22.08.2014; piątek, g. 15:28

ZJEDNOCZENIE SERC PRZED NAJŚWIĘTSZYM SAKRAMENTEM
O DZIECKO! ZANURZAŁAŚ SIĘ DZISIAJ W MOICH RANACH, GDY MOJE DZIECI PRZYSZŁY DO KOŚCIOŁA I ZASTAŁY ZAMKNIĘTE DRZWI KOŚCIOŁA. (długi tekst nie do opublikowania)
DROGA ……! DZISIAJ MIAŁAŚ TRUDNY DZIEŃ, PEŁEN UDRĘKI I CIERPIENIA ALE WSZYSTKO JEST TAKŻE DLA TWOJEGO ZBAWIENIA.
  ZAPRAWDĘ POWIADAM WAM, ŻE NIE OBIECAŁEM WAM ŁATWEJ DROGI DO MNIE. CIĘŻKO JEST SIĘ DOSTAĆ DO BRAMY NIEBIESKIEJ, ONA NAPRAWDĘ JEST WĄSKA I TRZEBA KROCZYĆ NIĄ DŹWIGAJĄC WŁASNE KRZYŻE.  POWIECIE NIEKTÓRZY NIE CIERPIĄ, A I TAK DOSTANĄ SIĘ DO RAJU. WYBIERAM DUSZE CIERPIĄCE TE, NA KTÓRYCH MOGĘ POLEGAĆ, WŁAŚNIE W POMOCY MI PRZYPROWADZENIA TYCH KAMIENNYCH SERC. DLA WAS SPRAWIEDLIWOŚCIĄ JEST CO INNEGO NIŻ DLA WASZEGO JEZUSA.  WIEM CO MOGĘ OCZEKIWAĆ OD KAŻDEJ DUSZY.  CI CO POZNALI WIĘCEJ, MUSZĄ PRACOWAĆ DLA MNIE WYTRWALEJ I CIĘŻEJ BO DAŁEM IM TĘ ŁASKĘ WCZEŚNIEJSZEGO MNIE POZNANIA.
DROGIE DZIECI MUSICIE ZROZUMIEĆ, ŻE NIE KAŻDY CZŁOWIEK MA WIARĘ OD SAMEGO POCZĄTKU. TA WIARA CZĘSTO PRZEKAZYWANA JEST WAM PRZEZ RODZICÓW-PRZODKÓW.  ALE CZYŻ WAM NIE ŻAL TYCH DUSZ , KTÓRE URODZIŁY SIĘ W RODZINACH ATEISTYCZNYCH, CZYŻ ONI SĄ TEMU WINNI.  JAKŻE JA JEZUS MÓGŁBYM TE DUSZE ODRZUCIĆ.  KOCHAM JE TAK SAMO JAK WAS, A PRZYKAZANIEM NAJWAŻNIEJSZYM JEST MIŁOWANIE BOGA A POTEM ZARAZ BLIŻNIEGO.
KOCHAJCIE WIĘC TYCH BRACI I SIOSTRY, KTÓRZY CZĘSTO OD WAS UCZĄ SIĘ POZNAWANIA MNIE I KOCHANIA MNIE TAK JAK WY MNIE KOCHACIE.  CZĘSTO WAM TEGO ZAZDROSZCZĄ, TEJ MIŁOŚCI DO MNIE I TEGO, ŻE MIELIŚCIE TAKICH RODZICÓW LUB PRZODKÓW, KTÓRZY PRZYBLIŻYLI WAS DO MNIE.  TO SĄ TE ZAGUBIONE OWCE, KTÓRE NIE MIAŁY PRZEWODNIKA W STADZIE I ZAWSZE BŁĄKAŁY SIĘ PO TYM ŚWIECIE.
 ZROZUMCIE WIĘC, ŻE OD WAS WYMAGAM WIĘCEJ TAK JAK OJCIEC OD DZIECKA SILNIEJSZEGO WYMAGA WIĘCEJ PRACY NA ROLI NIŻ OD TEGO CHOROWITEGO.  WASZĄ SIŁĄ JEST WIARA OD POCZĄTKU. WCZORAJ BYŁ DOPUST DZIAŁĄNIA ZŁEGO W WASZEJ RODZINIE.  BYŁA TO DUŻA PRÓBA WIARY, ALE PRZYZNAM ŻE ZDALIŚCIE JĄ BARDZO DOBRZE MIMO MAŁYCH UCHYBIEŃ. CIESZCIE SIĘ DROGIE DZIECI GDY ROZDAJĘ WAM KŁOPOTY I CIERPIENIA BO NIE JESTEŚCIE BEZ WIN.
 PONIEWAŻ …….! JESTEŚ DZISIAJ BARDZO ZMĘCZONA, PRZESŁANIE BĘDZIE KRÓTSZE NIŻ ZWYKLE.
 PRZYODZIEJCIE DZIECI WORY POKUTNE BO KARA OD BOGA OJCA SIĘ ZBLIŻA I JEST NIEUCHRONNA.
        WASZE TRWANIE W CZYSTOŚCI SERC MUSI BYĆ JUŻ STAŁE, BO STANIE SIĘ TO WSZYSTKO ZNIENACKA TAK JAK JUŻ MÓWIŁEM WCZEŚNIEJ. WASZE DZISIEJSZE ZMARTWIENIA, KŁOPOTY, CHOROBY I CIERPIENIA SĄ NICZYM W PORÓWNANIU Z TYM CO MA NADEJŚĆ.  ALE ŁASKA MOJA CAŁY CZAS BĘDZIE NA WAS SPŁYWAĆ I BĘDĘ SIĘ WAMI OPIEKOWAŁ NAJTROSKLIWIEJ JAK POTRAFIĘ .  JA W IMIENIU MARYI DZIĘKUJĘ WAM ZA MODLITWY KIEROWANE DO MNIE ZA JEJ POŚREDNICTWEM.  WSŁUCHUJCIE SIĘ TERAZ W MOJE OSTATNIE EWANGELIE Z DNIA CODZIENNEGO, ONE ZACZNĄ SIĘ DOKŁADNIE WYPEŁNIAĆ TAK JAK EWANGELIA WYZNACZONA JEST NA DANY DZIEŃ.   DAJĘ WAN TEN ŚLAD, TĘ DROGĘ I DROGOWSKAZ, KTÓRY MA ZAPROWADZIĆ WAS DO MNIE JEZUSA CHRYSTUSA. CZEKAM NA WAS NA KOŃCU TEJ DROGI Z WYCIĄGNIĘTYMI DŁOŃMI. ZAUFAJCIE MI DO KOŃCA.
                                                                       
JEZUS NA WAS CZEKAJĄCY
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

121 odpowiedzi na „22.08.2014; piątek, g. 15:28

    • Gosia 3 pisze:

      Sławię Cię Panie Boże z całego mojego serca , że usłyszałeś słowa mojej prośby.
      Prosiłam Maryję aby zaniosła tą moją prośbę przed Twój Tron Chwały . Gdy Cię wzywałam , wysłuchałeś mnie.
      Będę Ci śpiewała pieśni wobec Aniołów i oddam pokłon Twojemu Świętemu Przybytkowi.
      Tobie chwała na wieki Wieków Amen.
      Ave Maryja!

      Polubienie

    • Szafirek pisze:

      Ja tej pieśni nigdy wcześniej nie słuchałam,a dziś chciałam wstawić o Duchu św i na nią akurat natrafiłam i włączyłam i na 0:42 taki obrazek…Od razu pierwsze skojarzenie z tym o czym Wam pisałam ostatnio i zdjęcie pokazywałam…
      Szczęść Boże Wszystkim!

      Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        Witam Cię Szafirku!
        ja nie tylko to widzę podobieństwo , na początku jest ten gołąbek bały tak do tej mewy podobny co podfrunął do Twojego balkonu i na końcu znak Ducha Św identyczny , który wtedy znalazłaś pod Kościołem i nam go pokazałaś.
        Tak jakby 3-krotne potwierdzenie że zbliża się wylanie w obfitości Ducha Świętego.
        W dzisiejszym czytaniu z Księgi kapłańskie jakoś zwróciłam uwagę na to zdanie:”
        „I odliczycie sobie od dnia po szabacie, od dnia, w którym przyniesiecie snopy na obrzęd kołysania, siedem tygodni pełnych, aż do dnia po siódmym szabacie odliczycie pięćdziesiąt dni i wtedy złożycie Panu nową ofiarę z pokarmów.”

        Pozdrawiam Cię Szafirku! Niech Ci cała Trójca Św błogosławi a Maryja w dniu smutku pociesza najgoręcej jak potrafi.!

        Polubienie

      • Szafirek pisze:

        Jak wiadomo z 23 na 24 września ma być widziany znak na niebie :
        „Niewiasta obleczona w słońce i księżyc pod jej stopami, a na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu. A jest brzemienna. I woła cierpiąc bóle i męki rodzenia.”

        A teraz policzyłam ,że od 7 lipca od święta Boga Ojca do 24 września będzie 7 tygodni.Znów 7.

        Polubienie

      • Szafirek pisze:

        Szczęść Boże! Gosiu!

        Polubienie

      • Mateusz pisze:

        Niesamowite podobieństwo tego ognistego gołębia.

        Podczas gdy rozmyślałem na temat tego czasu zacytowanego przez Gosię w kontekście Ostrzeżenia( siedem pełnych tygodni plus 50 dni) w pokoju na meblu przewrócił się obraz Matki Bożej Pompejańskiej( zintegrowana podpórka się urwała). Więc chyba znak od Maryi. Albo jest to związane z jej świętem w Pompejach (np suplikę odmawia się 8 maja lub w pierwszą niedzielę października czyli wypada 1 października. Ale niekonieczni bo dziś 4 sierpnia wypada miesięcznica przyjęcia przeze mnie Szkaplerza (od 4 lutego więc teraz nosze go 7 kolejny miesiąc). Więc myślę że chodzi ogólnie o coś związanego z Matką Bożą.

        I tak np 4 czerwca tego roku wspólne święto zesłania Ducha Św i Matki Bożej Zbawienia wypadło w niedzielę( czyli 1 dzień po sobocie-szabacie). Licząc siedem pełnych tygodni od niedzieli wypada 23 lipca(dzień po siódmym szabacie) czyli dzień kiedy na świecy Szafirka pojawiła się ognista gołębica. No i dalej licząc 50 dni(czyli druga pięćdziesiątnica) od tego wydarzenia to wypada chyba 10 wrzesień. Ale to tylko pewnie takie moje gdybania.

        Pozdrawiam
        Szczęść Boże!

        Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        Kochany Szafirku!
        czekałam aż ktoś z Was to napisze. Zamieszczanie kolejności przesłań też nie jest przypadkowe. W ostatnim, które zamieściłam czytamy: ” WSŁUCHUJCIE SIĘ TERAZ W MOJE OSTATNIE EWANGELIE Z DNIA CODZIENNEGO, ONE ZACZNĄ SIĘ DOKŁADNIE WYPEŁNIAĆ TAK JAK EWANGELIA WYZNACZONA JEST NA DANY DZIEŃ”
        Tylko powinno być 7 sierpnia – Święto Boga Ojca ( Ty napisałaś 7 lipca) A więc od tego dnia minie 7 tygodni do znaku na Niebie Niewiasty. 7 tygX7dni = 49 dni a następny dzień to ten 50. Kochani Pan Bóg prosi Was wsłuchujcie się teraz w czytania i Ewangelie na każdy dzień. To wyznacza niezaprzeczalnie znak na Niebie.Ja tylko zastanawiam się czy to nie czasami trzeba liczyć po Wniebowzięciu Matki Bożej po szabacie czyli od 1 niedzieli po tym święcie czyli od 20 sierpnia (” w którym przyniesiecie snopy na obrzęd kołysania” przynosimy wianki zbóż Matce Bożej do kołysania ” Święto Matki Boże Zielnej”) . To może wszystko się wydarzyć po tym znaku na NIEBIE – Niewiasta Obleczona w Słońce i Księżyc pod jej stopami a na jej głowie Wieniec z gwiazd 12. Licząc od Matki Bożej Zielnej 7 tygodni od poniedziałku 21 sierpnia to wypada 9 pażdziernika 2017. I teraz sobie przypomniałam że słyszałam głos o którym już Wam pisałam : 11 pażdziernika 2014 roku : ” WIANEK DLA POLSKI NA NIEBIE”. Tego dnia Trzeba będzie robić szybką poprawną Intronizację bo inaczej biada dla Polski, biada!!!!!
        Ale to tylko moje przypuszczenia.

        Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        Witam Cię Mateuszu!
        a możesz mi napisać mniej więcej o której godzinie to czytałeś?
        Pozdrawiam serdecznie niech Matka Boża zawsze Cię pociesza!

        Polubienie

      • Mateusz pisze:

        Po przyjściu z pracy chyba koło 16 , może już po 16 ale nie pamiętam dokładnie Pozdrawiam 🙂

        Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        Mateuszu!
        w tym czasie byłam na Adoracji u Pana Jezusa i bardzo z nim cierpiałam . Był to rodzaj cierpienia duchowego. Ja pisałam Wam w 2015 roku także, że miałam widzenie jak Matka Boża upadła ale w białej szacie i leżała bokiem na Ziemi. Ale Matka Boża Pompejańska ma inną szatę , to pewnie o to nie chodziło.
        Bóg zapłać za odpowiedz. 🙂

        Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        19.09.2014 r. godz. 15 min. 35
        NIEWIASTA OBLECZONA W SŁOŃCE I 12 GWIAZD WOKÓŁ JEJ GŁOWY I KSIĘŻYC POD JEJ STOPAMI OZNAJMI WAM MOJE POWTÓRNE PRZYJŚCIE

        Polubienie

      • Szafirek pisze:

        Przepraszam,tak! miało być 7 sierpnia święto Boga Ojca,sama nie wiem dlaczego napisałam lipca,a myślałam o sierpniu.Co do święta Wniebowzięcia o czym Gosiu napisałaś,to takie tłumaczenie obrzędu tego znalazłam:

        „…W rozdziale dwudziestym trzecim Księgi Kapłańskiej jest opisane, że w ciągu tych siedmiu dni Święta Przaśników miała miejsce również liturgia snopów. Kapłan dokonywał gestu kołysania snopa, jaki osoba przynosiła do niego. Co oznaczał ów obrzęd snopów? Skąd pochodzi ten obrzęd i co oznacza? Jest to obrzęd dziękczynienia. Kogo i za co? To dziękczynienie człowieka, dziękczynienie rolnika, za pierwszy snop, snop jęczmienia, ponieważ jęczmień dojrzewał jako pierwszy; stąd też mówiono, że jest to pierwocina pierwocin ziemi, pierwsza z pierwocin ziemi (Kpł 23, 7n). …” a tu więcej http://www.cfd.sds.pl/?d=more,1935,185

        tak więc coś może w tym jest…

        I akurat tego nie udowodnię i może to głupie wogóle ,że o tym napiszę,ale ja jak sadziłam kwiaty na balkonie to troche do ziemi włozyłam roślinek,zbóż, ususzonych z bukietu na to święto z poprzdniego roku.Już tak kiedys robiłam.I mi wyrosły kłosy wśród kwiatków w doniczkach.Wczoraj tak pomyslałam ile ich właściwie wyrosło? bo nagle pojawił się kolejny niespodziewanie i troche mi sie to dziwne wydało,bo one juz prawie wszystkie żółkną,a tu nagle jeszcze jeden „wyskoczył” i jest ich wszystkich na te chwilę 7 ,naprawdę…I aż mi się takie znaczące to wydało.Także dla mnie osobiście kolejna 7 🙂 Może to głupie co napisałam,ale jeszcze to co Ty Gosiu napisałaś o żniwach tu na dole wpisu,o pszenicy, to postanowiłam o tym napisać,bo dokładnie kłosy,które u mnie wyrosły to pszenicy,a jeden owsa 🙂
        Szczęść Boże!

        Ps.mam strasznie kłopoty z zamieszczaniem komentarzy i wogóle przeglądaniem wpisów.Co chwile mi wyskakuje jakas tabelka i bez końca ją zamykac muszę,a jak jest widoczna to nawet strony przewijać nie mogę.

        Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        Szafirku!
        to że się pomyliłaś w miesiącach to nic nie szkodzi bo wszyscy się od czasu do czasu mylimy jednak ja sprostowałam dla czytających. Ale faktycznie od Święta Boga Ojca 7 sierpnia ( bo pierwszy dzień po szabacie ) do 24 września minie te 7 tygodni.
        Bardzo Ci dziękuję za wyjaśnienie to jak Bóg kiedyś wyznaczył Święto dziękczynienia – kołysania snopów aby szanować zebrane plony i święcić snopy żniwa. Pewnie my na tą pamiątkę przynosimy te nasze plony w wiankach dla Maryi 15 sierpnia jako dziękczynienie że znowu urosła pszenica na nasz chleb powszedni o który codziennie prosimy w Pacierzu. I dlatego wydaje mi się że odliczając wg tego Słowa Bożego z wczorajszego czytania od pierwszego dnia po szabacie czyli po1 niedzieli od Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny te 7 tygodni znowu znajdziemy się w jakimś bardzo ważnym czasie – być może Pięćdziesiątnicy czyli Zesłania Ducha Świętego. A może to wyznaczy coś innego – bardzo ważnego dla Kościoła Świętego.
        Pozdrawiam serdecznie. Niech cała Trójca Św Ci błogosławi i Maryja w jej Urodziny bardzo Cię pocieszy. Tego Ci życzę z całego serca. 🙂

        Polubienie

      • Mateusz pisze:

        A jeszcze licząc bezpośrednio od 1 dnia po św Wniebowzięciu NMP 50 dzień wypada 4 października czyli wspomnienie św Franciszka…

        Polubienie

  1. Adrian pisze:

    W Niemczech powstał muzułmański gang motocyklistów, który będzie wymierzał islamską sprawiedliwość

    ……………Jednak policja uważa, że muzułmański gang motocyklistów sam w sobie nie łamie prawa i mimo obecności radykalnych islamistów „nie ma obecnie dowodów na to, że stwarzają zagrożenie”. Zatem islamskie policje mają pełne prawo funkcjonować na terenie Niemiec, natomiast ruchy antyislamskie takie jak Pegida określane są jako ksenofobiczne, rasistowskie, neonazistowskie itd.

    Zgodnie z najnowszym raportem Federalnego Urzędu Ochrony Konstytucji, salafizm to najszybciej rozrastający się islamski ruch w Niemczech. Liczba salafitów na terenie tego państwa wzrosła z ponad 3,8 tysiąca w 2011 roku do 9,7 tysiąca w 2016 roku. Władze oraz kontrwywiad mają pełną świadomość tego, że radykalni islamiści nie uznają obecnego systemu w Niemczech, a nawet wystosowano ostrzeżenie przed potencjalnych wybuchem wojny domowej. Również niemieckie media piszą, że kraj „kapituluje wobec islamskiego prawa”. Zmiany u naszego zachodniego sąsiada zachodzą bardzo szybko, a z biegiem lat Niemcy mogą stać się pierwszym pełnoprawnym kalifatem w Europie.

    http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/w-niemczech-powstal-muzulmanski-gang-motocyklistow-ktory-bedzie-wymierzal-islamska
    =========================
    „Udzielę każdej modlącej się duszy w godzinie Mojego Konania od 15:00 do 16:00 wszelkich łask, o które prosić będzie, o ile zgadzały się będą z Wolą Bożą. W każdy pierwszy piątek miesiąca w tej godzinie, każdy, kto poprosi o nawrócenie grzeszników, zwłaszcza tych zatwardziałych i za kapłanami, będzie wysłuchany w 100%. Naczynie to, którego w tej Godzinie będziecie używali, zapewni szybką realizację prośby. Kto w Godzinie Miłosierdzia odmówi Różaniec Drogi Krzyżowej, zwiększy do czterech razy liczbę dusz uwalnianych z czyśćca i nawracających się dzięki tej Modlitwie (40.000 dusz uwalnianych z czyśćca i 400 nawracających się). Każdemu, kto będzie propagował te wiadomości, choćby przekazał to tylko jednej osobie, obiecuję Specjalne łaski i specjalne błogosławiełstwo, które będzie bardzo wiele znaczyło, w tych czasach Apokalipsy.”

