Nowenna ku czci M.B. Fatimskiej od 4 maja

Znalezione obrazy dla zapytania matka boża fatimska

DZIEŃ PIERWSZY
Fatima – to imię które przez długi okres czasu kojarzyło się z treściami anty chrześcijańskimi, to imię, jedynej córki Mahometa – proroka pierwszego Czerwonego niebezpieczeństwa.
Boża Opatrzność sprawiła, że w czasie tworzenia się drugiego Czerwonego niebezpieczeństwa – ateistycznego komunizmu – imię Fatima, nabrało cudownego chrześcijańskiego znaczenia.
To właśnie w Fatima, Matka Boża Różańcowa, objawiła się trójce portugalskich pastuszków.
W trzecim roku I Wojny Światowej, Najświętsza Panna, zstąpiła na ziemię, by przekazać orędzie pokoju.
Trzymała w ręku różaniec – broń, której mężczyźni mogliby użyć dla zakończenia wszystkich wojen, a swoje czyste i niepokalane serce – otwierała dla grzeszników.
I tak nowa wizja Maryi – Matki nas wszystkich, została ukazana światu.
Módlmy się do Matki Boskiej, Fatimskiej:
Modlitwa Królowej Różańca Świętego:
Panie, Boże Wszechmogący, przez wzgląd na Syna Twojego Jednorodzonego, który swoim życiem, śmiercią i zmartwychwstaniem, odkupił nas dla wiecznego zbawienia, błagamy Ciebie, udziel nam łaski abyśmy rozważając tajemnice Różańca Świętego, Błogosławionej Dziewicy Maryi, umieli godnie naśladować to co one zawierają” a otrzymali to co one obiecują. Przez Pana Naszego Jezusa Chrystusa, który żyje i króluje z Bogiem Ojcem w jedności z Duchem Świętym, przez wszystkie wieki wieków. Amen.
DZIEŃ DRUGI
I Wojna Światowa ogarnęła całą Europę, pokrywając ją siecią zasieków i okopów wojennych. Najtęższe mózgi i ludzka siła – zostały zaangażowane przez tych, którzy chcieli ją wygrać. Jak nigdy dotąd, cała nauka służyła wynalazkom wojennym, wykorzystując wszystkie laboratoria i fabryki, a zbliżający się pokój, miał być jedynie preludium do następnej jeszcze okrutniejszej wojny.
W tym chaosie i nieprawdopodobnym zamieszaniu, Matka Boża wybiera nie uczonych, a prostaczków, nie mężów stanu, a trójkę małych dzieci, nie generałów, a pastuszków.
I ich właśnie uczyniła posłannikami pokoju.
Problemem świata jest to, że jego wielcy wybierają rozwiązania skomplikowane i czyniące zło, a JEJ orędzie jest tak proste i czyste.
Pani Fatimska powiedziała:
Wojna się skończyła i pokój nastanie, jeżeli będziecie się modlić:
O mój Jezu przebacz nam nasze grzechy,
zachowaj nas od ognia piekielnego,
zaprowadź wszystkie dusze do nieba,
i pomóż szczególnie tym,
którzy najbardziej potrzebują Twojego Miłosierdzia.
Jeżeli się nawrócimy…
Jeżeli będziemy odmawiać różaniec…
Módlmy się, dla uczczenia naszej Pani Fatimskiej:
Modlitwa Królowej Różańca Świętego.
Panie, Boże Wszechmogący, przez wzgląd na Syna Twojego Jednorodzonego, który swoim życiem, śmiercią i zmartwychwstaniem, odkupił nas dla wiecznego zbawienia, błagamy Ciebie, udziel nam łaski abyśmy rozważając tajemnice Różańca Świętego, Błogosławionej Dziewicy Maryi, umieli godnie naśladować to co one zawierają” a otrzymali to co one obiecują. Przez Pana Naszego Jezusa Chrystusa, który żyje i króluje z Bogiem Ojcem w jedności z Duchem Świętym, przez wszystkie wieki wieków. Amen.
DZIEŃ TRZECI
W czasie okrutnej wojny, zstępuje na ziemię Królowa Pokoju – z różańcem w ręku i proponuje światu najprostszy sposób na zakończenie wojen i utrwalenie pokoju: ODMAWIAJCIE RÓŻANIEC…
Dlaczego różaniec?
Różaniec zaczyna się wspaniałym wyznaniem wiary – Składem Apostolskim,
po którym następuje modlitwa Pańska – Ojcze nasz, najwspanialsza modlitwa, której nauczył nas sam Pan Jezus, a która to jest ogniwem łączącym niebo i ziemię.
Każda zaś dziesiątka zakończona jest wyrazem szacunku dla Osób Trójcy Świętej – pozdrowieniem trzech Osób w Jednym Bogu – GLORIA.
Główną zaś modlitwą, powtarzaną w pięknym poetyckim rytmie jest Zdrowaś Maryjo, która zawiera 3 części:
Pozdrowienie Anioła Gabriela,
Błogosławieństwo Elżbiety dla Maryi,
i część ułożoną przez Kościół a wyrażającą miłość do Maryi – Matki Boga.
Odmierzanie paciorków i rytmiczna modlitwa jest powiązana z ukrytą medytacją, – rozważaniem tajemnic z życia Jezusa Chrystusa i Maryi. I tak w poszczególnych tajemnicach: Podążamy za Aniołem Gabrielem do Nazaretu, z Chrystusem, Słowem Wcielonym zstępujemy z nieba do Betlejem, Towarzyszymy Świętej Rodzinie w czasach dziecięctwa Jezusa, łączymy się z Chrystusem Odkupicielem, Zbawicielem i z Maryją, poprzez Zmartwychwstanie do koronacji i Chwały.
Módlmy się do Matki Boskiej, Fatimskiej.
Modlitwa Królowej Różańca Świętego.
Panie, Boże Wszechmogący, przez wzgląd na Syna Twojego Jednorodzonego, który swoim życiem, śmiercią i zmartwychwstaniem, odkupił nas dla wiecznego zbawienia, błagamy Ciebie, udziel nam łaski abyśmy rozważając tajemnice Różańca Świętego, Błogosławionej Dziewicy Maryi, umieli godnie naśladować to co one zawierają” a otrzymali to co one obiecują. Przez Pana Naszego Jezusa Chrystusa, który żyje i króluje z Bogiem Ojcem w jedności z Duchem Świętym, przez wszystkie wieki wieków. Amen.
DZIEŃ CZWARTY
Dla ratowania dusz, Pan Bóg chce, aby na całym świecie zostało rozpowszechnione nabożeństwo do Mojego Niepokalanego Serca.
W religii katolickiej, Najświętsze Serce Pana Jezusa, zawsze było łączone z Niepokalanym Sercem Maryi.
W objawieniu Fatimskim, Maryja przypomina swoim dzieciom, jak bardzo ważne jest to ścisłe połączenie.
Dlaczego?
Najczystsze Serce Maryi, bez grzechu poczętej, jest najbliższe Sercu Jezusa.
Grzech jest przyczyną wszystkich wojen. I chociaż winy doszukujemy się w różnych sytuacjach ekonomicznych, to jednak u podstaw jest zawsze chciwość, pożądanie władzy, duma, okrucieństwo, bunt przeciwko Bogu, który zawsze jest skierowany przeciwko szczęściu ludzkości.
Aby naprawić to zło, Zbawiciel nakazuje poświęcenie ludzkości, Niepokalanemu Sercu swojej Matki.
On wzywa nas:
Naśladujcie to Serce, którego pierwszą i największą miłością zawsze był Bóg.
Niech serca ludzkie wzorują się na tym Sercu, które zawsze było wierne mężowi i Synowi.
Naśladujcie to Serce, które ukochało wszystkie dzieci Boże, i modląc się za nie, służyło im w radości i pokoju.
Módlmy się oddając cześć Niepokalanemu Sercu Maryi:
Modlitwa Królowej Różańca Świętego.
Panie, Boże Wszechmogący, przez wzgląd na Syna Twojego Jednorodzonego, który swoim życiem, śmiercią i zmartwychwstaniem, odkupił nas dla wiecznego zbawienia, błagamy Ciebie, udziel nam łaski abyśmy rozważając tajemnice Różańca Świętego, Błogosławionej Dziewicy Maryi, umieli godnie naśladować to co one zawierają” a otrzymali to co one obiecują. Przez Pana Naszego Jezusa Chrystusa, który żyje i króluje z Bogiem Ojcem w jedności z Duchem Świętym, przez wszystkie wieki wieków. Amen.
DZIEŃ PIĄTY
Jestem Matką Bożą Różańcową, przyszłam upomnieć ludzkość, aby zmieniła życie i nie zasmuciła Boga ciężkimi grzechami. Nie obrażajcie Boga, bo już i tak bardzo jest obrażany.
Zawsze jest tak, że w czasie szalejącej wojny, ludzie w swojej rozpaczy, zwracają się do Boga. Nawet zatwardziali grzesznicy wołają:
Ratuj nas Panie i wybaw od konsekwencji tego do czegoś my sami doprowadzili.
W tym samym czasie, cynicy ośmielają się zadawać pytanie:
Jak Pan Bóg mógł do tego dopuścić, że ludzie z taką pasją oddają się wojnie, a w czasie pokoju ją planują.
Wojna mija…
Bóg jest zapominany…
a ludzie z powrotem wracają do swoich grzechów.
Tylko wtedy nastąpi koniec wojen, kiedy ludzkość przestanie stać po stronie zła w walce z dobrem, kłamstwa w walce z prawdą, szatana w walce z Chrystusem.
Zaniechanie grzechu, przez ludzkość, jest równoznaczne z zaniechaniem wojen.
Jeżeli ludzie przestaną obrażać Boga, nie będą stwarzali powodów do nowych wojen.
Książe Pokoju poprowadzi nas tylko wtedy,
jeżeli nie będziemy przeciwko Niemu występowali i nie będziemy przybijali Go do Krzyża.
Módlmy się do Matki Boskiej, Fatimskiej.
Modlitwa Królowej Różańca Świętego.
Panie, Boże Wszechmogący, przez wzgląd na Syna Twojego Jednorodzonego, który swoim życiem, śmiercią i zmartwychwstaniem, odkupił nas dla wiecznego zbawienia, błagamy Ciebie, udziel nam łaski abyśmy rozważając tajemnice Różańca Świętego, Błogosławionej Dziewicy Maryi, umieli godnie naśladować to co one zawierają” a otrzymali to co one obiecują. Przez Pana Naszego Jezusa Chrystusa, który żyje i króluje z Bogiem Ojcem w jedności z Duchem Świętym, przez wszystkie wieki wieków. Amen.
DZIEŃ SZÓSTY
W naszych czasach żyjemy w ciągłym zagrożeniu bomby atomowej i zdajemy sobie sprawę z niebezpieczeństws jej użycia. Wojna atomowa trwałaby nie kilka lat, a kilka godzin.
I znowu za sprawą Bożej Opatrzności, w czasie I Wojny Światowej, Maryja jak gdyby przepowiedziała światu groźbę bomby atomowej i jednocześnie wskazała drogę ratunku.
70 tysięcy ludzi: wierzących i niewierzących, katolików i innowierców, zgromadziło się w Cova da Iria. Dzień był szary i smutny, padał deszcz. Nagle przestało padać, chmury rozstąpiły się, a na niebie ukazał się słoneczny krąg, który wirując z szaloną szybkością, rzucał snopy barwnych promieni świetlnych.
Po kilku sekundach przerwy, taniec słońca zaczął się ponownie. Nagle słońce oderwało się od sklepienia niebieskiego i jak gigantyczna bomba runęło w kierunku ziemi i ludzi.
Ogromny krzyk grozy i trwogi, wyrwał się z piersi tysięcy ludzi.
Słońce zatrzymało się, a potem powróciło na swoje miejsce.
Za wstawiennictwem Maryi, Matki rodzaju ludzkiego, groźba bomby atomowej oddala się.
A ONA, nasza Matka, zawsze nas będzie ochraniać i prowadzić.
Módlmy się, aby zaniechano użycia bomby atomowej.
Modlitwa Królowej Różańca Świętego.
Panie, Boże Wszechmogący, przez wzgląd na Syna Twojego Jednorodzonego, który swoim życiem, śmiercią i zmartwychwstaniem, odkupił nas dla wiecznego zbawienia, błagamy Ciebie, udziel nam łaski abyśmy rozważając tajemnice Różańca Świętego, Błogosławionej Dziewicy Maryi, umieli godnie naśladować to co one zawierają” a otrzymali to co one obiecują. Przez Pana Naszego Jezusa Chrystusa, który żyje i króluje z Bogiem Ojcem w jedności z Duchem Świętym, przez wszystkie wieki wieków. Amen.
DZIEŃ SIÓDMY
Człowiek jest często wrogiem samego siebie.
Rozmyślnie zamyka oczy na prawdę, odwraca się od swego zbawienia i udaje, że go nie dostrzega. Nic więc dziwnego, że orędzie pokoju, głoszone przez Królową Nieba spotkało się ze sprzeciwem tych, którzy są daleko od Boga.
Władze administracyjne Fatimy, potraktowały pastuszków jak kryminalistów.
Użyto wszelkich sposobów, aby nie dopuścić do ponownego Objawienia się Maryi.
Złośliwe i gwałtowne prześladowania, konspiracja, brutalność i szantaż – to wszystko, aby ukryć przed światem najprostszą prawdę, sposób na zakończenie wojny i zachowanie pokoju – orędzie Matki Bożej Fatimskiej.
Ludzie, którzy mają swoje wyszukane programy zbrojeniowe, programy równowagi siły i władzy oraz zachwianych budżetów, ci ludzie nie chcieli przyjąć planu Boga, ani niezwyciężonej broni, RÓŻAŃCA, który Maryja im ofiarowywała.
I tak mimo wszelkich prześladowań, mimo chęci ukrycia prawdy, mimo nienawiści i opozycji – wieści o Fatimie obiegły cały świat.
Papież Pius XII, przekazując światu orędzie Fatimskie, poświęcił cały rodzaj ludzi – Niepokalanemu Sercu Maryi, a miliony ludzi wzięło do ręki RÓŻANIEC.
Módlmy się do Pani Fatimskiej.
Modlitwa Królowej Różańca Świętego.
Panie, Boże Wszechmogący, przez wzgląd na Syna Twojego Jednorodzonego, który swoim życiem, śmiercią i zmartwychwstaniem, odkupił nas dla wiecznego zbawienia, błagamy Ciebie, udziel nam łaski abyśmy rozważając tajemnice Różańca Świętego, Błogosławionej Dziewicy Maryi, umieli godnie naśladować to co one zawierają” a otrzymali to co one obiecują. Przez Pana Naszego Jezusa Chrystusa, który żyje i króluje z Bogiem Ojcem w jedności z Duchem Świętym, przez wszystkie wieki wieków. Amen.
DZIEŃ ÓSMY
Nad horyzontem naszych czasów, zawisła groźba Rosji: ateistycznego komunizmu,pogardy dla Boga,
zniewolenia człowieka,
terroru,
tajemnicza Rosja: brutalna w filozofii, gigantyczna w sile.
Aby uchronić chrześcijańską demokrację, czyniono wiele prób i uciekano się do różnych sposobów. Ligi, petycje, negocjacje, usiłowania przekupienia – wszystko to upadało, kończyło się fiaskiem.
Całkowite rozwiązanie należało do Maryi.
Jeżeli ludzie przyjmą Moje żądania, Rosja nawróci się i zapanuje pokój.
Jakże skomplikowane są drogi ludzkie!
Jakże proste są drogi Boskie!
Jeżeli poświęcimy świat Niepokalanemu Sercu Maryi…
Jeżeli będziemy odmawiać różaniec…
Jeżeli będziemy żałować za grzechy i czynić pokutę…
Jeżeli umiłujemy czystość i prawdę…
to Rosja odnajdzie swoją drogę powrotu do Ojca, a żelazna kurtyna opadnie. Pełni nadziei w Obietnice Naszej Fatimskiej Pani,
Módlmy się:
Modlitwa Królowej Różańca Świętego.
Panie, Boże Wszechmogący, przez wzgląd na Syna Twojego Jednorodzonego, który swoim życiem, śmiercią i zmartwychwstaniem, odkupił nas dla wiecznego zbawienia, błagamy Ciebie, udziel nam łaski abyśmy rozważając tajemnice Różańca Świętego, Błogosławionej Dziewicy Maryi, umieli godnie naśladować to co one zawierają” a otrzymali to co one obiecują. Przez Pana Naszego Jezusa Chrystusa, który żyje i króluje z Bogiem Ojcem w jedności z Duchem Świętym, przez wszystkie wieki wieków. Amen.
DZIEŃ DZIEWIĄTY
I tak, Fatima stała się celem coraz liczniejszych pielgrzymek. Miliony ludzi przybywały tu, aby zobaczyć miejsce w którym Najświętsza Panna zstąpiła na błogosławioną ziemię, aby rozmawiać z trójką dzieci i przekazać światu swoje orędzie pokoju.
Ludzie, którzy byli przepełnieni nienawiścią do Boga i Maryi, usiłowali zniszczyć mały dąbek na którym ukazała się Maryja, wysadzili w powietrze kaplicę Matki Bożej, grozili i wydawali różne rozkazy.
Ale wszystkie te działania osiągnęły skutki wręcz przeciwne od zamierzonych.
Z roku na rok jest coraz więcej pielgrzymek, a kult i nabożeństwo do Matki Boskiej Fatimskiej, rozpowszechnił się na całym świecie.
Z różańcem w ręku: siostry i księża,
uczeni i analfabeci,
indywidualnie i całymi rodzinami,
bogaci i biedni,
trwają na modlitwie dniem i nocą.
Obraz Niepokalanego Serca Maryi jest wszędzie, w kościołach i domach, a Jej Niepokalane Serce stało się wzorem dla chrześcijańskiej młodzieży.
I jeszcze raz jest nam dane odczuć Miłość Boga i opiekę Maryi oraz to, że droga, którą wskazuje nam Bóg – jest drogą pokoju, a ci, którzy zwyciężyli grzech, odnieśli zwycięstwo w najważniejszej walce.
Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój,
albowiem oni będą nazwani synami Bożymi.
I wiernymi poddanymi Maryi, naszej Pani Fatimskiej.
Do Niej módlmy się:
Modlitwa Królowej Różańca Świętego.
Panie, Boże Wszechmogący, przez wzgląd na Syna Twojego Jednorodzonego, który swoim życiem, śmiercią i zmartwychwstaniem, odkupił nas dla wiecznego zbawienia, błagamy Ciebie, udziel nam łaski abyśmy rozważając tajemnice Różańca Świętego, Błogosławionej Dziewicy Maryi, umieli godnie naśladować to co one zawierają” a otrzymali to co one obiecują. Przez Pana Naszego Jezusa Chrystusa, który żyje i króluje z Bogiem Ojcem w jedności z Duchem Świętym, przez wszystkie wieki wieków. Amen.
       Znalezione obrazy dla zapytania słowa matki bozej z fatimy
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

