Rozraduj się o Dziewico…

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

86 odpowiedzi na „Rozraduj się o Dziewico…

  1. Gosia 3 pisze:

    Kochany Mariuszku! miało być z wykrzyknikiem bo to zwrot do Matki Bożej!
    Mariuszku! nie byłoby tych poprawek jakbyś przepisał dokładnie co Ci przesłałam.
    Przepraszam , że w Dniu Imienin tak Ci przeszkadzam ale naprawdę nie chciałam tego.
    Jeszcze raz życzę Wszystkiego Najlepszego i z moją modlitwą sprzed Najświętszego Sakramentu.

    Polubienie

  2. bozena2 pisze:

    Rewolucja kościelna w obrazkach
    Pod pretekstem uhonorowania miejscowych aborygenów, nudyzm i trybalizm były mocno promowane podczas Festiwalu Młodzieży Katolickiej w Australii w 2017 roku.

    Powyżej widzimy półnagich, powykręcanych młodych mężczyzn z malowanymi torsami pełzających po podłodze.

    Poniżej, — w rzędach od pierwszego do czwartego, — inni mężczyźni ubrani w skórzane paski, które ledwo zakrywają genitalia, gloryfikują fetyszystyczne praktyki australijskich tubylców. — Młodzież obojga płci pozuje w pozycjach sugerujących orgię, drugi i trzeci rząd.

    Cały festiwal młodzieżowy przypomina Woodstock w 1969 roku, — teraz duch i zwyczaje Woodstock są reaktywowane i promowane przez Hierarchów Kościoła Katolickiego.
    https://forumdlazycia.wordpress.com/2018/01/19/rewolucja-koscielna-w-obrazkach/

    Polubienie

  3. Mateusz pisze:

    USA: Zawieszenie działalności rządu federalnego

    O północy czasu miejscowego (6.00 w sobotę czasu polskiego) nastąpiło zawieszenie (shutdown) działalności rządu federalnego USA w rezultacie nieuchwalenia przez Senat prowizorium budżetowego, które umożliwiało finansowanie rządu i instytucji federalnych przez kolejny miesiąc.

    Republikanom nie udało się zgromadzić w Senacie 60 głosów potrzebnych do uchwalenia prowizorium budżetowego.

    W rezultacie o godzinie 06.00 w sobotę czasu polskiego rząd federalny z braku pieniędzy na dalszą działalność rozpoczął „zawieszanie” swojej działalności.

    Fiasko nastąpiło mimo intensywnych zakulisowych negocjacji między republikanami i demokratami, które trwały do ostatniej chwili i mimo interwencji prezydenta Donalda Trumpa.

    Biały Dom oskarżył demokratów o „wzięcie Amerykanów za zakładników” swoich kalkulacji politycznych.

    Polubienie

  4. Adrian pisze:

    MOJE DZIECI, ZAPOWIEDZILI I OLEJALI SIE MODLITWEM, SWOIM ZBAWIENIEM DUCHOWYM; USTAWIANIE PORANKU I NOCI WZBOGACONE PSALMEM 91!

    17 stycznia 2018 12:45 P.M.

    PILNE ZADANIE JEZUSA SACRAMENTOWANEGO DO SWOICH WIERNYCH LUDZI

    Moje dzieci, niech pokój będzie z wami

    Mój mały Nabi, nadchodzą dni wielkiego testu dla mojego ludu; zgromadzajcie się na modlitwie, pości i pokutach, abyście umocnili waszego ducha iw ten sposób zwyciężyli w nadchodzących duchowych bitwach. Moje dzieci, mówię wam to, ponieważ wasz wróg duszy i jej armii to siły, które musicie pokonać. Walka będzie przeciw i mocom, przeciw władcom tych ciemności, przeciw duchów zła, które mieszkają w miejscach niebiańskich. (Efezjan 6. 12)
    Powtarzam wam, walka nie odbywa się za pomocą broni materialnej, ale za pomocą duchowej broni. Każdy, kto angażuje się w duchową walkę bez pomocy nieba, zaginie; ponieważ twoi wrogowie nie są ciałem i krwią, twoi wrogowie to złe istoty, które mają władzę nad ciemnym światem. Dlatego jedynym sposobem przezwyciężenia ich będzie modlitwa, post, pokuta i pomoc nieba.
    Moje dzieci, bądźcie gotowi i naoliwione modlitwą, waszą Zbroją Duchową; co rano i wieczorem i wzmocnione Psalm 91. Pamiętaj, że nie możesz iść do walki bez zbroi, bo robi tak, będzie łatwym łupem do mojego przeciwnika i jego zastępami zła. Przed wejściem do walki poproś o ochronę naszych dwóch serc i powiedz: Serca Jezusa i Maryi, pomóż nam w duchowej walce tego dnia; przyjmujemy schronienie w waszych sercach; daj nam moc do pokonania wroga naszej duszy i jego zastępów zła.
    Wzywajcie także Naszego Ukochanego Michała i wykonujcie jego egzorcyzmy, dane papieżowi Leonowi XIII. Módlcie się różańcem mojej Matki i mojej Najdroższej Krwi i konsekrujcie się Jej, każdego dnia rano i wieczorem. Moc mojej Chwalebnej Krwi utwierdzi was i odejdzie od was duchowych i wcielonych demonów. Poproś o pomoc dusze czyśćca, swojego Anioła Stróża i Aniołów Stróżów; jak również pomocy Archaniołów i aniołów zastępów niebieskich i błogosławiony dusz, zwłaszcza tych, w tym świecie były egzorcyści. Moi apostołowie również muszą wzywać w tych dniach, abyście byli dobrze chronieni i nic i nikt nie może wam zaszkodzić.
    Być bardzo obecny do mojego ukochanego Benito i jego egzorcyzmów, Antonio de Padwy i egzorcyzmów, Ignacego Loyoli, Patrick Irlandii, z jego modlitwy napierśnik Pio z Pietrelciny, mój Jana Pawła II, a w ogóle Do wszystkich moich umiłowanych, którzy na tym świecie walczyli z Szatanem i jego demonami. Nie zapomnij także o Zaklęciu moich Świętych Aniołów i modlitwie o Napierśniku mojej Odkupieńczej Krwi, którą wysłałem ci przez mojego Enocha. Wszystko to są duchowe pomoce i broń, dzięki którym pokonasz mojego przeciwnika i jego legiony zła.
    Zaczynają wykorzystywać je dla moich Warriors od teraz, tak, że gdy otrzymujemy te dni są wzmocnione i abyście mogli odważnie stawić czoła armii moim przeciwnikiem. Nie bójcie się, trwajcie mocni w wierze i zjednoczeni w miłości; Jeśli zastosujesz się do naszych instrukcji i wprowadzisz je w życie, zapewniam cię, że żadna siła zła nie może cię skrzywdzić. Pamiętajcie, moje maleństwa, że ​​w Ostrzeżeniu również będziecie ubrani w dary i charyzmaty, których będziecie musieli stawić czoła mojemu przeciwnikowi. Ponownie mówię wam, nie bój się, zaufajcie Naszych Dwóch Serc i oferować swoje osobiste oczyszczanie jako ofiara miłości do Ojca mojego i zapewniam osiągniesz koronę życia.
    Mój pokój zostawiam ci, mój pokój daję ci. Pokutujcie i nawróćcie się, ponieważ Królestwo Boże jest blisko.
    Wasz umiłowany, błogosławiony Jezu Spraw, aby moje przesłania były znane całej ludzkości, mojej trzodzie.
    http://www.mensajesdelbuenpastorenoc.org/mensajesrecientes.html

    Polubienie

  5. Adrian pisze:

    Francja: sąd nakazał usunięcie posągu Matki Bożej nad Jeziorem Lemańskim

    Powstanie pomnika było wynikiem szerokiego konsensusu różnych środowisk. Ale nie wszyscy masoni i socjaliści myśleli tak jak burmistrz Lacroix.To właśnie oni zaskarżyli ustawienie figury Matki Bożej, twierdząc, iż, przeszkadza ona przechodzącym przez park niechrześcijanom.

    http://www.wykop.pl/ramka/4120923/francja-sad-nakazal-usuniecie-posagu-matki-bozej-nad-jeziorem-lemanskim/

    Polubienie

  6. Gosia 3 pisze:

    CZY TO PRZYGOTOWANIE DO NOWEGO KRÓLESTWA BOŻEGO , KTÓRE WŁAŚNIE NADCHODZI? ZNAK CZASU ?

