Orędzie Matki Bożej z Medziugorje dla Świata; 25.07.2019r.

Marija during an apparitionDrogie dzieci! Moim wezwaniem dla was jest modlitwa. Niech modlitwa będzie dla was radością i wieńcem wiążącym was z Bogiem. Dziatki, przyjdą pokusy, a wy nie będziecie silni i grzech zapanuje, ale jeśli należycie do mnie – zwyciężycie, bo waszą ucieczką będzie Serce mego Syna Jezusa. Dlatego, dziatki wróćcie do modlitwy, dopóki modlitwa nie stanie się dla was życiem w dzień i w nocy. Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

43 odpowiedzi na „Orędzie Matki Bożej z Medziugorje dla Świata; 25.07.2019r.

  1. Szafirek pisze:

    26 lipca
    Święci Anna i Joachim,
    rodzice Najświętszej Maryi Panny

    Ewangelie nie przekazały o rodzicach Maryi żadnej wiadomości. Milczenie Biblii dopełnia bogata literatura apokryficzna. Ich imiona są znane jedynie z apokryfów Protoewangelii Jakuba, napisanej ok. roku 150, z Ewangelii Pseudo-Mateusza z wieku VI oraz z Księgi Narodzenia Maryi z wieku VIII. Najbardziej godnym uwagi może być pierwszy z wymienionych apokryfów, gdyż pochodzi z samych początków chrześcijaństwa, stąd może zawierać ziarna prawdy zachowanej przez tradycję.

    Święta Anna z Maryją

    Anna pochodziła z rodziny kapłańskiej z Betlejem. Hebrajskie imię Anna w języku polskim znaczy tyle, co „łaska”. Od IV wieku do dzisiaj pokazuje się przy Sadzawce Owczej w Jerozolimie miejsce, gdzie stał dom Anny i Joachima. Obecnie wznosi się na nim trzeci z kolei kościół. Wybudowali go krzyżowcy.
    Św. Anna jest patronką diecezji opolskiej, miast, m.in. Hanoveru, oraz kobiet rodzących, matek, wdów, położnic, ubogich robotnic, górników kopalni złota, młynarzy, powroźników i żeglarzy.

    Święty Joachim z MaryjąJoachim miał pochodzić z zamożnej i znakomitej rodziny z Galilei. Już samo jego imię miało być prorocze, gdyż oznacza tyle, co „przygotowanie Panu”. W dawnej Polsce czczony był jako „protektor Królestwa”. Kiedy Maryja była jeszcze dzieckiem, miał pożegnać ziemię. Razem ze św. Anną patronują małżonkom.
    Od dawna biblistów interesował problem, dlaczego Ewangeliści podają dwie odrębne genealogie Pana Jezusa: inną przytacza św. Mateusz (Mt 1, 1-18), a inną – św. Łukasz (Łk 3, 23-38). Przyjmuje się dzisiaj dość powszechnie, że św. Mateusz podaje rodowód Chrystusa Pana wymieniając przodków św. Józefa, podczas gdy św. Łukasz przytacza rodowód Pana Jezusa wymieniając przodków Maryi. Według takiej interpretacji ojcem Maryi nie byłby wtedy św. Joachim, ale Heli. Być może imię Joachim jest apokryficzne. Możliwe także, że Heli miał drugie imię Joachim. Sprawa jest nadal otwarta.

    Święci Joachim i Anna, rodzice Maryi Apokryficzna Protoewangelia Jakuba z II wieku podaje, że Anna i Joachim byli bezdzietni. Małżonkowie daremnie modlili się i dawali hojne ofiary na świątynię, aby uprosić sobie dziecię. Joachim, będąc już w podeszłym wieku, udał się na pustkowie i tam przez dni 40 pościł i modlił się o Boże miłosierdzie. Wtedy zjawił mu się anioł i zwiastował, że jego prośby zostały wysłuchane, gdyż jego małżonka Anna da mu Dziecię, które będzie radością ziemi. Tak też się stało. Przy narodzinach ukochanej Córki, której według zwyczaju piętnastego dnia nadano imię Maria, była najbliższa rodzina. W rocznicę tych narodzin urządzono wielką radosną uroczystość. Po urodzeniu się Maryi, spełniając uprzednio złożony ślub, rodzice oddali swą Jedynaczkę na służbę w świątyni. Kiedy Maryja miała 3 lata, oddano Ją do świątyni, gdzie wychowywała się wśród swoich rówieśnic, zajęta modlitwą, śpiewem, czytaniem Pisma świętego i haftowaniem szat kapłańskich. Wcześniej miał pożegnać świat Joachim. Według jednej z legend Annie przypisuje się trinubium – po śmierci Joachima miała wyjść jeszcze dwukrotnie za mąż.

    Kult świętych Joachima i Anny był w całym Kościele – a więc także na Wschodzie – bardzo dawny i żywy. W miarę jak rozrastał się kult Matki Chrystusa, wzrastała także publiczna cześć Jej rodziców. Już w IV/V w. istniał w Jerozolimie kościółek przy dawnej sadzawce Betesda w pobliżu świątyni pod wezwaniem św. Joachima i św. Anny. Tu nawet miał być według podania ich grób. Inni miejsce grobu sytuowali przy wejściu na Górę Oliwną. Cesarz Justynian wystawił w Konstantynopolu około roku 550 bazylikę ku czci św. Anny. Kazania o św. Joachimie i św. Annie wygłaszali na Wschodzie święci tej miary, co św. Epifaniusz (+ 403), św. Sofroniusz (+ po 638), św. Jan Damasceński (+ ok. 749), św. German, patriarcha Konstantynopola (+ 732), św. Andrzej z Krety (+ 750), św. Tarazjusz, patriarcha Konstantynopola (+ 806), a na Zachodzie: św. Fulbert z Chartres (+ 1029), św. Bernardyn ze Sieny (+ 1444) czy bł. Władysław z Gielniowa (+ 1505).
    Szczególną czcią była zawsze otaczana św. Anna. Jej kult był i jest do dnia dzisiejszego bardzo żywy. Na Zachodzie pierwszy kościół i klasztor św. Anny stanął w roku 701 we Floriac koło Rouen. Dowodem popularności św. Anny jest także to, że jej imię było i dotąd jest często nadawane dziewczynkom. Bardzo liczne są też kościoły i sanktuaria pod jej wezwaniem. Ku czci św. Anny powstało 5 zakonów żeńskich. W dawnej liturgii poświęcono św. Annie aż 118 hymnów i 36 sekwencji (wiek XIV-XVI).

    Święta Anna Samotrzecia Polska chlubi się wieloma sanktuariami św. Anny: na Górze św. Anny w pobliżu Brzegu Głogowskiego, w Jordanowie, w Selnikach, w Grębocicach, w Stoczku koło Lidzbarka Warmińskiego, w Kamiance. Największej jednak czci doznaje św. Anna w Przyrowie koło Częstochowy i na Górze Św. Anny koło Opola. Sanktuarium opolskie należy do najsłynniejszych w świecie – tak dalece, że figura św. Anny doczekała się uroczystej koronacji papieskimi koronami 14 września 1910 r. Sanktuarium to nawiedził św. Jan Paweł II 21 czerwca 1983 roku podczas swej drugiej pielgrzymki do Polski. Cudowna figura św. Anny wykonana jest z drzewa bukowego i liczy 66 cm wysokości. Przedstawia ona św. Annę piastującą dwoje dzieci: Maryję, której była matką, i Pana Jezusa, dla którego była babką (św. Anna Samotrzecia). Wszystkie trzy figury są koronowane. Początkowo była tylko jedna postać św. Anny (wiek XV). Potem dodano postacie Maryi i Jezusa (wiek XVII), umieszczając je przy głowie św. Anny.

    Liturgiczny obchód ku czci rodziców Maryi pojawił się najpierw na Wschodzie. Wprowadził go w 710 r. cesarz Justynian II pod tytułem Poczęcie św. Anny. Wspomnienie obchodzono w różnych dniach, łącznie (św. Joachima i św. Anny) lub oddzielnie. Na Zachodzie wprowadzono je późno. W Neapolu jest znane w wieku X. Papież Urban VI bullą Splendor aeternae gloriae z 21 czerwca 1378 r. zezwolił na obchodzenie tego święta w Anglii. Juliusz II w 1522 r. rozszerzył je na cały Kościół i wyznaczył na 20 marca. Paweł V zniósł jednak to święto w 1568 r., opierając swoją decyzję na tym, że o rodzicach Maryi z ksiąg Pisma świętego nic nie wiemy. Przeważyła jednak opinia, że należy im się szczególna cześć. Dlatego Grzegorz XIII święto Joachima i Anny ponownie przywrócił (1584). Z tej okazji wyznaczył jako dzień pamięci 26 lipca. Papież św. Pius X w 1911 roku wprowadził osobno święto św. Joachima, wyznaczając dzień pamiątki na 16 sierpnia. Św. Anna miała nadal swoje święto dnia 26 lipca. Reforma liturgiczna z roku 1969 połączyła na nowo imiona obojga pod datą 26 lipca.

