9 dniowa Nowenna do Boga Ojca


Pierwsza Niedziela sierpnia lub

7 sierpnia

Dzień Boga Ojca

Pragnę, żeby jeden dzień lub przynajmniej jedna niedziela była poświęcona dla uczczenia Mnie w szczególny sposób pod imieniem Ojca całej ludzkości. Chciałbym, aby to święto miało własną Mszę i oficjum. Nie trudno znaleźć teksty w Piśmie Świętym. Jeżeli pragniecie oddać Mi tę szczególną cześć w niedzielę, wybieram pierwszą niedzielę sierpnia; jeżeli w dzień powszedni, chciałbym, aby to był zawsze siódmy dzień tego miesiąca – tymi słowami, przed ponad siedemdziesięciu dziewięciu laty, zwrócił się za pośrednictwem Matki Eugenii Ravasio, do papieża Piusa XI, sam Bóg Ojciec, w Swoim jedynym dotąd, uznanym przez Kościół, objawieniu ubiegłego wieku.

 

                                                        9 DNIOWA NOWENNA DO BOGA OJCA

 Modlitwa wstępna

Ojcze Przedwieczny, który jesteś Nieogarniony, Wieczny, Sprawiedliwy – Surowy, lecz też bezgranicznie Kochający, daj mi Łaskę dobrego odprawienia tej Nowenny, aby przyniosła takie Dary i Owoce Ducha Świętego, jakie Ty Sam chcesz nam udzielić. Ojcze Godny Uwielbienia, proszę Cię o jak najwięcej Łask potrzebnych mnie i innym do okazywania Tobie miłości.

I dzień

Wiekuisty, Sprawiedliwy Boże, Ukochany Ojcze, Moje Schronienie, składamy Ci stokrotne dzięki, że stworzyłeś nas i cały wszechświat. Wszechpotężny Władco, nikt nigdy nie zdoła Ci podziękować za ogromne Dobra – Łaski, które nam zsyłasz Mocą Swej bezgranicznej Miłości. Czuwasz też wciąż nad nami Swą Miłosierną Opatrznością, mimo naszych wad i nędzy. Podnosisz nas z upadku i uczysz Swoich Dróg. Przepraszamy Cię za naszą niedoskonałość i obiecujemy szczerą poprawę w każdej dziedzinie duchowego oraz cielesnego życia. Najukochańszy Boże Ojcze, bądź uwielbiony i błogosławiony!

Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu…

 

II dzień

Najlepszy Tatusiu, dziękujemy Ci za wszystkie Dobra i Łaski, które otrzymujemy z Twojej Ręki. Dziękujemy za odkupieńczą Ofiarę Twojego Syna, która nieustannie nas uświęca. Dziękujemy za Twojego Jednorodzonego Syna, który dziś też jest opuszczony i osamotniony w każdym Tabernakulum i roni Krwawe Łzy, powtarzając Swoją Agonię z Getsemani. Nasze pokolenie pełne nieprawości i grzechów wciąż na nowo zadaje Rany Twojemu Umiłowanemu Synowi. Chociaż my opuściliśmy Ciebie, Wierny Boże, Ty nie opuszczasz nas na zawsze i przebaczasz nam nasze winy. Ojcze Sprawiedliwy pełen Litości, Ty jesteś naszym Ocaleniem; porusz ostygłe nasze serca i zbałamucone umysły. Niech Twój Święty Duch rozproszy panujące ciemności, a Twoje Święte Łaski, które są naszym udziałem w życiu Bożym, rozkwitną Błogosławieństwem w naszych udręczonych sercach.

Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu…

 

III dzień

Najczulszy Ojcze Niebieski, składam Ci gorące dzięki za wszystkie cuda, którymi nas darzysz, głównie zaś za zbawienie naszych dusz. Ty, który raczyłeś ofiarować za nasze winy na haniebną śmierć Twojego Syna, ocal na Wieczność wszystkie zagrożone dusze, a zwłaszcza dusze teraz umierających i mających wkrótce umrzeć. Najświętszy Abba, pomóż nam w ratowaniu dusz ciężkich grzeszników, uwalniając ich na zawsze od jadu Żmii. Doprowadź wszystkich do szczęśliwej Wieczności.

Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu…

IV dzień

Odwieczny Ojcze, Stwórco Nieba i Ziemi dziś prosimy Cię o ratunek dla dusz ludzi umierających. Błagam Cię o takie Łaski, aby ani jedna dusza nie poszła na potępienie wieczne. O, Abba, Najdroższy Tatusiu, który przyjąłeś ofiarę z Krwi Swojego Syna, spraw, abyśmy otrzymali Łaskę pomocy dla nich. Nas wszystkich bez wyjątku przygotuj na Godzinę Odejścia, byśmy umieli pokonać w drodze do Zbawienia piętrzące się przeszkody i nie marnowali ani jednej chwili życia, zasługując na udział w Niebieskiej Rodzinie. Wiekuisty Boże, udziel Swoich Łask tym duszom, które są już blisko bram Wieczności. Pomóż nieść ich własny Krzyż na wzór Twojego Ukrzyżowanego Syna. Nam zaś dodaj otuchy, abyśmy uwierzyli, że Twój Święty Duch przemieni ich serca.

Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu…

V dzień

Odwieczny Ojcze pełen Miłosierdzia, proszę Cię o uwolnienie z czyśćca jak największej ilości więźniów czyśćcowych. Najlepszy Tatusiu, Ty Sam nam dałeś wiele sposobów i środków do wybawienia dusz z czyśćca. Prosimy Cię o bezmiar Łask dla tych cierpiących dusz, aby jak najprędzej mogły oglądać Twoje Święte Oblicze i wysławiać Twój Majestat. Wprawdzie one wiele zawiniły w swoim grzesznym życiu, ale było to głównie wynikiem ich duchowej ułomności i ociężałości serca. Nie wspominaj już więcej ich popełnionych win. A jeżeli to możliwe, uwzględnij nasze prośby, daruj im karę i weź do Nieba.

Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu…

VI dzień

Ojcze Sprawiedliwy, pomóż nam zawsze w życiu wypełniać Twoją Świętą Wolę. Wielokroć wskazywałeś całej ludzkości jak rozpoznać Twoje Drogi. Lecz oporny, grzeszny człowiek z powodu swej głupoty pogardził Twoimi Słowami i Twoją zbawienną Radą. Jednak Twoje Kochające Serce, Ojcze, nadal bije dla nas współczuciem. Z pokorą prosimy Cię, Najczulszy Tatusiu, o udzielenie nam silnych natchnień Twojego Ducha poprzez nasze myśli, abyśmy się nauczyli doskonale rozpoznawać, czego od nas pragniesz. Ocal nas, byśmy nigdy nie sprzeciwiali się Twojej Świętej Woli.

Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu…

VII dzień

Ojcze Miłosierdzia, proszę Cię o pomoc w celującym wypełnianiu Twoich Doskonałych, Świętych Planów. Bowiem w ich realizacji zawsze będzie przeszkadzał diabeł. Mój uwielbiony Boże, spraw, abym zachowywał każde Słowo, które wypowiadasz. Spraw też, aby każdy człowiek na każdym miejscu mógł realizować Twoją Świętą Wolę. Ojcze, daj też do pomocy wykonawcom tylu Aniołów pomocników, ilu będzie potrzeba do realizacji powierzonych zadań. Ojcze Niebieski, udziel mi takiej Łaski, bym mógł zawsze i dokładnie wypełnić Twoją Wolę.

Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu…

VIII dzień

Nieśmiertelny Ojcze, proszę Cię o pogromienie sił Zła – Szatana i jego zwolenników. Najlepszy Tatusiu, daj nam moc i pragnienie do przezwyciężania naszych słabości i złych skłonności. Broń mnie od wpadania w matnię pułapek sprytnie zastawionych przez złego ducha. Naucz mnie dobrej, skutecznej modlitwy, która ujarzmia siły nieczyste. Spraw, bym za wszelką cenę wybierał tylko Dobro. Ojcze Sprawiedliwy, udziel nam Łaski, abyśmy przy Tobie wytrwali do końca na naszych Bożych posterunkach.

Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu…

IX dzień

Ukochany Ojcze z Nieba, dziś przedstawiamy Ci nasze prośby i błagania. Panie, spraw, by nade wszystko wypełniła się Twoja Święta Wola względem nas. Wysłuchaj wszystkiego, co w naszym imieniu przedstawi Ci Matka Twojego Świętego Syna. Mój Ojcze, usłysz moją prośbę, moje pokorne wołania, o ile jest to zgodne z Twoją Świętą Wolą. Nie dopuść, Wszechpotężny Panie, abym kiedykolwiek swoim postępowaniem wykroczył przeciw Twojej Świętej Woli.

Ojcze nasz… Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu…

 

Podobny obraz

 

 

LITANIA DO BOGA OJCA
Kyrie eleison.
Chryste eleison. Kyrie eleison.
Chryste, uslysz nas.
Chryste, wysluchaj nas.
Ojcze z nieba Boze, zmiluj sie nad nami.
Synu, Odkupicielu swiata, Boze, zmiluj sie nad nami.
Duchu Swiety, Boze zmiluj sie nad nami.
Swieta Trójco, jedyny Boze zmiluj sie nad nami.
Ojcze, Stworzycielu swiata zmiluj sie nad nami.
Ojcze, podrzymujacy swiat w istnieniu
Ojcze, madrosci wieczna
Ojcze, dobroci nieskonczona
Ojcze, niewyslowiona Opatrznosci
Ojcze, zrodlo wszelkich rozkoszy
Ojcze najswietszy
Ojcze najslodszy
Ojcze niewyczerpanego Milosierdzia
Ojcze, nasz Obronco
Ojcze, nasza Milosci
Ojcze, nasza Swiatlosci
Ojcze, nasza radosci i nasza chlubo
Ojcze, hojny dla wszystkich Twych stworzen
Ojcze, panujacy nad wszystkimi narodami
Ojcze, chwalo Kosciola Swietego
Ojcze, nadziejo chrzescijan
Ojcze, madrosci przywodcow
Ojcze, wspanialosci krolow
Ojcze, pociecho ludow
Ojcze, radosci kaplanow
Ojcze, nagrodo sprawiedliwych
Ojcze, wzorze dla ojcow
Ojcze, darze zycia rodzinnego
Ojcze, wesele dziewic
Ojcze, przewodniku mlodych
Ojcze, przyjacielu dzieci
Ojcze, podporo nieszczesliwych
Ojcze, wolnosci niewolnikow
Ojcze, swiatlosci pograzonych w ciemnosci
Ojcze, kruszacy pyche grzesznikow
Ojcze, nasza ucieczko w strapieniu
Ojcze, nasza nadziejo w rozpaczy
Ojcze, zbawczy porcie w niebezpieczenstwach
Ojcze, ratunku ubogich
Ojcze, pokoju nasz i obrono w niedostatku
Ojcze, przychodacy z pomoca w naszych potrzebach
Ojcze, pociecho zasmuconych
Ojcze, obrono sierot
Ojcze, pokoju starcow
Ojcze, ucieczko umierajacych
Ojcze, zycie umarlych
Ojcze, chwalo swietych
Baranku Bozy, ktory gladzisz grzechy swiata, przepusc nam Panie.
Baranku Bozy, ktory gladzisz grzechy swiata, wysluchaj nas Panie.
Baranku Bozy, ktory gladzisz grzechy swiata, zmiluj sie nad nami.
Módlmy się:

Ojcze nieskończenie dobry i miłosierny, Ty gorąco pragniesz rozszerzyć Swe królestwo miłości w sercach swoich stworzeń dla Twej radości i szczęścia; prosimy Cie, niech się spełnia Twoja Wola, abyś był znany, kochany i czczony przez ludzi i żeby nasze rodziny trwały w jedności i Twoim pokoju. Przez Jezusa Chrystusa, naszego Pana, oraz przez wstawiennictwo Najświętszej Maryi Panny i wszystkich świętych. Amen.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

102 odpowiedzi na „9 dniowa Nowenna do Boga Ojca

  1. Gosia 3 pisze:

    Niech będzie uwielbiony przez nas Bóg Ojciec i pochwalony Jezus Chrystus i Maryja zawsze Dziewica!

    Pragnę poinformować że Nowennę do Boga Ojca zaczynamy jutro to znaczy 29 lipca a kończymy 6 sierpnia na jeden dzień przed Świętem. A dlaczego nie w pierwszą Niedzielę sierpnia to potem wyjaśnię. NIEBO PRZEZ RÓŻNE ZNAKI WSKAZUJE NA DATĘ 7 SIERPNIA .
    Wszystkich serdeczni pozdrawiam i zachęcam do modlitwy. 🙂

    Polubienie

  2. Gosia 3 pisze:

    Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i Matka Boża nasza Arka Przymierza!

    Kilka dni temu ks. przysłał mi Nowennę do Boga Ojca ale nie podał od kiedy ją odmawiać.I ja przedstawiłam ks. swoje rozeznanie w tej sprawie. Otóż w ubiegłym roku w pierwszą Niedzielę sierpnia a było to 6 sierpnia wypadło Święto Przemienienia Pańskiego a więc w tym dniu dwa św by się dublowały zakładając, że Świeto mamy obchodzić w 1 niedzielę sierpnia. Pamiętam ten dzień bo mój najmłodszy wnuczek urodzony w Wielki Czwartek był chrzczony. A więc automatycznie Św Boga Ojca jakby zaznaczyło swoją datę na dzień następny czyli 7 sierpnia. I to by się zgadzało z tym co powiedział Jezus do zakonnicy mającej objawienia.
    Nawet te pierwsze 3 msze odprawiono 7 sierpnia. Ten fragment zamieszczam z Wikipedii a całość o Święcie Boga Ojca i tych objawieniach jest w linku który zamieszczę poniżej w następnym komentarzu.

    „Tymczasem w samym zgromadzeniu niemal od początku zaakceptowano i realizowano treść orędzi, za sprawą przełożonej generalnej, matki Ludwiki, m.in. przez trzy kolejne lata obchodząc święto Boga Ojca. W dniu tym, 7 sierpnia 1936 roku, s. Eugenia Ravasio została wybrana nową matką generalną, pomimo młodego wieku i stażu. Od razu zaczęła rozpowszechniać pisma i wygłaszać konferencje poświęcone Bogu Ojcu. Podczas pobytu w Rzymie biskup Alexandre Caillot otrzymał od papieża Piusa XI zgodę, by zakonnice zgromadzenia nazywane były „Córkami Ojca”[10]. ”

    A wg kalendarza stuletniego 7 sierpnia 1936 roku nie wypadał w niedzielę a w piątek a niedziela pierwsza w 1936 roku była 2 sierpnia. Czyli jakby s. Eugenia Ravasio nie obrała na to święto pierwszej niedzieli sierpnia a jednak siódmy dzień m-ca sierpnia.