    Kto będzie się modlił w każdą pierwszą sobotę miesiąca pomiędzy 12:00, a 13:00 dostąpi łask, jakich się dostępuje przy modlitwie, do tej pory raz w roku 8.XII. Każdemu, kto będzie propagował te wiadomości, choćby przekazał to tylko jednej osobie, obiecuję specjalne łaski i specjalne błogosławieństwo, które będzie bardzo wiele znaczyło, w tych czasach Apokalipsy. ”

    czyli jutro – 4*8*2017 godz.15.00
    sobota – 5*8*2017 godz.12.00-13.00

    Polubienie

  2. Marcin pisze:

    „(…) WASZE TRWANIE W CZYSTOŚCI SERC MUSI BYĆ JUŻ STAŁE, BO STANIE SIĘ TO WSZYSTKO ZNIENACKA TAK JAK JUŻ MÓWIŁEM WCZEŚNIEJ”

    AMEN!!!

    Polubienie

    • bozena2 pisze:

      Gosia 3 said

      5 Maj 2015 @ 20:16
      Rate This
      Kasiu! to dla Twojego syna:

      05.12.2014 r. piątek godz. 15 min 55

      GRZECH TRZEBA ZAWSZE ZWALCZAĆ A NIE AKCEPTOWAĆ I ZMIENIAĆ MOJE PRZYKAZANIA BOŻE DANE ŚWIATU.

      DROGA ……! GDYBY MOJE DZIECI NIE WALCZYŁY Z GRZECHEM TO DOSZŁOBY NA ŚWIECIE DO OGROMU ZŁA.

      ZAWSZE TRZEBA ANALIZOWAĆ SWOJE ŻYCIE I DĄŻYĆ W NIM DO DOSKONAŁOŚCI. ………………….( w tym miejscu mowa o grzechu Sodomy i Gomory ale z pewnych względów nie można na razie tego zamieścić) NAZWAĆ TYLKO UŁOMNOŚCIĄ CZŁOWIEKA I POWIEDZIEĆ ,ŻE JA WASZ BÓG JESTEM TAK MIŁOSIERNY i WSPÓŁCZUJĄCY ,ŻE GODZĘ SIĘ TE DZIECI WPROWADZIĆ DO MOJEGO KOŚCIOŁA ŚWIĘTEGO. TAK JA JESTEM GOTÓW JE WPROWADZIĆ , ALE NIE Z TAKIM OBRZYDLIWYM GRZECHEM. PRZYJDZCIE DO MNIE WSZYSCY , ODDAJCIE MI POKŁON I POWIEDZCIE : ” PANIE POMÓŻ MI ZWALCZYĆ TEN MÓJ GRZECH , A JA WTEDY ROZPOCZNE MOJE DZIAŁANIE . POŚLĘ WAM NA POMOC WSZYSTKICH ŚWIĘTYCH , ANIOŁÓW I DAM WAM ŁASKĘ PORZUCENIA TEGO GRZECHU . GDY ZOBACZĘ WASZE SERCE UPADAJĄCE W TYM GRZECHU PODNIOSĘ WAS . ZAWSZE GDY ROZPOCZYNACIE DROGE NAWRÓCENIA POWIEDZCIE DO MNIE : PANIE TEN GRZECH JEST DLA MNIE OGROMNYM KRZYŻEM I CIĘŻAREM NIE DO UNIESIENIA. , PODNIEŚ MNIE Z MOJEGO UPADKU”. A JA WTEDY BĘDĘ WAS TRZYMAŁ MOCNO ZA RĘKĘ . LECZ TO MOJE TRZYMANIE NIE MOŻE BYC BEZ KARMIENIA SIĘ MOIM CIALEM I KRWIĄ. A WIĘC PIERWSZE MA BYC SPOWIEDZ I CHĘĆ ZAPRZESTANIA GRZESZENIA . POTEM MOJE CIAŁO I KREW A WTEDY ZACZYNAM WAS LECZYĆ JAK LEKARZ ZACZYNA KURACJĘ. PODAJĘ LEK , KTÓREGO NIE MOŻNA JUŻ PRZERWAĆ. GDY PRZERWIESZ TO WTEDY TWÓJ STAN SIĘ POGARSZA I ROZPOCZĘCIE NASTĘPNEJ KURACJI JEST O WIELE DŁUŻSZE. PODCZAS EUCHARYSTII GDY PRZYCHODZE DO WAS W HOSTII DOZNAJECIE WIELKIEGO WZMOCNIENIA DUCHOWEGO. JA ZACZYNAM W WAS ŻYĆ I UMACNIAĆ WASZĄ DUSZĘ.
      …………………………………………………………………………………………………..
      ……………………………………………………………………………………………………
      …………………………………………………………………………………………………..
      JEZUS LEKARZEM WSZYSTKICH DUSZ

      Polubienie

      • Millka pisze:

        Bóg zapłać Gosiu za te piękne przesłania.
        Ubolewam obecnie nad tym ,że będę miała przerwę w odwiedzaniu tej strony – sezon urlopowy. Pozostańcie wszyscy z Panem Bogiem.

        Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        Droga Millko! życzę Ci błogosławionego wypoczynku podczas urlopu.
        Ale bardzo żałuję , że nie będziesz miała jak do nas zaglądać w tym czasie.
        Szczęść Boże!!!

        Polubienie

  3. bozena2 pisze:

    Należy Mi zaufać, gdyż wszystko, o co Mnie prosicie, spełni się, jeśli jest to dla dobra duszy. Proście, a otrzymacie, to nie jest pusta obietnica, którą wam składam. Cieszy Mnie obdarzanie swoimi Darami każdego z was. Kiedy prosicie Mnie, aby wam pomógł, słyszę, czuję i odpowiadam na wszystkie wasze pragnienia. Dajcie Mi szansę udowodnienia Mojej Miłości do każdego z was. Pozwólcie Mi okazać wam dowód Mojej Interwencji.
    ……………..

    Bog Ojciec wysluchuje swoje Dzieci i kazda Modlitwa, ktora kierujecie do Niego, Wszechmogacego, jest wysluchana !

    Szafirek pisze:
    1 sierpnia 2017 o 15:36
    03.05.2014, 15:50 – Proście, a otrzymacie, to nie jest pusta obietnica, którą wam składam

    Moja szczerze umiłowana córko, gdy proszę ludzi, by Mi zaufali, to dla wielu ludzi jest to bardzo trudne do zrealizowania. Tak wielu trudno zaufać Mojej Miłości do ludzkości, gdy opierają się na swojej własnej wierze, by całkowicie Mi się poddać. Dopiero wtedy, gdy w pełni oddacie się pod Moją opiekę, możecie się czuć bezpieczni, chronieni i posiadać pokój wewnętrzny.
    Moja Miłość, kiedy ją odnajdziecie, obejmie was, gdy wyciągnięcie swoje ręce i będziecie wołać do Mnie jak małe dzieci. Dzieci całkowicie ufają swoim rodzicom, gdy są małe. One znają jedynie różnicę między tym, co odczuwają jako dobre a tym co odczuwają jako złe i całkowicie zdają się na dorosłych, aby je chronili. Dzieci nie zastanawiają się dwa razy, by pobiec do swoich rodziców po pocieszenie i by znaleźć schronienie. Wiara dziecka jest silna. Ono nie kwestionuje, bo wierzy, że naprawdę znajdzie bezpieczeństwo w ramionach kochającego rodzica.
    Należy Mi zaufać, gdyż wszystko, o co Mnie prosicie, spełni się, jeśli jest to dla dobra duszy. Proście, a otrzymacie, to nie jest pusta obietnica, którą wam składam. Cieszy Mnie obdarzanie swoimi Darami każdego z was. Kiedy prosicie Mnie, aby wam pomógł, słyszę, czuję i odpowiadam na wszystkie wasze pragnienia. Dajcie Mi szansę udowodnienia Mojej Miłości do każdego z was. Pozwólcie Mi okazać wam dowód Mojej Interwencji. W tym czasie życia, Ja, Jezus Chrystus, sprawię, że Moja Obecność będzie rozpoznana we wszystkim, o co Mnie prosicie. W tym czasie dam wam odczuć Moją Obecność, doświadczyć Mojego Wielkiego Aktu Interwencji w waszym codziennym życiu i zrozumieć siłę waszych modlitw. Ponieważ to są dni wielkich cudów, które przekazuję ludzkości obficiej niż w jakimkolwiek innym czasie, od kiedy chodziłem po Ziemi.
    Kiedy naprawdę całkowicie Mi zaufacie, będę mógł dokonać wielkich cudów, aby przynieść wam nie tylko ulgę w cierpieniu, ale jeszcze bliżej przyciągnąć was do Mojego Najświętszego Serca. Kiedy dziecko wie, że rodzic go kocha, czuje się bezpieczne, wiedząc, że jest chronione. Wiedzcie, że gdy Mi zaufacie, ochronię was wszystkich i zaleję wszystkie wasze dusze głębokim poczuciem spokoju, którego nigdzie nie znajdziecie na tej Ziemi.
    Przyjdźcie do Mnie dzisiaj i wołajcie do Mnie o pomoc – bez względu na to, jakie możecie mieć troski. Odmawiajcie tę szczególną Modlitwę za każdym razem, gdy coś was dręczy, a Ja odpowiem za każdym razem.
    Modlitwa Krucjaty (148) Przyjdź mi z pomocą:
    O mój Jezu, pomóż mi w czasie mojej wielkiej udręki. Trzymaj mnie w swoich Ramionach i zabierz mnie do Schronienia swojego Serca. Otrzyj moje łzy. Ucisz moje niepokoje. Podnieś mnie na duchu i napełnij swoim Pokojem. Proszę, spełnij tę moją szczególną prośbę (wymień ją tutaj…). Przyjdź mi z pomocą i wysłuchaj mojej prośby, aby moje życie mogło być pełne pokoju i w jedności z Tobą, drogi Panie. Jeśli moja prośba nie może być spełniona, napełnij mnie łaską, abym uznał, że Twoja Święta Wola jest dla dobra mojej duszy i abym pozostał wierny Twojemu Słowu na zawsze z łagodnym i wdzięcznym sercem. Amen.
    Zawsze Mnie wzywajcie, kiedy tylko jesteście smutni lub potrzebujecie pomocy, a ja obiecuję, że dam wam znak, że odpowiadam na wasze wołanie do Mnie, waszego ukochanego Zbawiciela.
    Wasz Jezus
    Magda said

    3 sierpnia 2017 @ 19:12
    3 Votes
    Maria od Bozego Przygotowania Serc
    Oredzie Nr.1179
    14 Lipiec 2017

    To jest to, co mozecie zrobic !

    Moje Dziecko. Moje kochane Dziecko.Dziekuje, ze przyjdziesz dzisiaj do Nas.
    Dzisiaj chcemy tobie i Dzieciom Swiata powiedziec rzecz nastepujaca:

    Przygotujcie sie, gdyz pozostalo juz niewiele Czasu.
    Przygotujcie sie, kochane Dzieci ktorymi jestescie, gdyz bedziecie stracone, jezeli nie bedziecie NAS sluchac !
    Diabel tkwi w swoich ostatnich przygotowaniach i ” wprowadza w zycie” azeby przejac wasz caly Swiat.
    Nie pozwolcie na to, kochane Dzieci, ktorymi jestescie, gdyz wasza Modlitwa powstrzymuje to zlo ! Czym wiecej sie Modlicie, tym mniejsze nieszczescia, na was czekaja, w momencie gdy diabel probuje swoje plany wdrazyc w zycie.
    Wytrzymajcie i Modlcie sie , kochane Dzieci, ktorymi jestescie, gdyz KONIEC jest KROTKI. Bog Ojciec wysluchuje swoje Dzieci i kazda Modlitwa, ktora kierujecie do Niego, Wszechmogacego, jest wysluchana !
    Wiec modlcie sie, kochane Dzieci, o zlagodzenie i skrocenie tego Czasu Konca, gdyz to, co was czeka, JEZELI NIE BEDZIECIE SIE MODLIC(!), nie mozna okreslic ludzkimi slowami.
    Wytrzymajcie i modlcie sie, to jest to, co mozecie zrobic, azeby otrzymac zlagodzenie.
    Wytrzymajcie i modlcie sie, i korzystajcie z Sakramentow Swietych !
    Nie opuszczajcie sie na ” Zab Czasu”, gdyz Duch wasz to : zawirowanie i zaklamanie tego, co jest dobre; zaklamanie, odwrocenie- co jest sprawiedliwe !
    Patrzcie i sluchajcie, a bedziecie rozumieli, a co nie bedziecie mogli zrozumiec, poproscie Ducha Swietego o Jasnosc i Zrozumienie.

    Nic wiecej nie mozemy wam dzisiaj powiedziec:
    Wytrzymajcie i Modlcie sie, i badzcie caly czas GOTOWI !
    KONIEC jest TAK BLISKO, a jednak nie chcecie tego widziec.
    Wytrzymajcie, ZNAKI mowia same za siebie, i ten kto widzi i slyszy, rozpozna w ktorym momencie sie znajdujecie. Amen.
    Wszystko zostalo powiedziane. Idz wiec i opublikuj to Przeslanie. Amen.

    Wasza Matka w Niebie.
    Matka wszystkich Bozych Dzieci i Matka Zbawienia, z Jezusem i tutaj zebranymi Swietymi, i pod Ochrona Boga, waszego Ojca Wszechmogacego. Amen.

    Polubienie

  4. bozena2 pisze:

    Wizja siostry zakonnej w kaplicy na Jasnej Górze w 1997 r.
    Część II przesłań dla siostry zakonnej z Warszawy – przesłania z lat 1997, 1998

    Od przepisującej: Jak wspomniałam we wstępie, przesłania te były mi przysyłane wyrywkowo w latach 1999-2003. Część I stanowiła całość opracowana prawdopodobnie przez kierownika duchowego Siostry. Na Część II składają się bezpośrednie zapisy Siostry. Przekazuję je, po ułożeniu w porządku chronologicznym. Są jeszcze przesłania bardziej osobiste, złożą się na Część III.
    19.09.1997 Spotkanie z Matką Najświętszą w kaplicy Jasnogórskiego Obrazu [rocznica Objawienia w La Salette]

    W czasie modlitwy za Kościół święty, ojczyznę i cały świat, zobaczyłam nagle poszczególne części globu ziemskiego, rozdzieranego błyskawicami gromów, ognia i wylewu wód.
    Ogień i woda szalały od południa aż po zachód (Czechy, Niemcy, Paryż..) przerażeni ludzie biegli do kościołów, które nie mogły pomieścić tłumów, Dlatego wokół murów kościoła gromadziły się rzesze ludzi, którzy w strachu wielkim zgodnie wołali do Boga o ratunek. Wielu spowiadało się na glos Bogu samemu, żebrząc o przebaczenie grzechów.
    Z powodu siły rozszalałych żywiołów, oślepiających błyskawic i zapadających na przemian głębokich ciemności, nie było możliwości udzielania pomocy. Ludzie ginęli w wielkiej liczbie… Jakieś koszmarne twory „ni to ludzie, ni zwierzęta) plując wciąż nienawistnie cuchnącą cieczą, uganiały się za uciekającymi przed nimi. i broniącymi się rozpaczliwie ludźmi, („niektórzy z nich byli bardzo młodzi, prawie dzieci). Te potwory pomywały ich i siłą unosiły z ziemi strącając w przepaść kłębiącego się ognia.
    Ogarnęło minie przerażenie wielkie, bo rozpoznałam otwarte, stalowe, ciężkie i żarzące się bramy piekła (zapamiętałam je z pobytu w piekle). Wypełzały stamtąd koszmarne istoty z nienawistnym wzrokiem, rzucające się na ludzi.
    Zaczęłam wzywać linienia Jezus i obmywałam dusze z wielkim trudem i męką w Najświętszej Wodzie i Krwi, (ociężałość wielka mnie przenikała). Zobaczyłam wtedy nieprzeliczone rzesze Aniołów zstępujących z wysokości i wstępujących, niosących dusze ku Niebu.
    Święci Królestwa udzielali różnorodnej pomocy ludziom, na których widniało znamię Krwi Zbawiciela. Ci ludzie odzyskiwali pokój i zaczynali promieniować niezwykłym szczęściem, udzielającym się otoczeniu.
    Usłyszałam serdeczny głos Maryji i w tym momencie obraz oczyszczenia świata znikł.
    Mówi Maja:
    „Córko moja, jeśli Mnie, Matki nic usłuchacie i nie nawrócicie się poprzez modlitwę serca, post i sakramenty Kościoła dotknie was bicz ognia i wody. Żywioły zbuntują się przeciwko wam, ludziom przewrotnego serca, odwracającym się od swego Boga. Jednak dla sprawiedliwych, małych moich dzieci, których budzi się coraz więcej, te dni będą skrócone biednemu światu.
    Proszę was dzieci, poprzez dar Najświętszej Wody i Krwi obmywajcie się niestrudzenie, by światło Bożej łaski mogło dotrzeć do waszych serc, byście nie ulegli przemocy zła, lecz otworzyli się na Miłość Ojca Przedwiecznego, który was kocha nieskończenie.
    Tak obmyci spieszcie pod Mój Płaszcz, bym was mogła chronić i prowadzić do Syna.
    Nie lękajcie się!
    Nigdy nic jesteście sami!
    Wasz Wszechmocny Stwórca jest wśród was.
    Każdy, kto Mu zaufa i obmyje się w Najświętszej Wodzie i Krwi, znajdzie ocalenie w Jego Ojcowskich ramionach.
    Bóg powinien być Pierwszy i wszystko w waszym życiu winno być Jemu podporządkowane. Nie ma ważniejszej rzeczy nad wypracowanie podobieństwa Ojca w sercach waszych i dziełach waszych umysłów i rąk.
    Córko moja, Bóg wybrał cię za narzędzie, by przekazać tonącemu w brudzie grzechu światu ocalenie poprzez Miłosierdzie objawiające się w zdrojach Wody i Krwi. Niech każda chwila twego życia będzie podporządkowana tej służbie. Proś wytrwale o pomoc Przyjaciół Boga, by ta misja Miłosierdzia dotarła do wszystkich, by lud obmyty z wiarą i skruchą w zbawczej Wodzie i Krwi, przejrzał i rozpoznał w Prawdzie drogę Ewangelii, by na niej odzyskał pokój i trwałe szczęście. —
    Powiedz o. Kazimierzowi F., by zrobił wszystko, by głos Mego Syna dotarł do moich zagrożonych dzieci. Niech Miłość Mojego Serca towarzyszy wam zawsze.
    Błogosławię wam imieniem Nieskończenie Miłosiernego i Wszechmocnego Boga;
    – Ojca, Syna i Ducha Świętego. Amen!
    Ze względu na tych, którzy w dostatecznym stopniu nie umieją posługiwać się wyobraźnią, więc „modlitwa bez słów” (zanurzanie grzeszników w wodzie i Krwi) nie jest dla nich wystarczająco łatwa – zamieszczam tu modlitwę słowną, o której siostra M. pisze, że została jej podyktowana przez Matkę Bożą.