85 odpowiedzi na „Nowenna ku czci M.B. Fatimskiej od 4 maja

  1. Halina pisze:

    Panie Boże zapłać za Nowennę do Matki Boże Fatimskiej.

    Polubienie

  2. Mariusz pisze:

    Polubienie

  3. Gosia 3 pisze:

    Dzień Pierwszy Nowenny
    AMEN.

    Polubienie

    • BRYZA pisze:

      +++
      AMEN.

      Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        Witam Was Kochani!
        i może pokrótce opiszę Wam jak odbierane są łaski w niektórych Kościołach w Polsce.
        Generalnie nie lubię tego robić aby coś złego pisać o Kościele ale podzielę się tym z Wami bo wczoraj bardzo cierpiałam duchowo gdy nie mogłam przyjąć Komunii Świętej.
        Otóż poszłam na Majowe Nabożeństwo i na Różaniec wynagradzający Matce Bożej z okazji 1 soboty jak Matka Boża prosiła i mówiła do dzieci w Fatimie aby te 5 sobót odprawiać począwszy od maja gdy po raz pierwszy objawiła się 13 maja w Fatimie.
        Zdziwiło mnie bardzo że Różaniec nie zaczął się od modlitwy :Wierzę w Boga lecz od Ojcze nasz.. ale to już pomijam. Po Nabożeństwie Majowym i Różańcu zostałam na mszy św aby przyjąć Pana Jezusa do Serca. Ale znowu ta msza niby Maryjna bo księża w Niebieskich szatach ale Ewangelia już niedzielna z udziałem NEO. Pomyślałam zostanę i bliżej temu się poprzyglądam i oczywiście czytania Słowa Bożego były przez kobiety ze wspólnoty neo na Ołtarzu i to mnie już zabolało że z tego powodu Pan Jezus cierpi w tym Kościele .
        Po Ewangelii którą przeczytał Kapłan nie było kazania lecz ks zapraszał do mikrofonu wiernych aby wypowiedzieli się co nam dało zrozumieć Słowo Boże. I tak najpierw wyszedł szafarz z Ołtarza co jest w tej wspólnocie i mówił a zakończył że jesteśmy na ” uczcie Pańskiej, co spowodowało u mnie ponowne cierpienie że aż miałam podejść do mikrofonu i się do tego odnieść. Stać mnie było na to lecz wiedziałam że w tym Kościele mój głos nic nie zmieni.
        Przyszedł moment Komunii Św i co przygotowane specjalne naczynia liturgiczne – jedno na wino i na Hostię Św i Komunia pod dwoma postaciami. Wyszło chyba 3 księży i wszyscy w ten sam sposób rozrywali Najświętszą Ofiarę a ja w duszy konałam. Nawet zbliżyłam się do Ołtarza aby przyjąć Pana Jezusa ale gdy się zorientowałam że to w jednym naczyniu Hostia i Krew Pana Jezusa to zrezygnowałam. Musiałabym w tym momencie stwierdzić że wszystko co usłyszałam od Pana Boga to od niego nie pochodzi i zaprzeczyć samej sobie. No bo jeśli w Hostii jest Krew Pańska to jakby temu zaprzeczać że jej nie ma i po co maczać w Krwi Pańskiej jeszcze raz. Tak jakby chleb posmarowany grubo masłem jeszcze raz go smarować.
        W tak ważnym dniu o który prosiła Maryja nie mogłam posilić się na Eucharystii Najświętszą Hostią i serce pękało mi z żalu i twarz skryłam w dłoniach szlochając w sercu co czuję. Umierałam dosłownie z Jezusem w pragnieniu jego przyjęcia. Zapytacie to dlaczego chodzę do tego Kościoła a dlatego że Jezus prosi mnie abym go w nim pocieszała bo jego Najświętsze Serce jest tam rozdarte na dwie części i gdybym Wam napisała w jaki sposób to raczej byłby to mój już ostatni dzień na blogu. To w tym Kościele jest czytana czasami inna Ewangelia i z tego Kościoła pochodzą przesłania bo Bóg wszechwiedzący wiedział naprzód zanim to jego Serce zostało rozdarte że tak się stanie i zaprosił nas na kilka miesięcy przed tym wydarzeniem o czym nie miałam zupełnie pojęcia i nic tego nie zapowiadało i abym Wam o tym napisała.
        I jeszcze dodam , że wcześniej gdy żyła jeszcze moja mama chodziłam do Kościoła Jeziutów bo miałyśmy Kościół w połowie drogi od siebie. Potem zabierałam ją na obiad. Dziwnym trafem to był też ulubiony Kościół Szafirka i wiecie co że w tym Kościele Komunia Św jest już od pewnego okresu pod dwoma postaciami i dlatego musiałyśmy odejść. Jezuitów gdzieś wyprowadzono a pamiętam jak jeden z nich Ks starszy Arkadiusz za pokutę dawał mi napisane na starej maszynie do pisania różne fragmenty na temat Intronizacji Chrystusa na Króla Polski. Pamiętam jak kazał mi za pokutę modlić się za grzeszników i dusze czyśćcowe . To było w okresie kiedy zaczęły się orędzia MBM 2011.
        Wiedziałam że przez tego kapłana mówi do mnie Jezus a potwierdzenie miałam w tych orędziach ale niestety teraz tam rządzi Neokatechumenat a Jezuici zostali gdzieś przeniesieni. Ks Arkadiusz słyszałam że umarł ale wciąż o nim pamiętam .
        To na razie tyle i wyciągnijcie z tego wnioski jak to zobaczycie u siebie.

        Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        I JESZCZE ZAPOMNIAŁAM DOPISAĆ ŻE PAN JEZUS DZISIAJ PODCZAS MSZY ŚWIĘTEJ GDY PRZYJMOWALIŚMY KOMUNIĘ ŚW RAZEM Z MĘŻEM ZNOWU POŁAMAŁ SIĘ NA POŁOWĘ Z NAMI W HOSTII ŚW. TO ŻE MNIE TO SPOTKAŁO TO WIEDZIAŁAM ALE GDY WRACALIŚMY Z KOŚCIOŁA MĄŻ DO MNIE MÓWI : WIESZ DZISIAJ PĘKŁA MI KOMUNIA ŚW JAK WCZEŚNIEJ A DAWNO U NIEGO TEGO NIE BYŁO.
        JA WCZORAJ BARDZO TO PRZEŻYWAŁAM I MIAŁAM SWOJE WĄTPLIWOŚCI I MÓWIŁAM JEZU POCIESZ MNIE I JEZUS DZISIAJ TO UCZYNIŁ Z NAMI JAK Z APOSTOŁAMI KTÓRYM UKAZAŁ SIĘ PO ZMARTWYCHWSTANIU I ŁAMAŁ CHLEB I ROZDAWAŁ IM ( DZISIEJSZA EWANGELIA).
        JEZU UFAM TOBIE!

        Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        NIECH BĘDZIE POCHWALONY JEZUS CHRYSTUS I MARYJA ZAWSZE DZIEWICA!
        MOŻE DOKOŃCZĘ TEN MÓJ WPIS BO WIDZĘ ŻE WAS WYMIOTŁO I NAWET WIERNA BRYZA JUŻ MI NIE ODPOWIEDZIAŁA.
        PAN JEZUS DO ŚW FAUSTYNKI POWIEDZIAŁ TAK:
        Dz.
        1420

        Kiedy się pogrążyłam w modlitwie, zostałam w duchu przeniesiona do kaplicy i ujrzałam Pana Jezusa wystawionego w monstrancji; na miejscu monstrancji widziałam chwalebne oblicze Pana i powiedział mi Pan: Co ty widzisz [w] rzeczywistości, dusze te widzą przez wiarę. O, jak bardzo mi jest miła ich wielka wiara. Widzisz, [że] choć na pozór nie ma we mnie śladu życia, to jednak w rzeczywistości ono jest w CAŁEJ PEŁNI i to w KAŻDEJ HOSTII zawarte; jednak abym mógł działać w duszy, dusza musi mieć wiarę. O, jak miła mi jest żywa wiara.

        Dz.182
        Dz.
        182

        W czasie Pasterki ujrzałam małe Dzieciątko Jezus w HOSTII, duch mój pogrążył się w Nim. Choć mała Dziecina, jednak majestat Jego przenikał moją duszę. Głęboko przeniknęła mnie ta tajemnica, to wielkie uniżenie się Boga, to niepojęte wyniszczenie Jego. Całe Święta żywe mi to było w duszy. O, my nigdy nie pojmiemy tego wielkiego uniżenia się Boga — im więcej to rozważam [myśl urwana].

        Dz.1346
        Podczas mszy św., którą odprawiał ojciec Andrasz, widziałam małe Dziecię Jezus, które siedziało w KIELICHU mszy świętej, z wyciągniętymi rączkami ku nam. Po głębokim spojrzeniu powiedziało mi te słowa: Tak mieszkam w sercu twoim, jako mnie widzisz w tym kielichu.
        Z TEGO WYNIKA BARDZO CZYTELNIE ŻE PAN JEZUS JEST W CAŁEJ PEŁNI I W HOSTII ŚW I CAŁY W KRWI PAŃSKIEJ W KIELICHU.
        GDY TERAZ ODMAWIAMY NOWENNĘ KU CZCI MATKI BOŻEJ FATIMSKIEJ TO PRZYPOMNĘ ŻE DZIECI Z FATIMY OTRZYMAŁY KOMUNIĘ ŚW OD ANIOŁA TYLKO POD JEDNĄ POSTACIĄ A I SAMA ŚW FAUSTYNA NIGDY NIE PISAŁA ŻE POD DWOMA POSTACIAMI NO CHYBA ŻE JA NIE WIEM TO MNIE OŚWIEĆCIE.
        ŁUCJA OTRZYMAŁA HOSTIĘ PRZENAJŚWIĘTSZĄ A FRANCISZEK Z HIACYNTĄ KREW Z KIELICHA ( BO TO JEST WIATYK) I DZIECI PRĘDKO ODESZŁY DO PANA BOGA A ŁUCJA ŻYŁA DŁUGO.
        CHYBA TO WYSTARCZY.
        SZCZĘŚĆ BOŻE!

        Polubienie

  4. Gosia 3 pisze:

    Witam Cię Bryzo! jak miło zobaczyć że z nami się modlisz.
    Zauważyłam że ostatnio rzadko jesteś obecna pod Słowem Bożym co mnie bardzo smuci.
    Ja jestem mało aktywna w słowie do Was bo uwikłałam się w remont w mieszkaniu który się ciągnie ale w modlitwie jednak cały czas uczestniczę chociaż nie zawsze też mam czas się podpisać że ją odmówiłam. Może i Ty masz taki okres – tego nie wiem.
    Mam wiele Wam do przekazania ważnych spraw ale czasami brakuje mi po prostu siły na to bo szatan w tym remoncie podkłada różne utrudnienia.
    Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie i życzę Błogosławionego Dnia Pańskiego.

    Polubienie

  5. Mateusz pisze:

    Trevignano Romano 4 maja 2019 r
    Przesłanie Jezusa.
    Drodzy bracia, dziękuję za to, że byliście blisko mnie w tych czasach tortur, dziś jestem tutaj, aby wam powiedzieć, że jest to czas tak – tak, nie – nie, albo ze mną lub przeciwko mnie. Ciągle zadaję sobie pytanie, ile wiary jeszcze znajdę na ziemi, ja, który uczynił moje dzieci moim ulubionym obrazem, dając im Ducha Świętego, aby przemienił Hostię w moje żywe ciało, a wino w moją krew i zdradzili mnie. Nie! Nie chcę już słyszeć całej tej obrzydliwości. Umiłowani bracia i dzieci, przygotujcie się, ponieważ wkrótce przyjdę zabrać was tam, gdzie wszystko jest gotowe do waszej ochrony. Przyjmę was wszystkich z ogromną miłością. Teraz proszę was, nie opuszczajcie mnie i nie porzucajcie wiary we Mnie. Teraz dotknę was jeden po drugim dla mojego świętego błogosławieństwa, Ojcze, Synu i Duchu Święty, amen ”.

    Polubienie

  6. Mateusz pisze:

    Na niebie nad Kanadą pojawiło się „oko Boga”

    https://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/na-niebie-nad-kanada-pojawilo-sie-oko-boga

    Polubienie

  7. Szafirek pisze:

    5 maja – św. Stanisław Kazimierczyk, prezbiter https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/05-05a.php3
    5 maja – bł. Maria Katarzyna Troiani, dziewica https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/05-05b.php3
    5 maja – św. Anioł, prezbiter i męczennik https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/05-05c.php3
    5 maja – bł. Sulprycjusz Nuncjusz https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/05-05d.php3
    5 maja – katedra w Przemyślu https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/05-05e.php3

    Polubienie

  8. Gosia 3 pisze:

    Polubienie

  9. Gosia 3 pisze:

    Polubienie

    • Gosia 3 pisze:

      PAN JEZUS DO ŚWIĘTEJ FAUSTYNKI:
      ” ANIOŁOWIE , GDYBY ZAZDROŚCIĆ MOGLI TO BY NAM DWÓCH RZECZY ZAZDROŚCILI :
      PIERWSZEJ – TO JEST PRZYJMOWANIA KOMUNII ŚWIĘTEJ,
      DRUGIEJ – TO JEST CIERPIENIA”.

