03.09.2020 r. godz.17:17; Wyspa Thassoss, Grecja

KLASZTOR ŚW. MICHAŁA ARCHANIOŁA

DROGIE DZIECKO!

DZISIAJ WYSŁAŁEM CIĘ W TO MIEJSCE ŚWIĘTE OBOK ŚWIĘTEJ GÓRY ATHOS. MIAŁAŚ KRÓTKĄ CHWILĘ ADOROWANIA MNIE  W ŚWIĘTEJ RELIKWII KAWAŁKA GWOŹDZIA  KTÓRYM PRZYBITO MOJĄ PRAWĄ RĘKĘ DO KRZYŻA NA KALWARII.WYSŁAŁEM CIĘ TAM Z MOJĄ MISJĄ ABYŚ ZAWIOZŁA DO KLASZTORU DWIE WIADOMOŚCI Z PIECZĘCIAMI BOGA ŻYWEGO POBŁOGOSŁAWIONE PRZEZ KAPŁANA W POLSCE. JEST BOWIEM PILNA POTRZEBA ABY TE DWA MIEJSCA BYŁY CHRONIONE NA TEN CZAS.SĄ TO DWA  MIEJSCA ŚWIĘTE ZWIĄZANE AUTONOMIĄ OTÓŻ MONASTYR PW. ŚW. MICHAŁA ARCHANIOŁA PODLEGA ZWIERZCHNICTWU NA ŚW. GÓRZE ATHOS. DO TEGO DRUGIEGO MIEJSCA NIE MOGŁEM CIĘ WYSŁAĆ BO GÓRA ATHOS JEST NIEDOSTĘPNA DLA KOBIET I DLATEGO KAZAŁEM CI W KLASZTORZE ZOSTAWIĆ TĄ WIADOMOŚĆ  DLA MOICH MNICHÓW ŻYJĄCYCH W UBÓSTWIE I POKORZE NA TEJ ŚWIĘTEJ GÓRZE. DAŁEM CI MOŻLIWOŚĆ SFOTOGRAFOWANIA TEJ MOJEJ ŚWIĘTEJ RELIKWII GWOŹDZIA CHOCIAŻ NIKOMU NIE POZWALA SIĘ WYKONYWAĆ TAM ŻADNYCH ZDJĘĆZAMIEŚĆ ZDJĘCIE MOJEJ RELIKWII GWOŹDZIA KTÓRYM MNIE PRZYBITO DO KRZYŻA NA SWOIM ŚWIĘTYM BLOGU.W TEJ MOJEJ RANIE PRAWEJ DŁONI JEST ZANURZONA CAŁA MOJA WSPÓLNOTA KAPŁANÓW I WSZYSTKICH DUCHOWNYCH,KTÓRZY MAJĄ PRZYGOTOWAĆ  PRZYJŚCIE W TYM ZNAKU NIEWIASTY OBLECZONEJ W SŁOŃCE -NIEPOKALANEJ MARYI-MATKI MOJEJ.KLASZTOR PRZEZ WIEKI BYŁ NISZCZONY ,PALONY PRZEZ MUZUŁMANÓW TURECKICH A TERAZ TURCJA ZNOWU CHCE PODBIĆ MOJĄ CÓRKĘ GRECJĘ I JEJ ZAGRAŻA. PIECZĘCIE BOGA ŻYWEGO OSŁONIĄ TĘ MIEJSCA PRZED ZBLIŻAJĄCYM SIĘ NIEBEZPIECZEŃSTWEM.OKOŁO 3 LATA TEMU BLISKO KLASZTORU PŁONĘŁA GRECJA I TWIERDZI SIĘ ,ŻE TO PIORUN SPOWODOWAŁ TEN POŻAR A W RZECZYWISTOŚCI TAK NIE BYŁO BO OSŁANIAM TEN KLASZTOR.(widziałaś ogromne połacie spalonego drzewostanu i pozostały popalone kikuty drzew i wypalona ziemia)ZMIERZAJĄC DO KLASZTORU PRZEJEŻDŻAŁAŚ KOŁO GROTY W KTÓREJ ŚW APOSTOŁ ŁUKASZ(tak Apostoł bo wszyscy jesteśmy powołani do apostolstwa, lecz św Łukasz nie był tym spośród 12 przy ostatniej wieczerzy) SPĘDZIŁ TAM 17 LAT ŻYJĄC W WIELKIEJ POCZĄTKOWO SAMOTNOŚCI( zrozumiałam , że tam spisywał Ewangelię i nawracał pogan na chrześcijaństwo). POTEM POMAGAŁ MU W EWANGELIZACJI XENOPHON.(po śmierci Św Łukasza Xenophon wyjechał na św Górę Athos).W MIEJSCU GDZIE STOI OBECNY KLASZTOR ŚW ŁUKASZ MIAŁ WIZJĘ GDZIE UKAZAŁ MU SIĘ ŚW MICHAŁ ARCHANIOŁ I KAZAŁ MU W TYM MIEJSCU WYBUDOWAĆ TEN KLASZTOR I PAN BÓG PRZEPOWIEDZIAŁ ZA POŚREDNICTWEM ARCHANIOŁA JEGO ŚMIERĆ. NASTĄPIŁA ZA 3 LATA OD OBJAWIENIA A W CZASIE OBJAWIENIA W TYM  MIEJSCU JAKO ZNAK OD PANA  BOGA POJAWIŁO SIĘ ŹRÓDEŁKO UZDRAWIAJĄCE LUDZI,KTÓRZY MAJĄ WIARĘ, ŻE PAN BÓG DOKONUJE CUDÓW  JEŚLI JEST JEGO TAKA WOLA.KAŻDY MIAŁ DO ŹRÓDEŁKA DOSTĘP JEDNAK WODY ŹRÓDEŁKA ZOSTAŁY ZBEZCZESZCZONE ODCHODAMI TURECKICH PIRATÓW MUZUŁMANÓW I ŹRÓDEŁKO ZNIKNĘŁO.JEDNAK WKRÓTCE ZOSTAŁO ODNOWIONE.(pojawiło się wielkie światło Boga w grocie pod klasztorem i wytrysnęła nowa woda ,do której obecnie mają dostęp tylko mieszkające tam siostry zakonne). PRZEKAŻ TĘ WODĘ ŚWIĘTĄ LUDZIOM TEGO POTRZEBUJĄCYM ABY ZOSTALI UZDROWIENI I ULECZENI.DROGIE DZIECKO PRZEPASAŁEM CIĘ I POSŁAŁEM W TO MIEJSCE A TY MYŚLAŁAŚ,ŻE TO BĘDZIE TYLKO TWÓJ WYPOCZYNEK.ZAZNAŁAŚ WIELE GORYCZY PRZED WYJAZDEM I W CZASIE PODRÓŻY BO SZATAN PRZESZKADZAŁ ABYŚ MI POMOGŁA W TEJ MISJI.POSŁUŻYŁEM SIĘ TOBĄ I SAMA WIESZ ,ŻE GDYBY TO NIE POCHODZIŁO Z NIEBA TO NIE ZAZNAŁABYŚ TEJ CHOROBY PRZED WYJAZDEM I TWÓJ MĄŻ TEŻ BY TAK NIE CIERPIAŁ. PRZYGOTOWYWAŁEM WAS DO TEJ PODRÓŻY CIERPIENIEM A SAMA WIESZ CO DZIAŁO SIĘ PO DRODZE. SPĘTANY RÓŻANIEC,POTEM ZAZNANE TWOJE PONIŻENIE NA LOTNISKU ,PSUJĄCY SIĘ PO DRODZE SAMOCHÓD, BURZA W WARSZAWIE I WASZE PODRÓŻOWANIE PO ULICACH STOLICY W GŁĘBOKICH ROZLEWISKACH PO BURZY.PO BURZY WYSZŁO SŁOŃCE,ALE JESZCZE WCZORAJ(wieczorem przed wyjazdem w to miejsce) TWÓJ MĄŻ NIECHCĄCY ZALAŁ TE LISTY,ŻE AŻ PŁAKAŁAŚ.ZOSTAWIŁAŚ JE TAK BLISKO MOJEJ RELIKWII -TUŻ OBOK I NIKT TEGO NIE ZAUWAŻYŁ JAK TEGO DOKONAŁAŚ BO CIĘ  OSŁONIŁEM A SAMA WIDZIAŁAŚ ,ŻE TO MIEJSCE W KLASZTORZE ŚW MICHAŁA ARCHANIOŁA JEST NAJBARDZIEJ STRZEŻONE.SAM ŚW. MICHAŁ ARCHANIOŁ OSŁANIAŁ CIEBIE DZISIAJ I BYŁAŚ NIEZAUWAŻALNA DLA NIEKTÓRYCH W TYM MIEJSCU.TERAZ PROSZĘ IDŹ JUŻ SPAĆ BO JESTEŚ ZMĘCZONA TĄ PODRÓŻĄ.OSŁANIAM CIĘ SWOJĄ KRWIĄ Z CIEMNICY I MATKA BOŻA FATIMSKA TOWARZYSZYŁA CI W PODRÓŻY(zabrałam figurkę ze sobą) A MATKA BOŻA KRÓLOWA POLSKI ORĘDUJE ZA TOBĄ KAŻDEGO DNIA I WSPOMAGA TEMU DZIEŁU KTÓREGO DZISIAJ DOKONAŁAŚ A POŚLĘ CIĘ JESZCZE DALEJ ŚLADAMI MOICH APOSTOŁÓW ABY PRZYGOTOWAĆ OSTATECZNIE MOJE PRZYJŚCIE.JEZUS CHRYSTUS,KTÓRY WYSYŁA SWOICH POSŁAŃCÓW W ŚWIĘTE MIEJSCA I IM BŁOGOSŁAWI.

Uwaga: zachęca się do rozpowszechniania powyższych Przesłań łącznie z tą uwagą oraz źródłem pochodzenia, jednak z zastrzeżeniem do dokonywania samowolnych, jakichkolwiek zmian w treści oraz usuwania fragmentów treści Przesłania. Niech Trójca Święta błogosławi, a Matka Boża strzeże każdej osoby, która z wiarą tego dokona!


Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

87 odpowiedzi na „03.09.2020 r. godz.17:17; Wyspa Thassoss, Grecja

  1. Szafirek pisze:

    Ponieważ wiedziałam,że tam Gosiu będziesz,to zaczęłam wtedy szukać w internecie o tym Klasztorze informacji i o tej relikwii.Nigdzie nie ma zdjęć,ale trafiłam na you tube na filmik ,gdzie jest zdjęcie zamieszczone tej relikwii ,ale z daleka,a tak na jaką stronę nie weszłam,to rzeczywiście nigdzie nie trafiłam aby było zdjęcie.

    Polubienie

    • Gosia 3 pisze:

      NIECH BĘDZIE POCHWALONY JEZUS CHRYSTUS I MARYJA WNIEBOWZIĘTA!

      NALEŻY WAM SIĘ WYJAŚNIENIE CO DO TEJ RELIKWII GWOŹDZIA,KTÓRYM PRZYBITO PRAWĄ RĘKĘ JEZUSA DO KRZYŻA.
      JA WYOBRAŻAŁAM SOBIE, ŻE ZOBACZĘ DUŻY GWÓŹDŹ, OTÓŻ TO SĄ POZOSTAŁOŚCI Z TEGO GWOŹDZIA,JAK CIENKA NITECZKA ZATOPIONE W BURSZTYNIE.
      MOJE WYTŁUMACZENIE JEST TAKIE., PEWNIE CZAS PONAD 2000 LAT ZROBIŁ SWOJE I W KOŃCU GDY KOROZJA ZROBIŁA SWOJE POSTANOWIONO WTEDY ZABEZPIECZYĆ ZATAPIAJĄC W BURSZTYNIE.TO SĄ JEDNAK TYLKO MOJE DOMYSŁY.
      JEDNAK CO WIEM WG OPOWIADANIA PANI PRZEWODNICZKI WYCIECZKI ,ŻE W PEWNYM CZASIE GWÓŹDŹ ZOSTAŁ SKRADZIONY PRZEZ PIRATÓW TURECKICH ZE WZGLĘDU NA CENNE OPAKOWANIE SREBRNEJ SKRZYNI W KTÓREJ SIĘ PIERWOTNIE ZNAJDOWAŁ JEDNAK PÓŹNIEJ ODZYSKANY. PRZEZ JAKIŚ OKRES BYŁ W POSIADANIU PRZEZ MNICHÓW NA GÓRZE ŚW ATHOS BO ONI KAZALI ZABRAĆ GO Z KLASZTORU ŚW.MICHAŁA ARCHANIOŁA.
      W NIEDŁUGIM CZASIE PO TYM JEDEN Z MNICHÓW MIAŁ WIZJĘ OD PANA BOGA,ŻE MA WRÓCIĆ DO KLASZTORU NA THASSOS,SKĄD GO ZABRANO. I TAK SIĘ STAŁO.
      BO ZAUWAŻMY ŚWIECCY NIE MIELIBY DOSTĘPU DO TEJ RELIKWII NA GÓRZE ATHOS A W KLASZTORZE DZIĘKI TEMU ŻE ZOSTAŁ ZWRÓCONY I JA MOGŁAM SIĘ NAD TĄ CENNĄ RELIKWIĄ POCHYLIĆ.
      ZOSTAŃCIE Z PANEM BOGIEM I Z MARYJĄ.

      Polubienie

      • WandaZ pisze:

        Kochani ! Właśnie czytam,, Orędzia Zbawienia” Zofii Nosko Centauria i oto słowa Pana Jezusa ; Ja w Ranie swojej dłoni ukryłem cały ten naród polski i Polskę całą przed wszelkimi wstrząsami i złem’ Gosiu co o tym sądzisz , zostałaś wysłana aby wstawiać się za całym narodem do tej sw, relikwii ręki w której umieścił nas Pan Jezus . Tu nie jest napisane czy to prawa ręka , ale ja myślę, że wląśnie w tej ranie jesteśmy ukryci. Z Panem Bogiem i z Maryją.

        Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        Droga Wandziu!
        wszyscy z wycieczki do tej Kapliczki weszli aby” zobaczyć”nikt nie ukląkł a ja natychmiast padłam na kolana a mój mąż tylko mnie osłaniał( bo wiedział co mam zrobić) i zaczęłam gorąco modlić się przed tą relikwią. Modliłam się za kapłanów,za ludzi na naszym blogu,za chorą Sarę i żeby Prawosławny Kościół włączył się do Kościoła Katolickiego. Ta siostra zakonna jakby wiedziała ,że ja tu po to przyszłam bo w pewnej chwili wydawało mi się że zostawiła mnie samą a może byłam tak zanurzona w modlitwie że nikogo nie widziałam.Jednak wtedy tych kopert nie zostawiłam tylko wyszłam na taras gdzie była pozostała część wycieczki, na ten klif skąd zrobiłam dwa zdjęcia Św Góry Athos.Nad morzem była tego dnia mgła ale ja tą Górę widziałam.i nawet teraz widzę na tych zdjęciach.Pokażę Wam te zdjęcia.
        Wszyscy potem poszliśmy po pamiątki gdzie była też w buteleczkach ta woda ze źródełka bo źródełko jest pod Klasztorem niedostępne dla zwiedzających.Pamiątki kupowałam tak pospiesznie bo wiedziałam że mam zostawić te dwie koperty.Wszyscy wracali do autokaru a ja z powrotem z mężem tam wróciłam do Relikwii SW i zostawiłam te koperty z pieczęciami przy samej relikwii.Znowu uklękłam i się modliłam a Wszyscy czekali w samochodzie na nas a ja pragnęłam tam jeszcze zostać.Gdy wsiadłam do autokaru to czułam taki smutek,że nawet nie mam osobistego zdjęcia z tego miejsca(śladu że tam byłam),że z pośpiechu za mało kupiłam pamiątek i tej wody i że muszę stąd odjeżdżać i że nikt nie ukląkł przy tej wszechpotężnej relikwii.Później zobaczyłam, że ja jednak zrobiłam mojemu mężowi zdjęcie zaraz koło tej kapliczki gdzie była relikwia,a mąż zrobił też kilka pięknych zdjęć Klasztoru i nakręcił filmik z dojazdu na ten wysoki klif nad którym stoi Klasztor gdzie na bramie wjazdowej widać SW.MICHAŁA ARCHANIOŁA.

        Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        MATEUSZU! A TY JAK SIĘ NIE MYLĘ BYŁEŚ U MATKI BOŻEJ NA JASNEJ GÓRZE TEGO DNIA 19 SIERPNIA 2020 ROKU. 🙂

        Polubienie

      • WandaZ pisze:

        Kochana Gosiu! Bardzo to przykre, że tylko Ty z mężem oddałaś cześć tej Swiętej relikwii ,ale ludzie na takiej wycieczce to są przypadkowe osoby to nie pielgrzymka. Ja pamiętam jak byłam w Luksemburgu w Katedrze to uwierz też widziałam na własne oczy jak nie godnie zachowują się turyści szczególnie dużo było azjatów wchodzili prawie na Ołtarz i robili sobie zdjęcia tyłem odwróceni na tle Ołtarza bez żadnej czci i bez szacunku. Byłam zdruzgotana po tym jak to zobaczyłam i zastanawiam się nad tym dlaczego nikt nie pilnuje tej Katedry .Przecież jak wchodzi się np do meczetu to trzeba sciagać buty i odpowiednio się zachowywac a tu żadne normy nie obowiązują. Dobrze Gosiu że wypełniłaś posłannictwo i pomodliłas sie za nas wszystkich.Z serca dziękujemy. Z Panem Bogiem i Maryja.

        Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        Ten cień MARYI pojawił się 19 sierpnia tuż po północy po modlitwie tego dnia zanim znalazłam się w szpitalu z tym okiem a odkryłam to dopiero kilka dni temu. Właściwie to zwróciła mi uwagę na to zdjęcie Szafirek gdy na jej prośbę wysłałam jej cały folder zdjęć z pobytu w Grecji.Tam było też to zdjęcie z wcześniejszego okresu.
        ALE CO JEST ISTOTNE NA PIŚMIE ŚWIĘTYM(widzicie jego niebieską okładkę w prawym górnym rogu na zdjęciu)POŁOŻYŁAM DOKUMENTY PODRÓŻY ,TAKIE KWESTIONARIUSZE DEKLARACYJNE I WTEDY ZOBACZYŁAM TEN CIEŃ.
        ZROBIŁAM TO ZDJĘCIE ALE Z WŁASNEGO BÓLU PEWNIE ZAPOMNIAŁAM O TYM.

        Polubienie

      • Szafirek pisze:

        No ja od razu zobaczyłam Maryję.Tylko myślałam,że to może jakiś obrazek niewyrażnie wyszedł,że gdzieś zdjęcie robiła Gosia,albo,że ktoś naszkicował tak Maryję.I jak Gosi zapytałam co to za obrazek to się okazało,że to cień i aż mi się wierzyć nie chciało…
        Ave Maryja!

        Polubienie

      • Mateusz pisze:

        piękny znak i ważna data

        Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        MATEUSZU! A DLACZEGO WAŻNA DATA.PRZYPOMNIJ MI PROSZĘ
        POZDRAWIAM. 🙂

        Polubienie

      • Mateusz pisze:

        Chodziło mi o objawienia fatimskie 19 sierpnia

        Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        W sierpniu Maryja nie zjawiła się 13. dnia miesiąca w Cova da Iria, ponieważ dzieci zostały zatrzymane przez miejscowego starostę. Objawienie miało miejsce 19 sierpnia w Valinhos.

        To była ciężka próba dla fatimskich dzieci. Lokalny starosta, niejaki Artur de Oliveira Santos, postanowił położyć kres „zabobonom” i wezwał rodziców z dziećmi na przesłuchanie do starostwa w Vila Nova de Ourém. Starosta przesłuchiwał dzieci, usiłując wydobyć z nich tajemnicę. Ponieważ pastuszki nie chciały niczego zdradzić, posunął się do zamknięcia ich w więzieniu. Opowiadał, że zostaną wrzucone do kotła z rozgrzanym olejem. Dla dzieci, które miały od 7 do 10 lat, była to psychiczna tortura. Zniosły ją dzielnie. Były autentycznie gotowe oddać życie za dochowanie wierności Matce Bożej. Tymczasem 13 sierpnia w Cova da Iria zgromadził się kilkutysięczny tłum, który czekał na Maryję przy dębie. Kiedy dzieci wróciły w końcu do domu 15 sierpnia, były pełne smutku, że nie spotkały się z Panią z nieba.

        Maryja ukazała się im jednak kilka dni później. Najprawdopodobniej 19 sierpnia. Łucja wspomina:

        „Kiedy z Franciszkiem i jego bratem Janem prowadziłam owce do miejsca, które się nazywa Valinhos, odczułam, że zbliża się i otacza nas coś nadprzyrodzonego. Przypuszczałam, że Matka Boska może nam się ukazać i żałowałam, że Hiacynta może Jej nie zobaczyć. Poprosiłam więc jej brata Jana, żeby po nią poszedł. Ponieważ nie chciał iść, dałam mu 20 groszy; zaraz pobiegł po nią.Tymczasem zobaczyłam z Franciszkiem blask światła, któreśmy nazwali błyskawicą. Krótko po przybyciu Hiacynty zobaczyliśmy Matkę Boską nad dębem skalnym.– Czego Pani sobie życzy ode mnie?

        – Chcę, abyście nadal przychodzili do Cova da Iria trzynastego i odmawiali codziennie Różaniec. W ostatnim miesiącu uczynię cud, aby wszyscy uwierzyli.

        – Co mamy robić z pieniędzmi, które ludzie zostawiają w Cova da Iria?

        – Zróbcie dwa przenośne ołtarzyki. Jeden będziesz nosiła ty z Hiacyntą i dwie inne dziewczynki ubrane na biało, drugi niech nosi Franciszek i trzech chłopczyków. Pieniądze, które ofiarują na te ołtarzyki, są przeznaczone na święto Matki Boskiej Różańcowej, a reszta na budowę kaplicy, która ma tutaj powstać.

        – Chciałam prosić o uleczenie kilku chorych.

        – Tak, niektórych uleczę w ciągu roku – i przybierając wyraz smutniejszy, powiedziała: wiele czyńcie ofiary za grzeszników, bo wiele dusz idzie na wieczne potępienie, bo nie mają nikogo, kto by się za nie ofiarował i modlił.

        I jak zwykle zaczęła unosić się w stronę wschodu”.

        opracował: ks. Tomasz Jaklewicz

        Polubienie

      • Mateusz pisze:

        „Pieniądze, które ofiarują na te ołtarzyki, są przeznaczone na święto Matki Boskiej Różańcowej, a reszta na budowę kaplicy, która ma tutaj powstać.”

        św Matki Bożej Różańcowej 7 października…

        Polubienie

  2. Gosia 3 pisze:

    Któż jak Bóg!

    Dziś czwarty dzień Wielkeij Nowenny do św. Michała Archanioła.
    A więc oto dzień 4:

    Zobacz na Youtube.

    Wielka Nowenna do św. Michała

    ZADANIE NA DZIŚ:

    Odmów trzy razy poniższy hymn „Te splendor, et virtus Patris” ku czci Świętej Trójcy, który chwali świętego Michała ponad wszystkimi trzema niebieskimi hierar­chiami.

    1. Ciebie, światłość i moc Bożą,
    Jezu, życie dusz, my Ciebie z tymi,
    co Twój orszak tworzą,
    Z Aniołami chwalim w niebie.
    2. W koło Ciebie sług miliony,
    Tłum anielskich wodzów krąży,
    Lecz znak Krzyża wywieszony
    Dzierży Michał, ich chorąży.
    3. Przezeń srogi smok strącony
    Na piekielnej dno otchłani
    I wraz tracą niebios trony
    Aniołowie zbuntowani.
    4. Za tym wodzem idźmy śmiało
    W bój z szatanów pysznych głową,
    Byśmy się okryli chwałą
    Przed stolicą Barankową.
    5. Ojcze, Ciebie chwalim szczerze;
    Krwią kupionych Syna Twego,
    Mocą Ducha silnych w wierze,
    Spraw, niech nas Anieli strzegą. Amen.

    Polubienie

    • Szafirek pisze:

      Co to znaczy wesprzyj kanał? czy to jest płatne wtedy?Ja nie wiem czy to wcisnąć,bo zalogować się mogę,ale trzeba to jeszcze zrobić.I nie mogę przez to obejrzeć poprzednich części 😦

      Polubienie

    • Mariusz pisze:

      Szafirku, to jest tak jak u nas powinno być do jakiegoś
      momentu ogląda każdy, a potem ponieważ autor wkłada
      wiele pracy i mies. kasy 9,90 PLN min. to sama rozumiesz.

      Polubienie

  3. Szafirek pisze:

    Znowu miałam sen dziwny tej nocy i znowu ze środy na czwartek,co też mnie zastanawia.W śnie chciałam iść do spowiedzi.Byłam w dużym kościele,ten sam to był kościół co wtedy sen o Komunii miałam niedawno.I tak dziwnie było,bo szukałam gdzie by tu się wyspowiadać,a jakby nie było księży w konfesjonale,ciężko powiedzieć,takie jakieś zamieszanie panowało jakby.I nagle zobaczyłam,że po obu stronach kościoła są ubikacje,wiedziałam w śnie,że kanalizacja się zapchała i z tych ubikacji widziałam już wylewały się nieczystości.I takie miałam wrażenie,że te ubikacje stoją w miejscach konfesjonałów.
    Potem jakoś znalazłam jeden konfesjonał z przodu kościoła i był ksiądz i kilka razy do mnie mówił,że już mogę podejść,ale co próbowałam podejść, już uklęknąć, to z drugiej strony ktoś podchodził do kratek i już miałam wrażenie,że ten ksiądz żartuje ze mnie.
    I nagle znalazłam się w innym kościele,też mi znanym i klęczałam przy konfesjonale,już wiedziałam,że jestem po spowiedzi i ksiądz mnie zapytał czy nie chciałabym na Święta kupić Korony Cierniowej,że są po 5zł.Tak w śnie odczucie miałam,że to na zasadzie,jak świeca Caritas lub jakiś stroik,że taka ozdoba to jest na Święta.Pomyślałam,że strasznie dziwne to,taka ozdoba-Korona Cierniowa…Widziałam stolik obok księdza,a na nim tą koronę,ale ta korona to był jak zrobiony taki wianek ze złotego, grubego łańcucha na choinkę.No i taka byłam ogólnie tym zdziwiona,że taka ozdoba,ale pomyślałam,że jak Korona Cierniowa to nie odmówię i kupię i kupiłam.I tak sen się skończył.
    Ogólnie bardzo dziwny sen,mam swoje przemyślenia po tym jak Gosi opowiedziałam.Bo najpierw to rano tak myślałam,że może jakieś będę miałam cierpienie,tak się przestraszyłam.Ale potem taka myśl mi przyszła,że może znowu Święta będą zepsute,że będzie ciężko do spowiedzi,znowu jakieś ograniczenia i przez to w Boże Narodzenie (bo ten łańcuch na choinkę symbolizował te Święta) Pan Jezus będzie cierpiał,bo to będzie jakby mu nałożono znowu Koronę Cierniową?Nie wiem,ale tak sobie myślę…No albo mnie coś spotka w Święta smutnego.Oby ten sen się nie spełnił w żaden sposób,bo już co mi się kilka razy sny spełniły to się boję takich snów…
    Jezu,ufam Tobie!

    Polubienie

  4. Adrian pisze:

    Trevignano Romano, 15 września 2020 r
    Drogie dzieci, dziękuję wam, że jesteście tu na modlitwie i wysłuchaliście mojego wezwania w waszych sercach. Moje dzieci, przekształcajcie wasze domy w małe kościoły, czyńcie dalej wieczerniki modlitwy. Moje dzieci, bądźcie gotowi, ludzkość jest zdezorientowana, wielu przyjedzie, ponieważ będą chcieli usłyszeć o Bogu, dlatego zaczyna się przemiana człowieka, wiedzą, jak przyjąć i mówić o nadziei, radości i szczęściu, które będą panować na ziemi, bez cierpienia, bez choroba, ale z wielką Miłością. Moje dzieci, część tej przemiany już trwa. Módlcie się za Kościół, on także powstanie z martwych i rozkwitnie. Zawsze zwracajcie uwagę na wilki przebrane za baranki, módlcie się, módlcie się dużo, odmawiajcie Różaniec Święty. Biedne, moje ulubione dzieci, które nie wierzą w moje słowa! ich cierpienie będzie wielkie. Teraz zostawiam was z moim matczynym błogosławieństwem, w imię Ojca, Syna i Ducha Świętego, amen.

