Orędzie dla Mirjany, Medziugorje, 2 czerwca 2018

Mirjana during an apparition
Drogie dzieci, wzywam was, abyście w prostocie serca przyjmowali moje słowa, które przekazuje wam jako Matka, byście szli droga pełnego światła, czystości, jedynej miłości mojego Syna, człowieka i Boga. Wtedy radość, światłość, nie do opisania ludzkimi słowami, przeniknie waszą duszę, ogarnie was pokój i miłość mojego Syna. Tego życzę wszystkim moim dzieciom. Dlatego wy, apostołowie mojej miłości, wy, którzy umiecie kochać i wybaczać, wy którzy nie osądzacie, wy, których ja inspiruję, bądźcie przykładem dla tych wszystkich, którzy nie idą drogą światłości i miłości lub też z niej zboczyli. Ukażcie im prawdę swoim życiem. Okażcie im miłość, gdyż miłość pokonuje wszelkie trudności, a przecież wszystkie moje dzieci są spragnione miłości. Wasza jedność w miłości jest darem dla mojego Syna i dla mnie. Jednakże, moje dzieci, zapamiętajcie, że kochać oznacza również pragnąć dobra bliźniego swego i pragnąć nawrócenia jego duszy. Patrząc na was zgromadzonych wokół mnie, moje serce jest smutne, gdyż widzę tak mało braterskiej miłości, miłości miłosiernej. Moje dzieci, Eucharystia, mój Syn żyjący pośród was, Jego Słowo, pomogą wam to pojąć, gdyż Jego Słowo jest Życiem. Jego Słowo sprawia, że dusza oddycha. Jego Słowo sprawia, że poznajemy milość. Drogie dzieci, ponownie proszę was jako Matka, która pragnie dobra dla swoich dzieci, miłujcie swoich pasterzy, módlcie się za nich!
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

106 odpowiedzi na „Orędzie dla Mirjany, Medziugorje, 2 czerwca 2018

  1. Mateusz pisze:

    Polubienie

    • Gosia 3 pisze:

      To niesamowite że zaraz po śmierci siostry Józefy Menendez rozpoczęły się objawienia Św Faustynce. Obie żyły 33 lata.
      Bardzo ładne przesłanie Pana Jezusa.

      Polubienie

      • bozena2 pisze:

        A jeszcze między nimi siostra Roberta Babiak(1905-1945) : W oceanie miłości i miłosierdzia Trójcy Przenajświętszej http://www.sluzebniczkinmp.pl/duchowosc-i-dziedzictwo-swietosci-7391/sluga-boza-s-roberta-babiak-7414/fragmenty-z-dziennika-7422
        Zbawiciel zwrócił całą uwagę mej duszy ku sobie i te powiedział mi słowa: „Napisz księdzu Franciszkowi, Biskupowi Przemyskiemu, niech się Mnie nie opiera, bo Ja Pan. Dam mu skrzydła orłowe i poniesie wolę Moją i złoży ją na Skale, aby dwa przykazania miłości Boga i bliźniego na nowo w Moim Imieniu ogłoszone zostały wszystkim panującym na ziemi królom, książętom i wodzom narodów, bogatym i ubogim, starszym i dziatwie, i wszelkiemu duchowi ludzkiemu ku zbawieniu”

        589 15 kwietnia, środa [1942r.] … Po drugiej Mszy św. zjawił mi się Zbawiciel jako ojciec najlepszy i te powiedział słowa: „Córko ukochana, weźmij moje troski na siebie. Postaraj [43] się, aby miłość Boga i bliźniego na nowo odżyła w sercach ludzkich”. Pan Jezus był jakby strapiony i rozżalony, że ludzkość nie ma miłości Boga i bliźniego. Jego strapienie udzieliło się także mojej duszy, ale cóż ja uczynię wobec złości świata całego, aby pocieszyć Jezusa Ojca najlepszego.

        Polubienie

  2. bozena2 pisze:

    3 czerwca 2018 r. W niedzielę, w dzień modlitwy, Pan Jezus …
    „Drogie dzieci! Czas jest krótki. Przygotuj się! Wydarzenia będą się dziać od czasu do czasu, jak długo byłem przygotowany dla ciebie. Po pierwsze, od dawna planowane jest wielkie zamieszanie. Mój kościół gawędzi, chrupie, rozbija się jak wielki statek przy wraku. Moi bracia i siostry są podzieleni. Jedna połowa z nich stosuje fałszywe nauczanie. Druga połowa jest prześladowana i zmuszona jest się ukrywać. Wszystko to dzieje się teraz. Czas już jest. Następnie podnoszą ręce do ciebie, aby wypełnić pisma święte: to nie jest więcej niż sługa Pana. Jeśli cię prześladują, zostaną ścigani za tobą. Będzie wielu męczenników. Ale nie bój się. Włosy jednego włosa nie mogą zginąć bez wiedzy waszego Ojca. Mój ojciec pozwala mi to zrobić, aby oddzielić ziarno od łuski. Ci, którzy pozostają Mi wierni przez cały czas, przyjdą do Mnie na wieczne życie. Ci, którzy idą niewiernie, opuszczają potępienie ognia. Przygotuj się! Powiedziałem ci wszystko. Posłuchaj znaków. Człowiek będzie miał wilka. Strzeżcie się głupich chrześcijan wśród was! Nie daj im znać! Tylko ty, który jesteś dobrze znany, podziel się z nimi swoimi przemyśleniami. Nadszedł czas. Nie bój się. Będziesz miał wspaniałe nagrody w Niebie. Pozostań w swoich naukach kosztem krwi. Podążaj za mną na wąskiej drodze. Gdzie ja jestem, tam będzie mój sługa. Błogosławię was moją cudowną cudowną, nieskończoną miłością, z moimi potwierdzającymi błogosławieństwami, w imię Ojca, Syna i Ducha Świętego.

    „Potwierdzenie Pisma Świętego: Łk 2, 15: pasterze mówili do siebie:” Chodźmy do Betlejem, zobaczmy słowo, które się stało, które Pan nam dał „.http://jezusuzenete.hu/2018-junius-3-vasarnap-urnapjan-szentsegimadason-az-ur-jezus/

    Polubienie

  3. bozena2 pisze:

    Trevignano Romano 2 czerwca 2018
    Umiłowane dzieci, dziękuję, że jesteście tutaj, zebrani na modlitwie.
    Drogie dzieci, ja wasza matka, proszę was, abyście nie byli zdezorientowani, Duch Święty zstąpi na was, abyście mieli rozeznanie, szczególnie w Kościele. Ah !! Moje umiłowane dzieci, ile prześladowań i ile bólu stwarzają w moim sercu. Uwaga dzieci, będą również używać mojego wizerunku, wzrastając przed wiernymi, aby uwierzyć, że wszystko trwa, ale czasami cię oszukują, ponieważ ich zachowanie poza Kościołem jest dalekie od słowa Bożego, moi umiłowani, wołam o to, co na ciebie czeka Mój Syn, gdyby powrócił do ciała, zostałby ponownie ukrzyżowany, ale tylko nieliczni ujrzą Jego Święte Oblicze. Teraz, błogosławię was, w imieniu Ojca, Syna i Ducha Świętego, Amen! „

    Polubienie

  4. Gosia 3 pisze:

    Polubienie

  5. Gosia 3 pisze:

    Gwatemala: liczba ofiar wybuchu wulkanu Fuego wzrosła do 69
    dzisiaj 00:14 aktualizacja 6:39
    FACEBOOK | 1
    TWITTER | 0
    E-MAIL
    KOPIUJ LINK
    1 SKOMENTUJ
    Do 69 wzrosła liczba ofiar śmiertelnych wybuchu wulkanu Fuego, około 50 km od stolicy Gwatemali. Ratownicy przypuszczają, że ostateczna liczba zabitych może być większa.
    Wulkan Fuego Foto: PAP/EPA/STRINGER / PAP
    Wulkan Fuego
    1
    ‹ wróć

    Służby ratownicze pracują w bardzo trudnych warunkach. Pokryty lawą teren cały czas się tli, wokół panuje wysoka temperatura. Ciała ofiar były tak gęsto pokryte popiołem, że – jak pisze AP – przypominały posągi. Ratownicy w poszukiwaniu żywych lub zmarłych młotami przebijali się przez dachy domów zalanych zastygłą lawą.

    Szef Gwatemalskiego Instytutu Medycyny Sądowej Fanuel Garcia poinformował, że spośród 69 ofiar śmiertelnych zidentyfikowano dotychczas 17 ciał. Wyjaśnił, że ustalanie tożsamości zabitych jest trudne, bo niektóre zwłoki zostały zniekształcone i pozbawione linii papilarnych, w związku z tym niezbędne będzie pobieranie próbek DNA lub stosowanie innych metod.

    Volcan de Fuego, czyli Wulkan Ognia, liczący 3763 metry wysokości, wybuchł w niedzielę po południu. W związku z erupcją ewakuowano co najmniej 3,2 tys. osób.

    Jak podał rzecznik krajowego koordynatora ds. klęsk żywiołowych, obecnie w schroniskach przebywa ok. 1,7 tys. osób ewakuowanych ze strefy zagrożenia. Zalega w niej popiół i żarzący się piasek, który czasami osiągał temperaturę powyżej 700 stopni Celsjusza.

    Strumienie piroklastyczne, czyli wyrzucone z krateru gorejące chmury gazów wulkanicznych, popiołów i okruchów skalnych, opadały wzdłuż zboczy góry. Taki materiał przemieszcza się o wiele szybciej niż płynna lawa, osiągając prędkość ponad 100 kilometrów na godzinę. Najbardziej ucierpiały departamenty Sacatepequez, Chimaltenango i Escuintla.

    Rząd Gwatemali wezwał władze lokalne do zbadania wody pitnej, aby wykluczyć jej skażenie, a do udzielania pomocy poszkodowanym skierowano wojsko. Zamknięte jest międzynarodowe lotnisko w stolicy Gwatemali.

    Volcan de Fuego, kolos wśród środkowoamerykańskich wulkanów, który pozostaje nieprzerwanie aktywny co najmniej od czasów konkwisty, znajduje się w górskim departamencie Quetzaltenango.

    Niedzielna erupcja była najsilniejszą zarejestrowaną w ostatnich latach – podał w oświadczeniu Krajowy Instytut Sejsmologii i Wulkanologii. Fuego wyrzucał słupy popiołów na wysokość 10 tys. metrów.

    Polubienie

    • MariaF pisze:

      Tak Gosiu3 masz rację to są znaki dzisiejszego czasu. Dziękujmy Bogu, że mieszkamy w spokojnej strefie i Matka Boża Jasnogórska nas ochrania. A my zawsze powinniśmy być przygotowani. U nas często są pogrzeby. Umierają ludzie najczęściej na raka lub zawały ok. sześćdziesiątki. A chemitrals często widać u nas na niebie, trują nas za czyimś przyzwoleniem.
      Mam pytanie, czy podpisujecie petycje w sprawie dobrowolności szczepień? To bardzo ważne, ponieważ musi być zebranych 100 ty.s podpisów do końca czerwca.
      Pozdrawiam serdecznie.
      Szczęść Boże!

      Polubienie

  6. Gosia 3 pisze:

    WCZORAJ KOCHANI NIE ZAJRZAŁAM NA POCZTĘ I STĄD OPÓŹNIENIE ZA CO PRZEPRASZAM NAJBARDZIEJ ŚWIĘTEGO ANTONIEGO!
    NOWENNA ZACZĘŁA SIĘ WCZORAJ. MARIUSZKU MOŻESZ ZROBIĆ GŁÓWNY WPIS ALE NIE WIEM CZY JEST SENS BO OSTATNIO DUŻO TEGO PRZEWIJANIA STRONY.

    NOWENNA DO ŚWIĘTEGO ANTONIEGO

    Modlitwa.
    O Chwalebny święty Antoni, Ciebie Bóg obdarzył wielkim i zaszczytnym przywilejem wspomagania ludzi. Tysiącom zwracającym się do Ciebie z różnymi kłopotami udzielałeś pomocy: umierającym niosłeś pociechę, trędowatym uwolnienie, chorym zdrowie, studentom jasną myśl, żeglującym bezpieczny port, uwięzionym wolność, okradzionym własność, a gubiącym ich zgubę. Kto zresztą zdoła zliczyć tych wszystkich, którzy przez Ciebie otrzymali pociechę i pomoc, której ciągle obficie udzielasz. Uciekamy się więc do Ciebie i błagamy o pomoc i radę w tych sprawach, które pragniemy Ci przedstawić… (chwila cichej modlitwy).

    Modlitwa na poszczególne dni nowenny.

    Modlitwa na pierwszy dzień nowenny
    O Święty Antoni, choć urodzony szlachetnie i w dostatkach, za nic sobie poczytałeś bogactwa ziemskie. Porzuciłeś je natychmiast, skoro tylko usłyszałeś wołanie Boże. Proszę Cię, wyjednaj mi u Boga łaskę naśladowania Ciebie, bym nie przywiązywał się do dóbr tego świata. Wyjednaj mi również łaskę posłuszeństwa natchnieniom Bożym, które codziennie nawołują mnie do pokuty.

    Na drugi dzień nowenny:
    O chwalebny święty Antoni, którego Kościół obdarzył zaszczytnym przydomkiem „męczennika pragnienia” – wyproś mi u Boga łaskę, bym odrzucił wszelkie samolubstwo, a pragnął jedynie chwały Boga Najwyższego, spełnienie Jego świętej woli i zbawienie swej duszy. Wyjednaj mi łaskę, bym zrządzenia Opatrzności przyjmował chętnie, z miłością i spokojem.

    Na trzeci dzień nowenny:
    O Święty Antoni, mimo swej niewinności bardzo umartwiałeś swe ciało, stałeś się męczennikiem pokuty. Ja zaś mimo tylu upadków i wykroczeń nie chcę się umartwiać i wzdrygam się przed pokutą. Bardzo Cię proszę, święty i miłosierny mój Opiekunie, racz mi wyjednać u Boga łaskę poprawy grzesznego życia i ducha pokuty.

    Na czwarty dzień nowenny:
    O Święty Antoni, widok Twej pokory, którąś obrał sobie za przewodniczkę życia we wszystkich swych czynnościach zawstydza mnie. Albowiem ja, który przed Bogiem jestem prochem i niczym, szukam czasem swego wyniesienia a poniżenia drugich. Odtąd chcę zmienić swe dotychczasowe życie i stać się twym gorliwym naśladowcą. Wyjednaj mi u tronu Najwyższego, łaskę ukochania pokory, a znienawidzenia szatańskiej pychy.

    Na piąty dzień nowenny:
    O wielki święty Cudotwórco! Podziwiam Twą niezłomną cierpliwość w znoszeniu niezliczonych krzywd i Twoją wielką miłość względem prześladowców. Boli mnie i zawstydza niecierpliwość własna, wstręt i nienawiść jaką żywię w sercu przeciwko tym, którzy mnie w czymkolwiek obrazili. O, jak byłbym szczęśliwy, gdybym za Twoją przyczyną otrzymał od Boga dar cierpliwości.

    Na szósty dzień nowenny:
    O Święty Antoni, Twoja niedościgniona uległość Woli Bożej, jakże gorzkim jest dla mnie wyrzutem za niecierpliwość i bunt przeciwko świętym zamiarom Bożej Opatrzności. Chorobę i cierpienie, które Bóg zsyła dla dobra mej duszy, uważam za najwyższą karę. Prześladowania, które przecież dają mi okazję do ćwiczenia się w cnocie cierpliwości, uważam za największą niesprawiedliwość. Uproś mi u Boga, święty mój Opiekunie, cierpliwe znoszenie wszystkiego, cokolwiek na mnie dobrotliwy Bóg raczy zesłać.

    Na siódmy dzień nowenny:
    O święty Antoni, przecudna perło dziewictwa, jakże mi daleko do Twych wyżyn świętości. Ty pełen żarliwości o zbawienie dusz, postrachem byłeś piekła; a ja grzeszny i nędzny, dając bliźniemu zły przykład byłem sługą szatana. Proszę Cię Święty Antoni, dopomagaj mi w walce z grzechem w życiu osobistym oraz bym starał się o nawrócenie moich bliźnich.

    Na ósmy dzień nowenny:
    O Święty Antoni, jakże ja inaczej postępuję od Ciebie. Nie czuwam nad zmysłami. Zapominam, że zmysły są właśnie tymi bramami, przez które śmierć wchodzi do mojej duszy. Wyszukuję nawet okazje, by tylko zmysłom dogodzić i tak staję się sprawcą swych duchowych upadków. Chcę się poprawić, lecz nie znajduję dość sił do zmiany życia. Dlatego proszę Cię usilnie, o Święty mój Obrońco, ulituj się nad mym nędznym stanem i wyjednaj mi łaskę u Boga, bym zawsze panował nad swymi zmysłami i umartwiał je tym więcej, im niżej upadłem.

    Na dziewiąty dzień nowenny:
    O Święty Antoni, rozważając Twą błogosławioną śmierć, pragnę i ja tak szczęśliwie żywot zakończyć z najświętszymi imionami Jezusa i Maryi na ustach. Chciałbym i ja nagrodę otrzymać, lecz mało pracuję, by na nią zasłużyć. Chciałbym odnieść zwycięstwo, lecz nie chcę walczyć. Pragnąłbym cieszyć się z Tobą na wieki, lecz nie mam ochoty cierpieć. Słowem, chciałbym się dostać do nieba, a1e bez żadnego trudu. Święty mój Dobroczyńco i Opiekunie, zechciej łaskawie przyjąć tę nowennę ku czci Twojej odprawioną. Kocham Cię całym sercem i ufam, że wyprosisz mi u Boga światło i siły, abym żył prawdziwie po katolicku, kiedyś osiągnął chwałę niebieską i cieszył się Tobą na wieki. Amen.

    Litania do św. Antoniego
    Kyrie elejson, Chryste elejson, Kyrie elejson.
    Chryste usłysz nas, Chryste wysłuchaj nas.
    Ojcze z nieba Boże – zmiłuj się nad nami.
    Synu Odkupicielu świata Boże – zmiłuj się nad nami.
    Duchu Święty Boże – zmiłuj się nad nami.
    Święta Trójco, Jedyny Boże – zmiłuj się nad nami.

