Obleczona w Słońce (Ap 12, 1-2)

„Niewiasta obleczona w słońce…”

Przemija lato z rokiem
i już się zbliża jesień,
ja patrzę smutnym wzrokiem,
już zaraz będzie wrzesień.

I znikną zielone liście
i kwiaty.. i odlecą ptaki,
i tylko nadzieja w myślach,
że nadchodzą boże znaki,

na niebie co też się zasmuci,
gdy słońce zaświeci niżej,
i wiatr swym szumem zanuci,
że zima coraz bliżej.

Znak sie ukaże w gwiazdach
Królowej Nieba i Ziemi,
co słońce otacza Jej Majestat
i księżyc ma pod stopami.

Może będzie mi dane,
doczekać wiosny zielonej,
i słońce wesołe znowu,
ogrzeje uśpione skronie.

i rozkwitną drzewa zielone
i kwiaty tęczy barwami
i może za rok juz wtedy
Pan Jezus bedzie z nami?

I lato już nie przeminie
kwiat nie zwiędnie i nie odleci radosny ptak,
tak bardzo serce pragnie,
by stało się już tak.

Szafirek 19.08.2017r.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

116 odpowiedzi na „Obleczona w Słońce (Ap 12, 1-2)

  1. Gosia 3 pisze:

    Piękny wiersz Szafirku! piękny ! 🙂

    Polubienie

  2. MariaF pisze:

    Szafirku, przepiękny wiersz. Gratulacje!!!!!!!
    Jak zaczynałam czytać, to nie sądziłam, że jest to Twojego autorstwa. Naprawdę szczerze podziwiam. Pozdrawiam serdecznie! Niech Maryja otacza Cię swoją nieustającą opieką.

    Polubienie

  3. Mateusz pisze:

    ” może za rok juz wtedy
    Pan Jezus bedzie z nami?”
    Bardzo chciałbym żeby te słowa były prorocze 🙂 Pozdrawiam. Szczęść Boże!

    Polubienie

    • Marcin pisze:

      Bardzo ładny wiersz Szafirek napisała 🙂
      Podobnie jak Mateusz chciałbym aby te słowa były prorocze. Nawet chciałbym aby Pan Jezus był już wcześniej z nami.

      Szczęść Boże!

      Polubienie

  4. Szafirek pisze:

    🙂 Dziękuję Wam za miłe słowa.
    Szczęść Boże! Wszystkim.

    Polubienie

  5. Gosia 3 pisze:

    A gdzie się podział jeden wpis Mariuszka? Co to za sztuczki. Mój też wpis zginął , właśnie odpowiedz na wypowiedz ks. Chmielewskiego. 😦

    Polubienie

    • Gosia 3 pisze:

      Mariuszku! jest na innym wpisie, a ja sądziłam że na tym bo była identyczna ilość komentarzy 9 i tym się zasugerowałam. Sorry. 🙂

      Polubienie

    • Mariusz pisze:

      A czy ja się gniewam?

      Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        Kochany Mariuszku!
        było to chyba z pięć dni temu jak nad ranem przez sen słyszałam Twój głos. Skarżyłeś się mój Drogi że jesteś tak samotny i nikt do Ciebie nie pisze.
        Wybacz mi ale jestem tak teraz zmęczona że ciągle brakuje mi czasu. Może akurat na korespondencji ze mną najmniej Ci zależy ale tak wyrażnie słyszałam Twój żal.
        Pozdrawiam Cię Przyjacielu. Zostań z Panem Bogiem i Maryją oblubienicą Ducha Świętego i moją modlitwą. Niech Cię Pan Bóg pocieszy. 🙂

        Polubienie

      • Mariusz pisze:

        Kochana Gosiu,
        Zwrócono mi uwagę na pewną rzecz, która jest na naszym blogu (też w tym uczestniczę) niedozwolona. Krótko mówiąc jest grzechem i o tym chcę z Tobą wymienić maila.
        Pozdrawiam serdecznie.

        🙂

        Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        Mariuszku! to napisz i powiedz w i-mailu kto Ci zwrócił uwagę, bo to bardzo ważne!

        Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        Mariuszku! minęły 2 godziny a jak nie było tak nie ma żadnej wiadomości od Ciebie na poczcie. A jeśli chodzi o grzech to natychmiast trzeba upomnieć a nie tak zwlekać.
        Pozdrawiam. 😦

        Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        Mariuszku! chyba 20 razy zaglądałam na pocztę i nic nie napisałeś to proszę napisz to oficjalnie na blogu ale pod warunkiem że napiszesz kto nam zwrócił uwagę .
        Nie mamy nic do ukrycia przed blogowiczami. PRAWDA I MIŁOŚĆ, MIŁOŚĆ I PRAWDA.
        Szczęść Boże!

        Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        Mariuszku! zajrzałam na pocztę też dzisiaj rano i nie ma od Ciebie żadnej wiadomości. Wysłałam moją prośbę w tej sprawie do Ciebie na pocztę. Czekam więc pokornie na Twoją odpowiedz.
        Z Panem Bogiem i Maryją.

        Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        Kochany Mariuszku!
        ponieważ ten temat rozpocząłeś na blogu , że my niby tutaj grzeszymy ( skuteczne odstraszenie ludzi przez właściciela blogu ) to w takim razie napisz tą cała prawdę na blogu aby wszyscy poznali prawdę.
        Ja odpowiem otwarcie na blogu i każdy będzie wiedział czy blog jest dobry czy zły.
        Troszeczkę za daleko się zagalopowałeś i ja uważam że tak nie jest jak twierdzi Twój opiekun duchowy.
        Żyjmy prawdą i miłością i dzielmy się tym nie na prywatnej poczcie tylko wśród naszych bliźnich. Jak chciałeś to ukryć aby było między nami to nie trzeba było tak drążyć na blogu. Ja się tego spodziewałam co mnie teraz spotkało , to nic dla mnie nowego Mariuszku!
        Pozdrawiam,

        Polubienie

      • Szafirek pisze:

        Też tak uważam.Jak już Mariuszu napisałeś o tym to napisz teraz o co dokładnie chodzi.
        Pozdrawiam.
        Szczęść Boże!

        Polubienie

      • Szafirek pisze:

        Mariuszu,chyba powinieneś napisać co to za grzech,bo sam rozumiesz,że jak nie napiszesz to może być on nadal popełniany,a to,że w ogóle o tym wspomniałeś to chyba chodziło Ci aby nikt więcej go nie popełniał,prawda? No,bo jak to inaczej rozumieć…

        Polubienie

  6. KIELICH pisze:

    Wspaniały wiersz Szafirku. Szczęść Boże 🙂

    Polubienie

    • Szafirek pisze:

      🙂 Szczęść Boże! Kielichu.

      Polubienie

    • mariusz2015 pisze:

      Przepraszam, ale tu odniosę się do zarzutu Gosi 3 i Szafirka i nas Wszystkich.

      Otóż nie jest moim zadaniem nikogo straszyć tylko ostrzec, a to zupełnie co innego. Chodzi mianowicie o to, aby nie przewidywać kolejnych dat Małego Sądu (Ostrzeżenia).
      Zwyczajnie na to każdy ma być na to przygotowany
      (Księga Prawdy).
      Mój kierownik duchowy (kapłan) ogląda nasze poczynania; to ks. maryjny i to co pisze to są jego wnioski, a nie nakazy w stosunku do mnie i nas. Co jeszcze uważa za niepoprawne to opowiadanie snów i gdy inna osoba tłumaczy te sny Pismem Świętym.
      To takie najważniejsze zarzuty.
      Pozdrawiam Wszystkich serdecznie.

      Polubienie

      • Szafirek pisze:

        Mariuszu,czy ja Tobie coś zarzuciłam? Napisałam jedynie,że uważam,że dobrze by było, abyś wyjaśnił wszystkim dokładnie o co chodzi z tym grzechem o ,którym wspomniałeś tajemniczo wyżej w komentarzu.Wystarczyło napisać to co teraz i tyle.I bardzo się cieszę i myślę,że inni też,że jakiś ksiądz czyta co tu piszemy i,że nas pouczył.Trochę z tym dzieleniem się snami nie rozumiem,co w tym złego,może z interpretowaniem to rzeczywiście inni nie powinni tego robić,ale co złego w dzieleniu się snami? Gdybym nie napisała tego snu co miałam ze słońcem,że kawałki słońca widziałam jak się odrywały to bym nie zapoznała się np. z przesłaniem jakie później Bozenka2 zamieściła.
        I nie zauważyłam osobiście,chyba,że coś przegapiłam albo zapomniałam,aby ktoś tłumaczył sen Pismem św.
        Pozdrawiam serdecznie Wszystkich i przede wszystkim księdza jeśli czyta.
        Szczęść Boże!

        Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        Drogi Mariuszku!
        to w takim razie przyślij wszystkie cytaty z Pisma Św , które wysłał Ci Ksiądz a Ty mi przysłałeś na pocztę i wtedy ja się dopiero do tego odniosę.
        Serdecznie pozdrawiam Księdza Maryjnego i Ciebie!
        A może ksiądz by do nas się tak odezwał , bardzo byśmy wszyscy byli szczęśliwi. 🙂
        Bardzo szczęśliwi! Prawda Kochani! blogowicze. Przyszedł czas by być otwartym i bronić wiary i ja przez to, że tak piszę tutaj także przechodzę własną Kalwarię.
        Zapraszamy z całego serca. !!!!!

        Polubienie

      • Szafirek pisze:

        Zapomniałam.Przecież w Piśmie świętym jest napisane,że w czasach ostatecznych ludzie będą śnić.To może są ważne te sny i powinno się nimi dzielić?