    Polubienie

  5. Szafirek pisze:

    18 września
    Święty Stanisław Kostka, zakonnik
    patron Polski

    Stanisław urodził się 28 grudnia 1550 r. w Rostkowie na Mazowszu (obecnie powiat przasnyski). Był synem Jana, kasztelana zakroczymskiego, i Małgorzaty z Kryskich (z Drobina). Krewni rodziny zajmowali eksponowane stanowiska w ówczesnej Polsce. Miał trzech braci: Pawła (+ 1607), Wojciecha (+ 1576) i Mikołaja, oraz dwie siostry, z których znamy imię tylko jednej, Anny. Historia nie przekazała nam bliższych szczegółów z lat dziecięcych Stanisława. Wiemy tylko z akt procesu beatyfikacyjnego, że był bardzo wrażliwy. Dlatego ojciec w czasie przyjęć, na których niekiedy musiał bywać także Stanisław, nakazywał gościom umiar w żartach, gdyż inaczej chłopiec może omdleć.
    Pierwsze nauki Stanisław pobierał w domu rodzinnym. W wieku 14 lat razem ze swoim bratem, Pawłem, został wysłany do szkół jezuickich w Wiedniu. Kostkowie przybyli do Wiednia w dzień po śmierci cesarza Ferdynanda, to znaczy 24 lipca 1564 r. Wiedeńska szkoła jezuitów cieszyła się wówczas zasłużoną sławą. Codziennie odprawiano Mszę świętą. Przynajmniej raz w miesiącu studenci przystępowali do sakramentu pokuty i do Komunii. Modlono się przed lekcjami i po nich. Na pierwszym roku wykładano gramatykę, na drugim „nauki wyzwolone”, na trzecim – retorykę.
    Początkowo Stanisławowi nauka nie szła zbyt dobrze. Nie otrzymał bowiem dostatecznego przygotowania w Rostkowie. Pod koniec trzeciego roku studiów należał już jednak do najlepszych uczniów. Władał płynnie językiem łacińskim i niemieckim, rozumiał również język grecki. Zachowały się zeszyty Stanisława z błędami poprawianymi ręką nauczyciela. Pozostały również notatki dotyczące problemów religijnych, jakie poruszano, aby chłopców przygotować także pod tym względem i umocnić ich w wierze katolickiej. Wolny czas Stanisław spędzał na lekturze i modlitwie. Ponieważ w ciągu dnia nie mógł poświęcić kontemplacji wiele czasu, oddawał się jej w nocy. Zadawał sobie także pokuty i biczował się. Taki tryb życia nie mógł się podobać kolegom, wychowawcy i bratu. Uważali to za rzecz niemoralną, a Stanisława za „dziwaka”. Usiłowali go przekonywać złośliwymi przycinkami „jezuity” i „mnicha”, a potem nawet biciem i znęcaniem skierować na drogę „normalnego” postępowania. Stanisław usiłował im dogodzić, dlatego nawet brał lekcje tańca. Nie potrafił się jednak w tym odnaleźć.
    W grudniu 1565 r. ciężko zachorował. Według własnej relacji, był pewien śmierci, a nie mógł otrzymać Komunii świętej, gdyż właściciel domu nie chciał wpuścić kapłana katolickiego. Wówczas sama św. Barbara, patronka dobrej śmierci, do której się zwrócił, w towarzystwie dwóch aniołów nawiedziła jego pokój i przyniosła mu Wiatyk. W tej samej chorobie zjawiła mu się Najświętsza Maryja Panna z Dzieciątkiem, które złożyła mu na ręce. Od Niej też doznał cudu uzdrowienia i usłyszał polecenie, aby wstąpił do Towarzystwa Jezusowego.

    Święty Stanisław Kostka otrzymuje Dzieciątko Jezus z rąk MaryiJezuici jednak nie mieli zwyczaju przyjmować kandydatów bez zezwolenia rodziców, a na to Stanisław nie mógł liczyć. Zdobył się więc na heroiczny czyn: zorganizował ucieczkę, do której się starannie przygotował. Było to 10 sierpnia 1567 r. Legenda osnuła ucieczkę szeregiem niezwykłych wydarzeń. O jej prawdziwym przebiegu dowiadujemy się z listu samego Stanisława. Za poradą swojego spowiednika, o. Franciszka Antonio, który był wtajemniczony w jego plany, Stanisław udał się nie wprost do Rzymu, gdzie byłby łatwo pochwycony w drodze, ale do Augsburga, gdzie przebywał św. Piotr Kanizjusz, przełożony prowincji niemieckiej. Spowiednik Stanisława stwierdza, że w drodze otrzymał on również łaskę Komunii świętej z rąk anioła, kiedy wstąpił do protestanckiego kościoła w przekonaniu, że jest to kościół katolicki. W Augsburgu nie zastał Piotra Kanizjusza, dlatego podążył dalej do Dylingi. Trasa z Wiednia do Dylingi wynosi około 650 km. W Dylindze jezuici mieli swoje kolegium. Tam Stanisław został przyjęty na próbę.
    Wyznaczono mu zajęcia służby u konwiktorów: sprzątanie ich pokoi i pomaganie w kuchni. Stanisław boleśnie przecierpiał tę decyzję. Ufając jednak Bogu, starał się wypełniać swoje obowiązki jak najlepiej. Po powrocie do Dylingi św. Piotr Kanizjusz bał się przyjąć Stanisława do swojej prowincji w obawie przed gniewem rodziców i ich zemstą na jezuitach w Wiedniu. Mając jednak od miejscowych przełożonych bardzo dobre rekomendacje, skierował go wraz z dwoma młodymi zakonnikami do Rzymu z listem polecającym do generała. Droga była długa i uciążliwa. Stanisław z towarzyszami odbywał ją przeważnie pieszo. Dotarli tam 28 października 1567 r.

    Święty Stanisław Kostka otrzymuje Komunię św. z rąk aniołaStanisław został przyjęty do nowicjatu, który znajdował się przy kościele św. Andrzeja. Było z nim wtedy około 40 nowicjuszów, w tym czterech Polaków. Rozkład zajęć nowicjatu był prosty: modlitwy, praca umysłowa i fizyczna, posługi w domu i w szpitalach, konferencje mistrza nowicjatu i przyjezdnych gości, dyskusje na tematy życia wewnętrznego i kościelnego. Stanisław rozpoczął nowicjat pełen szczęścia, że nareszcie spełniły się jego marzenia. Ojciec jednak postanowił za wszelką cenę go stamtąd wydostać. Wykorzystał w tym celu wszystkie możliwości. Do Stanisława wysłał list, pełen wymówek i gróźb. Za poradą przełożonych Stanisław odpisał ojcu, że ten powinien raczej dziękować Bogu, że wybrał jego syna na swoją służbę. W lutym 1568 r. Stanisław przeniósł się z kolegium jezuitów, gdzie mieszkał przełożony generalny zakonu, do domu św. Andrzeja na Kwirynale, w którym pozostał do śmierci.
    Swoim wzorowym życiem, duchową dojrzałością i rozmodleniem budował całe otoczenie. W pierwszych miesiącach 1568 r. Stanisław złożył śluby zakonne. Miał wtedy zaledwie 18 lat. W prostocie serca w uroczystość św. Wawrzyńca (10 sierpnia) napisał list do Matki Bożej i schował go na swojej piersi. Przyjmując tego dnia Komunię świętą, prosił św. Wawrzyńca, aby uprosił mu u Boga łaskę śmierci w święto Wniebowzięcia. Prośba została wysłuchana. Wieczorem tego samego dnia poczuł się bardzo źle. 13 sierpnia gorączka nagle wzrosła. Przeniesiono go do infirmerii. 14 sierpnia męczyły Stanisława mdłości. Wystąpił zimny pot i dreszcze, z ust popłynęła krew. Była późna noc, kiedy zaopatrzono go na drogę do wieczności. Prosił, aby go położono na ziemi. Prośbę jego spełniono. Przepraszał wszystkich. Kiedy mu dano do ręki różaniec, ucałował go i wyszeptał: „To jest własność Najświętszej Matki”.
    Zapytany, czy nie ma jakiegoś niepokoju, odparł, że nie, bo ma ufność w miłosierdziu Bożym i zgadza się najzupełniej z wolą Bożą. Nagle w pewnej chwili, jak zeznał naoczny świadek, kiedy Stanisław modlił się, twarz jego zajaśniała tajemniczym blaskiem. Kiedy ktoś zbliżył się do niego, by zapytać, czy czegoś nie potrzebuje, odparł, że widzi Matkę Bożą z orszakiem świętych dziewic, które po niego przychodzą. Po północy 15 sierpnia 1568 r. przeszedł do wieczności. Kiedy podano mu obrazek Matki Bożej, a on nie zareagował na to uśmiechem, przekonano się, że cieszy się już oglądaniem Najświętszej Maryi Panny w niebie.

    Jego kult zrodził się natychmiast i spontanicznie. Wieść o śmierci świętego Polaka rozeszła się szybko po Rzymie. Starsi ojcowie przychodzili do ciała i całowali je ze czcią. Wbrew zwyczajowi zakonu ustrojono je kwiatami. Z polecenia św. Franciszka Borgiasza, generała zakonu, ciało Stanisława złożono do drewnianej trumny, co również w owych czasach było wyjątkiem. Także na polecenie generała magister nowicjatu napisał o Stanisławie krótkie wspomnienie, które rozesłano po wszystkich domach Towarzystwa Jezusowego. Ojciec Warszewicki ułożył dłuższą biografię Stanisława. W dwa lata po śmierci współbracia udali się do przełożonego domu nowicjatu, aby pozwolił im zabrać ze sobą relikwię głowy Stanisława. Kiedy otwarto grób, znaleziono ciało nienaruszone.
    Proces kanoniczny trwał jednak długo. W latach 1602-1604 Klemens VII zezwolił na kult. 18 lutego 1605 r. Paweł V zezwolił na wniesienie obrazu Stanisława do kościoła św. Andrzeja w Rzymie oraz na zawieszenie przed nim lampy i wotów; w 1606 r. ten sam papież uroczyście zatwierdził tytuł błogosławionego. Uroczystości beatyfikacyjne odbyły się najpierw w Rzymie w domu św. Andrzeja, a potem w Polsce. Był to pierwszy błogosławiony Towarzystwa Jezusowego. Klemens X zezwolił zakonowi jezuitów w roku 1670 na odprawianie Mszy świętej i brewiarza o Stanisławie w dniu 13 listopada. W roku 1674 tenże papież ogłosił bł. Stanisława jednym z głównych patronów Korony Polskiej i Wielkiego Księstwa Litwy. Dekret kanonizacyjny wydał Klemens XI w 1714 r. Jednak z powodu śmierci papieża obrzędu uroczystej kanonizacji dokonał dopiero Benedykt XIV 31 grudnia 1726 r. Wraz z naszym Rodakiem chwały świętych dostąpił tego dnia również św. Alojzy Gonzaga (+ 1591). Jan XXIII uznał św. Stanisława szczególnym patronem młodzieży polskiej.
    Relikwie Świętego spoczywają w kościele św. Andrzeja na Kwirynale w Rzymie. Św. Stanisław Kostka jest patronem Polski (od 1671 r.) i Litwy, archidiecezji łódzkiej i warszawskiej oraz diecezji płockiej, a także Gniezna, Lublina, Lwowa, Poznania i Warszawy; oręduje także za studentami i nowicjuszami jezuickimi, a także za polską młodzieżą.

    Św. Stanisławowi Kostce przypisuje się zwycięstwo Polski odniesione nad Turkami pod Chocimiem w 1621 r. W tym dniu o. Oborski, jezuita, widział św. Stanisława na obłokach, jak błagał Matkę Bożą o pomoc. Król Jan Kazimierz przypisywał orędownictwu Świętego zwycięstwo odniesione pod Beresteczkiem (1651).

    Święty Stanisław Kostka

    W ikonografii św. Stanisław Kostka przedstawiany jest w stroju jezuity. Jego atrybutami są: anioł podający mu Komunię, Dziecię Jezus na ręku, krucyfiks, laska pielgrzymia, lilia, Madonna, różaniec.
    https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/09-18a.php3

    18 września – bł. Fidel Fuidio Rodriguez, zakonnik i męczennik https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/09-18b.php3
    18 września – bł. Józef Kut, prezbiter i męczennik https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/09-18c.php3

    Polubienie

  6. Gosia 3 pisze:

    TO JAK TEGO NIE MOŻNA OTWORZYĆ BEZ ZAPŁATY TO NIE WIEM CZY TO SIĘ PANU BOGU PODOBA. ALE WSTAWIĘ A JESZCZE KS. NIE DOSŁAŁ MI Z DZISIEJSZEGO DNIA BO NA BIEŻĄCO TO SIĘ OTWIERA BEZ TEJ OPŁATY.
    Któż jak Bóg!

    Dziś piąty dzień Wielkiej Nowenny do św. Michała Archanioła. P


    A więc oto kolejny dzień:

    Zobacz na Youtube.

    Wielka Nowenna do św. Michała

    ZADANIE NA DZIŚ:

    Odmów trzy razy „Wierzę w Boga…” oraz udaj się na adorację Najświętszego Sakramentu w intencji przymnożenia wiary chrześcijanom.

    Polubienie

    • Szafirek pisze:

      Mi się też zdaje ,że to Panu Bogu się nie podoba 😦 Każdy ma prawo poznać np. Michała Archanioła,są osoby,które nawet zalogować się nie mogą pewnie,a tu jeszcze takie coś.Chociaż przynajmniej do końca Nowenny powinno być ułatwienie,a nie utrudnienie od razu…

      Polubienie

  7. Gosia 3 pisze:

    PEWNIE KS. MI NA DZISIAJ DLATEGO NIE DOSŁAŁ.
    DZIWNE ŻEBY PŁACIĆ ZA UDZIAŁ W WIELKIEJ NOWENNIE NARODOWEJ.
    JAK KTOŚ PORYWA SIĘ NA TAKIE DZIEŁO TO SAM POWINIEN Z DARU SERCA BOGU TO OFIAROWAĆ NO CHYBA ŻE OPERATOR INTERNETU TAK UTRUDNIA.
    BARDZO MOŻLIWE.

