8 grudnia. Godzina Łaski dla całego świata

Jest taka jedna godzina w roku 8 grudnia od godz. 12.00 do 13.00, gdy Niebo pochyla się tak nisko nad ziemią, że Bóg jest na wyciągnięcie ręki i Jego odwieczne skarby miłości. Jest taka jedna godzina w roku, gdy wszystko jest możliwe. Obietnica z nią związana jest naprawdę wielka! Oto Matka Najświętsza ogłasza, że przez sześćdziesiąt minut w roku Niebo staje nad nami otworem, że każdy, kto w tym czasie zamknie trzymany nad głową parasol niewiary, otrzyma od Boga to, co mu najbardziej potrzebne.

Nie jest to bynajmniej przyrzeczenie związane z samym tylko wymiarem duchowym. Bóg nam przypomina, że stworzył nie tylko nasze dusze; On powołał do życia także nasze ciało i nadał mu wielką godność. W Godzinie Łaski niejeden z nas przekona się, że Bóg nie neguje znaczenia ciała. Dostąpi uzdrowienia. Wyrwie się z nałogu. Przestanie być niewolnikiem grzechu. Większość z nas dozna innych łask. To wielkie dary, które jak potężny dźwig wyrywają nas z kolein codziennego zła, z naszej opieszałości, gotowości do kompromisu i dogadywania się ze światem, by postawić nas na zupełnie nowej ziemi, wśród zupełnie nowych (o ile piękniejszych) krajobrazów. A spod naszych stóp ku dalekim horyzontom wije się wąska ścieżka. To ścieżka naszej świętości. A w duszy zamieszka pragnienie, by biec tą drogą. Bo nie ma większego szczęścia, jak iść w stronę szczęścia, które jest pełne, doskonałe, bez końca, które zanurza w sobie wszystkich bliskich i kochanych (nie ma w nim przecież miejsca na egoizm). Będą też tacy, którzy w Godzinę Łaski nie poproszą o nic dla siebie. Będą modlić się za dziecko, które zgubiło drogę, za żonę, która ciężko choruje. Może znajdą się tacy, którzy będą się nawet modlili za swoich wrogów.
Jest jeszcze ostatnia grupka – modlących się o nawrócenie grzeszników, o ocalenie dusz idących do piekła. To ludzie najcenniejsi w oczach Maryi. To Jej słudzy, zaczyn nowego pokolenia, które czerpiąc moc z Niepokalanego Serca Matki Najświętszej, wyrwie świat spod władzy szatana i przekaże panowanie Sercu Matki…
Pisała o tym wiele Siostra Łucja. Stanie się to na naszych oczach.
Godzina Łaski… Nie przegap tych sześćdziesięciu minut nasyconych bliskością Nieba. 

