Błogosławionych Świąt Bożego Narodzenia


Radosnych, błogosławionych Świąt Bożego Narodzenia, pełnych spokoju, miłości, ciepłej i życzliwej atmosfery przenikniętej tajemnicą wydarzeń ze Stajenki Betlejemskiej, oraz samych radosnych dni dla blogowiczek i blogowiczów oraz ich Rodzin i uczestników XXVII Nowenny Pompejańskiej, a także dla wszystkich Czytelników naszego bloga w nadchodzącym 2019 Roku życzą:

Gosia 3 i Mariusz
Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

68 odpowiedzi na „Błogosławionych Świąt Bożego Narodzenia

  1. Halina pisze:

    Kochani Gosiu i Mariuszku oraz wszyscy uczestnicy tego bloga
    – niech Nowonarodzone Dzieciątko Jezus otoczy Was wszystkich Swoim Błogosławieństwem
    i ześle mnóstwo Łask na nas i naszą Ojczyznę.
    Panie Boże zapłać za życzenia.

    Polubienie

  2. bozena2 pisze:

    Kochani, składam wszystkim życzenia słowami Pana Jezusa:
    JEZUS: „Życzę wszystkim Moim umiłowanym dzieciom świętych Świąt Bożego Narodzenia i proszę każde dziecko, aby zastanowiło się, co oznaczają święta Bożego Narodzenia. Kocham was wszystkich.”
    …. ittlepebble.org/2018/12/22/message-776-21-december-2018/
    NASZ PAN: „Widzicie, mój synu, ilu ludzi naprawdę wierzy w Syna Boga. To rani Moje Najświętsze Serce i Serce Mojej Najświętszej Matki, Maryję Niepokalane Poczęcie „.

    „O tej porze czas jest dla ludzi, aby rozważyć Moje narodzenie na świecie – korzeń zbawienia dla ludzkości. Moja Najświętsza Matka była pierwszą, która uznała ten dar, ale ludzkość pogrążyła się w tym, co ja i Moja Najświętsza Matka pragniemy, aby ludzkość uznała. ”

    „Świat zmierza teraz w kierunku Wielkiego Oczyszczenia, ponieważ ludzkość zaprzeczyła Prawdzie. Mówię wam najbardziej uroczyście, Moje drogie dzieci, spośród wszystkich milionów, które zostały ochrzczone w Trójcy, tylko nieliczni przyjęli Słowo Boże w całości. Istnieje około pięćdziesięciu (50) milionów ludzi, którzy akceptują Moje Słowo. Reszta świata leżała w stanie uśpienia, ponieważ ludzkość zapomniała o swoim Bogu i smuci Moje Najświętsze Serce i Serce Mojej Najświętszej Matki. ”

    „Dzisiaj będę mówił do was o wydarzeniach na świecie, które nadchodzą na ludzkość. W ciągu ostatnich miesięcy rozmawiałem z niektórymi Naszymi Widzącymi na świecie, objawiając się im i Naszym dzieciom, ten czas jest bardzo krótki. Wspominałem o tym wiele razy w ciągu ostatnich siedemdziesięciu (70) lat, ale koniec ludzkości, jak wiecie, wkrótce nadejdzie, ponieważ ludzkość zatrzepotała ich życie myśląc tylko o sobie, zapominając o swoim sąsiedzie i ich własnych . ”

    „Wielka Wojna wkrótce nadejdzie dla ludzkości, a kiedy to nastąpi, My z Nieba, będziemy bardzo smutni, ponieważ ludzkość zapomniała, po co przyszli na świat. Miliony ludzi na świecie umrą na świecie – dobrzy i źli ludzie. ”

    „Proszę Nasze dzieci na całym świecie, aby poświęciły się Naszym Sercem, aby Nasze dzieci były zbawione i chronione. Po wojnie ludzkość znajdzie pokój, ale pokój, który ludzie znajdą, nie będzie długi, ponieważ pokój bez Boga nie jest pokojem. Dlatego proszę Nasze dzieci, aby poświęciły swe serca Mojemu Sercu i Sercu Mojej Najświętszej Matki. ”

    Plany dotyczące wojny są już przygotowane. Ludzkość wierzy, że ludzie będą żyć wiecznie w satysfakcji, ale zapominają, że stawką jest wieczność. Wielka Wojna, która przyjdzie na Ziemię, będzie tą, która rozpocznie się w Europie i na Bliskim Wschodzie, a stamtąd przejdzie do Azji. Wasz Naród, Australia, zostanie wciągnięty w tę wojnę z ciężkimi ofiarami. Ostrzegałem mieszkańców tego kraju, Australię – wiele razy – ale oni nie słuchali i nie odkładali na bok Objawienia Mojej Najświętszej Matki. ”

    „Módlcie się, drogie dzieci z Australii, za Święte Powody, ponieważ Święte Podstawy dane mojej Najświętszej Matce, są teraz opuszczone. Podstawy świętego zakonu Świętego Charbela zwyciężą. Módlcie się, drogie dzieci, bo niedługo nastąpi Wielki Potop ludzkości, ponieważ Papież Franciszek wprowadza w błąd Świętą Matkę Kościoła i prowadzi Kościół w ręce Antychrysta, który wkrótce stanie się znany. ”

    „Dziesięć (10) tajemnic przekazanych naszym dzieciom z Medjugorja wkrótce zostanie poznanych, a świat będzie cierpiał, ponieważ ludzie odrzucili to Święte Miejsce, tak jak odrzucili wiele innych Świętych Miejsc na Ziemi. Módlcie się, drogie dzieci, módlcie się w tym bardzo ważnym czasie Bożego Narodzenia, aby Boskie Światło Boga świeciło we wszystkich sercach, ponieważ pragnę, aby wszystkie dzieci zostały zbawione, a żadne nie zginęło.
    „A ty, Mój umiłowany synu, Mój Mały Kamyk Boskiej Miłości i Światła, przejdziesz do następnego etapu swojej Misji w nadchodzącym roku. Nie lękajcie się umiarkowania waszego serca, ponieważ wiem, że cierpicie w ten sposób. Ale musisz wiedzieć, drogi synu, że przygotowuję cię do następnej części twojej Świętej Misji. ”

    „Wrócisz do nieruchomości, w której założyłem misję, a ty odbudujesz Wspólnotę na czasy ostateczne. Ale wiedz, Mój synu, nie pozostaniesz tam bardzo długo, ponieważ twoja misja będzie na Filipinach, gdzie rozkwitnie Wspólnota Mojego Najświętszego Serca i Wspólnota Mojej Najświętszej Maryi Panny. Będzie to „kamień węgielny” Świętej Matki Kościoła w Nowym Jeruzalem. Nie bój się, drogi synu, bo nie masz się czego obawiać. Będziecie podróżować do kilku narodów, zanim was wezwę, bo wasza droga dopiero się zaczęła i poprowadzicie Moje dzieci – wszystkie Moje dzieci świata – do Nowej Ery Pokoju. I wszystko, co wam powiedziałem o waszej Misji, zostanie spełnione. Spotkasz wielu ludzi o wspaniałej pozycji na świecie, którzy pomogą ci wykonać pracę, którą mam dla ciebie. ”

    „Nie bój się. Będę, prowadził twoją rękę i masz Moja Najświętszą Matkę, która będzie cię kochać i prowadzić Cię w każdej chwili. Odwagi, Mój synu i wiedz, że zawsze jestem z tobą. Błogosławię was, Mój synu: W Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen. Poproszę Najświętszą Matkę, aby przemówiła do was, Mój synu i Moje dzieci. ”

    WILLIAM: Nasza Święta Matka stoi teraz z Krucyfiksem w Jej Ręce. Krucyfiks bardzo mocno się rozpala, a Krucyfiks – blask tego – wnika w moje ciało. Nasza Święta Matka uśmiecha się i czyni znak krzyża:

    NASZA PANA: „W Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen.”

    „Mój ukochany synu, bądź spokojny i wiedz, że jestem z wami zawsze, jako Oblubieniec i jako Boski Intelekt, aby dać wam wiedzę i siłę, której potrzebujecie – ponieważ wasza Misja jest bardzo wielka. Wkraczacie w nową część waszej misji, która ma się zakończyć podczas Drugiego Przyjścia Mojego Boskiego Syna, Jezusa. Przywrócisz Świętą Matkę Kościoła i doprowadzisz wszystkie dzieci do Prawdy. Nie bój się. Wiele dzieci na Ziemi jest teraz w wielkiej ciemności, ale będą one oświecone wraz z upływem dni. ”

    „Kościół przeżyje wiele cierpień. Kiedy rozpocznie się wojna, nie będzie ona tylko pomiędzy krajem i krajem, drogie dzieci – będzie między Prawdą a fałszem, ponieważ ludzie zamiast Prawdy wybierali kłamstwo. ”

    „Moje Objawienia na świecie spowolnią, ale będą trwały aż do Drugiego Przyjścia Mojego Boskiego Syna, ponieważ wtedy nastąpi całkowite zwycięstwo Świętej Matki Kościoła i wszystkich naszych umiłowanych dzieci na Ziemi”.

    „Módlcie się za Świętą Matkę Kościoła, drogie dzieci, ponieważ Watykan zostanie opróżniony i zniszczony w nadchodzących latach, ponieważ Antychryst przejmie – ale Prawdziwy Kościół Mojego Boskiego Syna, Jezusa Chrystusa – zawsze przetrwa, więc nie bądźcie przestraszone, drogie dzieci. „”Papież Franciszek podejmuje decyzję, która przyniesie wielki brak jedności pomiędzy prawdziwymi wierzącymi Mojego Boskiego Syna, a to nastąpi w nadchodzącym roku. Wielu z Naszych dzieci otrzyma Światło, aby zrozumieć, co dzieje się w Kościele i wielu uwierzy w Prawdę i zrozumie, że Jezus, Mój Boski Syn, wkrótce powróci na Ziemię. ”

    „Wzywam wszystkie Moje Dzieci Światła, aby się modliły, ponieważ czas szatana dobiegł końca, słodkie dzieci, ale [w] ostatnich kilku latach przyniesie śmierć wielu dzieciom świata. Dlatego zjednoczcie się w modlitwie. Chwyć Mój Święty Różaniec, który będzie mocą dla ciebie i dla wszystkich dzieci i módlcie się za dzieci, które teraz cierpią pod jarzmem Złego. ”

    „Kocham was, słodkie dzieci, tak jak Mój Boski Syn was kocha. Przychodzimy dzisiaj, aby was pocieszyć i zachęcić was, abyście nie stracili serca, ale aby pozostali silni w naszym Świetle, ponieważ wkrótce wszystko się skończy i nowy świat rozpocznie się od nowa na tysiąc (1000) lat, drogie dzieci. ”

    „Wiele prób przyjdzie na dzieci Boże. To są ostatnie próby, zanim Mój Boski Syn powróci. Ale ty, Mój Święty Synu, William John Costellia, będzie Światłem dla świata. Ale przed Wielkim Ostrzeżeniem zabiorę was do Nieba, a Jezus, Mój Boski Syn, oświeci was, aby kierować Tobą i Świętą Matką Kościoła po Wielkim Ostrzeżeniu. Bądź spokojny, Mój umiłowany synu i nie bój się. Kocham Cię, słodki Synu i Błogosławię Cię od Mojego Niepokalanego Serca: W Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen.”

