Matka Boża z Medziugorje, Orędzie dla Świata; 25.02.2020

Marija during an apparition

Drogie dzieci!
W tym czasie łaski pragnę widzieć wasze twarze przemienione podczas modlitwy. Jesteście tak zatopieni ziemskimi troskami, i nie odczuwacie, że wiosna jest u progu. Dziatki jesteście wezwani do pokory i modlitwy. Tak jak przyroda walczy w ciszy o nowe życie i wy jesteście wezwani, abyście podczas modlitwy otworzyli się na Boga, w którym znajdziecie pokój i ciepło wiosennego słońca w waszych sercach.
Dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

35 odpowiedzi na „Matka Boża z Medziugorje, Orędzie dla Świata; 25.02.2020

  1. Szafirek pisze:

    26 lutego – św. Aleksander, biskup https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/02-26a.php3
    26 lutego – św. Paula Montal, dziewica https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/02-26b.php3

    Polubienie

  2. Szafirek pisze:

    Wielki Post – Środa Popielcowa

    Środa Popielcowa rozpoczyna okres czterdziestodniowego przygotowania do największej chrześcijańskiej uroczystości – Świąt Paschalnych. Wielki Post, bo tak nazywa się ten okres, trwa do początku liturgii Mszy Wieczerzy Pańskiej sprawowanej w Wielki Czwartek.

    W Środę Popielcową – zgodnie z kanonami 1251-1252 Kodeksu Prawa Kanonicznego – obowiązuje wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych i post ścisły (trzy posiłki w ciągu dnia, w tym tylko jeden – do syta). Prawem o wstrzemięźliwości są związani wszyscy powyżej 14. roku życia, a prawem o poście – osoby pełnoletnie do rozpoczęcia 60. roku życia. Prawo kanoniczne nie nakłada na wiernych natomiast obowiązku uczestniczenia w tym dniu w Eucharystii (chociaż jest to powszechną praktyką, z której nie powinno się rezygnować bez ważnej przyczyny).
    Sam zwyczaj posypywania głów popiołem na znak żałoby i pokuty, celebrowany w Środę Popielcową, znany jest w wielu kulturach i tradycjach, m.in. w starożytnym Egipcie, u Arabów i w Grecji. W liturgii pojawił się on w VIII w. Pierwsze świadectwa o święceniu popiołu pochodzą z X w. W 1091 r. papież Urban II wprowadził ten zwyczaj jako obowiązujący w całym Kościele. W tym też czasie ustalono, że popiół do posypywania głów wiernych ma pochodzić z palm poświęconych w Niedzielę Palmową poprzedniego roku.

    Poniżej – teksty na temat Środy Popielcowej i związanych z nią zwyczajów.

    Zapraszamy także do poszczególnych działów w naszej Czytelni, w których znajdziesz propozycje opracowań, ułatwiających owocne i głębokie przeżywanie okresu Wielkiego Postu. Podzieliliśmy je tematycznie na kilka grup:
    Orędzia papieskie na Wielki Post
    Katechezy podczas audiencji generalnych
    Rozważania przed modlitwą „Anioł Pański”
    Homilie papieskie
    Biskupi polscy na Wielki Post
    Środa Popielcowa
    Przeżyjmy kolejny Wielki Post
    Wokół liturgii i teologii Wielkiego Postu
    Rekolekcje wielkopostne (audio, video i tekstowe)
    Rozważania Drogi Krzyżowej
    Gorzkie Żale – teksty i kazania pasyjne
    https://brewiarz.pl/czytelnia/wielki_post_popielec.php3

    Polubienie

  3. Gosia 3 pisze:

    Polubienie

  4. Gosia 3 pisze:

    Polubienie

  5. Szafirek pisze:

    W OBLICZU SKRAJNEGO ZAŁAMANIA

    II. Biczowanie Pana Jezusa

    O Chryste, któryś bezmiar swojej strasznej boleści ofiarował za wszystkie grzechy świata – wejrzyj łaskawie i na moją boleść… Panie, któryś pod ciosem oprawców raczył pamiętać o całej ludzkości – tej, co już była, tej, co jest, jak i tej, co jeszcze trwa w zamyśle Bożym – proszę Cię wspomnij na mnie. Ty bowiem, będąc „sieczon u słupa” umiałeś wytrwać i przetrzymać najgorsze cierpienia, lecz ja tak nie potrafię… Tyś nie rozpamiętywał swoich straszliwych ran, lecz ja nie umiem wdrożyć się do takiej dyscypliny… „Nie odczuwam niczego. Serce moje jest jak sopel lodu. Jestem pozbawiona wszelkiej pociechy i odczuwalnej radości. Zdaje mi się, że żadne uczucie, żadna rzecz nie pozostawia we mnie śladu. Nęka mnie smutek i melancholia” (wg o.Lomurno OCD). Wołam więc dziś do Ciebie:

    „Niech się wreszcie coś stanie, żeby już koniec był.

    Niech się skończy czekanie,

    niech przyjdzie zmartwychwstanie,

    bo mi brakuje sił” (z obozu Ravensbrück)…

    „Wybacz mi, Panie, nie wierzę za bardzo w wiosnę życia, Bo życie nazbyt często wydaje mi się długą zimą, która opłakuje swoje zwiędłe liście i stracone kwiaty” (ks.Michel Quoist)…

    Jezu, Ty wiesz, że „gdy cierpienie na kształt pioruna uderzy z nieba, to człowiek krzyczy z bólu. buntuje się i woła: Nie…! A kiedy ono nie odchodzi, kryje się z nim, przebywa w odosobnieniu, po czym duch w nim upada i zaczyna czuć się jak wyżęta szmata… I wtedy jest mu bardzo źle… Tak źle, że staje się obrzydły dla samego siebie i – prawdę mówiąc – wolałby już nie żyć” (wg o.Łucjana Królikowskiego OFMConv)… Przeto „gdy stoję załamana i pogrążona w cierpieniu, pragnąc być ślepa i obojętna na ludzi wokół siebie, proszę, zachowaj jasność mego oka i wolność serca od samolubstwa, które cierpiącego tak łatwo ogarnia. Pomóż mi abym nie myślała jedynie o sobie…

    Ty wiesz, że każdy miewa chwile załamania i że wszystko w nim drży pod ich naciskiem: nerwy odmawiają posłuszeństwa i z trudem można je powściągnąć aby nie wybuchły. Przy tym udręka jest podwójna, gdy otoczenie męczy go. Pomimo to, dopomóż mi pozostawać spokojną. Pomóż mi siłą Twej cierpliwości jakoś umacniać siebie. Pomóż być dobrotliwą w zetknięciu z innymi, choćby byli głupi i gruboskórni… i pamiętać, że nie mam prawa niczego wymagać ani być ciężarem dla innych, ani mącić cudzej radości dlatego, że jest mi ciężko… Chcę dalej spełniać swe powołanie i wykonywać swoją pracę nawet teraz, gdy jest mi bardzo źle” (wg ks.Romano Guardiniego)… A nade wszystko, pomóż mi wierzyć w to, że „w dniach strachu i udręki pozwalasz mi doświadczyć tego, o czym prorocy już przed stuleciami wiedzieli, że niesiesz mnie na swych ramionach. Trzymasz mnie mocno i oburącz” (o.Phil Bosmans). Pomóż mi, proszę Cię…