    Święty Antoni Padewski, módl się na nami
    Święty Antoni przyjacielu serdeczny Dzieciątka Jezus,
    Święty Antoni, sługo Matki Niepokalanej,
    Święty Antoni, wierny sługo świętego Franciszka,
    Święty Antoni, mężu świętej modlitwy,
    Święty Antoni, perło ubóstwa,
    Święty Antoni, lilio czystości,
    Święty Antoni, obrazie posłuszeństwa,
    Święty Antoni, miłośniku życia ukrytego,
    Święty Antoni, gardzący chwałą ziemską,
    Święty Antoni, wzorze miłości Bożej,
    Święty Antoni, zwierciadło cnoty,
    Święty Antoni, kapłanie według Serca Bożego,
    Święty Antoni, za wiarę gotów na męczeństwo,
    Święty Antoni, filarze Kościoła świętego,
    Święty Antoni, apostole dusz ludzkich,
    Święty Antoni, bojowniku wiary,
    Święty Antoni, nauczycielu prawdy,
    Święty Antoni, potężny kaznodziejo Ewangelii,
    Święty Antoni, nawracający grzeszników,
    Święty Antoni, pogromco występków,
    Święty Antoni, aniele pokoju,
    Święty Antoni, odnowicielu dobrych obyczajów,
    Święty Antoni, zwycięzco serc,
    Święty Antoni, opiekunie uciśnionych,
    Święty Antoni, postrachu złych duchów,
    Święty Antoni, wskrzeszający umarłych,
    Święty Antoni, przywrócenie rzeczy zgubione,
    Święty Antoni, chwalebny cudotwórco,
    Święty Antoni, święty całego świata,
    Święty Antoni, ozdobo zakonu Serafickiego,
    Święty Antoni, wesele dworu niebieskiego,
    Święty Antoni, drogi u Boga nasz pośredniku.

    Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata – przepuść nam Panie.
    Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata – wysłuchaj nas Panie.
    Baranku Boży, który gładzisz grzechy świata – zmiłuj się nad nami.

    V: Módl się za nami święty Antoni.
    R: Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych.

    Módlmy się: Niech pomoże ludowi Twojemu, prosimy Cię, Panie przezacnego wyznawcy Twego, błogosławionego Antoniego, nabożna i ustawiczna modlitwa, który by nas na tym świecie Twej łaski godnymi uczynił, a w przyszłym wieczną radość darował. Przez Chrystusa, Pana naszego. Amen.

    Polubienie

  7. MariaF pisze:

    Do Gosi3!
    Otóż nie widziałam w tv relacji z protestu przeciwko przymusowym szczepieniom. Widocznie każdy boi się wychylić, nie boi się natomiast o zdrowie swoich dzieci i wnuków.
    Ziemniaczki jeszcze rosną, ponieważ długo było bardzo mokro i nie można było ich sadzić, tak samo z warzywami. W związku z tym maj, czerwiec to miesiące , gdzie sieję, plewię, podlewam a mam kawałek na działkę, dosyć sporą działkę. Ale ponieważ jest wilgoć w tym miejscu, więc wszystkie warzywa szybko wschodzą, a wokoło jest susza, chmury przelatują a deszcz nie pada.
    W ubiegłym roku lato było deszczowe i wszystko rosło a w tym roku jest susza ale nie muszę szczególnie podlewać a i tak rośnie. Chwała Panu za to !
    A jeszcze praca zawodowa i z całym szacunkiem do św. Antoniego, ale nie dam rady odmawiać nowenny. Najwyżej westchnę przy pracy.
    Szczęść Boże!

    Dlatego dzięu

    Polubienie

    • Gosia 3 pisze:

      MarioF! chcę Ci napisać aby było to jasne że każda modlitwa zamieszczana przeze mnie na blogu czy też przez kogoś innego nie jest obowiązkowa. Każdy wybiera na miarę swoich możliwości i zjednoczenia potrzeby serca z Bogiem w Trójcy Świętej i z Maryją te lub inne swoje modlitwy. Ja przedstawiam tylko propozycje do modlitwy jednak ja te przysłane od ks. Nowenny odmawiam od dłuższego czasu wszystkie.
      Modlitwa nie może być koniecznością lecz miłością do Boga.
      Serdecznie pozdrawiam.
      Szczęść Boże!

      Akurat Nowennę do św Antoniego otrzymałam od ks. a Nowennę do Najświętszego Serca Jezusa wstawiłyśmy z Szafirkiem od siebie.

      Polubienie

  8. Leszek pisze:

    O. Józef Witko – Wpływ złych duchów na nasze zdrowie. (4/8)

    Polubienie

    • Gosia 3 pisze:

      Witam Cię Leszku! i ponawiam moją prośbę. Oto komentarz który zamieściłam wcześniej ale Ty pewnie chyba go nie zauważyłeś .

      Gosia 3 pisze:
      29 Maj 2018 o 19:55

      Leszku!
      na poprzednim wpisie XXIII NP ( mój kom. 12:22) pod video coś tam do Ciebie naskrobałam :).
      Jeśli znajdziesz czas to proszę odnieś się do tego.
      Pozdrawiam Cię Leszku. Szczęść Boże!”
      Jeszcze raz serdecznie pozdrawiam i życzę wszystkiego najlepszego z okazji Twoich imienin – Błogosławieństwa Bożego i opieki Maryi na te szczególne czasy. Trochę późno ale lepiej późno niż wcale. Szczęść Boże! 🙂

      Polubienie

    • MariaF pisze:

      Dziękuję! Byłam na rekolekcjach z O.Witko.

      Polubienie

  9. bozena2 pisze:


    Miłość zwyciężająca wszystko, Służba Bogu i ludziom, a nie sobie

    Polubienie

  10. Gosia 3 pisze:

    Polubienie

  11. Gosia 3 pisze:

    Polubienie

  12. Szafirek pisze:

    7 czerwca – św. Robert z Newminster, opat
    7 czerwca – św. Antoni Maria Gianelli, biskup
    7 czerwca – bł. Anna od św. Bartłomieja, dziewica
    7 czerwca – bł. Maria Teresa de Soubiran, dziewica

    Polubienie

  13. Szafirek pisze:

    Na zakończenie Oktawy Bożego Ciała: poświęcenie wianuszków

    Tradycyjnie na zakończenie Oktawy Bożego Ciała, czyli okresu ośmiu dni po Uroczystości Bożego Ciała, — podczas których — przed soborem — wieczorem po Nieszporach ku czci Najświętszego Sakramentu — codziennie odbywały się procesje z Najświętszym Sakramentem wokół kościoła.

    Wierni prosili Boga w modlitwach, śpiewach, litaniach i suplikacjach, — aby darzył łaską i w swej dobroci otaczał opieką rodziny, Ojczyznę, łąki, lasy, i pola, aby ziemia wolna od wszelkich klęsk żywiołowych wydała obfite plony i pomyślnie przebiegły zbiory.

    Na procesje w dni Oktawy chodzili wszyscy (poza chorymi lub ludźmi bardzo starszymi), choć dawnej parafie były rozległe.

    Na sam koniec Oktawy kapłan święcił przyniesione przez wierny lud wianki uplecione z kwiatów i ziół leczniczych, symbolu Bożych darów, jakimi Stwórca hojnie obdarzył ziemię, ludzi i wszelkie stworzenie.

    Do dziś powszechna jest wiara w moc leczniczą i ochronną wianuszków uplecionych się z , kwitnącego rozchodnika, macierzanki, mięty, rumianku, kopytnika, koniczyny, jaśminu i róż (najczęściej dodawano jedną różę) — podobnie jak gałązek brzozy wziętych z czterech ołtarzy podczas procesji Bożego Ciała;

    — chronią przed burzą i pożarami, przed gradobiciem i szkodnikami na polach. Pokruszone ziele z wianków stosowano do sporządzania leczniczych herbat oraz do okadzania roślin i zwierząt, także domów przed złymi mocami.

    Wianek powieszony w oknie, nad drzwiami wejściowymi lub zatknięty za obraz — przechowuje się przez cały rok, aż do następnej Oktawy, a po roku można go spalić; nie wolno go wyrzucić, gdyż jest poświęcony.
    https://forumdlazycia.wordpress.com/2015/06/10/na-zakonczenie-oktawy-bozego-ciala-poswiecenie-wianuszkow/

    Polubienie

  14. Mateusz pisze:

    O. Augustyn Pelanowski otrzymał zakaz wypowiedzi?!

    Ojciec Augustyn Pelanowski, znany kaznodzieja pauliński, otrzymał zakaz publicznych wypowiedzi. Został też przeniesiony do klasztoru w Łęczyszycach. O sprawie poinformował dziennikarz Polskiego Radia, Rafał Dudkiewicz.

    ,,Ojciec Augustyn Pelanowski, znany paulin kaznodzieja, został przeniesiony z klasztoru wrocławskiego-decyzją Generała Paulinów-do klasztoru w Łęczyszycach, niedaleko Grójca. Otrzymał zakaz publicznych wystąpień i może odprawiać tylko msze prywatne” – napisał

    dziennikarz.

    Portal Fronda.pl kontaktował się w tej sprawie z zakonem paulinów. Biuro Prasowe nie udzieliło jednak żadnego komentarza, odsyłając do rzecznika; ten z kolei nie odebrał od nas telefonu. Nie otrzymaliśmy także odpowiedzi na zapytanie wysłane drogą mailową.

    Dlaczego mogłoby dojść do nałożenia takich kar? Możliwe są tylko spekulacje. W mediach katolickich było jednak ostatnio niezwykle głośno o proroctwie, jakie miał otrzymać o. Pelanowski od Pana Boga odnośnie prezydenta Andrzeja Dudy. Zostało opublikowane na początku roku w miesięczniku ,,Egzorcysta”, ale o sprawie zrobiło się głośno, gdy opisał ją portal Fronda.pl.

    Czytaj TUTAJ – o. Augustyn Peleanowski otrzymał od Boga proroctwo o Andrzej Dudzie „Dałem wam znaki w Legnicy i Sokółce. Kto z was wie, dlaczego wam je dałem? Kto się tym przejął? Czy dalej wielu z was będzie przyjmować Komunię Świętą w stanie grzechu tylko ze względu na wstyd przed ludźmi? Czy Ja kapłanom lub osobom Mnie poświęconym pozwoliłem bez spowiedzi przyjmować Komunię? Czy pozwoliłem bez spowiedzi wam, dzieciom Kościoła, chodzić do Komunii? Kto wam na to pozwala? Czy nie wiecie, że jeśli do Mojej Krwi się nie uciekniecie, wasza krew się poleje? Szanujcie Eucharystię i brońcie jej, bo bliski jest zamach na nią. Nie śpijcie! Kiedy uczniowie spali w Ogrodzie Oliwnym, stracili Mnie i dopiero po zmartwychwstaniu zobaczyli. Czy wy też tak chcecie? Czy chcecie, bym odszedł od was, by Mnie wam zabrano? Okażcie przywiązanie do Mnie! Czy tylko z nazwy jesteście Słowianami, czyli ludźmi słowa? Jakież przywiązanie wasze do Mojego słowa? Czy tylko z nazwy jesteście Polakami – a nie dlatego, że na polu was znalazłem, we krwi i w wygnaniu, okupacji i niewoli Czemu szukacie nowych panów poza granicami swojego królestwa? Ja jestem waszym Panem, więc nie szukajcie panów, bo znowu staniecie się niewolnikami – mówi Pan.

    – Czy wasz prezydent nie nazwał mnie królem? To czemuż się lęka i uśmiecha do władców tego świata? Powinien płakać przede Mną, a wysłucham go, a nie uśmiechać się do władców zaprzedanych kłamstwu. Nie musi nikomu się podobać, tylko Mnie, a wzmocnię wasz kraj i wywyższę! Ja swoją Krwią wybielam wszystko. Dałem wam dwa znaki, i inne, lecz dlaczego nie rozumiecie, po co uczyniłem te cuda eucharystyczne? – mówi Pan.”

    Czy to właśnie ta sprawa odpowiada za zakaz? A może to raczej bardzo mocne zaangażowanie przeciwko naruszaniu nierozerwalności małżeństwa, jakie ma miejsce po adhortacji apostolskiej Amoris laetitia? O. Pelanowski mówił otwarcie, że papieski dokument jest bardzo niebezpieczny.

    Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        Dzisiaj Pan Jezus wybrał modlitwę krucjaty adekwatną do sytuacji jaka zaistniała w stosunku do ks, Pelanowskiego i nie tylko bo jest atak także na ks, Glasa i ks, Chmielewskiego a także innych Maryjnych księży.
        Pod Słowem Bożym jest cała modlitwa a tutaj fragment tej modlitwy:

        Modlitwa Krucjaty 147
        „Wstawiam się za duszami tych, którzy starają się zniszczyć Twoich proroków.”
        Amen.
        W tym poniższym video autor nagrania czepia się niektórych wypowiedzi kapłanów , którzy może nie zawsze precyzyjnie się wypowiadają ale nie popełniają błędów na pewno świadomie lecz szatan zawsze atakuje to co Maryjne i stąd to wynika. Zdania wybrane z kontekstu wartościowej treści słów kapłanów mają ich zdyskredytować.
        Ale aby aż tak śledzić te osoby dobrych księży po to by umniejszyć rolę Maryi w czasach ostatecznych.
        Walka przeciw Maryi trwa. Łagodny głos autora video nie zawsze ma nam przybliżać prawdę lecz umniejszyć znaczenie Matki Bożej w czasach ostatecznych – bowiem Matka Przenajświętsza podepcze i strąci szatana do piekła.
        Uważam , że to video temu służy abyśmy zapomnieli o Maryi i Różańcu Świętym. Wiadomo że Pan Bóg w Trójcy Świętej najważniejszy ale Maryja – i jej Niepokalane Serce wskazuje nam drogę do jej Syna i przecież z niej narodzone jest Dziecię Boże – Jezus.

        Wstawiam aby przestrzec:

        Polubienie

  15. Mateusz pisze:

    Polubienie

  16. bozena2 pisze:

    Trevignano Romano 5 czerwca 2018
    Droga córko, dziękuję, moje macierzyńskie serce chce, aby moje dzieci zapalały ducha, zamiast umysłu, jednoczą się w imieniu Jezusa i przygotowują kolację modlitw, kocham was wszystkich, ponieważ jesteście wszyscy moimi dziećmi. Mój maluczku, nie lękaj się oczyszczenia, ponieważ są one używane, aby doprowadzić cię tam, gdzie jest tylko pokój i harmonia, zawsze być wiernym Ewangelii i kochać się wzajemnie jako bracia. Teraz daję wam moje matczyne błogosławieństwo, w imieniu Ojca, Syna i Ducha Świętego, Amen. ”
    http://www.lareginadelrosario.com

    Polubienie

  17. bozena2 pisze:

    Prześladują nam proroków, prawda o której mówią musi się zapisać w naszym sercu, bo wnet nikt nam o niej nie powie i jej na nowo nie przypomni.

    Polubienie

  18. Gosia 3 pisze:

    4 Dzień Nowenny –
    Święty Antoni, postrachu złych duchów módl się za nami.
    Amen.

    Polubienie

  19. Szafirek pisze:

    UROCZYSTOŚĆ NAJŚWIĘTSZEGO SERCA PANA JEZUSA

    Świętujemy dziś uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa, przypadającą w pierwszy piątek po oktawie Bożego Ciała. Czerwiec to miesiąc w sposób szczególny poświęcony czci Najświętszego Serca Pana Jezusa.

    Kult Serca Jezusowego wywodzi się z czasów średniowiecza; początkowo miał charakter prywatny, z czasem ogarnął szerokie rzesze społeczeństwa. Mistyka średniowiecza łączyła kult Serca Jezusowego z bardzo żywym nabożeństwem do Najświętszej Rany boku Jezusa. Do najwcześniejszych, którzy w Ranie boku, otwartej włócznią żołnierza, odnaleźli Serce Boże, należy nieznany autor poetyckiego utworu Winny szczep mistyczny. Mówi w nim, że właśnie w tej Ranie odnalazł Serce Boże, że spocznie przy Nim, że się już z Nim nie rozstanie. Cały zakon św. Dominika Guzmana – dominikanie – bardzo wcześnie przyswoił sobie nabożeństwo do zranionego boku i Serca Pana Jezusa. W piątek po oktawie Bożego Ciała, a więc w dzień, który Chrystus wybrał sobie na święto Jego Serca, dominikanie odmawiali oficjum o Ranie boku Pana Jezusa.

    Warto wymienić przynajmniej kilku świętych i błogosławionych, którzy wyróżniali się w średniowieczu szczególnym nabożeństwem do Serca Pana Jezusa; w tym Sercu znaleźli dla siebie źródło szczególnej radości i uświęcenia:

    Św. Mechtylda (1241-1298) za zachętą samego Pana Jezusa wchodziła do Jego Serca i w nim spoczywała. Jezus oddawał jej swoje Serce jako znak zawartego z nią przymierza. Pewnego dnia w czasie spotkania Pan tak mocno przycisnął jej serce do swojego Serca, że miała wrażenie, że odtąd te dwa serca stanowią jedno. Mechtylda każdego rana witała Boże Serce i każdego wieczora czule je żegnała.

    Podobnym przywilejem cieszyła się młodsza siostra Mechtyldy, św. Gertruda (1250-1303). Jej zasadnicze dzieło, które wsławiło jej imię po całej Europie, to Poseł Bożej pobożności. Jest to prawdziwy poemat o miłości Boga do duszy i duszy do Boga. Jego zaś źródłem jest Najświętsze Serce Syna Bożego. Można powiedzieć, że Gertruda obcowała z Sercem Jezusowym na co dzień.

    Do św. Małgorzaty z Kortony (1252-1297) Pan Jezus odezwał się pewnego dnia: „Połóż twe ręce na ranach moich rąk!” Na to święta: „Nie, Panie!” W tej chwili otwarła się rana boku Chrystusa i święta ujrzała w niej Serce Zbawcy.

