aby sprawiedliwości Bożej zadośćuczynić za grzechy, jakie Jego Majestat obrażają? Jesteście gotowe nieść pociechę memu Niepokalanemu Sercu?” W imieniu trojga odpowiedziała najstarsza Łucja: „Tak jest, bardzo tego chcemy”. Matka Boża poleciła dzieciom, aby przychodziły na to samo miejsce co miesiąc 13 każdego miesiąca.
    Dzieci wzięły sobie głęboko do serca polecenie z nieba i zadawały sobie w tym czasie najrozmaitsze pokuty i cierpienia na wynagrodzenie Panu Bogu za grzechy ludzkie. W czerwcu Łucja usłyszała od Maryi: „Moje Serce Niepokalane chciałoby Panu Bogu składać dusze odkupione, jako kwiaty przed Jego tronem”. W lipcu Maryja powiedziała: „Musisz ofiarować się za grzechy. Kiedy to będziesz czynić, powtarzaj: «O Jezu, czynię to z miłości dla Ciebie i za nawrócenie grzeszników w łączności z Niepokalanym Sercem Maryi»”. Matka Boża pokazała też dzieciom piekło, a w nim wiele dusz potępionych, aby wzbudzić w nich grozę i tym większe pragnienie ratowania grzeszników od ognia wiecznego. Zażądała także z tej okazji, aby w każdą pierwszą sobotę miesiąca była przyjmowana Komunia święta wynagradzająca. W końcu poleciła: „Gdy będziecie odmawiać różaniec, to na końcu dodajcie: – O Jezu, strzeż nas od grzechu i zachowaj nas od ognia piekielnego, wprowadź wszystkie dusze do nieba, a zwłaszcza te, które wyróżniały się szczególnym nabożeństwem do Niepokalanego Serca Maryi”.
    10 grudnia 1925 roku Matka Boża pojawiła się siostrze Łucji, pokazała jej swoje Serce otoczone cierniami i powiedziała: „Spójrz, córko moja, na to Serce otoczone cierniami, którymi ludzie niewdzięczni Mnie ranią. (…) Ty przynajmniej staraj się Mnie pocieszać i oznajmij w moim imieniu, że przybędę w godzinę śmierci z łaskami potrzebnymi do zbawienia tym wszystkim, którzy w pierwsze soboty pięciu następujących po sobie miesięcy wyspowiadają się, przyjmą Komunię świętą, odmówią różaniec, towarzyszyć Mi będą przez 15 minut w rozważaniu tajemnic różańca świętego w intencji wynagrodzenia”.
    Episkopat Polski wyprosił u Stolicy Apostolskiej przywilej odprawiania w każdą pierwszą sobotę miesiąca (za wyjątkiem sobót uprzywilejowanych liturgicznie) Mszy świętej o Niepokalanym Sercu Maryi. Warto z tego przywileju korzystać i nadać nabożeństwu odpowiednią oprawę. We wszystkie inne zwykłe soboty można odprawiać Mszę świętą wotywną o Najświętszej Maryi Pannie.

    13 października 1942 roku, w 15. rocznicę zakończenia objawień fatimskich, papież Pius XII drogą radiową ogłosił całemu światu, że poświęcił rodzaj ludzki Niepokalanemu Sercu Maryi. Polecił także, aby uczyniły to poszczególne kraje w swoim zakresie. Pierwsza uczyniła to Portugalia z udziałem prezydenta państwa. Polska była wówczas pod okupacją hitlerowską. Prymas Polski, kardynał August Hlond w obecności całego Episkopatu Polski i około miliona pielgrzymów uczynił to 8 września 1946 r. na Jasnej Górze przed obrazem Matki Bożej Częstochowskiej. Papież Pius XII wysłał z tej okazji osobny list gratulacyjny do Polski (23 grudnia 1946 r.). Jak widać, objawienia fatimskie ukierunkowały kult Serca Maryi do czci Jej Serca Niepokalanego. Nadto nadały mu charakter wybitnie ekspiacyjny, w czym bardzo upodobnił się do kultu Serca Pana Jezusa, propagowanego w objawieniach danych św. Małgorzacie Marii Alacoque.

    Samo święto Serca Maryi zapoczątkował św. Jan Eudes już w roku 1643. Wyznaczył je dla swoich rodzin zakonnych na dzień 8 lutego. On to ustanowił zakon pod wezwaniem Serc Jezusa i Maryi (kongregacja eudystów), ustalił odpowiednie pozdrowienie codzienne wśród współbraci tego zakonu i napisał teksty liturgiczne: mszalne i brewiarzowe na dzień święta. Wiemy także, że św. Jan Eudes pierwszy napisał dziełko na temat kultu Serca Maryi. Ukończył je przed samą swoją śmiercią w roku 1680. Wydane zostało drukiem w roku 1681. Papież Pius VII (+ 1823) zatwierdził święto Najświętszego Serca Maryi dla niektórych diecezji i zakonów jako święto lokalne. Papież Pius IX (+ 1878) zatwierdził teksty Mszy świętej dla tego święta i oficjum brewiarza. Dla całego Kościoła święto Niepokalanego Serca Maryi wprowadził papież Pius XII dnia 4 maja 1944 roku. Posoborowa reforma liturgiczna przesunęła je na sobotę po uroczystości Najświętszego Serca Jezusowego.
    http://brewiarz.pl/czytelnia/nsnmp.php3

    Polubienie

  23. Szafirek pisze:

    Modlitwa oddania się Trójcy Świętej przez ręce Maryi

    Maryjo Ty nas zaprosiłaś, abyśmy się oddali Twemu
    Niepokalanemu sercu.
    Jesteśmy świadomi, że Twoim jedynym pragnieniem
    jest zbliżenie nas do Boga, ponieważ Ty nas
    nieskończenie kochasz
    i chcesz byśmy byli szczęśliwi.

    ***
    Dzisiaj chcę odpowiedzieć na Twoje wezwanie.
    Tak jak Jezus umierając na krzyżu podarował mi
    Ciebie, także ja chcę oddać się Tobie.
    Na Twoje ręce odnawiam przyrzeczenia chrzcielne
    i oddaję się Twemu Niepokalanemu Sercu,
    by móc całkowicie należeć do Trójcy Świętej.

    ***
    Maryjo, Tobie oddaję moje serce, moją duszę
    mego ducha i moje ciało, moje talenty i dary,
    moją przeszłość, moją teraźniejszość i moją przyszłość.

    ***
    Weź mnie w Twe ramiona i pomóż mi kochać Jezusa,
    Jak Ty Go kochasz!
    Z Tobą chce się uczyć słuchać Słowa Ojca
    i wypełniać Jego Wolę
    Tak jak Ty Maryjo chcę otrzymać
    i przyjąć do mego serca Ducha Świętego.

