12 stycznia Nowenna do świętej Agnieszki


Znalezione obrazy dla zapytania nowenna do św. Agnieszki

Modlitwa do świętej Agnieszki – odmawiana przez 9 dni
Boże, nasz Ojcze, w Trójcy, a Jedyny;
Synu nieśmiertelny, a ukrzyżowany;
Duchu, coś Święty, a w ciała świątyni;
– Boże Wszechmocny, zmiłuj się nad nami!
W dni jesienne, chmurne, szare,
gdy oczy mokre, twarz zalana łzami
i słońca nie dostrzegam wcale
– święta Agnieszko, wstawiaj się za nami!
W trudnym czasie zimowych burz,
gdy życie przygniata mnie troskami
tak, że brakuje wiary już
– święta Agnieszko, wstawiaj się za nami!
Wiosną, wśród kwiatów rozkwitnienia,
gdy życie wraca we mnie wraz z ptakami
i znów w nadzieję smutek zmienia
– święta Agnieszko, wstawiaj się za nami!
I w pełni lata zatopiona żarze,
gdy roziskrzona słońca promieniami,
miłości pragnę, o miłości marzę
– święta Agnieszko, wstawiaj się za nami!
Każdy dzień nowy razem zaczynając,
gdy się kłócimy i gdy przebaczamy,
kochać się jednak nigdy nie przestając
– święta Agnieszko, wstawiaj się za nami!
I gdy z ufnością w opiekę oddana
Najświętszej Panny między niewiastami,
u Boga Dobrego i naszego Pana
– święta Agnieszko, wstawiaj się za nami!
Amen.

LITANIA DO ŚW. AGNIESZKI

Kyrie eleison, Chryste eleison, Kyrie eleison.
Chryste usłysz nas, Chryste wysłuchaj nas.
Ojcze z nieba, Boże – zmiłuj się nad nami.
Synu, Odkupicielu świata, Boże – zmiłuj się nad nami.
Duchu Święty, Boże – zmiłuj się nad nami.
Święta Trójco Jedyny Boże – zmiłuj się nad nami.
– Święta Agnieszko,    módl się za nami;
– Pełna godności dziewico,
– Ukochana wybranko Chrystusa,
– Miłująca Pana ponad wszystko,
– Poślubiona Chrystusowi, któremu służą Aniołowie,
– Wznosząca swe ręce do nieba,
– Oddająca Bogu swe czyste, dziecięce serce,
– Z Bogiem na modlitwie zjednoczona,
– Piękna i nienaruszona przed Najwyższym,
– Zakochana w Panu ukrzyżowanym,
– Pragnąca najpiękniejszej Perły,
– Własną krwią uświęcona,
– Nieustraszona przed męką i śmiercią,
– Umacniana przez Ducha Świętego w ciężkich doświadczeniach,
– Składająca krwawe świadectwo swej miłości do Chrystusa,
– Cierpliwie znosząca złość oprawców,
– Składająca hołd Barankowi, który kieruje ziemią i gwiazdami,
– Okrutnie umęczona na rozkaz prefekta,
– Biegnąca w stronę niezachodzącego Słońca,
– Narodzona dla nieba,
– Ciesząca się w niebie spełnieniem swoich tęsknot i pragnień,
– Radująca się szczęściem bez końca,
– Chwało bohaterów chrześcijańskich,
– Ozdobo Kościoła świętego,
– Wzorze chrześcijańskich dziewcząt,
– Patronko dzieci,
– Patronko wspólnot chrześcijańskich,
– Potężna orędowniczko u Boga,
– Jaśniejąca pięknem nieprzemijającym,

K: Módl się za nami święta Agnieszko.
W: Abyśmy się stali godnymi obietnic Chrystusowych.

MODLITWA ZA PRZYCZYNĄ ŚW. AGNIESZKI

Módlmy się.
Prosimy Cię, Panie Boże, niech w niebie wspiera nas modlitwa Twojej umiłowanej Agnieszki, abyśmy z żywą wiarą podążali ku Tobie, który jesteś pragnieniem serc naszych. Przez Chrystusa, Pana naszego.
Amen.

Reklamy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

113 odpowiedzi na „12 stycznia Nowenna do świętej Agnieszki

  1. Gosia 3 pisze:

    NIECH BĘDZIE POCHWALONY JEZUS CHRYSTUS I MARYJA ZAWSZE DZIEWICA!

    WITAM WAS KOCHANI!

    DZISIAJ ZNOWU WRÓCIŁAM Z OKRUSZKIEM NAJŚWIĘTSZEJ HOSTII DO DOMU. POJAWIŁA SIĘ W DOMU GDY WESZŁAM DO ŚRODKA. I DLATEGO WIEM , ŻE MUSZĘ DO WAS NAPISAĆ O TYM KONIECZNIE. OTÓŻ ZAUWAŻYŁAM ŻE W KOŚCIELE DO KTÓREGO CHODZĘ JUŻ DRUGI RAZ SĄ INNE CZYTANIA NIŻ POWINNY BYĆ. I TAK STAŁO SIĘ DZISIAJ I NAWET MARIUSZEK TEŻ MI NAPISAŁ ŻE U NIEGO BYŁY NIEPRAWIDŁOWE I U SIOSTRY I U KOLEŻANKI. POSTANOWIŁAM SPRAWDZIĆ W BREWIARZU I TAM DODATKOWO PRZECZYTAŁAM ŻE DZISIAJ W DZIEŃ CHRZTU PAŃSKIEGO ŚWIĘCI SIĘ WODĘ I KAPŁAN BŁOGOSŁAWI NIĄ WIERNYCH JAKO ODNOWIENIE NASZEGO CHRZTU. U MNIE NIC TAKIEGO NIE BYŁO A PONADTO TĄ WODĘ MOŻNA ZABRAĆ DO DOMU. BARDZO MNIE TO ZASMUCIŁO ŻE TEGO ZABRAKŁO W TYM KOŚCIELE.
    ALE NP W KOŚCIELE MOJEJ ZNAJOMEJ TO SIĘ ODBYŁO I BYŁY PRAWIDŁOWE CZYTANIA. I TUTAJ MOGĘ DODAĆ , ŻE U MOJEJ ZNAJOMEJ BYŁ KSIĄDZ PO KOLĘDZIE. I TAK OD SŁOWA DO SŁOWA BO ONA CHCIAŁA WSTĄPIĆ DO JAKIEJŚ WSPÓLNOTY. KS. POWIEDZIAŁ ŻE ABY TYLKO NIE DO NEOKATECHUMENATU. A DLACZEGO ZAPYTAŁA. OTÓŻ KOCHANI BENEDYKT XVI ZANIM ODSZEDŁ NAKAZAŁ TEJ WSPÓLNOCIE EUCHARYSTIĘ TYLKO I WYŁĄCZNIE Z HOSTIĄ ŚW. W POSTACI OPŁATKA A NIE TYCH PIECZONYCH CHLEBKÓW. PONADTO ZAUWAŻYŁ INNE POWAŻNE BŁĘDY W TEJ WSPÓLNOCIE. TO SĄ SŁOWA NIE MOJE ALE KAPŁANA. ZRESZTĄ INNY KSIĄDZ BARDZO MĄDRY I Z TYTUŁAMI TO SAMO MI MÓWIŁ JUŻ DAWNO, ŻE TO POCHODZI OD PROTESTANTYZMU.
    WIEM , ŻE ONI DO TEGO SIĘ NIE ZASTOSOWALI I TERAZ MOŻECIE ŁATWO ROZPOZNAĆ KOŚCIOŁY W POLSCE.
    KOŚCIÓŁ W POLSCE JEST PODZIELONY I ROZPOZNACIE JE PO TYCH CZYTANYCH FAŁSZYWYCH CZYTANIACH I EWANGELIACH BO PAMIĘTACIE JAK W PRZESŁANIU PAN JEZUS KAZAŁ ZWRACAĆ NA NIE UWAGĘ. KUPCIE SOBIE KOCHANI BREWIARZE I SPRAWDZAJCIE. A DRUGIM ROZPOZNANIEM JEST WŁAŚNIE TA WSPÓLNOTA CZY JEST W TYM KOŚCIELE CZY TEŻ NIE MA. WYBIERAJCIE DOBRĄ DROGĘ BO PAN JEZUS DZISIAJ O TO WAS PROSI I MNIE DO TEGO WEZWAŁ ABYM WAM TO PRZEKAZAŁA. TERAZ JESTEŚMY TESTOWANI CZY TO POŁKNIEMY CZY TEZ NIE.
    W KOŚCIELE POLSKIM WSZYTKO ROZEGRA SIĘ O PRZENAJŚWIĘTSZĄ I PRZENAJDROŻSZĄ KREW JEZUSA CHRYSTUSA. GDY ZAUWAŻYCIE, ŻE NA OŁTARZU ROZRYWANA JEST OFIARA CIAŁA I KRWI PANA JEZUSA OPUSZCZAJCIE TE KOŚCIOŁY I SZUKAJCIE INNYCH KIERUJĄC SIE TYMI DWOMA KRYTERIAMI, KTÓRE DZISIAJ PODAJE NAM JEZUS CHRYSTUS. SŁUCHAJCIE TEŻ UWAŻNIE CZY NIE ZMIENIONO FORMUŁY PRZEISTOCZENIA.
    WIEM ŻE NASZ BLOG JEST POWAŻNIE ZAGROŻONY , BO MARIUSZ NAPISAŁ MI ŻE JEST POTRZEBA USUNIĘCIA ŻYCZEŃ OD KSIĘDZA. BO JAK TO NIE NASTĄPI TO PO BLOGU. KOCHANI ! ON MI KAŻE JAKO PRAWEJ RĘCE PODJĄĆ TAK TRUDNA DECYZJĘ USUNIĘCIA TEGO ŚLICZNEGO DZIECIĄTKA JEZUS RAZEM Z ŻYCZENIAMI BO PONOĆ TEN WPIS PRZESZKADZA I BLOKUJE PRZEGLĄDARKĘ GOOGLE CHROME. NIGDY W ŻYCIU NA TO SIĘ NIE ZGODZĘ TO TAK JAKBYM WYRZEKŁA SIĘ DZIECIĄTKA JEZUS OD KTÓREGO PRZEKAZYWAŁAM WAM BŁOGOSŁAWIEŃSTWO. NIE MA NA TO MOJEJ ZGODY. JEŚLI MARIUSZ CHCE TO NIECH SAM DECYDUJE, NIE WIEM MOŻE GO KTOŚ ZASTRASZA . JEGO DECYZJA ALE NA PEWNO NIE MOJA.
    ZAPAMIĘTAJCIE TERAZ CO DO WAS PISZĘ I PRZYJMUJCIE TYLKO HOSTIĘ ŚW JAKO CIAŁO CHRYSTUSA W KTÓRYM JEST CAŁE BÓSTWO I KREW BO JEZUS WAM TO PRZEZE MNIE POKAZAŁ 1 STYCZNIA W UROCZYSTOŚĆ MATKI BOŻEJ RODZICIELKI.A W ŚWIĘTO OBJAWIENIA PAŃSKIEGO POSŁAŁ WAM MARYJĘ I POKAZAŁ NAM ŻE ZOSTAWIŁ SWOJĄ MAMĘ NA TE TRUDNE CZASY. TO JEST SZCZERA PRAWDA ŻE W JEDNYM BIAŁYM OPŁATKU JEST CAŁY JEZUS CHRYSTUS NASZ MESJASZ PRAWDZIWY, KRÓL NAD KRÓLAMI. NIE BIERZCIE UDZIAŁU W ROZRYWANIU OFIARY PIJĄC KREW Z KIELICHA , KTÓRĄ KAPLAN MA ZANIEŚĆ W OFIERZE DO BOGA OJCA. CHYBA ŻE POWAŻNIE ZACHORUJECIE TO WIATYK JAK NAJBARDZIEJ. GDYBY BLOG PRZEPADŁ BŁAGAM WAS MÓDLCIE SIĘ NADAL NOWENNĄ POMPEJAŃSKĄ TYMI SAMYMI DZIESIĄTKAMI. I MÓDLCIE SIĘ TAKŻE KORONKĄ , ANIOŁ PAŃSKI I TYMI CO ZAMIESZCZAŁAM JA I INNI. MATKA BOŻA W MEDJUGORJE W OSTATNIM PRZESŁANIU POWIEDZIAŁA ŻE NIE OCZEKUJE OD NAS NIEUSTANNYCH MODLITW BO WIE ŻE MY MAMY SWOIM ŻYCIEM KOCHAĆ BLIŹNIEGO I UMIERAĆ DLA NIEGO I DLA NIEGO MIEĆ TAKŻE CZAS. ALE TE CZTERY PODSTAWOWE MODLITWY – PACIERZ,ANIOŁ PAŃSKI, KORONKA I RÓŻANIEC Z NIMI SIĘ NIE ROZSTAWAJCIE I WCIĄŻ CZYTAJCIE SŁOWO BOŻE NA KAŻDY DZIEŃ A NA PEWNO SIĘ SPOTKAMY.
    NIECH WAM CAŁA TRÓJCA ŚWIĘTA BŁOGOSŁAWI A NIEPOKALANE SERCE MARYI WYSYŁA PROMIENIE MIŁOŚCI I DAJE SIŁĘ DO ODMAWIANIA TYCH MODLITW, POSTU, POKUTY I DO CZYNIENIA DOBRYCH UCZYNKÓW ORAZ PRZEKAZANIA TEGO ODE MNIE OSTATNIEGO WEZWANIA PANA JEZUSA INNYM BRACIOM I SIOSTROM W CHRYSTUSIE PANU ABY NIC ICH NIE ZMYLIŁO.
    W IMIĘ OJCA I SYNA I DUCHA ŚWIĘTEGO. AMEN.