        Czasy ostateczne: Sąd i zbawienie

        1 I wyleję potem Ducha mego na wszelkie ciało,
        a synowie wasi i córki wasze prorokować będą,
        starcy wasi będą śnili,
        a młodzieńcy wasi będą mieli widzenia.
        2 Nawet na niewolników i niewolnice wyleję Ducha mego w owych dniach.

        Znaki nastania dnia Pańskiego

        3 I uczynię znaki na niebie i na ziemi:
        krew i ogień, i słupy dymne.
        4 Słońce zmieni się w ciemność,
        a księżyc w krew,
        gdy przyjdzie dzień Pański,
        dzień wielki i straszny.
        5 Każdy jednak, który wezwie imienia Pańskiego, będzie zbawiony,
        bo na górze Syjon
        będzie wybawienie,
        jak przepowiedział Pan,
        i wśród ocalałych będą ci, których wezwał Pan.

        Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        Mariuszku! ja też tak zrozumiałam , że ja Ci jakiś zarzut postawiłam ale Ty chyba się żle wyraziłeś. Nie rozumiem tego pierwszego Twojego zdania. Możesz jeszcze raz go poprawnie napisać. Bardzo proszę.

        Polubienie

  7. Szafirek pisze:

    Słyszałam w tv,że podobno jakieś były znów na słońcu wybuchy wczoraj chyba,że było ich chyba 80.W ostatniej chwili usłyszałam i szukam w internecie,ale nic nie mogę znaleźć.

    Polubienie

  8. bozena2 pisze:

    Proszę Marcina w sprawie Przemka, aby Przemek zastosował dietę Ewy Dąbrowskiej , bo inaczej leczenie objawowe bez wyleczenia przyczyn nie doprowadzi go do zdrowia. Mam tę książkę na pdf. jak chciałby. Przemek wymaga naturalnego leczenia i żywienia.Organizm ma zdolności samowyleczenia z najcięższych chorób. Pozdrawiam.

    Polubienie

    • Marcin pisze:

      Witaj Bożeno,

      Przemek przyjmuje pokarm dożylnie, tam są w tym te wszystkie witaminy które potrzebuje organizm, bo on nie ma prawie całych jelit. Ale oprócz tego on je też normalne produkty. Tzn jadł wcześniej zanim trafił ostatnio do szpitala i teraz znowu jest na jakiejś diecie tam w szpitalu.

      Pozdrawiam.

      Polubienie

      • bozena2 pisze:

        Jednak warto dowiedzieć się więcej o diecie E Dąbrowskiej i rozważyć jej znaczenie dla wyleczenia tocznia trzewnego. Pokarmy niby zdrowe mogą go podtruwać i mu nie służyć. Wykłady p. doktor na you tube.

        Polubienie

      • Marcin pisze:

        Bożeno, mogłabyś zatem podać tutaj te linki do tych wykładów na you tube? Ja prześlę wtedy do siostry. Może rzeczywiście warto dowiedzieć się więcej o tej diecie i zastosować w praktyce.
        Z góry dziękuję.

        Pozdrawiam.

        Polubienie

      • bozena2 pisze:

        Marcinie , cała procedura wpływu diety na zdrowie jest najlepiej omówiona na przykładzie wystąpienia dr nauk medycznych, którzy wypowiadali się wczoraj w programie „Wpływ diety na płodność” w Rozmowach Niedokończonych w telewizji Trwam.
        http://www.radiomaryja.pl/multimedia/rozmowy-niedokonczone-wplyw-diety-plodnosc/

        A tu Ewa Dąbrowska między innymi:


        Polubienie

      • Marcin pisze:

        Dziękuję Bożeno za te materiały. Przekażę wtedy siostrze.

        Szczęść Boże!

        Polubienie

      • bozena2 pisze:

        I to jeszcze w pdf

        Click to access dabrowska_ewa_cialo_i_ducha_ratowac_zywieniem.pdf

        W rozdziale poświęconym leczeniu choroby wrzodowej czytamy, że dieta lekkostrawna nie
        zdała egzaminu w tym przypadku, wobec tego zaleca się unikad pokarmów, które powodują
        dolegliwości bólowe. W rozdziale poświęconym zaparciu kurczowemu jelita, zaleca się eliminację
        błonnika i spożywanie białego pieczywa, margaryn, mięsa, jaj, dżemów. Dieta w chorobach wątroby
        zaleca śmietanę, margaryny, masło, mięso, sosy. Nie widziałam w swojej praktyce lekarskiej
        korzystnych efektów takiej diety lekkostrawnej. W pismach popularnych pojawiają się wciąż nowe
        przepisy diet przeciwmiażdżycowych, odchudzających itp. bazujących często tylko na białku i
        tłuszczach. Słynna dieta Hollywoodzka Hausera kładzie duży nacisk na zawartośd białka, witamin i soli
        mineralnych, stąd dużo w niej mięsa, jaj, ryb, mleka oraz owoców i jarzyn; Warianty diet bywają
        rozmaite.
        Żywienie chorych w szpitalach jest najczęściej stereotypowe i nie różni się od tego, które
        pacjenci stosują codziennie w domu, mimo że z powodu takiego żywienia utracili zdrowie. Niektórzy
        lekarze zalecają nawet, żeby jeśd wszystko.
        Obserwowałam kiedyś pacjentkę kraocowo wyniszczoną, z licznymi niedoborami białek i
        elektrolitów, której zalecono dietę kleikową z powodu nieżytu żołądka. Pacjentka była wierna tej
        diecie przez kilka miesięcy.
        Pacjentom, przygotowywanym do zabiegu operacyjnego, zaleca się w wielu szpitalach tzw.
        dietę galaretkową. Są też inne diety jednostronne np. niskosodowa dieta wyłącznie mleczna lub
        ryżowa w nadciśnieniu. Są to przykłady diet niefizjologicznych, sprzecznych z Naturą.
        Organizm, któremu dostarczono kleik z mąki, rozkłada skrobię na cukier. Cukier jest
        składnikiem odżywczym. Aby został przyswojony, musi zabrad z organizmu witamny i sole mineralne.
        Wywołuje to duże zaburzenia w biochemicznej równowadze. Analogicznie jest w przypadku
        spożywania galaretek czyli żelatyny. Jest to białko niepełnowartościowe, które zuboży organizm w
        tzw. niezbędne aminokwasy i dodatkowo zanieczyści barwnikami chemicznymi. Bardziej korzystne
        jest w tych przypadkach picie samego soku z marchwi, który alkalizuje organizm i oczyszcza jelita.
        Jak na tym tle przedstawia się dieta warzywno-owocowa? Pod względem kalorycznym
        odpowiada ona postowi. Surowe rośliny zawierają sok bogaty w witaminy, enzymy i mikroelementy
        oraz błonnik, który zapewnia sprawne oczyszczanie przewodu pokarmowego. Błonnik rozpuszczalny,
        zawarty np. w skórce od jabłek, obniża także cholesterol i zwiększa produkcję antykamiczych kwasów
        żółciowych.
        Warzywa stosowane w kuracji zawierają jedynie śladowe ilości białek, tłuszczów i niewielkie
        ilości cukrów, które w połączeniu z biokatalizatorami (witaminy, enzymy, mikroelementy)
        usprawniają wiele szlaków metabolicznych. Ze względu na niską zawartośd kalorii, organizm
        zapoczątkowuje procesy spalania materiałów zapasowych (odżywianie wewnętrzne). Każda komórka,
        która w tym czasie obumiera, wysyła sygnały za pośrednictwem mediatorów, co doprowadza do
        regeneracji czyli tworzenia odmłodzonych, zdrowych komórek. Jest to proces rewitalizacji.

        Polubienie

      • Marcin pisze:

        Bóg zapłać Bożeno. Przekażę siostrze.

        Pozdrawiam.

        Polubienie

      • bozena2 pisze:

        Marcinie mam taką ciotkę, którą i jej mężem nikt nie chce się opiekować w zamian nawet jak zrozumiałam za dom z działką, że wszyscy ją oszukują i takie tam.

        Polubienie

      • Marcin pisze:

        Witaj Bożeno,

        To smutne, że nikt z rodziny nie chce się nią opiekować. Takie osoby w tej chorobie muszą być pod czyjąś opieką. W przypadku Przemka to musi ktoś nim się opiekować bo onie może chodzić i leży w łóżku. Gdyby lekarze nie uszkodzili mu tego układu nerwowego to mógłby on sam to wszystko wokół siebie robić, a tak to się niestety nie da. Pewnie Twoja ciotak też jest przewlekle chora.

        Pozdrawiam.

        Polubienie

      • bozena2 pisze:

        Marcinie pomyślałam o tobie, bo żaliłeś się, że w Polsce nie masz pracy.

        Polubienie

      • Marcin pisze:

        Teraz dopiero zrozumiałem co miałaś Bożeno na myśli. Bardzo Tobie dziękuję za tą propozycję. Ja rzeczywiście w Polsce nie mam pracy ale obecnie mieszkam za granicą, po drugiej stronie granicy z Polską i mam tutaj pracę.

        Pozdrawiam serdecznie.

        Polubienie

  9. Gosia 3 pisze:

    Pragnę Was poinformować że Michał przyjął przed śmiercią wszystkie Sakramenty Święte i nałożył Szkaplerz Matki Bożej i tak zmarł.
    Matko Boża i Jezu Chryste! dziękuję wam za jego tak przepiękną śmierć, bo śmierć może być także piękna tak jak i narodzenie dziecka.
    Jezu zajmij się teraz jego żoną i dziećmi.!
    Jezu ufam Tobie!

