8.10.2020 r. czwartek, godz.20:20

ZIEMIA ZOSTANIE WSTRZĄŚNIĘTA A NIEBO ZWINIE SIĘ JAK ZWÓJ KSIĘGI.

MOJE DZIECKO! PRAGNĘ DO MOICH DZIECI BOŻYCH PRZEKAZAĆ JESZCZE,ZANIM PRZYJDĘ W WIELKIEJ CHWALE  KILKA WSKAZÓWEK NA TE CZASY UCISKU , KTÓRE TERAZ PRZEŻYWACIE.
MOJE DROGIE KOCHANE BOŻE DZIECI!,KTÓRE WCIĄŻ BRONICIE PRAWDY OBJAWIONEJ W PIŚMIE ŚWIĘTYM, WIEM,ŻE JEST WAM TERAZ BARDZO CIĘŻKO I NASTAŁY DLA WAS DNI SMUTKU.NIC JUŻ NIE WRÓCI DO WASZEJ NORMALNOŚCI A JA BĘDĘ NIE DŁUGO UKRZYŻOWANY I TO NIE UCZYNIĄ LUDZIE SPOZA KOŚCIOŁA  LECZ MOJE SERCE PRZEBIJE MIECZ  Z SAMEGO ŚRODKA KOŚCIOŁA. SAMI OBSERWUJECIE JAK MOI KAPŁANI NIE SZANUJĄ MNIE JUŻ W NAJŚWIĘTSZEJ EUCHARYSTII I MOJE CIAŁO BEZCZESZCZĄ W PRAWIE KAŻDEJ MOJEJ ŚWIĄTYNI. JEDNYM Z NICH WYDAJE IM SIĘ, ŻE SĄ POKORNI BO SŁUCHAJĄ PRZEŁOŻONYCH LECZ TYCH JEST NAJMNIEJ ŚLEPO IDĄCYCH ALE WIĘKSZOŚĆ ROBI TO Z ZUPEŁNĄ ŚWIADOMOŚCIĄ MNIE PONIŻANIA.
MOJE UKOCHANE MALEŃSTWA RESZTY KOŚCIOŁA PROSZĘ WAS ABYŚCIE JESZCZE NIE WYCHODZILI ZE SWOICH ŚWIĄTYŃ LECZ POUCZALI SWOICH KAPŁANÓW. DZISIAJ DAJĘ WAM KU TEMU PRZYZWOLENIE,MÓWCIE IM WPROST ŻE MNIE OBRAŻAJĄ UDZIELAJĄC KOMUNII ŚW. „NA RĘKĘ”.
JEŻELI MACIE TEGO ŚWIADOMOŚĆ ,ŻE WASI KAPŁANI NIE SZANUJĄ MNIE W NAJŚWIĘTSZEJ HOSTII TO WYBIERAJCIE ZAWSZE KAPŁANA, KTÓRY UDZIELA MNIE TYLKO DO UST I W POSTAWIE KLĘCZĄCEJ A TYCH DRUGICH POUCZAJCIE PODCZAS SPOWIEDZI ŚWIĘTEJ.
TRAKTUJCIE ICH JAK SWOICH BRACI W CHRYSTUSIE PANU WASZYM BO MACIE TAKI OBOWIĄZEK I PRZYZWOLENIE ODE MNIE. GDY NIE POSŁUCHAJĄ WAS STRZEPCIE POPIÓŁ ZE SWOICH STÓP I SZUKAJCIE KOŚCIOŁÓW GDZIE JEST JESZCZE SZANOWANA MOJA NAJŚWIĘTSZA OFIARA. WIEM,ŻE JEST ICH CORAZ MNIEJ ALE JA WAS DO NICH POPROWADZĘ.
WASZE IMIONA SĄ JUŻ ZAPISANE W KSIĘDZE ŻYWOTA I SZCZEGÓLNIE WAS MIŁUJĘ.WYSYŁAM DO WAS ANIOŁÓW ABY WAM POMAGALI  I OCHRANIALI W TYM CZASIE.WYSYŁAM TAKŻE WAM DO POMOCY MATKĘ BOŻĄ ABY WAM WSKAZYWAŁA DROGĘ DO ZBAWIENIA.
TOBIE DROGIE DZIECKO! DO POMOCY WYSŁAŁEM RAZ ARCHANIOŁA GABRIELA 24 MARCA 2015 ROKU ABY PRZEKAZAŁ CI  TĘ TAJEMNICĘ CUDU EUCHARYSTYCZNEGO. WIELE RAZY WYSYŁAŁEM DO CIEBIE ARCHANIOŁA RAFAŁA KIEDY  BYŁAŚ W ZAGROŻENIU ŻYCIA. PAMIĘTASZ TE CHWILE BLISKIEJ TWOJEJ ŚMIERCI A ON ZA KAŻDYM RAZEM CI POMAGAŁ.
TERAZ OSTATNIO BYŁAŚ W OBECNOŚCI POTĘŻNEGO MICHAŁA ARCHANIOŁA CO OSŁANIAŁ CIĘ PODCZAS PODRÓŻY I POMÓGŁ WYKONAĆ ZLECONĄ  CI MISJĘ.
JA DROGIE DZIECKO! NIE MÓWIŁEM CI DOKŁADNIE PO CO TAM JEDZIESZ BO ZNAM TWOJE OBAWY I NIE PRAGNĄŁEM TWOJEGO  NIEPOTRZEBNEGO LĘKU PODCZAS TEJ WYPRAWY. SIŁY ZŁA CHCĄ W MIEJSCACH ŚWIĘTYCH ZNISZCZYĆ POZOSTAŁOŚCI WIARY I W TYCH MIEJSCACH ZROBIĆ SIEDLISKO DLA ANTYCHRYSTA. ŚPIESZĄ SIĘ BARDZO BO CZASU ZOSTAŁO IM BARDZO MAŁO, ALE PAMIĘTAJCIE O TYM ŻE BRAMY PIEKIELNE NIE PRZEMOGĄ KOŚCIOŁA RESZTY MOICH WIERNYCH DZIECI.
DZIECI POLSKIE! WAS MOGŁA OMINĄĆ TA STRASZNA, WYOLBRZYMIONA EPIDEMIA KORONAWIRUSA ALE NIESTETY INTRONIZACJA NIE ODBYŁA SIĘ PRAWIDŁOWO A JA OBIECAŁEM OCHRONĘ ALE WARUNKOWĄ.
BĄDŹCIE JEDNAK PRZY NADZIEI ,ŻE NIEBO I TAK WAS OSŁANIA BO JEDNAK U WAS NAJWIĘCEJ JEST MOICH DZIECI BOŻYCH,KTÓRE MODLĄ SIĘ NIEUSTANNIE DO MATKI BOŻEJ-KRÓLOWEJ POLSKI ,WSPÓŁCZUJĄ MNIE JEZUSOWI PONIEWIERANEMU TERAZ,BRONIĄ MNIE I ADORUJĄ MNIE W NAJŚWIĘTSZYM SAKRAMENCIE TAM GDZIE JESTEM JESZCZE WYSTAWIANY. PRZYCHODŹCIE DO MNIE DZIECI DO OSTATNIEJ CHWILI BO BARDZO MNIE POCIESZACIE W MOJEJ AGONII KIEDY MOJE NAJŚWIĘTSZE CIAŁO I KREW JEST TAK PONIEWIERANE I NIEJEDNOKROTNIE DEPTANE W ŚWIĄTYNIACH.
KOCHAM WAS MOJE DZIECI MIŁOŚCIĄ WSZECHPOTĘŻNĄ I GDY BĘDZIEMY JUŻ RAZEM W ODNOWIONEJ ZIEMI I NIEBIE DUŻO SOBIE O TYM POWSPOMINAMY A DLA KAŻDEGO Z WAS ZNAJDĘ ODRĘBNY CZAS NA TO WSPÓLNE MIŁOWANIE.
PAMIĘTAJCIE GDY BĘDZIE WAM CIĘŻKO TERAZ BO PRZYJDĄ WASZE CHWILE WYBORU TO PRZYPOMNIJCIE SOBIE CO WAM WŁAŚNIE POWIEDZIAŁEM.
DROGIE DZIECKO 13 WRZEŚNIA TEGO ROKU POKAZAŁEM CI PO EUCHARYSTII NAJPIERW MOJĄ KREW W KAWAŁKU HOSTII ŚWIĘTEJ A ZA CHWILĘ KAWAŁEK ŻÓŁTEGO OKRUCHA TO ZNACZY MOJEGO CIAŁA PAŃSKIEGO.JESZCZE RAZ W DNIU ROCZNICY OBJAWIENIA W FATIMIE PRZYPOMNIAŁEM ,ŻE TO W HOSTII ŚWIĘTEJ JESTEM CAŁY Z CIAŁEM I Z KRWIĄ ŚWIĘTĄ , KTÓRĄ ZA WAS WYLAŁEM NA KRZYŻU.
13 WRZEŚNIA 1935 ROKU ŚW FAUSTYNIE PODYKTOWAŁEM TEŻ TREŚĆ KORONKI DO MIŁOSIERDZIA BOŻEGO.PODCZAS TEJ KORONKI W JEJ TREŚCI OFIARUJECIE MOJE CIAŁO I KREW DO BOGA OJCA.
TERAZ WIESZ MOJE DZIECKO DLACZEGO CI TO JESZCZE RAZ UKAZAŁEM,WŁAŚNIE TEGO DNIA,ABY ŻADEN Z MOICH KAPŁANÓW NIE PODWAŻAŁ TEGO,ŻE PODCZAS KONSEKRACJI  JESTEM OBECNY NA OŁTARZU Z PRAWDZIWĄ KRWIĄ I CIAŁEM SWOIM.

MOI UMIŁOWANI SŁUDZY BOŻY-KAPŁANI ,KTÓRZY W TO WIERZYCIE,W TĄ MOJĄ PRAWDZIWĄ OBECNOŚĆ W EUCHARYSTII,WYTRWAJCIE DO KOŃCA BO OBIECUJĘ WAM ZA TO NAGRODĘ W NIEBIE.CZĘSTO BĘDZIECIE SKAZANI NA MĘCZEŃSTWO ALE LICZBA MĘCZENNIKÓW MUSI SIĘ DOPEŁNIĆ ABYŚMY WSTRZĄSNĘLI ZIEMIĄ I ZWINĘLI CAŁE NIEBO W RULON JAK KSIĘGĘ ŻYWOTA. TY DZIECKO CZĘSTO WIDZIAŁAŚ JAK Z POBŁOGOSŁAWIONEJ ŚWIECY SPŁYWAŁ WOSK JAK PERGAMIN NA KTÓRYM ZAPISANO PIERWOTNE SŁOWO BOŻE!
CZĘSTO TEN PERGAMIN ZWIJAŁ CI SIĘ W ZWÓJ JAK RULON A TY NIE WIEDZIAŁAŚ DLACZEGO CI TO POKAZUJĘ.POKAŻ TO MOIM DZIECIOM ,BO CHCĘ WAM POWIEDZIEĆ ,ŻE WKRÓTCE TO NASTĄPI A WSZYSTKO PRZECIEŻ MUSI SIĘ WYPEŁNIĆ CO ZAPISANE JEST W PIŚMIE ŚWIĘTYM.
WSZYSCY JESTEŚCIE BRAĆMI ALE NIE WSZYSCY W CHRYSTUSIE PANU WASZYM.JA DO WSZYSTKICH WYCIĄGAM DŁONIE LECZ CZĘSTO NIE MA REAKCJI LUB WPROST JESTEM ODRZUCONY A CZĘSTO JESZCZE CELOWO PONIŻONY I LEKCEWAŻONY.
DZIEĆMI BOŻYMI A WIĘC BRAĆMI I SIOSTRAMI SĄ CI CO WYZNAJĄ MOJE UKRZYŻOWANIE I ZMARTWYCHWSTANIE-JAKO JEDYNEGO MESJASZA SYNA BOŻEGO ORAZ ZA MATKĘ SWOJĄ UZNAJĄ MOJĄ MATKĘ,KTÓRĄ ZOSTAWIŁEM WAM POD KRZYŻEM.
CI KTÓRZY TEGO NIE UZNAJĄ NIE SĄ WASZYMI BRAĆMI I NIE ZADAWAJCIE SIĘ Z NIMI BO WAS ZDRADZĄ I WYDADZĄ MOŻNYM TEGO ŚWIATA.
DZIECI! TERAZ BĄDŹCIE OSTROŻNE W TYM W CZYM SIĘ PUBLICZNIE WYPOWIADACIE ODNOŚNIE PRAW, KTÓRE RZĄDY KAŻĄ WAM PRZESTRZEGAĆ, OCZYWIŚCIE ZAWSZE GŁOŚCIE PRAWDĘ OBJAWIONĄ W PIŚMIE ŚWIĘTYM BO ONA JEST NIEZMIENNA.
MÓDLCIE SIĘ DO MOJEJ MAMY,DO JEJ NIEPOKALANEGO SERCA I DO ARCHANIOŁÓW I ANIOŁÓW A ONI WAS POPROWADZĄ,OSŁONIĄ I POMOGĄ.
JEZUS CHRYSTUS -NAJWYŻSZY WASZ PASTERZ CO DBA O SWOJĄ OWCZARNIĘ.

Uwaga: zachęca się do rozpowszechniania powyższych Przesłań łącznie z tą uwagą oraz źródłem pochodzenia, jednak z zastrzeżeniem do dokonywania samowolnych, jakichkolwiek zmian w treści oraz usuwania fragmentów treści Przesłania. Niech Trójca Święta błogosławi, a Matka Boża strzeże każdej osoby, która z wiarą tego dokona!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

106 odpowiedzi na „8.10.2020 r. czwartek, godz.20:20

  1. Millka pisze:

    Jestem bardzo przygnębiona – ja ze swoim proboszczem „walczę” od dłuższego czasu. Niestety już dwukrotnie odmówił mi Komunii na język i na kolanach. Odeszłam z kwitkiem Chodzi o okres pierwszego ograniczenia wiernych do 5 osób, oraz ostatnio gdy ktoś z parafian doniósł do sanepidu o braku maseczek wśród wiernych. Proboszcz wprowadził Komunię tylko na rękę. Całe szczęście , że biskup ujednolicił zasady i szafarze świeccy udzielają Komunii na rękę, a proboszcz do ust.
    Właśnie przeczytałam na jednej ze stron :
    Już KUPILI szczepionki! Maseczki to przygotowanie do GIGA dealu! ZDRADZAMY FAKTY! || Sommer TV.
    komentarze :
    -BANDZIORY,CHULIGANI I ZŁODZIEJE ORAZ INNE SZUMOWINY ZACIERAJĄ RĘCE BO POLICJA TERAZ MA WAŻNIEJSZE SPRAWY :A MIANOWICIE UGANIAĆ SIĘ ZA LUDŹMI BEZ MASECZEK I TO ZA PIENIĄDZE PODATNIKA
    -„Przepis na udaną PL-ANdemię co-vidozy:
    1. Znajdź chorobę, na którą co roku chorują miliony ludzi na całym świecie.
    2. Przypisz objawy tej choroby nowej pandemii, żeby ludzie chorując na to co zawsze myśleli, że to coś nowego.
    3. Wmów ludziom, że roznoszą epidemię nawet jak nie chorują.
    4. Rozpętaj histerię wśród społeczeństwa wykorzystując do tego media. Przekazuj na okrągło komunikaty o ilości potwierdzonych zakażeń i liczbie zgonów.
    5. Zmuś ludzi żeby na co dzień widzieli coś co kojarzy się z pandemią, np. zamordniki czyli tzw. „maseczki”.
    6. Zastrasz ludzi wysokimi grzywnami i restrykcjami w przypadku nie stosowania się do poleceń władz.
    7. Wmów ludziom, że stosując się do ograniczeń zachowują się odpowiedzialnie i dbają o innych.
    8 .Wykorzystaj celebrytów do uwiarygodnienia epidemii. Od czasu do czasu jakiś celebryta powinien publicznie ogłosić, że został zarażony.
    9. Zniszcz relacje międzyludzkie. Niech ludzie traktują siebie jak potencjalne źródło zagrożenia.
    10. Uzależnij dostęp do podstawowych dóbr (zakupy, podróże komunikacją miejską, dostęp do lekarza) od poddania się restrykcjom.
    11. Opracuj „testy” które wykrywają „chorobę” niezależnie od jakichkolwiek objawów lub ich braku.
    12. Nieustannie podkreślaj że z niczym takim jeszcze nie mieliśmy do czynienia, więc każdy musi cały czas czuć się zagrożony i nikt nie jest bezpieczny
    13. doprowadź covidian do urojenia, że tylko szczepionki ich zbawią!
    14. doprowadź covidian do urojenia, że niewyszczepieni zagrażają ich zdrowiu i życiu!
    15. doprowadź covidian do urojenia, że mają obowiązek donoszenia na niewyszczepionych aż do skutku, czyli poddania się wyszczepieniu!
    16. doprowadź covidian i nie tylko do urojenia, że ogólny spadek umieralności nie jest spowodowany NIEdostępem chorych do lekarzy! A najlepiej do urojenia, że żadnych spadków nie ma!
    Nic już nam nie pomoże tylko interwencja Boża . Oby jak najszybciej.
    I jeszcze taka moja uwaga, którą poczyniłam po wpisie Halinki na stronie dzieckonmp;
    Wirus wydalany jest z organizmu przez usta i nos. Dlaczego nie pobierają go z gardła ?
    Pomiędzy mózgiem , a częścią nosową jest maleńka chrząstka , która naruszona przez wkładany „test” powoduje rozwój chorób (łącznie z zapaleniem opon mózgowych ). Ponadto po tak pobranym teście z nozdrzy trudno sobie wyobrazić ich dezynfekcję . Gardło zdezynfekujesz kieliszkiem wódki , czy nawet spirytusu.
    Uważam , że mamy prawo do ograniczonego zaufania do oferowanych ” testów”.
    Skoro poradzili wypuścić na świat laboratoryjnego wirusa , by nas uśmiercał , to jaką masz gwarancję , że ” testy ” nas nie zarażają ?