    W tym roku 1 niedziela sierpnia wypada 5 a jak wiemy Matka Boża w naszych przesłaniach i wcześniej chyba w Medjugoje mówiła że w tym dniu są jej prawdziwe urodziny. A więc też byłoby podwójne Święto.

    Kiedyś na blogu zamieściłam zdjęcie gromnicy przy której modliłam się 15 lipca 2017 roku na działce ( nie zabrałam świeczki z domu i dlatego przy niej się modliłam) i wtedy Pan Bóg pokazał mi cyfre 7 jakby odwroconą to znaczy jakby ktoś napisał ją z drugiej strony zasłony. I nie wiem czy Pan Bóg w ten sposób nie wskazał daty swojego Święta. Może źle to interpretuję bo może Panu Bogu chodziło o Różaniec do granic , który miał miejsce także za 3 miesiące w dacie 7 X 2017. A może ten jeden znak miał to podwójne znaczenie. Tego nie wiem.
    Gdyby uznać 7 sierpnia za prawidłową datę Święta Boga Ojca to Nowennę należałoby rozpocząć 29 lipca Przedwczoraj ks. mi odpowiedział że Święto będziemy obchodzić 7 sierpnia.
    Tego samego dnia wieczorem 27 lipca podczas odmawianego Różańca wykonałam zdjęcie gdzie Matka Boża jakby wieloma siódemkami nad jej Koroną Fatimską potwierdziła ten fakt. Jutro pokażę Wam te zdjęcia i je opiszę.

    Szczęść Boże.!

    Polubienie

  3. Gosia 3 pisze:


    Zdjęcie mnie zainteresowało na niezwykłą jasność. I gdy przybliżyłam to ujrzałam te 7 nad Koroną figurki Matki Bożej Fatimskiej. Zdjęcie obróciłam i tak wykonałam 2 następne zdjęcia.
    Zrobiłam to bo nie każdy może potrafi przerzucić oryginalne zdjęcie na pulpit i go powiększyć.

    Polubienie

  4. Gosia 3 pisze:

    Polubienie

    • Mateusz pisze:

      Widać na zdjęciu kilka siódemek. Biorąc pod uwagę ze zdjęcie było wykonane w dniu kiedy było zjawisko krwawego księżyca może odnosi się to do apokalipsy, W apokalipsie św Jana występuje m.in siedem Kościołów, siedem Duchów Boga, siedem pieczęci, siedem trąb, siedem czasz…

      Polubienie

    • gev pisze:

      Mt, 18, 21-22
      Obowiązek przebaczenia

      21 Wtedy Piotr zbliżył się do Niego i zapytał: «Panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli mój brat wykroczy przeciwko mnie? Czy aż siedem razy?» 22 Jezus mu odrzekł: «Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy.

      Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        Witaj gev!
        Może i Ty miałeś rację z tymi szóstkami bo i nic tego dnia się nie wydarzyło i niektóre osoby poznikały i nic się nie odniosły do naszej wymiany zdań, a ja może Cię obraziłam. Znam te słowa z Pisma Świętego i wiem że trzeba wciąż bliźnich przepraszać aż do upadłego i dlatego Cię przepraszam jak Cię uraziłam.
        Ale mnie się jednak wydaje że tym razem te siódemki oznaczają dokładnie to co napisałam w ostatnim komentarzu do Mateusza. Ale znaczenie może być wielorakie bo my nie znamy do końca zamiarów Pana Boga.
        Szczęść Boże!

        Polubienie

      • gev pisze:

        Okej, również przeprosiny jeśli coś źle powiedziałem.
        Być może i masz rację z tymi 7 , pierwsze skojarzenie było z tym fragmentem z Biblii więc umieściłem.
        Racja, nie zbadane sa wyroki Boże choć uważam ze za duzo doszukiwania sie znakow nie prowadzi w dobra strone, nie sadze zeby Pan Bóg bawił sie w przysł. „ciucibabkę”

        Konkretne znaki mogasie pojawiac, do uwydatnienia czegoś co Bóg kieruje do czlowieka, zx obserwacji moich jest to nieczeste wiec przypisywanie co krok jakis znakow nie jest moim zdaniem dobre, bo skupiamy sie na znakach, cudach, nadzwyczajnych doznaniach, a nie na pokornej slużbie. To tak z przemyslen zyiowych, nie zeby komus zle powiedziec dla jasnosci.
        Jakis Swięty czy Swięta kiedyś mowili, zeby nie szukac nadzwyczajnych znaków, wręcz uciekac od nich, tylko w pokorze pełnićWolę Bożą.
        Co do 7 to moze jakis byc czysto ludzki blad z aparatem, no ale moze i byc coś ekstra 😉
        pozdraw.

        Polubienie

      • gev pisze:

        nie oo ten mi chodziło lecz jakos znalazl sie do napisania:

        Polubienie

      • gev pisze:

        św. Jana od Krzyża: „Nic milszego dla szatana nad duszę, która szuka objawień i jest na nie chciwa – czyni mu wszelkie ułatwienia, aby mógł podsunąć błędy i osłabić wiarę i w ten sposób naraża się na dziwactwa i silne pokusy”.

        Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        Witaj gev!
        Miło by było abyś przedstawił się swoim imieniem. Nie przyzwyczajona jestem zwracać się do kogoś z małej litery jak do przedmiotu.
        Bardzo cenne uwagi i również zastanawiam się nad ilością tych znaków. Ale ja tłumaczę to tym, że Pan Bóg wyczerpał już wiele sposobów aby ludzi przygarnąć do siebie i skruszyć ich skamieniałe serca Tyle objawień Maryjnych i ludzie nadal nie chcą się poprawić i może taki sposób obrał Pan Bóg i na słuchaniu Słowa Bożego i na doznaniach wzrokowych aby ludzi grzesznych przyprowadzić do siebie aby w końcu uwierzyli że Jezus Chrystus żyje wśród nas w Eucharystii i się nawrócili. Ale te znaki mają też głębszy sens bo Pan Bóg upomina się o wycofane z Kościoła Święta, przeprowadzenie prawidłowej Intronizacji, ogłoszenie V Dogmatu, modlitwę za kapłanów . Nie podoba mu się przesuwanie czasu itp. Gdyby Intronizacja przebiegła prawidłowo nie byłoby w Bałtyku sinic , tych demonstracji pod Sejmem , suszy na polach, gwałtownych burz bo Pan Bóg od Polski oczekuje czegoś więcej. Widać że Panu Bogu się śpieszy bo czas krótki a przecież nad każdym z nas się pochyla i kocha bardzo każdego z nas.
        Tylko musisz odróżnić to od tego , że może niektórzy doszukują się znaków a w moim przypadku tak nie jest bo one pojawiają się w najmniej oczekiwanym momencie i zawsze podczas modlitwy lub po niej bezpośrednio. I bardzo często gdy ja już chcę wycofać się z tego pisania na blogu bo zdaję sobie z tego sprawę że jestem więcej obserwowana niż mam kogoś do wspierania mnie w tym co robię.
        Często prowadzę monolog i wtedy się zniechęcam. W mojej naturze jest abym ja sobie cichutko coś poczytała i sama poobserwowała ale Jezus do mnie mówi nie lękaj się i pisz bo ja Cię osłaniam. Nikt nie chce być pod jakim nadzorem i być ocenianym bo mnie jest to zupełnie niepotrzebne. Ja mam co robić nie jestem osobą samotną ale jakaś potężna siła nie pozwala mi tego przerwać i pokazuje że to jest w moim życiu teraz najważniejsze. Gdybym nie miała oceny egzorcysty co do mojej osoby i stałego kontaktu z księdzem to na pewno bym się pogubiła i posłuchała Ciebie i słów które przytoczyłeś Św Jana od Krzyża i nie miała argumentów by Tobie na te zarzuty odpowiedzieć.
        Nie za bardzo rozumiem Twój drugi komentarz, możesz go napisać poprawnie jeszcze raz.
        Pozdrawiam.

        Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        Jeszcze raz do Ciebie gev! się zwrócę .
        Ponieważ pisałeś że tak wiele osób obrażam i stąd odchodzą przeze mnie to napisz mi dlaczego Ty tutaj wciąż zaglądasz i interesuje Cię ta strona. Tak piszesz jak byś tutaj ciągle zaglądał i się interesował. Przecież jest tyle ciekawych religijnych stron a Ty jakbyś wszytko tutaj znał co się u nas dzieje każdego dnia na blogu. Niestety nie modlisz się z nami czego żałuję. To wytłumacz skąd to Twoje zainteresowanie tą właśnie stroną a może moją osobą. Pewnie jakiś niewidzialny magnes Cię tutaj przyciąga.
        Nieprawdaż? 🙂
        Pozdrawiam. Szczęść Boże!

        Polubienie

      • gev pisze:

        Właśnie i to mnie denerwuje, najpierw przepraszasz a za chwile zaczyna sie.
        I ciągłe te podejrzenia insynuacje, sprawdzanie. Przedstawianie kogoś z podstepem jakbys cokolwiek o mnie wiedziala czy mnie znala.
        Jak bede chcial napisac cos od siebie to napisze, jak bede chcial sie przedstawic to to zrobie, ja bede chcial napisac amen pod modlitwa to to zrobie. Nie mowi mi co mam robic, gdzie pisac, jak pisac i co pisac co sie tobie podoba.
        Jesli nie chcesz do mnie pisac to tego nie rob a nie baw sie w jakies podchody. Czytam i pisze co i gdzie chce, a dlaczego? Bo tak.
        Co do naszej dyskusji na temat znakow czy siodemek, to czy jest sens na dyskusje skoro ty juz wiesz czego Pan Bóg chce, jak chce, co robi czy co zrobi? czasami mam wrazenie ze bardziej wydaje ci sie czego Pan Bóg chce czy co zrobi, niż faktycznie tego Bóg chce 🙂
        Pomyśl nad tym, tymczasem pozdraw.

        Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        Oj gev! ja Cię tylko zapytałam czemu nas czytasz i co Cię do nas tak przyciąga a Ty zaraz mnie tak surowo osądziłeś. No trudno wolisz nie odpowiadać bo to jest nie wygodne pytanie. Ja rozumiem gdybyś zaglądał bo modlisz się z nami w NP lub codziennie pod Słowem Bożym. A tak jak ja bardzo Cię mocno denerwuję to dziwi mnie po prostu ten fakt że tutaj zaglądasz. Łatwo dajesz się ponieść emocjom i nie wiem z jakiego powodu, pewnie Cię drażnię.
        Jeśli w tak niegrzeczny sposób masz mi odpowiadać to już nie wdaję się w żadną z Tobą dyskusję. Czytaj sobie, czytaj i pisz co chcesz ale raczej już nie do mnie, bo czuję z Twojej strony do mnie mocne uprzedzenie.
        Dobranoc.

        Polubienie

      • gevi pisze:

        kolejny sie nie wyswietla, okej rozumiem

        Polubienie

      • gevi pisze:

        napisalem odp. ale sie nie wyswietla, wiec spam albo ktos mnie zablokowal.
        Zreszta masz takie uklady z Admnistratorem to pewnie ci przekaze wiadomosc.

        Polubienie

      • mariusz2015 pisze:

        Witaj gev,
        Przykro mi, że się nie wyświetlasz, ale skoro adresy e-mail trzepiesz z rękawa -znów jakiś nowy, to dziwne, że automat Cię nie przepuszcza.
        Pozdrawiam serdecznie
        admin

        Polubienie

      • veg pisze:

        Bo nie lubie jak sie sprawdza, podejrzewa, knuje spiski przeciwko mnie.
        Czy kogos przeklinalem wyzywalem czy naruszylem regulamin ktorego w sumie nie ma na tym blogu a powinien.
        No wlasnie skoro Administratorze ujawniasz ze znasz moje dane osobowe jak email czy inne to dlaczego lamiesz prawo? Wiesz co to ustawa RODO? Wiesz co to ochrona danych osobowych? Dlaczego nie zabezpieczyles ich, dlaczego piszesz publicznie takie rzeczy?
        Chcesz na wlasne zyczenie kary nalozyc na siebie? Powinienem aakceprowac taka wiadomosc a masz tylko o plikach coockie a to co innego.
        Przeciez ja nikomu nic zlego nie zrobilem, a pisac moge ale widze ze tu trzeba pisac co wam odpowiada a nie to co ktos mysli.
        Radze nie fikac Administratorze bo lamiesz prawo co krok czy to o ochronie danych osobowych czy braku informacji regulaminie a takze kopiowaniu bez zgody zdjec i tresci umieszczonych na innych stonach. Masz na to pozwolenia, zgody? Wiesz co to prawa autorskie.
        Ale ja nie jestem msciwy, nic nie pisalem zle tutaj, ale skoro tak mnie wypraszacie ok. Pisac nie bede a to co napisalem zostawiam tobie, nie bede nic zglaszal, choc lamiesz prawo a takze grzeszysz kradnac czyjes rzeczy.
        Zegnam!

        Polubienie

      • mariusz2015 pisze:

        Przeciw Tobie nie knuję żadnych spisków, nie wymagam RODO, ale to sam system wyklucza z automatu osoby zmieniające co chwila adres e-mail.
        I kto tu kogo oszukuje? Myślę, że jeśli pozostaniesz przy jednym z ostatnich maili to wszystko będzie o.k.! Może z 10% to materiały tzw. kradzione – nie posiadają linków autoryzacji co się zmieni.
        Tymczasem pozdrawiam,
        admin

        Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        Kochany Mariuszku!
        Tak mi przykro że tyle zaznałeś przykrości. I ten ktoś miał czelność Cię tak zastraszać.
        Samo to wymienianie tych wszystkich niby nieprawidłowości na Twoim blogu świadczy o naturze tej osoby. A gdzież by mi przyszło do głowy takie rzeczy wyciągać. Niby pisze że nic nie doniesie. Ach strach się bać takiej osoby.
        Ale proszę nie lękaj się bo Jezus Cię mocno osłania. A jak, to napiszę Ci jaki miałam sen dzisiejszej nocy na prywatną pocztę. I wydaje mi się że to miało sens co do tego co nas tutaj spotkało od tej osoby. ” Nie będę nic zgłaszał” – smutne to , że może nawet taka myśl przyjść do głowy.
        Mariuszku! serdecznie Cię pozdrawiam. 😦

        Polubienie

      • Szafirek pisze:

        Właśnie! świadczy to o tej osobie,pisanie takich rzeczy.Czyta,wszystko wie co tu sie dzieje,to i wie kogo straszy i denerwuje…chorego człowieka gev denerwujesz! Bardzo to jest nieładnie!
        Mariuszku,pozdrawiam serdecznie.
        Z Panem Bogiem i Maryją!