    Polubienie

    • Gosia 3 pisze:

      Jeszcze wam Kochani powiem o Michale, który właśnie wczoraj odszedł. Otóż Marta , która z nami się modli w NP była u niego w szpitalu o 15. Poszła się z nim pożegnać jako dobra koleżanka i powiedziała mu, że: wiesz Michale tak bardzo dużo ludzi się teraz modli za Ciebie. Oni Cię wcale nie znają a on odpowiedział. Wiem i to czuję bo czuję obecność Boga. A zmarł o 16:30
      Dobry Jezu a nasz Panie daj mu wieczne spoczywanie. Niech odpoczywa w pokoju. Amen.

      Polubienie

  10. bozena2 pisze:

    Wiadomość Matki Bożej Miłosierdzia 24 września 2017 Tepic Nayarit Meksyk.

    Przesłanie od naszej Najświętszej Matki do Ludzkości.

    Otrzymany przez Disciple.

    Drogie dzieci, jestem twoją matką, kocham Cię z łagodnością i czułością.

    Albo ja wciąż mówię do prawdy. Wkrótce napotykasz poważne wydarzenia, wszystkie moje wezwania są pilne, bo widzę, że nie są jeszcze przygotowane.

    Mówię ci znowu i znowu
    Pozostańcie z zapalonymi światłami, nie wyłączajcie światła wiary, która kiedyś ogarła cię płonącymi płomieniami. Łagodne światło Płomienia Miłości Mojego Serca osiągnie koniec Wszechświata i Bóg twój Ojciec nagradza dobre czyny sprawiedliwych.
    Jest blask, że mój przeciwnik nie może się oprzeć, wkrótce światło Płomień Miłości dotrzeć do serca i duszy wielu grzeszników do poznania prawdy oraz bliskość ciężkich i bolesnych zdarzeń naturalnych i nadprzyrodzonych, które wstrząśnie światem.
    Siły Ziemi będą ponownie wstrząsane. Słońce będzie nadal uwalniać szkodliwe płomienie. Nie narażaj się niepotrzebnie na ich promienie. widać niebo i gwiazdy będą Ci oto przeniesiony na ziemi wiele będzie chodzić jak owce bez pasterza na pastwę wygłodniałych wilków i ptaków drapieżnych będzie wielki rozpad w wierze.
     Bóg Ojciec przetestuje całą ludzkość. Uwodzicielska moc zła posiądą umysły wielu ludzi, którzy popełniają świętokradztwo i nieczyste myśli akty profanacji na skroniach, za które trzeba będzie zrobić uczciwych akty zadośćuczynienia.
    Większa herezja wejdzie do tej samej Domu Boga. Będzie nowa forma religii, która jest całkowicie fałszywa i sprzeczna z doktryną Krzyża.
    Ewangelia mojego ukochanego Syna Jezusa będzie umiejętnie zmieniana, zmieniana, manipulowana. Trzeba uważać, pilnować, modlić, naprawiać i znosić.
    Nadszedł czas, aby prosić szczerze o przebaczenie Boga dla wszystkich wrogów mojego Syna i mojego Kościoła. Są na dobrej drodze do wiecznej ruiny, do potępienia. Jestem twoją Matką, która ostrzega Cię o czasach herezji i Schizmy.

    Mój przeciwnik wzbudzi wielką burzę przeciwko tym, którzy otrzymują te przesłania i tych, którzy czytają je, wierząc w nie i robiąc to, co prosi mój umiłowany Syn i ja.

    Jestem Matką Prawdziwej Miłości, przynoszę pokój i błogosławieństwo, daję wam moją pokorę i siłę, w duszach zaimponuję siłę.
    Kościół bez miejsca lub zmarszczki, wierny odpoczynek, wierna reszta, otrzyma od Mojego Niepokalanego Serca wielkie łaski i błogosławieństwa.
     Wkrótce ten świat minie, a zobaczysz Nowego Nieba i Nowej Ziemi, które cię utrzymują, jako nagrodę za posłuszeństwo Boga Najwyższego. Więc nie zniechęcaj się, aby zobaczyć wiele nieczułości, apatia i chłód wielu moich ukochanych dzieci, które nie chcą słyszeć o ostrzeżeniach z Nieba.

     W czasie największego schizmy, że mój Kościół żył, będą mieli ducha proroctwa snów i wizji wielu z moich ukochanych dzieci, troska wejdzie ich serca. Będzie to święta niepokój, która doprowadzi ich do poszukiwania prawdy. Błędy przeciwko Sana’a Doctrine zostaną umieszczone na cokole. Nawet ci, którzy uważają, że są bardziej przygotowani, będą myleni z własnej wiedzy i wiedzy.
     
    Będziesz musiał być prosty i pokorny i kierować się ruchami Ducha Świętego. Dziś, mój mały syn, wszystko, co musisz pisać. Muszę powiedzieć, że teraz, po prostu dodać, że z różańca i codziennego poświęcenia się moje Niepokalane Serce wszystko był bezpieczny, chroniony od schizmy, herezji i apostazji, który już jest pośród was.

    Jestem twoją Panią Las Mercedes, otrzymuję Moje błogosławieństwo, tego dnia, również otrzymuję Bożego Dziecka i ukochanego męża Józefa, pokój, zaufanie do Boga.
     Kocham cię Niepokalane Serce Maryi
    https://sagradoscorazones.wixsite.com/apostolado/2017sep

    Polubienie

  11. Szafirek pisze:

    Jaka jest rola świeckich pośród chaosu naszych czasów? Odpowiada ksiądz biskup Athanasius Schneider

    Polubienie

  12. Szafirek pisze:

    OSTATNIE ORĘDZIE Z DWUDZIESTEGO PIĄTEGO DNIA MIESIĄCA
    25 września 2017
    „Drogie dzieci!
    Wzywam was, byście byli szczodrzy w wyrzeczeniu, poście i modlitwie za tych wszystkich, którzy są kuszeni, a są waszymi braćmi i siostrami.
    W szczególny sposób proszę was, abyście modlili się za kapłanów i wszystkie osoby konsekrowane – aby jeszcze żarliwiej kochali Jezusa, aby Duch Święty napełnił ich serca radością, aby dawali świadectwo o Niebie i niebiańskich tajemnicach.
    Wiele dusz jest w grzechu, bo nie ma tych, którzy się ofiarują i modlą za ich nawrócenie.
    Jestem z wami i modlę się za was, aby wasze serca były napełnione radością.
    Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie”.

    Polubienie

  13. Marcin pisze:

    Szczęść Boże,

    Chciałbym Was zapytać, czy myślicie że jeszcze w tym roku będzie Ostrzeżenie? Szczerze mówiąc ja myślałem że może tego 23/24 września otrzymamy wszyscy jakiś Wielki znak z Nieba, coś co wszyscy ludzie na ziemi mogliby zobaczyć. Może nie koniecznie Ostrzeżenie ale tak w głębi serca myślałem że może nawet coś innego wydarzy się w ten dzień. Miałem też kiedyś taki dziwny sen odnośnie Ostrzeżenia tego dnia i z Wami nim się też dzieliłem. Prawdę mówiąc ja wyczekuję Ostrzeżenia-Oświetlenia Sumiem jako wybawienia. Już przez te wszystkie pokusy, te obrazy czuję się taki nieczysty. I czuję w sobie, że to mnie pcha abym z powrotem popadł w jeszcze gorsze grzechy. Czasami już nie wytrzymuję. Wiem że same pokusy nie są grzechem, no ale czuję się przez nie nieczysty. Coś mnie też odgania od modlitwy, żebym przestał się z Wami modlić. Mówię innym o modlitwie ale mnie samego nachodzą takie myśli zniechęcenia do modlitwy.

    Pozdrawiam.

    Polubienie

    • KIELICH pisze:

      Ja mam Nadzieję, że w tym roku będzie Ostrzeżenie. Każdego dnia błagam Jezusa o Ostrzeżenie, by właśnie dzisiaj się wypełniło.
      Dzisiaj otworzyłem Pismo Święte na 1 list kor.7 31 – … przemija bowiem postać tego świata.

      Polubienie

      • Marcin pisze:

        Witaj Kielichu,

        Też chciałbym mieć taką nadzieję. Może poprzedzi je bolesne oczyszczenie świata według tego wersetu z Pisma Świętgo, który dzisiaj otworzyłeś ”przemija bowiem postać tego świata”. Chciałbym żeby już w końcu wszystkim ludziom na świecie otworzyły się oczy, żeby każdy się zatrzymał i przemyślał że świat idzie w złym kierunku kiedy nie ma się w sercu Pana Jezusa i Matki Bożej za przewodników.

        Pozdrawiam.

        Polubienie

      • Marcin pisze:

        Chciałbym Kielichu jeszcze powiedzieć, że bardzo się cieszę że wziąłeś sobie do serca tę powagę czasu w którym teraz żyjemy. Szkoda, że jest bardzo ale to bardzo mało osób, które myślą podobnie jak my. To wszystko przyczynia się do naszej większej motywacji jak tak nawzajem siebie wspieramy i dodaje więcej nadziei.

