Orędzie Matki Bożej z Medjugorje dla Mirjany; 2.12.2019

Mirjana during an apparitionDrogie dzieci! Kiedy patrzę na was, którzy kochacie mojego Syna, moje Serce napełnia się błogością. Błogosławię was matczynym błogosławieństwem. Matczynym błogosławieństwem błogosławię także waszych pasterzy – was, którzy głosicie słowa mojego Syna, błogosławicie Jego rękami i kochacie Go tak bardzo, że jesteście gotowi z radością podjąć każdą ofiarę dla Niego. Wy podążacie za Nim, który był pierwszym pasterzem, pierwszym misjonarzem.

Dzieci moje, apostołowie mojej miłości, żyć i pracować dla innych – dla tych wszystkich, których kochacie w moim Synu – jest radością i pocieszeniem ziemskiego życia. Jeśli przez modlitwę, miłość i ofiarę Królestwo Boże jest w waszych sercach, to życie jest dla was radosne i pogodne. Pośród tych, którzy kochają mojego Syna i którzy wzajemnie się miłują przez Niego, nie potrzeba słów. Wystarczy spojrzenie, aby słyszało się niewypowiedziane słowa i niewyrażone uczucia. Tam, gdzie panuje miłość, nie liczy się już czasu. Jesteśmy z wami.

Mój Syna was zna i kocha. To miłość doprowadza was do Mnie i dzięki tej miłości będę przychodzić do was i mówić wam o dziełach zbawienia. Pragnę, aby wszystkie moje dzieci miały wiarę i odczuwały moją matczyną miłość, która prowadzi ich do Jezusa. Dlatego wy, dzieci moje, tam, gdzie idziecie, promieniejcie miłością i wiarą jako apostołowie miłości. Dziękuję wam.

Obrazek | Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

22 odpowiedzi na „Orędzie Matki Bożej z Medjugorje dla Mirjany; 2.12.2019

  1. Mariusz pisze:

    TAJEMNICE MEDZIUGORSKIE
    „Istnieją tajemnice”
    Matka Boża w swoich orędziach wzywa przede wszystkim do nawrócenia oraz modlitwy. Kieruje do nas liczne zachęty i napomnienia, abyśmy pogłębili naszą wiarę i życie duchowe. Niemniej Królowa Pokoju mówi widzącym także o pewnych wydarzeniach dotyczących Kościoła i świata, które dopiero nastąpią – przekazuje im tajemnice dotyczące przyszłości.

    Docelowo każdy z widzących ma otrzymać po dziesięć tajemnic. Troje widzących – Mirjana, Ivanka oraz Jakov – znają już wszystkie, pozostali – Ivan, Marija i Vicka – mają ich ujawnionych po dziewięć.

    Królowa Pokoju przypomina o tajemnicach, ich istnienie przynagla nas do modlitwy.

    „Istnieją tajemnice, dzieci moje. Nie wiadomo, czego one dotyczą. Ale kiedy się ujawni, będzie późno!” (28.01.1987).

    Tajemnice medziugorskie są kontynuacją tajemnic danych przez Matkę Bożą w Fatimie.

    „Wzywam was do wyrzeczeń przez dziewięć dni, by w ten sposób z waszą pomocą zrealizowało się wszystko, co pragnę zrealizować poprzez tajemnice, które rozpoczęłam w Fatimie” (25.08.1991).

    Nie można w żaden sposób lekceważyć faktu, iż objawienia Matki Bożej z Medziugorja pozostają w związku z przyszłością ludzkości i przyszłością Kościoła. Wpisują się one w historię zbawienia. Nie są miałkim wezwaniem do jakiejś pobożności – są zapowiedzią wielkich wydarzeń, które wstrząsną światem.

    „To jest szczególny czas”
    Czas, w którym żyjemy, jest szczególny.

    „Módlcie się, byście zrozumieli znaki tego czasu. To jest szczególny czas” (25.08.1993).

    Matka Boża wyraźnie mówi, iż obecnie świat oddala się od Boga, że dzisiaj w szczególny sposób szatan działa na ziemi.

    „Teraz, jak nigdy dotąd, szatan chce pokazać światu swoje haniebne oblicze, przez które chce zwieść jak najwięcej ludzi na drogę śmierci i grzechu” (25.09.1991).

    „(…) szatański plan nad tą ziemią, która z każdym dniem jest dalej od Boga” (25.10.2008).

    Matka Boża mówi nawet:

    „Nadeszła godzina, kiedy szatan ma prawo działać z całą siłą i mocą. Obecna godzina jest «godziną szatana»” (1984-1985).

    „(…) teraz, kiedy szatan jest uwolniony z łańcucha” (1.01.2001).

    Nasze czasy to jednak też szczególny „czas łaski” – czas obecności Matki Bożej, która wskazuje drogę prowadzącą do Jej Syna, przypomina prawdy Ewangelii i nauczania Kościoła, prowadzi do głębokiego życia duchowego.

    „To jest czas łaski, dopóki jestem z wami, wykorzystajcie go” (25.04.2007), „w tym czasie łaski wzywam was do duchowej odnowy” (25.05.2000), „wzywam was, byście otworzyli bramy swojego serca Jezusowi” (25.01.1995).

    „Oto czas łaski i nawrócenia. Trzeba go dobrze wykorzystać” (25.10.1985).

    Matka Boża ponagla nas: „Nie zwlekajcie” (25.10.1993), „dzieci, nie ociągajcie się” (2.05.2007).

    W tym czasie powinniśmy bez zwłoki wybrać Boga i wejść na drogę zbawienia, by żyć szczęśliwie i znaleźć się w raju, by nie iść za szatanem, który prowadzi do grzechu, śmierci i piekła.