    Od XVII wieku nabożeństwo do Serca Pana Jezusa staje się własnością ogółu wiernych i całego Kościoła. Przyczyniło się do tego dwoje świętych: św. Jan Eudes i św. Małgorzata Maria Alacoque. Pierwszy działał bardziej z własnej inicjatywy, natomiast św. Małgorzata – pod wpływem nakazów, jakie otrzymała od samego Chrystusa, który chciał się jej pośrednictwem posłużyć.

    W dekrecie o heroiczności cnót z 1903 r. św. Jan Eudes jest nazwany „twórcą liturgicznego kultu Serca Jezusa i Maryi”. W breve beatyfikacyjnym czytamy wprost: „Płonąc sam szczególną miłością ku Najświętszym Sercom Jezusa i Maryi, powziął pierwszy – a nie było to bez natchnienia Bożego – myśl publicznego kultu ku ich czci. Należy go przeto uważać za ojca tego, tak miłego nam nabożeństwa. (…) Był także tego kultu doktorem, albowiem ku czci obu Serc ułożył oficjum i Mszę świętą. Był wreszcie ich apostołem, bo całym sercem przykładał się do szerzenia tego zbawiennego nabożeństwa”. Jan Eudes chciał, aby ono było własnością wszystkich. Nowością, którą wprowadził, było również to, że nabożeństwo do Serca Pana Jezusa łączył ściśle z nabożeństwem do Serca Maryi. Nie umiał tych dwóch Serc rozłączyć. Nabożeństwo do tych dwóch Serc wprowadził także do liturgii Kościoła.

    Jan Eudes postawił sobie za program swojej kapłańskiej misji szerzenie kultu i nabożeństwa do Serca Pana Jezusa i do Serca Maryi: niezmordowanym słowem, pismami i dziełami. Założył także ku czci tych dwóch Serc i pod ich imieniem osobną rodzinę zakonną (1641), aby kapłani tegoż zgromadzenia ex professo oddawali się szerzeniu nabożeństwa do tych dwóch Serc. Ku czci tych dwóch Serc przepisuje swoim synom duchownym osobne nabożeństwa i modlitwy, wśród nich piękne pozdrowienie: Ave Cor sanctissimum, ave Cor amantissimum Jesu et Mariae! W roku 1643 poleca w swoim zakonie obchodzić uroczyście święto Najświętszego Serca Maryi (8 lutego) oraz Serca Pana Jezusa (20 października). Układa oficjum na te święta. W roku 1648 wydaje książeczkę o nabożeństwie do Najświętszego Serca Jezusa i Maryi. W roku 1670 otrzymuje od teologów aprobatę tekstów Mszy świętej i oficjum o Najświętszym Sercu Pana Jezusa.

    Jednak główna zasługa w rozpowszechnieniu nabożeństwa do Najświętszego Serca Pana Jezusa przypada skromnej zakonnicy, wizytce, św. Małgorzacie Marii Alacoque (1647-1690). Żyła ona w tym samym wieku i czasie, co św. Jan Eudes, ale w zupełnym ukryciu w klasztorze w Paray-le-Monial. 27 grudnia 1673 roku Małgorzata dopuszczona została do tego, by spoczęła na Sercu Jezusowym. Pan Jezus pokazując jej swoje Serce pełne ognia, rzekł do niej: „Moje Boskie Serce tak płonie miłością ku ludziom, że nie może dłużej utrzymać tych płomieni gorejących, zamkniętych w moim łonie. Ono pragnie rozlać je za twoim pośrednictwem i pragnie wzbogacić ludzi swoimi Bożymi skarbami”. Następnie Jezus wziął serce Małgorzaty i umieścił je symbolicznie w swoim Sercu. Potem już przemienione i jaśniejące oddał Małgorzacie. Usłyszała pocieszające słowa: „Dotąd nosiłaś tylko imię mojej sługi. Dzisiaj daję ci inne imię – umiłowanej uczennicy mojego Serca”.

    Drugie objawienie miało miejsce na początku roku 1674. Pan Jezus ponownie objawił Małgorzacie swoje Serce i wymienił dobrodziejstwa i łaski, jakie przyrzeka czcicielom swojego Serca. „To nabożeństwo – pisze św. Małgorzata – jest ostatnim wysiłkiem Jego miłości i będzie dla ludzi jedynym ratunkiem w ostatnich czasach”. Wśród różnych form czci Pan Jezus zażądał czci także wizerunków swojego Serca.

    W tym samym roku 1674 miało miejsce trzecie z wielkich objawień. W czasie wystawienia Najświętszego Sakramentu pojawił się Świętej Pan Jezus „jaśniejący chwałą, ze stygmatami pięciu ran, jaśniejącymi jak słońce”. Pan Jezus ponownie odsłonił swoją pierś i pokazał swoje Serce w pełnym blasku. Zażądał, aby w zamian za niewdzięczność, jaka spotyka Jego Serce i Jego miłość, okazaną rodzajowi ludzkiemu, dusze pobożne wynagradzały temuż Sercu zranionemu grzechami i niewdzięcznością ludzką. Zażądał, aby w duchu wynagrodzenia w każdą noc przed pierwszym piątkiem miesiąca odbywała się godzinna adoracja Najświętszego Sakramentu (tzw. godzina święta) oraz aby Komunia święta w pierwsze piątki miesiąca była ofiarowana w celu wynagrodzenia Boskiemu Sercu za grzechy i oziębłość ludzką.

    Wreszcie w piątek po oktawie Bożego Ciała, 10 czerwca 1675 roku, nastąpiło ostatnie wielkie objawienie. Kiedy Małgorzata klęczała przed tabernakulum w czasie nawiedzenia Najświętszego Sakramentu, ukazał się jej Chrystus, odsłonił swoje Serce i powiedział: „Oto Serce, które tak bardzo umiłowało ludzi, że nie szczędziło niczego aż do zupełnego wyniszczenia się dla okazania im miłości, a w zamian za to doznaje od większości ludzi tylko gorzkiej niewdzięczności, wzgardy, nieuszanowania, lekceważenia, oziębłości i świętokradztw, jakie oddają mu w tym Sakramencie Miłości. Lecz najbardziej boli Mnie to, że w podobny sposób obchodzą się ze Mną serca służbie mojej szczególnie poświęcone. Dlatego żądam, aby pierwszy piątek po oktawie Bożego Ciała był odtąd poświęcony jako osobne święto ku czci mojego Serca i na wynagrodzenie Mi przez Komunię i inne praktyki pobożne zniewag, jakich doznaję. W zamian za to obiecuję ci, że Serce moje wyleje hojne łaski na tych wszystkich, którzy w ten sposób oddadzą Mu cześć lub przyczynią się do jej rozszerzenia”.

    Pan Jezus dał św. Małgorzacie Alacoque dwanaście obietnic, dotyczących czcicieli Jego Serca:

    1. Dam im łaski, potrzebne w ich stanie.

    2. Ustalę pokój w ich rodzinach.

    3. Będę ich pocieszał w utrapieniach.

    4. Będę ich pewną ucieczką w życiu, a szczególnie w godzinę śmierci.

    5. Będę im błogosławił w ich przedsięwzięciach.

    6. Grzesznicy znajdą w mym Sercu źródło i ocean miłosierdzia.

    7. Dusze oziębłe staną się gorliwymi.

    8. Dusze gorliwe prędko dojdą do doskonałości.

    9. Będę błogosławił domom, w których wizerunek Serca mojego będzie czczony.

    10. Osoby, które będą to nabożeństwo rozszerzały, będą miały imię swoje wypisane w Sercu moim.

    11. Dam kapłanom dar wzruszania serc nawet najzatwardzialszych.

    12. W nadmiarze miłosierdzia Serca mojego przyrzekam tym wszystkim, którzy będą komunikować w pierwsze piątki miesiąca przez dziewięć miesięcy z rzędu w intencji wynagrodzenia, że miłość moja udzieli łaskę pokuty, iż nie umrą w mojej niełasce, ani bez Sakramentów świętych, a Serce moje będzie im pewną ucieczką w ostatniej godzinie życia.

    Stolica Apostolska dopiero po ścisłych i dokładnych badaniach zezwoliła na obchodzenie święta, jak i na cześć wizerunków Jezusowego Serca w formach dzisiaj powszechnie przyjętych. Po raz drugi Kościół pośrednio zatwierdził objawienia, dane św. Małgorzacie Marii Alacoque, kiedy po surowym procesie wyniósł ją do chwały ołtarzy. Jej beatyfikacja odbyła się w roku 1864, a kanonizacja w roku 1920. Pierwszym z papieży, który zatwierdził nabożeństwo do Serca Pana Jezusa a także święto dla niektórych diecezji i zakonów, był Klemens XIII. Uczynił to w roku 1765 – a więc prawie w sto lat po wspomnianych objawieniach. Decydującym jednak w tej sprawie stał się memoriał biskupów polskich wysłany do tego papieża w 1765 roku. Memoriał podaje najpierw historyczny przegląd kultu, a następnie uzasadnia bardzo głęboko godziwość i pożytki płynące z tego nabożeństwa. Papież Pius IX w roku 1856 rozszerzył święto Serca Pana Jezusa na cały Kościół. Leon XIII 31 grudnia 1899 roku oddał Sercu Jezusowemu w opiekę cały Kościół i rodzaj ludzki.

    Kościół widzi w nabożeństwie do Serca Jezusowego znak miłości Boga ku ludziom. Chce także rozbudzić w sercach ludzkich wzajemną miłość ku Bogu poprzez to nabożeństwo. Sam Chrystus nadał temu nabożeństwu wybitnie kierunek ekspiacyjny: ma nas ono uwrażliwiać na grzech, mobilizować w imię miłości Chrystusa do walki z nim oraz do wynagradzania za tych, którzy najwięcej ranią Boże Serce. Bóg jest miłością. Z miłości Bożego Serca istnieje cały wszechświat i rodzaj ludzki. Kiedy zaś rodzaj ludzki sprzeniewierzył się Panu Bogu, swojemu Stwórcy, Bóg nie przestał go miłować. Dowodem tej niepojętej miłości było to, że dał swojego Syna. Uosobieniem tej największej Bożej miłości jest Serce Jezusowe. Ta właśnie miłość dla rodzaju ludzkiego kazała Jezusowi przyjść na ziemię, przyjąć dla zbawienia rodzaju ludzkiego okrutną mękę i śmierć. Z miłości tego Serca powstał Kościół, sakramenty święte, a wśród nich Sakrament Miłości – Eucharystia.

    Nabożeństwo do Serca Jezusowego nakłada również zobowiązania. Człowiek nie powinien nadużywać dobroci Bożego Serca. Powinien mieć do tego Serca nieograniczone zaufanie. Dlatego może i powinien uciekać się do Serca Jezusa we wszystkich swoich potrzebach. Nie powinien jednak ranić tegoż Serca na nowo grzechami. Kiedy jednak słabość ludzka na nowo pchnie nas w bagno grzechu i w niewolę szatana, mamy prawo zawsze ufać w miłosierdzie Boże, które gotowe jest przyjść nam z pomocą i nas wybawić.

    Nabożeństwo do Najświętszego Serca Jezusowego skłania również do aktów pokutnych za grzechy innych. Kto miłuje Boże Serce, ten będzie starał się temu Sercu wynagradzać za grzechy braci. Tak więc nabożeństwo to budzi także świadomość i odpowiedzialność społeczną. Nabożeństwo do Serca Jezusowego nagli do naśladowania cnót tego Serca – a przede wszystkim miłości we wszelkich jej przejawach.

    Istnieją rozmaite formy czci Najświętszego Serca Pana Jezusa. Pierwszą z nich jest coroczna uroczystość, obchodzona w piątek po oktawie Bożego Ciała. Miesiąc czerwiec jest miesiącem Serca Jezusowego; szczególnym orędownikiem tej formy kultu był papież Leon XIII (+ 1903) i jego następcy.

    Często spotyka się także wizerunki Serca Jezusowego: w postaci medalików, obrazków, obrazów ściennych, figur. Liczne są także świątynie poświęcone Sercu Jezusa – w samej Polsce jest ich ok. 400.

    Wiele narodów i państw poświęciło się Sercu Pana Jezusa, m.in. Ekwador, Kolumbia, Belgia, Hiszpania, Francja, Meksyk, Polska. Istnieją też zakony pod nazwą Serca Jezusowego – m.in. sercanki, siostry Sacre Coeur, siostry urszulanki Serca Jezusa Konającego.

    Istnieją także konkretne pobożne praktyki ku czci Serca Jezusowego. Godzina święta wywodzi się od św. Małgorzaty Marii Alacoque. Pan Jezus wyraził życzenie, aby wierni w nocy z czwartku na pierwszy piątek miesiąca adorowali chociaż przez godzinę Najświętszy Sakrament dla uczczenia konania Chrystusa w Ogrodzie Oliwnym. Praktykę tę przyswoiło sobie bardzo wiele parafii, odprawiając specjalne adoracje w godzinach wieczornych. Pan Jezus dał także św. Marii Małgorzacie obietnicę, że kto przez dziewięć kolejnych pierwszych piątków przystąpi do Komunii świętej i ofiaruje ją jako wynagrodzenie za grzechy własne i rodzaju ludzkiego, temu Boże Serce zapewni miłosierdzie w chwili zgonu, że nie umrze bez Jego łaski. Kościół wprawdzie nie zaaprobował urzędowo tej obietnicy, pozwala jednak ufać, że zostanie ona wypełniona. Praktyka ta przyczyniła się do spopularyzowania zwyczaju częstej Komunii świętej. Pierwsze litanie do Najświętszego Serca Jezusowego powstały w XVII wieku. Obecna pochodzi z wieku XIX. Jej początek miał miejsce w klasztorze francuskich wizytek. Zatwierdził ją do odmawiania publicznego papież Leon XIII 2 kwietnia 1889 roku. On też dołączył do litanii akt poświęcenia rodzaju ludzkiego Najświętszemu Sercu Jezusowemu. Papież Pius XI dodał akt wynagrodzenia Sercu Jezusowemu, który nakazał odmawiać co roku w uroczystość Serca Jezusowego.

    http://www.radiomaryja.pl/kosciol/uroczystosc-najswietszego-serca-pana-jezusa-2/

    Polubienie

  20. Gosia 3 pisze:

    Tutaj jest fragment proroctwa ks. Pelanowskiego jednak uważam że jest prawdziwe ale nie pełne i postaram się Wam dzisiaj lub jutro uzupełnić to proroctwo i do tego się odnieść:

    „o. Augustyn Peleanowski otrzymał od Boga proroctwo o Andrzej Dudzie „Dałem wam znaki w Legnicy i Sokółce. Kto z was wie, dlaczego wam je dałem? Kto się tym przejął? Czy dalej wielu z was będzie przyjmować Komunię Świętą w stanie grzechu tylko ze względu na wstyd przed ludźmi? Czy Ja kapłanom lub osobom Mnie poświęconym pozwoliłem bez spowiedzi przyjmować Komunię? Czy pozwoliłem bez spowiedzi wam, dzieciom Kościoła, chodzić do Komunii? Kto wam na to pozwala? Czy nie wiecie, że jeśli do Mojej Krwi się nie uciekniecie, wasza krew się poleje? Szanujcie Eucharystię i brońcie jej, bo bliski jest zamach na nią.”
    Szczęść Boże!

    Polubienie

  21. elzbieta pisze:

    polecam Nowenne Do Bozej Opatrznosci Moc Modlitwy ja odmawiam caly czas pozdrawiam

    Polubienie

  22. Gosia 3 pisze:

    Módlmy się za prześladowanych Chrześcijan – ponoć co 3 minuty ginie jeden z nas.

    Polubienie

  23. Mateusz pisze:

    Polscy biskupi przyjęli wytyczne do Amoris Laetitia. Szczegóły nieznane

    Zebrani na 379. posiedzeniu plenarnym Konferencji Episkopatu Polski w Janowie Podlaskim księża biskupi przyjęli duszpasterskie wytyczne odnoszące się do adhortacji apostolskiej papieża Franciszka Amoris laetitia. Do czasu publikacji, która ma nastąpić w najbliższym, lecz nieokreślonym dokładnie terminie, przedstawiciele KEP odmawiają komentowania treści dokumentu.

    Na konferencji podsumowującej obrady ksiądz biskup Andrzej Czaja powiedział między innymi: „Adresatem są duszpasterze Kościoła w Polsce. Dokument nosi charakter z jednej strony drogowskazu, a z drugiej jakby listu intencyjnego. Chodzi o zakreślenie, jak kształtować nasze duszpasterstwo narzeczonych, małżonków, a także osób, które znalazły się w sytuacji trudnej, czy tez w związkach nieregularnych”.

    Hierarcha dodał, że „to od dłuższego czasu wyczekiwany dokument”. – U jego źródeł jest droga, jaką my, pasterze, biskupi przebyliśmy od momentu promulgacji Amoris laetitia do dziś. Z początku byliśmy w takim punkcie: trzymajmy się przede wszystkim Familiaris consortio. Sytuacja jednak pokazuje nam jednak, że, po pierwsze, Amoris laetia w żaden sposób nie narusza doktryny ani Kodeksu Prawa Kanonicznego, natomiast wskazuje piękna drogę wyjścia i udrażniania duszpasterstwa małżeństw i rodzin – mówił.

    Po drugie – jak dodał – widzimy, że „realizując to, co do tej pory, musimy też na wielu poziomach podjąć pewne nowe działania, ponieważ wiele małżeństw i rodzin boryka się z coraz większym kryzysem i wiary, i miłości. Musimy na różne sposoby próbować inaczej, lepiej, bliżej”.

    Dokument składa się ze wstępu, zakończenia i czterech punktów. – We wstępie wskazujemy na to, że widzimy w Amoris laetitia wyraz troski papieża o zdrową kondycję miłości małżeńskiej i rodziny chrześcijańskiej. (…) jest to inspirująca aktualizacja a Ewangelii rodziny, którą Kościół stale głosi i stara się realizować – mówił bp Czaja.