      Polubienie

  10. Szafirek pisze:

    6 maja
    Święci Apostołowie Filip i Jakub

    Święty Filip Apostoł
    Filip pochodził z Betsaidy nad Jeziorem Galilejskim. Był uczniem Jana Chrzciciela. Powołany przez Jezusa, został jednym z dwunastu Jego uczniów:

    Nazajutrz Jezus postanowił udać się do Galilei. I spotkał Filipa. Jezus powiedział do niego: „Pójdź za Mną”. Filip zaś pochodził z Betsaidy, z miasta Andrzeja i Piotra. Filip spotkał Natanaela i powiedział do niego: „Znaleźliśmy Tego, o którym pisał Mojżesz w Prawie i prorocy – Jezusa, syna Józefa z Nazaretu”. Rzekł do niego Natanael: „Czyż może być coś dobrego z Nazaretu?”. Odpowiedział mu Filip: „Chodź i zobacz” (J 1, 43-46).

    Wzmianka, że Filip pochodził z miasta Andrzeja i Piotra, wskazuje, że wszyscy trzej Apostołowie musieli się znać poprzednio, że znał go dobrze także św. Jan Apostoł, który te szczegóły przekazał. O powołaniu Filipa na Apostoła upewniają nas także katalogi, czyli trzy wykazy Apostołów, jakie nam pozostawiły Ewangelie (Mt 10, 3; Mk 3, 18; Łk 6, 14), gdzie Filip jest zawsze wymieniany na piątym miejscu.
    Filip jest czynnym świadkiem cudownego nakarmienia rzeszy przez Pana Jezusa:

    Potem Jezus udał się za Jezioro Galilejskie, czyli Tyberiadzkie. (…) Kiedy Jezus podniósł oczy i ujrzał, że liczne tłumy schodzą się do Niego, rzekł do Filipa: „Skąd kupimy chleba, aby oni się posilili?”. A mówił to, wystawiając go na próbę. Wiedział bowiem, co miał czynić. Odpowiedział mu Filip: „Za dwieście denarów nie wystarczy chleba, aby każdy z nich mógł choć trochę otrzymać” (J 6, 1. 5-7).

    Filip musiał się cieszyć specjalnym zaufaniem Pana Jezusa, skoro poganie proszą go, aby im dopomógł w skontaktowaniu się z Chrystusem:

    A wśród tych, którzy przybyli, aby oddać pokłon (Bogu) w czasie święta, byli też niektórzy Grecy. Oni więc przystąpili do Filipa, pochodzącego z Betsaidy Galilejskiej, i prosili go, mówiąc: „Panie, chcemy ujrzeć Jezusa”. Filip poszedł i powiedział Andrzejowi. Z kolei Andrzej i Filip poszli i powiedzieli Jezusowi. A Jezus dał im taką odpowiedź: „Nadeszła godzina, aby został uwielbiony Syn Człowieczy” (J 12, 20-23).

    W czasie ostatniej wieczerzy Filip prosi Pana Jezusa, aby pokazał Apostołom swojego niebieskiego Ojca:

    Rzekł do Niego Filip: „Panie, pokaż nam Ojca, a to nam wystarczy”. Odpowiedział mu Jezus: „Filipie, tak długo jestem z wami, a jeszcze Mnie nie poznałeś? Kto Mnie zobaczył, zobaczył także Ojca. Dlaczego więc mówisz: Pokaż nam Ojca? Czyż nie wierzysz, że jestem w Ojcu, a Ojciec jest we Mnie?” (J 14, 8-10a).

    Postawione przez Filipa pytanie dało Jezusowi okazję wytłumaczenia Apostołom najintymniejszego związku, jaki w tajemnicy Trójcy Przenajświętszej istnieje pomiędzy Ojcem i Synem.

    Tyle informacji podaje Pismo święte. Za Klemensem Aleksandryjskim pierwszy historyk Kościoła, Euzebiusz, podaje, że św. Filip był w związku małżeńskim i miał dzieci. On też przytacza informację Polikratosa, biskupa Efezu, o córkach Filipa. Według tej relacji miał Apostoł zostawić trzy córki, które żyły bogobojnie w panieństwie. Euzebiusz pisze, że Filip miał cztery córki, które nazywa „prorokiniami”, a które miały zażywać wielkiej czci w Kościele pierwotnym. Papiasz, biskup Hierapolis, znał je osobiście. Wspomniane informacje o córkach św. Filipa Apostoła są wszakże tak fragmentaryczne, że niektórzy współcześni hagiografowie są skłonni przypuszczać, że w tym wypadku tradycja pomieszała dwie osoby: św. Filipa Apostoła i św. Filipa diakona z Dziejów Apostolskich (Dz 6, 1-6; 8, 4-40), który miał być żonaty i mieć cztery córki.
    Istnieją także dwa apokryfy: Dzieje Filipa i Ewangelia Filipa. Ze św. Filipem nie mają one żadnego związku, chociaż podszywają się pod jego autorstwo oraz świadków naocznych jego męki. Powstały one dopiero w wieku IV. Piszą one o wędrówkach apostolskich Filipa po krainie Partów i Helladzie oraz o różnych przygodach Apostoła, a wreszcie o jego męczeńskiej śmierci w Hierapolis. Opierały się one również na tym, co podawała pierwotna tradycja chrześcijańska, zatem mogą zawierać elementy prawdy. Ewangelia Filipa jest dziełem gnostyków, którzy pod imieniem Apostoła chcieli rozpowszechnić swoje heretyckie błędy.
    Filip miał apostołować również w Scytii – a więc w okolicach Donu i Dniepru. Byłby to więc pierwszy Apostoł Słowian. Potem miał przenieść się do Frygii (Mała Azja) i w jej stolicy, Hierapolis, ponieść męczeńską śmierć za panowania Domicjana (81-96) przez ukrzyżowanie, a potem ukamienowanie. Według świadectw greckich wraz ze św. Filipem miała być pochowana w Hierapolis również jego siostra Marianna i dwie córki Apostoła.
    Filip jest patronem Antwerpii oraz pilśniarzy i czapników.

    W ikonografii św. Filip przedstawiany jest z krzyżem, z pastorałem, ze zwojem. Czasami trzyma w ręku kamienie – znak męczeństwa. Towarzyszy mu anioł.

    Święty Jakub Młodszy, ApostołJakub, zwany Młodszym lub Mniejszym (dla odróżnienia od drugiego Apostoła Jakuba, zwanego także Starszym – przy czym starszeństwo oznacza tu kolejność włączenia do grona Apostołów), był synem Kleofasa i Marii (Mk 15, 40), rodzonym bratem św. Judy Tadeusza, krewnym Jezusa. W katalogach Apostołów jest wymieniany na jednym z ostatnich miejsc – co oznacza, że przyłączył się do grona Apostołów najpóźniej. Pochodził z Nazaretu. Jego matka miała na imię Maria (była spokrewniona ze św. Józefem), a jego ojcem był Alfeusz, zwany również Kleofasem (Mk 3, 18; Łk 6, 15; Mt 10, 3; J 19, 25). Jakub był rodzonym bratem św. Judy Tadeusza. Pisze o tym wyraźnie w swoim Liście i tym się chlubi: „Juda, sługa Jezusa Chrystusa, brat zaś Jakuba” (Jud 1). Także Łukasz nazywa Judę „Jakubowym”, czyli bratem Jakuba (Łk 6, 16; Dz 1, 13). Jakub Młodszy i św. Juda mieli jeszcze jednego brata, Józefa. Pisze jasno o tym św. Marek: „Były tam również niewiasty, które przypatrywały się z daleka, między nimi Maria Magdalena, Maria, matka Jakuba Mniejszego i Józefa” (Mk 15, 40). Tak więc braćmi byli dla siebie: Jakub, Juda i Józef.
    Po zmartwychwstaniu Jezusa Jakub wyróżniał się wśród Apostołów jako przewodniczący gminy chrześcijańskiej w Jerozolimie. Kiedy św. Piotr został cudownie uwolniony przez anioła z więzienia, każe o tym oznajmić Jakubowi (Dz 12, 17). Na soborze apostolskim św. Jakub zaraz po Piotrze zabrał głos i wpłynął na to, że św. Paweł mógł spokojnie pełnić swoją misję wśród pogan i nie narzucać im przepisów prawa Mojżeszowego (Dz 15, 13-21). Gdy św. Paweł po raz ostatni na Zielone Święta przybył do Jerozolimy (rok 57), św. Jakub przyjął go życzliwie (Dz 21, 17-26) i wyraził radość z jego sukcesów. Dla jego wszakże bezpieczeństwa proponuje św. Pawłowi, aby poddał się pewnym przepisom, które go obowiązywały jako Żyda.
    O tym, jak wielkiej powagi zażywał św. Jakub wśród Apostołów, świadczą Listy św. Pawła. Apostoł Narodów pisze w Liście do Koryntian, że Chrystus po swoim zmartwychwstaniu pokazał się również Jakubowi (1 Kor 15, 7). W Liście do Galatów szczyci się św. Paweł, że widział Jakuba, brata Pańskiego (Ga 1, 19). Jakub miał jednak żal do Pawła, że od nawróconych Żydów nie żądał zachowania obrzezania i innych nakazów prawa Mojżeszowego. Był bowiem przekonany, że ono nadal obowiązuje Żydów (Ga 2, 1-6). Także Paweł miał żal do Jakuba, że wpływał na Piotra, aby ten nadal przestrzegał Prawa Mojżeszowego (Ga 2, 11-14). Mimo tych różnic Paweł nie wahał się nazwać Jakuba filarem Kościoła (Ga 2, 9).
    Jakub zostawił list do wiernych Kościoła narodowości żydowskiej. Napisał go w latach 45-49. List był pisany pięknym językiem greckim, co wskazuje, że św. Jakub go dyktował, a pisał doskonały stylista. Na wstępie Listu Apostoł przedstawia się i podaje tytuł, który go uprawnia do pisania, oraz podaje adresatów: „Jakub, sługa Boga i Pana Jezusa Chrystusa, śle pozdrowienie dwunastu pokoleniom w rozproszeniu” (Jk 1, 1-2). Na samym początku zachęca, aby wierni byli wobec pokus odważni. Pokusy rodzą się w samym człowieku. Z kolei jakby polemizował ze św. Pawłem, który w podkreśleniu konieczności wiary w Chrystusa mniej uwzględniał potrzebę dobrych uczynków. Jakub napomina, że wiara bez uczynków jest martwa (Jk 2, 26). Podkreśla następnie, że wśród chrześcijan nie powinno się wyróżniać bogatych, a gardzić ubogimi, bo wszyscy są równi wobec Pana Boga. W bardzo obrazowym stylu akcentuje złość, jaką może wyrządzić język ludzki. Apostoł kończy swój list różnymi przestrogami i zachętą.
    O śmierci św. Jakuba Apostoła pisze Józef Flawiusz, współczesny mu historyk żydowski:

    Cesarz otrzymawszy wiadomość o śmierci Festusa, wysłał do Judei jako prokuratora Albinusa. Król (Agryppa II) natomiast pozbawił godności arcykapłańskiej Józefa i następcą jego na tym urzędzie mianował Ananosa (Annasza) o tym samym, co ojciec, imieniu. Młodszy Ananos… był z usposobienia człowiekiem hardym i niezwykle zuchwałym… Otóż Ananos… sądząc, że nadarzyła się dogodna sposobność, ponieważ umarł Festus, a Albinus był jeszcze w drodze, zwołał Sanhedryn i stawił przed sądem Jakuba, brata Jezusa, zwanego Chrystusem, oraz kilku innych. Oskarżył ich o naruszenie prawa i skazał na ukamienowanie (Dawne dzieje Izraela, 20, 9, 1).

    Panował wówczas cesarz Neron (54-68). Właśnie w Judei zmarł gubernator rzymski Porcjusz Festus (62). Tegoż więc roku 62 został ukamienowany św. Jakub Młodszy. Hegezyp, który żył w czasach po Apostołach ok. roku 160, pisał w swoich Pamiętnikach, że podczas kamienowania pewien folusznik (rzemieślnik produkujący tkaniny) doskoczył do Apostoła i uderzył Jakuba w głowę pałką. Euzebiusz dodaje, że przedtem strącono Jakuba ze szczytu świątyni.
    1 grudnia 351 r. na skutek objawienia, jakie miał mieć św. Epifaniusz, i poszukiwań zarządzonych przez św. Cyryla, patriarchę Jerozolimy, relikwie św. Jakuba Apostoła miały zostać znalezione razem z relikwiami Zachariasza i Symeona. Na tym miejscu wystawiono małą świątynię. Za czasów cesarza Justyna II (565-578) przeniesiono je do Konstantynopola, do kościoła wystawionego ku jego czci.
    Jakub już za życia doznawał wielkiej czci i to nie tylko wśród wyznawców Chrystusa, ale również wśród Żydów. Józef Flawiusz przytacza, że arcykapłan Annasz został po zaledwie 3 miesiącach sprawowania funkcji arcykapłana deponowany przez Heroda Agryppę właśnie za morderstwo, dokonane na Jakubie. I do Heroda, i do namiestnika doszły bowiem skargi, że Annasz nadużył swoich praw. Hegezyp, Klemens Aleksandryjski i Euzebiusz potwierdzają, że Jakub cieszył się wśród Żydów powagą ascety.
    Wśród apokryfów, czyli pism przypisywanych św. Jakubowi, chociaż autorem ich nie był, istnieje tak zwana Ewangelia Jakuba, zwana także Protoewangelią Jakuba. Apokryf pochodzi z wieku II. Zna go już Klemens Aleksandryjski, św. Justyn i Orygenes. Zawiera on wiele ciekawych szczegółów z życia Najświętszej Maryi Panny, które zapewne przekazała pierwotna tradycja chrześcijańska. Apokryf ten jest cenny i bardzo ciekawy.
    Św. Jakub jest patronem dekarzy.

    W ikonografii św. Jakub przedstawiany jest w tunice i płaszczu, z mieczem oraz z księgą. Czasami jako biskup rytu wschodniego. Jego atrybutami są także: halabarda, kamienie, korona w rękach, torba podróżna, zwój.
    https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/05-06.php3

    Polubienie

  11. Szafirek pisze:

    7 maja
    Najświętsza Maryja Panna, Matka Łaski Bożej

    Różne są tytuły, które chrześcijańska pobożność nadała w ciągu wieków Matce Najświętszej i pod którymi wzywamy Ją w różnych sytuacjach naszego życia, a także oddajemy cześć. Dziś wspominamy „Matkę Łaski Bożej” lub inaczej Matkę Bożą Łaskawą. Pierwsze sformułowanie jest dobrze znane z Litanii Loretańskiej do Matki Najświętszej. Bezpośrednim sprawcą łaski Bożej jest Jezus Chrystus, nasz Zbawiciel. Maryja jednak, tak jak jest Matką Chrystusa-Zbawiciela, Sprawcy wszelkiej łaski, jest tym samym Matką Łaski Bożej.

