Modlitwa szturmowa do św. Aniołów – cały październik

Wszechmogący, Wieczny Boże w Trójcy Świętej Jedyny, zanim my, słudzy Twoi, zaczniemy błagać świętych Aniołów, upadamy przed Tobą na kolana i wielbimy Ciebie, Ojcze, Synu i Duchu Święty.

Bądź pochwalony i uwielbiony na wieki, a wszyscy Aniołowie i ludzie przez Ciebie stworzeni niech Cię adorują, kochają i Tobie służą Święty, Mocny, Nieśmiertelny Boże.

I Ty, Maryjo, Królowo wszystkich Aniołów, przyjmij łaskawie nasze błagania, które zanosimy do sług Twoich i kieruj je do tronu Najwyższego, abyśmy otrzymali łaski, pomoc i ratunek. Ty błagająca Wszechmocy Ty Pośredniczko łask. Amen.

Święci Aniołowie, zostaliście nam dani przez Boga ku naszej ochronie i pomocy, błagamy Was w imię Boga w Trójcy JedynegoŚpieszcie nam z pomocą!

Święci Aniołowie, Błagamy Was w imię Krwi Przenajświętszej Pana naszego Jezusa Chrystusa:

Śpieszcie nam z pomocą!

Święci Aniołowie, Błagamy Was przez wszechmocne imię Jezusa:

Śpieszcie nam z pomocą!

Święci Aniołowie, Błagamy Was przez wszystkie rany Pana naszego Jezusa Chrystusa:

Śpieszcie nam z pomocą!

Święci Aniołowie, Błagamy Was przez całą mękę Pana naszego Jezusa Chrystusa:

Śpieszcie nam z pomocą!

Święci Aniołowie, Błagamy Was przez święte Słowo Boże:

Śpieszcie nam z pomocą!

Święci Aniołowie, Błagamy Was przez Serce Pana naszego Jezusa Chrystusa:

Śpieszcie nam z pomocą!

Święci Aniołowie, Błagamy Was w imię miłości Bożej ku nam biednym:

Śpieszcie nam z pomocą!

Święci Aniołowie, Błagamy Was w imię wierności Bożej ku nam biednym:

Śpieszcie nam z pomocą!

Błagamy Was w imię Miłosierdzia Bożego ku nam biednym:

Śpieszcie nam z pomocą!

Święci Aniołowie, Błagamy Was w imię Maryi, Matki Bożej i naszej Matki:

Śpieszcie nam z pomocą!

Święci Aniołowie, Błagamy Was w imię Maryi, Królowej Nieba i Ziemi:

  • Śpieszcie nam z pomocą!

Święci Aniołowie, Błagamy Was w imię Maryi, Waszej Królowej i Pani:

Śpieszcie nam z pomocą!

Święci Aniołowie, Błagamy Was przez waszą szczęśliwość:

Śpieszcie nam z pomocą!

Święci Aniołowie, Błagamy Was przez Waszą wierność:

Śpieszcie nam z pomocą!

Święci Aniołowie, Błagamy Was przez Waszą waleczność i Królestwo Boże:

Śpieszcie nam z pomocą!

Błagamy Was:

Zasłaniajcie nas Waszą tarczą!

Święci Aniołowie, Błagamy Was:

Brońcie nas Waszym mieczem!

Błagamy Was:

Oświecajcie nas Waszym światłem!

Święci Aniołowie, Błagamy Was:

Schrońcie nas pod płaszcz Maryi!

Święci Aniołowie, Błagamy Was:

Ukryjcie nas w sercu Maryi!

Święci Aniołowie, Błagamy Was:

Złóżcie nas w ręce Maryi!

Święci Aniołowie, Błagamy Was:

Ukazujcie nam drogę do bramy życia: otwartego Serca Pana naszego!

Święci Aniołowie, Błagamy Was:

Prowadźcie nas bezpiecznie do niebieskiego domu Ojca!

Wszystkie dziewięć chórów błogosławionych:

Śpieszcie nam z pomocą!

Nasi szczególni, towarzyszący nam wszędzie przyjaciele, dani nam przez Boga Święci Aniołowie:

Śpieszcie nam z pomocą!

Święci Aniołowie, Śpieszcie, wspomagajcie, błagamy Was!

Najdroższa Krew naszego Pana i Króla została przelana za nas biednych.

Święci Aniołowie, Śpieszcie nam z pomocą, błagamy Was!

Serce Pana naszego i Króla bije z miłości do nas biednych.

Święci Aniołowie, Śpieszcie nam z pomocą, Błagamy Was!

Niepokalane serce Maryi, Najczystszej Waszej Królowej, bije z miłości do nas biednych.

Święci Aniołowie, Śpieszcie nam z pomocą, błagamy Was!

Św. Michale, Św. Rafale, Św. Gabrielu, bądźcie przy nas ze swymi Aniołami,

pomagajcie nam i módlcie się za nami.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

49 odpowiedzi na „Modlitwa szturmowa do św. Aniołów – cały październik

  1. Gosia 3 pisze:

    Któż jak Bóg!

    Dziś kolejny dzień Wielkiej Nowenny do św. Michała Archanioła.

    Oto dzień 30:

    Zobacz na Youtube.

    Wielka Nowenna do św. Michała

    ZADANIE NA DZIŚ:

    Daj jałmużnę ubogim.
    Podejmij wyzwanie z Maryją!

    Jutro zaczynamy Miesiąc z Maryją

    Polubienie

  2. Marcin pisze:

    Co teraz ten Cyprian Polak zrobi który od kilku lat publikował przekazy i mówił że otrzymuje je od Pana Jezusa, który w ostatnim przekazie z sierpnia mówił że Pan Jezus kazał przekazać że Ostrzeżenie będzie teraz we wrześniu a nie w październiku…
    Już dzisiaj ostatni dzień września a nic się nie wydarzyło.
    Ja nie rozumię takich ludzi co piszą orędzia może to zmyślone które powstają w ich głowach gdzie rodzi się ich fantazja i mówią że to pochodzi od Pana Boga. Już lepiej postradać zmysły niż pisać takie zmyślone teksty.

    Polubienie

  3. Mateusz pisze:

    Na facebook pisze że:

    Ks dr Paweł Murziński został suspendowany prosimy o modlitwę w jego intencji!

    Polubione przez 1 osoba

  4. Marcin pisze:

    Jakiś czas temu ks Roman Kneblewski z Bydgoszczy który głosił wartościowe kazania został przez Watykan odwołany z funkcji proboszcza za to że powiedział że plandemia koronawirusa to medialne oszustwo.

    Polubienie

  5. Gosia 3 pisze:

    O MÓJ BOŻE! TAKICH KAPŁANÓW TRZEBA WSPIERAĆ MODLITWĄ I FINANSOWO KTO MOŻE BO Z CZEGO NIBY ON MA ŻYĆ.
    ROBI SIĘ BARDZO GORĄCO BO NASTĘPNY KAPŁAN PRZEŚLADOWANY ZA PRAWDĘ OBJAWIONĄ.
    I TO SIĘ DZIEJE W POLSCE. DRAMAT,.

    Polubienie

    • Leszek pisze:

      Z mojego dzisiejszego wpisu (g. 12.18) na blogu dzieckonmp:
      „Przypadek” ks. P. Murzińskiego, którego bardzo sobie cenię, jak najbardziej odnosi się do tych proroczych słów Pana Jezusa:
      1 To wam powiedziałem, abyście się nie załamali w wierze. 2 Wyłączą was z synagogi. Owszem, nadchodzi godzina, w której każdy, kto was zabije, będzie sądził, że oddaje cześć Bogu. 3 Będą tak czynić, bo nie poznali ani Ojca, ani Mnie. 4 Ale powiedziałem wam o tych rzeczach, abyście, gdy nadejdzie ich godzina, pamiętali o nich, że Ja wam to powiedziałem” (J 16,1-4).
      W podobnym tonie, w odniesieniu do naszych czasów, mówił Pan Jezus w „Prawdziwym Życiu w Bogu” V. Ryden:
      https://vassula.pl/zeszyt-41.html
      … Wołam, lecz dziś tylu z was nie odpowiada. Mówię przez słabe narzędzia, ale wielu z was nie słucha. Zamiast słuchać, ludzie ci traktują Moich posłańców jak oszustów.
      Ci ludzie wolą czynić to, co najbardziej Mi się nie podoba: odbierać im życie…[z przypisu do tego miejsca: „Odbierać im życie…” Te trzy słowa znaczą o wiele więcej, niż odebrać życie fizyczne. Znaczą również, że ci, którzy atakują Ducha Świętego mówiącego przez posłańców i niszczą Go, równocześnie niszczą ostrzeżenia Boże. Osoby te są odpowiedzialne za dusze, które będą zgubione. Dziś Święty Duch Łaski postanowił nas obudzić przez taki dar, jakiego nasze pokolenie potrzebuje poprzez pomnożenie objawień, orędzi i poprzez wizje. Wezwanie z Fatimy nie zostało potraktowane poważnie. Mimo, że było ostrzeżeniem, ignorowano je przez 13 lat. Wynikiem tego była druga wojna światowa i rozszerzenie się komunizmu na wszystkie części świata.], sądząc, że w ten sposób oddają Mi cześć. Ich duch, nieświadomy i pogrążony w ciemnościach, nie rozpoznaje Mego Świętego Ducha Łaski, podobnie jak Żydzi nie rozpoznali Mnie jako Mesjasza! Oni prowokują Mnie, nie wysławiają Mnie. … (10.04.1990)
      Zaś w Orędziu z 14.04.1991r., [https://vassula.pl/zeszyt-51.html], jasno powiedział:
      … Błogosławione jesteście, Moje baranki, na które jak na dzikie zwierzęta polują – z Mojego powodu – żarłoczne wilki, bo z wami podzieliłem Mój posiłek. Powiadam wam: Żadne z waszych cierpień nie jest daremne. Ojciec widzi to wszystko i bierze pod uwagę czyny każdego. Sodomie i Gomorze nie było tak ciężko, jak będzie tym, którzy prześladowali Mojego Świętego Ducha (por. Łk 10,12)…
      W kilku miejscach „PŻwB”, Pan Jezus mówi o wielkim ucisku wewnątrz samego KK wobec tych, którzy będą stanowić Kościół Reszty, którego moce piekielne nie przemogą, co rzecz jasna ma już miejsce.
      La Salette przyłączam się do prośby Atanazego99: Jeśli możesz, to powiedz, o którego biskupa chodzi. Napisałbym wtedy parę stosownych słów do niego.