    Polubienie

  8. Gosia 3 pisze:

    PO 21 KS MI PRZYSŁAŁ

    Któż jak Bóg!

    Dziś kolejny dzień Wielkiej Nowenny do św. Michała Archanioła
    Oto dzień 18:

    Zobacz na Youtube.

    Wielka Nowenna do św. Michała

    Na większości nagrań, przy części „Objawienia” znajdziesz poza animacją unikatowe i piękne fragmenty filmu „Broń nas w walce!”, poświęconego św. Michałowi Archaniołowi.

    ZADANIE NA DZIŚ:

    Odmów dziewięć razy Chwała Ojcu… do świętego Anioła stróża, aby wyprosił ci łaskę poznania grzechów i ich szczerego odrzucenia.

    Polubienie

  9. Mateusz pisze:

    WIZJA I REFLEKSJA
    Autor: Luz de María
    09.13.2020

    Bracia:

    Dzielę się z wami szczegółami, które św. Michał Archanioł podkreślił podczas tej wizji.

    Pod koniec Orędzia z 13 września święty Michał umieścił przed moimi oczami globus inny niż ten, który widzimy teraz przez satelity, ponieważ kolory były inne.

    Święty Michał mówi mi:

    Córko, czy widzisz, że na Ziemi nie ma zieleni, do której jesteś przyzwyczajony, a morza przywłaszczyły sobie ziemię?

    Zdumiony skinąłem głową w ruchu twierdzącym

    Często mi mówi:

    Ludzkość nie zaakceptowała, że ​​ta choroba, która ich mocno dotyka, jest wytworem chciwości, z jaką niektórzy naukowcy i ci, którzy rządzą światem, używali do powodowania zła i wzięcia ludzkości jako zakładników. W tym momencie muszę powtórzyć to, co nasz Król i Pan Jezus Chrystus oraz Nasza Królowa i Matka powtórzyli wam o nadużyciach technologii: ten wirus jest tego dowodem.

    Zło bardzo sprytnie studiowało, jak zbliżyć Lud Boży do technologii, ponieważ dzięki niej antychryst da się poznać całej ludzkości. To jest rzeczywistość, do której dzieci, młodzież i dorośli zostali doprowadzeni z wielką łatwością i bez sprawiania, że ​​wydaje się to nienormalne.

    Teraz spełniło się to, o czym Nasza Matka wspomniała tak wiele lat temu:GOSPODARSTWA DOMOWE STANĄ SIĘ PÓL MASYWNYCH KONCENTRACJI … i tego właśnie doświadcza ludzkość w ogóle.

    Ta nowa forma wirtualnego nauczania, która powstała, została przyjęta i poddana ludzkości, powoduje zmiany, przemoc wszędzie, a ludzkość postrzega to jako coś normalnego, prawie mówią, że przemoc jest czymś koniecznym w tym czasie .

    Na tym polega niebezpieczeństwo: że śmierć staje przed człowiekiem w każdej chwili w rękach innych, bez poważnych konsekwencji.

    Następnie pokazał mi, jak ludzkie stworzenie wygląda na puste, z małą lub żadną wiarą, patrzyłem też na część ludzkości w pełni światła i Święty Michał mówi mi:

    To duchowa pełnia tych, którzy będą częścią Świętego Odpoczynku.

    Mogłem oglądać długie kolejki, aby zebrać podstawowe artykuły pierwszej potrzeby, aw rodzinach podzielonych nie jest to łatwe, ale przeciwnie, widziałem, jak szczególnie osoby starsze są porzucane w długich kolejkach i pogardzane przez rodziny, ponieważ nie są uważane za konieczne.

    To, co naprawdę mogłem zaobserwować, to prawo najsilniejszych.

    I wypełniło się Słowo Pisma Świętego: Mt 24,8-15.

    Święty Michał przedstawił mnie setkom ludzkich stworzeń, które porzucają swoją wiarę, ponieważ Objawienia nie są teraz spełnione! Następnie przedstawia mnie tym samym stworzeniom w Ucisku, które jęczą i błagają o Boską Pomoc.

    Widziałem wielkie trzęsienie ziemi i widziałem, jak morze wchodzi do ziemi, a głupcy nie szli na wyżyny, tonąc.

    Widziałem wielu ludzi utopionych przez wulkan, który wznosi się z dna morskiego i tworzy tsunami.

    Niebo poszarzało i ludzie biegali z miejsca na miejsce przerażeni i przerażeni, ale stworzenia wiary uklękły i wyciągnęły ramiona, wielbiąc Boga.

    Mówili:

    O CZEKAŁ CZAS, DAJ NAM WIARĘ, BOŻE NIEBA I ZIEMI, DAJ NAM WIARĘ, ŻEBY DOSTAĆ DO KOŃCA!

    Kilka dni później w wiadomościach ogłoszono, że wybuchł super wulkan, który spowodował klimat cieplarniany …
    Loty i wszystkie środki transportu między krajami są sparaliżowane …

    Świątynie są pełne ludzi proszących o spowiedź …

    San Miguel mówi mi:

    Dziś proszą o łaskę, wczoraj bluźnili Bogu.

    Człowiek nadal jest wyniosły przed Bogiem, to pokolenie żyje przed dwoma drogami: ścieżką łaski i ścieżką niewoli grzechu.

    W wielu krajach będzie cierpienie, mieszkańcy powstaną przeciwko swoim władcom, którzy dominują nad ludzkością, a to nie prezydenci, ale wielcy masoni, którzy przygotowują jeden rząd, tworzą chaos w krajach …
    Wojna jest ogłaszany i uruchamiany.

    I woła święty Michał:

    Stworzenia ludzkie, nie bądźcie uparci, nawracajcie się! Trzymają was w niewoli, aby trzymać was z dala od Świętej Trójcy, a człowiek bez Boga oddaje się diabłu.

    Nie żyj dalej ludzkim ego, to cię oślepia, nie pozwala ci patrzeć i prowadzi do życia w dumie, depcząc innych.

    Święty Michał mówi mi:

    Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie.
    Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni.
    Błogosławieni pokorni, albowiem oni odziedziczą ziemię.
    Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni.
    Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią.
    Błogosławieni czystego serca, bo zobaczą Boga.
    Błogosławieni, którzy szukają pokoju, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi.
    Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie.
    Błogosławieni będziecie, gdy was znieważają i prześladują, i mówią kłamliwie wszystko złe na was przeze Mnie. Radujcie się i radujcie, bo wasza nagroda w niebie jest wielka, bo tak prześladowali proroków, którzy byli przed wami.

    Święty Michał odchodzi i prosi o wytrwałość Ludu Bożego.

    Polubienie

  10. Szafirek pisze:

    19 września
    Najświętsza Maryja Panna z La Salette

    W sobotę, 19 września 1846 r., Matka Najświętsza ukazała się dwojgu dzieciom pochodzącym z Corps w Alpach francuskich: jedenastoletniemu Maksyminowi Giraud i prawie piętnastoletniej Melanii Calvat, którzy pilnowali swoich krów na hali należącej do La Salette, na górze Planeau, na wysokości 1800 metrów. W kotlinie strumyka spostrzegli nagle kulę ognia – „jakby tam spadło słońce”. W oślepiającej jasności rozpoznali siedzącą kobietę z łokciami opartymi na kolanach i z twarzą ukrytą w dłoniach. Piękna Pani podniosła się i powiedziała do nich po francusku: „Zbliżcie się, moje dzieci, nie bójcie się, jestem tu po to, by wam opowiedzieć wielką nowinę”.
    Zrobiła następne kilka kroków w ich kierunku. Nabrawszy pewności, Maksymin i Melania zbiegli ze zbocza na dół. Piękna Pani cały czas płakała. Była wysoka i cała ze światła, ubrana jak miejscowe kobiety: w długą suknię, w wielki fartuch wokół bioder, w chustkę skrzyżowaną na piersiach i zawiązaną na węzeł na plecach, w czepek wieśniaczki. Szeroki, płaski łańcuch biegł brzegiem jej chusty. Inny łańcuch podtrzymywał na Jej piersi wielki krucyfiks. Pod ramionami krzyża, po prawej ręce Chrystusa, znajdowały się obcęgi, po lewej – młotek. Z postaci Ukrzyżowanego wypływała cała światłość, z której jest utworzona zjawa, światłość, która tworzyła iskrzący się diadem na czole Pięknej Pani. Róże otaczały wieńcem Jej głowę, obrębiały Jej chustę i zdobiły obuwie.
    Oto, co Piękna Pani powiedziała do pasterzy, najpierw po francusku: „Jeżeli mój lud nie zechce się poddać, będę zmuszona puścić ramię mojego Syna. Jest ono tak mocne i ciężkie, że dłużej nie mogę go podtrzymywać. Od jak dawna cierpię z waszego powodu! Chcąc, by mój Syn was nie opuścił, muszę Go nieustannie o to prosić, a wy sobie nic z tego nie robicie. Choćbyście nie wiedzieć, jak się modlili i co robili, nigdy nie zdołacie wynagrodzić trudu, którego się dla was podjęłam. Dałam wam sześć dni do pracy, siódmy zastrzegłam sobie – i nie chcą mi go przyznać. To właśnie czyni ciężkim ramię mojego Syna! Również woźnice przeklinają, mieszając z przekleństwami imię mojego Syna. To są dwie rzeczy, które czynią tak bardzo ciężkim ramię mego Syna. Jeżeli zbiory się psują, to tylko z waszej winy. Pokazałam wam to w roku ubiegłym na ziemniakach. Wy jednak nic sobie z tego nie robiliście. Przeciwnie, kiedy znajdowaliście zgniłe ziemniaki, przeklinaliście mieszając z przekleństwami imię mojego Syna. Będą się psuły nadal, a tego roku na Boże Narodzenie nie będzie ich wcale”.
    Słowo pommes de terre wprawiło w zakłopotanie Melanię. W gwarze, której się używało w tamtej okolicy, na ziemniaki mówiło się las truffas. Pasterka zwróciła się więc do Maksymina, ale Piękna Pani ją uprzedziła: „Nie rozumiecie tego, moje dzieci? Zaraz powiem wam to inaczej”.
    Piękna Pani powtórzyła ostatnie zdanie i prowadziła dalszą rozmowę w narzeczu z Corps: „si la recolta se gasta… Si ava de bla… Jeżeli macie zboże, nie trzeba go siać. Wszystko, co posiejecie, zje robactwo, a to, co wzejdzie, rozsypie się w proch przy młóceniu. Nastanie wielki głód. Zanim głód nadejdzie, dzieci w wieku poniżej siedmiu lat dostaną dreszczy i będą umierać na rękach trzymających je osób. Inni będą pokutować z powodu głodu. Orzechy zrobaczywieją, a winogrona zgniją”.
    W tym miejscu Piękna Pani powierzyła tajemnicę Maksyminowi, później – Melanii. Następnie powiedziała do obojga dzieci: „Jeżeli się nawrócą, kamienie i skały zamienią się w sterty zboża, a ziemniaki same się zasadzą. Czy dobrze się modlicie, moje dzieci?” – „Nie bardzo, proszę Pani!” – odpowiedzieli obydwoje. „Ach! Moje dzieci, trzeba się dobrze modlić wieczorem i rano. Jeżeli nie macie czasu, zmówcie przynajmniej Ojcze nasz i Zdrowaś, a jeżeli będziecie mogły – módlcie się więcej. W lecie na Mszę świętą chodzi tylko kilka starszych niewiast. Inni pracują w niedzielę przez całe lato. W zimie, gdy nie wiedzą, co robić, idą na Mszę św. jedynie po to, by sobie drwić z religii. W czasie Wielkiego Postu jedzą mięso jak psy. Moje dzieci, czy nie widziałyście kiedyś zepsutego zboża?” – „Nie, proszę Pani” – odpowiedziały dzieci.
    Wówczas Piękna Pani zwróciła się do Maksymina: „Lecz ty, moje dziecko, musiałeś je kiedyś widzieć, w Coin, razem z twoim ojcem. Właściciel pola powiedział wówczas do twego ojca: «Chodźcie zobaczyć, jak moje zboże się psuje». Poszliście razem. Twój ojciec wziął dwa lub trzy kłosy w dłonie, pokruszył je i wszystko obróciło się w proch. Wracaliście później do domu. Kiedy byliście około godziny drogi od Crops, ojciec dał ci kawałek chleba, mówiąc: «Masz, dziecko, jedz jeszcze chleb w tym roku, bo nie wiem, czy go kto będzie jadł w roku przyszłym, jeżeli zboże będzie się dalej tak psuło». – „O tak, proszę Pani! – odpowiedział Maksymin – teraz sobie to przypominam. Przed chwilą o tym nie pamiętałem”. I Piękna Pani dokończyła, nie w gwarze, ale po francusku: „A więc, moje dzieci, ogłoście całemu mojemu ludowi”.
    Później przesunęła się naprzód, przekroczyła strumyk i nie oglądając się, powtórzyła z naciskiem: „A więc, moje dzieci, ogłoście to całemu mojemu ludowi”. Następnie wspięła się po krętym zboczu, które wznosi się w stronę Le Collet (mała przełęcz). Tam uniosła się do góry. Dzieci podbiegły do Niej. Ona spojrzała w niebo, potem ku ziemi. Zwrócona w kierunku południowo-wschodnim, „rozpłynęła się w świetle”. Potem zniknęła również światłość.