    Święci Joachim i Anna, rodzice MaryiW ikonografii św. Anna ukazywana jest w scenach z apokryfów oraz obrazujących życie Maryi. Przedstawiana jako starsza kobieta z welonem na głowie. Ulubionym tematem jest św. Anna ucząca czytać Maryję. Niektóre jej atrybuty: palec na ustach, księga, lilia.
    Św. Joachim ukazywany jest jako starszy, brodaty mężczyzna w długiej sukni lub w płaszczu. Występuje w licznych cyklach mariologicznych oraz z życia św. Anny. Jego atrybutami są: anioł, Dziecię Jezus w ramionach, dwa gołąbki w dłoni, na zamkniętej księdze lub w małym koszyku, jagnię u stóp, laska, kij pasterski, księga, zwój.
    https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/07-26a.php3

    26 lipca
    Błogosławiona Maria Pierina De Micheli, dziewica https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/07-26b.php3

    Polubienie

  2. Mateusz pisze:

    Trevignano Romano 25 lipca 2019 r
    Umiłowane dzieci, dziękuję wam za to, że jesteście tutaj w tym błogosławionym domu, chciałem, aby ten Różaniec był tam ponownie, aby ponownie zobaczyć cud moich łez. Dzieci, czuję tak wiele miłości, ale jednocześnie macie skruszone serce. Drogie dzieci, ile chorób i ile rzeczy wydarzy się na tej ziemi, wszystko to zostało napisane i tak będzie, ale nie boicie się, będziecie mieli naszą ochronę, nie bójcie się. Kochajcie mojego Syna Jezusa i módlcie się, błagam was, abyście tak bardzo modlili się za pokój. Teraz błogosławię was w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego, amen ”. Madonna położyła ręce na każdym z nas, udzielając jej świętego błogosławieństwa.

    Polubienie

    • Szafirek pisze:

      Te orędzia są niesamowicie podobne jak dla mnie do tych z Medjugorje.Jak zamieściłam pieśń tą na górze „Jest na świecie miłość”,to zaraz zaczęłam pisać co mi się przydarzyło wczoraj,ale ,że już Koronka miała być to odłożyłam pisanie.
      Wczoraj tak się poczułam jak kilka lat temu gdy niespodziewanie trafił do mnie różaniec z Fatimy,bo wczoraj dokładnie w dzień objawienia w Medjugorje trafił do mnie różaniec właśnie z Medjugorje,śliczny,drewniany,taki biały jak śnieg,czego się w ogóle niespodziewałam,że od kogoś dostanę różaniec ( tak w ogóle mam już jeden,a nawet dwa z Medjugorje,bo jeden od pana Bronka,a drugi od Małgosi MK taki do Koronki Pokoju) Przedwczoraj Gosia mi napisała,że jej córka otrzymała różańce od koleżanki,która była niedawno w Medjugorje i,że jeden jest dla mnie.Bardzo się ucieszyłam,ale nie wiedziałam kiedy będę go miała.Gosia pisała mi,że będzie przejeżdzać niedaleko osiedla gdzie mieszkam, więc może mi podrzuci przy okazji.W sercu tak miałam,że może to będzie wczoraj czyli 25,ale Gosia mówiła,że chyba jutro,czyli dziś,ale okazało się na końcu,że jednak różaniec trafił do mnie wczoraj 25 lipca 🙂 I teraz jak przeczytałam to orędzie to niesamowite to zdanie mi się wydaje jedno,bo ja tak się zastanawiałam dziś,czy to może jakiś znak,że jak to rozumieć,że ten różaniec otrzymałam i jeszcze w taki dzień konkretny.A tu są takie słowa:

      „… chciałem, aby ten Różaniec był tam ponownie, aby ponownie zobaczyć cud moich łez.”

      Wydaje mi się ,że tu jest mowa w orędziu chyba o modlitwie różańcowej,nie wiem,ale można też zrozumieć inaczej i ja tak odebrałam te słowa właśnie w pierwszej chwili,jak do tego różańca,że ponownie do mnie trafił z Medjugorje.

      Szczęść Boże!
      Dziękuję Ci Mateńko Najświętsza!

      Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        Tak to jest prawda co opisuje Szafirek. Ja z wnukami byłam na działce i 24 lipca czyli przedwczoraj przyjechała do mnie moja córka, która otrzymała od koleżanki 3 białe Różańce z Medjugorje. Ta koleżanka mnie zna i powiedziała że jeden dla mnie a drugi mogę komuś podarować.
        I ja nie znałam ostatnio żadnych orędzi z blogu bo zajmowałam się wnukami a wczoraj tworzeniem Nowenny Pompejańskiej. Miałam nawet zostać jeszcze dzisiaj na działce aby się zrelaksować po trudach opieki nad wnukami i w ostatniej chwili postanowiłam wracać. Pomyślałam co tam mój relaks w basenie ( uwielbiam wodę ) pierwszy Pan Bóg – Adoracja co piątek. I mówię do męża wracamy i musimy jeszcze wstąpić do Szafirka.
        I gdy do niej weszłam to jak jej dałam ten Różaniec to ona powiedziała : ” I to jeszcze w taki dzień go dostałam”. Ja dopiero w domu załapałam o co jej chodziło. A jeszcze dzisiaj to orędzie co wstawił Mateusz.
        Ale jeszcze Wam powiem że jeden z tych Różańców tuż przed wyjazdem zorientowałam się że był wadliwy – brakowało na nim jednego koralika spośród tych trzech na początku. I gdy zorientowałam się że ja mam dobry a ten dla Szafirka był wadliwy to szybko wymieniłam jej na ten z 3 koralikami. Ale taka prawda że do mojej Rodziny i Szafirka trafiły ponownie Różańce z Medjugorje . Pierwsze były od Pana Bronka ( jeden trafił chyba do Mariuszka) a teraz od innej osoby – takie piękne całe białe i delikatne. To nic że mój wadliwy – ja wstawię sobie koralik i będzie dobrze. Już na działce modliłam się na Szafirka Różańcu ale nie wiedziałam że ten drugi dla niej przeznaczony był z wadą.
        Mam wiele wam do opowiedzenia ale teraz priorytetem jest ułożenie Nowenn.
        Szczęść Boże! wszystkim którzy to przeczytali.
        A jeszcze dodam że Matka Boża nas chyba niosła tym samochodem gdy wracałam bo Szafirek była zdziwiona że my tyle kilometrów pokonaliśmy tak szybko. 🙂

        Polubienie

  3. Mateusz pisze:

    Jeśli ktoś obchodzi święto Boga Ojca w pierwszą niedzielę sierpnia to dziś należy zacząć nowennę.
    Z orędzia do Luz De Maria w pierwszą niedzielę sierpnia w zeszłym roku:

    My beloved People: You offer up this day in order to celebrate and thus honor My Father – do you want to be obedient children? SURRENDER YOUR HUMAN WILL TO OUR TRINITY AND THUS INITIATE THE CHANGE DUE IN ORDER THAT THE ROAD YOU TRAVEL MAY BE THE RIGHT ONE AND SO THAT YOU DO NOT CONTINUE TO GO ASTRAY. My People, My Mother, as the Blessed Princess/Infant, beseeches each one of you to be at every instant living temples of My Holy Spirit, AND AS HER SON (cf. I Cor 3,16-17), I WANT MY PEOPLE TO HONOR MY MOTHER BY ENTERING INTO HER IMMACULATE HEART AND ASK FOR HER PROTECTION ON HER BIRTHDAY. Heaven celebrates such an Exalted Princess/Infant; may you, children, embrace the Graces that you obtain from Heaven on such a great date. My People, do not go astray in instants of purification. I bless you, My People.

    COMMENTARY BY LUZ DE MARIA Brothers and Sisters: Our Lord Jesus Christ asks us to entrust ourselves to the Divine Will on this first Sunday of the month of August on which we celebrate, as every year, the Feast of God the Father. With the aforementioned celebration coinciding this year with the birthday of Our Blessed Mother, let us celebrate Her Birth with rejoicing and making reparation for the pain caused to Her Immaculate Heart. THANK YOU, INFANT VIRGIN! FLOOD HUMANITY WITH YOUR INNOCENCE SO THAT, PROTECTED BY YOUR HOLINESS, WE MAY ATTAIN LIFE IN THE DIVINE WILL.

    Polubienie

    • Mateusz pisze:

      Jak ktoś zna dobrze angielski to może przetłumaczyć, ale wynika z niego chyba że to właśnie 1 niedziela sierpnia jest przeznaczona do celebrowania święta Boga Ojca.

      Polubienie

    • Gosia 3 pisze:

      SZAFIRKU WYSŁAŁAM CI NA POCZTĘ NOWENNĘ DO BOGA OJCA.
      TAM SA DWIE DATY ROZPOCZĘCIA TEJ NOWENNY. JA OSOBIŚCIE BĘDĘ ODMAWIAŁA OD 29 LIPCA BO I TAK KOŚCIÓŁ TEGO ŚWIĘTA JESZCZE NIE OBCHODZI. 7 SIERPNIA PRZYJMĘ W TEJ INTENCJI KOMUNIĘ ŚW ABY ŚWIĘTO BYŁO W PRZYSZŁOŚCI USTANOWIONE I OBCHODZONE. TO 7 CO WIDZIAŁAM CIĄGLE TO WYDAJE MI SIĘ ŻE O TO CHODZI ABY ŚWIĘTO BYŁO W SIÓDMY DZIEŃ MIESIĄCA KIEDY BÓG ODPOCZĄŁ W STWORZENIU ŚWIATA ALE NIEDZIELA JEST TAKŻE TYM DNIEM SIÓDMYM TYGODNIA, KTÓRY POŚWIĘCAMY PANU BOGU. SĄDZĘ ŻE TO SIĘ WYJAŚNI I TO PRĘDKO. BĄDŹMY WIĘC CIERPLIWI.