    „Przebudźcie się z męczącego snu waszej duszy i powiedzcie Bogu z całej siły «tak»” (25.03.2001).

    Ku temu prowadzi nas Matka Boża. Pragnie wyrwać nas z zakusów szatana, który cały czas próbuje nas zwieść i zniewolić. Prowadzi nas ku Bogu.

    Władza szatana zostanie zniszczona
    Matka Boża mówi, że ten czas, gdy szatan działa w świecie w szczególny sposób, nie potrwa długo, jest ograniczony.

    „Przepraszam cię za to, ale musisz zdawać sobie sprawę, że szatan istnieje. Pewnego dnia stanął przed tronem Bożym i poprosił o pozwolenie na wystawienie Kościoła na próbę przez pewien czas. Bóg pozwolił wystawić Go na próbę przez jeden wiek. Ten wiek jest we władzy diabła, ale kiedy wypełnią się tajemnice, które zostały wam powierzone, jego władza zostanie zniszczona 27. Już teraz zaczyna tracić władzę i stał się agresywny. Niszczy małżeństwa, roznieca podziały wśród księży, wywołuje obsesje, zabójstwa. Musicie się przed tym chronić postem i modlitwą – przede wszystkim modlitwą wspólnotową. Noście przy sobie poświęcone przedmioty. Trzymajcie je w waszych domach, zacznijcie na nowo używać wody święconej” (przed 26.12.1982).

    Cytowane powyżej orędzie wydaje się odnosić do znanej historii z życia świętego papieża Leona XIII. Pewnego dnia w 1884 roku po skończeniu swojej Mszy Świętej, w czasie, gdy modlił się w dziękczynieniu podczas kolejnej Mszy, odprawianej przez swojego sekretarza, sam miał proroczą wizję. Słyszał dwa głosy dochodzące z okolic tabernakulum, jeden nieprzyjemny i pyszny (szatana), a drugi łagodny (Chrystusa). Głosy dialogowały: „Mogę zniszczyć Twój Kościół!” – „Możesz? Więc spróbuj tego dokonać!” – „By to uczynić potrzebuję więcej czasu i więcej władzy” – „Ile czasu? Ile władzy?” – „Od siedemdziesięciu pięciu do stu lat i większej władzy nad tymi, którzy się mi oddają” – „Masz czas. Masz władzę. Czyń z nimi, co chcesz”. Papież ułożył po tej wizji dobrze znaną modlitwę do św. Michała Archanioła, która przez kilkadziesiąt lat była odmawiana po każdej Mszy Świętej, aż do drugiej połowy XX wieku.

    Wiadomo więc, iż poprzez tajemnice władza szatana zostanie zniszczona – „ kiedy wypełnią się tajemnice, które zostały wam powierzone, jego władza zostanie zniszczona” (1982) – nie jest jasne jednak, w jaki sposób. Gdybyśmy to wiedzieli, to być może, znając powagę mających nastąpić wydarzeń, przyśpieszylibyśmy swoje nawrócenie.

    „Wróćcie do modlitwy! Nie ma nic ważniejszego! Chciałabym, by Pan pozwolił mi poinformować was choć trochę o tajemnicach, ale On już udziela wam wielu łask” (28.01.1987).

    „Mój aniele, módl się za niewierzących. Ludzie będą sobie rwać włosy, brat będzie błagał brata, będzie przeklinał swoje minione życie, przeżyte bez Boga. Będą żałować za grzechy, ale będzie za późno. Teraz jest czas na nawrócenie” (15.08.1985).

    „Będę modlić się do mojego Syna, by nie karał świata, ale błagam was, nawracajcie się! Nie możecie sobie wyobrazić tego, co się stanie, ani tego, co Ojciec Przedwieczny ześle na ziemię. Dlatego, nawracajcie się! Wyrzeknijcie się wszystkiego, czyńcie pokutę” (24.06.1983).

    Ujawnienie tajemnic i pergamin
    Mirjana wybrała franciszkanina o. Petara Ljubičića, któremu na dziesięć dni przed wypełnieniem się każdej tajemnicy wyjawi jej treść, po czym razem będą modlić się i pościć o chlebie i wodzie przez siedem dni. Na trzy dni przed wskazaną datą wypełnienia się tajemnicy o. Petar z kolei wyjawi ją światu.

    Większość tajemnic, które Matka Boża przekazuje widzącym, jest identyczna dla każdego widzącego, tylko pojedyncze tajemnice różnią się od siebie.

    Mirjana otrzymała od Matki Bożej szczególny pergamin. Jest to jakby kartka papieru formatu A4, zrobiona jednak z jakiegoś nieziemskiego materiału. Pergamin ma otrzymać o. Petar, aby mógł dowiedzieć się z niego o treści tajemnic – w swoim czasie będzie mógł odczytać z niego tajemnice, każdą na dziesięć dni przed jej wypełnieniem się.

    Pierwsze tajemnice – ostrzeżenia dla Medziugorja i świata
    Widzący nie mówią bezpośrednio o treści tajemnic, tak jak prosiła ich o to Matka Boża, jednak z różnych orędzi, wywiadów i wypowiedzi możemy dowiedzieć się pewnych aspektów dotyczących nie tyle samej treści tajemnic ile jej charakteru bądź wydarzeń im towarzyszących.

    Pierwsza tajemnica. Mirjana relacjonuje swoje objawienie: [Matka Boża] pokazała mi, jak na filmie, wypełnienie się pierwszej tajemnicy: stan smutku i opłakany obraz świata po tym pierwszym ostrzeżeniu. „Wstrząs jednej części świata” 41, uściśliła (25.10.1985).