    – Pierwsza część naszego dokumentu to jest prezentacja zasadniczych akcentów nauczania papieża Franciszka, zakreślenie kontekstu nauki zawartej w adhortacji. Następnie mówimy, co my już robimy jako Kościół w zakresie duszpasterstwa narzeczonych i małżeństw, i co jest do podjęcia na rzecz rozwoju radości, miłości w małżeństwie i rodzinie – zaznaczył hierarcha.

    Jak wskazał, jest tu omówiona „ta droga papieża Franciszka: przyjęcie, towarzyszenie, rozeznawanie, integracja jako cztery zasadnicze postawy, których nie może Kościołowi zabraknąć nie tylko w samym duszpasterstwie małżeństw i rodzin, ale w ogóle w duszpasterstwie”.

    – Trzecia część to przedstawienie nowych impulsów duszpasterskich dla narzeczonych, dla małżonków, a także dla osób, które znalazły się w sytuacjach trudnych i nieregularnych. Czwarta część to bardzo konkretne wezwanie do pastoralnego rozeznania, pokazanie logiki integracji z Kościołem. Tu wyraźna treść w świetle ósmego rozdziału Amoris laetitia – zaznaczył biskup.

    – Wyraźnie mówimy o potrzebie modernizacji dyrektorium duszpasterstwa rodzin dla Kościoła w Polsce, o potrzebie przygotowania diecezjalnych czy metropolitalnych instrukcji wykonawczych, a także mówimy o potrzebie powołania do życia ośrodków służby małżeństwu i rodzinie w naszych diecezjach. Bardzo ważna rzecz to jest problem formacji, wypracowania programu przygotowania kapłanów do podejmowania drogi towarzyszenia i rozeznawania w konkretnych sytuacjach – powiedział ksiądz biskup Czaja.

    Ksiądz biskup powstrzymał się od odpowiedzi na pytania dotyczące szczegółowej treści wytycznych duszpasterskich.

    Polubienie

  24. Gosia 3 pisze:

    NIECH BĘDZIE POCHWALONE NAJŚWIĘTSZE SERCE PANA JEZUSA I NIEPOKALANE SERCE MARYI KRÓLOWEJ POLSKI!

    Chciałam Wam powiedzieć, że gdy wróciliśmy z mężem w środę do domu wieczorem to akurat słońce zaczęło zachodzić i przywitała nas w domu niezwykła światłość ( okna mamy od zachodu). Nie widzieliśmy jak zwykle zachodu Słońca lecz zamiast niego białą światłość która biła prosto do naszego mieszkania. I tak od środy obserwujemy jego niezwykly blask. Z nikim się tym nie dzieliłam oprócz najbliższej Rodziny rodziny ale wczoraj gdy wracałam z procesji oktawy Bożego Ciała również Słońce było niewidoczne lecz ogromna poświata i biały blask. Dzisiaj gdy poszłam na Adorację podeszła do mnie moja znajoma i mówi zobacz zdjęcie jakie wczoraj zrobiłam po procesji. Słońce było jak biała Hostia otoczone zmiennie czerwoną i niebieską otoczką i ona twierdzi że pulsowało tak jak podczas Różańca do granic. ( ona wtedy była na granicy ukraińskiej i była tego świadkiem ale tam na granicy wyłączono im telefony i po prostu nie mieli zasięgu). Wczoraj zrobiła tylko zdjęcie. Ale i ja zrobiłam też w środę i dzisiaj zdjęcia gdy wróciłam z Uroczystości Najświętszego Serca Pana Jezusa. Słońce Kochani zachowuje się inaczej i ciekawa jestem czy Wy też to widzicie. Zamiast czerwonego Słońca ja od środy widzę o zachodzie białą poświatę i tak ogromny blask że nie sposób to obserwować. Jutro pokażę Wam zdjęcia bo dzisiaj i tak Mariuszek nie wyświetli.
    Pozdrawiam serdecznie. Szczęść Boże!

    Polubienie

    • Gosia 3 pisze:

      Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        To zdjęcie jest akurat z wczoraj gdy wracałam z Kościoła a więc nie z dnia kiedy miałam tę światłość w domu. Tamte dwa były ze środy a więc o tym co opisałam. Znowu próbowałam ale niestety, ktoś mnie pilnuje w komputerze i nie da tego zamieścić. Chyba czas na mnie aby z Wami się pożegnać ale jeszcze mam Wam bardzo coś ważnego do powiedzenia. Muszę się śpieszyć. Na przesłaniach chyba Wam też już nie zależy dlatego odpuściłam i może po Ostrzeżeniu się jeszcze spotkamy jak Pan Bóg da.
        Szczęść Boże!

        Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        Polubione przez 1 osoba

      • MariaF pisze:

        Gosiu!3 dziękuję. Muszę powiedzieć, że wczoraj jak wracałam samochodem z działki też było podobne słońce, tak oślepiające, że nie dało się prowadzić samochodu.
        Gosiu , Kochana nie daj się żalom i nie opuszczaj nas, proszę zamieszczaj następne przesłania, bo są teraz bardzo potrzebne. Myślałam, że na razie ich nie ma. To zły duch próbuje Cię odwieść od publikacji tych przesłań. O tym też mówi O. Witko, że nie wolno się poddawać.
        Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie i dalej tak trzymaj!!!
        Szczęść Boże!

        Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        Droga MarioF! może i to zły duch chce mnie od tego odwieść ale może powiem tak czasami mi się wydaje że na blogu jestem prawie sama i kogo to interesuje co mnie w życiu spotyka. A tak w ogóle chociażby z zamieszczeniem tych zdjęć miałam dzisiaj utrudnienie , że ten zły duch to siedzi gdzieś w niedobrych ludziach i robi mi na złość a ja wiadomo mam rodzinę i też chcę jej poświęcić trochę czasu. Ale to co pochodzi od Boga to zawsze tak było że było blokowane i pełne cierpienia. Co do przesłań to nie ma nowych jednak zostało trochę starych ale wartościowych i część które zawierają pewną tajemnicę Kościoła o której na razie Jezus nie chce żebym wyjawiła. Gdybyście ją znali wydaje mi się że większość z Was by oniemiała i natychmiast uznała że przesłania są prawdziwe. Ale widzicie Jezus nie wszytko chce odkryć przed ludżmi do końca ale robi to wg jakiegoś własnego planu. To był można powiedzieć najważniejszy powód że Jezus zaczął do nas mówić ale nie tylko.Niektórzy zadają mi pytania ale ja gdy zadam to odpowiedzi nie mogę sie doczekać.
        Zresztą Jezus powie mi kiedy mam Was zostawić i chociaż mam Wasze i-maile to nie pozwolił mi do nikogo później pisać chyba że Pan Jezus wyda mi inne polecenie.
        Jeśli chodzi o ks. Witko to nigdy się nim nie interesowałam bo wystarczyła mi osoba , która jeździ często na spotkania z nim abym miała jakieś rozeznanie. Ta osoba na balkonie rozbija jajko aby choroba z dziecka wyszła. Ja takich zabobonów nie uznaję i może to tylko problem tej osoby. Po prostu nie znam wszystkich kapłanów a ten jest akurat mi zupełnie nie znany i nie będę się już nim interesowała bo nie mam na to czasu. Widziałam że Leszek go promował no i rozumiem że i Ty MarioF pewnie dobrze go znasz.
        Gdybym miała wszystkich słuchać to pewnie bym pobłądziła ja tylko zaglądam tam gdzie mnie prowadzi Pan Bóg. Nic poza tym mnie nie interesuje. Dzisiaj podczas Adoracji Pan Jezus kazał mi Wam napisać coś o ks. Natanku i ja to muszę zrobić. Po prostu muszę wykonać rozkaz Jezusa a inne sprawy są dla mnie mało istotne. Pokazał mi również co dzieje na Ołtarzu podczas wystawienia Najświętszego Sakramentu podczas Nabożeństwa do Najświętszego Serca Jezusowego i jak cierpi Jezus w tym Kościele. Na posadzce pełno Krwi Pańskiej – domyślam się że w partykułach i w tej każdej kropli Krwi wizerunek Pana Jezusa. Może zdążę Wam to wszystko pokazać. Nie wiem czy zdążę.
        Również serdecznie pozdrawiam.

        Polubienie

    • Gosia 3 pisze:

      Chciałam Wam napisać że dwa zdjęcia na których bardziej mi zależało aby się ukazały niestety ktoś mi blokuje i nie wpuszcza abym zamieściła. Przykre to , już 3 razy próbowałam zamieścić i czytam wykryto duplikat a zdjęć jak nie było tak nie ma.

      Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        Polubienie

      • mariusz2015 pisze:

        Gosiu, wyślij jeszcze raz te linki – spróbuję je wyświetlić.

        Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        Bóg zapłać Mariuszku! ale straciłam na to ponad godzinę.
        Muszę jeszcze coś Wam do tego wyjaśnić. Otóż powiecie co w tym nadzwyczajnego gdy zachodzące promienie Słońca wpadają do domu o zachodzie Słońca. Ja patrząc na Zachód Słońca zawsze go widziałam lecz w środę go nie było choć wiedziałam że ono tam powinno być. Wiążę to jednak z odpowiedzią Świętego Antoniego. Otóż we wtorek i środę byliśmy z mężem na wyjeździe i ja tam zaczęłam odmawiać tę Nowennę jednak z 1 dniowym opóżnieniem. 5 czerwca odmówiłam więc dwie modlitwy z 4 i 5. Ale tam jest intencja osobista. I napiszę Wam jak była moja intencja. Poprosiłam Św Antoniego aby dał mi jakiś znak czy na blogu nikogo nie wprowadzam w błąd co do tego co tutaj przekazuję bo boję się bardzo Pana Boga aby nikogo nie sprowadzić na złą drogę.
        Zaczęłam go prosić:” Św Antoni zanieś moją prośbę do Jezusa i pomóż w tym rozeznaniu. Nie prosiłam go o osobiste sprawy choć zgubiłam coś bardzo pięknego i wartościowego a może Wam napiszę co : złoto-platynowe duże serce do którego byłam kiedyś sentymentalnie i materialnie przywiązana. Dopiero teraz pisząc o tym sobie o tym przypomniałam bo to było ze 2 lata temu. Teraz wiem , że warto było go zgubić aby odnaleźć Najświętsze Serce Pana Jezusa.
        I wtedy 6 czerwca w środę gdy z mężem wróciliśmy do domu pojawiło się to światło na które nie ja zwróciłam uwagi a mój mąż. I mój mąż powiedział do mnie : zobacz coś z tym słońcem dzieje się dziwnego , jest nie widoczne i tylko bije ten jego blask. W mieszkaniu miałam tak złoto i świetliście jak nigdy wcześniej. Wydaje mi się że to była odpowiedź od Św Antoniego. Ale w tej samej intencji modlę się nadal. To co widzicie na ołtarzyku taki ciemny pas po środku to pewnie rama okna tak przysłoniła. Tak wyszło na zdjęciu ale zapewniam że w każdym zakamarku mojego mieszkania było tak widno i świetliście o godz. 20:17.
        🙂

        Polubienie

      • mariusz2015 pisze:

        Gosiu, czasami tak jest, że u góry nie widać linków do akceptacji. Najlepiej jak jest
        z tekstem lub 2 linki razem. Pozdrawiam serdecznie.

        Polubienie

      • bozena2 pisze:

        Gosia, proszę napisz nam o ks. Natanku, aby nasze oczy i uszy były otwarte na prawdę Bożą. Ostatnio pewien znany mi ksiądz powołał się na ks. Natanka w bardzo niedobrych słowach, jako powodujący na wzór Lutra schizmę. Ja też mam bardzo dużo nieprzyjemności, ale Pan Bóg tak mnie prowadzi. Niech Pan Bóg będzie uwielbiony w Swoich postanowieniach i w Swej Woli.

        Polubienie

    • Gosia 3 pisze:

      Przyznam , że bardzo jest mi ciężko to napisać. Ale wczoraj Pan Jezus mnie ponaglił : powiedz moim dzieciom o ks.Natanku. Ponieważ ja ks. Natanka uwielbiałam słuchać i sama jego kazania rozpowszechniałam na blogu tym bardziej jest mi w tej chwili ciężko o tym pisać. Prawda jest taka , że ks. Natanek zrobił kawał dobrej roboty ale nie powinien występować z Kościoła Świętego i go porzucić. Podobnie ks. Międlar. Kościół trwał, trwa i będzie trwał a kto chce założyć nowy Kościół ten błądzi. Teraz widzimy Kościoł jest podzielony wewnątrz (ale nie ma być rozłączony w swoich podziałach , to znaczy aby na zewnątrz tworzyć jego odłamy – jeden Pasterz jaki by nie był ), ale szlachetni Kapłani wciąż w nim są i nigdzie nie uciekają na zewnątrz. Kościół w swoich dziejach przeszedł różne drogi , miał świętych Papieży i nie świętych lecz Duch Święty cały czas Kościołem się opiekuje i dba o Resztę swojego Kościoła. Armia choćby najmniejsza trwająca w Kościele zatriumfuje na końcu i wcale nie musi występować z tego Kościoła bo Bóg Świątynię zburzył i odbudował w 3 dni. Teraz będzie podobnie. Nie pisałabym o tym gdyby nie to ,że Pan Jezus delikatnie i w sposób subtelny wskazywał nam przed NS błędy popełniane przez ks. Natanka. Bo w ostatnim przesłaniu powiedział Jezus tak : 16.02.2018

      CHCIAŁEM WAM POWIEDZIEĆ, KOCHANE DZIECI, ŻE CIĘŻKO MI JEST TERAZ TAK WAS ZOSTAWIĆ, ALE WYKONUJĘ ROZKAZ BOGA OJCA I JEMU JESTEM ZAWSZE POSŁUSZNY. CHODZI MI O TO, ŻE NIE BĘDZIECIE JUŻ MIELI MOJEGO SŁOWA W PRZEKAZIE, KTÓRE DO TEJ PORY OTRZYMYWALIŚCIE. JEDNAK JA SWOICH DZIECI NIE ZOSTAWIAM BEZ NICZEGO, A KAŻDY Z WAS SPOTKA MNIE W DALSZYM CIĄGU W EUCHARYSTII ORAZ PODCZAS ADORACJI W NAJŚWIĘTSZYM SAKRAMENCIE. BĘDĄ TO JEDNAK NASZE ROZMOWY INDYWIDUALNE, KTÓRE ZAWSZE ISTNIAŁY I ISTNIEĆ BĘDĄ, DOPÓKI PO WAS NIE PRZYJDĘ. GDY BĘDZIE POTRZEBA, POWRÓCĘ DO WAS NA KRÓTKO W SŁOWIE, ALE NA CHWILĘ, ABY WAS PRZYGOTOWAĆ, JEDNAK NA RAZIE MUSI NASTĄPIĆ PRZERWA. NIECH NASZA DECYZJA BĘDZIE DLA WAS, KOCHANE DZIECI, NAUKĄ, BO BÓG NIC NIE ROBI BEZ WAŻNEGO POWODU „….

      A więc Pan Jezus zostawił nadzieję że do nas przemówi w rozmowach indywidualnych przed Najświętszym Sakramentem i tak się stało w tym wypadku. Chociaż zaczęło się to w listopadzie 2017 jak Jezus jeszcze mówił do nas w przekazach i wskazał poważny błąd teologiczny który głosi ks. Natanek. Ja Wam zamieściłam to kazanie ale Wy nic. Potrzeba dużo zjednoczenia z Chrystusem aby pewne rzeczy zauważyć i dużo modlitwy a przede wszystkim łaski płynącej z Nieba. Otóż ks. powiedział że biskupi Polscy namaścili Chrystusa na Króla podczas Aktu Jubileuszowego w Łagiewnikach. Kochani czy Chrystusa można namaścić? Otóż to wielka herezja aby Jezusa namaszczać , który od zarania jest namaszczony przez Boga. Przytoczyłam Wam ten cały komentarz na ten temat i to chyba na tym wpisie. Ale Wy nic nie podjęliście tematu.
      To Jezus Chrystus Wielki Król i Najwyższy kapłan namaszcza księży na sługi Boże a nie odwrotnie. Jezus jest już namaszczony a tylko trzeba go obwołać swoim Królem Polski i oddać mu wszelką władzę w prawach jako prawach Bożych.
      Ale ja napisałam do ks. Natanka list zwykły i sądziłam że ks. naprawi ten błąd w jakimś następnym kazaniu ( oczywiście w porozumieniu z pewnym ważnym ks. to uzgodniłam co do listu ). I miało to się odbyć po cichu aby nikt o tym się nie dowiedział. Kocham tego Kapłana i jeden Pan Bóg wie że nie chcieliśmy mu robić przykrości. Potem Jezus wskazywał inne błędy i nawet przeznaczył ks. do przeprowadzenia prawidłowej Intronizacji łącznie z napisaniem treści Aktu Intronizacyjnego zgodnego z tym co Jezus powiedział do Rozalii ale warunkiem ma być powrót do Kościoła.
      Na polecenie Jezusa napisałam następny list polecony z zaznaczeniem ” DO RĄK WŁASNYCH ” jednak list został wrzucony do pieca. Posłuchajcie sami od początku do 1:36 min:

      Wyobraźcie sobie czy może to być przypadek że ja nagle otwieram te a nie inne ogłoszenia i tego wysłuchuję. Kochani! ja nie mam czasu oglądać wszystkich kazań ks. a ogłoszeń to w ogóle nie słucham i nagle to mi Pan Jezus podsyła. Może w tym okresie kiedy sądziłam że list powinien dojść to słuchałam kilka kazań a potem odpuściłam i nagle po jakimś czasie bez szukania odpowiedzi trafiam na te ogłoszenia.
      Czy Wam wydaje się to normalne aby ks. nie przeczytał Listu który do niego napiszecie chcąc jemu coś powierzyć w tajemnicy jak na spowiedzi. Gdybym np potrzebowała wsparcia dla mojego dziecka a nie mogę przyjechać osobiście i chcę aby tylko ks. o tym wiedział to czy tak powinien postąpić ks.
      Słowa od Pan Jezusa sprzed NS do ks. Natanka trafiły do ognia. O mój Boże! pomyślałam co ten ks. wyprawia. Jezus najpierw chciał po cichu Kapłana upomnieć a gdy tego nie przyjął wczoraj kazał mi to ujawnić.
      Bardzo Kocham tego ks. bo on mi tak wiele powiedział o Jezusie i Maryi i nawet się w pewnym czasie dziwiłam że nasze przesłania są tak podobne. I nawet teraz pomyślałam, że może ks. ktoś je podsuwał. Wydaje mi się że w otoczeniu ks. jest szatan w ludzkiej skórze i tak mąci ks. w głowie. Ale dlaczego on ma dostęp do samego ks. to się domyślcie. Czy ks. Pelanowski opuści teraz Kościół gdy zabroniono mu publicznie głosić Słowo Boże – wydaje mi się że jednak nie. Jezus potrzebuje takich kapłanów cierpiących w Kościele i dzięki tylko nim może odnowić ten Kościół i uratować Resztę Kościoła. Przyjdzie czas katakumb ale to Jezus zadecyduje kiedy a nie teraz aby rozbijać i tak już udręczony Kościół.
      Módlmy się o to aby ks. Natanek powrócił do Kościoła bo jeden jest tylko Święty Apostolski Kościół pomimo jego zaczadzenia trzeba w nim trwać i widzieć to zaczadzenie ale go nie opuszczać.
      Jezus sam własnymi rękoma go odnowi , odbuduje i wzniesie do wyżyn Świetności a nieużyteczne członki oczyści jak hartuje sie stal a gdy nie dadzą się oczyścić spali w ogniu.
      Moim zamierzeniem nie było skrzywdzić ks. Natanka lecz go ocalić i wzywam Was do modlitwy za tego mądrego teologa jednak okazuje się że nie do końca ta teologia jest żywa bo obumarła gdy chce zbudować sam Nowy Kościół bez udziału Pana Boga.Wszystko byłoby podejrzewam dobrze gdyby nadal głosił Ewangelię .Nie jest to moja walka z Kapłanem lecz uratowanie jego pysznych zamiarów. To co napisałam jest prawdą i niech mi Pan Bóg dopomoże i nie karze jakbym coś źle powiedziała. Ks.popełnia też inne błędy ale na razie wystarczy bo nie mam już siły o tym pisać i zdaję sobie z tego sprawę jak będę teraz zaatakowana.
      JEZU UFAM TOBIE! i dlatego Wam to przekazuję.