    ***
    Z Tobą Maryjo, chcę uczyć się kochać wszystkich ludzi,
    ponieważ oni należą do Twego Syna Jezusa.
    Oddaję się Tobie, aby moja modlitwa
    stała się modlitwą serca,
    w której znajdę pokój, radość, miłość i moc
    do pojednania się z moimi braćmi i siostrami

    ***
    Oddaję Tobie także całą moją rodzinę,
    wszystkich moich przyjaciół
    i wszystkich ludzi, a szczególnie tych,
    którzy najbardziej potrzebują
    w tym momencie pomocy i miłosierdzia Bożego.

    ***
    Chcę jak Jezus w Nazarecie żyć przez wszystkie dni
    mego życia przy Twoim boku.
    Od tej chwili wszystko we mnie wraz z Tobą
    niech wielbi Pana.
    Niech moje serce raduje się w Bogu moim Zbawicielu.
    Amen

    Orędzie z dnia 25 października 1988r. (Medziugorje)

    „Drogie dzieci! Moim zaproszeniem jest orędzie, które daję wam do codziennego wprowadzania w życie, szczególnie po to, bym mogła was, drogie dzieci, poprowadzić bliżej Serca Jezusowego. Dlatego wzywam was dzisiaj do modlitwy poświęcenia się Jezusowi, mojemu Drogiemu Synowi, aby każde z waszych serc należało do Niego. Wzywam was także do ofiarowania się mojemu Niepokalanemu Sercu. Pragnę, abyście ofiarowali się osobiście, jako rodziny i parafia, tak byście wszyscy poprzez moje ręce należeli do Boga. Dlatego też, drogie dzieci, módlcie się, abyście pojęli wielkość tego orędzia, które wam daję. Nie pragnę niczego dla siebie, lecz dla zbawienia waszych dusz. Szatan jest silny, dlatego też poprzez wytrwałą modlitwę przytulajcie się do mojego Matczynego Serca. Dziękuję, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.”

    Polubienie

  24. Mateusz pisze:

    12 grudnia 2011 – Anioł Ave

    Teraz, w chwili decydującej, Bóg przygotowuje „namaszczonego” dla waszego
    narodu, na którego spłynął już olej Bożego posłannictwa. On nie będzie miał
    władzy ziemskiej ani sakramentalnej, lecz otrzyma moc ducha proroctwa. Duch
    proroctwa to duch prawdziwej wolności, która jest podporządkowana prawdzie i
    spełnia się w zwycięstwie prawdy.
    Namaszczony nie będzie sprawował władzy nad narodem, bo demokracja upadnie, a prawo będzie pochodzić z Ewangelii. Będzie głosił słowo Boże z mocą Ducha Świętego, lecz nie będzie pełnił funkcji kapłańskiej, gdyż kapłaństwo zostanie odnowione dla umocnienia wspólnoty Kościoła i narodu. Już teraz są kapłani przygotowywani do tej misji, ale muszą jeszcze zostać
    oczyszczeni w ogniu posłuszeństwa i wytrwałości. W takim kapłaństwie służebnym zostanie zachowana hierarchiczność ze względu na Mistyczne Ciało Chrystusa. Moc słowa będzie prowadzić wybranego, aby Polska stała się rzeczywistym świadkiem i nosiła świadectwo prawdy jak Jan, którego Bóg powołał na świadka Swojego Słowa.
    Będzie dawał otuchę narodowi podobnie jak prorok Ezechiel, który przynosił
    nadzieję na odzyskanie wolności. Czy Bóg nie wybrał prostego pasterza na
    ziemskiego przywódcę dla swojego narodu? Bóg wybiera to co słabe i zakrywa
    swoje plany przed wielkimi tego świata, a swoje tajemnice powierza maluczkim. W
    ten sposób w słabości moc się doskonali. Pod tym natchnieniem wzniosą się
    sztandary Bożej chwały. Polacy! Nie zawsze ci, których okrzyknęliście bohaterami, byli nimi w oczach Boga, dlatego potrzebujecie prawdziwego światła zrozumienia wolności. Wasz
    naród okazywał i nadal okazuje niewierność wobec Boga, lecz nieustannie jest przez
    Niego kochany. Wasza Królowa nieustannie wstawia się za wami i wskazuje wam
    słuszną i jedyną drogę do Jezusa. Mówię wam o tym z polecenia Bożego, abyście wiele się za wybranego modlili.
    Wiedzcie, że czas jego jeszcze nie nadszedł. Nie pytajcie więc o nic, tylko trwajcie na
    modlitwie. Nie waszą rzeczą jest znać czas albo miejsce, bo tylko Bóg może ocenić,
    czy dojrzał owoc w narodzie.
    Z głęboką świadomością i jednocześnie w odpowiedzialności musicie zrozumieć, że te słowa zapowiedzi nie są samospełniającym się proroctwem. Ono zrealizuje się tylko wtedy, jeśli wy
    wypełnicie je w waszych świadomych czynach.

    Polubienie

  25. Mateusz pisze:

    Wybrane fragmenty z orędzi przekazanych Zofii Nosko – „Centurii”

    126. Młody Mąż wybranego narodu

    23. VIII. 1982

    Zapisz: Lud Polan, który w większości dziejów historii stał na rozdrożu i uciskany był przez zaborców, krew przelewał obficie o wolność swoją — w niedługim czasie zazna radości i pokoju. Państwo twoje, podzielone na jawne i utajone, na pokój i zgrzyty, obejmą dobre serca. Zbliża się chwila, że radością zapłonie serce ukoronowanej głowy, syna wybranego spośród narodu Polan. Mąż to jest młody, pełen dobroci, postawy wyniosłej i słusznej. Zna działanie krwawego łupieżcy i mocno boleje w sercu swoim. Wzrok męża tego płonie miłością i łagodnością, zrozumieniem wszystkich i poszanowaniem każdego człowieka. Złota korona królewska założona zostanie na jasnej głowie wielkiego władcy. którego przymioty będą: łagodny, dobry, prawy i wielce szanujący prawa Boże. Będą go nazywały narody królem o Jasnych włosach i jasnym sercu. Wówczas to wszyscy Słowianie pobiegną, popłyną do króla Polski/ prosząc go o opiekę, zaprowadzenie prawdziwego Bożego ładu w ich krajach i domostwach. Nastąpi wieczysta unia — zgoda między narodami. Wikariusz będzie go miał za najlepszego syna. Amen.