    Matka Boża z La Salette

    Dnia 19 września 1851 r., po przeprowadzeniu dokładnych i surowych badań zdarzenia, świadków, treści orędzia i oddźwięku na nie, Philibert de Bruillard, biskup Grenoble, zawyrokuje w swoim orzeczeniu doktrynalnym, że „zjawienie Najświętszej Dziewicy dwojgu pasterzom 19 września 1846 r. na jednej z gór w łańcuchu Alp, położonej w parafii La Salette, posiada wszelkie znamiona prawdy i wierni mogą w nie wierzyć bez obawy błędu”.
    Dnia 1 maja 1852 r., w nowym orędziu, po zapowiedzeniu budowy sanktuarium na górze Zjawienia, biskup Grenoble dodał: „Jakkolwiek wielką rzeczą byłaby budowa sanktuarium, jest jeszcze coś ważniejszego: chodzi o sługi ołtarza, przeznaczonych do jego obsługi, do przyjmowania pobożnych pielgrzymów, do głoszenia im słowa Bożego, do sprawowania wśród nich posługi pojednania, do sprawowania dla nich czcigodnego sakramentu ołtarza i do wiernego rozdawania wszystkim tajemnic Bożych i duchowych skarbów Kościoła. Ci kapłani będą się nazywać Misjonarzami Matki Bożej z La Salette. Ich powołanie i istnienie będą – tak jak i Sanktuarium – wieczną pamiątkę miłościwego zjawienia się Maryi”.
    Pierwsi misjonarze wybrani zostali spośród kapłanów diecezjalnych przez biskupa Philiberta de Bruillard. Tej wspólnocie księży misjonarzy diecezjalnych biskup Grenoble nadał 5 marca 1852 roku tymczasowo projekt reguły, skopiowany z Konstytucji misjonarzy diecezjalnych z Lyonu, zwanych chartreux.
    Wśród kapłanów, którzy przejęli się duchem Zjawienia i oddali się na posługę pielgrzymów, od samego początku ujawniło się powołanie do życia zakonnego i jego potrzeba. Biskup J.M.A. Ginoulhiac zatwierdził w dniu 2 lutego 1852 roku regułę jako obowiązującą we wspólnocie misjonarzy diecezjalnych i nadał jej tytuł: Tymczasowe reguły Misjonarzy diecezjalnych Matki Bożej z La Salette. W tym samym dniu pierwsi misjonarze złożyli zgodnie z nadaną im i promulgowaną przez biskupa regułą trzy śluby zakonne: posłuszeństwa, ubóstwa i czystości na okres jednego roku. Ten dzień można uważać za dzień narodzenia Zgromadzenia Misjonarzy diecezjalnych Matki Bożej z La Salette.
    Po Soborze Watykańskim II saletyni podjęli zadanie rewizji i odnowy Konstytucji i Norm Kapitulnych, w duchu soborowym i według zachęt i wskazówek papieskich dotyczących odnowy życia zakonnego w świecie współczesnym. Praca ta jest owocem modlitwy i rozmyślania, wierności i doświadczeń wspólnot i zakonników wszystkich prowincji. Reguła życia Misjonarzy Matki Bożej z La Salette została zatwierdzona przez Stolicę świętą dekretem z dnia 6 czerwca 1985 r. „Misjonarze Matki Bożej z La Salette, których dom generalny znajduje się w Rzymie, mają za cel, obrany w świetle Zjawienia Matki Bożej z La Salette, być oddanymi sługami Chrystusa i Kościoła, aby się dokonała tajemnica pojednania” (z dekretu zatwierdzającego regułę).
    https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/09-19e.php3

    19 września – św. January, biskup i męczennik https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/09-19a.php3
    19 września – św. Franciszek Maria z Camporosso, zakonnik https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/09-19b.php3
    19 września – św. Józef z Kupertynu, prezbiter https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/09-19c.php3
    19 września – bł. Gerhard Hirschfelder, prezbiter i męczennik https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/09-19d.php3
    19 września – św. Emilia Maria Wilhelmina de Rodat, zakonnica https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/09-19f.php3

    Polubienie

  11. Mateusz pisze:

    Jako pierwszy ponowny lockdown wprowadził Izrael. Obowiązuje on od dzisiaj – 18 września – jest o tyle zdumiewające, że dokładnie ta data pojawiała się jako sugestia terminu kiedy marcowy koszmar zacznie się od nowa. Oficjalnie zamknięcie ludzi w domach w Izraelu i pozwolenie im na przemieszczanie się nie dalej niż 500 metrów od miejsca zamieszkania, to w przypadku Izraela, odpowiedź na wzrost ilości rzekomych zakażeń bezobjawowym najczęściej koronawirusem.

    Jednak pojawiają się sugestie, że izraelski lockdown to głównie odpowiedź na protesty społeczne, które rozlały się po tym kraju. Premier Benjamin Netanjahu ma poważne problemy z korupcją i Izraelczycy domagali się jego ustąpienia, poza tym sprzeciwiali się ograniczeniu wolności obywatelskich pod pozorem walki z koronawirusem. W odpowiedzi na ich protesty premier zamknął ich w areszcie domowym i tym samym je zakończył. Dziwne, że prezydent Aleksander Łukaszenka nie wpadł na takie rozwiązanie tłumiąc manifestacje na Białorusi.

    Ale Izrael to nie wszystko. Zapowiedziano już częściowe zamknięcie hiszpańskiej stolicy – Madrytu – wraz z przyległymi przedmieściami. Regionalny rząd stolicy Hiszpanii Madrytu nakazał od poniedziałku lockkdown w niektórych biedniejszych częściach miasta i na jego obrzeżach, na których mieszka około 850 tysięcy ludz. Oficjalnie przyczyną jest gwałtowny wzrost zakażeń koronawirusem.

    Akurat dzisiaj – i znowu 18 września tak jak wcześniej przewidywano – wprowadzono restrykcje, że ruch między obszarami w sześciu dzielnicach i wewnątrz nich będzie ograniczony. Mieszkańcy biedniejszych dzielnic Madrytu mówili, że czują się opuszczeni, napiętnowani i obawiają się, że nowe ograniczenia pozbawią ich dochodów. Nie można też wykluczyć, że wkrótce powrót restrykcji rozleje się ponownie na całą Hiszpanię.

    Drugie zamknięcie mają już też na horyzoncie Brytyjczycy. Co prawda premier Wielkiej Brytanii twierdzi, że nie chce robić drugiego lockdownu, ale dodaje przy tym, że jesienny wzrost przypadków zakażeń koronawirusem jest „nieunikniony”, a wtedy zamknięcie części lub całego kraju, będzie koniecznością. Już teraz wzorem Hiszpanii zamykane są kolejne strefy. Nowe ograniczenia obowiązują już w North West, Midlands i West Yorkshire. Rząd powiedział, że po znacznym wzroście przypadków Covid-19 ostrzejsze ograniczenia wejdą w życie również w Lancashire i Merseyside. Dzisiaj w Wielkiej Brytanii odnotowano kolejne 4322 potwierdzone przypadki koronawirusa – po raz pierwszy od 8 maja dzienna liczba pozytywnych testów przekroczyła 4000.

    W Polsce w tej chwili wszyscy pasjonują się zwierzętami futerkowymi i próbami przegłosowania przepisu zapewniającego bezkarność dla urzędników, którzy popełnili przestępstwa w trakcie epidemii. Oficjalnie słyszymy, że ponownego zamknięcia kraju nie będzie, ale jasne jest, że wszystko może się zmienić jak w kalejdoskopie, co obserwowaliśmy już w tym roku wielokrotnie. Wystarczy zacząć testować więcej i automatycznie więcej będzie przypadków rzekomych zakażeń. Technologia RT PCR może wzmocnić nawet pojedynczego, nieaktywnego dawno wirusa i tym samym nawet człowiek, który przeszedł zakażenie, będzie klasyfikowany jako chory. Od zwiększenia ilości wykrywanych przypadków, do rozlania się czerwonych stref w całej Polsce, może zatem upłynąć zaledwie kilka dni. Wszystko jest jeszcze możłiwe – w tym powrót tresury społeczeństwa, która rządzącym bardzo się spodobała.

    Polubienie

  12. Adrian pisze:

    łumaczenie z j.niemieckiego o szczepionce zmieniającej DNA, ktorej Niemcy nie chcą:

    =========================
    Dziś Australia, jutro cały ( śpiący) świat ??? Wiceszef policji w stanie Victoria grozi mieszkańcom

    Przyjrzyjcie się oczom tego pana (jeśli film nie jest fotomontażem), jego mimice, albo pije adrenochrom, albo już jest zaczipowany, bo wyraz twarzy jest zupełnie nienaturalny!, jak i zachowanie.

    Polubienie

  13. Adrian pisze:

    Witam,,
    czy ktoś się orientuje czy był dzisiaj w Neapolu (Włochy) – „Cud krwi” św. Januarego. Ten cudowny znak powtarza się 19 września w rocznicę męczeństwa Świętego, a także w pierwszą niedzielę maja oraz czasami 16 grudnia, z okazji wyjątkowych wydarzeń.
    https://adonai.pl/cuda/?id=5

    Polubienie

  14. Gosia 3 pisze:

    Ostatnio w mediach podczas Konferencji nowy Pan Minister Zdrowia powiedział że szczepionka przeciw Cowid nie będzie obowiązkowa dla wszystkich. Jakby powiedział dla nikogo to bym była spokojna a tak to słowo „dla wszystkich’ zabrzmiało jakby dla jakiejś grupy była jednak obowiązkowa.
    I jeszcze z tego wpisu na coś zwróciłam uwagę:
    Mateusz pisze:
    19 września 2020 o 09:28

    WIZJA I REFLEKSJA
    Autor: Luz de María
    09.13.2020
    ” a to nie prezydenci, ale wielcy masoni, którzy przygotowują jeden rząd, tworzą chaos w krajach …”

    Polubienie

  15. KIELICH pisze:

    W przesłaniu z Carboni 25.05.2020r. Było m.Inn. takie Słowo
    „. Ojciec Pio wkrótce objawi się całemu światu
    ogłosić ostrzeżenie. … To jest wola Boża!
    Dziś w rocznicę jego urodzin błogosławi cały lud Boży i zaleca pilne nawrócenie.
    Ludu Boży, bądźcie ostrożni, Niebo nakazuje wasze pilne nawrócenie, czas do waszej dyspozycji dobiegł końca.
    Burza spadnie nagle na Rzym i zniszczy wszystko, co zgniłe.”
    Teraz 23 wrzesnia jest Św. Ojca Pio.
    Może nastąpi jakiś Zwiastun Ostrzeżenia.

    Polubienie

  16. Adrian pisze:

    Trevignano Romano, 19 września 2020 r
    Moje drogie dzieci, dziękuję wam, że jesteście tu na modlitwie i wysłuchaliście mojego wezwania w waszych sercach. Umiłowane dzieci, trwa walka między dobrem a złem, aby ocalić moje dzieci przed szatanem. Przygotowuję Twój ogród, przyjdź do mnie, uściśnij mi dłonie, a poczujesz tyle spokoju w swoim sercu. Dzieci, nie martwcie się, czy nie będzie ani jedzenia, ani napoju, mój Pan będzie waszym restauratorem i niczego wam nie zabraknie, jeśli tylko spojrzycie na Niego. z moich słów, głupcy wciąż patrzą w przyszłość, nie myśląc o modlitwie i życiu wiecznym. Módlcie się, módlcie się, módlcie się za Kościół, ponieważ zostanie nim wstrząśnięty silnym trzęsieniem ziemi, módlcie się za moje ukochane dzieci, ponieważ będą prześladowane, bądźcie światłem, moje dzieci, dla świata, który zaraz wyjdzie. Teraz błogosławię was w imię Ojca, Syna i Ducha Świętego. Amen.

    Polubienie

  17. Szafirek pisze:

    20 września
    Święci męczennicy
    Andrzej Kim Tae-gŏn, prezbiter,
    Paweł Chŏng Ha-sang i Towarzysze

    Andrzej Kim Tae-gŏn był pierwszym kapłanem koreańskim. Urodził się w 1821 r. w koreańskiej prowincji Tcziong-Czu w rodzinie katolickiej. Jego pradziadek, Pius Kim Chin-hu, z powodu wiary spędził ponad 10 lat w więzieniu, gdzie zmarł, a jego ojciec, bł. Ignacy Kim, zginął w czasie prześladowań w roku 1839 (został beatyfikowany w 1925 r.). Po chrzcie, który Andrzej przyjął mając 15 lat, przebył kilkaset kilometrów do seminarium w Makao (Chiny). Po sześciu latach zdołał wrócić do swojego kraju poprzez Mandżurię. W tym samym roku przebył Morze Żółte i w Szanghaju w 1845 r. przyjął święcenia kapłańskie. Został skierowany do przygotowania bezpiecznej przeprawy wodnej dla misjonarzy chrześcijańskich, tak aby udało im się ujść straży granicznej. Andrzej został aresztowany i po torturach ścięty niedaleko stolicy swojego kraju, Seulu, 16 września 1846 r.

    Święty Paweł Chŏng Ha-sang

    Paweł Chŏng Ha-sang był współpracownikiem i tłumaczem kapłanów. Przez dwadzieścia lat przewodził wspólnocie chrześcijańskiej w Korei. W wieku 44 lat jako kleryk seminarium poniósł śmierć męczeńską, ścięty mieczem 22 kwietnia 1839 r.

    Chrześcijaństwo dotarło do Korei podczas japońskiej inwazji w 1592 r., kiedy to ochrzczono zaledwie kilku Koreańczyków (prawdopodobnie dokonali tego katoliccy żołnierze japońscy). Ewangelizacja była utrudniona, ponieważ Korea przez wiele dziesiątków lat całkowicie izolowała się od innych państw. Jedynym kontaktem ze światem była doroczna wyprawa oficjalnej delegacji do Pekinu, z urodzinowymi życzeniami dla chińskiego cesarza. W jednej z takich ekspedycji uczestniczył niejaki Li Sung-Hun. W Chinach spotkał jezuickich misjonarzy, zafascynował się ich nauczaniem, przyjął chrzest, przybierając imię Piotr. W 1784 roku wrócił do ojczyzny, szmuglując tyle chrześcijańskiej – pisanej po chińsku – literatury, ile tylko zdołał. Ochrzcił pierwszych uczniów. Wokół nich zaczęła gromadzić się potajemnie chrześcijańska wspólnota, która bardzo szybko zaczęła się rozrastać. Sami świeccy, bez udziału nawet jednego duchownego, wprowadzili chrześcijaństwo do swojego kraju i stali się pierwszymi misjonarzami. Wiara umacniała się i szerzyła przez lekturę Biblii i książek katolickich, które tłumaczono z chińskiego na koreański. Kiedy dwanaście lat później udało się na teren Korei przedostać chińskiemu księdzu, zastał on tam już około 4 tys. chrześcijan – żaden z nich dotąd nie widział nigdy kapłana. Siedem lat później chrześcijan w Korei było już prawie 10 tys. Wolność religijną wprowadzono dopiero w 1887 r., po podpisaniu traktatu z Francją. W XIX w. poniosło śmierć męczeńską 3 biskupów katolickich, 10 kapłanów i ponad 10 tys. wiernych. Z nich tylko część dostąpiła chwały ołtarzy.