    „Jezu, Boski nasz Zbawicielu , w obecności naszej Matki Maryi oraz Aniołów Stróżów zbliżam się z wiarą, ufnością i miłością do twego Najświętszego Serca.

    Ufny w Twoja Miłość do nas, słabych ludzi, obmywam w Twojej życiodajnej, oczyszczającej Wodzie siebie i moich zagrożonych napaściami duchów ciemności bliźnich.

    Błagam przez Maryję, zmyj bielmo brudu grzechowego i ulecz nasze rany moca Ran twoich.

    Oddając hołd, cześć i uwielbienie Twojej Najświętszej Krwi, zanurzam w niej dusze bliźnich…. (imiona)

    Tak oczyszczeni i naznaczeni Twoją Krwią, prosimy Cię, Boże i Zbawicielu nasz, przyjmij nas do swego Serca, byśmy doznali ocalenia i uświęcenia.

    Jako Chrystus, nasz Zbawiciel i starszy Brat, przedstaw nas, prosimy, w godzinie naszej śmierci Bogu Ojcu, którego dziećmi jesteśmy. Amen. ” https://dzieckonmp.wordpress.com/2010/07/23/straszne-chwile-oczyszczenia-swiata/

    Polubienie

  5. Adrian pisze:

    „Udzielę każdej modlącej się duszy w godzinie Mojego Konania od 15:00 do 16:00 wszelkich łask, o które prosić będzie, o ile zgadzały się będą z Wolą Bożą. W każdy pierwszy piątek miesiąca w tej godzinie, każdy, kto poprosi o nawrócenie grzeszników, zwłaszcza tych zatwardziałych i za kapłanami, będzie wysłuchany w 100%. Naczynie to, którego w tej Godzinie będziecie używali, zapewni szybką realizację prośby. Kto w Godzinie Miłosierdzia odmówi Różaniec Drogi Krzyżowej, zwiększy do czterech razy liczbę dusz uwalnianych z czyśćca i nawracających się dzięki tej Modlitwie (40.000 dusz uwalnianych z czyśćca i 400 nawracających się). Każdemu, kto będzie propagował te wiadomości, choćby przekazał to tylko jednej osobie, obiecuję Specjalne łaski i specjalne błogosławiełstwo, które będzie bardzo wiele znaczyło, w tych czasach Apokalipsy.”

    Kto będzie się modlił w każdą pierwszą sobotę miesiąca pomiędzy 12:00, a 13:00 dostąpi łask, jakich się dostępuje przy modlitwie, do tej pory raz w roku 8.XII. Każdemu, kto będzie propagował te wiadomości, choćby przekazał to tylko jednej osobie, obiecuję specjalne łaski i specjalne błogosławieństwo, które będzie bardzo wiele znaczyło, w tych czasach Apokalipsy. ”

    czyli dzisiaj – 4*8*2017 godz.15.00
    sobota – 5*8*2017 godz.12.00-13.00

    Polubienie

    • Gosia 3 pisze:

      Witaj Adrianie! Bóg zapłać za przypomnienie tych modlitw ratujących dusze czyśćcowe i nie nawróconych grzeszników.
      Pozdrawiam. Szczęść Boże!!! 🙂

      Polubienie

  6. Szafirek pisze:

    4 sierpnia

    Święty Jan Maria Vianney, prezbiter

    Jan urodził się w rodzinie ubogich wieśniaków w Dardilly koło Lyonu 8 maja 1786 r. Do I Komunii przystąpił potajemnie podczas Rewolucji Francuskiej w 1799 r. Po raz pierwszy przyjął Chrystusa do swego serca w szopie, zamienionej na prowizoryczną kaplicę, do której wejście dla ostrożności zasłonięto furą siana. Ponieważ szkoły parafialne były zamknięte, nauczył się czytać i pisać dopiero w wieku 17 lat.
    Po ukończeniu szkoły podstawowej, otwartej w Dardilly w 1803 roku, Jan uczęszczał do szkoły w Ecully (od roku 1806). Miejscowy, świątobliwy proboszcz udzielał młodzieńcowi lekcji łaciny. Od służby wojskowej Jana wybawiła ciężka choroba, na którą zapadł. Wstąpił do niższego seminarium duchownego w 1812 r. Przy tak słabym przygotowaniu i późnym wieku nauka szła mu bardzo ciężko. W roku 1813 przeszedł jednak do wyższego seminarium w Lyonie. Przełożeni, litując się nad nim, radzili mu, by opuścił seminarium. Zamierzał faktycznie tak uczynić i wstąpić do Braci Szkół Chrześcijańskich, ale odradził mu to proboszcz z Ecully. On też interweniował za Janem w seminarium. Dopuszczono go do święceń kapłańskich właśnie ze względu na tę opinię oraz dlatego, że diecezja odczuwała dotkliwie brak kapłanów. 13 sierpnia 1815 roku Jan otrzymał święcenia kapłańskie. Miał wówczas 29 lat.
    Pierwsze trzy lata spędził jako wikariusz w Ecully. Na progu swego kapłaństwa natrafił na kapłana, męża pełnego cnoty i duszpasterskiej gorliwości. Po jego śmierci biskup wysłał Jana jako wikariusza-kapelana do Ars-en-Dembes. Młody kapłan zastał kościółek zaniedbany i opustoszały. Obojętność religijna była tak wielka, że na Mszy świętej niedzielnej było kilka osób. Wiernych było zaledwie 230; dlatego też nie otwierano parafii, gdyż żaden proboszcz by na niej nie wyżył. O wiernych Ars mówiono pogardliwie, że tylko chrzest różni ich od bydląt. Ks. Jan przybył tu jednak z dużą ochotą. Nie wiedział, że przyjdzie mu tu pozostać przez 41 lat (1818-1859).
    Całe godziny przebywał na modlitwie przed Najświętszym Sakramentem. Sypiał zaledwie po parę godzin dziennie na gołych deskach. Kiedy w 1824 r. otwarto w wiosce szkółkę, uczył w niej prawd wiary. Jadł nędznie i mało, można mówić o wiecznym poście. Dla wszystkich był uprzejmy. Odwiedzał swoich parafian i rozmawiał z nimi przyjacielsko. Powoli wierni przyzwyczaili się do swojego pasterza. Kiedy biskup spostrzegł, że ks. Jan daje sobie jakoś radę, erygował w 1823 r. parafię w Ars. Dobroć pasterza i surowość jego życia, kazania proste i płynące z serca – powoli nawracały dotąd zaniedbane i zobojętniałe dusze. Kościółek zaczął się z wolna zapełniać w niedziele i święta, a nawet w dni powszednie. Z każdym rokiem wzrastała liczba przystępujących do sakramentów.

    Pomimo tylu zabiegów nie wszyscy jeszcze zostali pozyskani dla Chrystusa. Ks. Jan wyrzucał sobie, że to z jego winy. Uważał, że za mało się za nich modli i za mało pokutuje. Wyrzucał także sobie własną nieudolność. Błagał więc biskupa, by go zwolnił z obowiązków proboszcza. Kiedy jego błagania nie pomogły, postanowił uciec i skryć się w jakimś klasztorze, by nie odpowiadać za dusze innych. Biskup jednak nakazał mu powrócić. Posłuszny, uczynił to.
    Nie wszyscy kapłani rozumieli niezwykły tryb życia proboszcza z Ars. Jedni czynili mu gorzkie wymówki, inni podśmiewali się z dziwaka. Większość wszakże rozpoznała w nim świętość i otoczyła go wielką czcią.
    Sława proboszcza zaczęła rozchodzić się daleko poza parafię Ars. Napływały nawet z odległych stron tłumy ciekawych. Kiedy zaś zaczęły rozchodzić się pogłoski o nadprzyrodzonych charyzmatach księdza Jana (dar czytania w sumieniach ludzkich i dar proroctwa), ciekawość wzrastała. Ks. Jan spowiadał długimi godzinami. Miał różnych penitentów: od prostych wieśniaków po elitę Paryża. Bywało, że zmordowany jęczał w konfesjonale: „Grzesznicy zabiją grzesznika!” W dziesiątym roku pasterzowania przybyło do Ars ok. 20 000 ludzi. W ostatnim roku swojego życia miał przy konfesjonale ich ok. 80 000. Łącznie przez 41 lat jego pobytu w tym miejscu przez Ars przewinęło się około miliona ludzi.
    Nadmierne pokuty osłabiły już i tak wyczerpany organizm. Pojawiły się bóle głowy, dolegliwości żołądka, reumatyzm. Do cierpień fizycznych dołączyły duchowe: oschłość, skrupuły, lęk o zbawienie, obawa przed odpowiedzialnością za powierzone sobie dusze i lęk przed sądem Bożym. Jakby tego było za mało, szatan przez 35 lat pokazywał się ks. Janowi i nękał go nocami, nie pozwalając nawet na kilka godzin wypoczynku. Inni kapłani myśleli początkowo, że są to gorączkowe przywidzenia, że proboszcz z głodu i nadmiaru pokut był na granicy obłędu. Kiedy jednak sami stali się świadkami wybryków złego ducha, uciekli w popłochu. Jan Vianney przyjmował to wszystko jako zadośćuczynienie Bożej sprawiedliwości za przewiny własne, jak też grzeszników, których rozgrzeszał.

    Jako męczennik cierpiący za grzeszników i ofiara konfesjonału, zmarł 4 sierpnia 1859 r., przeżywszy 73 lata. W pogrzebie skromnego proboszcza z Ars wzięło udział ok. 300 kapłanów i ok. 6000 wiernych. Nabożeństwu żałobnemu przewodniczył biskup ordynariusz. Śmiertelne szczątki złożono nie na cmentarzu, ale w kościele parafialnym. W 1865 r. rozpoczęto budowę obecnej bazyliki. Papież św. Pius X dokonał beatyfikacji sługi Bożego w 1905 roku, a do chwały świętych wyniósł go w roku jubileuszowym 1925 Pius XI. Ten sam papież ogłosił św. Jana Vianneya patronem wszystkich proboszczów Kościoła rzymskiego w roku 1929. W stulecie śmierci proboszcza z Ars Jan XXIII wystosował osobną encyklikę, w której przypomniał tę piękną postać.

    W ikonografii Święty przedstawiany jest w stroju duchownym ze stułą na szyi, często w otoczeniu dzieci.

    Polubienie

  7. Leszek pisze:

    Szafirek w końcowej części poprzedniego Gł. Wpisu zatyt. ’29 lipca rozpoczynamy Nowennę do Boga Ojca’ z 28 lipca 2017, 2 sierpnia 2017 o 18:11 przytoczyła w całości Orędzie dane Mirjanie 2 sierpnia 2017 roku
    Chciałbym odnieść się do niektórych, wydaje mi się ważnych fragmentów tego Orędzia.
    Maryja powiedziała: … Odkupienie jest miłością…
    Piątek, a zwłaszcza pierwszy Piątek, jest jak najbardziej właściwym dniem, by coś o tym napisać.
    Otóż sama miłość Bożą/Trójcy Świętej ze swojej natury posiada wiele odcieni. Jednym z nich, jest Boże Miłosierdzie, a innym Boża Sprawiedliwość. Wszystko musi ze sobą współistnieć i być zrównoważone.
    O tej współzależności tak mówi Matka Boża, w Orędziach do swych umiłowanych synów, kapłanów:
    „Moja współpraca w dziele Odkupienia przejawiła się w daniu Słowu ludzkiej natury, która pozwoliła Mu – drugiej Osobie Przenajświętszej Trójcy, współwiecznemu Synowi Ojca – stać się w czasie także Człowiekiem i być waszym prawdziwym Bratem (Hbr 2,11). Dzięki przyjęciu ludzkiej natury (Hbr 10,5) stało się dla Niego możliwe zrealizowanie dzieła Odkupienia. Jak jestem Matką Wcielenia, tak jestem również Matką Odkupienia – Odkupienia, które dokonywało się od chwili Wcielenia aż do momentu śmierci Jezusa na Krzyżu. Dzięki przyjętej ludzkiej naturze Jezus mógł dokonać tego, czego nie mógł uczynić jako Bóg: cierpieć i umrzeć, składając Siebie Ojcu jako doskonały okup (Mk 10,45; 1Tm 2,5n) i okazując Jego sprawiedliwości godne i słuszne zadośćuczynienie.
    On naprawdę cierpiał dla was wszystkich. Przez to odkupił was z grzechów i dał wam możliwość otrzymania Bożego życia, które zostało dla wszystkich stracone w chwili grzechu pierworodnego, popełnionego przez naszych pierwszych rodziców… (z Orędzia nr 330, z 8.08.1986r.) i
    …Sprawiedliwość Ojca (Hbr 2,9) postanowiła, by Syn cierpieniem i śmiercią zapłacił za wasze Odkupienie. Miłość Serca Syna postanowiła, by Jego Matka doprowadziła was do Zbawienia… (82f, z 7.10.1975), bowiem „w Jezusie ukrzyżowanym, zabitym i zmartwychwstałym ma miejsce tryumf Bożego Miłosierdzia. Tryumf Bożego Miłosierdzia wypełnia się przez spłacenie długu, jakiego wymagała Boża Sprawiedliwość z powodu popełnionego przez pierwszych rodziców grzechu, który zrodził potępienie dla całego ich potomstwa (Tb 8,6).” (z Orędzia nr 544, z 16.04.1995). oraz:
    „Jezus odkupił was na zawsze na Krzyżu, cierpiąc i umierając za was. Jego Ofiara ma nieskończoną i ponadczasową wartość. Jego Krew, Rany, bolesne konanie i okrutna śmierć na Krzyżu mają wartość zbawczą też dla waszego pokolenia, które bez Niego potępiłoby się… (281g, 1.01.1984). cd(1)n

    Polubienie

    • Leszek pisze:

      O powiązaniu miłości ze sprawiedliwością Bożą, w dziele naszego odkupienia, mówi też Bóg Ojciec w „Dialogu o Bożej Opatrzności czyli Księdze Boskiej Nauki” św. Katarzynie ze Sieny (XIV w.), na początku rozdz. zatyt. «Opatrzność Boża»:
      http://sienenka.blogspot.com/2011/02/opatrznosc-boza-cxxxv.html
      CXXXV – Początek rozprawy o Opatrzności boskiej. Na początku o opatrzności w ogóle, w stworzeniu człowieka na obraz i podobieństwo Boga, we wcieleniu Syna, który przyszedł otworzyć nam bramę raju zamkniętą przez grzech Adama – i w sakramencie ołtarza, gdzie Bóg oddaje nam siebie na pokarm.
      … Jak ci już rzekłem wielokrotnie, niebo było zamknięte przez grzech Adama, który nie poznał godności swojej, nie rozważywszy, z jaką troskliwością i niewymowną miłością go stworzyłem. [z rozdz. «Dialog»:
      http://sienenka.blogspot.com/2010/11/xxi.html
      … Prawdą tą jest, że Ja stworzyłem człowieka na obraz i podobieństwo Moje, aby posiadł życie wieczne, dzielił je ze Mną i kosztował najwyższej i wiecznej słodyczy i dobroci Mojej. Przez grzech swój nie doszedł do tego celu i nie spełniła się prawda Moja. Bo grzech zamknął niebo i bramę Mego miłosierdzia. Stworzenie znalazło w samym sobie bunt, bo skoro tylko zbuntowało się przeciw Mnie, zbuntowało się przeciw sobie. Ponieważ człowiek nie wytrwał w stanie, w którym go postawiłem, przekroczył Mój rozkaz i zasłużył na śmierć wieczną duszy i ciała…].
      Popadł więc w nieposłuszeństwo, a z nieposłuszeństwa w nieczystość, przez pychę i upodobanie w niewieście, woląc przypodobać się i ustąpić towarzyszce swojej, niż usłuchać mego rozkazu. Choć nie wierzył temu, co mu rzekła, wolał dopuścić się nieposłuszeństwa, niż ją zasmucić. Z tego nieposłuszeństwa wynikły wszystkie nieszczęścia. Aby pokonać tę ś m i e r ć, postanowiłem dać człowiekowi Słowo, Jednorodzonego Syna Mego, aby pomóc wam w potrzebie mą roztropnością i opatrznością. Mówię „roztropnością”, gdyż na przynętę człowieczeństwa waszego i na wędkę Mego Bóstwa, pochwyciłem diabła, który nie mógł rozpoznać Mej Prawdy. Prawda Moja, Słowo wcielone, przyszła zniszczyć i zniweczyć kłamstwo (J 18,37),którym oszukał człowieka. Był to czyn roztropności i opatrzności. Nakazałem Mu wielkie posłuszeństwo, aby oczyścić was z jadu, którym przez nieposłuszeństwo zatruł się rodzaj ludzki. Więc On, prawdziwie posłuszny, pobiegł jakby pijany m i ł o ś c i ą na haniebną śmierć na najświętszym krzyżu i przez śmierć swoją dał wam życie. Nie mocą swego człowieczeństwa, lecz mocą swego Bóstwa, zjednoczonego przez opatrzność Moją z naturą ludzką, aby uczynić zadość za grzech, który został popełniony przeciw Mnie, Dobru nieskończonemu i który wymagał zadośćuczynienia nieskończonego. Natura ludzka, grzeszna i skończona, musiała być zjednoczona z Istotą Nieskończoną, aby dać Mnie, nieskończonemu, zadośćuczynienie nieskończone i za całą naturę ludzką, za ludzi przeszłych, obecnych i przyszłych. Chciałem, aby człowiek, ilekroć Mnie obrazi, mógł znaleźć doskonałe zadośćuczynienie dla Mnie, gdy zechce wrócić do Mnie za swego życia. To doskonałe zadośćuczynienie jest wam zapewnione przez zjednoczenie natury Boskiej z naturą ludzką. Jest to dzieło Mej opatrzności (por. Ps 64,10): ona to zrządziła, że za czyn skończony, jakim jest męka na krzyżu, otrzymaliście w Mym Słowie owoc nieskończony mocą Boskości. cd(2)n