    Ojciec Petar, który ma wyjawić światu tajemnice, wyjaśnia: „Wiem, że pierwsze trzy tajemnice związane są z Medziugorjem. Pierwsze dwie tajemnice będą napomnieniami i wielkim ostrzeżeniem, potwierdzą wobec świata, że Matka Boża ukazywała się w Medziugorju i że widzący mówili prawdę”.

    Matka Boża wskazuje w przytoczonym orędziu na szczególne oddziaływanie tajemnicy wobec pewnej części świata, a ojciec Petar wskazuje na Jej związek z Medziugorjem.

    Niemniej, jak w sposób oczywisty daje o tym znać Mirjana w wywiadzie z listopada 1985 roku, pierwsza tajemnica w jakiś sposób będzie dotyczyć całego świata: jest konieczna, żeby trochę wstrząsnąć światem; sprawi, że świat zatrzyma się i zacznie myśleć. Mirjana wskazuje też, że tajemnica będzie trwała krótką chwilę, będzie to coś, o czym każdy wszędzie natychmiast usłyszy, coś co „wyraźnie mówi samo za siebie”. Na pytanie, czy będzie jak katastrofa (kataklizm), odpowiada: Nie będzie niczym tak wielkim jak to; to przyjdzie później; pierwsze dwie tajemnice nie są tak ciężkie i przykre; mam na myśli, że owszem, są ciężkie, ale nie tak, jak pozostałe. Ojciec Petar pyta, czy będzie miała charakter zewnętrzny czy bardziej duchowy, Mirjana odpowiada: Różny, różny. Będzie widzialna.

    Wielki znak
    Trzecia tajemnica to nadprzyrodzony, trwały znak, który na potwierdzenie objawień zostanie dany na Wzgórzu Objawień w Medziugorju. Widzący prosili Matkę Bożą o znak już w pierwszych dniach, aby ludzie mogli im uwierzyć, że to Ona naprawdę się im objawia. Maryja najpierw jednak tylko dodawała widzącym odwagi i uśmiechała się. Dopiero w kolejnych dniach obiecała zostawić znak.

    Ojciec Janko Bubalo wypytywał Vickę na temat znaku (Tisuću susreta s Gospom u Međugorju, Jesla 1985):

    Janko: „Gdzie Matka Boża zostawi ten znak?”

    Vicka: Na Podbrdo. Na miejscu pierwszego objawienia.

    Janko: „Czy ten znak będzie na niebie czy na ziemi?”

    Vicka: Na ziemi.

    Janko: „Czy wystąpi, pojawi się na raz, czy będzie się pojawiał pomału?”

    Vicka: Na raz.

    Janko: „Czy każdy będzie mógł go ujrzeć?”

    Vicka: Będzie mógł, ktokolwiek przyjdzie.

    Janko: „Czy ten znak będzie tymczasowy czy trwały?”

    Vicka: Trwały (…)

    Janko: „A czy ten znak będzie mógł ktoś zniszczyć?”

    Vicka: Nikt nie będzie mógł.

    Janko: „A dlaczego Matka Boża ten znak tutaj zostawia?”

    Vicka: By pokazać ludziom, że jest Ona tutaj między nami.

    Matka Boża poleca jednak nie zwlekać z nawróceniem do czasu pojawienia się znaku.

    „Nawet kiedy zostawię znak, wielu ludzi nie uwierzy. Wiele osób tylko przyjdzie i pokłoni się. Ale lud musi się nawrócić i pokutować! Nie czekajcie na znak z nawracaniem się, bo dla wielu może być zbyt późno” (21.07.1981).

    Vicka powtarza: (…) Ciężko będzie miał ten, kto ze swoim nawróceniem będzie czekał do znaku (…) przyjdzie wielu, może się i pokłonią przed tym znakiem, ale nie będą wierzyć.

    Matka Boża mówi, iż trzecia tajemnica, znak, „będzie dany na zakończenie objawień” (4.09.1981). Mowa jest tutaj najprawdopodobniej o codziennych objawieniach, ponieważ Matka Boża obiecała też tym widzącym, którym przestała się już objawiać codziennie, że będzie się im objawiać do końca ich życia raz w roku.

    Niemniej jeszcze po zrealizowaniu się tej tajemnicy, jak przekazuje nam widząca Vicka, jeden z widzących, nie widomo kto, będzie miał codzienne objawienia.

    Czas oczyszczenia i kary
    Tajemnice od czwartej do dziesiątej dotyczą oczyszczenia oraz kary dla świata.

    Siódma tajemnica, jak mówi Mirjana, została złagodzona dzięki postom i modlitwom.

    Także ósma tajemnica została złagodzona przez wstawiennictwo Maryi:

    „Modliłam się; kara została złagodzona. Powtarzane modlitwy i posty łagodzą kary Boże” (6.11.1982).

    Tajemnice dziewiąta i dziesiąta są ciężkie i dotyczą kary dla świata, która jest nieodwołalna, ponieważ nie możemy się spodziewać, że cały świat się nawróci.

    „Przyśpieszcie wasze nawrócenie…”
    Matka Boża ponagla:

    „Przyśpieszcie wasze nawrócenie. Nie czekajcie na zapowiedziany znak. Dla tych, którzy nie wierzą, będzie już zdecydowanie za późno, by się nawrócili. Wy, którzy wierzycie, nawracajcie się i pogłębiajcie waszą wiarę” (wiosna 1983).

    Najważniejsze jest nasze nawrócenie i modlitwa.

    „Wzywam was, byście od podstaw zaczęli zmieniać swoje życie i zdecydowali się na nawrócenie. Nie słowami, ale życiem” (25.10.1992).