        Polubienie

  14. Szafirek pisze:

    26 września

    Najświętsza Maryja Panna Leśniańska

    26 września 1683 r. dwaj chłopcy, pasący bydło, znaleźli na drzewie dzikiej gruszy jaśniejący obraz. Wizerunek, umieszczony w zbudowanym dlań kościele, zaczął gromadzić rzesze ludzi. W miejscu zaś, gdzie według tradycji ukazał się cudowny wizerunek, została później zbudowana kaplica. Komisja biskupia dwukrotnie: w 1684 i 1700 r. wydała dekret o niezwykłości łask. Doświadczyli ich już w czasie wyprawy pod Wiedniem Jan Michałowski i Grzegorz Kulczycki, wysłani przez króla Jana III Sobieskiego do księcia Lotaryngii. Musieli się oni w przebraniu przedzierać przez obóz turecki. Uratowali się, bo polecili się opiece Matce Bożej Leśniańskiej i kiedy wrócili szczęśliwie z wojny do kraju, złożyli Jej swoje wota oraz zabrane Turkom pałasze.

    Parafię w Leśnej na Podlasiu erygowano w 1695 r. Na miejscu dawnego kościoła z XVIII w. stoi obecnie barokowy, murowany kościół pw. świętych Apostołów Piotra i Pawła i Narodzenia NMP. W ołtarzu głównym znajduje się wyryta na kamieniu płaskorzeźba Matki Bożej z Dzieciątkiem, pochodząca z XVII w. Przedstawia ona Matkę Bożę w półpostaci z Dzieciątkiem na prawym ręku, w lewej ręce trzymającą otwartą książkę, na której wspiera się skrzydłami gołębica. Pan Jezus natomiast w prawej rączce trzyma książkę, a lewą unosi do góry.
    Opiekę nad wizerunkiem i parafią powierzono zakonowi paulinów. W okresie zaborów klasztor zamknięto jednak za sprzyjanie powstaniu styczniowemu. Do budynków popaulińskich sprowadzono zaś mniszki prawosławne, a kościół przebudowano na cerkiew. Gorący kult Maryi Leśniańskiej trwał nieprzerwanie mimo ukrycia obrazu w obawie przed zabraniem około 1867 r. Obraz odnaleziono i w 1927 r. uroczyście wprowadzono do Leśnej. Wizerunek koronował kard. Stefan Wyszyński 18 sierpnia 1963 r. (w 280. rocznicę objawienia się) w obecności 12 biskupów i ok. 150 tys. pielgrzymów. W 1984 r. kościół leśniański podniesiono do godności bazyliki mniejszej. W głównych odpustach uczestniczą setki grup pątniczych.

    Polubienie

  15. Mateusz pisze:

    Marcinie w dniu Twoich urodzin życzę Ci wszystkiego najlepszego. Niech Ci Bóg błogosławi!

    Polubienie

    • Gosia 3 pisze:

      Marcinie! do ostatniej chwili pamiętałam i niestety umknęło.
      Drogi Marcinie! życzę Ci wielu łask z Nieba. Niech Dobry Bóg opiekuje się Tobą a Maryja czuwa nad Twoim pobytem na obczyżnie. Niech Duch Święty kieruje Twoim życiem i zawsze podpowiada co masz robić i jakie podejmować decyzje. Życzę Ci by cała Twoja Rodzina się nawróciła i abyś był silny w wierze i był przykładem dla wielu grzeszników.
      Szczęść Boże!!!!

      Polubienie

    • Marcin pisze:

      Bóg zapłać Mateuszu i Gosiu za pamięć i za życzenia i tak w ogóle to Wszystkim którzy o mnie dzisiaj w swoim sercu wspomnieli. Przy okazji chciałbym napisać, że siostra wysłała mi dzisiaj w sms-ie wiadomość że z Przemkiem już lepiej i mieli dzisiaj wypisać go ze szpitala.
      Bóg zapłać Wszystkim za modlitwę w jego intencji. Chciałbym też się z Wami podzielić tym że jak Przemek leżał jeszcze w szpitalu po tej operacji, to wtedy kiedy zemdlał, miał ciśnienie 0 na 30. W domu się zdziwili jak się o tym dowiedzieli. Bo to tak jakby był on już umierający mając takie całkiem niskie ciśnienie. No ale już powrócił do zdrowia i jest lepiej.

      Bóg zapłać Wszystkim za modlitwę.

      Polubienie

      • BRYZA pisze:

        Marcinie, z okazji Twoich urodzin, życzę Ci dużo zdrowia , szczęścia, spełnienia wszystkich marzeń.Niech Duch Święty oświeca Twój każdy dzień , dodaje Ci odwagi i siły duchowej do przezwyciężania wszelkich przeciwności…. , a Maryja okrywa Cię Niebieskim Płaszczem i przytula do Swego Serca.Szczęść Boże!!!

        Polubienie

      • Marcin pisze:

        Bóg zapłać Bryzo za życzenia.

        Szczęść Boże!

        Polubienie

    • KIELICH pisze:

      Marcinie. Życzę Tobie w twoje urodziny byś otrzymał wszelkie Dary Ducha Świętego i szedł drogą do Królestwa Bożego.

      Polubienie

  16. Gosia 3 pisze:

    W powyższym video od 10 min o patenkach. Nasz Święty Jan Paweł II bardzo tego przestrzegał i o tym pisał i mówił. Ten fragment dedykuję Aviso! aby jednak mnie tak za to nie atakował i się nie bulwersował. Warto włączyć od początku bo jest o szafarzach.
    Aviso! Pozdrawiam Cię .

    Polubienie

  17. Gosia 3 pisze:

    Na Lubelszczyżnie od kilku dni było pochmurno, deszczowo a dzisiaj 1 dzień co pojawiło się Słońce i tak zasnuli niebo smugami Chemitrales że aż krzyczeć się chciało. Latali jak opętani. Co oni z nami robią , przecież to już jawna zagłada narodu polskiego. Boże ulituj się nad nami !!!
    Czasami mi się wydaje że po to powstało to lotnisko w Świdniku.
    Jak można wyjść z dzieckiem na spacer. A może oni chcą zakryć ten znak na Niebie i dlatego także to robią. Czy u was jest podobnie. ?

    Polubienie

    • Szafirek pisze:

      Oczywiście ja tez to widziałam,bo mieszkamy w tym samym mieście.Nawet o tym wczoraj pisałam pod filmem p.Czerniaka,ale gdzieś mi zniknął komentarz.Robią to o czym ten pan mówi,zasłaniają nam słońce co i tak go strasznie mało ostatnio,a przy okazji nas trują,coraz więcej osób narzeka na złe samopoczucie.Mnie osobiście ostatnio często boli głowa i mam jakieś zawroty głowy.Jeszcze ja jak ja,bo mi często cos dokucza,ale jak mąż już narzeka to mysle,ze cos jest na rzeczy,a on więcej przebywa na powietrzu.

      Polubienie

  18. Szafirek pisze:

    „Leszek said
    26 września 2017 @ 22:14
    9 Votes

    Będąc dzisiaj w pobliskiej Aptece, w trakcie rozmowy z jej właścicielką, a zarazem dobrą znajomą, Barbarą rozmowa zeszła nt. grzybobrania. skądinąd wiadomo że w tym czasie w wielu rejonach Polski jest duży czy też wielki wysyp grzybów, następstwem sprzyjających warunków klimatycznych (sam będąc ostatnio na Warmii nazbierałem dużo grzybów, przeznacz, na zjedzenie, suszenie). Otóż powiedziała mi o telef. od swojego krewnego z okolic Kielc (a więc z województwa Świętokrzyskiego) o wielce zastanawiającym i dającym trochę do myślenia w kontekście znaków czasu. Otóż ów krewny wybrał się na dniach na grzyby i wchodząc do lasu spotkał dwie starsze, wiekowe Panie z pełnymi dużymi koszami uzbieranych grzybów. Zagadnął je, gdzie tyle ich nazbierały i też powiedział,że na pewno się cieszą z tego powodu. A owe Panie odpowiedziały mu na to, że się wcale nie cieszą, ale raczej są smutne i mocno zaniepokojone. Ze zdziwieniem, więc zapytał: ‚Dlaczego?” A one mu na to powiedziały, że pamiętają, że przed wybuchem ostatniej wojny był podobny wielki wysyp grzybów. I obawiają się, że może jest to zapowiedź wybuchu nowej wojny czy też, jakiegoś nieszczęścia, które może spaść na nasz kraj. Zaiste rzecz jest zastanawiająca. Rozmawiałem ntt. z kilkoma osobami (m.in. ze znajomym księdzem) o tym, co powyżej napisałem i ich reakcja była podobna do mojej.”

    Polubienie

  19. Gosia 3 pisze:

    Moi Drodzy! dzisiaj koleżanka z pracy powiedziała mi, że poszła z mężem na grzyby z koszykiem i po godzinie musieli zawrócić bo pełny kosz i nie mieli już w co zbierać . Przez sobotę i niedzielę nazbierali 40 kg. Uff. Ja niestety nie mam ani jednego grzyba w domu.
    Pewnie warto się wybrać!