        Polubienie

  5. Mateusz pisze:

    Fakt jest faktem że w przesłaniu do E. Ravasio są podane 2 dni do wyboru więc pewnie do momentu ogłoszenia tego święta oficjalnie przez kościół to będą wątpliwości. Dla mnie obie daty są poprawne dla oddanie czci Boga Ojca ale nowennę odmawiam. przed 7 sierpnia.
    Tak dla ciekawostki napiszę że na początku miesiąca postanowiłem zamienić auto na trochę nowsze bo te stare już się do niczego nie nadawało. Od podjęcia decyzji do zakupu samochodu minęło kilka dni i tak się „złożyło” że kupiłem pierwsze auto które oglądałem bo było w dobrym stanie i mi odpowiadało 7 lipca czyli data 7.7 a numer domu w którym zawarliśmy umowę to 7.
    Dodatkowo było to w pierwszą sobotę i dokładnie 9 miesięcy od daty 7.10.2017 czyli różańca do granic. Oczywiście wcześniej się modliłem do Ducha św w pomocy w kupnie samochodu.
    Szczęść Boże!

    Polubienie

  6. Gosia 3 pisze:

    Witaj Mateuszu!
    Ja tylko opisałam swoje rozeznanie jednak to co napisałam nie jest czymś ostatecznym o którym ja decyduję. Uważam , że to co Wam przekazuję są to moje skromne wskazówki aby Kościół Święty w Polsce to ostatecznie ustalił i może gdy Kościół podniesie się ze zgliszcz wziął to wszytko pod rozwagę i przywrócił Święto Boga Ojca i ustalił kiedy mamy go obchodzić, bo jak na razie oficjalnie nie ma tego Święta w Kościele .
    Wygląda to tak jakby Pan Bóg upominał się o niektóre święta , które zlikwidowano i Matka Boża mu w tym pomagała. I tak np ja na powiększonym zdjęciu oprócz tych siedmiu siódemek w jednym skupisku widzę dwie po prawej stronie i jakby jedna wychodziła z ust Matki Bożej a obok tej poniżej widzę Twarz Pana Jezusa.
    Trzy razy otrzymałam znak związany z 24 marca ( 2015r, 2016 i 2018) a więc wtedy gdy wcześniej obchodzono Uroczystość Św Archanioła Gabriela. Dodam także , że Święto Najdroższej Krwi Chrystusa poszło dawno w zapomnienie. Jednak my Reszta Kościoła walczymy o przywrócenie tych Świąt i je nadal uznajemy.
    Faktycznie są podane dwie opcje obchodzenia Św Boga Ojca ale wykazałam że gdyby ustalić pierwszą Niedzielę Sierpnia to święta często mogą się dublować i wtedy trzeba by było je przenosić na inny dzień. Wg mojego skromnego zdania Bóg Wszechmogący zasługuje na stałą datę bo każdy z nas woli obchodzić swoje imieniny czy urodziny w ten faktyczny dzień a nie je przenosić na inny dzień i co tu porównywać nas grzeszników do Boga w Trójcy Jedynego. Przedwieczny Bóg Ojciec stworzył cały Wszechświat i nam dał życie.
    Także Mateuszu! ja tak to odczytuję że jednak to ma związek z datą święta Boga Ojca. Ja w tym dniu miałam dylemat od kiedy mamy zacząć Nowennę do Boga Ojca. I jakbym natychmiast otrzymała odpowiedz a bardzo możliwe że te siedem siódemek koło siebie wskazuje również że jesteśmy blisko otwarcia 7 pieczęci w czasach ostatecznych.
    Szczęść Boże!

    Polubienie

  7. Mateusz pisze:

    Trevignano Romano 28 lipca 2018 r
    Drogie dzieci, dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie w waszym sercu. Umiłowane dzieci, moje serce jest tak smutne z powodu tego, co musi się stać. Ile razy kazałem patrzeć na znaki na niebie, wszystko, co jest podziwiane przez świat, jest świetnym znakiem. Czerwień księżyca to krew, którą Jezus przelał za was. Oto dzieci, nadszedł czas silnych trzęsień ziemi, morze i ziemia się zbuntują. Dzieci, uwolnijcie się od siebie i przyjdźcie do Mnie, tylko z Jezusem będzie właściwa i prawdziwa ścieżka. Módlcie się za Włochy, ponieważ ziemia będzie bardzo mocno drżeć. Moi umiłowani, teraz błogosławię was w imię Ojca, Syna i Ducha Świętego, Amen. „

    Polubienie

  8. Gosia 3 pisze:

    Dzień pierwszy Nowenny.
    „Ojcze, przychodacy z pomoca w naszych potrzebach”
    Amen.

    Polubienie

  9. Gosia 3 pisze:

    Polubienie

  10. bozena2 pisze:

    Druga część orędzia Matki Boskiej Studni.

    Po wielkim zaćmieniu czerwonego księżyca, siedem dni później cała Ziemia zostanie namagnesowana i namagnesowana. Oznacza to, że będzie on miał siłę przyciągania do siebie i nastąpi nietypowy ruch osi Ziemi i osi, które działają na niej jako paski.

     Dlatego będzie wiele bardzo silnych rzeczy w obszarach, gdzie jest dużo siły wulkanicznej i ponownego skupienia siły krzyżackiej na płytach, które nie mogą już utrzymać ciężaru, jaki te siły przynoszą na siebie.
    Siły, które spowodują wielkie zakłócenia nie tylko w przypadku klęsk żywiołowych, ale także w sensie przetrwania zwierząt, zwłaszcza u ptaków, które są najbardziej wrażliwe, gdy wydarzenie w przyrodzie się zamanifestuje.

     Osiem dni po tym wydarzeniu Czerwonego Księżyca i całkowitym zaćmieniu Księżyca, Dziewica mówi, że staramy się nie podróżować, jeśli nie jest to konieczne, i że w momencie zaćmienia musimy się modlić co najmniej 1 godzinę i prosić Boga o przebaczenie naszych grzechów, ponieważ przyniosą one poważne konsekwencje dla matek, które będą w ciąży od czwartego do szóstego miesiąca ciąży.

    Obudź szkodniki, które śpią pod ziemią, w rowach głębszych niż 500 metrów.
    Zacznie się to dziać, gdy ptaki odejdą z morza, aw niektórych miejscach fale obrócą się na najczęściej odwiedzane i turystyczne plaże bardziej atrakcyjne, z większą ilością atrakcji, gdzie jest więcej grzechu i nie ma skruchy ani modlitwy.
    Te miejsca nie przetrwają tych wszystkich rzeczy.
    https://sagradoscorazones.wixsite.com/apostolado/2018-marzo

    Polubienie

    • Gosia 3 pisze:

      Witam!
      Nawiążę do tego powyższego orędzia o wpływie ostatniego zaćmienia Księżyca a widocznego jako Krwisty na naszą planetę Ziemię. Przyznam , że bardzo pragnęłam zobaczyć to zjawisko na żywo , jednak znajdowałam się w tym czasie w miejscu gdzie nie mogłam tego zobaczyć.
      Wieczorem postanowiłam utrwalić sobie widok Krwawego Księżyca robiąc zdjęcie z ekranu tv.
      I tak 2 pierwsze zdjęcia wyszły dokładnie takie jakie były na ekranie ( czerwone zabarwienie) jednak 3 następne jakby komórka sama zaczęła je wykonywać i przybrały świetlistą białą postać kuli ziemskiej i tylko jakby niektóre fragmenty przybrały barwę zaznaczając jakby kontynenty na Ziemi.
      Zaznaczam robiłam zdjęcie czerwonego Księżyca a wychodziła świetlista biała kula.
      Jeśli ktoś z was jest tym zainteresowany to pokażę zdjęcia bo wydaje mi się że Pan Bóg wskazał pewne kontynenty , które teraz mogą zniknąć z planety Ziemia albo będą tam silne kataklizmy albo może Wy włączycie się do dyskusji i wyciągniecie jakieś wnioski że może to coś innego oznaczać.
      A może właśnie Pan Bóg pokazał to silne namagnesowanie Ziemi.

      Polubienie

      • Mateusz pisze:

        To prosimy o pokazanie zdjęć.Pozdrawiam

        Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        Dobrze Mateuszu! wstawię zdjęcia ale dopiero jutro bo i tak Mariusz dzisiaj ich nie wyświetli. A jeszcze trzeba zrobić linki.
        Dobrze że chociaż Ty jeden jesteś zainteresowany.
        Pozdrawiam Ciebie również.

        Polubienie

    • Gosia 3 pisze:

      Cytuję:
      „Po wielkim zaćmieniu czerwonego księżyca, siedem dni później cała Ziemia zostanie namagnesowana i namagnesowana. ” To dokładnie jak MBM poprosiła 27 lipca o modlitwę przez 7 dni.
      Ale to orędzie zawiera jakieś niedokładne tłumaczenie bo 2X jest namagnesowana. Ten dzień też wypada na 2 sierpnia.

      Polubienie

      • Mateusz pisze:

        W tamtym roku 2 sierpnia w św Matki Bożej Królowej Aniołów podczas mszy św odpustowej w kościele fanciszkańskim której byłem uczestnikiem rozpętała się burza. Podczas gdy kapłan wymieniał prośbę w intencji papieża Franciszka wysiadło zasilanie i tak pozostało do końca mszy św.

        Polubienie

      • Mateusz pisze:

        Coś jakby część Europy i Australia

        Polubienie

      • Mateusz pisze:

        Jeśli chodzi o Europę to chodziło mi oczywiście o zdjęcie powyżej. Ale może to rzeczywiście Ameryka Południowa.

        Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        Mateuszu ! to może być tak że Pan Bóg pokazał to ze swojej strony jak 7 wtedy i trzeba nam to inaczej zobaczyć bo może to ma być odbicie jak w lusterku. A wtedy to faktycznie część południowej Europy i Australia a to wcześniejsze to Ameryka Południowa jak pisałam – jej część północna ale i Brazylia bo to już pod równikiem.
        No trzeba to jeszcze przeanalizować.
        Pozdrawiam.
        A może Marcin nam coś podpowie. Ale jakoś go nie słychać na blogu.
        A może ktoś inny biegły z geografii. 🙂

        Polubienie

      • Marcin pisze:

        Nie wiem co mogłoby to oznaczać. Może na drugim zdjęciu jako państwa: Niemcy, Francja i Wielka Brytania a na trzecim spora część Azji.

        Polubienie

      • Marcin pisze:

        Jeśli chodzi o te trzecie zdjęcie które przypomina mi obszar Azji, to m.in może być Indonezja, Tajlandia – tamte rejony. Tam są te najbardziej urokliwe i chyba najbardziej egzotyczne plaże odwiedzane przez turystów z całego świata i przez bogaczy. Panoszy się tam ogrom grzechu jak i wszędzie zresztą. Może te rejony nie przetrwają jak przyjdą wielkie fale.

        Polubienie

  11. Gosia 3 pisze:

    Polubienie

  12. Gosia 3 pisze:

    Misja Zeva Prata jest bardzo niebezpieczna ze strony Sanhedrynu.Obejrzyjcie całość jaka jest reakcja na Krzyż Chrystusowy. Jak za czasów gdy Jezus chodził po ziemi i był wydany na Krzyż.
    „CHCĘ PODZIĘKOWAĆ WSZYSTKIM CHRZEŚCIJANOM Z CAŁEGO ŚWIATA, KTÓRZY NAS WSPIERAJĄ I ZA WSZYSTKIE MODLITWY. NIE MÓGŁBYM TEGO ROBIĆ BEZ WASZEJ POMOCY” – powiedział Zev Porat .

    Polubienie

  13. Mateusz pisze:

    8.05.2012
    To wezwanie z Niebios zostało przepowiedziane.
    Tylko Baranek Boży, Mój Syn, ma prawo do ujawnienia wam wydarzeń, które was czekają.
    Tylko On może otworzyć Pieczęcie.
    Czyni to teraz z pomocą Siódmego Anioła, Siódmego Posłańca.
    Otwórzcie oczy i w końcu zaakceptujcie, że Księga Prawdy, która została przepowiedziana jest obecnie otwierana rozdział po rozdziale na waszych oczach.
    Przyjmijcie to jako Dar, ponieważ przyniesie to wam życie wieczne.
    Wasz ukochany Ojciec w Niebie
    Bóg Najwyższy

    28.08.2013
    Módlcie się, módlcie się, módlcie się, abym ja, wasza Matka, dała wam Moc, by pomóc wam prze-trwać tę wędrówkę nie poddając się, aż do ostatniego dnia, który jest blisko. W tym Dniu, kiedy wstanie świt, głośny dźwięk trąby będzie słyszany na całym świecie. Zabrzmi tak, jak możecie się jego spodziewać, po czym nastąpi śpiew chóru aniołów. Będzie on słyszalny w każdym kraju, mieście, mia-steczku, wsi – wszędzie. Następnie ty, moje dziecko, jako siódmy anioł, ogłosisz, że przyszedł mój Syn. Niebo zamieni kolor na złoty, a wkrótce potem, każdy mężczyzna, kobieta i dziecko – każdy grzesz-nik zobaczy Cud. Mój Syn da się poznać na obłoku, tak jak odchodził. A wtedy zstąpi z Nieba Nowe Jeruzalem – Nowy Początek dla wszystkich, którzy przyjęli Miłosierdzie Boga.
    Wasza ukochana Matka
    Matka Zbawienia

    04.03.2012
    Moja najukochańsza córko, już wkrótce nastąpi czas otwierania pieczęci, aż w końcu dojdzie do otwarcia przez ciebie siódmej pieczęci.
    Ze względu na wasze modlitwy, niepokoje zostały w dużej części zażegnane.
    Wy, Moi wyznawcy przyjmujecie Mój krzyż i zjednoczycie się z Niepokalanym Sercem Mojej Matki, gdy będziecie maszerować do Mojego Chwalebnego Królestwa.

