Księga Prawdy – Orędzia MBM


Drodzy Czytelnicy, nie możemy tego więcej przed Wami ukrywać – opinie wielu naszych czytelników potwierdzają, że proroctwa MBM się sprawdzają. Poniżej prezentujemy Wam przegląd tych opinii co do zgodności orędzi MBM z innymi aktualnymi orędziami, pochodzącymi m. in. od otrzymujących je od wielu, wielu lat wybranych z Ameryki Południowej i Europy.

Jest rzeczą wielkiej wagi, aby te przesłania od Boga upowszechniać, gdyż wszystkie proroctwa o wojnie, katastrofach, ostrzeżeniu, przejęciu władzy przez antychrysta mają według opinii wielu w najbliższym czasie spełnić się na naszych oczach. I choć MBM nie otrzymuje na razie nowych orędzi, to jednak inne, otrzymywane przez dusze wybrane od lat orędzia, jednoznacznie potwierdzają przesłanie od MBM.

Oto – wedle opinii niektórych naszych czytelników – cechy wspólne orędzi MBM i tych wyżej wymienionych:

1. Wpływ sił zła na polityków

Tajemni władcy w zmowie z wieloma politykami i możnymi tego świata usiłują przejąć globalną władzę i pokierować biegiem historii. Ich celem jest podporządkowanie sobie całej ludzkości, jej demoralizacja i wprowadzenie totalnej kontroli. Politycy i możni tego świata nie zdają sobie jednak sprawy, że po pewnym czasie zostaną przez tych tajemnych władców zdradzeni i że są oni przez nich oszukiwani. Owi tajemni władcy dysponują inteligencją, możliwościami i technologiami, które im pozwalają na kreowanie nieistniejącej rzeczywistości. Posyłają oni wielu polityków i możnych tego świata do tego przyszłego, wspaniałego świata, aby ich w pełni dla siebie pozyskać. Ten przyszły świat w rzeczywistości jednak nie istnieje. Jest on tylko pułapką, symulacją, technologiczną manifestacją, którą owi tajemni władcy stworzyli, aby pozbawić ludzi dostępu do prawdziwego Królestwa Bożego, które jest królestwem miłości, rajem przyrody i pulsującego życia.

2. Antychryst i jego złowroga charyzma

Aby całą ludzkość oszukać, owi tajemni władcy poślą na świat antychrysta, który będzie dysponował tak wielką charyzmą, że nikt, kto spojrzy mu w oczy, nie będzie mógł mu się oprzeć, gdyż ogarnie on zmysły ludzkie tak wielkim zniewoleniem. Nie wolno więc pod żadnym pozorem patrzeć mu w oczy, gdyż jego spojrzenie paraliżuje. A jego charyzmatyczna siła przyciągania jest nie do odparcia i może stać się przyczyną Waszego upadku. Będzie on też czynił cuda. Większość będzie myślała, że jest on wcieleniem Chrystusa, Jego zapowiadanym drugim przyjściem. Jezus Chrystus nie przyjdzie jednak powtórnie w ciele, lecz w duchu. A efektem uzależnienia od antychrysta będzie odejścia od ducha prawdy głoszonej przez Jezusa Chrystusa, położenie akcentu na sprawy zmysłowe i egzystencjalne, bytowe, usprawiedliwienie grzechu i poddanie się fałszywej spirytualności.

3. Dwie możliwe furtki antychrysta: media i hierarchia kościelna

Antychrystowi uda się oszukać większość ludzi. Jego moc będzie jednak efektem możliwości para-technologicznych owych tajemnych władców, nie będzie jednak mocą Bożą. Jego furtką będą wasze obecne i przyszłe smartfony i media, których szybki rozwój ma na celu zwabienie Was w tę pułapkę uzależnienia od antychrysta i jego tajemnych popleczników.

Pod jego wpływem zachodzą także w Kościele zmiany, które Kościół desakralizują czyli okradają Go z Jego ducha świętej prawdy. Niestety, także wielu najwyższych urzędników w hierarchii Kościoła, nie mówiąc o wielu księżach, ulega temu duchowi desakralizacji i zwodzi wyznawców zmianami i błędnymi naukami, odchodząc od prawdy dekalogu i nauki Jezusa Chrystusa.

4. Konieczność natychmiastowego przygotowania się

Kto nie chce więc zniewolić swej duszy na użytek szatana na wieczność, ten musi natychmiast – ale to natychmiast – się przygotować. Oznacza to być na bieżąco w duchowym, wewnętrznym kontakcie z Jezusem Chrystusem i trwać w modlitwie do Niego, być Mu posłusznym i uległym, żyć w Nim, podarować Mu na zawsze swoje „tak”. Ale tylko Jemu, Jezusowi Chrystusowi, ukrzyżowanemu i zmartwychwstałemu, Synowi Maryi, Matki Boga. Musicie paść przed Nim na kolana i błagać o wybaczenie, modlić się do Niego, umiłować Go z całego serca i mu służyć, czyli ukierunkować na Niego swoje życie, dostosowując je do Jego Nauki.

5. Akt ostrzeżenia już wkrótce: ten widoczny i niewidoczny

Wkrótce nastąpi również znak ostrzeżenia. Będzie on miał dwa wymiary: widoczny i niewidoczny. Tym widocznym będzie zderzenie się w przestrzeni kosmicznej wokół Ziemi dwóch meteorów. Skutkiem tego będzie deszcz ognia, który opadnie na Ziemię i wywoła u wielu panikę. Nie będzie to jednak koniec świata, a jedynie znak dany ludzkości, aby się opamiętać.

Zaraz potem nastąpi niewidoczna część aktu ostrzeżenia. Objawi się ona tym, że czas się jakby zatrzyma i każdy żyjący człowiek zajrzy do swej duszy i zostanie skonfrontowany ze swoim sumieniem. Niektórzy umrą nawet z przerażenia. Wielu się nawróci. Wielu jednak niestety, ujrzawszy swoje złe czyny, jeszcze bardziej zbuntuje się przeciwko Bogu i z tym większą zaciekłością będzie zwalczać Jego wiernych wyznawców.

6. Jak się przygotować

Czas nagli, jest to koniec końca, apele Boga do Jego proroków są dramatyczne. Nie należy więc ani chwili zwlekać. A choć wielu wiernych wyznawców zostanie na czas tych wydarzeń uniesionych do góry, to jednak trzeba się przygotować również w sensie dosłownym. I nie chodzi tu tylko o posiadanie zapasu wody święconej, poświęconych świeczek i poświęconych dewocjonaliów (jak krucyfiks) i tekstów modlitw, i nie tylko o zapas wody pitnej i żywności, lecz także, o ile to możliwe, o posiadanie zapasu nasion roślin użytkowych i małego zaplecza gospodarczego oraz dostępu do czystej wody pitnej i kawałka ziemi.

7. Zwodnicze pseudo-ideologie odwracają uwagę od prawdy

Nie wolno dać się zwieść mydlącym oczy ideologiom, które promują rządy, aby przykuć Waszą uwagę do fałszywych problemów i przekręcić prawdę. „Przeciwdziałanie zmianom klimatycznym” i „efekt cieplarniany” to tylko przykłady takich haseł, rzucanych po to, aby przyciągnąć masy i poprowadzić je na błędny szlak. Wpływ człowieka na środowisko jest ogromny, ale jego niszczenie jest wynikiem upadku moralnego. Natomiast zachodzące w nim zmiany są nie tylko efektem działalności człowieka, lecz przemijaniem postaci tego świata – świata, jaki znamy. Ten nowy świat, który nieuchronnie nadchodzi, będzie inny. Nie ma on jednak nic wspólnego z wyobrażeniami z zakresu science-fiction, a dostać się do niego można tylko poprzez Jezusa Chrystusa, ukrzyżowanego i zmartwychwstałego Syna Bożego, który stoi na straży wszelkiej sprawiedliwości i miłosierdzia.

Żródło: http://ostrzezenie.net/wordpress/

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

73 odpowiedzi na „Księga Prawdy – Orędzia MBM

  1. sebastian pisze:

    Polecam proroctwa OCZYSZCZENIE ŚWIATA OCZYMA PIOTRA (z komentarzem ks. Adama Skwarczyńskiego) a także orędzia Cypriana Polaka w których jest podane z imienia kto jest antychrystem.

    Polubienie

    • Gosia 3 pisze:

      Sebastianie! a czy mógłbyś zamieścić nam to orędzie gdzie jest podane imię Antychrysta.
      Wybacz nie mam czasu czytać wszystkich orędzi.

      Polubienie

      • sebastian pisze:

        Chodzi o orędzie z 24,25 IX 2018 r.

        Polubienie

      • Mateusz pisze:

        Według tych orędzi to Antonio Tajani : od 2017 przewodniczący Parlamentu Europejskiego.
        Zupełnie nie odpowiada opisowi antychrysta z orędzi MBM.
        Druga sprawa: z tego co pamiętam w jednym orędziu było napisane że najpierw trzeba wyjaśnić katastrofę smoleńską a później dokonać Intronizacji( mnie więcej takie słowa).
        Według mnie szkoda czasu na orędzia Cypriana Polaka. Ale każdy ma wolną wole, sam decyduje.

        Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        Wczoraj napisałam że uważam podobnie jak Mateusz. Siły zła chcą nas odciągnąć od modlitwy ze to jeszcze nie teraz. Bo zaczęłam czytać te pierwsze przesłania polecone przez Sebastiana. A tam to jeszcze daleko do Ostrzeżenia.A mnie się wydaje że te zdjęcia , które ostatnio zaznaczają mi się w ognistym kolorze świadczą o czymś znaczącym co ma nadejść niebawem.
        Przedwczoraj Pan Jezus powiedział ” ale jeszcze nie podjęliśmy tej decyzji” ale to było przedwczoraj.
        Gdy wczoraj po Koronce zapytałam Jezusa czy ten artykuł wstawiony przez Mariusza jest prawdą na zdjęciu znowu zobaczyłam ognisty kolor a następne zdjęcie w fioletowej barwie. Sama nie wiem co to może oznaczać. Bądżmy czujni i nie słuchajmy głosu osób, które wchodzą do nas na blog bardzo rzadko i z nami się nie modlą. Chociaż i wśród modlących może się też znaleźć czarna owca. Prawda?.