      Polubienie

    • Leszek pisze:

      cd(2): … Odkupienie jest miłością…
      Mówi Maryja: … Dzieło Odkupienia zaczyna się w chwili Wcielenia Jezusa, trwa przez całe Jego życie i osiąga szczyt w Ofierze z Jego Ciała, wydanego za was, i Jego Krwi za was przelanej. Ofiara ta dokonuje się na szczycie Kalwarii i odnawia się ciągle mistycznie na ołtarzu… (261m, 25.03.1983) i … Jezus odkupił was na zawsze na Krzyżu, cierpiąc i umierając za was. Jego Ofiara ma nieskończoną i ponadczasową wartość. Jego Krew, Rany, bolesne konanie i okrutna śmierć na Krzyżu mają wartość zbawczą też dla waszego pokolenia, które bez Niego potępiłoby się. Jego Ofiara odnawia się mistycznie w czasie każdej celebrowanej Mszy św.. Niewinna Krew prawdziwego Baranka Bożego, który gładzi wszystkie grzechy świata, jest dziś na nowo ofiarowywana Bożej Sprawiedliwości jako odpowiedź na szerzący się grzech i zło… (281ghj, 1.01.1984).
      „każda sprawowana Ofiara Mszy św., jest odnowieniem Ofiary dokonanej przez Jezusa na Krzyżu. Trzeba dziś ukazać w całym blasku wartość Mszy świętej jako Ofiary odnawiającej – w sposób bezkrwawy, lecz prawdziwy – Ofiarę dokonaną przez Jezusa na Kalwarii… (291hi, 5.07.194).
      Dlaczego trzeba dziś ukazać w całym blasku wartość Mszy świętej jako Ofiary odnawiającej – w sposób bezkrwawy, lecz prawdziwy – Ofiarę dokonaną przez Jezusa na Kalwarii? Albowiem obecnie toczy się wielka walka między Niewiastą obleczoną w słońce (Ap 12,1) a Jej przeciwnikiem, wielkim czerwonym Smokiem, starodawnym wężem (Ap 12,3.9). Ów Przeciwnik „wprowadził zamieszanie w Dzieło Syna. Aby uczynić Odkupienie bezowocnym, rozsiewa błąd w samym wnętrzu Jego Kościoła” (200g, 13.05.1980).
      Na czym ów błąd, którego następstwem jest powiększające się zamieszanie polega, by zniweczyć Dzieło Odkupienia? Choć niedawno o tym pisałem, to jednak warto sobie to przypomnieć/przypominać, w kontekście tego co się wydarzy, o czym mówi i zapowiada Duch Św. w Piśmie:
      „W Eucharystii Jezus jest prawdziwie obecny ze Swoim Ciałem, Krwią, Duszą i Bóstwem. (…). W (ważnie – dop. mój) konsekrowanej Hostii jest rzeczywiście obecny Syn Boży.
      Widzę jednak, że nawet wśród samych Kapłanów szerzą się wątpliwości co do Boskiej obecności Mego Syna Jezusa w tajemnicy Eucharystii. Niestety, wzrasta liczba Kapłanów, którzy sprawują Eucharystię, chociaż już w nią nie wierzą. Jedni z nich przeczą rzeczywistej obecności Mojego Syna Jezusa, inni chcieliby tę obecność ograniczyć tylko do czasu celebrowania Mszy św. Jeszcze inni sprowadzają ją do obecności czysto duchowej i symbolicznej. Błędy te szerzą się, mimo że właściwa nauka została jasno potwierdzona przez nauczanie Kościoła – szczególnie przez Papieża. Niestety przyjdzie czas, że ten błąd będzie miał jeszcze więcej zwolenników, a w Kościele prawie zaniknie woń adoracji i Najświętszej Ofiary. Przez to ohyda spustoszenia – która już weszła do Świętej Świątyni Bożej – osiągnie swój szczyt”. (z Orędzia nr 141, z 24.12.1977)
      cd(3)n

      Polubienie

      • Leszek pisze:

        cd(3): O tym szczycie ohydy spustoszenia, Matka Boża mówi w Orędziu nr 485 zatyt. «Koniec Czasów»:
        „Wiele razy wam ogłaszałam, że zbliża się koniec czasów i przyjście Jezusa w chwale. Pragnę wam dziś pomóc w zrozumieniu znaków opisanych w Bożym Piśmie, które wskazują na wielką bliskość Jego chwalebnego powrotu.
        Znaki te – jasno ukazane w Ewangeliach, Listach św. Piotra i Pawła – realizują się w obecnych latach.
        – Pierwszy znak to rozszerzanie się błędów, prowadzących do utraty wiary i odstępstwa.
        Błędy te rozszerzają fałszywi nauczyciele, słynni teolodzy, którzy nie nauczają już prawdy Ewangelii, lecz głoszą zgubne herezje – oparte na błędnym i ludzkim rozumowaniu. Z powodu tego głoszenia błędów gubi się prawdziwa wiara i rozszerza się wszędzie wielkie odstępstwo. (…).
        – Czwarty znak to straszne świętokradztwo dokonane przez tego, który sprzeciwia się Chrystusowi, to znaczy przez Antychrysta.
        «…ujrzycie ‘ohydę spustoszenia’, o której mówi prorok Daniel, zalegającą miejsce święte – kto czyta, niech rozumie» (Mt 24,15).
        Aby zrozumieć, na czym polega ohyda spustoszenia, przeczytajcie to, co zostało przepowiedziane przez proroka Daniela: «Idź, Danielu, bo słowa zostały ukryte i obłożone pieczęciami aż do końca czasu. Wielu ulegnie oczyszczeniu, wybieleniu, wypróbowaniu, ale przewrotni będą postępować przewrotnie i żaden z przewrotnych nie zrozumie tego, lecz roztropni zrozumieją. A od czasu, gdy zostanie zniesiona codzienna ofiara, zapanuje ohyda ziejąca pustką, upłynie tysiąc dwieście dziewięćdziesiąt dni. Szczęśliwy ten, który wytrwa i doczeka tysiąca trzystu trzydziestu pięciu dni.» ((Dn 12,9-12).
        Msza Święta jest codzienną ofiarą – ofiarą czystą składaną Panu na wszystkich ołtarzach od wschodu aż do zachodu słońca (Ml 1,11). Ofiara Mszy Świętej uobecnia ofiarę, którą Jezus złożył na Kalwarii.
        Przyjmując protestancką naukę, będzie się mówić, że Msza nie jest ofiarą, lecz jedynie świętą ucztą – to znaczy tylko pamiątką tego, czego dokonał Jezus w czasie Swojej Ostatniej Wieczerzy. Zniesie się w ten sposób odprawianie Mszy Świętej. Na tym właśnie zniesieniu codziennej ofiary polega straszliwe świętokradztwo dokonane przez Antychrysta. Trwać to będzie około trzy i pół roku, to znaczy tysiąc dwieście dziewięćdziesiąt dni… (31.12.1992). A dziać się to będzie i stanie się za sprawą drugiej Bestii podobnej do Baranka, mówiącej jak Smok (Ap 13,11) czyli masonerii kościelnej, kora bardzo rozszerzyła się zwłaszcza wśród członków hierarchii. „To przeniknięcie masonerii do wnętrza Kościoła przepowiedziałam wam już w Fatimie ogłaszając, że szatan wejdzie na sam szczyt Kościoła. Celem masonerii kościelnej jest zniszczenie Chrystusa i Jego Kościoła, przez utworzenie nowego bożka, to znaczy fałszywego Chrystusa i fałszywego Kościoła. W Eucharystii Jezus Chrystus jest rzeczywiście obecny ze Swoim chwalebnym Ciałem i Swoim Bóstwem.
        Masoneria kościelna usiłuje na wiele podstępnych sposobów zaatakować w Kościele kult sakramentu Eucharystii. Uznaje w niej jedynie aspekt Uczty, a usiłuje pomniejszyć jej wartość jako Ofiary i zanegować rzeczywistą i osobową obecność Jezusa w konsekrowanych Hostiach. W tym celu stopniowo zostały zniesione wszelkie zewnętrzne oznaki wyrażające wiarę w rzeczywistą obecność Jezusa w Eucharystii, np. przyklękanie, godziny publicznej adoracji, święty zwyczaj otaczania Tabernakulum światłami i kwiatami.
        – powie Maryja w Orędziu nr 406 {z 13.06.1989).
        I to się z przyzwolenia Opatrzności Bożej uda, jak to zresztą mówi/zapowiada(ła) Maryja w trzeciej tajemnicy fatimskiej:
        „Moja tajemnica dotyczy Kościoła.
        W Kościele osiągnie szczyt wielkie odstępstwo, które szerzy się na całym świecie. Rozłam dokona się poprzez całkowite odejście od Ewangelii i prawdziwej wiary. Do Kościoła wejdzie człowiek nieprawy, który sprzeciwia się Chrystusowi i nosi w swoim łonie ohydę spustoszenia, popełniając w ten sposób straszliwe bluźnierstwo, o którym mówił prorok Daniel (Mt 24,15)… (539b, 11.03.1995) i „W tym okresie historycznym uda się masonerii świeckiej (Ap 13,1n) – wspomaganej przez masonerię kościelną – zrealizować swój wielki zamiar: utworzyć bożka – fałszywego Chrystusa i fałszywy Kościół – i umieścić go na miejscu Chrystusa i Jego Kościoła. Dojdziecie w ten sposób do szczytu oczyszczenia, wielkiego ucisku i odstępstwa. Stanie się ono powszechne, ponieważ prawie wszyscy pójdą za fałszywym Chrystusem i fałszywym Kościołem. W ten sposób zostaną otwarte drzwi, aby mógł się ukazać człowiek czyli sama osoba antychrysta…” (z Orędzia nr 407, z 17.06.1989). cd(4)n

        Polubienie

      • Leszek pisze:

        cd(4): O tym też mówił Pan Jezus w księdze 7-ej „Poematu Boga -Człowieka” M. Valtorty, w dyktandzie napis. 22.04.1947r.:
        http://www.objawienia.pl/valtorta/valt/v-07-021.html
        … Chrześcijanie Mną się będą żywić. I z Chleba, i z Wina składajcie też ofiarę Ojcu Niebieskiemu, spożywając ją następnie na pamiątkę Ofiary, którą Ja złożyłem, wyniszczając się na Krzyżu dla waszego zbawienia. Ja, Kapłan i Ofiara, ofiarowałem Siebie samego i wyniszczyłem. Gdybym nie zechciał tego uczynić, nikt zamiast Mnie nie mógłby tego dokonać. Wy, Moi Kapłani, czyńcie to na Moją pamiątkę. (…). To nie wiedza przyczynia się do zaowocowania Pokarmu i Eucharystycznej Ofiary, lecz wiara. Wiara, że w tym chlebie i winie konsekrowanym w Moje Imię – przez tego, kogo upoważnię Ja albo ktoś, kto przyjdzie po Mnie – jest Moje prawdziwe Ciało i Moja prawdziwa Krew. Kto się nimi karmi, przyjmuje Mnie z Ciałem, Krwią, Duszą i Bóstwem. A kto Mnie ofiarowuje, ten prawdziwie ofiarowuje Jezusa Chrystusa, jak On się ofiarował za grzechy świata. (…).
        Zaprawdę, powiadam wam: naród ten zostanie rozproszony z powodu grzechów Świątyni. Mówię wam też i to, że ziemia zostanie podobnie zniszczona, gdy ohyda spustoszenia ogarnie nowe Kapłaństwo i doprowadzi ludzi do odstępstwa przez przyjęcie piekielnych nauk. Wówczas pojawi się syn szatana. (…). Przyszłe dobro i zło ma korzenie w teraźniejszości. Wiecie, do czego prowadzi rozprzężenie w kapłaństwie, przyjmowanie skażonych nauk, egoizm, chciwość i pożądliwość. Do bogobójstwa! W przyszłych wiekach Syn Boży nie będzie już mógł być zabity, ale wiara w Boga, idea Boga – tak! Dlatego będzie dokonywane bogobójstwo – jeszcze bardziej nieodwracalne, bo bez zmartwychwstania. O, tak! Tego będzie można dokonać. Tak. Okropność!… Mój Kościół niszczony przez swoich szafarzy!Mój Kościół będą wysadzać z posad sami przełożeni Kościoła!… Ja, który będę go podtrzymywać przy pomocy ofiar… cd(5)n

        Polubienie

    • Leszek pisze:

      cd(5): W Orędziu z 2 sierpnia 2017r. w Medjugorje, Maryja powiedziała też:
      … Kiedy mój Syn ponownie przyjdzie na ziemię, będzie szukał miłości w waszych sercach…
      O okolicznościach, w jakich dokona się ponowne przyjście Pana na ziemię (nie mylić z przyjściem Pana na Sąd Ostateczny), tak mówi Matka Boża:
      1. … Jego drugie przyjście podobne będzie do pierwszego, najmilsi synowie. Powrót Jezusa w chwale – przed Jego ostatecznym przyjściem na sąd ostateczny – podobny będzie do Jego narodzenia w tę Świętą Noc. Godzina ta należy jednak do tajemnic Ojca (Dz 1,6n). Świat będzie całkowicie ogarnięty ciemnością negacji Boga (Mdr 18,14n), uporczywego odrzucania Go i buntu przeciwko Jego prawu Miłości.
      «Czy jednak Syn człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?» (Łk 18,8). Przybędzie niespodziewanie, a świat nie będzie gotów na Jego przyjście. Przybędzie na sąd, na który człowiek nie będzie przygotowany. Przyjdzie, aby – po pokonaniu i zniszczeniu Swych wrogów – ustanowić Swoje Królestwo na świecie… (z Orędzia nr 166 zatyt. «Jego drugie przyjście», z 24.12.1978r.) i
      2. … Czytacie w Ewangelii: «Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?» (Łk 18,8)
      Chcę was dziś zaprosić do rozmyślania nad tymi słowami, wypowiedzianymi przez Mojego Syna Jezusa. Są to słowa pełne powagi. Skłaniają do zastanowienia się i mogą wam pomóc zrozumieć czasy, w których żyjecie. Możecie jednak postawić sobie pytanie: dlaczego Jezus to powiedział? Zrobił to, aby opisać wam okoliczności, które będą wskazywać na Jego bliski powrót w chwale; aby przygotować was na Swoje drugie przyjście. Zaniknie wiara.
      Również w innym fragmencie Pisma Świętego – w Liście św. Pawła do Tesaloniczan – znajduje się jasna zapowiedź, że przed powrotem Chrystusa w chwale będzie miało miejsce wielkie odstępstwo (2Tes 2,3n). Utrata wiary jest prawdziwym odstępstwem. Szerzenie się odstępstwa jest znakiem wskazującym, że obecnie bliskie jest już drugie przyjście Chrystusa. W Fatimie przepowiedziałam wam, że nadejdzie czas, kiedy ludzie utracą prawdziwą wiarę. Oto ten czas. Obecnie doszło do tej bolesnej sytuacji, która jest znakiem przepowiedzianym wam w Piśmie Świętym (Mt 24,10): prawdziwa wiara zanika właśnie u coraz większej liczby Moich dzieci…. (z Orędzia nr 420 zatyt. «Kiedy Syn Człowieczy powróci», z 13.03.1990).
      Powie św. Paweł: „Celem nauczania jest miłość, płynąca z czystego serca, dobrego sumienia i wiary nieobłudnej/szczerej” (1Tm 1,5). cd(6)n

      Polubienie

    • Leszek pisze:

      cd(6): I już na zakończenie chciałbym za Matką Bożą, powiązać dzieło Odkupienia z ponownym przyjściem Pana:
      1. „Jezus powróci na królewskim tronie Swojej chwały, aby spełniły się Słowa, które były przyczyną Jego skazania. Obłoki niebieskie położą się jako podnóżek u Jego stóp. Przyjdzie ustanowić Królestwo łaski, świętości, miłości, sprawiedliwości, pokoju. Doprowadzi w ten sposób do doskonałego wypełnienia planu Odkupienia. Żyjcie w oczekiwaniu Jego chwalebnego powrotu i waszego bliskiego wyzwolenia. (z Orędzia nr 470, 17.04.1992). i
      2. „Jezus Chrystus jest Królem, którego misja polega na ponownym doprowadzeniu świata do doskonałego uwielbienia Ojca. W tym celu oczyści go palącym Ogniem Ducha Świętego w taki sposób, że zostanie on całkowicie wyzwolony z mocy złego ducha, z wszelkiego cienia grzechu (Ml 3,19.21) i otworzy się na niewypowiedzianą radość nowego ziemskiego Raju (Rz 8,19-22). Ojciec zostanie wtedy uwielbiony, a Jego Imię – uświęcone przez całe Stworzenie (Mt 6,9). W tym Stworzeniu – odnowionym przez doskonałą wspólnotę życia z Ojcem – Jezus Chrystus ustanowi Królestwo chwały, aby dzieło Jego Boskiego Odkupienia mogło się zrealizować w całej doskonałości” (482f, 22.11.1992) oraz
      3. „Nadchodzi godzina w której zmartwychwstały Jezus – który wstąpił na Prawicę Ojca – powróci do was na obłokach niebieskich, w blasku Swej Boskiej chwały, i doprowadzi do doskonałego wypełnienia Swe dzieło Odkupienia” (517j, 2.04.1994).
      … To jest paschalna radość. Przenika ona wasz czas i przygotowuje na największe wydarzenie całej historii. Wielkanocne Zmartwychwstanie zrealizuje się w sposób pełny dopiero wtedy, gdy Jezus powróci w chwale, aby ustanowić wśród was Swoje Królestwo – przez wypełnianie przez wszystkich woli Ojca i przez doskonałe uwielbienie Najświętszej i Boskiej Trójcy… (518k, w Uroczystość Zmartwychwstania Pańskiego, 3.04.1994).
      Amen.

      Polubienie

    • Gosia 3 pisze:

      Zachęcam do obejrzenia filmiku wstawionego przez Mariuszka. To wszystko jest bardzo prawdopodobne, że właśnie tak będzie. Jest takie odstępstwo od wiary . Kiedyś było nie do pomyślenia aby matki i ojcowie wyrażali zgodę na życie młodych bez Sakramentu Małżeństwa. Teraz to ” normalka ” nawet u nas w Polsce. Ale rodzice za to przyzwolenie odpowiedzą surowiej niżli młodzi, bo jeszcze zachęcają i mówią : ” A niech się modzi sprawdzą czy im dobrze będzie razem ze sobą”. Popierają życie grzeszne a nie rozumieją tego że tak się mogą sprawdzać przez wiele lat zmieniając partnerów żyjąc w ciężkim grzechu. W Sakramencie Małżeństwa nie ma odwrotu na tę zmianę partnera i o to chodzi aby przyjąć swój Krzyż i gdy nawet partner ma swoje wady to w Sakramencie drugą osobę prowadzić do świętości. Jest to trudna droga ale widocznie tak nam Pan Bóg podarował takiego partnera aby i nas samych prowadzić do świętości i doskonałości duchowej.
      Musi przyjść oczyszczenie bo chwasty są w każdym narodzie i teraz widzimy jak w każdym narodzie jest ten podział. Czas dojrzał do żniwa bo chwasty zagłuszają pszenicę i plon coraz marniejszy.
      Ci co żyją w Chrystusie Panu niech się nie obawiają bo pochwycenie Kościoła Świętego będzie na pewno i potem wszyscy z was którzy dostaną się do Jeruzalem zejdą z Jezusem na Ziemię i będą sądzić razem z nim żywych i umarłych. Jesteśmy bardzo blisko tego żniwa bo pszenica już dojrzała. jednak nie wszyscy będą porwani bo jeszcze niektórzy zostaną jako przewodnicy Reszty Kościoła Świętego.
      Nie lękajcie się także Ci co zostaną bo Bóg otoczy Was niebieską osłoną i nic Was złego nie spotka.

      Polubienie

      • Aviso pisze:

        Droga Gosiu! Pięknie napisalas . Dziękuje i pozdrawiam wszystkich serdecznie.

        Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        Aviso!
        również Cię pozdrawiam i pamiętaj, że Pan Bóg zawsze dotrzymuje obietnicy. I nie tylko tacy mali jak my o tym wiedzą, wiedzą też Wielcy tego świata lecz za bardzo są przywiązani do rzeczy doczesnych. Odwracają się od tej obietnicy i walczą z nami ale oni walczą nie tylko z nami lecz z samym Bogiem Przedwiecznym.
        Pan Bóg ich kocha i my mamy się za nich modlić wyrażając tym miłość do bliżniego.
        Szczęść Boże!!! 🙂

        Polubienie

      • Mateusz pisze:

        Gosiu a czy to pochwycenie po którym część ludzi będzie zabrana do Jeruzalem a część zostanie jako Reszta Kościoła to masz na myśli Ostrzeżenie?
        Szczęść Boże!

        Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        Witam Cię Mateuszu!
        Kochani! ja pomimo że wiem troszkę więcej od Was bo znam wszystkie przesłania to jednak jestem ostrożna w wydawaniu takich opinii. Ciągle też mam swoje wątpliwości i boję się żebym kogoś tym nie skrzywdziła ale ja sama siebie bym oszukała i całą moją rodzinę. Ja mocno stąpam po Ziemi i przyznam się że sama jeszcze trochę jestem do niej przywiązana ale cały czas jestem duchowością bardziej z Niebem niż z doczesnością.
        Ogromna siła ciągnie mnie do Najświętszego Sakramentu wystawionego w Kościele. Nic nie potrafi już tego zatrzymać, chyba że moja choroba lub śmierć.
        W przesłaniach nie ma jednak jednoznacznie opisanej tej sytuacji porwania Kościoła Św nie mniej jednak niektóre fragmenty na to wskazują.
        Mnie się wydaje że podczas tego pochwycenia Kościoła to i umarli w stanie łaski uświęcającej też będą porwani . Być może że to będzie związane z Ostrzeżeniem i jednocześnie z oczyszczeniem. Tak jakby jedno wynikało z drugiego.
        Teraz jest ważne aby modlić się o dusze czyśćcowe bo kto teraz nie zostanie stamtąd wyrwany to potem nie będzie takiej możliwości. Po Ostrzeżeniu jak wiemy nie będzie już czyśćca bo ludzie po wylaniu Ducha Św w wielkiej obfitości poznają dokładnie co to jest dobro i że należy do Boga i co to jest zło że pochodzi od szatana. Nie będzie już tłumaczenia ” a ja nie wiedziałem „. Poznasz to bracie i siostro i wybierzesz tylko jedną z dwóch dróg z pełną świadomością gdzie trafisz.
        Uważam, że niektórzy z nas już w tym momencie są pełni świadomości i świadomie grzesząc wybierają ” wieczne zatracenie”.
        Wg księgi Daniela 12.
        11 A od czasu, gdy zostanie zniesiona codzienna ofiara, zapanuje ohyda ziejąca pustką, [upłynie] tysiąc dwieście dziewięćdziesiąt dni. 12 Szczęśliwy ten, który wytrwa i doczeka tysiąca trzystu trzydziestu pięciu dni. 13 Ty zaś idź5 i zażywaj spoczynku, a powstaniesz, by [otrzymać] swój los przy końcu dni».
        Gdy od 1335 dni odejmiemy te 1260 dni to jakby przez te 75 dni był to najcięższy czas ponad 2 miesięcy do przetrwania w tym brzemieniu albo wojny albo najgorszego ucisku i nie wszyscy doczekają tego dnia bo albo umrą z wyczerpania, lub zaprą się Jezusa bo nie wytrzymają tego ucisku albo zostaną porwani do Jeruzalem ( tak jak pisałam wcześniej i tym będzie najlepiej).
        Wg mnie Okres 1000 letniego Królestwa Bożego może być bardzo krótki bo po coś Pan Bóg powiedział : wg Boga 1000 lat jest jak jeden dzień ( 2P 3,8) „8 Niech zaś dla was, umiłowani, nie będzie tajne to jedno, że jeden dzień u Pana jest jak tysiąc lat, a tysiąc lat jak jeden dzień4.”. I Dzień Ostrzeżenia może być tym jednym dniem Królestwa Bożego które zobaczymy a będzie tak wyrażne dla nas wszystkich że wyda nam się że widzieliśmy
        go przez 1000 lat. ” Ale to moje to tylko przypuszczenia. Nic nie wiemy do końca. Ale jeśli Niewiasta Obleczona w Słońce …. ma nam zapowiedzieć Przyjście Pana Jezusa to raczej 1000 lat na to nie będziemy czekać wg naszego ziemskiego czasu.
        Mateuszu! właściwie to nic Ci nie wytłumaczyłam , przekazałam jedynie własne przemyślenia ale to co się dzieje na blogu to naprawdę niesamowite rzeczy się dzieją. My jesteśmy marnym pyłkiem na wietrze a Pan Bóg wie wszystko i czasami troszeczkę nam pokaże i pokrzepi abyśmy nie upadali i pewnie po to by nas przytrzymać przy sobie.

        Polubienie

      • Mateusz pisze:

        Bóg zapłać za odpowiedź. Rzeczywiście niesamowite rzeczy się dzieją na blogu. Ja tez czasem jakieś znaki otrzymuję i wydaje mi się że dlatego bo udzielam się na blogu. Również przyciąga mnie przed Najświętszy Sakrament i wiem że wytrwałość tylko z tego źródła otrzymuję. Znam osoby
        które były bardzo gorliwe w wierze, na pewno bardziej niż ja ale chyba w skutek braku np adoracji albo brak pokory albo upadły mocno albo poszły w kierunku schizmatyków. Az trudno w to uwierzyć jak można pobłądzić. Dlatego jedyne o czym marzę każdego dnia to ten czas modlitwy przed NS i msza św. Wiem że to mnie umacnia i tylko z tego względy mam jeszcze jakąś siłę wytrwania. Piękne to uczucie kiedy człowieka miłość do Boga przepełnia i podczas modlitwy ma się łzy w oczach.
        Zainteresował mnie ten fragment o porwaniu może też dlatego że od kapłana usłyszałem ostatnio że nie wiadomo kiedy nas Bóg do Siebie powoła. Nie ukrywam że bardzo chciałbym żeby tak było bo poza pragnieniem Nieba już praktycznie mnie nic ziemskiego nie przyciąga i każdy dzień przebywania z ludźmi którzy tego nie rozumieją to duża udręka. Ale im więcej smutku w tym życiu tym więcej radości w niebie.

        Szczęść Boże!

        Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        Mateuszu!
        wyobraż sobie , co przydarzyło mi się kilka minut temu. Otóż weszłam do pokoju gdzie mam ołtarzyk do modlitwy i usłyszałam jakiś stukot i patrzę a Matka Boża ta obok świecy białej co mi się utworzyła upadła ( odkleiła się od podstawki). Ja widziałam od kilku dni że się ze świecą przechyliła, jednak nic nie ruszałam. Miała prawo bo przez te upały ciepło w mieszkaniu i wosk jest miękki. Ale akurat dzisiaj w jej Urodziny. Tak mi się smutno zrobiło i pomyślałam że to jakiś znak dla mnie lub dla nas wszystkich.
        Dzisiaj byłam na mszy św wynagradzającej Matce Bożej zniewagi i jak przyszłam do domu odmawiałam Różaniec i Nowennę do Boga Ojca. A potem wyszłam z pokoju i wróciłam tam i w momencie gdy weszłam to się stało.

        Polubienie

      • Mateusz pisze:

        Czyli podobna sytuacja do tej która miałem wczoraj . Obraz Matki Bożej upadł niedługo po tym jak wróciłem z pracy, włączyłem blog i też usłyszałem stukot. Dziwne to, nie napawa optymizmem 😦

        Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        Tak Mateuszu! jeszcze wczoraj o tym rozmawialiśmy i akurat dzisiaj to się stało. Ktoś jak nas czyta to myśli pewnie, że ” ściemniamy” ( jak to teraz mówi młodzież ) a to się naprawdę dzieje. 😦

        Polubienie

      • Mateusz pisze:

        Wydaje mi się że te upadki Matki Bożej mogą sugerować że ten czas tych 7 tygodni plus 1 dzień może to początek bardzo złych wydarzeń dla kościoła którego On jest Matką. Od dnia po Wniebowzięciu Matki Bożej 50 dzień przypada 4 października we wspomnienie św Franciszka który miał takie proroctwa:

        więty Franciszek powiedział swoim braciom:

        „Działajcie odważnie, bracia; bądźcie dzielni i ufajcie Panu. Czasy wielkich prób i wielkich ucisków szybko nadchodzą; zamieszanie i waśnie, tak co do rzeczy duchowych jak i doczesnych, będą rozliczne; miłość wielu oziębnie i niegodziwość złych wzrośnie.

        Demony będą miały niezwykłą moc, nieskazitelna czystość naszego zakonu i innych [zakonów] zostanie tak bardzo oszpecona, że tylko bardzo niewielu chrześcijan będzie ze szczerym sercem i doskonałą miłością posłusznych prawdziwej osobie trzymającej władzę papieską i Kościołowi Rzymskiemu. W czasie tego ucisku pewien człowiek, niekanonicznie wybrany, zostanie podniesiony do godności papieża. Będzie się on starał w przebiegły sposób doprowadzić wielu do błędu i śmierci.

        Wtedy zwielokrotnią się skandale, nasz zakon będzie podzielony i wiele innych zakonów będzie całkowicie zrujnowanych, ponieważ przystaną na błąd, zamiast się jemu sprzeciwić.

        Będzie tak wielka różnorodność opinii i liczne podziały wśród ludzi, między zakonnikami i duchownymi, że jeśli te dni nie zostałyby skrócone, według słów Ewangelii, to nawet wybrani zostaliby wprowadzeni w błąd, jeśliby nie byli w szczególny sposób prowadzeni pośród tak wielkiego zamieszania, dzięki niezmierzonemu Bożemu miłosierdziu.

        Naszej regule i sposobowi życia niektórzy będą z przemocą sprzeciwiać się i straszliwe pokusy na nas przyjdą. Ci zaś, którzy pozostaną wierni, otrzymają koronę życia. Ale biada tym, którzy ufając jedynie swojemu zakonowi, popadną w letniość, bo nie będą w stanie przetrzymać pokus, które zostały dopuszczone dla doświadczenia wybranych.

        Ci, którzy wytrwają w swojej żarliwości i przylgną do cnoty z prawdziwą miłością i zapałem dla prawdy, będą cierpieć niesprawiedliwości i prześladowania jako rebelianci i schizmatycy, ponieważ ich prześladowcy, prowadzeni przez złe duchy, będą twierdzić, że oddają wielką cześć Bogu poprzez rugowanie tego rodzaju zepsutych ludzi z powierzchni ziemi. Ale Pan będzie ucieczką uciśnionych i uratuje tych wszystkich, którzy Mu ufają. I by stać się jak ich Głowa [Jezus Chrystus], oni, wybrani, będą działać z ufnością i przez swoja śmierć uzyskają dla siebie życie wieczne; decydując się bardziej słuchać Boga niż ludzi, nie będą się lękać niczego i będą raczej skłonni zginąć [fizycznie] niż zgodzić się na kłamstwa i przewrotność.

        Niektórzy kaznodzieje będą milczeć, nie mówiąc prawdy, a inni podepczą ją pod swoimi stopami i zaprzeczą jej. Świętość życia będzie wyśmiewana nawet przez tych, którzy otwarcie ją wyznają, dlatego w tych dniach Pan Jezus Chrystus ześle im nie prawdziwego pasterza, ale niszczyciela”.

        Polubienie

      • Mateusz pisze:

        I ten obraz Matki Bożej upadł 4 sierpnia czyli równe 2 miesiące przed wspomnieniem św Franciszka.

        Polubienie

      • Szafirek pisze:

        Gosiu,a Ty miałaś sen,pisałaś tu,że Matka Boża w białej szacie upadała.Może Ci się wyśniło,że ta figurka się przewróci?
        Pozdrawiam.
        Szczęść Boże! Wszystkim.

        ps.jakoś jak na razie jeszcze mi dziś ta tabelka nie wyskoczyła o której pisałam wczoraj(komentarz troche niżej).

        Polubienie

      • Marcin pisze:

        Szczęść Boże,

        Ja myślę, że ten upadek obrazu Matki Bożej u Mateusza w domu a potem podobne zdarzenie u Gosi wróżą coś niedobrego. Ten upadek Matki Bożej we śnie, ktróry miała Gosia również kojarzy mi się z czymś niedobrym.

        Pozdrawiam.

        Polubienie

  8. Gosia 3 pisze:

    Drogi Leszku! Bóg Ci zapłać że tak pięknie nam tłumaczysz Słowo przekazywane przez Maryję w Medjugorje.
    Niech cała Trójca Święta Ci za to błogosławi. 🙂

    Polubienie

  9. Szafirek pisze:

    5 sierpnia

    Najświętsza Maryja Panna Śnieżna

    Przypadające dzisiaj wspomnienie dotyczy rocznicy poświęcenia bazyliki Najświętszej Maryi Panny „Większej” w Rzymie. Przymiotnik ten wynika z faktu, że jest to pierwszy i największy kościół rzymski poświęcony Maryi. Jest to także jedna z pierwszych na świecie świątyń poświęconych Matce Bożej. Kościół tak dalece ją wyróżnia, że należy ona do czterech tzw. bazylik większych Rzymu, które każdy pielgrzym nawiedzał w roku świętym, jeśli pragnął uzyskać odpust zupełny. Należą do nich: bazylika laterańska św. Jana (będąca katedrą biskupa Rzymu), bazylika św. Piotra na Watykanie, bazylika św. Pawła za Murami i właśnie bazylika Matki Bożej Większej.
    W Bazylice tej czci się Matkę Bożą Śnieżną. Według tradycji, w 352 r. Maryja ukazała się papieżowi Liberiuszowi i rzymskiemu patrycjuszowi Janowi, nakazując im budowę kościoła w miejscu, które im wskaże. 5 sierpnia, w okresie upałów, Wzgórze Eskwilińskie pokryło się śniegiem – tam zbudowano świątynię. Musiała być ona niewielka i być może uległa zniszczeniu. Sykstus III (432-440), pragnąc uczcić zakończenie soboru w Efezie, na którym ogłoszono dogmat o Bożym Macierzyństwie Maryi (Theotokos), postanowił przebudować gruntownie tę bazylikę. Wspomnienie tego wydarzenia obchodzono pierwotnie jedynie w samej bazylice, z czasem jednak kolejni papieże rozszerzali je najpierw na teren Rzymu, a potem już całego Kościoła.
    W ciągu wieków wielu papieży tę bazylikę upiększało i powiększało: Eugeniusz III (1145-1153) powiększył przedsionek i dał dzisiejszą przepiękną posadzkę; Mikołaj IV (1288-1293) dał nową bogatą absydę; za czasów Grzegorza XI (1370-1378) wzniesiono wieżę-dzwonnicę romańską; dziełem Klemensa X (1670-1676) jest tylny front bazyliki; Benedykt XIV (1740-1758) dokonał gruntownej przebudowy wnętrza, które podziwiamy po dzień obecny, oraz dał nowy, okazały, do dziś zachowany front główny bazyliki; Pius XI dla uczczenia 1500. rocznicy ogłoszenia na soborze efeskim dogmatu o Boskim Macierzyństwie Maryi (431-1931) odnowił wspaniałe pierwotne mozaiki, które znajdują się na łuku triumfalnym. Sykstus V (1585-1590) wystawił „Kaplicę Sykstyńską” w głębi prawej nawy, gdzie jest przechowywany Najświętszy Sakrament. Tam też spoczęły relikwie papieży św. Piusa V i Sykstusa V. Dziełem Pawła V (1605-1621) jest usytuowana naprzeciw Kaplicy Sykstyńskiej wspaniała Kaplica Matki Bożej Większej z Jej cudownym wizerunkiem (w kaplicy po lewej stronie bazyliki). Tu spoczęły śmiertelne szczątki papieży: Pawła V i Klemensa VIII.
    Starożytne mozaiki rzymskiej świątyni, dotyczące Bożego macierzyństwa Maryi, świadczą o tym, że Kościół już w wieku V przejął do celów religijnych znajomość najlepszej sztuki pogańskiego cesarstwa rzymskiego. W bazylice znajdują się relikwie żłóbka betlejemskiego i starożytny obraz Matki Bożej. Jest on największym skarbem bazyliki. Paweł V wystawił ku jego czci przebogatą kaplicę, od jego rodu zwaną także Borghese. Ołtarz, w którym mieści się obraz, jest wykładany agatami, ametystami i lazurytem. Całość kaplicy jest wyłożona najkosztowniejszymi marmurami.

    Sam obraz Matki Bożej pochodzi z XII w. Ma wyraźne cechy bizantyjskie, o czym świadczą litery greckie. Dziecię Jezus trzyma księgę Ewangelii. Maryja trzyma Dziecię na lewym ręku i obejmuje je prawą. Ma pierścień na ręku, bogaty naszyjnik na szyi z dużym, kosztownym krzyżem. Jest piękny zwyczaj, że co roku w uroczystość Matki Bożej Śnieżnej (5 sierpnia) właśnie w kaplicy Matki Bożej z kopuły zrzuca się płatki białych róż, przypominające płatki śniegu. Są one również symbolem niezliczonych łask, jakie wyprasza sobie tu lud rzymski. Obraz jest uważany za cudowny. Jest też koronowany koronami papieskimi. Lud rzymski nazywa go Salus Populi Romani – Ocaleniem Ludu Rzymskiego, gdyż w Rzymie panuje powszechne przekonanie, że ten obraz wiele razy ratował Wieczne Miasto. Był bowiem dawny zwyczaj, że – na wzór Arki Przymierza – w czasach klęsk i niebezpieczeństw obnoszono ten obraz po ulicach Rzymu. Obraz Matki Bożej Większej stał się prototypem dla wielu innych obrazów Matki Bożej tak dalece, że mamy dzisiaj setki (w Polsce kilkadziesiąt) sanktuariów, w których znajdują się kopie tego obrazu. Wiele z nich (w Polsce kilkanaście) doczekało się koronacji koronami papieskimi. Można powiedzieć, że jest to najczęściej spotykany w świecie wizerunek Maryi.

    Polubienie

  10. Szafirek pisze:

    5 sierpnia – urodziny Najświętszej Maryi Panny.

    Prawdziwy dzień
    Narodzenia Najświętszej Maryi Panny
    5 sierpnia

    „W maju 1984 roku Matka Boża powiedziała do Jeleny Vasilij w Medziugorju, która w latach 1982-1987
    wraz z przyjaciółką Marijaną Vasilij otrzymywała lokucje (słyszała wewnętrznie głos Matki Bożej), że
    5 sierpnia przypadnie dwutysięczna rocznica Jej narodzin. O prawdziwym dniu swoich narodzin Matka
    Boża powiedziała też Vicce.
    Matka Boża przez Jelenę poprosiła także, aby na 5 sierpnia 1984 roku przygotowano się na dwutysięczną
    rocznicę Jej narodzin. …”
    https://gloria.tv/article/DUVZ3hBGfsFq1qCxaK1eEKFRv/language/VhNsBNkAXCbW6LyxcWeq7Yt4F

    Polubienie

  11. Adrian pisze:

    Zaczyna się niewinnie, a głupiemu radość……………najpierw dobrowolnie, a póżniej z przymusu, tylko przyzwyczaidż ludzi do nowego gadżetu, jest ci tak potrzebny jak smarfon, masz tutaj wszystko nie zginie jak telefon komórkowy, tyraz można śledzić jak ma gps wbudowany i manimulować zachowaniem człowieka poprzez odpowiednie częstotliwości, jak baranki na rzeż…………..
    wystarczy tylko mocna zawierucha na giełdzie, duże niepokoje, wojna domowa itp.pod każdym pretekstem wszczepić chip, ochrona itd, sprytnie to zrobili….