Montichiari – droga ocalenia świata przez Kościół Może powinniśmy zacząć nasze rozważania od rozmowy na temat kryzysu, jaki opanował świat? Ale nie. Skupmy naszą uwagę na kryzysie Kościoła… Bo Kościół to Boski weksel wystawiony światu. Gdy Kościół jest silny i święty, świat może się chwiać, ale nie upadnie. Podtrzymają go święci: ich modlitwa, ich ofiara, pokuta, jeśli trzeba – męczeństwo. Gdy jednak sam Kościół wchodzi w głęboką niemoc duchową, wówczas świat staje przerażająco blisko apokaliptycznej przepaści.
Porozmawiajmy więc o Kościele.
Gdyby ktoś zapytał nas o sytuację Kościoła we współczesnym świecie, nasze odpowiedzi różniłyby się od siebie, ale z pewnością we wszystkich pojawiłyby się słowa mówiące o kryzysie, który ogarnął dzisiejsze chrześcijaństwo. Wielu ludzi odeszło od Kościoła, wielu żyje tak, jakby był on rodzajem partii politycznej, do której się należy i może nawet płaci składki, ale co najwyżej oczekuje od niej jakichś profitów, nigdy wymagań.
Kryzys Kościoła oznacza kryzys świata. Ten zaś pobłądził już do tego stopnia, że zasłużył sobie na haniebną nazwę „cywilizacji śmierci”. Miano to nie oznacza jedynie tego, że dzisiejsze społeczeństwo najpełniej definiuje się już nie tyle przez liczbę odkryć naukowych, zdobyczy technicznych i rozwoju ekonomicznego, ile przez ilość śmierci zadawanej człowiekowi przez człowieka. Dziś na świecie zasiadła na tronie aborcja i eutanazja. Ale jest coś jeszcze bardziej posępnego w tytule „cywilizacja śmierci”. Jan Paweł II uczył, że świat współczesny zmierza ku niechybnej zagładzie. Zamieszkujemy cywilizację, która przyniesie nam wszystkim śmierć!
Czy Kościół zdoła go jeszcze ocalić? Czy zmieni przeznaczenie, które wydaje się już niechybne?
Tak. Niebo mówiło o tym tak wiele razy! A wszystkie słowa o zagładzie świata – i o tym, że można uchylić Boże wyroki – padły po roku 1945…
Zapytacie, dlaczego.
Okazuje się, że coś niedobrego stało się po zakończeniu drugiej wojny światowej. W 1945 r. rozpoczął się kryzys, który dosięgnął też naszego pokolenia i który dziś wydaje się szczególnie niebezpieczny. Aby to potwierdzić, wcale nie musimy odwoływać się do kościelnych statystyk czy przytaczać faktów z naszej historii. Lepiej przypomnieć sobie wypowiedzi samego Nieba. W całej historii Kościoła nie było chyba kryzysu duchowego, na który by tak bezpośrednio zareagował Bóg. W 1947 r. posłał na ziemię swoją Matkę, by za Jej pośrednictwem wskazać nam drogę ocalenia. Dynamika zła Nie przebrzmiały jeszcze echa drugiej wojny światowej, a już można było dostrzec gołym okiem spustoszenia, jakie pociągnęły za sobą lata wojny rozpętanej przez Hitlera i Stalina. Najstarsze pokolenie pamięta jeszcze tamte dni. Nie chodzi tu jedynie – a może nawet przede wszystkim – o ogrom strat określanych wspólnym mianownikiem „materialnych”. Nie chodzi nawet o zatrważającą liczbę zabitych żołnierzy i cywilów. Naszą uwagę powinno przykuć jeszcze poważniejsze spustoszenie – to „duchowe”. Zniszczone miasto można odbudować, gorzej z odbudową ładu moralnego. Tym bardziej że w odróżnieniu od rzeczywistości materii świat ducha jest nasycony dynamiką, którą niełatwo sterować i którą mało kto potrafi wyhamować. Gdy podczas drugiej wojny światowej przestał – jak w każdej wojnie – obowiązywać kanon tradycyjnych wartości moralnych, zaczął się czas budowania postawy „wszystko mi wolno”. Tym razem okazał się on początkiem procesu, który współcześnie doprowadził do powstania – użyjmy słów Ojca Świętego Jana Pawła II – „cywilizacji bez Boga”, „życia tak, jakby Boga nie było”. Człowiek zaczął postępować tak, jakby miał prawo stwarzać nowy katalog wartości i sam wybierać, co jest dobre, a co złe. Dobrym stało się to, co łatwe, przyjemne, co zapewnia szybki sukces. Złem nazwano wszystko, co stawia wymagania i co ogranicza ludzką wolność.
Po wojnie proces negacji wartości duchowych stał się faktem i zaczął nabierać tempa. Dotknęło to nawet najbardziej wrażliwego w oczach Bożych wymiaru, ścieżki do Nieba najbardziej prostej: maryjności. Bo trudno, by w takim świecie, w którym króluje egoizm, Maryja była szanowana i miłowana. Przecież była pokorna, a pokora stała się wadą. Przecież była uboga, a bieda stała się przekleństwem. Nie dorobiła się majątku, nie zdobyła doczesnej sławy, nie była człowiekiem sukcesu. Nadchodziła epoka niemaryjna, nieświęta, niemądra, skazana na klęskę.