    „Mój umiłowany synu, daję ci teraz wskazówki. Wysłacie je tym duszom, których to dotyczy. Powiedz im, że ich Święta Matka, Maryja, czuwa nad nimi i szuka ich, aby słuchali Jezusa, tak jak On je nazywa. Kocham was, drogie dzieci i Błogosławię was: W Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen.”

    WILLIAM: Zarówno Jezus, jak i Maryja patrzą na siebie nawzajem i biorą krzyż i niosą krzyż pomiędzy nimi.

    JEZUS I MARYJA: „Błogosławimy wam, drogie dziecko Boże: w Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen. Pokój niech będzie z wami i wszystkimi Naszymi dziećmi w tym czasie wielkiej pamięci o narodzeniu Jezusa na świecie, aby zbawić ludzkość „.

    WILLIAM: Jezus teraz mówi i mówi:

    JEZUS: „Życzę wszystkim Moim umiłowanym dzieciom świętych Świąt Bożego Narodzenia i proszę każde dziecko, aby zastanowiło się, co oznaczają święta Bożego Narodzenia. Kocham was wszystkich.”

    WILLIAM: Zarówno Jezus, jak i Mary wracają do wielkiego Białego Krzyża.

    Polubienie

    • Halina K pisze:

      BOŻENA 2 …
      Czy to są przekazy od Małego Kamyka ?
      Od tego, co podobno utracił przekazy , bo wbrew Woli Nieba uznał ,że on bedzie papieżem ?I nie odwołał tego ?
      Czy mogłabys coś więcej na ten temat ?
      A może to całkiem inna sprawa i zupełnie inna osoba .

      Polubienie

      • bozena2 pisze:

        Nic nie wiem na ten temat, podaję te przekazy z dobrej woli, tj, nieświadomości, że coś takiego było. Jako przekazy do rozważenia, ale czy dobre, tego nie wiem. Pozdrawiam.

        Polubienie

      • bozena2 pisze:

        Szczęść Boże dzieciom miłości i światłości.
        By was zgromadzić w swojej miłości, Trójca mówi do was o dziewczynie, którą wybrała.

        „Dziewczyna mojej Woli w Jezusie” pisze w Bogu, dla Boga, z Bogiem.

        Ona pochodzi z rodziny katolickiej, która przestrzega naszych praw miłości.

        My, Trójca, wlaliśmy w nią łaski miłości. Ona szanuje bliźniego. Poślubiła Maurycego, człowieka, którego My sami wybraliśmy dla niej. Ma trójkę dzieci, które wychowała w miłości.

        Przy wielu okazjach objawiliśmy jej naszą Obecność w czasie Komunii.

        Ona odczuła dobrodziejstwa tego. To było naszą Wolą. Miała wizje w swoich snach, nie wiedząc, co te sny oznaczały. Te wizje były chciane przez Nas po to, by spełnić nasze dzieło miłości.

        W roku 1998, Maryja, wasza Matka, okryła ją swą macierzyńską miłością, objawiając jej swoją obecność poprzez zapachy róż i kwiatów z ogrodu Swego Serca. Powtórzyło się to wiele razy…..
        http://www.objawienia.pl/dziewczyna/d1.html

        Polubienie

      • Halina K pisze:

        Nie chodziło mi o to czy to dobre czy złe .
        Zadawałam sobie pytanie tylko, co sie stało z Małym Kamykiem.
        A skoro był tutaj taki zwrot MAŁY KAMYK więc zadałam to pytanie .
        Czy on żyje i nadal służy Bożej Sprawie .
        Bo mogło byc także tak ,że on juz nie zyje .
        Dlatego zadałam to pytanie .
        Gdyby to był własnie ten Mały Kamyk , to byłoby fajnie .Bo stara sie utrzymac na powierzchni .
        Nasz p Domański juz nie zyje .A szkoda .
        No ale niezbadane sa wyroki Boskie .

        Błogosławieństwa Bożego zyczę

        Polubienie

  3. bozena2 pisze:

    Drodzy bracia i siostry,

    kończy się w tym roku, dla nas bogatych w treści, podziękowania i doświadczenia. Czeka nas nowy rok, w którym znów będziemy kierować się nowinką czasów.

    Bóg oczekuje od nas wewnętrznej zmiany, która przemienia nasze życie i manifestuje je światu. W ten sposób, nawet dzięki nam, Bóg będzie mógł wpływać na ludzi i wydarzenia, jak Jezus potwierdza w swoim orędziu z 8 grudnia tego roku, które proponujemy poniżej.

    Życzymy ci świętego Bożego Narodzenia, pełnego łaski, która cię przebudzi, podniesie i sprawi, że będziesz w pełni uczestniczył w tym, co Bóg uczyni w swojej dobroci.

    Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku 2019

    Przesłanie Jezusa

    8 grudnia 2018 r

    Twoje tak, musi być tak

    „Moje drogie dzieci,

    Pozdrawiam was i błogosławię. Dzisiaj chcę wam powiedzieć, że wasze przygotowania się skończyły. To nie znaczy, że nic nie będzie wam powiedziane; zawsze będziesz miał wszystko, czego potrzebujesz. Mówię, że teraz musisz wewnętrznie żyć wszystkim, co otrzymałeś, aby przekazać je innym. Oczekuję owoców tego ludu, ponieważ ta winnica ciężko pracowała i teraz czekam na jej owoce. Owoce to zawsze życie w tobie. Komunikowanie życia jest jedyną ewangelizacją, której pragnę.

    Nie posyłałem Apostołów do wielkich mów; Nigdy nie prosiłem ich o pisanie dokumentów, organizowanie rad, mianowanie biskupów itp. Zawsze prosiłem moich Apostołów wszystkich czasów, aby przynieśli życie Boże, życie Przenajświętszej Trójcy, widzialne we mnie, które stało się Ciałem we mnie, powstało na Krzyżu dla was i zmartwychwstało.

    Małe dzieci, świat już nie potrzebuje słów; jest ich zbyt wiele, a wiele jest fałszywych. Świat potrzebuje ludzi, którzy żyją, transformują się i generują. Jesteście synami zmartwychwstania, a zmartwychwstanie życia jest największym świadkiem. Zabrałem cię z twoich głębin, wyciągnąłem cię z twojej nędzy. Teraz oczekuję, że ogłosisz, że jesteście dziećmi zmartwychwstania, które konkretnie oznaczają manifestowanie zmartwychwstałego życia.

    Jeśli staniesz się podobny do innych i wytyczysz sposób myślenia o świecie, nie zrobisz zbyt wiele i ryzykujesz, że staniesz się kaznodziejami. Świat myśli, że ewangelizatorzy są kaznodziejami. Wcale nie! Kto naprawdę żyje, niewiele mówi i za dużo mówi, oznacza, że ​​nie żyje. Kto naprawdę zna prawdę, manifestuje ją życiem. Takie jest doświadczenie świętych. Przechodzili w milczeniu i przekształcali miejsca, w których żyli. Nie mówię, że nie powinieneś mówić, ale twoje słowa nie powinny być puste. Słowa tych, którzy nie żyją, są puste.

    Rok, który na was czeka, jest bardzo intensywny, ponieważ wszystko, co zostało zasiane na Ziemi i we wszechświecie, zacznie przynosić owoce. Mój lud zawsze będzie bardziej widoczny we wszechświecie, a nawet tutaj, na Ziemi. Ten naród musi się wyłonić. Nie mówię tylko o tobie, ponieważ ludzie na Ziemi są dość liczni, mimo wszystko. Mój lud musi wyłonić się jako jedyna rzeczywistość Boga.

    Nie lękajcie się, jeśli was prześladują, jeśli powiedzą wam, że nie należycie do mnie ani że jesteście kultem. Świat nienawidzi tego, co nie jest jej, nienawidzi prawdy. Jest wiele nienawiści nawet w tej części Kościoła, która należy do świata, a nie do mnie. Kościół, który należy do świata, nie jest Kościołem. Kościół, który myśli zgodnie ze światem, będzie was nienawidził tak, jak mnie nienawidzi. Nie odpowiadasz na zarzuty, nie atakuj nikogo, nie walcz z nikim. Pokaż wszystkim drogę prawdy, żyjąc z prostotą, kochając, przebaczając, służąc innym, świadcząc jedynie o dobrych, prostych i czystych słowach. Wasze twarze muszą być czyste, a słowa pełne ducha. Dam wam Ducha, aby wasze słowa były pełne łaski.Cała reszta pozostawia to innym. Opuść świat swoimi przemówieniami, ambicjami i mocą. Bądźcie prostymi, pokornymi, czystymi ludźmi. Bądźcie na obraz mojej Matki, która żyła tak na świecie: cicha i potężna, ponieważ wypełniona życiem Trójcy Przenajświętszej.

    Dziękuję wam za całą podróż, jaką ze mną zrobiliście; nadal będziemy razem robić wiele. Bądźcie zjednoczeni ze mną iz wszystkimi instrumentami, które wam wyślę. Bądźcie zjednoczeni między sobą, ponieważ komunia będzie waszą siłą i waszą opieką. Jeśli się zdradzicie, nie będziecie mogli wziąć udziału w moim życiu. Jeśli się podzielisz, skończysz podzielony jak reszta świata.

    Dzieci, czasy stają się poważne, bardzo poważne dla tej ludzkości. Nie możesz już żartować. Twoje „tak” musi być „tak”, a twoje „nie” dla zła nie może być „nie” na wszystkich poziomach twojego życia. Wyrzuć zło! Nawet najmniejszy cień może stać się ciemnością. Bądź ostrożny! Tak, jak powiedziałeś, musi być „tak”. Wtedy wykorzystam cię i wyślę.

    Moje błogosławieństwo i przebaczenie wszystkich waszych grzechów spływają na was dzisiaj. Niech Mój Duch zstąpi na was, abyście odeszli i przynosili owoce, tak jak nakazałem [1] i czego pragnę od was.