    Polubienie

  2. Szafirek pisze:

    16 października
    Święta Jadwiga Śląska

    Jadwiga urodziła się między 1174 a 1180 rokiem na zamku nad jeziorem Amer w Bawarii jako córka hrabiego Bertolda VI i Agnieszki Wettyńskiej, hrabiów Andechs, którzy tytułowali się również książętami Meranu (w północnej Dalmacji) i margrabiami Istrii. Miała czterech braci i trzy siostry. Jedną wydano za Filipa, króla Francji, drugą za Andrzeja, króla Węgier (była matką św. Elżbiety), trzecia wstąpiła do klasztoru. Jadwiga otrzymała staranne wychowanie najpierw na rodzinnym zamku, potem zaś w klasztorze benedyktynek w Kitzingen nad Menem (diecezja Würzburg), znanym wówczas ośrodku kulturalnym. Do programu ówczesnych szkół klasztornych należała nauka łaciny, Pisma Świętego, dzieł Ojców Kościoła i żywotów świętych, a także haftu i malowania, muzyki i pielęgnowania chorych.
    W roku 1190 Jadwiga została wysłana do Wrocławia na dwór księcia Bolesława Wysokiego, gdyż została upatrzona na żonę dla jego syna, Henryka. Miała wtedy prawdopodobnie zaledwie 12 lat. Data ślubu nie jest bliżej znana. Możliwym do przyjęcia jest czas pomiędzy rokiem 1186 a 1190. Jako miejsce ślubu przyjmuje się zamek Andechs, chociaż nie jest też wykluczone, że było to we Wrocławiu lub Legnicy. Henryk Brodaty 8 listopada 1202 r. został panem całego księstwa. Rychło też udało mu się do dzielnicy śląskiej dołączyć dzielnicę senioratu, czyli krakowską, a także znaczną część Wielkopolski. Dlatego figuruje on w spisie władców Polski.
    Henryk i Jadwiga stanowili wzorowe małżeństwo. Mieli siedmioro dzieci: Bolesława (ur. ok. 1194), Konrada (1195), Henryka (1197), Agnieszkę (ok. 1196), Gertrudę (ok. 1200), Zofię (przed 1208) i najmłodsze, nieznane z imienia dziecko, ochrzczone w okresie Bożego Narodzenia na zamku w Głogowie w 1208 roku, które prawdopodobnie wkrótce zmarło (według niektórych źródeł był to syn Władysław). Krótko żyło kilkoro dzieci Jadwigi: Bolesław zmarł pomiędzy 1206 a 1208 r., zaś Konrad w 1213 roku. Podobnie dwie córki: Agnieszka i Zofia zostały pochowane przed 1214 rokiem. Tak więc w okres pełnej dojrzałości weszli tylko Henryk i Gertruda.
    Ostatnich 28 lat pożycia małżeńskiego małżonkowie przeżyli wstrzemięźliwie, związani ślubem czystości zawartym uroczyście w 1209 roku przed biskupem wrocławskim Wawrzyńcem. Jadwiga miała w chwili składania tego ślubu około 33 lat, a Henryk Brodaty ok. 43 (na pamiątkę tego wydarzenia Henryk zaczął nosić tonsurę mniszą i zapuścił brodę, której nie zgolił aż do śmierci).
    Na dworze wrocławskim powszechne były zwyczaje i język polski. Jadwiga umiała się do nich dostosować, nauczyła się języka i posługiwała się nim. Jej dwór słynął z karności i dobrych obyczajów, gdyż księżna dbała o dobór osób. Macierzyńską troską otaczała służbę dworu. Wyposażyła wiele kościołów w szaty liturgiczne haftowane ręką jej i jej dwórek. Do dworu księżnej należała również niewielka grupa mężczyzn duchownych i świeckich. Księżna bardzo troszczyła się o to, aby urzędnicy w jej dobrach nie uciskali poddanych kmieci. Obniżyła im czynsze, przewodniczyła sądom, darowała grzywny karne, a w razie klęsk nakazywała mimo protestów zarządców rozdawać ziarno, mięso, sól itp. Zorganizowała także szpitalik dworski, gdzie codziennie znajdowało utrzymanie 13 chorych i kalek (liczba ta miała symbolizować Pana Jezusa w otoczeniu 12 Apostołów). W czasie objazdów księstwa osobiście odwiedzała chorych i wspierała hojnie ubogich.
    Jadwiga popierała także szkołę katedralną we Wrocławiu i wspierała ubogich zdolnych chłopców, którzy chcieli się uczyć. Starała się także łagodzić dolę więźniów, posyłając im żywność, świece i odzież. Bywało, że zamieniała karę śmierci czy długiego więzienia na prace przy budowie kościołów lub klasztorów. Jej mąż chętnie na to przystawał. Była jednak tak delikatna wobec Henryka, że zawsze to jemu zostawiała ostateczną decyzję. Dlatego to jego podpis figuruje przy licznych dekretach fundacji.

    Święta Jadwiga ŚląskaW swoim życiu Jadwiga dość mocno doświadczyła tajemnicy Krzyża. Przeżyła śmierć męża i prawie wszystkich dzieci. Jej ukochany syn, Henryk Pobożny, zginął jako wódz wojska chrześcijańskiego w walce z Tatarami pod Legnicą w 1241 r. Narzeczony jej córki Gertrudy, Otto von Wittelsbach, stał się mordercą króla niemieckiego Filipa, w następstwie czego zamek rodzinny Andechs zrównano z ziemią, a Ottona utopiono w Dunaju. Po tych strasznych wydarzeniach Gertruda nie chciała wychodzić za mąż za kogo innego. Po osiągnięciu odpowiedniego wieku wstąpiła w 1212 roku do klasztoru trzebnickiego, ufundowanego dziesięć lat wcześniej przez jej rodziców.
    Siostra Jadwigi, również Gertruda, królowa węgierska, została skrytobójczo zamordowana; druga siostra, królowa francuska, Agnieszka, ściągnęła na rodzinę hańbę małżeństwem, którego nie uznał papież (ponieważ poprzedni związek Filipa II Augusta nie został unieważniony), była zatem matką nieślubnych dzieci. Mąż Jadwigi, książę Henryk, w 1229 r. dostał się do niewoli Konrada Mazowieckiego; Jadwiga pieszo i boso poszła z Wrocławia do Czerska i rzuciła się do nóg Konradowi – dopiero wówczas wyżebrała uwolnienie męża, pod warunkiem jednak, że ten zrezygnuje z pretensji do Krakowa. W końcu jeszcze spadł na Henryka grom klątwy za przywłaszczenie sobie dóbr kościelnych i książę umarł obłożony klątwą. Jadwiga jednak bez szemrania znosiła te wszystkie dopusty Boże.
    Po śmierci męża, Henryka (19 marca 1238 r.), Jadwiga zdała rządy żonie Henryka Pobożnego, Annie, i zamknęła się w klasztorze sióstr cysterek w Trzebnicy, który sama wcześniej ufundowała. Kiedy dowiedziała się o niezwykle surowym życiu swojej siostrzenicy, św. Elżbiety z Turyngii (+ 1231), postanowiła ją naśladować. Do cierpień osobistych zaczęła dodawać pokuty, posty, biczowania, włosiennicę i czuwania nocne. Przez 40 lat życia spożywała pokarm tylko dwa razy dziennie, bez mięsa i nabiału. W 1238 r. na ręce swojej córki Gertrudy, ksieni w Trzebnicy, złożyła śluby zakonne i stała się jej posłuszna. Zasłynęła z pobożności i czynów miłosierdzia.
    Wyczerpana surowym życiem mniszki, zmarła 14 października 1243 r., mając ponad 60 lat. Zaraz po jej śmierci do jej grobu w Trzebnicy zaczęły napływać liczne pielgrzymki: ze Śląska, Wielkopolski, Łużyc i Miśni. Gertruda z całą gorliwością popierała kult swojej matki. Ostatni etap procesu kanonicznego św. Stanisława biskupa dostarczył cysterkom w Trzebnicy zachęty do starania się o wyniesienie także na ołtarze Jadwigi. Zaczęto spisywać łaski, a grób otoczono wielką troską. Już w 1251 r. zaczęto obchodzić w klasztorze co roku pamiątkę śmierci Jadwigi. Kiedy w roku 1260 odwiedził Trzebnicę legat papieski Anzelm, siostry wniosły prośbę o kanonizację. Tę inicjatywę poparł polski Episkopat i Piastowicze. Z polecenia papieża w latach 1262-1264 przeprowadzono badania kanoniczne w Trzebnicy i we Wrocławiu. Ich akta przesłano do Rzymu. O kanonizację Jadwigi zabiegał także papież Urban IV, który jako legat papieski w latach 1248-1249 aż trzy razy odwiedził Wrocław i znał dobrze Jadwigę. Jednak jego śmierć przeszkodziła kanonizacji. Dokonał jej dopiero jego następca, Klemens IV, w kościele dominikanów w Viterbo 26 marca 1267 r. Na prośbę Jana III Sobieskiego papież bł. Innocenty XI rozciągnął kult św. Jadwigi na cały Kościół (1680).
    Ku czci św. Jadwigi powstała na Śląsku (w 1848 r. we Wrocławiu) rodzina zakonna – siostry jadwiżanki. Św. Jadwiga Śląska czczona jest jako patronka Polski, Śląska, archidiecezji wrocławskiej i diecezji w Gorlitz; miast: Andechs, Berlina, Krakowa, Trzebnicy i Wrocławia; Europy; uchodźców oraz pojednania i pokoju.

    W ikonografii św. Jadwiga przedstawiana jest jako młoda mężatka w długiej sukni lub w książęcym płaszczu z diademem na głowie, czasami w habicie cysterskim. Jej atrybutami są: but w ręce, krzyż, księga, figurka Matki Bożej, makieta kościoła w dłoniach, różaniec.
    https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/10-16a.php3

    16 października – św. Gerard Majella, zakonnik https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/10-16b.php3
    16 października – św. Gaweł (Gall), opat https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/10-16c.php3
    16 października – bł. Józef Jankowski, prezbiter i męczennik https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/10-16d.php3

    Polubienie

  3. Gosia 3 pisze:

    Szczęść Boże,

    dziś kolejny dzień 16 modlitwy miesiąca z Maryją! Poniżej znajdziesz nabożeństwo na dzisiejszy dzień w formie nagrania.

    Zobacz nabożeństwo na Youtube tutaj!

    Polubienie

  4. Mariusz pisze:

    Gosia, napisałem Ci maila. Nie da się wstawić tych zdj. z poziomu str. głównej.

    Polubienie

  5. Gosia 3 pisze:

    To jak wstawiłeś relikwię gwożdzia z Thassos? 😦

    Polubienie

  6. Szafirek pisze:

    17 października
    Święty Ignacy Antiocheński, biskup i męczennik

    Święty Ignacy Antiocheński
    Legenda głosi, że Ignacy był tym szczęśliwym dzieckiem, które kiedyś Chrystus postawił przed uczniami swoimi i rzekł: „Zaprawdę powiadam wam: Jeśli się nie odmienicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego. Kto się więc uniży, jak to dziecko, ten jest największy w królestwie niebieskim. I kto by przyjął jedno takie dziecko w imię moje, Mnie przyjmuje” (Mt 18, 1-5).
    Nie wiemy nic o latach dziecięcych i młodzieńczych Ignacego. Spotykamy go dopiero jako trzeciego z kolei biskupa Antiochii (po św. Piotrze Apostole i św. Ewodiuszu). W czasie prześladowania za cesarza Trajana Ignacy został uwięziony i skazany na śmierć. Wysłano go pod eskortą żołnierzy do Rzymu, aby tam rzucić na pożarcie dzikim zwierzętom w czasie organizowanych właśnie igrzysk.
    W czasie tej podróży Ignacy zatrzymał się w Smyrnie, gdzie czekał na okręt. Korzystając z chwilowej przerwy, napisał 4 listy do gmin chrześcijańskich: w Efezie, Magnezji, w Trallach i w Rzymie. Wyszedł mu naprzeciw św. Polikarp z liczną delegacją, by uczcić w ten sposób bohatera. Polikarp dostarczył Ignacemu materiału do pisania i zobowiązał się odesłać jego listy do adresatów. Ignacy ukazał w tych listach Chrystusa jako prawdziwego Boga i człowieka, łączącego w sobie naturę Boską i ludzką; określił Kościół jako katolicki na oznaczenie całego ludu Bożego złączonego z Chrystusem w jeden organizm. Hierarchię Kościoła stanowią biskupi, prezbiterzy i diakoni. Biskupi reprezentują autorytet Boga Ojca, prezbiterzy stanowią grono apostolskie, a diakoni pełnią zadanie Chrystusa sługi. Według św. Ignacego, ten, kto ma wiarę, nadzieję i miłość, jest zjednoczony z Chrystusem Panem. Wiele szacunku okazał też biskup Antiochii Kościołowi, który jest w stolicy cesarstwa rzymskiego.
    W swoich listach Ignacy wyraził żarliwość wiary oraz głęboki pokój serca wobec czekającego go męczeństwa. Listy te są ważnym dokumentem wiary pierwotnego Kościoła. W Godzinie Czytań we wspomnienie św. Ignacego czytamy jego znamienne słowa napisane do Rzymian, których prosił, aby nie starali się o uwolnienie go od męczeńskiej śmierci, której bardzo pragnął: „Pozwólcie mi się stać pożywieniem dla dzikich zwierząt, dzięki którym dojdę do Boga. Jestem Bożą pszenicą. Zostanę starty zębami dzikich zwierząt, aby się stać czystym chlebem Chrystusa. Proście za mną Chrystusa, abym za sprawą owych zwierząt stał się żertwą ofiarną dla Boga”.
    W Troadzie Ignacy musiał ponownie przesiąść się na inny okręt. Skorzystał z okazji, by napisać listy do Filadelfii, Smyrny i do św. Polikarpa. Z Troady dotarł do Neapolu, miasta w Macedonii (dzisiaj nosi ono nazwę Cavalla), a następnie musiał podążać pieszo pod eskortą do Filippi, Salonik i Dyrrachium. Tam dopiero wszyscy wsiedli na statek i dopłynęli do portu włoskiego, Brindisi. Stąd znowu pieszo szli drogą lądową aż do Rzymu. Dla osiemdziesięcioletniego starca cała ta podróż była prawdziwą katorgą.
    Św. Ignacy, „Teoforos” (tzn. „niosący Boga”) – jak przedstawia się w pismach – zginął śmiercią męczeńską na arenie w Rzymie, prawdopodobnie w Koloseum. Dzieje jego bohaterskiej śmierci opisali między innymi: św. Ireneusz, Orygenes, Euzebiusz z Cezarei, św. Polikarp, św. Jan Chryzostom i św. Hieronim. Przyjmuje się, że jego śmierć miała miejsce ok. roku 107. Chrześcijanie zebrali ze czcią pozostałe na arenie kości Męczennika, a potem przewieźli je do Antiochii. Wiemy o tym z mowy św. Jana Chryzostoma, poświęconej Ignacemu. Cesarz Teodozjusz II (+ 450) nakazał umieścić relikwie św. Ignacego w świątyni Fortuny, zamienionej na chrześcijańską. Trzecie przeniesienie relikwii odbyło się w roku 540, kiedy Chozroes, król perski, najechał na Palestynę i Syrię. Wreszcie relikwie powróciły do Rzymu, kiedy w VII w. Saraceni zajęli Syrię. Imię św. Ignacego wymieniane jest w Kanonie Rzymskim.

    W ikonografii św. Ignacy ukazywany jest w szatach biskupich rytu wschodniego lub jako młody biskup z raną na piersi. Jego atrybutami są lew u stóp, symbol IHS na piersi Świętego.
    https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/10-17.php3

    Polubienie

  7. Gosia 3 pisze:

    MARIUSZKU!
    ZAJRZYJ NA POCZTĘ! NOWE LIKI DO ZDJĘĆ

    Polubienie

  8. Gosia 3 pisze:

    OTO JEDEN Z KOMENTARZY SPOD OSTATNIEGO VIDEO(ZRESZTĄ VIDEO JEST Z KWIETNIA 2019-ALE JA JEGO WCZEŚNIEJ NIE ZNAŁAM)

    Paweł L.
    Wyróżniony komentarz
    Paweł L.
    1 dzień temu
    Nie zgadzam się z tym że skoro Jezus jest Królem to nie musimy go intronizować (20:55). Bardzo musimy, gdyż wtedy pokazujemy że nam zależy. Wiele razy podczas uzdrowień Chrystus mówił do chorych „podejdź” – mimo że nie musiał, bo Jego moc przecież granic nie ma, i znaczenia nie ma czy ktoś stoi pół metra czy 30 kilometrów od Niego. Chodzi właśnie o POKAZANIE „ZALEŻY MI”.
    UWAŻAM, KS.GLAS NIEFORTUNNIE SIĘ WYPOWIEDZIAŁ BO POD KONIEC VIDEO NAWIĄZUJE DO ROZALII CELAK. CHOCIAŻ NIE JESTEM TEGO PEWNA.WIADOMO,PRZECIEŻ ŻE PAN JEZUS JEST KRÓLEM ALE GDY ŻYŁ NAŁOŻONO MU KORONĘ CIERNIOWĄ NA KRZYŻ A MY UZNAJMY JEGO WŁADZĘ W NASZYM NARODZIE I NAŁÓŻMY MU KRÓLEWSKĄ KORONĘ.

    Polubienie

  9. Adrian pisze:

    Carbonia 16.10.2020 – o godzinie 18.35
    Ostrzeżenie: ostatnia szansa na pokutę. .
    Jezus mówi: Nadszedł czas na szczere nawrócenie, o ludzie, czas oddalić się od rzeczy tego świata, aby preferować te z Nieba. Wkrótce z nieba zstąpi chmura i przyniesie światu Miłość. Oczekuj miłości, której On pragnie, nie zaniedbuj kochać Tego, który dał z siebie wszystko dla twojego zbawienia. Celujcie w sprawy niebieskie, ludzie, naśladujcie Jezusa Chrystusa, a nie szatana, i służcie mu! Otwórz oczy na Prawdę i rozpoznaj Jezusa Chrystusa jako jedynego Zbawiciela! Czas zbiorów, winogrona leżą już w wielu kadziach, zapach moszczu odurza powietrze!
    Mówię Ci:
    … Nadeszła również pora żniw w Niebie. Woń Miłości rozprzestrzeni się po całym świecie i wszyscy ludzie poczują rozkoszny zapach Boga Miłości, który zstąpi z Nieba, aby przywrócić ludziom życie.
    Nie mylcie życia ziemskiego z życiem niebiańskim, ponieważ nie można ich połączyć, świat jest ofiarą Zła, a Niebo jest absolutnym Dobrem.
    Szybko pokutuj, wróć do swojego Ojca, do swojego Boga Stwórcy. Wkrótce będziecie mieli w oczach tylko obrazy zniszczenia, wszystko będzie takie, jak zapowiadają proroctwa różnych proroków Boga.
    Człowiek nie wie, co ma się wydarzyć i kontynuuje pogoń za tym, co ziemskie, nie przygotowuje się do Nieba, nie naprawia swoich grzechów dla zbawienia duszy.
    Dążcie do rzeczy Bożych, ludzie, nie ma już czasu na rzeczy tego świata, wkrótce wszystko będzie popiołem, nawet ziarnko piasku nie pozostanie nietknięte.
    Ostrzeżenie będzie ostatnią szansą, jaką Bóg da tej przewrotnej ludzkości, aby pokutowała i powróciła do Życia.
    Niewiara ludzi w moje wezwania jest wielka, szydzą z moich proroków, ale nie będą musieli się radować w przyszłości.
    Uważajcie, ludzie, bo kto nie zmieni teraz zdania, przyjmując świętą Ewangelię Jezusa, zatraci się w płomieniach piekła.
    Głupiec nie należy do Boga! … Uważajcie na mężczyzn, uważajcie! Nagle zostaniecie przytłoczeni przez wielką burzę… nie będziecie mogli się uratować, ponieważ zaparliście się Tego, który mógł was zbawić: waszego Boga Miłości, waszego Stwórcy.
    Nadchodzą straszne godziny dla tej Ludzkości. Bóg wzywa człowieka do zbawienia, do szybkiego powrotu do Tego, który jest Zbawieniem… jedynego Zbawiciela!
    Kto chce zrozumieć, zrozumieć.