    03.01.2013
    Pójdźcie za Mną. Mam wielkie plany i Moja Boskość zostanie wszystkim udowodniona. Nawet tym, którzy nadal Mnie odrzucają zostanie przedstawiona Prawda, kiedy ponad siedem miliardów ludzi będzie świadkami Mojego Chwalebnego Powtórnego Przyjścia.

    Polubienie

  14. Mateusz pisze:

    28.01.2011
    Nie czuj się zraniona, że ludzie lekceważą te Orędzia, Moja córko. Bądź po prostu wdzięczna, że otrzymują ten Dar. Zrozumieją prawdę tego proroctwa po tym, jak nastąpi to Mistyczne Wydarzenie, którego doświadczą wszystkie Moje dzieci powyżej siódmego roku życia, wszędzie na całym świecie. Ci, którzy będą żyć po tym wydarzeniu, będą bardziej zważać na treść tej świętej Księgi. Będzie ciężko im ją lekceważyć, nawet jeśli ich wiara będzie słaba; innym, którzy nie będą chcieli znać Prawdy, na-dal będzie potrzeba przypominać treść tego Dzieła.

    Polubienie

  15. Mateusz pisze:

    MBM nazwana siódmym aniołem wystosowała prośbę 26 lipca o modlitwę w jej intencji przez 7 następnych dni. więc chyba od 27 lipca. Licząc w ten sposób ostatni dzień przypada 2 sierpnia czyli w św Matki Bożej Królowej Aniołów.

    Polubienie

  16. Gosia 3 pisze:

    Jutro wypada 1260 dzień naszej wspólnej modlitwy Nowenną Pompejańską.
    Niech Wam wszystkim biorącym udział w tej modlitwie Bóg Wszechmogący błogosławi i obdarza potrzebnymi łaskami.
    W IMIĘ OJCA I SYNA I DUCHA ŚWIĘTEGO. AMEN.

    Polubienie

  17. Gosia 3 pisze:

    Polubienie

  18. Szafirek pisze:

    31 lipca

    Święty Ignacy z Loyoli, prezbiter

    Inigo Lopez urodził się w roku 1491 na zamku w Loyola w kraju Basków (Hiszpania), jako trzynaste dziecko w zamożnym rycerskim rodzie. O jego wczesnej młodości mało wiemy. Otrzymał staranne wychowanie. Był paziem ministra skarbu króla hiszpańskiego, następnie służył jako oficer w wojsku wicekróla Nawarry. Nosił długie włosy, spadające mu aż do ramion, różnobarwne spodnie i kolorową czapkę. Publicznie najchętniej pojawiał się w pancerzu rycerza, nosząc miecz, sztylet i oręż wszelkiego rodzaju. Kiedy po latach opowiadał współbraciom o swoim życiu, wyznał, że do 30-tego roku życia oddawał się marnościom świata, że z próżnej żądzy sławy jego największą rozkoszą były ćwiczenia rycerskie. W czasie walk hiszpańsko-francuskich znalazł się w oblężonej Pampelunie. Zraniony poważnie w 1521 r. przez kulę armatnią w prawą nogę, został przewieziony do rodzinnego zamku.
    Długie miesiące rekonwalescencji były dla niego okresem łaski i gruntownej przemiany. Dla skrócenia czasu prosił o powieści rycerskie, ale na zamku ich nie było. Podano mu więc książkę znaną w całym średniowieczu, którą napisał bł. Jakub de Voragine – Złotą legendę. Bratowa podała mu ponadto Życie Jezusa Ludolfa de Saksa. Gdy tylko Inigo wyzdrowiał (chociaż na nogę kulał całe życie), opuścił rodzinny zamek i udał się do pobliskiego sanktuarium maryjnego, Montserrat. Zdumionemu żebrakowi oddał swój kosztowny strój rycerski. Przed cudownym wizerunkiem Maryi złożył swoją broń. Stąd udał się do Manrezy, gdzie zamieszkał w celi, użyczonej mu przez dominikanów. I tu jednak wydawało mu się, że ma za wiele wygód. Dlatego zamieszkał w jednej z licznych grot. Aby zdławić w sobie starego, próżnego, ambitnego człowieka, nie golił się ani nie strzygł, pościł codziennie i biczował się, nie obcinał paznokci, nie nakrywał głowy. Codziennie bywał u dominikanów na Mszy świętej. Oddawał się modlitwie i rozważaniu Męki Pańskiej. Szatan dręczył go gwałtownymi pokusami aż do myśli o samobójstwie. W takich zmaganiach powstał szkic jego najważniejszego dzieła, jakim są Ćwiczenia duchowne. Formę ostateczną otrzymały one dopiero w 1540 roku. Były więc owocem 19 lat przemyśleń i kontemplacji.
    Pragnąc nawiedzenia Ziemi Świętej i męczeństwa z rąk Turków, Ignacy zupełnie wyczerpany z sił, po prawie rocznym pobycie w Manrezie, przez Rzym i Wenecję udał się w pielgrzymkę. Żył z użebranych pieniędzy i czynionych po drodze przysług. W 1523 r. dotarł szczęśliwie do celu. Chciał tam pozostać do końca życia, dopiero w wyniku nalegań tamtejszego legata papieskiego wrócił do kraju. W drodze był dwukrotnie więziony pod zarzutem szpiegostwa. Po długiej podróży powrócił do Barcelony, gdzie przez dwa lata uczył się języka łacińskiego. Nie wstydził się zasiadać w ławie szkolnej z dziećmi, chociaż miał już wówczas 34 lata. Potem udał się do Alkala, by na tamtejszym uniwersytecie studiować filozofię. Wolny czas poświęcał nauczaniu prawd wiary prostych ludzi. Mieszkał w szpitalu i utrzymywał się za posługę oddawaną chorym.
    Jego żebraczy strój i niezwykły tryb życia wzbudziły u niektórych nadgorliwców podejrzenie, czy przypadkiem Ignacy nie należy do sekty alumbrado, która w tym czasie niepokoiła w Hiszpanii władze kościelne. Dostał się nawet do więzienia, które było w posiadaniu Świętej Inkwizycji. Po uwolnieniu z niego podążył do Salamanki, by na tamtejszym uniwersytecie kontynuować swoje studia (1527). I tu inkwizycja go zauważyła – ponownie trafił do więzienia. Przykre przesłuchania zniósł z radością dla Pana Jezusa. Po uwolnieniu z więzienia, w którym był kilka tygodni, powrócił do Barcelony, a stąd udał się do Paryża (1528). Miał już wówczas 37 lat. Utrzymywał się znów z żebraniny. Dla uzbierania koniecznych opłat w wolnych miesiącach udał się w charakterze żebraka do Belgii i Anglii.

    Święty Ignacy z Loyoli Na uniwersytecie paryskim Ignacy zapoznał się i zaprzyjaźnił ze św. Piotrem Faberem i ze św. Franciszkiem Ksawerym. Do ich trójki dołączyli niebawem Jakub Laynez, Alfons Salmeron, Mikołaj Bobadilla, Szymon Rodriguez i Hieronim Nadal. Wszyscy zebrali się rankiem 15 sierpnia 1534 roku w kapliczce na zboczu wzgórza Montmartre i tam w czasie Mszy świętej, odprawionej przez Piotra Fabera, który miesiąc wcześniej otrzymał święcenia kapłańskie, złożyli śluby ubóstwa, czystości oraz wierności Kościołowi, a zwłaszcza Ojcu Świętemu. W ten sposób powstał nowy zakon, zwany Towarzystwem Jezusowym.
    Wszyscy skierowali swoje kroki do Wenecji, by stamtąd odpłynąć do Ziemi Świętej, nawracać niewiernych i z ich ręki ponieść śmierć męczeńską. Do pielgrzymki jednak nie doszło, gdyż Turcja prowadziła właśnie wojnę z Wenecją. Udali się więc do Rzymu, aby przedstawić się papieżowi i oddać się do jego dyspozycji. Paweł III przyjął ich życzliwie. Korzystając z jego zachęty, wszyscy przyjęli święcenia kapłańskie (1536), oddali się posłudze chorym w szpitalach i nauczaniu prawd wiary wśród dzieci. Papież polecił, by Ignacy nakreślił szkic konstytucji nowego zakonu. Ignacy uczynił to pod nazwą Formuła Instytutu. Papież po przejrzeniu jej zażądał, by napisać całe konstytucje. Po wielu przeszkodach Rzym zatwierdził je w 1540 roku.

    Święty Ignacy z Loyoli Liczba członków Towarzystwa bardzo szybko rosła. Już w roku następnym (1541) św. Franciszek Ksawery został zaproszony do Indii. W tym samym czasie św. Piotr Faber głosił słowo Boże w północnych Włoszech, w południowej Francji i w Hiszpanii. W roku 1541 zebrała się pierwsza kapituła generalna. Przełożonym generalnym jednogłośnie został wybrany Ignacy. W tym samym roku papież oddał jezuitom do dyspozycji kościół w Rzymie pw. Matki Bożej della Strada (Patronki w drodze). W roku 1542 jezuici założyli w Coimbrze (Portugalia) słynne kolegium, które miało się stać zawiązką uniwersytetu. W 1550 r. do zakonu zgłosił się sam wicekról Katalonii, książę Gandii, św. Franciszek Borgiasz.
    Przez ostatnich 16 lat życia Ignacy był przykuty do swojego biurka i rzadko opuszczał progi domu generalnego swego zakonu, by być zawsze do dyspozycji duchowych synów. Nękany różnymi chorobami i dolegliwościami, 30 lipca 1556 roku zapowiedział swoją śmierć i poprosił o udzielenie mu odpustu papieskiego. Współbracia zdziwili się. Kiedy zaś przypuszczali, że mu jest lepiej, po wieczerzy odeszli od jego łoża. Gdy jednak powrócili dnia następnego, Ignacy był już w agonii i zmarł na ich rękach 31 lipca 1556 r.
    Pozostawił po sobie 7 tysięcy listów, zawierających nieraz cenne pouczenia duchowe, Opowiadanie pielgrzyma oraz Dziennik duchowy – świadectwo mistyki ignacjańskiej. W ewolucji chrześcijańskiej duchowości szczególne znaczenie mają Konstytucje zakonu, w których zniósł obowiązek wspólnego odmawiania oficjum, przestrzegania reguły klasztornej, nakazując w zamian praktykowanie codziennej modlitwy myślnej, a liturgię wskazując jako źródło życia duchowego. Szczególnie obfity owoc wydają do dziś Ćwiczenia duchowe – pierwowzór rekolekcji. W swoim nauczaniu Ignacy przypominał, że człowiek musi dokonać pewnego wysiłku, aby współpracować z Bogiem.

    Święty Ignacy z Loyoli Beatyfikacji Ignacego Loyoli dokonał papież Paweł V (w 1609 r.), a kanonizacji – Grzegorz XV (w 1623 r.). Św. Ignacy jest patronem trzech diecezji w kraju Basków; zakonu jezuitów; dzieci, matek oczekujących dziecka, kuszonych, skrupulantów, żołnierzy oraz uczestników rekolekcji – zarówno rekolektantów, jak i rekolekcjonistów. Jego relikwie spoczywają w rzymskim kościele di Gesu.

    Zakon jezuitów odegrał szczególną rolę także w Polsce. Wydał między innymi takie postaci, jak: św. Stanisław Kostka i św. Andrzej Bobola – patroni Polski, św. Melchior Grodziecki oraz Jakub Wujek (tłumacz pierwszej drukowanej „Biblii” w Polsce), Piotr Skarga Pawęski (wybitny kaznodzieja), Maciej Sarbiewski (poeta zwany polskim Horacym), Franciszek Bohomolec (ojciec komedii polskiej), Adam Naruszewicz (biskup, historyk, poeta), Franciszek Kniaźnin (poeta), Jan Woronicz (arcybiskup, prymas Królestwa Polskiego, poeta), Grzegorz Piramowicz (sekretarz Komisji Edukacji Narodowej) i bł. Jan Beyzym (apostoł trędowatych na Madagaskarze).

    W ikonografii św. Ignacy przedstawiany jest w sutannie i birecie lub w stroju liturgicznym z imieniem IHS na piersiach, niekiedy w stroju rycerskim i w szatach pielgrzyma. Jego atrybutami są: księga; globus, który popycha nogą; monogram Chrystusa – IHS; napis AMDG – Ad maiorem Dei gloriam – „Na większą chwałę Boga”; krucyfiks, łzy, serce w promieniach, smok, sztandar, zbroja.

    Polubienie

  19. Szafirek pisze:

    31 lipca – bł. Zdzisława Schelingowa, zakonnica
    31 lipca – św. Justyn de Jacobis, biskup
    31 lipca – bł. Michał Oziębłowski, prezbiter i męczennik

    Polubienie

  20. Gosia 3 pisze:

    Po 146 latach relikwie św. Anny znowu są w parafii Trójcy Przenajświętszej w Sulęczynie. Poprzednie spłonęły wraz z drewnianym kościołem podczas pożaru w roku 1872. Obecne relikwie św. Anny oraz św. Joachima przywieziono z kaplicy ulokowanej w Rzymie, która została przeznaczona do tzw. desakralizacji.

    W Sulęczynie (woj. pomorskie) kult św. Anny trwa już od 400 lat, czyli od czasu erygowania parafii. W pierwszym kościele, wykonanym z drewna były już relikwie św. Anny. Kiedy spłonęły wraz z kościołem w roku 1872, wierni nadal czcili św. Annę czyniąc ją drugą patronką nowego, murowanego kościoła pw. Trójcy Przenajświętszej. Na powrót relikwii św. Anny wierni musieli czekać 146 lat.

    Ich cierpliwość została wynagrodzona i właśnie relikwie babci Jezusa, a na dodatek relikwie Jego dziadka – św. Joachima (relikwie I stopnia, z kości świętych), trafiły do polskiej parafii z Włoch. Przywieziono je z samego Rzymu, gdzie przez długie lata przechowywane były w jednej z kaplic w północnej części wiecznego miasta.

    Pożegnanie relikwii z Rzymem niestety odbyło się w smutnych okolicznościach, gdyż ich rodzima kaplica została przeznaczona do tzw. desakralizacji. Zamierza się zmienić jej funkcję z miejsca kultu, na obiekt świecki. Wynika to z malejącej liczby katolików w samej stolicy Włoch oraz zapełniania się Rzymu imigrantami muzułmańskiej wiary.