    146. Koronacja króla Polski

    21.IX.1983

    eden z Aniołów Bożych, głosem bardzo donośnym, jak huczący wodospad, zawołał: Czas już, przyjdź, byś został namaszczony olejkiem chwały Bożej! Drogą, która wiodła od ziemi ku górze, do Nieba, szedł wysoki, chudy mężczyzna, blondyn z długimi, na ramiona spadającymi włosami. Jest w białej szacie lnianej, przepasany rzemieniem, boso. Ukląkł przed Aniołem Bożym, który wziął koronę z rąk Pana Jezusa i trzymał nad głową tego mężczyzny. Ten wcale nie ucieszył się, że został królem — płacze głośno. Płaczem wstrząsane są chude jego ramiona, szlocha głośno. Matka Najświętsza z kryształowego flakonika leje olejek na jego głowę. Olejek ten spływa strużkami na ziemię. Ziemia wokół jest bardzo sucha, widzę ją spopielała, spaloną, wkoło ruiny, zgliszcza, kratery ziejące jeszcze ogniem, wszędzie popiół. Tam jednak, gdzie spłynie kropelka świętej oliwy, powstaje życie, zielona trawa, kwiaty, owady, motyle, ptaki.

    Następnie widzę, jak dwóch Aniołów, bardzo dużych, bardzo groźnych, rozwinęło wielki sztandar-czysto biały, na nim była umieszczona korona cierniowa, duży krzyż i święta księga, która ma usta i tak mówi:

    “Czas wypełniony, złamane jest godło złego ducha na wieki, godło, które siało zgorszenie na cały świat – godło, które wydawało walkę Bogu i Jego Świętym. Złamane i strącone na dno piekła na wieki. Raduj się ziemio, bo Święty, który jest Panem wszystkiego. Który był na ziemi dla zbawienia wszelkiej duszy ludzkiej. Którego ukrzyżowano. zabito, a po trzech dniach zmartwychwstał w wiecznej chwale, idzie i przychodzi, by sądzić jednych na wieczne zbawienie i radość, drugich na wieczną utratę szczęścia i dziecięctwa Bożego. W ów to dzień namaści wybranego syna z narodu ugniatanego przez wieki niesprawiedliwością i kłamstwem szatana-diabła, narodu, który mieszka w samym sercu Europy, narodu, którego stolicę deptała brunatna bestia szatana-diabła i zamieniła w zgliszcza. A bestia czerwona szatana-diabła przyklaskiwała i patrzała obojętnie, choć zawsze piła soki narodu tego ugniatanego. Oto przychodzi król i dziedzic z narodu ugniatanego i umęczonego. Przed nim idzie wielka chwała Boża, pełna radości i wolności, niosąc w te dni sercom zgłodniałym Słowa Bożego Świętą Ewangelię, która była zamknięta dla wielu ludów i narodów leżących pod rządami czerwonej bestii szatana-diabła. Czas już oświecić je Słowem Bożym. Niech obejmie światło Boże wszystkie ludy i wszystkie serca dręczone przez złego ducha zakłamaniem walką z Bogiem. Niech złamane zostanie godło złego ducha i wszyscy Aniołowie mówili: amen. Amen, bardzo głośno. Głos ich był jak szum wodospadu, potężny, wstrząsający całą ziemię i z ucisku wielkiego wyłoniły się tysiące, tysiące, tysiące ludu, który szedł do nowego pomazańca Bożego, stawał przed nim i brał światło Boże z rąk jego w postaci palącej się świecy jak księga. Ten widok był bardzo piękny. Każdy klękał i modlił się do Boga jak umiał, wszystkimi językami. Bo też różne rasy ludzi stały przed młodym królem, pochodzącym z narodu uciskanego jarzmem czerwonego szatana-diabła. A naród ten mieszka w sercu Europy, a stolicą Jego jest miasto nieujarzmione, wiecznie żyjące Bogiem i miłością Dziewicy Najświętszej. Amen.

    Polubienie

  26. Mateusz pisze:

    A może jednak spośród kapłanów będzie namaszczony wybrany?

    175. Porzucić pijaństwo i zbrodnie

    Zapisz i przekaż. W narodzie twoim mam upodobanie, ale musi się dźwignąć z grzechu, z pijaństwa, rozpusty i wszelkiej niewierności Bogu i tak, jak powiedziałem, że wyniosę go i jeszcze raz wyniosę go wysoko. ;A w czasie, który u Mnie jest zapisany, rządzić nim będzie król i Mój wierny wybraniec, włodarz posłuszny, włodarz roztropny mojego Kościoła. A to ci mówię:

    Wszystkie narody popłyną do króla, którego Ja, Jezus .Chrystus, Pan Świata, powołam. Wy jesteście narodem wybranym, a to coś znaczy. Dziś nie narzekajcie, noście ciężar, który jest na waszych ramionach. Jeden drugiemu niech pomaga. Szukajcie Mnie w sercach waszych, waszych braci. Mówcie: To dałem Jezusowi ubranie, kromkę chleba, to Jezusowi dałem szklankę mleka. Dzielcie się między sobą, kochajcie się. Pamiętajcie, że jesteście narodem wybranym, módlcie się i czekajcie na ten dzień i godzinę.

    Zakazuję wam: Nie przelewajcie niepotrzebnie krwi waszego narodu. Ta święta chwila przyjdzie jak błyskawica, która pojawia się na niebie ze wschodu aż do zachodu. Przyjdę i dźwignę was, a ku wam popłyną dary i hołdy, które Ja ustanawiam na ten czas. Amen.

    Polubienie

  27. bozena2 pisze:

    http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/1781059,Byly-ksiadz-Jacek-Miedlar-ponownie-zatrzymany-w-Londynie-PAP-wraca-do-Polski-razem-z-dwoma-towarzyszacymi-mu-mezczyznami
    Były ksiądz Zgromadzenia Księży Misjonarzy św. Wincentego a Paulo miał zamiar wystąpić na wiecu przeciwko muzułmanom organizowanym przez nacjonalistyczną organizację Britain First, która zasłynęła w przeszłości m.in. planem wprowadzania „chrześcijańskich patroli” w miejscowościach zamieszkanych przez mniejszość muzułmańską.

    Polubienie

  28. Mateusz pisze:

    „A w czasie, który u Mnie jest zapisany, rządzić nim będzie król i Mój wierny wybraniec, włodarz posłuszny, włodarz roztropny mojego Kościoła”

    Myślę ze tu chodzi o króla czyli namaszczonego(proroka?) i druga osobę czyli papieża którym ma być polak (według proroctw Żywego Płomienia) a stolica apostolska chyba ma być w Polsce.
    Ale to już w nowej erze.