        Polubienie

      • Marcin pisze:

        ” (…) Kiedy będzie padać na ziemię ogień z nieba, a niebo będzie barwione na czerwono, co pomyślą ludzie niewierzący? (…)”

        Carbonia, 01.12.2018
        Godz 19:23

        http://www.colledelbuonpastore.it/anno-2018/dicembre-2018/2987-quando-piovera-il-fuoco-dal-cielo-e-il-cielo-si-tingera-di-rosso-cosa-penseranno-gli-uomini-increduli.html

        Polubienie

  2. Mateusz pisze:

    Antychryst będzie pochodził ze Wschodu, nie z Zachodu
    piątek, 26 kwietnia 2013 roku, godz. 12.30

    Moja szczerze umiłowana córko, świat jest przygotowywany do nadejścia antychrysta. Szereg potężnych sił politycznych tak to aranżuje, by nastąpiło jego wielkie wejście. Antychryst będzie pochodził ze Wschodu, nie z Zachodu, ale będzie kochany, czczony i szanowany zarówno przez Wschód, jak i Zachód, w każdym zakątku ziemi. Rozpocznie się to w następujący sposób.

    Antychryst z pomocą wrogów Boga szybko doprowadzi do wojny między dwoma narodami kierowanymi przez dwóch upartych i silnych przywódców. Wojny będą się intensyfikować, a następnie rozleją się na inne kraje. Gdy zagrożenie stanie się tak poważne, że zacznie mieć wpływ na najpotężniejsze narody, wtedy rozpoczną się negocjacje pokojowe.

    Bestia wkroczy znikąd. A umiejętnościami, które zadziwią świat, doprowadzi do zakończenia wojen. Będzie miał potężny głos. Będzie bardzo inteligentny i wykreuje imponujący, charyzmatyczny wizerunek. Jego przystojny, dobry wygląd, urok i poczucie humoru będą jak silny hipnotyczny magnes. Będzie odbierać wielkie pochwały od znanych światowych przywódców oraz mediów i stanie się sławny. Jego postawa spodoba się przywódcom biznesu, którzy będą go postrzegali jako osobę, która przyczynia się do tworzenia bogactwa, gdy gospodarka zacznie się rozwijać.

    Antychryst okaże się tak niezwykły, że narody będą się głośno domagać i zachęcać go do tego, aby odwiedził ich kraje. Będzie kochany i będzie naśladował najmniejszy szczegół, każdą chwilę Mojej Misji, gdy chodziłem po ziemi. Głosząc znaczenie miłości, pokoju i jedności między narodami, będzie postrzegany jako ten, który dokonuje wielkich cudów, dokądkolwiek się uda. To nie jest człowiek jak każdy inny. To nie jest człowiek jak każdy inny charyzmatyczny marionetkowy przywódca. Będzie tak olśniewający i wspaniały jak nikt inny przed nim. Będzie postrzegany jako symboliczny przywódca jednej światowej humanitarnej religii. Jemu zostanie przypisany tak zwany sukces tej obrzydliwości. Wszyscy upadną do jego stóp. Wszędzie będą obrazy z jego twarzą. Będzie widziany z głowami wielu religijnych wyznań. Wkrótce będzie się mówić, że w jego obecności ludzie spontanicznie doznają uzdrowienia. Dzięki mocy szatana będzie mógł dokonywać czynów, które zaszokują wielu i które zostaną uznane za cudowne.

    Już wtedy nieświadomi będą go postrzegali jako Mesjasza. Następnie zasugeruje, że został posłany przez Boga, aby zbawić świat. Wielu na świecie, łącznie z tymi, którzy nie uznają Mojego Istnienia, będzie przekonanych, że ten człowiek jest Synem Człowieczym, Jezusem Chrystusem. Ci, którzy będą oddawać mu cześć i będą posłuszni temu, o co ich prosi, i którzy będą go uwielbiali, zostaną opanowani przez takie zło, że ich dusze będą wciągnięte do próżni, z której nie będą się w stanie wydostać.

    Ci, którzy znają Prawdę Mojego Nauczania, rozpoznają oszustwa, które są podsuwane rodzajowi ludzkiemu i przeciwstawią się tej obrzydliwości. Tym, którzy twierdzą, że znają Boga, i są praktykującymi chrześcijanami, nie uda się zrozumieć Mojej obietnicy powrotu. Kiedy powrócę – powrócę, aby sądzić. Nigdy nie będę chodził po ziemi po raz drugi. Pomimo całej swojej wiedzy o Moim Nauczaniu nie rozumieją tego, co powiedziałem. Teraz im przypominam. Nie będę chodził w ciele. Każdy człowiek, który twierdzi, że jest Mną, jest kłamcą.

    Wasz Jezus

    Polubienie

    • Mateusz pisze:

      „Bestia wkroczy znikąd”

      Polubienie

    • Gosia 3 pisze:

      ” NIGDY NIE BĘDĘ CHODZIŁ PO ZIEMI PO RAZ DRUGI”
      i to jest prawdą i prawdą jest, że to antychryst będzie chodził po ziemi już wkrótce i będzie czynił cuda mocą złego ducha i uznają go co niektórzy za Jezusa Chrystusa. I przekupi ich proponowanym dobrobytem bo wiele dusz w ten sposób da się oszukać i sprzedadzą PRAWDZIWEGO BOGA W TRÓJCY ŚWIĘTEJ ZA SREBRNIKI.

      Polubienie

  3. bozena2 pisze:

    – Niewiele osób w Polsce wie o faktycznych przyczynach wymiany premier Beaty Szydło – powiedział w wideofelietonie europoseł Mirosław Piotrowski, który zasłynął niedawno tym, że był jednym z wnioskodawców utworzenia nowej partii „Ruch Prawdziwa Europa – Europa Christi” związanej z Tadeuszem Rydzykiem. – Od miesięcy wśród konserwatywnego elektoratu PiS narastało zniecierpliwienie i niezrozumienie wobec porzucenia obietnic przedwyborczych – komentuje Andrzej Gajcy.
    https://wiadomosci.onet.pl/kraj/miroslaw-piotrowski-krytykuje-pis-w-wideofelietonie/6hl24v3

    Polubienie

  4. bozena2 pisze:

    PRZYGOTUJ SIĘ DO MOJEGO OJCA, PONIEWAŻ TWOJA PASA NA WIECZÓR JEST PRZYJDŹCA!

    GRUDZIEŃ 07 2018 1: 45 P.M.

     PILNE WEZWANIE SAN MIGUELA ARCÁNGELA DO LUDU BOŻEGO. WIADOMOŚĆ DLA ENOCHA

    KOGO JAK BÓG? NIE JEDEN JAK BÓG!

    DAJ CHWAŁĘ NA NAJWYŻSZĄ, PONIEWAŻ WIELKA JEST JEGO MIŁOSIERDZIEM.

    Bracia, niebo nigdy niestrudzenie objawia się ludziom, wielkie manifestacje zachodzą w niebie i na ziemi, czekając, aż ta ludzkość powróci do Miłości Boga i nie będzie musiała znać swojej sprawiedliwości. Kara za bezbożne narody zbliża się i nadal łamią Święte Nakazy i uchwalają prawa przeciwko naturze. Bezbożne narody, wkrótce poznacie sprawiedliwy gniew Boga, który zostanie rozładowany na was z całą waszą sprawiedliwością!

    Grzech tej ludzkości, braci, przekroczył wszelkie granice; krew niewinnych, których codziennie mordujecie, wołają o sprawiedliwość, grzechy przeciwko naturze, które zatwierdzają wasze prawodawcy i gubernatorzy, są obelgami miłości Boga i wołają o sprawiedliwość. Wyzysk i niesprawiedliwość waszych przywódców wobec Ludu Bożego również wzywają do sprawiedliwości; wszystko to, wraz z łamaniem Świętych Wskazań, jest tym, co uwolni sprawiedliwy gniew Boga przeciwko wam bezbożnym narodom. Mój Ojciec ukarze cię surowo i wiele z tych grzesznych narodów zostanie wymazanych z powierzchni ziemi.

    Bracia, nadejście Ostrzeżenia zostało przyspieszone przez istniejące zło i grzech; przygotujcie się na Lud Boży, ponieważ nadchodzi wasze przejście przez wieczność. Miliony dusz zostaną utracone wraz z pojawieniem się Ostrzeżenia, ponieważ nie są przygotowane; Wielu jest w grzechu śmiertelnym i nie oprze się przejściu na wieki. Niebo jest już przygotowane na przyjmowanie dusz; Sąd Najwyższy jest gotowy, a Balans Boskiej Sprawiedliwości czeka na zważenie dzieł tej niewdzięcznej ludzkości

    Biedni z tych, którzy jeszcze nie budzą się ze swego duchowego letargu, ponieważ zamierzają spać na ostrzeżenie, a kiedy się obudzą, będzie już za późno! Przebudzenie sumień jest rzeczywistością braci; Ostrzeżenie nie jest wynalazkiem ani historią stworzoną, aby was zastraszyć; Jest to ostatnia okazja, którą Bóg wam da, abyście mogli pogodzić się z Nim, zostawić grzech, a tym samym cieszyć się jutro radością życia wiecznego.

    Bracia, wszyscy synami Bożymi po ogłoszeniu mają pieczęć krwi Baranka boski, że będzie odróżnić w tym światowej stado kontradyktoryjności czole. Wiele dusz w grzechu śmiertelnym, z powodu swojej niegodziwości i ciężkości grzechów, nie będzie opierać się Ostrzeżeniu i będzie zgubione na wieki. Będą inne dusze, które będąc w grzechu śmiertelnym, będą miały sposobność powrotu, ponieważ ich grzechy nie są obleczone w tak wiele zła. Dusze te będą musiały zobowiązać się przed Sądem Najwyższym do opuszczenia grzechu i powrotu do Boga. Wszyscy, którzy są w grzechu śmiertelnym, wraz z letnim sercem, gdy pojawi się Ostrzeżenie, zostaną zabrani do piekła. Dusze, które mają możliwość powrotu, ale zmiana cud i nadal grzeszyć, ojciec usunięte z powierzchni ziemi, a być wrzuconym do ognia wiecznego.

    Dusze, które będą miały możliwość zmiany, nie będą oznaczone Pieczęcią Krwi Baranka. Wyróżnicie ich od trzody przeciwnika, ponieważ będą duchowo związani swoimi grzechami. Gdy staną się pieczęcią na ich czołach, pojawią się i znikną ich łańcuchy grzechu. Pamiętajcie, że cały Lud Boży, po Ostrzeżeniu, będzie miał dary i charyzmaty, których potrzebują do wielkiej duchowej bitwy. Dzięki tym podziękowaniom będziesz mógł odróżnić, kto jest od Boga, a kto nie. Łatwo rozpoznasz stado przeciwnika z powodu jego ciemności, bluźnierstwa i nienawiści do Boga. Ciemność ich oczu i ich monstrualny wygląd uwolnią ich; Jest to pieczęć, dzięki której przyjdą na ten świat.