    „Pragnę wezwać was do wytrwałej modlitwy i pokuty” (26.07.1984).

    Mirjana ponagla nas: Nawróćcie się tak szybko, jak to możliwe. Otwórzcie wasze serca na Boga.

    „Nawróćcie się, nawróćcie się, nawróćcie się!” (5.04.1984).

    Polubienie

  2. Mateusz pisze:

    Mnich Pauliński
    ŚWIADECTWO O O. AUGUSTYNIE PELANOWSKIM

    „Pamiętajcie o swych przełożonych, którzy głosili wam słowo Boże, i rozpamiętując koniec ich życia, naśladujcie ich wiarę! Jezus Chrystus wczoraj i dziś, ten sam także na wieki”. (Hbr 13, 7 – 8).

    Słowa Autora Listu do Hebrajczyków oraz pamięć o IV przykazaniu każą mi napisać niniejsze świadectwo o kapłanie, którego szanuję jako swojego duchowego Ojca, który zrodził mnie przez głoszenie Ewangelii.

    Jestem paulinem i od kilkunastu lat jestem kapłanem w Zakonie Świętego Pawła Pierwszego Pustelnika. Po raz pierwszy spotkałem ojca Augustyna w nowicjacie, był naszym socjuszem, pomocnikiem ojca magistra, którym wówczas był o. Jerzy Kielech, pobożny i odważny kapłan. Właśnie w tym okresie swojego życia po raz pierwszy zobaczyłem piękno Słowa Bożego oraz Ojcowskie oblicze Boga. A wszystko dzięki posłudze wspomnianych kapłanów. Pamiętam pierwszy dzień skupienia, który był poświęcony przebaczeniu i był wprowadzeniem w głębiny Ewangelii Łukaszowej, a konkretnie w przypowieść o synu marnotrawnym (Łk 15, 11 – 32), pamiętam drugi dzień skupienia poświęcony fałszywemu obrazowi Boga, który nosimy na skutek grzechu i pamiętam trzeci dzień skupienia na temat fałszywego obrazu siebie samego… Chociaż od tamtych dni w Leśniowskim klasztorze minęło ponad 20 lat, usłyszane wówczas Słowo dalej we mnie żyje. Przypominam sobie również spacer w okolicach Czatachowy, podczas którego O. Augustyn zebranym wokół niego nowicjuszom tłumaczył przypowieść o miłosiernym samarytaninie (Łk 10, 25 – 37). Te „wędrowne katechezy” stały się dla mnie otwartą bramą do ogrodu Bożego Słowa.
    Po jakimś czasie O. Augustyn ponownie towarzyszył mi będąc duchownym ojcem Seminarium w Krakowie na Skałce. Był ojcem, który dbał o to by jego dzieci były nasycone Słowem i by tego pokarmu nigdy nie zabrakło. Był niczym ewangeliczny sługa, który postawiony przez Pana miał dbać tylko o jedno – aby w wyznaczonym czasie dawać czeladzi miarkę pszenicy (Mt 24, 47).

    Wielokrotnie widziałem o. Augustyna zatopionego w modlitwie i rozmyślaniu. Codziennie odmawiał cały Święty Różaniec. Niczym Nikodem miałem łaskę, aby wspólnie z Nim trwać w nocnym czuwaniu i modlić się Słowem. Nikomu innemu, ale Ojcu Augustynowi zawdzięczam swoją miłość do Pisma Świętego, do dzieł Ojców Kościoła i Nauczania Magisterium. Zawsze mnie budowała ta synteza Pisma i Tradycji, która była w Jego sercu. Począwszy od nowicjatu, przez kolejne 4 – 5 lat nie czytałem innych książek, oprócz Pisma Świętego i Ojców Kościoła. Jemu zawdzięczam wiele cennych wskazówek w takich dziedzinach jak duchowe rozeznawanie, spowiednictwo, modlitwa wstawiennicza.

    Nie przeczę, że o. Augustyn jak każdy inny chrześcijanin miał i zmagał się ze swoimi słabościami, trudnościami i również grzechami. Wyrażając się językiem św. Ignacego z Loyoli, miał i czas duchowego pocieszenia jak i strapienia. Jednak zdecydowanie nie zgadzam się ze stwierdzeniem jednego z moich współbraci, który dla KAI powiedział, że Ojciec Augustyn był osobowością depresyjną.

    Chcę napisać kilka słów na temat niedawnego oświadczenia naszego Zakonu w sprawie Ojca Augustyna, gdzyż ta informacja przyniosła sporo zamętu dla serc wielu wiernych, którzy obficie korzystali z posługi Ojca Pelanowskiego.

    W oświadczeniu, zamieszczonym na stronie Biura Prasowego Jasnej Góry jest mowa o:

    1. poglądach „stojącymi w jaskrawej sprzeczności z niektórymi prawdami doktryny katolickiej”. Jest to ewidentne oszczerstwo. W wypowiedziach Ojca Augustyna nie znalazłem żadnego poglądu, który byłby sprzeczny z prawdami wiary. Co więcej – te wypowiedzi są ukierunkowane, by ową wiarę obronić. Jeśli Kuria Generalna Zakonu Paulinów zarzuca Ojcu niezgodność głoszonych poglądów z wiarą, to niech poda konkretne przykłady tej niezgodności. A jeśli takich nie ma, to niech przeprosi za zniesławienie imienia kapłana, który broni wiary katolickiej.