    Polubienie

    • gow pisze:

      Odniosę się tylko do wypowiedzi o fałszowaniu wg Pani czytań.
      Proszę nie wprowadzać ludzi w błąd i nie urągać Słowu Bożemu przez nazywanie Go:
      „CZYTANYCH FAŁSZYWYCH CZYTANIACH I EWANGELIACH”
      Nawet jak jest inna, niż przypisana na dzień to nie znaczy że jest fałszywa.
      Z tą tezą Pani robi szkodę i sobie i innym, bo twierdzi Pani, ze przeczytana inna niż powinna być, jest fałszywa – a tak nie jest.
      Jeżeli Pani nie rozumie czegoś, proszę poczytać, zapytać kapłana a zapewne wyjaśni a nie wyolbrzymiać problemu do rangi fałszerstw.
      Może coś rozjaśni się po przeczytaniu poniższych wiadomości, a jeśli nie, proszę zapytać kapłana.
      https://zapytaj.wiara.pl/pytanie/pokaz/8361e
      https://pl.wikipedia.org/wiki/Lekcjonarz

      Z tego co czytam to często Pani wypowiedzi są albo wyolbrzymione, albo przeinaczone. Dotyczy to na przykład kasacji wpisu, a odniosę się do wypowiedzi Pani:

      „ON MI KAŻE JAKO PRAWEJ RĘCE PODJĄĆ TAK TRUDNA DECYZJĘ USUNIĘCIA TEGO ŚLICZNEGO DZIECIĄTKA JEZUS RAZEM Z ŻYCZENIAMI BO PONOĆ TEN WPIS PRZESZKADZA I BLOKUJE PRZEGLĄDARKĘ GOOGLE CHROME. NIGDY W ŻYCIU NA TO SIĘ NIE ZGODZĘ TO TAK JAKBYM WYRZEKŁA SIĘ DZIECIĄTKA JEZUS OD KTÓREGO PRZEKAZYWAŁAM WAM BŁOGOSŁAWIEŃSTWO. NIE MA NA TO MOJEJ ZGODY. JEŚLI MARIUSZ CHCE TO NIECH SAM DECYDUJE, NIE WIEM MOŻE GO KTOŚ ZASTRASZA . JEGO DECYZJA ALE NA PEWNO NIE MOJA.”

      Naprawdę usunięcie wpisu na blogu, forum z przyczyn technicznych nie powoduje wyrzekania się Dzieciątka Jezus 🙂 Żeby nie było, że chcę usunąć wpis, proszę robić co chcecie, tylko zwracam uwagę na bardzo dziwne wyolbrzymianie problemów.
      ps
      Trochę to dziwnie brzmi jakby Pani przekazywała błogosławieństwo od Dzieciątka Jezus, a nikt inny. To Pan Jezus błogosławi, oczywiście nawzajem mamy się błogosławić, lecz w tym wpisie brzmi to bardzo pysznie.

      z wyrazami szacunku
      x

      Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        SZANOWNY PANIE X!

        BARDZO NIEZRĘCZNIE JEST ODPOWIADAĆ JAKIEMUŚ PANU X A NIE KONKRETNEJ OSOBIE O IMIENIU LUB PRZYJEMNYM PSEUDONIMIE I JESZCZE TAKIEJ CO W OGÓLE NIE PRZYCZYNIA SIĘ DO TWORZENIA BLOGA I NIE UCZESTNICZY Z NAMI W MODLITWIE ALE TRUDNO. A MOŻE PAN JEST KSIĘDZEM BO SPOTYKAŁAM SIĘ TEŻ Z TAKIM PODPISEM ZAMIAST KS. TO X . PISAŁAM TO PRĘDKO I NAWET MIAŁAM PRZEPROSIĆ ZA EWENTUALNE BŁĘDY ALE CHCIAŁAM ABY TO UKAZAŁO SIĘ JESZCZE WCZORAJ. NATYCHMIAST JAK TO ZAMIEŚCIŁAM ZORIENTOWAŁAM SIĘ ŻE POPEŁNIŁAM BŁĄD PISZĄC O FAŁSZYWYCH CZYTANIACH BO SŁOWO BOŻE ZAWARTE W PIŚMIE ŚWIĘTYM JEST ZAWSZE PRAWDZIWE. I TUTAJ PRZEPRASZAM ZA ZŁE SFORMUŁOWANIE ALE CHODZIŁO MI ŻE INNE CZYTANIA SĄ W RÓŻNYCH KOŚCIOŁACH. A POWIEDZMY SOBIE PRAWDĘ KOŚCIÓŁ ŚWIĘTY POWINIEN MÓWIĆ JEDNYM GŁOSEM. ALE W PANU MAM ” ANIOŁA STRÓŻA” KTÓRY MNIE NIE ODSTĘPUJE I DLATEGO DZIĘKUJĘ ŻE PAN ZWRÓCIŁ NA TO UWAGĘ. DO DALSZEGO PANA WPISU ODNIOSĘ SIĘ PÓŹNIEJ BO W TEJ CHWILI NIE MAM CZASU.
        POZDRAWIAM I WSZYSTKICH PRZEPRASZAM ZA TEN MÓJ BŁĄD CO NIE ZMIENIA FAKTU ,ŻE CZYTANIA WSZYSCY POWINNIŚMY OTRZYMYWAĆ TE SAME, A JAKŻE WYMOWNE BYŁY WCZORAJ TE NIE PRZECZYTANE W NIEKTÓRYCH KOŚCIOŁACH.
        RÓWNIEŻ Z WYRAZAMI SZACUNKU. GOSIA 3.

        Polubienie

  2. elzbieta pisze:

    NIECH BEDZIE POCHWALONY JEZUS CHRYSTUS I MATKA NAJSWIETSZA zlo nasila sie coraz bardziej pozostaje nam modlitwa Rózaniec Koronka do Bozego Milosierdzia ,,,,bodzmi wierni modlitwie BOGU masz racje Gosiu komu przeszkadza TO KOCHANE DZIECIOTKO JEZUS albo ksiodz On tez kocha BOGA ludzi i codziennie zanosi modlitwy do BOGA NASZEGO

    Polubienie

  3. Szafirek pisze:

    Mariuszu,napisałam coś do Ciebie pod poprzednim wpisem.Co Ty na to? Daj odpowiedz już tutaj,bo tam się strasznie zacina mi wszystko.
    Pozdrawiam.