    Męczennicy koreańscyŚw. Jan Paweł II podczas swojej wizyty apostolskiej w Korei w 1984 r. kanonizował, oprócz Andrzeja Kim Tae-gŏn i Pawła Chŏng Ha-sang, także 98 Koreańczyków i trzech misjonarzy francuskich, którzy ponieśli śmierć męczeńską pomiędzy 1839 a 1867 rokiem. Wśród nich byli biskupi i księża; większość z nich jednak to ludzie świeccy (47 kobiet i 45 mężczyzn).
    Wśród męczenników koreańskich była m.in. 26-letnia Kolumba Kim. Została ona umieszczona w więzieniu, gdzie przypalano ją za pomocą gorących narzędzi i rozżarzonych węgli. Wraz ze swoją siostrą, Agnieszką, były trzymane przez dwa dni w jednej celi z osądzonymi już przestępcami, czekającymi na wykonanie wyroku. Obie zostały ścięte. Inny męczennik, 13-letni chłopiec, Piotr Ryou, był tak mocno umęczony, że mógł ściągać z siebie skórę, a następnie rzucać nią w sędziów. Został uduszony. Protazy Chong, 41-letni szlachcic, po uwięzieniu wyparł się wiary i został uwolniony. Wkrótce jednak wrócił, przyznał się ponownie do Jezusa i został zamęczony.
    W Korei Płd. w ciągu ostatnich dziesięcioleci niezwykle dynamicznie wzrasta liczba chrześcijan. Dzisiaj Kościół katolicki w Korei Płd. liczy około 4 milionów wyznawców, żyjących w 19 diecezjach (9 proc. ludności). Każdego roku sakrament chrztu przyjmuje około 150 tys. dorosłych.
    Zagadką jest natomiast to, co działo się i dzieje z wierzącymi w Korei Płn., rządzonej przez reżim komunistyczny. Oficjalnie nie ma tam ani jednego katolickiego księdza. Liczbę katolików szacuje się dzisiaj na 3-4 tysiące. Św. Jan Paweł II nazwał ich Kościołem milczenia.
    https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/09-20a.php3

    20 września – św. Józef Maria de Yermo y Parres, prezbiter https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/09-20b.php3
    20 września – bł. Maria Teresa od św. Józefa, zakonnica https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/09-20c.php3
    20 września – bł. Franciszek Martín Fernández de Posadas, zakonnik https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/09-20d.php3
    20 września – kościół katedralny w Legnicy https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/09-20e.php3

    Polubienie

  18. Mateusz pisze:

    Wyruszył warszawski Marsz Życia. Na czele Prezydent RP

    W południe spod Placu Zamkowego w Warszawie w kierunku Bazyliki św. Krzyża już po raz piętnasty wyruszył Marsz dla Życia i Rodziny. Pierwszy raz w historii dołączył do niego urzędujący prezydent.

    Aby zamanifestować wartość rodziny i życia, ich obrońcy maszerowali dziś Karkowskim Przedmieściem pod hasłem „Wspólnie brońmy rodziny”. O godz. 13:00 w Bazylice św. Krzyża rozpoczęła się Msza św.

    – „Każdego roku Marsz dla Życia i Rodziny jest okazją do manifestacji prorodzinnych postaw, a także naszego przywiązania do wartości pro life. Ze względu na ostatnie incydenty i ataki na chrześcijańskie wartości, których dopuścili się lewicowi aktywiści, manifestacja ma w tym roku także formę apelu do władz o nowelizację przepisów prawnych i zapobieganie profanacjom i znieważeniom symboli religijnych i narodowych” – powiedział Paweł Ozdoba, prezes Centrum Życia i Rodziny odpowiedzialnego za organizację wydarzenia.

    Polubienie

  19. Gosia 3 pisze:

    Cyklon w Grecji. „Mamy do czynienia z totalną katastrofą”
    20.09.2020, 09:51 |aktualizacja: 10:10

    Dwie osoby zginęły po uderzeniu cyklonu Ianos w środkową Grecję. Wiatr wyrywał drzewa z korzeniami. Wichurze towarzyszyły obfite ulewy

    W zalanym domu w pobliżu miejscowości Farsala znaleziono ciało starszej kobiety. Zginął również 64-letni mężczyzna, jego ciało znaleziono w mieście Kardica.

    Obfite opady deszczu zmieniły rejon Karditsy w jezioro. Zalanie zostały autostrady i grunty rolne. Częściowo zniszczone zostało centrum medyczne w miejscowości Mouzaki. Zawieszono połączenia kolejowe między Atenami a Salonikami na północy kraju.

    – Mamy do czynienia z totalną katastrofą – mówi Nikolaos Gousios, mieszkaniec Farsali.

    CYKLON PRZESUNĄŁ SIĘ NAD KRETĘ A MÓGŁ PRZESUNĄĆ SIĘ W INNYM KIERUNKU.
    ZNISZCZENIEM DOTKNIĘTE SĄ ODWIEDZANE PRZEZ TURYSTÓW WYSPY MORZA JOŃSKIEGO NA ZACHODZIE GRECJI.Kefalinia, Korfu Zakintos .

    Polubienie

  20. Gosia 3 pisze:

    3.09.2020R
    PAN JEZUS Z WYSPY THASSOS
    „PIECZĘCIE BOGA ŻYWEGO OSŁONIĄ TĘ MIEJSCA PRZED ZBLIŻAJĄCYM SIĘ NIEBEZPIECZEŃSTWEM.”
    CZYŻBY I O TO NIEBEZPIECZEŃSTWO CHODZIŁO?

    Polubienie

    • Mateusz pisze:

      Fragment orędzia Świętego Michała Archanioła do Luz de Maria de Bonilla 19 sierpnia 2020 roku:

      „W odległych miejscach, w kryptach starożytnych kościołów, w miejscach zaimprowizowanych, być może w najbardziej nieprawdopodobnych, przyjdziecie wysłuchać Mszy Świętej i przyjąć Chrystusa obecnego w Najświętszej Eucharystii z rąk wiernych kapłanów – tych, którzy adorują Chrystusa Eucharystycznego, którzy kochają naszą Królową i Matkę Nieba i Ziemi – ze względu na jasny i ostateczny podział między tymi, którzy pozostaną przywiązani do prawdziwego Magisterium Kościoła Naszego Pana i Króla Jezusa Chrystusa, a tymi, którzy żyli jako faryzeusze w Kościele, już prześladowcami wiernych ludzi.”

      Polubienie

  21. Mateusz pisze:

    Luz de Maria – czas to „teraz”!

    Świętego Michała Archanioła do Luz de Maria de Bonilla 19 sierpnia 2020 roku:

    Lud Boży: Przyjmij Boski pokój niezbędny każdemu człowiekowi.

    W czasie, gdy w większości krajów świata wzrośnie wściekłość ludzkości, a ludzie będą atakować swoich braci i siostry; a kiedy pokój będzie pożądany i pożądany, ponieważ na Ziemi zaszczepiono niezgodę, zadajcie sobie pytanie: w którym momencie Apokalipsy jesteście?

    Kiedy widzisz tych, którzy zwykli uczestniczyć we Mszy św. I odbierali Eucharystię… Kiedy widzisz tych, którzy modlili się o każdej porze i w każdym miejscu, tych, którzy nie pozostawiali wątpliwości co do ich pobożności religijnej… Kiedy widzisz tych, którzy ubierali się z wyraźną skromnością za swoje nory z obawy przed prześladowaniami i wyrzeczenia się Naszego Króla i Pana Jezusa Chrystusa jako „ich Pana i ich Boga”, aby ocalić ich życie… Zapewniamy, że prześladowania nie zmniejszą się, ale zostaną wzmocnione przeciwko prawdziwemu Ludowi naszego Pana i Króla Jezusa Chrystusa.

    W odległych miejscach, w kryptach starożytnych kościołów, w miejscach zaimprowizowanych, być może w najbardziej nieprawdopodobnych, przyjdziecie wysłuchać Mszy Świętej i przyjąć Chrystusa obecnego w Najświętszej Eucharystii z rąk wiernych kapłanów – tych, którzy adorują Chrystusa Eucharystycznego, którzy kochają naszą Królową i Matkę Nieba i Ziemi – ze względu na jasny i ostateczny podział między tymi, którzy pozostaną przywiązani do prawdziwego Magisterium Kościoła Naszego Pana i Króla Jezusa Chrystusa, a tymi, którzy żyli jako faryzeusze w Kościele, już prześladowcami wiernych ludzi.

    Lud Boży: nie postępujcie jak faryzeusze (Mt 23); postępujcie jak dzieci wierne naszemu Królowi i Panu Jezusowi Chrystusowi, nawracające się, w obliczu nieuchronnego oczyszczenia, które przyjdzie z Nieba na ziemię i nadchodzącej sekwencji wydarzeń ogłoszonych wam z góry, abyście się modlili, składali post i ofiary; abyście pomogli potrzebującym i zdesperowanym, ofiarując chleb świadectwa życia w Woli Bożej.

    Człowiek posiada wolną wolę, której powinien używać do oddawania czci, do pracy i działania jak prawdziwe dziecko Boże, do bycia pokornym, a nie aroganckim i dumnym. Po drodze dumni zatrzymają się.

    Módlcie się w porze i poza porą; nadchodzi Wielkie Wstrząsanie; [1] czas nie ma już czasu, jest to „teraz!” na to zarówno oczekiwano, jak i obawiano się tego. Nie zatrzymując się z tymi, którzy chcą, abyś się zgubił, idź dalej wskazaną ścieżką, nie zbaczając z niej, nie zapominając, że diabeł krąży jak ryczący lew w poszukiwaniu kogo pożreć. Bądź ostrożny w swojej pracy i działaniach, nie mieszaj się z zagubionymi; bądźcie ostrożni – jesteście Ludem Bożym, a nie dziećmi zła. Kościół naszego Króla i Pana Jezusa cierpi nadmiernie. Błędy spowodują utratę wiary, dlatego tak potrzebna jest niezachwiana wiara, wiara w obecność naszego Króla i Pana Jezusa Chrystusa w każdym z jego synów i córek. [2]

    Módlcie się, dzieci Boże, módlcie się o nawrócenie wszystkich.

    Módlcie się, dzieci Boże, módlcie się, abyście nadal byli wierni.

    Módlcie się, módlcie się za kraje, które ucierpią z powodu oczekiwanego i niepożądanego wstrząsu.

    Módlcie się, módlcie się za tych, którzy zdominowani przez pychę sprowadzą na manowce swoich braci i siostry.

    Módlcie się za tych, którzy cierpią głód i za tych, którzy znoszą ucisk, za prawdę dotyczącą władców na Ziemi.

    Umiłowany Ludu Boży, nadejdzie chwila zwiedzenia: nie zbłądzić. Dlatego bardzo ważne jest, aby modlić się sercem, aby przygotować się na WIELKIE OSTRZEŻENIE, [3] i że powinieneś być spokojny.

    Módlcie się za Chile i Kolumbię. Projekty zła nie ustaną.

    W końcu Niepokalane Serce Naszej Królowej i Matki Nieba i Ziemi zatriumfuje, a zło nie dotknie człowieka.

    Lud Boży: Nie przestawaj! To są czasy, w których musisz mieć się na baczności. Nie zapominajcie, że nadchodzi Ostrzeżenie, które uderzy człowieka jak błyskawica.

    Kto jest jak Bóg? Nie ma takiego jak Bóg!

    Zdrowaś Mario, najczystsza, poczęta bez grzechu
    Zdrowaś Mario, najczystsza, poczęta bez grzechu
    Zdrowaś Mario, najczystsza, poczęta bez grzechu

    Polubienie

  22. Mateusz pisze:

    Brytyjski minister zdrowia: Jesteśmy w punkcie krytycznym epidemii

    Wielka Brytania znajduje się w punkcie krytycznym w kwestii epidemii koronawirusa i jeśli ludzie nie będą przestrzegać rządowych wytycznych, może zostać wprowadzona kolejna ogólnokrajowa blokada – ostrzegł w niedzielę (20 września) minister zdrowia Matt Hancock.

    Polubienie

  23. Szafirek pisze:

    21 września
    Święty Mateusz, Apostoł i Ewangelista

    Ewangeliści Marek i Łukasz nazywają Mateusza najpierw „Lewi, syn Alfeusza” (Mk 2, 14; Łk 5, 27), dopiero później z innych miejscach wymieniane jest imię Mateusz. Prawdopodobnie Chrystus powołując Lewiego nadał mu imię Mateusz. Imię to nie należy do często spotykanych w Piśmie świętym. Pochodzi ono z hebrajskiego Mattaj lub Mattanja, co po polsku oznacza „dar Boga” (Teodor, Deusdedit, Bogdan).
    Mateusz był Galilejczykiem. Jego pracą było pobieranie ceł i podatków w Kafarnaum, jednym z większych handlowych miasteczek nad jeziorem Genezaret. Pobierał tam opłaty za przejazdy przez jezioro i przewóz towarów.