    Polubienie

  7. Gosia 3 pisze:

    Powyższy mój komentarz dotyczy tego NIEBIESKIEGO MOTYLA , KTÓRY BYĆ MOŻE ZASTĄPI W KRÓLESTWIE NIEBIESKIM wymierające nam już pszczoły.

    „Wyjątkowy gatunek motyla odnaleziony po 130 latach

    18 stycznia 2018, godz. 17:00 (28 opinii) autor: Wioleta Stolarska
    Gdańska badaczka z UG po 130 latach odnalazła niezwykły gatunek motyla.
    Gdańska badaczka z UG po 130 latach odnalazła niezwykły gatunek motyla. mat. UG

    Heterosphecia tawonoides – piękny, jaskrawoniebieski gatunek motyla, który imituje pszczoły – po 130 latach odnalazła w lasach tropikalnych Malezji doktorantka z Wydziału Biologii Uniwersytetu Gdańskiego. Znalezisko badaczki zostało zauważone i opisane w czasopiśmie Tropical Conservation Science.

    Wyjątkowy gatunek motyla z rodziny przeziernikowatych, który wyglądem i zachowaniem, a także wydawanymi dźwiękami, naśladuje niebieskie pszczoły występujące w Malezji po 130 latach od ostatniego, jedynego odkrytego osobnika odnalazła Marta Skowron Volponi.

    – Nazwa motyli z rodziny przeziernikowatych w języku angielskim to ‚clearwing moths’, co oznacza ćmy o przejrzystych skrzydłach. Termin ćmy jest jednak nieścisły i mylący. Myśląc o ćmach, ludzie wyobrażają sobie szarego, owłosionego owada, przyciąganego przez światło. Gatunek ten jest jednak uderzająco różny – przepiękny, o niebieskim połysku w świetle słonecznym, aktywny w ciągu dnia, jest mistrzem mimikry, imitując pszczoły na wielu poziomach, a nawet przebywając wśród nich w środowisku naturalnym. Motyl ten ma zaledwie dwucentymetrową rozpiętość skrzydeł, a kryje w sobie tyle fascynujących rzeczy, których część już odkryliśmy, a jeszcze więcej mamy nadzieję zgłębić – tłumaczy Marta Skowron Volponi, doktorantka z Wydziału Biologii Uniwersytetu Gdańskiego.

    Motyle z rodziny przeziernikowatych znane są z pszczoło- lub osopodobnej budowy dzięki wąskim przezroczystym skrzydłom i często jaskrawym pręgom na odwłoku. Owady te mają też nierzadko „owłosione” nogi, jednak w tym przypadku są to w rzeczywistości wydłużone łuski, które wykształciły się w toku ewolucji, by bardziej przypominać pszczoły.

    – Tego typu adaptacje sprawiają, że drapieżnik zastanowi się, nim podejmie próbę ataku na owada, który potencjalnie może użądlić – dodaje Marta Skowron Volponi.

    …………………………………………………………………………………………………

    Oprócz odnalezienia zaginionego Heterosphecia tawonoides, gdańska badaczka w ostatnich latach odkryła trzy nowe gatunki przezierników: pszczołopodobny Heterosphecia pahangensis, gatunek, który posiada nawet żółte imitacje pyłku kwiatowego na tylnych odnóżach, wąski, osopodobny Pyrophleps ellawi o niezwykle szybkim locie oraz Aschistophleps argentifasciata z Tajlandii, którego nazwa pochodzi od srebrnej przepaski na odwłoku.

    A 130-year-old specimen brought back to life: a lost species of bee-mimicking clearwing moth. Skowron Volponi&Volponi from Marta Skowron Volponi on Vimeo.

    Polubienie

  8. Marcin pisze:

    Gosiu, pod Słowem Bożym napisałaś żebyśmy napisali sobie modlitwę na Ostrzeżenie. Czy jest to Modlitwa Krucjaty 90? Czy jaka mogałby być to modlitwa?
    Czy to może oznaczać że za chwilę będzie Ostrzeżenie…

    Pozdrawiam.

    Polubienie

    • Marcin pisze:

      Wiem; że w przekazach MBM była taka jedna bardzo krótka modlitwa; którą mamy wypowiedzieć; gdy będzie miało miejsce Ostrzeżenie, i właśnie znalazłem tą modlitwę. To jest taka krótka modlitwa, po prostu takie westchnienie.

      Modlitwa do Jezusa w tym dniu:

      Jezus: „Zapamiętajcie, co wam teraz mówię.
      Chcę, abyście tego dnia [w którym nastąpi Ostrzeżenie], poprosili Mnie:”

      JEZU, BŁAGAM O MIŁOSIERDZIE DLA TYCH WSZYSTKICH, KTÓRZY CIĘ ODRZUCAJĄ I KTÓRZY NAJBARDZIEJ POTRZEBUJĄ TWOJEJ POMOCY.

      AMEN.

      Polubienie

  9. Marcin pisze:

    Chciałbym się z Wami czymś podzielić.
    Ja kilka lat temu, to było 3 czy 4 lata temu kupiłem takie cztery grube świece i poszedłem wtedy tutaj w Niemczech pewnego razu po Mszy św do zakrystii aby ksiądz poświęcił mi te świece. I poświęcił, i też przy okazji poświęcił mi wtedy Różaniec, Cudowny Medalik i kilka świętych obrazków. Ja pewnego razu wtedy po tym jak byłem w Polsce w domu na urlopie to zabrałem ze sobą te poświęcone świece aby one były tam w domu jak będzie miało miejsce Ostrzeżenie. Ja wtedy nie wiedziałem czy jak będzie Ostrzeżenie to czy będę wtedy w domu czy tutaj na obczyźnie. Włożyłem wtedy po kryjomu te świece do jednego kartonu który leży na szafie wysoko u góry tam w pokoju w mieszkaniu żeby nikt nie brał. Nikomu o tym wtedy nie mówiłem żeby nikt nie brał tych świec, żeby po prostu one tam były do czasu Ostrzeżenia. Około rok temu powiedziałem mojej siostrze tej drugiej jak wtedy rozmawiałem z nią pewnego razu przez skype że kiedyś włożyłem tam do kartonu cztery duże poświęcone świece na wypadek jakby coś niedobrego działo się na świecie i nie było przez jakiś czas prądu, światła. Ona się zdziwiła i tak trochę pod nosem uśmiała się że to na wypadek wojny o której wcześniej jej mówiłem że może taka wybuchnąć. I teraz mi się przypomniało że jak byłem ostatnio na Święta w domu to moja najbliższa ciocia która codziennie przychodzi do mojej mamy do domu przypilnować dzieci od sióstr przed moim wyjazdem ni stąd nizowąd takim twierdzącym głosem powiedziała do mnie, tak jakby dała mi do zrozumienia że tam u góry na szafie w tym kartonie są jeszcze te świece które kiedyś tam włożyłem. Pewnie ta moja siostra kiedyś o tym jej powiedziała. Ona mówiła to do mnie przy mojej siostrze. A moja siostra się śmiała że to na wypadek wojny. Ja powiedziałem: a ty się nie śmiej bo może rzeczywiście coś się wydarzyć i poświęcone świece będą potrzebne. Powiedziałem żeby te świece tam tak były w razie czego. Kiedyś też przywiozłem stąd z kościoła wodę święconą w butelkach plastikowych do domu. Tutaj w kościele jak się wchodzi jest taki metalowy, zdobiony zbiornik z wodą święconą z takim kranikiem i można sobie wlewać do butelek. U mnie w kościele w mieście rodzinnym w Polsce nie ma wody święconej.
    Ta moja cioca to chyba może tak nie do końca ale ona jednak daje wiarę w to że może coś wydarzyć się na świecie i chyba jako jedyna z rodziny wierzy w objawienia Maryjne oprócz mojej babci i dziadka którzy już zmarli.
    Ja oprócz tych świec do domu to kilka lat temu kupiłem dla siebie tutaj kilka takich większych świec i byłem pewnego razu w tutejszym w kościele na Mszy św. 2 lutego w święto Matki Bożej Gromnicznej i ksiądz wtedy śwęcił wszystkim zgromadzonym te świece.
    To oni w domu jak mnie tam nie będzie to będą już wiedzieli że jak coś będzie się działo to tam są te świece. Trochę dziwne mi się wydało że moja ciocia teraz jak byłem w domu to tak ni stąd ni zowąd właśnie wspomniała o tych świecach. Może rzeczywiście coś wisi już w powietrzu…I jeszcze na dodatek ten sen mojej siostrzenicy który opisywałem tutaj ostatnio że śniło się jej dwa razy pod rząd że czas tak bardzo szybko leciał. Tak jakby wszystko, wszystkie wydarzenia na świecie już bardzo przyspieszyły.