    Polubienie

  10. Adrian pisze:

    Trevignano Romano, 10 października 2020 r
    Moje dzieci, dziękuję, że odpowiedzieliście na wezwanie w waszych sercach. Drogie dzieci, ponownie schodzę na dół, aby dotknąć tej grzesznej ziemi, aby wam pomóc, prosić i błagać, abyście pomogli mi ocalić zagubione dusze moich dzieci. Zło chwyta moje dzieci jak nigdy dotąd, w tej chwili diabeł jest bardziej dziki niż kiedykolwiek, ponieważ wie, że jego dni są policzone. Twoja miłość musi być całkowita. Zobaczysz ludzi oszalałych, zobaczysz nieoczekiwane reakcje, przeklinając Boga bez powodu i wszystko to jest owocem diabła, ale musisz kochać, wybaczać i ofiarować cały swój dyskomfort, aby Jezus mógł przekształcić go w Dzięki. Dzieci, Bóg ludzkości, został zastąpiony technologią. Bądźcie zawsze gotowi na nadejście Oświecenia. Dzieci, wasze modlitwy łagodzą przyszłe wydarzenia, módlcie się, módlcie się, módlcie się, nie myślcie dalej o trywialnych rzeczach, ale spędzajcie więcej czasu na modlitwie niż na mówieniu. Módlcie się za Amerykę. Dzieci, wszystko jest gotowe do wojny, módlcie się, módlcie się, módlcie się! Teraz błogosławię was w imię Ojca, Syna i Ducha Świętego. Amen.
    Trevignano Romano, 13 października 2020 r
    Drogie dzieci, dziękuję wam, że jesteście tu na modlitwie. Moje dzieci, mój ból jest głęboki, ponieważ widzę, jak moje dzieci się gubią, módlcie się, módlcie się, módlcie się dużo, nie męczcie się modlitwą, módlcie się przede wszystkim za Kościół, aby znalazł światło. Umiłowane dzieci, swoim postępowaniem nadal krzyżujecie mojego Syna Jezusa, ponieważ nie żyjecie zgodnie z Ewangelią i Słowem Bożym. Chcę cię przygotować, bo czasy, które nadejdą, będą bardzo trudne, masoneria i satanizm chcą rozkazywać twoim umysłom, wszystko, co nadejdzie, było już gotowe od dawna, ale nie bój się, zaufaj przebaczeniu i miłosierdziu, pamiętaj, aby wyznać i aby cię pilnie nawrócić. Teraz błogosławię was w imię Ojca, Syna i Ducha Świętego. Amen

    Polubienie

  11. Szafirek pisze:

    https://pics.tinypic.pl/i/01015/8sak6micqa9z.png

    Polubienie

    • Gosia 3 pisze:

      1 ZDJĘCIE TE FALE SPŁYWAJĄCEGO WOSKU POJAWIAŁY SIĘ JUŻ OD DAWNA,CHYBA PIERWSZY RAZ PRZED UTWORZENIEM Z ŻÓŁTEJ ŚWIECY MATKI BOŻEJ Z LA SALETTE I TEN PERGAMIN ZACHOWAŁAM Z TAMTEGO CZASU A CZĘSTO NA SAMYM POCZĄTKU TWORZYŁA SIĘ MATKA BOŻA. CZĘSTO TO LEKCEWAŻYŁAM BO NIE ROZUMIAŁAM.
      2 ZDJĘCIE I CZĘSTO POJAWIAŁ SIĘ DUŻY RULON JAK ŚLIMAK I DUŻO WIĘKSZY JAK TEN ALE JA TO WSZYSTKO SPALAŁAM W PŁOMIENIACH ŚWIECY BO DLA MNIE NIC NIE ZNACZYŁO. TEN NA ZDJĘCIU POJAWIŁ SIĘ 4 CZERWCA 2020 I 19 WRZEŚNIA WŁAŚNIE W ŚWIĘTO MATKI BOŻEJ Z LA SALETTE NASTĘPNY ALE JA ZDJĘCIA NIE ROBIŁAM JEDYNIE CO SAM RULON POZOSTAŁ NA PÓŁCE OŁTARZYKA GDY ODPADŁ OD ŚWIECY.
      TO WSZYSTKO POWTARZAŁO SIĘ WIELE RAZY WCZEŚNIEJ JEDNAK JA DO TEGO PODCHODZIŁAM BARDZO SCEPTYCZNIE.

      Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        ZDJĘCIE NR 3
        TO ZACZĘŁO SIĘ TWORZYĆ TUŻ PRZED ŚW ŚWIĘTEGO MICHAŁA ARCHANIOŁA 29.09.2020 I WYGLĄDAŁO TAK , TEGO DNIA A DZIEŃ PÓŹNIEJ 30 WRZEŚNIA PODCZAS KORONKI ODPADŁO I EFEKT JEST NA 1 ZDJĘCIU. NA PIŚMIE ŚWIĘTYM POŁOŻYŁAM NIE WIEDZĄC JESZCZE DLACZEGO.
        BŁOGOSŁAWIONEJ NIEDZIELI ŻYCZĘ WSZYSTKIM.
        PRAGNĘŁAM ABY ZDJĘCIA BYŁY PRZED TREŚCIĄ PRZESŁANIA WIDOCZNE DLA WIELU JEDNAK POMIMO PRACY SZAFIRKA WG MARIUSZA NIE DA SIĘ WYŚWIETLIĆ-DLACZEGO NIE WIEMY,MOŻE KTOŚ NAM „POMAGA”.

        Polubienie

  12. Gosia 3 pisze:

    Szczęść Boże,

    dziś kolejny dzień 17 modlitwy miesiąca z Maryją! Poniżej znajdziesz nabożeństwo na dzisiejszy dzień w formie nagrania.

    Zobacz nabożeństwo na Youtube tutaj!

    Polubienie

  13. Marcin pisze:

    Rosja pójdzie na dno. Ruski nie lubią Polaków. Putin wyprał mózgi swoim obywatelom. Dyktatura.
    Dobrze że Adrian, który tutaj na blogu się udziela nie mieszka już na tamtych terenach.

    Polubienie

  14. Adrian pisze:

    Nadchodzi to co przepowiadało wielu proroków, którzy nadal otrzymują przekazy, Niebo ostrzegało przez ostatnie miesiące!

    Świat szykowany jest do wielkiego zamknięcia -wielkiej kwarantanny zwanej przez wielu całkowitym lockdownem. Mówi się o tym głośno w mediach, potwierdza się to nakładaniem coraz ostrzejszych obostrzeń.
    Będzie to czas wypuszczenia kolejnego patogenu! Być może czas interwencji Boga ?!
    Przed czym konkretnie w Orędziach z Carbonii ( ale nie tylko) Niebo nas przestrzega :
    „Carbonia 19.08.2020 – 16.48
    Moje dzieci, wiatr silnie wzrośnie teraz, świat wejdzie w wielką pasję, przygotowywana jest wielka kwarantanna dla tej ludzkości.
    Lud Boży będzie z tego wszystkiego wolny, ponieważ Bóg zainterweniuje, aby wziąć go w siebie. ”
    Proces zamknięcia świata już się rozpoczął ponad miesiąc temu. Od stycznia , albo gdy się uda pod koniec grudnia -planują w niektórych państwach rozpocząć szczepienia!
    Jednak do końca roku jeszcze dwa i pół miesiąca, a przed nami kolejne miesiące nowego roku.
    W tym czasie o czym już wiemy z mediów pojawi się groźniejszy wirus, wirus , który jak przestrzega Niebo będzie zabijał:
    Carbonia 20.07.2020 – 18.18.2020
    Walka z wirusami będzie bezcelowa.
    „Walka z wirusami będzie bezużyteczna, wszystko zostało dobrze zaaranżowane przez przeklęte węże.”
    Carbonia 22bis-07-2020 – 16.27.2020
    ” Uważajcie, moje dzieci, teraz odbędą się ostatnie manewry polityczne, a potem nastąpi chaos, przeklęty chaos stworzony przez człowieka tym wirusem stworzonym w laboratorium właśnie po to, by zdziesiątkować ludzkość.
    Zobaczysz tyle rozpaczy, tak wielu będzie twoich braci, którzy umrą, tak wielu ludzi będzie zgubionych, ponieważ nie wszyscy będą w łasce Bożej.”
    Carbonia 22.07.2020-15.11
    Tej jesieni pojawi się nowy przeklęty wirus stworzony przez mężczyzn!
    „Tej jesieni umieralność ludzi będzie wysoka z powodu nowego przeklętego wirusa stworzonego przez ludzi diabła, aby zniszczyć ludzkość.
    Rózga, którą trzymam w ręku, będzie ciężka dla tych, którzy wykonali tę klątwę, moje ramię uderzy całą moją moc, aby człowiek zrozumiał, że jest tylko jeden Bóg, Jedyny i prawdziwy Bóg, Ten, który stworzył wszystko. z niczego i że zniszczy wszystko, co do niego nie należy.”
    Carbonia 08-05-2020 – 17:13
    Tej jesieni życie na Ziemi zamieni się w prawdziwe piekło.
    ” Ta jesień naprawdę będzie czasem wielkich zniszczeń:… chorób i głodu. Życie na Ziemi zamieni się w prawdziwe piekło. Człowiek, który walczył ze swoim Bogiem Stwórcą, przejdzie przez wielki ucisk, …”
    Carbonia 03.09.2020 – 18:44
    Ta jesień będzie bolesna dla wszystkiego, przez co przejdziesz.
    ” Moje dzieci i już nie moje z waszego wolnego wyboru, dziś wciąż przychodzę błagać o nawrócenie, wróćcie do Mnie, nie ma już czasu, nadchodzi huragan, aby zdenerwować tę Ludzkość i rzucić ją na kolana, … z powodu własnej głupoty przejdziecie przez piekło na Ziemi.
    Ta jesień będzie bolesna dla wszystkiego, przez co przejdziecie, ludzie.
    Ta Ziemia stanie się gorąca
    i nie będziesz wiedział, jak ugasić ogień, który nagle wybuchnie.
    Pozbawiony ŻYWEJ WODY, znajdziesz się w wielkiej suszy,
    … Żadna wiosna na Ziemi nie ugasi Twojego pragnienia.
    Nie płaczcie, mój ludu, ponieważ dla was, wasz Bóg jest gotowy przyjąć was na swoich ramionach, podnieść was z gorącej zimy, która nastąpi na tej Ziemi.”
    Carbonia 04.08.2020 – 18:14
    Ta zima będzie straszna dla tych, którzy nie trwali w Bogu!
    Duch Święty zstąpi na wszystkich ludzi w Bogu.
    Przygotujcie się na zstąpienie Ducha Świętego, o ludzie, wierzcie w Jezusa Chrystusa, Syna Bożego i ruszajcie jako jego żołnierze w tej walce z szatanem.
    Współpracuj z Jezusem i Marią, aby być zwycięzcami. Masz zamiar przystąpić do wielkiej bitwy, twój duch będzie słaby, jeśli nie zostanie wzmocniony przez Ducha Świętego.
    Zaciekłość Diabła spadnie na wszystkich ludzi i jeśli nie będą trzymani w Bogu, staną się łatwym łupem.
    Ubierzcie się w nową szatę, poświęcajcie się Niepokalanemu Sercu Maryi i uciekajcie od grzechu, aby Bóg interweniował, aby was zbawić.
    Wrogowie Kościoła Bożego dają się poznać, ich serce jest czarne jak smoła, ich krew jest zatruta Złem! Poddali się Lucyferowi i wraz z nim zostaną zmuszeni do Gehenny.
    Moje dzieci, ta zima będzie straszna dla tych, którzy nie zatrzymali się w Bogu! … człowiek, który się nie nawróci, przejdzie przez piekło na ziemi.
    Wołajcie Ducha Świętego o pomoc, proście, aby On nas zainwestował, pokłońcie się przed Nim, zdecydujcie się na MIŁOŚĆ SUBLIME, obejmijcie swoją MIŁOŚĆ DO BOGA, aby w Nim zmartwychwstała.
    Najświętsza Matka toczy ostateczną walkę z siedmiogłową, dziesięciorożną bestią. Maria walczy z nędzą tego kościoła.
    Najświętsza Dziewica wzywa do siebie wszystkie swoje dzieci, jest z nią jej armia.
    Ona, jako Współodkupicielka, prowadzi walkę do zwycięstwa w Chrystusie Jezusie, swoim Synu.
    Obudźcie się, o ludzie, wejdźcie w komunię z Jezusem, oddając się Mu całkowicie, nie kłaniajcie się Złu, wyrzekajcie się Szatana, moje dzieci! Twoje życie będzie piękne tylko wtedy, gdy będziesz z Jezusem, Chrystusem Miłości, żywym Bogiem!
    Wszyscy gromadzą się do Mnie.
    Ja, jako Królowa Miłości, doprowadzę was do MIŁOŚCI, nauczę was MIŁOŚCI
    abyś zatriumfował w Nim i żył z Nim na zawsze.
    Chodźcie, dzieci Jerozolimy, bramy piekła są otwarte, ale żadne z dzieci Bożych nie wejdzie, ponieważ Bóg przyjmie ich do Siebie i umieści w swoim Nowym Raju.
    Kocham cię, tęsknię za tobą! Bądź gotów!
    Nadeszła godzina podnoszenia dzieci Bożych. Amen!”
    https://translate.google.com/translate?hl=pl&sl=it&u=https://colledelbuonpastore.eu/&prev=search

    Polubienie

  15. Adrian pisze:

    …początek roku pokazał, że wszystko się może zmienić i to nagle, niektórzy zwariowali i wpadli w depresje albo po prostu odbiło im….widzę to po wielu znajomych….nagle niektórzy się zmienili i pokazują swoje prawdziwe ja, co do wirusa nie negują go, bo jest, jestem pewny na 100%, że w styczniu chorowałem na niego, bo ta grypa (dla mnie to była grypa) mocno mnie trzymała – parę dni (do ośrodka w tedy dostałem się i mocne leki dostałem na receptę, nie pamiętam jakie – coś wykrztuśnego i na gorączke), …..wirus jest jak każdy grożny, wszystko zależy od organizmu, niektórzy przejdą bezobjawo, jakąś gorączką, osłabieniem, po wielkie chorobą lub śmierć (teraz chcesz iść do lekarza na nfz to kolejka lub teleporada, a prywatnie nie boją się, teraz ludzie będą padać, ci co mają raka, albo nie wiedzą bo nie mogą się dostać na badania lub inne choroby…..)
    ….wirus jak każdy mutuje, dlatego m.in na grype nie ma szczepionki bo on jest ciągle zmienny, co do corony jest ponad 40 odmian jego (wiadomośći internet – stan jak pamiętam kwiecień), co do szczepionki jestem sceptycznie podchodzę, a po drugie nie wiem co będzie w jego w składzie, a po trzecie, cży lekarz czy rząd zagwarantuje czy nie będzie objawień poszczepiennych (u znajomych takie było), miałem hobby, że oglądałem i czytałem o tajnych ośrodkach badawczych – pamiętaj zawsze to co my mamy na co dzień, najpierw ma wojsko (oni nic wiekszości nie patentują), dopiero po paru latach (albo więcej) dostaje się do cywilów, wojsko i rządy mają tajne agencje (jest tam naprawdę wiele, co by oczy zdumiło – przykład Niemców w czasie 2 w.ś i tak o wszystkich pewnie nie znamy wynalazkach),
    wirus na pewno pochodzi z laboratorium (rozsiać wystarczy w jednym miejscu na świecie lotnisko lub gęstny zamieszkały obszar – są nawet programy komputerowe jak szybko wywołać epidemie z punku a do b…..tutaj wystarczy podstawowa już wiedza lub przeszkolenie (niektórzy mają tzw globalną wioskę i otwartość granic i szybki przepływ towarów, zielone granice itd)…
    każdy wie, aby działał jakiś system trzeba napisać program, aby stworzyć teraz wirusa i zaprogramować go w laboratorium (tajnym) to nie jest żaden teraz problem (było parę lat temu, że naukowcy zbudowali szczuczny organizm który potrzebował 600 czy 800 genów do podstawowego funcjonowania) od podstaw…….

    Polubienie

  16. Adrian pisze:

    https://www.bitchute.com/video/y69CT0xXDRIo/
    Oświadczenie Reinera Fuellmicha – jednego z czterech prawników z Niemieckiej Pozaparlamentarnej Komisji Śledczej ds Korony – o stanie zaawansowania prac Komisji i o jej ustaleniach

    Polubienie

  17. Szafirek pisze:

    18 października
    Święty Łukasz, Ewangelista

    Święty Łukasz
    Euzebiusz z Cezarei i Tertulian piszą, że rodzinnym miastem św. Łukasza była Antiochia Syryjska. W tym cała tradycja jest zgodna. Był poganinem, a nie Żydem. Zdaje się to potwierdzać pośrednio św. Paweł Apostoł, kiedy w Liście do Kolosan wymienia najpierw swoich przyjaciół i pomocników z narodu żydowskiego, a potem z pogaństwa. Łukasza umieszcza w grupie drugiej (Kol 4, 10-14). Naukę Chrystusa Łukasz przyjął przed przystąpieniem do św. Pawła. Nie należał do 72 uczniów Pana Jezusa, jak o tym pisze św. Epifaniusz, ani też nie należy go utożsamiać z uczniem, który z Jezusem zetknął się w dzień Jego zmartwychwstania w drodze do Emaus, jak to twierdzą św. Grzegorz Wielki i Teofilakt.
    Z zawodu Łukasz był lekarzem, jak o tym pisze wprost św. Paweł Apostoł (Kol 4, 14). Należał do ludzi wykształconych i doskonale obeznanych z ówczesną literaturą. Świadczy o tym jego piękny język grecki, kronikarska dokładność informacji i umiejętność zdobywania źródeł. Jego znajomość judaizmu jest powierzchowna, a łacińskie imię wskazuje na jego pochodzenie. Około 40 r. po narodzeniu Chrystusa i ok. 7 lat po Jego śmierci zapewne w samej Antiochii stał się wyznawcą Chrystusa.
    Około 50 r. po raz pierwszy spotyka na swojej drodze św. Pawła, przyłącza się do niego jako uczeń, towarzysz podróży i lekarz. Nie wiemy, dlaczego dopiero w Troadzie św. Paweł zabrał go ze sobą w długą podróż apostolską (Dz 16, 10-17). W Filippach św. Paweł go zostawia, znowu nie wiemy z jakiej przyczyny. Dopiero w trakcie trzeciej podróży, która rozpoczęła się w 58 r., Łukasz przyłącza się ponownie do Apostoła, aby go już więcej nie opuścić. Towarzyszy mu do Jerozolimy, potem zaś do Rzymu. Swą wierność Łukasz posunął tak dalece, że jako jedyny pozostał przy św. Pawle w więzieniu w Rzymie (2 Tm 4, 11). W czasie aresztowania i dwóch lat więzienia św. Pawła w Cezarei Palestyńskiej Łukasz miał dosyć czasu, aby zapytać naocznych świadków o szczegóły, które przekazał w swojej Ewangelii.
    Nie wiemy, co działo się z Łukaszem po męczeńskiej śmierci św. Pawła (+ 67). Ojcowie Kościoła i liczne legendy wymieniają wiele różnych miejsc (Achaję, Galię, Macedonię itp.), w których miał nauczać. Wydaje się to mało wiarygodne. Bardziej prawdopodobna wydaje się wzmianka, w której autor pewnego prologu do Ewangelii (pochodzącego z II w.) twierdzi stanowczo, że Łukasz zmarł w Beocji przeżywszy 84 lata. Tak dawna wzmianka, sięgająca czasów niemal apostolskich, zasługuje na wiarę. Autor nie wspomina jednak o śmierci męczeńskiej, pisze tylko, że Łukasz zmarł „pełen Ducha Świętego”. Dlatego późniejsze świadectwa o jego męczeńskiej śmierci są raczej legendą.