    Polubienie

    • bozena2 pisze:

      Najpierw ujawni się syn zatracenia, Antychryst, dokona on reszty zniszczenia w kościele.
      Jego rękoma zniszczę strukturę administracyjną obecnego Kościoła. Sam Kościół ostanie
      się jedynie w maluczkich, tych co od lat trwają na modlitwie pełni wierności. Ocaleją też
      pobożni biskupi, zwłaszcza ci, co sprzyjają i tworzą grupy modlitewne. Niewielu dobrych,
      pobożnych biskupów się ostoi. Z tych co zostaną odbuduję Kościół Święty. Ciebie Żywy Płomieniu
      użyję do odbudowy Mojego Kościoła.
      Jak już mówiłem, ster Mojego Kościoła obejmie kolejny Polak. Przywróci on ład w
      Kościele, uczyni porządek według Serca Bożego.
      Będzie nader wiele sług demona, którzy będą chcieli go zniszczyć. Przyszły Papież ma
      potężnego Anioła Stróża. On ochroni go od zła i niebezpiecznych sideł demonów. To jego
      3
      zostawię do końca czasów. Wie on, że to o nim mowa, że to on, lecz kieruje się słabością
      swojego ciała i umysłu myśląc, że jest to niemożliwe. To Ja Jestem, Jestem Panem wszystkiego!
      Przyszły Papieżu, uposażę cię w stosowne dary i łaski, a jak obejmiesz ster Kościoła
      Świętego, masz przybrać imię PIOTR. Ten do kogo tyczą się te Słowa wie, że są One do niego.
      W swoim czasie dam ci zdrowie i siły ducha, a Duch Święty udzieli ci swoich darów. Działać
      będziesz w mocy i duchu Eliasza. Bądź czysty, święty i pokorny. Poprowadź resztkę kościoła,
      która zostanie do zbawienia. Wielu cię zna, wielu się domyśla, ale sam wiesz, że nic nie jest
      ważne, istotne, oprócz możliwości realizacji Woli Bożej. Niech nikt nie snuje domysłów kim
      on jest, bo chcę użyć go w dziele końca czasów. Użyję głupiego, by zawstydzić mądrych,
      użyję słabego, nieuczonego, aby zawstydzić uczonych. On będzie ostatnim z ostatnich i to
      on jako ostatni wkroczy do Nieba, po nim już nikt, to on zagasi ostatnie „świeczki”.
      Z Orędzia: Odnowię Mój Kościół, posługując się wami, Polakami. Do tej pory było dwóch
      Polaków na czele Kościoła. W niedługim czasie dam Kościołowi trzeciego Polaka. Pomoże
      on Mi prawdziwie odnowić Kościół, który stanie się czysty i święty, świętością swoich
      członków. Ten, który tego dokona już wie, że to będzie on. Obecnie jest człowiekiem świeckim
      i żonatym. Będzie on Moim ostatnim następcą a przybierze imię Piotr. Módlcie się w jego intencji,
      aby podołał zadaniu, które go czeka i nie poddał się mocy złego ducha.
      http://www.powrotdonatury.net.pl/czytelnia/Czytelnia/Apteka%20natury%20-%20książki/Sposób%20na%20zdrowie%20-%20ks.%20Klimuszko.pdf/detail.html

      Polubienie

    • Gosia 3 pisze:

      Mateuszu!
      ale wiem, że były jakieś kontrowersje w przesłaniach u Żywego Płomienia odnośnie papieża Franciszka dlatego ja podchodzę do nich z pewnym dystansem.
      Pozdrawiam.

      Polubienie

  29. bozena2 pisze:

    PRZEPOWIEDNIE CZESŁAWA KLIMUSZKI
    Ksiądz Czesław Klimuszko był zakonnikiem – franciszkaninem. Zajmował się psychotroniką i parapsychologią. W książce pt. „Moje widzenie świata oraz Parapsychologia w moim życiu” pisał o losach świata:
    „Widzeń swoich o charakterze ogólnoludzkim ani też żadnych przepowiedni nie podaję chociażby dlatego, aby nie były fałszywie interpretowane. Na marginesie zaznaczam, że widziałem tragiczne losy trzech narodów. Jeśli chodzi o nasz naród, to mogę nadmienić, że gdybym miał żyć jeszcze 50 lat i miał do wyboru stały pobyt dla siebie w dowolnym kraju na świecie, wybrałbym bez wahania jedynie Polskę, pomimo jej nieszczęśliwego położenia geograficznego. Nad Polską nie widzę bowiem ciężkich chmur krwi i zniszczenia, lecz promienne blaski przyszłości.”
    Na jednym ze spotkań opowiadał o przyszłości Włoch. Mówił, że kraj ten czeka wielka tragedia, ponieważ część włoskiego buta zostanie zatopiona, czekają go trzęsienia ziemi a w końcu na włoskich plażach wylądują żołnierze o śniadych twarzach, jak u Arabów. I bynajmniej nie w celach pokojowych. Klimuszko zmarł 25 sierpnia 1980 r., na długo przed wymierzoną w Arabów „wojną z terroryzmem”.
    Ojciec Klimuszko wspominał też wielokrotnie, że Polskę czekają zmiany klimatyczne z powodu przebiegunowania. Doradzał, aby Polacy nie wyjeżdżali z kraju, bo będzie to jedno z nielicznych miejsc na Ziemi, które z powodu zmian klimatycznych i wojen ucierpi najmniej.
    „Przyjdzie taki czas, że w Polsce będzie ciepło jak na równiku, a za waszymi oknami będą rosły owoce południowe.”
    Klimuszko twierdził również, że coś takiego jak koniec świata nie nastąpi, a od Polski rozpocznie się odrodzenie świata. Wspominał, że Polacy zmienią oblicze przyszłego świata, a sława Polski będzie promieniować na cały świat. Podobnie twierdził inny znany polski jasnowidz – Stefan Ossowiecki.
    Sławę w całej Polsce zyskał ksiądz Klimuszko w 1947 roku po wygłoszeniu przepowiedni. Jej treść dotarła nawet do Watykanu. Na spotkaniu z księżmi, pytano o najbliższą przyszłość Kościoła w Polsce. Ksiądz Klimuszko powiedział wtedy:

    „Widzę niespodziewaną śmierć kardynała Hlonda 24 października. Przyczyną jego śmierci będą płuca, chyba grypę zaziębi. Zaraz po nim umrze nagle drugi dostojnik duchowny, nieco niższy w hierarchii kościelnej”.

    Po czterech miesiącach przepowiednia spełniła się szczegółowo. Kardynał zmarł na zapalenie płuc , a biskup Łukomski, wracając z jego pogrzebu, zginął w wypadku samochodowym.