    Przygotujcie więc stado Mojego Ojca, ponieważ nadchodzi wasze przejście przez wieczność. Trwać w łasce Bożej, czujność i czujność, tak że kiedy Mistrz dotykowy do drzwi swojej duszy, być może uda się znaleźć obudzić i iść z Nim, do wieczności. Niech Pokój Najwyższego pozostanie w sercach ludzi dobrej woli.

    Kto lubi Boga? Nikt nie jak Bóg!

    Twój Brat i Serwer, Miguel Arcángel
    http://www.mensajesdelbuenpastorenoc.org/mensajesrecientes.html

    Polubienie

    • Szafirek pisze:

      Chcę się czymś podzielić z Wami.Z 10 na 11 grudnia w nocy,czyli w tym tygodniu miałam sen.Właściwie to nic nie widziałam w śnie tylko usłyszałam głos.Głos był taki poważny i jednocześnie łagodny i spokojny,tak jak wtedy podczas modlitwy co opowiadałam Wam.I ten głos powiedział do mnie „otrzymasz dar rozeznania dusz” coś w tym rodzaju,a ja od razu i prawie jakby mi się płakać chciało odpowiedziałam,że ja nie chcę tego! Bo czułam od razu w tym momencie,że to się z cierpieniem będzie wiązało,takie odczucie miałam.A ten głos powiedział dalej „to jest wielki dar” i się potem obudziłam.Miałam wtedy o tym napisać,podzielić się z Wami,ale pomyślałam,że chyba raczej nie…I ten sen opowiedziałam Gosi 3 wtedy we wtorek.Wczoraj Gosia się mnie zapytała czy ja czytałam to orędzie co Bożenka2 zamieściła.A ja tego nie czytałam i sobie przeczytałam dopiero wczoraj wieczorem i tu jest o tym co ja w śnie usłyszałam.Przyznam,że mnie to zasmuciło,bo jeśli sen by był prawdziwy,to ja pewnie zostanę po ostrzeżeniu tutaj,a ja nie chcę 😦 A taki dar mają mieć wszyscy ludzie Boga,jako ochronę przed złymi ludzmi,tak tu jest w tym orędziu.Jedynie co może ten sen tłumaczyć jeszcze w inny sposób to ja ostatnio czytałam książkę o o.Dolindo,a on miał taki dar i może stąd taki sen mi się wziął,ale dziwne,że akurat miałam go w nocy przed tym jak Bożenka to przesłanie zamieściła.Ale wolałabym żeby ten sen był przez to co czytałam w książce.Ogólnie to jedynie pocieszające,że taki dar będą ludzie mieli po ostrzeżeniu,bo z tego co wiemy i jest w różnych przesłaniach lekko nie będzie,będą żli ludzie itp.Ale to będzie pewnie straszne widzieć czyjś grzeszny stan duszy…
      Tak czy inaczej myślę,że naprawdę ostrzeżenie się zbliża,mam chwile,że wątpię w to,że coś się niedługo wydarzy,bo już tyle czekamy,ale jak takie mam zdarzenia,sny dziwne, to zaraz myślę,że jednak chyba to już może będzie niedługo?
      Jeszcze taka myśl mi przyszła,bo to orędzie jest z 7 grudnia,a u mnie tego dnia miało miejsce to dziwne zdarzenie z krzykami jak z egzorcyzmów o czym pisałam.I pomyślałam też sobie,że może to było słychać czyjś stan duszy i było nam dane takie coś przeżyć wtedy w domu?
      A jeszcze w piątek skończyłam właśnie też czytać tą książkę o o.Dolindo.I taka jeszcze rzecz mi się zdarzyła z tą książką,że ja akurat ją w piątek 7 grudnia kończyłam i doszłam do strony akurat ,na której było o tym,że o.Dolindo książkę o życiu Maryi zaczął pisać 8 grudnia czyli w święto Niepokalanego Poczęcia Maryi.To nic wielkiego,taki szczegół,ale tak zwróciłam na to uwagę,bo ja akurat doszłam do tej strony,a na drugi dzień to święto…

      Polubienie

      • bozena2 pisze:

        Szafirku, oprócz daru rozeznania dusz ludzkich, Pan Bóg obdaruje cię darem męstwa i po kłopocie, nie martw się na zapas. Pan nas sam wyposaża na wykonanie danego zadania.

        Polubienie

      • bozena2 pisze:

        56. Lecz kimże będą owi słudzy, niewolnicy i dzieci Maryi? Będą ogniem gorejącym, sługami Pańskimi49, którzy wszędzie rozniecą będą ogień Bożej miłości. Będą jako strzały w ręku mocarnej Maryi50, by przebić Jej nieprzyjaciół. Staną się jako synowie pokolenia Lewiego, którzy dobrze oczyszczeni ogniem wielkich utrapień, a ściśle zjednoczeni z Bogiem, będą nosić złoto miłości w sercu, kadzidło modlitwy w duszy i mirrę umartwienia w ciele. Dla biednych i maluczkich wszędzie staną się oni dobrą wonią Chrystusową; dla „wielkich”
        zaś tego świata, dla bogaczy i pysznych, będą wonią śmierci51
        .
        57. Będą jak chmury gromonośne, które za najmniejszym powiewem Ducha Świętego polecą w dal, by rozsiewać słowo Boże i nieść życie wieczne, nie przywiązując się do niczego, nie dziwiąc się niczemu, niczym się nie smucąc. Grzmieć będą przeciw grzechowi, huczeć przeciwko światu, uderzą na diabła i jego wspólników i przeszyją obosiecznym mieczem słowa Bożego52 na życie lub
        śmierć wszystkich, do których Najwyższy ich pośle.

        58. Będą to prawdziwi apostołowie czasów ostatecznych, którym Pan Zastępów da słowo, moc działania cudów i odnoszenia świetnych zwycięstw nad Jego nieprzyjaciółmi. Będą spoczywać bez złota i srebra, a co ważniejsze, bez troski „pośród innych kapłanów i duchownych” – „inter medios cleros”, a jednak będą mieli srebrzące się skrzydła gołębicy53 , by z czystą intencją chwały Bożej i zbawienia dusz udawać się tam, dokąd Duch Święty zawoła. A wszędzie, gdzie będą głosić słowo Boże, pozostawią po sobie tylko złoto miłości, będącej
        doskonałym wypełnieniem Prawa54
        .
        59. Wiemy wreszcie, że będą to prawdziwi uczniowie Jezusa Chrystusa, idący śladami Jego ubóstwa, pokory, wzgardy dla świata, miłości bliźniego. Będą nauczali, jak iść wąską drogą do Boga w świetle czystej prawdy, tj. według Ewangelii, a nie według zasad świata, bez względu na osobę, nie oszczędzając nikogo, bez obawy przed kimkolwiek ze śmiertelnych, choćby najpotężniejszym. W ustach będą mieli obosieczny miecz słowa Bożego55; na ramionach nieść będą zakrwawiony proporzec Krzyża, w prawej ręce krucyfiks, różaniec w lewej, święte imiona Jezusa i Maryi na sercu, a w całym ich postępowaniu zajaśnieje skromność i umartwienie Jezusa Chrystusa.

        Takimi oto będą owi wielcy mężowie, którzy się pojawią, a których Maryja ukształtuje i wyposaży na rozkaz Najwyższego, by Królestwo Jego rozprzestrzeniali nad krainą bezbożnych, bałwochwalców i mahometan. Kiedy i jak to się stanie?… Jest to wiadome Bogu samemu. My zaś milczmy, módlmy się, prośmy, wyczekujmy: Czekając oczekiwałem Pana
        http://www.fronda.pl/a/ks-piotr-glas-armia-maryi-na-czasy-ostateczne,94208.html

        Polubienie

      • bozena2 pisze:

        Piotr Mrotek – W Sercu Maryi cz. 5
        https://gloria.tv/video/YnjkfoEy1QVT23EAnzcMXxU6Z

        Polubienie

      • Szafirek pisze:

        No tak 🙂 Ale lekko to nie będzie jak nam taka misja przypadnie po ostrzeżeniu i tu zostaniemy.Dlatego wolę żeby ten sen nie był proroczy,a tylko przez to,że tą książkę czytałam.Wiem,że raczej nie zasługuję na to,ale pewnie jak wielu chciałabym być porwana,żeby tego wszystkiego nie oglądać po ostrzeżeniu co tu się będzie działo.Tylko,że wydaje mi się ,że to długo nie będzie trwało,to tym się pocieszam.No chyba,że umrę w czasie ostrzeżenia,bo niektórzy mają tego nie wytrzymać…
        Szczęść Boże!

        Polubienie

      • bozena2 pisze:

        SZAFlRKU, mój syn miał taki sen, że jest z żoną, a nawet o tym nie myśli oraz że na ziemię spadł meteoryt, a woda z morza chlupnęła do góry. Sam to podsumował, że to sen apokaliptyczny.

        Polubienie

    • Gosia 3 pisze:

      To o ten fragment chodzi:
      „Pamiętajcie, że cały Lud Boży, po Ostrzeżeniu, będzie miał dary i charyzmaty, których potrzebują do wielkiej duchowej bitwy. Dzięki tym podziękowaniom będziesz mógł odróżnić, kto jest od Boga, a kto nie. Łatwo rozpoznasz stado przeciwnika z powodu jego ciemności, bluźnierstwa i nienawiści do Boga”
      Poza tym pamiętam że w naszych przesłaniach także było że Dzieci Boże będą się rozpoznawały przez jakiś znak nam im dany.