    W 1921 r. papież Benedykt XV, na prośbę kard. Dezyderego-Józefa Merciera, zezwolił na odprawianie w Belgii oficjum i Mszy o Najświętszej Maryi Pannie, Pośredniczce wszystkich łask, w dniu 31 maja. Stolica Apostolska pozwoliła odprawiać to oficjum i Mszę wielu innym diecezjom i rodzinom zakonnym zgodnie z ich prośbami. Dzięki temu wspomnienie o Najświętszej Maryi Pannie Pośredniczce stało się niemal powszechne.
    Sobór Watykański II w 1964 r. obszernie wyłożył rolę Maryi w misterium Chrystusa i Kościoła oraz dokładnie wyjaśnił sens i znaczenie pośrednictwa Najświętszej Dziewicy: „Macierzyńska rola Maryi w stosunku do ludzi żadną miarą nie przyćmiewa i nie umniejsza tego jedynego pośrednictwa Chrystusowego, lecz ukazuje jego moc. Cały bowiem zbawienny wpływ Błogosławionej Dziewicy na ludzi wywodzi się nie z jakiejś konieczności rzeczowej, lecz z upodobania Bożego i wypływa z nadmiaru zasług Chrystusa, na Jego pośrednictwie się opiera, od tego pośrednictwa jest zależny i z niego czerpie całą moc swoją; nie przeszkadza zaś w żaden sposób bezpośredniej łączności wiernych z Chrystusem, przeciwnie, umacnia ją” (KK 60).
    Wreszcie w roku 1971 Święta Kongregacja do spraw Kultu Bożego zatwierdziła Mszę pod tytułem „Najświętsza Maryja Panna, Matka i Pośredniczka łaski”. Ta Msza, zgodnie z nauką Soboru Watykańskiego II, równocześnie wspomina o roli macierzyńskiej i o funkcjach pośrednictwa Najświętszej Panny.

    Chrystus, prawdziwy Bóg i prawdziwy człowiek, jest jedynym Pośrednikiem, który zawsze żyje, aby wstawiać się za nami. Błogosławiona Dziewica, Matka i Pośredniczka łaski, została przez Boga w przedziwnym zamyśle Jego miłości ustanowiona Matką i pomocnicą Odkupiciela. Jest Ona Matką łaski, ponieważ nosiła w swym czystym łonie prawdziwego Boga i człowieka, a potem wydała dla nas samego Twórcę łaski. Jest Pośredniczką łaski, ponieważ była pomocnicą Chrystusa w uzyskaniu dla nas największej łaski – odkupienia i zbawienia, życia Bożego i chwały bez końca.

    Macierzyństwo Maryi w ekonomii łaski trwa nieustannie i bardzo często jest związane z określonym miejscem, figurą, obrazem, doznającym szczególnej czci ze strony wiernych. W Polsce w wielu kościołach i sanktuariach znajdują się obrazy Matki Bożej Łaskawej. Do najbardziej znanych i otoczonych kultem należą wizerunki w bazylice katedralnej w Kielcach i w kościele jezuitów na Starym Mieście w Warszawie.

    NMP Łaskawa – Kielce Dawniejsza kolegiata (od 1171 r.), a obecnie bazylika katedralna w Kielcach, została wzniesiona pod wezwaniem Wniebowzięcia Matki Bożej, a szczególnej czci doznaje w niej obraz Matki Bożej Łaskawej. Znalazł się on tutaj z fundacji Wojciecha Piotrowskiego, audytora sądu biskupiego w 1602 r., umieszczony w południowej nawie kościoła, gdzie znajduje się do dziś. Wkrótce obraz zasłynął jako cudowny i ściągał wiernych z całej okolicy, głównie na uroczystość Matki Bożej Różańcowej. Obok ołtarza pojawiło się wiele widomych znaków wysłuchania próśb (wota). Ks. kan. Stanisław Panceriusz sprawił w 1636 r. srebrno-pozłacaną sukienkę z klejnotami, która skradziona została wraz z wotami. W jej miejsce umieszczono w 1872 r. metalową suknię ufundowaną przez Ignacego Smolenia, miejscowego kupca. Obraz Matki Bożej odnowił w 1858 r. ks. Antoni Brygierski. Bazylika katedralna stanowi centralne sanktuarium diecezji kieleckiej.

    NMP Łaskawa – Kielce Obraz Matki Bożej Łaskawej, Patronki Warszawy, znajduje się obecnie na Starym Mieście w kościele jezuitów. Do Polski przybył w 1651 roku jak dar papieża Innocentego X dla króla Jana Kazimierza, przywieziony do Warszawy przez nuncjusza apostolskiego arcybiskupa Jana de Torres. Początkowo był przechowywany w kościele pijarów przy ul. Długiej. Umieszczono go tutaj niezwykle uroczyście dnia 24 marca 1651 roku. Jego koronacji dokonał wspomniany nuncjusz papieski. Złota korona wysadzana perłami była darem Warszawy. Uroczystość odbyła się z udziałem pary królewskiej i licznie zgromadzonych mieszkańców stolicy.
    W 1664 roku magistrat miasta, wobec szerzącej się zarazy, zarządził szczególne modlitwy przebłagalne przed wizerunkiem Matki Bożej. Urządzono uroczystą procesję z obrazem, który niesiono do murów miasta i do bramy Nowomiejskiej, chcąc jakby zagrodzić zarazie wstęp do stolicy. Epidemia rzeczywiście ustała, obwołano więc Maryję Patronką Warszawy. Był to jednocześnie akt wdzięczności za opiekę Najświętszej Panny nad miastem w latach grozy wojennej i klęsk spowodowanych „potopem szwedzkim”.
    Udział pijarów wraz ze starszymi uczniami w powstaniu 1794 roku spowodował w stosunku do nich akcje odwetowe. Po upadku Warszawy gen. Suworow zajął sanktuarium na polową cerkiew prawosławną. Zaborcy zakazali tradycyjnych procesji majowych. W zamian za utracony kościół władze carskie przekazały pijarom w 1834 r. zrujnowany kościół pojezuicki przy ul. Świętojańskiej, w którym mieścił się magazyn wełny. Pijarzy dźwignęli kościół z ruin i do roku 1866 królowała w nim Matka Łaskawa. W ramach represji za udział w powstaniu styczniowym nastąpiła kasata pijarów. Kult Matki Bożej zachował charakter tylko lokalny. Po I wojnie światowej kościół przejęli jezuici. Oni to ukryli wizerunek Matki Bożej w czasie powstania warszawskiego w podziemiach kościoła, a po zakończeniu II wojny światowej odbudowali kościół i odnowili kult Łaskawej Patronki.
    W roku 1970 Paweł VI zatwierdził tytuł „Patronki Warszawy”. Dla ożywienia i upowszechnienia kultu postanowiono ponowić akt koronacji. Dokonał jej Prymas Tysiąclecia dnia 7 października 1973 r., w obecności biskupów i tysięcy mieszkańców Warszawy. Dnia 2 czerwca 1979 r., w pierwszy dzień swej pielgrzymki, św. Jan Paweł II złożył hołd Patronce Warszawy. W bolesnym i trudnym dla polskiego Narodu grudniu 1981 r., prymas Polski arcybiskup Józef Glemp modlił się przed Jej cudownym obrazem z całym ludem Bożym Warszawy za udręczoną Ojczyznę. Św. Jan Paweł II nawiedził obraz Matki Bożej Łaskawej również podczas swojej drugiej pielgrzymki do Ojczyzny (16 czerwca 1983 r.).
    https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/05-07a.php3

    7 maja
    Błogosławiona Gizela, ksieni https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/05-07b.php3

    Polubienie

  12. Gosia 3 pisze:

    Plakaty z tęczowymi aureolami wokół wizerunku MB Częstochowskiej rozlepiono w nocy na murach sanktuarium św. Faustyny i klasztoru Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia przy ul. Żytniej.

    To kolejna profanacja maryjnego wizerunku po obrazie uczuć religijnych, do jakich doszło pod koniec kwietnia w Płocku. Papierowe plakaty przy wejściu do klasztoru rozklejono prawdopodobnie w nocy, gdyż – jak powiedziały siostry na klasztornej furcie – przed godz. 22, gdy zamykane jest wejście do zgromadzenia – jeszcze ich tam nie było.
    Czarna Madonna jest najbardziej znanym i otoczonym czcią wizerunkiem maryjnym w Polsce.
    „Tęczowe” wizerunki Matki Bożej także w Jabłonnie
    Plakaty z wizerunkiem Matki Bożej Częstochowskiej z tęczową aureolą zawisły na bramie kościoła w Jabłonnie pod Warszawą.

    Plakatów z tęczową aureolą wokół wizerunku Matki Bożej Częstochowskiej – podobnych do tych znalezionych pod koniec kwietnia wokół płockiego kościoła św. Dominika – jest sześć. Częściowo zostały już zdrapane, ale ich usunięcie będzie bardzo trudne. Siostry są zszokowane całym zajściem. Podobne plakaty pojawiły się także w innych miejscach.

    Zgromadzenie Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia przygotowuje w tej sprawie oświadczenie. W poniedziałek policja zatrzymała 51-letnią kobietę podejrzaną o dokonanie w Płocku profanacji wizerunku Matki Bożej Częstochowskiej. Grozi za to grzywna, ograniczenie wolności lub nawet pozbawienie wolności do lat dwóch.

    Plakaty z wizerunkiem Matki Bożej Częstochowskiej z tęczową aureolą zawisły 27 kwietnia także na bramie kościoła w Jabłonnie pod Warszawą.

    O modlitwę wynagradzającą Matce Bożej zaapelował w komunikacie rzecznik KEP ks. Paweł Rytel-Adrianik.

    „Z ogromnym bólem i smutkiem dowiadujemy się o ponownej profanacji obrazu Matki Bożej, która miała miejsce w nocy z 6 na 7 maja w Warszawie przy ul. Żytniej, gdzie na domu zakonnym Zgromadzenia Matki Bożej Miłosierdzia naklejono profanujące plakaty. Jest to klasztor, do którego wstąpiła św. siostra Faustyna Kowalska, i właśnie stąd na cały świat wyszło orędzie Bożego Miłosierdzia. To już kolejny akt profanacji po wydarzeniach w Płocku sprzed niespełna dwóch tygodni. W związku z tymi bolesnymi wydarzeniami prosimy o modlitwę wynagradzającą Bogu i Matce Najświętszej za profanację” – czytamy w komunikacie.
    1

    Polubienie

    • Slawek pisze:

      Jezeli te profanacje nie obudza polskiego kosciola, polskiego kleru to juz nic nie jest w stanie pomoc, chyba , ze wielka katastrofa, Mam jedynie taka nadzieje, ze do tego nie dojdzie, bo to bedzie juz za pozno…

      Polubienie

    • Gosia 3 pisze:

      Cyt: „Jeśli przyjdą niszczyć ten naród zaczną od kościoła, gdyż kościół jest siłą tego narodu..”

      Kard. Stefan Wyszyński

      Polubienie

    • Gosia 3 pisze:

      Cyt. : ” Jeśli przyjdą niszczyć ten naród zaczną od kościoła, gdyż kościół jest siłą tego narodu..”

      Kard. Stefan Wyszyński

      Polubienie

  13. Mateusz pisze:

    Na pytania Ks. Valentina Marichalara dziewczynki w Garabandal dowiedziały się od Najświętszej Dziewicy, że św. Józef jest „największym ze wszystkich świętych”

    Fragment książki „Garabandal”

    Polubienie

  14. Mateusz pisze:

    Polubienie

  15. Mateusz pisze:

    Ten film na którym o. Pelanowski modlił się „językami” to był stary z 2003 roku, Więc pewnie od tamtego czasu już zmienił zdanie na ten temat

    Polubienie

  16. Gosia 3 pisze:

    Wszyscy Mateuszu! możemy się mylić ale i tak Pan Jezus nas kocha i tych , którzy prawdziwie wierzą zawsze sprowadzi na prawidłową drogę – tą jedną jedyną prowadzącą do Bramy Niebieskiej.
    Błogosławionej nocy.

    Polubienie

  17. Szafirek pisze:

    8 maja
    Święty Stanisław, biskup i męczennik
    główny patron Polski

    Najdawniejszym i pierwszym źródłem do żywotu św. Stanisława są roczniki, czyli notatki według kolejności lat o najdawniejszych wydarzeniach, które za czasów arcybiskupa Arona (+ 1059) zostały przywiezione do Krakowa i które dalej uzupełniano, oraz Katalog biskupów krakowskich. W obu tych dokumentach znajdują się daty rządów św. Stanisława i wiadomość o translacji (przeniesieniu) jego ciała. O św. Stanisławie pisze pierwszy historyk polski, Anonim, zwany potocznie Gallem (ok. 1112), i – obszernie – bł. Wincenty Kadłubek (+ 1223), który jako biskup krakowski mógł mieć szersze informacje o swoim poprzedniku. Pierwszy, właściwy żywot św. Stanisława napisał dominikanin, Wincenty z Kielc, ok. 1240 roku. Żywot ten posłużył jako podstawa do kanonizacji męczennika.

    Stanisław urodził się w Szczepanowie prawdopodobnie około 1030 r. Podawane imiona rodziców: Wielisław i Małgorzata lub Bogna nie są pewne. Stanisław miał pochodzić z rodu Turzynów, mieszkających we wsi Raba i Szczepanów koło Bochni w ziemi krakowskiej. Wioska Szczepanów miała być własnością jego rodziny. Swoje pierwsze studia Stanisław odbył zapewne w domu rodzinnym, potem być może w Tyńcu w klasztorze benedyktyńskim. Nie jest wykluczone, że dalsze studia odbywał zgodnie z ówczesnym zwyczajem za granicą. Wskazuje się najczęściej na słynną wówczas szkołę katedralną w Leodium (Liege w Belgii) lub Paryż. Święcenia kapłańskie otrzymał ok. roku 1060.
    Biskup krakowski, Lambert Suła, mianował Stanisława kanonikiem katedry. Na zlecenie biskupa Stanisław założył, jak się przypuszcza, Rocznik krakowski, czyli rodzaj kroniki katedralnej, w której notował ważniejsze wydarzenia z życia diecezji. Po śmierci Lamberta (1070) Stanisław został wybrany jego następcą. Wybór ten zatwierdził papież Aleksander II. Konsekracja odbyła się jednak dopiero w roku 1072. Dwa lata przerwy wskazywałyby, że mogło chodzić w tym wypadku o jakieś przetargi, których okoliczności bliżej nie znamy.
    O samej działalności duszpasterskiej Stanisława wiemy niewiele. Dał się poznać jako pasterz gorliwy, ale i bezkompromisowy. Pewnym jest, że w swojej rodzinnej wiosce wystawił drewniany kościół pod wezwaniem św. Marii Magdaleny, który dotrwał do XVIII wieku. Dla biskupstwa nabył wieś Piotrawin na prawym brzegu Wisły. Jest bardzo prawdopodobne, że wygrał przed sądem książęcym spór o tę wieś ze spadkobiercami jej zmarłego właściciela. Opowieść o wskrzeszeniu Piotra jest legendą.
    Na pierwszym miejscu jednak największą zasługą Stanisława było to, że dzięki poparciu króla Bolesława Śmiałego, który go protegował na stolicę krakowską, udał się do papieża Grzegorza VII wyjednać wskrzeszenie metropolii gnieźnieńskiej. W ten sposób raz na zawsze ustały automatycznie pretensje metropolii magdeburskiej do zwierzchnictwa nad diecezjami polskimi. Św. Grzegorz VII przysłał do Polski 25 kwietnia 1075 r. swoich legatów, którzy orzekli prawomocność erygowania metropolii gnieźnieńskiej z roku 999/1000 oraz jej praw. Prawdopodobnie ustanowili też oni na stolicy arcybiskupiej św. Wojciecha nowego metropolitę, którego jednak imienia nie znamy.
    W centrum zainteresowania kronikarzy znalazł się przede wszystkim fakt zatargu Stanisława z królem Bolesławem Śmiałym, który zadecydował o chwale pierwszego, a tragicznym końcu drugiego. Trzeba bowiem przyznać, że Bolesław Śmiały, zwany również Szczodrym, należał do postaci wybitnych. Popierał gorliwie reformy Grzegorza VII. Po zawierusze pogańskiej odbudował wiele kościołów i klasztorów. Sprowadzał chętnie nowych duchownych do kraju. Koronował się na króla i przywrócił Polsce suwerenną powagę.
    Gall Anonim tak opisuje morderstwo Stanisława: „Jak zaś król Bolesław został z Polski wyrzucony, długo byłoby opowiadać. Lecz to wolno powiedzieć, że nie powinien pomazaniec na pomazańcu jakiegokolwiek grzechu cieleśnie mścić. Tym bowiem sobie wiele zaszkodził, że do grzechu grzech dodał; że za bunt skazał biskupa na obcięcie członków. Ani więc biskupa-buntownika nie uniewinniamy, ani króla mszczącego się tak szpetnie nie zalecamy”. Z tekstu wynika, że Gall sympatyzuje z królem, a biskupowi krakowskiemu przypisuje wyraźnie zdradę. Nie można się temu dziwić, skoro kronikarz żył z łaski książęcej. Pisał bowiem swoją historię na dworze Bolesława Krzywoustego, bratanka Bolesława Śmiałego.
    Mamy jeszcze jedną kronikę, napisaną przez bł. Wincentego Kadłubka, który był kolejnym biskupem krakowskim – a więc miał dostęp do źródeł bezpośrednich, których my dziś nie posiadamy. Według jego relacji sprawy miały przedstawiać się w sposób następujący: „Bolesław był prawie zawsze w kraju nieobecny, gdyż nieustannie brał udział w zbrojnych wyprawach. Historia to potwierdza faktycznie. I tak zaraz na początku swoich rządów (1058) udaje się do Czech, gdzie ponosi klęskę. Z kolei dwa razy wyrusza na Węgry, aby poprzeć króla Belę I przeciwko Niemcom (1060 i 1063). W roku 1069 wyruszył do Kijowa, aby tam poprzeć księcia Izasława, swojego krewnego, w zatargu z jego braćmi. W latach 1070-1072 widzimy znowu króla Bolesława w Czechach. Podobnie w latach 1075-1076. Po śmierci Beli I w roku 1077 Bolesław wprowadza na tron węgierski jego brata, św. Władysława. Wreszcie wyprawa druga do Kijowa (1077) przypieczętowała wszystko”. Wincenty Kadłubek pisze, że te wyprawy były powodem, że w kraju szerzył się rozbój i wiarołomstwo żon, a przez to rozbicie małżeństw i zamęt. Kiedy podczas ostatniej wyprawy na Ruś rycerze błagali króla, aby powracał do kraju, ten w najlepsze całymi tygodniami się bawił. Wtedy rycerze zaczęli go potajemnie opuszczać. Kiedy Bolesław wrócił do kraju, zaczął się okrutnie na nich mścić. Fakt targnięcia się na św. Stanisława w kościele, w czasie odprawiania Mszy świętej, świadczy najlepiej o tym, jak nieopanowany był jego tyrański charakter. Wincenty Kadłubek przytacza ponadto, że Bolesław nakazywał wiarołomnym żonom karmić piersiami swymi szczenięta.
    Kiedy król szalał, aby złamać opór, Stanisław jako jedyny – według kroniki Kadłubka – miał odwagę upomnieć króla. Kiedy zaś ten nic sobie z upomnienia nie czynił i dalej szalał, biskup rzucił na niego klątwę, czyli wyłączył króla ze społeczności Kościoła, a przez to samo zwolnił od posłuszeństwa poddanych. To zapewne Gall nazywa buntem i zdradą. Ze strony Stanisława był to akt niezwykłej odwagi pasterza, ujmującego się za swoją owczarnią, chociaż zdawał sobie sprawę z konsekwencji, jakie mogą go za to spotkać.