      Polubienie

      • Mateusz pisze:

        Pomysł ks.Natanka żeby budować seminarium na własna rękę jest rzeczywiście dziwny.Tzn że On będzie wyświęcał nowych kapłanów będąc jednocześnie suspendowanym? To jest podobna droga jaką obrał apb Lefebvre tworząc Bractwo św Piusa i nielegalnie wyświęcając kapłanów. I Matka Boża do ks. Gobbiego potępiła tą schizmę wówczas.
        Jeszcze inna sprawa że ks. Natanek twierdzi że miał ostatnio osobiste spotkania z Bogiem Ojcem i Panem Jezusem. I tu może się okazać ze to jednak nie są prawdziwe objawienia.
        Z tym namaszczeniem to rzeczywiście zgadzam się z Tobą Gosiu.
        Szczęść Boże!

        Polubienie

      • Szafirek pisze:

        Osobiście uważam,że ks. Natanek stanowczo za dużo wziął sobie na głowę i przez to traci czujność i dlatego może szatan to wykorzystywać i takie rzeczy ksiądz mówi właśnie,które powinny byc do końca wyjaśniane,a ksiądz nie zawsze je wyjaśnia.A wiadomo,że nie wszyscy słuchają wszystkich kazań itd. i ktoś usłyszy coś takiego i to może kogoś w błąd wprowadzać,a to żle.Poza tym mi się nie spodobało,że tak wyraził sie o tym liście.Nie wiem, może kiedyś dostał jakiś niemiły list i stąd taka decyzja by juz wszystkie tak odrzucać,ale wielu księży dostaje takie listy,ja np. znam takiego kapłana,ale się tym nie zraził i kto pyta,prosi o radę to on czyta i odpisuje.A np. ks.Glas chyba też nawet mówił,że dostaje dużo maili,listów,a też i pewnie niemiłe by sie znalazły,ale zawsze podkreśla,że nie odpisuje na wszystkie,bo nie daje rady,ale pewnie ile może to czyta i odpisze,a nie ,że kasuje zaraz.Bo właśnie może ktoś być w potrzebie,szukać pomocy i to nie dobrze jak kapłan nawet nie przeczyta listu,tak jak to ks.Natanek zrobił.Uważam,że to już jest żle taka postawa.Ks.Natanek powinien ewangelizować,a nie brać tyle spraw na siebie dodatkowo,bo to jak wspomniałam,może szatan wykorzystać.
        Jezu,ufam Tobie!

        Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        Teraz szukając przesłania do wstawienia znalazłam słowa Pana Jezusa że przyjdzie jednak czas że będziemy musieli opuścić Kościół ale nie wiem czy to dotyczy części Kościoła czy także Kościoła w Polsce. Próbowałam odszukać aby zamieścić fragment i nie mogłam odnaleźć – widocznie to nie ten czas dla nas. Ale ja go odnajdę i wstawię całe.

        Polubienie

      • Małgosia 4 pisze:

        Mam takie samo zdanie na ten temat jak Mateusz.
        Ale z tym księdzem to już zdecydowanie wcześniej zaczęło się dziać coś dziwnego. Wiem, że TVN nie jest dobrym źródłem informacji, ale mimo wszystko wstawiam linka.

        Polubienie

    • Gosia 3 pisze:

      Wstawiłam komentarz o ks. Natanku! jednak czeka na moderację ( z linkiem kazania) to chyba jutro go odczytacie. Chyba , że Mariuszek jest na fali bloga i uwolni Wam do przeczytania.
      Wszystkim Małgorzatom , Małgosiom , Gosiom , Margaret, Megan i Meggi obchodzącym dzisiaj swoje Imieniny a czytającym bloga składam od siebie wiele łask płynących z Nieba i wszelkiej pomyślności. 🙂 🙂 🙂 🙂 …….

      Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        12:22 min i 37-38 min

        Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        Chociaż ks w 37 min podkreśla to że Jezus jest odwiecznie namaszczony to to określenie w ogóle nie powinno paść że biskupi namaścili Jezusa. Uważam, że powinien powiedzieć – nastąpiło zapoczątkowanie Intronizacji Jezusa Chrystusa na Króla Polski w Łagiewnikach.
        Ale może Wy uważacie inaczej i ja się mylę to proszę o Wasze argumenty.

        Polubienie

      • bozena2 pisze:

        Rozumiem, dużo zrozumiałam, wezmę pod rozwagę, też znalazłam zrozumienie w tym, co Gosiu napisałaś, tego, co mnie obecnie dotyczy.
        Jednak od prawdy ważniejsza pokora.
        Pycha jest niebezpieczna. Biblia mówi: „Pycha chodzi przed upadkiem, a wyniosłość ducha przed ruiną.” PRZYP. 16,18 (BW)

        Pokora przynosi cześć i szacunek. Biblia mówi: „Pycha przywodzi człowieka do upadku, lecz pokorny duchem dostępuje czci.” PRZYP. 29,23 (BW)

        Bóg potępia pychę. Biblia mówi: „Podobnie młodsi, bądźcie ulegli starszym; wszyscy zaś przyobleczcie się w szatę pokory względem siebie, gdyż Bóg pysznym się sprzeciwia, a pokornym łaskę daje. Ukórzcie się więc pod mocną ręką Bożą, aby was wywyższył czasu swego.” 1 PIOTRA 5,5-6 (BW)

        Pycha może nas oddzielić od Boga i od innych ludzi. Biblia mówi: „Powiadam wam: Ten poszedł usprawiedliwiony do domu swego, tamten zaś nie; bo każdy, kto siebie wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony.” ŁUK. 18,14 (BW)

        Ten, kto potrafi być skromny i pokorny jak dziecko, będzie najbardziej ceniony w niebie. Dziecięca skromność i pokora jest ceniona przez niebo. Biblia mówi: „Kto się więc uniży jak to dziecię, ten jest największy w Królestwie Niebios.” MAT. 18,4 (BW)

        Ludzie dumni i zarozumiali zawiodą się w swych oczekiwaniach. Biblia mówi: „A kto się będzie wywyższał, będzie poniżony, a kto się będzie poniżał, będzie wywyższony.” MAT. 23,12 (BW)

        Pycha może doprowadzić do upadku. Biblia mówi: „A tak, kto mniema, że stoi, niech baczy, aby nie upadł.” 1 KOR. 10,12 (BW)
        http://bibliamowi.pl/zagadnienie/pokora/

        Polubienie

      • bozena2 pisze:

        Namaszczenie Jezusa, dokonane przez Ojca w chwili chrztu w Jordanie, towarzyszyło
        Mu przez cały czas Jego historycznej działalności Nauczyciela, Proroka i Cudotwórcy.

        Stary Testament znał namaszczenie na kapłana, króla i proroka. Autorzy Nowego
        Testamentu ukazują Chrystusa, „Namaszczonego”, który skupia w sobie wszystkie trzy
        władze. Ponieważ Jego namaszczenie dokonane zostało przez samego Boga, stąd
        niezaprzeczalnie przyjmuje walor konsekracji.

        Click to access Konsekracja.pdf


        Myślę, że ks. Natanek użył terminu namaszczenie w sensie, że Pan Jezus jako Namaszczony przez Ojca niekoniecznie jest namaszczony przez wybór narodu. Dlatego oczekuje się namaszczenia przez naród i jego władze, czyli uznanie Królem, Panem, Nauczycielem, Prawodawcą…
        .

        Polubienie

    • Szafirek pisze:

      Niepokalane Serce Najświętszej Maryi Panny

      Liturgiczne święta Matki Bożej idą zwykle równolegle ze świętami Pana Jezusa. Tak więc Kościół obchodzi: Boże Narodzenie (25 XII) i Narodzenie Najświętszej Maryi (8 IX), Ofiarowanie Chrystusa w świątyni (2 II) i Ofiarowanie Maryi (21 XI), Wielki Piątek i wspomnienie Matki Bożej Bolesnej (15 IX), Wniebowstąpienie Pana Jezusa i Wniebowzięcie Maryi (15 VIII), Serca Pana Jezusa i Serca Maryi (dzień później), Chrystusa Króla (w ostatnią niedzielę przed Adwentem) i Maryi Królowej (22 VIII).

      Niepokalane Serca Maryi i Jezusa O Sercu Maryi jako pierwszy pisze św. Łukasz (Łk 2, 19. 51). Pierwsze ślady kultu Serca Maryi napotykamy już w XII w. I tak o Sercu Maryi wspominają: św. Azelm (+ 1109), jego uczeń Eudmer (+ 1124), Hugo od św. Wiktora (+ 1141), św. Bernard (+ 1153), św. Herman Józef (+ 1236), św. Bonawentura (+ 1274), św. Albert Wielki (+ 1280), Tauler (+ 1361), bł. Jakub z Voragine (+ 1298), św. Mechtylda (+ 1299), św. Gertruda Wielka (+ 1303), św. Brygida Szwedzka (+ 1373) i inni.
      Na wielką skalę kult Serca Maryi rozwinął św. Jan Eudes (1601-1680). Kult, który szerzył, nosił nazwę Najświętszego Serca Maryi lub Najsłodszego Serca Maryi. Jak wiemy, łączył go ze czcią Serca Pana Jezusa. Odtąd powszechne są obrazy Serca Jezusa i Serca Maryi. Najwięcej jednak do rozpowszechnienia czci Serca Maryi przyczynił się ks. Geretes, proboszcz kościoła Matki Bożej Zwycięskiej w Paryżu. W roku 1836 założył on bractwo Matki Bożej Zwycięskiej, mające za cel nawracanie grzeszników przez Serce Maryi. W roku 1892 bractwo liczyło 20 milionów członków.
      W objawieniu „cudownego medalika Matki Bożej Niepokalanej”, jakie otrzymała w roku 1830 św. Katarzyna Laboure, są umieszczone dwa Serca: Jezusa i Maryi. Św. Antoni Maria Klaret (+ 1870) Niepokalane Serce Maryi ustanowił Patronką swojego zgromadzenia. Co więcej, Serce Niepokalane Maryi umieścił w herbie tegoż zakonu.

      Niepokalane Serce Maryi

      W wieku XIX rozpowszechniło się nabożeństwo do Niepokalanego Serca Maryi dla podkreślenia przywileju Jej Niepokalanego Poczęcia i wszystkich skutków, jakie ten przywilej na Maryję sprowadził. To nabożeństwo w ostatnich dziesiątkach lat stało się powszechne. Początek temu nabożeństwu dało ogłoszenie dogmatu o Niepokalanym Poczęciu Maryi przez papieża Piusa IX w roku 1854, jak też objawienia Matki Bożej w Lourdes (1858). Najbardziej jednak przyczyniły się do tego głośne objawienia Matki Bożej w Fatimie w roku 1917.

      Dnia 13 maja 1917 roku, kiedy dzieci: Łucja (lat 10), jej cioteczny brat Franciszek (lat 9) i Hiacynta (siostra Franciszka, lat 7) w odległości 3 km od Fatimy pasły swoje owce, ujrzały nagle silny błysk ognia jakby potężnej błyskawicy, który powtórzył się dwa razy. Zaniepokojone dzieci zaczęły zabierać się do domu ze swymi owcami. Ujrzały nagle na dębie postać Matki Bożej i usłyszały Jej głos: „Nie bójcie się, przychodzę z nieba. Czy jesteście gotowe na wszelkie cierpienia i pokuty, aby sprawiedliwości Bożej zadośćuczynić za grzechy, jakie Jego Majestat obrażają? Jesteście gotowe nieść pociechę memu Niepokalanemu Sercu?” W imieniu trojga odpowiedziała najstarsza Łucja: „Tak jest, bardzo tego chcemy”. Matka Boża poleciła dzieciom, aby przychodziły na to samo miejsce co miesiąc 13 każdego miesiąca.
      Dzieci wzięły sobie głęboko do serca polecenie z nieba i zadawały sobie w tym czasie najrozmaitsze pokuty i cierpienia na wynagrodzenie Panu Bogu za grzechy ludzkie. W czerwcu Łucja usłyszała od Maryi: „Moje Serce Niepokalane chciałoby Panu Bogu składać dusze odkupione, jako kwiaty przed Jego tronem”. W lipcu Maryja powiedziała: „Musisz ofiarować się za grzechy. Kiedy to będziesz czynić, powtarzaj: «O Jezu, czynię to z miłości dla Ciebie i za nawrócenie grzeszników w łączności z Niepokalanym Sercem Maryi»”. Matka Boża pokazała też dzieciom piekło, a w nim wiele dusz potępionych, aby wzbudzić w nich grozę i tym większe pragnienie ratowania grzeszników od ognia wiecznego. Zażądała także z tej okazji, aby w każdą pierwszą sobotę miesiąca była przyjmowana Komunia święta wynagradzająca. W końcu poleciła: „Gdy będziecie odmawiać różaniec, to na końcu dodajcie: – O Jezu, strzeż nas od grzechu i zachowaj nas od ognia piekielnego, wprowadź wszystkie dusze do nieba, a zwłaszcza te, które wyróżniały się szczególnym nabożeństwem do Niepokalanego Serca Maryi”.
      10 grudnia 1925 roku Matka Boża pojawiła się siostrze Łucji, pokazała jej swoje Serce otoczone cierniami i powiedziała: „Spójrz, córko moja, na to Serce otoczone cierniami, którymi ludzie niewdzięczni Mnie ranią. (…) Ty przynajmniej staraj się Mnie pocieszać i oznajmij w moim imieniu, że przybędę w godzinę śmierci z łaskami potrzebnymi do zbawienia tym wszystkim, którzy w pierwsze soboty pięciu następujących po sobie miesięcy wyspowiadają się, przyjmą Komunię świętą, odmówią różaniec, towarzyszyć Mi będą przez 15 minut w rozważaniu tajemnic różańca świętego w intencji wynagrodzenia”.
      Episkopat Polski wyprosił u Stolicy Apostolskiej przywilej odprawiania w każdą pierwszą sobotę miesiąca (za wyjątkiem sobót uprzywilejowanych liturgicznie) Mszy świętej o Niepokalanym Sercu Maryi. Warto z tego przywileju korzystać i nadać nabożeństwu odpowiednią oprawę. We wszystkie inne zwykłe soboty można odprawiać Mszę świętą wotywną o Najświętszej Maryi Pannie.

      Niepokalane Serce Maryi 13 października 1942 roku, w 15. rocznicę zakończenia objawień fatimskich, papież Pius XII drogą radiową ogłosił całemu światu, że poświęcił rodzaj ludzki Niepokalanemu Sercu Maryi. Polecił także, aby uczyniły to poszczególne kraje w swoim zakresie. Pierwsza uczyniła to Portugalia z udziałem prezydenta państwa. Polska była wówczas pod okupacją hitlerowską. Prymas Polski, kardynał August Hlond w obecności całego Episkopatu Polski i około miliona pielgrzymów uczynił to 8 września 1946 r. na Jasnej Górze przed obrazem Matki Bożej Częstochowskiej. Papież Pius XII wysłał z tej okazji osobny list gratulacyjny do Polski (23 grudnia 1946 r.). Jak widać, objawienia fatimskie ukierunkowały kult Serca Maryi do czci Jej Serca Niepokalanego. Nadto nadały mu charakter wybitnie ekspiacyjny, w czym bardzo upodobnił się do kultu Serca Pana Jezusa, propagowanego w objawieniach danych św. Małgorzacie Marii Alacoque.