      Polubienie

  5. Gosia 3 pisze:

    Nie wiem dlaczego ja do Was napisałam już 2 ważne komentarze i zniknęły. 😦

    Polubienie

  6. Gosia 3 pisze:

    LUTY 2018

    Polubienie

  7. Szafirek pisze:

    12 grudnia
    Najświętsza Maryja Panna z Guadalupe

    Jak głosi przekaz, 12 grudnia 1531 roku Matka Boża ukazała się Indianinowi, św. Juanowi Diego. Mówiła w jego ojczystym języku nahuatl. Ubrana była we wspaniały strój: w różową tunikę i błękitny płaszcz, opasana czarną wstęgą, co dla Azteków oznaczało, że była brzemienna. Zwróciła się ona do Juana Diego: „Drogi synku, kocham cię. Jestem Maryja, zawsze Dziewica, Matka Prawdziwego Boga, który daje i zachowuje życie. On jest Stwórcą wszechrzeczy, jest wszechobecny. Jest Panem nieba i ziemi. Chcę mieć świątynię w miejscu, w którym okażę współczucie twemu ludowi i wszystkim ludziom, którzy szczerze proszą mnie o pomoc w swojej pracy i w swoich smutkach. Tutaj zobaczę ich łzy. Ale uspokoję ich i pocieszę. Idź teraz i powiedz biskupowi o wszystkim, co tu widziałeś i słyszałeś”.
    Początkowo biskup Meksyku Juan de Zumárraga nie dał wiary Indianinowi. Ten poprosił więc Maryję o jakiś znak, którym mógłby przekonać biskupa. W czasie kolejnego spotkania Maryja kazała Indianinowi wejść na szczyt wzgórza. Chociaż w Meksyku w grudniu kwiaty nie kwitną, rosły tam przepiękne róże. Madonna poleciła Juanowi nazbierać całe ich naręcze i schować je do tilmy (był to rodzaj indiańskiego płaszcza, opuszczony z przodu jak peleryna, a z tyłu podwiązany na kształt worka). Juan szybko spełnił to polecenie, a Maryja sama starannie poukładała zebrane kwiaty. Juan natychmiast udał się do biskupa i w jego obecności rozwiązał rogi swojego płaszcza. Na podłogę wysypały się kastylijskie róże, a biskup i wszyscy obecni uklękli w zachwycie. Na rozwiniętym płaszczu zobaczyli przepiękny wizerunek Maryi z zamyśloną twarzą o ciemnej karnacji, ubraną w czerwoną szatę, spiętą pod szyją małą spinką w kształcie krzyża. Jej głowę przykrywał błękitny płaszcz ze złotą lamówką i gwiazdami, spod którego widać było starannie zaczesane włosy z przedziałkiem pośrodku. Maryja miała złożone ręce, a pod stopami półksiężyc oraz głowę serafina. Za Jej postacią widoczna była owalna tarcza promieni.
    Właśnie ów płaszcz Juana Diego, wiszący do dziś w sanktuarium wybudowanym w miejscu objawień, jest słynnym wizerunkiem Matki Bożej z Guadalupe. Na obrazie nie ma znanych barwników ani śladów pędzla. Na materiale nie znać upływu czasu, kolory nie wypłowiały, nie ma na nim śladów po przypadkowym oblaniu żrącym kwasem. Oczy Matki Bożej posiadają nadzwyczajną głębię. W źrenicy Madonny dostrzeżono niezwykle precyzyjny obraz dwunastu postaci.
    Płaszcz z wizerunkiem Maryi w dniu 24 grudnia 1531 r. w uroczystej procesji biskup przeniósł ze swojej rezydencji do kaplicy wybudowanej w pobliżu wzgórza Tepeyac, spełniając tym samym życzenie Maryi. Obecnie jest to największe sanktuarium maryjne świata, gdzie przybywa co roku około 12 milionów pielgrzymów.
    Matka Boża z Guadalupe – Opiekunka nienarodzonych Największym cudem Maryi była pokojowa chrystianizacja meksykańskich Indian. Czas Jej objawień był bardzo trudnym okresem ewangelizacji tych terenów. Do czasu inwazji konkwistadorów Aztekowie oddawali cześć Słońcu i różnym bóstwom, pośród nich Quetzalcoatlowi w postaci pierzastego węża. Wierzyli, że trzeba ich karmić krwią i sercami ludzkich ofiar. Według relacji Maryja miała poprosić Juana Diego w jego ojczystym języku nahuatl, aby nazwać Jej wizerunek „święta Maryja z Guadalupe”. Przypuszcza się, że „Guadalupe” jest przekręconym przez Hiszpanów słowem „Coatlallope”, które w náhuatl znaczy „Ta, która depcze głowę węża”.
    Gdy rozeszła się wieść o objawieniach, o niezwykłym obrazie i o tym, że Matka Boża zdeptała głowę węża, Indianie zrozumieli, że pokonała Ona straszliwego boga Quetzalcoatla. Pokorna młoda Niewiasta przynosi w swoim łonie Boga, który stał się człowiekiem, Zbawicielem całego świata. Pod wpływem objawień oraz wymowy obrazu Aztekowie masowo zaczęli przyjmować chrześcijaństwo. W ciągu zaledwie sześciu lat po objawieniach aż osiem milionów Indian przyjęło chrzest. Dało to początek ewangelizacji całej Ameryki Łacińskiej.
    3 maja 1953 roku kardynał Miranda y Gomez, ówczesny prymas Meksyku, na prośbę polskiego Episkopatu oddał Polskę w opiekę Matki Bożej z Guadalupe. Do dziś kopia obrazu z meksykańskiego sanktuarium znalazła się w ponad stu kościołach w Polsce. Polacy czczą Madonnę z Guadalupe jako Patronkę życia poczętego, ponieważ przedstawiona jest na obrazie w stanie błogosławionym.
    https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/12-12a.php3

    12 grudnia – św. Finian, opat https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/12-12b.php3
    12 grudnia – bł. Hartmann, biskup https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/12-12c.php3

    Polubienie

    • Szafirek pisze:

      Kiedyś już chyba zamieszczałam ten wywiad,ale myślę,że warto przypomnieć:

      Obudź mnie!

      Czciciele Matki Bożej z Guadalupe. Kiedy zdecydowałam się zaufać Panu Bogu, to On mnie tak bardzo mocno chwycił i zaczął spełniać moje marzenia.

      Pamiętam, jak jechałyśmy z mamą do Częstochowy – opowiada Agnieszka Beszłej, liderka zespołu Guadalupe. – Modliłyśmy się na różańcu. Nagle pękła opona w samochodzie. Kilka razy koziołkowałyśmy. Samochód został zupełnie skasowany, ale nam się nic nie stało. Po wydostaniu się z wraku zobaczyłyśmy, że do szyby auta przykleiły się tak równiuteńko dwa obrazki: Matki Bożej z Guadalupe i Matki Bożej Licheńskiej, które wypadły z Biblii mojej mamy. Wiedziałyśmy, kto nas uratował.

      W podzięce za życie

      Mieszkanie Agnieszki Beszłej pełne jest religijnych obrazów i książek. Dziś nieco tu pusto, lecz jeszcze całkiem niedawno było tu bardzo gwarno. Z siedmiorga rodzeństwa Agnieszka została w domu tylko z młodszym bratem. W tym domu przez kilka lat z rzędu spotykali się czciciele Matki Bożej z Gudalupe. – Mieszkaliśmy z całą rodziną jakiś czas w Meksyku – opowiada młoda dziewczyna. – Moja mama została tam przyjęta do bractwa czcicieli Matki Bożej z Guadalupe. Potem miała w Meksyku wypadek samochodowy. Żebro weszło jej w wątrobę. Tuż przed operacją modlił się o jej zdrowie, za wstawiennictwem Matki Bożej z Gudalupe, jeden ze znajomych księży. Gdy zrobili jej zdjęcie rentgenowskie, okazało się, że w miejscu, które miało być operowane, był już szew. Jak wróciliśmy do Polski, w ramach dziękczynienia zaczęliśmy organizować święto Matki Bożej z Gudalupe w naszym domu. 12 grudnia 2005 r. do mieszkania Beszłejów przyszło 15 osób. – Z roku na rok ludzi chcących modlić się do Matki Bożej z Gua- dalupe w dniu Jej święta było coraz więcej – wspomina Agnieszka. – W końcu przestaliśmy się tu mieścić. Czciciele Matki Bożej z Gua- dalupe przenieśli się więc do kościoła. Na początku do palotynów, a później do lubelskiej archikatedry. Były to spotkania modlitewne połączone z uwielbieniem, które prowadziła Agnieszka. – Przychodzili ludzie grający i śpiewający – opowiada dziewczyna. – Tak zaczął powstawać zespół, który zapewniał oprawę muzyczną spotkań. Wtedy spotykaliśmy się i graliśmy wspólnie jeden raz w roku. Ja śpiewałam w zespole Razem za Jezusem i miałam parę swoich utworów autorskich. Ludzie, którzy mnie otaczali, zaczęli mnie namawiać, żebym nagrała te utwory. Gdy tych głosów pojawiało się coraz więcej, stwierdziłam, że chyba taka jest wola Boża.

      Bezimienni

      – Kiedy już podjęłam decyzję, że chcę nagrać swoje utwory, zaczęłam spotykać na swojej drodze różnych ludzi, którzy zawodowo lub amatorsko zajmowali się muzykowaniem. Bardzo potrzebowałam tych ludzi i ich instrumentów – śmieje się dziewczyna. – Sama gram na gitarze, ale żeby przygotować jakieś nagrania, potrzebne są także inne dźwięki. Na uroczystość Zwiastowania w 2013 r. muzycy zebrani wokół Agnieszki przygotowali pierwszy koncert w katedrze. – To byli różni ludzie, trochę z zespołu Razem za Jezusem, trochę z Mariachi Polacos, i tacy „bezimienni” – wspomina Agnieszka. Już w kwietniu br. roku muzykująca ekipa rozpoczęła nagrywanie swojej pierwszej płyty. – Jak ją nagrywaliśmy, to wiedziałam, że nie mogę firmować jej tylko swoim imieniem i nazwiskiem, bo cały zespół miał w nią duży wkład – mówił. Dziewczyna podkreśla, że rzeczywiście to ona pisze teksty i główną linię melodyczną, ale skrzypce wymyślają swoją partie, flet swoją itd. – Pomyślałam wtedy, że powstaliśmy dzięki Matce Bożej z Guadalupe, więc nie widziałam dla naszego zespołu lepszej nazwy niż właśnie Guadalupe. Pan Bóg od początku czuwa nad Agnieszką i jej zespołem. – Nie miałam pieniędzy, żeby wydać tę płytę – opowiada dziewczyna – a sponsorzy w cudowny sposób zaczęli nam dosłownie spadać z nieba. Wiedziałam, że jeśli jest to dzieło Boże, to pieniądze powinny pojawić się same. Pamiętam, jak pewnego dnia napisał do mnie człowiek, że chciałby przekazać dość pokaźną sumę na działalność zespołu. Tak było wiele razy. Agnieszka jest liderką zespołu ale, jak przyznaje nuty zna bardzo słabo. Gra na gitarze i pianinie ze słuchu. – Czasami, jak coś wymyślę, to nagrywam to sobie na telefon albo gram tak długo, aż zapamiętam idealnie. Tekst i muzyka przychodzą razem, często w modlitwie – opowiada. – Ostatnia pieśń „Obudź mnie” przyszła do mnie na rekolekcjach przed świętem Matki Bożej, dokładnie 3 lipca. Ksiądz powiedział: Maryja nas budzi do wiary… Tej nocy siedziałam z gitarą i zaczęłam sobie śpiewać. I tak powstał singiel promujący nową płytę zespołu Guadalupe.