    2. O braku szacunku „należnym Ojcu Świętemu Franciszkowi”. To prawda, że Ojciec Augustyn krytykuje Papieża Franciszka (nie wiem jak z szacunkiem wobec jego osoby). Ale czy znajdzie się ktoś, kto by odpowiedział na tę krytykę argumentami teologicznymi? Jeśli o. Augustyn nie ma racji, to niech ktoś poda w którym miejscu się myli. Niech poda nauczanie konkretnych dokumentów Magisterium Kościoła, jeśli takie argumenty oczywiście są.

    3. „zwracamy uwagę, iż o. Augustyn łamie śluby zakonne, zarówno poprzez publikacje, na które nie otrzymał zgody, jak również przez trwającą ponad 11 miesięcy samowolną nieobecność w klasztorze”. Wydaje się, że w tym miejscu oświadczenia chodzi o ślub posłuszeństwa, bo jak o. Augustyn łamie pozostałe śluby (czystości i ubóstwa)? Ale wróćmy do posłuszeństwa. Jest wiele dokumentów Kościoła, mówiących o posłuszeństwie zakonnym. Kościół naucza, kto i kiedy ma być posłusznym, ale również wspomina, kiedy jest OBOWIĄZEK BYĆ NIEPOSŁUSZNYM. Na przykład, kiedy posłuszeństwo byłoby współpracą w złym (cooperatio in malum). I o takiej sytuacji o. Augustyn kilka razy wspomniał w ostatnich swoich konferencjach, umieszczanych przez wydawnictwo „Paganini”. Przytoczę kilka przykładów z nauczania Kościoła. Otóż św. Tomasz z Akwinu poucza:

    Niekiedy zaś polecenia przełożonych są sprzeczne z przykazaniami Bożymi. A więc nie we wszystkim należy słuchać przełożonych. Podwładni zaś nie podlegają przełożonym we wszystkim, lecz tylko w odniesieniu do jawnych określonych spraw i gdy takie posłuszeństwo nie sprzeciwiałoby się rozkazowi wyższej władzy” (Summa II-II, Q. 104, Art. 5).

    Na innym miejscu Akwinata powiada, że posłuszeństwo względem zwierzchników obowiązuje tylko wówczas „gdy głoszą nam to co, zostawili Apostołowie” (De Veritate, Q. 14, Art. 10).

    Papież Benedykt XIV w traktacie o Cnocie heroicznej stwierdza wyraźnie:

    „Nie można być posłusznym przełożonemu, który nakazuje coś sprzecznego z prawem boskim”.

    W jednym ze współczesnych dokumentów Posługa władzy i posłuszeństwo* czytamy, że posłuszeństwo nie zobowiązuje, kiedy „byłoby przeciwko prawu Bożemu i Konstytucjom Instytutu albo implikowało poważne i oczywiste zło” (nr 27) a pierwsze posłuszeństwo człowieka wierzącego obowiązuje wobec Słowa Bożego:

    Posłuszeństwo właściwe osobie wierzącej jest z kolei przylgnięciem do Słowa, przez które Bóg objawia i udziela siebie samego, i poprzez które codziennie odnawia swoje przymierze miłości. Z tego Słowa wytryska życie, które każdego dnia przekazuje się na nowo. Stąd też od wczesnego ranka człowiek wierzący szuka żywego i trwałego kontaktu ze Słowem, które tego dnia jest głoszone, rozważając je i zachowując w sercu jako skarb; czyniąc je rdzeniem każdego czynu i podstawowym kryterium każdego wyboru. I u schyłku dnia konfrontuje się z nim, jak Symeon wielbiąc Boga za to, że mógł oglądać spełnianie się Słowa odwiecznego w małych wydarzeniach własnej codzienności (por. Łk 2,27-32) i powierzając potędze Słowa wszystko, co jeszcze pozostało do spełnienia. Istotnie, Słowo pracuje nie tylko za dnia, ale zawsze, jak uczy Pan w przypowieści o ziarnie (por. Mk 4,26-27) (nr 7).

    Nie wątpię, że takie posłuszeństwo cechuje Ojca Augustyna.

    W tym samym dokumencie czytamy również o sprawowaniu władzy:

    „Władza jest powołana, by promować godność osoby, troszcząc się o każdego członka wspólnoty i o jego drogę rozwoju, obdarzając każdego swoim szacunkiem i pozytywnym uznaniem, żywiąc szczerą miłość do wszystkich i dyskretnie strzegąc osobistych zwierzeń” (nr 13).

    … oraz:

    „Władza jest powołana, by w trudnościach wzbudzać odwagę i nadzieję. Wzorem Pawła i Barnaby, którzy dodawali odwagi swoim uczniom, ucząc, że « przez wiele ucisków trzeba wejść do królestwa Bożego» (Dz 14,22), władza winna pomagać w przyjmowaniu trudności chwili obecnej, pamiętając, że one są cząstką cierpień, którymi usłana jest droga prowadząca do królestwa” (nr 13)…

    I jeszcze coś:

    Władza jest powołana, by zachować żywy zmysł Kościoła (“sentire cum Ecclesia”). Zadaniem władzy jest także pomoc w podtrzymywaniu żywego zmysłu wiary i jedności kościelnej (nr 13).

    Modlę się o rozeznanie dla o. Augustyna, a dla swoich przełożonych proszę Boga o odwagę, aby przynajmniej zaczęto mówić o trudnościach, z którymi mierzy się Kościół.

    Mnich Pauliński

    Polubienie

  3. Szafirek pisze:

    O REKOLEKCJACH
    „Potem wielki znak się ukazał na niebie: Niewiasta obleczona w słońce i księżyc pod jej stopami, a na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu.”
    (Ap 12,1)

    Żyjemy w szczególnym czasie, w którym Bóg ukazuje nam, że te słowa z Apokalipsy św. Jana spełniają się na naszych oczach. To czas Maryi, z którą Bóg podzielił się panowaniem nad ziemią i niebem. I to właśnie Ona została nam dana pod krzyżem za Matkę i Ona chce być nią w całej pełni. Jej została powierzona misja, aby tak nas kształtować, żebyśmy mieli Serce Jezusa.