Bo kto odrzuca Maryję i Jej Syna, wybiera pustkę. A pustka ta ma na imię Szatan!
Może dlatego tak ważna jest grudniowa Godzina Łaski? Podczas tych sześćdziesięciu minut grawitacja Nieba jest tak potężna, że potrafi zmienić całe ludzkie życie, poprzewracać utrwalone od lat chore hierarchie wartości, uporządkować to wszystko, co wiąże się z ciałem: sposób życia, odżywiania, instynkty, potrzeby, nawet spojrzenie na cierpienie.
Wróćmy do głównego tematu. Czy świat skazany jest na to, że będzie przechylać się coraz bardziej, aż straci równowagę i przewróci się, rodząc dla nas i naszych dzieci straszliwy czas apokalipsy? Nie, bo proces nasycania się złem można było zatrzymać już pół wieku temu. Można go było cofnąć, usunąć z mapy życia następnych pokoleń. Niebo wskazało drogę w Montichiari. Rok objawień Współczesny, narastający lawinowo kryzys Kościoła i wzrost zagrożenia postawami permisywizmu (można po polsku powiedzieć „wszystkomiwolizmu”) rozpoczęły się wraz z zakończeniem drugiej wojny światowej. Na progu tej nowej „złej epoki” Bóg wielokrotnie ostrzegał świat przed błędnie wybraną drogą. Rok 1947 pełen był Maryjnych objawień. Poza słynnym włoskim Tre Fontane (dzielnica Rzymu) i francuskim L’Ile Bouchard Matka Boża niosła światu orędzie w holenderskim Vorstenbosch, we włoskich Varz, w Montepoli, Grottamare i Casanova, w Urucaina w Brazylii, w słowackiej Tyromestice, w niemieckich Tannhausen, Monachium i Forstweiler, w Stockport leżącym opodal angielskiego miasta Manchester, we francuskim Pieskop, w Kayl (Luksemburg) i w Hasznos na Węgrzech. Wszędzie wzywała do nawrócenia i do umacniania Kościoła w obliczu podwójnego zagrożenia: komunizmu i fałszywie pojętej demokracji. Można by napisać o tym grubą książkę…
Ale najtrwalsze przesłanie pozostawiła w 1947 r. w Montichiari.Włoskie Jasne Góry U podnóża włoskich Alp rozsiadła się skromnie miejscowość o dźwięcznej nazwie Montichiari. Dla nas, Polaków, nazwa ta budzi najpiękniejsze skojarzenia, jej tłumaczenie brzmi bowiem „Jasne Góry”. Dziś z tamtejszego sanktuarium rozchodzi się po świecie sława Maryi wzywanej jako „Róża Duchowna”, zaś nazwa miasteczka nabrała nowego sensu: mówi o nadziei na „jasne dni”, jeśli człowiek podejmie trud wspinaczki na szczyty zjednoczenia z Bogiem. Samo miejsce wybrane przez Matkę Najświętszą na objawienia opowiada też wiele o sytuacji Kościoła: jest on chory i wymaga leczenia, a ludzie świeccy mają się nim zaopiekować… Wskazuje na to choćby fakt, że na miejsce objawień Matka Najświętsza wybrała szpital, a za wizjonerkę obrała osobę świecką – Pierinę Gilli, pielęgniarkę.
Była wiosna 1947 roku Trzydziestosześcioletnia Pierina Gilli, skromna pielęgniarka, ujrzała w podległej jej nadzorowi sali szpitalnej niezwykłego gościa z Nieba. Przed kobietą stanęła Matka Najświętsza ubrana w fioletową szatę, ze łzami w oczach i trzema mieczami wbitymi w serce. Może przyszła właśnie do szpitala, aby prosić o pomoc. Czyżby w Montichiari miano wyjąć z Jej obolałego serca te trzy głęboko wbite ostrza? W jaki sposób?
Wizja jest smutna, a Maryja ogranicza się do wypowiedzenia trzech słów. To „Modlitwa. Ofiara. Pokuta”.
Pozostawia nam trzy wezwania. Czy odwołują się one do trzech ran zadanych Jej sercu? Czyżby właśnie modlitwa, ofiara i pokuta miały moc wyprowadzenia Kościoła z pogłębiającego się kryzysu i postawienia go na drodze chwały? I obdarzenia Matki radością? Róże bez cierni i Fatima Kiedy 13 czerwca Pierina ponownie ujrzała Matkę Najświętszą, oglądana przez nią wizja była zaprzeczeniem pierwszej. Maryja miała na sobie jasną szatę, uśmiechała się, a w miejscu mieczy znajdowały się trzy róże. Nie zadawały ran, były ozdobą, jakby znakiem, że choroba minęła, choć może po ranach pozostały blizny; kwiaty je ukrywają. A może cierpienie zamieniło się w radość? Może to, co było przyczyną bólu, jest teraz powodem wesela? To bardzo prorocze przesłanie, jakby wizja przesunięta w czasie, wypchnięta z szeregu dat, by ustawić się w nieznanej nam przyszłości. Matka Boża z trzema różami na piersiach zapewnia: Nadejdzie dzień, kiedy modlitwa, pokuta i ofiara zaowocują świętością Kościoła! Będzie to dzień radości i triumfu!