    Polubienie

  4. Szafirek pisze:

    14 stycznia – bł. Odoryk z Pordenone, prezbiter https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/01-14a.php3
    14 stycznia – św. Feliks z Noli, prezbiter https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/01-14b.php3
    14 stycznia – bł. Piotr Donders, prezbiter https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/01-14c.php3

    Polubienie

  5. Leszek pisze:

    Niezależnie od takiego czy innego wydźwięku społecznego śmierci ciała (a co z duszą, bo jej wieczny los najbardziej istotny dla już odwołanego do wieczności) prez. P. Adamowicza i pojawiających się teorii, hipotez mniej czy też więcej trafnych, bądź urojonych… nie wolno nam zapominać (też i piszącemu te słowa) o tym, że :
    I. z rozdz. «O rozpamiętywaniu śmieci» z jakże pożytecznej duchowo książki „O naśladowaniu Chrystusa” Tomasza a Kempis:
    (http://www.truechristianity.info/pl/books/o_nasladowaniu_chrystusa/o_nasladowaniu_chrystusa_1_23.php)
    1. Bardzo szybko będzie tu po tobie, popatrz więc trochę inaczej na swoje istnienie. Człowiek dzisiaj jest jutro już go nie widać. A kiedy zniknie sprzed oczu, szybko zejdzie z pamięci. O, ta tępota i zakamieniałość ludzkiego serca, które myśli tylko o teraźniejszości, a nie potrafi przewidywać tego, co nadejdzie. W każdej chwili, w każdym kroku i w myśli wyobrażaj sobie, że już dziś umrzesz….
    3. Gdy nadejdzie ranek, pomyśl, że nie doczekasz wieczora. Wieczorem nie obiecuj sobie tak śmiało poranka. Zawsze więc bądź gotowy i żyj tak, aby śmierć nigdy nie zastała cię nie przygotowanym. Tylu ludzi umiera nagle i niespodziewanie. Bo o godzinie, której się nikt nie spodziewa, przyjdzie Syn Człowieczy…
    5. Nie licz na przyjaciół i bliskich i nie odkładaj spraw zbawienia na nieokreśloną przyszłość, bo szybciej, niż sądzisz, ludzie zapomną o tobie. Lepiej zawczasu przewidywać i póki czas dobrze czynić, niż zdawać się na cudza pomoc. Jeśli ty sam nie troszczysz się teraz o siebie, któż potem zatroszczy się o ciebie? Teraz jest czas drogocenny. Teraz są dni zbawienia, teraz właśnie pora. Ale niestety nie korzystasz z tej pory tak, jak byś mógł, aby zasłużyć na życie wieczne. Przyjdzie czas, że zapragniesz mieć choć jeden dzień, choć jedna godzinę na oprawę, a nie wiem, czy otrzymasz.
    6. Spójrz, mój drogi, od jakiego niebezpieczeństwa mógłbyś się uwolnić, jakiego pozbyć się strachu, gdybyś zawsze żył w bojaźni i pamiętał o śmierci. Staraj się żyć tak, abyś w godzinie śmierci mógł się raczej cieszyć niż lękać. Ucz się teraz umierać dla świata, abyś już zaczął żyć z Chrystusem…
    7. Ach, ty głupcze! Dlaczego myślisz , że będziesz żył długo, gdy żaden dzień twój nie jest pewny? Jak wielu ludzi zwiodła ta pewność, a nagła śmierć znienacka wyrwała ich z życia! Ileż to razy słyszałeś, że ten zginął od miecza, tamten utonął, ów runął z góry i złamał kark, tego przy stole, tamtego przy zabawie dosięgnął koniec! Jeden zginął w ogniu, drugi od żelaza, trzeci od zarazy, czwarty z rąk zabójców; i tak śmierć jest kresem każdego, a życie ludzkie przemija jak cień.
    8. Któż będzie o tobie pamiętał po twojej śmierci? I któż się za ciebie pomodli? Rób, rób teraz, najmilszy, co możesz zrobić, bo nie wiesz, kiedy umrzesz, i nie wiesz, co cię czeka po śmierci! Póki masz jeszcze czas, gromadź skarby nieśmiertelne…
    9. Uważaj się za przechodnia i gościa na ziemi, którego ziemskie sprawy nie powinny wiele obchodzić. Zachowaj serce wolne i uniesione ku Bogu, bo tutaj nie masz dla siebie trwałej ojczyzny. Tam kieruj prośby i westchnienia, i codzienne łzy, aby po śmierci duch twój mógł przejść szczęśliwie wprost do Pana. Amen. cdn

    Polubienie

    • Leszek pisze:

      cd.: II. z dyktanda zatyt. «Godzina śmierci jest zawsze słuszna» z książki „Koniec Czasów” M. Valtorty”:
      (http://www.mocmodlitwy.info.pl/files/Maria_Valtorta-KONIEC_CZASOW.pdf)
      Pan Jezus:
      … Kiedy bowiem zostanie wyznaczona godzina, żadne środki ostrożności nie zdołają uchronićod śmierci.
      Godzina śmierci jest zawsze słuszna, gdyż daje ją Bóg. Ja sam jestem Panem życia i śmierci. Nawet jeśli nie są Moimi pewne sposoby umierania, jakimi człowiek się posługuje za namową demona, to zawsze są Moimi wyroki śmierci wydawane po to, aby unieść duszę ze zbyt wielkiego cierpienia ziemskiego lub zapobiec większym grzechom tej duszy.
      Teraz rozważ, dlaczego udzielam daru życia, długiego życia. Z dwóch powodów. …
      (napis. 9.VIII>1943r; w książce str. 73n; w pdf: pkt 24, str. 42)

      III. z rozdz. «Opatrzność Boża» z książki „Dialog o Bożej Opatrzności czyli Księgi Boskiej Nauki” św. Katarzyny ze Sieny (XIV w.):
      http://sienenka.blogspot.com/2011/10/opatrznosc-boza-cxxxvii.html
      CXXXVII – … Jak nic nie spotyka człowieka, co by nie było zrządzeniem opatrzności Boskiej.
      … Lecz opatrzność Ma zsyła też wszystko w szczególności: życie i ś m i e r ć, i towarzyszące im okoliczności, głód, pragnienie, utratę stanowiska w świecie, nagość, zimno, gorąco, obelgi, szyderstwa, zniewagi. Dopuszczam, aby wszystkie te rzeczy zdarzały się wśród ludzi, choć nie Ja jestem przyczyną przewrotności woli tego, który czyni zło i wyrządza zniewagi…
      Niekiedy dopuszczam, aby sprawiedliwy był celem nienawiści wszystkich i wreszcie poniósł śmierć, ku wielkiemu zdumieniu ludzi światowych. I wyda się im rzeczą niesłuszną, aby sprawiedliwy zginął śmiercią gwałtowną, bądź w wodzie, bądź w ogniu, bądź od kłów dzikich zwierząt lub pod gruzami swego domu.
      Jakże niezwykłe wydają się te wypadki oku pozbawionemu wewnętrznego światła najświętszej wiary! A jak proste wierzącym, którzy, przez miłość znaleźli i rozpoznali opatrzność Mą w tych wielkich wspaniałych zdarzeniach. Wierzący widzi i uznaje, że to Ja, przez opatrzność Mą, zrządzam wszystko i tylko w celu zbawienia człowieka. Przed wszystkim, co się dzieje, skłania głowę z szacunkiem. Nie gorszy się niczym, co odkrywa w sobie, w bliźnim lub w czynach Moich. Wszystko znosi z prawdziwą cierpliwością. Żadnego stworzenia nie pominie opatrzność Moja; ona zrządza wszystko. (por. Rz 8,35 i 11,33)
      Niekiedy, gdy ześlę na ciało stworzenia Mego grad lub burzę, lub piorun, ludzie uważają to za okrucieństwo, sądząc, że nie dbałem o ich życie, podczas gdy Ja dopuściłem to nieszczęście, aby uchronić tę duszę od śmierci wiecznej. Ale oni twierdzą przeciwnie.
      Tak to ludzie świata starają się wszystkim zbrudzić dzieła Moje i sprowadzić je do miary swych niskich myśli.

      Polubienie

      • Leszek pisze:

        Tytułem dopełnienia, będą to fragmenty cz. 3-iej Księgi 4-ej „Poematu Boga-Człowieka” M. Valtorty:
        (http://www.mocmodlitwy.info.pl/files/Maria_Valtorta-POEMAT_BOGA-CZLOWIEKA.pdf)
        – z rozdz. 91. POŻEGNANIE Z BETER Napisane 16 marca 1946.
        Pan Jezus:
        … To jednak małe jeszcze zło, kiedy tylko wchodzi w jakieś miejsce Chytry, Przebiegły, Niestrudzony, śledząc, nasłuchując, zastawiając zasadzki, śliniąc, usiłując zwieść. Nic ani nikt nie może mu przeszkodzić w uczynieniu tego. Zrobił to w Raju Ziemskim… Jednak największym złem jest pozwolenie mu na przebywanie bez przeganiania go. Nieprzyjaciel, którego nie przepędzamy, w końcu staje się panem miejsca, gdyż się osiedla na stałe, buduje swe kryjówki i umocnienia. Bronią wiary, miłości, ufności w Panu wypędzajcie go od razu, sprawiając, że rzuci się do ucieczki.
        Następnym złem największym, złem najwyższym jest to, kiedy nie tylko pozwala mu się żyć spokojnie pomiędzy ludźmi, lecz kiedy zezwala mu się przeniknąć z zewnątrz do wnętrza i kiedy pozwala mu się uczynić sobie kryjówkę w sercu człowiek…
        (str. w pdf: 1299; str. w książce: 96)
        – z rozdz. 111. OPĘTANY Napisane 29 września 1944.
        … «Kim jesteś?» [– pyta Jezus.]
        «Jestem Belzebubem, jestem Belzebubem, panem świata, i nie poddaję się. Wyzywam Cię, o Chrystusie!» (…).
        – Wyjdź, o szatanie! Ja Ci to rozkazuję!
        «Wychodzę, tak, pokonałeś mnie. Ale zemszczę się. Wypędzasz mnie, ale Ty masz demona u Swego boku i wejdę w niego, aby go posiąść, aby go wyposażyć w całą moją moc. I Twój rozkaz mi go nie wyrwie.
        W każdym czasie, w każdym miejscu rodzę sobie synów, ja, twórca Zła. I jak Bóg sam z siebie zrodził, tak i ja rodzę własną mocą. Poczynam się w s e r c u człowieka i on mnie rodzi, rodzi nowego szatana, którym jest on sam. I raduję się, że mam takie potomstwo! Ty i ludzie zawsze będziecie znajdować [na swojej drodze] stworzenia należące do mnie, takie jak ja… (str. w pdf: 1363; str. w książce: 233)

        Z „Dzienniczka” św. S. Faustyny (http://www.zaufaj.com/dzienniczek-swietej/536.html):
        „Kiedy się skończyło kazanie, nie czekałam na zakończenie nabożeństwa, bo mi się spieszyło do domu. Kiedy uszłam parę kroków zastąpiło mi drogę cale mnóstwo szatanów, którzy mi grozili strasznymi mękami i dały się słyszeć głosy: odebrała nam wszystko, cośmy przez tyle lat pracowali. Kiedy się ich zapytałam, skąd was takie mnóstwo ? – Odpowiedziały mi te złośliwe postacie: – z s e r c ludzkich, nie męcz nas… (Zeszyt I, pkt 418)

        Polubienie

  6. Gosia 3 pisze:

    Kochana Bryzuniu!
    napisałam do Ciebie! Popłakałam się.
    Zostań z Panem Bogiem i z Niepokalanym Sercem Maryi.

    Polubienie

  7. Gosia 3 pisze:

    Witaj Bryzo! proszę zajrzyj na pocztę i odpowiedz mi.
    Pozdrawiam. Szczęść Boże!

    Polubienie

  8. Marcin pisze:

    Miałem dzisiaj sen, że spałem tutaj gdzie teraz jestem i przebudziły mnie grzmoty i światła błyskawic na zewnątrz. Spojrzałem przez okno i szalała burza i piorun uderzył w budynek obok, stały wozy strażackie i ewakuowano ludzi. Bałem się tylko żeby nie ewakuowano ludzi z budynku gdzie ja mieszkam bo ten budynek stoi prostopadle ale jest jakby połączony z tamtym. Szedłem do wyjścia i chyba zgubiłem się po drodze. Wtedy się przebudziłem.
    Co do tej blokady na blogu Mariusza to u mnie też od jakiegoś czasu pojawia się komunikat na czerwonym tle o jakimś zagrożeniu na przeglądarce gooble chrome.