      Polubienie

  6. Marcin pisze:

    Diabeł nie lubi Polski i Polaków.

    Polubienie

  7. Adrian pisze:

    Trevignano Romano, 29 września 2020 r
    Kościół Santa Maria dell’Assunta
    Drogie dzieci, dziękuję, że odpowiedzieliście na moje wezwanie w waszych sercach. Moje dzieci, płaczę za tym, co spotka ludzkość, odwróciła się od Boga i moje serce cierpi. Módlcie się przede wszystkim za kapłanów, wielu z nich poświęciło się Bogu, ale wybrali przyjemności świata, więc zmusili moje stado do ucieczki, które teraz błąka się zdezorientowane i zdesperowane. Ludzkość wierzy, że może stworzyć własnego Boga, ale tak nie jest. Dzieci, przeczytajcie Dziesięć Przykazań, ponieważ dzisiaj nie są już szanowane. Zastanawiasz się, dlaczego ziemia będzie silnie oczyszczona? Czego się spodziewałeś po wszystkich popełnionych grzechach !! Wierz w miłosiernego Boga, a nie w Jego sprawiedliwość. Moje dzieci, niebo już się ściemnia, ale wy nadal nie słuchacie i nie widzicie, proszę was, ratujcie się odmawiając Różaniec Święty, jestem przy was i kocham was. Kochani, miejcie wiarę i nawróćcie się. Teraz zostawiam was z moim matczynym błogosławieństwem w imię Ojca, Syna i Ducha Świętego, Amen.

    Polubienie

  8. Adrian pisze:

    Do czego może służyć zdjęcie Waszego domu w Google Street View?

    Zastosowanie zdjęć jakie Google na całym świecie może posłużyć: – do oceny ryzyka kredytowego, – do oceny ryzyka ubezpieczeń komunikacyjnych, – do oceny poziomu przychodu, stopnia edukacji, – czy nawet do oceny preferencji wyborczych.
    https://www-technologyreview-com.cdn.ampproject.org/c/s/www.technologyreview.com/2019/04/30/135556/how-a-google-street-view-image-of-your-house-predicts-your-risk-of-a-car-accident/amp/?utm_medium=social&utm_source=linkedin&utm_campaign=postfity&utm_

    Polubienie

  9. Szafirek pisze:

    1 października
    Święta Teresa od Dzieciątka Jezus,
    dziewica i doktor Kościoła

    Święta Teresa od Dzieciątka Jezus, zwana także Małą Tereską (dla odróżnienia od św. Teresy z Avila, zwanej Wielką) albo Teresą z Lisieux, urodziła się w Alencon (Normandia) w nocy z 2 na 3 stycznia 1873 r. jako dziewiąte dziecko Ludwika i Zofii. Kiedy miała 4 lata, umarła jej matka. Wychowaniem dziewcząt zajął się ojciec. Teresa po śmierci matki obrała sobie za matkę Najświętszą Maryję Pannę. W tym samym roku (1877) ojciec przeniósł się z pięcioma swoimi córkami do Lisieux. W latach 1881-1886 Teresa przebywała u sióstr benedyktynek w Lisieux, które w swoim opactwie miały także szkołę z internatem dla dziewcząt.
    25 marca 1883 r. dziesięcioletnia Teresa zapadła na ciężką chorobę, która trwała do 13 maja. Jak sama wyznała, uzdrowiła ją cudownie Matka Boża. W roku 1884 Teresa przyjęła pierwszą Komunię świętą. Odtąd przy każdej Komunii świętej powtarzała z radością: „Już nie ja żyję, ale żyje we mnie Jezus”. W tym samym roku otrzymała sakrament bierzmowania.
    Przez ponad rok dręczyły ją poważne skrupuły. Jak sama wyznała, uleczenie z tej duchowej choroby zawdzięczała swoim trzem siostrom i bratu, którzy zmarli w latach niemowlęcych. W pamiętniku zapisała, że w czasie pasterki w noc Bożego Narodzenia przeżyła „całkowite nawrócenie”. Postanowiła zupełnie zapomnieć o sobie, a oddać się Jezusowi i sprawie zbawienia dusz. Zaczęła odczuwać gorycz i wstręt do przyjemności i ponęt ziemskich. Ogarnęła ją tęsknota za modlitwą, rozmową z Bogiem. Odtąd zaczęła się jej wielka droga ku świętości. Miała wtedy zaledwie 13 lat.
    Rok później skazano na śmierć głośnego bandytę, który był postrachem całej okolicy, Pranziniego. Teresa dowiedziała się z gazet, że zbrodniarz ani myśli pojednać się z Panem Bogiem. Postanowiła zdobyć jego duszę dla Jezusa. Zaczęła się serdecznie modlić o jego nawrócenie. Ofiarowała też w jego intencji specjalne pokuty i umartwienia. Wołała: „Jestem pewna, Boże, że przebaczysz temu biednemu człowiekowi (…). Oto mój pierwszy grzesznik. Dla mojej pociechy spraw, aby okazał jakiś znak skruchy”. Nadszedł czas egzekucji, lecz bandyta nawet wtedy odrzucił kapłana. A jednak ku zdziwieniu wszystkich, kiedy miał podstawić głowę pod gilotynę, nagle zwrócił się do kapłana, poprosił o krzyż i zaczął go całować. Na wiadomość o tym Teresa zawołała szczęśliwa: „To mój pierwszy syn!”

    Święta Teresa z LisieuxKiedy Teresa miała 15 lat, zapukała do bramy Karmelu, prosząc o przyjęcie. Przełożona jednak, widząc wątłą i bardzo młodą panienkę, nie przyjęła Teresy, obawiając się, że nie przetrzyma ona tak trudnych i surowych warunków życia. Teresa jednak nie dała za wygraną; udała się z prośbą o pomoc do miejscowego biskupa. Ten jednak zasłonił się prawem kościelnym, które nie zezwala w tak młodym wieku wstępować do zakonu. W tej sytuacji dziewczyna nakłoniła ojca, by pojechał z nią do Rzymu. Leon XIII obchodził właśnie złoty jubileusz swojego kapłaństwa (1887). Teresa upadła przed nim na kolana i zawołała: „Ojcze święty, pozwól, abym dla uczczenia Twego jubileuszu mogła wstąpić do Karmelu w piętnastym roku życia”. Papież nie chciał jednak uczynić wyjątku. Teresa chciała się wytłumaczyć, ale gwardia papieska usunęła ją siłą, by także inni mogli – zgodnie z ówczesnym zwyczajem – ucałować nogi papieża.
    Marzenie Teresy spełniło się dopiero po roku. Została przyjęta najpierw w charakterze postulantki, potem nowicjuszki. Zaraz przy wejściu do klasztoru uczyniła postanowienie: „Chcę być świętą”. W styczniu 1889 r. odbyły się jej obłóczyny i otrzymała imię: Teresa od Dzieciątka Jezus i od Świętego Oblicza. Jej drugim postanowieniem było: „Przybyłam tutaj, aby zbawiać dusze, a nade wszystko, by się modlić za kapłanów”. W roku 1890 złożyła uroczystą profesję. W dwa lata potem po raz ostatni odwiedził siostrę Teresę ojciec. Cierpiał już wtedy na zaburzenia umysłowe, ale rozpoznał córkę i powiedział do niej na pożegnanie: „W niebie”. Przełożona poznała się na niezwykłych cnotach młodej siostry, skoro zaledwie w trzy lata po złożeniu ślubów wyznaczyła ją na mistrzynię nowicjuszek. Obowiązek ten Teresa spełniała do śmierci, to jest przez cztery lata.
    W zakonnym życiu zadziwiała jej dojrzałość duchowa. Starała się doskonale spełniać wszystkie, nawet najmniejsze obowiązki. Nazwała tę drogę do doskonałości „małą drogą dziecięctwa Bożego”. Widząc, że miłość Boga jest zapomniana, oddała się Bogu jako ofiara za zbawienie świata. Swoje przeżycia i cierpienia opisała w księdze Dzieje duszy.

    Święta Teresa z LisieuxZanim zapadła na śmiertelną chorobę, Teresa była wyjątkowo surowo traktowana przez przełożoną, która uważała, że dziewczyna lekkomyślnie i niepoważnie zgłosiła się do Karmelu. Jej stały uśmiech brała za lekkie traktowanie swojej profesji. Także zakonnica, którą się s. Teresa opiekowała z racji jej wieku i kalectwa, nie umiała zdobyć się na słowo podzięki, ale często ją rugała i mnożyła swoje wymagania. Teresa cieszyła się z tych krzyży, bo widziała w nich piękny prezent, jaki może złożyć Bogu.
    Na rok przed śmiercią zaczęły pojawiać się u Teresy pierwsze objawy daleko już posuniętej gruźlicy: wysoka gorączka, osłabienie, zanik apetytu, a nawet krwotoki. Pierwszy krwotok zaalarmował klasztor w nocy z Wielkiego Czwartku na Wielki Piątek. Mimo to siostra Teresa spełniała nadal wszystkie zlecone jej obowiązki: mistrzyni, zakrystianki i opiekunki jednej ze starszych sióstr. Zima w roku 1896/1897 była wyjątkowo surowa, klasztor zaś był nie ogrzewany. Teresa przeżywała prawdziwe tortury. Nękał ją uciążliwy kaszel i duszność. Przełożona zlekceważyła jej stan. Nie oddano jej do infirmerii ani nie wezwano lekarza. Uczyniono to dopiero wtedy, kiedy stan był już beznadziejny. Jeszcze wówczas zastosowano wobec chorej drakońskie środki, takie jak stawianie baniek. Z poranionymi plecami i piersiami musiała iść do normalnych zajęć i pokut zakonnych, nawet do prania. Do infirmerii posłano ją dopiero w lipcu roku 1897, gdzie po kilkunastu tygodniach niezwykłych mąk 30 września 1897 roku zmarła, zapowiedziawszy: „Chcę, przebywając w niebie, czynić dobro na ziemi. Po śmierci spuszczę na nią deszcz róż”.