Trzy róże, a każda inna. Jedna była biała, druga czerwona, trzecia złota. Dlaczego róże? Co oznaczają te kolory? Pierwsza mówi o czystości i wierności w wierze, druga opowiada o dawaniu siebie i o trwaniu przy Bogu, jeśli trzeba – aż po męczeństwo. Trzecia śpiewa o świętości… Gdy ludzie Kościoła będą jak te trzy kwiaty, Serce Maryi wypełni radość…
Podczas drugiego objawienia Matka Boża powiedziała więcej. Przedstawiła się: „Jestem Matką Jezusa i was wszystkich”. Określiła swą misję: „Nasz Pan posyła mnie, abym objawiła nowe maryjne nabożeństwo dla wszystkich instytutów męskich i żeńskich, zgromadzeń zakonnych i księży diecezjalnych. Obiecuję opiekować się tymi zakonami i instytutami, które będą mnie czcić w sposób szczególny. Pomnożę ich powołania i wyjednam dla nich łaskę większego pragnienia świętości”.
Mamy więc wskazówkę, jaką drogą dojdziemy do epoki świętości: jest nią „nowe nabożeństwo”. Za pół roku Matka Najświętsza wyjaśni, czym ono jest i na czym polega.
Na razie mówi, że pragnie, aby każdy 13. dzień miesiąca stał się szczególnym dniem Maryjnym. Zapewnia, że w tym dniu będzie obdarzać łaską świętości wszystkie wspólnoty zakonne, które Ją miłują i czczą.
Znawca objawień Maryjnych od razu zauważy zbieżność między tym, co praktykuje się w wielu naszych świątyniach – nabożeństwami fatimskimi odprawianymi 13. dnia każdego miesiąca, a tym, o czym mówi Matka Boża w Montichiari. Oto Montichiari spotyka się z Fatimą. W dniu fatimskim do Serca Matki Najświętszej mają się przytulić wspólnoty zakonne. Nabożeństwo wynagradzające w duchu orędzia fatimskiego staje się nabożeństwem, w którym dużo będzie modlitw za kapłanów, zakonników i zakonnice.
I znowu Fatima potwierdza ten kierunek. Dość sięgnąć po listy Siostry Łucji, by znaleźć tam potwierdzenie naszej intuicji. Niemal w każdej wypowiedzi wizjonerka z Fatimy dopominała się o posty i modlitwę w intencjach, które wskazuje Maryja z Montichiari. Siostra Łucja wciąż ostrzegała przed kryzysem, jaki będzie kładł się coraz głębszym cieniem na Kościele. Wzywała do wynagradzania za grzechy, szczególnie za brak wiary, brak ubóstwa i trwania w czystości, a także za naszą niewierność powołaniu otrzymanemu od Boga.
Wzmianek o kryzysie Kościoła było w listach Siostry Łucji tak wiele, że powszechnie sądzono, iż o nim właśnie mówi utajniona do 2000 r. trzecia część tajemnicy fatimskiej! Czas sprawiedliwości 22 października dochodzi nowy element orędzia. Pojawia się ostrzeżenie przed konsekwencjami grzechu. Gdy Pierina znowu widzi Matkę Bożą w szpitalnej kaplicy, Maryja ostrzega, że Bóg jest już zmęczony niekończącymi się obelgami i oburzony wzgardą, jaką się Go otacza. Mówi: „Pan już chce odwołać się do swej sprawiedliwości!”.
Droga do ocalenia jest jedna. Matka Najświętsza określa ją krótkim zdaniem: „Żyjcie miłością!”. Od tego każe nam zacząć. Jakby chciała przypomnieć słowa Apostoła Pawła: „Gdybym mówił językami ludzi i aniołów, i posiadał wszelką wiedzę, a ciało swe wystawił na spalenie – a miłości bym nie miał, na nic to się nie przyda” (1 Kor 13, 1). Maryja chce, abyśmy uświadomili sobie, że modlitwa, pokuta i ofiara nie zdadzą się na nic, jeśli zabraknie w nich miłości do Boga, miłości do Niej, miłości do nieszczęsnych grzeszników.
Miłość nieprzyjaciół i modlitwa za nich. To niełatwy test dla każdego z nas. Dobrze wiemy, jak trudno obudzić w sercu szczerą miłość do kogoś, kto zadał nam ból, i jak trudno w akcie prawdziwej miłości modlić się czy podjąć wyrzeczenie w jego intencji. Jezus tak czynił, choćby z wysokości krzyża. Święci to potrafili. Kardynał Stefan Wyszyński wiele lat modlił się za Bolesława Bieruta, który go uwięził i ani myślał kiedykolwiek uwolnić. A my? To trudne? Po prostu nie jesteśmy jeszcze święci. Nie umiemy modlić się za nieprzyjaciół i wynagradzać ofiarami za tych, którzy popełniają tak wiele zła, że już sami siebie skazali na piekło. Jeszcze nie umiemy…