    „Taka jest wola Boga, abyśmy wszystko mieli przez Maryję.”
    Św. Bernard

    Zapraszamy Cię na drogę poznania i oddania się Maryi, aby Ona wprowadziła Cię w zjednoczenie z Jezusem w Twoim życiu, abyś mógł odnieść zwycięstwo nad Nieprzyjacielem i wszystkimi przeciwnościami w Twoim życiu.

    „Jedno Serce” – to jasne wskazanie, że chodzi tylko o Jedno jedyne Serce Jezusa. Taka właśnie jest Maryja. Jej chodzi o jedność z Sercem Jej Syna. We wszystkim. W Sercu Jezusa i Maryi jest wszystko. Tylko Jezus Chrystus jest jedynym pośrednikiem między Bogiem a ludźmi, a pośrednictwo Maryi jest podporządkowane Jemu we wszystkim. Nie ma krótszej drogi do Serca Jezusa, niż przez Serce Maryi. Ostatecznie chodzi o to, by dzięki Niej, nasze małe serca, stały się jak Jego Serce.

    Chcemy rozpocząć rok 2020 razem z Maryją, aby 1 stycznia w Uroczystość Świętej Bożej Rodzicielki rozpocząć nowy etap życia z Nią.
    Dla każdego to będzie wyjątkowy czas. 29 listopada rozpoczynamy 33 dniowe rekolekcje przygotowujące do tego momentu.
    Maryja zaprasza też Ciebie.

    Rekolekcje „JEDNO SERCE” | Dzień 1 | Bóg się objawia

    Rekolekcje „JEDNO SERCE” | Dzień 2 | Rozpoznaj anioła

    Rekolekcje „JEDNO SERCE” | Dzień 3 | Kogo wybiera Bóg?

    Rekolekcje „JEDNO SERCE” | Dzień 4 | Mojżesz i Maryja

    Polubienie

  4. Mateusz pisze:

    Celebracja ad orientem to celebracja ku Panu. Jest właściwa dla każdej Mszy świętej – także tej w nowym rycie. Parafianie chętnie przyjmują taką zmianę, byleby wprowadzać ją stopniowo i dobrze wytłumaczyć – mówi niemiecki emerytowany proboszcz ks. Johannes Börsch.

    Ks. Johannes Börsch, emerytowany proboszcz z parafii Altenberg w Saksonii, mówił w rozmowie z portalem kolońskiego radia katedralnego Domradio.de o celebracji ad orientem.

    – Gdybym chciał bezpośrednio z Państwem porozmawiać, to zrobiłbym to twarzą w twarz. Człowiek zwraca się zawsze ku temu, z czym rozmawia. We Mszy świętej ma się różnych partnerów rozmowy. Proszę zwrócić na przykład uwagę na liturgię słowa, udzielanie Komunii świętej – obie te rzeczy są, oczywiście, skierowane do ludu, do wiernych. Jednak cała Msza jako celebracja eucharystyczna zwraca się do Boga, do Ojca, poprzez Jezusa Chrystusa – wskazał kapłan.

    Ks. Börsch powiedział, że we wschodniej części kościoła, w którym posługiwał, znajduje się duże okno, przez które rano wpada do świątyni światło; przed oknem stoi wielki krzyż. Stąd celebrując versus populum i zwracając się w liturgii do Boga kapłan stałby tyłem do krucyfiksu, czyli tyłem do Chrystusa, tego, z którym rozmawia. – Nie jestem tyłem do ludzi, ale jestem, by tak rzec, przodownikiem modlitwy, stojącym na czele wspólnoty zwracającej się ku Panu – wyjaśnił.

    Ksiądz przypomniał, że by celebrować ad orientem nie trzeba bynajmniej sprawować Eucharystii w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego, tak zwanym rycie trydenckim. Także zwyczajna forma, novus ordo missae, pomyślana jest ad orientem. W łacińskim mszale nowej Mszy świętej wyraźnie zaznacza się czerwonym kolorem te momenty, w których kapłan winien odwrócić się twarzą do ludu – poza nimi winien sprawować ad orientem, a więc ku Bogu.

    Kapłan powiedział, że wprowadzając w swojej parafii celebrację ad orientem najpierw wytłumaczył cel i sens tej zmiany wiernym podczas kazania; dzięki temu został doskonale zrozumiany i rzecz spotkała się z bardzo dobrym przyjęciem. Co więcej zaczynał celebrować ad orientem stopniowo, najpierw podczas świąt, później także w czasie Adwentu i Wielkiego Postu. Oswoił ze zmianą wiernych i stąd nikt nigdy nie protestował.

    Polubienie

  5. Adrian pisze:

    Ojcze Nasz po aramejsku – w języku Pana Jezusa

    https://gloria.tv/post/1VtAdJLTnp2SDR7WsSftmPNbA

    Polubienie

  6. Gosia 3 pisze:

    Mateuszu wielkie Ci Bóg zapłać za to co wstawiłeś.

    I o to właśnie chodzi Panu Jezusowi w naszych przesłaniach:cyt:
    „Ksiądz przypomniał, że by celebrować ad orientem nie trzeba bynajmniej sprawować Eucharystii w nadzwyczajnej formie rytu rzymskiego, tak zwanym rycie trydenckim. Także zwyczajna forma, novus ordo missae, pomyślana jest ad orientem.”