    Święta Teresa z LisieuxPius XI beatyfikował ją w 1923 r., a już w dwa lata później – kanonizował. W 1927 r. ogłosił ją, obok św. Franciszka Ksawerego, główną patronką misji katolickich. W roku 1890 bowiem – a więc jeszcze za życia Teresy – klasztor w Sajgonie zamierzał otworzyć w Hanoi drugi klasztor karmelitanek na ziemiach wietnamskich. W tej sprawie zwrócono się do klasztoru macierzystego w Lisieux o pomoc. Siostry zamierzały wysłać pomoc także w personelu. Wśród pierwszych ochotniczek była także siostra Teresa od Dzieciątka Jezus. Ustalenia trwały jednak zbyt długo; Teresa zachorowała i zmarła.
    W roku 1944 Pius XII ustanowił św. Teresę drugą, obok św. Joanny d’Arc, patronką Francji. W 1997 r., w 100. rocznicę śmierci św. Teresy, papież św. Jan Paweł II ogłosił ją doktorem Kościoła – razem z Teresą z Avili i Katarzyną ze Sieny. Św. Teresa z Lisieux jest patronką zakonów: karmelitanek, teresek, terezjanek; archidiecezji łódzkiej.

    W ikonografii św. Teresa przedstawiana jest na podstawie autentycznych fotografii. Jej atrybutami są: Dziecię Jezus, księga, pęk róż, pióro pisarskie.
    https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/10-01a.php3

    1 października – św. Remigiusz, biskup https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/10-01b.php3
    1 października – św. Roman Hymnograf, diakon https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/10-01c.php3

    Polubienie

  10. Szafirek pisze:

    NOWENNA DO ŚW. SIOSTRY FAUSTYNY (1)

    Dzień VI
    Wypraszanie miłosierdzia Bożego dla świata

    P.J. „Córko Moja, schyliłem serce swoje do próśb twoich; zadaniem twoim i obowiązkiem jest tu na ziemi wypraszać miłosierdzie dla świata całego (Dz. 570). Modlitwy, posty, umartwienia, prace i wszystkie cierpienia łączyć będziesz z modlitwą, postem, umartwieniem, pracą, cierpieniem Moim, a wtenczas będą miały moc przed Ojcem moim (Dz. 531). Czynię cię szafarką miłosierdzia swego” (Dz. 570).
    S.F. „O Boże mój, jestem świadoma posłannictwa swego w Kościele świętym. Ustawicznym wysiłkiem moim jest wypraszać miłosierdzie dla świata. Ściśle łączę się z Jezusem i staję jako ofiara błagalna za światem. Bóg mi nie odmówi niczego, kiedy Go błagam głosem Syna Jego. Moja ofiara jest niczym sama z siebie, ale kiedy ją łączę z ofiarą Jezusa Chrystusa, to staje się wszechmocną i ma moc przebłagania gniewu Bożego. Bóg miłuje nas w Synu swoim, bolesna męka Syna Bożego jest ustawicznym łagodzeniem gniewu Boga” (Dz. 482).
    Święta Faustyno, wraz z tobą chcę błagać o miłosierdzie dla całego świata, szczególnie dla grzeszników oraz kapłanów i osób zakonnych, aby święcie żyjąc, prowadziły lud Boży po drogach zbawienia.

    Polubienie

    • Szafirek pisze:

      NOWENNA DO ŚW. SIOSTRY FAUSTYNY (2)
      o poznanie tajemnicy miłosierdzia Bożego

      Dzień VI
      Miłosierdzie Boże w dziele Odkupienia

      „Boże, któryś jednym słowem mógł zbawić światów tysiące, jedno westchnienie Jezusa uczyniłoby sprawiedliwości Twojej zadość, ale Ty, o Jezu, sam podjąłeś tak straszną mękę za nas jedynie z miłości. Sprawiedliwość Ojca Twego byłaby przebłagana jednym westchnieniem Twoim, a wszystkie wyniszczenia Twoje są jedynie dziełem miłosierdzia Twego i niepojętej miłości. Kiedyś konał na krzyżu, w tym momencie obdarzyłeś nas życiem wiekuistym; pozwalając sobie otworzyć bok swój najświętszy, otworzyłeś nam niewyczerpane źródło miłosierdzia swego; dałeś nam, co miałeś najdroższego, to jest krew i wodę z Serca swego. Oto wszechmoc miłosierdzia Twego, z niego płynie nam wszelka łaska” (Dz. 1747).

      Święta Faustyno, uproś mi łaskę coraz głębszego wnikania w tajemnicę miłosierdzia Bożego i jej kontemplacji w codzienności, aby moje życie było żywym odbiciem tego największego przymiotu Boga.

      NOWENNA DO ŚW. SIOSTRY FAUSTYNY (3)
      o łaskę dziecięcej ufności
      W nowennie prosimy o cnoty warunkujące dziecięce zawierzenie Panu Bogu

      Dzień VI
      Pokora

      P.J. „Nie w gmachach i we wspaniałych urządzeniach, ale w sercu czystym i pokornym podobam sobie (Dz. 532). Strumienie mej łaski zalewają dusze pokorne. Pyszni zawsze są w ubóstwie i nędzy, gdyż łaska Moja odwraca się od nich do dusz pokornych” (Dz. 1602).
      S.F. „O, jak piękna jest dusza pokorna. (…) Takiej duszy Bóg nic nie odmawia; taka dusza jest wszechwładna, ona wpływa na losy świata całego; taką duszę Bóg wywyższa aż do tronu swego, a im ona więcej się uniża, tym Bóg więcej się ku niej skłania, ściga ją swymi łaskami i towarzyszy jej w każdym momencie swą wszechmocą. Taka dusza jest najgłębiej z Bogiem zjednoczona” (Dz. 1306).
      Święta Faustyno, uproś mi łaskę prawdziwej pokory, abym przyjął prawdę o Bogu, o świecie i sobie, a przez to stawał się ufny jak dziecko wobec Ojca Niebieskiego, uznając swą zależność od Niego jako Stwórcy i Zbawcy.

      Polubienie

  11. Marcin pisze:

    Ciekawe co przyniesie październik?
    Cierpienie…?

    Polubienie

  12. Gosia 3 pisze:

    Szczęść Boże,

    dziś pierwszy dzień modlitwy miesiąca z Maryją! Poniżej znajdziesz pierwszy dzień w formie nagrania.

    O NABOŻEŃSTWIE:

    „Miesiąc z Maryją” to miesięczne nabożeństwo o uproszenie łask według pism św. Alfonsa Liguoriego – jednego z największych czcicieli Matki Bożej w dziejach Kościoła.

    WAŻNE! PRZECZYTAJ:

    1. Nabożeństwo trwa 31 dni, cały październik, codziennie 15-20 minut. Ty wybierasz porę modlitwy.

    2. Możesz modlić się w dowolnej intencji.

    3. Drugi dzień ukaże się 2 października itd. przez cały miesiąc.

    A oto pierwszy dzień:

    Zobacz nabożeństwo na Youtube tutaj!

    Polubienie

  13. Gosia 3 pisze:

    Szczęść Boże,

    dziś pierwszy dzień modlitwy miesiąca z Maryją! Poniżej znajdziesz pierwszy dzień w formie nagrania.(niestety dzisiaj MARIUSZKA już nie ma to link się nie wyświetli)

    O NABOŻEŃSTWIE:

    „Miesiąc z Maryją” to miesięczne nabożeństwo o uproszenie łask według pism św. Alfonsa Liguoriego – jednego z największych czcicieli Matki Bożej w dziejach Kościoła.

    WAŻNE! PRZECZYTAJ:

    1. Nabożeństwo trwa 31 dni, cały październik, codziennie 15-20 minut. Ty wybierasz porę modlitwy.

    2. Możesz modlić się w dowolnej intencji.

    3. Drugi dzień ukaże się 2 października itd. przez cały miesiąc.

    Polubienie

  14. Gosia 3 pisze:

    Ks. abp A. Dzięga dla „Naszego Dziennika”: Szanujmy prawa wiernych
    28 września 2020 17:15/w Polecamy
    Radio Maryja

    Kościół święty przedstawia wiernym kilka sposobów przyjmowania Komunii św. Zawsze na pierwszym miejscu stawia przyjmowanie Komunii św. na kolanach i do ust. Nie powinni jednak szafarze Komunii św. narzucać wiernemu ani formy, ani geografii udzielania Komunii św. Osobiście ze smutkiem przyjmuję komunikaty organizacyjne tuż przed rozpoczęciem udzielania Komunii św., że w tym miejscu w taki sposób, a w tamtym miejscu w taki sposób. Wprowadza to atmosferę podziału pośród wiernych. Jest to element obcy Liturgii. Jeśli już trzeba wskazywać miejsce udzielania, to raczej w informacjach porządkowych przed rozpoczęciem Świętej Liturgii, a nie w jej trakcie – wskazał ks. abp Andrzej Dzięga, metropolita szczecińsko-kamieński i członek Rady Stałej KEP, w rozmowie z „Naszym Dziennikiem”.