    Męczeństwo św. Stanisława Autorytet Stanisława musiał być w Polsce ogromny, skoro według podania nawet najbliżsi stronnicy króla Bolesława nie śmieli targnąć się na jego życie. Król miał to uczynić sam. 11 kwietnia 1079 roku Bolesław udał się na Skałkę i w czasie Mszy świętej zarąbał biskupa uderzeniem w głowę. Potem kazał poćwiartować jego ciało. Ówczesnym zwyczajem bowiem ciało skazańca niszczono. Duchowni ze czcią pochowali je w kościele św. Michała na Skałce. Fakt ten jest dowodem czci, jakiej wtedy męczennik zażywał. Czaszka Stanisława posiada wszystkie zęby. To by świadczyło, że biskup zginął w pełni sił męskich. Mógł mieć ok. 40 lat. Na czaszce widać ślady 7 uderzeń ostrego żelaza, co potwierdza rodzaj śmierci, przekazany przez tradycję. Największe cięcie ma 45 mm długości i ok. 6 mm głębokości. Stanisław został uderzony z tyłu czaszki.
    Na wiadomość o dokonanym w tak ohydny sposób mordzie na biskupie, przy ołtarzu, w czasie sprawowania Najświętszej Ofiary, cały naród stanął przeciwko królowi. Opuszczony przez wszystkich, musiał udać się na banicję. Bolesław Śmiały usiłował jeszcze szukać dla siebie poparcia na Węgrzech u św. Władysława. Ten mu jednak odmówił. Zmarł tamże zapewne w 1081 roku. Istnieje podanie, że dwa ostatnie lata król spędził na ostrej pokucie w klasztorze benedyktyńskim w Osjaku, gdzie też miał być pochowany.
    W 1088 roku dokonano przeniesienia relikwii św. Stanisława do katedry krakowskiej. Kadłubek przytacza legendę, że ciała strzegły orły, wspomina też o cudownym zrośnięciu się porąbanych części ciała.

    Pierwsze starania o kanonizację św. Stanisława podjął już św. Grzegorz VII. Sam jednak papież musiał wkrótce opuścić Rzym i iść na dobrowolną banicję. Potem Polska została podzielona na dzielnice (1138). Tak więc chociaż kult św. Stanisława istniał od dawna, to jego kanonizacją zajął się formalnie dopiero biskup krakowski Iwo Odrowąż w 1229 r. On to polecił dominikaninowi Wincentemu z Kielc, aby napisał żywot Stanisława. Tego bowiem przede wszystkim żądał Rzym do kanonizacji. Sam biskup, bawiąc w Rzymie, gdzie starał się o wznowienie metropolii krakowskiej, poczynił pierwsze starania w sprawie kanonizacji Stanisława.
    Nie mniej energicznie sprawą kanonizacji zajął się kolejny biskup krakowski, Prandota. Zaprowadzono wówczas księgę cudów. W roku 1250 papież Innocenty IV wyznaczył do przeprowadzenia procesu specjalną komisję. Wynikiem jej pracy był sporządzony protokół, z którym w roku 1251 zostali wysłani do Rzymu mistrz Jakub ze Skarszewa, doktor dekretów, i mistrz Gerard, w towarzystwie franciszkanów i dominikanów. Wyniki komisji nie zadowoliły papieża. Wysłał do Polski franciszkanina, Jakuba z Velletri, aby ponownie zbadał księgę cudów i sprawdził, czy Świętemu cześć była oddawana nieprzerwanie. Po dokonaniu rewizji procesu w roku 1253 wyruszyło do Rzymu nowe poselstwo, do którego dołączono świadków cudów, zdziałanych za przyczyną św. Stanisława. Z nieznanych nam bliżej przyczyn stanowczy opór stawił kardynał Rinaldo Conti, późniejszy papież Aleksander IV (1254-1261). Właśnie od procesu Stanisława wprowadzona została praktyka „adwokata diabła” (łac. advocatus diaboli), którego zadaniem było wyciąganie na jaw wszystkich niejasności i zarzutów przeciw kanonizacji.
    Opór kardynała ostatecznie przełamano i dnia 8 września 1253 roku w kościele św. Franciszka z Asyżu papież Innocenty IV dokonał kanonizacji. Na ręce dostojników Kościoła w Polsce papież wręczył bullę kanonizacyjną. Wracających z Italii posłów Kraków powitał uroczystą procesją ze wszystkich kościołów. Na następny rok biskup Prandota wyznaczył uroczystość podniesienia relikwii Stanisława i ogłoszenia jego kanonizacji w Polsce. Uroczystość odbyła się dnia 8 maja 1254 roku. Stąd liturgiczny obchód ku czci Stanisława w Polsce przypada właśnie na 8 maja (w Kościele powszechnym na 11 kwietnia – dzień męczeńskiej śmierci).
    Św. Stanisław jest głównym patronem Polski (obok NMP Królowej Polski i św. Wojciecha, biskupa i męczennika); ponadto także archidiecezji gdańskiej, gnieźnieńskiej, krakowskiej, poznańskiej i warszawskiej oraz diecezji: lubelskiej, płockiej, sandomierskiej i tarnowskiej. Św. Jan Paweł II nazwał go „patronem chrześcijańskiego ładu moralnego”. W ciągu wieków przywoływano legendę o zrośnięciu się rozsieczonego ciała św. Stanisława. Kult Świętego odegrał w XIII i XIV wieku ważną rolę historyczną jako czynnik kształtowania się myśli o zjednoczeniu Polski. Wierzono, że w ten sam sposób – jak ciało św. Stanisława – połączy się i zjednoczy podzielone wówczas na księstwa dzielnicowe Królestwo Polskie.

    Relikwie św. Stanisława w Krakowie
    W ikonografii św. Stanisław przedstawiany jest w stroju pontyfikalnym z pastorałem. Jego atrybutami są: miecz, palma męczeńska, u stóp wskrzeszony Piotrowin. Bywa ukazywany z orłem – godłem Polski.
    https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/05-08a.php3

    8 maja – św. Magdalena z Canossy, dziewica https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/05-08b.php3
    8 maja – św. Bonifacy IV, papież https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/05-08c.php3
    8 maja – św. Benedykt II, papież https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/05-08d.php3

    Polubienie

  18. Mateusz pisze:

    Suplika do Królowej Różańca Świętego

    W Imię Ojca i Syna i Ducha Świętego. Amen.

    Czcigodna Dziewico Zwycięska, Pani nieba i ziemi, na imię Której cieszą się niebiosa i drży piekło, o chwalebna Królowo Różańca Świętego my oddane Twoje dzieci, zgromadzeni w twoim Sanktuarium w Pompejach w tym uroczystym dniu (tj. 8 maja i w pierwszą niedzielę października), wylewamy uczucia naszego serca i z ufnością synowską przedstawiamy Ci nasze troski. Z tronu łaskawości, gdzie zasiadasz Królowo, zwróć o Maryjo, Twoje litościwe spojrzenie na nas, na nasze rodziny, na cały świat. Niech wzbudzą w Tobie współczucie zmartwienia i cierpienia, które zaprawiają goryczą nasze życie. Zobacz, o Matko, ile czyha na nas niebezpieczeństw duszy i ciała, jak wiele uciska nas nieszczęść i udręk.

    O Matko, wybłagaj dla nas miłosierdzie u Twego Syna Bożego i pozyskaj Twoją łaskawością serca grzeszników. To są nasi bracia i Twoje dzieci, za które Jezus Chrystus zapłacił swoją Krwią, a którzy zasmucają najczulsze Twoje serce. Okaż się wszystkim, że jesteś Królową pokoju i przebaczenia.

    Zdrowaś Maryjo!

    To prawda, że my pierwsi, chociaż jesteśmy Twoimi dziećmi, nie przestajemy przyczyniać się naszymi grzechami do krzyżowania Jezusa i wciąż na nowo przebijamy Twoje serce.

    Wyznajemy, że zasłużyliśmy na najcięższe kary, lecz wspomnij, że na Golgocie wzięłaś razem z Krwią Przenajświętszą testament umierającego Odkupiciela, który ogłosił Cię Matką, naszą Matką grzeszników.

    A więc Ty, jako nasza Matka, jesteś naszą Orędowniczką, naszą nadzieją. a my, jęcząc, wyciągamy do Ciebie błagalnie nasze ręce i wołamy do Ciebie: Miłosierna!

    O dobra Matko, zlituj się nad nami, nad naszymi duszami, nad naszymi rodzinami, nad naszymi krewnymi, przyjaciółmi, nad naszymi bliskimi zmarłymi, a nade wszystko nad naszymi nieprzyjaciółmi i nad tylu ludźmi, którzy chociaż noszą imię chrześcijan, to jednak wciąż obrażają łaskawe Serce Twojego Syna. prosimy Cię dzisiaj o miłosierdzie dla zdeprawowanych narodów, o miłosierdzie dla całej Europy, dla całego świata, aby pełen skruchy powrócił do Twojego Serca.

    Miłosierdzie dla wszystkich, o Matko Miłosierdzia!

    Zdrowaś Maryjo!

    O Maryjo racz nas przychylnie wysłuchać! Jezus Chrystus złożył w Twoje ręce wszystkie skarby swoich łask i swego miłosierdzia.

    Ty zasiadasz po prawicy swego Syna, Dziewico królewska i ukoronowana, jaśniejąca nieśmiertelną chwałą ponad wszystkie chóry Aniołów. Ty rozpościerasz swoje panowanie tak daleko, jak daleko sięgają niebiosa, i Tobie są poddane ziemia i wszystkie stworzenia.

    Tobie została udzielona wszechmoc przez łaskę nad Sercem twojego Syna i dlatego możesz nas wspomagać. Jeśli Ty nie chciałabyś nas wspomagać, ponieważ jesteśmy synami niewdzięcznymi i niegodnymi Twojej pomocy, nie wiedzielibyśmy do kogo mamy się zwrócić. Twoje matczyne serce nie dopuści do tego, żebyśmy, Twoje dzieci zostali zgubieni.

    Dziecię, które widzimy na Twoich kolanach i mistyczna korona różańca, którą dostrzegamy w Twojej ręce, napełniają nas ufnością, że będziemy wysłuchani. Pokładamy całkowicie zaufanie w Tobie, oddajemy się, jak słabe dzieci, w ramiona najczulszej spośród Matek i dzisiaj właśnie oczekujemy od Ciebie upragnionych łask.

    Zdrowaś Maryjo!

    Prośmy Maryję o Jej błogosławieństwo.

    Prosimy Cię teraz, o Królowo, o ostatnią łaskę, której nam nie możesz odmówić w tym tak uroczystym dniu.

    Udziel nam wszystkim Twojej niezmiennej miłości i w sposób specjalny Twojego macierzyńskiego błogosławieństwa.

    Nie odejdziemy od Ciebie, dopóki nas nie pobłogosławisz. Błogosław o Maryjo w tej chwili Ojca św. Do dawnych blasków Twojej Korony, do zwycięstwa Twojego Różańca, ze względu na które zostałaś nazwana Królową Zwycięską, dołącz jeszcze i to o Matko: daj zwycięstwo religii i pokój wspólnocie ludzkiej. Błogosław naszych biskupów, kapłanów a szczególnie tych wszystkich, którzy gorliwie zabiegają o sławę Twojego sanktuarium. Błogosław wreszcie wszystkich złączonych z Twoją świątynią w Pompejach i tych, którzy zabiegają i troszczą się o nabożeństwo Różańca świętego. O błogosławiony Różańcu Maryi, słodki łańcuszku, który nasz wiążesz z Bogiem w związku miłości, który jednoczysz nas z aniołami. Wieżo zbawienia przeciwko napaściom piekła! Najpewniejszy porcie dla rozbitków, nie opuścimy Cię już nigdy.

    Ty będziesz nam umocnieniem w godzinie konania, tobie poślemy ostatni pocałunek życia, które będzie gasnąć.

    Ostatnim słowem naszych warg będzie Twoje słodkie imię, o Królowo Różańca świętego z Pompejów, o Matko nasza droga, o Ucieczko grzeszników, o Pani pocieszycielko strapionych.

    Bądź wszędzie błogosławiona dzisiaj i na zawsze na ziemi i w niebie. Amen.

    Witaj, Królowo, Matko miłosierdzia,

    Życie, słodyczy i nadziejo nasza, witaj.

    Do Ciebie wołamy wygnańcy, synowie Ewy.

    Do Ciebie wzdychamy, jęcząc i płacząc na tym łez padole.

    Przeto, Orędowniczko nasza, one miłosierne oczy Twoje na nas zwróć.

    A Jezusa, błogosławiony owoc żywota Twojego, po tym wygnaniu nam okaż.

    O, łaskawa,

    O, litościwa

    O, słodka Panno Maryjo.