    1 LSTOPADA 2019R.
    „JEŻELI CHODZI O MOJE ZAWOŁANIE DO KAPŁANÓW : ” STAŃCIE PRZODEM DO WIECZNOŚCI ” TO OZNACZA DOKŁADNIE CO POWIEDZIAŁEM I W TEJ CHWILI KIEDY MSZE ŚW SĄ JUŻ OD DAWNA SPRAWOWANE W JĘZYKU NARODOWYM TO TAK MA ZOSTAĆ ( Jezus martwi się o to, że niektóre jego dzieci byłyby zagubione) A JEDYNIE CHODZI O MOMENT PRZEISTOCZENIA ABY BYŁ TAJEMNICĄ BOGA ( wprowadzenie łaciny) ORAZ NIEKTÓRE TYLKO ELEMENTY MAJĄ POWRÓCIĆ SPRZED II SOBORU WATYKAŃSKIEGO.”

    25.X.2019R.


    JA JEZUS CHRYSTUS ZWRACAM SIĘ DO KAPŁANÓW ABY SWOJE MSZE ŚWIĘTE ODPRAWIALI PRZODEM DO MNIE W GŁÓWNEJ CZĘŚCI EUCHARYSTII. NIE MOŻE BYĆ DWÓCH OŁTARZY W ŚWIĄTYNI , BO WSZYSCY MUSZĄ BYĆ SKIEROWANI W JEDNYM KIERUNKU W STRONĘ BOGA. MÓWIĘ TO BO DOPEŁNIAM SŁOWO, KTÓRE PRZEKAZAŁEM W OSTATNIM PRZESŁANIU. Z TEGO MIEJSCA ŚWIĘTEGO UCZYNILIŚCIE WIELKĄ OBRAZĘ DLA STWÓRCY. POWTARZAM JEDEN OŁTARZ , JENO TABERNAKULUM I JEDEN KIERUNEK PODCZAS PRZEISTOCZENIA ZADOWOLI BOGA OJCA. SAM KRZYŻ NA STOLE PAŃSKIM TO ZA MAŁO BO MIEJSCEM ŚWIĘTYM JEST NAJŚWIĘTSZY SAKRAMENT W TABERNAKULUM GDZIE PALI SIĘ WIECZNA LAMPKA.
    ODWRÓĆCIE OCZY W MOIM KIERUNKU KAPŁANI , O TO WAS TERAZ PROSZĘ I STAŃCIE WTEDY POD MOIM KRZYŻEM.
    JA JEZUS CHRYSTUS – SĘDZIA SPRAWIEDLIWY O TO WAS PROSZĘ BO TEGO CO NIE NAPRAWICIE PÓKI PORA BĘDZIE WAM SUROWO POLICZONE.

    POLSKA MA WIELKĄ ROLĘ DO SPEŁNIENIA ALE TO JEST NIEPRAWDĄ , ŻE TO JEST BEZWARUNKOWE. WIELU ŚWIĘTYCH PRZEKAZAŁO WAM CZEGO OD WAS KAPŁANI OCZEKUJEMY. ZOSTAŁA JUŻ TYLKO CHWILA ABYŚCIE PODJĘLI ODPOWIEDNIE DZIAŁANIA.
    JA JEZUS CHRYSTUS Z KRZYŻA O TO WZYWAM WAS DO NAPRAWY TEGO CO ZNISZCZONE W POLSKIM KOŚCIELE , ALE TEN APEL KIERUJĘ TAKŻE DO KAPŁANÓW NA CAŁYM ŚWIECIE.

    STAŃCIE PRZODEM DO WIECZNOŚCI ( lampka wieczna nad Tabernakulum) A MOŻECIE JESZCZE URATOWAĆ TO CO UTRACONE.

    JEZUS OBRAŻANY PODCZAS EUCHARYSTII.

    Polubienie

  7. Mateusz pisze:

    o. Pelanowski wspominał kilka miesięcy temu że sprawuje mszę św. właśnie ad orientem

    Polubienie

  8. Slawek pisze:

    No to sie dzieje…Odwolano beatyfikacje Arcybiskupa Fultona Sheen.

    Polubienie

  9. Szafirek pisze:

    4 grudnia – św. Jan Damasceński, prezbiter i doktor Kościoła https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/12-04a.php3
    4 grudnia – św. Barbara, dziewica i męczennica https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/12-04b.php3
    4 grudnia – bł. Archanioł Canetoli, prezbiter https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/12-04c.php3
    4 grudnia – bł. Piotr ze Sieny, tercjarz https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/12-04d.php3
    4 grudnia – bł. Adolf Kolping, prezbiter https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/12-04e.php3
    4 grudnia – św. Jan Calabria, prezbiter https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/12-04f.php3

    Polubienie

  10. Szafirek pisze:

    Rekolekcje „JEDNO SERCE” | Dzień 6 | Maryja – kształt Boga

    Polubienie

  11. Mateusz pisze:

    Sprawa abp. Sheena. Terlikowski: Decyzja polityczna. Chciałbym się mylić, ale…
    3

    Beatyfikacja arcybiskupa Flutona Sheena miała sę odbyć 21 grudnia. Jak się okazuje, została przesunięta na… czas nieokreślony. Diecezja Peoria wydała w tej sprawie oficjalny komunikat, a dziennikarze katoliccy i duchowni zwracają uwagę, że to dziwna i nietypowa sytuacja w Kościele katolickim.

    Diecezja Peoria zauważa, że życie Fultona Sheena zostało dokładnie i pieczołowicie zbadane. Na każdym etapie zostało dowiedzione, że stanowił on przykładny wzór chrześcijańskiego życia; był wzorem przewodnictwa w Kościele. Nigdy jego życie w cnocie nie zostało zakwestionowane.