      Samo święto Serca Maryi zapoczątkował św. Jan Eudes już w roku 1643. Wyznaczył je dla swoich rodzin zakonnych na dzień 8 lutego. On to ustanowił zakon pod wezwaniem Serc Jezusa i Maryi (kongregacja eudystów), ustalił odpowiednie pozdrowienie codzienne wśród współbraci tego zakonu i napisał teksty liturgiczne: mszalne i brewiarzowe na dzień święta. Wiemy także, że św. Jan Eudes pierwszy napisał dziełko na temat kultu Serca Maryi. Ukończył je przed samą swoją śmiercią w roku 1680. Wydane zostało drukiem w roku 1681. Papież Pius VII (+ 1823) zatwierdził święto Najświętszego Serca Maryi dla niektórych diecezji i zakonów jako święto lokalne. Papież Pius IX (+ 1878) zatwierdził teksty Mszy świętej dla tego święta i oficjum brewiarza. Dla całego Kościoła święto Niepokalanego Serca Maryi wprowadził papież Pius XII dnia 4 maja 1944 roku. Posoborowa reforma liturgiczna przesunęła je na sobotę po uroczystości Najświętszego Serca Jezusowego.

      Polubienie

  25. Mateusz pisze:

    Kardynał Burke o czasach apostazji i ciemności oraz o chrześcijańskiej walce

    W nauczaniu Kościoła jest mowa o czasach ciemności, Antychrysta, o czasie apostazji od wiary, który poprzedzi dni ostateczne. Szczerze wierzę, że właśnie teraz przechodzimy przez ten okres – powiedział kardynał Raymond Leo Burke.

    Dramatyczne słowa amerykańskiego hierarchy padły w wywiadzie, który znalazł się na łamach „Naszego Dziennika”. Ksiądz kardynał unikając wszechobecnej w naszych czasach nowomowy, jednoznacznie napiętnował plagi pustoszące dzisiejszy świat oraz Świątynię Pańską.

    „W USA zmagamy się z propagowaniem gender w szkołach, co prowadzi do destrukcji naszej kultury. (…) Możecie być pewni, że materializm i sekularyzm Unii Europejskiej przejawiający się w szerzeniu gender czy legalizacji związków jednopłciowych będzie forsowany także w waszej Ojczyźnie” – stwierdził dawny prefekt trybunału Sygnatury Apostolskiej. Zwrócił on między innymi uwagę na olbrzymią falę rozwodów, dotykającą wiele krajów, w tym Polskę.

    Rozmówca dziennika, wbrew popularnym oskarżeniom katolików o nienawiść wobec homoseksualistów, przypomniał, czego w istocie naucza Kościół w odniesieniu do nieuporządkowania w sferze tożsamości płciowej. „Tym osobom trzeba okazywać pomoc, być blisko nich i pomagać im przezwyciężyć ten nieprawidłowy pociąg seksualny i to robi Kościół, przypominając jednocześnie, że same związki homoseksualne nie są Bożym zamysłem. Takie skłonności szkodzą zarówno osobom, które im ulegają, jak i całym społeczeństwom” – czytamy w wywiadzie.

    Współautor „Wątpliwości” (Dubia) wobec adhortacji posynodalnej Amoris laetitia odpowiedział też na pytanie o niebezpieczeństwa kryjące się za wypaczonymi koncepcjami sumienia i miłosierdzia: „Zafałszowywanie tych pojęć czyni ogromne spustoszenie. W efekcie ludzie oddzielają miłosierdzie od sprawiedliwości, od porządku i relacji międzyludzkich, ofiarowanych nam przez Boga, podczas gdy Boże Miłosierdzie przede wszystkim uzdalnia nas do prowadzenia sprawiedliwego i moralnie poprawnego życia. Nasz Pan przebaczył kobiecie, którą przyłapano na cudzołóstwie, ale powiedział jej: Idź i nie grzesz więcej. Było to związane z przebaczeniem grzechów. Rozpoczął swoją publiczną działalność od słów: Przybliżyło się do was Królestwo Niebieskie, nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię”.

    W kontekście coraz agresywniejszych roszczeń władz państwowych wobec ludzkich sumień i wolności, kardynał Burke przyznał, że w jego przekonaniu wiernych nauce Chrystusowej i prawu moralnemu wpisanemu w ludzką naturę czekają prześladowania. „Jestem tego pewien. Już teraz w niektórych miejscach kapłani, którzy nauczają prawdy o ludzkiej płciowości, mogą narazić się na uwięzienie. Istnieje też forma prześladowania polegająca na izolacji, gdy jest się skazanym na wyszydzenie lub zignorowanie przez ludzi. To jest bardzo trudne i może być źródłem cierpienia, ale musimy się tego spodziewać” – powiedział.

    Rozmowa, oprócz bolesnej diagnozy obecnej sytuacji w świecie i Kościele, niesie też potężny ładunek nadziei i kapłańskiej otuchy, a także konkretne pasterskie wskazania dla duchownych i świeckich wiernych.

    „Aby zachować wiarę w ludzie Bożym, Kościół przede wszystkim powinien dobrze formować nowych księży w seminariach, tak aby wierni mieli dobrych pasterzy, prawdziwych obrońców wiary, przygotowanych do bycia z ludźmi i prowadzenia ich. Kościół musi być bardzo uważny w nominowaniu biskupów, aby mieli czystą doktrynę, byli odważni i gotowi bronić wiary.

    Rola pasterzy jest dziś kluczowa. (…) Jeśli pasterze nie troszczą się o stado, ono się rozprasza. I to się dzieje często dzisiaj. Ludzie czują się opuszczeni, ponieważ ich biskupi nie uczą ich mocno, jaka jest prawda, nie korygują błędów. (…) Z kolei wierni świeccy powinni nieustannie pogłębiać wiarę i wiedzę o naszej wierze poprzez studiowanie Katechizmu Kościoła Katolickiego, dobrej, solidnej literatury katolickiej. Istotną kwestią jest również wyłanianie liderów katolickich, wiernych nauczaniu Kościoła” – czytamy w wywiadzie.

    Ksiądz kardynał wskazuje między innymi na kluczową rolę kształcenia dzieci w świecie zdominowanym przez wrogą Kościołowi antykulturę. Przekonuje też o konieczności poznawania i tworzenia kultury utrzymanej w zdrowym duchu katolickim. Podkreśla, że świat może powrócić do Pana Boga przez rodzinę a ludzie wierzący po stronie wynikających z wiary wartości, takich jak obrona życia i tożsamość małżeństwa, nigdy nie mogą się poddać i ustąpić. „Sercem życia rodziny musi znów stać się Liturgia” – apeluje.

    „Miejmy odwagę i nadzieję. Nasz Pan na pewno jest z nami, obiecał być z nami do końca czasów i nigdy nie dopuści, by siły zła przemogły Jego Kościół” – zapewnił kardynał Burke.

    Źródło: „Nasz Dziennik”

    Polubienie

  26. Gosia 3 pisze:

    Kochani! z tego całego tekstu kardynała Burke, tak bliskie wydały mi się słowa , które powiedział Pan Jezus do naszego Marcina i innej opcji nie ma. Trzeba grzech porzucić i iść moralnie czystym za Jezusem.
    „Nasz Pan przebaczył kobiecie, którą przyłapano na cudzołóstwie, ale powiedział jej: Idź i nie grzesz więcej. Było to związane z przebaczeniem grzechów.”
    Z Panem Bogiem i z Maryją.

    Polubienie

  27. Mateusz pisze:

    Orędzie Najświętszej Dziewicy Maryi przekazane przez Adama Człowieka 16 czerwca 2012

    Wspomnienie Niepokalanego Serca Maryi

    Matka Boża: «Pisz, Człowiecze. Pozostaw wszystko Mojemu Niepokalanemu Sercu, będącemu Arką Schronienia dla wszystkich Moich dzieci, które otaczam płaszczem Mojej macierzyńskiej opieki.

    Moje kochane ziemskie dzieci, otwórzcie wasze serca na Moją Macierzyńską Miłość. Pozwólcie się prowadzić Mojemu Niepokalanemu Sercu, a Ja zaprowadzę was do Serca Mojego Boskiego Syna.

    Nadszedł zapowiedziany czas Tryumfu Mojego Serca, Moje kochane dzieci. Teraz Mój Syn ukazuje całemu Kościołowi, a także całemu światu, Moje Serce, w którym odnajdziecie pokój i miłość Mojego Boskiego Syna. Zapraszam was, Moje kochane dzieci, abyście wraz ze Mną podjęły się duchowej walki, która toczy się teraz. Bądźcie dziś odważnymi świadkami wiary dla Świętej Matki Kościoła, doświadczającego tak wielu ataków i zniewag. Wróg z całą wściekłością atakuje wszystko co pochodzi od Boga, dlatego musicie być czujni i zarazem gotowi, by z wiarą, nadzieją i ufnością bronić prawdy. Szatan jest bardzo przebiegły i pełen nienawiści, ponieważ wie, że to Niewiasta oraz Jej potomstwo zmiażdży mu głowę. Dlatego od samego początku przeciwstawia się wszystkiemu co pochodzi od Boga i atakuje wszystkich, którzy poświęcili się Mojemu Niepokalanemu Sercu.

    Powiedziałam wam, Moje kochane dzieci, że nigdy was nie opuszczę i zawsze będę was wspierać, abyście w tym duchowym zmaganiu mogli wytrwać do końca. Zaufajcie Mi i odnawiajcie każdego dnia ofiarowanie się Mojemu Niepokalanemu Sercu. Podobnie jak co dzień staracie się odmawiać Mój Różaniec, tak też każdego dnia odnawiajcie wasze poświęcenie się Mnie, waszej Matce. W ten sposób będę mogła każdego z was przytulić do swojego Serca, a także przyjrzeć się troskom, kłopotom i potrzebom, z jakimi przychodzicie do Mnie.

    Rodzice, ofiarujcie Mi swe dzieci i błogosławcie im! Dzieci, polecajcie Mi swych rodziców i błogosławcie im! Dawajcie sobie przykład wzajemnej miłości i szacunku. Nie wstydźcie się tego! Błogosławcie sobie nawzajem. Małżonkowie, bądźcie doskonałym przykładem wzajemnego szacunku i zgody.

    Pamiętajcie, że od samego początku największą nienawiść szatana budzi czystość. W czasie jego buntu przeciwko Bogu prawda, że to Ja, Niepokalanie Poczęta, zawsze Dziewica i Matka Syna Bożego, zatryumfuję i odniosę zwycięstwo nad jego pychą, była dla niego wielkim upokorzeniem. Bądźcie zatem i wy sługami czystości, a gdy grzech was splami, udajcie się do źródła Miłości i Miłosierdzia Mojego Syna, aby łaska przebaczenia obmyła was w sakramencie Pokuty. Nie zwlekajcie z tym, Moje dzieci! Miejcie świadomość, że każdy grzech jest kłamstwem, jest ciemnością, jest sprzeciwem wobec woli Boga i w Jego oczach jest nieczystością – przeciwieństwem świętości.

    Moje kochane dzieci, jeśli poświęciliście się Mojemu Niepokalanemu Sercu, to miejcie na uwadze, że Bóg powołał was do wielkiej świętości – szczególnie w obecnym czasie, gdy pragnie On, aby w was, przez was i dla was okazał się zapowiedziany Tryumf Mojego Niepokalanego Serca. I właśnie dlatego proszę was, abyście każdego dnia odnawiali wasze poświęcenie Mojemu Sercu, gdyż ma ono wam nieustannie przypominać o tym wydarzeniu (Tryumfie), a jednocześnie umacniać w was świadectwo waszego powołania.

    Duch Święty, który mieszka w Moim Sercu, ukształtuje wasze serca według Serca Mojego Boskiego Syna, dokonując w was przemiany, która wam pomoże coraz skuteczniej unikać zniewolenia w sidłach ciemności. On wam ukaże wasz grzech i doprowadzi do prawdziwego nawrócenia i pojednania z Bogiem. Ta głęboka przemiana dokona się w waszych sercach, dlatego ofiarujcie Mi wasze serca, abym mogła je pielęgnować jak najczulsza z matek. Dbajcie zatem, Moje kochane dzieci, o to co wewnętrzne, co przemienia i udoskonala, a nie o to co jest zewnętrzne i co szybko przemija.

    Kocham was bardzo i cieszę się, gdy widzę was, jak razem spędzacie czas na modlitwie. Jestem wszędzie tam, gdzie jest Mój Boski Syn. Jestem tam, gdzie jest Jego Boskie Serce. Zanim objawi się w pełni Królestwo Mojego Boskiego Syna, objawia się Tryumf Mojego Niepokalanego Serca, a choć jeszcze nie jest on widoczny dla waszych oczu, to wiedzcie, że obietnica się wypełnia.

    Przyjmijcie Moje matczyne błogosławieństwo: w Imię Ojca, i Syna, i Ducha Świętego».

    Polubienie

  28. Mateusz pisze:

    Gosiu z okazji imienin życzę Ci wielu łask Bożych, dużo szczęścia,radości. Niech Ci Bóg błogosławi.
    Szczęść Boże!

    Polubienie

  29. Gosia 3 pisze:

    Mateuszu!
    Bóg zapłać że pamiętałeś. Bardzo Ci dziękuję. Wczoraj byłam na Nabożeństwie do Najświętszego Serca Jezusa i na mszy św gdzie obchodzi się wspomnienie – Niepokalanego Serca Maryi aby podziękować za mój Chrzest Święty w tym dniu. Jednak oczekiwałam że księża będą w Maryjnych szatach a u nas była to msza już na niedzielę i tak mi było smutno że nie poszłam jednak rano. Ks. wspomniał o Kulcie Najświętszego Serca Maryi na początku a potem były już czytania na dzisiejszą niedzielę. Czy u Was też tak jest że wieczorna msza sobotnia to już ta niedzielna.? Oczekiwałam ,że chociaż podczas kazania padnie słowo ” Maryja ” jednak nie.
    Może nie powinnam tego pisać ale na godz przed wyjściem do Kościoła spotkała mnie wielka przykrość , że podczas Nabożeństwa do Najświętszego Serca Jezusa łzy same cisnęły się i płynęły.
    Jezus powiedział: potrzebuję Twojego cierpienia i innej osoby która związana była z tą wiadomością. Wzięłam ze sobą komórkę i zaglądałam czy przyjdzie sms , który mnie choc trochę uspokoi. Jednak wiadomość nie przychodziła i pod koniec Nabożeństwa nagle przyszła mi taka myśl ( komórkę miałam wyciszoną) i zrobiłam zdjęcie ołtarza z otwartym Tabernakulum a w nim Jezusa. Wiele jest na tym zdjęciu – oczywiście zobaczyłam to po mszy gdy wróciłam do domu.
    Dziękowałam Jezusowi i Maryi za ten mój Chrzest ale była ta część tego dnia naznaczona moim wielkim cierpieniem duchowym.
    Jeszcze raz serdecznie dziękuję i życzę Ci Mateuszu wiele radości z nabożeństw czerwcowych.
    Szczęść Boże! Niech Niepokalane Serce Maryi zawsze Cię przytula.

    Polubienie

    • Mateusz pisze:

      Ja też byłem wczoraj na wieczornej mszy ale czytania były takie jak powinny czyli te sobotnie.Szczęść Boże!

      Polubienie

    • mariusz2015 pisze:

      Droga Gosiu, choć spóźnione lecz szczere życzenia wiele radości, pokoju ducha; opieki Jezusa i Maryi na każdy dzień. Jeszcze raz kochana wszystkiego dobrego.

      Polubienie

    • mariusz2015 pisze:

      Upominek muzyczny

      Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        Mariuszku! piękne życzenia i wcale nie spóźnione bo Dzień jeszcze trwa.
        A co do wczorajszych linków ze zdjęciami to takie jak mi przedstawiłeś kombinacje to ja robiłam bo wiem jak się wyświetli duplikat to trzeba coś dodać bo inaczej nie pójdzie.
        Ale i to nie pomagało.
        Bóg zapłać! za upominek także.

        Polubienie

    • Marcin pisze:

      Witaj Gosiu,

      Ja również dołączam się do życzeń z okazji Twoich imienin.
      Pozdrawiam serdecznie.

      Szczęść Boże!

      Polubienie

    • BRYZA pisze:

      Kochana Gosiu, i moja skromna osoba pragnie złożyć Tobie najserdeczniejsze życzenia , zdrowia w obfitości i tyleż radości , Powodzenia w pracy zawodowej i radości w życiu prywatnym szczególnie z wnucząt . Bożego Błogosławieństwa i Opieki Naszej Niebieskiej Mamy oraz spełnienia Twoich najskrytszych marzeń.
      Pozdrawiam Serdecznie!Szczęść Boże!