    Święty ŁukaszŁukasz zostawił po sobie dwie bezcenne pamiątki, które zaskarbiły mu wdzięczność całego chrześcijaństwa. Są nimi Ewangelia i Dzieje Apostolskie. Chociaż sam prawdopodobnie nie znał Jezusa, to jednak badał świadków i od nich jako z pierwszego źródła czerpał wszystkie wiadomości. Formę i układ swej Ewangelii upodobnił do tekstu poprzedników, czyli do Mateusza i Marka. Ubogacił ją jednak w wiele cennych szczegółów, które tamci pominęli w swoich relacjach. Jako jedyny przekazał scenę zwiastowania i narodzenia Jana Chrzciciela i Jezusa, nawiedzenie św. Elżbiety, pokłon pasterzy, ofiarowanie Jezusa i znalezienie Go w świątyni – jest więc autorem tzw. Ewangelii Dzieciństwa Jezusa. Zawdzięczamy mu niejeden szczegół z życia Matki Bożej. On także przekazał pierwsze wystąpienie Jezusa w Nazarecie i próbę zamachu na Jego życie, wskrzeszenie młodzieńca z Nain, opowiadanie o jawnogrzesznicy w domu Szymona faryzeusza, o posługiwaniu pobożnych niewiast, zapisał okrzyk niewiasty: „Błogosławione łono, które Cię nosiło”, gniew Apostołów na miasto w Samarii, rozesłanie 72 uczniów oraz przypowieści: o miłosiernym Samarytaninie, o nieurodzajnym drzewie, o zaproszonych na gody weselne, o zgubionej owcy i drachmie, o synu marnotrawnym, o przewrotnym włodarzu, o bogaczu i Łazarzu. Przekazał nam scenę uzdrowienia dziesięciu trędowatych i nawrócenie Zacheusza.
    Bardzo cennym dokumentem są także Dzieje Apostolskie. Jest to bowiem jedyny dokument o początkach Kościoła, mówiący o tym, co się działo po wniebowstąpieniu Jezusa. Ponieważ w wielu wypadkach Łukasz sam był uczestnikiem opisywanych wydarzeń, związanych z podróżami apostolskimi św. Pawła, dlatego przekazał ich przebieg z niezwykłą sumiennością.
    Dante określił Łukasza „historykiem łagodności Chrystusowej”. Nie wiemy, gdzie znajduje się grób św. Łukasza. Przyznają się do posiadania jego relikwii Efez, Beocja, Wenecja i Padwa. Przez długie wieki pokazywano i czczono relikwie św. Łukasza w Konstantynopolu. Tam miały być przeniesione za cesarza Justyniana (ok. 527). Potem relikwie przewieziono do Wenecji, a stąd w czasie najazdu Węgrów miały być umieszczone dla bezpieczeństwa w Padwie (899). Do dnia dzisiejszego pokazują je tam w kaplicy bazyliki św. Justyny.
    Św. Łukasz jest patronem Hiszpanii i miasta Achai; introligatorów, lekarzy, malarzy i rzeźbiarzy, notariuszy, rzeźników, złotników. Według legendy malował portrety Jezusa, apostołów, a zwłaszcza Maryi, Matki Bożej. Jeden z nich, jak opisuje Teodor Lektor z VI wieku, cesarzowa Eudoksja, żona Teodozego II Wielkiego, zabrała z Jerozolimy i przesłała św. Pulcherii, siostrze cesarza. Według innej opowieści kopią jednego z obrazów św. Łukasza jest ikona jasnogórska.

    W ikonografii św. Łukasz prezentowany jest jako młodzieniec o ciemnych, krótkich, kędzierzawych włosach, w tunice. Sztuka zachodnia ukazuje go z tonsurą lub łysiną, czasami bez zarostu. Bywa przedstawiany, gdy maluje obraz. Jego atrybutami są: księga, paleta malarska, przyrządy medyczne, skalpel, wizerunek lub figura Matki Bożej, wół, zwój.
    https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/10-18.php3

    Polubienie

  18. Adrian pisze:

    Trevignano Romano, 17 października 2020 r
    Moje dzieci, dziękuję wam, że jesteście tu na modlitwie. Dzieci, ugnijcie kolana, od wielu lat zalecam wam nieustanną modlitwę, abyście nie byli przywiązani do spraw tego świata, ale nadal żyliście tak, jakby wszystko było wieczne. Porozmawiaj o tych czasach, ale nie medytuj nad tym, co mówię przez mojego wybranego, kontynuuj tak, jakby wszystko miało się zmienić i powrócić jak poprzednio. Moje dzieci, wojna rozpoczęła się między wami, między narodami, ludzkość odrzuca Boga, proszę was, dzieci, zjednoczcie się w modlitwie, to jest czas żniwa i tak uczyni Jezus. Nadchodzi burza, a wy kontynuujecie bezużyteczne rzeczy pamiętaj, że wkrótce, bardzo szybko wszystko się zawali, chcą zdominować Twoje życie i umysły. Wiedzcie, że wkrótce będziecie musieli przygotować schrony, teraz wszystko już jest na nas, zobaczycie wiele złych rzeczy, ale wiara was ocali. Dzieci, otwórzcie swoje serca, kochajcie się nawzajem i nawracajcie się, nie przywiązujcie się do rzeczy ziemskich, ponieważ zostaną wam odebrane i zostaniecie sami ze swoim sumieniem, proście Boga, który może wszystko o przebaczenie. Teraz błogosławię was w imię Ojca, Syna i Ducha Świętego. Amen.

    Polubienie

  19. Adrian pisze:

    Carbonia 17.10.2020 – 18.19
    Wszystko ma się zmienić.

    Najświętsza Maryja Panna jest z wami wszystkimi, którzy kochacie Jej Syna Jezusa.
    Moje dzieci, dziękuję wam za wasze wierne tak, dziękuję wam za waszą wielką miłość do Jezusa Dzisiaj spojrzałam na wasze czułe serca i mocno przycisnęłam was do mojej piersi. Widziałem twoją wielkość w powołaniu: ten, kto odpowiada w ten sposób, jest tylko dlatego, że czuje w swoim sercu gorące pragnienie Miłości.
    Wkrótce osiągniecie wielkość jako dzieci Boże, … Ja, Dziewica Oblubienica Miłości, przyniosę wam dary Ducha Świętego i zaczniecie silni w Bogu i będziecie po mojej stronie w ostatecznym wyzwaniu przeciwko szatanowi i zostaniecie zwycięzcami … ponieważ będziesz piętą Marii iz nią zmiażdżysz głowę Starożytnego Węża.
    Chodźcie, moje maleństwa, nadszedł dla was czas, jesteście teraz do zwycięstwa w Bogu.
    Laguna Wenecji ponownie spowoduje katastrofę w jego mieście
    który ponownie zostanie zanurzony w wodzie.
    Mediolan będzie miał nową powódź z Seveso i będzie to wielki ból.
    Kampania ma zostać uderzona przez ogień wulkanu.
    Umiłowane dzieci, jeśli nie nawrócicie się do Tego, który was stworzył, będziecie bardzo cierpieć, nie bądźcie głupi, porzucajcie to, co nie należy do Boga i wzrastajcie w wierze w Niego, odnajdując w Nim drogę życia i nie trzymajcie się już rzeczy Ziemia, wszystko ma zostać przekształcone, nic, co znasz dzisiaj, nie przetrwa.
    Bóg wzywa każdego do pilnej pokuty, zanim jego gniew spocznie na ziemi przeklętej przez szatana; zbliżajcie się do Niego, szanujcie Jego słowo i poświęcajcie się Niepokalanemu Sercu Maryi.
    Żyjcie i głoście świętą Ewangelię Jezusa i przestrzegajcie przykazań.
    Ukorzcie się przed Krucyfiksem i proście o przebaczenie za wszystkie wyrządzone Mu grzechy … proście o przebaczenie z prawdziwą skruchą za wasze grzechy.

    Polubienie

    • Gosia 3 pisze:

      JA TO KOCHANI NA ŻYWO USŁYSZAŁAM I AŻ ONIEMIAŁAM ŻE TAKI SZCZERY PRZEKAZ NAM UJAWNIONO.PAN BÓG TO DOPUŚCIŁ ALBO MIĘDZY WIERSZAMI CHCIELI NAM TO PRZEKAZAĆ BO NIESTETY MUSZĄ WYKONYWAĆ PLAN ANTYCHRYSTA A JEDNAK MOŻE RZĄDZĄCY NAS W TEN SPOSÓB NAS OCHRANIAJĄ ABYŚMY NIE PANIKOWALI.
      KOCHANI NIE WIEM CZY PAMIĘTACIE JAK JA W STYCZNIU 2017 ROKU MOCNO CHOROWAŁAM( ZAJRZYJCIE NA BLOG DO ARCHIWUM),MIAŁAM TAKI KASZEL ZE MYŚLAŁAM ŻE TO MOŻE KRZTUSIEC,MIAŁAM DUSZNOŚCI,CIEŻAR NA SERCU ŻE MYŚLAŁAM ŻE UMRĘ AŻ BŁAGAŁAM WAS O MODLITWĘ.GORĄCZKA PONAD 39 STOPNI I WYDAWAŁO MI SIĘ ŻE PO SYROPIE Z KODEINĄ(MIAŁAM TRAGICZNĄ JEDNĄ NOC,ZE CZUŁAM,ZE CHYBA UMRĘ) TAK POGORSZYŁO MI SIĘ AŻ MĄŻ WIÓZŁ MNIE DO SZPITALA.WYDAJE MI SIĘ,ZE JUŻ WTEDY BYŁ TEN KORONAWIRUS ALE TO TYLKO MOJE PODEJRZENIE.
      KORONAWIRUS BYŁ,JEST I BĘDZIE ALE TE DANE SĄ FAŁSZYWE BO TO JEST NIE ILOŚĆ CHORYCH NA KORONAWIRUSA LECZ ILOŚĆ WYKONANYCH NIEWIARYGODNYCH TESTÓW Z WYNIKIEM POZYTYWYWNYM.

      Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        WCZORAJ TEN SAM PREZENTER WIADOMOŚCI PRZED POŁUDNIEM (SŁYSZAŁAM NA WŁASNE USZY I WIDZIAŁAM NA WŁASNE OCZY JEGO WYPOWIEDŹ) ZNOWU POWIEDZIAŁ NAM COŚ WIĘCEJ ŻE GRYPA TEŻ JEST ZAKWALIFIKOWANA JAKO CHOROBA ZAKAŹNA CZYLI ZROZUMIAŁAM KLASYFIKOWANA JAKO KORONAWIRUS.

        Polubienie

    • Szafirek pisze:

      Osobiście ja też w styczniu byłam chora,najpierw mąż jakoś przed świętami Bożego Narodzenia tamtego roku żle się czuł,katar go jakby brał i mu mijało, aż w końcu przed Sylwestrem się na dobre rozchorował.Okazało się,że to zapalenie oskrzeli,a lekarz powiedziała,że lada chwila zapalenie płuc by było.I potem ja jak od kilku lat na pewno ze cztery, nie miałam nawet kataru,to się żle zaczęłam czuć jak przeziębienie.Katar,osłabienie,a potem duszności się pojawiły.Zazwyczaj jak byłam nie raz przeziębiona to po kilku dniach kataru kaszel się pojawiał i teraz właśnie też tak było tylko,że tak mnie bolało strasznie w klatce piersiowej i dusiło i odkaszlnąć nie mogłam.Dopiero jak się napiłam syropu z sosny,taki własnej roboty,z młodych przyrostów jak się zbiera w maju,to mi ulżyło i mogłam odkaszlnąć,a tak to takie bardzo dziwne uczucie było.
      Teraz myślę,że może to był ten wirus? Bo tak jak mówię,nawet przeziębiona nie byłam od kilku lat,a mąż nie raz i zapalenie oskrzeli miał też już wcześniej,a tym razem tak miałam wrażenie,że od niego się zaraziłam jak nigdy.

      Polubienie

  20. Gosia 3 pisze:

    TO JEST PRAWDA:
    WCZORAJ MOJA SIOSTRA SPOTKAŁA DOBRĄ KOLEŻANKĘ KTÓRA WŁAŚNIE POCHOWAŁA BRATA W WIEKU 70 LAT. CZUŁ SIĘ NORMALNIE JAK NA TEN WIEK ALE BIEDAK ZASZCZEPIŁ SIĘ PRZECIWKO GRYPIE. PO SZCZEPIENIU NAGLE JEGO STAN ZDROWIA SIĘ BARDZO POGORSZYŁ I 4 DNIA OD CHWILI ZASZCZEPIENIA ZMARŁ.

    Polubienie

  21. Adrian pisze:

    No i stało się! Porywają się na zmianę modlitw.
    Arcybiskup prosi Franciszka „by zmienił credo”

    Emerytowany arcybiskup Santiago Agrelo z Tangeru (Maroko), poprosił Franciszka o zmianę wyznania wiary, powiedział ReligionDigital.org (15 października).

    Agrelo zaproponował przypadkowe wstawienie „ubogich” proponując tekst: „Wierzę w Ducha Świętego, święty Kościół katolicki, namaszczony i posłany, aby ewangelizować ubogich”.

    Franciszek odpowiedział, że omówi tę propozycję z osobami kompetentnymi. Agrelo uznał tę odpowiedź za grzeczne odrzucenie. Alternatywą dla zmiany Credo mogłaby być zmiana nieświadomych biskupów.

    Polubienie

  22. Gosia 3 pisze:

    Szczęść Boże,

    dziś kolejny dzień 18 modlitwy miesiąca z Maryją! Poniżej znajdziesz nabożeństwo na dzisiejszy dzień w formie nagrania.

    Niewolnik Maryi – 33 dni przygotowania | Polska Parafia Luton Dunstable

    Polubienie

  23. Szafirek pisze:

    19 października – święci męczennicy Jan de Brebeuf, Izaak Jogues, prezbiterzy, oraz Towarzysze https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/10-19a.php3
    19 października – św. Paweł od Krzyża, prezbiter https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/10-19b.php3