    Polubienie

  10. Gosia 3 pisze:

    Marcinie! niesamowite rzeczy tutaj piszesz. Chcę Ci powiedzieć , że wczoraj w przesłaniu Pan Jezus wytłumaczył dlaczego najlepiej święcić świece 2 lutego w Matki Bożej Gromnicznej a jeszcze odniósł się do tego niby ślubu w samolocie ale nic na razie Wam nie podaję bo coś poprzekręcam.
    To znowu Ty jakbyś wyczuł co jest w przesłaniu i jakby Pan Jezus Cię upewnił że jesteś jego Dzieckiem Bożym.
    A wczoraj podczas przesłania, na samym początku stało się coś dziwnego w momencie gdy Pan Jezus mówił o tym ślubie stuardów , spadła z półki zapalona świeca na dywan i trzeba było przerwać przekaz aby nie było pożaru.
    Moja znajoma bardzo się tym zmartwiła i zaczęła mieć swoje wątpliwości i ja razem z nią.
    Czy szatan ma moc przewrócić poświęconą świecę? zaczęłam sobie zadawać takie pytanie i może nie chciał ( takie moje tłumaczenie) bardzo dopuścić aby napisać o tym do ludzi – o mocy poświęconych świec. Ale gdy świeczka była na podłodze była ugaszona. Ale fakt faktem , że świeczka stała na półce z pewnym przechyłem i już wcześniej woda święcona z niej próbowała zjeżdżać . Także to może zwykłe zrządzenie losu ale akurat podczas przekazu i nigdy wcześniej nic takiego się nie wydarzyło.

    Polubienie

    • Marcin pisze:

      Może to rzeczywiście zwykłe zrządzenie losu jak piszesz. Ale tak poza tym to myślę, że zły duch może też poruszać przedmioty. Chyba czasami jest też tak że zmarła osoba może też dać o sobie znać i czasami może się poruszyć w mieszkaniu jakaś rzecz, albo spaść na ziemię.
      Może w tym przypadku szatan rzeczywiście nie chciał aby przekaz doszedł do skutku aby inni którzy czytają te przekazy nie mieli pojęcia że poświęcone świece, szczególnie w dniu 2. lutego – w święto Matki Bożej Gromnicznej mają moc z Nieba. Może to już ostatni taki 2. luty w naszym życiu kiedy będziemy mieli możliwość poświęcenia w kościele świec bo już takiej następnej szansy nie będzie i dlatego zły duch tak zamanifestował aby przekaz nie doszedł do skutku.
      Twoja znajoma otrzymuje przekazy, którymi się z nami tutaj dzielicie, bezpośrednio sprzed Najświętszego Sakramentu w kościele ale też w domu?

      Pozdrawiam serdecznie.

      Szczęść Boże.

      Polubienie

  11. Gosia 3 pisze:

    Zawsze dostaje je w domu , gdy wróci sprzed Najświętszego Sakramentu! Chociaż w miejscu Adoracji Jezus mówi inne rzeczy ale tylko dla niej przeznaczone albo związane z tymi przesłaniami albo z osobistymi sprawami lub jak o coś prosi aby wykonać. Kiedyś Jezus powiedział: ” Zostań jeszcze bo dzisiaj powierzę Ci wielką tajemnicę i ona była związana z czasem” i ona została na modlitwie dłużej.
    Wcześniej jeszcze w domu modli się i zawsze żegna się wodą święconą zanim pisze przekaz. I przekazy są tylko w dniu Adoracji, przynajmniej dotychczas tak było. Także jakby wynika z logiki pochodzą sprzed Najświętszego Sakramentu i zawsze Jezus podaje nie realną godz przekazu lecz tę w czasie Adoracji.
    Również Marcinie Cię pozdrawiam.
    Niech Ci Trójca Święta błogosławi!

    Polubienie

    • Marcin pisze:

      Dziękuję za wyjaśnienie 🙂
      Ja myślałem że Twoja znajoma otrzymuje te przekazy przeważnie będąc w kościele przed Najświętszym Sakramentem. No tak, teraz tak pomyślałem. Trochę dziwne byłoby aby tak długi przekaz osoba miała pisać w kościele na ławce gdzie wokół są inni ludzie. Inni ludzie wokół okazywaliby pewnie swoje zainteresowanie taką osobą, która otrzymuje przekaz, co ona tam pisze. A to mogłoby stać się też z czasem niebezpieczne dla tej osoby. Masoneria ma wszędzie swoje macki i mogłaby nawet takiej osobie stać się krzywda. Obecnie osoby otrzymujące przekazy pozostają anonimowi. Myślę, że to też świadczy o pokorze takich osób.
      Chciałem nawiązać jeszcze do przekazów Conchiglii. Tam kilka razy widziałem, że na stronie początkowej w przekazach tej Muszelki widnieje bodajże wizerunek tej kobiety – tej Conchiglii ktróra podobno otrzymuje te przekazy. Tam widnieje czarno-białe zdjęcie jej twarzy. Nie wiem czy Wy też widzieliście. Pewnie tak. Nie wiem w jakim celu ona umieszcza w tych swoich przekazach swój wizerunek. Czy to świadczy o jej pysze, żeby była rozpoznania? dla popularności?

      Pozdrawiam.

      Polubienie

      • Marcin pisze:

        Nie mam tutaj na myśli prawdziwych widzących co ich misją było i jest rozmawiać z Matką Bożą czy z Panem Jezusem publicznie na oczach innych osób jak np. objawienia Maryjne na przestrzeni wieków np, objawienia Matki Bożej pastuszkom w Fatimie, czy objawienia Matki Bożej świętej Bernardetcie w Lourdes czy też obecnie objawienia w Medjugorie. Myślę, że inaczej jest jeśli ktoś otrzymuje prywatne przekazy z Nieba. Wtedy liczy się pokora takich osób i anonimowość a nie wystawianie się dla innych aby inni nas rozpoznawali, adorowali itp.

        Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        Marcinie!
        aż czekam kiedy to zdjęcie się wyświetli bo nawet o tym nie wiedziałam.
        Może dlatego , że te przesłania mnie nigdy nie zainteresowały. Po prostu jedno lub dwa zdania zaważyły o mojej decyzji.
        Bardzo masz mądre przemyślenia . 🙂

        Polubienie

      • Marcin pisze:

        Ja myślałem że Wy już dawno widzieliście tam te wizerunki. Dawno temu to zauważyłem, już kilka lat temu. Od razu jak pierwszy raz natrafiłem na te przekazy. Chyba wtedy czytałem bloga DzieckoNMP i tam ktoś w jednym komentarzu wstawił link do tych przesłań i zauważyłem to zdjęcie. Ja nie czytam tych przesłań. Na początku tylko jakąś znikomą ich malutką część przeczytałem. Dalej już nie mogłem bo bardzo ciężko mi się je czytało. Nie chciałem dalej wgłębiać się w te przekazy.
        Tam po lewej jest twarz Matki Bożej z Guadalupe a zaraz po prawej stronie fotografia tej Conchiglii i pod spodem jest napisane że ona nazywa się Conchiglia, a po środku jest czasami też jakaś muszla. Ona przyrównuje swój wygląd twarzy do twarzy z wizerunku Matki Bożej z Guadalupe. Wystarczy że wejdziesz na blog p .Bronisława DzieckoNMP i tam w komentarzach natrafisz na link do tych przekazów Conchiglii po włosku, czy też chyba po polsku i zjedziesz kursorem kawałek w dół. Praktycznie tam w każdym linku do tych przekazów widnieją te wizerunki. Zauważyłem że Bożena2 notorycznie wstawia tam na blogu linki do tych przekazów Conchiglii aby inni je czytali.

        Pozdrawiam.

        Polubienie

    • Marcin pisze:

      Poniżej wstawię wizerunek tej kobiety – Conchiglii. Pewnie jutro ukaże się ten link kiedy Mariusz zatwierdzi. Chciałem podkreślić że można łatwo stwierdzić że ona tym swoim wizerunkiem porównuje się do samej Maryi z wizerunku Matki Bożej z Guadalupe. To moim zdaniem nie świadczy o pokorze tej osoby, żeby swój wygląd przyrównywać do samej Matki Bożej.