      Wiem, co chcę robić!

      Agnieszka zajmuje się wraz z zespołem również ewangelizacją, a sama na co dzień ewangelizuje ludzi, z którymi studiuje. – Wszyscy uważali mnie za wielką artystkę – opowiada. – Miałam studiować malarstwo, bo lubiłam malować, ale nie byłam do tego przekonana. Modliłam się do Boga o rozeznanie, co mam robić. Pamiętam takie spotkanie z bezdomnym w McDonaldzie w Krakowie. Stał przede mną w kolejce. Kupił sobie zestaw i odwrócił się szczęśliwy, a na twarzy miał takie gluty. Miałam ochotę mu te gluty z twarzy zetrzeć, ale się nie odważyłam. Długo to we mnie potem tkwiło, że ja tego nie zrobiłam, a Matka Teresa na pewno by to zrobiła. Potem zaczęłam myśleć nad wstąpieniem do jakiegoś klasztoru. Zawsze lubiłam habity i mundury. W pewnym momencie przeszło mi przez myśl, że może moim powołaniem jest szkoła pielęgniarska, ale nie miałam matury ani z chemii, ani z biologii. Ale za to miałam pokój w sercu, że Pan Bóg mi w końcu powie, co mam robić. I kiedyś, siedząc w kościele po rozmowie ze znajomą, która studiowała fizjoterapię, doznałam olśnienia, że ja jednak spróbuję na to pielęgniarstwo z maturą z historii sztuki. Pamiętam tę radość w sercu, że w końcu wiem, co chcę robić w życiu. W rodzinie patrzyli nieco dziwnie, że taka artystka idzie na pielęgniarstwo. Dziś jestem na trzecim roku i wiem, że pielęgniarstwo i muzyka to moje życie. Zespół Guadalupe rozpoczął nagrywanie drugiej już płyty. Pierwszy utwór „Obudź mnie” ma być singlem promującym płytę i powinien wyjść jeszcze w Roku Wiary, jak zapowiadają muzycy. Pierwsza płyta Guadalupe była nagrywana w auli Caritas w Lublinie, a druga powstaje w profesjonalnym lubelskim studiu muzycznym – Fanafara. – Nie wiem, jaka będzie przyszłość zespołu, bo Pan Bóg cały czas bardzo mnie zaskakuje – mówi dziewczyna. – Ale wiem, że muzyka dla mnie jest najpiękniejszą modlitwą, czymś, co przenika do głębi i może wyrazić więcej niż słowa. Jest też wielkim darem Bożym dla ludzi. Nie chcę tego zmarnować.
      https://www.gosc.pl/doc/1784233.Obudz-mnie

      Polubienie

  8. Mateusz pisze:

    Trevignano Romano 11 grudnia 2018 r
    Moi drodzy, dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie w waszym sercu, ale gdzie są reszta moich dzieci! Jest to okres, w którym oczekuję narodzin Mojego Syna, proszę, abyście nie żyli takimi oczekiwaniami jak poganie, darami, kolorowymi drzewami i sercem zamkniętym, ale przyjmujcie je w pokoju i spokoju, a zwłaszcza w swoim sercu. Módlcie się za Włochami, abyście mogli powrócić do Boga, inaczej cierpienie będzie wielkie, módlcie się za Rosję, módlcie się za mój Kościół, gdzie w jednym jego fragmencie, mój Syn Jezus nie jest już modlony, próbują znieść dogmaty, które oni należą do mnie, apostazja jest nad tobą. Teraz, błogosławię was w imię Ojca, Syna i Ducha Świętego, amen „.

    Polubienie

  9. Mateusz pisze:

    Przepowiednia św Malachiasza o ostatnim papieżu

    „W czasie najgorszego prześladowania Świętego Kościoła Rzymskiego, [na tronie] zasiądzie Piotr Rzymianin, który będzie paść owce podczas wielu cierpień, po czym miasto siedmiu wzgórz [Rzym] zostanie zniszczone i straszny Sędzia osądzi swój lud. Koniec. ”

    A teraz orędzie do MBM:
    12.04.2012
    Mój umiłowany Papież Benedykt XVI jest ostatnim prawdziwym Papieżem na tej ziemi.
    Piotr Rzymski jest Moim Piotrem, autentycznym Apostołem, który będzie rządził Moim Kościołem z nieba pod wodzą mojego Ojca Przedwiecznego. Potem, kiedy przyjdę panować podczas Powtórne-go Przyjścia, on będzie panował nad wszystkimi dziećmi Bożymi, gdy wszystkie religie staną się jed-nym, Świętym, Katolickim i Apostolskim Kościołem.

    Polubienie

  10. Gosia 3 pisze:

    21:58 może ktoś wie o jakim ruchu ks mówi?

    Polubienie

  11. Gosia 3 pisze:

    JA TEŻ PIERWSZY RAZ O TYM USŁYSZAŁAM. JESTEM TYM PRZERAŻONA CO W TYM MIEJSCU ŚWIĘTYM SIĘ WYDARZYŁO.
    POZDRAWIAM MARIO F!
    SZCZĘŚĆ BOŻE!

    Polubienie

  12. Marcin pisze:

    Papież Franciszek stwierdził, że mordowanie chrześcijan przez muzułmanów to „Boski plan”

    Jezuita Jorge Maria Bergoglio, zwany przez niektórych papieżem Franciszkiem, nie przestaje szokować Katolików swoimi dziwacznymi wypowiedziami. Najnowszy skandal jaki wywołał to stwierdzenie, że mordowanie chrześcijan przez muzułmanów to część Boskiego planu pokojowej koegzystencji tych dwóch religii.

    Niezwykłe stwierdzenie padło 8 grudnia bieżącego roku i dotyczyło wydarzeń w Algierii, w czasie wojny domowej: „Życie 19 religijnych mężczyzn i kobiet zamęczonych podczas wojny domowej w Algierze jest świadectwem Boskiego planu miłości i pokojowego współistnienia chrześcijan i muzułmanów” – powiedział papież Franciszek.

    Według niego zamordowanie przez muzułmanów algierskich chrześcijan to „wielki znak braterstwa” i ogłosił, że nie ma problemu i wszyscy zabici są i tak świętymi kościoła katolickiego.

    Dziwnych wypowiedzi urzędującego papieża jest tak wiele, że trudno podejrzewać, iż są to tylko wpadki pana Bergoglio. Po prostu jest to papież, który działa przeciwko religii na której czele stoi.

    Szczególnie szokuje jego uwielbienie dla Islamu. Może powinien raczej zostać jakimś wielkim muftim, a nie papieżem. W zeszłym roku oświadczył na przykład, że islamski terroryzm nie istnieje tak jak nie istnieje terroryzm chrześcijański(!). Wcześniej porównywał zbrodniarzy z Państwa Islamskiego do apostołów Jezusa.

    Trudno wyobrazić sobie większe nieszczęście dla Katolików niż taki antypapież jakim jest pan Bergoglio. Pod takim przewodnictwem kościoła można uwierzyć w przepowiednie Malachiasza na temat ostatnich lat papiestwa.

    https://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/papiez-franciszek-stwierdzil-ze-mordowanie-chrzescijan-przez-muzulmanow-boski-plan

    Polubienie

    • bozena2 pisze:

      Dlatego figuruje nie jako papież tylko jako nienazwany, czyli nikt, w proroctwie Malachiasza

      Polubienie

      • bozena2 pisze:

        Kurczy się Rada Kardynałów

        Papież Franciszek zdecydował, że na miejsca kardynałów Pella, Errázuriza i Monsengwi, którzy opuszczają Radę Kardynałów, nie wybierze nowych członków.

        teraz Radę tworzą Kardynałowie Maradiaga, Bertello, Gracias, Marx, O’Malley i Parolin. Sekretarzami rady są biskup Albano, Semeraro i biskup-elekt, Marco Mellino.

        Wszyscy są radykalnymi modernistami, często z ograniczonym poglądem teologicznym, intelektualnym i duchowym. https://gloria.tv/article/He7d9C69bg874G6E7wiAUjrLy

        Polubienie

  13. sebastian pisze:

    To, że wkleiłem tu te dwa źródła proroctw nie znaczy, że jestem czarną owcą. Zaglądam i na ten blog i czytam inne proroctwa. Ponoć prawdziwe proroctwa nigdy nie są pewnikiem a możliwą wersją wydarzeń których spełnienie zależy od postawy i nawrócenia ludzi o czym mówił i ksiądz który komentował te podane przeze mnie proroctwa Piotra jak i sam Bóg podobnie się wyrażał w proroctwach Żywego Płomienia. Moim zdaniem nie można twierdzić że to co jest na tym blogu jest na pewno prawdą a to co jest na innych lub wam się nie podoba na pewno jest złe. Człowiek pokorny chyba zawsze bierze pod uwagę że może się mylić.

    Polubienie

    • Gosia 3 pisze:

      Sebastianie!
      Oczywiście masz rację , że każdy może się z nas mylić ale my wybraliśmy już taką drogę że wierzymy w orędzia MBM , ja osobiście widzę też podobieństwo naszych przesłań do innych ale do tych akurat nie.
      I zauważ że ja Ciebie czarną owcą nie nazwałam bo napisałam tak : „Chociaż i wśród modlących może się też znaleźć czarna owca. Prawda?.” Przecież Ty z nami się nie modlisz, to więc o co Ci chodzi. Nie przypisuj mi czegoś czego nie napisałam.
      Wiadomo ,że wszystkie orędzia są warunkowe i zależą od naszych modlitw a Ty z nami się jednak nie modlisz. Ja np nie mam takiego parcia aby wchodzić na inne blogi religijne i wciskać innym nasze przesłania. Gdybym tak robiła to mógłbyś mi zarzucić brak pokory.
      Oczywiście nikt z nas nie jest pozbawiony pychy bo wciąż nie widzi u siebie belki a u kogoś znajdzie zawsze drzazgę. „Mt 7
      ” Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz? … 6 Nie dawajcie psom tego, co święte, i nie rzucajcie swych pereł przed świnie, by ich nie podeptały nogami, i obróciwszy ..”
      Tak Sebastianie ! Ty mnie nie znasz i nawet nie wiesz ile ja mam własnych wątpliwości i samokrycytyzmu wobec siebie. Często z tego powodu cierpię .
      A poza tym to masz bardzo ładne imię i nawet w pewnym momencie pomyślałam że jesteś moim bliskim kuzynem z zawodu pilotem .
      Szczęść Boże! i nie gniewaj się na mnie. Do miłego usłyszenia.