      Polubienie

    • Gosia 3 pisze:

      MNIEMAM , ZE NIKT TUTAJ Z LUDZI, KTÓRZY CZYTAJĄ NASZEGO BLOGA NIE ZNA J. ANGIELSKIEGO A WIĘC PRZETŁUMACZYŁAM TRANSLATOREM:
      „Moi umiłowani ludzie: ofiarujecie dziś ten dzień, aby świętować i w ten sposób czcić Mojego Ojca – czy chcecie być posłusznymi dziećmi? ZRÓB SWOJĄ LUDZKĄ WOLĘ DO NASZEJ TRÓJCY I NALEŻY INICJOWAĆ NALEŻNOŚĆ ZMIANY, ABY PODRÓŻOWAĆ DROGĘ MOŻE BYĆ WŁAŚCIWĄ JEDNĄ I TAKĄ, ŻE NIE KONTYNUUJESZ ASTRONII. Mój ludu, Moja Matko, jako Błogosławiona Księżniczka / Niemowlę, błaga każdego z was, abyście byli w każdej chwili żywymi świątyniami Mojego Świętego Ducha I JEŚLI SYN (por. 1 Kor 3,16-17), CHCĘ MOICH LUDZI ABY UCZCIĆ MOJĄ MATKĘ, WPROWADZAJĄC DO JEGO NIEPOKALANEGO SERCA I ZAPYTAĆ O JEJ OCHRONĘ NA SWOJE URODZINY. Niebo celebruje tak Wielką Księżniczkę / Niemowlę; Obyście, dzieci, przyjęli Łaski, które otrzymacie z Nieba w tak wielką datę. Mój ludu, nie zbłądzcie w chwilach oczyszczenia. Błogosławię cię, moi ludzie.

      KOMENTARZ LUZ DE MARII Bracia i siostry: Nasz Pan Jezus Chrystus prosi nas, byśmy powierzyli się Woli Bożej w pierwszą niedzielę sierpnia, w której obchodzimy, jak co roku, święto Boga Ojca. Podczas wspomnianej uroczystości, która zbiegła się w tym roku z urodzinami Matki Bożej, świętujmy Jej Narodziny z radością i zadośćuczynieniem za ból spowodowany Jej Niepokalanemu Sercu. DZIĘKUJĘ, NIEMOWLĄ DZIEWCZYNĘ! LUDZKOŚĆ POWODZI Z SWOIM NIESKOŃCZENIEM, ABY CHRONIĆ SWOJĄ ŚWIĘTOŚĆ, MOŻEMY OTRZYMAĆ ŻYCIE W BOSKIEJ WOLI.”

      Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        Z tego orędzia wynika że powinniśmy w 1 niedzielę miesiąca obchodzić Święto Boga Ojca. Wydaje mi się to jak najbardziej wytłumaczalne na ten czas w którym żyjemy. Ludzie w niedzielę zazwyczaj mają wolny dzień od pracy i uczestniczą w Eucharystii a nie wszyscy w tygodniu mają czas aby uczestniczyć w Eucharystii. I ja sama 4 sierpnia 2019 roku uznam , że jest to Święto i uwielbię na mszy św Boga Ojca, chociaż Nowennę zaczęłam odmawiać 29 lipca a skończę 6 sierpnia w Przemienienie Pańskie .
        Ale skromnie uważam , że te święta co Pan Bóg mi wskazuje a więc 7 sierpnia jako Dzień Święta Boga Ojca znajduje swoje uzasadnienie w przyszłym odnowionym Kościele kiedy Kościół będzie odnowiony i podniesiony ze zgliszcz. Ma to być więc stałe Święto podobnie jak Przemienienie Pańskie gdzie Bóg wskazał swojego Syna – ” To jest mój syn umiłowany jego słuchajcie ” A zaraz po tym następny Dzień to Święto Boga Ojca , który posłał swojego Syna aby zbawić świat i swoją potęgą stworzył cały Wszechświat. Dotyczy to również Świąt Chrystusa Króla , Archaniołów oraz stałej daty Świąt Wielkiej Nocy tak jak pisałam to wcześniej.
        Przyznam , że teraz mi jest trudno to tak pewnie napisać bo samej trudno mi w to uwierzyć że Wielki i Potężny Bóg wybrał taką marność jak ja aby za moim pośrednictwem to Wam przekazać. Ale sama sobie się dziwię , że ja już 8 lat nierozłącznie pracuję dla Pana Jezusa i nie jest mi to żadnym ciężarem chociaż tyle uciech dla świata jest przecież.
        JEZU UFAM TOBIE!

        Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        1 LIPCA – UROCZYSTOŚĆ NAJDROŻSZEJ KRWI CHRYSTUSA – TAK MI PRZYKRO JEZU ŻE NIE WYMIENIŁAM.

        Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        4
        7 sie 2017
        7 sierpnia – Święto ku czci Boga Ojca

        Bóg Ojciec przemawiając do s. Eugenii Ravasio prosił, aby w dniu 7 sierpnia obchodzić święto ku czci Boga Ojca. Dlaczego akurat 7 sierpnia? Ponieważ jest to dzień, który następuje po Przemienieniu, w którym Ojciec dał słyszeć Swój głos na Taborze: „Oto Mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie. Jego słuchajcie!” (Mt 17,5).

        „Pragnę, żeby jeden dzień lub przynajmniej jedna niedziela była poświęcona dla uczczenia Mnie w szczególny sposób pod imieniem Ojca całej ludzkości. Chciałbym, aby to święto miało własną Mszę i oficjum. Nie trudno znaleźć teksty w Piśmie Świętym. Jeżeli pragniecie oddać Mi tę szczególną cześć w niedzielę, wybieram pierwszą niedzielę sierpnia; jeżeli w dzień powszedni, chciałbym, aby to był zawsze siódmy dzień tego miesiąca” – tymi słowami, przed ponad osiemdziesięcioma pięcioma laty, zwrócił się za pośrednictwem Matki Eugenii Ravasio, do papieża Piusa XI, sam Bóg Ojciec, w Swoim jedynym dotąd, uznanym przez Kościół, objawieniu ubiegłego wieku.

        A jednak spodobało się Panu, Bogu Ojcu Wszechmogącemu, Stworzycielowi nieba i ziemi oraz wszystkich rzeczy widzialnych i niewidzialnych, uchylić nieco zasłony głębokiej tajemnicy Swego, pełnego Miłości ukrycia, skrywającej Go przez wieki przed ludzkimi oczami. Uczynił to 1 lipca oraz 12 sierpnia 1932 roku za pośrednictwem Włoszki – Matki Eugenii Elisabetty Ravasio (4.IX.1907-10.VIII.1990) ze Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Apostołów.

        Jest to jedyne, jak dotąd, uznane przez Kościół (po 10 latach bardzo rygorystycznych badań) za autentyczne, objawienie dokonane przez Boga Ojca (co ciekawe, zostało ono przekazane Matce Eugenii po łacinie, w języku całkowicie jej nieznanym).

        Polubienie

  4. Mariusz pisze:

    Kochani, wczoraj otrzymaliśmy od Sławka obiecane obrazki. Jest ich ok. 20 sztuk. Chętnie powysyłam każdemu, kto mi na mój adres prześle zaadresowaną kopertę zwrotną z naklejonym znaczkiem.
    Proszę nie zwlekać ze sprawą moi mili.
    Z Jezusem i Maryją.

    Polubienie

    • Gosia 3 pisze:

      MARIUSZKU!
      PROSZĘ ZAREZERWUJ DLA MNIE TRZY OBRAZKI, BO BARDZO MI NA NICH ZALEŻY. WYŚLĘ CI KOPERTĘ ZWROTNĄ.
      POZDRAWIAM SERDECZNIE.

      Polubienie

  5. Szafirek pisze:

    Cuchnące Morze wysycha. Jak natura reaguje na homorewolucję

    Morze Martwe znika – według prognoz uczonych wyschnie całkowicie najpóźniej do roku 2050. Wybrzeże tego akwenu jest dziś najniższym lądowym punktem na naszej planecie – położone jest 417 metrów poniżej poziomu morza. W tamtejszej wodzie nie da się nurkować – jest zbyt słona. Również z powodu nadmiaru soli bardzo niebezpieczne pozostaje wchodzenie do tego akwenu: potwornie pieką bowiem wszelkie zadrapania, śluzówki i oczy. W morzu tym nie istnieją warunki do życia dla organizmów żywych – stąd jego nazwa. Leży pośrodku pustyni.

    Nie, wbrew pozorom „Polonia Christiana” nie stała się pismem geograficznym. Ta garść ciekawostek o oddalonym o kilkadziesiąt minut drogi od Jerozolimy akwenie ma umożliwić nam pewną refleksję, dotyczącą losów świata – tych przeszłych i tych… przyszłych. Otóż do informacji zawartych wyżej należy dodać jeszcze jedną: według tradycji, potwierdzonej badaniami archeologicznymi, w samym środku morza znajduje się miejsce, na którym wznosiły się niegdyś mury dwóch miast: Sodomy i Gomory. Nazwy te słusznie stały się synonimem wszelkiego zgorszenia, nieporządku i grzechu.