    Nawrócenie świętego MateuszaW Palestynie pogardzano celnikami właśnie z tego powodu, że ściągali opłaty na rzecz Rzymian. Ich pracę rozumiano jako wysługiwanie się okupantom. Celnicy słynęli również z żądzy zysku, nieuczciwie czerpali korzyści z zajmowanego stanowiska. Uważano ich za grzeszników i pogan. Przebywający wśród celników stawał się nieczysty i musiał poddawać się przepisowym obmyciom. Z tego środowiska wywodził się Mateusz. Wydaje się, że był nawet kierownikiem i naczelnikiem celników w Galilei.
    Chociaż celnicy tak często są w Ewangelii nazywani grzesznikami (Mt 9, 11; 11, 19; Mk 2, 15. 16; Łk 3, 12; 5, 29-30; 7, 34; 15, 12; 19, 2), to jednak Pan Jezus odnosił się do nich życzliwie: odwiedzał ich (Łk 19, 9-10; Mt 9, 10-11), nawet z nimi jadał (Łk 5, 29-33), jednego z nich uczynił bohaterem przypowieści (Łk 18, 9-14). Nie zachęcał jednak do łupienia innych. Jego delikatność i miłosierdzie raczej pobudzały celników do umiaru i nawrócenia (Łk 19, 8). Kiedy Żydzi postawili zarzut: „Dlaczego wasz Nauczyciel jada wspólnie z celnikami i grzesznikami?” – Chrystus wypowiedział znamienne słowa: „Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają… Bo nie przyszedłem powoływać sprawiedliwych, ale grzeszników”. Słowa te przekazał w swojej Ewangelii właśnie św. Mateusz (Mt 9, 12-13).
    O młodzieńczym życiu Mateusza nie wiemy nic. Spotykamy się z nim po raz pierwszy dopiero w Kafarnaum, kiedy Chrystus zastał go w komorze celnej i powołał na swojego Apostoła. To wezwanie odbyło się po cudownym uzdrowieniu paralityka, którego spuszczono przez otwór zrobiony w suficie mieszkania (Mt 9, 1-8). O tym cudzie musiał dowiedzieć się i Mateusz, gdyż natychmiast rozniosły go setki ust. Być może Mateusz słuchał wcześniej mów pokutnych Jana Chrzciciela. Na wezwanie Chrystusa zostawił wszystko i poszedł za Nim. Nawrócony, zaprosił do swego domu Jezusa, Jego uczniów i swoich przyjaciół: celników i współpracowników. W czasie uczty faryzeusze zarzucili Chrystusowi, że nie przestrzega Prawa. Ten jednak wstawił się za swoimi współbiesiadnikami. Odtąd Mateusz pozostał już w gronie Dwunastu Apostołów.
    O powołaniu Mateusza na Apostoła piszą w swoich Ewangeliach także św. Marek i św. Łukasz (Mk 2, 13-17; Łk 5, 27-32). Jest to jednak równocześnie pierwsza i ostatnia osobna wzmianka o nim w Piśmie świętym. Potem widzimy go jedynie w spisach ogólnych na liście Apostołów (Mt 10, 3; Mk 3, 18; Łk 6, 15; Dz 1, 13). W katalogach Apostołów figuruje on na miejscu siódmym lub ósmym.

    Święty MateuszPo Wniebowstąpieniu Chrystusa Mateusz przez jakiś czas pozostał w Palestynie. Apostołował wśród nawróconych z judaizmu. Dla nich też przeznaczył napisaną przez siebie księgę Ewangelii. Napisał ją między 50 a 60 rokiem, najprawdopodobniej ok. 55 r. Starał się w niej wykazać, że to właśnie Chrystus jest wyczekiwanym od dawna Mesjaszem, że na Nim potwierdziły się proroctwa i zapowiedzi Starego Testamentu. Najstarsza tradycja kościelna za autora pierwszej Ewangelii zawsze uważała Mateusza. Twierdzą tak m.in. Papiasz, biskup Hierapolis, Klemens Aleksandryjski, Orygenes i Ireneusz. Pierwotnie Ewangelia według św. Mateusza była napisana w języku hebrajskim lub aramejskim; nie wiadomo, kto i kiedy przetłumaczył ją na język grecki. Nie zachowały się żadne ślady oryginału, tylko grecki przekład. Tłumacze pozostawili część słownictwa aramejskiego, chcąc zachować tzw. ipsissima verba Iesu – najbardziej własne słowa Jezusa.
    Mateusz przekazał wiele szczegółów z życia i nauki Jezusa, których nie znajdziemy w innych Ewangeliach: np. rozbudowany tekst Kazania na Górze, przypowieść o kąkolu, o ukrytym skarbie, o drogocennej perle, o dziesięciu pannach. On jeden podał wydarzenie o pokłonie Magów i rzezi niewiniątek, o ucieczce do Egiptu, a także wizję sądu ostatecznego.
    Mateusz udał się później między pogan. Ojcowie Kościoła nie są zgodni dokąd. Wyliczają Etiopię, Pont, Persję, Syrię i Macedonię. Najbardziej prawdopodobna jest jednak Etiopia. Relikwie Mateusza miały być przewiezione ze Wschodu do Paestum (Pasidonii) w Italii. Jego ciało przewieziono do Italii w X w. Znajduje się ono obecnie w Salerno w dolnym kościele, wspaniale ozdobionym marmurami i mozaikami. Miejsce to nie stało się jednak powszechnie znanym sanktuarium. Mateusz uznawany jest za męczennika.
    Z apokryfów o Mateuszu dochowały się jedynie tzw. Ewangelia (inna, oczywiście) i Dzieje. Pierwszy utwór nieznanego autora pochodzi z VI w. i zdradza duże zapożyczenie w Protoewangelii Jakuba (aż 24 rozdziały są niemal identyczne). Pozostałe rozdziały tej Pseudo-ewangelii zawierają w sobie tak wiele cudowności i legend, że nie stanowią wiarygodnego źródła.

    W ikonografii św. Mateusz przedstawiany był w postaci młodzieńca, później – zwłaszcza w sztuce bizantyjskiej – jako siwowłosy, stary mężczyzna. W sztuce zachodniej od czasów średniowiecza dominuje obraz silnie zbudowanego, brodatego mężczyzny w średnim wieku. Ubrany bywa w tradycyjną długą, białą suknię apostolską i w tunikę. Bywa także ukazywany w postawie siedzącej, kiedy pisze – przy nim stoi anioł, przekazujący natchnienie. Jego atrybutami są: księga i pióro, miecz lub halabarda, postać uskrzydlonego młodzieńca, sakwa z pieniędzmi u stóp, torba podróżna.
    https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/09-21a.php3

    21 września
    Jonasz, prorok https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/09-21b.php3

    Polubienie

  24. Mateusz pisze:

    Przygotujcie się z różańcem w dłoni.
    Wysłany dnia 21 września 2020 r

    Carbonia 19-09-2020 – 16.54

    Przygotujcie się z różańcem w dłoni.

    Jestem doskonałą miłością. Jestem Tym, który tak bardzo cię kocha.
    Jestem waszym Ojcem, który jest w niebie. Jestem Tym, który cię stworzył.

    Proszę o nawrócenie tego ludu, zabiegam o jego skruchę, wszystko jest zamknięte, teraz pakt został podpisany, diaboliczny król przygotowuje się do katastrofy!

    Z miłością proszę to Człowieczeństwo, aby powstało do Mnie, pokornie proszę, aby przyszło do Mnie: oddaje pokłon temu, który go stworzył, aby miało przebaczenie i możliwość wejścia i radowania się Nowej Ery, świata stworzonego z dobrych i pysznych rzeczy dla wszystkie jego dzieci.

    Diabeł już przyłożył pióro do papieru, werdykt jest gotowy, za kilka dni zostanie publicznie ogłoszony.

    Jestem z wami, ludu mój, czyli wybrany z mojego Najświętszego Serca, jestem z wami, mój umiłowany Kościele, z wami, którzy Mnie szanują i czczą poza murami Jerozolimy. Czuję bicie waszych serc, czuję wasze gorące pragnienie przynależności do Mnie na zawsze, czuję waszą miłość, czuję ciepło waszego tak dla Mnie.

    Uwielbiam mój lud we Mnie, wzbudzę go do Siebie i dam mu: … wszystko moje jest dla wszystkich moich dzieci!

    Kochajcie moje stworzenia, wy, którzy służycie Mi całą swoją miłością, oto początek nowego czasu dla was, czasu zachwytu, czasu cudów. Zranię z bólu tych, którzy się Mnie zaparli, tych, którzy spełnili się na Ziemi, nie dzieląc się niczym ze swoimi braćmi, … umieszczę ich w najgłębszej ciemności, … będą oddanymi niewolnikami tego, za którym poszli moja miłość do tych niewiernych dzieci.

    Moje dzieci, jako Ojciec i jako Bóg przychodzę wam powiedzieć, abyście byli gotowi,
    z różańcem w dłoni.
    Teraz nagle zainterweniuję i poproszę cię o żniwa,
    Poproszę cię o uczynki twojego życia.
    Będziesz sądzony przeze Mnie i zostaniesz umieszczony tam, gdzie zdecyduję,
    Dlatego zorganizujcie się, aby Mi się stawić
    święty i niepokalany w miłości.

    Rzym zaraz się skapituluje, jego głowa spadnie i już nigdy nie powstanie!

    Ja, Bóg, Ten, który stworzył wszystko, zainterweniuję, aby Rzym został spalony, postawiony na stosie, … jak moje przykazania, moje prawa zostały spalone na stosie!

    Rzym zostanie obalony, zdobędą go wrogowie, niewierni, ci, którzy nie chcą chrześcijaństwa, przybędą z szablami w ręku i pieśniami zwycięstwa i zdziesiątkują tych, którzy bronią swojej ojczyzny!

    Mój ból jest nieskończony, jestem Tym, który tak bardzo kochał ludzkość i dzisiaj widzę człowieka otwartego na niegodziwość: … jak diabły będą spuszczać ze smyczy i wydawać rozkazy zabijania i wysyłania nieskończonych przekleństw. Wszystko popadnie w rozpacz, ludność Rzymu znajdzie zniszczenie i już nigdy nie będzie taka sama.

    Nadeszła godzina wielkiego ucisku, o niewdzięczni ludzie … niebo za chwilę ciemnieje, ziemia drży, wszystko zapadnie w wielkie cierpienie.

    Módlcie się i pośćcie, nadszedł czas, z bólem mówię dziś do was iz bólem patrzę na to, co moje oczy widzą jako wypełnione.

    Trzymam moje dzieci w klatce piersiowej i błogosławię nową Ludzkość.

    Bóg jest miłością.

    Polubienie

  25. Mateusz pisze:

    „Diabeł już przyłożył pióro do papieru, werdykt jest gotowy, za kilka dni zostanie publicznie ogłoszony.”

    Być może chodzi o to:

    3 października Papież podpisze nową encyklikę o braterstwie
    Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej poinformowało, że Papież Franciszek 3 października uda się do Asyżu, aby podpisać nową encyklikę: „Wszyscy braćmi”, na temat braterstwa i przyjaźni społecznej.
    Autor/źródło: AC

    O godz. 15.00 Ojciec Święty przebędzie do klasztoru w Asyżu, gdzie odprawi Mszę Świętą przy grobie św. Franciszka. Po jej zakończeniu podpisze encyklikę. Wizyta ze względu na kryzys pandemiczny będzie miała charakter prywatny, bez udziału wiernych.

    Zaraz po podpisaniu dokumentu Papież powróci do Watykanu.

    Polubienie

  26. Mariusz pisze:

    Mateuszu,
    w Dniu Twoich imienin składam na Twoje ręce najserdeczniejsze życzenia, zdrowia szczęścia, pomyślności, spełnienia najskrytszych marzeń, aby Chrystus ukrzyżowany i Zmartwychwstały Ci błogosławił, a Matka Boża miała Cię w swojej opiece każdego dnia.
    Wszystkiego najlepszego.

    upominek muzyczny:

    Polubienie

  27. Gosia 3 pisze:

    KOCHANY MATEUSZU!
    JA RÓWNIEŻ W DNIU IMIENIN ŻYCZĘ CI WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO, BŁOGOSŁAWIEŃSTWA BOŻEGO OD CAŁEJ TRÓJCY ŚWIĘTEJ I OPIEKI MATKI PRZENAJŚWIĘTSZEJ I CHCĘ CI PODAROWAĆ ZE ŹRÓDEŁKA OD ŚW MICHAŁA ARCHANIOŁA TĘ WODĘ UZDRAWIAJĄCĄ I JAKBYŚ MÓGŁ PRZEKAZAĆ POŁOWĘ JEJ JEDNEMU Z BRACI LUB SIÓSTR KTÓRA TEGO NAJBARDZIEJ POTRZEBUJE. POMYŚLAŁAM O CHORYM LEOPOLDZIE ALE MOŻE ON JUŻ ZDRÓW. TY ZDECYDUJ.
    SERDECZNIE.POZDRAWIAM WASZĄ GRUPĘ ROZMODLONĄ
    .SZCZĘŚĆ BOŻE! 🙂

    Polubienie

    • Mateusz pisze:

      Gosiu to świetna wiadomość, cieszę się z tej cudownej wody i że będę mógł ja jeszcze komuś przekazać 🙂 Pozdrawiam 🙂

      Polubienie

    • Szafirek pisze:

      Mateuszu,przepraszam,że z opóżnieniem. Dołączam się do pięknych życzeń Mariusza,Gosi i od siebie życzę Ci wszystkiego co najlepsze,zdrowia,miłości,radości,a przede wszystkim wszelkich potrzebnych łask od Pana Jezusa i Matki Bożej.Niech Pan Bóg Ci błogosławi!
      Pozdrawiam serdecznie.
      Z Panem Bogiem i Maryją

      Polubienie

      • Mateusz pisze:

        Bóg zapłać! 🙂 Szczęść Boże!

        Polubienie

      • BRYZA pisze:

        Mateuszu ,życzę Ci zdrowia, miłości, spełnienia wszystkich marzeń , lawinę ŁASK BOŻYCH i Opieki Matki Bożej.
        Niech Pan Bóg Ci błogosławi!
        Szczęść Boże!
        Przepraszam że życzenia dla Ciebie są z poślizgiem – Pozdrawiam serdecznie.

        Polubienie

  28. Gosia 3 pisze:

    GDYBY KTOŚ CHCIAŁ SIĘ WŁĄCZYĆ I NADROBIĆ( dzisiaj otrzymałam a jutro całość na wpisie głównym)

    NOWENNA DO TRZECH ARCHANIOŁÓW: Św. RAFAŁA, Św. GABRIELA i Św. MICHAŁA (20-28.IX)

    PIERWSZY DZIEŃ NOWENNY – 20 WRZEŚNIA
    Modlitwa
    Dostojni Święci Archaniołowie: Michale, Gabrielu, Rafale, stojących przy Tronie Boga, Dowódcy Zastępów Niebieskich, Przewodnicy Boży, prowadźcie nas przez życie,byśmy nie ulegali pokusom złego, brońcie i chrońcie nas.. Wspierajcie nas zawsze w walce przeciwko szatanowi i jego sługom.Wyproście nam światło Ducha Świętego dla pełnienia zawsze Woli Bożej, trwania w Wierze, Nadziei i Miłosci, dla pożytku dusz naszych.Uproście nam łaske Miłosierdzia Ojca, przez Rany Chrystusa, gdy Syn ponownie przyjdzie w Chwale, by nas sądzić, jak też w godzinie naszej śmierci.
    Przez Miłosierdzie Ojca,
    Przez Rany Pana Nszego Jezusa Chrystusa,.
    Przez ożywcze i zbawcze działanie w nas Ducha Świętego
    Amen.