      Polubienie

      • Marcin pisze:

        Jeszcze chciałem napisać ostatnią rzecz co do wyżej wspomnianego przeze mnie tematu.
        Wcześniej o św. Faustynie oprócz jej sowiednika nikt nie wiedział, że otrzymała ona łaskę rozmawiania i oglądania Pana Jezusa. Nikt nie wiedział że na przestrzeni lat spisywała ona słowa Pana Jezusa kierowane do niej. Myślę, że za swojego życia św. Faustyna nawet nie chciałaby być rozpoznawalna przez inne siostry zakonne i innych ludzi, iż rozmawia ona z Panem Jezusem. Ona chciała być tą ostatnią, tą najmniejszą. Całkowicie uniżyła się przed Panem Bogiem i nie czuła się godna tak wielkiej otrzymanej łaski. To świadczy o wielkiej pokorze tej świętej. Wszystko dopiero wyszło na światło dzienne po latach, po jej śmierci. Tak chciało Niebo.
        A tutaj w przypadku Conchiglii – ona sama pokazuje się na fotografii, jeszcze za swojego życia, bo chyba ta kobieta jeszcze żyje. I nawet przyrównuje siebie do samej Matki Bożej. Coś tutaj jest nie tak.

        Polubienie

      • Marcin pisze:

        Tutaj na stronie 7 i na stronie 9 też są wizerunki tej kobiety. Pewnie ona teraz jest wiekiem starsza. Tutaj dostrzegam, że przyrównuje ona swój wygląd twarzy do wyglądu z wizerunku Matki Bożej z Guadalupe. O czym to świadczy. Może niedługo ona sama ogłosi się Bogiem. To moim zdaniem świadczy o pysze kiedy już próbuje ona w swoich przekazach mieszać w dogmatach wiary, które są przecież niezmienne. Mam na myśli tą kwestię Trójcy Świętej. A Maryja może i z pewnością jest boska, bo przecież mówimy bardzo często na Maryję: Matka Boska albo Matka Boża, ale to w kontekście nadanego Jej przymiotu, co w cale nie oznacza że Maryja jest Bogiem tak jak próbują nam to skrzętnie przeforsować te orędzia Conchiglii.

        Szczęść Boże.

        Polubienie

      • bozena2 pisze:

        Marcinku posłuchaj, ale do końca.Czy to też są herezje? Szczęść Boże.

        O. Augustyn Pelanowski – „Dlaczego Maryja?”

        Polubienie

      • bozena2 pisze:

        Marcinku, ja ci cytuję z tekstu Congchiglii, który tu link wstawiasz. Mówi Maryja:
        …”Tak, Ja chciałam twój wizerunek, obok Mego Wizerunku…”
        To nie ta kobieta, jak ty piszesz sama siebie wstawiła, tylko tak NMP tak to sobie zażyczyła, nie wprowadzaj w błąd, po co ci to, tak robić.

        Polubienie

      • Marcin pisze:

        Bożeno,

        Mnie to się dziwne wydało i napisałem wczoraj to co czułem.
        Ten ostatni link do tych przekazów wziąłem z przedostatniego tematu z blogu DzieckoNMP gdzie Ty go tam ostatnio wstawiłaś, pierszy z brzegu. Nawet nie wiedziałem że tam jest mowa o tym wizerunku bo chciałem tylko poszukać w tym linku czy są te zdjęcia i były. Mi osobiście trudno jest uwierzyć w to że Matka Boża mogła tak powiedzieć. Jakoś nie wierzę te przesłania Conchiglii. Ale inni jak chcą to niech czytają. Każdy ma wolną wolę. Myślę że ta kobieta która poblikuje te przesłania pogubiła się w życiu i piszę teksty o charakterze poetycko-astrologiczno-kosmologicznym mówiąc innym czytającym że to jest słowo od samego Pana Jezusa i Matki Bożej i tym samym wyrządza innym krzywdę. Sama konstrukcja zdań przypomina jakby to było pisane na wzór jakiejś powieści. Te jej przekazy czyta się jakby jakąś trudną powieść a nie jak normalne proste słowo dane nam z Nieba. Przecież Niebo chce aby każdy najmniejszy zrozumiał sens wypowiadanych zdań. Myślę że właśnie takie przekazy jak te Conchiglii wzbudzają ogromne zainteresowanie osób które chciałyby dużo wiedzieć i przyswajają z wielką chęcią mądrość książkową. Myślę, że jest ciekna granica aby się w tym zatracić. Co za dużo to nie zdrowo. Jeśli chodzi o sprawy duchowe to bądźmi w tym prości, jak małe dzieci, po prostu.
        Chciałem jeszcze napisać że ja może nie modlę się tak dużo na Różańcu jak Wy niektórzy, ale jednak odmawiam modlitwę Zdrowaś Maryjo i trzy dziesiątki na Różańcu w intencjach w Nowennie Pompejańskiej którą tworzy tutaj Gosia z Mariuszem na blogu, ale też to nie znaczy że umiejszam Matce Bożej. Bo mógłby ktoś tak przypadkiem pomyśleć przez ten mój wczorajszy wpis. Mi jest bardziej bliska taka rozmowa w myślach, w sercu z Panem Jezusem i z Maryją no ale też oprócz tego odmawiam modlitwę do Matki Bożej Zdrowaś Maryjo i trzy dziesiątki Różańca. Wiem że odmawianie całego Różańca w obecnych czasach jest bardzo ważne. Słowo boska to może też być jako przymiotnik, że coś jest nieskazitelne, piękne i też Boska w odniesieniu do Matki Boskiej, że jest Ona Matką Boga, czyli Pana Jezusa, który jest jedną z Trzech Osób Boskich. Przecież są Trzy Osoby Boskie…nie czetry jakby ktoś chciał na siłe zmienić. Wiem że w jednym innym kazaniu ojca Pelanowskiego wspominał on ża są Trzy Osoby Boskie i jest tylko Trójca Święta i nie żadnej czwórcy. Nie wiem, Bożeno, w jakim celu wstawiłaś to kazanie ojca Pelanowskiego.
        Nie będę więcej wypowiadał się na temat innych objawień. Doszliśmy już do końca.
        Pozdrawiam Ciebie i Wszystkich serdecznie.

        Niech już Pan Jezus w końcu przyjdzie…

        Polubienie

  12. Szafirek pisze:

    20 stycznia – św. Fabian, papież i męczennik
    20 stycznia – św. Sebastian, męczennik
    20 stycznia – św. Eustachia Calafato, dziewica
    20 stycznia – bł. Euzebiusz z Ostrzyhomia, prezbiter
    20 stycznia – bł. Angelo (Anioł) Paoli, prezbiter

    Polubienie

  13. Szafirek pisze:

    21 stycznia

    Święta Agnieszka, dziewica i męczennica

    Agnieszka była w starożytności jedną z najbardziej popularnych świętych. Piszą o niej św. Ambroży, św. Hieronim, papież św. Damazy, papież św. Grzegorz I Wielki i wielu innych. Jako 12-letnia dziewczynka, pochodząca ze starego rodu, miała ponieść męczeńską śmierć na stadionie Domicjana około 305 roku. Na miejscu „świadectwa krwi” dzisiaj jest Piazza Navona – jedno z najpiękniejszych i najbardziej uczęszczanych miejsc Rzymu. Tuż obok, nad grobem męczennicy, wzniesiono bazylikę pod jej wezwaniem, w której 21 stycznia – zgodnie ze starym zwyczajem – poświęca się dwa białe baranki.
    Według przekazów o rękę Agnieszki, która złożyć miała wcześniej ślub czystości, rywalizowało wielu zalotników, a wśród nich pewien młody rzymski szlachcic oczarowany jej urodą. Ona jednak odrzuciła wszystkich, mówiąc, że wybrała Małżonka, którego nie potrafią zobaczyć oczy śmiertelnika. Zalotnicy, chcąc złamać jej upór, oskarżyli ją, że jest chrześcijanką. Doprowadzona przed sędziego nie uległa ani łagodnym namowom, ani groźbom. Rozniecono ogień, przyniesiono narzędzia tortur, ale ona przyglądała się temu z niewzruszonym spokojem.
    Wobec tego odesłano ją do domu publicznego, ale jej postać budziła taki szacunek, że żaden z grzesznych młodzieńców odwiedzających to miejsce nie śmiał się zbliżyć do niej. Jeden, odważniejszy niż inni, został nagle porażony ślepotą i upadł w konwulsjach. Młoda Agnieszka wyszła z domu rozpusty niepokalana i nadal była czystą małżonką Chrystusa.
    Zalotnicy znów zaczęli podburzać sędziego. Bohaterska dziewica została wtedy rzucona w ogień, ale kiedy wyszła z niego nietknięta, skazano ją na ścięcie. „Udała się na miejsce kaźni – mówi św. Ambroży – szczęśliwsza niż inne, które szły na swój ślub”. Wśród powszechnego płaczu ścięto jej głowę. Poszła na spotkanie Nieśmiertelnego małżonka, którego ukochała bardziej niż życie.