    W naszych czasach użycie słowa „sodomita” uchodzi za obraźliwe. I to wcale nie wśród osób religijnych, ale wśród osób odrzucających Boże prawo. Co jakiś czas w mediach wybucha afera po użyciu tego słowa w przestrzeni publicznej. Najczęściej mianem tym określa się homoseksualistów i innych rozpustników – a uzasadnienie dla takiego ich określania przynosi Pismo Święte. Wszak mieszkańcy Sodomy tak radykalnie odrzucili moralność akceptowaną przez Boga, że planując swe orgiastyczne uciechy, chcieli obcować nawet z zesłanymi na ziemię aniołami!

    Bóg zniszczył Sodomę i Gomorę deszczem ognia i siarki. Księga Mądrości świadczy, iż „zachowało się jeszcze świadectwo ich przewrotności: dymiące pustkowie, rośliny owocujące o niezwykłej porze, i sterczący słup soli, pomnik duszy, co nie dowierzała”. Ten słup soli to żona Lota. W miejscu, w którym stać miał niegdyś słup soli, jest dziś morze sześć i pół raza bardziej zasolone niż oceany. Morze położone w wyjątkowej scenerii – pośrodku niczego. Morze, w którym nie przeżyje żadna ryba. Akwen nazywany przez starożytnych „cuchnącym”.

    Czyż możemy wątpić, że istnienie Morza Martwego to znak Boga, niechcącego widzieć więcej obrzydliwości zniszczonych przezeń miast? Czyż nie jest symboliczne, że Stwórca całego świata zechciał umiejscowić Sodomę i Gomorę w najniższym punkcie ziemi?

    Czyż nie jest pięknym, choć niezwykle prostym i dobitnym znakiem Jego opieki nad nami, że tak zasolił wodę Morza Martwego, by nikt nie był w stanie zanurzyć się w jej odmętach? Że nie da się zanurkować, by zobaczyć, co się tam skrywa? Że Pan uczynił tę wodę tak nieprzystępną, że wejście do niej może nas kosztować życie lub zdrowie? Wszystko po to, byśmy nie zbliżali się do tamtych przeklętych miejsc, do tamtych murów, do tamtych obrzydliwych grzechów.

    O ile komuś takie rozważania dotyczące zamierzchłych czasów mogą wydać się ważne, o tyle znacznie ważniejsze pozostają rozważania dotyczące przyszłości Morza Martwego. Skoro wysycha ono w gwałtownym tempie, a za trzydzieści lat ma zniknąć całkowicie, czyż i w tych prognozach nie należy poszukiwać Bożych znaków?

    Nasze ociekające seksem czasy, w których promocja homoseksualizmu i wszelkich zboczeń doprowadziła do powszechnego upadku obyczajów, nierzadko bywają nazywane „powrotem Sodomy i Gomory”. Cóż, określenie to z każdą wysychającą kroplą Morza Martwego przestaje być wyłącznie metaforą.

    Krystian Kratiuk

    Polubienie

    • Gosia 3 pisze:

      CUCHNĄCE MORZE MARTWE WYSYCHA? WYGLĄDA NA TO ŻE JEDNAK W CZASACH OSTATECZNYCH MORZE TO NABIERZE ŻYCIA BO PAN BÓG JUŻ POKAZUJE JAK WOKÓŁ TEGO MORZA POWSTAJĄ GEJZERY Z WODĄ SŁODKĄ GDZIE WIDAĆ ŻYCIE. O TYM MÓWI KSIĘGA


      Księga Ezechiela 47,1
      Woda wypływająca spod progu przybytku Boga

      47:1

      Potem zaprowadził mnie z powrotem do bramy przybytku; a oto spod progu przybytku wypływała woda w kierunku wschodnim, gdyż przybytek był zwrócony ku wschodowi, a woda spływała ku dołowi spod bocznej prawej ściany świątyni, na południe od ołtarza.

      47:2

      Potem wyprowadził mnie przez bramę północną i oprowadził mnie wokoło drogą zewnętrzną do bramy zewnętrznej, zwróconej ku wschodowi; a oto woda wytryskała z południowej strony.

      47:3

      A gdy ten mąż ze sznurem mierniczym w ręku wyszedł w kierunku wschodnim, wymierzył tysiąc łokci i kazał mi przejść przez wodę, która sięgała mi do kostek.

      47:4

      I znowu odmierzył tysiąc łokci, i kazał mi przejść przez wodę, która sięgała mi do kolan. I znowu odmierzył tysiąc łokci, i kazał mi przejść przez wodę, która sięgała mi do pasa.

      47:5

      A gdy znowu odmierzył tysiąc łokci, był to już potok, którego nie mogłem przejść, gdyż wody wezbrały, a były tak głębokie, że trzeba by było w nich pływać, potok, którego nie można było przejść.

      47:6

      Wtedy rzekł do mnie: Czy widziałeś to, synu człowieczy? Potem kazał mi iść z powrotem brzegiem potoku.

      47:7

      A gdy wracałem, widziałem na brzegu potoku bardzo dużo drzew, z jednej i drugiej strony.

      47:8

      I rzekł do mnie: Te wody płyną w kierunku okręgu wschodniego i spływają w dół na step i wpadają do Morza, do wody zgniłej, która wtedy staje się zdrowa.

      47:9

      I gdzie tylko potok popłynie, każda istota żywa i wszystko, od czego się tam roi, będzie żyło; i będzie tam dużo ryb, bo gdy ta woda tam dotrze, wtedy będzie zdrowa, a wszystko będzie żyć tam, dokąd tylko dotrze potok.

      47:10

      Rybacy będą stać nad nim, od Engedi aż do En-Eglaim, tam będzie suszarnia sieci; jego ryby będą tego samego gatunku, co ryby Morza Wielkiego i bardzo liczne.

      47:11

      Lecz jego bagna i bajora nie będą zdrowe, będą przeznaczone do zdobywania soli.

      47:12

      Na obu brzegach potoku będą rosły różne drzewa owocowe; liść ich nie więdnie i owoc się nie wyczerpie; co miesiąc będą rodzić świeże owoce, gdyż woda dla nich płynie ze świątyni. Owoc ich jest na pokarm, a liście ich na lekarstwo.

      Polubienie

  6. Mateusz pisze:

    Czytał ktoś książkę: „proroctwo o dwóch papieżach”?

    Polubienie

  7. Gosia 3 pisze:

    Objawienia o końcu Kościoła w czasach Benedykta i Franciszka to dalsza część tytułu SAVERIO GAETA.
    Moja siostra już przeczytała a ja jestem na 48 stronie. 🙂

    Polubienie

  8. Gosia 3 pisze:

    Niespodziewana eskapada Benedykta XVI

    Benedykt XVI HENRYK PRZONDZIONO /Foto Gość
    Reklama

    Na kilka godzin papież-senior Benedykt XVI opuścił wczoraj teren Watykanu – podaje portal il sismografo. Jego wyprawa samochodem trwała nieco ponad trzy godziny – od 16.30 do 19.30, a Benedykt XVI przejechał około 120 kilometrów. Był to jego pierwszy wyjazd od 14 lipca 2015 r., kiedy zamieszkał w klasztorze Mater Ecclesiae.

    Papież- senior odwiedził Castel Gandolfo. Był tam 1,5 godziny. Pozdrowił pracowników Willi Papieskich, i przejechał dróżkami, na których przechadzał się podczas letnich pobytów w tamtejszej rezydencji. Następnie udał się do oddalonego o 10 kilometrów Rocca di Papa (Sanktuarium Madonna del Tufo) , i wreszcie, przed powrotem do Watykanu, po kolejnych 7 kilometrach dotarł do Frascati (Pałac Biskupi), gdzie został powitany ze wzruszeniem i zaskoczeniem przez biskupa Raffaello Martinelli, którego mianował na tamtejszą stolicę 2 lipca 2009 r. Nikt o tym wyjeździe nie wiedział i nikt nie był uprzedzony. Towarzyszyli jedynie agenci żandarmerii watykańskiej, zapewniając papieżowi-seniorowi konieczną ochronę. Tylko lokalny portal „ilmamilio.it” poinformował wieczorem o wizycie, dołączając piękne zdjęcie papieża-seniora siedzącego w samochodzie i witanego przez pewną osobę. „Jak zawsze był uśmiechnięty, żywo obecny i ciekawy świata. Jednak uderzały jego trudności w poruszaniu się. Towarzyszył mu wózek inwalidzki a także spory zapas wody” (był to jeden z najgorętszych dni tego lata w Rzymie) – powiedział jeden z wiernych obecnych podczas wizyty Benedykta XVI w sanktuarium maryjnym w Rocca di Papa. 16 kwietnia papież-senior ukończył 92 lata.

    Polubienie

  9. Gosia 3 pisze:

    Asteroida minęła Ziemię zaledwie o 70 tys. km. Mimo to została wykryta w ostatniej chwili
    Kilkanaście godzin temu ogromna asteroida minęła Ziemię w odległości zaledwie 70 tys. km od powierzchni planety. Pozostawała niezauważona do ostatniej chwili. To dowód na to, jak trudno jest wykryć potencjalne zagrożenie.

    Asteroida o szerokości 100 metrów minęła Ziemię zaledwie o 70 000 km , przelatując w okolicy Australii. 2019 OK została odkryta przez brazylijskie badanie SONEAR zaledwie kilka dni wcześniej, a fakt, że minie Ziemię w tak niewielkiej odległości zaobserwowano na kilka godzin przed tym, jak pomknęła obok naszej planety.
    Asteroidy potencjalnie niebezpieczne dla Ziemi

    Brak ostrzeżenia pokazuje, jak szybko potencjalnie niebezpieczne asteroidy mogą zbliżyć się do Ziemi, a jednocześnie nie zostać zauważone. Na szczęście 2019 OK nie jest niebezpieczna dla naszej planety. Jednak ta i inne asteroidy znajdujące się w pobliżu Ziemi stanowią prawdziwe ryzyko.