    Św. Rafale którego imię oznacza „Bóg uzdrawia”, Ciebie Bóg w swej niewysłowionej dobroci uczynił uzdrowicielem i przewodnikiem wiernych, prosimy, byśmy doświadczyli pomocy w chorobie duszy i ciała,byś poprowadził nas na drodze, która spodoba się Bogu.
    Św. Gabrielu którego imię znaczy „Bóg jest Mocą”, stojący przed Bożym Tronem i którego Dobry Bóg posłał, byś zwiastował przeświętej Dziewicy tajemnicę wejścia błogosławionego Syna Bożego w ciało człowiecze, prosimy, byśmy poprzez twoje wstawiennictwo zyskali pomoc w każdej naszej potrzebie, duchowej i doczesnej. Wspomagaj, byśmy zawsze godnie przyjmowli żywe Ciało Chrystusa, w którym po Swojej Męce,Zmartwychwstaniu i Wniebowstapieniu, na ziemi pozostał, aż do skonczenia świata.
    Św. Michale, ktorego imię znaczy „Któż jak Bóg?”, który zwyciężyłeś pysznego Lucyfera i nikczemne duchy, prosimy Ciebie,byśmy walcząc pod znakiem Krzyża, wraz z Tobą zwyciężyli wszystkich naszych wrogów, pokonali wszelkie przeszkody, uporządkowali nasze życie zgodnie z Bożą Wolą, zgodnie z przykazaniami, żyli w Bożej łasce.Czuwaj nad naszą śmiercią, by nie zastała nas w grzychu, odpędź w jej godzinie od nas wszelkie demony, szatana i jego sługi, proś o Boże Miłosierdzie dla nas, byśmy z Twoja pomocą osiagnęli Zbawienie wieczne.
    Amen.
    Ojcze nasz…, Zdrowas Maryjo…, Chwała Ojcu…

    Dobrze jest odmówić również Litanie do świętych Archaniołów:Michała, Gabriela i Rafała
    (jej treść jest podana na koncu.)

    DRUGI DZIEŃ NOWENNY – 21 WRZEŚNIA

    Modlitwa
    Dostojni Święci Archaniołowie: Michale, Gabrielu, Rafale, stojących przy Tronie Boga, Dowódcy Zastępów Niebieskich, Przewodnicy Boży, prowadźcie nas przez życie,byśmy nie ulegali pokusom złego, brońcie i chrońcie nas.. Wspierajcie nas zawsze w walce przeciwko szatanowi i jego sługom.Wyproście nam światło Ducha Świętego dla pełnienia zawsze Woli Bożej, trwania w Wierze, Nadziei i Miłosci, dla pożytku dusz naszych.Uproście nam łaske Miłosierdzia Ojca, przez Rany Chrystusa, gdy Syn ponownie przyjdzie w Chwale, by nas sądzić, jak też w godzinie naszej śmierci.
    Przez Miłosierdzie Ojca,
    Przez Rany Pana Nszego Jezusa Chrystusa,.
    Przez ożywcze i zbawcze działanie w nas Ducha Świętego
    Amen.

    Św. Rafale którego imię oznacza „Bóg uzdrawia”, Ciebie Bóg w swej niewysłowionej dobroci uczynił uzdrowicielem i przewodnikiem wiernych, prosimy, byśmy doświadczyli pomocy w chorobie duszy i ciała,byś poprowadził nas na drodze, która spodoba się Bogu.
    Św. Gabrielu którego imię znaczy „Bóg jest Mocą”, stojący przed Bożym Tronem i którego Dobry Bóg posłał, byś zwiastował przeświętej Dziewicy tajemnicę wejścia błogosławionego Syna Bożego w ciało człowiecze, prosimy, byśmy poprzez twoje wstawiennictwo zyskali pomoc w każdej naszej potrzebie, duchowej i doczesnej. Wspomagaj, byśmy zawsze godnie przyjmowli żywe Ciało Chrystusa, w którym po Swojej Męce,Zmartwychwstaniu i Wniebowstapieniu, na ziemi pozostał, aż do skonczenia świata.
    Św. Michale, ktorego imię znaczy „Któż jak Bóg?”, który zwyciężyłeś pysznego Lucyfera i nikczemne duchy, prosimy Ciebie,byśmy walcząc pod znakiem Krzyża, wraz z Tobą zwyciężyli wszystkich naszych wrogów, pokonali wszelkie przeszkody, uporządkowali nasze życie zgodnie z Bożą Wolą, zgodnie z przykazaniami, żyli w Bożej łasce.Czuwaj nad naszą śmiercią, by nie zastała nas w grzychu, odpędź w jej godzinie od nas wszelkie demony, szatana i jego sługi, proś o Boże Miłosierdzie dla nas, byśmy z Twoja pomocą osiągnęli Zbawienie wieczne.
    Amen.
    Ojcze nasz…, Zdrowas Maryjo…, Chwała Ojcu…

    Dobrze jest odmówić również Litanie do świętych Archaniołów:Michała, Gabriela i Rafała
    (jej treść jest podana na koncu.)

    Polubienie

  29. Gosia 3 pisze:

    Dobrze jest odmówić również Litanie do świętych Archaniołów:Michała, Gabriela i Rafała.

    LITANIA DO ŚWIĘTYCH ARCHANIOŁÓW: MICHAŁA, RAFAŁA I GABRIELA

    Kyrie elejson,
    Chryste, elejson, Kyrie, elejson
    Chryste, usłysz nas.
    Chryste wysłuchaj nas.
    Ojcze z nieba, Boże, Stworzycielu wszystkich duchów, zmiłuj się nad nami!
    Synu, Odkupicielu świata, Boże, na którego patrzeć pragną aniołowie, zmiłuj się nad nami!
    Duchu Święty, Boże, radości duchów błogosławionych, który uświęcasz dusze, zmiłuj się nad nami!
    Święta Trójco Jedyny Boże, chwało świętych aniołów, zmiłuj się nad nami!

    Święta Maryjo, Królowo duchów niebieskich; módl się za nami.

    Święty Michale, książę zastępu wiecznego; módl się za nami.
    Wodzu aniołów pokoju;
    Najmocniejszy w walce;
    Pogromco pradawnego węża;
    Odwieczny obrońco ludu Bożego;
    Któryś wygnał z nieba Lucyfera i jego popleczników;
    Który przyjmujesz odchodzące dusze i prowadzisz je do raju;
    Pocieszenie wiernych,
    Opiekunie tych, którzy oddali się tobie;

    Święty Gabrielu, któryś objawił Danielowi tajemnice Boskie; módl się za nami.
    Który zapowiedziałeś narodziny i misję Św. Jana Chrzciciela;
    Który zwiastowałeś Wcielenie Słowa;
    Stróżu Najświętszej Panienki;
    Czuwający nad dzieciństwem Zbawiciela
    Który pocieszałeś Chrystusa w chwilach męki;
    Wierny sługo Chrystusa;

    Święty Rafale, aniele zdrowia; módl się za nami.
    Święty Rafale, jeden z siedmiu duchów stojących przy Tronie Boga;
    Wierny przewodniku Tobiasza;
    Który zmusiłeś diabła do ucieczki;
    Orędowniku naszych modlitw przed Panem;
    Uzdrowicielu ślepego;
    Wspomożycielu w strapieniu;
    Pocieszycielu w trudach;
    Niosący radość twym wiernym podopiecznym.
    Święty Michale, Gabrielu i Rafale, módlcie się za nami.

    Jezu Chryste, błogosławieństwo aniołów,
    przepuść nam!
    Jezu Chryste, chwało duchów niebieskich,
    wysłuchaj nas!
    Jezu Chryste, ozdobo wiecznych zastępów,
    zmiłuj się nad nami!

    Módlmy się:
    O najszczęśliwsi Archaniołowie: Michale, Gabrielu, Rafale,
    dowódcy wojsk Niebieskich, wyproście nam światło Ducha Świętego, wprowadźcie nas w tajemnice Boskie i dajcie nam siłę do walki przeciwko naszemu wspólnemu nieprzyjacielowi.Amen.

    Polubienie

  30. Mateusz pisze:

    Dziękuje wszystkim za piękne życzenia 🙂 Szczęść Boże!

    Polubienie

  31. Mateusz pisze:

    Dziś był widoczny czerwony półksiężyc

    Polubienie

  32. Gosia 3 pisze:

    Któż jak Bóg!

    Dziś kolejny dzień Wielkiej Nowenny do św. Michała Archanioła.

    Oto dzień 21:

    Zobacz na Youtube.

    Wielka Nowenna do św. Michała

    Na większości nagrań, przy części „Objawienia” znajdziesz poza animacją unikatowe i piękne fragmenty filmu „Broń nas w walce!”, poświęconego św. Michałowi Archaniołowi.

    ZADANIE NA DZIŚ:

    Przyozdób kwiatami ołtarz świętego Michała lub zrób dobry uczynek, pomagając w sprzątaniu kościoła.

    Polubienie

  33. Gosia 3 pisze:

    Któż jak Bóg!

    Dziś kolejny dzień Wielkiej Nowenny do św. Michała Archanioła.
    Oto dzień 20:

    Zobacz na Youtube.

    Wielka Nowenna do św. Michała

    Na większości nagrań, przy części „Objawienia” znajdziesz poza animacją unikatowe i piękne fragmenty filmu „Broń nas w walce!”, poświęconego św. Michałowi Archaniołowi.

    ZADANIE NA DZIŚ:

    Zatrzymaj się i oddaj medytacji nad ranami Jezusa Ukrzyżowanego. Ucałuj je i obiecaj, że już nigdy nie zadasz Mu ich swoim grzechem.

    Polubienie

  34. Gosia 3 pisze:

    Któż jak Bóg!

    Dziś kolejny dzień Wielkiej Nowenny do św. Michała Archanioła.
    Oto dzień 19:

    Zobacz na Youtube.

    Wielka Nowenna do św. Michała

    Na większości nagrań, przy części „Objawienia” znajdziesz poza animacją unikatowe i piękne fragmenty filmu „Broń nas w walce!”, poświęconego św. Michałowi Archaniołowi.

    ZADANIE NA DZIŚ:

    Poświęć czas na lekturę Ewangelii.

    Polubienie

  35. Szafirek pisze:

    22 września – święci Maurycy i Towarzysze, męczennicy https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/09-22a.php3
    22 września – bł. Bernardyna Maria Jabłońska, zakonnica https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/09-22b.php3
    22 września – św. Emmeran, męczennik https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/09-22c.php3
    22 września – św. Ignacy z Santhià, prezbiter https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/09-22d.php3
    22 września – bł. Jan Maria od Krzyża Mendez, prezbiter i męczennik https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/09-22e.php3
    22 września – błogosławieni Tomasz Sitjar, prezbiter, i Towarzysze, męczennicy https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/09-22f.php3
    22 września – błogosławieni Dionizy Pamplona, prezbiter, i Towarzysze, męczennicy https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/09-22g.php3
    22 września – św. Feliks IV, papież https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/09-22h.php3
    22 września – kościół katedralny w Siedlcach https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/09-22i.php3

    Polubienie

    • Gosia 3 pisze:

      WIDOK NA ŚW GÓRĘ ATHOS.
      TEGO DNIA BYŁA MGŁA NAD MORZEM I DLATEGO TA GÓRA JEST LEDWIE WIDOCZNA.
      ALE GDY UWAŻNIE SIĘ PRZYJRZYCIE TO JEST PO ŚRODKU HORYZONTU LEKKO W PRAWĄ STRONĘ.

      Polubienie

    • Gosia 3 pisze:

      GROTA W KTÓREJ POJAWIŁO SIĘ ŚWIATŁO BOGA I WYTRYSNĘŁO NOWE ŹRÓDŁO ŚWIĘTEJ WODY POD KLASZTOREM PO ZBEZCZESZCZENIU WCZEŚNIEJSZEGO ŹRÓDEŁKA.

      Polubienie

    • Gosia 3 pisze:

      DO TEJ ZATOKI PODPŁYWALI PIRACI TURECCY I WYKRADALI CENNE RZECZY Z KLASZTORU W TYM CENNĄ RELIKWIĘ I SPALILI KLASZTOR,KTÓRY WYBUDOWAŁ ŚW ŁUKASZ.JEDNAK KLASZTOR ODBUDOWYWANO I STOI DO TEJ PORY W MIEJSCU OBJAWIENIA.

      Polubienie

    • Gosia 3 pisze:

      OŁTARZ A WŁAŚCIWIE MIEJSCE ŚWIĘTE W PRAWOSŁAWIU GDZIE SPRAWUJE SIĘ NAJŚWIĘTSZĄ OFIARĘ. ZA TYMI DRZWICZKAMI JEST TO POMIESZCZENIE.
      W KOŚCIELE PW NAJŚWIĘTSZEJ MARYI PANNY ZAŚNIĘCIA MODLIŁAM SIĘ ABY KOŚCIÓŁ PRAWOSŁAWNY WŁĄCZYŁ SIĘ DO KOŚCIOŁA KATOLICKIEGO.
      MIEJSCOWOŚĆ PANAGIA 3.09.2020 GODZ.13 CZASU GRECKIEGO A U NAS GODZ12
      ANIOŁ PAŃSKI W TYM CZASIE(RÓŻNICA CZASU 1 GODZ)

      Polubienie

    • Gosia 3 pisze:

      W TEJ MAŁEJ KAPLICZCE JEST WYSTAWIONA TA ŚW RELIKWIA GWOŹDŹIA ,KTÓRYM PRZYBITO PRAWĄ RĘKĘ JEZUSA CHRYSTUSA DO KRZYŻA.
      Z DRUGIEJ RÓWNOLEGŁEJ DO TYCH DRZWI STRONY JEST WYJŚCIE NA TEN TARAS SKĄD WIDOK NA ŚW GÓRĘ ATHOS.

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s