W kolejnym objawieniu – w listopadzie 1947 r. – Maryja ogłasza: „Nasz Pan nie może już patrzeć na grzechy przeciwko czystości. Chce zesłać na ziemię rzekę swych kar. Błagałam Go, by raz jeszcze okazał miłosierdzie! Dlatego proszę o modlitwę i pokutę, by przebłagać za te grzechy”. Matka Boża zapewniła, że „ktokolwiek będzie wynagradzał za te grzechy, otrzyma od Niej błogosławieństwo i łaskę”.
Jak widać, w Montichiari pojawia się drugi wątek. Pierwszy był skierowany do osób duchownych i zakonnych – mówił o konieczności modlitwy i praktykowaniu „nowego nabożeństwa”. Powie ktoś: To objawienie jest skierowane nie do nas, świeckich. Ale drugi element musimy już odnieść do siebie (był zresztą obecny od początku, bo Maryja od razu wezwała ludzi świeckich do modlitwy, pokuty i ofiary). To apel, by osoby świeckie podjęły trud przebłagania Boga za grzechy świata!
Piękne powołanie! Matka Najświętsza zaprasza nas do powstrzymywania ramienia Jej Syna, który chce wymierzyć światu sprawiedliwość. Mamy wspólnie z Nią błagać Jezusa i wynagradzać za grzechy. Mamy stać się Jej drużyną, a może nawet inaczej – Jej „pomnożeniem”. Kiedy otrzymujemy powołanie tożsame z Jej powołaniem, stajemy się alter Maria – drugą Maryją, a naszym udziałem jest Jej rola wstawiennicza przed Bogiem i misja rozdawania łask. A także – gwarancja wniebowzięcia.
Kiedy wizjonerka zapytała, czy ludzie mogą mieć nadzieję na przebaczenie, Maryja odpowiedziała: „Tak, jak długo te grzechy nie będą popełniane”.
Następują kolejne objawienia, a Matka Najświętsza nie przestaje wzywać ludzi do porzucenia grzechów nieczystości i wejścia na drogę modlitwy, ofiary i pokuty. Wyjaśnia, że „pokuta polega na przyjmowaniu w duchu ofiary małych krzyży i obowiązków, które niesie każdy dzień”. (To znowu element tożsamy z tym, co znajdujemy w orędziu fatimskim: tam Maryja prosi, byśmy nie szukali specjalnych wyrzeczeń i form pokuty, bo codzienność niesie wystarczająco wiele okazji.) Ogłasza też czas łaski w południe 8 grudnia: „Ósmego grudnia, w południe, ukażę się znowu w tej bazylice. Będzie to godzina łaski”.
To miała być pierwsza Godzina Łaski. Godzina niezwykła, bo powiązana z objawieniem się Matki Najświętszej w świątyni w Montichiari, bo towarzyszyła jej niezwykła obietnica, która zachowała aktualność w każdej następnej Godzinie Łaski. A do dziś było ich sześćdziesiąt. W sześćdziesiątej pierwszej, jaka przypada z końcem 2007 r., poniższe słowa Matki Bożej pozostają wiążące.
Bo kiedy wizjonerka pyta, czym jest owa Godzina Łaski, słyszy: „Zaowocuje ona wieloma nawróceniami. Serca zatwardziałe i zimne jak ten marmur zostaną dotknięte Bożą łaską i staną się wiernymi czcicielami naszego Pana, i będą Go szczerze miłować”.
To ma się stać również 8 grudnia 2007 roku. Dzieci fatimskie w Montichiari. W przeddzień uroczystości Niepokalanego Poczęcia Matka Najświętsza ukazuje się w bazylice w Montichiari. Ma na sobie biały płaszcz, podtrzymywany przez dwoje dzieci: chłopca z prawej, dziewczynkę z lewej strony. Jak sama wyjaśni, to Franciszek i Hiacynta, błogosławieni wizjonerzy z Fatimy. „Oni pomogą ci przetrwać czas próby i cierpienia. Oni także cierpieli. Oczekuję od ciebie prostoty i dobroci tych dwojga dzieci”.
Otrzymujemy kolejną wskazówkę: pastuszkowie z Fatimy wyniesieni na ołtarze w 2000 r. mają stać się dla nas wzorem wypełniania próśb Matki Najświętszej i życia Jej orędziem. Ta droga nie będzie pozbawiana trudów i cierpień, ale widocznie tak być musi: szlak Maryjny biegnie w cieniu krzyża…