    Polubienie

  19. Mateusz pisze:


    Franciszek podczas Pierwszej Komunii Świętej udziela dzieciom Komunii pod podwójna postacią

    Polubienie

    • Leszek pisze:

      Ale niestety bez żadnych oznak czci dla Pana Jezusa, ze str, dzieci na stojąco!

      Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        To zdanie zaczerpnęłam z supliki do Królowej Różańca Świętego:
        ” Tobie została udzielona wszechmoc przez łaskę nad Sercem twojego Syna i dlatego możesz nas wspomagać.” Maryi Królowej Różańca św została podarowana łaska przez Boga wspomagania a w takim razie Św Michałowi Archaniołowi dana by była większa łaska niż Maryi ,przecież to Królowa Aniołów a więc i Aniołowie mogą tylko nas także wspomagać , to Pan Bóg w Trójcy Świętej ma najwyższą moc naszej ochrony i nas broni .
        Jeśli Matce Bożej była dana wszechmoc wspomagania to tym bardziej Archaniołom nie można było podarować więcej niż Maryi.
        Po prostu modląc się wczoraj Supliką zwróciłam na to uwagę ale mogę się przecież mylić.

        Polubienie

      • Szafirek pisze:

        Ja bym już dała spokój z tym jak to powinno być,bo w różnych modlitwach jest różnie np. w wezwaniach do Matki Bożej z egzorcyzmów prywatnych jest:

        „…Maryjo, Matko łaski,
        Matko miłosierdzia,
        broń nas od wroga
        i przyjmij nas w godzinie śmierci. …”

        A w modlitwie „Potężna Niebios Królowo …” na końcu jest:

        „Święci Aniołowie i Archaniołowie – brońcie nas i strzeżcie nas. Amen.”

        więc i wspomagać i bronić nas może Matka Boża i Aniołowie i Archaniołowie.Z tego wynika,że w modlitwie do Michała Archanioła jest poprawnie „wspomagaj” i „broń”,jeśli ktoś by tak się modlił,tak ja to odbieram porównując z innymi modlitwami.A jak coś jest nie tak,to odpowie ten kto kiedyś namieszał w modlitwach,a nie my,że się tak ,a nie inaczej modlimy.
        Szczęść Boże!

        Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        No to Szafirku! zawiodłam się bo o tym mówił Pan Jezus jaka jest prawidłowa modlitwa do Św Michała Archanioła w przesłaniu, które zamieszczam a ja słucham co mówi Pan Jezus sprzed Najświętszego Sakramentu na czasy ostateczne.
        Ale najważniejsze jest Pismo Święte i masz prawo nie akceptować przesłań aby być zbawioną. Jednak Pan Jezus w prywatnych objawieniach bardziej wyjaśnia to co zostało jeszcze nie wyjaśnione ale nie koliduje z prawdami wiary zawartymi w Świętej Biblii.

        Polubienie

    • Gosia 3 pisze:

      Witaj Leszku!
      Ja to Twoje pierwsze zdanie inaczej bym sformułowała i to ” ale niestety ” zastąpiła ” i niestety” bo wszytko jest nie prawidłowo. To użycie ” ale niestety ” w tym zdaniu to jakby aprobata przez Ciebie dla Komunii Św pod dwiema postaciami. Pamiętajmy cały Pan Jezus jest w Hostii Św i cały w Krwi Pańskiej w Kielichu a Komunię Św można przyjmować tylko raz dziennie poza Bożym Narodzeniem w czym upewnił mnie Pan Jezus 25 grudnia 2012 roku gdy przyszedł do mnie w podwójnej Hostii Świętej bo na Pasterce wtedy nie byłam.
      A to zrozumiałam dlaczego tak się stało dopiero po pewnym czasie.
      Pozdrawiam serdecznie i chciałam Cię zapytać czy odniosłeś się do tego co zamieścił Mateusz odnośnie modlitwy do Św Michała Archanioła.

      Polubienie

    • Szafirek pisze:

      Z wczorajszej i dzisiejszej Ewangelii można wywnioskować,przynajmniej ja tak to odbieram,że wystarczy przyjmować Komunię pod jedną postacią.Pan Jezus jest Chlebem, w którym jest Jego Ciało i Krew:

      Wczorajsza ewangelia:
      Ewangelia (J 6, 44-51)
      Chleb żywy, który zstąpił z nieba
      Słowa Ewangelii według Świętego Jana

      Jezus powiedział do ludu:

      «Nikt nie może przyjść do Mnie, jeżeli go nie pociągnie Ojciec, który Mnie posłał; Ja zaś wskrzeszę go w dniu ostatecznym. Napisane jest u Proroków: „Oni wszyscy będą uczniami Boga”. Każdy, kto od Ojca usłyszał i przyjął naukę, przyjdzie do Mnie. Nie znaczy to, aby ktokolwiek widział Ojca; jedynie Ten, który jest od Boga, widział Ojca. Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, ma życie wieczne.

      Ja jestem chlebem życia. Ojcowie wasi jedli mannę na pustyni i pomarli. To jest chleb, który z nieba zstępuje: Kto go je, nie umrze. Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli ktoś spożywa ten chleb, będzie żył na wieki. Chlebem, który Ja dam, jest moje Ciało, wydane za życie świata».

      Dzisiejsza Ewangelia:
      J 6, 52-59 Ciało moje jest prawdziwym pokarmem

      Żydzi sprzeczali się między sobą mówiąc: „Jak On może nam dać swoje ciało na pożywienie?”
      Rzekł do nich Jezus: „Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Jeżeli nie będziecie spożywali ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie. Kto spożywa moje ciało i pije moją krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym.
      Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a krew moja jest prawdziwym napojem. Kto spożywa moje ciało i pije krew moją, trwa we Mnie, a Ja w nim.
      Jak Mnie posłał żyjący Ojciec, a Ja żyję przez Ojca, tak i ten, kto Mnie spożywa, będzie żył przeze Mnie. To jest chleb, który z nieba zstąpił. Nie jest on taki jak ten, który jedli wasi przodkowie, a poumierali. Kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki”.
      To powiedział ucząc w synagodze w Kafarnaum.

      Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        Kochany Szafirku!
        Bóg zapłać że to napisałaś bo wiele razy i częściej Pan Jezus mówi o samym „CHLEBIE ŻYCIA” nie wspominając w ogóle o Krwi Pańskiej. Ale powiedział również :
        „Kto spożywa moje ciało i pije moją krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym.” Wydaje mi się że w tym zdaniu Pan Jezus podkreśla że w żywym chlebie jest zawarta Jego Krew. a więc nie ma potrzeby maczać jego Żywego Ciała w Hostii w Krwi w Kielichu bo Pan Jezus jest tam już w całej pełni. To tak jakby nie wierzyć że Hostia Święta jest jest Prawdziwym i Żywym Jezusem i w tym jest niedowiarstwo i bluźnierstwo.
        W Boże Ciało nikt nie wyprowadza Pana Jezusa na ulicę pod dwoma postaciami lecz w jednej Hostii Św w Monstrancji i tam jest całe Bóstwo Jezusa Chrystusa. Ale należy jak najbardziej Adorować też oddzielnie Krew Pańską w której także jest cały Jezus bo przecież ta Krew została wylana podczas męki Pańskiej i na Krzyżu i stąd potrzeba powrotu do tradycji święta Najdrożej Krwi Chrystusa którą obchodzono 1 lipca i czczono ją przez cały miesiąc lipiec podczas Adoracji Najświętszego Sakramentu. I znowu przyjrzyjmy się temu Krew Pańską adorujemy nie w Kielichu lecz przed wystawionym Najświętszym Sakramentem w którym jest ona zawarta.
        JEZU UFAM TOBIE! W NAJŚWIĘTSZYM SAKRAMENCIE , KTÓRY POWINIEN BYĆ ADOROWANY W NAJWAŻNIEJSZYM MIEJSCU ŚWIĄTYNI W PRZYBYTKU PANA BOGA A WIĘC NA OŁTARZU KOŚCIOŁÓW.

        Polubienie

  20. Mateusz pisze:

    Dzisiaj podczas modlitwy przed Najświętszym Sakramentem ksiądz mówił mniej więcej tak: „Dziękujmy Bogu za Prezydenta i Rząd który jest darem od Niego na 100-lecie odzyskania niepodległości. Dziękujmy za Prezydenta który potrafi uklęknąć dając przykład innym.”

    Polubienie

    • Mateusz pisze:

      I tak od razu przyszły mi na myśl słowa z ostatniego przesłania od Pana Jezusa że P. Duda jest przez Niego nam podarowany.

      Polubienie

  21. Mateusz pisze:

    Trevignano Romano 7 maja 2019 r
    Umiłowane dzieci, dziękuję, że odpowiedzieliście na moje wezwanie w waszym sercu. Umiłowani, rozejrzyjcie się, diabeł chce przejąć władzę, więc proszę was, abyście się dużo modlili i zintensyfikowali modlitwy. Moje dzieci, bądźcie i żyjcie jak apostołowie w Bożej miłości z odwagą, weźcie broń bez strachu, którym są wiara, tolerancja, cierpliwość, miłość, braterstwo i bądźcie światłem dla wszystkich. Drogie dzieci, powiedzcie światu, aby szybko się nawrócił, ponieważ czas mija nieubłaganie. Chrzcijcie dzieci i unikajcie ich potępienia, wkrótce wszystko, co przewidziałem, wydarzy się w bardzo krótkim czasie, bądźcie gotowi. Ogień zstąpi z nieba. Będziecie napełnieni Duchem Świętym. Teraz zostawiam was z błogosławieństwem Trójcy Świętej, Ojcze, Synu i Duchu Święty, amen ”.

    Polubienie

  22. Leszek pisze:

    Dzisiaj w świecie, a zwłaszcza w Europie obchodzona jest bardziej czy mniej uroczyście już 74-a rocznica zakończenia Drugiej Wojny Światowej.
    W kontekście wydarzeń Końca Czasów – temat wojny i pokoju można znaleźć wpisując/kopiując w Google poniższe słowa:
    „Czas pokoju i czas wojny, w ujęciu Bożej Opatrzności Posted by Dzieckonmp w dniu 10 Maj 2018”
    i poczytać treść tego na czasie opracowania.

    Polubienie

  23. Szafirek pisze:

    9 maja – św. Pachomiusz Starszy, pustelnik https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/05-09a.php3
    9 maja – św. Katarzyna Mammolini, dziewica https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/05-09b.php3
    9 maja – św. Jerzy Preca, prezbiter https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/05-09c.php3
    9 maja – bł. Alojzy Rabata, prezbiter https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/05-09d.php3
    9 maja – bł. Jeremiasz z Wołoszczyzny, zakonnik https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/05-09e.php3

    Polubienie

  24. Gosia 3 pisze:

    Profanacja krzyża w Kwidzynie. Jest zarzut
    Mężczyzna podejrzewany o to, że złamał i podeptał krzyż w katedrze w Kwidzynie usłyszał zarzut obrazy uczuć religijnych. Do profanacji doszło w piątek. 44-latkowi grozi do 2 lat więzienia.
    Zarzut obrazy uczuć religijnych usłyszał 44-letni mężczyzna

    Proboszcz kwidzyńskiej katedry poinformował o incydencie we wtorek. Poza profanacją krzyża wiszącego w kruchcie świątyni, w kropielnicy znalazła się nieznana ciecz, prawdopodobnie alkohol.

    Według nieoficjalnych informacji Radia Gdańsk podejrzany 44-latek został zatrzymany już we wtorek wieczorem. Noc spędził w policyjnej celi, a w środę usłyszał zarzut. Domniemany sprawca wchodził już wcześniej w konflikt z prawem.
    Podejrzany nie przyznał się

    Polubienie

  25. Szafirek pisze:

    10 maja – bł. Beatrycze d’Este, mniszka https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/05-10a.php3
    10 maja – św. Antonin z Florencji, biskup https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/05-10b.php3
    10 maja – św. Jan z Avili, prezbiter i doktor Kościoła https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/05-10c.php3
    10 maja – bł. Iwan Merz https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/05-10d.php3

    Polubienie

  26. Szafirek pisze:

    „Tak się kończy sterowanie pogodą. Arabowie próbowali wywołać deszcz, a spowodowali tragiczną powódź

    Dopiero co spektakularną wpadkę zaliczyło rosyjskie wojsko, któremu nie udało się rozpędzić chmur podczas wielkiej parady w Moskwie, a już dobiegają nas wieści z Emiratów Arabskich, gdzie próbowano wywołać deszcz, a spowodowano tragiczną w skutkach powódź. …”
    https://www.twojapogoda.pl/wiadomosc/2019-05-10/tak-sie-konczy-sterowanie-pogoda-arabowie-probowali-wywolac-deszcz-a-spowodowali-tragiczna-powodz/

    Polubienie

  27. Gosia 3 pisze:

    Polubienie

  28. Gosia 3 pisze:

    Powyżej w linku nowe kazania ks. Pelanowskiego ale nie wiem czy ten link dzisiaj Mariuszek wstawi.
    Pozdrawiam.

    Polubienie

  29. Gosia 3 pisze:

    Jeżeli chcecie to obejrzeć dzisiaj to szukajcie na :
    wydawnictwopaganini a tam są nowe kazania

    Polubienie

  30. Szafirek pisze:

    11 maja – św. Mamert, biskup https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/05-11a.php3
    11 maja – św. Ignacy z Laconi, zakonnik https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/05-11b.php3
    11 maja – święci Odon, Majol, Odylon i Hugon oraz błogosławiony Piotr, opaci kluniaccy https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/05-11c.php3
    11 maja – św. Franciszek de Hieronimo, prezbiter https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/05-11d.php3

    Polubienie

  31. Mateusz pisze:

    KATECHIZM KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO
    JAN PAWEŁ II :

    1390 Dzięki sakramentalnej obecności Chrystusa w każdej z obu postaci Komunia przyjmowana tylko pod postacią chleba pozwala otrzymać cały owoc łaski Eucharystii. Ze względów duszpasterskich ten sposób przyjmowania Komunii świętej ustalił się powszechnie w obrządku łacińskim. „Ze względu na wymowę znaku Komunia święta nabiera pełniejszego wyrazu, gdy jest przyjmowana pod obiema postaciami. W tej bowiem formie ukazuje się w doskonalszym świetle znak Uczty eucharystycznej”206. Jest to forma zwyczajna przyjmowania Komunii w obrządkach wschodnich.

    Polubienie

    • Mateusz pisze:

      Tzn. św Jan Paweł 2 zatwierdził i zarządził publikacje Katechizmu natomiast tak napisał we wstępie:
      „Katechizm Kościoła Katolickiego jest owocem bardzo szerokiej współpracy: został przygotowany w ciągu sześciu lat wytężonej pracy, prowadzonej z wielkim zapałem i w duchu uważnego wsłuchiwania się w różne opinie.
      W 1986 r. zleciłem Komisji złożonej z dwunastu kardynałów i biskupów z kard. Josephem Ratzingerem na czele przygotowanie projektu katechizmu, o jaki prosili Ojcowie Synodalni. Prace Komisji wspierał Komitet Redakcyjny, złożony z siedmiu biskupów diecezjalnych, specjalistów w dziedzinie teologii i katechezy”…

      Polubienie

    • Gosia 3 pisze:

      NIECH BĘDZIE POCHWALONY JEZUS CHRYSTUS I MARYJA MATKA BOŻA MIŁOSIERDZIA!
      Przyznam że tym wpisem Mateusza nabrałam dalszych wątpliwości i zaczęłam się zastanawiać nad tymi przesłaniami , które Wam przekazuję. No bo jeszcze w grudniu 2013 roku Pan Jezus powiedział tak :
      „13.12.2013; piątek, g. 15:16
      MODLITWA PRZED NAJŚWIĘTSZYM SAKRAMENTEM W UKRZYŻOWANYM KOŚCIELE

      DZIECKO MOJE! …….