      Polubienie

    • Małgosia 4 pisze:

      Gosiu ja również dołączam się do życzeń 🙂 Wszystkiego najlepszego, zdrówka, szczęścia, pomyślności, pociechy z wnuków, spełnienia marzeń i wielu łask Bożych! 🙂

      Polubienie

    • Gosia 3 pisze:

      Kochani! Marcinie,Bryzo, Małgosiu4! bardzo Wam dziękuję za szczere życzenia. Ale dzisiaj mam zwykły dzień pracy dla Jezusa bo pisałam to o co mnie poprosił Jezus i zaraz się ukaże na temat ks. Natanka i jak zwykle muszę być zraniona przez najbliższych.
      Wyobraźcie sobie że mój mąż ma dzisiaj Dyżur w pracy i On po prostu zapomniał o moich imieninach jak nigdy nie zapomina i nawet mi nie złożył życzeń od rana choć wychodził do pracy na 13. Zapomniały też moje rodzeństwo. Jedynie córki zadzwoniły i prosiłam je aby tacie nie przypominały. My od kilku lat nie urządzamy imienin ani urodzin ale oczywiście o tym dniu pamiętamy. Gościmy się podczas grilla na działce, w święta i oczywiście obchodzimy urodziny małych dzieci z balonikami i bajerami. Ale okazuje się że niektórzy po prostu zapomnieli. Dobrze , że Was mam – Rodzinę blogową bo już zupełnie byłoby mi przykro.
      Pan Jezus wiem, że potrzebuje chociaż takiego mojego małego cierpienia abym przez najbliższą osobę była zapomniana. Okazuje się że tylko Pan Jezus jest niezawodny i zawsze o nas pamięta.
      Wszystkich serdecznie pozdrawiam. 🙂 🙂 🙂

      Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        Kochani! muszę to napisać ! mąż wrócił z pracy z przepięknym białym bukietem. No niestety nie czerwonym.
        Ale mówię do niego kto Ci przypomniał.? Twierdzi, że od rana pamiętał. Nie potrafię Wam puścić ” oczka” przez internet. Ale wolę uwierzyć i się cieszyć. 🙂

        Polubienie

  30. elzbieta pisze:

    Gosiu cenie sobie Twoje zdanie moze to przeze mnie chcesz odejsc przepraszam Was wszystkich moze to ja narobilam tego zamieszania tez bylam zupelnie zalamana ale uczepilam sie tego aby odmawiac caly czas ruzaniec Matce Najswietszej oddac wszystko nie umiem sie wyslawiac ale gdzies Pan Jezus powiedzial Wy jestesci solo ziemi Gosiu takich ludzi jak Ty i tu wszystkich na tym blogu Pan Jezus chce jak najwiecej so ludzie kturym jest brak Boga so glodni Boga tacy jak Wy kochani tak jak to powiedziane w ewangelii krzyczec glosic ewangelie na dachach domuw jeszcze raz bardzo przepraszam

    Polubienie

  31. Gosia 3 pisze:

    Droga Elżbieto!
    a niby dlaczego ja miałabym odejść z Twojego względu. Przecież Ty mi nic złego nie uczyniłaś. Mam tylko do Ciebie taką prośbę abyś Słowo Bóg pisała nie przez ” u ” otwarte lecz jak nie potrafisz lub nie masz takiej możliwości napisać o z kreseczką to chociaż pisz przez „o”. Podobnie Różaniec Święty piszemy przez „ó”. Nie można tak Elu nie wiedzieć jak się pisze ” Pan Bóg”. Co do Twojej ortografii to się nie wypowiadam bo nie jest to ujmą w oczach Pana Boga ale Twoje rozmodlone serce na Różańcu. Postaraj się choć zapamiętać jak piszemy prawidłowo całą Trójcę Świętą i Matkę Bożą.
    Serdecznie pozdrawiam. Szczęść Boże!
    Pisz do nas pomimo swojej kiepskiej ortografii bo ważna jest treść a my też nie we wszystkim jesteśmy orłami. Pan Bóg odczytuje Twoje myśli i nie patrzy na błędy pisane ale błędy w nie przestrzeganiu jego Przykazań Bożych. Także Elu! życzę Ci Błogosławionego Dnia Pańskiego i przesyłam 🙂 .

    Polubienie

  32. bozena2 pisze:

    Niech Trójca Przenajświętsza z okazji imienin błogosławi Cię Małgorzato we wszystkim co dobre, sprawiedliwe i prawdziwe. Dołączam się do życzeń. Z Panem Bogiem i Matką Maryją.

    Polubienie

  33. bozena2 pisze:

    https://aktualneoredziaostrzezenia.wordpress.com/2011/08/23/oredzie-nr-134-z-serii-„ostrzezenie”-znaczenie-sakramentow-malzenstwa-i-pierwszej-komunii-swietej-sroda-6-lipca-2011-r-1530/

    Dziś nie podchodzi się do ustanowionych Sakramentów zbyt poważnie, szczególnie przygotowujący się do ślubu i Pierwszej Komunii Świętej.

    Sakrament małżeństwa winien być traktowany bardzo poważnie, nie zapominajcie, że jest Sakramentem zawieranym w obecności Boga Ojca. Dla wielu ślub obraca się wyłącznie wobec zewnętrznego blichtru i parady. Wiele osób, które zawierają Sakrament małżeństwa nie rozpoznaje jego znaczenia. Wiele łamie złożone śluby tak łatwo. Dlaczego oni to robią? Dlaczego wypowiadają słowa przysięgi bez pokrycia ich później czynami i zawarłszy święty związek odchodzą od siebie?

    To jest kpina z tego wielkiego aktu zjednoczenia, któremu pobłogosławił Mój Ojciec Przedwieczny. Dużo ludzi nie przestrzega Woli Mojego Ojca, który zabrania rozbijania takiego związku. Tak wielu się rozwodzi, co jest prawem nie uznawanym przez Mojego Ojca. Rozwód to łatwy sposób by uciec od swoich obowiązków. Wszystkie małżeństwa zapisywane są w niebie. Żaden człowiek nie może niszczyć tego związku bez ranienia Mojego Ojca.

    Polubienie

  34. Mateusz pisze:

    Erdogan straszy wojną z powodu kroku władz Austrii

    Decyzja władz austriackich o zamknięciu siedmiu meczetów oraz wydaleniu z kraju kilkudziesięciu osób, w tym salafickich imamów wraz z rodzinami, nałożyła się w czasie na trwającą w Turcji kampanię wyborczą. Zapewne dlatego prezydent Tayip Recep Erdogan sięgnął po historyczno-wojowniczą retorykę.

    – Działania podjęte przez kanclerza Austrii to krok wciągający świat w nową wojnę między Krzyżowcami i Półksiężycem – zagroził turecki prezydent. – Ogłaszają, że chcą wygnać z Austrii naszych duchownych. Naprawdę myślicie, że pozostaniemy bezczynni, gdy robicie coś takiego? To przecież oznacza, że i my będziemy zmuszeni coś przedsięwziąć – dodał Erdogan.

    Według obserwatorów, zadeklarowane przez Austriaków eksmitowanie z ich kraju głosicieli radykalnego (czytaj: prawdziwego) islamu, a także zamknięcie kilku meczetów stanie się prawdopodobnie kwestią istotną dla przebiegu kampanii wyborczej nad Bosforem. Tym bardziej, że władze w Wiedniu zabroniły prowadzenia przez Turków przedwyborczej agitacji na terenie Austrii. Chodzi o przedterminowe głosowanie parlamentarne i prezydenckie, zaplanowane na 24 czerwca. Erdogan rozpisał je ze względu na wynik ubiegłorocznego referendum, w którym Turcy opowiedzieli się za wzmocnieniem systemu prezydenckiego.

    Ibrahim Kalin, rzecznik Erdogana, skomentował posunięcie premiera Kurza słowami: „Jest to wynik populistycznej, islamofobicznej, rasistowskiej i dyskryminującej polityki w tym kraju” – napisał na Twitterze. „Motywowane ideologicznie praktyki austriackiego rządu są sprzeczne z uniwersalnymi zasadami prawnymi, polityką integracji społecznej, prawami mniejszości i etyką współżycia” – dodał.

    Turcy stanowią większość spośród półmilionowej populacji muzułmanów żyjących na terenie Austr

    Polubienie

  35. bozena2 pisze:

    Trevignano Romano 9 czerwca 2018
    Drogie dzieci, dziękuję, że wysłuchaliście wezwania w waszym sercu. Moi umiłowani, teraz niebiosa otwierają się, aby zjednoczyć się z ziemią. Czekają nas krótkie czasy oczekiwania i wkrótce wszyscy ujrzą chwałę Boga, dlatego błagam was, abyście błagali o Boże przebaczenie, a jeśli wasze tak jest szczere, z pewnością otrzymacie przebaczenie i przyjdzie na was całe miłosierdzie Boże. , Przebaczaj, a otrzymasz przebaczenie. Bądźcie gotowi spojrzeć na znaki nieba, nie bądźcie ślepi i nie stójcie z założonymi rękami, nic nie robiąc. Teraz, błogosławię cię w imię Ojca, Syna i Ducha Świętego, Amen. „

    Polubienie

  36. Mateusz pisze:

    Znamy Wytyczne Pastoralne KEP do adhortacji Amoris laetitia

    Konferencja Episkopatu Polski na 379. Zebraniu plenarnym w dniu 8 czerwca przyjęła „Wytyczne pastoralne do adhortacji Amoris laetitia”. Biskupi podkreślają potrzebę służby narzeczonym, małżonkom i rodzinom oraz osobom żyjącym w związkach nieregularnych wedle proponowanych przez papieża Franciszka kryteriów duszpasterskich jakimi są: przyjęcie, towarzyszenie, rozeznawanie i integracja. Dokument nie podejmuje wprost kwestii Komunii świętej dla osób żyjących w związkach niesakramentalnych.

    (…)Przypominają, że „duszpasterskie towarzyszenie osobom będącym na drodze rozeznania musi odbywać się zgodnie z nauczaniem Kościoła i wytycznymi biskupa”. Przypominają, że „w procesie tym nie może zabraknąć przeprowadzenia rachunku sumienia, obiektywnej analizy sytuacji dzieci i opuszczonego współmałżonka, prób i możliwości pojednania, uwzględnienia konsekwencji nowej relacji wobec pozostałej rodziny i lokalnej wspólnoty wiernych”. Biskupi wskazują, że „mając na uwadze złożoność sytuacji duszpasterskiej wiernych związanych węzłem małżeńskim i nie mogących z tego powodu – pomimo ogromnego pragnienia – zawrzeć małżeństwa sakramentalnego z osobą, z którą pozostają w związku pozasakramentalnym, należałoby rozważyć w poszczególnych przypadkach możliwość wnikliwego rozeznania ich sytuacji. A to rozeznanie powinno najpierw prowadzić do udzielenia na drodze kościelnego procesu sądowego odpowiedzi na pytanie, czy można stwierdzić nieważność pierwszego związku małżeńskiego”. W sytuacji jednak, gdy prawomocnym wyrokiem orzeczone zostanie, iż nieważność nie może zostać stwierdzona, należy kontynuować rozeznanie o charakterze duszpasterskim, które nie jest łatwe i wymaga solidnego przygotowania duszpasterzy. „Powinno ono mieć formę indywidualnego i konsekwentnego, długotrwałego kierownictwa duchowego” – podkreślają biskupi. A „podjęcie odpowiedniej decyzji, wspólnie przez kierownika duchowego i zainteresowaną osobę powinno być owocem procesu rozeznania, a nie jednego czy nawet kilku powierzchownych spotkań. Wymaga ono także konsultacji z kompetentnym duszpasterzem posługującym przy sądzie biskupim lub w diecezjalnym ośrodku duszpasterstwa rodzin”.

    Przy czym zawsze – czytamy w dokumencie – „kierownik duchowy powinien mieć przede wszystkim to na względzie, aby pomóc zainteresowanej osobie, w jej trudnej i skomplikowanej sytuacji, postępować na drodze wiary we wspólnocie Kościoła”.

    Polubienie

  37. Mateusz pisze:

    Otrzymałem na pocztę:

    Wzrost cen Księgi Prawdy przed końcem czerwca 2018 roku

    Chcielibyśmy poinformować Państwa, że zgodnie z wprowadzanym na całym świecie nowym podejściem do wydawania i dystrybucji Księgi Prawdy z dniem 26 czerwca 2018 roku cena książek z polskim tłumaczeniem Księgi wzrośnie niestety prawdopodobnie znacząco. Wynika to z globalnego planu szerzenia Orędzi w postaci książek także w ubogich krajach trzeciego świata.

    Wydawanie Księgi Prawdy staje się obecnie wyłączną domeną wydawnictwa Icon House z Wielkiej Brytanii, które zostało powołane specjalnie do tego celu. Wcześniej wydawnictwo to udzielało licencji na druk książek różnym podmiotom z całego świata, w tym dotychczasowemu producentowi polskiego wydania Księgi Prawdy – Fundacji pro Maria et Veritate z Warszawy. Teraz jednak całość produkcji Księgi wraca w ręce oryginalnych wydawców. Decyzja pochodzi od Marii od Bożego Miłosierdzia, nadal otrzymującej prywatne Orędzia od Jezusa, który prowadzi tę Misję z Nieba, i jest ostateczna.

    Wspomniana fundacja i sklepik ELGIDO.com będą kontynuować rozprowadzanie Księgi Prawdy dla polskiego czytelnika, jednak w związku z tym, iż cena Księgi Prawdy w świecie zachodnim („in the western world”) ma zostać ujednolicona, będzie ona prawdopodobnie znacząco wyższa, możliwe, że wzrośnie nawet dwukrotnie, albo jeszcze więcej.

    Decyzja wynika z nowego globalnego podejścia i potrzeby dotarcia z książkową wersją Księgą Prawdy do krajów trzeciego świata. Przychód ze sprzedaży Księgi Prawdy w krajach świata zachodniego, w skali globalnej bogatego, ma wesprzeć szerzenie Słowa Bożego poprzez subsydiowanie książek dla biednego trzeciego świata. Tak jak powiedział Jezus w Orędziu: „wpływy z książek muszą być wykorzystane do finansowania produkcji pozostałych książek oraz kosztów publikowania we wszystkich językach” (sobota, 23 lutego 2013 roku, godz. 11.50).

    Niestety, jako jeden z najuboższych krajów świata zachodniego, obok Czech, Słowacji, Węgier, Litwy, Łotwy i Estonii, musimy się pogodzić z takim obrotem sytuacji i nie jest to dla nas sytuacja finansowo przyjazna.

    Obecnie w Polsce jest na stanie jeszcze blisko 300 książek tomu pierwszego (cena 33 zł), około 750 tomu drugiego i piątego, 850 – trzeciego oraz ponad 600 tomu czwartego (ceny po 24 zł) oraz 300 egzemplarzy modlitewnika Krucjata Modlitwy (cena 14 zł). Komplet Księgi Prawdy z modlitewnikiem kosztuje 140 zł. Cena wszystkich książek, które zostaną na stanie w dniu 26 czerwca, wzrośnie znacząco według postanowień wydawnictwa Icon House.

    Książki można nabyć w sklepie ELGIDO.com w kategorii produktów: Misja Zbawienia. Płatność może zostać odroczona, jeśliby ktoś chciał kupić więcej egzemplarzy Księgi, ale książki po tej cenie będą sprzedawane jedynie do 25 czerwca.

    Choćby zmiana podejścia i realiów wydawała się niesłuszna, wierzymy, że Pan Jezus prowadzi Misję poprzez prywatne Orędzia dawane Marii oraz Jej decyzje i daje jej łaski podejmowania odpowiednich rozstrzygnięć w perspektywie globalnej. W jednym z Orędzi powiedział do Marii: „Daję ci, Moja córko, wyłączne prawo do decydowania, jak ona ma być tłumaczona, rozpowszechniana i publikowana, aby chronić to Dzieło. Wszystko, co dotyczy publikacji tych Orędzi, może być wykonane jedynie za twoją osobistą aprobatą” (23 lutego 2013 roku, godz. 11.50). Pamiętajmy, że książki to tylko jeden z elementów tej Misji, wcale nie najistotniejszy. Ważne jest dbanie o własną duszę i świętość oraz wysiłki podejmowane dla zbawienia innych, szerzenie prawdy i Orędzi w rozmaitych formach, budowanie grup modlitewnych Krucjaty Modlitwy itd.

    Jeśli cena książek – jeszcze nam nie znana – okaże się zbyt wysoka dla przeciętnego czytelnika, który nie będzie mógł wesprzeć w ten sposób produkcji książek w krajach trzeciego świata, pamiętajmy, iż są także inne sposoby lektury i szerzenia Orędzi – druk Orędzi na zwykłych kartkach papieru.

    Polubienie

  38. Mateusz pisze:

    Małgosiu 4 jeśli Ty także dziś obchodzisz imieniny to życzę Ci wszystkiego najlepszego. Pozdrawiam.Szczęść Boże!

    Polubienie

  39. MariaF pisze:


    Kochana Gosiu3
    W tym uroczystym dniu szczere i serdeczne życzenia długich lat życia, przepełnionych zdrowiem i szczęściem, Bożego błogosławieństwa, pogody ducha, pomyślności i ludzkiej życzliwości, dni pełnych słońca i radości oraz wszystkiego, co najpiękniejsze i najmilsze w życiu składa Tobie w Dniu Imienin
    MariaF

    Polubienie

    • Gosia 3 pisze:

      MarioF!
      bardzo Ci dziękuję za cudowne życzenia i dołączony do nich podarunek muzyczny.
      Serdecznie pozdrawiam. A kiedy Ty Kochanie obchodzisz swoje Święto.?

      Polubienie

  40. Mateusz pisze:

    Jest oficjalne oświadczenie paulinów ws. o. Augustyna Pelanowskiego

    Sekretarz Generalny Zakonu Paulinów wydał oświadczenie w którym odnosi się do ostatnich informacji związanych z ojcem Augustynem Pelanowskim.
    Kilka dni temu informowaliśmy o doniesieniach, jakie pojawiły się w sieci w związku z osobą o. Augustyna Pelanowskiego. Próbowaliśmy wtedy skontaktować się z władzami zakonu w sprawie potwierdzenia wiadomości, która sugerowała, że został on objęty zakazem wypowiedzi medialnych. Całość materiału można przeczytać TUTAJ >>

    Prezentujemy oficjalne oświadczenie zakonu paulinów:

    W odniesieniu do pojawiających się ostatnio w mediach informacji odnośnie do o. Augustyna Pelanowskiego, Kuria Generalna Zakonu Świętego Pawła Pierwszego Pustelnika informuje, że o. Augustyn nie został objęty zakazem wypowiedzi, zaś przechodzenie zakonników pomiędzy klasztorami jest zwyczajną praktyką w ramach działalności Zakonu. Prosimy o uszanowanie prywatności o. Augustyna oraz praw rządzących życiem wspólnoty zakonnej.

    o. Paweł Przygodzki
    Sekretarz Generalny Zakonu Paulinów

    Polubienie

  41. Mateusz pisze:

    Napiszę może taką ciekawostkę związaną z orędziami MBM, Moja babcia ma urodziny 4 czerwca. Czyli święto Matki Zbawiania. Można powiedzieć że ciężki krzyż dźwiga przez życie, Miała męża alkoholika który szydził z niej. Ale ona modliła się za niego przed śmiercią i w szpitalu za jej namową wyspowiadał się. Dzień po spowiedzi już nie był przytomny a zmarł 8 grudnia w Niepokalane Poczęcie MB. Cierpi także z powodu alkoholizmu swoich najstarszych dzieci: Adama I Ewy. Od ponad 20 lat codziennie chodzi na Mszę św i na 15 przed NS odmawiać koronkę.
    Ja się urodziłem 18 lipca a 18 lipca 2013 to dzień w którym Matka Boża wydała polecenie w orędziu do MBM utworzenia i wybicia Medalika Zbawienia. Tak więc Maryja, Matka Zbawienia i Współodkupicielka można powiedzieć prowadziła nas wąska i ciernistą drogą do Swojego Syna Jezusa i tak to wszystko Bóg Ojciec zaplanował w naszym życiu Dla mnie to jest kolejne potwierdzenie prawdziwości tych orędzi. Szczęść Boże!