    >Przyszłość świata

    Czasami słynny polski jasnowidz ujawniał swoje wizje na temat przyszłości świata. Pisarz Tadeusz Konwicki twierdził, że ojciec Klimuszko bezbłędnie przepowiedział upadek komunizmu w 50 lat po zakończeniu II wojny światowej. Podobnie jak inni wizjonerzy, on także widział zagrożenia moralne i ekologiczne dla ludzkości i świata. Przyznał, że miał wizję potencjalnej wojny nuklearnej oraz wojen religijnych. Mówił tak:

    „Widziałem żołnierzy przeprawiających się przez morze na takich małych, okrągłych stateczkach, ale po twarzach widać było, że to nie Europejczycy. Widziałem domy walące się i dzieci włoskie, które płakały. To wyglądało jak atak niewiernych na Europę. Wydaje mi się, że jakaś wielka tragedia spotka Włochy. Część buta włoskiego znajdzie się pod wodą. Wulkan albo trzęsienie ziemi ? Widziałem sceny jak po wielkim kataklizmie. To było straszne”.
    Przyszłość Polski

    Klimuszko rzadko publicznie przekazywał swoje wizje. Jednakże w gronie przyjaciół i znajomych czasami o nich mówił. Wiele osób, które uczestniczyły w tych spotkaniach, zapamiętało i zanotowało jego wypowiedzi. Te słowa wypowiedział na kilka lat przez wyborem Polaka na papieża, przed przyznaniem Nobla Polakom, a także przed powstaniem Solidarności:

    „Nadchodzi czas Polski i upadku jej wrogów. Przed Polską widzę jasność i wstępowanie do góry. Będzie bardzo dobrze”.

    Tuż przed swoją śmiercią powiedział swojemu przyjacielowi:

    „Kraj ten oczekuje lata świetności. Jest to obecnie szczęśliwe miejsce. Gdybym miał się drugi raz narodzić, chciałbym przyjść na świat tylko w Polsce. Niech Polacy z całego świata wracają nad Wisłę. Tu się im nic nie stanie”.

    >Wybór papieża Polaka

    Według relacji osobistego sekretarza ojca Klimuszki, którym był w 1978 roku ojciec Lucjusz (Stefan Chodukiewicz), jasnowidz również przepowiedział wybór papieża Polaka. Gdy w dniu wyboru na papieża Jana Pawła I siedzieli razem w jadalni klasztorowej, wszyscy cieszyli się, że nowy papież został wybrany. Tylko ojciec Klimuszko był smutny. Powiedział nagle:

    „Po co go wybrali, on będzie krótko żył i nic nie zrobi”.

    Nikt mu wtedy nie uwierzył. Istotnie, papież ten zmarł po 33 dniach swojego pontyfikatu. W czasie kolejnego konklawe, zapytano jasnowidza, kto zostanie kolejnym papieżem. Opowiedział:

    „Jeśli Włoch nie wyjdzie, to wyjdzie Wojtyła”.

    Inny franciszkanin, ojciec Cezar zapamiętał, co ojciec Klimuszko powiedział o rozpoczynającym się pontyfikacie Jana Pawła II:

    „Będzie jednym z największych papieży. Od niego będzie się liczyć nowa epoka Kościoła i Polski. Imię Polski rozsławi po wszystkich krajach świata. Dla Kościoła jego panowanie będzie bardzo pomyślne”.

    >Wizje kataklizmów

    „Wojna wybuchnie na Południu wtedy, kiedy zawarte będą wszystkie traktaty i będzie otrąbiony trwał pokój”.

    „Potem rakiety pomkną nad oceanem, skrzyżują się z innymi, spadną w wody morza, obudzą bestie. Ona się dźwignie z dna. Piersią napędzi ogromne fale. Widziałem transatlantyki wznoszone jak łupinki… Ta góra wodna stanie ku Europie. Nowy potop ! Zadławi się w Giblartarze ! Wychlupnie do środka Hiszpanii ! Wleje się na Saharę, zatopi włoski but, aż po rzekę Pad. Zniknie pod wodą Rzym ze wszystkimi muzeami, z całą cudowną architekturą […]”

    „Nasz naród powinien z tego wyjść nienajgorzej. Może pięć, może dziesięć procent jest skazane. Wiem, że to dużo, że to już miliony, ale Francja i Niemcy utracą więcej. Italia najwięcej ucierpi. To Europę naprawdę zjednoczy. Ubóstwo zbliża