    Amerykańska firma wszczepia swoim pracownikom chipy

    W tym tygodniu firma Three Square Market wszczepi w dłonie swoich pracowników mikroskopijne chipy. Po co? Będą mogli kupować posiłki w kantynie bez używania karty kredytowej – informuje „Gazeta Wyborcza”.
    „Co z tego będą mieli pracownicy?” zastanawia się „Gazeta Wyborcza”. I odpowiada: „Wolne ręce. Do pracy wejdą bez konieczności szukania karty magnetycznej w zakładowej stołówce, zalogują się na swój komputer bez konieczności nadwerężania palców”.

    Chęć wszczepienia sobie chipu wyraziło 50 spośród 85 pracowników Three Square Market. Koszty (300 dolarów na osobę) pokryła firma, która chce by mikrochipy z czasem „zastąpiły zawartość portfela”. Motywacja pracowników jest prosta: „chcemy być częścią przyszłości!” powtarzają.

    Gazeta przypomina, że mikrochipy, które wyglądają jak prostokątne ziarenko ryżu, używane są w kilku innych krajach. Od dwóch lat ich wszczepianie praktykuje się w Szwecji. „Piersi byli pracownicy szwedzkiego start-upu Epicenter. Zdecydowało się na to 150 osób spośród dwutysięcznego personelu”. Próby trwają w Belgii. Mikrochip wszczepił sobie też Jewgienij „Che” Czereszniew, ekspert ds. cyberbezpieczeństwa w Kaspersky Lab.
    http://www.bankier.pl/wiadomosc/Amerykanska-firma-wszczepia-swoim-pracownikom-chipy-3726996.html

    Polubienie

  12. Mateusz pisze:

    Otrzymałem informacje od znajomej że od narodzin Matki Bożej należy przez 9 dni odmawiać 9 Zdrowaś Maryjo (Wg. Katarzyny Emmerich) ku czci Trójcy Świętej . A więc kończy się 13 sierpnia w rocznice zaśnięcia Matki Bożej.
    Ciekawe że licząc od 13 sierpnia(niedziela dzień po szabacie) 50 dzień wypada 1 października kiedy odmawiamy suplikę do Matki Bożej Pompejańskiej. Ależ to wszytko ze sobą niesamowicie powiązane.
    Tak czy inaczej przełom września i października. zapowiada się niezwykle.
    Szczęść Boże!

    Polubienie

    • Mateusz pisze:

      Odnalazłem w internecie, u Katarzyny Emmerich było odniesienie do urodzin Matki Bożej wg. daty którą obchodzimy w kościele:

      „Bł. Anna Katarzyna Emmerich, w książce – „Żywot i bolesna męka Pana naszego Jezusa Chrystusa i Najświętszej Matki Jego Maryi wraz z tajemnicami Starego Przymierza”, w rozdziale pt. „Wigilia narodzenia Maryi”, mówi o odmawianiu od wigilii narodzenia Maryi, to jest od 7. września (narodzenie Maryi 8. września) przez 9 dni, dziewięć „Zdrowaś Maryjo” na cześć dziewięciomiesięcznego Jej pobytu w łonie matki i na cześć Jej narodzenia, ten kto tak się modli codziennie daje Aniołom dziewięć kwiatów do wieńca, który Ona w niebie odbiera i Trójcy Przenajświętszej w ofierze składa, aby modlącemu się łaskę wyprosić.”

      Polubienie

  13. Szafirek pisze:

    Kochani,mam jakies kłopoty z komputerem,dokładnie z internetem własciwie.Po pierwsze wyskakuje mi non stop tabelka na srodku taka jak na zdjęciu.Co nie wcisnę,czy „tak” czy „nie” czy „wyświetl” czy zamykam to to ciagle się pojawia i nie daje zamknąć,nie moge czytać ani pisac na blogu 😦 Każdy komentarz dzis ktory wstawiłam to cudem zanim to wyskoczy,bo tak to tragedia ogólnie 😦

    Poza tym dziwną rzecz zauważyłam.Mam internet przez modem,na dole na pasku jest zasięg widoczny,takie kreseczki,jak na to klikne to tam sie wyświetla jakas lista róznych zasięgów co wogóle nie wiem co to ma być,bo z siecia w której mam internet to jakos nie związane mi sie zdaje,orange,tp cos tam, itp.,ale co mnie głównie zdziwiło to tam sa oprócz jakichś tych nazw z liter i cyfr imiona i pseudonimy,takie: Olga,Paweł,Bobi,Pati,jarek12,Dada,robertos,Bunkier.Co to znaczy? jak ktoś sie zna to prosze mi powiedzieć czy to tak jest, czy to cos dziwnego? Bo dla mnie to dziwne bardzo.I raz znikają któreś imiona,potem znowu są,przeważnie jest cały czas Olga.
    Pozdrawiam serdecznie.
    Szczęść Boże!

    Polubienie

  14. Gosia 3 pisze:

    Obejrzałam to co nawijał ten Pan w kapeluszu krasnala ale jak dla mnie nie jest on do końca wiarygodny. Pod osłoną zła , którym jest niezaprzeczalnie Woodstock ma interes obrażania obecnie rządzących oraz atakuje cały Kościół Święty obrażając bożych kapłanów. Niech zdejmie ten kapelusz i pokaże prawdziwe oblicze i wtedy mówi. Tacy ludzie są jak dla mnie zupełnie „niewiarygodni”
    To na tyle mojego komentarza Adrianie!.

    Polubienie

    • Szafirek pisze:

      Tak samo odebrałam tego pana.Jedno mówi prawdę,a tu nagle Kościół atakuje.Fakt,ze w Kościele dzieje się nie za dobrze,ale w moim odczuciu ten pan przesadza mówiąc az tak o Kościele…

      Polubienie

  15. bozena2 pisze:

    https://gloria.tv/video/aSm3fKwLb6yr2AD66PTo2JL2i
    „Orędzia na Czasy Ostateczne, które właśnie nadeszły”: Kompendium III, Rozdz. VI. DROGA CZASÓW OSTATECZNYCH, Punkt 3

    Polubienie

  16. Marcin pisze:

    „Te ostatnie lato”

    Jeszcze lato, a już jesień;
    Już się boję szarej zimy.
    Ona pusta, ona mglista,
    A piwnica pełna trzciny.

    Chcę wytrzymać gęste zimno,
    Które zewsząd wtedy brodzi.
    Znowu zgaśnie słońce – żegnaj!
    Trawa zniknie w biel powodzi.

    Ten ponury czas, ospanie;
    Rano ciemno i z obiadu.
    Mrozem szczypie po policzkach
    I po lecie ani śladu.

    Ani śladu, miejsca puste –
    Pusto w niebie, pusto w świecie;
    Sens nabiera nowych barw.
    Chcę pamiętać o tym lecie.

    Polubienie

    • Gosia 3 pisze:

      Marcinie!
      bardzo ładny wiersz, o przemijającym lecie i przemijającym czasie!
      Pozdrawiam serdecznie. Szczęść Boże!!!

      Polubienie

      • Marcin pisze:

        Witaj Gosiu,

        Tak, i też o czasie przyszłym – o jesieni, która potem przerodzi się w zimę, tzn. o odczuciach swoistej obawy i swoistego smutku i melancholii do tych pór roku.

        Pozdrawiam również.

        Szczęść Boże!

        Polubienie

  17. Mateusz pisze:

    Czy ktoś się orientuję czy według Księgi Prawdy czyściec będzie zlikwidowany gdy przejdziemy do nowej ery (tego symbolicznego 1000 letniego królestwa) czy dalej będzie istniał aż do czasu sądu ostatecznego ?

    Polubienie

    • Marcin pisze:

      Mateusz,

      Ja myślę, że z czasem Powtórnego Przyjścia Pana Jezusa czyściec już nie będzie istniał.
      Od czasu Ostrzeżenia – Oświetlenia Sumień do czasu Powtórnego Przyjścia Pana Jezusa na Obłokach człowiek będzie miał ostatnią możliwość oczyszczenia się ze swoich grzechów i słabości jeszcze na ziemi, jeśli jeszcze przed Ostrzeżeniem dusza takiej osoby nie zdążyła się oczyścić. Dlatego czas po Ostrzeżeniu będzie dla takich osób jednym wielkim utrapieniem. Ale wtedy też człowiek będzie posiadał cały czas wolną wolę i będzie mógł odwrócić się w każdej chwili od Pana Boga i zrezygnować ze swojego oczyszczania się ze swoich grzechów na rzecz ułudy złego ducha.
      Dopiero po Powtórnym Przyjściu Pana Jezusa wolna wola człowieka będzie zjednoczona z Wolą Bożą.

      Szczęść Boże.

      Polubienie

      • Mateusz pisze:

        Dzięki, odnalazłem parę fragmentów potwierdzających to co piszesz.
        Pozdrawiam. Szczęść Boże!

        Polubienie

      • Marcin pisze:

        Również Ciebie pozdrawiam.

        Szczęść Boże!

        Polubienie

      • bozena2 pisze:

        Marcinie niedawno pytałeś o Małgosię Nowicką
        Beza said

        6 sierpnia 2017 @ 16:33
        7 Votes
        Takiego e-maila dostałam od Małgosi.

        Prosze o modlitwe,za moja corcie Dorcie

        Dwa dni temu przyjechala z mistrzostw w Zakopanem..wczoraj miała kolejny wyścig kolarski.Ciagnela peleton kilka kilometrow,podczas jazdy ,stracila przytomność,zemdlala..Nie odzyskiwala przytomności,byla reanimowana w karetce.Po czym została przewieziona do szpitala.Odzyskala przytomność,lecz nie kontaktowala nic,nic tez nie pamietala.Po dwugodzinnych badaniach,stwierdzono uraz srodczaszkowy,zbita klatke piersiowa i liczne rany na ciele.Obecnie lezy pod kroplówkami w szpitalu…..pozdrawiam Malgosia Nowicka

        Polubienie

      • Marcin pisze:

        Witaj Bożeno,

        To pomódlmy się i wzbudźmy poraz kolejny tą samą intencję za Małgosię Nowicką, którą ostatnio Gosia przedstawiła tutaj na blogu ”aby Pan Bóg obdarzył ją szczerością w jej życiu i dopomagał każdego dnia, aby prawda była dla niej drogowskazem w drodze do Nieba.”
        Czas nie gra już na naszą korzyść, aby szukać tej Prawdy. Już mało tego czasu zostało do szukania tej Prawdy.

        Amen.

        Polubienie

  18. Mateusz pisze:

    18.05.2011, 17:00 – Czcijcie Mojego Ojca

    Moja szczerze umiłowana córko, tęskniłem za czasem, który Mi wczoraj obiecałaś. Zdaję sobie sprawę, że prowadzisz bardzo zajęte życie, ale pamiętaj, że Ja Jestem Życiem, Którego musisz szukać przed wszystkimi swoimi codziennymi zajęciami.
    Czas, by człowiek szczerze zastanowił się nad swoim życiem
    Nadszedł czas, aby ludzkość zastanowiła się nad swoim życiem w naprawdę szczery sposób. Wszystkie Moje dzieci, wszędzie, w każdym zakątku świata, muszą zadać sobie to pytanie. Czy wierzą, czy nie wierzą, że Bóg Ojciec istnieje? Zapowiedziany koniec czasów jest coraz bliżej i bliżej, więc musicie teraz dokonać kilku wyborów. Czy wy, Moje dzieci, uznajecie, że stworzył was Bóg, Mój Ojciec Przedwieczny? Jeśli tak, to odpowiedzcie na kolejne pytanie. Ile czasu spędzacie, dziękując Mu za Dar życia, rodziny i przyjaciół? Za dom, w którym mieszkacie? Za pokarmy, które spożywacie? Jeśli tego nie robicie, nie podążacie za Prawdą.
    Okażcie szacunek Mojemu Ojcu
    Wy, którzy wierzycie w Boga, Stworzyciela wszystkich rzeczy, czy nie wiecie, że modlitwa jest niezbędna, jeśli macie skorzystać z chwalebnego życia przyszłego, które On dla was zaplanował? Mówcie do Niego codziennie. Okażcie Mu szacunek, na jaki zasługuje, bo nie zważając na Niego, obrażacie Mnie. Ja, wasz Boski Zbawiciel, Jezus Chrystus, wzywam was teraz, byście zrozumieli, jak ważne jest oddawanie czci Mojemu Ojcu. Nie poświęca Mu się uwagi, na jaką zasługuje. Wiele osób ma ten obraz Boga Ojca – surowego, przerażającego i zagniewanego. Odczuwacie taki respekt, że odsuwacie Go na bok. Gdybyście wiedzieli, jak On bardzo pragnie waszej miłości, upadlibyście natychmiast na kolana i poprosili Go, aby wam przebaczył. Proszę, módlcie się do Boga Ojca. On potrzebuje waszej miłości. On potrzebuje waszej pobożności. Modlitwa do Mojego Ojca przynosi ogromne Miłosierdzie. Kiedy w Moje Imię prosicie Mojego Ojca, aby was chronił i ratował, On rzadko oddala waszą prośbę, zgodnie ze Swoją Najświętszą Wolą. Bóg, Mój Ojciec Przedwieczny, jest bardzo kochający, współczujący, a wierność wobec Niego przyniesie światu wielkie Łaski i zbawienie.
    Módlcie się do Mojego Ojca, aby oddalił globalne katastrofy
    Módlcie się do Mojego Ojca w imieniu Jego Syna umiłowanego, aby oddalił globalne katastrofy, a On wysłucha waszych modlitw. Szczególnie tak bardzo niewielu chrześcijan na świecie już dłużej nie woła do Niego o pomoc. On, Który z taką Miłością stworzył człowieka na Swój obraz, został zapomniany. Okażcie Mu cześć, która jest teraz niezbędna, aby pomóc złagodzić katastrofy ekologiczne, które pojawią się na ziemi podczas Wielkiego Ucisku.
    Mój Ojciec trzyma świat w Swoich Rękach. Jego dzieci jednak nie oddają Mu już dłużej czci i nie adorują Go. Nie są świadomi faktu, że gdy szatan dalej kradnie dusze, jest tylko jedna Moc, która wytrzyma wieczność, i jest to Moc Boga. On w Swoim Miłosierdziu usłyszy wasze krzyki o pomoc. Proszę, wołajcie do Niego teraz, szczególnie w tych czasach wielkiej zmiany.
    Wasz umiłowany Zbawiciel
    Syna Boga, Ojca Wszechmogącego
    Jezus Chrystus

    Polubienie

  19. Adrian pisze:

    Rosyjski film „Wołyń 43 – Ludobójstwo ku chwale Ukrainy

    W 1943 roku, daleko poza liniami frontu, rozpętała się jedna z największych pozafrontowych tragedii II Wojny Światowej. Na Wołyniu Polaków, żydów, Rosjan, Ormian rąbano toporami i siekierami, palono żywcem, , obdzierano ze skóry, wypruwano wnętrzności, rozcinano łona ciężarnym kobietom, niemowlęta mordowano uderzeniem o ścianę. I robiły to nie niemieckie oddziały ale oddziały Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN) i Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA) z ich hersztami, Stepanem Banderą i Romanem Szuchewyczem. Dzisiaj są oni prawdziwymi bohaterami dla ukraińskich nacjonalistów.

    Kto i w jakim celu finansował stworzenie Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów. Dlaczego o wołyńskiej rzezi milczą politycy na Ukrainie i w Polsce? Kto wydał rozkaz wyrżnięcia polskich rodzin, wiosek, siół, i dokonania etnicznej rzeźni? Dlaczego ze szczególnym okrucieństwem „chrześcijańscy” Ukraińcy sadystycznie rżnęli kobiety i dzieci? Sadystyczne, masowe mordy dokonywane przez, rzekomo chrześcijańskich, Ukraińców przetoczyły się przez ziemię wołyńską, lwowską, tarnopolską, stanisławowską. Według najskromniejszych szacunków zginęło nie mniej niż 200 tysięcy Polaków.

    To ukraińskie ludobójstwo nie jest zwykłą historią. Psychopatyczne okrucieństwo ukraińskich zwyrodnialców w Odessie, którzy palili ludzi żywcem w Domu Związków Zawodowych, barbarzyńskie bombardowania i ostrzeliwania artyleryjskie cywilnej ludności Donbasu, demoniczna orgia mordu opętanych majdaniarzy, to jest tylko dalszy ciąg ukraińskiego zezwierzęcenia na Wołyniu. Na filmie pokazano świadków tych strasznych wydarzeń, weteranów wojennych, historyków a także pokazano unikalne zdjęcia z przesłuchań ukraińskich nacjonalistów (nazistów), to wszystko ujawnia jak mogło dojść do tego ludobójstwa.

    Po głębszym poznaniu historii ukraińskiego narodowego socjalizmu (ukro-nazizmu) rodzą się refleksje nad charakterem Ukraińców i Ukrainy. Czy to są Słowianie, czy raczej coś co powstało z wymieszania koczowniczych ludów chazarskich, tureckich i tatarskich, które posługują się dialektem słowiańskim? Skąd to straszliwe, psychopatyczne okrucieństwo niespotykane nigdzie w Europie, w nowożytnej historii, a tak charakterystyczne dla ludów Azji i Afryki? Czy to są chrześcijanie, ortodoksyjni? Cóż, po czynach ich poznacie kim oni są. Pokaż mi twoich bohaterów a powiem kim jesteś! Tajemnica nieprawości w działaniu?

    Czy Ukraińcy są naszymi braćmi? Zobacz!

    http://wolna-polska.pl/wiadomosci/rosyjski-film-wolyn-43-ludobojstwo-ku-chwale-ukrainy-2017-08


    ….dzieci….kobiety w stanie błogosławionym…..:(((((((((

    Polubienie

  20. Szafirek pisze:

    Będzie to zaćmienie częściowe, widoczne w różnym stopniu z całej Polski.

    Częściowe zaćmienie Księżyca będzie widoczne już podczas najbliższej pełni, czyli 7 sierpnia. Tarcza Księżyca zostanie zaciemniona przez cień Ziemi w maksymalnie 24 procentach, a będzie można to zobaczyć przez krótki czas zaraz po wschodzie Księżyca. Co więcej, widoczność tej fazy będzie możliwa tylko ze wschodniej części kraju, bo w województwach zachodnich wschód Księżyca nastąpi niestety już po zakończeniu fazy maksymalnej zaćmienia. Mieszkańcy zachodu Polski będą mogli oglądać zaćmienie, ale nie 24-procentowe, tylko 18-20-procentowe. To też coś

    Jak oglądać zaćmienie Księżyca 7 sierpnia?