    Polubienie

  9. Szafirek pisze:

    Mariuszu,nie rozumiem.Teraz weszłam odruchowo z google chrome na blog i juz nie mam tej blokady i ostrzeżenia.To co? Nagle zniknęło,jak zamieściłeś wpis żeby wszystko kopiować?,a tamten przecież nadal jest oryginalny.Mariuszu,albo Ty żarty sobie robisz,albo ktoś z nas wszystkich i za to odpowie,bo mam wrażenie ,że ktoś robi to celowo żebyśmy się tu denerwowali i sprzeczali i nawzajem podejrzewali.No bo nie rozumiem naprawdę.Rzekomo wpis z życzeniami powodował blokadę,a teraz przecież jest nadal na blogu, ale blokada zniknęła.Nie zdziwiłabym się gdybyśmy wszystko skopiowali na ten nowy,a blokada sie pojawi od nowa i wszystko bez sensu z usuwaniem tego wpisu i kopiowaniem.Komuś chyba bardzo nie w smak są te życzenia od księdza.
    Czy Ty jesteś pewny,że ktoś nie grzebie Ci na blogu,że masz wszystko pod kontrolą?

    Polubienie

    • mariusz2015 pisze:

      Jakże ja, skoro jedyne to, że ktoś może mi w blogu grzebać. Dlaczego mam komuś dodatkową pracę dawać, albo z kogoś żarty robić. To trzeba być wtedy równo trzepniętym.
      Ale wszędzie przy adresie muszą być kłódki. Zrobię kopię.

      Polubienie

      • Szafirek pisze:

        No Mariuszu,ja tylko tak napisałam i pytam,bo to się denerwujące robi.My zamiast się zajmować ważniejszymi rzeczami to teraz będziemy kopie robić wpisów,bo nam ktoś ciągle będzie utrudnienia tu robił i blokady.Teraz mam kłódkę przy adresie.
        To zrób kopie tylko najpierw poczekaj wstawię ten obrazek i życzenia żeby były na samym początku wpisu,dobrze? Ale to już po Koronce.Pa

        Polubienie

      • mariusz2015 pisze:

        Szafireczku, tam na zyczeniach od Księdza gdzie dużo wpisów nie ma kłódki jak otworzysz temat!

        Polubienie

      • mariusz2015 pisze:

        Dziś Twój Dzień, życzenia są ok! Gdzieś wśród komentarzy jest coś nie tak. Może filmików. Życzę radosnego wieczoru – jutro to zrobimy Jubilatko 🙂

        Polubienie

      • Szafirek pisze:

        Mariuszku,jeszcze raz Ci dziękuję 🙂

        Polubienie

  10. Marcin pisze:

    Muszę zachować spokój przed burzą,
    Nie chcę mniej, nie chcę więcej,
    Muszę zaryglować okna i drzwi,
    Bym była bezpieczna, by było mi ciepło.

    Tym, o co walczę jest moje życie.
    Nie potrafię rozsunąć morza, nie dojdę do brzegu.
    A mój głos staje się siłą, która mnie napędza.
    Nie pozwolę, by to wyrzuciło mnie poza burtę.

    Boże, trzymaj moją głowę ponad wodą,
    Nie pozwól mi utonąć…jest coraz trudniej.
    Spotkam się z Tobą przy ołtarzu,
    Gdzie upadnę na kolana.

    Nie pozwól mi utonąć!
    Nie pozwól mi utonąć!

    Wyciągnij mnie z samego dna,
    Bo znajduję się pod cofającą się falą.
    Przyjdź i mnie pociesz, przytul,
    Potrzebuję Cię teraz najbardziej.

    Boże, trzymaj moją głowę ponad wodą,
    Nie pozwól mi utonąć…jest coraz trudniej.
    Spotkam się z Tobą przy ołtarzu,
    Gdzie upadnę na kolana.

    Nie pozwól mi utonąć!
    Nie pozwól mi utonąć!

    Nie potrafię widzieć, gdy wokół jest burza
    I nie potrafię trzymać się w całości.
    Nie mogę wiecznie pływać w takim oceanie,
    Nie mogę oddychać!

    Boże, trzymaj moją głowę ponad wodą,
    Na dnie tracę oddech,
    Przyjdź i mnie uratuj, będę czekać.
    Jestem zbyt młoda by zasnąć.

    Boże, trzymaj moją głowę ponad wodą,
    Nie pozwól mi utonąć…jest coraz trudniej.
    Spotkam się z tobą przy ołtarzu,
    Gdzie upadnę na kolana.

    Nie pozwól mi utonąć!
    Nie pozwól mi utonąć!

    Polubienie

  11. Szafirek pisze:

    Mariuszu,obrazek i życzenia czekają na tamtym wpisie na zatwierdzenie.Wstawiłam to jeszcze na google chrome w momencie gdy to zrobiłam i weszłam na blog od nowa automatycznie strona została zablokowana i ostrzeżenie wyskoczyło.Wybaczcie,ale mnie nie będzie już na blogu raczej,przynajmniej kilka dni.Mam dość.Poza tym wybieram się do informatyka,szwagier okazało się ma kolegę co się zna na komputerach itp. więc się dowiem może czegoś i o swoim komputerze.Radzę Ci Mariuszu też aby informatyk sprawdził Twój komputer.Bo to jest dziwne ,że w tym momencie kiedy przeniosłam życzenia księdza została strona zablokowana.

    Przy okazji pytanie do Bożeny2,co z moimi wierszami?,bo dużo ich było,a o książce dla dzieci ,w której miały być zamieszczone nie mam do tej pory żadnej informacji .Jeśli ją udało Ci się Bożeno wydać to proszę o info gdzie mogę ją kupić,tytuł itp.

    Szczęść Boże! Wszystkim.

    Polubienie

  12. Szafirek pisze:

    15 stycznia – św. Paweł z Teb, pustelnik https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/01-15a.php3
    15 stycznia – święci Maur i Placyd, uczniowie św. Benedykta https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/01-15b.php3
    15 stycznia – św. Arnold Janssen, prezbiter https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/01-15c.php3
    15 stycznia – święci Franciszek Capillas, prezbiter, i Towarzysze, męczennicy chińscy https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/01-15d.php3
    15 stycznia – bł. Alojzy Variara, prezbiter https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/01-15e.php3

    Polubienie

  13. Gosia 3 pisze:

    Poczytajcie koniecznie komentarze pod video!!!

    Polubienie

  14. Gosia 3 pisze:

    PANIE BOŻE PRZYJDŹ I OCZYŚĆ TĄ ZIEMIĘ Z ZAKŁAMANIA I PLUGASTWA!

    „McJezus” na wystawie w Hajfie. Chrześcijanie protestują
    dzisiaj 17:04
    FACEBOOK | 3
    TWITTER
    E-MAIL
    KOPIUJ LINK
    Oburzeni chrześcijanie protestowali przed muzeum w izraelskiej Hajfie. Doszło do zamieszek. Powodem jest instalacja przedstawiająca postać Ronalda McDonalda – klauna, będącego symbolem amerykańskiej sieci barów szybkiej obsługi – przybitego do krzyża. O ściągnięcie wystawy apeluje izraelska minister kultury, która uważa, że pogwałca ona symbole religijne i że taki akt artystycznego protestu jest niezgodny z prawem. Rzeźba autorstwa fińskiego artysty Janiego Lenionena ma być krytyką współczesnego konsumpcjonizmu i społeczeństwa kapitalistycznego.
    W LINKU JEST WIDEO – KONIECZNIE ZOBACZCIE , NIE DAŁO SIĘ SKOPIOWAĆ ADRESU!

    Polubienie

  15. Szafirek pisze:

    16 stycznia – św. Marceli I, papież i męczennik https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/01-16a.php3
    16 stycznia – św. Joanna z Balneo, dziewica https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/01-16b.php3
    16 stycznia – święci Berard i Towarzysze, pierwsi męczennicy franciszkańscy https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/01-16c.php3
    16 stycznia – św. Honorat, biskup https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/01-16d.php3

    Polubienie

  16. Mateusz pisze:

    Trevignano Romano 15 stycznia 2019 r
    Przesłanie Jezusa o 22:15
    Moi umiłowani, ile cierpień i jak wiele cierpień macie do pokonania, ale z całą miłością, która mnie nęci, mówię wam, że Ja jestem i zawsze będę blisko was. Bracia, często jestem z wami iz całą ludzkością, często mówię w sercach, ale oni mnie nie słuchają, prawie nikt nie przestaje zadawać mi czegoś poważnie, a jednak jak bardzo chciałbym słuchać i pomagać każdemu. Zaufajcie mi całkowicie, a zaprowadzę was do pokoju, doradzę wam i spełnię łaski, o które prosiliście. Jestem tutaj, pytam cię i chcę, żebyś mnie rozpoznał. Otwórzcie swoje serca i wróćcie do mnie, wszystko będzie łatwiejsze. Zostawiam cię pod opieką mojej Najświętszej Matki, kocham Cię. „Twój drogi Jezu”.

    Polubienie

  17. Szafirek pisze:

    17 stycznia
    Święty Antoni, opat

    Święty Antoni i św. Paweł z Teb
    Antoni (zwany później Wielkim) urodził się w Środkowym Egipcie w 251 r. Miał zamożnych i religijnych rodziców, których jednak wcześnie stracił (w wieku 20 lat). Po ich śmierci, kierując się wskazaniem Ewangelii, sprzedał ojcowiznę, a pieniądze rozdał ubogim. Młodszą siostrę oddał pod opiekę szlachetnym paniom, zabezpieczając jej byt materialny. Sam zaś udał się na pustynię w pobliżu rodzinnego miasta. Tam oddał się pracy fizycznej, modlitwie i uczynkom pokutnym. Podjął życie pełne umartwienia i milczenia. Nagła zmiana trybu życia kosztowała go wiele wyrzeczeń, a nawet trudu. Jego żywot, spisany przez św. Atanazego, głosi, że Antoni musiał znosić wiele jawnych ataków ze strony szatana, który go nękał, jawiąc mu się w różnych postaciach. Doznawał wtedy umacniających go wizji nadprzyrodzonych.
    Początkowo Antoni mieszkał w grocie. Około 275 r. przeniósł się na Pustynię Libijską. Dziesięć lat później osiadł w ruinach opuszczonej fortecy Pispir na prawym brzegu Nilu. Miał dar widzenia rzeczy przyszłych. Słynął ze świętości i mądrości. Walki wewnętrzne, jakie ze sobą stoczył, stały się później ulubionym tematem malarzy (H. Bosch, M. Grünewald) i pisarzy (G. Flaubert, A. France).