    Astronomowie doskonale zdają sobie sprawę z zagrożeń, jakie stwarzają asteroidy, więc NASA, ESA i pozostałe światowe agencje kosmiczne nieustannie obserwują tego typu obiekty. Nie trzeba przypominać o zniszczeniach, jakie mogą spowodować. Ogromny wpływ planetoidy sprzed 65 milionów lat w pobliżu Chicxulub w dzisiejszym Meksyku zapoczątkował upadek dinozaurów. Patrząc w niedaleką przeszłość można przywołać przykład katastrofy w Tungusce czy Chelyabinsku.

    Polubienie

  10. Szafirek pisze:

    27 lipca – św. Innocenty I, papież https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/07-27a.php3
    27 lipca – bł. Maria Magdalena Martinengo, dziewica https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/07-27b.php3
    27 lipca – bł. Tytus Brandsma, prezbiter i męczennik https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/07-27c.php3
    27 lipca – św. Celestyn I, papież https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/07-27d.php3
    27 lipca – bł. Maria Klemensa od Jezusa Ukrzyżowanego (Helena Staszewska), zakonnica i męczennica https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/07-27e.php3
    27 lipca – bł. Maria od Męki Pańskiej (Tarallo), dziewica https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/07-27f.php3

    Polubienie

  11. Szafirek pisze:

    Modlitwa
    Maryjo, Matko Boga i ludzi, od wieków wsławiona w cudownym wizerunku
    w Wąwolnicy, oto dzisiaj w sposób szczególny oddaję się Tobie w macierzyńską
    opiekę i obieram Cię za Opiekunkę i Przewodniczkę w drodze do Ojca
    Niebieskiego. W trudzie pogłębienia przyjaźni z Bogiem wypraszaj mi u swego
    Syna, Jezusa Chrystusa, niezbędne łaski. W chwilach doczesnych utrapień,
    doświadczeń i prób przybądź mi z matczyną pomocą. Spraw, abym kiedyś ujrzał
    Cię w niebie, dziękując za Twoje prośby i wstawiennictwo zanoszone do twego
    Syna za mną podczas mojej doczesnej pielgrzymki na ziemi. Amen

    Wezwania błagalne
    (kantor śpiewa wezwanie – lud refren)
    O Maryjo usłysz błagania nasze.
    Za chorych, abyś ich uzdrowiła,
    błagamy Cię, Matko Boża Kębelska.
    Za strapionych, abyś ich pocieszyła,
    Za płaczących, abyś im łzy otarła,
    Za sieroty i opuszczonych, abyś im Matką była,
    Za biednych i potrzebujących, abyś ich wspomagała,
    Za błądzących, abyś ich na drogę prawdy sprowadziła,
    – 3 –
    Za kuszonych, abyś ich z sideł szatańskich wybawiła,
    Za upadających, abyś ich w dobrym podtrzymała,
    Za grzeszników, abyś im żal i łaskę spowiedzi wyjednała,
    O wysłuchanie wszystkich próśb naszych,
    Modlitwa
    Boże, któryś od wieków wsławił Maryję, Matkę Twojego Syna, w Jej cudownym
    wizerunku w Wąwolnicy, spraw łaskawie, aby była nam Przewodniczką na
    drodze pogłębiania przyjaźni z Tobą i wypraszała niezbędne łaski u Twojego
    Syna Jezusa Chrystusa. Który z Tobą żyje i króluje…
    Wezwania dziękczynne
    Za Twoje zjawienie w Kęble
    dziękujemy Ci, Matko Boża Kębelska.
    Za otrzymane potomstwo w małżeństwach bezdzietnych
    Za nawróconych z niewiary
    Za uzdrowionych z choroby
    Za wysłuchanych w kłopotach życia
    Za pocieszonych w strapieniu
    Za ocalonych z rozpaczy
    Za podtrzymanych w zwątpieniu
    Za wyzwolonych z mocy grzechu
    Za wysłuchanych w błaganiu
    Za litość nam okazaną
    Za miłość Twą macierzyńską
    Za dobroć Twą niezrównaną
    Za wszystkie łaski nam i innym wyświadczone
    O Maryjo Kębelska
    1. O Maryjo Kębelska, o Maryjo Kębelska,
    Wstaw się za nami, o dobra Pani,
    do Twego Syna Chrystusa
    2. O Maryjo Kębelska, O Maryjo Kębelska,
    Zlej łaski zdroje na dzieci Twoje,
    Boś Ty jest Polski Królowa.
    3. O Maryjo Kębelska, O Maryjo Kębelska,
    My dziś w potrzebie błagamy Ciebie,
    O Pani nasza, Maryjo.
    – 4 –
    Cześć Ci oddaję
     Cześć Ci oddaję z całego serca, o Najświętsza Panno, nad
    wszystkich Aniołów i Świętych nieba, jako Córce Ojca
    Przedwiecznego i poświęcam Ci duszę swoją ze wszystkimi
    jej władzami.
    Zdrowaś Maryjo…
     Cześć Ci oddaję z całego serca, o Najświętsza Panno, nad
    wszystkich Aniołów i Świętych nieba, jako Matce
    Jednorodzonego Syna i poświęcam Ci ciało swoje
    z wszystkimi jego zmysłami.
    Zdrowaś Maryjo…
     Cześć Ci oddaję z całego serca, o Najświętsza Panno, nad
    wszystkich Aniołów i Świętych nieba, jako umiłowanej
    Oblubienicy Ducha Świętego i poświęcam Ci serce swoje ze
    wszystkimi jego uczuciami; błagam Cię przy tym, byś mi
    u Trójcy Świętej wyjednała wszystkie środki do zbawienia.
    Zdrowaś Maryjo…

    Polubienie

  12. Szafirek pisze:

    „Gdy w naszej rzeczywistości doświadczamy bagatelizowania grzechu, wypaczania hierarchii wartości, triumfu zła, profanacji tego, co święte, i rozpowszechniającego się powątpiewania w tajemnice wiary, powinniśmy stawać duchowo pod krzyżem Jezusa i zbierać Najdroższą Krew Boskiego Odkupiciela. Nędza otaczającego świata, wynikająca z ludzkiej pychy, każe z ufnością błagać w Litanii do Najświętszej Krwi: „Wybaw nas!”.

    Ojciec Święty Jan XXIII podkreślił, że „nieskończona jest wartość Krwi Człowieka Boga i podobnie niewyczerpana była miłość, która Go przynaglała już od ósmego dnia po narodzeniu, aby ją za nas przelał, a następnie w sposób niewypowiedziany ponowił ów zbawczy zamiar, kiedy się modlił w Ogrójcu, kiedy był biczowany, koronowany cierniem, w drodze na Kalwarię, kiedy Go krzyżowano i w końcu brocząc nią z rozległej rany swego boku”.

    Dlatego Papież zachęcał, aby adorować Krew Chrystusa Pana w chwili podniesienia jej w kielichu podczas Mszy św. i przedłużać tę adorację w akcie Komunii z tą samą Krwią, nierozerwalnie związaną z Ciałem Zbawiciela w sakramencie Eucharystii. „W jedności z celebransem wierni prawdziwie mogą powtarzać w myślach słowa, które on wymawia w czasie Komunii: «Podniosę kielich zbawienia i wezwę imienia Pana… Krew Chrystusa niechaj mnie strzeże na życie wieczne. Amen». Wierni, którzy godnie zbliżają się do Krwi Pańskiej, pozyskują obfite owoce odkupienia, zmartwychwstania i życia wiecznego, które wysłużyła ludzkości Krew przelana przez Chrystusa. Nakarmieni Ciałem i napojeni Krwią Chrystusa stają się uczestnikami Jego mocy Bożej; tej samej mocy, dzięki której powstały niezliczone zastępy męczenników. Tak uzdolnieni chrześcijanie idą na spotkanie codziennych wyzwań i przeciwności, zbożnych wyrzeczeń, a czasem samego męczeństwa. Ta Krew, gdy jest godnie przyjęta, oddala demony, przywołuje aniołów, a nawet samego Pana aniołów. Ta Krew wylana oczyszcza cały świat”.

    Bł. Matka Maria Karłowska, rozumiejąc głęboko tajemnicę miłości Bożej objawioną w przelaniu Krwi Boskiego Odkupiciela, modliła się sama i nam pozostawiła błaganie: „O Krwi Przenajświętsza mojego Zbawiciela, wylana za mnie, oczyść mnie! Natchnij mnie najczystszym płomieniem miłości dla Ciebie! Panie, napełnij mnie tą miłością, z której przelałeś Krew na krzyżu i przeszyj mnie tą boleścią, jaką ona wyciśnięta została i wypłynęła z Twoich żył!”.

    Doświadczamy wielokrotnie wśród różnorakich trudności, że z adoracji płynie łaska i moc do przyjęcia każdego bólu i cierpienia – fizycznego i duchowego, każdej ciemności i zwątpienia. Powinna nam w tym przyświecać prawda, wyrażona w kazaniu Papieża Leona Wielkiego (V wiek): „Krwią swoją świętą ugasił Chrystus ów «miecz płomienny», co nam wzbraniał dostępu do krainy życia. Przed odrodzonymi utracona ojczyzna stoi na nowo otworem, o ile kto nie przetnie sobie sam tej drogi, którą nawet łotr potrafił otworzyć wiarą swoją!”.