    Red. Sławomir Jagodziński: Episkopat Polski po obradach na Jasnej Górze zaapelował do wiernych, aby po ustaniu obostrzeń epidemicznych całymi rodzinami wracali do kościołów, do swych parafii. Co się dokonało w religijności Polaków przez te ostatnie miesiące, że takie apele są konieczne?

    Ks. abp Andrzej Dzięga: Tego rodzaju apele są elementem stałej formacji, także katechezy, prowadzonej niezmiennie we wspólnocie Kościoła. Praktycznie od zawsze. Ostatnio także kardynał Robert Sarah po raz kolejny podjął tę kwestię. W różnych okresach można jedynie obserwować różne akcenty, czasem podkreśla się potrzebę osobistego wyboru ze strony wiernych, by w pełni chcieli uczestniczyć w życiu duchowym, z liturgią Eucharystii na czele, czasem z kolei podkreśla się wręcz prawo Kościoła do nakładania takiego formalnego obowiązku, czy nawet nakazu.

    Myślę, że w obecnej sytuacji jesteśmy w momencie przejściowym. Wiosenne miesiące powszechnego lęku wobec pandemii, także udzielane przez biskupów dyspensy uwalniające wiernych od formalnego obowiązku udziału we Mszy św., uświadomiły wiernym, że to od nich samych, od wyboru ich serca, od mocy ich osobistej wiary zależy, czy chcą swoją aktywną obecnością, także poprzez przygotowanie i podejmowanie określonych funkcji i zadań w Liturgii, współtworzyć dynamizm duchowy Kościoła w Jezusie Chrystusie.

    Ja osobiście wolałbym podkreślać w tym apelu wołanie-zachętę, by „powracać całymi rodzinami”. Myślę bowiem, że trwające kilka miesięcy pandemiczne zatrzymanie wielu ludzi w ich domach ułatwia teraz sięgnięcie właśnie do tego rodzinnego wymiaru chrześcijańskiego świadectwa wiary, także przez rodzinny udział w Liturgii Świętej.

    Jednocześnie apel ten jest zachętą, by opanować własne przesadne lęki wobec koronawirusa, by – zachowując rozumną ostrożność i rozumne sanitarne zarządzenia – nie przestawać funkcjonować normalnie w relacjach społecznych, także w Kościele, pomagając sobie wzajemnie i wspierając w razie potrzeby.

    Wierni w niektórych parafiach są zaskoczeni zaleceniami, aby przyjmować Komunię św. na rękę albo wybrać Komunię duchową. Uniemożliwianie wiernym Komunii św. do ust to poważne nadużycie. Jak Ekscelencja odbiera takie ograniczenia?

    Mówimy tutaj o jednym z podstawowych praw wiernego w czasie Liturgii. Kościół Święty przedstawia wiernym kilka sposobów przyjmowania Komunii św., zawsze na pierwszym miejscu stawiając przyjmowanie Komunii św. na kolanach i do ust. Nie powinni jednak szafarze Komunii św. narzucać wiernemu ani formy, ani geografii udzielania Komunii św.

    Osobiście ze smutkiem przyjmuję komunikaty organizacyjne tuż przed rozpoczęciem udzielania Komunii św., że w tym miejscu w taki sposób, a w tamtym miejscu w taki sposób. Wprowadza to atmosferę podziału pośród wiernych. Jest to element obcy Liturgii. Jeśli już trzeba wskazywać miejsce udzielania, to raczej w informacjach porządkowych przed rozpoczęciem Świętej Liturgii, a nie w jej trakcie. W każdym natomiast miejscu, gdzie jest rozdzielane Ciało Pana, to wierny (zależnie np. od stanu swojego zdrowia czy osobistej formacji liturgicznej) prosi o Komunię św. w określony sposób. Szafarz udziela jej wtedy zgodnie z przepisami Kościoła.

    Uważam także za zasadnicze nadużycie wszelkie dyskusje organizacyjne prowadzone w momencie udzielania Komunii św. przez szafarza lub wiernego. W tym momencie wszyscy winniśmy adorować Ciało Pana, a nie prowadzić dyskusje liturgiczne.

    Ostatnie miesiące pokazały natomiast dobitnie, jak powszechne jest w Polsce pragnienie wiernych, by przyjmować Ciało Chrystusa do ust, a także na kolanach. W wielu świątyniach kapłani wręcz rozważają już powrót tzw. balasek czy klęczników, ułatwiających taki sposób przyjmowania Komunii św. Wierni z zasady przyjmują to z wdzięcznością. Natomiast dodatkowym dobrem ostatnich miesięcy jest ogromna i powszechna dyskusja pośród wiernych na te tematy. Jeśli to wszystko pogłębi świadome oraz pełne wewnętrznego pokoju i radości przeżywanie Świętej Liturgii, to chwała Panu.

    Są sytuacje, że wierny chce wejść w dzień do kościoła na modlitwę, ale nie może, bo jest on zamknięty ze względu na pandemię…

    O godzinach otwarcia świątyń decydują miejscowi duszpasterze. Potwierdzam jednak tę obserwację, że w ostatnich miesiącach wzrosło zainteresowanie wiernych indywidualnym nawiedzaniem świątyni i osobistą modlitwą w ciszy. W okresie najbardziej surowych restrykcji ilościowych, szerokie rzesze wiernych odbierały jako zdecydowane ograniczenie przynależnych im praw. To właśnie możliwość osobistej adoracji Najświętszego Sakramentu w wyciszonej świątyni pozwalała wiernym na odzyskiwanie radości i siły do codziennego świadectwa wiary.

    Mądrzy duszpasterze szukają ciągle nowych inspiracji pastoralnych. Myślę, że jedną z tych inspiracji jest także rozszerzanie godzinowych możliwości nawiedzania świątyń. Natomiast gdyby samo zamykanie świątyni poza Liturgią było wprost motywowane pandemią, to byłoby bardzo smutne. W sytuacjach społecznie i duchowo trudnych świątynie winny być właśnie szeroko otwarte na nawiedzenia Najświętszego Sakramentu i na osobistą modlitwę. Nawet jeśli rodzi to jakieś obawy o nadużycia, to jednak duchowe owoce zawsze są większe.

    Czy do kościołów wróci woda święcona? Czy jej brak także coś mówi nam o stanie naszej wiary i pobożności?

    To jest bardzo ciekawe zagadnienie. Z jednej strony nie ma bowiem formalnego, twardego nakazu, by w świątyni katolickiej były przy każdych drzwiach kropielnice z wodą święconą. Z drugiej strony mówimy tu o wielowiekowej tradycji. W wielu sanktuariach kustosze tych miejsc, witając pielgrzymów, błogosławią ich, kropiąc także wodą święconą. Woda święcona w kropielnicy przy drzwiach pozwala każdemu wiernemu korzystać z takiego błogosławieństwa Kościoła na progu świątyni. I znowu – dotykamy tutaj prawa wiernego. To on decyduje, czy korzystać z dotknięcia święconej wody, ponawiając w tej formie swój chrzest i dokonując niejako duchowego oczyszczenia, czy też wchodząc do świątyni, dokonuje tego w innej duchowej formie, mając własną praktykę pobożną. Ale – podkreślam – jest to prawo wiernego, którego nie należy ograniczać.

    Należy dbać, oczywiście, by woda święcona w kropielnicach była zawsze świeża. Spotkałem wiele osób, sam do nich zresztą należę, które wchodząc do świątyni, niejako odruchowo, chociaż świadomie, szukają kropielnicy przy drzwiach i zanurzają w niej dłoń. Wielokrotnie w ostatnich miesiącach, dopiero dotykając suszy w kropielnicy, uświadamiałem sobie: no tak, epidemia. Ale znak krzyża świętego czyniłem dalej normalnie, jak zawsze. A rozumni wierni próbują sobie radzić po swojemu. W okresie letnim spotkałem np. osoby, które w maleńkich buteleczkach przynosiły ze sobą do kościoła własną wodę święconą i z niej przy wejściu do świątyni korzystały, a nawet użyczały innym chętnym.

    W bardzo wielu świątyniach woda święcona jest obecna. Dlatego jestem przekonany, że woda do kropielnic powróci wszędzie, podobnie jak powróci aspersja na rozpoczęcie niedzielnej tzw. głównej Mszy św. To są zwyczajne obrzędy i praktyki Kościoła.

    Ciągle coś nas zaskakuje. W archidiecezji warszawskiej np. pojawiło się zalecenie dla księży koncelebrujących Msze św., aby zakładali maseczki. Czy to nie przesada?

    Maseczka nie należy do stroju liturgicznego. Dlatego tylko w najbardziej trudnych sytuacjach zdrowotnych można byłoby ją dopuścić, ale i wtedy z klauzulą, że w momencie wykonywania określonych czynności liturgicznych przy ołtarzu zarówno kapłan, jak i asystujący powinni maseczki zdejmować. Przewodniczący Liturgii w ogóle nie powinien maseczki nakładać. Ale znowu – rozumnie, pobożnie i z wiarą trzeba to wszystko czynić, a nie dla samego nakazu lub zakazu.

    W związku z koronawirusem pojawiły się także w wielu parafiach przesunięcia na późniejsze terminy Pierwszych Komunii Świętych dzieci i sakramentu bierzmowania dla młodzieży. W swej archidiecezji Ksiądz Arcybiskup inaczej do tego podszedł, wprowadzając formy zindywidualizowane i rodzinne tych sakramentów. Jakie są efekty?