    Polubienie

  20. Marcin pisze:

    Witaj Mariuszu,

    Chciałbym zapytać kiedy Twój kierownik duchowy rozmawiał o tym z Tobą. Czy jeszcze przed 23/24 września kiedy miał ukazać się na niebie znak Niewiasty obleczonej w Słońce, czy rozmaiał on o tym z Tobą po tej dacie? Sam na krótko przed tą datą wstawiłeś jakieś wideo mówiące o tym że miało wydarzyć się już w zeszły piątek, tj 22 września Pochwycenie Kościoła.
    Ja osobiście nie widzę nic w tym złego, że człowiek wyczekuje Ostrzeżenia. Może kiedyś, jeszcze kilka lat temu byłoby to niewłaściwe, ale teraz kiedy doszliśmy już do tego czasu, to myślę że może być to nawet wskazane. To świadczy o tym że człowiek przygotowuje stan własnej duszy na to i wierzy że żyjemy w Czasach Ostatecznych i że ma to nastąpić. Ja ostatnio nawet dokupiełm tutaj sobie przed 23 września dwie zgrzewki wody i trochę więcej jedzenia na zapas. Może inni, którym w miarę dobrze powodzi się w życiu nie wyczekują tego. Myślę, że nawet większość kapłanów nie chce brać tego pod uwagę, bo myślą że życie na tym świecie będzie tak upływało niewiadomo jak długo a oni będą niewiadomo jak długo obławiać się dostatkami.
    Tutaj gdzie chodzę do kościoła do Polskiej Misji Katolickiej na polską msze chodzi bardzo dużo wiernych, jest wszystko tak jak powinno być, Komunia św na klęcząco i do ust, są patenki, kapłan zawsze udziela Komunii św, jest spowiedź w przed każdą mszą św nawet w dni powszednie, są w pierwsze soboty miesiąca nabożeństwa do Matki Bożej Fatimskiej i inne różne nabożeństwa. Ta parafia jest bogata, Polacy tutaj chodzący do kościoła też są w jakiejś mierze zamożni. Ale czasami obserwuję tutaj jakby jakąś rewię mody pośród wiernych. Już sam też nie wiem czy może też księżom tutaj dobra materialne nie zawróciły w głowie. Są też częste pielgrzymki zagraniczne, nawet na inne kontynenty. Tutaj w kościele działa też wspólnota Neokatechumenatu. Tutaj żaden z księży chyba nie wierzy że żyjemy w Czasach Ostatecznych. Myślę że bardzo ale to bardzo mało jest takich księży na świecie, którzy w to wierzą. Myślę że to wielka łaska spotkać tak osobiście takiego kapłana w swojej parafii.

    Pozdrawiam.

    Polubienie

    • Marcin pisze:

      Mariuszu, może ty sam nie wierzysz że żyjemy w Czasach Ostatecznych, już przy samym końcu? Wiadomo, każdy jest kuszony w rozmaity sposób i czasami mogą przchodzić wątpliwości. Dlatego módlmy się o siebie wzajemnie tak jak Matka Boża z Medjugorje powiedziała w ostatnim przesłaniu.

      Polubienie

      • Marcin pisze:

        Ja myślę, że my, ci wszyscy którzy wierzą że już doszliśmy do tego czasu końca, są najbardziej narażeni na kuszenie złego ducha. Kusi on każdego na swój własny sposób aby tylko zwątpić. Bo tą naszą wiedzą na ten temat dzielimy się z innymi i dzięki temu rozprzestrzeniamy to na innych, a on tego nie nawidzi i chciałby to za wszelką cenę zatrzymać.

        Polubienie

      • mariusz2015 pisze:

        Marcinie, właśnie znalazłem to z blogu https://dzieckonmp.wordpress.com/
        W tych dniach będzie miało miejsce bardzo rzadkie zjawisko astronomiczne, które jest ewenementem w historii ludzkości. Jowisz, zwany Królem Układu Słonecznego, przemieści się do konstelacji Panny. Ostatnio taki układ pojawił się blisko 6000 lat temu. W sieci pojawia się wiele komentarzy dotyczących rzekomego końca świata, który ma nastąpić 23 września 2017 r. Portale internetowe powołują się na Nostradamusa czy innych wizjonerów. Zdarza się nawet, że i księża dorzucają swoje trzy grosze do podsycania nastrojów apokaliptycznych. Trzeba powiedzieć wprost: czasy ostateczne trwają już od narodzin Chrystusa! Data paruzji, czyli ponownego przyjścia Jezusa, nie została jednak nigdzie zapisana. Mamy wręcz jasne słowa Mistrza z Nazaretu, które sugerują, że nie powinniśmy nawet próbować przewidywać, kiedy nadejdzie ten czas.

        „Lecz o dniu owym i godzinie nikt nie wie, nawet aniołowie niebiescy, tylko sam Ojciec. A jak było za dni Noego, tak będzie z przyjściem Syna Człowieczego. Albowiem jak w czasie przed potopem jedli i pili, żenili się i za mąż wydawali aż do dnia, kiedy Noe wszedł do arki, i nie spostrzegli się, aż przyszedł potop i pochłonął wszystkich, tak również będzie z przyjściem Syna Człowieczego”. (Mt 24,36)

        Jako chrześcijanie mamy zatem tylko jedno zadanie – nie przewidywać końca świata, ale żyć tak, abyśmy w każdej chwili byli na to gotowi. Ustalanie dat, słuchanie wizjonerów, jasnowidzów czy nawet księży, którzy usiłują czytać Boże znaki, na nic nam się zda. Czas jest nam dany po to, aby wzrastać duchowo, aby rozwijać przyjaźń z Bogiem. A przyjaźni nie można pielęgnować, patrząc nerwowo na zegarek lub zerkając co chwilę na kalendarz.

        misyjne.pl

        Polubienie

      • Marcin pisze:

        Masz z jednej strony rację, ale myślę że też trzeba się przygotowywać na to co ma nadejść, chociaż w minimalny sposób. Przede wszystkim własne dusze. Przecież w różnych przekazach jest o tym mowa. Nie po to Niebo nam o tym przypomina aby nic z tym nie robić. Chyba że ktoś nie wierzy w te przekazy, to już inna sprawa. Poznałem tutaj jakiś czas temu Polaka. On mi mówił że jak był kiedyś kilka lat temu taki rozdźwięk o końcu świata pod koniec 2012 roku (wiadomo to może wtedy aspekt niekoniecznie chrześcijańki bo chodziło o ten kalendarz Majów, ale mimo to) to on chciał się przygotować na ten czas i nawet poprosił swoją żonę aby nakupiła produktów. On był wierzący w Pana Jezusa. I bardzo wziął do siebie wtedy tą wiadomość o Tym końcu. I jak nic się wtedy potem nie wydarzyło, to od tamtego czasu machnął ręką i powiedział że już nigdy nie uwierzy w żadne takie rozgłaśnianie o żadnym końcu. Potem w międzyczasie odszedł od swojej żony, od swoich małych dzieci i spotyka się tutaj z inną kobietą. Chodzi z nią codziennie do kościoła i przyjmują Komunię św. Ale bardziej im pasują niemieckie Msze św i nie ma on nic przeciwko szafarzom i kobietom rozdającym Komunię św. Sam kiedyś chciał zostać szafarzem. Kiedy mu mówiłem że ja mam całkiem inne poglądy na to, to nic do siebie nie przyjmował. Ja mu mówiłem że powinien wracać do Polski i starać się odbudować swoje małżeństwo. Jak mówię mu o końcu czasów to wchodzi ze mną w polemikę i się ze mnie śmieje, mówi że już nie wierzy w żaden koniec. Może gdyby tak szybko nie zapomniał o tym końcu, to próbowałby porozumieć się ze swoją żoną i być razem z nią i z małymi dziećmi do tej chwili. On też tak mówi że Czasy Ostateczne zaczęły się z Narodzeniem Pana Jezusa i nie widzi on nic złego w nauczaniu ”papieża” Franciszka. Tu chyba w tym przypadku działa zły duch Jezebel.
        Chciałbym podkreślić że tu nie chodzi o żaden koniec świata ale o Koniec Czasów. Widać, że nawet niektórzy księża mają kłopot z rozróżnieniem tych dwóch pojęć i to są zapewne ci, którzy nie chcą uwierzyć że Pan Jezus może już niedługo przyjść powtórnie i pokazać im ich własne grzechy.
        Mariuszu, mógłbyś zapytać Twojego kierownika duchowego, czy wierzy że żyjemy w Czasach Ostatecznych, ale już w końcowym etapie, krótko przed Drugim Przyjściem Pana Jezusa, które porzedzi Ostrzeżenie – Oświetlenie Sumień. Chyba że sam sobie coś zmyśliłeś z tym Twoim kierownikiem duchowym, że tak powiedział. Może to są tylko Twoje słowa.

        Szczęść Boże!

        Polubienie

      • Marcin pisze:

        Chciałbym też Mariuszu powiedzieć, że w Twoim przypadku Ty możesz być bardzo kuszony. Tym bardziej że oddałeś całego siebie w niewolę Matce Przenajświętszej i jesteś właścicelem tego bloga, który wydaje same dobre owoce. Wtedy kiedy myślałeś o zmianie nazwy linku do tego bloga, to myślę że to od złego ducha wtedy takie podkuszenie. Tylko proszę Mariusz nie obraź się, że tak mówię.

        Pozdrawiam.

        Polubienie

      • mariusz2015 pisze:

        Marcinie, my żyjemy w końcu czasów, miarka się przebrała. Niektórzy mylą pojęcia, – faktycznie. Posłuchaj Królowa Pokoju ma się tylko objawić Mirjanie jeszcze tylko 9 razy, aby świat usłyszał Tajemnicę z tamtego świętego miejsca tj. tylko 9 lat.
        Ale napisałeś rzecz najważniejszą nasze dusze muszą być przygotowane w każdej chwili.
        Musimy mieć przygotowaną zbroję tzn. Medalik Zbawienia i Pieczęć Boga Żywego.
        Myślę, że teraz nie pozostawiłem złudzeń. Pozdrawiam.

        Polubienie

      • Szafirek pisze:

        Mariuszu,nie wiem co mam powiedzieć…Nie rozumiem tego całego zamieszania.Przecież nikt z nas nie ustala daty końca świata.
        Jezu,ufam Tobie!