    Polubienie

  30. Leszek pisze:

    Dzisiaj jest wspomnienie Niepokalanego Serca Maryi, a jest ono szczególnie ważne w czasach, w których dane jest nam z wyroków i postanowień Opatrzności Bożej, z Bożej łaski żyć; żyć w czasie biblijnego Końca Czasów, w świecie, o którym Matka Boża w Orędziach do swoich umiłowanych synów, Kapłanów tak mówi:
    „Przypadł wam los życia w latach, gdy świat stał się gorszy, niż był w czasach potopu” (249e, 13.08.1982 i 252c, 13.10.1982) i „stał się on tysiąc razy gorszy niż w czasie potopu. Tak bardzo opanowały go duchy zła!” (507e, 8.12.1993) oraz „Żyjecie w czasie wielkiego zdeprawowania, kiedy ludzkość stała się ponownie pogańska i bardziej zepsuta niż w czasach potopu” (537d, 2.02.1995).
    Przyszedł biblijny potop na żyjących w tamtych czasach, w tamtym starym świecie: Rdz 6,11n; Hi 22,15-17; 2P 2,5 i 3,6], który pochłonął wszystkich, z wyjątkiem Noego, jego rodziny i tych, którzy uwierzyli w jego nadejście i schronienie się w arce ocalenia (Mt 24,38n).
    Mówił Kohelet, że „To, co było, jest tym, co będzie, a to, co się stało, jest tym, co znowu się stanie: więc nic zgoła nowego nie ma pod słońcem. Jeśli jest coś, o czym by się rzekło:
    „Patrz, to coś nowego” – to już to było w czasach, które były przed nami”. (Koh 1,9n).
    Tak, sytuacja jak refren się powtarza, bowiem świat, w którym żyjemy, jak to wynika z powyższych słów Matki Bożej posunął się bardzo to bardzo w swej starości i zmierza do swego apogeum, czyli w swej niegodziwości, niemoralności, pychy, bałwochwalstwie, ateizmie, odstępstwie (Hbr 3,12n) jest więc o wiele „starszy” od tamtego sprzed i w czasie potopu, zatem też jest mu pisane zniszczenie (bo: Ps 75,9), tym razem przez potop ognia (2P 3,7), by stał się (wraz z Kościołem) całkowicie oczyszczonym i odnowionym (Dz 3,21; Ap 21,1.5). By się móc uratować, zaleźć ocalenie z odmętów potopu zła, koniecznie trzeba nam wejść na pokład arki Noego, a jest nią dzisiaj Niepokalane Serce Maryi, jak Ona sam o tym mówi i do czego zachęca:
    … Wszystko przepowiedziałam wam na tyle różnych sposobów i przez tyle różnych znaków. Kto jednak Mi wierzy? Kto Mnie słucha? Kto stara się rzeczywiście zmienić swe życie? Dwa miecze przeszywają Moje matczyne Serce. Z jednej strony widzę bowiem wielkie zagrażające wam niebezpieczeństwo z powodu kary, jaka już stoi u waszych drzwi. Z drugiej strony widzę waszą niechęć do uwierzenia i przyjęcia wezwań do nawrócenia, z którymi się do was zwracam, abyście mogli tego uniknąć.
    Wejdźcie do schronienia, przygotowanego wam przez Niebieską Mamę dla waszego ocalenia, abyście mogli w Moim Niepokalanym Sercu spędzić bezpiecznie straszliwe dni wielkiej zawieruchy, która właśnie nadeszła. Oto właściwy moment, byście się wszyscy schronili we Mnie, ponieważ jestem Arką Nowego Przymierza.
    W czasach Noego, bezpośrednio przed potopem, weszli do arki ci, których Pan zechciał ocalić w czasie straszliwej kary. Obecnie zapraszam was do wejścia do Arki Nowego Przymierza, którą zbudowałam w Moim Niepokalanym Sercu. Zapraszam do niej wszystkie Moje dzieci, abym mogła pomóc im znieść krwawe brzemię wielkiej próby (Ap 3,10), poprzedzającej przyjście Pana. Nie patrzcie wokół siebie. Wszystko toczy się dziś jak za czasów potopu i nikt nie myśli o tym, co was czeka. Wszyscy zbyt są zajęci myśleniem jedynie o sobie, o swoich ziemskich sprawach, o przyjemnościach, o zaspokajaniu wszelkimi sposobami swych nieuporządkowanych namiętności.
    Również w Kościele jakże nieliczni są ci, którzy przejmują się Moimi pełnymi bólu matczynymi wezwaniami!
    Przynajmniej wy, umiłowani, powinniście Mnie słuchać i iść za Mną. Za waszym pośrednictwem będę mogła wzywać wszystkie Moje dzieci do wejścia jak najszybciej do Arki Nowego Przymierza i Zbawienia, którą Moje Niepokalane Serce przygotowało wam na ten czas kary…” (z Orędzia nr 328 zatyt. «Arka Nowego Przymierza» , z 30.07.1986r.) i
    … Pragnę ci powiedzieć, że musicie teraz wszyscy jak najszybciej wejść do bezpiecznego schronienia Mojego Niepokalanego Serca. Jak Noe w imię Pana zaprosił do wejścia do arki tych, którzy mieli być ocaleni od potopu, tak i ty teraz, Mój najmniejszy synu, w imię twojej Niebieskiej Mamy powinieneś zaprosić do wejścia do schronienia Mego Niepokalanego Serca tych, którzy mają być ocaleni, ochronieni i wybawieni od wielkiej próby, jaka właśnie przyszła na Kościół i całą ludzkość. powinieneś przekazać wszystkim, że obecnie, począwszy od tego roku, rozpoczynają się wydarzenia przepowiedziane wam przeze Mnie i zawarte w trzeciej części tajemnicy, która jeszcze nie została ujawniona. Obecnie stanie się ona jawna poprzez same wydarzenia, które właśnie mają nadejść w Kościele i na świecie.
    Mój Kościół zostanie wstrząśnięty przez gwałtowny wiatr odstępstwa i niewiary. Ten, który sprzeciwia się Chrystusowi, wejdzie do Kościoła, wprowadzając ohydę spustoszenia, którą przepowiedziało wam Pismo Święte. Ludzkość pozna krwawą godzinę kary. Zostanie ona uderzona biczem epidemii, głodu i ognia. Wiele krwi rozleje się na waszych drogach. Wszędzie rozszerzą się wojny, powodując niezmierne zniszczenie świata.
    Dziś, w Moim Sanktuarium w Fatimie, ponawiam Moje naglące zaproszenie do schronienia się we Mnie poprzez wasze poświęcenie się Mojemu Niepokalanemu Sercu…” (z Orędzia nr 488, Fatima, 15.03.1993) oraz: „Nadeszły Moje czasy. Wezwijcie wszystkich, aby weszli do arki Mego Niepokalanego Serca, abym ich ochroniła i ocaliła” (529m, 13.10.1994).

    Polubienie

    • Leszek pisze:

      Do wejścia na pokład Arki Niepokalanego Serca Maryi i zamustrowania się na niej poprzez Akt poświęcenia się temuż Sercu, wzywa również Pan Jezus w Orędziu otrzymanego przez V. Ryden w dniach od 20-26 marca 1996r., o czym tak możemy przeczytać w „Prawdziwym Życiu w Bogu” (http://www.voxdomini.com.pl/tlig/oredzia.php?z=83):
      … Wstań i zaśpiewaj nowy hymn na Chwałę Najświętszej Trójcy, śpiewaj tymi słowami:
      «Bracia, siostry, przyjdźcie! Niech nas okryje Płaszcz Łaski Tej, która jest pełna łaski (Łk 1,28). Przyjdźcie, niech nas okryje Światłość Królowej. Pójdźmy, niech nas okryje cień Tej, którą okrył Swym cieniem Duch Święty».
      Czy nie słyszałeś, że narody przyjdą do Jej Światła (Iz 2,2n) i że królowie przybędą do Jej rodzącej się jasności, kiedy na koniec zatryumfuje Jej Serce wespół z Moim? To tajemnica dla bogatych w sercu, lecz dla ubogich i pokornych – tak bardzo upragnione Błogosławieństwo…
      O, przyjdźcie! Z a n i m nie zaleje was potop grzechu! Wejdźcie do tej Arki, która może was o c a l i ć. Nie bądźcie jak wasi przodkowie za dni Noego, którzy nie posłuchali.
      W e j d ź c i e d o Arki, a zostaniecie ocaleni od burzliwych wód grzechu i od śmierci w ich zalewie. Przyjdźcie, a staniecie się obiecanymi dziećmi (Rdz 3,15) Pośredniczki, dzięki nabożeństwu, jakie będziecie do Niej mieli. Poprzez nabożeństwo do Niej Mnie będziecie oddani. Każde nabożeństwo ku czci Jej Serca zostaje powiększone i wznosi się do Mnie, gdyż Nasza jedność jest doskonała. Dzięki nabożeństwu ku czci Jej Serca, w Jego świetle, zostaną lepiej zrozumiane wszystkie Moje postanowienia, bo Jej Serce poprowadzi wasze kroki, a rękę waszą pochwyci sama Siedziba Łask. Jakże będziecie błogosławieni powracając do nabożeństwa ku czci Jej Serca! Przyjdźcie do Tej tak Błogosławionej, która ukazuje matczyną Miłość Swoim dzieciom, wskazuje im drogę do Nieba. Przyjdźcie do Współodkupicielki współdziałającej z waszym Odkupicielem, której Serce gorejące Miłością ofiarowało się, aby zostać przeszyte (Łk 2,35) z waszego powodu. Przyjdźcie uczcić to Serce jaśniejące jak lampa, całe płonące blisko Mojego Serca.
      Kiedy mówicie: «Nie potrzebujemy Jej Serca», wiedzcie, że w rzeczywistości mówicie: «Nie potrzebujemy Serca Pana!». Dowiedz się, słaby człowiecze, że Moje Najświętsze Serce i Niepokalane Serce waszej Matki są tak zjednoczone, że w ich doskonałej jedności te Dwa Boskie Serca stają się tylko Jednym…