    Święta Agnieszka Agnieszka jest patronką dzieci, panien i ogrodników. Według legendy św. Agnieszka, całkowicie obnażona na stadionie, została rzucona na pastwę spojrzeń tłumu. Za sprawą cudu okryła się płaszczem włosów. Imię Agnieszki jest wymieniane w I Modlitwie Eucharystycznej – Kanonie rzymskim. Artyści przedstawiają Agnieszkę z barankiem, gdyż łacińskie imię Agnes wywodzi się zapewne od łacińskiego wyrazu agnus – baranek. Dlatego powstał zwyczaj, że w dzień św. Agnieszki poświęca się baranki hodowane przez trapistów w rzymskim opactwie Tre Fontane (znajdującym się w miejscu ścięcia św. Pawła), a następnie przekazuje się je siostrom benedyktynkom z klasztoru przy kościele św. Cecylii na Zatybrzu. Z ich wełny zakonnice wyrabiają paliusze, które papież nakłada co roku 29 czerwca (w uroczystość świętych Apostołów Piotra i Pawła) świeżo mianowanym metropolitom Kościoła katolickiego.

    W ikonografii św. Agnieszkę przedstawia się z barankiem mającym nimb lub z dwiema koronami – dziewictwa i męczeństwa. Nieraz obok płonie stos, na którym próbowano ją spalić. Jej atrybutami są ponadto: gałązka palmowa, kość słoniowa, lampka oliwna, lilia, miecz, zwój. W sztuce wschodniej św. Agnieszka przedstawiana jest w szatach żółtych (a nie czerwonych, jak męczennicy) i z krzyżem męczeńskim w ręce.

    Polubienie

    • Jola pisze:

      Chciałabym się podzielić z Wami moim snem, który miałam jakieś 2 tyg. temu. Śniła mi się po raz pierwszy od śmierci moja córka Agnieszka,która zginęła w wypadku samochodowym w sierpniu. Bardzo się przejmowałam o stan jej duszy, nie była przygotowana na śmierć, była młoda, do kościoła od kilku lat nie uczęszczała, mieszkała za granicą.Spędzała mi sen z powiek świadomość,czy Bóg okaże jej swoje miłosierdzie. No i w tym śnie poprosiła mnie, abym przyjęła w jej intencji 200 razy Komunię Świętą. Zrobiło mi się jakoś lżej na duszy, że może jednak Bóg się zlitował nad nią,ponieważ ona przyszła mnie o to prosić,a przecież nie wiedziała, ze codziennie chodzę na eucharystię,mogła prosić kogo innego, a wtedy trwało by to latami, ja natomiast jestem w stanie jej pomóc i jak Bóg pozwoli to do rocznicy śmierci wykonam jej prośbę. Nie będę opisywać bólu jaki czuję,po stracie mojej bardzo ładnej i inteligentnej córce, ale czuję,że Bóg dał mi siły potrzebne do dżwigania tego krzyża, Często się zastanawiałam dlaczego tak młodo musiała odejść, ale w jednym z kazań ks, Natanka, Pan Bóg powiedział, że wszystko co robi jest dla nas dobre i tego się trzymam. Pozdrawiam wszystkich czytających. Szczęść Boże.

      Polubienie

      • Szafirek pisze:

        Jolu,z całego serca Ci współczuję,myślę,że ten sen był od Pana Boga i,że Komunie św.,które przyjmujesz bardzo pomagają Twojej córce.Życzę Ci dużo sił do niesienia tego bolesnego krzyża.Niech Mateńka Najświętsza ma Cię w opiece i pociesza każdego dnia.
        Pozdrawiam serdecznie.

        Polubienie

      • Millka pisze:

        Jolu , musiałaś otoczyć córkę – Agnieszkę duchowym kontaktem i to poprzez modlitwę za nią. Wyraźnie określiła bowiem swoje potrzeby, będąc już po drugiej stronie. Gdy rozszerzysz swoje modlitwy o innych zmarłych , to nie dadzą Ci spokoju . Bez przerwy będą Ci się przypominać i napominać o potrzebie modlitw .
        Ciągle myślę o duszyczkach, a w moich snach widziałam je takie bezimienne, bez twarzy, jak stoją w szeregu jak wojsko na apelu, przed domem, ze spuszczonymi głowami i czekają aż ” wyjdę do nich”. Zawsze po wyjściu z kościoła kropię ich wodą święconą , mówiąc: to dla Was , dla ochłody.
        Piękny i wartościowy sen Jolu.

        Polubienie

      • Wanda Z pisze:

        Jolu,jesteśmy wszyscy przez Boga różnie doświadczani, Twoj ból jest wielki i wspołczuję Tobie z całego serca. Wierzę też głęboko, że ten sen był proroczy i Twoja córka jest zbawiona i tylko potrzebuje Twojej pomocy by pójść do Nieba.Ja też już doświadczyłam kilku podobnych snów, proszono mnie o modlitwę, a moja sp. mama dziękowała za pomoc w osiągnięciu nieba.Może ktoś mógłby Tobie pomóc i ofiarowałby komunię, tak by córka choć trochę szybciej osiągnęła szczęście wieczne.Ja mogę zapewnić Cię , że w niedzielę przyjmę Pana Jezusa w jej intencji. Szczęść Boże.

        Polubienie

      • Wanda Z pisze:

        Jeszcze przypomniałam sobie , że kiedyś w jakiejś książce czytałam, że należy w czasie Przeistoczenia z miłością w sercu prosić Boga o przyjęcie zmarłej osoby do nieba mówiąć że my również z miłości przyjmujemy Jego Syna Jezusa Chrystusa. Ale należy kierować się tylko głęboką miłością względem Boga i człowieka. Szczęść Boże

        Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        Jolu! z całego serca również Ci współczuję. Domyślam się co Ty przechodzisz, To wszystko jest takie świeże. To dopiero 5 miesięcy od tego tragicznego zdarzenia.
        Ja nawet do Ciebie się zwracałam któregoś dnia pod Słowem Bożym ale Ty pewnie nie przeczytałaś. Jeśli zechcesz to zamieszczę modlitwę za duszę Agnieszki przy Koronce. Muszę Cie jednak o to zapytać bo kiedyś ktoś przez moją samowolną decyzję bardzo mi naubliżał i ja już tego nie robię bez czyjejś zgody.
        To prawda Jolu! że Pan Bóg nas nagina czasami żelazną rózgą i wcale to nie musi chodzić o Twoje zbawienie bo może ono jest najmniej zagrożone ale jakiejś bardzo bliskiej osoby. Czasami jedna osoba ma swoim cierpieniem odkupić całą grzeszną rodzinę lub przodków.
        Jolu! napisz mi czy Twoja córka zginęła w wypadku 18 sierpnia ? i czy Ty jesteś tą osobą co wcześniej modliła się z mężem w naszych NP. ?
        Nie załamuj się Kochana! wszyscy mamy różne zgryzoty ale Twoja jest ogromna.
        Ja Cię bardzo też mogę wesprzeć modlitwą , jeśli tego pragniesz a za Agnieszkę to nie raz się pomodliłam bo Jezus mi sam przypominał.
        Niech Dobry Bóg wspiera Cię w tym żalu i tęsknocie za córką ale trzeba przyjąć to cierpienie bez szemrania i wierzyć że kiedyś wszyscy mamy szansę tam się spotkać i może już niedługo bo tak w ostatnim przesłaniu mówi Jezus.
        Szczęść Boże!

        Polubienie

      • Sławik pisze:

        Nie ma nic gorszego na tym ziemskim padole, jak rodzic straci swoje dziecko.
        Ból jest niewyobrażalny. Pamiętam jak skojarzyłem ten tragiczny wypadek na A1 niedaleko Piekar Śl. bo jakoś tego dnia słuchałem radia w samochodzie a potem pisałaś co się wydarzyło.
        W naszym rejonie były ostatnio dwa przypadki samobójstw młodych ludzi jeden 14 drugi 18 lat. Wszyscy myślimy jak ciężko musi być rodzicom po stracie dziecka.
        Bardzo Ci współczuję.
        Sen ma swoje znaczenie. Ciężar trzeba jakoś udźwignąć i dobrze że mamy jeszcze Eucharystię. Pozdrawiam serdecznie.

        Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        Witam Cię Sławiku! to Jola opisywała gdzieś to swoje cierpienie?
        Bo ja doprawdy bardzo rzadko zaglądam na blog KP i tak się tylko domyślam , że tam to przeczytałeś.
        Masz rację gorszego cierpienia to nie ma jak widzieć ciężką chorobę lub śmierć własnego dziecka. Zresztą pamiętam jak Jezus o tym do nas mówił.
        Pozdrawiam serdecznie. 🙂 Szczęść Boże!

        Polubienie

      • bozena2 pisze:

        Kochana Jolu, to tak jakbyś opisywała poprzez swoją córkę sytuację mojej siostry, która też zmarła(wcześniej w śpiączce) w wyniku wypadku samochodowego. Już nic nie jest takie jakie było, kiedy ona z nami żyła. Ale wiem, że jest w dobrych rękach Boga, a On z tego zła wyprowadził wiele dobra. To dobro to m.in. moje nawrócenie. Szatan, jak człowiek odłączy się do błogosławieństw i ochrony Boga, atakuje łącznie z uśmiercaniem. Dlatego ważna nauka dla nas rodziców, sióstr, braci,dziadków: chrońmy się w pieczy Bożej, nie odłączajmy się przenigdy od Niego i omadlajmy i błogosławmy wszystkich na naszej drodze. Modląc się za kogoś obcego zyskujemy sami błogosławieństwo Boga, bo jesteśmy Jego sojusznikami i przyjaciółmi przez ręce których Pan prowadzi, pociesza, poucza swoje dzieci. Granicę śmierci twoja córka już przeszła, taka próba przed nami. Ten sen był prawdziwy i proroczy. Po śmierci mojej mamy, już ok. 6 lat mój ksiądz, który miał dar rozeznawania w czasie modlitwy błogosławieństwa w kościele pochylił się nade mną i przekazał mi te słowa: Módl się za swoją mamę. Ty dostałaś tę informacje w tej formie. to jest wielka łaska, na którą ty i twoja córka zasłużyłyście.

        Polubienie

      • Jola pisze:

        Szafirku, Miilko, Wando,Gosiu,Bożeno i Sławiku,z całego serca bardzo Wam dziękuję, za okazane współczucie i pomoc modlitewna dla mojej córki, a tobie Wandziu za ofiarowanie przyjęcia Pana JEZUSA w jej intencji.
        Gosiu, opisałam to zdarzenie
        na stronie Dziecko Królowej Pokoju, ale przypomnę,.Wypadek wydarzył się 10 sierpnia koło Piekar Ślaskich, córka z mężem wracali z wczasów i moja siostra ze szwagrem mieli ich odebrać z lotniska w Katowicach, bo są ze śląska i jechać jeszcze z nimi do babci i dziadka,bo Agnieszka nie wiedziała czy będzie miała okazje się jeszcze z nimi spotkać, ze względu na ich wiek, 85 lat, a chciała się z nimi pożegnać. My jesteśmy z Nowego Sącza. Wypadek spowodował szwagier i sam się do tego przyznał, jechał za szybko. Córka siedziała z tyłu, szwagier uderzył w pojazd jadący przed nimi a potem 3 razy się obrócił wkoło i uderzył w samochód porządkowy stojący na poboczu. Nikomu nic się nie stało, a mojej slicznej córeczce roztrzaskało pół głowy i i ogólnie .Zięć opowiadał, że jak się zatrzymali to zobaczył, że cały jest we krwi, ale to nie była jego krew. nie chciał nam opowiadać szczegółów, ale dla niego było to tak ogromnym przeżyciem,ze do dziś dnia, jest w fatalnym stanie, nawet myślał o odebraniu sobie życia, dzięki Bogu tego nie zrobił. Nasze cierpienie było okropne, ale patrząc na zięcia cierpieliśmy podwójnie..Tak,ze tragedia dotknęła całą moja rodzinę, Naszym pocieszeniem była i jest modlitwa i głęboka wiara, ale dla reszty rodziny tak nie jest. Miesiąc po pogrzebie pojechaliśmy do moich rodziców i spotkaliśmy się z siostrą i szwagrem, nic nie wspomnieli o wypadku, nie spytali, jak się my czujemy, jak mąż AgnieszkI. Zdążyli kupić sobie nowy samochód i mówili tylko o odszkodowaniu za tamten rozbity, który kupili kilka miesięcy wcześniej. Nie pisze tego z nienawiści, od razu im przebaczyliśmy , aby kiedyś po śmierci przez nas nie cierpieli. My mamy jeszcze 2 dzieci i będzie miał się kiedyś kto za nas modlić, a oni nie maja w ogóle.
        Gosiu, co do Twojego pytania , tak, to ja z mężem modliliśmy się w NP. A Twojego wpisu nie czytałam, bo zgubiłam link do tej strony i dopiero niedawno udało mi się przypadkiem znaleźć, jeżeli Gosiu możesz, to proszę o modlitwę za moja Agnieszkę.
        Bardzo WAM wszystkim dziękuję i pozdrawiam serdecznie. ZOSTAŃCIE Z BOGIEM.

        Polubienie

    • Jola pisze:

      Dopiero teraz zauważyłam, że zmieniła mi się ikonka, nie rozumiem dlaczego.

      Polubienie

  14. Adrian pisze:

    Higieniczne ubogacenie! Islamskie szkoły zabraniają papieru toaletowego

    „Nie wieszamy papieru w WC ze względów kulturowych”. A czemu nie ma też mydła? Brytyjscy inspektorzy szkolni byli w szoku po tym co zobaczyli w prywatnej szkole muzułmańskiej w Luton. Podstawówka, w której uczy się 80………….
    https://www.wykop.pl/link/4123045/higieniczne-ubogacenie-islamskie-szkoly-zabraniaja-papieru-toaletowego/
    ==================================
    Szwecja trzyma się mocno: średnio 20 gwałtów dziennie!

    Ale Bruksela i Amsterdam depczą jej po piętach. W 2017 r. zgłoszono szwedzkiej policji 7.200 gwałtów, co oznacza wzrost o 10 proc. w stosunku do roku poprzedniego – podała Szwedzka Rada ds. Prewencji Kryminalnej. Innymi słowy jest to średnio 20 gwałtów dziennie w zaledwie 20 milionowym kraju………..
    https://www.wykop.pl/link/4122673/szwecja-trzyma-sie-mocno-srednio-20-gwaltow-dziennie/
    ———————————————————
    Są Ostatnia wiadomość PRZED Ostrzeżenie !!!
    http://www.colledelbuonpastore.it/anno-2018/gennaio-2018/2816-l-ora-e-giunta-all-arrivo-del-re-in-questo-tempo-vedrete-le-meraviglie-di-dio.html

    Polubienie

  15. Szafirek pisze:

    „Nasza polska zima”

    Ach nasza zimo,
    o chłodnych oczach,
    w puszystym płaszczu,
    ze szronem we włosach.

    Gdy je poprawiasz,
    chłód wielki czuję,
    a mróz artysta,
    obrazy maluje.

    Spadają płatki,
    jak małe kwiatki,
    z nieba ciemnego,
    w gwiazdach całego.

    Sople na dachu,
    wiszą jak szable,
    w lodowych perłach,
    miastowe kable.

    Skrzą się dywany,
    na polach wielkich,
    wirują w wietrze,
    lodowe kropelki.

    Skrzypi pod butem,
    śniegu pokrywa,
    wiatr czasem zimny,
    czapki z głów zrywa.

    Jak Cię polubić?
    zimna ty zimo,
    może pójść na sanki?
    z dziećmi, mimo,

    że w domu ciepło
    jest przy grzejniku
    i ciepła herbata,
    parzy się w czajniku…

    Tak już być musi
    w kraju nad Wisłą,
    są cztery pory roku.
    i tu jest wszystko!

    Polubienie

  16. Gosia 3 pisze:

    Wiara pomaga w pracy

    Danuta Holecka opowiada także o swojej wierze w Boga i o tym, jak pomaga jej to w pracy codziennej. Pieczyński pytał dziennikarkę o to, jak modlitwa pomogła jej w uśmierzeniu bólu zęba. – Za tę historię wylała się już na mnie taka fala hejtu, że mój Boże… – zaczyna Holecka, ale po chwili daje się namówić na opowieść.

    – Półtorej godziny przed wejściem na wizję prawie nie mogłam wytrzymać z bólu. Wyszłam z newsroomu, uklękłam i zaczęłam prosić: Panie Boże, pomóż, bo zwariuję – opowiada. – Po chwili wstałam z kolan, wróciłam do swojego biurka, usiadłam przy komputerze i nagle poczułam, że mogę skoncentrować się na pracy. Ból wrócił tuż po „Wiadomościach” – kończy.