    W tej myśli bł. Matka Maria, ogromnie wyczulona na zbawienie każdej duszy, na jej właściwą drogę do nieba, która prowadzi przez nawrócenie, prosiła i modlitwy te pozostawiła siostrom pasterkom i wychowankom: „Jezu Ukrzyżowany, przez Twoją Najdroższą Krew nawróć dusze nasze! Jezu mój, we Krwi Ran Twoich – obmyj duszę z grzechów moich! Ojcze Przedwieczny, ofiaruję Ci Najdroższą Krew Twego Syna, Jezusa Chrystusa, jako zapłatę za moje grzechy!”.

    Święty Jan Paweł II w encyklice „Evangelium vitae” przypomniał: „Krew płynąca z przebitego boku Chrystusa na krzyżu błaga o miłosierdzie, oręduje przed obliczem Ojca za braćmi”. Bł. Maria Karłowska wołała w opracowanych przez siebie koronkach: „Ojcze Przedwieczny, okaż nam miłosierdzie! Przez Krew Jezusa Chrystusa, Syna Twego Jedynego, błagamy Cię, okaż nam miłosierdzie! Wysłuchaj głosu Jego Krwi i Ran, które wołają do Ciebie: Miłosierdzia, mój Ojcze! Miłosierdzia, mój Boże!”.

    Ojciec Święty mówił też, że Najdroższa Krew Jezusowa „jest źródłem doskonałego odkupienia i darem nowego życia. Krew Chrystusa objawia, jak wielka jest miłość Ojca, a zarazem ukazuje, jak cenny jest człowiek w oczach Boga”. Rozumiała to bł. Matka Maria, dlatego pochyliła się nad najbardziej zagubionymi i często ofiarowywała Krew Jezusową za nich, za siebie i za wszystkich ludzi: „Ojcze Przedwieczny, ofiarujemy Ci Najdroższą Krew Jezusa Chrystusa na zadośćuczynienie za nasze grzechy i za winy narodu naszego oraz za potrzeby Kościoła świętego, za nawrócenie grzeszników całego świata i za dusze w czyśćcu cierpiące”. Błagała też Pana za konających: „Obmyj we Krwi swojej grzeszników całego świata, którzy teraz konają i dziś jeszcze umrzeć mają”.

    Matka Maria widziała w Najświętszej Krwi Boskiego Odkupiciela naszą osłonę we wszelkich niebezpieczeństwach. Modliła się sama i pozostawiła tę modlitwę w Koronce do Najdroższej Krwi: „Przepuść, zlituj się, mój Jezu, w obecnych niebezpieczeństwach – Krwią swoją Najdroższą osłoń nas!”. „

    Polubienie

  13. Gosia 3 pisze:

    CZY WY O TYM SŁYSZELIŚCIE? BO JA SŁYSZAŁAM O TYM JUŻ 16. 09. 2016 ROKU.
    TO PRZYPADEK , OJ CHYBA NIE.
    https://www.gosc.pl/doc/5728315.Organizatorzy-modlitwy-Polska-pod-Krzyzem-Szukamy-rozwiazania

    Polubienie

  14. Gosia 3 pisze:

    Tak może przypomnę całe to przesłanie.

    16.09.2016; piątek, g. 9:10
    MOJE DZIECKO! DZISIAJ ZAMYKAM TWOJE USTA NA DALSZE PROROKOWANIE

    MOJE BOŻE POLSKIE DZIECI! MÓWIŁEM DO WAS PRZEZ PONAD 3 LATA I POWIEDZIAŁEM WAM JUŻ WSZYSTKO CO POTRZEBNE JEST WAM DO WASZEGO ZBAWIENIA. PRZYSZEDŁ CZAS, ABY ZAMKNĄĆ USTA MOJEMU POSŁAŃCOWI, BO PRZYSZEDŁ NA TO ODPOWIEDNI CZAS, BY TO DO CZEGO WAS PRZYGOTOWYWAŁEM ZACZĘŁO SIĘ WYPEŁNIAĆ. NIC JUŻ WIĘCEJ NA RAZIE NIE PRAGNĘ PRZEKAZAĆ POZA TYM, BYŚCIE BYLI STALE W STANIE ŁASKI UŚWIĘCAJĄCEJ. TO, DZIECI, JEST WAM POTRZEBNE, ABYŚCIE OSIĄGNĘLI ŻYCIE WIECZNE.

    PRAGNĘ WAM JESZCZE RAZ PRZYPOMNIEĆ, ŻE WYBRAŁEM WAS SPOŚRÓD 12 NARODÓW, KTÓRE MAJĄ MI POMÓC PRZYGOTOWAĆ MOJE PRZYJŚCIE. TERAZ PO RAZ OSTATNI UPOMINAM SIĘ, MOJE POLSKIE DZIECI, O MOJĄ INTRONIZACJĘ, DO KTÓREJ W DALSZYM CIĄGU NIE DOSZŁO. JAK ŻEBRAK O TO PROSZĘ. WIEM, ŻE WY – W SERCACH WIELU Z WAS TEGO BARDZO PRAGNIECIE, I JA BĘDĘ O TYM PAMIĘTAŁ, ILE WY ZADALIŚCIE SOBIE TRUDU W WALCE O TO BOŻE DZIEŁO.

    JA JESTEM KRÓLEM WIELU NARODÓW I WY, WIERZĄCY, NIE MOŻECIE TEMU ZAPRZECZYĆ, JEDNAK MOI KAPŁANI W KOŚCIELE NIE ZDAJĄ SOBIE Z TEGO SPRAWY, JAKĄ KRZYWDĘ ROBIĄ WŁASNEMU NARODOWI, WCIĄŻ ZWLEKAJĄC I PONIŻAJĄC MNIE: CHCĄ ZA WSZELKĄ CENĘ UMNIEJSZYĆ TO DZIEŁO I ODWLEKAĆ Z JEGO ZAKOŃCZENIEM. PRAGNĘ, BY MOJA INTRONIZACJA ODBYŁA SIĘ W SANKTUARIUM JASNOGÓRSKIM OBOK MOJEJ NAJDROŻSZEJ MATKI – KRÓLOWEJ WASZEJ OJCZYZNY. TO MIEJSCE JEST WYBRANE OD DAWNA NA PIELGRZYMKI CAŁEGO NARODU DO MOJEJ MATKI – MARYI. MOJE KONANIE I MOJA DROGA KRZYŻOWA BYŁY NIEROZŁĄCZNE Z MATKĄ BOŻĄ. DLATEGO MOJA KORONACJA TAKŻE MUSI BYĆ W POBLIŻU KLASZTORU JASNOGÓRSKIEGO. JAM JEZUS CHRYSTUS, WAM TO PRZEKAZUJĘ I Z WIELKIEJ MIŁOŚCI DO WASZEGO NARODU TO WAM ROZKAZUJĘ, ŻE MOJE MIEJSCE JEST RAZEM Z MOJĄ MATKĄ, KTÓRA STAŁA POD KRZYŻEM I MNIE PORODZIŁA Z DUCHA ŚWIĘTEGO.

    WASZE PLANY MAJĄ BYĆ MOIMI PLANAMI, A NIE PLANAMI TYCH, KTÓRZY SIĘ MNIE ZAPIERAJĄ I WCIĄŻ PONIŻAJĄ W TYM ODWLEKANIU. POWIEDZIAŁEM JUŻ, ŻE MOJE WYWYŻSZENIE W WASZYM NARODZIE ZAPEWNI WAM BEZPIECZEŃSTWO I CHWAŁĘ W MOIM POWROCIE, GDY POWSTANIE KRÓLESTWO BOŻE. MUSICIE MI, DZIECI, PRZYGOTOWAĆ PODNÓŻEK, A WY NIEKTÓRZY MNIE CAŁY CZAS PONIŻACIE, ŻE MOJA BOLEŚĆ SERCA JEST CORAZ WIĘKSZA I PRZEZ TO SĄ ODEJMOWANE WAM ŁASKI, KTÓRE MOGŁYBY WAS WYWYŻSZYĆ, A NIE MNIE.

    TERAZ PROSZĘ MOJE DZIECI: STAŃCIE Z MOJĄ MATKĄ POD MOIM KRZYŻEM GDY ZNOWU BĘDĘ BARDZO CIERPIAŁ W KOŚCIELE. WSPIERAJCIE MOJĄ MATKĘ, BO ONA TAKA SMUTNA I ZATROSKANA WAM SIĘ OBJAWIŁA, GDY JEJ SYN TAK PONIŻANY W WASZYM NARODZIE. MÓDLCIE SIĘ RAZEM Z MOJĄ MAMĄ I POCIESZAJCIE JĄ, ŻE ONA ZNOWU MUSI PATRZEĆ, GDY JEJ SYN RZUCONY NA PONIEWIERKĘ.

    MOJE DZIECI, JA WIEM, ŻE WY TEGO BARDZO PRAGNIECIE I JESTEM WAM ZA TO BARDZO WDZIĘCZNY, ŻE MNIE TAK POCIESZACIE SWOIMI MODLITWAMI, ADORACJĄ I WALCZYCIE O TEN AKT. JA TERAZ Z KRZYŻA BĘDĘ NA WAS PATRZAŁ, GDY WY BĘDZIECIE WSPIERAĆ MOJĄ MATKĘ. RAZEM Z MOJĄ MAMĄ TYLE ZAZNALIŚMY BOLEŚCI I SMUTKU, KIEDY JA ŻYŁEM POŚRÓD LUDZI I TERAZ ZNOWU ZOSTAŁEM POSŁANY NA KRZYŻ.