    Zaćmienie będzie widoczne gołym okiem. Jeśli jesteście szczęśliwymi posiadaczami lornetek lub teleskopów, to miejcie je pod ręką, bo dzięki temu będziecie mogli przyjrzeć się z bliska temu zjawisku.
    Stanowisko obserwacyjne zajmijcie ok. godz. 20.15. Powinniście mieć dobrą widoczność południowo-wschodniego horyzontu, bo właśnie tuż nad nim rozegra się zasadnicza część tego spektaklu. Księżyc będzie wydawał się większy (jak zawsze, gdy znajduje się nisko na niebie), a do tego jeszcze będzie miał lekko wygryzioną tarczę – cóż za widok! Faza maksymalna zaćmienia nastąpi o godz. 20.20 i wówczas cień Ziemi w 24 proc. zasłoni tarczę Księżyca na wschodzie Polski, a w 18-20 proc. dalej na zachodzie. Księżyc opuści cień naszej planety o godz. 21.18, co oznacza kres zaćmienia częściowego.

    Potem nastąpi faza półcieniowa, która potrwa przez 30-40 minut. Nie będzie to jednak widowisko łatwe do obserwowania, bo tak naprawdę trudno będzie gołym okiem dostrzec nieznaczne zaciemnienie tarczy Księżyca. Zaćmienie ostatecznie zakończy się o godz. 22.50.

    Polubienie

  21. Marcin pisze:

    ”… pode mną smutna ziemia, nade mną nieba kurtyna, więc czekam aż Reżyser Niebieski ogłosi wielki finał!”

    Polubienie

  22. Gosia 3 pisze:

    Niech będzie pochwalony Bóg Ojciec, Jezus Chrystus, Duch Święty i Maryja nasza Matka Zbawienia!

    Muszę Wam opowiedzieć jak to Bóg Wszechwiedzący i Miłosierny wyznaczył imię dla mojego wnuczka urodzonego w ” Wielki Czwartek ” oraz sam wyznaczył mu Dzień Chrztu Świętego.
    Rodzice chcieli jak najszybciej aby odbył się Chrzest dziecka. I szukali jakiegoś Święta w lipcu lecz nie mogliśmy nic znależć bo 1 połowa nie wchodziła w rachubę ze względu na urlop chrzestnej.
    Postanowiliśmy , że odbędzie się 15 sierpnia w Święto Maryi ale okazało się że przyszła chrzestna też ma zaplanowany drugi- krótki urlop. Bardzo się zasmuciłam i córka także i w końcu poszedł tata do Koscioła i ks zaproponował zięciowi na 6 sierpnia. Pomyślałam jak mi smutno , że to zwykła niedziela ( zapomniałam zupełnie kiedy się obchodzi Święto Przemienienia Pańskiego). Córka też o tym nie pamiętała.
    25 lipca ks. przysłał mi Nowennę do Boga Ojca. I tak się ucieszyłam , że w wigilię tego Święta do Boga Ojca mój wnuczek będzie ochrzczony i nie załapałam jeszcze tego.
    Wieczorem zadzwoniłam do Szafirka aby jej o tym opowiedzieć.
    Szafirek uznał to za tak ważnie że jeszcze przed samą 24 napisał do mnie sms a potem zadzwoniła i powiedziała: ” Gosiu Twój wnuczek będzie ochrzczony w Wielkie Święto Przemienienia Pańskiego i przypomniała mi Kochani swój sen , który opisała Wam jakieś z 2 miesiące temu na blogu a może wcześniej o tym jak ks rozdawał karteczki w Kościele i ona widziała tam datę 8.06 lub 6.08. Wiedziałyśmy już we dwie że to ta druga data 6 sierpnia Przemienienie Pańskie.
    Nie mogłam z tego wszystkiego aż zasnąć ale za kilka dni stało się jeszcze coś bardziej wyrazistego. Okazało się że imię także zostało wybrane przez Pana Boga , bo Kochani mój wnuczek obchodzi imieniny dzisiaj 1 Dzień po Chrzcie Świętym i ma wielkiego patrona Świętego.
    Odkryła to kilka dni temu, mama dziecka i się ze mną tym podzieliła.
    Wczoraj z moim Chrzczonym wnuczkiem poszliśmy po Chrzcie do Maryi zanieść kwiatki bo przecież 5 sierpnia w przeddzień Chrztu były Maryi Urodziny a dzisiaj 1 dzień po Chrzcie Św , wielkie Święto Boga Ojca i patrona mojego ” Wielkiego Czwartka.”
    Kochani! nikt z ludzi nie potrafiłby tak tego ułożyć i sobie zaplanować. Daję Wam świadectwo bo Pan Bóg chciał abym się tym z wami podzieliła i uważam że w ten sposób Pan Bóg uwiarygodnił mnie i Was że w przesłaniach to ON WIELKI BÓG DO NAS MÓWI. Podejrzewam , że Pan Bóg nie chciał wywyższyć mojego wnuczka lecz pokazać jego moc w tym co robimy na blogu, że on to pochwala i akceptuje i posłużył się tylko mną i moją rodziną na świadectwo dla WAS.
    Rozumiecie to , tylko nie zgadujcie imienia mojego wnuczka bo i tak nie potwierdzę.Dla wścibskich podam, że mój wnuczek nie był chrzczony w Lublinie tylko w mieście rodzinnym swojego taty, który zamawiał ten Sakrament Święty. Przepraszam że od 2 dni mało byłam aktywna w modlitwie bo dopiero dzisiaj Kochani wróciłam do domu z podróży.
    Kto ma oczy niechaj widzi, kto ma uszy niechaj słucha. Amen.
    JEZU UFAM TOBIE!

    Polubienie

    • Marcin pisze:

      Witaj Gosiu,

      Bóg zapłać za powyższe świadectwo związane z Chrztem Twojego wnuczka. Bardzo wymowne okoliczności ukazujące działanie Pana Boga 🙂

      Pozdrawiam serdecznie.

      Szczęść Boże!

      Polubienie

    • Gosia 3 pisze:

      Bóg zapłać Marcinie!
      bo dzisiaj tak pusto pewnie ludzie na urlopach i sądziłam że na darmo to napisałam bo i tak nikogo to nie obchodzi. Ale ja np. widzę bardzo duże działanie Pana Boga w moim życiu i czasami sobie myślę że może to tylko dla mnie i po co ja tak się obnoszę z moją rodziną. Ale z drugiej strony myślę , że Pan Bóg mnie zna i wie że ja się w Wami tym podzielę bo jak dla mnie jest to nadzwyczajne. Serio ! ja nawet nie pamiętałam że Przemienienie Pańskie jest zawsze 6 sierpnia . Ja sądziłam że jest Świętem ruchomym ale już było i zawsze w niedzielę ale jednak nie – w jaki dzień tygodnia wypadnie to tak jest obchodzone. Ale tym razem było inaczej bo wypadło w niedzielę. Naprawdę było dla mnie to zaskoczeniem , może dlatego że mam ostatnio bardzo dużo spraw na głowie.
      Marcinie! o tym zaćmieniu Słońca to ciekawa sprawa ale ten drugi link się nie pojawił.
      Serdecznie Cię pozdrawiam. Szczęść Boże!!! 🙂

      Polubienie

      • Marcin pisze:

        Gosiu,

        Kiedyś pisałaś, że z nami się tym podzielisz tym świadectwem. Co do świąt, to ja także nie wiem za bardzo kiedy jakie święto jest obchodzone. Znam tylko daty tych najbardziej obchodzonych świąt w roku. Z tym snem Szafirka, to też niezwykłe. Tak poza tym, to myślę, że inni tutaj czytają komentarze, tylko sami nie piszą i myślę, że Ty masz również dzielić się swoimi spostrzeżeniami i przmyśleniami tutaj na blogu.
        W tym drugim linku są ciekawe informacje, ale nie będę tego kopiował. Może Mariusz jeszcze dzisiaj go później zatwierdzi, a jeśli nie to zapewne jutro się wyświetli.

        Pozdrawiam.

        Szczęść Boże!

        Polubienie

    • Gosia 3 pisze:

      Marcinie! a ciekawa jestem czy Ty pamiętasz że Szafirek ten sen swój opisywała?
      Może Mariusz pamięta kiedy bo Szafirek kopię miała i mi przysłała jednak nie pamięta kiedy to zamieściła na blogu.

      Polubienie

      • Marcin pisze:

        Szafirek opisywała ten sen pod przesłaniem do Twojej znajomej z dnia 11.10.2013, które Mariusz opublikował tutaj na blogu dnia 3 czerwca 2017.
        Szafirek opisuje tam ten sen w komentarzu w dzień 6. czerwca 2017.

        Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        Marcinie!
        Bóg zapłać! jak Ty to tak szybko odszukałeś.? Niesamowite.
        Pozdrawiam. 🙂

        Polubienie

      • Marcin pisze:

        Wpisałem pewną frazę w wyszukiwarce google i wyświetliły się pozycje.
        Pozdrawiam 🙂

        Polubienie

    • Gosia 3 pisze:

      To przypomnę Wam ten wpis Szafirka lecz nie cały a związany z tym Dniem Chrztu Świętego:
      Szafirek pisze:
      6 czerwca 2017 o 13:08

      ……………………………….
      A drugi sen,to był 26 maja.W śnie byłam w kościele,był wystawiony Najświętszy Sakrament,przede mną było sporo ludzi,ale wszyscy stali,a tylko my z tyłu z mężem klęczeliśmy.I jakiś mężczyzna się odwrócił i powiedział ,że pierwszy raz tak widzi,że ktos klęczy,ze to dziecinne.A ja mu cos chciałm powiedziec z Dz.św.Faustyny,ale nie mogłam przytoczyć.Potem Adoracja przeniosła się w boczny ołtarz kościoła i ja znalazłam się na samym przodzie,przed samym ołtarzem klęczałam,a obok mnie same dzieci klęczały razem ze mną.Ludzie byli z tyłu.I kapałan rozdawał karteczki i cos trzeba było z nich czytac przez mikrofon w czasie tej Adoracji,ale najpierw trzeba było sobie przeczytać.I ja nie mogłam rozczytac nic,nie dość ,że stres miałam,bo co do takich rzeczy to jakoś odważna nie jestem żeby tak coś czytać gdzieś publicznie.A tam takie małe literki były i takie pięknie drukowane.I jedyne co zapamiętałam to datę albo 6.08. albo 8.06 i był jeszcze rok,ale pewności co do roku nie mam 1975 lub 57 i co do drugiej cyfry też nie jestem pewna.Jedyne co kojarzę z tych dat to 6 sierpnia jest Przemienienie Pańskie.
      Ostatnio takie sny mam dziwne,tak jak ten sen co Wam pisałam z objawieniami z Puerto Rico.A Nowenne na cześć Jezusa Prawdziwego Króla zaczęłam tamtego dnia jak sen miałam,a skończyłam akurat jak zaczynalismy do Ducha św. 🙂
      Szczęść Boże!

      Polubienie

    • Gosia 3 pisze:

      Jak weszłam na poprzednie wpisy chcąc skopiować ten komentarz Szafirka to doznałam załamania. Wszystkie wartościowe zdjęcia zostały usunięte. Mewy Szafirka nie ma i tak w ogóle innych zdjęć. Jestem bardzo ciekawa kto to wszystko nam robi. Widocznie prawda w oczy kole co niektórych i chcą koniecznie abyśmy byli niewiarygodni. Ale to tylko i wyłącznie podnosi naszą wiarygodność . Ja osobiście tak to odbieram ale szkoda bo inni by to zobaczyli Ci spóżnialscy co dopiero teraz wchodzą na nasz blog.
      Niech dobry Bóg wybaczy to tym agentom co siedzą u Szafirka w komputerze i u mnie .
      Podbierają nas na różne sposoby aby zdobyć nasze adresy.

      Polubienie

  23. Gosia 3 pisze:

    Oczywiście chodzi o moc Boga a nie mojego wnuczka bo żle się wyraziłam.
    Pozdrawiam serdeczne i życzę błogosławionej nocy dla wszystkich piszących na blogu i czytających. 🙂

    Polubienie

  24. Marcin pisze:

    21 sierpnia 2017 roku- całkowite zaćmienie Słońca.

    ”W sierpniu 2017 roku będziemy świadkami niesamowitego zjawiska astronomicznego. Całkowite zaćmienie Słońca sprawi, że w ciągu dnia zapanuje ciemność.”

    https://noizz.pl/nauka-i-technologia/calkowite-zacmienie-slonca-sierpien-2017-gdzie-i-jak-ogladac/gssle7w

    Polubienie

  25. Niech bedzie pochwalony Jezus Chrystus !!
    Kochani, mam ogromna prosbe do Was wszystkich…
    Poprosze kazdego, kto moze, o westchniecie do Boga w intencji naszego Ksiedza Proboszcza Czeslawa. Pare dni temu dowiedzialam sie, ze jest powaznie chory-nie chce On nikomu o tym mowic- i wyjechal wlasnie do alternatywnej kliniki na kuracje, ktora -mam ufnosc w Boza pomoc- uzdrowi Jego cialo…
    Bog zaplac za kazde slowo prosby w tej intencji !!!

    Polubione przez 1 osoba

  26. Gosia 3 pisze:

    Na Wieki wieków Amen.
    Droga Basiu nikomu nie odmawiam a jeśli chodzi o Twojego Proboszcza to będę ja osobiście modliła się za jego zdrowie za wstawiennictwem mojego patrona na ten rok Św Ojca Jana Beyzyma . On też był duchownym i za swojego brata po ” fachu ” na pewno się wstawi przed Tron Boga bo jest już w Niebie jako święty. To wielki Święty – opiekun chorych ludzi. A jutro dodam Twojego Proboszcza ks. Czesława też w intencji przy Koronce.
    Pozdrawiam serdecznie. Szczęść Boże!

    Polubienie

    • Kochana Gosiu, wiem, ze mozna na Ciebie liczyc !!! Bog Ci zaplac !!
      Ide wlasnie za chwilke do naszego kosciolka, gdzie mamy calodobowa Adoracje w intencji naszego Proboszcza.. modlimy sie Margaretkami.. jak potrafimy probujemy.
      Nie wszyscy zdaja sobie sprawe z powagi sytuacji, ale widocznie Ksiadz nie chcial nic mowic, gdyz „nie chcial rozglosu”, albo byc moze chce oddac cierpienie w intencji, albo zdaje sobie sprawe, ze w czasie kiedy jedni by sie modlili, drudzy by sie mogli cieszyc, gdyz jest On Maryjnym Kaplanem, ktory bardzo nalega na klekanie i przyjmowanie Pana Jezusa do ust..
      Uciekam stad, dziekujac raz jeszcze !!
      Szczesc Boze Tobie Gosiu i Wam wszystkim czytajacym i Waszym bliskim !!!

      Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        Kochana Basiu! dzisiaj podczas Koronki Duch Święty przypomniał mi o tym Kapłanie i pomodliłam się także pomimo że nie miałam już czasu zamieścić intencji ale pojutrze to zrobię na pewno. Wczoraj wieczorem także ogarnęłam go modlitwą za wstawiennictwem Ojca Beyzyma.
        Tacy Maryjni i boży Kapłani często muszą cierpieć z Jezusem .
        Niech Ci Pan Bóg błogosławi Basieńko i Maryja opiekuje się Tobą.

        Polubienie

      • Bog zaplac Gosiu !!!
        Niech Bog blogoslawi !!

        Polubienie

  27. Mateusz pisze:

    Wczoraj i dziś podczas modlitwy przed Najświętszym Sakramentem poczułem przynaglenie żeby sprawdzić czas na telefonie( chociaż mi się nie spieszyło bo czekałem na msze św i się w spokoju modliłem) i godzina w obu przypadkach wskazywała na 17:17. nie wiem czy to ma jakieś głębsze znaczenie chociaż znając historię tych objawień to może jednak ma tym bardziej że odmawiamy już 17 nowennę.
    Szczęść Boże!

    Polubienie

  28. Gosia 3 pisze:

    Mateuszu! ja uważam że sprzed Najświętszego Sakramentu płynie tylko prawda i wydaje mi się, że Jezus każe nam zwrócić uwagę na ten czas lub liczbę. Sama nie wiem jak to odczytać.
    A może potwierdza wiarygodność przesłań bo tak naprawdę to nikt z Kościoła Świętego nimi się już nie interesuje poza jednym młodym kapłanem. A może ja się mylę i sama już nie wiem.
    Moja znajoma czuje się można powiedzieć , że opuszczona w tym wszystkim i może dlatego przesłania się skończyły.

    Polubienie

  29. Mateusz pisze:

    Papież pogratulował parze homoseksualnej z Brazylii decyzji o chrzcie trojga adoptowanych dzieci. Słowa Franciszka wraz z jego błogosławieństwem przekazał w liście asesor ds. ogólnych w Sekretariacie Stanu Stolicy Apostolskiej prał. Paolo Borgia.

    53-letni Toni Reis i 59-letni David Harrad są parą od 27 lat, lecz swój związek sformalizowali dopiero w 2011 r., gdy brazylijski sąd najwyższy uznał prawnie związki homoseksualne, przyznając im m.in. prawo do zawarcia małżeństwa i adopcji dzieci.

    Od tamtej pory Reis i Harrad adoptowali Allysona (obecnie 16 lat) oraz rodzeństwo Jéssikę (14 lat) i Filipe (12 lat). Po czterech odmowach, jakie usłyszeli, gdy zwracali się do księży z prośbą o chrzest dzieci, mężczyźni zgłosili się bezpośrednio do arcybiskupa Kurytyby, abp. José Antonio Peruzzo, który wyraził zgodę. Skierował dzieci na przygotowanie do przyjęcia sakramentu w parafii katedralnej, doradził też, jak wybrać rodziców chrzestnych. Chrzest odbył się 23 kwietnia w katedrze w Kurytybie.

    Reis napisał o wszystkim w liście do papieża, wysłanym jeszcze w kwietniu, nie spodziewając się żadnej odpowiedzi. Tymczasem po powrocie rodziny z podróży do Europy na początku sierpnia zastał w skrzynce list z Watykanu, datowany 10 lipca, i zdjęcie Franciszka z odręcznym podpisem. – Papież Franciszek życzy Panu szczęścia, przyzywając dla jego rodziny obfitości łask Bożych, abyście stale i wiernie żyli po chrześcijańsku jako dobre dzieci Boże i Kościoła – napisał prał. Borgia.

    – Jestem bardzo szczęśliwy. Teraz mogę już umrzeć spokojny – oświadczył mediom Reis, który opublikował zdjęcie listu z Watykanu na swoim profilu na Facebooku.