    Holecka jednocześnie podkreśla, że nie lubi opowiadać takich historii „bo później mi wstyd, gdy przez to moi krytycy wyśmiewają Pana Boga”.

    Polubienie

  17. Szafirek pisze:

    A to piękny wiersz z książki „Papież jakiego nie znamy”:

    W ciszy
    w małym kościółku
    w wątłym blasku świec
    wśród rozszeptanych szarotek
    i rozmodlonych pielgrzymów
    stoi cicha
    z różańcem w dłoniach
    wdzięcznie pochylając głowę
    i patrzy zamyślona
    spostrzegając
    przez szeroko otwarte oczy
    wszystkie blade smutki
    i kolorowe radości
    kochającym sercem
    wyprasza u Boga
    wszystkie łaski potrzebującym
    i przekazuje mu wszystkie
    podziękowania obdarowanych
    Piękna
    Prosta
    Łaskawa
    Królowa Polskich Tatr

    Ania Kownacka

    Polubienie

  18. Szafirek pisze:

    Opowiem Wam kochani jaki sen miał wczoraj mój mąż.Nie pisałabym,ale ,że ja miałam sen taki niezwykły,który się spełnił dotyczący księdza Jana Pęzioła,to pomyślałam,że ten opiszę ,bo też sen męża,ma związek z tym księdzem egzorcystą.Ogólnie jestem zdziwiona,że w ogóle mąż miał taki sen,bo jemu mało sie śni.Też mało się interesuje takimi sprawami,chociaż wie ,że ksiądz był w szpitalu,ale on o takich rzeczach nie rozmyśla,więc tym bardziej sam tez był zdziwiony ,że taki sen miał.
    Mężowi się śniło,że byliśmy na mszy i słuchaliśmy kazania księdza Pęzioła,i nagle ksiądz wzbił się w powietrze i unosił się nad ludzmi zebranymi na mszy i każdego gładził po twarzy ręką.I gdy zbliżył się do mojego męża to mąż poczuł jak ksiądz jakby wdmuchnął mu powietrze w usta tak z odległości i w tym momencie mąż zobaczył za księdzem jakby postać czerwonego Pana Jezusa.Potem mąż dodał,ze może to nie był Pan Jezus,a bardziej tak jak w kościele jest Duch św.,te języki czerwone.I pytałam w jakiej szacie był ksiądz w tym jego śnie to mówił,że w zielonej.Mąż tego nie wie,nie interesuje się,ale taki kolor szaty mają księża w kościele w święto Zesłania Ducha Świętego.Myslałam,ze powie,że biały,bo tak mąż widział księdza jak tam bylismy w Wąwolnicy na mszy uzdrawiającej i ksiądz jest zawsze na biało ubrany i zdziwiło mnie to tym bardziej,ze w śnie widział księdza w zielonej szacie.Sen był tak mocny,tak mąż określił,że aż się obudził przejęty i zasnąć z powrotem nie mógł.

    Jezu,ufam Tobie!

    Polubienie

    • Szafirek pisze:

      Chcę jeszcze dopisać jeszcze jedną rzecz,ze mam teraz swoje osobiste przemyslenia na temat tego snu męża.Jakiś czas temu poprosiłam pewną osobę,która miała spotkanie z księdzem,żeby opowiedziała o pewnych zachowaniach mojego męża i żeby ksiądz rozeznał,czy nie przydałoby się takie spotkanie dla niego,taka modlitwa indywidualna u księdza.I po wysłuchaniu ksiądz uznał,ze nie jest to potrzebne…
      I tak sobie teraz myślę,bo jak wiadomo ksiądz był w szpitalu,stan był poważny,nie wiem jak teraz się czuje,ale wiem,że to poważna dolegliwosć i ,że moze ksiądz mimo,ze podobno juz wrócił do domu,to może nadal cierpi i nie raz ludzie w cierpieniu,mają rózne sny,przemyslenia ,ze może Pan Jezus księdzu przypomina o pewnych rzeczach i ,ze moze ksiądz się modlił,a Pan Jezus go wysłał w śnie do mojego męża??? Wiem,że może to głupie co piszę,może mnie fantazja ponosi,ale tak sobie pomyslałam czy na pewno wtedy ksiądz dobrze ocenił sytuację?…Ja księdza bardzo szanuję i absolutnie teraz nie oceniam,nie osądzam,ale ksiądz też jest tylko człowiekiem,może sie pomylił wtedy w ocenie? Chyba,ze jeszcze pomyslałam,ze ten sen to był znak,że może powinno być jednak takie spotkanie,ta modlitwa indywidualna,ale cos mi sie zdaje teraz to niemożliwe,bo nie wiem jak ksiądz się czuje i czy na tyle dobrze by do niego jechać…Szczerze to bym bardzo chciała,żeby tak było,żeby ten sen był taki wyjątkowy i żeby w tym śnie na mojego męża zstąpił Duch święty,tak jak mu sie śniło.Bo tak w ogóle nie wiem czy on by sie zgodził żeby pojechać do księdza,bo on uważa,ze ja wyolbrzymiam pewne sprawy…
      To tak chciałam się z Wami podzielić tym snem i przemyśleniami.
      Szczęść Boże!
      Jezu,ufam Tobie!

      Polubienie

      • bozena2 pisze:

        Szafirku dobrym tropem idziesz, weź męża na takie nabożeństwa jak najczęściej:
        http://www.jezusuzdrawia.pl/tag/msza-o-uzdrowienie-lublin/

        Polubienie

      • bozena2 pisze:

        Jeszcze napiszę o tych snach u naszych mężów. Mój nie jest nawrócony i dużo kpi ze wszystkiego, co dla mnie jest święte. Akurat dziś miał sen i jak opowiadał był nim przerażony. We śnie odwiedziła do zmarła matka i jej też zmarła siostra, coś tam z mężem rozmawiały, a potem go w ten sposób pożegnały: To my kiedyś indziej po ciebie przyjdziemy.

        Polubienie

      • Szafirek pisze:

        Bożenko,skoro jest jak piszesz,że mąż jeszcze nie jest nawrócony,to tak mi się zdaje,że powiedziały prawdę mama i ciocia Twojego męża,ze przyjdą po niego,ale jak będzie czas,bo teraz jeszcze za wcześnie i pewnie wtedy jak się nawróci.Nie dziwne ,że się przejął tym snem,tylko też niech tak nie podchodzi do tego,ze jak się nawróci to umrze czy coś.Może są w Niebie i przyszły mu dać do zrozumienia,że jak się nawróci to też będzie kiedyś w Niebie.
        Ale to tylko takie moje myśli,tak mi przyszło do głowy jak przeczytałam jaki miał sen Twój mąż.

        A jesli chodzi o mojego męża to coś muszę dopisać,bo zeby ktos jak przeczyta,nie myslał,ze mój mąż jest jakiś strasznie zły i okropny.Tak nie jest,jest dobrym człowiekiem,nikomu nie odmówi pomocy,jest na mszy co niedziele,chodzi do Komunii św.,chodzi do spowiedzi,modli się,tylko,że czasem postepuje w pewnych sytacjach tak,że wogóle to nie pasuje do tego wszystkiego co dobrego robi:( Nikt kto go dobrze zna, wtedy nie jest w stanie tego zrozumieć,dlaczego tak postąpił.I to zastanawia…
        Bożenko,dziekuje za ten link,ja wiem,ze w Lublinie są te msze,tylko,że to jest trochę ciężkie do zrealizowania,bo mąż od rana do nocy pracuje i na tygodniu to ciężko go od tej pracy oderwać.Na msze do Wąwolnicy jezdziliśmy jakis czas temu i chyba trzeba znowu sie wybrać…
        Nie wiem,może to tak ma być,bo w oredziach MBM było,ze niektórzy będą tak miec przykrości od najblizszych i to własnie od osób wierzących,co bedzie jeszcze bardziej bolesne,bo trudno to zrozumieć i może np. ja mam tak mieć od męża te przykrości? Słyszę ,że dużo osób tak ma w rodzinach.Tak jak napisałaś Bożenko,mój mąż własnie tez potrafi sobie m.in. zakpić z tego co święte i to tak jest dziwnie wobec tego,że jest wierzący.I własnie zauważam,że dużo ludzi ma podobne sytuacje w rodzinie…
        Może spróbuj Ty też męża na takie msze namówić?
        Szczęść Boże!