    Błogosławię cię w imię Ojca, Syna i Ducha Świętego „.

    [1] Zob. J 15, 16 https://versolanuovacreazione.it/2018/12/20/buon-natale-e-buon-anno-2019/#more-917

    Polubienie

  4. Gosia 3 pisze:

    +++
    MOJA WIELKA PROŚBA DO ELŻBIETY:
    JA W NOWENNIE ZOSTAWIŁAM WOLNE JESZCZE DWIE TAJEMNICE A NIEKTÓRE Z NICH KTÓRYMI TY SIĘ MODLISZ SĄ ZDUBLOWANE. PRAGNĘŁABYM JEDNAK DO JUTRA WIECZORA GDY NIKT SIĘ JUŻ NIE ZGŁOSI UZUPEŁNIĆ TE TAJEMNICE.
    i TAK ELU : DLA CIEBIE ZAMIAST 4 RADOSNEJ W INTENCJI DOGMATU MIAŁABYŚ ZESŁANIE DUCHA ŚWIĘTEGO , A W INTENCJI ZA KAPŁANÓW ZAMIAST 5 RADOSNEJ MIAŁABYŚ WNIEBOWSTĄPIENIE PANA JEZUSA. NAPISZ CZY WYRAŻASZ NA TO ZGODĘ BO JAK NIE TO COŚ INNEGO MOŻE WYMYŚLĘ.
    ALE TO TYLKO WARUNKOWO JAK NIKT SIĘ NIE ZGŁOSI DO JUTRA DO 16.
    W INTENCJI INTRONIZACJI ZOSTAJĄ CI TE DOTYCHCZAS PRZYDZIELONE A WIEC BEZ ZMIAN.
    SERDECZNIE CIĘ POZDRAWIAM.

    Polubienie

  5. KIELICH pisze:

    Zamiast radować się drinkiem i blantem,
    spędź Święta z Jezusem, Solenizantem.
    Idź do Kościoła, ukleknij przed Panem,
    Módl się noc całą,
    Zakończ nad ranem.
    Jezus Bóg Święty
    Da tyle Miłości,
    Że nam wystarczy na Rok Radości. 😇😇😇
    A dla nas wszystkich Radosnych Świąt pełnych Łask Bożych.

    Polubienie

  6. Gosia 3 pisze:

    Piękne Życzenia Kielichu! i do tego takie rymowane. No widzę że wraca wena.
    Szczęść Boże! i Bóg zapłać za ten wiersz pełen miłości do Jezusa Chrystusa i jednocześnie do nas. 🙂

    Polubienie

  7. Mateusz pisze:

    Życzę wszystkim czytelnikom bloga spokojnych,rodzinnych,radosnych Świąt Bożego Narodzenia!
    Szczęść Boże!

    Polubienie

  8. Małgosia pisze:

    Zycze Wszystkim Kochani,,Spokojnych.Radosnych Swiat.Bozego Narodzenia,,Malgosia z dziecmi

    Polubienie

  9. Gosia 3 pisze:

    Ja jeszcze raz od siebie, życzę Mariuszkowi i jego Rodzinie oraz wszystkim blogowiczom trwającym w Nowennie Pompejańskiej wielu łask Bożych płynących z tej Wielkiej Tajemnicy Narodzenia małego Królewiątka – naszego Kochanego Jezusa Chrystusa.
    U nas w Lublinie jak na zamówienie po 15 zaczął prószyć śnieżek i jest biało. Mam nadzieję Kochani że i u Was jest taka sama sceneria tego pięknego Wieczoru Wigilijnego.
    Wszystkim ale wszystkim przesyłam tę Kolędę.

    Polubienie

  10. Szafirek pisze:

    24 grudnia – święci Adam i Ewa, pierwsi rodzice https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/12-24.php3

    25 grudnia – św. Anastazja https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/12-25a.php3
    25 grudnia – św. Piotr Nolasco, prezbiter https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/12-25b.php3

    Polubienie

  11. Szafirek pisze:

    „Dziękuję Ci Dzieciątko Jezus”

    Dziękuję Ci Jezuniu,
    za to co mi dałeś,
    że dziecięcym wzrokiem,
    na mnie dziś spojrzałeś.

    W tym maleńkim chłopcu,
    który dziś w kościele,
    podszedł nagle do mnie,
    znaczyło to tak wiele!

    Miał oczy jak Twoje,
    piękne i brązowe,
    delikatną,śliczną twarz,
    i włosy kasztanowe.

    Był jak Ty, gdy mały,
    po świecie chodziłeś,
    i z Maryją, Twoją Mamą,
    wesoło się bawiłeś.

    Kochany Jezuniu!
    Proszę dzisiaj Ciebie,
    byśmy mogli kiedyś z Tobą,
    znależć się w Twym Niebie.
    25.12.2018r.

    Polubienie

    • Szafirek pisze:

      Co do tego wiersza,to chcę powiedzieć,że napisałam go po tym,co dziś mi się przydarzyło w kościele.Było dużo ludzi i ja już stanęłam w przedsionku,a tam w kościele wiszą w zimie takie kotary i ja byłam blisko tych kotar.I gdy uklękłam na „Swięty,święty…” to tak jakoś przed samą tą kotarą i w tym zaraz momencie zza kotary, tuż przede mną zajrzał malutki chłopczyk,spojrzał mi w oczy,ja się do niego uśmiechnęłam i on się schował 🙂 W tym momencie poczułam się jakby mały Pan Jezus do mnie zajrzał i na mnie spojrzał 🙂 ,bo ten chłopiec miał taką wyjątkową urodę akurat,miał brązowe oczka i miał włosy kasztanowe i takie ani krótkie ani długie,tak ładnie falowane,tak kojarzące się właśnie z włosami Pana Jezusa.Takie bardzo to było radosne zdarzenie dla mnie,w takim dniu jak Boże Narodzenie…

      Polubienie

      • Mateusz pisze:

        Piękny wiersz i świadectwo pozdrawiam 🙂

        Polubienie

      • Szafirek pisze:

        Dziękuję Mateuszu 🙂 Pozdrawiam serdecznie.
        Z Panem Bogiem i Maryją!

        Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        Szafirku!
        Ja pierwsza poznałam tą historię z tym małym chłopczykiem który zajrzał zza kotary ale o wierszu to nie wiedziałam. Ale wiem , że taki wiersz można napisać tylko pod natchnieniem Ducha Świętego. Piękny i prawdziwy we własnym doświadczeniu duchowym.
        A ja przy okazji opowiem Wam jak wczoraj w ten Dzień Wigilijny było mi smutno z powodu pewnej sytuacji rodzinnej. Zaprosiłam wszystkich jednak 2 osób zabrakło na tej wieczerzy.
        Smutek ogarniał mnie nie do pojęcia.
        Dzisiaj podczas Eucharystii mówię do Pana Jezusa – Małe Dzieciątko Jezus przyjdź dzisiaj proszę do mojej Rodziny i pociesz mnie. W czasie mszy św znowu Małe Dziecię Jezus zostało w ten Dzień Bożego Narodzenia obrażane bo ks zarządził Komunia Św nie przy Ołtarzu jak zwykle lecz wzdłuż naw na stojąco ( a tłumu nie było to jak to zrozumieć). i znowu szafarze wyznaczeni do tej posługi a księży było wielu. Po Komunii Świętej wynagradzałam Małemu Jezuskowi za to że został tak poniżony w Dzień Swoich Urodzin. I ironio śpiewaliśmy pieśń żeby pokłon na kolanach oddać Jezusowi. Żal serce ściska gdy tak wiele Jezus dał nam poznać a tu takie jego poniżanie.
        Jak wracaliśmy do domu to mąż mi powiedział, że widział jak jeden kapłan udzielił Komunii Św na rękę. O mój Boże pomyślałam jak bardzo jesteś w tej Świątyni obrażany.
        I wróciliśmy do domu i w chwili gdy ja zdejmowałam buty poczułam znowu na języku mały okruszek Hostii Św..I wtedy zapaliłam świecę i znowu się modliłam przed swoim Ołtarzykiem. Dziękowałam Jezusowi , że znowu ze mną wszedł do domu jako Małe Dzieciątko Jezus. Potem miałam gości i gdy goście wyszli w kuchni z mężem zmywaliśmy naczynia – znowu na ekranie pojawił się napis : ” Dziękuję za rozmowę”. 🙂

        Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        Będziecie w nienawiści u wszystkich z powodu mego imienia. Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony”.
        To są ostatnie słowa z dzisiejszej Ewangelii. I ja jak wyżej Wam napisałam że od Wigilii zostałam zaatakowana przez szatana i podobnie Mariuszek wczoraj jak chciał wstawić Koronkę. I dlatego jest inaczej dzisiaj pod Słowem Bożym niż zwykle i nie może być z nami w widocznej modlitwie na blogu i nie mógł nawet zamieścić jak zwykle modlitw na Anioł Pański. Wybaczcie więc moi Drodzy że modlitwy są w innej też kolejności.
        Ale cieszmy się i radujmy, że niektórzy z nas są w tym szczególnym czasie Bożego Narodzenia są atakowani i prześladowani przez najbliższych albowiem będziemy mieli udział w cierpieniu Pana Jezusa i podobnie jak on jesteśmy atakowani przez szatana w ludzkich czynach .
        Łatwiej jest na pewno to napisać niż to znosić. Prawda Mariuszku? Serdecznie pozdrawiam. A oto cała dzisiejsza Ewangelia:

        Ewangelia

        Mt 10, 17-22 Duch Ojca waszego będzie mówił przez was

        Jezus powiedział do swoich Apostołów:
        „Miejcie się na baczności przed ludźmi. Będą was wydawać sądom i w swych synagogach będą was biczować. Nawet przed namiestników i królów będą was wodzić z mego powodu, na świadectwo im i poganom. Kiedy was wydadzą, nie martwcie się o to, jak ani co macie mówić. W owej bowiem godzinie będzie wam poddane, co macie mówić.
        Gdyż nie wy będziecie mówili, lecz Duch Ojca waszego będzie mówił przez was. Brat wyda brata na śmierć i ojciec syna; dzieci powstaną przeciw rodzicom i o śmierć ich przyprawią. Będziecie w nienawiści u wszystkich z powodu mego imienia. Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony”.

        Polubienie

      • Szafirek pisze:

        I ja też miałam z pewnego powodu nie do końca spokojne i radosne Święta.Może dlatego m.in. w taki sposób Pan Jezus dał mi pocieszenie z tym chłopczykiem.Już w Wigilię było mi smutno i też w Wigilię pewna rzecz się wydarzyła,która spowodowała,że jakby bardziej o tym myślałam niż o tej przykrej rzeczy.Opowiem Wam, tylko brakuje mi czasu,bo tez chcę zdjęcia zamieścić.Może póżniej mi się uda,a jak nie dzis to jutro.
        Szczęść Boże!