    19 października
    Błogosławiony Jerzy Popiełuszko,
    prezbiter i męczennik

    Jerzy Popiełuszko urodził się 14 września 1947 r. na Podlasiu we wsi Okopy, w parafii Suchowola, z rodziców Władysława i Marianny z domu Gniedziejko. W dwa dni po urodzeniu, 16 września, został ochrzczony w parafialnym kościele pod wezwaniem świętych Apostołów Piotra i Pawła w Suchowoli i otrzymał imię swojego stryja, Alfonsa (zmienił je na Jerzy Aleksander dopiero w okresie nauki w seminarium, w 1971 r.). W tym samym kościele 17 czerwca 1956 r. przyjął bierzmowanie z rąk biskupa Władysława Suszyńskiego. Wybrał sobie wówczas imię patrona archidiecezji wileńskiej – Kazimierza.
    W latach 1954-1965 Alek Popiełuszko uczęszczał do Szkoły Podstawowej oraz Liceum Ogólnokształcącego w Suchowoli. W kościele parafialnym, odległym od domu o kilka kilometrów, od 11. roku życia był ministrantem i służył do Mszy św. codziennie przed lekcjami w szkole. Uzyskawszy świadectwo maturalne, zgłosił się 24 czerwca 1965 r. do Wyższego Metropolitalnego Seminarium Duchownego św. Jana Chrzciciela w Warszawie, gdzie przez siedem lat przygotowywał się intelektualnie i duchowo do przyjęcia święceń kapłańskich. Podczas tych studiów musiał odbyć dwuletnią służbę wojskową w specjalnej jednostce dla kleryków w Bartoszycach. Z tego okresu znany jest fakt mężnej postawy alumna Popiełuszki, który nie pozwolił odebrać sobie medalika i różańca, za co był szykanowany przez tamtejsze władze wojskowe. Celem tych szykan i obostrzeń w służbie było zniechęcanie żołnierzy-kleryków do kontynuowania drogi powołania kapłańskiego.
    Po powrocie do seminarium musiał poddać się operacji tarczycy, leczył się też z powodu choroby serca. W pewnym momencie był w tak ciężkim stanie, że koledzy kursowi całą noc modlili się w jego intencji (18 kwietnia 1970 r.). Przeżycia w wojsku, choroba i pobyt w szpitalu bardzo zbliżyły go do kolegów oraz w szczególny sposób uwrażliwiły na potrzeby, cierpienia i krzywdy bliźnich. Stał się opiekuńczy i zatroskany, zwłaszcza o chorych.
    W dniu 12 grudnia 1971 r. otrzymał święcenia subdiakonatu, a 12 marca 1972 r. – diakonatu. Święcenia kapłańskie przyjął z rąk kardynała Stefana Wyszyńskiego dnia 28 maja 1972 r. w bazylice archikatedralnej św. Jana Chrzciciela w Warszawie. Jako neoprezbiter został skierowany do pracy duszpasterskiej i katechetycznej najpierw w parafii Świętej Trójcy w Ząbkach koło Warszawy, gdzie pracował trzy lata (1972-1975), a następnie do parafii Matki Bożej Królowej Polski w Warszawie-Aninie. Po kolejnych trzech latach, 20 maja 1978 r., został przeniesiony na wikariat do parafii Dzieciątka Jezus w Warszawie na Żoliborzu, skąd 25 maja 1979 r. władza archidiecezjalna skierowała go do pracy duszpasterskiej przy kościele akademickim św. Anny w Warszawie. Prowadził tam konwersatoria dla studentów medycyny, organizował rekolekcje i obozy o charakterze rekolekcyjnym oraz kierował duszpasterstwem pielęgniarek w kaplicy Res Sacra Miser. Był członkiem Krajowej Konsulty Duszpasterstwa Służby Zdrowia, a na terenie archidiecezji warszawskiej – diecezjalnym duszpasterzem środowisk medycznych. Dnia 6 października 1981 r. podjął się także opieki duszpasterskiej nad chorymi w Domu Zasłużonego Pracownika Służby Zdrowia w Warszawie przy ul. Elekcyjnej 37, urządzając tam własnym sumptem kaplicę i stając się na mocy nominacji kurialnej kapelanem.
    Ostatnim miejscem zamieszkania i pracy ks. Jerzego Popiełuszki od 20 maja 1980 r. była parafia św. Stanisława Kostki w Warszawie na Żoliborzu, gdzie jako rezydent pomagał w pracy parafialnej i zajmował się duszpasterstwem specjalistycznym. Między innymi kierował zebraniami formacyjnymi grupy studentów Akademii Medycznej, był duszpasterzem średniego personelu medycznego (pielęgniarek) oraz co miesiąc urządzał dla lekarzy spotkania modlitewne.
    Na podkreślenie zasługuje udział ks. Jerzego Popiełuszki w przygotowaniu dwóch wizyt papieskich w Ojczyźnie (w 1979 i 1983 r.). W obydwu przypadkach, wbrew sprzeciwom władz komunistycznych i Służby Bezpieczeństwa, był faktycznym przewodniczącym Sekcji Sanitarnej Komitetu Przyjęcia Jana Pawła II w Warszawie i ze swoją kilkusetosobową grupą medyczną roztaczał z ramienia Kościoła opiekę zdrowotną nad uczestnikami pielgrzymek.
    Oddzielną kartę życia ks. Jerzego, która doprowadziła go do palmy męczeństwa, było jego bezkompromisowe zaangażowanie się w duszpasterstwo świata pracy, zarówno w okresie tworzenia się „Solidarności”, jak i później, gdy trwał stan wojenny w Polsce oraz po jego zniesieniu. Pomimo szykan ze strony czynników państwowych i esbeckich oraz pomówień i oszczerstw w środkach masowego przekazu, był rzecznikiem i obrońcą godności człowieka, praw ludzkich do wolności, sprawiedliwości, miłości i prawdy, a także heroldem Pawłowego i papieskiego nauczania, że zło należy zwyciężać dobrem. Prawdy te głosił wraz ze swym proboszczem – ks. prałatem Teofilem Boguckim – przede wszystkim podczas nabożeństw za Ojczyznę, urządzanych w kościele św. Stanisława Kostki na Żoliborzu od czasu ogłoszenia stanu wojennego we wszystkie ostatnie niedziele miesiąca. Pierwsza taka Msza św. została odprawiona 28 lutego 1982 r.
    Serdeczne więzy ks. Popiełuszki ze światem pracy, zwłaszcza z pracownikami Huty Warszawa, zadzierzgnięte zostały w sposób niemal przypadkowy, ale opatrznościowy i nieodwracalny. Gdy w sierpniu 1980 r. doszło do strajku w Hucie Warszawa, pięciu przedstawicieli tej Huty przybyło do rezydencji arcybiskupów warszawskich, prosząc kardynała Stefana Wyszyńskiego, ażeby przyjechał do nich lub wyznaczył im jakiegoś kapłana do odprawienia Mszy świętej. Twierdzili, że prawie wszyscy strajkujący wewnątrz Huty są katolikami i pragną uczestniczyć w niedzielnej liturgii mszalnej, ale ze względu na sytuację – nie mogą opuścić miejsca pracy. Była to pierwsza niedziela, około godziny ósmej, kiedy strajkowały już Gdańsk, Szczecin i śląskie kopalnie. Prymas Polski, nie mogąc ze względu na inne zaplanowane zajęcia osobiście odprawić tej Mszy świętej, zlecił swojemu kapelanowi – ks. prałatowi Bronisławowi Piaseckiemu: „Poszukaj księdza”. Ks. kapelan udał się niezwłocznie na pobliski Żoliborz, do kościoła św. Stanisława Kostki, i propozycję pójścia do Huty przedstawił pierwszemu napotkanemu kapłanowi – ks. Jerzemu Popiełuszce. Ks. Jerzy chętnie przyjął propozycję i, po porozumieniu się z proboszczem, wyruszył do Huty. Był to początek kolejnej formy jego duszpasterstwa – duszpasterstwa, które zakończyło się jego męczeńską śmiercią.
    Kiedy w 1981 roku strajkowały uczelnie wyższe, ks. Jerzy Popiełuszko roztoczył opiekę duszpasterską nad studentami warszawskiej Akademii Medycznej i jednocześnie nad słuchaczami Wyższej Oficerskiej Szkoły Pożarniczej, gdzie protest miał dramatyczny przebieg. Kiedy 2 grudnia 1981 r. władze dokonały pacyfikacji WOSP w Warszawie przy użyciu helikopterów i sprzętu bojowego (co stanowiło swoiste preludium do wprowadzenia za kilka dni stanu wojennego), ksiądz Jerzy był w gmachu uczelni.
    Władze komunistyczne nasiliły szykanowanie kapłana. Był wielokrotnie przesłuchiwany w prokuraturze, zatrzymywany i aresztowany. Przedstawiono mu nawet akt oskarżenia, w którym zarzucano mu, że działał na szkodę interesów PRL, ponieważ nadużywając funkcji kapłana czynił z kościołów miejsce propagandy antypaństwowej (sąd umorzył postępowanie w sierpniu 1984 r.). Prasa reżimowa nasiliła ataki drukując liczne oszczercze artykuły, mające skompromitować kapelana Solidarności (opisywano rzekome nadużycia finansowe i skandale obyczajowe).
    Ksiądz Jerzy nie zaprzestał swojej działalności. Oprócz Mszy św. za Ojczyznę, zainicjował w 1982 r. pielgrzymkę robotników Huty Warszawa na Jasna Górę, która przerodziła się wkrótce w Ogólnopolską Pielgrzymkę Ludzi Pracy. W końcu władze zdecydowały się na ostrzejsze działania. 13 października 1984 r. milicja usiłowała doprowadzić do wypadku drogowego, w którym ks. Jerzy miał zginąć; akcja ta nie powiodła się. Kolejną próbę podjęto kilka dni później.

    Błogosławiony Jerzy PopiełuszkoKiedy późnym wieczorem dnia 19 października 1984 r. ks. Jerzy wracał samochodem z posługi duszpasterskiej w Bydgoszczy, został zatrzymany przez trzech funkcjonariuszy Ministerstwa Spraw Wewnętrznych (Wydział do walki z Kościołem) i uprowadzony. Stało się to na szosie w Górsku niedaleko Torunia. Niemal cudem ocalał kierowca – pan Waldemar Chrostowski, jedyny świadek bandyckiego porwania, który, chociaż skuty kajdankami, wyskoczył z pędzącego samochodu i niezwłocznie powiadomił władze kościelne i społeczeństwo o dokonanym przez przedstawicieli władz komunistycznych bezprawiu. Nastało wtedy dziesięć dni modlitewnego oczekiwania na powrót kapłana w wielu świątyniach kraju, zwłaszcza w kościele św. Stanisława Kostki w Warszawie. Niestety, w dniu 30 października 1984 r. ze sztucznego zbiornika wodnego przy tamie na Wiśle koło Włocławka milicja wyłowiła ciało ks. Jerzego Popiełuszki. Sekcja zmasakrowanego ciała została przeprowadzona w Białymstoku, ale pogrzeb, zgodnie z wolą katolickiego społeczeństwa, odbył się w Warszawie 3 listopada 1984 r. Ks. Jerzy Popiełuszko został pochowany w grobie przy kościele św. Stanisława Kostki. Obrzędom pogrzebowym przewodniczył i okolicznościowe kazanie wygłosił kardynał Józef Glemp, Prymas Polski. W pogrzebie uczestniczyło wielu biskupów, kilkuset kapłanów oraz prawie milion wiernych, w tym setki pocztów sztandarowych spod znaku „Solidarności” z całego kraju.
    Przekonanie duchowieństwa i wiernych o męczeńskiej śmierci ks. Jerzego Popiełuszki za wiarę spowodowało, że kardynał Józef Glemp, arcybiskup metropolita gnieźnieński i warszawski oraz Prymas Polski, wystarał się o potrzebne zezwolenie Stolicy Apostolskiej i powołał archidiecezjalny trybunał, który zajął się procesem beatyfikacyjnym ks. Jerzego. Proces ten na szczeblu diecezjalnym trwał od 8 lutego 1997 r. do 8 lutego 2001 r. Następnie akta procesu zostały przewiezione do Stolicy Apostolskiej i poddane dalszym badaniom w Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych. 6 czerwca 2010 r. w Warszawie odbyła się beatyfikacja ks. Jerzego Popiełuszki. Jego liturgiczne wspomnienie wyznaczono na 19 października – w dniu jego narodzin dla nieba.

    opracowano na podstawie tekstu ks. Grzegorza Kalwarczyka
    https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/10-19c.php3

    19 października – św. Piotr z Alkantary, prezbiter https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/10-19d.php3

    Polubienie

  24. Mateusz pisze:

    Taki na facebook znalazłem opis w kontekście książki Wincentego Łaszewskiego pt” Zwycięstwo z pomocą Nieba”

    W tej książce Pan Wincenty Łaszewski tłumaczy, że modlitwa Papieża Leona do św. Michała brzmi „broń nas w walce”, ale Polska jako jedyny kraj ma tłumaczenie „wspomagaj” – ponieważ Polska ma widocznie ważniejszą misję walki i obrony niż inne kraje, dlatego prosimy św. Michała o wsparcie, a bronimy się już sami.

    Polubienie

    • Millka pisze:

      Niestety nikt z katolików nie reaguje na tego typu wpisy. Jest im obojętne jak się modlimy. Skoro księża tak zalecili , to racja jest księży. Wierni zaakceptowali już prawie wszystko :
      – brak wody święconej, bo zaraża. To nie istotne, że demony boją się święconej wody.
      – Komunia najlepiej od szafarzy , bo do ręki. Obojętne im jest , że w Komunii przyjmują Najświętszego z najświętszych – Boga.
      – postawa stojąca wygodniejsza od klęczącej.
      – niedzielna msza św. w sobotę.
      – Zmartwychwstanie Pańskie już w Wielką Sobotę
      – gdy Pan Jezus umiera ( na Baranku Boży ) , to przekazujemy sobie znak pokoju i stoimy.
      – zakładanie szmat na twarz i to w trakcie mszy.
      – ograniczenia liczby wiernych
      – zbiorowa dyspensa od chodzenia do koscioła
      Tak właściwie czekamy już tylko na zmianę formy przeistoczenia, która ma być ogłoszona po przymusowej kwarantannie w kościołach. Księża przecież wiedzą lepiej, a eucharystia ustanowiona w Wielki Czwartek przez Pana Jezusa jest mało ważna, bo obowiązuje ich posłuszeństwo wobec Franciszka.
      Pseudo katolicy nawet nie chcą wiedzieć, że ohyda spustoszenia dzieje się na naszych oczach.
      Tylko wstrząs ich ocuci. Zapewne będzie już niebawem.

      Polubienie

    • Gosia 3 pisze:

      CO DO TEJ MODLITWY DO ŚW MICHAŁA ARCHANIOŁA TO PAN JEZUS ODPOWIEDZIAŁ W ORĘDZIU MBM A WCZEŚNIEJ W NASZYCH,ŻE JEDNAK MA BYĆ „WSPOMAGAJ”,PRZYNAJMNIEJ DLA NAS POLAKÓW.
      DZIECI BOŻE W POLSCE TO KOŚCIÓŁ WALCZĄCY -OSTATNI BASTION WIARY I JEST WIELE POLEK I POLAKÓW I WSRÓD POLONII TAKŻE JAKO RYCERZE Z MIECZAMI U BOKU JEZUSA I MARYI BY STAWAĆ W ICH OBRONIE A ŚW MICHAŁ ARCHANIOŁ NAS WSPOMAGA I TRZYMA MIECZ ABY OSTATECZNIE U BOKU MARYI POKONAĆ STARODAWNEGO WĘŻA.

      Polubienie

      • Mateusz pisze:

        Św Paweł nawet nas zachęca do tej walki:

        Zachęta do walki duchowej
        6
        10 W końcu bądźcie mocni w Panu – siłą Jego potęgi. 11 Obleczcie pełną zbroję Bożą, byście mogli się ostać wobec podstępnych zakusów diabła. 12 Nie toczymy bowiem walki przeciw krwi i ciału, lecz przeciw Zwierzchnościom, przeciw Władzom, przeciw rządcom świata tych ciemności, przeciw pierwiastkom duchowym zła na wyżynach niebieskich*. 13 Dlatego weźcie na siebie pełną zbroję Bożą, abyście w dzień zły zdołali się przeciwstawić i ostać, zwalczywszy wszystko. 14 Stańcie więc [do walki] przepasawszy biodra wasze prawdą i oblókłszy pancerz, którym jest sprawiedliwość*, 15 a obuwszy nogi w gotowość [głoszenia] dobrej nowiny o pokoju*. 16 W każdym położeniu bierzcie wiarę jako tarczę, dzięki której zdołacie zgasić wszystkie rozżarzone pociski Złego. 17 Weźcie też hełm zbawienia i miecz Ducha, to jest słowo Boże* – 18 wśród wszelakiej modlitwy i błagania. Przy każdej sposobności módlcie się w Duchu! Nad tym właśnie czuwajcie z całą usilnością i proście za wszystkich świętych

        Polubienie

      • Millka pisze:

        Gosiu piszesz;
        „CO DO TEJ MODLITWY DO ŚW MICHAŁA ARCHANIOŁA TO PAN JEZUS ODPOWIEDZIAŁ W ORĘDZIU MBM A WCZEŚNIEJ W NASZYCH,ŻE JEDNAK MA BYĆ „WSPOMAGAJ”,PRZYNAJMNIEJ DLA NAS POLAKÓW.”
        Uważam , ze jesteś w bardzo dużym błędzie.
        Od przeszło 200 lat w parafii, do której należę, modlitwa do Św Michała Archanioła zawiera słowa -broń nas w walce. Słowo „wspomagaj” pozbawia Św. Michała rangi najbardziej walecznego wśród aniołów. To on wygnał i wygrał wojnę z Lucyferem i jego zastępem.
        Do swojego Anioła Stróża modlisz się-……. Ty zawsze przy mnie stój. Rano, we dnie i w nocy , bądź mi zawsze ku pomocy. Strzeż duszy ….. i zaprowadź……………. Czyli Twój anioł strzeże , prowadzi, pomaga i trwa przy Tobie. Św. Michał Archanioł – Książę Wojska Niebieskiego , pogromca duchów piekielnych- tylko wspomaga ? Bardzo dziwne podejście.
        Bogu bardzo podoba się gdy modlimy się modlitwami o treści przedsoborowej – niezmienionymi przez masonerię kościelną, czemu dał wyraz w wielu przekazach.
        Dotyczy to również Koronki do Bożego Miłosierdzia, gdzie powinno się mówić:
        dla Jezusa Bolesnej Męki , miej miłosierdzie dla nas i świata całego.

        Polubienie

    • Gosia 3 pisze:

      MILLKO!
      A MOGŁABYŚ NAM NAPISAĆ CO TO ZA PARAFIA ŻE JUŻ OD 200 LAT MODLI SIĘ TĄ MODLITWĄ.COŚ SIĘ NIE ZGADZA BO:Modlitwa do Michała Archanioła została ułożona w 1884 r. przez papieża Leona XIII.
      CZYLI ISTNIEJE 136 LAT. TO JAK TO MOŻLIWE CZYŻBY W TEJ PARAFII BYŁ JAKIŚ ŚW KTÓREGO MY NIE ZNAMY I UŁOŻYŁ JĄ PRZED PAPIEŻEM LEONEM XIII. 🙂

      Polubienie

  25. Mateusz pisze:


    po 26 min mówią o testach na koronawirusa. Według WHO 80% testów może być fałszywie dodatnich

    Polubienie

  26. Mariusz pisze:

    Kochani,
    Jak wiecie był u mnie informatyk i sprawa jest beznadziejna. Naprawa laptopa kosztuje tyle co nowy laptop, – a mój laptop to komputer matka. Proszę Was dlatego uszanujcie pracę, która będzie krótka. Niech każdy/a naciśnie gwiazdkę i link aby się wyświetliło co wpisujecie na stronie.

    Polubione przez 1 osoba

  27. MariaF pisze:

    19.10.2020 BRUTALNA INTERWENCJA POLICJI NASŁANEJ PRZEZ KSIĘŻY SALEZJANÓW!!!

    Polubienie

  28. MariaF pisze:

    powyższe dotyczy mszy św. trydenckiej w Poznaniu

    Polubienie

  29. Adrian pisze:

    Awantura u salezjanów. Policjanci w trakcie nabożeństwa wynieśli księdza. Łamał rządowe nakazy
    https://forumemjot.files.wordpress.com/2020/10/z26412174v19-pazdziernika-2020-r-policjanci-wynosza-ks-mic.jpg?w=583&h=349
    19 października 2020 r. Policjanci wynoszą ks. Michała Woźnickiego z domu salezjańskiego w Poznaniu (Kadr z nagrania)

    – Co wy robicie z kapłanem? My się tylko modlimy – krzyczała jedna z wiernych, gdy w poniedziałek rano policjanci wynosili z zakonu salezjanów ks. Michała Woźnickiego. Kilka dni wcześniej ksiądz mówił: – Władza świecka nie sięga w tę świątynię pańską.
    https://poznan.wyborcza.pl/poznan/7,36001,26411984,awantura-u-salezjanow-policjanci-wyniesli-z-nabozenstwa-ksiedza.html?disableRedirects=true

    Polubienie

    • Adrian pisze:

      i wypełnia się, nie widzą ci co mają oczy….
      w sumie zaczęły się już prześladowania w imię korony i humanizmu pod maską marskinizmu….
      – msze niepełne
      – dyspensa
      – brak wody święconej
      – Boga podawany na stojący i do ręki, jakby go zniewążyć i zrównać go ze sobą – mało osób to widzi i czuje
      – czasy osteteczne, wszystko się wypełnia………

      Polubienie

  30. Gosia 3 pisze:

    WITAJ MARIOF! NIE WIDAĆ JESZCZE TEGO CO WSTAWIŁAŚ ALE JEŚLI DOBRZE SIĘ DOMYŚLAM TO JEDNAK BARDZO TO DRAMATYCZNE CO WIDAĆ NA VIDEO.
    JEST JEDNAK TEN KS POSTACIĄ JAK DLA MNIE NIE BARDZO ŚWIETLISTĄ. NIE BOLAŁO CIĘ JAK OBRAŻAŁ NASZEGO ŚW JANA PAWŁA II A OSTATNIO NAWET ABP LENGĘ.?
    JA TO POKAZYWAŁAM NA BLOGU A TY CHYBA TEGO NIE ZAUWAŻYŁAŚ.
    NIE MNIEJ NIC TEGO NIE USPRAWIEDLIWIA, A MOŻE TY JEDNAK CO INNEGO WSTAWIŁAŚ.
    A JEŚLI O TEN SAM MATERIAŁ NAM CHODZI TO OBY TO NIE BYŁO SFINGOWANE.

    Polubienie

  31. Gosia 3 pisze:

    Szczęść Boże,

    dziś kolejny dzień 19 modlitwy miesiąca z Maryją! Poniżej znajdziesz nabożeństwo na dzisiejszy dzień w formie nagrania.

    Zobacz nabożeństwo na Youtube tutaj!