    Proszę, jak ta natrętna wdowa (Łk 18,3-5), kołaczę jak natarczywy przyjaciel (Łk 11,8) – o Panie, zmiłuj się i zechciej wejrzeć na mnie ! „Nie dozwól mi zatracić ducha. Niech moje serce stale będzie zwrócone ku niebieskiej Ojczyźnie a spojrzenie niech nie odrywa się od niej, chyba po to, by sprawdzić, gdzie postawić nogę, nie chcąc zrobić fałszywego kroku albo po to, by wypatrywać drogi prowadzącej do Ciebie” (wg św.o.Pio). Racz mnie utwierdzić w przekonaniu, że jeśli „Tyś poranił mnie, także Ty mnie uleczysz. I jeśli mnie pobiłeś, Ty sam zawiążesz ranę” (wg Oz 6,1); że „wszystkie swoje troski mogę przerzucić na Ciebie, gdyż Tobie zależy na nas” (1P 5,7). Tyś bowiem tak niedawno, w jednym z duchowych objawień zapewniał zasmuconą, pokorną zakonnicę: „Możesz być spokojna i pewna. Ja bezpiecznie przeprowadzę ciebie przez wszystkie przeszkody i problemy, przez burze i nawałnice. Łódź, w której płyniesz ze Mną, zawsze jest pewna i bezpieczna” (PJ do s.Teresy Chomieniec MSC). Dlatego ufam, że i mnie, gdy zechcesz – przeprowadzisz przez moje zawirowania.

    Pozwól mi wierzyć, Panie, „że to cierpienie może być błogosławieństwem dla innych… że ono ma swój udział w mocy Twoich cierpień… że ściąga łaskę Boga na innych i że pomaga tam, gdzie nic już pomóc nie może” (ks.R.G.jw.). I pozwól, zwłaszcza dziś, w obliczu załamania, dziękować Ci za wszystko. Dziękować ! Dziękować kiedy jest mi źle. Dziękować, kiedy będę miała „dołek” czy chandrę… i pamiętać, że wtedy jedynym ratunkiem jest: „Dziękuję Ci, Jezu”. Zawsze jest za co dziękować” (wg Jana Budziaszka)… W tym życiu bowiem nie uniknę trudności ani prześladowań (Łk 21,10-19), lecz jeśli przy tym będę pewna Twej wszechmogącej Bożej mocy, która będzie działała we mnie i przeze mnie, ona pomoże mi wypełnić moją życiową misję.

    Ojcze nasz … 10 Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu… O mój Jezu…

    Polubienie

  6. Mariusz pisze:

    Polubienie

  7. Gosia 3 pisze:

    Zamykają kościoły z powodu koronawirusa. Terlikowski wyjaśnił, dlaczego to błąd

    Polubienie

  8. Gosia 3 pisze:

    TAK TO WIELKA OBRAZA DLA PANA BOGA ZAMYKAĆ KOŚCIOŁY Z POWODU KORONAWIRUSA. TAK JAKBY NIE WIERZYĆ W MOC I POMOC IDĄCĄ OD PANA BOGA. KIEDYŚ LUDZIE MODLILI SIĘ PRZED WYSTAWIONYM NAJŚWIĘTSZYM SAKRAMENCIE I BŁAGALI O LITOŚĆ I ZŁAGODZENIE KARY , O PRZERWANIE WOJNY I TRWALI NA ADORACJI NOCAMI I DNIAMI I TO TAK JAKBY NIE WIERZYĆ W OBECNOŚĆ JEZUSA UTAJONEGO W NAJŚWIĘTSZYM SAKRAMENCIE . PRZECIEŻ W JEGO OBECNOŚCI NIC ZŁEGO NIE MOŻE SIĘ NAM STAĆ. JEST TO EWIDENTNY BRAK WIARY I ODBIERANIE CHRZEŚCIJANOM JEDYNEJ NADZIEI TRWANIA NA ADORACJI I UWIELBIENIA JEZUSA EUCHARYSTYCZNEGO.
    JAKŻE NISKIE SĄ POBUDKI NIEKTÓRYCH HIERARCHÓW.
    POPIERAM WYPOWIEDŹ PANA TERLIKOWSKIEGO.

    Polubienie

  9. Mariusz pisze:

    Polubienie

  10. Szafirek pisze:

    27 lutego – św. Gabriel od Matki Bożej Bolesnej, zakonnik https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/02-27a.php3
    27 lutego – św. Leander, biskup https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/02-27b.php3

    Polubienie

  11. Szafirek pisze:

    16.05.2011, 11:30 – Znaczenie postu i wyrzeczenia się siebie

    Moja umiłowana córko, zdajesz sobie w końcu sprawę, że beze Mnie jesteś niczym. To dzięki Moim Łaskom otrzymujesz życie w Królestwie Mojego Ojca. Bez Mojej Obecności twoje życie będzie puste i pozbawione jakiegokolwiek rzeczywistego sensu. Och, jakże bym Sobie życzył, żeby wszystkie Moje dzieci zrozumiały to życie, które mogę im dać, szczególnie poprzez sakrament Najświętszej Eucharystii. Bo tylko wtedy, gdy przyjmujecie Mnie do swojej wątłej duszy pod postacią Boskiego Chleba i Wina, będziecie naprawdę odczuwać Moją Miłość. Ta Miłość wzmocni was – nie tylko w duszy, ale również w umyśle. Moja Obecność podniesie was, byście się stali Moimi prawdziwymi wyznawcami.

    Mój wyznawca, który nie przyjmuje Mnie regularnie w tym Najświętszym Sakramencie, będzie jak naczynie, które jest napełnione do połowy. Potrzebujecie Mojego Ciała i Krwi, która została przelana dla was wszystkich, by was napełnić Moją prawdziwą Obecnością. Bo bez tego nie będziecie w stanie odnaleźć prawdziwej siły do pełnego głoszenia Mojej Chwały.

    Dzieci, musicie zrozumieć, że wiara w Moje Istnienie jest tylko częścią waszej duchowej podróży. Potrzebujecie zrozumieć o wiele więcej. Tylko poprzez wyrzeczenie się przyjemności ciała będziecie naprawdę spełnieni. Z uwagi na fakt, że szatan kontroluje człowieka poprzez pokusy cielesne, powinniście odmówić mu dostępu do tych przyjemności, których możecie poszukiwać. Post jest jednym z najbardziej potężnych sposobów, by uwolnić swoją duszę od szatana i jego demonów. Tak niewielu ludzi na świecie jest w stanie zobowiązać się do tej ofiary, a przecież jest to tak proste i nie szkodzi waszemu zdrowiu. Jeden dzień postu w tygodniu przyniesie wam szczególne Łaski. Uczynienie małych ofiar na Moją cześć, waszego Boskiego Zbawiciela, nie tylko uratuje wasze dusze, ale także zbliżycie się do Mnie. Inne ofiary, poprzez które wyrzekacie się światowych dóbr, również przybliżą was do Mojego Najświętszego Serca.