    SPOTKANIE RÓŻNYCH RELIGII W ASYŻU ZAPOCZĄTKUJE ŚMIERĆ KOŚCIOŁA, KTÓRY MUSI SIĘ PONOWNIE ODRODZIĆ Z WAS, KOCHANE DZIECI. WY Z NIEWIELKĄ ILOŚCIĄ KSIĘŻY – MOICH WYŚWIĘCONYCH SŁUG – PODNIESIECIE TEN KOŚCIÓŁ ZE ZGLISZCZ. ZDEJMIECIE MNIE, DZIECI, Z KRZYŻA I POWRÓCIMY DO ROZKWITU WIARY W KOŚCIELE.

    MOJA RESZTO KOŚCIOŁA! BŁOGOSŁAWIĘ WAM NA TE CZASY I PROSZĘ, NIE PRZERYWAJCIE MODLITWY RÓŻAŃCOWEJ. TA MODLITWA ZAPEWNI WAM OCHRONĘ W TYCH CZASACH CIERPIENIA, I WY BĘDZIECIE W TEN SPOSÓB CAŁY CZAS OBSERWOWAĆ MOJĄ POWTÓRNĄ AGONIĘ, ABY NIE ZOSTAWIĆ MNIE SAMEGO W POWTÓRNYM UKRZYŻOWANIU MOICH CZŁONKÓW. ROZUMIECIE TO, DZIECI: DOPÓKI BĘDZIECIE Z MOJĄ MATKĄ POD KRZYŻEM, JA NIE BĘDĘ OSAMOTNIONY I ZWYCIĘSTWO KOŚCIOŁA PRZYJDZIE.

    DZIECI, ZAUFAJCIE MI I BĄDŹCIE WYTRWAŁE DO KOŃCA. POCIESZAJCIE MNIE, JEZUSA, I OCIERAJCIE MI ŁZY, KIEDY TAK NAWET W WASZYM NARODZIE JESTEM UPODLONY TYM ŻEBRACTWEM W PROŚBIE O INTRONIZACJĘ. NIE OPUSZCZAJCIE MNIE, KOCHANE DZIATKI. PRZYJDZIE DZIEŃ ZWYCIĘSTWA DLA WAS NAD ŚMIERCIĄ I WIELKIEJ NASZEJ WSPÓLNEJ RADOŚCI. NABIERZCIE ODWAGI I NIE ODWRACAJCIE SIĘ ODE MNIE. WSPIERAJCIE MOJĄ MAMĘ, A BĘDZIECIE TWORZYĆ RAZEM ZE MNĄ JERUZALEM, KTÓRE ZEJDZIE Z NIEBA NA ZIEMIĘ.

    BŁOGOSŁAWIĘ WAM, POLSKO! CHOCIAŻ MNIE BARDZO ZAWIODŁY WASZE WŁADZE KOŚCIELNE W OKREŚLANIU PRAW BOŻYCH. MILCZENIE JEST GORSZYM GRZECHEM OD ZANIECHANIA POCZYNAŃ W TYM KIERUNKU. ZAWSZE JA MÓWIŁEM PRAWDĘ, I TEGO OCZEKUJĘ OD MOICH WYŚWIĘCONYCH SŁUG. NIE MOŻNA IŚĆ ZA JEZUSEM, NIE NAŚLADUJĄC GO. NIGDY NIE MILCZAŁEM W SPRAWIE GRZECHU I PODOBNIE TERAZ TAK SAMO OCZEKUJĘ, BY RZĄDZĄCY KOŚCIOŁEM NA ZIEMI OPOWIADALI SIĘ JEDNOZNACZNIE ZA PRAWEM BOŻYM. NIE MOŻE BYĆ PRAWO INNE W RÓŻNYCH NARODACH, BO JEST ONO JEDNO I NIEZMIENNE. DZIECI, STÓJCIE NA STRAŻY TEGO PRAWA, A JA O WAS SIĘ UPOMNĘ U BOGA OJCA, GDY PRZYJDZIE TRWOGA NA TEN ŚWIAT. CZYSTOŚĆ EWANGELII I NIEZMIENIONE PRZYKAZANIA BOŻE NIECH BĘDĄ WASZYM ORĘŻEM NA TE CZASY I TYLKO TEGO OD WAS OCZEKUJEMY.

    …! WYPEŁNIŁAŚ WOLĘ BOGA OJCA, BO ON CIĘ POSŁAŁ, ABYŚ MÓWIŁA JEGO USTAMI I PRZEKAZAŁAŚ WSZYSTKO DZIECIOM, CO ON PRAGNĄŁ. TERAZ ODPOCZNIJ, DZIECKO, I PRZYGOTUJ RODZINĘ NA TO, CO MA NASTĄPIĆ. NIE OPUSZCZAJ MNIE W TYM MIEJSCU, GDZIE SIĘ SPOTYKAMY, BO WCIĄŻ NA CIEBIE BĘDĘ CZEKAŁ. BĘDĘ DO CIEBIE MÓWIŁ OD TEJ PORY W INNY SPOSÓB, ALE TO BĘDĄ SPRAWY NASZEGO ZJEDNOCZENIA. BŁOGOSŁAWIĘ CIĘ NA TE CZASY I TWOJĄ CAŁĄ RODZINĘ. NAKŁADAM NA CIEBIE MOJE RĘCE, KTÓRE SĄ Z ODNOWIONYMI RANAMI Z POWODU BÓLU MOJEGO W OBECNYM KOŚCIELE. PRZEKAZUJĘ BŁOGOSŁAWIEŃSTWO DLA DZIECI BOŻYCH Z POLSKI I CAŁEGO ŚWIATA I MOICH WYŚWIĘCONYCH SŁUG.

    W IMIĘ OJCA I SYNA I DUCHA ŚWIĘTEGO. AMEN.

    STAŃCIE TERAZ POD MOIM KRZYŻEM Z MOJĄ MATKĄ – MARYJĄ.

    JEZUS W BOLEŚCI SWOJEJ

    Polubienie

  15. Szafirek pisze:

    28 lipca
    Święty Szarbel (Sarbeliusz) Makhluf, prezbiter

    Józef Makhluf urodził się 8 maja 1828 r. w Beka Kafra, małej wiosce położonej wysoko w górach Libanu. Był synem ubogiego wieśniaka. Nauki pobierał w szkółce, która funkcjonowała dosłownie pod drzewami. W 1851 r. wstąpił do maronickich antonianów (baladytów). Przebywał najpierw w Maifuq, potem w Annaya, w klasztorze pod wezwaniem św. Marona (Mar Maroun). Składając śluby zakonne, przybrał imię Szarbela (Sarbela, Sarbeliusza), męczennika z Edessy. W 1859 r. otrzymał święcenia kapłańskie. Powrócił wówczas do klasztoru św. Marona i przebywał tam przez następne szesnaście lat.
    W 1875 r. za przyzwoleniem przełożonych udał się do górskiej samotni. Spędził w niej 23 lata, które wypełnił pracą, umartwieniami i kontemplacją Najświętszego Sakramentu. Zmarł 24 grudnia 1898 r. Bez zwłoki otoczyła go cześć świadczona świętym Pańskim oraz sława cudów. Do grobu Abuna Szarbela ciągnęli nie tylko chrześcijanie, ale i muzułmanie. Wielu fascynowało także to, że ciało świętego mnicha nie ulegało jakiemukolwiek zepsuciu.
    Święty Szarbel (Sarbeliusz) Makhluf Szarbela beatyfikował w ostatnich dniach Soboru Watykańskiego II, 5 grudnia 1965 r., papież Paweł VI. Mówił wtedy: „Eremita z gór Libanu zaliczony zostaje do grona błogosławionych. To pierwszy wyznawca pochodzący ze Wschodu, którego umieszczamy wśród błogosławionych według reguł obowiązujących aktualnie w Kościele katolickim. Symbol jedności Wschodu i Zachodu! Znak zjednoczenia, jakie istnieje między chrześcijanami całego świata! Jego przykład i wstawiennictwo są dzisiaj bardziej konieczne, niż były kiedykolwiek. (…) Właśnie ten błogosławiony zakonnik z Annaya powinien służyć nam za wzór, ukazując nam absolutną konieczność modlitwy, praktykowania cnót ukrytych i umartwiania siebie. Kościół bowiem wykorzystuje również dla celów apostolskich ośrodki życia kontemplacyjnego, gdzie wznoszą się do Boga, z zapałem, który nigdy nie stygnie, uwielbienie i modlitwa”. Ten sam papież kanonizował Szarbela 9 października 1977 r.
    https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/07-28b.php3

    28 lipca – św. Wiktor I, papież https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/07-28a.php3
    28 lipca – bł. Jan Soreth, prezbiter https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/07-28c.php3
    28 lipca – bł. Maria Teresa Kowalska, dziewica i męczennica https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/07-28d.php3
    28 lipca – św. Alfonsa Muttathupadathu od Niepokalanego Poczęcia, zakonnica https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/07-28e.php3

    Polubienie

  16. Gosia 3 pisze:

    Polubienie

  17. Gosia 3 pisze:

    Polubienie

  18. Szafirek pisze:

    29 lipca
    Święta Marta

    Marta pochodziła z Betanii, miasteczka położonego na wschodnim zboczu Góry Oliwnej, w pobliżu wioski Betfage, odległego od Jerozolimy o ok. 3 km drogi. Była siostrą Marii i Łazarza, których Chrystus darzył swą przyjaźnią. Bardzo wiele razy gościła Go w swoim domu. Św. Łukasz opisuje szczegółowo jedno ze spotkań (Łk 10, 38-42). Martę wspomina w Ewangelii św. Jan, odnotowując wskrzeszenie Łazarza. Wyznała ona wtedy wiarę w Jezusa jako Mesjasza i Syna Bożego (J 11, 1-45). Ewangelista Jan opisuje także wizytę Jezusa u Łazarza na sześć dni przed wieczerzą paschalną, gdzie posługiwała Marta (J 12, 1-11). Właśnie z Betanii Jezus wyruszył triumfalnie na osiołku do Jerozolimy w Niedzielę Palmową (Mk 11, 1). Wreszcie w pobliżu Betanii Pan Jezus wstąpił z Góry Oliwnej do nieba (Łk 24, 50).