    Polubienie

  32. Mateusz pisze:

    Taka sobie dysputa, czysto, hipotetyczna:

    „Jeden młody diabeł zapytał starego:
    Jak ci się udało zaprowadzić do piekła aż tyle dusz? Stary diabeł odpowiedział: Wzbudziłem w nich strach! Odpowiedział młody:
    Super robota! A czego się bali? Wojen? Głodu? Odpowiedział stary: Nie, bali się choroby!
    Na to młody: czy to znaczy, że nie zachorowali? Nie umarli? Nie było dlań ratunku?
    Stary odpowiedział: ależ nie… zachorowali, umarli, a ratunek był.
    Młody diabeł, zdziwiony, odpowiedział: to w takim razie nie rozumiem???
    Stary na to odpowiedział:
    Wiesz oni wierzyli, że jedyną rzeczą, którą muszą zatrzymać każdym kosztem przy sobie, jest ich życie. Przestali się przytulać, witać ze sobą. Oddalili się od siebie. Zrezygnowali ze wszystkich kontaktów społecznych i z wszystkiego co było ludzkie! Później skończyły im się pieniądze, stracili pracę, ale to był ich wybór, bo bali się o swoje życie, dlatego zrezygnowali z pracy nie mając nawet chleba. Wierzyli ślepo we wszystko, to co słyszeli i czytali w gazetach.
    Zrezygnowali z wolności, nie wychodzili z własnych domów dosłownie nigdzie. Przestali odwiedzać rodzinę i przyjaciół. Świat zamienił się w taki obóz koncentracyjny bez przymuszania ich do niewoli. Zaakceptowali wszystko!!!
    Tylko dlatego, by przeżyć chociaż jeszcze jeden mizerny dzień…. I tak żyjąc, umierali każdego dnia!!! I właśnie w taki oto sposób było mi bardzo łatwo zabrać ich mizerne dusze do piekła.

    C.S. Lewis – „Listy starego diabła do młodego ‚ książka z 1941.

    Polubienie

  33. Gosia 3 pisze:

    BÓG ZAPŁAĆ MATEUSZU ZA TEN FRAGMENT BO WCZORAJ ON BYŁ CZYTANY NA JASNEJ GÓRZE PODCZAS APELU JASNOGÓRSKIEO U MATKI BOŻEJ CZĘSTOCHOWSKIEJ CZEGO BYŁAM ŚWIADKIEM.
    TO PEWNIE DO TYCH WSZYSTKICH CO Z TCHÓRZOSTWA A NIE Z POWODU WŁASNEJ CHOROBY WYBIERAJĄ DYSPENSĘ OD UCZESTNICTWA W EUCHARYSTII ZAMIAST UCZESTNICTWO W NAJŚWIĘTSZEJ NIEDZIELNEJ OFIERZE.
    TAKIE SĄ TERAZ NASZE TRUDNE WYBORY A PRZYZNAM ŻE JA BARDZIEJ BOJĘ SIĘ SUPERMARKETÓW I INNYCH PUBLICZNYCH MIEJSC A NA MSZY SIĘ NIE LĘKAM WCALE.

    Polubienie

    • Mariusz pisze:

      Witaj Gosiu, i co laptop w naprawie? Mam już u Ciebie dług Kochana…
      Staram się jak mogę moim wrakiem go spłacić. Udało mi się umieścić jeden
      obrazek u góry strony głównej. Taki najbardziej dobitny.

      Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        MARIUSZKU! NA RAZIE JAK WIDAĆ NIE NO BO JAK TY MASZ POPSUTY NO TO JA BĘDĘ NADAL WSTAWIAŁA MODLITWY POMIMO WŁASNEJ CZĘŚCIOWEJ AWARII BO TY NIE MASZ JAK.
        DZIĘKUJĘ ZA UMIESZCZENIE ZDJĘCIA.
        SZCZĘŚĆ BOŻE!

        Polubienie

      • Mariusz pisze:

        Oddajmy chwałę Panu Bogu – Miłości Nieskończonej i Jezusowi Chrystusowi,
        że przez ręce marnych ludzi Szafirka i uniżonego i chorego admina Mariusza
        i nasze pomysły tak to wyszło.
        Nie wiem, czy najlepszy obrazek wybrałem?

        Polubienie

  34. Szafirek pisze:

    20 października
    Święty Jan Kanty, prezbiter

    Święty Jan Kanty
    Jan urodził się 24 czerwca 1390 r. w Kętach (ok. 30 km od Oświęcimia). Do naszych czasów przetrwało ok. 60 dokumentów z jego autografem, stąd wiemy, że podpisywał się najczęściej po łacinie jako Jan z Kęt (Johannes de Kanti, Johannes de Kanty, Johannes Kanti i Joannes Canthy). Po ukończeniu szkoły w Kętach, która musiała stać na wysokim poziomie, zapisał się w 1413 r. na Uniwersytet Jagielloński (miał wówczas już 23 lata). Studia przebiegały pomyślnie, o czym świadczą daty osiąganych stopni naukowych. Najpierw studiował nauki wyzwolone na wydziale artium, gdzie głównym wykładanym przedmiotem była filozofia Arystotelesa. Tu uzyskał w 1415 roku stopień bakałarza, a trzy lata później w styczniu 1418 roku został magistrem filozofii. Objął wówczas funkcję wykładowcy. Stanowisko to było wówczas bezpłatne. Dlatego na swoje utrzymanie Jan zarabiał prywatnymi lekcjami i pomocą duszpasterską jako kapłan (nie znamy dokładnej daty ani miejsca święceń kapłańskich, ale musiało to być między 1418 a 1421 rokiem).
    W 1421 r. na prośbę bożogrobców z Miechowa Akademia Krakowska wysłała Jana Kantego w charakterze kierownika do tamtejszej szkoły klasztornej. Spędził tam osiem lat (1421-1429). Zadaniem szkoły było przede wszystkim kształcenie kleryków zakonnych. Wolny czas Jan spędzał na przepisywaniu rękopisów, które były mu potrzebne do wykładów. Wśród zachowanych kopii są pisma Ojców Kościoła, św. Augustyna, św. Tomasza, a także Arystotelesa. W Miechowie Jan Kanty pełnił równocześnie obowiązki kaznodziei przy kościele klasztornym. Musiał również interesować się w pewnej mierze muzyką, gdyż odnaleziono drobne fragmenty zapisów pieśni dwugłosowych, skreślonych jego ręką.
    W roku 1429 zwolniło się miejsce w jednym z kolegiów Akademii Krakowskiej. Przyjaciele natychmiast zawiadomili o tym Jana i sprowadzili go do Krakowa. Kolegium dawało pewną stabilizację – zapewniało bowiem utrzymanie i mieszkanie. Profesorowie w kolegiach mieszkali razem i wiedli życie na wzór zakonny. W początkach Uniwersytetu tych kolegiów było niewiele i były bardzo małe. Dlatego niełatwo było w nich o miejsce.
    Gdy tylko Jan wrócił do Krakowa, objął wykłady na wydziale filozoficznym. Równocześnie jednak zaczął studiować teologię (miał wówczas już ok. 40 lat). Jednocześnie jako profesor wykładał traktaty, które przypadły mu – ówczesnym zwyczajem – przez losowanie. Z nielicznych zapisków wiemy, że komentował logikę, potem fizykę i ekonomię Arystotelesa. Na tym wydziale piastował także urząd dziekański w półroczach zimowych: 1432/1433, 1437/1438 oraz w półroczu letnim 1438. Od roku 1434 sprawował także urząd rektora Kolegium Większego.
    W roku 1439 zdobył tytuł bakałarza z teologii. Pod kierunkiem swojego mistrza studiował Pismo święte, potem cztery księgi Piotra Lombarda, wreszcie teologię ścisłą. Co pewien czas trzeba było zdawać egzaminy, brać udział w dysputach, mówić kazania i prowadzić ćwiczenia. Ponieważ Jan był równocześnie profesorem filozofii, dziekanem i rektorem Kolegium Większego, nie dziw, że jego studia teologiczne wydłużyły się aż do 13 lat. Dopiero w roku 1443 uzyskał tytuł magistra teologii, który był wówczas jednoznaczny z doktoratem.
    W roku 1439 został kanonikiem i kantorem kapituły św. Floriana w Krakowie oraz proboszczem w Olkuszu. Nie był jednak w stanie pogodzić obowiązków duszpasterskich i uniwersyteckich. Po kilku miesiącach zrzekł się probostwa w Olkuszu. Hagiografowie zgodnie podkreślają, że beż żalu zrezygnował ze sporych dochodów. Fakt, że został wybrany na kantora, świadczy, że musiał znać się na muzyce. Urząd ten nakładał bowiem obowiązek opieki nad muzyką i śpiewem liturgicznym.
    Po uzyskaniu stopnia magistra (mistrza) teologii w roku 1443 Jan Kanty poświęcił się do końca życia wykładom z tej dziedziny. Pośród tych rozlicznych zajęć Jan znajdował jeszcze czas na przepisywanie manuskryptów. Jego rękopisy liczą łącznie ponad 18 000 stron. Biblioteka Jagiellońska przechowuje je w 15 grubych tomach. Część z nich znajduje się w Bibliotece Watykańskiej. Własnoręcznie przepisał 26 kodeksów. Zapewne sprzedawał je nie tyle na swoje utrzymanie, gdyż miał je wystarczające, ile raczej na dzieła miłosierdzia i na pielgrzymki. Jest rzeczą pewną, że w roku 1450 udał się do Rzymu, aby uczestniczyć w roku świętym i uzyskać odpust jubileuszowy. Prawdopodobnie do Rzymu pielgrzymował więcej razy, aby w ten sposób okazać swoje przywiązanie do Kościoła i uzyskać odpusty. Dyskusyjna jest natomiast pielgrzymka do Ziemi Świętej, o której piszą niektórzy biografowie. Niewykluczone, że Jan Kanty pielgrzymował nie do grobu świętego, ale do jego kopii w miechowskim kościele bożogrobców.
    Był człowiekiem żywej wiary i głębokiej pobożności. Słynął z wielkiego miłosierdzia. Nie mogąc zaradzić nędzy, wyzbył się nawet własnego odzienia i obuwia. Wielokrotne dzielił się posiłkiem z biednymi. Legenda mówi, że zdarzało się, iż wiktuały dane potrzebującemu bliźniemu w cudowny sposób odnawiały się na talerzu Jana. Będąc rektorem Akademii, zapoczątkował tradycję odkładania ze stołu profesorów części pożywienia codziennie dla jednego biednego. Dbał także o ubogich studentów, których wspomagał z własnych, skromnych zasobów. Przez całe życie nie zaniechał działalności duszpasterskiej. Wiemy, że krzewił kult eucharystyczny i zachęcał do częstego przyjmowania Komunii świętej, a wiele czasu poświęcał pracy w konfesjonale.
    Pomimo bardzo pracowitego i pokutnego życia, jakie Jan prowadził, dożył 83 lat. Zmarł w Krakowie 24 grudnia 1473 r. Istniało tak powszechne przekonanie o jego świętości, że od razu pochowano go w kościele św. Anny pod amboną. W 1621 r. synod biskupów w Piotrkowie wniósł prośbę do Stolicy Apostolskiej o rozpoczęcie procesu kanonicznego. Prace przygotowawcze rozpoczęto w roku 1628. W roku 1625 napisano życiorys Jana. Dla kanonizacji przygotowano jeszcze jeden żywot, według schematu przysłanego kwestionariusza. Beatyfikacja nastąpiła 27 września 1680 r. Dokonał jej papież bł. Innocenty XI. Kanonizacji – łącznie ze św. Józefem Kalasantym – dokonał Klemens XIII 16 lipca 1767 r.
    Kult św. Jana Kantego jest do dnia dzisiejszego żywy. Jest on bowiem czczony przede wszystkim jako patron uczącej się i studiującej młodzieży. Poświęcił jej przecież prawie całe swoje życie, aż 55 lat profesury. Jest także patronem Polski, archidiecezji krakowskiej i Krakowa; profesorów, szkół katolickich i „Caritasu”.

    W ikonografii św. Jan przedstawiany jest w todze profesorskiej. Często w ręku ma krzyż. Bywa ukazywany w otoczeniu studentów lub ubogich. Jego atrybutami są: scalony dzbanek, obuwie, które daje ubogiemu, pieniądze wręczane zbójcom, różaniec.
    https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/10-20.php3

    Polubienie

  35. Marcin pisze:

    Pogoda coś szaleje. Teraz jest zimno ale w weekend ma być ponad 20 stopni i słońce.
    Najlepsze warunki aby miało miejsce Ostrzeżenie. Czyste niebo, słońce i drugie ciało niebieskie na nieboskłonie.
    No ale kto wie…

    Polubienie

  36. Marcin pisze:

    Pracowałem tutaj ostatnio z pewną kobietą z Kazachstanu w wieku mojej mamy czyli po 50. Wcześniej Kazachstan należał do ZSRR do Rosji. Ta kobieta przyjechala do Niemczech około 30 lat temu i same najgorsze rzeczy opowiadała w koło o Polakach, że Polacy tacy i owacy, że pijacy, że są agresywni, mówiła w prost przy mnie że Polacy to „Scheiße”. Też ona nie akceptowała innych narodowości. Dla niej tylko Ruscy i Kazachwie są najlepsi a inni nie. Wychwalała wszystko co rosyjskie. Już dłużej nie mogłem słuchać tej kobiety a ona mi na złość robiła. Stwarzała pozory że ona jest najlepsza, że wszystko ona najlepiej wykonuje a inni nie. Nie zgadzałem się z nią, mówiłem że powinna zmienić swoje zdanie co do Polaków. Rosyjska propaganda zrobiła jej wodę z mózgu. Chora kobieta. Już nie pracujemy razem. No ale powiedziałem swoje zdanie. Może Pan Bóg też jej pokaże że ona się myliła.

    Polubienie

    • Marcin pisze:

      …zapomniałem napisać że mąż tej kobiety jest Rosjaninem. Pewnie dyktatura przejmuje władzę u niej w rodzinie.

      Polubienie

    • Marcin pisze:

      Dlatego też ja nie lubię pracować z ludźmi bo zawsze znajdzie się jakiś człowiek który robi tylko na złość że aż odechciewa sìę pracować z takimi osobami. Dosłownie. Wolę pracować sam. Ale chyba tak do końca się nie da. Wtedy to musiałbym chyba wstąpić do klasztoru klauzurowego albo musiałbym siedzieć cały czas w domu pozostając bez żadnych środków do życia.

      Polubienie

      • KIELICH pisze:

        Witaj Marcinie. Ja też nie lubię przebywać pośród ludzi. Tęsknię za samotnością bo wtedy jestem blisko Jezusa. I wtedy łatwiej usłyszeć Głos Święty Boga. Uwielbiam ciszę.
        Myślę też, że w tą sobotę ukaże się Ognisty Krzyż na Niebie. Potem za siedem dni będzie Ostrzeżenie wypadnie w błękitną pełnię 31.10.2020r. druga pełnia w październiku. To takie moje marzenie. Dodam jeszcze że w piątek mój Syn wraca do domu ze studiów i będę mógł zadbać by poszedł do spowiedzi Świętej. Mój Syn ma kłopoty ze szkołą i 28 października jest Świętego Judy Tadeusza, który jest jego Patronem na ten rok, i myślę i głęboko wierzę, że Juda Tadeusz pomoże mojemu Synkowi żeby już nie musiał wracać do szkoły, żeby już nikt nie wracał do szkoły, żeby nastąpiło Ostrzeżenie i rozpoczęła się walka o przetrwanie. Przetrwanie w Jezusa Ramionach.
        Myślę, że to już teraz.
        Niech będzie Pochwalony Jezus Chrystus.

        Polubienie

      • Marcin pisze:

        Kielichu, pozdrawiam serdecznie.

        Polubienie

  37. Gosia 3 pisze:

    Szczęść Boże,

    dziś kolejny 20 dzień modlitwy miesiąca z Maryją! Poniżej znajdziesz nabożeństwo na dzisiejszy dzień w formie nagrania.

    Zobacz nabożeństwo na Youtube tutaj!

    Polubienie

  38. Gosia 3 pisze:

    video nagrano i wyemitowano 19 marca 2019 roku ale kto nie wysłuchał to bardzo warto to zrobić

    Polubienie

    • Gosia 3 pisze:

      WCALE SIĘ NIE DZIWIĘ,ŻE KS. GLAS W NIEKTÓRYCH WYPOWIEDZIACH TAK NIEJEDNOZNACZNIE MÓWIŁ NA TEMAT INTRONIZACJI.ON DOPIERO OD CHWILI NAGRANIA DOSTAŁ KSIĄŻKĘ NT KS.KIERSZTYNA. PEWNIE JUŻ PRZECZYTAŁ I Z NAMI BĘDZIE PODĄŻAŁ W TEJ WALCE.

      Polubienie

  39. Mateusz pisze:

    PRZESŁANIE NASZEGO PANA JEZUSA CHRYSTUSA
    DO JEGO UKOCHANEJ CÓRKI LUZ DE MARÍI19 PAŹDZIERNIKA 2020 R.

    Fragment:

    Módlcie się dzieci, módlcie się, inna choroba zapada i się rozprasza.

    Módlcie się dzieci, módlcie się za Amerykę. Maskowanie ujawnia, że ​​ukryte i ludzkie stworzenia są wywyższone, powodując chaos i śmierć.

    Módlcie się, Moje dzieci, ziemia wciąż się trzęsie (3), wzywając człowieka do pokuty. Kilka krajów objawień Mojej Matki jest silnie wstrząśniętych. W szczególności wzywam was do modlitwy za Meksyk, gdzie zło zostało wprowadzone przez niektórych jego władców, oddając ten naród w ręce diabła.

    Módlcie się Moje dzieci, módlcie się. Bliski Wschód to wojna z mocą.

    Módlcie się Moje dzieci, módlcie się. Poruszają się umysły uczestników poprzednich wojen. Podniecenie Demona zapowiada szybki niepokój całej ludzkości.

    Polubienie

  40. Szafirek pisze:

    21 października – bł. Jakub Strzemię, biskup https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/10-21a.php3
    21 października – św. Urszula, dziewica i męczennica https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/10-21b.php3
    21 października – św. Kasper del Bufalo, prezbiter https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/10-21c.php3

    Polubienie

  41. Millka pisze:

    Panie Jezu jak powinna brzmieć „Koronka do Miłosierdzia Bożego”, gdyż jest już kilka wersji i która jest właściwa?

    PAN JEZUS „Jestem rad, gdy Moje Imię jest często wymieniane – szczególnie w Modlitwie. Jeśli została znaleziona oryginalna Koronka do Mojego Miłosierdzia – to tak się módlcie. Nie chciałem sam tego ujawniać, ale poszukałem ludzi do odnalezienia tego skarbu. Moje Modlitwy są zmieniane przez Moich wrogów często, a w Koronce módlcie się Moim Imieniem JEZUSA, ponieważ słowo „Jego” nie przedstawia Mnie jako Boga, a tylko waszego kolegę. Słowo „Jezus” wymawiane przez wiernych oznacza do kogo się modlicie, więc Jestem bardzo wdzięczny tym wszystkim osobom, które wynajdują błędy we wszystkich Modlitwach: – „Ojcze nasz….i nie dopuść, abyśmy ulegli pokusie – „Święty Michale Archaniele broń nas……. – „Spowiadam się Bogu Wszechmogącemu, Najświętszej Maryi zawsze Dziewicy, Świętemu Michałowi Archaniołowi, Świętemu Janowi Chrzcicielowi, Świętym Apostołom Piotrowi i Pawłowi, wszystkim Świętym i Tobie Ojcze, że zgrzeszyłem…… i jeszcze wiele innych. Dziękuję wam Polacy, że jesteście zasłuchani w Mszy Świętej, jesteście rozmodleni i jesteście Wybranym Narodem do nawracania bezbożnych ludzi, jak również do zapoczątkowania Ewangelicznego Pokoju, który zaprowadzi Jezus Chrystus Król Polski i każdego Narodu. Amen”

    Polubienie

  42. Mateusz pisze:

    Francja. Zamknięto największy meczet w kraju –

    – Według francuskich władz meczet jest centrum „radykalnego ruchu islamistycznego”, który poprzez przekazywanie różnych uwag przyczynił się do brutalnego zabójstwa nauczyciela Samuela Paty’ego 16 października – czytamy na portalu TVP Info.