    Życie, Moje dzieci, nie powinno polegać na pogoni za rzeczami materialnymi, jeśli jest to w nadmiarze do waszych rzeczywistych potrzeb. Uznając proste potrzeby i poświęcając Mi swój czas, doświadczycie prawdziwego zadowolenia. Nie tylko to, po raz pierwszy poznacie również w swoim życiu sens prawdziwej wolności. Pamiętajcie, szatan panuje nad człowiekiem poprzez pożądania cielesne, w tym żywność, ubiór, seks, domy, samochody, urlopy, życie w luksusie, muzykę, alkohol i ubóstwianie sławnych ludzi. Gdy uznacie, że są to po prostu złudzenia, to zrozumiecie, że wasz czas na ziemi nie powinien być marnowany na takie bezcelowe dążenia.

    Wasz czas na ziemi, dzieci, jest tylko częścią waszej podróży do wieczności. Po śmierci będzie dla was dalej trwało życie innego rodzaju. Bez względu na to, czy ludzie wierzą w Boga, Ojca Przedwiecznego, czy też nie, ich dusze będą nadal istniały po śmierci. Poszukujcie teraz Światła, tak żeby wasze dusze doświadczały prawdziwej szczęśliwości na wieczność i wzniosłego miejsca w Raju. By osiągnąć ten poziom duchowej świętości, proszę, podejmujcie ofiary cielesne, podczas gdy wciąż żyjecie na ziemi. Oddajcie też wszystkie swoje cierpienia w życiu za dusze zagubione, a przyniesie to wam nagrodę, oczekującą na was w życiu przyszłym.
    Wasz kochający Zbawiciel
    Jezus Chrystus

    Polubienie

  12. Szafirek pisze:

    III. Cierniem ukoronowanie Pana Jezusa

    Chryste, mój Królu w cierniowej koronie! Ja wiem, że Tyś ukochał nas całym swoim Sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem, bo gdyby tak nie było – jakżebyś zniósł to wszystko, co zgotowano Ci u Piłata… Raniono Cię fizycznie i duchowo, odzierano z szat i godności ludzkiej nie bacząc, że poniżenia dotykają Bóstwa – ale Tyś, Panie, wszystko przetrzymał, Tyś nie załamał się… bo kiedy człowiek „przywiązuje się do rzeczy; gdy stara się zachować je i rządzić nimi według własnej woli – one mu łamią się w rękach… Ale gdy uwolni się od nich, składając je w ręce Boga, wówczas nabierają nowego blasku i stają się dla niego źródłem radości i pokoju… Liczne rzeczy oddane Bogu, będą nam zwrócone prędzej czy później i przyodziane w nowe piękno” (wg Ralpha Martina)…

    „O Panie, jakiejże siły pełne jest Twoje Serce i jakie delikatne Ty, królewska duszo, szlachetny ponad wszelkie szlachectwo, wolny ponad wszystkich. Ty sam jeden wolny pomiędzy nami, niewolnikami życia i cierpienia – uczyń i mnie też wolną !” (wg ks.Romano Guardiniego). Jakże mi bowiem daleko do Ciebie… Ja nie potrafię nadstawić głowy po koronę cierniową. Nie potrafię jej przyjąć i nosić z godnością… Ciężkie przeżycia załamują mnie i tak przyginają do ziemi, że moja nicość chyba nie ma sobie równej… Czując się gorszą od innych, nie szukam z nimi kontaktów, czując się poniżoną staram się sama dowartościować bez względu na otoczenie… A przecież „niejeden człowiek, który w chwili rozpaczy zaczął szukać pociechy w kieliszku, tylko dlatego został uratowany od nałogu, że znalazł się ktoś, kto zauważył jego udrękę i szepnął mu parę słów otuchy. Bo czasem wystarczy parę słów, by uratować człowieka” (o.Jacek Salij OP)…

    „Kiedy się nagle wszystko wali i wszelkie nieszczęścia spadają na człowieka, ten się nie załamuje, kto żyje ze świadomością sensu swojego życia i wszystkich aspektów czasu” („Żywe Słowo”); kiedy „pośród straszliwych udręk może patrzeć w Ciebie. I chociaż burza się gromadzi ponad jego głową, wie, że nie gaśnie słońce i ani się nie dziwi stworzeniu przewrotnemu, zaś wszystkie wydarzenia stara się z góry przyjmować… Także i usta jego milczą, gdy uszy przesycone są urąganiami. A przy tym stara się o ciszę serca pośród cierpień i stara się zasłaniać tarczą Imienia Twego przeciw pociskom wszelkim” (wg św.Faustyny)… Proszę Cię zatem, racz umocnić we mnie taką świadomość.

    O Panie, przed którym nic się nie ukryje – Ty znasz moją nędzę, ale i głębię mojej duszy. Ty wiesz, że „nie powinnam szukać innego wroga, jak tylko siebie samej” (wg PJ do Małgorzaty Balhan). Pomóż mi zatem „odrzucić rozpacz wynikającą ze znajomości mojej własnej marności” (św.Josemaria Escriva de Balaguer) i strzeż, abym w krytycznej chwili nie uczyniła krzywdy samej sobie… Dobierz skuteczny lek na moją słabość i nie zostawiaj mnie bez pomocy. I nie dozwalaj „troskać się tym, na co nie mogę mieć innego wpływu niż modlitwa” (MB do Barbary Kloss). „Potęga Twoja bowiem – jak mówił święty ojciec Pio – zawsze zwycięża. Jednak pokorna i przepełniona bólem modlitwa triumfuje nawet nad Tobą, samym Bogiem. Powstrzymuje Twoje ramię, ucisza Twoje pioruny, rozbraja Cię, pokonuje, uspokaja i czyni Ciebie niemal poddanym przyjacielem”… dlatego błagam, Boże mój, ulituj się nade mną, a „wszystko, co mam do zniesienia, do wycierpienia, pozwól mi nazwać pokutą i przyjąć jako pokutę” (do B.K.jw.).