    Święta Marta – patronka zbłąkanych
    Na Wschodzie cześć św. Marty datuje się od wieku V, na Zachodzie – od wieku VIII. Już w wieku VI istniała w Betanii bazylika na miejscu, gdzie miał stać dom Łazarza i jego sióstr. Św. Marta jest patronką gospodyń domowych, hotelarzy, kucharek, sprzątaczek i właścicieli zajazdów. Legenda prowansalska głosi, że po wniebowstąpieniu Jezusa Żydzi wprowadzili Łazarza, Marię i Martę na statek bez steru i tak puścili ich na Morze Śródziemne. Dzięki Opatrzności wszyscy wylądowali szczęśliwie u wybrzeży Francji, niedaleko Marsylii. Łazarz miał zostać pierwszym biskupem tego miasta, Marta założyła w pobliżu żeński klasztor, a Maria pokutowała w niedalekiej pustelni.

    Jan Vermeer: Chrystus w domu Marii i Marty

    W ikonografii św. Marta przedstawiana jest w skromnej szacie z pękiem kluczy za pasem, czasami we wspaniałej sukni z koroną na głowie. Często pojawia się na obrazach również z siostrą, św. Marią. Są prezentacje, w których prowadzi smoka na pasku lub kropi go kropidłem. Nawiązują one do legendy, iż pokonała potwora Taraska. Jej atrybutami są: drewniana łyżka, sztućce, księga, naczynie, różaniec.
    https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/07-29a.php3

    29 lipca – św. Olaf II, król https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/07-29b.php3
    29 lipca – bł. Urban II, papież https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/07-29c.php3

    Polubienie

  19. Szafirek pisze:

    30 lipca – św. Piotr Chryzolog, biskup i doktor Kościoła https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/07-30a.php3
    30 lipca – błogosławieni męczennicy z zakonu bonifratrów: Brauliusz Maria Corres, Fryderyk Rubio, prezbiterzy, i Towarzysze https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/07-30b.php3

    Polubienie

  20. Szafirek pisze:

    6 sierpnia
    Przemienienie Pańskie

    Dzisiejsza Ewangelia prowadzi nas wraz z Chrystusem, Piotrem, Jakubem i Janem na górę Tabor. Tam Chrystus przemienił się wobec swoich Apostołów. Jego twarz zajaśniała jak słońce, a szaty stały się olśniewająco białe. Apostołowie byli zachwyceni, choć poznali jedynie niewielki odblask wiecznej chwały Ojca, w której po swoim zmartwychwstaniu zasiadł Jezus. To wydarzenie pozostało tajemnicą dla pozostałych uczniów – dowiedzieli się o nim dopiero po wniebowstąpieniu Jezusa.
    Zdarzenie to Ewangeliści musieli uważać za bardzo ważne, skoro jego szczegółowy opis umieścili wszyscy synoptycy: św. Mateusz (Mt 17, 1-9), św. Marek (Mk 9, 1-8) i św. Łukasz (Łk 9, 28-36). Również św. Piotr Apostoł przekazał opis tego wydarzenia (2 P 1, 16-18). Miało ono miejsce po sześciu dniach – czy też „jakoby w osiem dni” – po uroczystym wyznaniu św. Piotra w okolicach Cezarei Filipowej (Mt 16, 13-20; Mk 8, 27-30; Łk 9, 18-21).
    Św. Cyryl Jerozolimski (+ 387) jako pierwszy wyraził pogląd, że górą Przemienienia Chrystusa była góra Tabor. Za nim zdanie to powtarza św. Hieronim (+ ok. 420) i cała tradycja. Faktycznie, góra Tabor uważana była w starożytności za świętą.
    Może dziwić szczegół, że zaraz po przybyciu na górę Apostołowie posnęli. Po odbytej bardzo uciążliwej drodze musieli utrudzić się wspinaczką, zwłaszcza że wędrowali sześć dni od Gór Hermonu.
    W Starym Testamencie powszechne było przekonanie, że Jahwe pokazuje się w obłoku (Wj 40, 34; 1 Sm 8, 11). Dlatego w czasie Przemienienia ukazał się obłok, który okrył Chrystusa, Mojżesza i Eliasza. Głos Boży z obłoku utwierdził uczniów w przekonaniu o teofanii, czyli objawieniu się Boga. Dlatego Ewangelista stwierdza, że świadkowie tego wydarzenia bardzo się zlękli.

    Girolamo de Sermoneta: Przemienienie Pańskie Termin „Przemienienie Pańskie” nie jest adekwatny do greckiego słowa metemorfothe (por. Mk 9, 2), które ma o wiele głębsze znaczenie. Termin grecki oznacza dokładnie „zmienić formę zewnętrzną (morfe), kształt; przejść z jednej formy zewnętrznej do drugiej”. Chrystus okazał się tym, kim jest w swojej naturze i istocie – Synem Bożym. Przemienienie pozwoliło Apostołom zrozumieć, jak mizerne i niepełne są ich wyobrażenia o Bogu. Chrystus przemienił się na oczach Apostołów, aby w dniach próby ich wiara w Niego nie zachwiała się. Ewangelista wspomina, że Eliasz i Mojżesz rozmawiali z Chrystusem o Jego męce. Zapewne przypomnieli uczniom Chrystusa wszystkie proroctwa, które zapowiadały Mesjasza jako Odkupiciela rodzaju ludzkiego. Wydarzenie to musiało mocno utkwić w pamięci świadków, skoro po wielu latach przypomni je św. Piotr w jednym ze swoich Listów (2 P 1, 16-18).

    Uroczystość Przemienienia Pańskiego na Wschodzie spotykamy już w VI wieku. Była ona największym świętem w ciągu lata. Na Zachodzie jako święto obowiązujące dla całego Kościoła wprowadził ją papież Kalikst III z podziękowaniem Panu Bogu za zwycięstwo oręża chrześcijańskiego pod Belgradem w dniu 6 sierpnia 1456 r. Wojskami dowodził wódz węgierski Jan Hunyadi, a całą obronę i bitwę przygotował św. Jan Kapistran. Jednak lokalnie obchodzono to święto na Zachodzie już w VII wieku. W Polsce święto znane jest od XI wieku.

    Dzisiejsze święto przypomina, że Jezus może w każdej chwili odmienić nasz los. Ma ono jednak jeszcze jeden, radosny, eschatologiczny aspekt: przyjdzie czas, że Pan odmieni nas wszystkich; nawet nasze ciała w tajemnicy zmartwychwstania uczyni uczestnikami swojej chwały. Dlatego dzisiejszy obchód jest dniem wielkiej radości i nadziei, że nasze przebywanie na ziemi nie będzie ostateczne, że przyjdzie po nim nieprzemijająca chwała.
    Przemienienie to jednak nie tylko pamiątka dokonanego faktu. To nie tylko nadzieja także naszego zmartwychwstania i przemiany. To równocześnie nakaz zostawiony przez Chrystusa, to zadanie wytyczone Jego wyznawcom. Warunkiem naszego eschatologicznego przemienienia jest stała przemiana duchowa, wewnętrzne, uparte naśladowanie Chrystusa. Ta przemiana w zarodku musi mieć podstawę na ziemi, by do swej pełni mogła dojść w wieczności. W drodze ku wieczności uczeń Jezusa musi być Mu wierny: myślą, słowem i chrześcijańskim czynem.
    Chrystus obiecuje, że będziemy królować razem z Nim tam, gdzie – za Piotrem – będziemy powtarzać: „Mistrzu, jak dobrze, że tu jesteśmy”. Warunkiem jest to, abyśmy już teraz pamiętali o tym, co dla nas przygotował Bóg, i abyśmy każdego dnia karmili się Jego Słowem i Ciałem. On chce, abyśmy ufnie i wytrwale się do Niego modlili, służyli bliźnim, rozwijając w sobie cnoty. Takie dążenie do przemiany będzie odpowiedzią na zaproszenie św. Pawła: „Przemieniajcie się przez odnawianie umysłu” (Rz 12, 2).
    https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/08-06a.php3

    6 sierpnia – bł. Oktawian, biskup https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/08-06b.php3
    6 sierpnia – św. Hormizdas, papież https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/08-06c.php3
    6 sierpnia – bł. Bronisław Kostkowski, męczennik https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/08-06d.php3

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s