        Polubienie

    • MariaF pisze:

      Dziękuję Szafirku. to takie piękne i niesamowite.
      Pozdrawiam serdecznie! Wesołych Świąt Bożego Narodzenia!

      Polubienie

  12. MariaF pisze:

    Niech Nowonarodzone Dzieciątko Jezus błogosławi wszystkim blogowiczom i Gosi3, i Mariuszowi, i obdarzy miłością, radością i pokojem!
    Błogosławionych Świąt Bożego Narodzenia!

    Polubienie

  13. Mateusz pisze:

    Trevignano Romano 25 grudnia 2018 r
    Przesłanie Jezusa o 16:42
    Drodzy bracia, witajcie mnie w swoich sercach, niebawem przyjdę pośród was, nikt nie będzie znał dnia i godziny. Uwaga, dzisiaj, dla wielu fałszywych widzących, którzy was otaczają. Chcę, abyście słuchali tylko słów moich prawdziwych posłańców. Wielki grom przychodzi między wami, a zstąpię, jak wstąpiłem do nieba, aby oddzielić niegodziwych od sprawiedliwych. To będzie specjalny rok, w którym wszyscy będą mieli twoje błogosławione znaki. Otwórzcie swoje serca i pomóżcie moim braciom przynieść prawdę. Moi bracia, zawsze pozostańcie zjednoczeni w Pokoju i Miłości, ponieważ was kocham. Teraz daję wam Święte Błogosławieństwo w imię Najświętszej Trójcy, Ojcze, Synu i Duchu Świętym, amen „.

    Polubienie

  14. Szafirek pisze:

    Orędzie, 25. grudnia 2018

    „Drogie dzieci! Niosę wam mego Syna Jezusa, który jest Królem Pokoju. On daje wam pokój i niech [ten pokój] nie będzie tylko dla was dziatki, nieście do innym w radości i pokorze. Jestem z wami i modlę się za was w tym czasie łaski, który Bóg pragnie wam dać. Moja obecność jest znakiem miłości, dopóki jestem tutaj z wami chronię was i prowadzę ku wieczności. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.”

    Polubienie

  15. Szafirek pisze:

    Coroczne orędzie Matki Bożej przekazane przez Jakova 25.12.2018 r.

    W czasie ostatniego codziennego objawienia w dniu 12 września 1998 r. Matka Boża powiedziała Jakovowi Čolo, że będzie miał objawienia raz w roku w dniu Bożego Narodzenia – 25 grudnia. Tak też było w tym roku. Objawienie rozpoczęło się o 13:38 i trwało 9 minut.
    Matka Boża przyszła z Dzieciątkiem Jezus na ręku. Matka Boża przekazała następujące orędzie przez Jakova:

    „Drogie dzieci, w ten dzień łaski wzywam was do miłości. Dziatki, Bóg niezmiernie was kocha i dlatego, dziatki, pełni ufności nie patrząc wstecz i bez lęku w pełni oddajcie Mu wasze serca, aby Bóg wypełnił je Swoją miłością. Nie bójcie się wierzyć Jego miłości i miłosierdziu, bo Jego miłość jest mocniejsza od wszelkiej waszej słabości i strachu. Dlatego, dzieci moje, pełni miłości w swoich sercach zaufajcie Jezusowi i powiedzcie mu swoje „Tak”, bo On jest jedyną drogą, która was prowadzi do Ojca Wiecznego.”

    Polubienie

  16. Szafirek pisze:

    26 grudnia
    Święty Szczepan, diakon
    pierwszy męczennik

    Greckie imię Stephanos znaczy tyle, co „wieniec” i jest tłumaczone na język polski jako Stefan lub Szczepan. Nie wiemy, ani kiedy, ani gdzie św. Szczepan się urodził. Jego greckie imię wskazywałoby na to, że był nawróconym hellenistą – Żydem z diaspory, zhellenizowanym, czyli posługującym się na co dzień językiem greckim. Nie są nam znane szczegóły jego wcześniejszego życia. Jego dzieje rozpoczynają się od czasu wybrania go na diakona Kościoła. Apostołowie w odpowiedzi na propozycję św. Piotra wybrali siedmiu diakonów dla posługi ubogim, aby w ten sposób odciążyć uczniów Chrystusa oraz dać im więcej czasu na głoszenie Ewangelii. W gronie tych siedmiu znalazł się Szczepan. Nie ograniczył się on jednak wyłącznie do posługi ubogim. Według Dziejów Apostolskich, „pełen łaski i mocy Ducha Świętego” głosił Ewangelię z mądrością, której nikt nie mógł się przeciwstawić.
    Został oskarżony przez Sanhedryn, że występuje przeciw Prawu i Świątyni. W mowie obrończej Szczepan ukazał dzieje Izraela z perspektywy chrześcijańskiej, konkludując, że naród ten stale lekceważył wolę Boga (Dz 6, 8 – 7, 53). Publicznie wyznał Chrystusa, za co został ukamienowany (Dz 7, 54-60). Jest określany mianem Protomartyr – pierwszy męczennik.
    Oskarżycielami Szczepana przed Sanhedrynem żydowskim byli inni zhelenizowani Żydzi, z wymienionych w tekście Dziejów Apostolskich synagog. Wynika stąd, że Szczepan zaczął od nawracania swoich rodaków, do których mógł przemawiać w ich własnym języku, czyli po grecku. Zadziwia znajomością dziejów narodu żydowskiego i wskazuje, że powołaniem narodu wybranego było przygotowanie świata na przyjście Zbawiciela. Żydzi nie tylko sprzeniewierzyli się temu wielkiemu posłannictwu, ale nawet zamordowali Chrystusa. Stąd oburzenie, jakie wyrywa się z ust Szczepana.
    Był to rok 36, a więc od śmierci Chrystusa Pana upłynęły zaledwie 3 lata. Prozelici musieli praktykować i wypełniać, podobnie jak Apostołowie i uczniowie Chrystusa, także prawo judaizmu z przyjęciem obrzezania, pogłębione jedynie o nakazy Ewangelii. Dopiero sobór w Jerozolimie w roku 49/50 zdecydował, że poganie nawróceni na chrześcijaństwo nie są zobowiązani do zachowania prawa mojżeszowego. Same niemal imiona greckie wskazują, jak wielkie były wpływy helleńskie w czasach apostolskich w narodzie żydowskim. Nadto wynika z tekstu, że pieczę nad ubogimi zlecono głównie nawróconym hellenistom, aby nie mieli żalu, że są krzywdzeni przez wiernych pochodzenia żydowskiego.
    Autor Dziejów Apostolskich podkreśla, że przy śmierci Szczepana był obecny Szaweł, późniejszy Apostoł Narodów, którego św. Łukasz stanie się potem uczniem. Pilnował szat oprawców. Był oficjalnym świadkiem kamienowania – reprezentował Sanhedryn.
    Bibliści zastanawiają się, jak mogło dojść do jawnego samosądu oraz morderstwa, skoro każdy wyrok śmierci był uzależniony od podpisu rzymskiego namiestnika, jak to widzimy przy śmierci Pana Jezusa. Właśnie wtedy, w 36 roku Piłat został odwołany ze swojego stanowiska, a nowy namiestnik jeszcze nie przybył. Żydzi wykorzystali ten moment, by dokonać samosądu na Szczepanie, co więcej, rozpoczęli na szeroką skalę akcję niszczenia chrześcijaństwa: „Wybuchło wówczas wielkie prześladowanie w Kościele jerozolimskim” (Dz 8, 1).
    Kult Szczepana rozwinął się natychmiast. Jednakże na skutek zawieruch, jakie nawiedzały Ziemię Świętą, w tym także Jerozolimę, zapomniano o jego grobie. Odkryto go dopiero w 415 roku. Skoro udało się go rozpoznać, to znaczy, że św. Szczepan musiał mieć grób wyróżniający się i z odpowiednim napisem. O znalezieniu tego grobu pisze kapłan Lucjan. Miał mu się zjawić pewnej nocy Gamaliel, nauczyciel św. Pawła, i wskazać grób swój i św. Szczepana w pobliżu Jerozolimy (Kfar Gamla, czyli Beit Jamal). Chrześcijanie, uciekając przed oblężeniem Jerozolimy i w obawie przed jej zburzeniem przez cesarza Hadriana, zabrali ze sobą śmiertelne szczątki tych dwóch czcigodnych mężów i we wspomnianej wiosce je pochowali. Gamaliel bowiem miał zakończyć życie jako chrześcijanin. Na miejscu odnalezienia ciał biskup Jerozolimy, Jan, wystawił murowaną bazylikę; drugą zbudował w miejscu, gdzie według podania Szczepan miał być ukamienowany. Bazylikę tę upiększyli św. Cyryl Jerozolimski (439) i cesarzowa św. Eudoksja (460).
    Imię Szczepana włączono do Kanonu rzymskiego. Jest patronem diecezji wiedeńskiej; kamieniarzy, kucharzy i tkaczy.
    Z dniem św. Szczepana łączono w Polsce wiele zwyczajów. Podczas gdy pierwszy dzień Świąt spędzano w zaciszu domowym, wśród najbliższej rodziny, w drugi dzień obchodzono z życzeniami świątecznymi sąsiadów, dalszą rodzinę i znajomych. W czasie Mszy świętej rzucano w kościele zboże na pamiątkę kamienowania Świętego. Wieczór 26 grudnia nazywano „szczodrym”, gdyż służba dworska składała panom życzenia i otrzymywała poczęstunek, a nawet prezenty. Po przyjęciu smarowano miodem pułap i rzucano ziarno. Jeśli zboże przylgnęło, było to dobrą wróżbą pomyślnych zbiorów.
    Zaskoczenie może budzić fakt, że Kościół w drugim dniu oktawy Świąt Bożego Narodzenia umieścił święto św. Szczepana. Być może stało się tak po to, byśmy zapatrzeni w żłóbek Chrystusa nie zapomnieli, że ofiara ze strony Boga dla człowieka pociąga konieczność także ofiary ze strony człowieka dla Boga, chociażby ona wymagała nawet krwi męczeństwa.

    W ikonografii św. Szczepan występuje jako młody diakon w białej tunice lub w bogato tkanej dalmatyce. Jego atrybutami są: księga Ewangelii, kamienie na księdze lub w jego rękach, gałązka palmowa.