    Pomóż mi przywodzić na pamięć to, co „zaleca święty Ignacy, by przy „zaćmieniu duszy”, przy niepokoju wywołanym najróżniejszymi pokusami niewiary, beznadziejności i braku miłości, nie wprowadzać żadnych zmian w sposobie życia i przyjętych przez siebie normach życiowych. Należy trzymać się postanowień, które podjęło się wcześniej w okresie spokojniejszym i bardziej pogodnym” (o.Karl Rahner). A na pociechę pozwól mi pamiętać, że „ból czyni w duszy to, co w ziemi pług: rani ją, rozdziera, wywraca; ale tym samym daje jej życie, siłę i płodność” (P.Gallerani). Jeśli więc uda mi się przetrwać to, co dziś tak przygniata mnie, wierzę, że wyjdę z tego lepsza, „ponieważ z bólu i tylko z bólu rodzą się rzeczy wielkie i powstają silne charaktery, jak kwiaty na ciernistych krzewach” (G.Giusti). Pozwól mi wierzyć w to !… A póki co, racz podać mi swoją świętą dłoń, zranioną niczym moja dusza i prowadź – byle przy Twym boku, dokąd chcesz… „Choćbym nawet szła ciemną doliną, zła się nie ulęknę, gdy Ty będziesz ze mną” (wg Ps 23)…

    Ojcze nasz … 10 Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu… O mój Jezu…

    Polubienie

  13. Mateusz pisze:

    Polubienie

  14. Leszek pisze:

    Od Środy Popielcowej, 26.02 do piątku 28.02 trwają rekolekcje wielkopostne w Parafii p.w. Św. Mikołaja w Szczecinie. Rekolekcjonistą jest ks. Dominik Chmielewski. Kazania są na Mszach Św. o g. 9-ej i 18-ej By je odsłuchać i jutro na żywo: trzeba wejść na str. Parafii: http://www.mikolaj.szczecin.pl/ i znaleźć: Transmisje video na Youtube.
    W Środę, 26.02 temat przewodni to: prosić by Duch Św. na czas Wielkiego Postu wyprowadził nas na naszą pustynię, odciąć się od wiadomości ze świata mediów, by wejść w ciszę i samotność i prosić Ducha Św. by ukazał nam nasze grzechy.
    Dzisiaj, w czwartek 27.02 tematem było: jak należy właściwie rozumieć pokutę i wynagrodzenie za swoje grzechy.

    Polubienie

  15. Szafirek pisze:

    IV. Dźwiganie krzyża przez Pana Jezusa

    O Chryste ! „Krzyż był za ciężki dla Ciebie, a jednak niosłeś go, ponieważ tak chciał Ojciec – dla nas. Brzemię jego przerastało Twoje siły, a jednak nie odrzuciłeś go. Upadałeś ale podnosiłeś się znowu i niosłeś go dalej. [Proszę więc], naucz mnie rozumieć, że każde prawdziwe cierpienie musi się wydać pod jakimś względem za ciężkie; że każdy krzyż wydaje się przechodzić ludzkie siły… że w końcu zawsze zjawią się te pełne trwogi słowa: „Już więcej nie mogę !” (wg ks.Romano Guardiniego) – i mimo to nie załamywać się… „Jeżeli jednak muszę być udręczona aż do upadku, aż do poniżenia, aż do zupełnego zapomnienia przez wszystkich. Jeżeli muszą mnie opuścić ludzkie serca nawet tych, co nie chcą przestać mnie miłować. Jeżeli wszyscy muszą stać z daleka i kiwać głowami nad moim nierozumem i upadkiem – Ty, o Chryste, wejrzyj w serce moje” (wg Sługi Bożego Stefana Wyszyńskiego)…

    „Niechaj się zło przemoże,

    niech padnie w proch i pył.

    Niech Twoja ręka, Boże, podnieść się mi pomoże,

    bo mi brakuje sił” (z obozu Ravensbrück);

    bo „opanował mnie dziwny nastrój, całkowicie przeciwny: życie mi ciąży jak okropne brzemię, a jednocześnie boję się śmierci” (wg św.Augustyna). „Proszę więc, daj mi chwilę wytchnienia i odrobinę radości, bo żyć w tym mroku nie mogę” (wg ks.Jana Pałygi SAC)…

    „Niosę za Tobą ten swój krzyż niezrozumienia przez ludzi, gdyż ufam, że Ty przyjmiesz ofiarę tego krzyża, łącznie z tym, co każdego dnia daję Ci razem z nim: całą swą wolność, pamięć moją, rozum i całą moją wolę; wszystko, co mam, czym jestem. Racz rozporządzać tym wedle swej świętej Woli” (o.Łucjan Królikowski OFMConv)… Ufam, że Ty „odsuniesz ode mnie wszelkie lęki i że napełnisz swą przyjaźnią wszystkie złe chwile samotności, a radość Twa obejmie wszystkie momenty przygnębienia i wszystkie smutne dni. Ufam, że wszystkie chwile płaczu rozjaśnisz swym uśmiechem, że będziesz przy mnie przede wszystkim w chwilach goryczy rozczarowań, a także w chwilach zniechęcenia” (wg ks.Serafino Falvo), aby podźwignąć mnie…

    „O Boże, Ojcze nasz… Ofiaruję Ci w łączności z Synem Twoim Jezusem Chrystusem moje obecne doświadczenia fizyczne i moralne w celu zadośćuczynienia za moje grzechy oraz za tych wszystkich żywych i umarłych, których mi powierzyłeś” („Do Domu Ojca”)… „Ofiaruję Ci jeszcze mój straszliwy smutek, który mnie całkowicie ogarnie jeśli nie zmienisz go w radość” (Małgorzata Balhan).

    Ty wiesz, o Jezu, Panie nasz, że „świat nie lubi nieszczęśliwych i świat ich nie wspomoże… Dzięki Ci zatem, że Ty wysłuchujesz mnie i albo ulżysz ciężaru krzyża, albo wysłuchasz mnie inaczej i zostawiając krzyż dla zasługi, osłodzisz go swoją miłością oraz umocnisz moje serce do cierpliwości i poddania”… „Nikt nie potrafi tak zaufać, jak ci, którzy się potykają i którzy ciągle upadają ze słabości swojej. Ci, co poznali nędzę swych własnych możliwości i teraz pośpiesznie wołają, abyś przybiegł jak matka na krzyk swego dziecka” (wg PJ do Anny Dąmbskiej)… Ty wiesz i to, czym jest każdy upadek na drodze – proszę więc, podnieś mnie z prochu ziemi. Dziś bowiem lepiej niż kiedykolwiek rozumiem, że „bez Ciebie nic nie mogę uczynić” (wg J 15,5). Bez Ciebie są daremne wszystkie moje zmagania i puste moje dni. Bez Ciebie boleśniejsze są upadki, a urazy bardziej dotkliwe. Z Tobą zaś, nawet krzyż nie straszny, bo choć „w krzyżu cierpienie”, to i „w krzyżu zbawienie”…”Kto Krzyż odgadnie, ten nie upadnie” – nawet… a może przede wszystkim – „w boleści sercu zadanej”, bo „uśmiech może być bohaterski, gdy prześwieca przez łzy” (PJ do Małgorzaty jw.)…