        Polubienie

      • bozena2 pisze:

        Szafirku mój mąż za nic w świecie na takie msze nie pójdzie, w tym rzecz. Jest też dobry i pomocny, łagodny w zachowaniu, ale jego wiara jest na poziomie podstawówki. Nie rozwija jej i nie żyje życiem duchowym. Jest pracowity i cały dzień potrafi oddać się tej pracy. Mały odcinek czasu oddaje Bogu. Ja koło siebie zgromadziłam dzieci i chwała Panu za to. Syn nawet włącza RM i trochę go słucha. U twojego męża to są pokusy, by coś wkręcić do dobra duchowego. Może pootwierał jakieś furtki dla zła albo pokoleniowe sprawy. Teraz uczestniczę w rekolekcjach na temat pokoleniowych grzechów, przepraszamy Boga za te nie wyspowiadane, nie odpokutowane i za które nikt z rodziny Boga nie przeprosił i nie prosił o wybaczenie. Te grzechy są tymi furtkami, że demony myślą, że jest nam z nimi po drodze. I jeszcze nasze grzechy, najlepiej i odbyć spowiedź z całego życia i zrobić sobie gruntowny rachunek sumienia. Do tego trzeba działania Ducha Świętego , by nas oświecił, prowadził. Tchnienie Ducha Świętego najlepiej jest widoczne na tych mszach o uzdrowienie i uwolnienie, bo są specjalne modlitwy i duża wiara.

        Polubienie

    • Wanda Z pisze:

      Ja właśnie wróciłam z Mszy o uzdrowienie i potwierdzam wielką moc i działanie Ducha Swiętego, które czują wszyscy obecni na nich. W mojej okolicy a mieszkam pod Gliwicami msze są odprawiane przez Ojca Teodora Knapczyka raz w miesiącu w Bojkowie i w Bycinie. Jak tylko mogę to w nich razem z mężem uczestniczę. Można też na nich poświęcić świece, wodę, sół i olej. Szczęść Boże.

      Polubienie

  19. Szafirek pisze:

    22 stycznia – św. Wincenty, diakon i męczennik http://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/01-22a.php3
    22 stycznia – św. Wincenty Pallotti, prezbiter http://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/01-22b.php3
    22 stycznia – bł. Laura Vicuña, dziewica http://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/01-22c.php3
    22 stycznia – bł. Wilhelm Józef Chaminade, prezbiter http://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/01-22d.php3

    Polubienie

  20. Szafirek pisze:

    23 stycznia – błogosławieni Wincenty Lewoniuk i Towarzysze, męczennicy z Pratulina
    23 stycznia – bł. Henryk Suzo, prezbiter
    23 stycznia – bł. Mikołaj Gross, męczennik
    23 stycznia – św. Ildefons, biskup

    Polubienie

  21. MariaF pisze:

    Znalazłam to pod nagraniem ks. Murzińskiego:
    UWAGA, WAZNE OSTRZEZENIE!!!  Jesli rozumiesz jezyk hiszpanski (lub angielski), bardzo polecam ogladac na jutubie kanal TORAHJAI en ISRAEL. (Ostatnie widea sa nagrane z angielskim tlumaczem, wiec dla rozumiejacych jezyk angielski to przydatna wiadomosc.)  Prowadzi go pewien Zyd, zarliwy wyznawca Jezusa, meszkajacy wraz z liczna rodzina w Izraelu, ktory od 2014 roku otrzymal od Boga sny i widzenia zapowiadajace kare przede wszystkim na Izrael, ale takze na caly swiat – za grzech. Bog w 2014 r. powiedzial, ze poczatek nieszczesc mial nastapic za siedem lat. Izrael czeka silne trzesienie ziemi i atak wojsk. Pierwszy sen tego pana mial miejsce w swieta Szalasow 2014 roku. Caly swiat czekaja trzesienia ziemi, deszcze meteorytow, wojny nuklearne i straszny glod. Prosze przeczytaj 6. rozdzial Apokalipsy; 3. rozdzial Apokalipsy (werset 10.); pierwsze dwa rozdzialy Sofoniasza; 24. rozdzial Izajasza, 33. rozdzial Ezechiela, 25. rozdzial Jeremiasza (od 15. wersetu). Ten pan od tamtego czasu zbudowal sobie schronienie na pustyni i robi zapasy zywnosci, wody i podstawowych medykamentow na lata. Taka swoista Arka Noego. Ostrzega wszystkich na swoim kanale i  nawoluje, by nawracali sie do Boga i Jego Prawa, wierzyli w Ewangelie i zbawcza krew Jezusa oraz opuszczali miasta i robili wspomniane zapasy. Koniec tego swiata, powtorne, obiecane przyjscie Jezusa i poczatek siodmego millenium (odpowiednik siodmego dnia odpocznienia – swietego szabatu) sa bardzo, bardzo blisko. Wszystko to bedzie poprzedzone globalna katastrofa (trzesienia ziemi, tsunami, wojny nuklearne, mor i glod, meteoryty spadajace na ziemie), ale ci co zawierzyli Bogu i sa Jemu calkowicie oddani oraz posluszni, pozbyli sie ludzkiej, plytkiej arogancji i dumy, a ukorzyli  sie przed Wszechmogacym Stworca, ktory ich odkupil poprzez krew Jezusa i daje im darmo zycie wieczne w Jego Krolestwie na Nowej Ziemi (Objawienie Jana 21:1),  beda czescia wiecznego ludu Boga. Polecam na poczatek obejrzec wideo MENSAJE DEL ABA PARTE 2. Polecam takze obejrzec wideo pewnej dziewczyny, po angielsku:  „Jesus Describes His Second Coming in My Rapture Dream”. Jest mnostwo innych osob, ktore na calym swiecie glosza to samo Boze przeslanie, wg tego, jak Bog zapowiedzial w ksiedze Joela (3:1-4), ze bedzie zsylal sny i widzenia zanim nastapi koniec. Wg Zydow Karaimskich mamy teraz rok 5987, a wiec brakowaloby tylko 13. lat do rozpoczecia nowego millenium, czyli do powrotu Jezusa i rozpoczecia tzw. Wielkiego Szabatu – siodmego tysiaclecia. Jezus przyjdzie w roku jubileuszowym, jednak kiedy ten  rok dokladnie wypada, tego nie wiemy, wiemy natomiast, ze od powrotu Zydow do ich ziem wlasnie mija 70 lat. Jezus zapowiedzial, ze mamy uczyc sie od drzewa fIgowego:  „A od drzewa figowego uczcie się przez podobieństwo! Kiedy już jego gałąź nabiera soków i wypuszcza liście, poznajecie, że blisko jest lato. Tak i wy, gdy ujrzycie, że to się dzieje, wiedzcie, że blisko jest, we drzwiach. Zaprawdę, powiadam wam: Nie przeminie to pokolenie, aż się to wszystko stanie. (Mar. 13:28-30). Wlasnie mija pokolenie od powstania panstwa IZRAEL w 1948 roku. Obudzcie sie, bo powrot Jezusa jest bliski. Jedno pokolenie wg Biblii to 70-80 lat (Ps. 90:10). Nawracajcie sie, robcie zapasy wody, zywnosci i podstawowych medykamentow na lata, bo jestesmy u progu globalnej katastrofy, a kiedy to wszysko zapowiedziane w Biblii sie zacznie dziac, nie bedzie juz odwrotu – bedzie jedna katastrofa za druga, bo wszystkie proroctwa zapisane w Pismie Swietym dotyczace przyszlosci musza sie wypelnic. Bog objawil nam przyszlosc, lacznie z czasem, ktory poprzedza przyjscie Jezusa. Modlcie sie do Boga o wskazowki i rady. Dodam, ze doktryna o rzekomym porwaniu przed wielkim uciskiem jest klamstwem i wiele wspolnot chrzescijanskich dalo sie nabrac na te niezgodna z Pismem Swietym nauke. Wierni beda na ziemi podczas wielkiego ucisku, ale beda zachowani, jak zachowal Bog Izraelitow w czasie plag w Egipcie. Jezus zapewnia wszystkich, ze wierni i posluszni Bogu beda zachowani od zlego, ale musza przygotowac sie – jak Noe. Musza zgromadzic pokarm dla siebie i dla swoich bliskich oraz dla innych potrzebujacych. Pamietajmy, ze Jezus rozmnozyl chleby, ktore zostaly przyniesione przez jednego z uczniow Jezusa, wiec i my musimy miec swoj wlasny chleb, aby Jezus mogl zdzialac cuda, czyli pracowac jak Noe pracowal i gromadzil pozywienie. „Czuwajcie, bo nie wiecie, kiedy Pan wasz przybędzie” (Mateusz 24:42).

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s