    Święty Antoni Pustelnik Jego postawa znalazła wielu naśladowców. Sława i cuda sprawiły, że zaczęli ściągać uczniowie, pragnący poddać się jego duchowemu kierownictwu. Po wielu sprzeciwach zdecydował się ich przyjąć i odtąd oaza Faium na pustyni zaczęła zapełniać się rozrzuconymi wokół celami eremitów (miało ich być około 6000). Owe wspólnoty pustelników nazwano laurami. Wśród pierwszych uczniów Antoniego znalazł się św. Hilarion.
    W 311 r. Antoni gościł w Aleksandrii, wspierając duchowo prześladowanych przez cesarza Maksymiana chrześcijan. Spotkał się wówczas ze św. Aleksandrem, biskupem tego miasta i męczennikiem. Następnie, ok. 312 roku, udał się do Tebaidy, gdzie w grocie w okolicy Celzum, w górach odległych ok. 30 km od Nilu, spędził ostatnie lata życia. Stąd właśnie wybrał się do Teb, gdzie odwiedził św. Pawła Pustelnika. W latach 334-335 ponownie udał się do Aleksandrii. W roku 318 wystąpił tam bowiem z błędną nauką kapłan Ariusz. Znalazł on wielu zwolenników. Zatroskany o czystość wiary, żyjący jeszcze św. Aleksander zwołał synod, na którym około stu biskupów potępiło naukę Ariusza. Znalazł on jednak potężnych protektorów, nawet w samym cesarzu Konstantynie Wielkim, a przede wszystkim w jego następcy – Konstancjuszu, który rozpoczął bezwzględną walkę z przeciwnikami arianizmu. Dla ustalenia, po czyjej stronie jest prawda, Antoni udał się do Aleksandrii, gdzie biskupem był wówczas św. Atanazy. Po rozmowach z nim stał się żarliwym obrońcą czystości wiary wśród swoich uczniów.
    Cieszył się wielkim poważaniem. Korespondował m.in. z cesarzem Konstantynem Wielkim i jego synami. Zachowane listy Antoniego do mnichów zawierają głównie nauki moralne – szczególny nacisk kładzie w nich na poszukiwanie indywidualnej drogi do doskonałości, wsparte lekturą Pisma św.

    Święty Antoni Pustelnik Według podania św. Antoni zmarł 17 stycznia 356 roku w wieku 105 lat. Życie św. Antoniego było przykładem dla wielu nie tylko w Egipcie, ale i w innych stronach chrześcijańskiego świata. Jego kult rychło rozprzestrzenił się na całym Wschodzie. W roku 561 cesarz Justynian I przeniósł uroczyście jego relikwie do Aleksandrii. W roku 635 przeniesiono je do Konstantynopola. W wieku XII krzyżowcy zabrali je stamtąd do Francji do Monte-Saint-Didier, a w roku 1491 do Saint Julien koło Arles. Antoni jest patronem zakonu antoninów (powstałego w XII w. dla obsługi pielgrzymów przybywających do grobu św. Antoniego), dzwonników, chorych, hodowców trzody chlewnej (według legendy uzdrowił niewidome prosię), koszykarzy, rzeźników, szczotkarzy i ubogich. Orędownik w czasie pożarów. W ciągu wieków wzywano go podczas epidemii oraz chorób skórnych. Ku czci św. Antoniego Pustelnika wyrabiano krzyżyki w formie tau. Ku jego czci poświęcano również ogień, by chronił bydło od zarazy zwanej „ogniem”.

    W ikonografii św. Antoni przedstawiany jest jako pustelnik, czasami w długiej szacie mnicha. Szczególne zainteresowanie artystów budził temat kuszenia św. Antoniego. Jego atrybutami są: jeden, dwa lub trzy diabły, diabeł z pucharem, dzwonek, dzwonek i laska, krzyż egipski w kształcie litery tau, księga reguły monastycznej, lampa, lampka oliwna, laska, lew kopiący grób, pochodnia, świnia, pod postacią której kusił go szatan, źródło.

    Polubienie

  18. Szafirek pisze:

    Mariusz,dlaczego usunąłeś tamten wpis nowy z życzeniami i obrazkiem??? I komentarze ważne.To teraz to odtwórz,bo jeśli nie to mnie już tu nie będzie.Ja nie będę na darmo robiła linków ze zdjęciami,pisała komentarzy itp.,a Ty sobie od tak potem to usuwasz.I też wstaw z powrotem obrazek i życzenia na starym wpisie,bo nie ma różnicy żadnej po usunięciu,a komentarze tez nic nie kolidują jak twierdziłeś ,bo to wiem.
    Od 9 stycznia to się ciągnie,a nie idzie się dogadać w ogóle z Tobą.Nie wiem co się z Tobą dzieje.Jak stąd odejdę to bierzesz na siebie modlitwy i Świętych co ja zamieszczałam,a jak nie będziesz zamieszczał Ty,to ich brak na blogu też bierzesz na siebie.Ja mam dość tych szopek.Kto czyta to widzi co się tu dzieje i przez kogo…
    Z Panem Bogiem i Maryją

    Polubienie

    • Szafirek pisze:

      Mariusz,to mi przynajmniej oddaj komentarz o Świętych Schodach,i wyślij na pocztę,bo ja nie mam czasu opisywać po kilka razy tego samego,a kopi nie mam ,bo jak nigdy pisałam bezpośrednio na blogu.Obrazek z Dzieciątkiem Jezus też był dla mnie osobiście ważny z powodu tego co mi się przydarzyło w kościele,co opisałam na tamtym wpisie starym, z życzeniami od Księdza,to teraz jak ktoś przeczyta to nie wie np. o jaki obrazek chodzi ,a tak kombinowałeś ,że teraz nie ma w ogóle tego obrazka ani życzeń.To co można myśleć o tym wszystkim? No powiedz co? Widocznie o to chodziło,żeby te życzenia całkiem zniknęły. A może ktoś Ci kazał tak robić. Jak można się w końcu nie zdenerwować.Przykre to wszystko.
      Jak uważasz,że to nie Twoja wina i nic nie masz na sumieniu,to czemu wprost nie napiszesz co się dzieje.Może ktoś Ci każe takie rzeczy robić,nie wiem.Poza tym blokada na google chrome nie ma nic wspólnego z wpisem głównym ani komentarzami,takie jest moje zdanie.Więc po co było usuwać te życzenia? Kompletnie nie jestem w stanie zrozumieć tego wszystkiego.
      Na nie jedną stronę zaglądam i czy są kłódki przy adresie czy nie ma, nie wyskoczył mi nigdy komunikat taki i jakaś blokada.Na Królowej Pokoju np. na stronie głównej jest kłódka,a u nas nie ma od dawna i jakoś wszystko działało,a teraz nagle niby chodzi o te kłódki,nie wierzę jakoś.
      Może ktoś chce zepsuć ten blog,a Ty sam nie wiesz o co chodzi,nie wiem tego,ale jak widać zrobił się tylko bałagan i nerwowa atmosfera…

      Polubienie

    • mariusz2015 pisze:

      Szafirku, bardzo bym chciał go wydobyć, ale tak jak Gosia 3 prosiła wczoraj do 17:00 cały wpis miał być skasowany. Skasowałem go dziś ok. 9:30 i to było ostateczne. Bardzo mi przykro.

      Polubienie

      • Szafirek pisze:

        Nie widziałam tego żeby tak napisała.
        To jeśli wpisu nie możesz przywrócić to przywróć obrazek i życzenia na stary wpis główny,to chyba możesz zrobić.

        Polubienie

      • mariusz2015 pisze:

        Szafireczku, zrobiłem tak, ale… to, że Cię lubię nie pozwala mi jeszcze na łamanie czyjeś korespondencji. Natomiast wpis tam ponownie wkleiłem.
        Spotkało się to jednak ze stanowczą i niejednoznaczną reakcją Gosi, więc został usunięty.
        Pozdrawiam.

        Polubienie

      • Szafirek pisze:

        Bo to miało na celu sprawdzić w tamtej chwili,czy ma to jakieś znaczenie,że są problemy na blogu.W tym momencie już wiadomo,że wpis czyli obrazek i życzenia nie powodowały utrudnień,komentarze też nie,więc możesz przywrócić wpis.Takie jest moje zdanie.
        To co się dzieje na blogu nie ma nic wspólnego z wpisem jako takim i komentarzami.Już Ci to napisałam powyżej.Tu chodzi o coś innego.Te kłódki też o niczym nie świadczą.Ty może tego nie wiesz, albo i wiesz i ktoś Ci każe takie rzeczy pisać,że to wina wpisu itp..Ale to już Twoja sprawa.
        Poza tym to już jest męczące okropnie.Od 9 stycznia się to ciągnie i końca nie ma…

        Polubienie

      • mariusz2015 pisze:

        Szafirku,
        Przywrócę wpis, ale wszelkie łomoty od Gosi 3 przyjmujesz Ty i jak będą zakłócenia kasuję, bowiem teraz mamy komplet i Ty zostajesz. Nie musisz się udzielać, tylko to co robiłaś – ok?

        Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        Mariusz! no właśnie wróciłam z Adoracji i jak czytam co Ty piszesz to płakać mi się chce.
        Właśnie dowód mój na moją prawdę usunąłeś w komentarzu z głównym nowym wpisem :
        ” Życzenia od księdza ” A w nim prosiłam żebyś w miejsce starego wpisu w związku z tym że to robi zakłócenia zamieścił ” Życzenia usunięto” a komentarze zostawił. I tak zrobiłeś ale dodatkowo szatan kazał Ci usunąć ten nowy wpis.
        Widoczne porażają Cie te życzenia i bardzo Ci przeszkadzają lub ktoś Tobą steruje i tego wymaga. Bo jak Gosią 3 opiekuje się jakiś kapłan to trzeba to usunąć aby była jak najmniej wiarygodna.
        Jak masz jakąś korespondencję ode mnie to na pewno nie jest ona aktualna bo szukaliśmy rozwiązania na ten problem od kilku dni, a wczoraj była na blogu ta ostatnia.
        Widzę , że coraz bardziej jesteś ” Hej do przodu” ale ciekawe co o tym sądzi Pan Jezus.
        Myślę że wkrótce Jezus da Ci zapłatę bo za dobro wynagradza a za zło karze.
        Jeszcze masz czas aby to zmienić i napisać prawdę co Ty człowieku kombinujesz.
        A może Ty Mariuszku! jesteś chory i jakieś leki tak zadziałały. Tego nie wiem , ale wiem ,że to się wyjaśni i to wkrótce.
        Pozdrawiam i życzę zdrowego rozsądku!

        Polubienie

      • mariusz2015 pisze:

        No widzisz przywróciłem i co… Czerwona plansza z ostrzeżeniem. Znany numer. Adres – brak kłódki i napis niebezpieczne. Przepraszam, ale ja tak do 16 siedzę, a teraz to już zaczynam podwójnie widzieć. Przepraszam.
        Pozdrawiam Szafirku.
        Szczęść Boże!

        Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        Mariuszku! ja przyszłam od Pana Jezusa z taką łagodnością a Ty mi przypisujesz , że sprawię łomoty. Ale za co i po co. Przecież spokojnie rozmawiamy , to może zanim uciekniesz z blogu to mi odpowiedz co oznacza ten ” komplet ” który ustaliłeś.
        Oj Mariuszku! Mariuszku! będziesz Ty miał okazję nie długo zobaczyć te ” łomoty ” ale nie ode mnie na pewno bo ja jestem zwykłą Gosią a Pan Bóg jest Wszechwidzący i Sprawiedliwy.
        Szczęść Boże!

        Polubienie

  19. Szafirek pisze:

    18 stycznia – św. Małgorzata Węgierska, dziewica https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/01-18a.php3
    18 stycznia – bł. Regina Protmann, dziewica https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/01-18b.php3

    Polubienie

    • Halina pisze:

      Dzisiaj wspomnienie Św. Małgorzaty Węgierskiej -mojej Patronki.
      Błagam o wstawiennictwo u naszego Pana Jezusa Chrystusa o Miłosierdzie dla wszystkich
      uczestników naszego bloga.
      Z Panem Bogiem.

      Polubienie

      • elzbieta pisze:

        tez mam nadzieje ze bedzie dobrze pozdrawiam Gosie Mariusza SZafirka Bryzunie Halinke Marcina Mateusza i innych wiecej wiary bedzie dobrze

        Polubienie

  20. elzbieta pisze:

    tak wlasnie czytam i widze tu klótnie na blogu moze ktos chce nas poróznic troche to nieladnie moze Mariusz robi co tylko moze dobrze ze blog jest bezpieczny jedzmy dalej pozdrawiam wszystkich SZczesc Boze

    Polubienie

  21. Gosia 3 pisze:

    KOCHANA BRYZUNIU! TAK MI JEST PRZYKRO , ZE NIKT NIE ZAUWAŻYŁ TEJ NOWEJ INTENCJI PRZY KORONCE , KTÓRA JEST NA BLOGU OD KILKU DNI.
    A PRZECIEŻ PO LUDZKU MUSIMY WSPIERAĆ BLIŹNI BLIŹNIEGO I POCIESZAĆ SIĘ WZAJEMNIE.
    JESZCZE RAZ MOJE SZCZERE WYRAZY WSPÓŁCZUCIA ODE MNIE I OD SZAFIRKA.
    Z NASZĄ MODLITWĄ.
    POZDRAWIAM.

    Polubienie

    • Mateusz pisze:

      Wyrazy współczucia Bryzo w związku z odejściem bliskiej osoby 😦 Ciężkie to życie

      Polubienie

    • BRYZA pisze:

      Bóg zapłać! za wsparcie , współczucie i miłość jaką mi niesiecie , obecnie jest mi bardzo to potrzebne, bo tak po ludzku bardzo cierpię i słowa nie oddają tego co czuję, po prostu są chwile lepsze i gorsze . Proszę o modlitwę Gosiu i Szafirku – Bóg zapłać!!!

      Polubienie

      • mariusz2015 pisze:

        Bryzuniu,
        jest mi bardzo przykro; modlimy się za Ciebie i Twojego śp. małżonka na Anioł Pański i przy Koronce do Miłosierdzia Bożego. Jeśli pozwolisz to napiszę do Ciebie krótko mailem.
        Trzymaj się mocno, bo musisz.
        Z Bogiem i Maryją!

        Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        Bryzo Kochana!
        modlę się codziennie za Ciebie abyś ten ból miała siłę znosić.Pamiętaj, że jest życie wieczne dla dzieci Bożych a z tego co mi napisałaś to Twoja Rodzina do takiej należy i należał Twój śp. małżonek. Niech łaska Boża wciąż na Ciebie spływa a Matka Boża przytula Cię w tym smutku do swojego Niepokalanego Serca.
        Z moją modlitwą. Pa.

        Polubienie

  22. Szafirek pisze:

    19 stycznia
    Święty Józef Sebastian Pelczar, biskup

    Józef urodził się 17 stycznia 1842 roku w Korczynie koło Krosna, w rodzinie Wojciecha i Marianny, średniozamożnych rolników. Jeszcze przed urodzeniem został ofiarowany Najświętszej Maryi Pannie przez swoją pobożną matkę. Ochrzczony został w dwa dni po urodzeniu. Wzrastał w głęboko religijnej atmosferze. Od szóstego roku życia był ministrantem w kościele parafialnym. Po ukończeniu szkoły w Korczynie kontynuował naukę w Rzeszowie. Zdał egzamin dojrzałości w 1860 roku i wstąpił do seminarium duchownego w Przemyślu. 17 lipca 1864 r. przyjął święcenia kapłańskie. Podjął pracę jako wikariusz w Samborze. W 1865 r. został skierowany na studia w Kolegium Polskim w Rzymie, na których uzyskał doktoraty z teologii i prawa kanonicznego. Oddawał się w tym czasie głębokiemu życiu wewnętrznemu i zgłębiał dzieła ascetyków. Zaowocowało to jego pracą zatytułowaną Życie duchowe, czyli doskonałość chrześcijańska. Przez dziesiątki lat służyła ona zarówno kapłanom, jak i osobom świeckim.
    Po powrocie do kraju w październiku 1869 r. został wykładowcą teologii pastoralnej i prawa kościelnego w seminarium przemyskim, a w latach 1877-1899 był profesorem i rektorem Uniwersytetu Jagiellońskiego. Obok zajęć uniwersyteckich był również znakomitym kaznodzieją, zajmował się też działalnością kościelno-społeczną. Odznaczał się gorliwością i szczególnym nabożeństwem do Najświętszego Sakramentu, do Serca Bożego i Najświętszej Maryi Panny, czemu dawał wyraz w swej bogatej pracy pisarskiej i kaznodziejskiej. Podczas pobytu w Krakowie blisko związany był z franciszkanami konwentualnymi, mieszkał przez siedem lat w klasztorze przy ul. Franciszkańskiej. Wówczas wstąpił do III Zakonu św. Franciszka, a profesję zakonną złożył w Asyżu, przy grobie Biedaczyny.
    W trosce o najbardziej potrzebujących oraz o rozszerzenie Królestwa Serca Bożego w świecie założył w Krakowie w 1894 r. Zgromadzenie Służebnic Najświętszego Serca Jezusowego (sercanek).
    W 1899 r. został biskupem pomocniczym, a 17 grudnia 1900 r. ordynariuszem diecezji przemyskiej. Jako gorliwy arcypasterz dbał o świętość diecezji. Był mężem modlitwy, z której czerpał natchnienie i moc do pracy apostolskiej. Ubodzy i chorzy byli zawsze przedmiotem jego szczególnej troski. Jego rządy były czasem wielkiej troski o podniesienie poziomu wiedzy duchowieństwa i wiernych. W tym celu często gromadził księży na zebrania i konferencje oraz pisał wiele listów pasterskich. Popierał bractwa i sodalicję mariańską. Przeprowadził także reformę nauczania religii w szkołach podstawowych. Z jego inicjatywy powstał w diecezji Związek Katolicko-Społeczny. Zwiększył o 57 liczbę placówek duszpasterskich. Dzięki pomocy biskupa sufragana Karola Fischera dokonywał często wizytacji kanonicznych w parafiach.
    W 1901 roku powołał do życia redakcję miesięcznika Kronika Diecezji Przemyskiej. W 1902 roku urządził bibliotekę i muzeum diecezjalne, założył Małe Seminarium i odnowił katedrę przemyską. Jako jedyny biskup w tamtych czasach, pomimo zaborów, odważył się w 1902 roku zwołać synod diecezjalny po 179 latach przerwy, aby oprzeć działalność duszpasterską na mocnym fundamencie prawa kościelnego. Wśród tych wszechstronnych zajęć przez cały czas prowadził także działalność pisarską. Posiadał rzadką umiejętność doskonałego wykorzystywania czasu. Każdą chwilę umiał poświęcić dla chwały Bożej i zbawienia dusz. Był ogromnie pracowity, systematyczny i roztropny w podejmowaniu ważnych przedsięwzięć, miał doskonałą pamięć. Oszczędny dla siebie, hojnie wspierał wszelkie dobre i potrzebne inicjatywy.
    Zmarł w Przemyślu 28 marca 1924 roku w opinii świętości. Beatyfikowany został w Rzeszowie 2 czerwca 1991 roku przez św. Jana Pawła II. Papież podczas homilii mówił wtedy m.in.:

    Święci i błogosławieni stanowią żywy argument na rzecz tej drogi, która wiedzie do królestwa niebieskiego. Są to ludzie – tacy jak każdy z nas – którzy tą drogą szli w ciągu swego ziemskiego życia i którzy doszli. Ludzie, którzy życie swoje budowali na skale, na opoce, jak to głosi psalm: na skale, a nie na lotnym piasku (por. Ps 31, 3-4). Co jest tą skałą? Jest nią wola Ojca, która wyraża się w Starym i Nowym Przymierzu. Wyraża się w przykazaniach Dekalogu. Wyraża się w całej Ewangelii, zwłaszcza w Kazaniu na górze, w ośmiu błogosławieństwach. Święci i błogosławieni to chrześcijanie w najpełniejszym tego słowa znaczeniu. Chrześcijanami nazywamy się my wszyscy, którzy jesteśmy ochrzczeni i wierzymy w Chrystusa Pana.

    18 maja 2003 r. św. Jan Paweł II kanonizował Józefa Sebastiana Pelczara razem z bł. Urszulą Ledóchowską. Powiedział wtedy:

    Święty Józef Sebastian Pelczar – obraz kanonizacyjnyDewizą życia biskupa Pelczara było zawołanie: „Wszystko dla Najświętszego Serca Jezusowego przez niepokalane ręce Najświętszej Maryi Panny”. To ono kształtowało jego duchową sylwetkę, której charakterystycznym rysem jest zawierzenie siebie, całego życia i posługi Chrystusowi przez Maryję.
    Swoje oddanie Chrystusowi pojmował nade wszystko jako odpowiedź na Jego miłość, jaką zawarł i objawił w sakramencie Eucharystii. „Zdumienie – mówił – musi ogarnąć każdego, gdy pomyśli, że Pan Jezus, mając odejść do Ojca na tron chwały, został z ludźmi na ziemi. Miłość Jego wynalazła ten cud cudów, (…) ustanawiając Najświętszy Sakrament”. To zdumienie wiary nieustannie budził w sobie i w innych. Ono prowadziło go też ku Maryi. Jako biegły teolog nie mógł nie widzieć w Maryi Tej, która „w tajemnicy Wcielenia antycypowała także wiarę eucharystyczną Kościoła”; Tej, która nosząc w łonie Słowo, które stało się Ciałem, w pewnym sensie była „tabernakulum” – pierwszym „tabernakulum” w historii (por. encyklika Ecclesia de Eucharistia, 55). Zwracał się więc do Niej z dziecięcym oddaniem i z tą miłością, którą wyniósł z domu rodzinnego, i innych do tej miłości zachęcał. Do założonego przez siebie Zgromadzenia Służebnic Najświętszego Serca Jezusowego pisał: „Pośród pragnień Serca Jezusowego jednym z najgorętszych jest to, by Najświętsza Jego Rodzicielka była czczona od wszystkich i miłowana, raz dlatego, że Ją Pan sam niewypowiedzianie miłuje, a po wtóre, że Ją uczynił Matką wszystkich ludzi, żeby Ona swą słodkością pociągała do siebie nawet tych, którzy uciekają od świętego Krzyża, i wiodła ich do Serca Boskiego”.