    W większości parafii duszpasterze podjęli tę formę pastoralnego zaangażowania w katechezę rodzinną i rodzinne przygotowanie oraz przeżycie Pierwszej Komunii Świętej. Decydowali o tym jednak rodzice. Dlatego w efekcie mniej więcej połowa dzieci przyjmowała u nas Eucharystię w bardzo małych grupach lub wręcz w otoczeniu własnej rodziny, inni zaś decydowali, że będą czekać na powrót zwyczajnej możliwości Komunii św. grupowej.

    I znowu – to jest prawo wiernych: duszpasterze powinni pokazać możliwości, tłumaczyć, katechizować, pomagać, towarzyszyć, rozeznawać, wreszcie decydować o dopuszczeniu do rozpoczęcia przez dziecko regularnego życia eucharystycznego. Ale gdy chodzi o samą inicjatywę, to w odniesieniu do dzieci należy ona do rodziców lub opiekunów prawnych. Ta forma rodzinna, zindywidualizowana, od bardzo dawna jest w Kościele stosowana, także w Polsce, pod nazwą wczesnej Komunii Świętej. Warto tę formę rozwijać.

    W naszej archidiecezji otworzyłem także inną dodatkową możliwość. W miesiącach ilościowych ograniczeń wiernych w świątyniach proboszczowie, którzy przedstawiali imienną listę osób już przygotowanych w parafii do bierzmowania, w sytuacji niemożności zorganizowania bierzmowania z udziałem biskupa, otrzymywali ode mnie imienne upoważnienie do udzielania bierzmowania właśnie w trybie zindywidualizowanym, rodzinnym. Jeśli bowiem wierny jest gotowy do przyjęcia łaski sakramentalnej i chce z nią współpracować, to szkoda każdego miesiąca zwłoki. Ta praktyka w obecnym nietypowym roku się sprawdziła.

    W związku z pandemią koronawirusa pojawia się coraz więcej informacji o pracach nad szczepionką. Tu rodzą się problemy moralne. Episkopat Polski zwrócił uwagę, że nie do zaakceptowania są te, które „bazują na materiale biologicznym pochodzącym z aborcji”. Czy my w ogóle będziemy wiedzieli, jak została ewentualna szczepionka wyprodukowana? A jak pojawi się pomysł, żeby były obowiązkowe, to co wtedy?

    Po raz kolejny pan redaktor pyta o prawa człowieka, tym razem bardziej w obszarze prawa państwowego. Gdy chodzi o materiał genetyczny pochodzący z aborcji, to od strony etycznej sprawa zawsze była i jest oczywista. Nie wolno zabijać jednego człowieka, aby pobierać tkankę lub całe organy dla ratowania drugiego człowieka. Trzeba ratować życie i zdrowie każdego człowieka.

    Otwiera się tu natomiast kwestia prawa do informacji o przyjmowanej dawce leku lub szczepionki. Gdy ktoś kupuje zwykły lek na ból głowy, to tam jest załączona szczegółowa ulotka z ogromną ilością informacji o tym leku, o tej serii, o składnikach, o dacie wytworzenia i dacie przydatności, o skutkach zażywania, także o skutkach ubocznych itp. Przy szczepionkach, także przy szczepieniu dzieci, nikt nie podaje takich szczegółowych informacji, całe ogromne ryzyko przerzucając na samego pacjenta lub na rodziców szczepionego dziecka.

    Jeszcze inną kwestią jest, czy do przyjęcia szczepionki można kogoś zmuszać. To są nowe pytania. Ja nie chcę tej kwestii zamykać prostym rozstrzygnięciem. Otwiera się tu jednak przestrzeń do analiz dla prawników i etyków, ale przede wszystkim dla prowadzących badania z zakresu nauk medycznych. Warto jednak, by wszyscy zainteresowani pamiętali te pytania i tych odpowiedzi szukali.

    Pandemia może być wykorzystywana do ograniczania prawa obywateli, także rodziców. Czy nie dotyczy to np. sytuacji w szkołach? Rodzice muszą zostawić dzieci przy drzwiach, dalej nie mogą wejść. Coś tu jest nie tak…

    Po raz kolejny dotykamy kwestii praw człowieka. Tym razem praw rodziców na terenie szkoły. Są sytuacje trudne, bywają też sytuacje nadzwyczajne. Ale obecna pandemia, chociaż jest sytuacją trudną, to jednak nie jest sytuacją nadzwyczajną. Może się natomiast w taką przerodzić.

    Sami rodzice oraz dyrektorzy szkół muszą tu dokonywać bardzo precyzyjnych uzgodnień, by z jednej strony zapewnić bezpieczeństwo wszystkim uczniom, z drugiej strony, by z konkretnym uczniem nie działo się na terenie szkoły nic, czego nie życzyliby sobie jego prawni opiekunowie.

    Prawa rodziców w szkole są bardzo istotne, także wobec zadania kontroli tego, czego są nauczane dzieci i kto jest wpuszczany do szkoły z różnymi programami edukacyjnymi. Wbrew woli rodziców środowiska LGBT próbują przenikać do szkół z tzw. seksedukacją. Profanacje, agresja, demoralizacja, a teraz jeszcze na celowniku są szkoły. Czy to już libertyńska wojna wypowiedziana katolickiej Polsce?

    Ta wojna jest czymś oczywistym dla spokojnego obserwatora. I nie jest to kwestia spontanicznego rozwoju jakiejś dyskusji społecznej, ale – wielu jest o tym przekonanych, bo logika wydarzeń to potwierdza – są to działania inspirowane i programowane. Niestety. Tym bardziej na terenie szkoły muszą być uszanowane nie tylko prawa ucznia, ale także prawa rodziców uczniów. To rodzice odpowiadają prawnie za dzieci i to do nich należy decyzja, czy akceptują określone programy dodatkowych zajęć szkolnych.

    W Szczecinie pojawiły się napisy nawołujące do mordowania księży i biskupów. Czy to nie dlatego, że Kościół konsekwentnie przypomina, kto jest Stwórcą człowieka jako mężczyzny i kobiety, a kto to podważa – grzeszy?

    Myślę, że jest to także element tych duchowych zmagań. Z jednej strony wielu kapłanów oraz wiele sióstr zakonnych sygnalizuje, że idąc ulicą, spotykają się ze zwyczajną otwartością przechodniów na koloratkę lub habit, z drugiej strony pojawia się więcej nieuzasadnionej niczym agresji. Każdą z takich sytuacji próbujemy analizować, zarówno stawiając pytanie o przyczyny, jak też o optymalną reakcję.

    W Szczecinie dzieje się dużo dobrego w sprawach obrony życia – chociażby aktywność Małych Stópek, Marsze dla Życia, podpisy pod kolejnymi projektami prawnej ochrony życia itp. Aktywizują się też środowiska mężczyzn – świadków wiary. Narasta modlitwa. Czyli duchowe zmaganie trwa. Prawda i Miłość, i Życie zawsze zwyciężają.

    Sławomir Jagodziński/Nasz Dziennik

    Polubienie

  15. Gosia 3 pisze:

    Szczęść Boże,

    dziś drugi dzień modlitwy z Maryją!

    Zobacz nabożeństwo na Youtube tutaj!

    Polubienie

  16. Szafirek pisze:

    2 października
    Świętych Aniołów Stróżów

    Anioł Stróż

    Aniele Boży, Stróżu mój,
    Ty zawsze przy mnie stój.
    Rano, w wieczór, w dzień i w nocy
    Bądź mi zawsze ku pomocy.
    Strzeż duszy i ciała mego
    I doprowadź mnie do żywota wiecznego.
    Amen.

    Anioł Stróż
    Chociaż może ta modlitwa kojarzy się z dzieciństwem i dziećmi, przekonanie o istnieniu i obecności Aniołów, w tym również Aniołów Stróżów, jest jednym z ważnych elementów naszej wiary. Aniołowie są duchami stworzonymi przez Boga dla Jego chwały i pomocy ludziom. Ci, którym Bóg zleca opiekę nad ludźmi, są nazywani Aniołami Stróżami. Opieka ta trwa przez całe nasze ziemskie życie. Każdy z nas ma swojego, „osobnego” Anioła Stróża.
    Pismo Święte nie pozostawia wątpliwości co do istnienia aniołów, posłańców Bożych, którzy uczestniczą w dziejach zbawienia człowieka. Te czysto duchowe istoty pośredniczą między Bogiem a ludźmi. Nauka o nich jest oparta przede wszystkim na dwóch fragmentach Biblii. W psalmie 91 czytamy:

    Niedola nie przystąpi do ciebie, a cios nie spotka twojego namiotu, bo swoim aniołom dał rozkaz o tobie, aby cię strzegli na wszystkich twych drogach. Na rękach będą cię nosili, abyś nie uraził swej stopy o kamień.

    Natomiast św. Mateusz przekazuje nam w swojej Ewangelii m.in. takie słowa Jezusa:

    Strzeżcie się, żebyście nie gardzili żadnym z tych małych; albowiem powiadam wam: Aniołowie ich w niebie wpatrują się zawsze w oblicze Ojca mojego, który jest w niebie.

    Nie są to bynajmniej jedyne teksty Pisma świętego wskazujące na to, że Bóg posługuje się aniołami dla dobra rodzaju ludzkiego lub poszczególnych ludzi. Wystarczy przypomnieć o opiece anioła nad Hagar i jej synem, Izmaelem (Rdz 16, 7-12); anioł powstrzymuje Abrahama, by nie dokonywał zabójstwa swego pierworodnego syna, Izaaka (Rdz 22, 11), anioł ratuje Lota i jego rodzinę (Rdz 19), anioł ratuje trzech młodzieńców od śmierci w piecu ognistym (Dn 3, 49-50) i Daniela w lwiej jamie (Dn 6-22), żywi proroka Eliasza i ratuje go od śmierci głodowej (1 Krl 19, 5-8), wyprowadza Apostołów z więzienia (Dz 5, 19-20) i ratuje św. Piotra z rąk Heroda (Dz 12, 7-23).