    Tobie powierzam więc wszystkie swe niepokoje, wszystkie uczucia serca swojego. Zanurz je w Twoich Świętych Ranach i obdarz mnie spokojem. Ty bowiem powiedziałeś do siostry Marii Marty Chambon: „Przyjdźcie do Ran Moich z sercem pałającym miłością. Przez Rany Moje otrzymacie wszystko, bo zasługa Krwi Mojej jest nieskończonej ceny”… Tobie zanoszę swą modlitwę zgłębiając, razem z Matką Twoją najświętsze tajemnice wierząc niezbicie, że nawet „sadzawka w Jerozolimie nie była tak lecznicza dla ran chorych na ciele, jak różaniec jest leczniczy dla chorych na duchu” (św.Alfons Liguori)…

    Matko Bolesna, która wyszłaś na spotkanie swojego Syna – „Dziewico Niepokalana, Matko moja, nie opuszczaj mnie ! Spójrz, jak moje biedne serce zalewa się łzami ! Nie chcę obrażać mego Boga ! Wiem już i nigdy nie zapomnę, iż nie jestem warta niczego, ale wiem i to, że… nie jestem sama ! Ty, Boże Ojcze i Ty, słodka Panno Maryjo, nie opuszczajcie mnie” (wg św.Josemarii Escrivy de Balaguera). Pomóżcie mi pamiętać, że choć krzyż Jezusa był ciężki, że chociaż krew i pot zalewały Mu oczy – On jednak umiał dostrzec płaczące niewiasty. Tak i ja, mimo ciężaru krzyża powinnam mieć oczy otwarte i nie zasklepiać się w cierpieniu, ale pamiętać, że „wielkie krzyże, trudności w życiu są tylko po to, aby powstawały nowe fantastyczne znajomości i przyjaźnie” (Jan Budziaszek). Pomóż mi więc, abym i ja, „za każdym razem, kiedy życie próbuje mnie opuścić, umiała szukać ludzi, którzy mnie do niego przywrócą, gdyż bez przyjaźni człowiek jest naprawdę biedny” (o.Phil Bosmans).

    Ojcze nasz … 10 Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu… O mój Jezu…

    Polubienie

  16. Gosia 3 pisze:

    Wraz z rozpoczynającym się Wielkim Postem, od dziś w 127 kinach całej Polski zabłyśnie blask Serca Jezusa!

    Zachęcam Cię, poznaj „Najświętsze Serce” – niezwykłą historię, która zbliża do Boga i Jego Serca, które czeka na każdego.

    A jeśli widzisz w tym dobro, to PODAJ DALEJ tę wiadomość i zobacz “Najświętsze Serce” właśnie w ten weekend, by sale kinowe nie były puste.
    By były pełne katolików dających świadectwo wiary. Niech świat to widzi!

    Niezwykły wizerunek Serca Jezusa

    Zobacz listę kin

    Polubienie

  17. Adrian pisze:

    Prezydent Turcji Recypt Erdogan zarządził otwarcie granic Turcji, aby umożliwić ludzkiemu tsunami złożonemu z czterech milionów uchodźców syryjskich atak na Europę.

    W odpowiedzi Grecja i Bułgaria rozmieszczają dziesiątki tysięcy żołnierzy na swoich granicach, wydając rozkaz USZKODZENIA tych granic; NIE MAJ!
    Ponadto Grecja rozmieściła pięćdziesiąt (50) swoich okrętów wojennych na wyspach u wybrzeży, aby chronić swoją jurysdykcję morską przed najazdami tureckimi.
    To właśnie powoduje katastrofę humanitarną o historycznych rozmiarach. Ostatniej nocy uchodźcy zaczęli wypływać z Turcji i są teraz wypychani przez wojska greckie i bułgarskie.
    Tymczasem Europa znajduje się na wczesnym etapie dużej epidemii śmiertelnego koronawirusa, ponieważ choroba rozprzestrzenia się na cały świat z Chin. Jeśli uchodźcy z Turcji zostaną zarażeni, choroba będzie wśród nich szalała, a zatem setki tysięcy z nich zachorują podczas wędrówki w kierunku Europy. Gdy dotrą do granic Grecji i Bułgarii, zostaną zatrzymani. Ilu po prostu padnie martwych z powodu uwięzienia, bez jedzenia, wody, schronienia i opieki medycznej.
    Ta akcja prezydenta Turcji Recpyta Erdogana wydaje się niektórym ludziom celową zbrodnią przeciwko ludzkości.

    https://halturnerradioshow.com/index.php/en/news-page/world/turkey-opens-borders-to-europe-tell-4-mil-refugees-to-leave-within-72-hours-greece-bulgaria-deploy-troops-to-seal-borders

    widzenie ojca Klimuszki, „Widziałem żołnierzy przeprawiających się przez morze na takich małych, okrągłych stateczkach, ale po twarzach widać było, że to nie Europejczycy. Widziałem domy walące się i dzieci włoskie, które płakały. To wyglądało jak atak niewiernych na Europę. Wydaje mi się, że jakaś wielka tragedia spotka Włochy. Część buta włoskiego znajdzie się pod wodą. Wulkan albo trzęsienie ziemi? Widziałem sceny jak po wielkim kataklizmie. To było straszne!”
    wszystko zostało przyspieszone

    Polubienie

  18. Gosia 3 pisze:

    Polubienie

    • Gosia 3 pisze:

      W TYM MIEJSCU NIESTETY MUSZĘ SIĘ ODNIEŚĆ DO SŁÓW WYPOWIADANYCH PRZEZ PANA PRZEMKA A PADAJĄ TAKIE:
      – to nie kara Boża co obserwujemy bo Pan Bóg w Miłosierdziu i Miłości nie zniszczy chwastu bo naruszyłby i dobro. No przecież w ilu miejscach jest to powiedziane że oddzieli kąkol od pszenicy i tak się stanie a poza tym przypisując Panu Bogu naiwność w swoim miłosierdziu to trochę za daleko się posunął w tej wypowiedzi. Pan Bóg jest Miłosierny,Wszechmocny i Potężny ale i Sprawiedliwy.
      Poza tym mówienie że Świętość nie jest doskonałością to czymże jest ta doskonałość ?
      Troszkę Panu Przemkowi się pomieszało w tym wydaniu specjalnym na temat koronawirusa i nie widzi on innych znaków czasu wypełniania się Apokalipsy.
      Poza tym używanie flagi w tym nagraniu jakiegokolwiek narodu i
      do zakrycia buzi podczas jazdy na rowerze nie przystoi , bo jakby się poczuł gdyby użyto naszej flagi w takim wydaniu?
      No nie wiem może ja to źle wszystko odebrałam ale niestety to tak tylko zauważyłam.