        Polubienie

      • Marcin pisze:

        Mariuszu, skąd wiesz że jeszcze 9 lat? Właśnie przez takie gadanie usypia się w ludziach czujność. Nikt oczywiście nie zna dokładnej daty, ale może nawet jeszcze w tym roku coś się wydarzy. I nie mówię tutaj o końcu świata ale może np mieć miejsce oczyszczenie świata, może coś jest na rzeczy z wybuchem wojny bo już sytuacja jest napięta, anomalie pogodowe, albo też Ostrzeżenie. Już więcej nie będę wypowiadał się na ten temat bo już wystarczająco o tym było tutaj wspominane.
        Medalik Zbawienia noszę cały czas na szyi od kilku lat wraz z Krzyżykiem, nawet na noc nie ściągam tego łańcuszka. I Pieczęć Boga Żywego noszę cały czas w dokumentach w takim małym formacie. Kiedyś też powiesiłem w takim większym formacie u mnie w szafie w domu rodzinnym w Polsce, aby chroniła ta Pieczęć naszą rodzinę.

        Pozdrawiam.

        Polubienie

      • Szafirek pisze:

        Mariuszu,właśnie,czy możesz wyjaśnić to co napisałeś,te 9 razy i 9 lat? Osobiście nie kojarzę aby gdzieś o tym było,chyba ,że coś przegapiłam albo zapomniałam,ale jakos nie wydaje mi się.
        Szczęść Boże!

        Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        Mariuszku! proszę nam przedstawić jakieś dowody na to że to jest prawdą. Chodzi mi o to 9 lat. Pozdrawiam 😦

        Polubienie

  21. Gosia 3 pisze:

    Żałuję bardzo , że nie mam czasu odpowiedzieć ale ten fragment Pisma Świętego :
    ” „Lecz o dniu owym i godzinie nikt nie wie, nawet aniołowie niebiescy, tylko sam Ojciec. A jak było za dni Noego, tak będzie z przyjściem Syna Człowieczego. Albowiem jak w czasie przed potopem jedli i pili, żenili się i za mąż wydawali aż do dnia, kiedy Noe wszedł do arki, i nie spostrzegli się, aż przyszedł potop i pochłonął wszystkich, tak również będzie z przyjściem Syna Człowieczego”. (Mt 24,36)” dotyczy Sądu Ostatecznego a nie Ostrzeżenia.
    Poza tym fragment Łk 8.17:
    ” 17 Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie miało być ujawnione, ani nic tajemnego, co by nie było poznane i na jaw nie wyszło. 18 Uważajcie więc, jak słuchacie. Bo kto ma, temu będzie dane; a kto nie ma, temu zabiorą i to, co mu się wydaje, że ma”.
    Myślę że te słowa pan Jezus skierował do Ciebie Mariuszku : „a kto nie ma, temu zabiorą i to, co mu się wydaje, że ma”. bo tyle razy co na ten temat rozmawialiśmy .
    I tutaj nie chodzi Mariuszku a majętności lecz o natchnienie Ducha Świętego czyli Światło Boga.
    Przykro mi bardzo z tego powodu co Ty tutaj robisz na blogu.
    Nie mniej pozdrawiam Cię i życzę Ci aby Światło Boga rozjaśniło Twoją duszę.

    Polubienie

    • mariusz2015 pisze:

      Mam do Ciebie prośbę, ponieważ idę do na Mszę św. i Adorację, czy możesz wstawić nieco wcześniej Koronkę.

      Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        Mariuszku!
        ja też mam do Ciebie prośby ale Ty jakoś ich nie spełniasz. Ja jednak mimo braku czasu, kierowana natchnieniem tuż przed 13 otworzyłam stronę bloga i natychmiast zamieściłam Koronkę. Nie miałam jednak czasu w pracy Ci odpisać. Ileż to razy proszę Cię Mariuszku uwolnij mój wpis, ostatnio z życzeniami dla Mateusza a od wczoraj czekam abyś zamieścił cytaty z Pisma przesłane ponoć od Św Księdza. Bez odzewu , to ja Wam moi Drodzy zamieszczę te cytaty – same cytaty prawie sugerujące że my niby to ” fałszywi prorocy „. Mniemam że nadesłane przez opiekuna Duchowego Mariuszka;

        Jr 29, 8-9 „8 Bo to mówi Pan Zastępów, Bóg Izraela: Nie dajcie się wprowadzić w błąd przez waszych proroków, którzy są wśród was, i przez waszych wróżbitów; nie zwracajcie uwagi na wasze sny, jakie śnicie. 9 Oni bowiem prorokują wam kłamstwo w moje imię. Nie posłałem ich – wyrocznia Pana.”

        Pwt 18,21 Jeśli pomyślisz w swym sercu: «A w jaki sposób poznam słowo, którego Pan nie mówił?» – 22 gdy prorok przepowie coś w imieniu Pana, a słowo jego będzie bez skutku i nie spełni się, [znaczy to, że] tego Pan do niego nie mówił, lecz w swej pysze powiedział to sam prorok. Nie będziesz się go obawiał.”

        Jr 14, 14-15 „14 I rzekł Pan do mnie: «Prorocy ci głoszą kłamstwo w moje imię. Nie posłałem ich, nie dawałem poleceń ani nie przemówiłem do nich. Kłamliwe widzenia, zmyślone przepowiednie, urojenia swych serc – oto co wam przepowiadają. 15 Dlatego to mówi Pan o prorokach, którzy – mimo że ich nie posłałem – przepowiadają w imię moje tymi słowami: „Miecza i głodu nie będzie w tym kraju”. Od miecza i od głodu poginą ci prorocy.”

        Za 10, 1-2„1 Proście Pana o deszcz w porze wiosennej, bo Pan władcą gromów i On zsyła deszcze obfite, daje każdemu zieleń na polu. 2 Posążki bóstw* natomiast mówią tylko brednie, wróżbici widzą tylko kłamstwa, i złudne są sny, które wyjaśniają, pocieszają zwodniczo. Dlatego pójdą dalej, podobni do trzody błądzącej ciągle, bo nie ma pasterza.”

        Pwt 13, 2-6″2 Jeśli powstanie u ciebie prorok, lub wyjaśniacz snów, i zapowie znak lub cud, 3 i spełni się znak albo cud, jak ci zapowiedział, a potem ci powie: «Chodźmy do bogów obcych – których nie znałeś – i służmy im», 4 nie usłuchasz słów tego proroka, albo wyjaśniacza snów. Gdyż Pan, Bóg twój, doświadcza cię, chcąc poznać, czy miłujesz Pana, Boga swego, z całego swego serca i z całej duszy. 5 Za Panem, Bogiem swoim, pójdziesz. Jego się będziesz bał, przestrzegając Jego poleceń. Jego głosu będziesz słuchał, Jemu będziesz służył i przylgniesz do Niego. 6 Ów zaś prorok lub wyjaśniacz snów musi umrzeć, bo chcąc cię odwieść od drogi, jaką iść ci nakazał Pan, Bóg twój, głosił odstępstwo od Pana, Boga twego, który cię wyprowadził z ziemi egipskiej, wybawił cię z domu niewoli. W ten sposób usuniesz zło spośród siebie.”

        2 Tm, 4, 3-4 „3 Przyjdzie bowiem chwila, kiedy zdrowej nauki nie będą znosili, ale według własnych pożądań – ponieważ ich uszy świerzbią – będą sobie mnożyli nauczycieli. 4 Będą się odwracali od słuchania prawdy, a obrócą się ku zmyślonym opowiadaniom.”

        Mk 13, 22-23 „22 Powstaną bowiem fałszywi mesjasze i fałszywi prorocy i czynić będą znaki i cuda, żeby wprowadzić w błąd, jeśli to możliwe wybranych. 23 Wy przeto uważajcie! Wszystko wam przepowiedziałem.”

        1Tm 4, 1 „Duch zaś otwarcie mówi, że w czasach ostatnich niektórzy odpadną od wiary, skłaniając się ku duchom zwodniczym i ku naukom demonów.”

        A dlaczego tak wybiórczo wybrane z Pisma Świętego a gdzie jest mowa co tyczy się czasów ostatecznych a w takich przecież żyjemy. No może ten ostatni cytat o tym mówi ale to jakoś do nas nie pasuje do ludzi, którzy resztkami sił bronią Jezusa aby nie był deptany oraz zachęcają do wspólnej modlitwy za Ojczyznę. Bo modlitwa w intencji Intronizacji jest modlitwą za własny kraj aby wszystko poddać po władanie Króla Jezusa Chrystusa. Modlitwa za V Dogmat Maryjny jest modlitwą za Kościół Święty. Czy my opowiadając własne sny grzeszymy. ? Przecież my nie wyjaśniamy ich na podstawie senników tylko w każdym szukamy Boga i to co śnimy póżniej dzieje się w rzeczywistości. Ostatnio Szafirek opowiedziała sen jak miała iść rano do Spowiedzi Św i nie było ks. aby ją wyspowiadał i nie dostała na mszy św Komunii Św tylko po mszy. I potem to się wypełniło bardzo dokładnie. To ksiądz nazywa zwodniczym tłumaczeniem snów. O nie to jakaś pomyłka. Czy ten sen pasuje Kochani do tego zdania z Pisma Św :
        „Nie dajcie się wprowadzić w błąd przez waszych proroków, którzy są wśród was, i przez waszych wróżbitów; nie zwracajcie uwagi na wasze sny, jakie śnicie.” To wg księdza nie należało się tym podzielić?
        To że będę atakowana to się spodziewałam ale przez Mariuszka to nigdy tego bym nie przypuszczała. Przymykałam oczy na wiele spraw które spotkały mnie ze strony Mariusza tłumacząc go chorobą ale teraz to już raczej nie ma takiego wytłumaczenia.
        Wybrał najdoskonalszy moment aby zaatakować, kiedy żaliłam się mu ostatnio jak mi teraz ciężko w pracy i w życiu osobistym. Doprawdy nie wierzę w to że mnie to spotkało.
        Jeszcze bardzo ważna sprawa Kochani! otóż Szafirek napisała wiersz ” Niewiasta Obleczona w Słońce…) 19 sierpnia i ja jej podpowiedziałam żeby zostawiała na wpis główny na 23 września. Ja o tym zapomniałam i Szafirek chyba dzień wcześniej o tym przypomniała Mariuszowi, to wiecie co on powiedział , że to tak nieładnie się przechwalać. Załamałam ręce , przecież Kochani każdy z Was może opracować wpis główny i nadesłać Mariuszowi bo nawet był okres że ja nie nadążałam z opracowaniem. Poza tym Szafirek sam czuje że to nie jej zasługa ale Pana Boga z tymi wierszami co wypadały jak z rękawa. Zazdrościć łaski Mariuszu! to jest grzech przeciwko Duchowi Świętemu- pamiętaj o tym bo coś zaczynam o Ciebie się bardzo martwić.
        Oby to tylko kilka dni Twojej słabości. Pomódlmy się za Mariusza aby Światło Boga oświeciło go jak Morska Latarnia.Pomódlmy się za niego! On tego potrzebuje.

        Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        Mariuszku! ja wiem że milczenie jest wielką cnotą ale chyba nie w tym wypadku ?
        Możesz jeszcze przedstawiać wobec mnie zarzuty, bo to jednak to zdanie to powinno brzmieć że są one przedstawiane miedzy innymi mnie. Pragnę pojednania mimo tego co wywołałeś na blogu. Wspólna modlitwa najważniejsza i nasza wspólna obrona wiary.
        Pozdrawiam i ja się na Ciebie nie gniewam i wybaczam.

        Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        Modlitwa do św. Michała Archanioła

        Święty Michale Archaniele, wspomagaj nas w walce, a przeciw niegodziwości i zasadzkom złego ducha bądź naszą obroną. Oby go Bóg pogromić raczył, pokornie o to prosimy, a Ty, Wodzu niebieskich zastępów, szatana i inne duchy złe, które na zgubę dusz ludzkich po tym świecie krążą, mocą Bożą strąć do piekła. Amen.

        Polubienie

  22. Gosia 3 pisze:

    Oczywiście Pan Jezus a nie pan.

    Polubienie

  23. Szafirek pisze:

    Wiem,że niektórzy mogą się śmiać albo nie wierzyć.Wczoraj coś niesamowitego mi się przydarzyło.Mam pewne problemy i juz tak byłam załamana wczoraj,że zaczęłam się Panu Jezusowi żalić,że czemu ciągle na mnie coś spada,czemu tak musi być,że już nie mam siły,że za co mnie to spotyka itp.,niektórzy pewnie wiedzą jak to jest czasem.I tak w środku usłyszałam słowa pocieszenia,że wszystko będzie dobrze,że to minie,że to też diabeł tak straszy,że też to dla mnie nauka żebym pewne rzeczy sobie przemyślała i starała się zmienić.To były konkretne zdania,ale ich nie powtórze dokładnie.Pomyślałam,że ja już z nerwów to chyba sama tak siebie pocieszam i sama do siebie mówię,ale to takie było dziwne bo czułam,że to niemożliwe,bo ten głos taki był „inny” niż jakby człowiek sam siebie pocieszał i sobie wmawiał,że bedzie dobrze.I powiedziałam w duszy do Pana Jezusa,że juz nie wiem co mam myśleć,że wogóle ja nie zasługuje jeśli to on mnie pociesza na takie „rozmowy” z Nim i jesli może,żeby mi to jakoś potwierdził jeśli to od Niego te słowa i usłyszłam „dobrze”.I też wspomnę,że jak powiedziałam,że nie zasługuje to dosłownie w tej samej chwili przypomniały mi sie słowa z Biblii „myśli moje nie są myślami waszymi ani wasze drogi moimi drogami ” i od razu pomyślałam,ze to odpowiedz na to,że Bóg inaczej nas widzi niż my sami siebie.Może to było też to potwierdzenie,o które prosiłam,ale jakos nie bardzo to skojarzyłam,a że też ostatnio były w czytaniach na dany dzień te słowa,to pomyślałam,że moze dlatego mi przyszły do głowy,choc to dziwne żeby tak nagle.
    Zaraz też po tym wszystkim też pomyślałam,że może potwierdzenie ,że to Pan Jezus mnie pocieszał znajde gdzies na blogu i nawet pomyślałam o Bozence2 nie wiem czemu,ze może w jakimś przesłaniu co ona zamieszcza,jakieś zdanie przeczytam,coś co może z moim kłopotem związane znajdę?,a może ktos inny cos napisze,nie wiem taka myśl mi przyszła,bo uwierzyłam,że dostane to potwierdzenie i tak sobie wyobraziłam przez chwile jak ja moge tą odpowiedz dostać,to potwierdzenie.A póżniej w ciągu dnia o tym wszystkim kompletnie zapomniałam.No i póżno wieczorem sobie przypomniałam,że ja tak wogóle to zapomniałam odmówić Nowenny do Archaniołów i do św.Faustynki! Weszłam szybko na blog i czytam drugi dzień Nowenny do św.Faustyny,a tam, sami przeczytac możecie,od razu słowa „P.J: Kiedy rozważasz to, co ci powiem w głębi serca twego…” ,a potem „O, gdyby dusze chciały słuchać głosu mego, kiedy przemawiam w głębi ich serca…” I od razu przypomniałam sobie,ze ja prosiłam o potwierdzenie i to było to potwierdzenie,aż mi świeczki w oczach stanęły…Jaki ten Pan Jezus jest Kochany! To dla mnie jest niesamowite! Wogóle tyle razy tez co zaglądam na blog to nie wiem jak ja wogóle zapomniałam wczoraj o Nowennach,jak nigdy,bo zawsze staram się w ciągu dnia odmówić.
    Panie Jezu! dziekuję! A tak naprawdę to nie wiem,jak Ci dziękować,że jesteś tak blisko nas,bo słowo „dziekuję” to za mało.
    Z tym głosem takim wewnętrznym to już czasem tak miałam,bo i napewno wiele osób tak z Bogiem rozmawia,ale akurat w tym przypadku,w tej sprawie jakoś bardzo chciałam mieć pewność,ze to Pan Jezus,a tu takie potwierdzenie,dokładnie Pan Jezus w tym fragmencie mówi o takich rozmowach z Nim w sercu.

    Szczęść Boże! Wszystkim!

    Polubienie

    • Mateusz pisze:

      Piękne świadectwo Szafirku!
      Szczęść Boże!

      Polubienie

    • Gosia 3 pisze:

      Mnie się także bardzo podoba!
      I gdzie tu szukać zarzutu przeciwko Szafirkowi?

      Polubienie

    • bozena2 pisze:

      „Eskalacja zła musi się wypełnić. Tak jak wypełniła się wobec Mnie dwa tysiące lat temu, tak teraz dąży do pełni wobec Mojego Kościoła i wobec wielu wiernych dzieci Moich.
      http://www.opoka.org.pl/biblioteka/M/MR/milujciesie201504_dzienniki.html
      I kochany Szafirku codziennie zawierzaj siebie i rodzinę Maryi a udręki twoje będą słodkie.
      I hartuj się w pokoju serca w męstwie, bo jest potrzebne , a będzie niezbędne w realizacji planów dla Pana Jezusa i Maryi.

      Click to access ANNA-ZaufajcieMaryi.pdf


      Męstwo to jest odwaga
      wytrwałości, cierpliwości i zawierzenia – zawierzenia Bogu i Mnie (dotyczy ludzi wierzących).
      Bardzo bym chciała, synkowie, żebyście tę cechę rozbudowywali w sobie, póki jest jeszcze czas,
      i w tym was wspomogę, ale długo już czekać nie będziecie (nie jest to czas biernego oczekiwania, lecz
      walki kształtującej „kręgosłup” naszej wiary; nie czeka się, kiedy się codziennie
      i stale przeciwstawia złu, bo to jest czynna walka, a nie bierność). Ja przeszłam taki okres po
      ukrzyżowaniu Jezusa (wszyscy się wtedy załamali oprócz Maryi), więc łączcie się ze Mną, a będzie
      wam lżej. Ja wytrwałam i wy wytrwacie.

      Polubienie

    • Marcin pisze:

      Witaj Szafirku,

      Podobnie jak Mateusz stwierdzam, że podzieliłaś się z nami pięknym świadectwem. Dla innych może coś śmiesznego i niby małe nic, ale dla nas samych coś Wielkiego.
      Czy istnieje jakikolwiek inny Bóg niż ten Jedyny w Trójcy Świętej, który daje takie wewnętrzne pocieszenia w beznadziei życia? Nie!
      I tutaj chciałbym skierować te słowa do wszystkich, którzy nas czytają ale są jeszcze ateistami i nie wierzą w żadnego Boga, albo wahają się i są agnostykami lub wyznają wiarę w inne bóstwa. Tylko Jezus Chrystus potrafi przemawiać do serca człowieka z taką Prawdą i prostotą, co i też dodaje nam siły aby iść dalej przez życie dźwigając własny krzyż.
      Jaki inny Bóg potrafi też dać tyle siły aby powstawać z upadków? Zaden! oprócz Boga w Trójcy Jedynego, czyli Boga Ojca, Syna Bożego – Jezusa Chrystusa i Ducha Świętego, bo nie ma innych Bogów. Oprócz Boga w Trójcy Jedynego jest tylko bóg ciemności – szatan, ale on nic nie potrafi zaoferować oprócz kompletnego uśpienia i zainfekowania złem.