    Anioł StróżAniołowie byli obecni w nauczaniu Kościoła już od pierwszych wieków, w dziełach wybitnych myślicieli chrześcijańskich. W pismach ojców Kościoła naukę o Aniołach Stróżach spotykamy już w pierwotnych dokumentach chrześcijaństwa. Św. Cyprian (+ 258) nazywa aniołów naszymi przyjaciółmi. Św. Bazyli (+ 379) widzi w nich naszych pedagogów. Św. Ambroży (+ 397) uważa ich za naszych pomocników. Św. Hieronim (+ ok. 420) twierdzi: „Tak wielka jest godność duszy, że każda ma ku obronie Anioła Stróża”. Św. Bazyli idzie dalej, gdy pisze: „Niektórzy między aniołami są przełożonymi nad narodami, inni zaś dodani każdemu z wiernych”. Podobnie pisze św. Augustyn (+ 430): „Wielkim jest staranie, jakie ma Pan Bóg o ludzi. Wielką nam miłość okazał przez to, że ustanowił aniołów, aby nas strzegli”.
    Wśród świętych, którzy wyróżniali się szczególnym nabożeństwem do Aniołów Stróżów, należałoby wymienić: św. Cecylię (+ w. III), św. Franciszkę Rzymiankę (+ 1440) i bł. Dalmacjusza, dominikanina z Gerony (+ 1341), którzy mieli szczęście często przestawać ze swoim Aniołem Stróżem, jak głoszą ich żywoty; św. Stanisława Kostkę, naszego rodaka, patrona Polski, który z rąk anioła miał otrzymać cudownie Komunię świętą, gdy był w drodze do Dyllingen; św. Franciszka Salezego, który miał zwyczaj pozdrawiać Anioła Stróża w każdej miejscowości, do której przybywał; oraz św. Jana Bosko, którego Anioł Stróż kilka razy uratował od niechybnej śmierci w czasie czynionych na niego zamachów, kiedy posyłał mu tajemniczego psa ku obronie.

    Anioł StróżAniołom oddawano cześć już w liturgii starochrześcijańskiej. Wprawdzie pierwotne chrześcijaństwo walczące z wszelkimi przejawami pogaństwa nie rozwinęło kultu aniołów, podobnie jak powstrzymywało się od publicznego kultu Matki Bożej i świętych, jednak pierwsze wzmianki o kulcie aniołów spotykamy już u św. Justyna (+ ok. 165) w jego pierwszej Apologii. Od IV w. wyróżnia się kult św. Michała Archanioła. Aniołowie są wymieniani często w różnych liturgiach jako oddający chwałę Panu Bogu. W ikonografii spotykamy aniołów już w katakumbach (w. III).
    Osobne święto pojawiło się dopiero w XV w. na Półwyspie Iberyjskim, zwłaszcza na terenie Hiszpanii oraz we Francji. W roku 1608 Paweł V pozwolił obchodzić to święto w pierwszy dzień zwykły po św. Michale. Na stałe do kalendarza liturgicznego dla całego Kościoła wprowadził je Klemens X w roku 1670. Żywą wiarą w Aniołów Stróżów wyróżniał się m.in. bł. Jan XXIII, który jeszcze jako nuncjusz apostolski przed każdym ważnym spotkaniem prosił swego Anioła Stróża o pomyślny przebieg rozmowy i jej dobre owoce.

    Niech dzisiejsze wspomnienie uświadomi nam, że Aniołowie Stróżowie realnie istnieją, opiekują się nami, chroniąc przed złem i prowadząc ku dobru, a wiara w nich nie jest zarezerwowana tylko dla dzieci. Nie zapominajmy o częstej modlitwie do naszych duchowych opiekunów.
    https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/10-02.php3

    Polubienie

  17. Szafirek pisze:

    NOWENNA DO ŚW. SIOSTRY FAUSTYNY (1)

    Dzień VII
    Umiłowanie Kościoła – Mistycznego Ciała Chrystusa

    P.J. „Córko Moja, rozważ o życiu Bożym, jakie jest w Kościele zawarte dla zbawienia i uświęcenia duszy twojej. Rozważ, jak korzystasz z tych skarbów łask, z tych wysiłków Mojej miłości” (Dz. 1758).
    S.F. Jezu, „staram się o świętość, bo przez to będę pożyteczną Kościołowi. Robię ustawiczne wysiłki w cnocie, staram się wiernie Ciebie naśladować, a ten szereg codziennych cnót cichych, ukrytych, prawie niedostrzegalnych, ale spełnianych z wielką miłością, składam do skarbca Kościoła Bożego na korzyść wspólną dusz. Czuję wewnętrznie, jakobym miała odpowiedzialność za wszystkie dusze, czuję dobrze, że żyję nie tylko dla siebie, ale dla całego Kościoła” (Dz. 1505).
    Wdzięczna za dary Bożego miłosierdzia złożone dla mnie w Kościele świętym, chcę tak jak Ty – święta Faustyno – korzystać z nich, by stawać się świętym i przez to pociągać inne dusze do zdrojów miłosierdzia Bożego.

    Polubienie

    • Szafirek pisze:

      NOWENNA DO ŚW. SIOSTRY FAUSTYNY (2)
      o poznanie tajemnicy miłosierdzia Bożego

      Dzień VII
      Miłosierdzie Boże w Kościele świętym

      „Ty, o Panie, odchodząc z tej ziemi, chciałeś pozostać z nami i pozostawiłeś sam siebie w Sakramencie Ołtarza i otworzyłeś nam na oścież miłosierdzie swoje. Nie ma nędzy, aby Cię wyczerpała; wezwałeś wszystkich do tej krynicy miłości, do tego źródła Bożego zmiłowania. Tu jest przybytek Twego miłosierdzia, tu lekarstwo na nasze niemoce; do Ciebie, żywy zdroju miłosierdzia, ciągną wszystkie dusze: jedne – jak jelenie Twej miłości spragnione, inne – by obmyć grzechów ranę; inne – by zaczerpnąć siły, życiem zmęczone” (Dz. 1747).

      Święta Faustyno, uproś mi łaskę coraz głębszego wnikania w tajemnicę miłosierdzia Bożego i jej kontemplacji w codzienności, aby moje życie było żywym odbiciem tego największego przymiotu Boga.

      NOWENNA DO ŚW. SIOSTRY FAUSTYNY (3)
      o łaskę dziecięcej ufności
      W nowennie prosimy o cnoty warunkujące dziecięce zawierzenie Panu Bogu

      Dzień VII
      Skrucha

      P.J. „Jestem święty po trzykroć i brzydzę się najmniejszym grzechem. Nie mogę kochać duszy, którą plami grzech, ale kiedy żałuje, to nie ma granicy dla mojej hojności, jaką mam ku niej. Miłosierdzie Moje ogarnia ją i usprawiedliwia. Miłosierdziem swoim ścigam grzeszników na wszystkich drogach ich i raduje się serce Moje, gdy oni wracają do Mnie” (Dz. 1728).
      S.F. „Najwięcej cierpię, gdy się zetknę z obłudą. Teraz Cię rozumiem, Zbawicielu mój, żeś tak surowo gromił faryzeuszy za ich obłudę. Z zatwardziałymi grzesznikami obcowałeś łaskawiej, kiedy się do Ciebie udawali skruszeni” (Dz. 1579).
      Święta Faustyno, uproś mi łaskę serdecznej skruchy za każdy grzech i nawet najmniejszą niewierność, bo ona była przyczyną strasznej męki Jezusa. Niech skrucha mojego serca wyjedna przebaczenie wszystkich win i umocni mą ufność w miłosierdzie Boże.

      Polubienie

  18. Szafirek pisze:

    Brakuje mi bardzo orędzi z 2 dnia miesiąca z Medjugorje.Co miesiąc tak się czuję jakbym czekała na coś,że czegoś mi brakuje w tym dniu i się łapie na tym,że na orędzie czekam,a orędzia nie będzie:( …

    Polubienie

    • Mariusz pisze:

      Szafirku, mnie również – było Orędzie z 2 marca dla Mirjany z Medjudorie 2020 r., ale było tak wiele info, nowenn, że nie nie chciałem przerywać nikomu. Pozdrawiam Cię Drogi Szafirku i po niedzieli wstawię proroczy materiał.