      Polubienie

  19. Adrian pisze:

    Amerykański Senat zagłosował za zabijaniem noworodków
    https://www.gosc.pl/doc/6183007.Amerykanski-Senat-zaglosowal-za-zabijaniem-noworodkow

    No to chyba wydali na siebie wyrok jak Australia.
    ==============================
    Finansowo-polityczny cel histerii koronawirusowej
    Dla każdego świadomego, niezależnie myślącego człowieka jasne jest, że napędzanie histerii wokół koronawirusa ma zupełnie inny powód niż czysto medyczno-sanitarny i epidemiologiczny.
    Ten rzeczywisty powód to próba destabilizacji gospodarek wybranych krajów, a nawet całych regionów dla wywołania chwilowego światowego chaosu. Ma to stworzyć pole do działań globalnych inżynierów od finansów – głównie syjonistyczno-anglosaskiej oligarchii – za pomocą kontrolowanych przez nich mediów i tym samym kształtowania nastrojów i lęków społecznych. Celem działań wspomnianej oligarchii światowej jest gorączkowa próba zahamowania ukształtowania się wielobiegunowego systemu gospodarki światowej, w którym rola oligarchii znacząco się zmniejszy na rzecz gospodarek narodowych suwerennych państw.
    https://wiernipolsce1.wordpress.com/2020/02/26/finansowo-polityczny-cel-histerii-koronowirusowej/
    Ten koronawirus, to potrzebny
    jest również do ogólnoświatowych szczepień.
    Jak to powiedział Zbigniew Brzeziński:
    „Łatwiej jest zabić milion ludzi niż nad
    nimi zapanować”

    Polubienie

  20. Mateusz pisze:

    Gądecki: zachęcam do zachowania szczególnej ostrożności

    W związku z możliwością pojawienia się koronawirusa w Polsce zachęcam duchowieństwo i wiernych do zachowania zwiększonej ostrożności – napisał w komunikacie przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Stanisław Gądecki.

    Wskazał, że gdyby pojawiło się zagrożenie koronawirusem w kościołach i pomieszczeniach parafialnych, przez czas jego trwania należy starać się o zmniejszenie ryzyka zachorowań przez zwrócenie szczególnej uwagi na zachowywanie podstawowych zasad higieny.

    Dodał, że w związku z istnieniem wiele dróg przenoszenia się tego wirusa trzeba, aby księża biskupi w swoich diecezjach, w ośrodkach, w których pojawiłoby się takie zagrożenie, przekazali wiernym informację o możliwości przyjmowania na ten czas komunii świętej duchowej lub na rękę.

    „Komunia duchowa jest to akt modlitewny, którego celem jest osiągnięcie takiego zjednoczenia z Jezusem, jakie daje nam przyjmowanie Go w sakramencie Jego Ciała i Krwi, lecz poza przestrzenią sakramentalną. Składa się ona z trzech elementów: wzbudzenia wiary w realną obecność Chrystusa w Eucharystii, miłości skierowanej ku Niemu oraz pragnienia, aby Jezus zechciał duchowo wejść w nasze życie” – przypomniał abp Gądecki.

    Zaznaczył też, że ten, kto ma obawy przed zarażeniem, nie powinien w tym czasie korzystać z wody święconej umieszczonej w kropielnicach.

    „Pamiętajmy, że w czasie każdego zagrożenia życia społeczności ludzkiej odwoływano się zawsze do mocy gorącej modlitwy i skuteczności sakramentów. Dlatego zachęcam wszystkich do ożywienia głębokiej wiary w moc Eucharystii i polecania Panu Bogu tej sprawy w modlitwie powszechnej” – napisał przewodniczący KEP.

    Polubienie

  21. Mateusz pisze:

    Komunia Święta na rękę w czasach koronawirusa? Bp Schneider zabiera głos

    – Lepiej przyjąć Duchową Komunię, niż Komunię Świętę „na rękę” – powiedział bp Athanasius Schneider, komentując praktykę przyjmowania Najświętszego Sakramentu we Włoszech, gdzie panuje strach przez zarażeniem koronawirusem.

    W opinii bp. Schneidera istnieje możliwość przyjęcia Komunii Świętej inaczej niż bezpośrednio do ust. Chodzi o przyjęcie jej poprzez specjalną, czystą chusteczkę nazywaną puryfikatorem. Ten sposób udzielania Komunii nie jest jednak praktykowany przez zdecydowaną większość kapłanów. Jeśli Komunia nie jest udzielana do ust, zwykle księża udzielają jej na rękę. Tak dzieje się w wielu kościołach we Włoszech, co tłumaczy się potrzebą zachowania higieny i ochrony przed zarażeniem koronawirusem.

    – Nikt nie może zmusić nas do takiego przyjmowania Komunii – komentuje bp. Schneider wprowadzone w wielu kościołach we Włoszech nowe zasady przyjmowania Ciała i Krwi Pana Jezusa. – Taki sposób udzielana Komunii prowadzi do utraty jej fragmentów i tym samym uchybia czci – powiedział hierarcha.

    Biskup zaleciał, by w przypadku, gdy nie jest możliwe przyjęcie Komunii do ust, przyjmować duchową Komunię Świętą. – W ten sposób również doświadczymy łaski. W czasach, gdy katolicy byli prześladowani był to powszechny sposób przyjmowania Najświętszego Sakramentu. I przynosiło to wielkie duchowe korzyści – powiedział bp Schneider.

    Hierarcha ocenił też, że nie jest prawdą, iż przyjmowanie Komunii „na rękę” jest bardziej higieniczne niż udzielanie tego sakramentu do ust. – Z higienicznego punktu widzenia na dłoni znajduje się mnóstwo bakterii. Bezsprzecznie przyjmowanie Komunii Świętej bezpośrednio do ust jest bardziej higienicznie niż do ręki – ocenił biskup.

    Bp Schneider nie ma też wątpliwości, iż zakaz przyjmowania Komunii do ust, który wydano w wielu kościołach we Włoszech to „nadużywanie władzy”. – Ten zakaz jest bezpodstawny. Ponadto wydaje się, że niektórzy duchowni używają pandemii jako pretekstu, by szerzyć proceder banalizacji i desakralizacji Najświętszego Sakramentu – powiedział duchowny.

    W opinii biskupa, stosowanie środków bezpieczeństwa przy przyjmowaniu Najświętszego Sakramentu, jest daremne. – Kościół w naszych czasach musi zwrócić się do Chrystusa, do naszego Pana ukrytego w Eucharystii. To jedyne remedium na współczesne obawy – powiedział bp Schneider.