    Jak wskazuje diecezja w oficjalnym komunikacie, „ten rozwój sytuacji jest szczególnie niefortunny z uwagi na fakt, że wciąż spływają informacje o wielu cudach, jakie dokonały się za wstawiennictwem Sheena. Kilka cudów zostało zgłoszonych już po ogłoszeniu daty beatyfikacji dwa tygodnie temu. Jest to bez wątpienia dodatkowy dowód dla osób szczerze wierzących w proces [beatyfikacyjny], że cuda te zostaną w przyszłości przypisane wstawiennictwu czcigodnego Sługi Bożego Fultona Sheena.”

    Zdaniem Tomasza Terlikowskiego, „przełożenie beatyfikacji arcybiskupa Fultona Shenna na wniosek kilku biskupów amerykańskich sprawia wrażenie decyzji politycznej”.
    Gmyz ujawnia: Hołownia przyjaźni się z Giertychem. ,,Taki to niezależny kandydat na prezydenta” Gmyz ujawnia: Hołownia przyjaźni się z Giertychem

    – Przełożenie beatyfikacji arcybiskupa Fultona Shenna na wniosek kilku biskupów amerykańskich sprawia wrażenie decyzji politycznej. Jakby chciano nie dopuścić do wyniesienia na ołtarze kapłana i biskupa o ortodoksyjnych poglądach, żeby nie wzmacniać konserwatywnego nurtu w amerykańskim katolicyzmie. Niechęć części najbliższych współpracowników Franciszka i jego samego do tego nurtu amerykańskiego Kościoła nie jest niczym nowym. Chciałbym się mylić, ale… nie widać innego wyjaśnienia. – pisze publicysta

    Ostatecznym potwierdzeniem świętości kandydata na ołtarze jest cud, którego nie da się wyjaśnić naturalnie. Taki cud się wydarzył za wstawiennictwem arcybiskupa Fultona Sheena. To Niebo potwierdziło jego świętość. Wszystko inne to polityka. – dodaje

    Polubienie

  12. Mariusz pisze:

    Wszystko przemienić w dobro – fragm.

    Polubienie

    • Gosia 3 pisze:

      Witam Cię Mariuszku! dzisiaj widzę złamałeś zasadę i dłużej jesteś z nami na blogu.
      Serdecznie pozdrawiam.
      A ja dopiero dzisiaj odczytałam Twoją pocztę z 21. XI. tak byłam zajęta ale przyznam ze za bardzo jej nie zrozumiałam bo od piekła staram się trzymać z daleka.

      Polubienie

    • Mariusz pisze:

      Napisałem Ci Gosiu chyba ze trzy maile, ale to było dawno i już nie pamiętam co one zawierały, swoją drogą musiałem poprawiać Twoje przesłanie, a na blogu się nie da więc zostałem dziś.
      Bardzo ciekawy wykład nt. odmawiania Różańca.

      Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        A co Ty tam poprawiałeś ?. Nie wiem dlaczego na Twojej poczcie już drugi raz niektóre wyrazy są podkreślone i zaznaczone na niebiesko ale to tylko dzieje się u Ciebie na poczcie. Ja tego u Ciebie na poczcie nie mogę poprawić , bardzo ciężka ta poczta interia nikomu nie polecam.. Swoją drogą Mariuszku! wyślę Ci zdjęcie jak mój program ochrony wyświetlił mi że mam szpiega z napisem: ” Ktoś Cię śledzi”. Sfotografowałam to tym razem. I jeszcze jedno jakaś stacja ciągle wsadza swoje artykuły i pomiędzy tymi dobrymi chce wsadzić na Twoim blogu np kazania ks Szustaka czy bp Rysia. A ja ich wciąż kasuję. To może ten gość niepożądany i należało by to zgłosić . Co o tym sądzisz?.

        Polubienie

  13. Gosia 3 pisze:

    No to jest bardzo smutna wiadomość. Ja odkąd mam ten obrazek codziennie modlę się za jego wstawiennictwem. Trzeba modlić się więc w intencji za tego Świętego Kapłana w intencji aby jednak doszło do rychłej jego beatyfikacji.
    Sławku! a co piszą na ten temat media amerykańskie?

    Polubienie

    • Slawek pisze:

      Jak na razie to jest zamet, nikt nic nie wie. Od naszej diecezji jedynie ukazalo sie wypowiedzenie, ze kilku biskupow amerykanskich poprosilo o dluzszy czas Watykan na dokladniejsze zbadanie czy Fulton Sheen byl zamieszany w afery seksualne. Ale nie wiadomo kto to zrobil. A teraz wszystko mozna udowodnic.
      .Wydaje mi sie,ze
      pieklo robi zamet jak moze..I do tego dojdzie, ze kosciol nie bedzie juz beatyfikowal nowych swietych w tym klimacie. Chyba Antychrystowi oto chodzi. Jezeli arcybiskup byl zamieszany w afery seksualne, dlaczego tego nie ujawniono w czasie procesu?

      Polubienie

      • hallinna pisze:

        Bo takiej sprawy nie było .
        Teraz za szekle znajdzie sie jakiś krzywo-przysięsca ,ktory powie że był ofiarą .
        Jest takie powiedzenie, że jak sie chce kogoś uderzyć , to sie i kij znajdzie .
        W dodatku, w sytuacji ,gdy biskup nie będzie sie mógl onieśc do sytuacji , bo jego juz tutaj niema .Więc wszystko wymyśłić mozna ,by podważyc dobre imie ,na ktore życiem zapracował .

        Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s