    Wprowadzenie relikwii do kościoła pw. Trójcy Przenajświętszej w Sulęczynie było bardzo uroczyste. Relikwie umieszczono w pozłacanym kustodium w kształcie niewielkiej monstrancji. Warto dodać, że w ostatnim czasie świątynia przeszła gruntowny remont, tak że obecnie cieszy oko i serce wspaniałym wyglądem.

    Św. Anna i Św. Joachim mieszkali w Jerozolimie. Przez długi czas nie mogli począć dziecka. Dopiero w podeszłym wieku urodziła im się wymodlona córka, którą jest Maryja, Matka Jezusa. Kult świętych rodziców Najświętszej Maryi Panny rozpowszechniony jest na całym świecie. Święci uznawani są za patronów małżeństw, rodzin oraz dziadków.

    Adam Białous
    DATA: 2018-07-31 11:37

    Polubienie

  21. Gosia 3 pisze:

    Mars najbliżej Ziemi od 15 lat. Będzie jednym z najjaśniejszych obiektów na niebie
    Data publikacji: 31.07.2018, 15:42 Ostatnia aktualizacja: 31.07.2018, 16:11
    ZL

    Jak podaje The Weather Channel, odległość między Ziemią a Marsem wynosi dziś tylko 57,6 miliona kilometrów. Dzisiejsza noc będzie więc najlepszą okazją do obserwacji czerwonej planety – Mars będzie jednym z najjaśniejszych obiektów na niebie. Zdarza się to tylko raz na 15-17 lat. Na stronach NASA będzie można oglądać transmisję na żywo.

    Polubienie

  22. Gosia 3 pisze:

    SZKODA ŻE TAK PÓŹNO SIĘ O TYM DOWIEDZIAŁAM.
    CD.
    Choć wielka opozycja Czerwonej Planety miała miejsce 27 lipca i można było ją podziwiać wraz z ostatnim zaćmieniem Księżyca, to właśnie dziś będzie najlepiej widoczna na niebie. – W nocy wyjdźcie na zewnątrz i szukajcie Marsa! – zachęca NASA.

    Opozycja zdarza się mniej więcej co dwa lata – ostatnio miała miejsce w 2016 roku. Tym razem jednak jest to wielka opozycja, czyli takie ustawienie, gdy znajdująca się w opozycji planeta zewnętrzna jest szczególnie blisko Ziemi (czyli w pobliżu peryhelium swojej orbity). Ze względu na relatywnie niewielką odległość od Ziemi najbardziej widowiskowe są wielkie opozycje Marsa i Jowisza.

    Szczególne zjawisko miało miejsce w 2003 r. Podczas ostatniego zbliżenia Mars znajdował się w odległości wynoszącej „zaledwie” 55,7 mln kilometrów od Ziemi. Był to wówczas najkrótszy dystans, jaki dzielił planety, od 60 tys. lat.

    Polubienie

  23. Gosia 3 pisze:

    KTO JEST NOCNYM MARKIEM TO MA SZANSĘ SIĘ ZAŁAPAĆ NA TO WIDOWISKO. 🙂

    Mars jest widoczny w nocy i nad ranem z terytorium Polski. Wypatrujcie go na południowym niebie. Niestety Mars przemyka na południowym widnokręgu dość nisko. Dlatego jego obserwacja z terytorium Polski będzie utrudniona. W trzeciej dekadzie lipca Mars w najwyższym punkcie na niebie będzie znajdował się około godziny 1-2 w nocy.

    Polubienie

    • Szafirek pisze:

      Ja widziałam 🙂 ,jest bardzo duży i świeci prawie na czerwono,mocno pomarańczowo.
      Szczęść Boże!

      Polubienie

    • Gosia 3 pisze:

      Szafirku! a zrobiłaś zdjęcie tego Marsa. To pokaż nam i o której godzinie to było widoczne?

      Polubienie

      • Szafirek pisze:

        Mam zdjęcia,ale mam kłopot z aparatem.Nie chce się podłączyć do komputera,wyświetla się komunikat na aparacie „błąd komunikacji” 😦 i nie mogę przegrać żadnych zdjęć.Nigdy takie coś mi się nie działo i nie wiem jak to naprawić 😦 Jeszcze dwa dni temu przegrywałam zdjęcia i wszystko było dobrze,a wczoraj rano tak mi się zepsuło…
        Szczęść Boże!

        Polubienie

      • Szafirek pisze:

        Przyznam,że jestem tym przybita troche,bo nie wiem jak to naprawić.Mam takie ładne zdjęcia tez chmur,takie ciekawe,zrobiłam przed burzą przedwczoraj.Takich chmur nie widziałam nigdy na żywo jeszcze.Były piękne ,ale tez przerażające z drugiej strony.Myslałam,że Ci wyśle Gosiu,a tez tu na blogu,że Wam pokażę,a teraz nic z tego 😦 Westchnijcie proszę w modlitwie w tej sprawie żeby sie to naprawiło z tym moim aparatem.Czytam w internecie o takich usterkach,ale wraz nic nie działa i nie wiem co zrobić z moim aparatem…
        A to zdjecie z poniedziałku,tęcza i serduszko

        Polubienie

  24. Gosia 3 pisze:

    Sąd Najwyższy zalegalizował eutanazję w Wielkiej Brytanii

    autor: ZychMan (2018-08-01 07:42)
    Kategorie:

    Źródło: dreamstime.com

    Sąd Najwyższy Zjednoczonego Królestwa orzekł, że od tej pory nie będzie już konieczne otrzymanie prawomocnej zgody, aby odłączyć pacjentów od aparatury podtrzymującej ich przy życiu.

    Decyzja sądu sprawiła, że od teraz łatwiej będzie dokonać eutanazji na terenie Wielkiej Brytanii. Jeśli lekarze dojdą do porozumienia z rodziną, że najlepszym rozwiązaniem będzie skrócenie życia chorego, ponieważ nie widać oznak wskazujących na jakąkolwiek poprawę jego stanu zdrowia, personel medyczny nie będzie musiał zwracać się do sądu o pozwolenie.

    Sąd Najwyższy stwierdził, że decyzja nie narusza Konwencji Praw Człowieka, na co wskazywali przeciwnicy eutanazji. Rodziny, które w przeszłości musiały długimi miesiącami czekać na prawne pozwolenie, aby skrócić męki swojego bliskiego, przyznały, że postanowienie sądu powinno pomóc familiom w radzeniu sobie z tragedią.

    Przeciwnicy idei podkreślili z kolei, że głodzenie pacjentów nie jest humanitarnym sposobem na zakończenie życia chorych. Nie ulega wątpliwości, że decyzja Sądu Najwyższego będzie miała ogromny wpływ na tysiące rodzin zamieszkujących Wielką Brytanię, których bliscy znajdują się w stanie wegetatywnym.

    Polubienie

  25. Szafirek pisze:

    1 sierpnia

    Święty Alfons Maria Liguori,
    biskup i doktor Kościoła

    Alfons Maria urodził się 27 września 1696 r. w Marinelli pod Neapolem, w zamożnej rodzinie szlacheckiej. W dwa dni potem otrzymał chrzest. Jego ojciec marzył dla niego o karierze urzędniczej. W rodzinnym pałacu Alfons miał doskonałych nauczycieli. Wykazywał także od dziecka niezwykłą pilność do nauki i duże zdolności. Gdy ukończył szkołę podstawową, został wysłany na studia prawnicze na uniwersytet w Neapolu. Miał wtedy zaledwie 12 lat (1708). Kiedy miał zaledwie 17 lat, był już doktorem obojga praw. Ojciec planował Alfonsowi odpowiednie małżeństwo. Wybrał mu nawet córkę księcia, Teresinę. Ta jednak wstąpiła do zakonu i niebawem zmarła. Alfons po kilku latach praktyki adwokackiej, zniechęcony przekupstwem w sądownictwie, ku niezadowoleniu ojca postanowił spełnić swoje marzenia. Przed obrazem Matki Bożej w Porta Alba złożył swoją szpadę i rozpoczął studia teologiczne (1723).
    Po 4 latach studiów Alfons przyjął święcenia kapłańskie (1727). Miał wówczas 31 lat. Pragnąc życia doskonalszego, marzył o zakonie. Zamierzał najpierw wstąpić do teatynów, potem do filipinów albo do jakiejś kongregacji misyjnej. Nie mógł się jednak zdecydować. Z zapałem oddał się więc pracy apostolskiej wśród młodzieży rzemieślniczej i robotniczej. Gromadził ją w dni wolne od pracy, grał z nimi na gitarze i śpiewał ułożone przez siebie pieśni, uczył prawd wiary. Zasłynął też jako doskonały kaznodzieja. Po trzech latach nadludzkiej pracy musiał udać się na wypoczynek do Amalfi. Nie przestał tam jednak pracować. Zetknął się z rodziną Sióstr Nawiedzenia. Zajął się nimi i przekształcił je na Kongregację Zbawiciela. Był to młody zakon kontemplacyjny. W przyszłości będzie on stanowił żeńską gałąź redemptorystów.
    Alfons zauważył, że tamtejsi górale nie mają dostatecznej opieki duszpasterskiej. Dojrzała więc w nim myśl utworzenia zgromadzenia męskiego, które oddałoby się pracy wśród najbardziej opuszczonych oraz zaniedbanych. Tak powstało dzieło „Najświętszego Odkupiciela” (redemptorystów). Był to rok 1732. Na zatwierdzenie reguł nowej rodziny zakonnej Alfons nie czekał długo. Zatwierdził ją niebawem papież Benedykt XIV (1749).
    W 1762 r. papież Klemens XIII mianował Alfonsa biskupem-ordynariuszem w miasteczku S. Agata dei Goti. Alfons miał wtedy już 66 lat. Zgodnie ze zwyczajem przyjętym w Kościele, udał się do Rzymu, by przedstawić się papieżowi. Z Rzymu podążył do Loreto, by w tym sanktuarium uprosić sobie błogosławieństwo u Matki Bożej. Pomimo wieku, z młodzieńczym zapałem zabrał się do pracy: wizytował, przemawiał, spowiadał, odwiedzał kapłanów i zagrzewał ich do gorliwości, reformował klasztory, budził nowe powołania kapłańskie i zakonne. Wszystkie dochody, jakie mu pozostawały dzięki nader skromnemu życiu, oddawał ubogim i fundacjom nowych placówek swojej kongregacji. Kiedy nastał głód, sprzedał sprzęty i naczynia domu biskupiego, aby za to kupić chleb dla głodujących. Jako biskup nie tylko nie zmienił surowego trybu życia, ale go nawet obostrzył, twierdząc, że teraz musi pokutować za swoich wiernych. Sypiał mało, jadł tylko zupę, chleb i jarzyny, nosił włosiennicę i kolczasty łańcuch, biczował się często do krwi.
    Nadmierne trudy, wiek i surowy tryb życia wyniszczyły jego organizm tak, że poczuł się zmuszony prosić papieża o zwolnienie z obowiązków pasterza diecezji. Paraliż kręgosłupa był dla niego bolesnym krzyżem. Po 13 latach pasterzowania powrócił więc do swoich duchowych synów (1775). Wskutek zatargu politycznego rozdzielono redemptorystów na dwie odrębne grupy. Papież ustanowił nad redemptorystami, zamieszkałymi na terenie Państwa Kościelnego, osobnego przełożonego, a redemptorystów neapolitańskich pozbawił wszelkich przywilejów. Założyciel bolał nad tym, ale znosił to cicho, z poddaniem się woli Bożej. Do tych cierpień przyczyniły się cierpienia fizyczne: reumatyzm, skrzywienie kręgosłupa i inne. Pochylony do ziemi, nie mógł już chodzić i został przykuty do fotela. Bóg doświadczył go także falą udręk moralnych: pokus, oschłości i skrupułów.

    Święty Alfons Maria Liguori Alfons Liguori zmarł 1 sierpnia 1787 r. w wieku 91 lat. Sława jego świętości była tak wielka, że Pius VI już w 1796 roku nakazał rozpoczęcie procesu kanonicznego. W 11 lat potem (1807) został ogłoszony dekret o heroiczności cnót Alfonsa. Pius VII dokonał jego uroczystej beatyfikacji w 1816 roku, a Grzegorz XVI kanonizował go w 1839 roku. W 10 lat potem Pius IX osobiście nawiedził grób św. Alfonsa (1849) i przy jego relikwiach odprawił Mszę świętą. Z tej okazji jako wotum ofiarował swój pierścień. Podobny pierścień ofiarował Jan XXIII w 1960 roku na wieść o kradzieży, jakiej dokonano w kaplicy św. Alfonsa. Pius IX ogłosił św. Alfonsa doktorem Kościoła (1871), a papieże Benedykt XV, Pius XI i Pius XII w publicznych wypowiedziach oddali mu najwyższe pochwały.

    Św. Alfons Liguori był ekspertem w tym, co dzisiaj nazywane jest teologią pastoralną. W swojej kapłańskiej pracy wygłosił ponad 500 misji i rekolekcji. Najwięcej jednak zasłużył się Kościołowi Chrystusa jako pisarz, jeden z najpłodniejszych, jakich znają dzieje chrześcijaństwa. Do dzieł, które mu zjednały największą sławę, należą: Teologia moralna, Uwielbienia Maryi, które zdobyły aż 324 wydania w różnych językach; rekordową popularność osiągnęła mała książeczka Nawiedzenie Najśw. Sakramentu i Najśw. Maryi Panny, która doczekała się ponad 2000 wydań w różnych językach. Łącznie wymienia się 160 tytułów prac, napisanych przez św. Alfonsa, których liczba wydań sięgnęła 17 125 w 61 językach! Św. Alfons pisał dla wszystkich: dla kapłanów, kleryków, zakonników, spowiedników, wiernych. Dzieła jego obejmują teologię dogmatyczną, moralną i ascetyczną. 26 kwietnia 1950 roku papież Pius XII ogłosił św. Alfonsa patronem spowiedników i profesorów teologii moralnej. Nauczanie duchowe św. Alfonsa zdominowało życie chrześcijańskie Italii XVIII w. Jest patronem zakonu redemptorystów; adwokatów, osób świeckich, spowiedników, teologów, zwłaszcza moralistów.

    W ikonografii św. Alfons przedstawiany jest w czarnej, zakonnej sutannie lub w szatach biskupich. Czasami trzyma krzyż lub ma różaniec na szyi. Bywa, że stoi przy nim anioł z pastorałem i mitrą.