      Polubienie

  14. Szafirek pisze:

    13 grudnia
    Święta Łucja, dziewica i męczennica

    Łucja pochodziła z Syrakuz na Sycylii. Najstarszy żywot św. Łucji pochodzi z V wieku. Według niego Święta miała pochodzić ze znakomitej rodziny. Była przeznaczona dla pewnego młodzieńca z niemniej szlachetnej rodziny. Kiedy udała się z pielgrzymką na grób św. Agaty do pobliskiej Katanii, aby uprosić zdrowie dla swojej matki, miała się jej ukazać sama św. Agata i przepowiedzieć śmierć męczeńską. Doradziła jej też, by przygotowała się na czekającą ją ofiarę. Kiedy więc Łucja powróciła do Syrakuz, cofnęła wolę wyjścia za mąż i rozdała majętność ubogim; złożyła także ślub dozgonnej czystości. Gdy wkrótce wybuchło prześladowanie chrześcijan, kandydat do jej ręki zadenuncjował ją jako chrześcijankę. Kiedy nawet tortury nie załamały bohaterskiej dziewicy, została ścięta mieczem. Działo się to 13 grudnia ok. 304 roku. Święta miała 23 lata (lub 28, bo w życiorysach można spotkać rok 286 jako datę urodzenia).
    Legenda ozdobiła heroiczną śmierć św. Łucji pewnymi szczegółami, których autentyczność trudno sprawdzić. Święta miała być m.in. wiedziona na pohańbienie do domu publicznego, ale żadną siłą nie mogli oprawcy ruszyć jej z miejsca, nawet parą wołów. Kiedy sędzia nakazał spalić ją na stosie, ogień jej nie tknął. Sędzia wtedy w obawie rokoszu skazał ją na ścięcie. Jednak i to przeżyła. Przyniesiona do domu, poprosiła jeszcze o Komunię świętą i dopiero po jej przyjęciu zmarła. Autor opisu jej męczeńskiej śmierci zostawił nadto przepiękny dialog Świętej z sędzią, swego rodzaju arcydzieło nauki moralnej ku zachęcie chrześcijan i ich podbudowaniu.
    Posiadamy tak mało informacji o św. Łucji, że niektórzy historycy byli skłonni wykreślić ją z Martyrologium Rzymskiego. W roku 1894 znaleziono jednak w Syrakuzach na cmentarzu św. Jana starożytny napis w języku greckim, który orzeka, że grób ten wystawiła swojej pani Łucji niejaka Euschia.
    Relikwie św. Łucji były między rokiem 1204 a 2004 przechowywane w Wenecji, która po 800 latach zdecydowała się je „wypożyczyć” Syrakuzom. Imię Łucji od czasów św. Grzegorza Wielkiego wymienia się w Kanonie rzymskim. Jest patronką Szwecji oraz Toledo; ponadto także krawców, ociemniałych, rolników, szwaczek, tkaczy; orędowniczką w chorobach oczu.
    W Skandynawii otoczona jest wielkim kultem. Jej wspomnienie jest świętem światła, kiedy to dzieci zgodnie z tradycja idą w pochodzie prowadzonym przez dziewczynę w wieńcu z zapalonymi świecami na głowie. Tradycja wróżb w dzień św. Łucji spotykana jest także w innych krajach, choćby u słowackich górali. Polscy górale także pamiętają o św. Łucji – od tego dnia przepowiadają pogodę na cały kolejny rok. Jest to również tradycyjny dzień rozpoczęcia przygotowań do Godów.

    W ikonografii przedstawia się św. Łucję w stroju rzymskiej niewiasty z palmą męczeństwa w ręce i z tacą, na której leży para oczu. Według bowiem dawnej legendy miała mieć tak duże i piękne oczy, że ściągała nimi na siebie powszechną uwagę. Widząc zachwyt nawet u oprawców, kazała sobie oczy wyłupić. Na tę pamiątkę w dzień jej dorocznego święta w Syrakuzach niesie się na drogocennej tacy „oczy św. Łucji”. Św. Łucja była tak dalece czczona jako patronka od chorób oczu, że nawet Dante modlił się do niej, kiedy zaczął chorować na oczy (Raj, Pieśń 32, 136). Atrybutami św. Łucji są: lampa, miecz, palma męczeństwa, płomień u stóp; na tacy oczy, które jej wyłupiono; sztylet.
    https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/12-13a.php3

    13 grudnia
    Święta Odylia (Otylia), opatka https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/12-13b.php3

    Polubienie

  15. MariaF pisze:

    Bać się trzeba Boga, nie ludzi…… ks. Piotr Glas
    Obawa przez opinią ludzi i środowiska, lęk przed napiętnowaniem, postawa „świętego spokoju”, „nie wychylania się” – powodują, że wielu milczy wtedy, gdy trzeba się odezwać, zareagować na zło. Taka postawa doprowadziła Kościół na Zachodzie do ruiny, a wielu katolików uczyniła „solą bez smaku” – przypomina ks. Piotr Glas w trzeciej konferencji wygłoszonej w bazylice kolegiackiej w Krośnie (2018).

    Polubienie

    • Gosia 3 pisze:

      Tam gdzie pracowałam w pewnej chwili mąż pani wice – Dyrektor zapytał mnie ni stąd ni zowąd.:” Pani Małgosiu Pani to się trochę boi Pani Dyrektor – tej głównej.?
      A ja mu na to: Chyba Pan żartuje Panie Staszku! Ja się tylko boję Pana Boga .
      Pewnie jej to powtórzył . Ale to już historia , która miała dla mnie wspaniałą zmianę. Pan Bóg nie zostawił mnie bez niczego i jestem teraz szczęśliwa.

      Polubienie

  16. Gosia 3 pisze:

    W tym video ks. Glas nawiązuje do homilii ks. Pelanowskiego. Może ktoś by ją odnalazł i nam wstawił.

    Polubienie

  17. Gosia 3 pisze:

    Pod tym video znalazłam taki oto komentarz :

    ania ams
    3 dni temu
    Czy można podać adres , gdzie jest teraz o. Pelanowski. Zróbmy akcję : ” Modlitwa i kartka z jej potwierdzeniem, krótkie 1 zdanie dla Augustyna „na adres tego klasztoru zasypmy ten klasztor kartkami/listami , gdy będzie ich wiele może coś ktoś przemyśli. Wiem , że Bóg ma swój Plan co do drogi o.Pelanowskiego , ale może i my coś róbmy!!!Jeśli pomysł dobry to Bóg poprowadzi. Z góry Bóg zapłać za odpowiedź , a wszystkim za modlitwę. ”

    I ja kochani idę za jego głosem i wysyłam kartkę ks. Pelanowskiemu z życzeniami na Święta Bożego Narodzenia. Zróbmy ks. radość i zasypmy ten klasztor naszymi życzeniami. Niech współojcowie zobaczą jakich kapłanów kochamy. Co wy na to , kto z was to zrobi?
    Poza tym wysłałam też ks. Pelanowskiemu kopię listu ale czy on ją otrzymał , tego nie wiem.Słyszałam że utrudnia mu się wszelkie kontakty spoza klasztoru to może i korespondencja nie dociera. Ale nawet jeśli nie dociera to niech docierają te kartki do tego miejsca w wielkiej obfitości. Nie możemy tak biernie patrzeć gdy Kapłan cierpi.

    Polubienie

  18. bozena2 pisze:

    https://gloria.tv/video/YnjkfoEy1QVT23EAnzcMXxU6Z
    Maryja jest dziś znieważana i lekceważona w Kościele !

    Polubienie

  19. bozena2 pisze:

    https://gloria.tv/video/YQeyLci2x4yX33w2JeKLBSKWa
    o. Augustyn Pelanowski – Nie ma już czasu…

    Polubienie

  20. bozena2 pisze:

    Na nocnej modlitwie Bóg mnie oświecił, że ma się ono dokonać nie na końcu świata, lecz na końcu czasów, a więc za naszych dni. Pierwsze z tych przeżyć opisywałem dość szczegółowo, wiążąc je z „Ostrzeżeniem” albo „małym sądem”, czy też „prześwietleniem sumień”. Jednak było i drugie. Gdy w ciemności nocy trwałem w kościele, przed Majestem Boga padłszy na twarz, od Jego Tronu wychodził bardzo wąski promień, który powoli przesuwał się po ziemi i jej mieszkańcach, oddzielając zbawionych od potępionych. Kiedy zobaczyłem, że niektóre z bliskich mi osób znalazły się „po lewicy”, oddzielone od reszty, zanurzyłem się w błaganiu o Miłosierdzie dla nich. Po chwili promień przesunął się dalej, pozostawiając je po „naszej” stronie. Była to jeszcze chwila, w której mogłem błagać, lecz mam świadomość, że już wkrótce stanie się to niemożliwe. Napisałem o tym w artykule „Anioł [Apokalipsy] z kadzielnicą”.

    https://wobroniewiaryitradycji.wordpress.com/2018/12/10/ks-adam-skwarczynski-apel-prostaczka-do-wielkich-tego-swiata-w-sprawie-paruzji/

    Polubienie

  21. bozena2 pisze:

    ks. Adam Skwarczyński pisze:
    10 grudnia 2018 o 13:26
    Wprawdzie to nie jest komentarz do “Apelu”, ale OGROMNIE WAŻNA WIADOMOŚĆ OSTATNIEJ CHWILI!!!

    Przecieki medialne mówią, że Jarosław Kaczyński kategorycznie zabronił swoim podwładnym publicznych wypowiedzi na temat obrony życia poczętego! Zakaz dotyczy nie tylko prasy, radia i telewizji, ale również umieszczania jakichkolwiek deklaracji w social mediach! Zakazowi towarzyszyła zapowiedź sankcji, jeśli któryś z posłów zacznie w mediach bronić życia. Dodatkowo posłom PiS nie wolno pospieszać Trybunału Konstytucyjnego, aby zajął się poselskim wnioskiem o stwierdzenie sprzeczności aborcji eugenicznej z Konstytucją RP.