Maryja ogłasza: „Jutro ukażę ludziom swe Serce, o którym tak mało wiedzą. W Fatimie prosiłam o rozpowszechnienie nabożeństwa do mego Serca”. I dodała słowa, które kierują naszą uwagę już nie tyle ku Fatimie, ile ku mało znanemu innemu miejscu objawień, którego prawdziwość sama potwierdza: „Chciałam ofiarować me Serce rodzinom chrześcijańskim w Bonate”. To małe miasteczko we Włoszech, w pobliżu Bergamo, gdzie Matka Najświętsza ukazała się w 1944 roku. I zaraz wyjaśnia sens objawienia się w Montichiari: „Tu chcę być czczona jako Rosa Mystica w połączeniu z nabożeństwem do mego Serca…”. Objawienie w majestacie 8 grudnia bazylikę w Montichiari wypełniała rzesza ludzi, w tym bardzo liczni kapłani. Kościół był tak pełen, że Pierina z trudem dostała się do wnętrza. Uklękła na środku bazyliki i zaczęła odmawiać Różaniec. Nagle przerwała pełnym zachwytu okrzykiem: „O, Matka Najświętsza!”. Zapanowała cisza. Pierina spoglądała na Maryję, która ukazała się jej na szerokich, białych schodach ozdobionych białymi, czerwonymi i złotymi różami – symbolami czystości, wierności i świętości. Najpierw powtórzyła z uśmiechem słowa, które w 1858 r. wypowiedziała w Lourdes: „Jestem Niepokalanym Poczęciem”, po czym uroczyście, z powagą i majestatem zaczęła zstępować po schodach. Po zejściu kilku stopni ogłosiła: „Jestem Maryja, pełna łaski, Matka mego Boskiego Syna Jezusa Chrystusa”. Znowu zeszła kilka stopni, by odezwać się raz jeszcze: „Przez swe przyjście do Montichiari chcę być znana jako Rosa Mystica. Jest mym życzeniem, by każdego roku, w dniu 8 grudnia, w południe, obchodzono godzinę łaski dla świata. Przez to nabożeństwo uzyskacie wiele łask duchowych i cielesnych. Nasz Pan, mój Boski Syn Jezus, ześle swe przeobfite miłosierdzie, jeżeli dobrzy ludzie będą stale modlić się za swych grzesznych braci”.
Matka Najświętsza poprosiła, by przekazano Jej życzenie Papieżowi Piusowi XII, chce bowiem, aby Godzina Łaski dla świata była znana i rozpowszechniana na całym świecie. Wyjaśniła zasadę nabożeństwa: „Jeśli ktoś nie może w tym czasie nawiedzić kościoła, a będzie modlił się w południe w domu, ten także otrzyma za moim pośrednictwem wiele łask. Każdy, kto będzie modlić się w tej intencji i wylewał łzy pokuty, odnajdzie pewną drabinę niebieską, przez me macierzyńskie Serce będzie też miał zapewnioną opiekę i łaskę”.
W tym momencie Matka Najświętsza ukazała wizjonerce swe Serce, mówiąc: „Spójrz na to Serce, które tak umiłowało ludzkość, ale większość ludzi tylko rzuca w nie obelgami. Jeśli dobrzy i źli zjednoczą się w modlitwie, dostąpią przez to Serce miłosierdzia i otrzymają dar pokoju”. Maryja wyjaśniła: „Z powodu mego wstawiennictwa Pan wciąż powstrzymuje czas wielkiej kary”. Zapewniła, że już przygotowała dla swych dzieci morze łask. Jest ono dla tych, którzy „słuchają moich słów i zachowują je w swoich sercach”. Minęło dziewiętnaście lat Kończą się objawienia w Montichiari. Przed odejściem do Nieba Matka Najświętsza zapewnia jeszcze Pierinę, że w stosownym czasie powróci, a wówczas będzie ona mogła upublicznić za pośrednictwem władz kościelnych jakiś sekret przekazany jej.
Pierina czekała na Maryję dziewiętnaście lat. Zamknęła się w klasztorze w pobliskiej miejscowości Fontanelle, gdzie ukryta przed światem służyła w kuchni. 17 kwietnia 1966 r., w Białą Niedzielę, którą dziś obchodzimy jako Niedzielę Miłosierdzia, Matka Najświętsza ukazała się naszej wizjonerce raz jeszcze. Było to jedno z czterech „nowych” objawień koło źródełka, które Matka Boża uczyniła Źródłem łaski, szczególnie dla ludzi chorych. 19 maja 1970 r. Matka Boża miała jeszcze zażądać wybicia specjalnego medalika.Co na to Kościół? Mijały lata, a pielgrzymki do miejsca objawień nie ustawały. W 2000 r. wobec przykładów autentycznej pobożności, licznych dobrze udokumentowanych cudów i rozszerzania się kultu Maryi Róży Duchownej po całym świecie, tamtejszy biskup zdecydował się na zaakceptowanie kultu w miejscu objawień. Czciciele Róży Duchownej czekają teraz na kolejny krok Kościoła: potwierdzenie, że w Montichiari Matka Boża rzeczywiście przyszła do swych dzieci. Bo na razie stanowisko kościelne jest nacechowane daleko posuniętą ostrożnością.
Dziś można mieć uzasadnioną nadzieję, że objawienia te zostaną uznane przez Kościół. Figura Róży Duchowej jest najpopularniejszym obok figury Matki Bożej z Lourdes przedstawieniem Matki Najświętszej. W bardzo wielu kościołach odprawia się Godzinę Łaski. Katolickie media oficjalnie zachęcają wiernych do jej odprawienia. Z wszystkich stron świata docierają do nas informacje o niezwykłych cudach, nawróceniach i dotknięciach łaską. Potwierdzi to również nasze własne życie…