    Polubienie

  26. Szafirek pisze:

    1 sierpnia – św. Etelwold, biskup
    1 sierpnia – bł. Aleksy Sobaszek, prezbiter i męczennik
    1 sierpnia – Eleazar, uczony w Piśmie

    Polubienie

  27. Mateusz pisze:

    Trevignano Romano 31 lipca 2018 r
    Moja córko, wszystko to jest tylko bardzo małą częścią tego, co się stanie, bądźcie żołnierzami światła, módlcie się za biskupów konsekrowanych kapłanów, a zwłaszcza za teologów, którzy zmieniają słowo, podając inne wyjaśnienie z tego, co Jezus powiedział. Przyjmuj Eucharystię, aż będziesz w czasie, wszystko zostanie unieważnione. Ile krwi musi przepłynąć na świecie, Jezus przyjdzie na świat niosąc swój krzyż zbawienia dla ludzkości. Moje dzieci, On ochroni was swoją Drogocenną Krwią. Teraz, błogosławię cię w imię Ojca, Syna i Ducha Świętego, Amen. „

    Polubienie

  28. bozena2 pisze:


    ,,Papież Franciszek nie słucha Jezusa … dramatyczne kazanie – ks.prof.Edward Staniek
    http://nachwaletrojcyswietej.com

    Polubienie

  29. bozena2 pisze:

    DZIECI, IDEOLOGIA PŁCI JEST WIĘKSZĄ WYTRZYMAŁOŚĆ WŚRÓD MŁODZIEŻY!

    26 LIPCA Z 2018 r. – 2: 30 PM

    PILNE WEZWANIE MARYI AUXILIADORA DO LUDU BOŻEGO WIADOMOŚCI DO ENOCHA

    Moje dzieci, niech pokój mojego Pana będzie z wami wszystkimi.

    Dzieci, duchy nieczystości seksualnej są luźne i powodują zagubienie wielu, nawet wybranych. Duchy cudzołóstwo, pożądanie, cudzołóstwa, homoseksualizmu, lesbijskich i innych złych duchów bierzesz wszystkich tych, których duchowe drzwi zanieczyszczeń są otwarte. Moi młodzi ludzie giną duchy nieczystości seksualnych; zdecydowana większość par uprawia seks od najmłodszych lat; Moje dziewczyny straciły wstyd i zakłopotanie, wielu nie szanuje siebie. Znaczna większość traci dziewictwo we wczesnym wieku iw wielu przypadkach zachodzi w ciążę; niechciane ciąże kończące się aborcją; pozostawiając nieusuwalne rany i traumy w duszy tych dziewcząt.

    Lovelessness i przywództwo w domu, brak wartości moralnych i duchowych, niewiedza poleceń Bożych wszystkim nieobecność Boga, jest tym, co prowadzi młodzież do ich zagłady. Wzywam was, rodzice, abyście zwracali większą uwagę na wasze dzieci; prowadzić ich na drodze seksualności, w oparciu o Boskie nakazy. Naucz ich, że tylko seks został stworzony dla prokreacji gatunku w zjednoczeniu mężczyzny i kobiety, zjednoczonej przez sakrament małżeństwa z błogosławieństwem Bożym. Powiedz im, że każdy związek przed małżeństwem jest cudzołóstwem i że każdy związek poza małżeństwem jest cudzołóstwem; że jeśli tak się stanie, grzech zostanie popełniony przeciwko szóstemu przykazaniu zakonu Bożego. Rodzice, nie należy postępować w podejmowaniu tematu tabu seksualnego w swoich domach, ze względu na brak dobrej orientacji seksualnej, opartej na zdrowych zasadach moralnych i duchowych, jest to, co wielu młodych ludzi dzisiaj brakuje.

    Małe dzieci, ideologia gender jest coraz silniejsza wśród młodzieży. Dzieci i młodzież są indoktrynowane w wielu ośrodkach edukacyjnych tą doktryną nieczystości. Uczą się, że płeć nie istnieje, że może to być mężczyzna i kobieta w tym samym czasie lub odwrotnie, jeśli chodzi o kobiety; To prowadzi młodych ludzi do posiadania androgynicznych postaw i zachowań, które są sprzeczne z ich seksualnością. Homoseksualizm, lesbijstwo, transseksualizm i wszystkie inne aberracje seksualne, propagatorzy tej doktryny chcą wszczepić młodym ludziom. Wielu młodych ludzi jest już zdezorientowanych ze swojej seksualności i adoptuje zachowania sprzeczne z ich płcią. androgyniczny firmy nabiera kształtu, wszystkie moje maleństwa jest dziełem zła, które chce realizować w dzieciństwie i młodości, doktryny nieczystości seksualnej, tak że w przyszłości znikną związek mężczyzny i kobiety zjednoczeni przez więzi małżeństwa ,

    Robię pilne wezwanie do wszystkich ludzi, bez względu na wyznanie, rasę czy religię, a nie w celu umożliwienia ich władcy zostały wszczepione w ich narody nazywany ideologia gender, bo to demoniczny doktryna, która ma na celu zniszczenie rodziny składa się mężczyzna, kobieta i dzieci. Celem ideologii gender jest tworzenie związków homoseksualnych i lesbijskich, które są sprzeczne z prawami moralnymi i Boskimi. Ponownie powiem wam, że moje dzieci, żadne związki między parami tej samej płci, nie są akceptowane przez Niebo. Nie dajcie się narzucić ideologii płci, ponieważ ta obrzydliwość jest obrzydliwa w oczach waszego stwórcy.

    Dziatki, bądźcie czujni i czujni, ponieważ zacznie się ostatnie panowanie ciemności. Pozostać zjednoczeni w miłości Boga i postępujcie jak dzieci światłości, a amparándoos socorriéndoos ze sobą, tak że jutro z łaski Mojego Ojca, może stać bez winy i może być w stanie do zamieszkania swojego nowego stworzenia.

    Niech Miłość i Miłosierdzie Boże pozostaną w tobie.

    Twoja Matka cię kocha, Maryja Wspomożycielka

    Dajcie małym dzieciom poznać moje przesłania dla całej ludzkości.
    http://www.mensajesdelbuenpastorenoc.org/mensajesrecientes.html

    Polubienie

  30. Szafirek pisze:

    2 sierpnia

    Najświętsza Maryja Panna, Królowa Aniołów
    Odpust Porcjunkuli

    U stóp Asyżu wznosi się bazylika Matki Bożej Anielskiej, wybudowana w XVI wieku. W samym centrum tej renesansowej świątyni znajduje się skromny kościółek benedyktyński z IX wieku, zwany Porcjunkulą. Pierwotny tytuł tego kościoła brzmiał – Najświętszej Maryi Panny z Doliny Jozafata. Według bowiem podania kapliczkę mieli ufundować pielgrzymi wracający z Ziemi Świętej. Mieli oni przywieźć grudkę ziemi z grobu Matki Bożej, który sytuowano w Dolinie Jozafata w Jerozolimie. Nazwę Matki Bożej Anielskiej prawdopodobnie nadał świątyni św. Franciszek z Asyżu. Legenda głosi, że słyszano często nad kapliczką głosy anielskie i dlatego dano jej tę nazwę. Na początku XIII w. kapliczka znajdowała się w stanie ruiny. Odbudował ją św. Franciszek zimą 1207/1208 roku i tu zamieszkał. Tu również w roku 1208 lub 1209 w uroczystość św. Macieja Apostoła (wtedy było to 24 lutego) Franciszek wysłuchał Mszy św. i usłyszał słowa Ewangelii:

    „Idźcie i głoście: Bliskie już jest królestwo niebieskie. (…) Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie. Nie zdobywajcie złota ani srebra, ani miedzi do swych trzosów. Nie bierzcie na drogę torby ani dwóch sukien, ani sandałów, ani laski” (Mt 10, 6-10).

    Franciszek wziął te słowa do siebie jako nakaz Chrystusa. Zdjął swoje odzienie, nałożył na siebie habit, przepasał się sznurem, udał się do kościoła parafialnego św. Jerzego w Asyżu i zaczął na placu nauczać. Jeszcze w tym samym roku zgłosili się do niego pierwsi towarzysze: Bernard z Quinvalle i Piotr z Katanii, późniejszy brat Egidiusz. Obaj zamieszkali wraz z Franciszkiem przy kościółku Matki Bożej Anielskiej. Kiedy zebrało się już 12 uczniów Franciszka, nazwali się braćmi mniejszymi. Za cel obrali sobie życie pokutne i głoszenie Chrystusa, nawoływanie do pokuty i zmiany życia.
    W roku 1211 benedyktyni z góry Subasio odstąpili Franciszkowi i jego towarzyszom kaplicę i miejsce przy niej, na którym ci wybudowali sobie ubogie szałasy. Porcjunkula stała się w ten sposób domem macierzystym zakonu św. Franciszka. Tu również schroniła się św. Klara z Offreduccio. W Niedzielę Palmową 28 marca 1212 r. odbyły się jej obłóczyny. Tak powstał II zakon (klarysek) pod pierwotną nazwą „Ubogich Pań”. Niebawem w ślady św. Klary poszła jej siostra, św. Agnieszka. Zamieszkały one tymczasowo u benedyktynek w pobliżu Bastii, zanim św. Franciszek nie wystawił dla nich klasztorku przy kościele św. Damiana. Franciszek zakończył swoje życie przy kościele Matki Bożej Anielskiej w 1226 roku.
    11 kwietnia 1909 roku św. Pius X podniósł kościół Matki Bożej Anielskiej w Asyżu do godności bazyliki patriarchalnej i papieskiej. Nazwa Porcjunkula również była znana już za czasów św. Franciszka i być może przez niego została wprowadzona. Etymologicznie oznacza tyle, co kawałeczek, drobna część. Może to odnosić się do samej kapliczki, która była bardzo mała, jak również do posesji przy niej leżącej, także niewielkiej.

    Ikona Matki Bożej – Królowej Aniołów Maryja jako Matka Boża jest Królową także aniołów. Już Ewangelie zdają się wskazywać na służebną rolę aniołów wobec Maryi: tak jest w scenie zwiastowania, tak jest przy ukazaniu się aniołów pasterzom; tak jest wtedy, gdy anioł informuje Józefa, że ma uciekać z Bożym Dzieciątkiem do Egiptu. Ten sam anioł zawiadamia Józefa o śmierci Heroda. Pod wezwaniem Królowej Aniołów istnieją trzy zakony żeńskie. W roku 1864 zostało we Francji założone arcybractwo Matki Bożej Anielskiej, mające za cel oddawać cześć Maryi jako Królowej nieba. Wezwanie „Królowo Aniołów, módl się za nami” zostało włączone do Litanii Loretańskiej. Istnieje wiele kościołów pod tym wezwaniem, zwłaszcza wystawionych przez synów duchowych i córki św. Franciszka Serafickiego.

    Święty Franciszek przed obliczem Chrystusa i Jego Matki W 1216 roku św. Franciszkowi objawił się Pan Jezus, obiecując zakonnikowi odpust zupełny dla wszystkich, którzy po spowiedzi i przyjęciu Komunii świętej odwiedzą kapliczkę. Na prośbę Franciszka przywilej ten został zatwierdzony przez papieża Honoriusza III. Początkowo można go było zyskać jedynie między wieczorem dnia 1 sierpnia a wieczorem dnia 2 sierpnia. W 1480 r. Sykstus VI rozciągnął ten przywilej na wszystkie kościoły I i II Zakonu Franciszkańskiego, ale tylko dla samych zakonników. W 1622 r. Grzegorz XV objął nim także wszystkich świeckich, którzy wyspowiadają się i przyjmą Komunię świętą w odpowiednim dniu. Ponadto – oprócz kościołów franciszkańskich – Grzegorz XV rozszerzył ten odpust na kościoły kapucyńskie. Z czasem kolejni papieże potwierdzali ten przywilej.
    Paweł VI swoją konstytucją apostolską Indulgentiarium Doctrina w 1967 roku uczynił to ponownie. Każdy, kto w dniu 2 sierpnia nawiedzi swój kościół parafialny, spełniając zwykłe warunki (pobożne nawiedzenie kościoła, odmówienie w nim Modlitwy Pańskiej i wyznania wiary oraz sakramentalna spowiedź i Komunia św. wraz z modlitwą w intencjach papieża – nie za papieża, ale w intencjach, w których on się modli; ponadto wykluczone przywiązanie do jakiegokolwiek grzechu), zyskuje odpust zupełny.

    Polubienie

  31. Szafirek pisze:

    2 sierpnia – św. Euzebiusz z Vercelli, biskup https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/08-02a.php3
    2 sierpnia – św. Piotr Julian Eymard, prezbiter https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/08-02b.php3
    2 sierpnia – bł. Joanna z Azy, matka św. Dominika https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/08-02d.php3
    2 sierpnia – bł. August Czartoryski, prezbiter https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/08-02e.php3
    2 sierpnia – św. Piotr Faber (Favre), prezbiter https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/08-02f.php3
    2 sierpnia – bł. Justyn Maria Russolillo od Trójcy Przenajświętszej, prezbiter https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/08-02g.php3
    2 sierpnia – św. Stefan I, papież https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/08-02h.php3

    Polubienie

  32. Marcin pisze:

    – Jesteś na dnie człowieku, ale nie poddawaj się. Jeszcze w tobie drzemie ta iskra wiary i modlitwa innych ciebie podniesie…

    – Jestem w kręgu beznadziei i nie wiem jak stąd się wydostać, ale nie poddam się…ale też Panie wiedziałeś że już dawno temu chciałem umrzeć, po prostu odejść z tego świata…unieś mnie bo sam już nie dam rady! Tak proszę…

    Polubienie

  33. Gosia 3 pisze:

    Marcinie! Od kogo pochodzi to pierwsze zdanie i do kogo jest skierowane?
    Za chwilę pomodlę się za Ciebie ale Ty sam nie odchodź od modlitwy. Opuściłeś nas Marcinie w naszej wspólnej modlitwie a Pan Jezus już puka do naszych drzwi i kołacze.
    Czy Twój problem tkwi z Twoimi pokusami czy też z tym że mieszkasz na obczyźnie?
    Usłysz Panie wołanie duszy cierpiącej i ulituj się nad nią.
    Amen.