    Polubienie

  17. Mateusz pisze:

    Wymowne zdjęcie

    ?ref_src=twsrc%5Etfw%7Ctwcamp%5Etweetembed%7Ctwterm%5E1077218615080955904&ref_url=http%3A%2F%2Fwww.fronda.pl%2Fa%2Fprzebudzenie-etny-i-trzesienia-ziemi-sa-ranni%2C120094.html

    Polubienie

  18. elzbieta pisze:

    BÓG zaplac za piekne zyczenia Wszystkiego Najlepszego wszystkim obecnym i Szczesliwego Pogodnego Nowego Roku

    Polubienie

  19. Gosia 3 pisze:

    Oto fragment listu do Ojca Augustyna z 19.10.2018 r.
    „Pan Jezus prosił aby zrobić wyjątek i ten list przesłać także Ojcu Augustynowi.
    Prosił aby pocieszyć wiernego Sługę Bożego w jego cierpieniu na pustyni i zapewnić , że teraz usta ma zamknięte na przekazywanie Słowa Bożego dla dzieci Bożych ale przyjdzie już nie długo czas kiedy Palec Boży otworzy usta Kapłana aby dalej mówił i przekazywał Ewangelię na cały świat”….
    Czyżby to już nastąpiło 🙂

    Polubienie

  20. Gosia 3 pisze:

    MODLITWA SKARGI:
    PSALM 40(39)1

    Dziękczynienie i prośba

    40
    1 Kierownikowi chóru. Dawidowy. Psalm.
    2 Złożyłem w Panu całą nadzieję;
    On schylił się nade mną
    i wysłuchał mego wołania.
    3 Wydobył mnie z dołu zagłady
    i z kałuży błota2,
    a stopy moje postawił na skale
    i umocnił moje kroki.
    4 I włożył w moje usta śpiew nowy,
    pieśń dla naszego Boga.
    Wielu zobaczy i przejmie ich trwoga,
    i położą swą ufność w Panu.
    5 Szczęśliwy mąż, który złożył
    swą nadzieję w Panu,
    a nie idzie za pyszałkami
    i za zwolennikami kłamstwa3.
    6 Wiele Ty uczyniłeś
    swych cudów, Panie, Boże mój,
    a w zamiarach Twoich wobec nas
    nikt Ci nie dorówna.
    I gdybym chciał je wyrazić i opowiedzieć,
    będzie ich więcej niżby można zliczyć.
    7 4 Nie chciałeś ofiary krwawej ani obiaty,
    lecz otwarłeś mi uszy;
    całopalenia i żertwy za grzech nie żądałeś.
    8 Wtedy powiedziałem: «Oto przychodzę;
    w zwoju księgi o mnie napisano:
    9 Jest moją radością, mój Boże, czynić Twoją wolę,
    a Prawo Twoje mieszka w moim wnętrzu»5.
    10 Głosiłem Twoją sprawiedliwość w wielkim zgromadzeniu;
    oto nie powściągałem warg moich – Ty wiesz, o Panie.
    11 Sprawiedliwości Twojej nie kryłem w głębi serca.
    Głosiłem Twoją wierność i pomoc.
    Nie taiłem Twej łaski ani Twej wierności
    przed wielkim zgromadzeniem.
    12 A Ty, o Panie, nie wstrzymuj
    wobec mnie Twego miłosierdzia;
    łaska Twa i wierność
    niech mnie zawsze strzegą!
    13 6 Otoczyły mnie bowiem nieszczęścia,
    których nie ma liczby,
    winy moje mnie ogarnęły,
    a gdybym mógł je widzieć,
    byłyby liczniejsze niż włosy na mej głowie,
    więc we mnie serce ustaje.
    14 Panie, racz mnie wybawić;
    Panie, pospiesz mi na pomoc!
    15 Niech się zmieszają i razem okryją rumieńcem
    ci, co na życie me czyhają, aby je odebrać.
    Niech się cofną zawstydzeni
    ci, którzy z niedoli mojej się weselą.
    16 Niech osłupieją hańbą okryci,
    którzy mi mówią: «Ha, ha!»7
    17 Niech się radują i weselą w Tobie
    wszyscy, co Ciebie szukają
    i niech zawsze mówią: «Pan jest wielki»8
    ci, którzy pragną Twojej pomocy.
    18 Ja zaś jestem ubogi i nędzny,
    ale Pan troszczy się o mnie.
    Ty jesteś wspomożycielem moim i wybawcą;
    Boże mój, nie zwlekaj!

    Polubienie

  21. Gosia 3 pisze:

    ZAMIESZCZAM JESZCZE RAZ TO VIDEO BO BĘDĘ SIĘ CHCIAŁA DO NIEGO ODNIEŚĆ!
    OBEJRZYJCIE KONIECZNIE!

    Polubienie

    • Gosia 3 pisze:

      NIECH BĘDZIE POCHWALONY JEZUS CHRYSTUS I MARYJA NASZA MATKA ZBAWIENIA!

      Otóż gdy obejrzałam to video przejrzałam na oczy jeszcze wyraźniej. Otóż w 27 min video ks. dr Murziński opowiada, że Ołtarz ofiarny do 3 Świątynii Jerozolimskiej został już przez Żydów przygotowany , poświęcono kamienie i prasa izraelska informowała, że nie będzie problemu z jego przeniesieniem ( będzie w każdej chwili gotowy do przeniesienia czyli ruchomy). Oczywiście Ołtarz przygotowany jest do ofiar starotestamentowych i został już konsekrowany na początku grudnia tego roku na Święto Chanuki. Arcykapłan także już uzyskał specjalne świecenia na sprawowanie ofiary starotestamentowej i inne utensylia. I wcześniej Ptezydent Tramp ogłasza że Jerozolima jest stolicą Izraela. Chodzi o to aby ofiary na ołtarzu składane były na Wzgórzu Świętym W Jerozolimie a więc trzeba było to ogłosić. A to wszytko jest przygotowanie do realizacji 7-letniego Planu pokojowego dla Izraela. I ja teraz zrozumiałam dlaczego Pan Jezus ciągle pokazywał mi to 7 i na świecy co Wam pokazałam i nawet teraz ostatnio na zdjęciu i wiele razy wcześniej. Mam nadzieję że o to chodzi. Otóż ten siedmioletni Plan pokojowy dla Izraela był przygotowywany i o nim mówiono już za czasów administracji Prezydenta Obamy( ja osobiście o nim nie słyszałam). Dwa tygodnie temu pisano o nim w Izraelu ze ma być ogłoszony do całkowitej realizacji jeszcze pod koniec tego roku. Ale jakieś siły go powstrzymują i na samym końcu video możecie przeczytac co powiedział Prezydent Francji Macron, że jeżeli Tramp go nie ogłosi to on sam go ogłosi a wiec istnieje jakaś opcja „B”i jakaś nerwowość w jego przyśpieszeniu. I ostatecznie ma być przyjęty i ogłoszony na początku 2019 roku ( ks. się przejęzyczył po powiedział na początku XIX wieku.)
      Wrócę do tego przygotowanego Ołtarza do III Świątyni otóż należy to wspomnieć co powiedział Pan Jezus do nas w pierwszym przesłaniu. Wybieram najważniejszy fragment :”

      Hbr 10, 9-10 | 9 Następnie powiedział: Oto idę, abym spełniał wolę Twoją. Usuwa jedną [ofiarę], aby ustanowić inną. 10 Na mocy tej woli uświęceni jesteśmy przez ofiarę ciała Jezusa Chrystusa raz na zawsze.” ( NASZE LOGO BLOGOWE NA GÓRZE W PRAWYM GÓRNYM ROGU)
      Pan Jezus wskazuje nam że tylko Eucharystia ofiary Pana Jezusa jest raz na zawsze a innej już nie może być. A tu okazuje się że w 3 Świątyni Jerozolimskiej zawartej w tym 7 letnim Planie przygotowano starotestamentowe obrzędy bo dla niektórych Żydów Jezus Chrystus nie jest Mesjaszem oni czekają na swojego ” ANTYCHRYSTA”.

      I teraz jeszcze raz wstawiam co napisałam 23 Grudnia 2018 roku
      „Gosia 3 pisze:
      23 grudnia 2018 o 20:15

      MOŻE PRZYPOMNĘ WAM WŁAŚNIE DZISIAJ GDY 23 GRUDNIA 2018 ROKU MAMY TAKIE CZYTANIE MSZACH ŚWIĘTYCH

      2. czytanie

      Hbr 10, 5-10 Chrystus przychodzi spełnić wolę Ojca

      Bracia:
      Chrystus przychodząc na świat mówi: „Ofiary ani daru nie chciałeś, aleś Mi utworzył ciało; całopalenia i ofiary za grzech nie podobały się Tobie. Wtedy rzekłem: Oto idę. W zwoju księgi napisano o Mnie, abym spełniał wolę Twoją, Boże”.
      Wyżej powiedział: „Ofiar, darów, całopaleń i ofiar za grzechy nie chciałeś i nie podobały się Tobie”, choć składa się je na podstawie Prawa. Następnie powiedział: „Oto idę, abym spełniał wolę Twoją”. Usuwa jedną ofiarę, aby ustanowić inną. Na mocy tej woli uświęceni jesteśmy przez ofiarę ciała Jezusa Chrystusa raz na zawsze.

      CO POWIEDZIAŁ JEZUS DO NAS W NASZYM PIERWSZYM PRZESŁANIU. OTO FRAGMENT:

      19.07.2013 (Krótki fragment pierwszego Przesłania)

      …ZAPAMIĘTAJ TE SŁOWA, KTÓRE Z LISTU DO HEBRAJCZYKÓW DZISIAJ CI PODYKTOWAŁEM Z PISMA ŚWIĘTEGO:

      Prawo, posiadając tylko cień przyszłych dóbr, a nie sam obraz rzeczy, przez te same ofiary, corocznie ciągle składane, nie może nigdy udoskonalić tych, którzy się zbliżają. Czyż bowiem nie przestano by ich składać, gdyby składający je raz na zawsze oczyszczeni nie mieli już żadnej świadomości grzechów? Ale przez nie każdego roku odbywa się przypomnienie grzechów. Niemożliwe jest bowiem, aby krew cielców i kozłów usuwała grzechy.

      Przeto przychodząc na świat, mówi: «Ofiary ani daru nie chciałeś, aleś Mi utworzył ciało; całopalenia i ofiary za grzech nie podobały się Tobie. Wtedy rzekłem: Oto idę, w zwoju księgi napisano o Mnie, abym spełniał wolę Twoją, Boże».

      Wyżej powiedział: «Ofiar, darów, całopaleń i ofiar za grzechy nie chciałeś i nie podobały się Tobie», choć składa się je na podstawie Prawa. Następnie powiedział: «Oto idę, abym spełniał wolę Twoją». Usuwa jedną ofiarę, aby ustanowić inną.