    Polubienie

  42. Gosia 3 pisze:

    Mateuszu! każdego z nas Pan Jezus i Maryja prowadzą swoją drogą i pokazują te indywidualne znaki miłości do nas. Nie każdy jednak potrafi to odczytać. Ty widać masz tę łaskę wiary i ufności i dlatego Bóg pokazuje Ci że jest Twoim opiekunem w cierpieniu Rodziny i chce Cię mieć dla siebie na zawsze.
    Niech Ci cała Trójca Św błogosławi i cały czas pokazuje że jesteś jego umiłowanym Synem – dzieckiem prowadzonym do Zbawienia a więc do życia wiecznego.

    Polubienie

  43. Mateusz pisze:

    Tekst ukazał się dziś na portalu fronda

    Ks. dr Ludwik Nowakowski: Intronizacja na 100-lecie Odzyskania Niepodległości

    Intronizacja na 100-lecie Odzyskania Niepodległości

    Zbliżamy się do obchodów 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości. W [2016] roku na jesieni dokonano Aktu Intronizacji uznającego Chrystusa jako Króla Polski w Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w krakowskich Łagiewnikach. Wydaje się, że jak najbardziej właściwe teologicznie byłoby powtórzenie owego Aktu w Świątyni Opatrzności Bożej, która stanowi Wotum Narodu, właśnie w 100-lecie Odzyskania Niepodległości. Nie ma przypadków, wszystkim kieruje Bóg – Jego Opatrzność. Obecny Prezydent Polski pan Andrzej Duda jest niewątpliwie mężem Opatrzności Bożej dla narodu. Ta zmiana władzy w Polsce nastąpiła w ostatniej chwili. Symboliczne było podniesienie przez Prezydenta z ziemi Najświętszej Hostii, co miało miejsce podczas Mszy świętej właśnie przy świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie. Liberalne media wyśmiewały to zdarzenie. Prezydent w tej niecodziennej sytuacji zachował się spontanicznie – jak dziecko, jak dziecko Boże. Nie myślał o swojej godności, powadze Prezydenta Państwa, ale o godności Chrystusa, który upada na ziemię. Teraz nadszedł czas mężów Opatrzności Bożej o dziecięcych sercach – takich, którzy potrafią Bogu zawierzyć, zaufać jak dzieci, według słów naszego jedynego Pana i Mistrza, Jezusa Chrystusa: „Jeśli się nie odmienicie i nie staniecie się jak dzieci, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego”. Tak trzeba, aby ten Prezydent o dziecięcym sercu, Prezydent, który podniósł z ziemi Najświętszą Hostię, dokonał, razem z władzą Kościoła w Polsce, Aktu zawierzenia Opatrzności Bożej naszej Ojczyzny w 100-lecie odzyskania przez Polskę niepodległości właśnie w Świątyni Opatrzności Bożej, aby w ten sposób podziękować Bogu za opiekę nad naszym narodem i zawierzyć dalsze nasze dzieje.

    Idea Intronizacji związana jest z ostatnimi objawieniami prywatnymi w historii Polski, które miła służebnica Boża Rozalia Celakówna (1901-1944). Może ktoś zadać pytanie, jakie są kryteria prawdziwości przesłania dla narodu, które Bóg dał za pośrednictwem tej skromnej służebnicy Bożej? Niewątpliwie ocena prawdziwości objawień prywatnych i ich znaczenia jest kwestią bardzo złożoną. Jednym z argumentów potwierdzających ich prawdziwość jest świadectwo życia Rozalii Celakówny. Prowadziła ona głębokie życie duchowe, życie sakramentalne i modlitewne, oparte na umiłowaniu Chrystusa Eucharystycznego. Rozalia duchowo oddana była Matce Bożej. Autentyczność jej życia duchowego potwierdzały uczynki miłości bliźniego – czynne apostolstwo. Rozalia dobrowolnie podjęła pracę jako pielęgniarka w szpitalu na oddziale chorób wenerycznych. Leżało tam wiele upadłych moralnie kobiet, które Celakówna doprowadziła do pojednania z Bogiem.

    Patrząc od strony teologii narodu objawienia, które Bóg dał Rozalii Celakównie stanowią zwieńczenie całej duchowości polskiej i wiążą się ściśle z zawierzeniem Opatrzności Bożej. Rozalia opisuje następująco najważniejszą ze swoich nadprzyrodzonych wizji: „Za chwilę zobaczyłam na placu pomnik Najświętszego Serca Pana Jezusa tak olbrzymich rozmiarów, że nic, żaden dom nie da się do tego przyrównać ani żaden kościół. Pan Jezus był tak wysoko postawiony na tym pomniku, że nie tylko cała Polska, ale cały świat mógł Go widzieć.” Nie należy rozumieć tej wizji literalnie, jako wezwania do stawiania Panu Jezusowi coraz większych kamiennych pomników. Trzeba zadać teologiczne pytanie: Czym jest „miejsce” – „cokół pomnika”, o którym mówi Rozalia, z którego widać nie tylko całą Polskę, ale i cały świat? Tym teologicznym miejscem, punktem jest Opatrzność Boża. Opatrzność Boża ogarnia swą opieką cały świat. Dlatego też Akt Intronizacji Chrystusa jako Króla Polski jest ściśle związany z zawierzeniem Opatrzności Bożej i spina w sobie całą polską duchowość.

    Narody zostały powołane przez Boga, z Bożej Opatrzności, na jakimś etapie rozwoju dziejów świata, aby uczestniczyć w Chrystusie w historii zbawienia. Według teologii narodu tylko te narody istnieją i tylko w tych narodach wiara chrześcijańska jest trwała, które posiadają daną od Boga swoistą misję w świecie, posłannictwo i nie odrzuciły tej misji, np. przez wystąpienie jako wspólnota narodowa przeciwko prawu Bożemu. Przeciwko prawu Bożemu występują narody, które np. zabijają własnych władców i własnych obywateli dokonując przewrotów politycznych. Takie narody przestają być od strony duchowej wspólnotami, zostaje im tylko struktura państwowa, jeśli taka istnieje, która łatwo przeradza się w jakąś formę agresywnego totalitaryzmu militarnego lub ideologicznego.

    Według refleksji teologicznej rozwijającej się na gruncie polskiej tradycji, czyli z punktu widzenia tzw. polskiej teologii narodu od czasów charyzmatycznego kaznodziei księdza Piotra Skargi (1536-1612) mówi się, że Polska ma posłannictwo składania ofiary, posłannictwo kapłańskie wśród narodów. Myśl tę w XIX wieku najbardziej rozwinęli zmartwychwstańcy: Bogdan Jański, Piotr Semenenko i Hieronim Kaisiewicz. Czyli nasz naród, co jakiś czas składa ofiarę w Chrystusie, łączy się przez swą ofiarę z jedyną zbawczą Ofiarą Jezusa Chrystusa, przyczyniając się w ten sposób do zbawienia świata. Posłannictwo to cementuje wewnętrzną wieź narodu, jako wspólnoty miłości i zabezpiecza trwałość wiary chrześcijańskiej we wspólnocie narodowej. W tym świetle łatwo można zrozumieć od strony duchowej sens powstań narodowych i różnych zbiorowych tragedii, także ostatniej – czyli katastrofy smoleńskiej, które pochłonęły wiele ofiar. Nasze posłannictwo jest bardzo trudne, ale stanowi ono wielką łaskę od Boga dla naszego narodu, a także przyczynia się ono dla dobra innych narodów świata.

    Naród Polski od strony duchowej ma swoje tajemnice. Jedną z nich jest wyżej wspomniane posłannictwo narodu, dzięki któremu Polska ukazywała się w przełomowych momentach historii Europy i świata jako przedmurze chrześcijaństwa. Można by tu wspomnieć o wiktorii wiedeńskiej, zatrzymaniu pochodu rewolucji bolszewickiej w 1920 roku, czy o Solidarności, która była początkiem „obalenia muru berlińskiego”. Oczywiście, zgodnie z naszym posłannictwem, te zwycięstwa były okupione wieloma ofiarami. Z doświadczenia historycznego widać, że w Polsce rozstrzygały się najistotniejsze bitwy o zachowanie chrześcijańskiej tożsamości Europy. Ponieważ posłannictwo naszego narodu jest nadal aktualne – jak można wnioskować z katastrofy smoleńskiej, dlatego należy wnioskować, że los tzw. trzeciej wojny światowej, wojny z cywilizacją chrześcijańską, zacznie rozstrzygać się właśnie w Polsce.

    Narzędziem dzięki któremu naród spełnia swoje posłannictwo w świecie jest jego duchowość. Ujmując rzecz w telegraficznym skrócie można powiedzieć, że polska duchowość posiada dwa zasadnicze filary: maryjność i miłosierdzie. Pierwszy Hymn Polski Bogurodzica Dziewica nie był czymś przypadkowym. Od chwili zaistnienia naszego narodu w chrzcie Polski, kształtowała się pobożność maryjna, której zasadniczym aktem duchowym w historii było oddanie naszej Ojczyzny Matce Bożej jako Królowej Polski. Aktu tego dokonał Król Polski Jan Kazimierz w 1656 roku w katedrze lwowskiej. Oddanie to zostało ponowione na Milenium Chrztu Polski przez sługę Bożego Kardynała Stefana Wyszyńskiego, który od strony prawnej w tradycji polskiej był Interreksem – zastępował króla. Podkreślenie faktu, że Intronizacji Maryi jako Królowej Polski dokonał władca świecki jest bardzo ważne, aby zrozumieć jeden z ważniejszych elementów naszej duchowości. W duchowości tej nie da się oddzielić sacrum od profanum, nawet dokonując prawnego rozdziału Kościoła od państwa. Z punktu widzenia polskiej teologii narodu nie ma w tym żadnego błędu teologicznego, aby Akt Intronizacji uznającego Chrystusa jako Króla Polski dokonał Prezydenta Państwa.

    Drugim filarem polskiej duchowości jest kult miłosierdzia Bożego. Myliłby się ten, kto by twierdził, że ów nurt duchowy zaczyna się dopiero z objawieniami prywatnymi, które Bóg dał świętej Faustynie Kowalskiej (1905-1938). Grunt objawień prywatnych Jezusa Miłosiernego był dobrze przygotowany w polskiej duchowości. Trzeba pamiętać, że kult Miłosierdzia Bożego to nie jest tylko modlitwa, ale to przede wszystkim postawa serca, postawa duchowa. My jesteśmy narodem, który jest miłosierny, umie wybaczać wrogom, nie żywi nienawiści, który jest wrażliwy na krzywdę i niesprawiedliwość. Wymownym przykładem może być gest pojednania polskich biskupów w stosunku do narodu niemieckiego. A przecież to od Niemców tak wiele wycierpieliśmy podczas drugiej wojny świtowej. Rzeczpospolita straciła 17 % swoich obywateli podczas tej wojny – żadne inne państwo nie straciło procentowo tak dużej ilości swoich obywateli.

    Bóg dokonując dzieła zbawienia posługuje się narodami i charyzmatycznymi jednostkami. Niewątpliwie taką osobą był święty Jan Paweł II. To dzięki niemu dwa filary polskiej duchowości, maryjność i duch miłosierdzia, zyskały wymiar globalny w Kościele – ujmując rzecz w aspekcie praktyki życia duchowego. Został ożywiony kult Matki Bożej. Papież zawierzył świat Niepokalanemu Sercu Maryi. Po świętym Janie Pawle II uczynili to również jego następcy. Ponadto dzięki temu wielkiemu Papieżowi „z Polski wyszła iskra Miłosierdzia”, która stanowi bezpośrednie przygotowanie – według słów świętego Jana Pawła II – na drugie przyjście Chrystusa.

    Polska w 2018 roku będzie świętować 100-lecie odzyskania niepodległości państwowej po 123 latach zaborów. Symboliczne znaczenie posiada w tym kontekście budowa Świątyni Opatrzności Bożej. Ślub budowy tej świątyni został złożony Bogu przez Sejm, a zatem przez Naród Polski, w ostatniej chwili przed całkowitą utratą niepodległości. Do wypełnienia go powrócono w okresie międzywojennym, ale wojna przekreśliła te plany. Obecna, trzecia budowla została rozpoczęta jeszcze podczas pontyfikatu świętego Jana Pawła II. Świątynia Opatrzności Bożej stanowi w kontekście dziejów Polski szczególny akt zawierzenia naszego narodu Opatrzności Bożej – zawierzenie naszego trudnego posłannictwa, wśród tragicznych wydarzeń i przeciwności, a w ostatnim czasie wobec atakujących nasz naród dwóch totalitaryzmów: komunizmu i faszyzmu, obecnie także i trzeciego: masońskiego liberalizmu. Akt Intronizacji Chrystusa jako Króla Polski będzie stanowił jakby dach duchowej świątyni naszego narodu stojącej na dwóch filarach: kultu Matki Bożej i Miłosierdzia Bożego. Orężem w duchowej walce o zbawienie świata jest nasze zawierzenie Bogu. Ostatecznie to nie my sami walczymy, ale sam Bóg w Chrystusie. My mamy tylko stanąć w zawierzeniu przed Bogiem i Jego ziemską Matką, Królową Polski, a Bóg sam zwycięży.

    Polubienie

    • Mateusz pisze:

      Intronizacja oczywiście powinna się odbyć w Częstochowie ale trzeba zwrócić uwagę że dawno już nikt na portalach katolickich nie promował idei Intronizacji Coś się zmieniło.

      Polubienie

  44. Mateusz pisze:

    Hierarchowie z całego świata w Watykanie! Trwają obrady Rady Kardynałów

    Pod przewodnictwem Ojca Świętego obraduje w Watykanie na swej 25 sesji Rada Kardynałów – poinformowało Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej. Prace tego gremium trwać będą do środy, 13 czerwca. Wtedy też można oczekiwać komunikatu na temat kwestii omawianych obecnie przez członków K-9.

    W skład ustanowionej 13 kwietnia 2013 roku Rady Kardynałów wchodzą: 75-letni kard. Óscar Andrés Rodríguez Maradiaga (Honduras) będący jednocześnie koordynatorem Rady, Również 75 letni kard. Giuseppe Bertello (Watykan/Włochy), 84 – letni kard. Francisco Javier Errázuriz Ossa (Chile); 73 letni kard. Oswald Gracias (Indie); 64- letni Reinhard Marx (Niemcy); 78-letni Laurent Monsengwo Pasinya (Demokratyczna Republika Konga); 73- letni Sean O’Malley (USA); 76 – letni George Pell (Watykan/Australia) i 63 letni sekretarz stanu Stolicy Apostolskiej, kard. Pietro Parolin (Watykan/Włochy). Ponadto sekretarzem Rady, nie będącym jednak jej członkiem, jest 70-letni bp Marcello Semeraro (Włochy).

    Polubienie

  45. Mateusz pisze:

    Tu ks. Natanek mówi że do Intronizacji nie dojdzie…

    Polubienie

    • Małgosia 4 pisze:

      Zastanawiam się, czy aby napewno Duch, który tym księdzem kieruje, jest Duchem Świętym…

      Polubienie

    • Gosia 3 pisze:

      A ja się zastanawiam po co ks. prosi o post swoich Rycerzy w piątki w intencji Intronizacji?
      To jaka jego wiara.?
      Mnie się wydaje że do Intronizacji dojdzie po Ostrzeżeniu. Po Ostrzeżeniu ma być wojna i nadejście Antychrysta. Obejrzyjcie dzisiejsze wydanie ” Warto rozmawiać ” Pospieszalskiego o tym była mowa – kard Burke , Antychryst , apostazja . KKK 675
      Ja nie oglądałam tylko znajoma mi powiedziała.
      Błogosławionej nocy życzę wszystkim, którzy jeszcze nie śpią a czytają nas.

      Polubienie

  46. Gosia 3 pisze:

    Może ja się do tego odniosę:
    Najpierw wstawię ten fragment wypowiedzi ks. dr Nowakowskiego :
    Cytuję : ” Wydaje się, że jak najbardziej właściwe teologicznie byłoby powtórzenie owego Aktu w Świątyni Opatrzności Bożej, która stanowi Wotum Narodu, właśnie w 100-lecie Odzyskania Niepodległości.”
    A gdzie jest właściwe teologicznie TABERNAKULUM w tej Świątyni. ? Czy ktoś może mi pokazać zdjęcie Ołtarza tej Świątyni. I bardzo jestem ciekawa co się stało z Hostią Świętą , którą z ziemi podniósł prezydent Duda. Czy ktoś może coś na ten temat wie?. Co się stało z Jezusem , który upadł przed naszym Panem Prezydentem?
    Przeglądając stare przesłania natknęłam się też na takie gdzie Jezus mówi o swoim więzieniu jego Obrazu w Częstochowie i że cierpi z tego powodu z 2014 roku. To , ze ten akt ma przeczytać nasz Prezydent to nie ma żadnych wątpliwości ale wg mnie to właśnie gdzie , w którym miejscu Maryja i najważniejszy Ołtarz Polski. Oczywiście że w Częstochowie.

    Polubienie

  47. Gosia 3 pisze:

    Ostatnia próba Kościoła

    675 Przed przyjściem Chrystusa Kościół ma przejść przez końcową próbę, która zachwieje wiarą wielu wierzących 569 . Prześladowanie, które towarzyszy jego pielgrzymce przez ziemię 570 , odsłoni „tajemnicę bezbożności” pod postacią oszukańczej religii, dającej ludziom pozorne rozwiązanie ich problemów za cenę odstępstwa od prawdy. Największym oszustwem religijnym jest oszustwo Antychrysta, czyli oszustwo pseudomesjanizmu, w którym człowiek uwielbia samego siebie zamiast Boga i Jego Mesjasza, który przyszedł w ciele 571 .

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s