JAK ODPRAWIĆ GODZINĘ ŁASKI?

To szczególna godzina i dobrze będzie, jeśli zdołasz wykorzystać ją całą. Im więcej czasu spędzisz z Maryją, tym więcej łask spłynie na ciebie i tych, których nosisz w sercu. Dlatego postaraj się oddać Niepokalanej całą świętą godzinę. Jeżeli to niemożliwe, przybliż się do Jej Niepokalanego Serca na tyle czasu, na ile cię stać. Każda chwila, którą spędzisz przytulony do obietnicy Matki Bożej, okaże się bezcenna!

Zacznij od przypomnienia sobie obietnic Matki Najświętszej.

„W imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego”.
Skup się na modlitwie i zapytaj siebie:
„Co obiecuje mi Matka Najświętsza?”.
Ona zapewnia, że Godzina Łaski „zaowocuje wieloma nawróceniami”.

Proś o łaskę nawrócenia dla tych, którzy jej najbardziej potrzebują.
„Serca zatwardziałe i zimne jak ten marmur zostaną dotknięte Bożą łaską i staną się wiernymi czcicielami naszego Pana, i będą Go szczerze miłować (…)”.

Proś o tę łaskę dla siebie i najbliższych.
„Przez to nabożeństwo uzyskacie wiele łask duchowych i cielesnych”.
Nie bój się prosić o łaski – nawet największe!
„Nasz Pan, mój Boski Syn, Jezus, ześle swe przeobfite Miłosierdzie, jeżeli dobrzy ludzie będą stale modlić się za swych grzesznych braci (…)”.

Proś o łaskę nawrócenia dla grzeszników.
„Każdy, kto będzie modlić się w tej intencji i wylewał łzy pokuty, odnajdzie pewną drabinę niebieską, przez me macierzyńskie Serce będzie też miał zapewnioną opiekę i łaskę”.

A teraz podziękuj za tę łaskę, którą ci dziś Matka Najświętsza gwarantuje!
W tym momencie możesz zacząć rozmawiać z Maryją modlitwami, które są najbliższe twemu sercu. Odmów Różaniec, przeplatając go aktami miłości (Boże, choć Cię nie pojmuję…) i żalu za grzechy (Ach, żałuję za me złości…). Wyznaj swą wiarę w Boga (Wierzę w Boga Ojca Wszechmogącego), wychwalaj Jego dobroć (Chwała na wysokości Bogu), oddaj się Maryi pod opiekę (Cały jestem Twój, o Maryjo).
To słowa szczególnie miłe Maryi. One otworzą dla ciebie Jej Serce, ciebie zaś niech otworzą na Jej dary.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

50 odpowiedzi na „8 grudnia. Godzina Łaski dla całego świata

  1. Mateusz pisze:

    Polubienie

  2. Mariusz pisze:

    Drodzy wojownicy Krucjaty Modlitwy,

    Zapraszamy Was wszystkich do udziału w ogólnoświatowym spotkaniu modlitewnym Krucjaty Modlitwy w dniu 12 grudnia 2020 roku. Tematem tego ogólnoświatowego spotkania Krucjaty Modlitwy będzie „Nasza Matka Zbawienia przygotowująca nas na Powtórne Przyjście Jezusa Chrystusa”.

    To ogólnoświatowe spotkanie modlitewne odbędzie się po angielsku, ale podczas tego wydarzenia będą pomagać także tłumacze, na żywo prowadząc modlitwy w różnych językach, to jest w hiszpańskim, niemieckim, rumuńskim, włoskim, chorwackim, polskim, słowackim i portugalskim.

    To ogólnoświatowe spotkanie Krucjaty Modlitwy jest przygotowaniem na Wielką Uroczystość Bożego Narodzenia. Zjednoczmy się wszyscy, jako światowa Armia Reszty, dołączając to tego spotkania modlitewnego, podczas którego będziemy się modlić Różańcem świętym, Koronką do Bożego Miłosierdzia, a także Modlitwami Krucjaty. Będziemy także czytać wybrane orędzia z Księgi Prawdy dotyczące tematu spotkania.

    Będziemy wyczekiwać ochoczo na nadejście Bożego Narodzenia w tym 2020 roku, a więc przygotujmy się także duchowo w jedności, jako Armia Reszty, na Drugie Boże Narodzenie – bardzo bliskie już Nadejście Naszego Pana Jezusa Chrystusa, który będzie powracał wkrótce jako Król Wszechświata.