    Pięć dni po brutalnym zabójstwie nauczyciela w podparyskiej miejscowości Conflans-Sainte-Honorine szef francuskiego MSW Gerald Darmanin ogłosił właśnie zamknięciena pół roku największego meczetu we Francji. Jest to Wielki Meczet w Pantin w departamencie Sekwana-Saint-Denis w regionie paryskim.

    Dekret o zamknięciu wraz z uzasadnieniem został wywieszony przed wejściem do obiektu. Zawiera on trzy strony, które stanowią akt oskarżenia szefowa stowarzyszenia zarządzającego stroną internetową meczetu, M’hammedowi Henniche. Oskarżony jest także miejscowy imam oraz kilku wiernych spośród 1,3 tys. odwiedzających to miejsce.

    Polubienie

    • Mateusz pisze:

      Wygląda na to że elity zapaliły zielone światło żeby rozpocząć w Europie wojnę religijną.

      Polubienie

      • Marcin pisze:

        Wyznawch Allaha to naród niobliczalny. Oni się nie cackają. Nie zdziwiłbym się jak wyszliby z maczugami i motykami na ulice.
        Tutaj w niemczech w Berlinie gdzie jestem jest jedna taka dzielnica gdzie rządzi klan arabski gdzie nawet policja boi sie przyjeżdżać i interweniować. Wtedy jak coś tam się dzieje między tymi klanami to wysyłają specjalnego łącznika. Ok dwa tygodnie temu jak tam przejeżdżałem to zginął mi z plecaka mój portfel. Miałem tam dokumenty, dowód osobisty, kartę do bankomatu, bilet miesięczny i kilkanaście euro. Ale miałem tam też w środku łańcuszek z krzyżykiem i Medalik Zbawienia od MBM.

        Polubienie

      • Marcin pisze:

        Dobrze że mam jeszcze paszport przy sobie.

        Polubienie

      • Marcin pisze:

        Zastanawiam się co ten złodziej zrobił z tym krzyżykiem i z tym medalikiem.

        Polubienie

  43. Gosia 3 pisze:

    Szczęść Boże,

    dziś kolejny 21 dzień modlitwy miesiąca z Maryją! Poniżej znajdziesz nabożeństwo na dzisiejszy dzień w formie nagrania.

    Zobacz nabożeństwo na Youtube tutaj!

    Polubienie

  44. Marcin pisze:

    Ludzie boją się tego koronawirusa jak nie wiem czego. Czytają te szmatławce głównego ścieku i ulegają hipnozie strachu.
    To już teatr się z tego robi. Wszystko teraz kręci się wokół „koronawirusa”. Śmiechu warte.

    Polubienie

  45. Marcin pisze:

    Lepiej wyłączyć telewizor i nie słuchać tego co tam gadają…

    Polubienie

  46. Marcin pisze:

    Myślę, że gdyby nie Ostrzeżenie to 99,9% ludzkości dałaby się bez namysłu zaszczepić na tego „koronawirusa” i ci wszyscy ludzie poszliby na zatracenie. To kogo wtedy Pan Jezus miałby ratować? A tak po Ostrzeżeniu Pan Bóg będzie miał kogo ratować bo wszyscy ludzie będą świadomi tego znamienia bestii które chcą nam wstrzykiwać razem z tą szczepionką. Chyba wszystkim Pan Bóg pokarze podczas Ostrzeżenia że ta szczepionka nas zabije.

    Polubienie

  47. Mateusz pisze:

    Papież Franciszek poparł cywilne związki partnerskie osób homoseksualnych

    – Ludzie homoseksualni mają prawo być w rodzinie – oświadczył papież Franciszek, popierając cywilne związki partnerskie osób tej samej płci.

    Wypowiedź papieża pochodzi z zapowiadanego filmu dokumentalnego „Francesco”. Przytacza ją (w angielskiej wersji) agencja Reutera.
    Reklama

    – Ludzie homoseksualni mają prawo być w rodzinie. Są dziećmi Boga i mają prawo do rodziny. Nikt nie powinien być wyrzucany czy upokarzany [z powodu orientacji seksualnej] – powiedział papież.
    Smartfony w Supercenach! Sprawdź >>>

    – Musimy stworzyć cywilne przepisy o związkach partnerskich. W ten sposób będą chronieni przez prawo. Jestem za tym – podkreślił papież.

    Głowa Kościoła po raz pierwszy tak wyraźnie opowiada się za prawami osób homoseksualnych – odnotowują obserwatorzy.

    Przypomina się, że jako metropolita Buenos Aires kardynał Jorge Mario Bergoglio sprzeciwiał się małżeństwom homoseksualnym, ale opowiadał się za prawną ochroną osób tej samej płci.

    Polubienie

    • Mateusz pisze:

      No po prostu koniec świata !

      Polubienie

      • Gosia 3 pisze:

        CZAS MOCNO PRZYSPIESZYŁ ALE WG MNIE NAJGORSZE WŁAŚNIE PRZED NAMI.
        ODMAWIAJCIE CODZIENNIE MODLITWĘ SZTURMOWĄ DO ANIOŁÓW KTÓRĄ PODAŁ NAM KS – JA TO ROBIĘ CODZIENNIE OD 1 PAŹDZIERNIKA. WIEM ŻE KS MIAŁ NA PEWNO NATCHNIENIE ŻE NAM TO TERAZ BARDZO POTRZEBNA MODLITWA.
        MARCINIE WSPÓŁCZUJĘ CI BARDZO ŻE ZGUBIŁEŚ DOKUMENTY I TE ŚWIĘTE SAKRAMENTALIA.
        POMÓDL SIĘ DO ŚW ANTONIEGO O ODNALEZIENIE ZGUBY I NIE ZAPOMNIJ MU PODZIĘKOWAĆ.

        Polubienie

      • Marcin pisze:

        Ktoś mi po prostu z plecaka wyciągnął portfel jak przechodziłem tamtejszym dworcem. Ktoś miał lepkie ręce jak to się mówi. Spostrzegłem się ale już było za późno i pojechałem to zgłosić na policję.
        Pozdrawiam

        Polubienie

      • Adrian pisze:

        ….coraz gorzej….fakt ta jesień ma być gorąca…..listopad będzie decydujący, przypominam sobie właśnie przepowiednie o tym miesiącu i o ameryce (wybory)….mam nadziej, że Bóg się zlituje i spotkamy się wszyscy w domach modlitwach, gdzie anioły nas zaprowadzą, albo zostanienie porwani….co do Franciszka wielkiego antypapieża, który co mają oczy co on wyprawia, a diabeł się śmieje – Po pierwsze Franciszek nie jest papieżem tylko biskupem Rzymu i takiego tytułu używa.Dlaczego ? Ponieważ zna prawo kościelne które jasno mówi że stanowisko i tytuł papieża nosi osoba wybrana przez kardynałów na konklawe AŻ DO ŚMIERCI.Nie ma czegoś takiego jak papież emeryt ani dwóch papieży.Benedykt XVI jest jedynym prawowitym papieżem i będzie nim aż do śmierci.Nawet po obaleniu go siłą nie ściągnął swojego białego papieskiego stroju ponieważ w Kościele prawo nie działa wstecz.Nie można zdegradować prawidłowo wybranego papieża do stopnia kardynała.Po drugie każdy nawet mało rozgarnięty katolik chyba widzi co wyprawia Bergoglio i w tak krótkim czasie trwania swojego nielegalnego pontyfikatu zniszczył ośmieszył i zmienił Kościół nie do poznania.Jego wypowiedzi nie różnią się faktycznie niczym od przemówień wielkich mistrzów masońskich.Ten człowiek to karykatura Kościoła.On jest głową Kościoła globalno-katoludzkiego bo na pewno nie rzymsko-katolickiego.Ludzie obudżcie się w końcu ! Ilu wam jeszcze potrzeba dowodów na to że ten człowiek to szkodnik i burzyciel naszej wiary !

        Polubienie

      • Marcin pisze:

        Tak Adrian, ja też pamięta. Było właśnie coś o wyborach w Ameryce że coś może w tym czasie wydarzyć. Październik / listopad.

        Polubienie

  48. Gosia 3 pisze:

    GDY WRÓG CHCE PODBIĆ DANY KRAJ NIE UŻYWA OBECNIE BOMB NAJPIERW CHCE GO ZNIEWOLIĆ I ZNISZCZYĆ MŁODE POKOLENIE..TERAZ WSZYSTKO POWINNIŚMY POSTRZEGAĆ Z PUNKTU PANA BOGA W ODNIESIENIU DO CZASÓW OSTATECZNYCH.

    Polubienie

  49. Adrian pisze:

    Carbonia 20.10.2020 – 20.09.2018
    Człowiek boi się ataku wirusa .
    Bóg Ojciec, Wszechmocny Jahwè nadal wzywa ludzkość do pokuty.
    Wroga laska zmierza w kierunku zniszczenia Ziemi, ale mężczyźni wciąż mają zasłonięte oczy, nie budzą się.
    Życie tej ludzkości jest w całkowitym upadku, nie będzie przyszłości dla tych, którzy nie walczą o własne zbawienie, prawdziwego w Chrystusie Panu.
    Człowiek boi się porażenia wirusem
    i nie boi się Bożej Sprawiedliwości!
    Wołaj o pomoc do Tego, który może wszystko,
    bo „ jeśli ” tylko ugniesz kolana do Życia, zostaniesz zbawiony!
    Ludzie tęsknią za rzeczami tego świata, stworzyli swoich bożków, polegają na magach, a nie na Bogu! Oszustwo jest wielkie, ale człowiek ma zawiązane oczy, polega na kłamstwie, a nie na prawdzie!
    Moje dzieci, wzywam was ponownie w ten sposób:… otwórzcie oczy, szukajcie zbawienia, a nie śmierci; Wciąż krzyczę do was całą moją Miłość, wy, którzy na nic nie zasługujemy, … ale ja jestem MIŁOŚCIĄ, MIŁOŚCIĄ DOSKONAŁĄ i nie poddaję się. Wyjdź na zewnątrz, wyrzeknij się szatana, złóż różaniec w swoje ręce i módl się do Najświętszej Dziewicy.
    Nadchodzą plagi, które już znasz:… czy chcesz pić gorzki kielich cierpienia?
    Pomóżcie sobie, abyście się uratowali, moje dzieci, Szatan jest w swoim ostatnim wybuchu, ma zamiar zawładnąć waszymi duszami, nie pozwólcie na to, moje dzieci, nie dajcie się mu zwieść, on chce was zniewolić do piekła!
    Otwórzcie przede mną swoje serca, wznieście dla Mnie nową pieśń, pieśń miłości! Proś o przebaczenie i pokłoń się przed Tym, który jest Życiem Wiecznym, aby życie w Nim weszło w ciebie.
    Płacz i zgrzytanie zębów zbliża się do ludzkości:… Obudź się, człowieku! Gniew Boży grzmi! … Zdrajcy nie będą mieli ucieczki!
    Obudźcie się, ludzie, pospieszcie się, zanim ciemność ogarnie całą Ziemię, a demony zaplątają wasze dusze.
    Wróć do swojego Boga, do swojego Zbawiciela, nie będzie ucieczki dla tych, którzy nie mają siły, by teraz powstać. Wzywajcie waszego Boga o pomoc, dajcie się zbawić, ludzie, życie należy do was, zostało wam dane przez waszego Stwórcę, będziecie mogli się nim cieszyć na zawsze, tylko jeśli teraz nawrócicie się do Niego.
    ==================================
    Trevignano Romano, 20 października 2020 r
    Moje dzieci, dziękuję wam, że jesteście tu na modlitwie. Moje dzieci, czuję wasze serca iz bólem, który wam ofiarowano, dotknęliście waszą ręką łaski Pana. Drogie dzieci, nie dręczcie moich wybranych, bo kiedy wpadniecie w sieci demonów, moi wybrani zostaną napełnieni łaską i pokojem. Moi kochani, otwórzcie swoje serca, w przeciwnym razie nie będziecie w stanie ujrzeć drzwi nieba, które mają się przed wami otworzyć. Dzieci, wojna jest coraz bliżej, módlcie się za Amerykę. Teraz ograniczają twoją wolność, ponieważ nie masz w sobie prawdy, nawróć się, prawda cię wyzwoli. Teraz błogosławię was w imię Ojca, syna i Ducha Świętego. Amen.

    Polubienie

  50. Adrian pisze:

    NASZ KRAJ ZMIENIA SIĘ W PANDEMICZNE GETTO – WOJSKO I MOBILNE PUNKTY POBRAŃ I WYSZCZEPIEŃ
    https://gloria.tv/post/j9uubij4h3ds4eiguJ4DxkrRs
    —————————————————
    ………………..Gospodarka światowa osiąga swój maksymalny punkt upadku (1), z tego powodu potężni podejmują działania, wskazując sobie nawzajem, aż w środku oskarżeń rozpoczyna się wojna, a to, jako zaraźliwa choroba przenosi się z instytucji do instytucji, bez uciec z Mojego Kościoła…………
    Módlcie się dzieci, módlcie się, inna choroba zapada i jest rozproszona.
    Módlcie się dzieci, módlcie się za Amerykę. Maskowanie ujawnia, że ​​ukryte i ludzkie stworzenia są wywyższone, powodując chaos i śmierć.
    Módlcie się, Moje dzieci, ziemia wciąż się trzęsie (3), wzywając człowieka do pokuty. Kilka krajów objawień Mojej Matki jest mocno wstrząśniętych. W szczególności wzywam was do modlitwy za Meksyk, gdzie zło zostało wprowadzone przez niektórych jego władców, oddając ten Naród w ręce diabła.
    Módlcie się Moje dzieci, módlcie się. Bliski Wschód to wojownicza scena z mocą.
    Módlcie się Moje dzieci, módlcie się. Poruszają się umysły uczestników poprzednich wojen. Zamieszanie Demona zapowiada wczesne niepokoje dla całej ludzkości.
    https://translate.google.pl/translate?sl=es&tl=pl&js=y&prev=_t&hl=pl&ie=UTF-8&u=https%3A%2F%2Fwww.revelacionesmarianas.com%2Findex.htm&edit-text=

    Polubienie

  51. Ewiczi pisze:

    Kochani naszym bezpieczeństwem zajmuje się anioł stróż. Każdy z nas go ma. Rozmawiajmy z nim codziennie. Ja swojego poprosiłam aby powiedział jak ma na imię i teraz wiem jak się do niego zwracać. CHWAŁA BOGU NAJWYŻSZEMU za tak wspaniałego opiekuna i przyjaciela.

    Polubienie

    • Gosia 3 pisze:

      O WITAMY SERDECZNIE NOWĄ OSOBĘ NA BLOGU. TO WIELKA ŁASKA POZNAĆ IMIĘ SWOJEGO ANIOŁA STRÓŻA. JA PEWNIE MIAŁAM OKAZJĘ GO WIDZIEĆ ALE NIE WIEDZIAŁAM OD RAZU ŻE TO ON BO ZAPYTAŁABYM GO O IMIĘ.

      Polubienie

  52. Szafirek pisze:

    22 października
    Święty Jan Paweł II, papież

    Karol Józef Wojtyła urodził się 18 maja 1920 r. w Wadowicach, niewielkim miasteczku nieopodal Krakowa, jako drugi syn Emilii i Karola Wojtyłów. Został ochrzczony w kościele parafialnym 20 czerwca 1920 r. przez ks. Franciszka Żaka, kapelana wojskowego. Rodzice nadali imię Karolowi na cześć ostatniego cesarza Austrii, Karola Habsburga.
    Rodzina Wojtyłów żyła skromnie. Jedynym źródłem utrzymania była pensja ojca – wojskowego urzędnika w Powiatowej Komendzie Uzupełnień w stopniu porucznika. Edmund, brat Karola, studiował medycynę w Krakowie i został lekarzem. Wojtyłowie mieli jeszcze jedno dziecko – Olgę, która zmarła zaraz po urodzeniu.
    W dzieciństwie Karola nazywano najczęściej zdrobnieniem imienia – Lolek. Uważano go za chłopca utalentowanego i wysportowanego.
    13 kwietnia 1929 r. zmarła matka Karola, a trzy lata później, w 1932 r., w wieku 26 lat, zmarł na szkarlatynę brat Edmund. Chorobą zaraził się od swojej pacjentki w szpitalu w Bielsku.
    Od września 1930 r. Karol rozpoczął naukę w ośmioletnim Państwowym Gimnazjum Męskim im. Marcina Jadowity w Wadowicach. Nie miał żadnych problemów z nauką; już w tym wieku, według jego katechetów, wyróżniała go także ogromna wiara. 14 maja 1938 r. Karol zakończył naukę w gimnazjum, otrzymując świadectwo maturalne z oceną celującą, następnie wybrał studia polonistyczne na Wydziale Filozoficznym Uniwersytetu Jagiellońskiego. Zamieszkał z ojcem w Krakowie.

    Karol Wojtyła po maturzeW lutym 1940 r. poznał osobę ważną dla swego rozwoju duchownego. Był to Jan Tyranowski, który prowadził dla młodzieży męskiej koło wiedzy religijnej. Uczestniczący w nim Wojtyła poznał wówczas i po raz pierwszy czytał pisma św. Jana od Krzyża.
    18 lutego 1941 r. po długiej chorobie zmarł ojciec Karola. Było to poważnym ciosem dla młodego chłopaka, który w 21. roku życia pozostał zupełnie bez rodziny. Po śmierci ojca Karol Wojtyła pozostał bez środków do życia. W normalnych czasach mógłby liczyć na studenckie stypendium, ale w czasie wojny uczelnie nie działały. Karol wykorzystał ten czas na intensywne samokształcenie. Środowisko akademickie utrzymywało więzi i działało w podziemiu.
    W 1942 i 1943 r. jako reprezentant krakowskiej społeczności akademickiej udawał się do Częstochowy, by odnowić śluby jasnogórskie (tradycja akademickich pielgrzymek majowych zapoczątkowana w 1936 r. trwa do dziś).
    Za jedną z najważniejszych dla siebie inicjatyw okresu okupacji Karol uważał pracę aktorską w konspiracyjnym Teatrze Rapsodycznym, pod kierownictwem Mieczysława Kotlarczyka (teatr działał pod auspicjami podziemnej organizacji narodowo-katolickiej Unia). W tym czasie powstało wiele utworów poetyckich Wojtyły, publikowanych później pod pseudonimem Andrzej Jawień (inne pseudonimy literackie to AJ, Piotr Jasień, a od 1961 r. – Stanisław Andrzej Gruda). Twórczość literacką kontynuował także w latach późniejszych.
    Karol podjął pracę jako pracownik fizyczny w zakładach chemicznych Solvay, początkowo w kamieniołomie w Zakrzówku, a potem w oczyszczalni sody w Borku Fałęckim (obecnie na terenie Krakowa). Współpracownicy wspominali później, że każdą przerwę w pracy spędzał zatopiony w lekturze. W drodze do pracy wstępował do kaplicy Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia w Łagiewnikach, obok cmentarza, na którym w 1938 r. pochowano przyszłą świętą – s. Faustynę Kowalską.
    W 1942 r. wstąpił do tajnego Metropolitalnego Seminarium Duchownego w Krakowie, nie przerywając pracy w Solvayu. W tym samym czasie rozpoczął w konspiracji studia na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Jagiellońskiego. 29 lutego 1944 roku potrąciła go niemiecka ciężarówka wojskowa i dwa tygodnie musiał spędzić w szpitalu. Zapytany po latach, czy łączy w jakiś sposób ten wypadek z zamachem na swoje życie w 1981 roku, przyznał: „Tak, w obu przypadkach czuwała nade mną Opatrzność”.
    Kiedy w Warszawie wybuchło Powstanie, w Krakowie hitlerowski terror nasilił się (w tzw. „czarną niedzielę” 6 sierpnia 1944 r. Niemcy aresztowali ponad 7 000 mężczyzn). Wówczas kardynał Sapieha, chcąc ratować przyszłych kapłanów, zdecydował, że alumni mają zamieszkać w pałacu arcybiskupim. Tam Karol pozostał do końca wojny, do czasu odbudowania krakowskiego seminarium na Podwalu.