    Polubienie

    • Marcin pisze:

      Ja sam te zdania dzisiaj wymyśliem. Czuję się tak jakbym był całkiem na dnie. Ten problem jest związany przede wszystkim z tymi pokusami, z tym e dlaczego mam te skrzywione skłonności ale też z innymi rzeczami, że tutaj mieszkam, że nic mi nie wychodzi w żciu tak jak bym chciał, upadki i w ogóle. Nie widziałem skutków swojej własnej modlitwy. Może wasza modlitwa podniesie mnie.

      Bóg zapłać.

      Polubienie

      • gev pisze:

        „Bo ludzką rzeczą jest upadać, chociaż szatańską — trwać w upadku, poddać się zwątpieniu i myśleć, że nie jesteśmy zdolni już powstać, że nie ma takiej siły, która mogłaby nas podźwignąć”.

        Marcinie nie poddawaj sie. Pokusy beda, moc w slabosci sie hartuje.
        2 Kor.9
        lecz [Pan] mi powiedział: «Wystarczy ci mojej łaski. Moc bowiem w słabości się doskonali». Najchętniej więc będę się chlubił z moich słabości, aby zamieszkała we mnie moc Chrystusa.

        Rada?
        Wołaj do Maryi o pomoc i staraj sie wprowadzic na serio 5 kamieni medjugorje.

        MODLITWA
        POST
        PISMO ŚWIĘTE
        SPOWIEDŹ
        EUCHARYSTIA

        Na koniec na pocieszenie:

        Kiedy ujrzałam swego spowiednika, jak wiele ma cierpieć z powodu tego dzieła, które Bóg przez niego przeprowadza, zatrwożyłam się na chwile i rzekłam do Pana: Jezu, przecież ta sprawa Twoją jest i dlaczego tak z nim postępujesz, co się wydaje, jakobyś mu utrudniał, a przecież żądasz, aby czynił.
        Napisz: że dniem i nocą wzrok Mój spoczywa nad nim, a że dopuszczam te przeciwności to dlatego, aby pomnożyć jego zasługi. Nie za pomyślny wynik nagradzam, ale za cierpliwość i trud dla Mnie podjęty.
        (Dz 86) z dzienniczka św. Faustyny

        Walcz i sie nie poddawaj chlopie!

        Polubienie

  34. Gosia 3 pisze:

    Marcinie!
    nie mnie jest Ciebie oceniać ani osądzać jednak muszę Ci to wyznać jeśli porzuciłeś modlitwę to dostęp szatana jest do Ciebie bardzo ułatwiony. Sam torujesz mu drogę a modlitwa Różańcowa Cię osłaniała. Doradzę Ci co pisałam wcześniej i zachęcałam do wizyty u egzorcysty.Wydaje mi się że jest to konieczne bo tylko kapłan ma błogosławione ręce i może Ci pomóc.
    Życzę Ci abyś poważnie o tym pomyślał i zrealizował ten zamiar.
    Oczywiście wspieram Cię w modlitwie.
    Szczęść Boże!

    Polubienie

  35. Gosia 3 pisze:

    Koniecznie posłuchajcie co teraz ma miejsce w La Salette.

    Polubienie

    • Leszek pisze:

      Witaj w Panu Gosiu3! Jetem Ci wdzięczny za zamieszczeniu powyższego video z ks. P. Natankiem. Chciałbym, jeśli pozwolisz, pozwolisz podzielić się z Tobą, moimi spostrzeżeniami po uważnym wysłuchaniu na razie cz. 1 (a więc połowy czasu) tego video.
      Moje spostrzeżenia będą miały swój odpowiednik w konkretnych fragmentach we wzrastającym czasie, komentarza ks. P. Natanka.
      Najpierw zatrzymam się na tym, co ks. Natanek powiedział od 7,10 do 8,58 min. Na początku tego czasu zacytował słowo Boga Ojca, że mówi do nas od tysięcy lat w różnych językach i w każdym zakątku świata. Następnie na kanwie swego pobytu w La Salette i kontaktów w tym miejscu z kapłanami, ubolewał nad tym (z resztą jak najbardziej słusznie!), że dla nich (niestety nie tylko dla nich, bo dla wielu dusz kapłańskich tudzież świeckich w Kościele, powielających to twierdzenie) objawienie Boże skończyło się na św. Janie Ewangeliście. I że, nic nie jest w stanie tego ich stanowiska zmienić, a objawienia prywatne nie są potrzebne (jakby nie wiedzieli, bądź zapominali, że cale Pismo Św. jest usiane objawieniami prywatnymi). W końcu podsumował, że na zobaczenie, jak się rzeczy naprawdę mają nie pozwala ich pustostan umysłowy, który sprawia, że najlepiej przyjąć śmierć Jana Ewangelisty, że tcj. w Piśmie Św. to my już wszystko wiemy (tj. oni wiedzą).
      Ale oni tak naprawdę Pisma nie rozumieją (por. Mt 22,29 i Mk 12,24!). Tyle ze streszczenia zawartości tego prawie 2-u min. czasu. A teraz moje spostrzeżenie dot. faktu, że ci, którzy twierdzą, że objawienie skończyło się na św. Janie Ewangeliście skończyło się, że Bóg już więcej nie ma nic do powiedzenia; ba więcej, że nie „powinien już mówić”, czyli każą Mu zamknąć swe usta. Ma milczeć.
      I takich osobach Pan Bóg/Jahwe Zastępów mówi jasno w Księdze proroka Izajasza:
      „Czy się pyszni siekiera wobec drwala? Czy się wynosi piła ponad tracza? Jak gdyby bicz chciał wywijać tym, który go unosi” (10,15, por. 45,9).
      Czy rzeczywiście objawienie publiczne skończyło się na św. Jan Ewangeliście, jak chce wielu? Trzeba dać odpowiedź twierdzącą, ale to wcale nie znaczy, że Bóg już nic nie może powiedzieć (choć co prawda do objawienia zawartego w Piśmie Świętym nic nowego nie może dodać, ani tez nie można odjąć). A tak – wedle poniżej przytoczonych wiarygodnych źródeł – na tę sprawę patrzy Pan Jezus Chrystus, w:
      1. „Poemacie Boga-Człowieka” M. Valtorty:
      – Na zakończenie omawiania 7-iu gł. powodów, dla których to dzieło zostało ukazane i podyktowane M. Valtorcie, Pan Jezus powiedział:
      …I jeszcze jedno: twierdzicie, że Objawienie zostało zamknięte wraz z ostatnim Apostołem i że nie ma niczego więcej do dodania. Sam Apostoł mówi w Apokalipsie: „jeśliby ktoś do nich cokolwiek dołożył, Bóg mu dołoży plag zapisanych w tej księdze” (Ap 22,18). Dotyczyć to ma wg was wszystkich objawień, których Apokalipsa Jana jest ostatnim ukoronowaniem. Otóż odpowiadam wam, że to dzieło niczego nie dodaje do Objawienia, ale wypełnia luki wywołane naturalnymi przyczynami i nadprzyrodzonymi zamierzeniami. A jeśli spodobało Mi się odtworzyć obraz Mojej Boskiej Miłości – jak czyni to człowiek odnawiający mozaikę, uzupełniający uszkodzone miejsca lub brakujące elementy dla przywrócenia jej całego piękna – i jeśli postanowiłem to uczynić w tym wieku, w którym ludzkość pędzi ku Przepaści, mrocznej i straszliwej, to czy możecie Mi tego zabronić? Czy wy – których duchy są tak zamglone, głuche, niewrażliwe na światło, na głosy i wezwania z Wysoka – możecie Mi powiedzieć, że tego nie potrzebujecie? Zaprawdę, powinniście Mnie błogosławić, że nowymi światłami powiększam światło, które posiadacie, a które wam już nie wystarcza do „dostrzeżenia” waszego Zbawiciela…
      2. z cz. 2 „Bożego Wychowania” Anny:
      •15 IX 1987 r. Lucyna zapytała o Oławę. Pan odpowiedział:
      – Opierajcie się na objawieniach uznanych przez Kościół, bo wtedy towarzyszy im Moja pomoc. Moje dziecko, jeśli „nie masz przekonania”, to w tym jest również Moja pomoc. Ja cię strzegę (…). Tam, gdzie różne objawienia powtarzają to, co jest w Ewangelii, można to przyjąć, ale trzeba bardzo, bardzo pilną uwagę przywiązywać do wszystkich drobnych i jak gdyby ubocznych małych odchyleń (niuansów) i nawet pojedynczych zdań. Badanie ich jest sprawą Kościoła, nie waszą. Dałem wam czujne sumienie, więc kierujcie się nim, a wystrzegajcie się sensacji, tego, co głośne i powodujące zbiegowiska. Wolę, abyście nie uwierzyli w prawdziwe objawienie (przed oficjalną opinią Kościoła), niż gdybyście poddawali się każdej sugestii. Bądźcie pewni, że Matka Moja tam, gdzie rzeczywiście działa, tworzy dobro, przemienia ludzi, i prędzej czy później jest przez Mój Kościół uszanowana. Teraz Kościół Mój walczy z oporami nawet w swoim wnętrzu. Moje sprawy są zawsze zwalczane i spotykają się z trudnościami. Gdyby Kościół był rzeczywiście „Mój”, czyli we wszystkich swoich członkach zawsze wypełniał wolę Moją, byłbym słyszany i to, co Moje, byłoby rozpoznawane łatwo przez tych, którym dałem pełnię darów (por. J 1,29n.36 i 5,33). Ale sami wiecie, jacy jesteście. (str. 131)
      – …Panie, a co sądzić o twierdzeniu, że „Objawienie zakończyło się ze śmiercią ostatniego z Apostołów”? (o. Jan)
      Pan: – A kto to powiedział? Każde dzieło, które powstaje w Moim Kościele, jest nowe… (6.IV.1989r., str. 309) cdn

      Polubienie

    • Leszek pisze:

      cd.: 3. z „Prawdziwego Życia w Bogu” Vassuli Ryden:
      – Panie, ci, którzy odrzucają wszelkie objawienia prywatne szafują argumentem, że jedynym Prawdziwym Objawieniem jest Pismo Święte. Wszyscy o tym wiemy, ale co Ty powiesz na to, Panie?
      – Biblia Święta jest rzeczywiście Prawdą, Prawdziwym Objawieniem, ale Ja nie przestałem istnieć. Ja jestem Słowem i Mój Duch działa. Mój Pocieszyciel jest z wami wszystkimi, Duch Prawdy, o którym wielu z was zapomina lub Go ignoruje. Wszystko, co mówi wam Duch, pochodzi z tego, co należy do Mnie (J 16,14). On jest Przypomnieniem Mojego Słowa (J 14,26), Natchnieniem waszego ducha. To dlatego, Moje dziecko, przypominam wam nieustannie te same Prawdy. Zrozumcie przyczyny, dla których nieustannie pobudzam was Przypomnieniem. Przyjmijcie Mojego Świętego Ducha Prawdy. Przychodzę przypomnieć wam Moje Słowo. Przychodzę wezwać was do skruchy, zanim nadejdzie Mój Dzień… (13.09.1989, t. I, z Zeszytu 36, str. 623/4)
      … – Panie, jest kilku duchownych, którzy odmawiają słuchania i uwierzenia, że Ty możesz objawiać się w ten sposób, przeze mnie. Mówią, że Ty, Jezus, przyniosłeś nam wszystkim Prawdę i nie potrzebują już nic innego, jak tylko Pismo Święte. Inaczej mówiąc, według nich, wszystkie te Dzieła są fałszywe.
      – Powiedziałem wam wszystkim, że Pocieszyciel, Duch Święty, którego Ojciec pośle w Moim Imieniu, wszystkiego was nauczy i przypomni wszystko, co wam powiedziałem (J 14,26). Nie daję wam żadnej nowej nauki, lecz jedynie przypominam wam Prawdę, prowadząc do pełnej Prawdy tych wszystkich, którzy się zagubili. Ja, Pan, zadbam, abyście dzięki tym Przypomnieniom czuwali i Mój Święty Duch, Pocieszyciel, zawsze będzie wśród was jako Przypomnienie Mojego Słowa. Nie dziwcie się więc, kiedy Mój Święty Duch mówi do was. Te przypomnienia są wam dawane z Mojej Łaski, by was nawrócić i przypomnieć Moje Drogi… (20.12.1988, t. I, z Zeszytu 30, str. 526)
      … – Panie, jest kilku duchownych, którzy odmawiają słuchania i uwierzenia, że Ty możesz objawiać się w ten sposób, przeze mnie. Mówią, że Ty, Jezus, przyniosłeś nam wszystkim Prawdę i nie potrzebują już nic innego, jak tylko Pismo Święte. Inaczej mówiąc, według nich, wszystkie te Dzieła są fałszywe.
      – Powiedziałem wam wszystkim, że Pocieszyciel, Duch Święty, którego Ojciec pośle w Moim Imieniu, wszystkiego was nauczy i przypomni wszystko, co wam powiedziałem (J 14,26). Nie daję wam żadnej nowej nauki, lecz jedynie przypominam wam Prawdę, prowadząc do pełnej Prawdy tych wszystkich, którzy się zagubili. Ja, Pan, zadbam, abyście dzięki tym Przypomnieniom czuwali i Mój Święty Duch, Pocieszyciel, zawsze będzie wśród was jako Przypomnienie Mojego Słowa. Nie dziwcie się więc, kiedy Mój Święty Duch mówi do was. Te przypomnienia są wam dawane z Mojej Łaski, by was nawrócić i przypomnieć Moje Drogi… (20.12.1988, t. I, z Zeszytu 30, str. 526)
      … – Mój Boże, czytałam gdzieś, że jeśli Kościół nie przyjmował chętnie objawień prywatnych to dlatego, że wszystko, co należy wiedzieć, znajduje się już w Biblii. Kościół boi się, aby nie został zwiedziony…
      – Vassulo, czy będę tylko siedział i patrzył, kiedy zauważam, że Moje stworzenie prawie wpada w zasadzkę Mego wroga? Czyż nie zapragnę pośpieszyć mu na ratunek? Czy przypominasz sobie, jak uzdrowiłem chorego na wodną puchlinę w dzień szabatu? O co zapytałem faryzeuszów?
      – Tak, córko, zapytałem: «Czy wolno w szabat uzdrawiać, czy też nie?» Powiedziałem: «Któż z was, jeśli jego syn albo wół wpadnie do studni, nie wyciągnie go zaraz, nawet w dzień szabatu?» (Łk 14,1-6). W owym dniu nie mogli znaleźć odpowiedzi {z przypisu: zdanie symboliczne dla naszej epoki}. Dziś stawiam to pytanie tym, którzy odrzucają to objawienie: Czy jest niezgodne z Moim Prawem wybawić – przez Moje dzisiejsze Opatrznościowe Dzieła – Moje stworzenie od upadku w waszej erze? Vassulo, Ja jestem Jezusem, a Jezus znaczy Zbawiciel… (2.01.1988, t. I, z Zeszytu 20, str. 365)