      Na mocy tej woli uświęceni jesteśmy przez ofiarę ciała Jezusa Chrystusa raz na zawsze. (Hbr 10, 1-10)

      BĘDĄ MIAŁY ONE OGROMNE ZNACZENIE DLA KOŚCIOŁA POWSZECHNEGO, KTÓRY BĘDZIE SIĘ ZMIENIAŁ. ZOBACZYŁYŚCIE W WIDZENIU HB NA NIEBIE I DLATEGO DZISIAJ CI TO PRZYPOMINAM…

      TWÓJ JEZUS”
      PORÓWNAJCIE – SĄ TAKIE SAME LECZ NA POCZĄTKU JESZCZE BARDZIEJ ROZWINIĘTE.”

      TAK TE SŁOWA ” RAZ NA ZAWSZE” MAJĄ OGROMNE ZNACZENIE DO TEGO CO BĘDZIE SIĘ DZIAŁO W III JUŻ PRZYGOTOWANEJ ŚWIĄTYNI NA CZASY OSTATECZNE DLA SAMEGO ANTYCHRYSTA. CZY KTOŚ MA JESZCZE JAKIEŚ OBIEKCJE CO DO PRAWDZIWOŚCI PRZESŁAŃ. JA SAMA JESTEM TYM WZRUSZONA I PRZEJĘTA . A ZAUWAŻCIE JAK TEN PLAN SIĘ NAZYWA POKOJOWY I DOTYCZY IZRAELA I PALESTYNY. ” GDY BĘDĄ MÓWIĆ POKÓJ I BEZPIECZEŃSTWO…”
      OFIARA NASZEGO PANA JEZUSA CHRYSTUSA NA OŁTARZU – RAZ NA ZAWSZE . ZAPAMIĘTAJCIE.
      WIDZĘ WCIĄŻ OGIEŃ , 7 I CAŁE NIEBO ŚWIĘTYCH I MĘCZENNIKÓW JAKBY OTWARTE I CZEKAJĄCE NA WIELKIE WYDARZENIA , KTÓRE NAS CZEKAJĄ WKRÓTCE.

      Polubienie

  22. Szafirek pisze:

    27 grudnia
    Święty Jan, Apostoł i Ewangelista

    Święty Jan Ewangelista
    Jan był synem Zebedeusza i Salome, młodszym bratem Jakuba Starszego (Mt 4, 21). Jeśli chodzi o zestaw tekstów ewangelicznych, w których jest mowa o św. Janie, to ich liczba stawia go zaraz po św. Piotrze na drugim miejscu. Łącznie we wszystkich Ewangeliach o św. Piotrze jest wzmianka aż na 68 miejscach (193 wiersze), a o św. Janie na 31 miejscach (90 wierszy).
    Początkowo Jan był uczniem Jana Chrzciciela, ale potem razem ze św. Andrzejem poszedł za Jezusem (J 1, 35-40). Musiał należeć do najbardziej zaufanych uczniów, skoro św. Jan Chrzciciel z nimi tylko i ze św. Andrzejem przebywał właśnie wtedy nad rzeką Jordanem. Jan w Ewangelii nie podaje swojego imienia. Jednak jako naoczny świadek wymienia nawet dokładnie godzinę, kiedy ten wypadek miał miejsce. Rzymska godzina dziesiąta – to nasza godzina szesnasta. Po tym pierwszym spotkaniu Jan jeszcze nie został na stałe przy Panu Jezusie. Jaki był tego powód – nie wiemy. Być może musiał załatwić przedtem swoje sprawy rodzinne. O ostatecznym przystaniu Jana do grona uczniów Jezusa piszą św. Mateusz, św. Marek i św. Łukasz (Mt 4, 18-22; Mk 1, 14-20; Łk 5, 9-11).
    Jan pracował jako rybak. O jego zamożności świadczy to, że miał własną łódź i sieci. Niektórzy sądzą, że dostarczał ryby na stół arcykapłana – dzięki temu mógłby wprowadzić Piotra na podwórze arcykapłana po aresztowaniu Jezusa. Ewangelia odnotowuje obecność Jana podczas Przemienienia na Górze Tabor (Mk 9, 2), przy wskrzeszeniu córki Jaira (Mk 5, 37) oraz w czasie konania i aresztowania Jezusa w Ogrodzie Oliwnym (Mk 14, 33).
    Kiedy Jan wyraził zgorszenie, że ktoś obcy ma odwagę wyrzucać z ludzi złe duchy w imię Jezusa (sądził bowiem, że jest to wyłączny przywilej Chrystusa i Jego uczniów), otrzymał od Pana Jezusa odpowiedź: „Nie zabraniajcie mu, bo nikt, kto czyni cuda w imię moje, nie będzie mógł zaraz źle mówić o Mnie. Kto bowiem nie jest przeciwko nam, ten jest z nami” (Mk 9, 37-38).
    Pewnego dnia do Pana Jezusa przybyła matka Jana i Jakuba z prośbą, aby jej synowie zasiadali w Jego królestwie na pierwszych miejscach, po Jego prawej i lewej stronie. Pan Jezus wiedział, że matka nie uczyniła tego sama z siebie, ale na prośbę synów. Dlatego nie do niej wprost, ale do nich się odezwał: „Nie wiecie, o co prosicie. Czy możecie pić kielich, który Ja mam pić?” Kiedy zaś ci odpowiedzieli: „Możemy”, otrzymali odpowiedź: „Kielich mój pić będziecie. Nie do Mnie jednak należy dać miejsce po mojej stronie prawej czy lewej, ale dostanie się ono tym, dla których mój Ojciec je przygotował” (Mt 20, 21-28; Mk 10, 41-52).
    Szczegół ten zdradza to, że nawet tak świątobliwy Jan nie całkiem bezinteresownie przystąpił do Pana Jezusa w charakterze Jego ucznia. Przekonany, że wskrzesi On doczesne królestwo Izraela na wzór i co najmniej w granicach królestwa Dawida, marzył, by w tym królestwie mieć wpływowy urząd, być jednym z pierwszych ministrów u Jego boku. Samemu jednak wstydząc się o to prosić, wezwał interwencji swojej matki. Potem zrozumie, że chodzi o królestwo Boże, duchowe, o zbawienie ludzi – i odda się tej wielkiej sprawie aż do ostatniej godziny życia. Warto tu tylko uzupełnić, że według relacji Marka to oni sami: Jan i Jakub zwrócili się do Chrystusa z tą dziwną prośbą, nie wyręczając się przy tym matką.
    Chrystus nadał Janowi i Jakubowi, jego bratu, drugie imię – „Synowie gromu” (Łk 9, 51-56). Jan zostaje wyznaczony razem ze św. Piotrem, aby przygotowali Paschę wielkanocną. Podczas Ostatniej Wieczerzy Jan spoczywał na piersi Zbawiciela. Tylko on pozostał do końca wierny Panu Jezusowi – wytrwał pod krzyżem. Dlatego Chrystus z krzyża powierza mu swoją Matkę, a Jej – Jana jako przybranego syna (J 19, 26-27).
    Po zmartwychwstaniu Chrystusa Jan przybywa razem ze św. Piotrem do grobu, gdzie „ujrzał i uwierzył” (J 20, 8), że Chrystus żyje. W Dziejach Apostolskich Jan występuje jako nieodłączny na początku towarzysz św. Piotra. Obaj idą do świątyni żydowskiej na modlitwę i dokonują u jej wejścia cudu uzdrowienia paralityka (Dz 3, 1 – 4, 21). Jan z Piotrem został delegowany przez Apostołów dla udzielenia Ducha Świętego w Samarii (Dz 8, 14-17). We dwóch przemawiali do ludu, zostali pojmani i wtrąceni do więzienia (Dz 4, 1-24). O Janie Apostole wspomina także św. Paweł Apostoł w Liście do Galatów. Nazywa go filarem Kościoła (Ga 2, 9).
    Jan przebywał przez wiele lat w Jerozolimie (Ga 2, 9), potem prawdopodobnie w Samarii, a następnie w Efezie. To tam napisał Ewangelię i trzy listy apostolskie. Wynika z nich, że jako starzec kierował niektórymi gminami chrześcijańskimi w Małej Azji. Z Apokalipsy dowiadujemy się, że były to: Efez, Smyrna, Pergamon, Tiatyra, Sardes, Filadelfia i Laodycea.
    Tradycja wczesnochrześcijańska okazywała żywe zainteresowanie losami św. Jana Apostoła po zmartwychwstaniu i wniebowstąpieniu Pana Jezusa. Św. Papiasz (ok. 80-116) i św. Polikarp (ok. 70-166) szczycą się nawet, że byli uczniami św. Jana. Podają nam pewne cenne szczegóły z jego późniejszych lat. Podobnie św. Ireneusz (ok. 115-202) przekazał nam zaczerpnięte z tradycji niektóre wiadomości. Także w pismach apokryficznych znajdujemy o życiu Jana okruchy prawdy. Z tych wszystkich źródeł wynika, że Jan głosił Ewangelię albo w samej Ziemi Świętej, albo w jej pobliżu, a to ze względu na Matkę Bożą, nad którą Chrystus powierzył mu opiekę. Po wybuchu powstania żydowskiego Jan schronił się zapewne w Zajordanii, gdzie przebywał do końca wojny, tj. do roku 70 (zburzenie Jerozolimy). Stamtąd udał się do Małej Azji, gdzie pozostał aż do zesłania go na wyspę Patmos przez cesarza Domicjana (81-96). Po śmierci cesarza Apostoł wrócił do Efezu, by tu za panowania Trajana (98-117) zakończyć życie jako prawie stuletni starzec. Potwierdzają to św. Ireneusz i Polikrates, biskup Efezu (ok. 190 roku).
    W wieku II lub III powstał w Małej Azji apokryf Dzieje Jana. Przytacza go m.in. Focjusz. Do naszych czasów dochowały się jego znaczne fragmenty. Według tego pisma Domicjan wezwał najpierw Jana do Rzymu. Nie miał jednak odwagi skazać starca na gwałtowną śmierć, dlatego zesłał go na wygnanie na wyspę Patmos, by na tej skalistej, niezaludnionej wyspie Morza Egejskiego zginął powolną śmiercią. Na szczęście chrześcijanie nie zapomnieli o ostatnim świadku Chrystusa. Główną treścią apokryfu są cuda, jakie Jan miał zdziałać w Rzymie i w Efezie. W opisach znajduje się tak wiele legendarnych motywów, że trudno wydobyć z tego apokryfu prawdę. Utrwaliło się podanie, że Domicjan usiłował najpierw w Rzymie otruć św. Jana. Kielich pękł i wino się rozlało w chwili, gdy Apostoł nad nim uczynił znak krzyża świętego. Wtedy cesarz kazał go męczyć we wrzącym oleju, ale Święty wyszedł z niego odmłodzony. Przez kilkaset lat (do roku 1909) 6 maja było nawet obchodzone osobne święto ku czci św. Jana w Oleju.
    Jan miał mieć ucznia, którego w sposób szczególniejszy miłował i z którym łączył wielkie nadzieje. Ten wszakże wszedł w złe towarzystwo i został nawet hersztem zbójców. Apostoł tak długo go szukał, aż go odnalazł i nawrócił. Euzebiusz z Cezarei pisze, że Jan nosił diadem kapłana, że organizował gminy i ustanawiał nad nimi biskupów, a w Efezie miał wskrzesić zmarłego.
    Swoją Ewangelię napisał Jan prawdopodobnie po roku 70, kiedy powrócił do Efezu. Miał w ręku Ewangelie synoptyków (Mateusza, Marka i Łukasza), dlatego jako naoczny świadek nauk Pana Jezusa i wydarzeń z Nim związanych nie powtarza tego, co już napisano, uzupełnia wypadki szczegółami bliższymi i faktami przez synoptyków opuszczonymi. Nigdzie wprawdzie nie podaje swojego podpisu wprost, ale podaje go pośrednio, kiedy pisze na wstępie: „I oglądaliśmy Jego chwałę” (J 1, 14), zaś w swoim pierwszym liście napisze jeszcze dobitniej: „To wam oznajmiamy, co było od początku, cośmy usłyszeli o Słowie życia, co ujrzeliśmy własnymi oczami, na co patrzyliśmy i czego dotykały nasze ręce” (1 J 1, 1). Ewangelię św. Jana zna św. Ignacy z Antiochii (+ ok. 107) i cytuje ją w swoich listach. Zna ją również św. Justyn (+ ok. 165), a Fragment Muratoriego (160-180) pisze wprost o św. Janie jako autorze Ewangelii.
    Pierwszymi adresatami Ewangelii św. Jana byli chrześcijanie z Małej Azji. Znali oni dobrze Jana, nie musiał się więc im przedstawiać. W owych czasach rozpowszechniały się pierwsze herezje gnostyckie: ceryntian, nikolaitów i ebionitów. Dlatego Ewangelia św. Jana nie ma charakteru katechetycznego, jak poprzednie, a raczej historyczno-teologiczny. Jan wykazuje, że Jezus jest postacią historyczną, że jest prawdziwie Synem Bożym. Tradycja za symbol słusznie nadała mu orła, gdyż głębią i polotem przewyższył wszystkich Ewangelistów.
    Według podania, cesarz Nerwa (96-98) miał uwolnić św. Jana z wygnania. Apostoł wrócił do Efezu, gdzie zmarł niebawem ok. 98 roku. Jako więc jedyny z Apostołów zmarł śmiercią naturalną. Dlatego podczas dzisiejszej liturgii celebrans nosi szaty białe, a nie – jak w przypadku wszystkich pozostałych Apostołów – czerwone. Pierwszą wzmiankę o grobie św. Jana w Efezie ok. 191 roku podaje w liście do papieża św. Wiktora Polikrates, biskup Efezu. Papież św. Celestyn I w liście swoim do ojców soboru efeskiego z 8 maja 431 roku winszuje im, że mogą czcić relikwie św. Jana Apostoła. Św. Grzegorz z Tours (+ 594) wspomina o cudach, jakie działy się przy tym grobie. Badania archeologiczne, przeprowadzone w 1936 roku, potwierdziły istnienie tego grobu. Dzisiaj z wielkiej metropolii, jaką niegdyś był Efez, pozostały jedynie ruiny, a na nich powstała mała wioska turecka.