    Relikwie św. Józefa Sebastiana Pelczara znajdują się w przemyskiej katedrze. W szczególny sposób święty biskup jest czczony w krakowskim kościele sercanek, gdzie znajduje się poświęcona mu kaplica.

    W ikonografii św. Józef Pelczar przedstawiany jest w stroju biskupim.

    Polubienie

  23. Szafirek pisze:

    Naszym blogowym Mariuszom,Adminowi i KIELICHOWI, z okazji imienin życzę przede wszystkim dużo zdrowia,miłości i wszelkiej pomyślności.Błogosławieństwa Bożego i wielu łask z Nieba od Pana Jezusa i Mateńki Najświętszej.
    Pozdrawiam serdecznie 🙂
    Z Panem Bogiem i Maryją

    Polubienie

  24. Gosia 3 pisze:

    Mariuszu!
    ja pamiętałam o Twoich Imieninach lecz nie wiem doprawdy jak Ci złożyć te życzenia w tej sytuacji że nie odpisujesz mi na blogu , pomawiasz o coś co jest nieprawdą i nie zamierzasz tego wyjaśnić.
    Przede wszystkim życzę Ci zdrowia i jak najwięcej szczerości i żebyś przestał oszukiwać.
    Bo tak naplątałeś z tym wszystkim że nie jestem w stanie pojąć że ktoś kto tyle się modli tak postępuje. Wszystko teraz uzależniam od tego że wstawisz jednak ten obrazek od Księdza z życzeniami lub nie.
    Nie żądam aby był to oryginał tego wpisu ( no bo jak twierdzisz zakłóca funkcjonowanie blogu) lecz kserokopia i nowy link do obrazka. Szafirek raz już to zrobiła a Ty usunąłeś. Teraz Ty wykaż się i zrób to. Nie żądam dzisiaj bo wszak Twoje Imieniny. Czcij je i módl się do Twojego Patrona Imienia a jutro wstaw nam te życzenia z Obrazkiem Najświętszego Dzieciątka Jezus.
    Piszemy do siebie prywatnie i tam miałeś okazję napisać mi prawdę jaka jest tego przyczyna ale i tam nic nie wyjaśniłeś. Lepiej będzie jak to wszystkim do końca wyjaśnisz. Cytuję :” wiem też, że pobłądziłem, choć nie robiłem tego specjalnie”.
    Życzę Wiele Błogosławieństwa Bożego i opieki Matki Bożej.
    Ten Blog Mariuszku! nie jest miejscem utarczek lecz szczerej modlitwy do Boga Ojca w Trójcy Świętej i do Maryi o jej wstawiennictwo do Swojego Syna.
    A jeśli ma tak być to ja pożegnam się na razie i wrócę do tworzenia Nowenny Pompejańskiej, a Ciebie zobowiązuję do wstawiania wszystkich moich modlitw.
    Poczekam do jutra czy się ogarniesz czy nadal będziesz ściemniał.
    DZIECIĄTKO JEZUS PRZEPRASZAM CIĘ ZA MARIUSZA! I WRÓĆ DO NAS.
    MARIUSZKU! TO NIE SĄ ŻADNE ŁOMOTY Z MOJEJ STRONY LECZ MOJA SZCZERA PROŚBA O PRZYWRÓCENIE OBRAZKA Z ŻYCZENIAMI. MOGĄ BYĆ W KOMENTARZU JAK KOGOŚ TAK KOLE W OCZY.
    SZCZĘŚĆ BOŻE!

    Polubienie

    • Szafirek pisze:

      Nie mogę pojąć,żeby było tyle zamieszania przez jeden obrazek i kilka zdań od księdza.Stwierdzam,że te życzenia muszą być naprawdę ważne,skoro diabeł tak się produkuje już ponad tydzień żeby tych życzeń nie było na blogu.Ciekawe co ksiądz by pomyślał jakby to widział…

      Polubienie

    • mariusz2015 pisze:

      Droga Gosiu,
      choć już jest po 16 robię nowy wpis ,,Życzenia od Kapłana” i Szafirek zrobi mi jeszcze raz ten wpis z życzeniami. Wtedy było dobrze. Co do przyjęcia tych życzeń to są w nich same nagany, ale z pokorą i podziękowaniem to wszystko przyjmuję.
      Bóg zapłać!

      Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        Mariuszku! nie ma żadnych nagan ale tylko upomnienia Drogiego Brata w Chrystusie Panu aby nie błądził.
        Wystarczy dobrze przeczytać i dobrej woli a znajdziesz też życzenia dużo zdrowia i Błogosławieństwa Bożego i opieki Matki Bożej!
        Szczęść Boże ! i Bóg zapłać za wstawienie obrazka: Dzieciątko Jezus i życzenia od księdza. Mam nadzieję że ks. tego nie czytał bo naprawdę wstyd co się tutaj działo.

        Polubienie

    • mariusz2015 pisze:

      Może być zupełnie taki sam 🙂

      Polubienie

  25. Gosia 3 pisze:

    DROGI KIELICHU!
    Z OKAZJI IMIENIN ŻYCZĘ CI WIELE RADOŚCI W TYM DNIU ABY NIE OPUŚCIŁA CIĘ NIGDY ŁASKA BOŻA TWOJEGO NAWRÓCENIA , KTÓREGO BYLIŚMY ŚWIADKAMI GDY PRZEDSTAWIŁEŚ TO PIĘKNE ŚWIADECTWO WIARY I OBYŚ POCIĄGNĄŁ ZA SOBĄ CAŁĄ RODZINĘ I PRZYJACIÓŁ.
    NIECH CAŁA TRÓJCA ŚWIĘTA I MATKA BOŻA CZUWA NAD TWOIM ZDROWIEM I POMAGA CI NIE UPADAĆ W SŁABOŚCIACH NASZEJ GRZESZNOŚCI.
    NIECH ŚW PATRON PROWADZI CIĘ DO ŚWIĘTOŚCI.
    WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO CO MOŻE SPOTKAĆ CZŁOWIEKA NA TYM ŚWIECIE , OBY JAK NAJMNIEJ TROSK.!!!!!!

    Polubienie

  26. Gosia 3 pisze:

    „I NIECHAJ TWÓJ ANIOŁ STRÓŻ STOI U TWOICH DRZWI, PO WSZYSTKIE , PO WSZYSTKIE DNI.”
    DOŁĄCZAM UPOMINEK MUZYCZNY DLA OBU SOLENIZANTÓW ADMINA I KIELICHA A TAKŻE DLA WSZYSTKICH CZYTAJĄCYCH MARIUSZKÓW.

    Polubienie

  27. Mateusz pisze:

    Składam serdeczne życzenia imieninowe dla Administratora i Kielicha. Zdrowia, szczęścia i błogosławieństwa 🙂

    Polubienie

  28. Mateusz pisze:

    O. Szustak zniechęca do modlitwy za zmarłych !!!

    Polubienie

  29. Mateusz pisze:

    Jest oficjalny list papieża Franciszka. Koniec komisji Ecclesia Dei

    #
    Potwierdziły się spekulacje watykańskich mediów oraz informacje przekazywane przez watykanistę, Marco Tosattiego. Papież Franciszek Listem Apostolskim „motu proprio” przekazał wszystkie kompetencje Papieskiej Komisji Ecclesia Dei Kongregacji Nauki i Wiary.

    Tym samym komisja Ecclesia Dei przestała istnieć. Została ona powołana za pontyfikatu Jana Pawła II i zajmowała się sprawami duchownych oraz wiernych przywiązanych do tzw. Mszy łacińskiej. Za jej pośrednictwem z Watykanem kontaktowało się m.in. Bractwo św. Piusa X.

    O likwidacji Ecclesia Dei spekulowano od dawna. Tosatti, informując o planowanej likwidacji komisji zastanawiał się czy ostatecznym celem tych działań nie jest przypadkiem likwidacji „Summorum Pontificum”.

    Z kolei inny watykanista, Edward Pentin, wskazuje, że zmiana może ułatwić uregulowanie stosunków z Bractwem św. Piusa X. Pentin powołuje się przy tym na tradycjonalistyczne francuskie pismo L’Homme Nouveau, które wskazuje, że tamtejsze Bractwo św. Piusa X widziało komisję bardziej jako przeszkodę w nawiązaniu bliższych stosunków z Watykanem. Przedstawiciele Bractwa pragnęli komunikować się w tych kwestiach bezpośrednio z prefektem Kongregacji niż z przewodniczącym Komisji.

    Pojawiły się też inne komentarze – według nich likwidacja Komisji Ecclesia Dei zachwieje dotychczasowe status quo w sprawie organizowania przez środowiska związane z kościelną Tradycją Mszy Świętej w tradycyjnym rycie rzymskim. Komisja Ecclesia Dei była bowiem ostatnią instancją odwoławczą dla wiernych – jeśli na odprawianie Mszy w tym rycie nie godził się miejscowy biskup. Komisja zwykle interweniowała w sposób przychylny dla wiernych. Jak będzie na te same prośby reagować Kongregacja Nauki Wiary – czas pokaże.

    Papieska Komisja Ecclesia Dei powstała w 1988 roku, zaś w 2008 papież Benedykt XVI wcielił ją do Kongregacji Nauki Wiary.

    Polubienie

  30. Mateusz pisze:

    Polska blokuje w Europie dyrektywę o prawie autorskim – ACTA2!

    Trwają ostatnie prace nad uzgodnieniem ostatecznej wersji unijnej „Dyrektywy o prawach autorskich na jednolitym rynku cyfrowym” zwanej przez jej przeciwników jako ACTA2. Dzisiaj w całej Europie odbędą się też protesty społeczne przeciwko cenzurze internetu. Tymczasem z Brukseli docierają zaskakujące informacje w sprawie procedowania nowego prawa.

    Podczas negocjacji Polska stworzyła tzw. mniejszość blokującą w Radzie UE, a to oznacza, że zaplanowana na poniedziałek faza ostatecznych ustaleń, które miały być zwieńczone marcowym głosowaniem, nie odbędzie się. W związku z tym mało realne wydaje się dokończenie procesu legislacyjnego jeszcze w tej kadencji Parlamentu Europejskiego – wybory są już w maju.