      Polubienie

    • Mariusz pisze:

      Orędzie Matki Bożej z Medjugorie dla Mirjany; 02.03.2020

      „Apostołowie mojej miłości, wy, którzy szczerze, czystym sercem staracie się naśladować mojego Syna, wy, którzy szczerze Go miłujecie, pomagajcie innym, bądźcie przykładem dla tych, którzy jeszcze nie poznali miłości mojego Syna, jednak moje dzieci, pomagajcie im nie tylko słowami, ale także czynami i czystymi uczuciami, przez które chwalicie Ojca niebieskiego. Apostołowie mojej miłości, nadszedł czas przebudzenia. Proszę was o miłość i o to, abyście nikogo nie osądzali, bo to Ojciec Niebieski wszystkich osądzi. Modlę się o to, abyście kochali, abyście nieśli prawdę, która jest prawdą starą, to nie jest nowa prawda, lecz wieczna. Ta prawda daje świadectwo o wieczności Boga. Drogie dzieci! Wasza czysta i szczera miłość przyciąga moje matczyne serce. Wasza wiara i zaufanie do Ojca Niebieskiego są jak wonne róże, które mi ofiarowujecie – to najpiękniejsze bukiety róż, złożone z Twoich modlitw, dzieł miłosierdzia i miłości. Nieście światło mojego Syna i pokonujcie ciemność, która coraz bardziej chce was ogarnąć. Nie lękajcie się. Dzięki łasce i miłości mojego Syna jestem z wami. Dziękuję wam. ”

      Polubienie

  19. Adrian pisze:

    Carbonia 30-09-2020 – 17.01.2020
    Zadzwonię do Ciebie po imieniu.
    Wizja: Jezus trzyma w ręku bukiet serc, które podaje swoim dzieciom.
    Jestem tutaj z całym moim dobrem, przychodzę wziąć Cię w swoje ramiona, przychodzę zabrać Cię tam, gdzie wszystko jest nieskończoną miłością.
    Jezus w swojej nieskończonej miłości mówi do swoich dzieci: Kochajcie Mnie całym swoim sercem i dzielcie się między sobą każdym dobrem.
    Dziś widzę dla was wysokie słońce, moi wybrani, widzę, jak wchodzicie we Mnie coraz bardziej i bardziej szczerze, widzę wasze wysiłki, wasze ofiary … Wkrótce napełnię was całym moim dobrem i na zawsze pozostaniecie w moim nieskończonym Dobru.
    Najświętsza Maryja mówi: Najświętsza Maryja Panna jest tutaj z wami i ofiaruje wam swoje Niepokalane Serce i prosi, abyście byli gotowi być dziećmi Bożymi, gotowymi do wejścia i podbijania świata ze Mną, Matką Jezusa i waszą Matką. Dam wam zwycięstwo w moim Synu Jezusie, napełnię was miłością… zostaniecie napełnieni Duchem Świętym.
    Jezus mówi: W grocie przychodzę, aby złożyć moją miłość i schronić całe Niebo.
    Wkrótce ujrzycie zapach unoszący się ku niebu, od groty do nieba, ponieważ Bóg wypełni nim to miejsce, umieści je w swojej siedzibie, do której wejdziecie, aby rządzić z Nim.
    To święte miejsce dla Boga ma być otwarte dla wszystkich Jego dzieci, wszystkich tych, których sam Bóg nazwie po imieniu, będą musieli iść tam, gdzie ich wezwie.
    Płomień Jego miłości poprowadzi cię tam, gdzie znajdziesz wszelkie wygody i gdzie będziesz bezpieczny, ponieważ wejdziesz do Jego niebiańskiego Ogrodu, miejsca, które przygotował dla wszystkich swoich dzieci.
    Kościół czeka na szturm,
    za nim stoi wróg… po to, by go posiąść!
    Moje dzieci, idźcie naprzód ze swoim tak dla Mnie, … albo wy, mała resztka, która wierzycie i chodzicie w prawdziwym Magisterium Kościoła, teraz wszystko otworzy się przed waszymi oczami, zobaczycie przerażenie, ale zobaczycie także interwencję Tego, który czy on może.
    Jestem waszym Bogiem, waszym Ojcem, waszą Matką i waszym Bratem, tęsknię za wszystkimi moimi dziećmi, gorąco pragnę otworzyć teraz czas cudów w Bogu! Nie zniechęcajcie się sytuacjami ziemskiego cierpienia, wszystko jest gotowe, abyście zasmakowali z moją boską interwencją.
    Ziemia wkrótce się odnowi, jej wygląd się zmieni i wszystko będzie w rozkoszy nowego Stworzenia, Bóg uczyni wszystko nowymi i będzie nimi rządził sam w sobie.
    Słuchajcie, słuchajcie wszystkich narodów , wasz Bóg wkrótce dołączy do was i zostaniecie z Nim zjednoczeni na zawsze. Oczekujcie Go z miłością i prawdą, bądźcie wierni Jego przykazaniom i włóżcie strój uczty, bo wszystko jest dla was gotowe… rozkoszujcie się w moich oczach wy, moje stworzenia!
    To Wzgórze wciąż czeka na okup, Bóg chce posiąść serca wszystkich swoich dzieci, chce je odkupić od grzechu i chce umieścić je w swoim nieskończonym Wszystkim, gdzie wszystko jest miłością i nieskończoną miłością.
    Przyjmijcie moją świętą Ewangelię i żyjcie nią z miłością i ufnością,
    zaraz was wezwę po imieniu.
    Błogosławię was, kocham was i czekam na was wszystkich moich, tutaj, w tym nowym miejscu, w którym będziecie mieć wszystko w miłości i miłości.
    Bóg jest miłością!

    Polubienie

    • Gosia 3 pisze:

      GDY OTWORZYŁAM NASZĄ STRONĘ BLOGOWĄ WIDZIAŁAM TYLKO PIERWSZY WPIS ADRIANA TO ORĘDZIE I GDY GO PRZECZYTAŁAM TO NIE WIEM DLACZEGO POMYŚLAŁAM O TYM WZGÓRZU JAKO O ŚW GÓRZE ATHOS.
      „To Wzgórze wciąż czeka na okup,”
      A GDY DRUGI RAZ ZAJRZAŁAM TO BYŁ DRUGI WPIS ADRIANA Z TYM VIDEO O TEJ GÓRZE ATHOS.

      Polubienie

  20. Adrian pisze:

    Ogromnie ważny materiał!
    Pani Stanisława potwierdza prawdziwość dokumentu zwanego Memorandum Ypermimonio działaniami na Górze Atos i kolejnymi wprowadzanymi do Kościoła Prawosławnego, ujętymi w dokumencie.
    Nawiasem mówiąc Google wyczyściły wszystkie informacje o tym Memorandum.
    Kolejne wskazówki o czipie, który będzie wstrzykiwany ludziom, tak, że nawet nie będą o tym wiedzieć.
    Kolejne szokujące info o działaniu czipa, z którym się szczerze mówiąc po raz pierwszy zetknęłam.
    I wreszcie o sytuacji obecnej w Rosji, gdy chodzi o przygotowania do wprowadzenia NWO i nie tylko.
    Bardzo polecam, super ważne wiadomości
    NA ILE GLOBALIŚCI KONTROLUJĄ ROSJĘ? – Stanisława Chojnacka w rozmowie z Januszem Zagórskim

    W szpitalach nie ma już miejsc…przecież to do wiosny nie będzie co zbierać…Brakuje mocno personelu…Przez pół roku zero przygotowań

    Polubienie

    • Szafirek pisze:

      „…Athos nazywają często – zarówno z powodu niepowtarzalnego piękna przyrody, jak i uprzywilejowanej pozycji Maryi w pobożności tutejszych mnichów – Ogrodem Matki Bożej. Patronką tego miejsca jest Matka Boża, Cała Święta (gr. Παναγια) i jest uważane za wyłączne królestwo Matki Bożej, które wzięła w posiadanie. Według tradycji Świętej Góry pewien pobożny mnich zobaczył we śnie Bogurodzicę, która mu powiedziała: „Góra Athos jest Moim udziałem, danym Mi od Mego Syna i Boga, aby ci, którzy usuwają się ze świata i wybierają dla siebie życie ascetyczne według swoich sił, którzy Imię Moje przywołują z wiarą i miłością z całej duszy, aby tam prowadzili swoje życie bez smutku i za swoje miłe Bogu dzieła otrzymali życie wieczne”. Będąc własnością Królowej Nieba, Athos nie mógł nawet przez chwilę gościć jakiejkolwiek innej niewiasty. W XI wieku cesarz Konstantyn IX Monomach (1042-1055) wprowadził dla obszaru półwyspu zakaz przebywania kobietom i zwierzętom hodowlanym płci żeńskiej. Dlatego na Górze Athos obowiązuje ścisła klauzura, ponieważ stanowi ziemię tylko i wyłącznie należącą do Całej Świętej. Wierni tradycji zakonnicy z greckiego Ogrodu Maryi do dzisiaj dbają o to, by żadna kobieta nie postawiła stopy nie tylko w klasztorach, ale w jakimkolwiek miejscu na terytorium Autonomicznej Republiki na Górze Athos. Jest tu szczególnie czczona ikona Matki Bożej nazywana Cała Święta strzegąca bramy. Legenda głosi, że pewna kobieta ratując ikonę przed zniszczeniem, wypuściła ją do morza, a fale przyniosły ikonę pod klasztor Iwiron na Górze Athos, gdzie mnisi znaleźli ją na brzegu i z nabożeństwem przenieśli do kościoła. W nocy ikona zniknęła z kościoła i rankiem znaleziono ją przy klasztornej furcie. Z powrotem odniesiono ją do kościoła, a następnej nocy Matka Boża ukazała się przełożonemu wspólnoty zakonnej i powiedziała, że „przybyła tu, aby chronić, a nie szukać schronienia”. Poleciła więc, aby wybudowano kaplicę przy wejściu do klasztoru, gdzie mogła być obecną w swoim obrazie. Stąd nazwa ikony – Strzegąca bramy, Odźwierna. Po latach mnisi zauważyli na morzu słup ognisty pochodzący od ikony i od tego czasu ikona została przeniesiona do klasztoru i zasłynęła wieloma cudami. Podania o Pani Strzegącej Bramy zapadły głęboko w sercach mnichów i zrodził się zwyczaj umieszczania w każdym klasztorze przy bramie małej kapliczki z ikoną Matki Bożej, strzegącej mieszkańców i gości. Każdy, kto wychodził z klasztoru lub do niego powracał, przy niej zatrzymuje się na modlitwę, której tekst umieszczono obok wizerunku: „Niech Najświętsza Dziewica będzie z tobą, niech cię strzeże, niech cię zachowa od wszelkiego niebezpieczeństwa”. To maryjne błogosławieństwo z Góry Athos przeniknęło do wielu chrześcijańskich domów na wschodzie i zakorzeniło się jako trwały zwyczaj. Klasztor Iwerski, od którego pochodzi nazwa ikony Przenajświętszej Dziewicy, Matki Bożej Iwerskiej, położony jest w północno-wschodniej części półwyspu, oddalony od morza o ponad 2 km. Klasztor zajmuje trzecie miejsce w hierarchii Athosu. Został założony w 980 roku przez św. Jana Gruzina. Nazwa klasztoru Iwiron nawiązuje do starożytnego królestwa Iberii na Kaukazie Iwieria (ros. Иверия), którego starożytna nazwa została nadana przez Greków Wschodniej Gruzji, zatem Iwieria to Gruzja. Świątynia soborowa pod wezwaniem Zaśnięcia Bogarodzicy została zbudowana w 1030 roku. Do zespołu klasztornego przynależy 17 cerkwi i kaplic. Biblioteka klasztorna zawiera m.in. Ewangelię z VIII wieku napisaną na pergaminie i 31 egzemplarzy Ewangelii z XII-XIV wieku także na pergaminie, około 2 tysiące rękopisów datowanych na XI-XIV wiek oraz wiele dokumentów i ponad 20 tysięcy drukowanych ksiąg. Większość z nich jest napisana w językach: gruzińskim, greckim, hebrajskim i łacińskim. Ponadto znajdują się tu ikony z pierwszego tysiąclecia, szaty liturgiczne wyszywane srebrem i perłami. …”