      Polubienie

  31. bozena2 pisze:

    U mnie w kościele wyłącznie wspomnienie Jana Chrzciciela.

    Polubienie

  32. Mateusz pisze:

    Kardynał Nycz już przygotowuje diecezję do przyjęcia uchodźców. „Gdy tylko korytarze humanitarne do Polski będą możliwe”

    Archidiecezja warszawska: proboszczowie i samorządowcy gotowi do współpracy ws. korytarzy humanitarnych.
    W Domu Arcybiskupów Warszawskich odbyło się spotkanie proboszczów i samorządowców o korytarzach humanitarnych.
    „Nie stawiajmy nigdy znaku równości miedzy uchodźcami a migrantami, gdyż są to dwie różne kategorie” – mówił podczas spotkania kard. Kazimierz Nycz.
    Parafie i samorządy zapewniły, że będą gotowe do współpracy, gdy tylko korytarze humanitarne będą możliwe.
    „Gdy tylko korytarze humanitarne do Polski będą możliwe – nie będziemy zaskoczeni, ale przygotowani” – tak kard. Kazimierz Nycz podsumował pilotażowe spotkanie proboszczów i samorządowców nt. pomocy uchodźcom, jakie odbyło się w czwartek 22 czerwca w Domu Arcybiskupów Warszawskich.
    Zdaniem metropolity warszawskiego, jest to temat ważny – bo humanitarny i etyczny, wręcz ewangeliczny, a równocześnie bardzo trudny, gdyż bardzo mocno obłożony konotacjami politycznymi.
    „Nie stawiajmy nigdy znaku równości miedzy uchodźcami a migrantami, gdyż są to dwie różne kategorie. Uchodźca uchodzi przed niebezpieczeństwem śmierci, prześladowań za wiarę, poglądy czy przekonania, albo ucieka w sytuacji, gdy jego dom został zniszczony, a jego życie jest zagrożone” – tłumaczył kardynał.
    Również twierdzenie, że „uchodźcy i emigranci równa się brak bezpieczeństwa”, jest zdaniem kard. Nycza nieuzasadnione.

    Polubienie

  33. Szafirek pisze:

    Dziś 36 rocznica objawień w Medjugorje

    Polubienie

    • Mateusz pisze:

      Pierwsze objawienia było 24 czerwca więc wczoraj była rocznica
      Pozdrawiam.

      Polubienie

      • Szafirek pisze:

        To prawda objawienie pierwsze było 24,ale orędzie było pierwsze 25 czerwca 🙂 i z tego co mi wiadomo obchodzi się 25 czerwca rocznicę i nawet sama Matka Boża odpowiedziała dlaczego tego dnia jest rocznica:
        Szczęść Boże!

        „Dlaczego rocznica objawień przypada na dzień 25 czerwca?

        Ponieważ w tym dniu Matkę Bożą widziało sześcioro dzieci, przez Nią wybranych. Do czwórki widzących z poprzedniego dnia dołączyli jeszcze Marija Pavlović i Jakov Čolo. 25 czerwca byli więc już obecni wszyscy, którzy mieli odtąd widywać Maryję po wielokroć: widzący: Ivanka Ivanković, Mirjana Dragićević, Vicka Ivanković, Ivan Dragićević, Marija Pavlović i Jakov Čolo. W ten sposób została uformowana grupa młodych wizjonerów. Sama Matka Boża odpowiedziała na pytanie o datę słowami: „Moje anioły, nie rozumiecie więc jeszcze, że to właśnie w tym dniu naprawdę spotkaliśmy się? Przedtem to było tylko przygotowanie”.”

        Polubienie

      • Mateusz pisze:

        Nie wiedziałem, dzięki za wyjaśnienie 🙂
        Szczęść Boże!

        Polubienie

      • Szafirek pisze:

        🙂 Mateuszu,ja też nie wiem wszystkiego,a dzięki temu,że Ty nie wiedziałeś i tak napisałeś to dziś znalazłam tą odpowiedz Matki Bożej dlaczego 25 czerwca jest rocznica.Wiedziałam tylko,że jest 25,ale nie wiedziałam,że Maryja to wyjaśniła.
        Pozdrawiam 🙂

        Polubienie

  34. Mateusz pisze:

    W dniu 4 czerwca w święto Zesłania Ducha Św Żywy Płomień miał wizje w podczas mszy u ks. Piotra Natanka. Widział m.in. słowa „szatan” a zaraz potem słowa „cztery miesiące”
    Cztery miesiące od daty 4 czerwca to 4 październik czyli wspomnienie św Franciszka który to podał w 1226r (!) proroctwo o końcu czasów w którym to m.in. będzie panował niekanonicznie wybrany papież.

    Polubienie

    • Mateusz pisze:

      Św. Franciszek z Asyżu krótko przed tym jak umarł w 1226 roku zwołał braci ze swojego zakonu i ostrzegł ich przed wielkim uciskiem, któremu Kościół zostanie w przyszłości poddany.

      W proroctwie Franciszek mówił o kimś, kto będzie nie — „prawdziwym pasterzem, ale niszczycielem”, kto „będzie się starał w przebiegły sposób doprowadzić wielu do błędu i śmierci”.

      Jak wyraźnie wynika z treści proroctwa, nakreśla ono sytuację Kościoła czasów przed powtórnym przyjściem Chrystusa Pana.
      Wielu ludzi chciałoby może sprzeciwiać się tego typu, jakby chcieli to określić, wymysłom – faktem pozostaje jednak, jak twierdzi św. Bonawentura, że — „duch proroctwa [u św. Franciszka] był tak wielki, że przewidywał on przyszłość, odkrywał tajniki serc, znał rzeczy zakryte tak jakby były jawne”.