      …! CO DO TEJ UCZTY, NA KTÓREJ BYŁAŚ W OSTATNIĄ SOBOTĘ, TO JA, DZIECI, TAK NAPRAWDĘ DOPUŚCIŁEM DO TEGO, CO SIĘ STAŁO. CHCIAŁEM, ABY MOJE WYBRANE OWCE UCZESTNICZYŁY W MOIM ODKUPIENIU ZA GRZECHY. TO BYŁ WYJĄTKOWY – UROCZYSTY DZIEŃ, GDZIE CHCIAŁEM SIĘ PODZIELIĆ Z WAMI KRWIĄ BARANKA I PIECZĘĆ BOGA ŻYWEGO PRZYPIECZĘTOWAĆ MOJĄ KRWIĄ (Dzień w którym poświęcono Pieczęcie Boga Żywego i Komunia pod dwoma postaciami wyjątkowo). CZYŻ DRZWI IZRAELITÓW NIE ZNACZONO KRWIĄ. DLATEGO BYŁA TO WYJĄTKOWA SYTUACJA, I JUŻ TEGO NIE PRZYWOŁUJ W MYŚLACH. DZISIEJSZA EUCHARYSTIA – TO PRZEDE WSZYSTKIM OFIARA, I JĄ NALEŻY ROZPAMIĘTYWAĆ PODCZAS PRZEISTOCZENIA. WYRAZIŁEM SIĘ „UCZTA” DLATEGO, ŻE BYLIŚCIE W TYM DNIU WYJĄTKOWI, I JAK SIĘ KOGOŚ KOCHA I ZAPRASZA DO SIEBIE, TO CHCE SIĘ GO UGOŚCIĆ I WYPRAWIĆ PRZYJĘCIE, CZYLI UCZTĘ, I TYLKO W TYM DNIU O TO CHODZIŁO. NIE CHCIAŁEM POWIEDZIEĆ, ŻE MSZA ŚWIĘTA JEST UCZTĄ, BO TO NIE JEST PRAWDĄ. JA, ZMARTWYCHWSTAŁY PAN, UCZTUJĘ GDY WY NAPEŁNIENI DUCHEM ŚWIĘTYM PODCZAS EUCHARYSTII POSILACIE SIĘ MOIM CIAŁEM I KRWIĄ W JEDNYM KOMUNIKANCIE I UCZTUJECIE, GŁOSZĄC EWANGELIĘ POŚRÓD SWOICH BRACI. WTEDY TO WY ZAPRASZACIE MNIE NA UCZTĘ, GDY JA PATRZĘ NA WAS I WIDZĘ WAS ZASIEWAJĄCYCH MOJE ZIARNO WŚRÓD LUDZI.
      WTEDY TO, CO JA WAM DAJĘ PODCZAS KOMUNII ŚWIĘTEJ, WY ODDAJECIE MI, GDY PROWADZICIE DO NAWRÓCEŃ INNYCH.
      WTEDY JA SIĘ CIESZĘ, BO TO TAK, JAKBYŚCIE MI ODDALI TO, CZYM WAS KARMIĘ, I TO JEST UCZTA DLA NAS TUTAJ W NIEBIE, GDY PATRZYMY NA WAS NA ZIEMI. TAK TRZEBA TO ROZUMIEĆ. KSIĄDZ… WIEDZIAŁ, CO MA ROBIĆ, I TO BYŁ JEDEN JEDYNY RAZ, NA KTÓRY DAŁEM MU TO PRZYZWOLENIE (poza wiatykiem).

      WY, MOJE OWCE, NIE MOŻECIE ODPOWIADAĆ ZA WSZYSTKO, CO SIĘ DZIEJE W KOŚCIELE. NIESTETY, NIEŹLE WAM NAMIESZALI W GŁOWACH I DLATEGO CIERPIĘ.
      …RÓWNIEŻ ZOSTAŁ UKRZYŻOWANY, I WIERNI PRZEZ TO NIE OTRZYMUJĄ W NIM TAK DUŻO ŁASK, JAKIE MOGLIBY OTRZYMAĆ.
      OTWÓRZCIE SIĘ I GŁOŚCIE EWANGELIĘ, ABY MOJE SŁOWO NIE ZAGINĘŁO W TYM ŚWIECIE.

      TE PIECZĘCIE, KTÓRE POSIADACIE, ZOBOWIĄZUJĄ WAS DO WIERNOŚCI I LOJALNOŚCI WOBEC MNIE, WASZEGO BOGA. ZNALEŹLIŚCIE MIEJSCE SCHRONIENIA U MOJEGO BOKU. NIC ZŁEGO WAS NIE SPOTKA, JESTEŚCIE POD MOJĄ OCHRONĄ – BOŻA RODZINO. STARAJCIE SIĘ NAWRACAĆ INNYCH PRZYKŁADEM WŁASNEJ DOBROCI I WCIĄŻ DĄŻCIE DO DOSKONAŁOŚCI DUCHOWEJ. WYTRZYMAJCIE TO WSZYSTKO I NIE ZAŁAMUJCIE SIĘ. TY, CÓRKO, CZUJESZ OSTATNIO SMUTEK I SADZISZ, ŻE JESTEŚ OPUSZCZONA PRZEZE MNIE. TEN SMUTEK WYNIKA Z TEGO, ŻE NASZE SERCA SĄ ZŁĄCZONE – JAK JA CIERPIĘ, TO I TY CIERPISZ. ZAPEWNIAM CIE, ŻE JESTEM PRZY TOBIE, ALE W TWOIM UKRZYŻOWANYM KOŚCIELE BĘDZIE CORAZ MNIEJ ŁASK. TO DZIAŁANIE SZATANA, CO SIĘ PRZED CHWILĄ STAŁO…

      ZOSTAŃ Z BOGIEM, CÓRKO MOJA, I NIE SMUĆ SIĘ.”

      No to jest znowu pytanie czy Eucharystia jest Ofiarą czy Ucztą bo wg KKK wygląda to że jednak ucztą. I dalej idąc tokiem tego co zamieściłeś jest napisane:
      ” Jest to forma zwyczajna przyjmowania Komunii w obrządkach wschodnich.”
      Ale czy wszystkie Kościoły wschodnie są dla nas przykładem ich obrządków podczas Eucharystii jeśli nie są w jedności z Rzymem. ? No są poza Kościołem Świętym.
      Zaraz potem wstawiłeś Mateuszu! orędzie Trevignano Romano 11 maja 2019 r , które odebrałam bardzo osobiście a szczególnie w tym zdaniu
      ” Drogie moje dzieci, zawsze jestem z wami, abyście się nie mylili. Twoja ścieżka jest zaznaczona, ale czasami jesteś zdezorientowany i nie idź na spotkanie Jezusa, ale nie bądź zdezorientowany.”
      Tak ja poczułam się zdezorientowana jednak Matka Boża powiedziała ” nie idź na spotkanie Jezusa ” ( z tekstu orędzia) . Tak się poczułam tego dnia gdy w tym Kościele udzielano Komunii Św pod dwiema postaciami.
      Gdy w piątek byłam na Adoracji Pana Jezusa słyszałam jak do tego Kościoła zaczęli schodzić się ludzie i za chwilę miał się odbyć ślub – zaznaczam w PIĄTEK. A mało to dni tygodnia to urządzenia uczty weselnej poza piątkiem. No nic dziwnego jeśli Eucharystia nie jest już ofiarą a tylko ucztą.
      Nie chciałabym nikogo wprowadzać w błąd i wy oczywiście możecie przyjmować Pana Jezusa pod dwiema postaciami jak naucza KKK.
      Ale czy na pewno ten KKK jest taki sam jaki napisał Św Jan Paweł II a przygotował z kard. Josep Ratzinger tego to TY ani ja nie możemy być pewni. Kilka zdań można zawsze zmienić lub dodać i wszystko nabiera innego wymiaru.
      Dzisiaj też byłam przed NS i prosiłam Jezusa o światło w tej sprawie i wiem że go otrzymam.
      Czasami zastanawiam się czy ja jeszcze tutaj powinnam być na blogu. Ludzie mi nie odpisują i w ten sposób lekceważą a ja się szczerze o nich modlę to po co ja mam jeszcze tu przebywać. Przyznam że tylko Nowenna Pompejańska mnie tutaj trzyma i te modlitwy ale to żenada że jest nas tak mało modlących się codziennie. Ja i tak nie przestanę się modlić i 3 czy 4 inne osoby .
      Ale Pan Jezus powiedział że będzie nas garstka i taka prawda ,że tak jest. Tutaj nie chodzi o afiszowanie się w modlitwie lecz utrzymanie bloga a widzę że małej garstce na tym naprawdę zależy. Wybór należy do was Kochani! i nikt nie musi słuchać nawiedzonej Gosi3.
      Wszystkim życzę błogosławionego Wieczoru Dnia Pańskiego i Błogosławionej nocy.
      Szczęść Boże!
      A jeszcze może dodam a co mówi KKK na temat Eucharystii czy jest Ucztą czy Ofiarą?
      Mateuszu Ty na pewno znasz odpowiedz to byłaby tutaj duża sprzeczność – prawda? Bo podałeś tekst na temat przyjmowania Komunii Św na Uczcie.

      Polubienie

      • Mateusz pisze:

        II. Jak jest określana Eucharystia?

        1328 Wielość nazw, jakimi jest określany ten sakrament, wyraża jego niewyczerpane bogactwo. Każda z nich ukazuje pewien jego aspekt. Nazywa się go:
        Eucharystią, ponieważ jest dziękczynieniem składanym Bogu. Greckie wyrazy eucharistein (Łk 22,19; 1 Kor 11, 24) i eulogein (Mt 26, 26; Mk 14, 22) przypominają żydowskie błogosławieństwa, które – szczególnie podczas posiłku – wychwalają dzieła Boże: stworzenie, odkupienie i uświęcenie.
        1329 Wieczerzą Pańską135, ponieważ chodzi o Ostatnią Wieczerzę, którą Chrystus spożył ze swymi uczniami w przeddzień męki, i zapowiedź uczty godów Baranka136 w niebieskim Jeruzalem.
        Łamaniem Chleba, ponieważ ten obrzęd, charakterystyczny dla posiłku żydowskiego, został wykorzystany przez Jezusa, gdy błogosławił i dawał uczniom chleb jako gospodarz stołu137, zwłaszcza podczas Ostatniej Wieczerzy138. Po tym geście uczniowie rozpoznają Jezusa po Zmartwychwstaniu139. Pierwsi chrześcijanie będą w ten sposób nazywać swoje zgromadzenia eucharystyczne140. Oznacza to, że wszyscy, którzy spożywają jeden łamany Chleb Chrystusa, wchodzą we wspólnotę z Nim i tworzą w Nim

        jedno ciało141. Zgromadzeniem eucharystycznym (synaxis), ponieważ Eucharystia jest w zgromadzeniu wiernych, które jest widzialnym znakiem Kościoła142.

        1330 Pamiątką Męki i Zmartwychwstania Pana.
        Najświętszą Ofiarą, ponieważ uobecnia jedyną ofiarę Chrystusa Zbawiciela i włącza w nią ofiarę Kościoła. Używa się także nazwy ofiara Mszy świętej, „ofiara pochwalna” (Hbr 13, 15)143, ofiara duchowa144, ofiara czysta145 i Święta, ponieważ dopełnia i przewyższa wszystkie ofiary Starego Przymierza.
        Świętą i Boską liturgią, ponieważ celebrowanie tego sakramentu zajmuje centralne miejsce w całej liturgii Kościoła i jest jej najgłębszym wyrazem. W tym samym znaczeniu nazywa się również ten sakrament celebrowaniem świętych Misteriów. Mówi się także o Najświętszym Sakramencie, ponieważ jest to sakrament sakramentów. Nazwa ta odnosi się szczególnie do postaci eucharystycznych przechowywanych w tabernakulum.
        1331 Komunią, ponieważ przez ten sakrament jednoczymy się z Chrystusem, który czyni nas uczestnikami swojego Ciała i swojej Krwi, abyśmy tworzyli z Nim jedno ciało146. Nazywa się jeszcze Eucharystię rzeczami świętymi (ta hagia; sancta)147 i jest to pierwotne znaczenie „komunii świętych” (świętych obcowania), o której mówi Symbol Apostolski. Nazywa się ją również chlebem aniołów, chlebem z nieba, lekarstwem nieśmiertelności148, wiatykiem…
        1332 Mszą świętą, ponieważ liturgia, w której dokonuje się misterium zbawienia, kończy się posłaniem wiernych (missio), aby pełnili wolę Bożą w codziennym życiu.

        Polubienie

      • Mateusz pisze:

        Mam KKK sprzed kilkunastu laty i tam jest tak samo napisane. Trudno mieć wobec tego pretensje do księży że tak postępują skoro KKK tak mówi. I to samo się tyczy np przyjmowania Komunii św dwa razy na dzień podczas Mszy św. Przepisy pozwalają i trudno tego komuś zabronić jeśli ma takie życzenie. Pozostaje czekać na odnowiony kościół.

        Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        No właśnie to jednak jedynie w tym TEKŚCIE znalazłam jedno słowo uczta jako :
        „i zapowiedź uczty godów Baranka136 w niebieskim Jeruzalem.” i dokładnie to jest zapowiedź uczty w Niebie gdy się tam dostaniemy ale nie podczas mszy świętej.
        Pamiętam jak Wam o tym pisałam : ZAPOWIEDŹ TO ZNACZY CO NAM JEZUS OBIECUJE W PRZYSZŁOŚCI ( są cytaty z Pisma Św o tym mówiące) – WIELKĄ UCZTĘ W NIEBIE POD WARUNKIEM ŻE TAM TRAFIMY.
        Może ktoś inny by je przytoczył bo są na pewno.

        Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        Mateuszu! a czy Ty czytałeś list Benedykta XVI jak mówił że w seminariach przed księżmi ukrywano cenne encykliki i książki na temat Liturgii . I stąd takie błędy w nauczaniu i za to księża nie są winni. Jednak aby Kościół został odnowiony to Pan Jezus i Matka Boża przez swoje wybrane narzędzia pokazuje te błędy bo chce go naprawić. A Kościół ma się podnieść ze zgliszcz i musi poznać te błędy aby go naprawić. I tylko dlatego o tym piszę i nikomu nie narzucam co ma robić. Ja po tym co wiem nie potrafię inaczej i np moja córka 30 letnia upewniła mnie w czymś bardzo ważnym. Ją religii uczyła młoda katechetka i jak moja córka przystępowała do Pierwszej Komunii Św to ona im powiedziała : Kochane dzieci wybaczcie mi że podczas Waszej Komunii Św nie przyjmę Pana Jezusa do serca bo za 2 godziny mam Pierwszą Komunię Św u mojego chrześniaka i wtedy przyjmę Pana Jezusa. No jednak są osoby , które znają takie prawdy wiary przekazane przez Rodziców . Ta Katechetka pochodziła ze znanej mi wierzącej rodziny z mojego osiedla i miała piękny głos , którego używała w Kościele śpiewając psalmy , zresztą bardzo ładna dziewczyna.
        Wiecie co się wkrótce stało umarła mając 33 lata na atak serca osierocając 2 malutkich dzieci. Pan Jezus chciał mieć widocznie takiego Anioła w Niebie. Smutne ale prawdziwe.
        Czyli nie jestem odosobniona w takiej prawdzie z czego się cieszę. Kto nie ma tej świadomości na pewno nie grzeszy bo nie jest temu winny. Ale pytanie dlaczego tak wiara upadła bo nie ma w nim źródła z którego można czerpać. Łaski giną a mogłyby być ogromne i tylko tyle chcę napisać i jeszcze raz Wam mówię ja do niczego nikogo nie nakłaniam ale ja tak czuję i już nie mogę się cofnąć tylko iść naprzód. Nie sądzę aby Pan Jezus sprzed Najświętszego Sakramentu mnie oszukiwał.
        Takie wasze podważania mnie wciąż bolą ale trudno widocznie mam tak cierpieć. Ale cierpienie jest wyróżnieniem a nie karą i tego Aniołowie by nam zazdrościli gdyby umieli zazdrościć. Zresztą mam również swoje zwątpienia i bóle duchowe. Jest ciężko ale wszystko na chwałę Jezusa.