    Polubienie

  22. Adrian pisze:

    Zobaczcie ile oni są w stanie osiągnąć tym wirusem

    – wprowadzić globalne szczepienie
    -wywołać krach na świecie, co za tym idzie bunt i panika społeczeństw
    -być może za chwile Benedykt będzie musiał opuścić Rzym ze względu bezpieczeństwa
    – nadciągająca fala uchodźców przyczyni się w znacznym stopniu do roznoszenia wirusa po Europie, ludzie zaczną walczyć jak w Grecji, szczególnie Włochy, Francja, Niemcy
    -odwoływane msze ze względów bezpieczeństwa, pamietajmy im mnie swiatla Boga w naszym życiu tym ciemność staje się silniejsza..
    – wirtualny pieniądz a najlepiej czip dla bezpieczeństwa żeby się nie zarazić

    Proponuje wszystkim wykupić niezbędny leki bo w ciągu miesiąca może ich zacząć widocznie brakować ze względu na zerwany łańcuch dostaw z Chin…

    zaczynaja pojawiać sie apele, żeby wycofywać wodę swięconą, nie podawać ręki na znak pokoju i przejść na Komunię na rękę…

    https://www.se.pl/koszalin/koronawirus-w-polsce-kosciol-zacheca-do-ostroznosci-duze-zmiany-w-udzielaniu-komunii-aa-kDjL-3UGh-27mf.html

    Napędzanie paniki.
    W kościołach będzie podawana informacja o koronawirusie
    W najbliższych dniach w polskich kościołach będzie odczytywana informacja Ministra Zdrowia prof. Łukasza Szumowskiego, dotycząca koronawirusa – poinformował rzecznik Konferencji Episkopatu Polski ks. Paweł Rytel-Andrianik.
    https://ekai.pl/w-kosciolach-bedzie-podawana-informacja-o-koronawirusie/

    Polubienie

  23. Szafirek pisze:

    V. Śmierć Pana Jezusa na krzyżu

    O Jezu, który wisząc na krzyżu nie doznawałeś wsparcia… Już nie przychodził anioł, by wzmacniać Cię i pocieszać… „Boże mój, Boże, czemuś mnie opuścił” (Mk 15,34) – niosło się ku niebu, bo nawet Ty, o Panie, Bóg wcielony w człowieku, doświadczyłeś tak wielkiej goryczy załamania. Dlatego wiem, że odtąd zawsze będziesz przy mnie z pociechą w każdej mojej słabości.

    „Czego potrzeba – pytał święty Tomasz z Akwinu – aby być doskonałym pocieszycielem ? Dwóch rzeczy: najpierw samemu doświadczyć cierpienia, bo jeśli się nie cierpiało, nie rozumie się zupełnie cierpień drugich, a po wtóre – zwyciężyć swe cierpienie. W przeciwnym bowiem razie łącząc swoją porażkę z cierpieniem pocieszanych, zniechęca się ich zamiast pomagać”. Ty więc, o Chryste, masz największe prawo moralne, ażeby mnie pocieszyć. Tyś bowiem sam zwyciężył cierpienie, chociaż „dla siebie nie szukałeś ulgi ani pociechy. Tyś konał opuszczony przez Boga i przez ludzi. Ty sam cierpiałeś głód i pragnienie. Sam byłeś wyszydzany i poniewierany, by przed szyderstwem i poniewierką chronić grzeszników, chociaż na to zasłużyli. Tyś dobrowolnie poniósł nasze nieprawości na krzyż” (ks.Franciszek Grudniok)… Oczyma duszy widzę Cię „wykończonego, głodnego, spragnionego, zmęczonego, płaczącego… Jezusa, który potrafił być przyjacielem swoich przyjaciół” (wg św.Josemarii Escrivy de Balaguera), przeto u stóp Twojego Krzyża składam tę swoją boleść.

    „O mój Jezu, Ty jeden wiesz, co serce moje przechodzi. O Mocy moja, Ty wszystko możesz, więc choć narażam się na tak wielkie cierpienie, zawsze Ci pozostanę wierną, bo wiem, że wsparta jestem szczególną łaską Twoją” (wg św.Faustyny). Bo „służąc Bogu uczciwie i będąc wierną Mu – nie mam powodu, aby załamywać się. A jeśli przy tym szukam królestwa Bożego i Jego sprawiedliwości, to On na pewno mi dostarczy wszelkich potrzebnych środków moralnych i materialnych” (wg św.J.E.jw.) do tego. Proszę więc, Panie, „zechciej udzielić mi tej łaski, ażebym się nie bała. Bym się nie bała, kiedy wszystko wydaje się nieodwracalnie stracone. Bym się nie bała, kiedy wszystkie siły ziemi wydają się być w rękach Twoich nieprzyjaciół. Bym się nie bała, skoro jestem u stóp Matki Twojej” (wg Plinia Corr?i de Oliveiry) i stoję, tak jak Ona stała u stóp Twojego krzyża.

    „Ona mi dopomoże wpatrywać się w Twe Serce włócznią przebite, cierniem okolone… w Twe Serce nasycone wzgardą, cierpieniem, urąganiem i przysłuchiwać się bolesnej skardze Twojej: „Na współczującego czekałem, ale go nie było, i na pocieszających, lecz ich nie znalazłem” (Ps 69,21)” (wg św.Urszuli Ledóchowskiej). Ona pozwoli mi pamiętać o tym, że jeśli „z Tobą przeżywam Wielki Piątek, to także z Tobą na pewno przeżyję Zmartwychwstanie” (wg Marii Jurczyńskiej), bo „Twe misterium paschalne pokazuje z mocą, iż największe zwycięstwo zostaje odniesione niejako na samym dnie tego, co według ludzkich kryteriów nazywamy fiaskiem i klęską” (o.W.Hryniewicz OMI)… Bo „tajemnicą wielkich zwycięstw jest przetrzymanie wszystkiego o jeden tydzień dłużej… A jeżeli wytrzymam jeszcze jeden rok, na pewno będę wolna od kaprysów chwili. Wtedy sama uwierzę, że i ja mam charakter” (wg o.Phila Bosmansa).

    Wtedy przekonam się, że „człowiek, który umie na dobre obracać swoje porażki, większy jest niż ten, co na złe używa swego powodzenia” (o.Thomas Merton OCR), bo „kiedy się wydaje, że nie ma już nieszczęśliwszego położenia i większej udręki, wówczas wystarczy, iż wspomnę sobie, że im więcej jest we mnie cierpienia, tym bliższy jest Bóg” (wg Sługi Bożego Stefana Wyszyńskiego); że mój stan obecny załamania i beznadziejności „może stanowić dla Niego okazję do wypróbowania mojej wierności i stałości. Może nauczyć mnie, że sama z siebie jestem słaba i naprawdę potrzebuję pomocy Boga i Jego łaski” (wg o.Karla Rahnera SJ). Wtedy też będę mogła zanieść pociechę innym ludziom w ich skrajnym załamaniu, bo „aby móc zrozumieć cierpienie innych ludzi, trzeba samemu cierpieć. Cierpienie sprawia, że czytamy w sercu naszego bliźniego, ono nas uczy, ile bólu jest w czyimś jęku, ile bólu w jest w jednej ludzkiej łzie” (wg ks.Jacquesa Bénignusa Bossueta).