    Polubienie

  31. Mateusz pisze:

    Z facebooka:

    ks.Wlodzimierz Vladimir Malota
    Odnotowujemy:
    Gdańsk, 19.01.2019.
    Największa jak do tej pory kumulacja elementów „nowej religii niby-katolickiej” w Polsce.

    „Czego tam nie było… najwięksi wrogowie Koscioła na honorowych miejscach w Bazylice dedykowanej Matce Bożej, jakiś podobno-konserwatywny arcybiskup udzielający Komunii świętej komu-popadnie, z rozpędu nawet ateistom wojującym, masoneria pisząca scenariusz liturgii „katolickiej”, zwolennik aborcji i propagator sodomii ogłoszony jako „santo subito”… po prostu – kumulacja. Kto się temu trzeźwym umysłem przyjrzał, zobaczył jak będzie wyglądał „oficjalny Kościół niby-katolicki” za kilka-kilkanaście lat. Tak to będzie wyglądać w kościołach. W ich kościołach. Nie będą to kościoły, gdzie prawdziwa wiara katolicka będzie nauczana i praktykowana. Ona tam będzie wystawiana na pośmiewisko i kpinę. I to jest Pasja Kościoła.”

    Polubienie

    • Gosia 3 pisze:

      NIECH BĘDZIE POCHWALONY JEZUS CHRYSTUS I MARYJA ZAWSZE DZIEWICA!

      WITAM WAS KOCHANI!

      Dzisiaj uczestniczyłam przez media w pogrzebie Prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Nawet przy Koronce od kilku dni modlę się o jego duszę i wspieram w myślach wdowę i jej dzieci , które na pewno bardzo jeszcze potrzebują ojca. 15 i 8 lat to smutne ,że zostały sierotami przecież dzieci w tym wieku i do tego jeszcze dziewczynki potrzebują akceptacji taty. Nikt nie zastąpi im ojca , który odszedł tak wcześnie.Jestem pełna empatii dla tej rodziny ale nie omieszkam napisać co zauważyłam podczas tej ceremonii pogrzebowej.
      Pani Adamowicz- wdowa pięknie wszystkim dziękowała i pięknie pod koniec przemówiła ale nie zapomniała podkreślić i jakby wytyczyć tymi słowami drogę narodowi. Mój mąż bardzo by się cieszył, że wszystkie religie uczestniczą w tej uroczystości,( nawet nawiązała do tego że jej mąż popierał uchodźców i kochał wszystkich co kochają inaczej) i co mnie osobiście najbardziej zdziwiło ,że tak pewnie powiedziała że jej mąż jest już w Niebie. Bałabym się przed Panem Bogiem tak powiedzieć o moim mężu gdybym ja miała takie przemówienie wygłosić. Chociaż wiem , że jest dobrym człowiekiem i karmi się Ciałem i krwią Chrystusa. Miłosierdzie Boże nie ma granic i może tak jest faktycznie że Pan Prezydent jest w Niebie ale pokora przed Bogiem jest najważniejsza w takiej samoocenie.
      Poza tym w jej wystąpieniu na ulicy po śmierci jej męża wśród zniczy i Gdańszczan tak licznie zgromadzonych, zupełnie na samym końcu mnie zaskoczyła jej wypowiedz, namawiając pana Owsiaka aby nie rezygnował i niech Orkiestra WŚP gra dalej i nawet dzień dłużej i to jej na koniec do niego ” siema”. Nie zauważyła jednak, że kiepsko zabezpieczono życie jej męża przez organizatora imprezy a nie daj Boże jakby to ktoś inny odpowiadał za to zabezpieczenie. Całe szczęście że zabrakło ” Róbta co chceta ” na Wodstoku.
      Nie ma w tym wszystkim żadnej mojej złośliwości bo bardzo mi żal tej Rodziny ale najbardziej żal mi brak Światła Ducha Świętego w tych wszystkich wypowiedziach i obserwując to wszytko przyznam nabrałam lęku czy aby o tym napisać bo przecież w tym wszystkim uczestniczy i Kościół w Polsce i władze i rzesze Polaków a poczułam że ja jedna widzę to inaczej.
      Poczułam się, że jakby nas było naprawdę mało gdy to przez kilka dni obserwowałam podczas żałoby narodowej. Jakże tu milczeć kiedy ja to tak postrzegam.
      Poza tym na końcu przemawiał jakiś starszy ksiądz o białych jak gołąbek włosach ale jego krzyk był tak donośny o nienawiści i pełen pretensji jakby do obecnie rządzących że oniemiałam jak poczuł się nasz obecny Rząd i Prezydent uczestniczący w pogrzebie. Pomyślałam to nie jest na to miejsce i to jakaś insynuacja ( sprawdziłam :Ojciec Dominikanin Ludwik Wiśniewski: Człowiek posługujący się językiem nienawiści nie może pełnić wysokich funkcji w naszym kraju” i powiedział też że Pan Paweł jest pewien , że jest już u Boga).I zaraz po nim był następny Pan , który mówił o wyborach w 2019 roku i ukierunkowywał na kogo mamy głosować. No, nie! pomyślałam z pogrzebu żeby robić kampanię wyborczą. O mój Boże! jak łatwo poprzez to nieszczęście co się wydarzyło sterować ludżmi – nami Polakami!

      Ale dla nas Polaków , chrześcijan pomimo ,że widzimy błędy po każdej ze stron to zauważyliśmy jak była udzielana na mszy pogrzebowej Komunia Św i w jaki sposób rządzący ją przyjmowali. Niech to będzie dla nas wskazówką aby wybierać lepsze zło bo inaczej nie da się tego określić co obserwujemy.
      Otóż nasz Pan Prezydent Duda jako jeden z nielicznych przyklęknął przed Najświetszą Hostią w której jest cały Jezus a Pani prawdopodobnie z otoczenia Pana Śp Prezydenta Adamowicza przyjęła go na rękę. Odtwórzcie sobie ten pogrzeb i zobaczcie sami, że to prawda , która została nam podarowana abyśmy nie byli ślepcami lecz widzącymi znaki które Jezus Chrystus nam przybliża.
      Z wyrazami wielkiego szacunku dla zmarłego Pana Prezydenta Gdańska i jego Rodziny i z moją modlitwą o zbawienie dla nich ale tego nie można było nie zauważyć.
      Pamiętajcie, że nasze życie doczesne jest bardzo kruche. ALE JEST PRZECIEŻ ŻYCIE WIECZNE DLA DZIECI BOŻYCH. NIE DLA WSZYSTKICH ZAZNACZAM JEDNAK! ALE DLA WIELU. DLA WIELU. AMEN.

      Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        SZYBKA DECYZJA! I TO W DNIU POGRZEBU

        Polubienie

      • Marcin pisze:

        Niektórzy w ogóle nie mają ojca…nigdy nie poznali swojego ojca albo swojej matki. Niech się cieszą że mieli okazję chociaż przez chwilę być ze swoim ojcem.
        Życie to Scheiße! Nienawidzę swojego życia.

        Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        Marcinie!
        Ewangelia Św Jana 12.
        25 Ten, kto kocha swoje życie9, traci je, a kto nienawidzi swego życia na tym świecie, zachowa je na życie wieczne. 26 A kto by chciał Mi służyć, niech idzie za Mną, a gdzie Ja jestem, tam będzie i mój sługa. A jeśli ktoś Mi służy, uczci go mój Ojciec.
        Szczęść Boże! bądź cierpliwy i ufaj Jezusowi! i jego Ewangelii.

        Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        Chyba dobrze odczytałam co czuł Pan Prezydent Duda a może i inni obecnie rządzący. Nawiązuję do swojego wpisu z 19.01.2019 z godz.21:14 jak krzyczał o ks. Ludwik Wiśniewski o nienawiści rządzących na pogrzebie . To było bardzo nieodpowiednie do tej chwili. Ale ludzie bili tak licznie brawo .
        O mój Boże!

        Polubienie

  32. Mateusz pisze:

    Walka z chrześcijaństwem trwa. Będzie państwowy komentarz do Biblii

    Chińskie władze nieustannie dążą do tego, by ujednolicić zgodnie z państwową ideologią nauczanie Kościoła oraz wspólnot chrześcijańskich. Według relacji jednego z pastorów, zamieszczonej na LifeSiteNews.com, trwa proces sinizacji chrześcijaństwa, a jego elementem ma stać się nowe tłumaczenie Pisma Świętego, uzupełnione o specjalne komentarze.

    Chińskie władze – wbrew oczekiwaniom Watykanu, który zawarł z Pekinem specjalne porozumienie – raczej nie dostrzegają potrzeby choćby tolerowania chrześcijaństwa. Zwracał już na to uwagę emerytowany biskup Hongkongu, kard. Joseph Zen Ze-kiun, który poddawał krytyce zawarte porozumienie.

    Sytuacja chrześcijan w Chinach stale się pogarsza. Prześladowani są kapłani i wierni, dochodzi do aresztowań wśród duchownych, nie tylko zresztą katolickich, ale również protestanckich. Niepokojące jest też poczucie pogłębiającego się chaosu, związane z niejasnymi ustaleniami porozumienia między Kościołem z Pekinem. Chińskie władze tymczasem konsekwentnie dążą do sinizacji chrześcijaństwa, czyli dostosowania go do kultury chińskiej.

    Według relacji chrześcijan, zebranych przez LifeSiteNews, Pekin założył sobie pięcioletni plan włączenie chrześcijaństwa w chińską kulturę. – Ten plan obejmuje również włączenie chrześcijaństwa w ramy komunistycznej ideologii – mówi Stephen Mosher, orientalista, znawca Chin.

    Jeden z chrześcijańskich duchownych, w rozmowie z LifeSiteNews, zauważa, że proces uczynienia chrześcijaństwa „bardziej chińskim” trwa. Jednym z jego drastycznych elementów jest nowe tłumaczenie Biblii, uzupełnione nowymi komentarzami. Wszystkie treści zostały zaakceptowane przez państwo. „Nowa Biblia” ma mieć oczywiście niewiele wspólnego z tymi wartościami, które ufundowały cywilizację zachodnią, ale stanowić będzie połączenie konfucjanizmu i komunizmu. To będzie swoista mieszanka buddyjskich pism oraz konfucjańskich nauk.

    Chiński plan pięcioletni sinizacji chrześcijaństwa rozpoczął się w lutym 2018 roku. W ramach reformy zakazano już dzieciom m.in. uczestnictwa w nabożeństwach.

    Kościół, w niedawno zawartym porozumieniu z władzami chińskimi wyszedł naprzeciw Pekinowi, uznając biskupów ze schizmatyckiego ruchu „katolickiego związku patriotycznego”.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s