    PIS EKSKOMUNIKOWANY!
    Ktokolwiek w jakikolwiek sposób przyczynia się do zabójstwa nienarodzonego dziecka, także przez swoją bierność i milczenie w tej sprawie, przez sam ten fakt podlega ekskomunice. To znaczy, że od tej chwili jest wyłączony z Kościoła i nie ma prawa uczestniczyć w sakramentach świętych. Gdyby uczestniczył, będzie to czynił w sposób świętokradzki. Może jedyne przystąpić do sakramentu Pokuty ze szczerym żalem i mocnym postanowieniem poprawy, a wtedy kapłan (chociaż nie każdy i nie zawsze!) może go od tej ekskomuniki uwolnić. Będzie to znaczyło, że zerwał on ze swoim grzechem.

    Wyobraźmy sobie, że ktoś idzie brzegiem rzeki i widzi tonącego. Idąc dalej obojętnie, przyczyna się do jego śmierci, a więc staje się zabójcą. Jeżeli więc posłowie PIS przechodzą obojętnie wobec polskich dzieci, tonących we własnej krwi w łonach matek “w majestacie polskiego prawa”, które przed wyborami obiecali w tym względzie zmienić, stają się zabójcami. Każdy z nich, kto w tej sprawie uzna wyższość woli swojego szefa nad Bożym przykazaniem NIE ZABIJAJ oraz nad Kodeksem Prawa Kanonicznego, orzekającym ekskomunikę, będzie wyłączony z Kościoła. Katolicy nie powinni więc na niego głosować jako na niekatolika! Takich też “Radio Maryja” nie powinno wpuszczać na swoją antenę!
    Jeżeli wśród posłów PIS-u są tacy, którzy pragną pozostać w Kościele, WIDZĘ DLA NICH TYLKO DWIE MOŻLIWOŚCI: albo otwarcie wypowiedzieć posłuszeństwo prezesowi partii, albo PIS opuścić. Jeśli ktoś widzi jakąś trzecią – niech się odezwie!
    ks. Adam Skwarczyński

    Polubienie

  22. Gosia 3 pisze:

    Tak ja widzę trzecią nie nawoływać do rewolucji tylko modlić się w intencji Intronizacji Pana Jezusa na Króla Polski. Amen.

    Polubienie

  23. MariaF pisze:

    Właśnie oglądałam to wczoraj. Mocne…

    Polubienie

  24. Szafirek pisze:

    14 grudnia
    Święty Jan od Krzyża,
    prezbiter i doktor Kościoła

    Jan de Yepes był trzecim z kolei dzieckiem Gonzaleza de Yepes i Katarzyny Alvarez. Przyszedł na świat w 1542 roku w Fontiveros, w pobliżu miasta Avila (Hiszpania). Miał dwóch braci: Ludwika i Franciszka, ale pierwszy z nich zmarł niedługo po urodzeniu. Warunki w domu były bardzo ciężkie, gdyż rodzina wyrzekła się Gonzaleza za to, że będąc szlachcicem śmiał wziąć za żonę dziewczynę z ludu. Jeszcze cięższe warunki nastały, kiedy zmarł ojciec. Jan miał wówczas dwa i pół roku. Matka przeniosła się z dziećmi do Arevalo (1548), a potem do Medina del Campo (1551). Jan został oddany do przytułku. Potem pracował w szpitalu, by następnie próbować różnych zawodów u kolejnych majstrów: w tkactwie, krawiectwie, snycerstwie, jako malarz, jako zakrystian, wreszcie jako pielęgniarz. Za zebrane z trudem pieniądze uczył się w kolegium jezuickim w Medinie (1559-1563), jednocześnie pracując na swoje utrzymanie. W roku 1563, mając 21 lat, wstąpił do karmelitów i wtedy obrał sobie imię Jan od św. Macieja. W zakonie napotkał na znaczne rozluźnienie. Dlatego gdy składał śluby, czynił to z myślą o profesji według dawnej obserwancji. Po ukończeniu studiów filozoficznych i teologicznych w Salamance, w 25. roku życia otrzymał święcenia kapłańskie (1567).
    W dniu swojej Mszy prymicyjnej spotkał św. Teresę z Avila, która podjęła się dzieła reformy żeńskiej gałęzi Karmelu. Te dwie bratnie dusze zrozumiały się i postanowiły wytężyć wszystkie siły dla reformy obu rodzin karmelitańskich. W następnym roku św. Teresa namówiła pewnego szlachcica, żeby ofiarował dom w Duruelo na założenie pierwszej fundacji reformy. Tam przeniósł się Jan wraz z dwoma przyjaciółmi, których pozyskał dla reformy. 28 listopada 1568 r. złożyli ślub zachowania pierwotnej reguły. Jan przybrał sobie wówczas imię Jana od Krzyża. Postanowił pozostać wierny reformie, choćby „miał to przypłacić życiem”. Wkrótce okazało się, że będzie miał okazję dać dowód tej wierności. W latach 1569-1571 został wybrany na mistrza nowicjatu. W roku 1570 musiał jednak przenieść klasztor do Pastrany. W roku 1571 został rektorem pierwszego klasztoru karmelitów w Alcali, który przyjął reformę. Równocześnie pełnił obowiązki spowiednika karmelitanek zreformowanych w Avila (1572-1577).
    W postępowaniu Jana przełożeni dopatrzyli się niesubordynacji. Obawiali się rozkładu zakonu. Posypały się napomnienia i nakazy. Gdy Jan okazywał się na nie głuchy, został aresztowany w Avila w nocy z dnia 2 na 3 grudnia 1577 roku i siłą zabrany do Toledo. Wtrącony do więzienia klasztornego, był nie tylko pozbawiony wolności, ale skazany na głód i częstą chłostę. Nie załamał się jednak. Jak sam pisał, w „paszczy wieloryba” przebył 9 miesięcy. Pan Bóg w tych miesiącach udręki zalewał go potokami pociech mistycznych. „Noce ciemne” długiego więzienia wykorzystał dla doświadczenia nie mniej bolesnego stanu, kiedy Pan Bóg pozornie opuszcza swoich wybranych, by ich zupełnie oczyścić i ogołocić z niepożądanych pragnień, uczuć i przywiązań.
    15 sierpnia 1578 roku udało mu się uciec z zakonnego więzienia w Toledo po długich i żmudnych do tego przygotowaniach. Bracia z własnego klasztoru przyjęli go z wielką radością. 9 października tego roku wziął udział w kapitule, na której został wybrany przełożonym konwentu w Jaen, w Andaluzji. W roku następnym (1579) otworzył nowy dom reformy, w Baeza, gdzie pozostał jako przełożony do 1582 r. W roku 1581 z domów zreformowanych karmelitów utworzona została osobna prowincja. Zezwolił na to papież Grzegorz XIII specjalnym breve z 22 lipca 1580 roku.
    Cierpienia Jana podjęte dla reformy zaczęły owocować. Gorliwi zakonnicy widzieli w nim męczennika sprawy i zaczęli przekonywać się do reformy. Mnożyły się także nowe fundacje dzięki hojności panów duchownych i świeckich. W roku 1582 Jan został mianowany przełożonym domu w Granadzie, a trzy lata później kapituła wybrała go wikariuszem prowincji Andaluzja. W 1587 r. zrzekł się tego urzędu i został ponownie mianowany przełożonym konwentu w Granadzie.
    Kiedy liczba zreformowanych klasztorów zaczęła rosnąć i powstawały nowe prowincje, papież Sykstus V zezwolił na wybór osobnego wikariusza generalnego dla prowincji zreformowanych, ale generał miał być jeszcze wspólny dla obu rodzin karmelu. Papież miał bowiem nadzieję, że niebawem cały zakon przyjmie reformę. W roku 1588 odbyła się pierwsza kapituła generalna prowincji zreformowanych.
    Jednak stronnictwo złagodzonej reguły wzięło górę. Jan został usunięty ze wszystkich urzędów i jako zwykły zakonnik zakończył niebawem życie w klasztorze w Ubedzie 14 grudnia 1591 roku w wieku zaledwie 49 lat. Umierał zupełnie osamotniony, bowiem św. Teresa z Avila dawno już nie żyła – przeszła do nieba 4 października 1582 roku.
    Najbardziej sławny stał się Jan od Krzyża dzięki swoim pismom. Było ich znacznie więcej, ale spalono je zaraz po śmierci w obawie, by nie dostały się do rąk wrogów zakonu jako materiał przeciwko złagodzonej regule. Pozostały 22 dzieła, w tym kilkanaście utworów poetyckich, które dla mistyki chrześcijańskiej mają wprost bezcenną wartość. Najważniejsze są dwa z nich: Noc ciemna i Pieśń duchowa. Są one perłą w światowej literaturze mistyki. Oba dzieła początek swój wywodzą z więzienia w Toledo. One też przysporzyły Janowi tytuł doktora Kościoła; dzięki nim zwany jest on także doktorem mistycznym. Dzisiaj jego dzieła są przełożone na wszystkie znane języki świata i należą do klasyki dzieł mistycznych.
    Nie mniejszym powodzeniem cieszą się dotąd Droga na Górę Karmel i Żywy płomień. Nikt dotąd nie poddał stanów mistyki tak subtelnej analizie, jak właśnie Jan od Krzyża. Św. Teresa z Avila zostawiła wprawdzie także poważne dzieła z zakresu mistyki chrześcijańskiej, ale podeszła ona do problemu raczej od strony praktycznej, podczas gdy Jan wskazał na podstawy teologiczne mistyki. Miał także wybitne zdolności plastyczne. Umiał rysunkiem, poglądowo, przedstawić nawet bardzo skomplikowane drogi mistyki (np. szkic Góra doskonałości). Chyba to jedyny wypadek w dziejach mistyki katolickiej. Najsłynniejszym rysunkiem, zachowanym do dziś (i przechowywanym jako relikwia) jest szkic Ukrzyżowanego Chrystusa, utrwalona na kartce wizja z objawienia w Avila (1572-1577). Rysunek ten stał się inspiracją dla współczesnych twórców (m.in. Salvadore Dali namalował obraz zatytułowany Chrystus św. Jana od Krzyża).
    Relikwie Doktora Mistycznego znajdują się w kościele karmelitów w Segovii. Beatyfikowany został przez papieża Klemensa X w 1675 r., a kanonizowany w 1726 r. przez Benedykta XIII. Pius XI ogłosił go doktorem Kościoła w 1926 r. Jest patronem karmelitów bosych.