        Polubienie

      • Mateusz pisze:

        „Takie wasze podważania mnie wciąż bolą ale trudno widocznie mam tak cierpieć.”
        O jakich podważaniach mówisz? O tym że wstawiłem przepis KKK.. To uważasz że odnajdując taki przepis miałem tego nie wstawiać. Nie bardzo rozumiem. I kto podważa to co piszesz?

        Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        Mateuszu! sądziłam że pewne sprawy już dawno na blogu zostały wyjaśnione a no chociażby że Eucharystia jest Najświętszą Ofiarą a nie ucztą a Ty wstawiłeś tekst KKK o tym mówiący o przyjmowaniu Komunii Św podczas uczty. No to co chciałeś nam udowodnić pisząc że posługujesz się KKK sprzed kilkunastu laty. A zapytam Cię to Twój własny Katechizm ?

        Polubienie

      • Mateusz pisze:

        Katechizm dostałem na bierzmowanie.Ja nie przypominam sobie żeby ktoś ten przepis wstawiał na blogu. I nic nie chciałem udowodnić. Słowa zatwierdzone przez św Jana Pawła 2 uważam za istotne żeby je wstawić mimo że uważam że powinno się Komunię św przyjmować pod jedną postacią.Według mnie to(przepisy KKK) może tłumaczyć sytuacje w kościele że jest Komunia św po dwiema postaciami. Tyle mam do powiedzenie w tym temacie
        Szczęść Boże!

        Polubienie

      • Mateusz pisze:

        KKK jest nadal obowiązujący ten sam co kilkanaście lat temu.

        Polubienie

      • Mateusz pisze:

        Napisałem o KKK bo pytalas czy są te same slowa co kiedys w nim zawarte. No to u mnie w starym KKK są te same co w dzisiejszym przekladzie

        Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        Mateuszu! to już nie chodzi o mnie ale że poczułam się jakbyś jednak uważał inaczej i dlatego trzeba było to wyjaśnić aby nikogo nie wprowadzić w błąd. Bo gdybym ja się do tego nie odniosła to czytający bloga mogliby to zrozumieć inaczej. Gdybyś od razu napisał swoje zdanie od siebie nie byłoby tej dyskusji i uniesienia.
        No bo sam widzisz w jednym miejscu KKK wyjaśnia czym jest Eucharystia i bardzo ładnie tam jest napisane a ten fragment pierwszy co wstawiłeś to odnosi się wg mnie do prawosławia ale tych trwających w zgodzie z Rzymem. Kościół katolicki przyjął go pod swoje skrzydła z tymi ich obrzędami i stad mamy taką niejednoznaczność. To jakby był już wtedy początek łączenia religii bo oni wnieśli to do Kościoła Powszechnego. Ta część Prawosławia bizantyjska wyłączona spod Watykanu także tak przyjmuje Komunię Św pod dwiema postaciami i nie przynależy do Kościoła Powszechnego.
        Dlatego uważam że to co napisane w KKK to świętość nad świętościami i należy rozpatrywać to w szerszym kontekście a nie traktować wyrywkowo. Dlatego zadałam Ci pytanie co jest napisane o Eucharystii i wszystko się wyjaśniło ale interpretacje często są błędne bo są furtki w przepisach do ich otwarcia. I tak się teraz je otwiera dla Komunii Św pod dwiema postaciami. To my mamy naśladować Prawosławie? nic bardziej błędnego.
        Ale teraz tak pomyślałam że Pan Bóg chciał abyś to wstawił to może więcej ludzi to zrozumie o co tutaj w tym chodzi.
        Szczęść Boże!

        Polubienie

  32. Mateusz pisze:

    Trevignano Romano 11 maja 2019 r
    Umiłowane dzieci, dziękuję, że odpowiedzieliście na moje wezwanie w waszym sercu. Kochajcie moje łaski za przyjęcie mnie z wiarą w moje serce. Drogie moje dzieci, zawsze jestem z wami, abyście się nie mylili. Twoja ścieżka jest zaznaczona, ale czasami jesteś zdezorientowany i nie idź na spotkanie Jezusa, ale nie bądź zdezorientowany. Proszę was, mój ludu, słuchajcie moich słów, czytajcie Ewangelię i słowo Boże, to jedyny sposób, w jaki będziecie mieli, abyście podjęli ścieżkę świętości. Moje dzieci, to ja do was proszę, abyście pomogli mi ocalić Kościół i to wciąż wy, którzy prosicie was, abyście byli wojownikami światła, dzisiaj Kościół sieje zamieszanie i to wszystko jest w waszych rękach, idźcie i siejcie Słowo Boże, demony powodują tyle zamieszania. Przyjdźcie razem do sal modlitewnych waszych rodzin. Słuchaj wiatrów wojny, które nie są tylko bombami atomowymi, ale wojna świata już się rozpoczęła. Teraz zostawiam was z moim macierzyńskim błogosławieństwem w imię Ojca, Syna i Ducha Świętego, amen ”.

    Polubienie

  33. Szafirek pisze:

    12 maja – św. Pankracy, męczennik https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/05-12b.php3
    12 maja – bł. Juta z Bielczyn https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/05-12c.php3
    12 maja – św. Leopold Mandić z Hercegnovi, prezbiter https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/05-12d.php3
    12 maja – św. German, patriarcha Konstantynopola https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/05-12e.php3
    12 maja – bł. Imelda Lambertini, dziewica https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/05-12f.php3

    Polubienie

  34. Gosia 3 pisze:

    WAŻNA I PILNA WIADOMOŚĆ!
    Dzisiejszej nocy 13 maja w Święto Matki Bożej Fatimskiej usłyszałam:
    Jezioro Michigan i widziałam w nim ogromną dziurę pod spodem. Nawet nie miałam pojęcia że takie jezioro istnieje na świecie , Sądziłam że to nazwa jakiegoś miasta. Gdy sprawdziłam w Wikipedii to oniemiałam, że jest faktycznie takie ogromne jezioro w USA.
    KOCHANI UWIERZCIE MI JA TO NAPRAWDĘ USŁYSZAŁAM I WIDZIAŁAM WE ŚNIE.

    Polubienie

    • Szafirek pisze:

      pierwszy raz o tym słyszę,że tam jest na dnie krzyż.Szukałam coś o dziurze w tym jeziorze i na ten artykuł trafiłam:
      https://www.o2.pl/artykul/jezioro-michigan-ogromny-jezus-przyciaga-tlumy-6358293636863617a

      Polubienie

      • Szafirek pisze:

        „…Krzyż ma długość około 3,3 metra. Wisząca na nim postać Jezusa jest naturalnych rozmiarów. Krucyfiks leży 250 metrów od miasta Petoskey na północy stanu Michigan. W weekend nadarzyła się okazja, by zobaczyć sławny symbol. Na zamarzniętym jeziorze zebrały się setki ludzi. Pomimo chłodu tłumy czekały, by przez wydrążoną w grubym na 1,5 metra lodzie dziurę zobaczyć ogromny krucyfiks. …”

        Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        Ale to zdjęcie musi pochodzić sprzed 1962 roku bo Pan Jezus w tym właśnie roku stracił lewe ramię. A na zdjęciu są oba ramiona.

        Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        Nie ja coś źle napisałam sądziłam że całą rękę z ramieniem a tutaj chyba widać wyrwany kawałek lewego ramienia ale ja nie jestem pewna. A jak Wy widzicie?
        Ciekawa jestem kto mi odpowie : Wypada tylko mi się 🙂 do aktywności na tym blogu bo nic innego mi nie pozostało. A szkoda.

        Polubienie

    • Gosia 3 pisze:

      SZAFIRKU!
      TERAZ TO NAPRAWDĘ WIEM ŻE JEZUS MI PO WCZORAJSZEJ DYSKUSJI Z MATEUSZEM ODPOWIEDZIAŁ I WZMOCNIŁ ŻE TO ON WIELKI KRÓL DO MNIE MÓWI.
      NAPISAŁAM DO MATEUSZA ŻE JEZUS NA PEWNO ODPOWIE. BÓG ZAWSZE MÓWI JAK CHCE I KIEDY CHCE I WZMACNIA NA TAKI SPOSÓB JAKI ON UWAŻA ŻE JEST NAJLEPSZY.
      PRZYZNAM ŻE MIAŁAM PRZYSŁOWIOWEGO : ” DOŁA” Z TYM, ŻE WAM ŹLE PISZĘ O KOMUNII POD DWIEMA POSTACIAMI.
      JA W NOCY WSTAŁAM I ZAPISAŁAM TĄ NAZWĘ ” JEZIORO W MICZYGEN” A NAPISAŁAM JAK SŁYSZAŁAM BO ANGIELSKIEGO NIE ZNAM. MAM TĄ KARTECZKĘ NA KTÓREJ TO NAPISAŁAM.
      KTOŚ MOŻE POWIEDZIEĆ ŻE MYŚMY TO WYREŻYSEROWAŁY ALE TO NIEPRAWDA. SZAFIRKU TO CO ODNALAZŁAŚ I WSTAWIŁAŚ TO DLA MNIE JESZCZE WIĘKSZY WIELKI ZNAK OBECNOŚCI JEZUSA W MOIM ŻYCIU. PO PROSTU SZOK JAK JEZUS MOŻE DZIAŁAĆ W NASZYM ŻYCIU. TEJ HISTORII NIE ZNAŁAM – UWIERZCIE MI .
      JEZU UFAM TOBIE!

      Polubienie

      • Mateusz pisze:

        Piękny znak 🙂

        Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        MATEUSZU!
        ALE TO WCIĄŻ TYLKO JEDEN TWÓJ GŁOS APROBATY I 2 SZAFIRKA I TO MNIE BARDZO ZASTANAWIA. JA MÓWIŁAM ŻE MNIE POKLASK NIE POTRZEBNY ALE W OBRONIE CHRYSTUSA W EUCHARYSTII TO JEDNAK ZA MAŁO. I PAN JEZUS TO WIDZI I PEWNIE BOLEJE ŻE TAK MAŁO MA OBROŃCÓW A SAM OBIECUJE OBRONĘ SWOJĄ I PYTA:
        Łk 18 : 7
        ” A Bóg, czyż nie weźmie w obronę swoich wybranych, którzy dniem i nocą wołają do Niego, i czy będzie zwlekał w ich sprawie? 8 Powiadam wam, że prędko weźmie ich w obronę. Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?»

        Polubienie

  35. Mateusz pisze:

    Znalazłem jeszcze informacje że dawniej za udzielanie Komunii św pod 2 postaciami groziła ekskomunika:

    W 1415 r. podczas XV Sesji Soboru w Konstancji, specjalnie powołana komisja teologów przygotowała dekret o Komunii pod jedną postacią Cum in nonnullis. Dekret potwierdzał zwyczaj Kościoła pierwotnego, ale odwoływał się do aktualnej praktyki w większej części Kościoła, gdzie Komunii św. udziela się tylko pod jedną postacią oraz wymagał wiary w prawdziwą i całkowitą obecność Chrystusa pod każdą z konsekrowanych postaci. Udzielanie Komunii św. jedynie pod postacią chleba uzasadniano tym, że „[…] dla uniknięcia pewnych niebezpieczeństw i zgorszeń wprowadzono rozumnie zwyczaj, żeby ten Sakrament przez konsekrujących był przyjmowany pod obiema postaciami, przez wiernych zaś tylko pod postacią chleba. Błędnie więc jest mówić, że trzymanie się tego zwyczaju czy prawa jest świętokradztwem albo czymś niedozwolonym”. W dołączonej do dekretu klauzuli postanowiono, że kapłan, który udzielałby świeckim Komunii pod obiema postaciami podlega sankcji ekskomuniki.

    Komunie św. pod obiemy postaciami w ograniczonym zakresie i w ściśle określonych przypadkach, została przywrócona w Kościele obrządku łacińskiego dopiero na mocy Konstytucji o liturgii (4 XII 1963).
    Konstytucja stanowiła, że „w przypadkach określonych przez Stolicę Apostolską, biskup może zezwolić (concedi potest) na Komunię świętą pod obiema postaciami, tak duchownym i zakonnikom, jak i świeckim” (KL 55).
    W następnych latach stopniowo rozszerzano możliwość przyjmowania również Krwi Pańskiej.
    Instrukcja Eucharisticum mysterium (25 V 1967) zawierała ważne stwierdzenie „Z uwagi na swój znak Komunia św. ma pełniejszy wyraz, gdy się odbywa pod obiema postaciami. […] Pełniej ujawnia się charakter uczty eucharystycznej i jaśniejszy wyraz znajduje wola, mocą której nowy i wieczny Testament doznaje zatwierdzenia w krwi Pańskiej, ujawnia się również odnoszenie uczty eucharystycznej do uczty eschatologicznej w królestwie Ojca (por. Mt 26,27-29)”. Instrukcja zezwalała na Komunię kielicha, „według uznania biskupa (de iudicio episcopi) i po uprzedniej stosownej katechezie, w wypadkach określonych przez prawo”.

    Polubienie

  36. Gosia 3 pisze:

    W KOŚCIELE POLSKIM JUŻ PRZYGOTOWANO NACZYNIA LITURGICZNE DO OBRAŻANIA PANA BOGA. MISJONARKI Z BRAZYLII WŁAŚNIE W TEN SPOSÓB UDZIELAŁY KOMUNII ŚWIĘTEJ POD DWOMA POSTACIAMI. W POLSCE TYLKO TAK MOŻNA OSZUKAĆ LUDZI .
    O MÓJ BOŻE WIDZISZ TO I NIE GRZMISZ!

    Polubienie

  37. Gosia 3 pisze:

    Może odniosę się do tego co wstawiłam. Nie zrobiłam tego aby atakować Kościół Święty w Polsce bo w wielu parafiach jest bardzo dobrze i księża prawidłową drogą prowadzą swe owce do zbawienia. Tym bardziej, że teraz Kościół Święty jest bardzo atakowany w celu jego zniszczenia i mnie nie o to chodzi tylko żeby zauważać gdzie naprawdę dzieje się źle i nie brać z tego wzoru. Jednak to co widzicie na video to nie daj Boże a i ja byłam świadkiem naocznym co się wyprawia w jednej z Parafii w naszym mieście. Różaniec odmawiają też nie od znaku Krzyża i od Wierzę w Boga … tylko od końca . Wszystko odwrócone tak jak słyszeliśmy w zapowiedzi w orędziach MBM.
    Dlatego gdy to zauważycie w swoich Parafiach to zwracajcie na to uwagę swojemu Proboszczowi lub księdzu o tych błędach.
    Piszę jako przestroga i aby bronić wiary i tradycji bo jak Mateusz wstawił:

    „Komunie św. pod obiemy postaciami w ograniczonym zakresie i w ściśle określonych przypadkach, została przywrócona w Kościele obrządku łacińskiego dopiero na mocy Konstytucji o liturgii (4 XII 1963).”

    a więc po II soborze ale jakoś do tej pory nie było to tak zauważalne jak ostatnio się nasiliło.Zapis w KKK nawiązuje już do uczty i pewnie wprowadzono dla wiernych z Prawosławia.
    A słuchaliście ostatnich kazań ks. Pelanowskiego do czego doprowadza mieszanie religii do tego że Eucharystia nie jest już czystym złotem lecz zlepkiem różnych metali i gliny. Nie jest już to szlachetny metal lecz jakaś podróbka stopu. Te stopy czyli miedzy innymi łączenie wszystkich religii ( przykład to pogrzeb Prezydenta Gdańska). Chodzi o to aby wszystko wymieszać aby powstało coś wynaturzonego czy hybrydowego i pomimo że stopy metali są bardzo mocne i trwałe choć te z domieszką gliny to nie, nigdy nie zastąpią prawdziwego złota czy srebra.
    Posłuchajcie kazania ks, Pelanowskiego cz.2 Wyklepywacz monet a zrozumiecie to jeszcze lepiej że tradycja przekazywana z pokolenia na pokolenia i Pismo Święte wzajemnie sie komunikują i są najważniejsze jako podstawy naszej wiary.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s