    „Tutaj więc, Panie, w tym życiu, wypalaj i wycinaj we mnie to, co chcesz; tutaj mnie nie oszczędzaj, ażebyś mnie oszczędził i przebaczył na wieki” (św.Augustyn)… Obyś mi tylko pozwolił wytrwać na tej drodze. Obyś umocnił mnie w nadziei, że bliżej mi niż dalej… A jeśli znowu przyjdą na mnie trudne chwile, pomóż mi, Panie, wziąć się w garść; pomóż powiedzieć sobie:

    „Czemu ty się zła godzino

    z niepotrzebnym mieszasz lękiem ?

    Jesteś, a więc musisz minąć.

    Miniesz, a więc to jest piękne” (Wisława Szymborska)…

    Ojcze nasz … 10 Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu… O mój Jezu…

    Polubienie

  24. Adrian pisze:

    Badania nad koronawirusem z Włoch. Polski naukowiec przyczynił się do przełomu

    https://zdrowie.wprost.pl/koronawirus/10302539/badania-nad-koronawirusem-z-wloch-polski-naukowiec-przyczynil-sie-do-przelomu.html

    Informację tę zaczerpnęłam z bloga:

    https://logoschrist.wordpress.com

    Słuszna uwaga admina tego bloga, z którą się w pełni zgadzam :

    ‚Koronawirus włoski jest inny niż chiński i to właśnie włoski koronawirus tak mocno rozprzestrzenia się na Europę. Ponadto nie znaleziono zdaje się jeszcze pacjenta „0” co może świadczyć, że został on wychodowany w laboratiorium. A to oznacza, że Smok chce usunąć Benedykata XVI z Watykanu a zarazem z Rzymu by przygotować miejsce dla antychrysta. A kto wie czy nie zbiegnie się to ze śmiercią i fałszywym zmartwychwstaniem fałszywego proroka. ”

    Wczoraj natknęłam się na taką informację, co już nasunęło mi myśl, o jego fałszywym zachorowaniu i cudownym uzdrowieniu, aby świat myślał, że to prawdziwy sługa, Boży człowiek:

    Papież Franciszek zachorował dzień po wsparciu osób cierpiących na koronawirusa

    Papież Franciszek zstąpił z „niewielką niedyspozycją”, zmuszając go do odwołania planowanej Mszy w Rzymie, zaledwie dzień po tym, jak wyraził swoją solidarność z osobami cierpiącymi na koronawirusy na całym świecie – i kiedy choroba rozprzestrzenia się nadal we Włoszech.
    Choroba zmusiła 82-letniego papieża do odprawienia Mszy Pokutnej, co oznacza początek Wielkiego Postu, który planował odprawić w bazylice św. Jana na Lateranie po drugiej stronie miasta wraz z duchowieństwem rzymskim, powiedział Watykan.
    Franciszek kontynuuje resztę swojej planowanej pracy w czwartek, ale „woleli pozostać w pobliżu Santa Marta”, watykańskiego hotelu, w którym mieszka, powiedzieli urzędnicy.
    Watykan nie sprecyzował natury choroby papieża, ale podczas mszy w środę popielcową był widziany, jak kaszle i wydmuchuje nos.

    https://nypost.com/2020/02/27/pope-francis-sick-a-day-after-supporting-coronavirus-sufferer

    Gdy chodzi o wirusa, to wygląda, że faktycznie w Europie jest on bardziej zjadliwy niż w Chinach.
    Z informacji , które czytamy w mediach, że nie jest to ten sam wirus, można wnioskować, że mógł być odpalony jakiś inny, może zmieniono pewne sekwencje pod genom Europejczyków, myślę, że odpalony w Iranie też nieco się różni od tych dwóch pozostałych.
    To sa moje przypuszczenia, ale oparte na informacjach z pewnej audycji, którą niedawno odsłuchałam.

    Tymczasem w orędziach z Carbonii czytamy dziś:

    ” Pandemia jest teraz niekontrolowana, człowiek stracił kontrolę, wirus jest śmiertelny, świat cierpi agonię więźnia z celi śmierci.
    Opublikowano 28 lutego 2020 r 09.28

    Ja, Bóg, proszę was wszystkich, którzy jesteście daleko ode Mnie, abyście szybko do Mnie podeszli.
    Mam zamiar zainterweniować w niegodziwą Ludzkość, nie jest już możliwe przedłużenie czasu na ich nawrócenie: wszystko umiera, mój lud jęczy w stanie cierpienia spowodowanym zasadami śmierci.
    W moim domu wszystko zostało zabrudzone, moje ciało odwróciło się i umieszczono w warunkach bólu.
    Jestem smutny, duszony wielkim bólem, który ogarnia moje Serce, nie mogę już dłużej czekać, słyszę jęk moich dzieci, które wołają o moją pomoc, jestem smutny przygnębiony, nie mogę dłużej czekać.
    Teraz zobaczysz największe trzęsienie ziemi, jakie kiedykolwiek ucierpiało
    z historii Ziemi.
    Zobaczysz śmierć twarzą w twarz u zdrajców! Będę słuchał twego jęku śmierci, ale nie przestanę, będę kontynuował moją pracę, pójdę zebrać wszystkie moje dzieci, aby umieścić je we Mnie bezpiecznie.
    Pandemia jest teraz niekontrolowana,
    człowiek stracił kontrolę, wirus jest śmiertelny,
    świat cierpi agonię skazanego człowieka.
    Przygotujcie moje dzieci, włóżcie się we Mnie, trwajcie mocno w moim Słowie i nigdy nie zawróćcie, jestem z wami, nawet jeśli Mnie nie widzicie.
    Moja Sprawiedliwość zagrzmi, nagle przekłuję niebo i wystrzelę śmiertelne pioruny do niegodziwców.
    Będę grzmotać całą moją mocą Boga Stwórcy, jedynego i prawdziwego Boga, i wykluczę przeciwnika z gry, … Lucyferze!
    Grzmi godzina, Ojciec jest przy jego interwencji, teraz wszystko wejdzie w Jego wielką sprawiedliwość!
    Ludzie, nie płaczcie, ale podejmujcie kroki, aby powrócić do Boga Stwórcy, aby nie stracić życia. Dość!
    Bóg Ojciec Wszechmogący Jahwè, Bóg Zastępów.”
    https://translate.google.com/translate?hl=pl&sl=it&u=https://colledelbuonpastore.eu/&prev=search
    Na podstawie dokumentów z wcześniejszych lat.
    Pandemia światowa to bodajże krok 4!, do wprowadzenia NWO, gdyby napotkano opór którychkolwiek państw narodowych!

    Elity światowe osiągnęły wszystko to co chciały, poszerzając krąg destrukcyjnych działań o Kościół, którym ” kieruje” fałszerz, ich człowiek.
    Wszystko jest teraz kontrolowane, a znamiennym faktem jest dla mnie to jak liczą się z opinią Watykanu, a konkretnie jak nazywają Bergoglia – z papieżem katolików.
    Być może kolejnym krokiem przejęcia kontroli globalistów, będzie zatrucie wody pitnej.
    A może się to zacząć od USA – stan Utah . Zobaczymy czy informacja ta się potwierdzi w przyszłości.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s