    Ksiądz Karol Wojtyła13 października 1946 r. alumn Metropolitalnego Seminarium Duchownego w Krakowie Karol Wojtyła został subdiakonem, a tydzień później diakonem. Już 1 listopada 1946 r. kard. Adam Stefan Sapieha wyświęcił Karola na księdza. 2 listopada jako neoprezbiter Karol Wojtyła odprawił Mszę św. prymicyjną w krypcie św. Leonarda w katedrze na Wawelu.
    15 listopada 1946 r. wraz z klerykiem Stanisławem Starowiejskim poprzez Paryż wyjechał do Rzymu, aby kontynuować studia na Papieskim Międzynarodowym Athenaeum Angelicum (obecnie Papieski Uniwersytet św. Tomasza z Akwinu). Podczas studiów zamieszkiwał w Kolegium Belgijskim, gdzie poznał wielu duchownych z krajów frankofońskich oraz z USA. W 1948 r. ukończył studia z dyplomem summa cum laude.
    W lipcu 1948 r. na okres 7 miesięcy ks. Karol został skierowany do pracy w parafii Niegowić, gdzie spełniał zadania wikarego i katechety. W marcu 1949 r. został przeniesiony do parafii św. Floriana w Krakowie. Tam założył chór gregoriański, z którym wkrótce przygotował i odśpiewał mszę De Angelis („O Aniołach”). Swoich chórzystów zaraził pasją i miłością do gór – razem przewędrowali Gorce, Bieszczady i Beskid. Organizowali także spływy kajakowe na Mazurach. W Krakowie otrzymał też w końcu (1948) tytuł doktora teologii (którego nie dostał w Rzymie z powodu braku funduszy na wydanie drukiem rozprawy doktorskiej). Uzyskawszy po śmierci kard. Sapiehy urlop na pracę naukową, w latach 1951-1953 rozpoczął pisanie pracy habilitacyjnej, która, chociaż przyjęta w 1953 roku przez Radę krakowskiego Wydziału Teologicznego, została odrzucona przez Ministerstwo Oświaty i tytułu docenta Karol Wojtyła nie uzyskał (aż do roku 1957). W roku 1956 objął za to katedrę etyki Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.

    Biskup Karol WojtyłaW 1958 r. Karol Wojtyła został mianowany biskupem pomocniczym Krakowa i biskupem tytularnym Umbrii. Przyjął wówczas, zgodnie z obyczajem, jako hasło przewodnie swej posługi słowa Totus tuus (łac. „Cały Twój”); kierował je do Matki Chrystusa. Konsekracji biskupiej ks. Karola Wojtyły dokonał 28 września 1958 r. w katedrze na Wawelu metropolita krakowski i lwowski, arcybiskup Eugeniusz Baziak. Współkonsekratorami byli biskup Franciszek Jop i biskup Bolesław Kominek. W tym okresie powstały najgłośniejsze prace biskupa Wojtyły, które przyniosły mu sławę wśród teologów: „Miłość i odpowiedzialność” (1960) oraz „Osoba i czyn” (1969). W 1962 r. został krajowym duszpasterzem środowisk twórczych i inteligencji. Na okres biskupstwa Karola przypadły także obrady Soboru Watykańskiego II, w których aktywnie uczestniczył.
    30 grudnia 1963 r. Karol Wojtyła został mianowany arcybiskupem metropolitą krakowskim. Podczas konsystorza 26 czerwca 1967 r. został nominowany kardynałem. 29 czerwca 1967 r. otrzymał w kaplicy Sykstyńskiej od papieża Pawła VI czerwony biret, a jego kościołem tytularnym stał się kościół św. Cezarego Męczennika na Palatynie.
    Jako pasterz diecezji starał się ogarniać swą posługą wszystkich potrzebujących. Wizytował parafie, odwiedzał klasztory. W 1965 r. otworzył proces beatyfikacyjny siostry Faustyny Kowalskiej. Utrzymywał dobry i ścisły kontakt z inteligencją krakowską, zwłaszcza ze środowiskiem naukowym i artystycznym. Zyskał dojrzałość jako myśliciel, sięgając nie tylko do rozległej tradycji filozoficznej, lecz także do Biblii i do mistyki (zawsze był mu bliski święty Jan od Krzyża) i budując harmonijnie koncepcję z pogranicza filozofii oraz teologii: człowieka jako integralnej osoby. Stał się znanym poza Polską autorytetem. Był obok Prymasa Polski kard. Stefana Wyszyńskiego najważniejszą postacią Episkopatu Polski. Z Prymasem Tysiąclecia ściśle współpracował, okazując szacunek dla jego doświadczenia i mądrości. W nielicznych wolnych chwilach nadal z chęcią jeździł na Podhale i w Tatry, chodził po górach, uprawiał narciarstwo.

    Święty Jan Paweł II zaraz po wyborze na papieża
    W nocy z 28 na 29 września 1978 roku po zaledwie 33 dniach pontyfikatu zmarł papież Jan Paweł I. 14 października rozpoczęło się więc drugie już w tym roku konklawe – zebranie kardynałów, mające wyłonić nowego papieża. 16 października 1978 roku około godziny 17.15 w siódmym głosowaniu metropolita krakowski, kardynał Karol Wojtyła został wybrany papieżem. Przyjął imię Jan Paweł II. O godz. 18.45 kard. Pericle Felici ogłosił wybór nowego papieża – HABEMUS PAPAM!

    Jan Paweł II udzielił pierwszego błogosławieństwa „Urbi et Orbi” – „Miastu i Światu”. 22 października na Placu Świętego Piotra odbyła się uroczysta inauguracja pontyfikatu, a następnego dnia pierwsza audiencja dla 4000 Polaków zgromadzonych w auli Pawła VI. Msza św. inaugurująca pontyfikat była transmitowana przez radio i telewizję na wszystkie kontynenty. Dla Polaków, w kraju rządzonym przez komunistów, była to pierwsza transmisja Mszy św. od czasów przedwojennych. 12 listopada Jan Paweł II uroczyście objął katedrę Rzymu – Bazylikę św. Jana na Lateranie, stając się w ten sposób Biskupem Rzymu.

    Jan Paweł II był pierwszym papieżem z Polski, jak również pierwszym po 455 latach biskupem Rzymu, nie będącym Włochem. Wybór na głowę Kościoła osoby z kraju socjalistycznego wpłynął znacząco na wydarzenia w Europie Wschodniej i w Azji w latach 80-tych i 90-tych XX w.
    Pontyfikat Jana Pawła II trwał ponad 26 lat i był drugim co do długości w dziejach Kościoła. Najdłużej – 32 lata – sprawował swój urząd Pius IX (nie licząc pontyfikatu Piotra – pierwszego następcy Jezusa).
    Podczas wszystkich pielgrzymek Jan Paweł II przebył ponad 1,6 miliona kilometrów, co odpowiada 40-krotnemu okrążeniu Ziemi wokół równika i czterokrotnej odległości między Ziemią a Księżycem. Jan Paweł II odbył 102 pielgrzymki zagraniczne, podczas których odwiedził 135 krajów, oraz 142 podróże na terenie Włoch, podczas których wygłosił 898 przemówień. Z 334 istniejących rzymskich parafii odwiedził 301. Jego celem było dotarcie do wszystkich parafii, zabrakło niewiele.

    Święty Jan Paweł II, papież-apostołJan Paweł II mianował 232 kardynałów (w tym 9 Polaków), ogłosił 1318 błogosławionych (w tym 154 Polaków) i 478 świętych. Napisał 14 encyklik, 14 adhortacji, 11 konstytucji oraz 43 listy apostolskie. Powyższe dane statystyczne nie oddają jednak nawet skrawka ogromnego dziedzictwa nauczania i pontyfikatu pierwszego w dziejach Kościoła Papieża-Polaka.
    Wprawdzie już począwszy od Jana XXIII papiestwo zaczęło rezygnować z niektórych elementów ceremoniału, jednakże dopiero Jan Paweł II zniwelował większość barier, przyjmując postawę papieża bliskiego wszystkim ludziom, papieża-apostoła. Chętnie spotykał się z młodymi ludźmi i poświęcał im dużo uwagi. Na spotkanie w Rzymie w roku 1985, który ONZ ogłosiła Międzynarodowym Rokiem Młodzieży, napisał list apostolski na temat roli młodości jako okresu szczególnego kształtowania drogi życia, a 20 grudnia zapoczątkował tradycję Światowych Dni Młodzieży. Odtąd co roku przygotowywał orędzie skierowane do młodych, które stawało się tematem międzynarodowego spotkania, organizowanego w różnych miejscach świata (np. w 1991 r. w Częstochowie, a w 2016 r. – w Krakowie).
    Chociaż kardynał Wojtyła rozpoczynając posługę Piotrową był – jak na papieża – bardzo młody (miał 58 lat), cieszył się dobrym zdrowiem i był wysportowany, to niemal cały jego pontyfikat naznaczony był cierpieniem. Choroby Jana Pawła II zaczęły się od pamiętnego zamachu na życie papieża. 13 maja 1981, podczas audiencji generalnej na Placu św. Piotra w Rzymie o godzinie 17.19 papież został postrzelony przez tureckiego zamachowca Mehmeta Ali Agcę w brzuch oraz rękę. Ocalenie, jak sam wielokrotnie podkreślał, zawdzięczał Matce Bożej Fatimskiej, której rocznicę objawień tego dnia obchodzono. Powiedział później: „Jedna ręka strzelała, a inna kierowała kulę”. Cały świat zamarł w oczekiwaniu na wynik sześciogodzinnej operacji w Poliklinice Gemelli. Papież spędził wtedy na rehabilitacji w szpitalu 22 dni.
    Niestety, do pełnego zdrowia nie powrócił nigdy. Następstwa postrzału spowodowały liczne komplikacje zdrowotne, konieczność kolejnych operacji, pobyty w szpitalu. Zaraz po zamachu w przekazie nadanym przez Radio Watykańskie papież powiedział: „Modlę się za brata, który zadał mi cios, i szczerze mu przebaczam”. Później odwiedził zamachowca w więzieniu.
    Papież nigdy nie ukrywał swojego stanu zdrowia. Cierpiał na oczach tłumów, którym w ten sposób dawał niezwykłą katechezę. Wielokrotnie też podkreślał wartość choroby i zwracał się do ludzi chorych i starszych o modlitewne wspieranie jego pontyfikatu.
    W pierwszą rocznicę zamachu na Placu świętego Piotra, 13 maja 1982 r., papież udał się z dziękczynną pielgrzymką do Fatimy. Tam, podczas nabożeństwa, niezrównoważony mężczyzna Juan Fernández y Krohn lekko ugodził papieża nożem. Ochrona szybko obezwładniła napastnika, a papież dokończył nabożeństwo pomimo krwawienia. Na szczęście ten drugi zamach nie miał poważnych następstw.

    Święty Jan Paweł II w ostatnim okresie swego życiaJan Paweł II od początku lat 90. cierpiał na postępującą chorobę Parkinsona. Mimo licznych spekulacji i sugestii ustąpienia z funkcji, które nasilały się w mediach zwłaszcza podczas kolejnych pobytów papieża w szpitalu, pełnił ją aż do śmierci. Nagłe pogorszenie stanu zdrowia papieża rozpoczęło się 1 lutego 2005 r. Przez ostatnie dwa miesiące życia Jan Paweł II wiele dni spędził w szpitalu i nie pojawiał się publicznie. Przeszedł grypę i zabieg tracheotomii, wykonany z powodu niewydolności oddechowej. W czwartek, 31 marca, wystąpiły u Ojca Świętego silne dreszcze ze wzrostem temperatury ciała do 39,6 st. C. Był to początek wstrząsu septycznego połączonego z zapaścią sercowo-naczyniową.
    Kiedy medycyna nie mogła już pomóc, uszanowano wolę papieża, który chciał pozostać w domu. Podczas Mszy św. sprawowanej przy jego łożu, którą Jan Paweł II koncelebrował z przymkniętymi oczyma, kardynał Marian Jaworski udzielił mu sakramentu namaszczenia. 2 kwietnia 2005 r. o godz. 7.30 papież zaczął tracić przytomność. W tym czasie w pokoju umierającego czuwali najbliżsi, a przed oknami, na Placu św. Piotra modlił się wielotysięczny tłum. Relacje na cały świat nadawały wszystkie media. Wieczorem, przy łóżku chorego odprawiono Mszę św. wigilii Święta Miłosierdzia Bożego. Ok. godz. 19.00 Jan Paweł II wszedł w stan śpiączki. Monitor wykazał postępujący zanik funkcji życiowych. O godz. 21.37 osobisty papieski lekarz Renato Buzzonetti stwierdził śmierć Jana Pawła II. Jan Paweł II odszedł do domu Ojca po zakończeniu Apelu Jasnogórskiego, w pierwszą sobotę miesiąca i wigilię Święta Miłosierdzia Bożego, które sam ustanowił.

    Trumna z ciałem św. Jana Pawła IIPogrzeb Jana Pawła II odbył się w piątek, 8 kwietnia 2005 r. Uczestniczyło w nim na placu św. Piotra i w całym Rzymie ok. 300 tys. wiernych oraz 200 prezydentów i premierów, a także przedstawiciele wszystkich wyznań świata, w tym duchowni islamscy i żydowscy. Po zakończeniu nabożeństwa żałobnego, w asyście tylko duchownych z najbliższego otoczenia, papież został pochowany w podziemiach bazyliki św. Piotra, w krypcie bł. Jana XXIII, beatyfikowanego w 2000 r.

    13 maja 2005 r. papież Benedykt XVI zezwolił na natychmiastowe rozpoczęcie procesu beatyfikacyjnego Jana Pawła II, udzielając dyspensy od konieczności zachowania pięcioletniego okresu od śmierci kandydata, jaki jest wymagany przez prawo kanoniczne. Formalny proces rozpoczął się 28 czerwca 2005 r., kiedy zaprzysiężeni zostali członkowie trybunału beatyfikacyjnego. Postulatorem został ksiądz Sławomir Oder. 23 marca 2007 r. trybunał diecezjalny badający tajemnicę uzdrowienia jednej z francuskich zakonnic – Marie Simon-Pierre – za wstawiennictwem papieża Polaka potwierdził fakt zaistnienia cudu. Po niespodziewanym uzdrowieniu, o które na modlitwie prosiły za wstawiennictwem zmarłego papieża członkinie jej zgromadzenia, s. Marie powróciła do pracy w szpitalu dziecięcym. Przy okazji podania tej wiadomości ks. Oder poinformował, że istnieje kilkaset świadectw dotyczących innych uzdrowień za wstawiennictwem Jana Pawła II.
    2 kwietnia 2007 r. miało miejsce oficjalne zamknięcie diecezjalnej fazy procesu beatyfikacyjnego w Bazylice św. Jana na Lateranie w obecności wikariusza generalnego Rzymu, kardynała Camillo Ruiniego.
    16 listopada 2009 r. w watykańskiej Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych odbyło się posiedzenie komisji kardynałów w sprawie beatyfikacji Jana Pawła II. Obrady komisji zakończyło głosowanie, w którym podjęto decyzję o skierowaniu do Benedykta XVI prośby o wyniesienie polskiego papieża na ołtarze.
    19 grudnia 2009 r. papież Benedykt XVI podpisał dekret o uznaniu heroiczności cnót Jana Pawła II, który zamknął zasadniczą część jego procesu beatyfikacyjnego. Jednocześnie rozpoczęło się dochodzenie dotyczące cudu uzdrowienia przypisywanego wstawiennictwu polskiego papieża.
    12 stycznia 2011 r. komisja Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych zaaprobowała cud za wstawiennictwem Jana Pawła II polegający na uzdrowieniu francuskiej zakonnicy. Zgodnie z konstytucją apostolską Jana Pawła II Divinus perfectionis Magister z 1983 r. ustalającą nowe zasady postępowania kanonizacyjnego, orzeczenie Kongregacji zostało przedstawione papieżowi, który jako jedyny ma prawo decydować o kościelnym kulcie publicznym Sług Bożych.

    Święty Jan Paweł II14 stycznia 2011 r. papież Benedykt XVI podpisał dekret o cudzie i wyznaczył na dzień 1 maja 2011 r. beatyfikację papieża Jana Pawła II. Dokonał jej osobiście podczas uroczystej Mszy Świętej na placu św. Piotra w Rzymie, którą koncelebrowało kilka tysięcy kardynałów, arcybiskupów i biskupów z całego świata. Liczba wiernych uczestniczących w nabożeństwie jest szacowana na 1,5 mln osób, w tym trzysta tysięcy Polaków. Warto wspomnieć, że Benedykt XVI uczynił wyjątek, osobiście przewodnicząc beatyfikacji swojego Poprzednika – jako zwyczajną praktykę Benedykt XVI przyjął, że beatyfikacjom przewodniczy jego delegat, a on sam dokonuje jedynie kanonizacji.
    Na datę liturgicznego wspomnienia bł. Jana Pawła II wybrano dzień 22 października, przypadający w rocznicę uroczystej inauguracji pontyfikatu papieża-Polaka.

    Papież Franciszek dokonał kanonizacji papieża-Polaka w niedzielę Bożego Miłosierdzia, 27 kwietnia 2014 r., w Rzymie. Do chwały świętych Jan Paweł II został wyniesiony razem z jednym ze swoich poprzedników, Janem XXIII.
    https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/10-22a.php3

    22 października – św. Donat, biskup https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/10-22b.php3
    22 października – bł. Tymoteusz Giaccardo, prezbiter https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/10-22c.php3
    22 października – św. Salome, uczennica Pańska https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/10-22d.php3
    22 października – bazylika katedralna w Sandomierzu https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/10-22e.php3
    22 października – bazylika katedralna w Tarnowie https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/10-22f.php3

    Polubienie

  53. Marcin pisze:

    2 listopada 2020, dzień przed wyborami w USA ma przelecieć asteroida w pobliżu ziemi.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s