      Chwała Panu!

      Szczęść Boże!

      Polubienie

  24. Szafirek pisze:

    28 września

    Święty Wacław, męczennik

    W 845 roku 14 książąt czeskich przyjęło chrzest w Ratyzbonie. W tymże wieku książę Mojmir (+ 846) utworzył państwo wielkomorawskie. Jego następca, Rościsław, sprowadził na Morawy św. Cyryla i św. Metodego. Z ich pomocą zaprowadził chrześcijaństwo w obrządku słowiańsko-bizantyńskim. Z końcem wieku IX i na początku wieku X książę czeski Bożywoj podbił państwo wielkomorawskie i przyjął chrzest w obrządku słowiańskim. W wieku X obrządek ten został wyparty przez obrządek rzymski, łaciński. W roku 973 powstało biskupstwo w Pradze, zależne od metropolii w Moguncji. Drugim biskupem Pragi był św. Wojciech (+ 997). Jednak największym bohaterem katolickich Czech jest św. Wacław, król i męczennik. On też jest głównym patronem kraju i narodu.

    Wacław był synem księcia Czech, Wratysława I, i Drahomiry lutyckiej. Pogaństwo miało w kraju jeszcze wielu przedstawicieli. Wśród nich złym duchem była Drahomira, która po śmierci męża objęła w Czechach rządy. Korzystając z małoletniości Wacława, urządziła napad na jego babkę, św. Ludmiłę, wdowę po Bożywoju, pierwszym chrześcijańskim władcy w Czechach. Ludmiłę napadnięto 15 września 921 roku na zamku w Tetin i uduszono. Drahomira zaczęła na nowo wprowadzać siłą pogaństwo i niszczyć Kościół. Doprowadziło to do wojny z Niemcami. Najpierw na Czechy wyruszył książę Bawarii, Arnulf (922), a potem sam cesarz, Henryk I (928) występując w obronie misjonarzy, którzy znaleźli się w niebezpieczeństwie śmierci.
    Na skutek tej interwencji Drahomira została zmuszona do tego, by ustąpić i oddać rządy swemu starszemu synowi, Wacławowi. Przyszedł on na świat ok. roku 907. Kiedy miał 7 lat, zwyczajem ówczesnym, któremu podlegał jeszcze nasz król, Bolesław Chrobry, odbyła się na zamku praskim uroczystość postrzyżyn. Kapłan przy tym obrzędzie odmawiał modlitwę: „Wszechmogący, wieczny Boże, spójrz łaskawie na Twego sługę, Wacława, którego zechciałeś powołać do łaski postrzyżyn. Udziel mu przebaczenia wszystkich grzechów i użycz mu darów niebieskich”.

    Młody książę zabrał się natychmiast do zagojenia ran, zadanych Kościołowi. Trzeba było zająć się odbudową zniszczonych kościołów i uzupełnieniem szeregów duchowieństwa. Żywot Wacława głosi, że wyróżniał się on wielką pobożnością. Ikonografia przedstawia go czasem, jak nocą nawiedza kaplicę zamkową, gdyż pracowity dzień nie zostawiał mu wiele czasu na modlitwę. Miał osobiście uprawiać winną latorośl i pszenicę, by na ołtarz do katedry i swojej kaplicy zamkowej dostarczać koniecznego wina i chleba. Szczególną miłością darzył ubogich. Mówi się o nim, że podobnie jak św. Edward Wyznawca w Anglii, miał nawet na swoich ramionach nosić znalezionych chorych i zajmować się nimi. Państwo czeskie było wówczas podzielone na wiele mniejszych księstw. Nie były to więc łatwe rządy. Dochodziło nawet często do starć zbrojnych. Legenda głosi, że w czasie jednej z potyczek przy św. Wacławie miał zjawić się szereg aniołów, co tak przeraziło przeciwników, że wycofali się z walki. Ikonografia często przedstawia więc Wacława w otoczeniu aniołów.
    Od cesarza Henryka I Wacław otrzymał w darze relikwię św. Wita i św. Zygmunta. Ku czci św. Wita książę wystawił najpierw skromny kościół, który został z czasem rozbudowany do najokazalszej świątyni Czech. Do dziś jest ona klejnotem Pragi. Wacław wyróżniał się szczególnym nabożeństwem do tego męczennika (+ ok. 305) jakby w przeczuciu, że i jemu przypadnie podobna śmierć.
    Tak się też stało. Jego młodszy brat, Bolesław, za namową niecnej matki, Drahomiry, zaprosił Wacława do udziału w konsekracji świątyni, jaką wystawił przy swoim zamku w Starym Bolesławcu ku czci świętych męczenników Kosmy i Damiana. Kiedy Wacław tam się udał, został zamordowany przez siepaczy, nasłanych przez Bolesława. Według podania, mord miał mieć miejsce w samym kościele. Działo się to 28 września ok. 929 roku. Ciało Wacława pochowano w kościele św. Wita, zamienionym potem na katedrę, kiedy w Pradze zostało założone biskupstwo (963).
    Święty książę został natychmiast uznany za męczennika, a niebawem został głównym patronem kraju. Zaczęły ukazywać się jego żywoty, a Widuking, mnich z Korbei, w roku 967 pisał o cudach, jakie działy się przy grobie Świętego. Najpiękniejszy plac w Pradze otrzymał jego imię. Znajduje się na nim okazały pomnik, przedstawiający św. Wacława w zbroi rycerza na koniu. Wystawiono go w roku 1908. Imię Świętego stało się w Czechach bardzo popularne. Trzech władców kraju po św. Wacławie nosiło to imię. Dwóch z nich było nawet królami Polski: Wacław II (1291-1300) i Wacław III (1305-1306).
    Ku czci św. Wacława wystawiono w Czechach ok. 180 kościołów oraz ok. 100 kaplic. Z jego podobizną bito monety czeskie. Kiedy Karol IV odbywał koronację (1347), swoją koronę przytknął do relikwii św. Wacława, które znajdują się w bogatym sarkofagu w kaplicy katedry św. Wita. Odtąd koronę królów czeskich, a również państwo czeskie zaczęto nazywać „koroną św. Wacława”.
    Papież Benedykt XIV zatwierdził kult św. Wacława w roku 1729 z okazji 800-lecia śmierci Świętego i rozszerzył jego cześć na cały Kościół. Córką Bolesława I Okrutnego, który dokonał zabójstwa na osobie św. Wacława, była Dobrawa, żona księcia Mieszka I, która przyczyniła się walnie do jego nawrócenia (966). Św. Wacław jest patronem Czech, Moraw, Pragi i katedry krakowskiej na Wawelu.

    W ikonografii atrybutami św. Wacława są: anioł podający włócznię, aniołowie niosący jego trumnę, korona, sztylet, którym go zabito, zbroja rycerska z białym orłem na tarczy lub proporcu.

    Polubienie

  25. Szafirek pisze:

    28 września

    Baruch, prorok

    Baruch, prorok Starego Testamentu, był synem Neriasza, a uczniem i wiernym towarzyszem proroka Jeremiasza. To on spisywał jego groźby i nie bez narażania się odczytywał je ludowi. Gdy zwój zniszczono, spisywał je na nowo. Zebrał też w jedno sporo uwag biograficznych, rozrzuconych po różnych miejscach. Z Jeremiaszem dzielił niebezpieczeństwa, pocieszany przez proroka. Po zburzeniu Jerozolimy na jesieni 586 r. przed Chr. zawleczono go wraz z mistrzem do Egiptu. Był świadkiem męczeńskiej śmierci nauczyciela, ukamienowanego w Egipcie.
    Żydowski historyk Józef Flawiusz utrzymuje, że ostatnie lata Baruch spędził w Babilonie. Na pewno miał niemały udział w redagowaniu Księgi Jeremiasza. Jako bardziej dyskusyjny przedstawia się problem księgi opatrzonej jego własnym imieniem – Księgi Barucha. Nie dochował się jej oryginał hebrajski, znamy ją więc z późnej redakcji greckiej, która u Żydów nie weszła do kanonu ksiąg świętych. Jest niewątpliwie utworem złożonym, zawierającym różne dokumenty. Nastręczają one biblistom wiele nierozwiązanych do dziś pytań. Osobny problem stanowi przy tym dołączony do niej List Jeremiasza.

    Polubienie

  26. Sławik pisze:

    Ksiądz katecheta w szkole ogłosił że będzie teraz studiować z młodzieżą Apokalipsę Św. Jana.
    Będzie seria testów i sprawdzianów z tego zakresu. Dziecko na to do mnie: Tato pomożesz mi bo Ty wiesz co się dzieje i mi to wytłumaczysz.

    Powiem tak: wreszcie !!!! Po tych miesiącach kpin i dowcipów o Czasach Ostatecznych.

    Polubienie

    • Marcin pisze:

      Witaj Sławiku,

      Myśle, że to i dobrze, że ksiądz katecheta w szkole, do której uczęszcza Twoje dziecko, ogłosił, że będzie teraz studiować z młodzieżą Apokalipsę Św. Jana. Myślę, że dzięki temu młodzieży utrwali się ten temat w pamięci, tym bardziej teraz w tym czasie, w którym przyszło nam żyć. Może też młodzież będzie wspominała o tym we własnych domach, podobnie jak u Ciebie w domu. Myślę, że taki był zamysł Boży, aby akurat teraz przerabiać ten temat w szkole.

      Pozdrawiam.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s