      Polubienie

    • Gosia 3 pisze:

      POSŁUCHAJCIE CHOĆ OD 9MIN NA TEMAT ŚW GÓRY ATHOS CO TAM CHCĄ UCZYNIĆ. GDYBYM TO WIEDZIAŁA TO BAŁABYM SIĘ TEGO DOKONAĆ CO ZROBIŁAM BO TERAZ UŚWIADOMIŁAM SOBIE DLACZEGO TA MISJA BYŁA TAKA WAŻNA DLA PANA JEZUSA. I ZROZUMIAŁAM DLACZEGO SZATAN TAK PRZESZKADZAŁ.
      CHCIAŁAM WAM POWIEDZIEĆ ŻE DO KOPERTY NA WYSPĘ ATHOS WŁOŻYŁAM DUŻĄ PIECZĘĆ BOGA ŻYWEGO Z MODLITWĄ FORMATU A4 I 3 MAŁE ABY KILKA KLASZTORÓW JE POSIADAŁO.WŁOŻYŁAM TAM TEŻ OBRAZEK MATKI BOŻEJ Z NIEPOKALANYM SERCEM MARYI.
      ZALAŁA SIĘ TYLKO KOPERTA NA TĄ ŚW GÓRĘ I WTEDY JA PÓŹNO WIECZOREM ROZKLEIŁAM KOPERTĘ I SPRAWDZIŁAM CZY COŚ SIĘ ZNISZCZYŁO I WTEDY ZROBIŁAM ZDJĘCIE TEJ MARYI I PIECZĘCI.DOŁĄCZYŁAM TEŻ JEZUSA MIŁOSIERNEGO ZE SKRÓTOWYM DZIENNICZKIEM ŚW. FAUSTYNY.
      MAM WIELKĄ NADZIEJĘ ŻE TE MIEJSCA ZOSTANĄ OCALONE.
      JEZU MIŁOSIERNY UFAM TOBIE!

      Polubienie

  21. Marcin pisze:

    Co jeżeli są księża którzy udzielają Komunii św i na rękę i do ust na klęcząco. Czy w ogóle podchodzić do takich księżu do Kumii św czy lepiej przyjąć w takim wypadku Komunię duchową? Bo to już się dzieje pomieszanie z poplątaniem przez tego korona wirusa. Czy Wasi księża udzielają Kominii tylko do ustl na klęcząco?

    Polubienie

  22. Marcin pisze:

    Miałem na myśli to że np jest ksiądz który udziela Kominię św i tak i tak. To czy w ogóle podchodzić do takiego księdza aby udzielił Kominię św do ust na klęcząco czy lepiej przyjąć Komunię duchową?

    Polubienie

  23. Marcin pisze:

    Szczerze mówiąc od tamtego razu jak byłem w okresie Wielkanocnym u spowiedzi kiedy był początek tego wydumanego korona wirusa i kiedy ksiądz odmówił mi udzielenia Komunii św do ust tak jak zwykle przyjmowałem w tym kościele, to zraziłem się od tamtego czasu.

    Polubienie

  24. Szafirek pisze:

    3 października – św. Franciszek Borgiasz, prezbiter https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/10-03a.php3
    3 października – św. Chrodegang, biskup https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/10-03b.php3
    3 października – bł. Kolumban Józef Marmion, prezbiter https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/10-03c.php3

    Polubienie

  25. Szafirek pisze:

    NOWENNA DO ŚW. SIOSTRY FAUSTYNY (1)

    Dzień VIII
    Spotkanie z Jezusem w sakramentach świętych

    P.J. „Ach, jak Mnie to boli, że dusze tak mało się łączą ze Mną w Komunii świętej. Czekam na dusze, a one są dla Mnie obojętne. Kocham je tak czule i szczerze, a one Mi nie dowierzają. Chcę je obsypać łaskami – one przyjąć ich nie chcą. Obchodzą się ze Mną jak z czymś martwym, a przecież mam serce pełne miłości i miłosierdzia. Abyś poznała choć trochę Mój ból, wyobraź sobie najczulszą matkę, która kocha bardzo swe dzieci, jednak te dzieci gardzą miłością matki; rozważ jej ból, nikt jej nie pocieszy. To słaby obraz i podobieństwo Mojej miłości” (Dz. 1447).
    S.F. „Jezu, jest jeszcze jedna tajemnica w mym życiu – najgłębsza, ale i najserdeczniejsza – to Ty sam pod postacią chleba, kiedy przychodzisz do mojego serca. Tu jest cała tajemnica mojej świętości. Tu serce moje złączone z Twoim staje się jedno, tu już nie istnieją żadne tajemnice, bo wszystko Twoje – moim jest, a moje – Twoim. Oto wszechmoc i cud Twojego miłosierdzia (Dz. 1489). Wszystko, co we mnie dobrego jest – sprawiła to Komunia święta, jej wszystko zawdzięczam. Czuję, że ten święty ogień przemienił mnie całkowicie. O, jak się cieszę, że jestem mieszkaniem dla Ciebie, Panie; serce moje jest świątynią, w której ustawicznie przebywasz” (Dz. 1392).
    Święta Faustyno, uproś mi łaskę żywej wiary, aby każdy sakrament był uprzywilejowanym miejscem spotkania z Panem Jezusem, a Eucharystia była centrum całego życia, przemieniającym je w miłość.

    Polubienie

    • Szafirek pisze:

      NOWENNA DO ŚW. SIOSTRY FAUSTYNY (2)
      o poznanie tajemnicy miłosierdzia Bożego

      Dzień VIII
      Miłosierdzie w zjednoczeniu człowieka z Bogiem

      Stwórco mój i Panie, Twoja dobroć ośmieliła mnie mówić z Tobą – miłosierdzie Twoje sprawia to, że znika pomiędzy nami przepaść, która dzieli Stwórcę od stworzenia. Rozmawiać z Tobą, o Panie, to rozkosz dla mojego serca; w Tobie znajduję wszystko, czego serce moje zapragnąć może. Tu światło Twoje oświeca mój umysł i czyni go zdolnym do coraz głębszego poznawania Ciebie. Tu na serce moje spływają łask strumienie, tu dusza moja czerpie życie wiekuiste. O Stwórco mój i Panie, Ty jeden ponad te dary dajesz mi sam siebie i jednoczysz się ściśle ze swym nędznym stworzeniem. Za tę niepojętą dobroć Twoją uwielbiam Cię, o Stwórco i Panie całym sercem i duszą moją (por. Dz. 1692).

      Święta Faustyno, uproś mi łaskę coraz głębszego wnikania w tajemnicę miłosierdzia Bożego i jej kontemplacji w codzienności, aby moje życie było żywym odbiciem tego największego przymiotu Boga.

      NOWENNA DO ŚW. SIOSTRY FAUSTYNY (3)
      o łaskę dziecięcej ufności
      W nowennie prosimy o cnoty warunkujące dziecięce zawierzenie Panu Bogu

      Dzień VIII
      Pełnienie woli Bożej

      P.J. „Największą oddajesz Mi chwałę przez cierpliwe poddawanie się woli Mojej, a sobie skarbisz tak wielką zasługę, że ani postami, ani żadnymi umartwieniami nie osiągnęłabyś tego. Wiedz o tym, córko Moja, że jeżeli wolę swoją poddajesz pod wolę Moją, ściągasz na siebie wielkie upodobanie Moje; ta ofiara jest Mi miła i pełna słodkości, w niej sobie podobam, ona ma moc” (Dz. 904).
      S.F. Dał mi Pan światło głębszego poznania woli swojej i zarazem całkowitego zdania się na tę świętą wolę Boga. To światło utwierdziło mnie w głębokim spokoju, dając mi zrozumienie, że niczego lękać się nie powinnam, prócz grzechu. Cokolwiek na mnie Bóg dopuści, przyjmuję z całkowitym poddaniem się Jego świętej woli. Gdziekolwiek mnie postawi, będę się starała wiernie spełnić Jego świętą wolę, chociażby ta wola Boża była dla mnie ciężka i twarda (por. Dz. 1394), bo ona jest dla mnie miłosierdziem samym (por. Dz. 1552).
      Święta Faustyno, uproś mi łaskę wiernego pełnienia woli Bożej zawsze i wszędzie, abym w ten sposób dawał wyraz mojej ufności wobec Pana Boga.

      Polubienie

  26. Gosia 3 pisze:

    dziś kolejny dzień modlitwy miesiąca z Maryją! Poniżej znajdziesz nabożeństwo na dzisiejszy dzień w formie nagrania.

    Zobacz nabożeństwo na Youtube tutaj!

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s