    Polubienie

  30. Leszek pisze:

    Dzisiaj. 9 sierpnia, jest kolejna (72-a) rocznica zrzucenia przez lotników amerykańskich zrzucenia (drugiej po Hiroszimie, 6 sierpnia 1945r.) bomby atomowej na japońskie Nagasaki. Kilka lat temu ntt. ukazał się b. interesujący artykuł Aleksandry Polewskiej w dwutygodniku diecezji kaliskiej „Opiekun”, zatyt. ‚OJCIEC KOLBE I ATAK ATOMOWY W NAGASAKI’. Oto jego treść (za: http://www.opiekun.kalisz.pl/index.php?dzial=artykuly&id=366):
    W roku 1930 świat jeszcze nie wie, kim jest Adolf Hitler. Przywódcy mocarstw nie są w stanie przewidzieć powstania sojuszu zwanego Państwami Osi, którego członkiem będzie także Japonia. Einsteinowi nie przejdzie nawet przez myśl, że w obawie przed użyciem broni masowego rażenia przez Niemców, zwróci się do władz amerykańskich o wsparcie badań dotyczących produkcji bomby atomowej. W tym samym roku do Kraju Kwitnącej Wiśni przypływa wraz z kilkoma braćmi, nikomu nieznany franciszkanin z Polski – Maksymilian Kolbe. Jednym z celów jego misji jest założenie klasztoru w Japonii.
    Misjonarze trafiają do Nagasaki, miasta o najsilniejszych tradycjach chrześcijańskich w Japonii. Od miejscowego biskupa otrzymują zgodę na działalność i pozwolenie na założenie klasztoru. Miejsce wybrane na przyszły japoński Niepokalanów odstręcza większość misjonarzy. Plac pod budowę znajduje się na trudno dostępnym i bardzo zaniedbanym zboczu góry Hikosan. Franciszkanie próbują nakłonić o. Kolbego do znalezienia innego miejsca. Wskazują dzielnicę Urakami na przedmieściach. Miejsce to zamieszkuje blisko 15 tysięcy chrześcijan i od 1914 r. stoi w jego centrum katedra św. Marii, największa świątynia chrześcijańska ówczesnego Dalekiego Wschodu. Ojciec Kolbe nie zamierza zmienić zdania; chce być posłuszny przełożonym, a oni wskazują na Hikosan. Maksymilian wie, że posłuszeństwo zawsze przynosi owoce. Namówiony przez braci ogląda jednak plac w pobliżu katedry w Urakami, a po obejrzeniu mówi: – Tu nie możemy zbudować klasztoru; wkrótce spadnie tu ognista kula i wszystko zniszczy. Określenie „ognista kula” na pierwszy rzut oka może wydawać się nieco infantylne lub zupełnie nie przystające do terminologii epoki atomu. Pamiętajmy jednak, że w 1930 roku nawet Albert Einstein, którego okrzyknięto ojcem broni nuklearnej, nie używał pojęcia bomba atomowa. Zaś reakcję rozszczepienia atomu, która zapoczątkowała pierwsze prace nad bronią jądrową odkryto – przez przypadek – dopiero w roku 1938. Nic więc dziwnego, że polski franciszkanin, który w tym czasie przybył na misje do Nagasaki, przewidując przyszły, apokaliptyczny nalot na to miasto, określił bombę jako ognistą kulę.
    9 sierpnia 1945 r. na japońskim niebie pojawia się amerykańska „latająca forteca” B-29. Pilot ma rozkaz zrzucić bombę na port w mieście Kokura, jednak ze względu na zerową widoczność w tamtym obszarze kieruje samolot na cel drugorzędny – Nagasaki, gdzie znajduje się wojskowa fabryka Mitsubishi. Nad nią właśnie ma być zdetonowana bomba. Nad Nagasaki 9 sierpnia jest również duże zachmurzenie. Ze względu na małą ilość paliwa załoga B-29 nie ma możliwości poszukiwań odpowiedniego celu wśród prześwitów w chmurach. Bomba zostaje zrzucona na pierwszy rozpoznany obiekt – katedrę św. Marii w Urakami. W ciągu kilku sekund ginie 10 tysięcy ludzi. W następnych dniach od ran i choroby popromiennej umiera większość tych, którzy przeżyli nalot. Tymczasem klasztor założony przez o. Kolbego traci zaledwie szyby w oknach. Przed niszczycielską siłą osłoniło go przeklinane niegdyś przez braci zbocze góry Hikosan. Świat obiegają doniesienia prasowe z Japonii; większość z nich ilustrowana jest zdjęciami odnalezionej głowy figury Maryi z wypalonymi oczami, zwanej odtąd Madonną z Nagasaki. Chciałoby się rzec, że Niepokalana ochroniła japoński Niepokalanów. Bracia z Hikosan przypominają sobie słowa o. Kolbego. W 1981 r. powtarzają je Janowi Pawłowi II, gdy ten modli się przy pomniku wniesionym na miejscu wybuchu.

    Polubienie

  31. Gosia 3 pisze:

    KOCHANI POTRZEBNA JEST WASZA POMOC MODLITEWNA!
    Matko Boża Najświętsza! modlę się o zdrowie księdza który sprawdza nasze przesłania. Proszę Cię Maryjo nasza Matko Zbawienia aby ksiądz jak najszybciej powrócił do zdrowia.
    I Was Kochani o to proszę pomódlmy się za kapłana.
    Najświętsza Panienko zanieś moją prośbę przed Tron Twojego Syna Jezusa Chrystusa.

    Polubienie

  32. Gosia 3 pisze:

    „Lucyfer” uprzykrza życie mieszkańcom Europy 10
    Zobacz galerię

    Hiszpania, Malaga Macedonia, Skopje Albania, Tirana Serbia, Belgrad

    AFP

    Fala upałów zwana Lucyferem uprzykrza życie mieszkańcom Europy. Bezprecedensowo wysokie temperatury zarejestrowano w Hiszpanii, Rumunii i na Bałkanach. Na południu kontynentu pożary ogarniają coraz większe obszary. Hiszpańska Andaluzja zmaga się ze skutkami suszy. Władze przestrzegają zarówno obywateli, jak i turystów o podjęcie odpowiednich środków ostrożności. Żywioł dociera też do naszego kraju. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenia dla 12 województw przed gwałtownymi burzami i upałami.
    1/10 Hiszpania, Malaga
    Hiszpania, Malaga

    Polubienie

  33. Marcin pisze:

    Szczęść Boże,

    Miałem dzisiaj w nocy sen, taki krótki przebłysk, że z nieba spadają prosto na ziemię jakieś świecące meteory. Może to też pod wpyłwem tego, że ostatnio czytałem w internecie, że teraz jutro w nocy z 12 na 13 sierpnia przypada kulminacja jakiegoś zjawiska astronomicznego spadających perseidów.

    Polubienie

  34. Gosia 3 pisze:

    Witam Cię Marcinie ! i dobrze że nam przekazujesz ciekawe wiadomości.
    Ja chciałam się z Wami czymś podzielić. Gdy w ubiegły piątek byłam na Adoracji to modliłam się także za swoją rodzinę. Gdy doszłam do mojej siostry to usłyszałam wewnętrzny głos : ” Niech ona lepiej tam nie jedzie”.
    Otoż moja siostra ze swoim synem ( moim chrześniakiem ) i jego rodziną jadą w niedzielę do Chorwacji na urlop. Wyjeżdzają w niedzielę lub w sobotę.
    Bardzo się tym zmartwiłam i do tej pory jej nie powiedziałam , ale przedwczoraj w internecie przeczytałam to :” http://krolowa-superstar.blog.pl/2017/08/09/seria-trzesien-ziemi-w-chorwacji-turysci-uciekaja/” to jeszcze bardziej mnie to zasmuciło.
    Jak sprawdziłam na mapie to Rijeka ( tam miało miejsce niewielkie trzęsienie ziemi) to rzut beretem do ich miejscowości ( 100 km) i jeszcze na samym cyplu na otwarte morze oni tam będą.)
    Nie wiem co mam zrobić bo wydali pieniądze na wczasy a jak się nic nie stanie to cała rodzina będzie mnie prześladować. Gdy dzisiaj adorowałam Pana Jezusa to tak jakby mnie uspokoił że to zatrzymał. Powiedziałam to mojej najbliższej rodzinie już dawno a dzisiaj jeszcze drugiej siostrze. Nie wiem czy ona jej to powtórzy. Nie chciałabym aby mieli zepsuty urlop przeze mnie.
    Ale dzisiaj jestem jakaś uspokojona, modlę się że jak już ma się to wydarzyć to niech to się stanie przed ich wyjazdem a najlepiej wcale.
    Podejrzewam , że jak bym im to powiedziała to i tak pojadą.
    JEZU UFAM TOBIE!

    Polubienie

  35. Gosia 3 pisze:

    Witam Cię Marcinie ! i dobrze że nam przekazujesz ciekawe wiadomości.
    Ja chciałam się z Wami czymś podzielić. Gdy w ubiegły piątek byłam na Adoracji to modliłam się także za swoją rodzinę. Gdy doszłam do mojej siostry to usłyszałam wewnętrzny głos : ” Niech ona lepiej tam nie jedzie”.
    Otoż moja siostra ze swoim synem ( moim chrześniakiem ) i jego rodziną jadą w niedzielę do Chorwacji na urlop. Wyjeżdzają w niedzielę lub w sobotę.
    Bardzo się tym zmartwiłam i do tej pory jej nie powiedziałam , ale przedwczoraj w internecie przeczytałam to : ( link o trzęsieniu ziemi w Chorwacji ukaże się jutro) to jeszcze bardziej mnie to zasmuciło.
    Jak sprawdziłam na mapie to Rijeka ( tam miało miejsce niewielkie trzęsienie ziemi) to rzut beretem do ich miejscowości ( 100 km) i jeszcze na samym cyplu na otwarte morze oni tam będą.)
    Nie wiem co mam zrobić bo wydali pieniądze na wczasy a jak się nic nie stanie to cała rodzina będzie mnie prześladować. Gdy dzisiaj adorowałam Pana Jezusa to tak jakby mnie uspokoił że to zatrzymał. Powiedziałam to mojej najbliższej rodzinie już dawno a dzisiaj jeszcze drugiej siostrze. Nie wiem czy ona jej to powtórzy. Nie chciałabym aby mieli zepsuty urlop przeze mnie.
    Ale dzisiaj jestem jakaś uspokojona, modlę się że jak już ma się to wydarzyć to niech to się stanie przed ich wyjazdem a najlepiej wcale.
    Podejrzewam , że jak bym im to powiedziała to i tak pojadą.
    JEZU UFAM TOBIE!

    Polubienie

    • Marcin pisze:

      Gosiu,

      Chciałem Ciebie zapytać czy może Twoja siostra czyta tego bloga? Może kiedyś wspominałaś jej o tym blogu?
      Ja osobiście uważam, tzn. mam taką wewnętrzną myśl, aby od teraz ludzkość zatrzymała się, wyciszyła i przygotowała swego ducha na czas tego 23/ 24 września przyszłego miesiąca. Bynajmniej te osoby, które zdają sobie sprawę z tego, że żyjemy w Czasach Ostatecznych i że w przyszłym miesiącu jest ta szczególna data, kiedy na niebie konstalacje gwiazdy utworzą opisywany w Apokalipsie św. Jana znak Niewiasty Obleczonej w Słońce. Myślę, że teraz nie czas na urlopowe wojaże. A może już nawet coś przedtem wydarzy się na świecie. Ja nawet myślę, czy może nie pojechać do domu do Polski przed 23 września, chyba że coś wcześniej mnie tutaj napotka. Sam nie wiem jak to będzie. Ale nie mniej jednak myślę, że od teraz do 23/24 września powinniśmy trwać w wyciszeniu i nie rozpraszać zbytnio swego ducha, podobnie jak Maryja trwała z Apostołami w Wieczerniku, wyczekując zesłania Ducha Świętego.

      Szczęść Boże.

      Polubienie

  36. Gosia 3 pisze:

    Podejrzewam, że żadna z moich sióstr nie czyta tego bloga , chociaż ta co wyjeżdża ostatnio pytała mnie jak wejść ale nie sądzę aby znalazła teraz na to czas gdy przygotowuje się do wyjazdu.
    Gdy usłyszała na działce jak słucham tego Psalmu Dawidowego ” Będę Cię sławił o Panie ….” bardzo jej się spodobał.
    Marcinie! całe życie moje dwie starsze siostry walczyły ze mną i trzymały ze sobą i wszystkiego mi zazdrościły. Gdy zaczęłam nawiedzać Najświętszy Sakrament i modlić się za nie z miłością sytuacja się zmieniła. Ale to wymagało długiego czasu aby sytuacja się zmieniła. To nie było z dnia na dzień lecz trwało chyba z 6 lat zanim Jezus zaczął czynić z nimi Cuda. Do tej pory mnie trochę lekceważą jeśli chodzi o mój stosunek do wiary i pewnie się trochę ze mnie nabijają ( chociaż ja wyglądem do nich jestem na tzw. ” czasie „. Podejrzewam , że Bóg mnie wybrał celowo bo ja rzucam się w oczy i gdy klękam do Komunii w Kościele gdzie się nie klęka to jestem w pewnym stopniu ” zjawiskiem”. I o to Jezusowi chodziło bo na mnie ludzie patrzą, mój mąż to widzi ( jego to denerwuje), ja to widzę i dzieci. Moje siostry i nie tylko one mówią, że jestem” piękną kobietą „ale ja tak nie uważam. Zawsze byłam szczupła w porównaniu do sióstr a teraz niestety przybyło mi. Nie mam pychy w sobie jeśli chodzi o wygląd lecz nawet byłam zakompleksiona w pewnym czasie. Ja się pogodziłam z tym jak mnie Pan Bóg ulepił i za wszystko mu teraz dziękuję.
    W tym roku gdy spędzałyśmy we 3 urlopy na wspólnej działce to było przewspaniale. Ja zawsze przez lata tam płakałam i mój mąż mnie pocieszał . W tym roku było inaczej i wszyscy się modliliśmy chociaż oddzielnie bo każdy ma swoje modlitwy i siostry uważały że ja za dużo tego mam do odmawiania. Dużo zmieniło się na lepsze jednak nie do końca bo ta siostra najstarsza co jest w tej wspólnocie to czasami mnie zaatakuje i jest mi żle. Ja nie zaczynam tego tematu ale ona tak i wtedy jest trochę nieporozumienia. Potem ja wyciągam rękę i proszę ją abyśmy już nie poruszały tego tematu i mówię że podczas Ostrzeżenia to zobaczymy. Ona wierzy , że będzie Ostrzeżenie bo sporo nad nią w tym temacie pracowałam ( ona nie ma internetu i ja jej wiele wydrukowałam). Jak ona długo była zaślepiona co do papieża Franciszka aż ” zobaczyła”. Dla niej w pewnym okresie Prezydent Warszawy pani Gronkiewicz to wielka indywidualność bo ” Żydówka ” i wierząca w odnowie w Duchu Św. Teraz postrzega ją inaczej i w ogóle z wielkim opóżnieniem za mną zmieniła poglądy co do postrzegania świata. Ale ja się cieszę że jednak to się stało a że tak póżno to nic nie szkodzi.
    Marcinie! jak napisałeś o tym ” Wieczerniku” to dosłownie ” wymiękłam” jak Ty jesteś duchowo dojrzały. To wielka łaska Boża co z nami wszystkimi się tutaj dzieje.
    Bogu niech będą dzięki!
    Marcinie! Szczęść Boże! jak tam żyje Przemek w nowej , bolesnej rzeczywistości?

    Polubienie

    • Marcin pisze:

      Witaj Gosiu,

      Będzie co ma być, ale też czasem lepiej jest zapobiegać pewnym sytuacjom, tym bardziej jeśli są jakieś niepokojące przesłanki.
      Pięknie to wszystko teraz opisałaś. Zdaję sobię sprawę, że niejedną przykrość w swoim życiu doznałaś od własnych sióstr, ale najważniejsze że Ty jesteś bezkonfliktowa i nie chowasz do nich urazy, a dla nich, że teraz otwierają się dzięki Tobie ich oczy na temat wiary. Lepiej późno niż wcale, jak to się mówi.
      Każdy człowiek jest wizualnie niepowtarzalny na swój sposób i widocznie Pan Bóg miał jakiś powód, że obdarzył Ciebie pięknem 🙂 Może to wszystko ma jakieś głębsze znaczenie na przyszłość, ale ważne żeby nie popaść w pychę z tego powodu, jak sama napisałaś.
      Bóg zapłać, że pytasz o Przemka. On leży cały czas na tym łóżku. Podczas operacji uszkodzili mu nerwy i dlatego porusza tylko jak narazie ledwo jedną ręką. Ale nie buntuje się na to. Może trochę się wyciszył. Nie wiem tak za bardzo co się dzieje w jego sercu.

      Pozdrawiam.

      Szczęść Boże!

      Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        Masz rację Marcinie!
        nas Pan Bóg przygotował na to wszytko i za to mu wielka Chwała.
        Dzisiaj przez zachodnią Polskę przeszły ogromne nawałnice i w nocy mają być w całym kraju. Jest prawie północ a na dworze temp, 26 stopni C. Przecież od Hanki ( 26 lipca ) mają być zimne noce i poranki. A dzisiaj już 11 sierpnia i niestety wszystko się pozmieniało.
        Gdyby doszło do prawidłowo przeprowadzonej Intronizacji nie byłoby tego teraz w Polsce, że tyle dachów pozrywanych, z dachu Ratusza cieszyńskiego dzisiaj spadła iglica , i tyle upraw zniszczonych. Umiłowany Król Jezus Chrystus by to osłonił jednak nie było tego miłosnego zawierzenia kraju jego Panowaniu. Miało być tak jak sobie życzył tego Pan Jezus, dokładnie wg tego co mówił do Rozalii. A kto się zajmuje teraz wyniesieniem Rozalii Celak na Ołtarze i kto jej posłuchał w tym przekazie, czy wszyscy już o tym zapomnieli że Bóg przekazał pokornej pielęgniarce to przesłanie zupełnie inaczej jak to uczyniono.
        O Polsko! Ojczyzno moja czy nie widzisz jak Bóg grzmi swoją mocą i upomina się o swoje.
        Jak długo ma Cię upominać ? Przecież my byśmy to zrobili zgodnie z wolą Twoją Panie.
        Panie Boże! osłaniaj nas bo my mamy tylko władzę modlitwy i w tym Cię nie zawodzimy a my Tobie się Panie nie dziwimy że okazujesz swój gniew, bo wielcy we władaniu światem wciąż Cię nie chcą słuchać. Mają uszy a Cię nie słuchają. Mają zdrowe oczy a są ślepcami.

        Polubienie

  37. Gosia 3 pisze:

    Jeszcze nie odniosłam się do Przemka. Marcinie! jak będziesz miał okazję to powiedz mu że jest taka Gosia w Polsce co codziennie modli się za niego i prosi Boga o to by jego choroba przybliżyła go do Jezusa. Modli się też o jego uzdrowienie ciała ale najpierw duszy. Najlepiej wydrukuj mu to co napisałam i wyślij mu w liście. Gdy zbliży się do Jezusa to Jezus zacznie w nim działać , a tak będzie mu coraz trudniej z tym żyć. Ogarnie go pustka i bezsens istnienia.
    Powiedz mu że serdecznie go pozdrawiam i współczuję tej bolesnej męki jego naznaczenia życia które pochodzi od Pana Boga. Niech tą cząstkę Boga , która w nim śpi przywróci do życia a łaska na niego spłynie i da nadzieję na życie wieczne.
    Jezus ma pełno roboty na tym świecie ale dla każdego ma czas jeśli ten ktoś o to poprosi. Gdy on go zawoła Jezus przyjdzie natychmiast. Natychmiast.
    Pozdrawiam Cię i niech Pan Bóg przywróci do życia z nim Całą Twoją Rodzinę.

    Szczęść Boże!!!

    Polubienie

  38. Gosia 3 pisze:

    Napisz mu , że na blogu jest wiele takich Goś i nasza siła modlitwy wspomagająca go jest przeogromna. Niech sam coś z tym zrobi a wtedy wszytko pójdzie już z górki. 🙂 Uśmiech tylko i wyłącznie tym razem dla Przemka.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s