    W ikonografii św. Jan od Krzyża przedstawiany jest w habicie karmelitańskim. Jego atrybutami są: otwarta księga, krucyfiks, lilia, orzeł u jego stóp.
    https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/12-14a.php3

    14 grudnia
    Święty Wenancjusz Fortunat, biskup https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/12-14b.php3

    Polubienie

  25. Szafirek pisze:

    Z Dzienniczka św.s.Faustyny

    „2 II 1937. Dziś skupienie Boże od rana przenika moją duszę; w czasie mszy św. myślałam, że zobaczę małego Jezusa, jak często [Go] widzę, jednak dziś widziałam w czasie mszy św. Jezusa ukrzyżowanego. Jezus był przybity do krzyża i [w] wielkich mękach. Dusza moja została przeniknięta cierpieniem Jezusa, w duszy i ciele moim, chociaż w sposób niewidzialny, ale równie bolesny. O, jak straszne tajemnice dzieją się w czasie mszy św.
    Wielka tajemnica się dokonuje w czasie mszy. (271) Z jaką pobożnością powinniśmy słuchać i brać udział w tej śmierci Jezusa. Poznamy kiedyś, co Bóg czyni dla nas w każdej mszy św. i jaki w niej dla nas gotuje dar. Jego Boska miłość tylko na taki dar zdobyć się mogła. O Jezu, Jezu mój, jak wielkim bólem przeniknięta jest dusza moja, widząc tryskający zdrój żywota z taką słodyczą i mocą dla każdej duszy. A jednak widzę dusze zwiędniałe i usychające z własnej winy. O Jezu mój, spraw, niech moc miłosierdzia ogarnie te dusze.” (913-914)

    Polubienie

  26. MariaF pisze:

    Można kupić książkę Abp Jan Paweł Lenga MIC
    „Przerywam zmowę milczenia”
    Ksiądz Arcybiskup był już dwukrotnie gościem programu „Brzytwa, czyli ostro na każdy temat”. Niczego w tych programach nie owijał w bawełnę. Mówił o kryzysie w Kościele, o destrukcyjnej działaniu Bergoglio, którego nie nazywał papieżem, z tego względu, że jak powiedział, ma bardzo poważne wątpliwości co do tego czy jest on następca św. Piotra, o tym, że jednym z największych zagrożeń są dla współczesnego Kościoła ruchy charyzmatyczne i o wielu innych sprawach.
    Ja kupiłam z przesyłką w cenie 30,- zł, gdzie indziej jest drożej bez przesyłki.
    Jak Kogoś zainteresuje podam nr telefonu, gdzie trzeba zamawiać.

    Polubienie

  27. Gosia 3 pisze:

    PAN JEZUS PROSIŁ NAS W NASZYCH PRZESŁANIACH ABY Z UWAGĄ CZYTAĆ EWANGELIE ,KTÓRE MÓWI DO NASZEGO POKOLENIA. ONE SĄ AKTUALNE DO KAŻDEGO POKOLENIA ALE DZISIAJ CHRYSTUS- MESJASZ POWIEDZIAŁ TAK DO NASZEGO POKOLENIA :

    Ewangelia

    Mt 11, 16-19 Ci, którzy odrzucili Jana Chrzciciela, nie przyjmą Chrystusa

    Jezus powiedział do tłumów:
    „Z kim mam porównać to pokolenie? Podobne jest ono do przebywających na rynku dzieci, które przymawiają swym rówieśnikom: «Przygrywaliśmy wam, a nie tańczyliście; biadaliśmy, a wyście nie zawodzili». Przyszedł bowiem Jan: nie jadł ani nie pił, a oni mówią: «Zły duch go opętał». Przyszedł Syn Człowieczy: je i pije, a oni mówią: «Oto żarłok i pijak, przyjaciel celników i grzeszników». A jednak mądrość usprawiedliwiona jest przez swe czyny”.

    Oto słowo Pańskie
    A WCZORAJ POWIEDZIAŁ TAK:

    Ewangelia (Mt 11, 11-15)
    Nie ma większego człowieka od Jana Chrzciciela

    Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza

    Jezus powiedział do tłumów:

    «Zaprawdę, powiadam wam: Między narodzonymi z niewiast nie powstał większy od Jana Chrzciciela. Lecz najmniejszy w królestwie niebieskim większy jest niż on. A od czasu Jana Chrzciciela aż dotąd królestwo niebieskie doznaje gwałtu, a zdobywają je ludzie gwałtowni. Wszyscy bowiem Prorocy i Prawo prorokowali aż do Jana. A jeśli chcecie uznać, to on jest Eliaszem, który ma przyjść. Kto ma uszy, niechaj słucha!»

    Z tej wczorajszej Ewangelii wynika że w czasach ostatecznych przyjdzie powtórnie Jan Chrzciciel jako Eliasz co jest zawarte w tym zdaniu: „A jeśli chcecie uznać, to on jest Eliaszem, który ma przyjść. Kto ma uszy, niechaj słucha!» Czy czasami tym prorokiem Eliaszem nie jest MBM?
    MBM jest człowiekiem przez , którego mówi Duch Prawdy .
    A dzisiaj Pan Jezus powiedział :
    ” Ci, którzy odrzucili Jana Chrzciciela, nie przyjmą Chrystusa. To tak jakby powiedział Ci co odrzucili orędzia MBM przez których mówi Eliasz a je poznali nie przyjmą też Jezusa , który przyjdzie powtórnie.
    I wydaje mi się że Eliasz jest mówiący do wszystkich ludzi oprócz Zydów. Bo jeszcze miał przyjść Enoch drugi prorok i mówi do pokolenia Izraela. Może , któregoś z współczesnych proroków można go do niego porównać a może Jezus poprzez Ewangelię nam to powie.

    CHCIAŁAM SIE Z WAMI CZYMŚ PODZIELIĆ ŻE 23 GRUDNIA BĘDZIE TAKIE CZYTANIE JAK W NASZYM „LOGO” W PRAWYM GÓRNYM ROGU NA BLOGU MARIUSZA. ON JUŻ RAZ TO PRÓBOWAŁ USUNĄĆ I NA MOJĄ PROŚBĘ PRZYWRÓCIŁ.
    TO JEST TO W LIŚCIE DO HEBRAJCZYKÓW CO JEZUS POWIEDZIAŁ DO NAS W PIERWSZYM PRZESŁANIU.
    WSZYSTKICH SERDECZNIE POZDRAWIAM. SZCZĘŚĆ BOŻE!

    Polubienie

    • bozena2 pisze:

      Eliaszem ma być Benedykt XVI.
      DZIECI OJCZYZNY ROZPROSZONE PO ŚWIECIE POWINNY WRACAĆ DO KRAJU, BO IDZIE OGROMNA KARA NA TEN ŚWIAT ZA GRZECHY TEGO ŚWIATA.
      ……
      MÓDL SIĘ, DZIECKO, DALEJ ZA BENEDYKTA XVI, BO ON MA TAKŻE MISJĘ DLA ŚWIATA.
      https://urbietorbi-apokalipsa.net/pl/ap/helena.html
      Ja Jezus… Ja Bóg… zostałem oficjalnie przedstawiony światu przez Jana zwanego Baptystą -Chrzcicielem… Prekursora Chrystusa… Eliasza. (2)RÓWNIEŻ DZIŚ PRZY MOIM POWROCIE… JA… JEZUS… JA… BÓG… ZOSTANĘ OFICJALNIE PRZEDSTAWIONY ŚWIATU POPRZEZ CIEBIE… CONCHIGLIO PRZEZ MOJEGO PREKURSORA… ELIASZA… KTÓREGO IMIĘ JEST ZAPIECZĘTOWANE W TWOIM SERCU.Jest to umiłowany syn… Kapłan na Wieczność…który zanim dotrze do Mnie… tak jak Jan… zwany Baptystą… Eliaszem… wypełni misję… która została mu powierzona.Tak… właśnie tak jak wczorajszy Eliasz… po życiu poświęconym Prawdziwemu i Jedynemu Bogu złożonym z ofiar… niedostatków i upokorzeń… dzisiejszy Eliasz przedstawi Mnie oficjalnie światu… chrzcząc Mnie Conchiglią zawierającą Żywą Wodę Moich Boskich Słów…które są Prawdziwą Eucharystią Umysłu.TO OFICJALNOŚĆ TEGO WIELKIEGO I UNIKALNEGO WYDARZENIA UTWORZY PODZIAŁ W ŚWIĘTYM KOŚCIELE KATOLICKIM I APOSTOLSKIM zakomunikowany przez Moją Matkę w Fatimie Pastuszkom.Będą Biskupi przeciwko Biskupom i Kardynałowie przeciwko Kardynałom.KREW POLEJE SIĘ W WATYKAŃSKICH KORYTARZACH ponieważ Szatan skusił wielu Konsekrowanych Purpuratów którzy przez należenie do Masonerii stali się w sobie… silni
      https://docplayer.pl/4867514-Conchiglia-movimento-d-amore-san-juan-diego.html

      Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        I W TEJ TWOJEJ MYŚLI BOŻENO2! ZGADZAM SIĘ W PEŁNI.
        PAN JEZUS CZEKAŁ AŻ KTOŚ TO WYPOWIE.
        BÓG ZAPŁAĆ!
        A SKĄD POCHODZĄ SŁOWA?”

        MÓDL SIĘ, DZIECKO, DALEJ ZA BENEDYKTA XVI, BO ON MA TAKŻE MISJĘ DLA ŚWIATA.”
        Przeklejam to na najnowszy wpis pod Czeladnika bo jest to jakby ciąg dalszy naszej dyskusji.

        Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        PRZEPRASZAM NIE ZAUWAŻYŁAM JEST LINK

        Polubienie

    • Gosia 3 pisze:

      A DZISIAJ NASZ KOCHANY PAN JEZUS POWIEDZIAŁ DO NASZEGO POKOLENIA TAK:
      Ewangelia

      Mt 17, 10-13 ELIASZ JUŻ PRZYSZEDŁ,A NIE POZNALI GO

      Kiedy schodzili z góry, uczniowie zapytali Jezusa:
      „Czemu uczeni w Piśmie twierdzą, że najpierw musi przyjść Eliasz?” On odparł: „Eliasz istotnie przyjdzie i naprawi wszystko. Lecz powiadam wam: Eliasz już przyszedł, a nie poznali go i postąpili z nim tak, jak chcieli. Tak i Syn Człowieczy będzie od nich cierpiał”. Wtedy uczniowie zrozumieli, że mówił im o Janie Chrzcicielu.

      Oto słowo Pańskie
      Z PANEM BOGIEM I Z MARYJĄ.

      Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        Tutaj był mój komentarz korygujący odpowiedz do Bożeny 2 na temat Benedykta XVI jako Eliasza i dziwne że go nie ma. 😦
        A może ja napisałam gdzie indziej na ten temat. Może mi ktoś pomoże poszukać.
        A napisałam że niczego nie jestem pewna na 100 % , coś w tym rodzaju. i nie ma.
        I to nie przypadek , że tutaj zajrzałam.

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s