      Polubienie

    • Leszek pisze:

      Na jednym z blogów, w którym zamieściłem ten komentarz dot. tego video, jeden z blogowiczów napisał do mnie: … Żadne objawienie prywatne nie może przeczyć Objawieniu zamkniętemu w Kanonie Ksiąg Pisma Świętego uznanym w KK. A ponieważ „Duch Święty pouczy” to to oznacza prowadzenie w rozumieniu podstawowego Objawienia. W tym sensie nie istnieje inne Objawienie niż te, które zapisane w Piśmie Świętym. Poza tym można wierzyć w co się chce, by tak rzec. Ponieważ objawienia prywatne zgodne z Objawieniem nie przeczą ani nie dodają nic do tego Objawienia w zakresie prawd wiary to ich przyjecie jest sprawą gustu, że się tak wyrażę. Nie mniej jeśli pochodzą od Boga odrzucenie ich jest lekceważeniem Boga choć do życia niezbędne nie są. Niezbędne do życia jest Słowo Życia zawarte w Piśmie Świętym…
      Ja z kolei udzieliłem mu takiej krótkiej, żołnierskiej odpowiedzi:
      Pozwolisz, że muszę się z Tobą nie zgodzić! Pan Jezus nauczał publicznie (czemu przysłuchiwali się też Jego apostołowie i uczniowie), ale też – o czym możemy przeczytać w św. Ewangeliach – nauczał, wyjaśniał, dopowiadał na osobności tylko Apostołów, a więc można by powiedzieć, że były to swego rodzaju objawienia prywatne. Mówisz (i nie jesteś w tym odosobnionym), że bez nich można się obejść, zignorować je, że to sprawa gustu. Do końca jednak, tak nie jest. By nie wgłębiać się za mocno w temat, weźmy np. objawienia Maryjne, tak liczne w czasach nam współczesnych. Ktoś może powiedzieć: ‚one nie są mi potrzebne dla mojej wiary, bo wystarczy mi słowo Boże zawarte Pismo Św. A przecież ukazywanie się Maryi, jej przesłania były już dawno zapowiedziane, zapisane w księdze Apokalipsy św. Jana Apostoła (12,1). Zatem ignorowanie, odrzucanie objawień Matki Bożej jest równoznaczne z odrzucaniem tego, co zostało zapisane w Apokalipsie o Niej, jako też o Różańcu/łańcuchu (Ap 20,1). A nadto, przecież i w naszym czasie wypełnia się proroctwo zapisane w Księdze Joela (Jl 3,1n; Dz 2,16-18).

      Polubienie

    • Leszek pisze:

      – „Nowy porządek Mszy biskupi zmienili – Trydencką Mszę – nowa Msza nie jest w całości i wcale taka, jaką chcą Ci i Góry. wkrótce dojdzie do tego, że cala Msza będzie nieważna” (str. 44, z wypowiedzi Akabora demona z chóru Tronów, 14.08.1975r.)
      – „Teraz musi wkroczyć sam Bóg… i On wkroczy w bardzo krótkim czasie. … Stanie się tak, że Bóg sam obali to wszystko. Musi obalić ten modernizm (posoborowy)… Ewangelia musi się wypełnić. Wszystkie plany tych z tam z Góry muszą zostać wypełnione, nawet kosztem wielkich katastrof i wielkich zamieszek, chaosu i wojen, mordów między narodami…” „Nawet przemienienie, główną część Mszy niedługo kapłani zniszczą – słyszycie… (s. 58 i 61 i 63 oraz 71, z wypowiedzi demona ludzkiego, Judasza, 31.X.1975r.)
      – „Wkrótce Jezus Chrystus nie będzie obecny we wszystkich Mszach. Wypadki takie już istnieją, ale jeszcze nie wszędzie… Musicie przejść pewne prześladowanie, przyjdą jednak jeszcze gorsze czasy. My jednak nie wiemy sami o tym (datach) dokładnie, wiemy tylko, że jest to bliskie. Chrystus sam powiedział: „Nie wiecie dnia, ani godziny, kiedy przyjdzie syn Człowieczy” (Łk 12,40). To dot. także karzących sądów, nie tylko końca świata. To odnosi się zarówno – to zdanie: nie wiecie (zarówno do karzących sądów, jak też i do chwili śmierci każdego pojedynczego człowieka). Ostrzeżenie zawarte jest w karzących karach. Nie będzie ono takie łatwe… Z ostrzeżeniem zaczną się karzące sądy (kary Boże). Wg naszego obliczenia jest z pewnością możliwe, że ostrzeżenie… ale jak już powiedziano my w piekle o tym nie wiemy (o dokładnej dacie). To, że ono jeszcze nie nastąpiło, tj. „wina” wielu modlących si, że Niebo powstrzymuje się jeszcze z karzącymi sądami. Zamieszanie przez opóźnienie karzącego sądu będzie tylko większe. Pomimo to musicie się modlić. Ona (Matka Boża) tego chce, ponieważ przez to uratowanych zostanie więcej dusz (ryczy przeraźliwie)…” (ze str. 91, 92 i 93; z wypowiedzi Veroby, demona z chóru Potęg, 12.01.1976r.)
      – Zasadniczo Kościół nie powinien tego kryzysu przetrwać. ale tak musi być, że świat musi zostać przesiany i to wg zapowiedzi Chrystusa: „Wkrótce nastanie czas, w którym będzie tylko albo w prawo albo w lewo, a nic pośredniego”. tego by może nie było, gdyby nie doszło do tego wielkiego chaosu, który my robimy, dzięki temu, że niektórzy kardynałowie i biskupi wpadają w nasze sieci. To musi zostać przesiane (por. Łk 22,31). chrześcijanie, którzy po tym przesianiu zostaną, będą lepsi aniżeli Kościół w ostatnich pięciuset latach. … Uczcie się od podobieństwa z drzewa figowego, gdy gałązki jego wypuszczają liście, to wiecie, że zbliża się lato (Mt 24,32n). Tak powinniście także i wy wiedzieć, kiedy to się będzie działo, że zbliża się Królestwo Boże. Ten czas jest teraz strasznie blisko!… (s. 126 i 128; z wypowiedzi Belzebuba, demona z chóru Archaniołów, 30.03.1976r.) cdn

      Polubienie

      • Leszek pisze:

        cd. o przepowiadaniu przez demony przyszłości.
        W rozdz. 5 zatyt. «Egzorcyzm» (str. 144-191) książki prof. Felicitas D. Goodman „Egzorcyzmy Anneliese Michel” możemy znaleźć takie fragmenty dot. nadchodzącego Bożego sądu i głodu:
        „Demony przepowiadają koniec świata i nie wiadomo, czy jest to rzeczywiście przesłanie od Matki Bożej i czy faktycznie powinno się kupić na zapas środków żywnościowych, i czy należy o tym powiedzieć znajomym. … Później jest także mowa o sądzie kary. Demony bardzo interesowały się tym tematem i często do niego wracały. !o października 1975r. dochodzi np. do ostrej kłótni pomiędzy diabłem a ks. Altem. Kapłan żąda kategorycznie, aby diabelski rzecznik wyjaśnił sprawę: „Duchu nieczysty, rozkazuję ci w imię Ojca, syna i Ducha Świętego, mów prawdę!”. Po wściekłym wrzasku pełnym wyzwisk demon wreszcie wykrztusił: „Nowy sąd kary, tak!” – „Jak to będzie?” – Będzie źle… gorzej niż ostatnie dwie wojny!” – „Gdzie? Tu?” – w Europie!” – „Gdzie w Europie?”
        – w Europie – krzyczy rozzłoszczony demon, ale po kilku wrzaskach spuszcza z tonu i radzi: „Trzeba odmawiać Różaniec… w przeciwnym razie będzie koniec, tak!”
        Matka Boża również ostrzega Anneliese:
        16 października 1975
        Matka boża mówi: (zapisuję jednocześnie) „Sąd kary jest bardzo, bardzo blisko. Módlcie się, ile tylko możecie za waszych sąsiadów, przyjaciół i dobroczyńców, za księży i świeckich, za polityków i za naród”.
        Ta sprawa jest ważna także dla Zbawiciela:
        25 października 1975
        Zbawiciel: „Gromadźcie w domach żywność; powiedz to wszystkim, których znasz”.
        Do tego zdania dodano na marginesie uwagę: „Nie wiem dokładnie, czy tj. od Zbawiciela, czy od szatana”. …
        „Trzeba pomyśleć też o sądzie kary. Ale wszystko trzaśnie” . – „Kiedy?” (demon) – „Tego nie powiem. wszystko będzie nieźle spustoszone… nie będzie co żreć…” (odpowiednio str. 155/6 i 173 i 179 oraz 185)

        Polubienie

    • Leszek pisze:

      Od 9 min. ks. Natanek w ślad za słowem Boga Ojca mówi, że etos proroka, wybranej dusz, która jest głosem Pana (por. Ba 1,21 – dop. mój) trwa do dzisiaj: brzemię odrzucenia w postaci prześladowań od wnętrza Kościoła. Od 16,30 – 23,40 min. po wspomnieniu losu Melanii, ks. Natanek mówi o św. S. Faustynie, która też jako dusza wybrana doświadczała odrzucenia, niezrozumienia, cierpienia („Dz-cek”, p-kty: 123, 125 128!, 270).
      Od 23,40 min. jest b. ważny fragment o tym, że dusze wybrane, będące żertwami całopalnymi nie są zawadą. Od 26,35-27,30 min. ks. Natanek przytacza ten fragment słowa (które początkowo jest dla niego zupełnie niezrozumiale) Boga Ojca: „W tych, którzy wam zawadzają jest wasz nadzieja, są oni waszym ocaleniem!”. Wspominana już św. S. Faustyna jest najlepszą ilustracją tych słów, bo do niej najzupełniej nie tylko mogą, ale wręcz odnoszą się te, cytowane słowa Boga Ojca, o czym tak możemy przeczytać w „Dz-czku”:
      20,55-21,40min.: ks. Natanek mówi o pytaniu, które zadał towarzyszącym mu pielgrzymom: „Czy diabeł może prorokować?” w sensie przepowiadania przyszłości. wiadomo kim jest diabeł – to ojciec kłamstwa, który nie wytrwał w prawdzie od początku i kiedy mówi kłamstwo, od siebie samego mówi (J 8,44). Św. Jan w „swojej” Ewangelii notuje takie słowa Pan Jezusa (przywołane prze Maćka, w jego dzisiejszym wpisie z g. 11.55): „Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek usłyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe.” (J 16,12n). Czy zatem diabeł, duch kłamstwa może prorokować prawdę? Owszem może, ale tylko przymuszony mocą Bożą, nakazem Bożym w czasie egzorcyzmów! Tutaj trzeba jednak zrobić dodatkową uwagę, że w egzorcyzmach mówi o przyszłości świata, Kościoła na podstawie też swoich domysłów, wynikających z jego obserwacji. Dowodem tego są np. te wypowiedzi demonów czasie egzorcyzmów zapisane w książce O. Bonawentury Meyera „Ostrzeżenie z Zaświatów” (Wydawnictwo WERS, Poznań 2009):
      „W pewnej chwili ujrzałam całe tłumy ludzi w naszej kaplicy i przed kaplicą, i na ulicy, bo się pomieścić nie mogli. Kaplica była uroczyście przybrana. Przy ołtarzu było mnóstwo duchownych, później nasze siostry i wiele innych zgromadzeń. Wszyscy oczekiwali osoby, która miała zająć miejsce w ołtarzu.
      Naraz usłyszałam głos, że ja mam zająć miejsce w ołtarzu. Ale jak tylko wyszłam z mieszkania, czyli z korytarza, ażeby przejść przez dziedziniec i pójść do kaplicy za głosem, który mnie wzywał – a tu wszyscy ludzie zaczynają we mnie rzucać, czym kto może: błotem, kamieniami, piaskiem, miotłami, tak że w pierwszej chwili zachwiałam się, czy iść dalej, a jednak ten głos wzywał mnie jeszcze silniej i pomimo wszystkiego zaczęłam iść odważnie. Kiedy weszłam w próg kaplicy, zaczęli uderzać we mnie i przełożeni, i siostry, i wychowanki, a nawet rodzice, czym kto mógł. tak że. czy chciałam czy nie, pręciutko musiałam wstępować w miejsce przeznaczone w ołtarzu.
      Jak tylko zajęłam miejsce przeznaczone, zaraz ten sam lud i wychowanki, i siostry, i przełożeni, i rodzice, wszyscy zaczęli wyciągać swe ręce i prosić o łaski, a ja nie miałam im tego za złe, że we mnie tak rzucali tymi rozmaitościami, i właśnie dziwnie czułam szczególniejszą miłość właśnie dla tych osób, które mnie przymusiły do szybszego wstąpienia w miejsce przeznaczone. W tej chwili duszę moją zalało szczęście niepojęte i usłyszałam takie słowa: Czyń, co chcesz, rozdawaj łaski, jak chcesz, komu chcesz i kiedy chcesz. Natychmiast widzenie znikło” (z Zeszytu I, pkt 31).cdn

      Polubienie

    • Leszek pisze:

      30,15-30,45 min.: ks. Natanek mówił o tym, że nadejdzie taki moment w Kościele, w świecie, gdy Bóg przestanie mówić poprzez wybranych przez Siebie dusz/proroków, bo nadejdzie czas Jego milczenia. Następnie zacytował słowa Boga Ojca: ‚Kiedy będziecie pragnąć i łaknąć Mojego Słowa, bardziej niż wody do picia i powietrza do oddychania, wtedy przemówię”. Gdy to mówił do obecnych ks. Natanek, wtedy przyszła mi myśl o słowie z Księgi proroka Amosa: „11Oto nadejdą dni – wyrocznia Pana Boga – gdy ześlę głód na ziemię, nie głód chleba ani pragnienie wody, lecz głód słuchania słów Pańskich. 12 Wtedy błąkać się będą od morza do morza, z północy na wschód będą krążyli, by znaleźć słowo Pańskie, lecz go nie znajdą” (Am 8,11n; por. Pwt 8,3).

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s