      Przedstawiane tu proroctwo ma poświadczenie w źródłach sprzed wieków, publikowanych przez poważnych autorów.

      Święty Franciszek powiedział swoim braciom:

      „Działajcie odważnie, bracia; bądźcie dzielni i ufajcie Panu. — Czasy wielkich prób i wielkich ucisków szybko nadchodzą; zamieszanie i waśnie, tak co do rzeczy duchowych jak i doczesnych, będą rozliczne; miłość wielu oziębnie i niegodziwość złych wzrośnie.

      Demony będą miały niezwykłą moc, nieskazitelna czystość naszego zakonu i innych [zakonów] zostanie tak bardzo oszpecona, że tylko bardzo niewielu chrześcijan będzie ze szczerym sercem i doskonałą miłością posłusznych prawdziwej osobie trzymającej władzę papieską i Kościołowi Rzymskiemu.

      W czasie tego ucisku pewien człowiek, niekanonicznie wybrany, zostanie podniesiony do godności papieża.

      Będzie się on starał w przebiegły sposób doprowadzić wielu do błędu i śmierci.

      Wtedy zwielokrotnią się skandale, nasz zakon będzie podzielony i wiele innych zakonów będzie całkowicie zrujnowanych, ponieważ przystaną na błąd, zamiast się jemu sprzeciwić.

      Będzie tak wielka różnorodność opinii i liczne podziały wśród ludzi, między zakonnikami i duchownymi, że jeśli te dni nie zostałyby skrócone, — według słów Ewangelii, — to nawet wybrani zostaliby wprowadzeni w błąd, jeśliby nie byli w szczególny sposób prowadzeni pośród tak wielkiego zamieszania, dzięki niezmierzonemu Bożemu miłosierdziu.

      Naszej regule i sposobowi życia niektórzy będą z przemocą sprzeciwiać się i straszliwe pokusy na nas przyjdą. — Ci zaś, którzy pozostaną wierni, otrzymają koronę życia.

      Ale biada tym, którzy ufając jedynie swojemu zakonowi, popadną w letniość, bo nie będą w stanie przetrzymać pokus, które zostały dopuszczone dla doświadczenia wybranych.

      Ci, którzy wytrwają w swojej żarliwości i przylgną do cnoty z prawdziwą miłością i zapałem dla prawdy, będą cierpieć niesprawiedliwości i prześladowania jako rebelianci i schizmatycy, — ponieważ ich prześladowcy, prowadzeni przez złe duchy, będą twierdzić, że oddają wielką cześć Bogu poprzez rugowanie tego rodzaju zepsutych ludzi z powierzchni ziemi.

      Ale Pan będzie ucieczką uciśnionych i uratuje tych wszystkich, którzy Mu ufają.

      I by stać się jak ich Głowa [Jezus Chrystus], oni, wybrani, będą działać z ufnością i przez swoją śmierć uzyskają dla siebie życie wieczne;

      — decydując się bardziej słuchać Boga niż ludzi, nie będą się lękać niczego i będą raczej skłonni zginąć [fizycznie] niż zgodzić się na kłamstwa i przewrotność.

      Niektórzy kaznodzieje będą milczeć, nie mówiąc prawdy, a inni podepczą ją pod swoimi stopami i zaprzeczą jej.

      Świętość życia będzie wyśmiewana nawet przez tych, którzy otwarcie ją wyznają, — dlatego w tych dniach Pan Jezus Chrystus ześle im nie prawdziwego pasterza, ale niszczyciela”.

      Polubienie

    • Leszek pisze:

      Z Ewangelii wg św. Jana: ” Czyż nie mówicie: „Jeszcze cztery miesiące, a nadejdą żniwa?” Oto powiadam wam: Podnieście oczy i popatrzcie na pola, jak bieleją na żniwo(a)” (4,35).
      Może chodzi o zapowiadaną próbę wiary (Ap 4,10), a przesiewającym (testującym ją pośród prześladowań) będzie szatan (Łk 22,31n), jako wiejadło w ręku Pana (Mt 3,12), oddzielające plewy (odstępcy od wiary, chrześcijan żyjących jak poganie, nie znający Boga: Ef 4,17n i Hbr 3,12) od pszenicy (por. Hbr 12,39). Mowa jest więc o czasie oczyszczenia Kościoła, w czym walny udział będzie miał szatan, podobnie jak przyczynił się do dzieła naszego zbawienia i odkupienia, jak to wyznaje Lucyfer w „Mistycznym Mieście Bożym” Marii od Jezusa z Agredy: „Kiedy
      namawiałem Judasza, by Go zaprzedał i kusiłem Żydów, żeby Go ukrzyżowali, wtedy
      pracowałem nad własną zgubą a ocaleniem ludzi” (z rozdz. XLIII «Zwycięstwo ukrzyżowanego Jezusa nad piekłem»).
      Będzie więc to doświadczenie wierności i oczyszczenia sług i wiernych Kościoła jak w ogniu sprawdza się złoto (Mdr 3,6; Syr 2,5).

      Polubienie

      • Leszek pisze:

        Wystąpił błąd w odniesieniu do czasu próby wiary, zapowiadanej w Apokalipsie. Miast Ap 4,10 powinno być Ap 3,10.

        Polubienie

      • Mateusz pisze:

        Bóg zapłać!

        Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        Postanowiłam nie zatrzymywać tego dla siebie ale nad ranem miałam wizję. Widziałam bardzo wyrażnie jak na niebie ułożyły się gwiazdy w literę L. Po mszy św poszłam na krótką Adorację i prosiłam Jezusa o wyjaśnienie. Na razie mam wewnętrzne tego wyjaśnienie ale poczekam aż Jezus odpowie mi dokładnie i wtedy Wam to napiszę.
        Zawsze jest odpowiedz ale czasami trzeba poczekać.

        Polubienie

      • Leszek pisze:

        Symbolika litery L może dot. biblijnej Ostatniej Wieczerzy?

        Polubienie

      • Marcin pisze:

        Może L – lipiec albo listopad…
        Może lipiec – Ostrzeżenie, listopad – Antychryst…

        Polubienie

  35. Szafirek pisze:

    Orędzie, 25. czerwca 2017

    „Drogie dzieci! Dzisiaj pragnę wam podziękować za waszą wytrwałość i wezwać was, abyście otworzyli się [na] głęboką modlitwę. Dziatki, modlitwa jest sercem wiary i nadzieją na życie wieczne. Dlatego módlcie się sercem, aż wasze serce nie zaśpiewa z wdzięcznością Bogu Stwórcy, który wam dał życie. Dziatki, jestem z wami i niosę wam moje matczyne błogosławieństwo pokoju. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie”

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s