    Święty Jan Ewangelista Jan jest patronem Albanii i Azji Mniejszej; ponadto aptekarzy, bednarzy, dziewic, zawodów związanych z pisaniem i przepisywaniem: introligatorów, kopistów, kreślarzy, litografów, papierników, pisarzy oraz owczarzy, płatnerzy, skrybów, ślusarzy, teologów, uprawiających winorośl oraz wdów. Kult św. Jana Apostoła w Kościele był zawsze bardzo żywy. Najwspanialszą świątynię wystawiono mu w Rzymie. Jest nią bazylika na Lateranie pod wezwaniem świętych Jana Chrzciciela i Jana Apostoła. Zwana jest również bazyliką Zbawiciela – matką wszystkich kościołów chrześcijaństwa, gdyż jako pierwsza była uroczyście konsekrowana przez papieża św. Sylwestra I (+ 335) i dotąd jest katedrą papieską. Nadto w Rzymie wystawiono św. Janowi Apostołowi jeszcze inne kościoły, np. przy Bramie Łacińskiej (ante Portam Latinam), gdzie Apostoł miał być męczony w rozpalonym oleju. Do Jana Apostoła szczególne nabożeństwo miały św. Gertruda i św. Małgorzata Maria Alacoque. Właśnie w dniu dzisiejszym, w dniu jego święta miały objawienia dotyczące nabożeństw do Serca Pana Jezusa. Szczególnym nabożeństwem do św. Jana Apostoła wyróżniali się kiedyś w Polsce krzyżacy. Wystawili też oni szereg kościołów ku jego czci.

    W ikonografii św. Jan przedstawiany jest jako stary Apostoł, czasami jako młodzieniec w tunice i płaszczu, rzadko jako rybak. Najczęściej występuje w scenach będących ilustracjami tekstów Pisma św.: jest jedną z centralnych postaci podczas Ostatniej Wieczerzy, Jan pod krzyżem obok Maryi, Jan podczas Zaśnięcia NMP, Jan na Patmos, Jan i jego wizje apokaliptyczne. Bywa – błędnie – przedstawiany w scenie męczeństwa, zanurzony w kotle z wrzącą oliwą. Czasem na obrazach towarzyszy mu diakon Prochor, któremu dyktuje tekst. Jego atrybutami są: gołębica, kielich z Hostią, kielich zatrutego wina z wężem (wąż jest symbolem zawartej w kielichu trucizny-jadu; na tę pamiątkę podaje się dzisiaj w wielu kościołach wiernym poświęcone wino do picia, by nie szkodziła im żadna trucizna), kocioł z oliwą, księga, orzeł w locie, na księdze lub u jego stóp, siedem apokaliptycznych plag, zwój.

    Polubienie

  23. Mateusz pisze:

    W styczniu na niebie pojawi się krwawy superksiężyc, czy należy się spodziewać kataklizmów?

    Superksiężyc to zjawisko, które powstaje wtedy gdy trwa pełnia przy jednoczesny perygeum, czyli okresem największego zbliżenia Księżyca do Ziemi. Z tego powodu, w nocy z 20 na 21 stycznia przyszłego roku, tarcza księżyca będzie znacznie większa, a na dodatek przyjmie czerwony odcień.

    Niezwykły efekt zostanie wywołany przez ziemską atmosferę, która w ten sposób zabarwi Księżyc gasnący na skutek wejścia w cień Ziemi. Zwykle podczas największego zbliżenia Księżyca do Ziemi jego tarcza staje się z naszej perspektywy zauważalnie większa i jaśniejsza niż podczas zwykłej pełni. Niekiedy bywa ona aż o 30 procent większa niż zwykle.

    Mniej więcej za miesiąc, prawie połowa wszystkich ludzi na Ziemi będzie mogła zobaczyć na nocnym niebie to niesamowite zjawisko. Będzie ono widoczne w nocy z 20 na 21 stycznia. Niestety, mieszkańcy regionów wschodnich, a także Azji i Australii, nie będą w stanie podziwiać tego wspaniałego spektaklu przyrody.

    Zwykle przyjmuje się, że w trakcie większego niż zwykle oddziaływania grawitacyjnego Księżyca na Ziemię należy się spodziewać katastrof naturalnych na ogromną skalę. W przeszłości notowano, że każdy superksiężyc pojawia się w niebezpiecznej korelacji z występującymi na Ziemi wielkimi trzęsieniami ziemi i powodziami, zwłaszcza tymi wywoływanymi przez nadzwyczajne przypływy, będące znakiem rozpoznawczym superksiężyca.

    Polubienie

  24. Gosia 3 pisze:

    Wiedeń: Napad w kościele. Są ranni
    Świat
    51 minut temu
    Udostępnij
    Komentuj (528)

    528

    Do 15 osób mogło zostać rannych w czwartkowym ataku dwóch mężczyzn w kościele w wiedeńskiej dzielnicy Floridsdorf – podały austriackie media. Trwa obława na sprawców ataku. W akcji biorą udział jednostki specjalne.

    Zdj. archiwalne /AFP
    Zdj. archiwalne /AFP

    Austriackie media piszą, że ciężko rannych jest od 8 do 15 osób, i informują o strzelaninie.
    Reklama

    Po ograbieniu ofiar napastnicy mieli zbiec z kościoła.

    Polubienie

  25. Gosia 3 pisze:

    Archidiecezja Krakowska @ArchKrakowska

    Przed chwilą w wieku 84 lat odszedł do Domu Ojca śp. Ks. Biskup Tadeusz Pieronek – poinformował Proboszcz Katedry na Wawelu Ks. Prałat Zdzisław Sochacki. Wieczne odpoczywanie racz Mu dać. Panie +https://diecezja.pl/aktualnosci/zmarl-sp-biskup-tadeusz-pieronek/ …
    55
    17:56 – 27 gru 2018
    Amen.

    Polubienie

  26. Szafirek pisze:

    28 grudnia
    Święci Młodziankowie, męczennicy

    Dwuletnim, a nawet młodszym chłopcom zamordowanym w Betlejem i okolicy na rozkaz króla Heroda św. Ireneusz, św. Cyprian, św. Augustyn i inni ojcowie Kościoła nadali tytuł męczenników. Ich kult datuje się od I wieku po narodzinach Chrystusa. W Kościele zachodnim Msza za świętych Młodzianków jest celebrowana – tak jak Msze święte Wielkiego Postu – bez radosnych śpiewów; kolor liturgiczny – czerwony.
    Wśród Ewangelistów jedynie św. Mateusz przekazał nam informację o tym wydarzeniu (Mt 2, 1-16). Dekret śmierci dla niemowląt wydał Herod Wielki, król żydowski, kiedy dowiedział się od mędrców, że narodził się Mesjasz, oczekiwany przez naród żydowski. W obawie, by Jezus nie odebrał jemu i jego potomkom panowania, chciał w podstępny sposób pozbyć się Pana Jezusa.
    Za czasów Heroda panowało przekonanie, że wszystko w państwie jest własnością władcy, także ludzie, nad którymi władca ma prawo życia i śmierci. Jeśli mu stoją na przeszkodzie, zagrażają jego życiu lub panowaniu, może bez skrupułów w sposób gwałtowny się ich pozbyć. Historia potwierdza, że Herod był wyjątkowo ambitny, żądny władzy i podejrzliwy. Sam bowiem doszedł do tronu po trupach i tylko dzięki terrorowi utrzymywał się u władzy. Był synem Antypatra, wodza Idumei. Za cel postawił sobie panowanie. Dlatego oddał się w całkowitą służbę Rzymianom. Dzięki nim jako poganin otrzymał panowanie nad Ziemią Świętą i narodem żydowskim z tytułem króla. Wymordował żydowską rodzinę królewską, która panowała nad narodem przed nim: Hirkana II, swojego teścia; Józefa, swojego szwagra; Mariam, swoją żonę; ponadto trzech swoich synów – Aleksandra, Arystobula i Antypatra; arcykapłana Arystobula; Aleksandrę, matkę Mariamme i wielu innych, jak to szczegółowo opisuje żyjący ok. 70 lat po nim historyk żydowski, Józef Flawiusz (Dawne dzieje Izraela). Jeszcze przed samą swoją śmiercią, by nie dać Żydom powodu do radości, ale by wycisnąć łzy z ich oczu i w ten sposób „upamiętnić” swój zgon, rozkazał dowódcy wojska zebrać na stadionie sportowym w Jerychu najprzedniejszych obywateli żydowskich i na wiadomość o jego śmierci wszystkich zgładzić. Na szczęście nie wykonano tego polecenia. Te i wiele innych faktów wskazuje, kim był Herod i czym było dla takiego okrutnika pozbawienie życia kilkudziesięciu niemowląt.
    Bibliści zastanawiają się nad tym, ile mogło być tych niemowląt? Betlejem w owych czasach mogło liczyć ok. 1000 mieszkańców. Niemowląt do dwóch lat w takiej sytuacji mogło być najwyżej ok. 100; chłopców zatem ok. 50. Jest to liczba raczej maksymalna i trzeba ją prawdopodobnie zaniżyć. Szczegół, że Herod oznaczył wiek niemowląt skazanych na śmierć, jest dla nas o tyle cenny, że pozwala nam w przybliżeniu określić czas narodzenia Pana Jezusa. Pan Jezus mógł mieć już ok. roku. Herod wolał dla „swego bezpieczeństwa” wiek ofiar zawyżyć.
    Czczeni jako flores martyrum – pierwiosnki męczeństwa, Młodziankowie nie złożyli świadomie swojego życia za Chrystusa, ale niewątpliwie oddali je z Jego powodu. Zatriumfowali nad światem i zyskali koronę męczeństwa nie doświadczywszy zła tego świata, pokus ciała i podszeptów szatana.
    Ikonografia podejmowała często ten tak dramatyczny temat dający wiele możliwości artystom. Dlatego wśród malarzy i rzeźbiarzy, którzy wykonali obrazy przedstawiające „Rzeź Niewiniątek”, figurują m.in.: Giovanni Francesco Baroto, Mikołaj Poussin, Guido Reni, Dürer, Romanino, Piotr Brueghel, Bartolomeo Schedoni, Rubens i wielu innych. W Padwie, w bazylice św. Justyny, a także w kilkunastu innych kościołach, można oglądać „relikwie” Młodzianków. Są one oczywiście nieprawdziwe, ale dowodzą, jak wielki w historii Kościoła był kult Świętych Młodzianków.
    Święci Młodziankowie są uważani za patronów chórów kościelnych.

    Polubienie

  27. Szafirek pisze:

    Wyżej wspomniałam,ze jeszcze się czymś podzielę z Wami.Więc w Wigilię taka ciekawa rzecz się zdarzyła u mnie jeszcze.Mieliśmy światełko z Betlejem.Do stołu zasiedliśmy jakoś tak o 17:00,ale najpierw modlitwa i opłatek.I jak siadłam do stołu to akurat niedaleko szafki gdzie postawiłam lampion ze światłem Betlejemskim,bo na stole też stała świeca caritas,zapalona też od światełka z Betlejem,ale lampion stał na szafce. I za chwilę spojrzałam na niego i zobaczyłam,że znów na knocie taki żar duży powstał.Ten żar utrzymywał sie ponad godzinę póżniej,najpierw przypominał Hostię tak jak już kiedyś wstawiałam zdjęcie,ktoś tak skojarzył wtedy,potem jakby półksiężyc,potem jeszcze troszkę inny kształt był.Co jakiś czas spoglądałam na ten żar.I zobaczyłam za jakiś czas,że jest w kształcie serduszka.I zaraz zrobiłam zdjęcie i była godzina 18:17.Tak mi się zdaje,że ten żar w ogóle utworzył się o 17:17 na tym knocie? Nie wiem,ale mam zdjęcia od początku jak się zmieniał.Światełko Betlejemskie paliło się prawie od rana,świeczka podgrzewacz się spalała,więc żeby utrzymać światełko zmieniałam wkład,raz niedługo przed wieczerzą wigilijną,a potem jeszcze raz, aby do północy się paliło.Na tym pierwszym podgrzewaczu nie było takiego żaru,bo od czasu do czasu sprawdzałam,żeby czasem nam nie zgasło światełko,więc nie zauważyłam aby takie coś było,na tym trzecim też nie,jedynie na tym drugim właśnie,a wszystkie były takie same świeczki z jednego opakowania.Nie wiem czy to coś oznacza,może tak się robi na knotach czasem,ale niesamowity ten kształt był serca jak dla mnie.




    tu zbliżenie:

    Polubienie

  28. Szafirek pisze:

    29 grudnia
    Święty Tomasz Becket, biskup i męczennik

    Tomasz urodził się w 1118 r. w Londynie. Jego ojciec był zamożnym kupcem normandzkim w tym właśnie mieście. Również jego matka była Normandką.
    Pierwsze nauki Tomasz pobierał u kanoników regularnych w Merton, a na studia wyższe przeniósł się do Paryża. Po powrocie do Londynu pomagał ojcu w jego handlowych interesach, a równocześnie pełnił funkcję w skarbowym urzędzie miejskim. Udał się na dwór prymasa Anglii, Teobalda, do Canterbury. Prymas przyjął go do swojego kleru i wysłał na dalsze studia prawnicze do Bolonii i Auxerre; kiedy zaś po ich ukończeniu Tomasz powrócił, mianował go archidiakonem Canterbury (1154). W roku następnym (1155) król Henryk II obrał go swoim lordem kanclerzem, a po śmierci prymasa, 7 lat później, wybrał go jego następcą. Tomasz zmienił wtedy radykalnie styl życia, podejmując ascezę. Dotychczasowy dworak, ambitny karierowicz, nagle nawrócił się i stał się mężem Kościoła w najpełniejszym tego słowa znaczeniu. Jako prymas zrezygnował natychmiast z urzędu kanclerza królewskiego, chociaż godność ta dawała mu majątek i duże wpływy w państwie. Po przyjęciu święceń kapłańskich i sakry biskupiej przywdział włosiennicę, zaczął wieść życie ascetyczne, oddawać się modlitwie i uczynkom miłosierdzia. Stał się także nieustraszonym obrońcą praw Kościoła. Dawniejsze oddanie królowi zamienił na głęboką troskę o Kościół, o zachowanie jego praw i przywilejów.
    Próby poszerzenia zakresu i kompetencji sądów królewskich kosztem sądów kościelnych oraz ograniczenia władzy Kościoła spowodowały konflikt Tomasza z królem. W roku 1164 król ogłosił tzw. Konstytucje Klarendońskie, ograniczające znacznie prawa Kościoła na rzecz króla. Prymas swojej pieczęci ani podpisu na znak zgody pod nimi nie położył. Gdy zaś papież Aleksander III potępił te regulacje, to samo uczynił i prymas Anglii. Król wezwał wówczas Tomasza przed swój sąd w Northampton. Zamierzał go aresztować, uwięzić i urządzić proces. Prymas odwołał się do papieża i wezwał biskupów, by nie brali w nim udziału. Sam zaś potajemnie, w przebraniu, opuścił Anglię i udał się do Francji, do Pontigny, a potem do Sens (1164). Po 6 latach, w 1170 r., dzięki interwencji papieża i króla Francji, Henryk II zgodził się na powrót Tomasza do kraju. Traktował go jednak jako niewdzięcznika i głowę opozycji.
    Spokój trwał niezbyt długo. Kiedy król przebywał w Normandii, usłużni dworacy donosili mu, co dzieje się w Anglii. Pewnego dnia Henryk II miał zawołać: „Poddani moi to tchórze i ludzie bez honoru! Nie dochowują wiary swemu panu i dopuszczają, żebym był pośmiewiskiem jakiegoś tam klechy z gminu”. Czterej rycerze z otoczenia króla za zezwoleniem monarchy jeszcze tej samej nocy udali się do Anglii i wpadli do Canterbury, do pałacu prymasa. Nie zastali go tam, gdyż właśnie w katedrze odprawiał Nieszpory. Dobiegli do ołtarza i z okrzykiem „Śmierć zdrajcy!” zarąbali go na śmierć. Ranili również kapelana arcybiskupa, który usiłował prymasa bronić. Działo się to 29 grudnia 1170 roku.
    Przy ubieraniu biskupa do pogrzebu znaleziono na jego ciele włosiennicę i krwawe ślady od biczowania się. Zbrodnia wywołała oburzenie w całej Anglii i w świecie. W zaledwie trzy lata po męczeńskiej śmierci papież Aleksander III ogłosił Tomasza świętym i męczennikiem Kościoła. Król dla uwolnienia się od kar kościelnych, które groziły mu nawet utratą tronu (jako wyklęty z Kościoła według średniowiecznego prawa nie mógł być królem wyznawców Chrystusa) rozpoczął pokutę. Odbył pieszą pielgrzymkę do grobu św. Tomasza i przyrzekł wziąć udział w wyprawie krzyżowej, ale zamieniono mu ją na obowiązek wystawienia trzech kościołów (1174). Grób św. Tomasza stał się celem licznych pielgrzymek. Kazał go zniszczyć dopiero król Henryk VIII w 1538 roku.
    Św. Tomasz Becket jest obok św. Jerzego drugim patronem Anglii; jest także patronem duchownych.

    W ikonografii św. Tomasz przedstawiany jest w stroju biskupim. Jego atrybutami są: model kościoła, krzyż, miecz, palma męczeńska.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s