    Proszę, zarejestrujcie się poprzez ten link: https://bit.ly/JTMGlobalDec12/

    Po rejestracji otrzymacie maila od „Jesus to Mankind Global” z potwierdzeniem i szczegółami, w jaki sposób można dołączyć do spotkania. Prosimy także, aby przekazać powyższy link swoim znajomym.

    Polubienie

  3. Mariusz pisze:

    Polubienie

  4. Mariusz pisze:

    Polubienie

  5. Adrian pisze:

    Wielka koniunkcja Jowisza i Saturna. Ostatni raz zdarzyło się to 400 lat temu

    Jowisz i Saturn ulegną tzw. wielkiej koniunkcji po raz pierwszy od setek lat. Oznacza to, że dwie największe planety Układu Słonecznego zbliżą się do siebie na tyle, że będą wyglądać jak jedno ciało niebieskie. To niezwykłe zjawisko zobaczymy na niebie w nocy 21 grudnia.
    https://www.onet.pl/turystyka/onetpodroze/wielka-koniunkcja-jowisza-i-saturna-pierwszy-raz-od-setek-lat/m72xgwr,07640b54
    ============================
    George Soros ma pomysł, jak obejść weto Polski i Węgier. Słowenia: to zniszczyłoby Unię

    Już raz miliarder George Soros skrytykował Jarosława Kaczyńskiego i Wiktora Orbana w sprawie praworządności i budżetu UE. Teraz podpowiada krajom UE najlepsze – jego zdaniem – rozwiązanie sporów.
    Zdaniem George’a Sorosa najlepszym sposobem na obejście weta Polski i Węgier jest wyemitowanie przez UE obligacji wieczystych. Pożyczony w ten sposób przez Unię od światowej finansjery kapitał nigdy nie podlegałby spłacie, należne byłyby za to roczne odsetki – wieczyście.
    https://businessinsider.com.pl/wiadomosci/george-soros-ma-pomysl-jak-obejsc-weto-polski-i-wegier/3t2z8v4
    ============================
    Z Benedyktem XVI nie jest dobrze. Nowe informacje
    Benedykt XVI – stan zdrowia, papież ma trudności z mówieniem
    https://www.o2.pl/informacje/z-benedyktem-xvi-nie-jest-dobrze-nowe-informacje-6582633024801344a
    ============================
    WHO ogłosiła, że szczepionki przeciw COVID-19 długo nie wystarczy dla wszystkich
    https://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/who-oglosila-ze-szczepionki-przeciw-covid-19-dlugo-nie-wystarczy-dla-wszystkich
    Trzech prezydentów USA będzie zaszczepionych przeciwko COVID-19 przed kamerami na żywo
    https://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/trzech-prezydentow-usa-bedzie-zaszczepionych-przeciwko-covid-19-przed-kamerami-na-zywo
    ps pewnie placebo
    ============================
    Trevignano Romano, 3 grudnia 2020 r
    Drogie dzieci, dziękuję, że odpowiedzieliście na moje wezwanie w waszych sercach. Dzieci, dziękuję wam za wiarę i miłość, które czuję w waszych sercach, ale czuję też wiele serc z kamienia, które nie otwierają się na łaskę. Mówię do tych dzieci: wykorzystajcie ten moment, aby usunąć nieczystości z waszych serc i rozpocząć podróż, która prowadzi do Jezusa. Moje dzieci, modlitwy mogą zmienić wydarzenia i proszę, dajcie mi swoje ręce, a ja was poprowadzę do Odkupiciela, światła , miłość i dobroczynność. Chciałbym takich rzeczy w waszym życiu, ale ta ludzkość zboczyła z drogi, zagrażając życiu wiecznemu. Teraz jest nieobecność Boga w dużej części ludzkości i nie mów, że nie wiedziałeś, ponieważ twoje zachowanie wywołuje Jego gniew, ale jestem tutaj, aby ostrzec: idź ścieżką światła, kochaj Pana i Go przemieni wasze serca, sprowadzając pokój i radość. Teraz zostawiam was z moim świętym błogosławieństwem w imię Ojca, Syna i Ducha Świętego, Amen.
    Dzisiaj Matka Boża była ze Świętym Józefem i uśmiechała się. Matka Boża mówi, że dzisiaj na obecnych spłynie wiele łask.

    Polubienie

  6. Adrian pisze:

    Przetlumaczono ulotke szczepionki

    Informacje z ulotki. 2 dawki w odstepie 21 (dni).
    Kazdy wlos jest na naszej glowie policzony..
    21 gram wazy dusza ludzka.

    Polubienie

  7. Mariusz pisze:

    KSIĘGA PRAWDY

    poniedziałek, 29 listopada 2010 roku, godz. 12.48

    Moja córko, napisz to, by ostrzec świat przed prześladowaniem zadawanym Moim wybranym duszom posłanym na świat, by przekazywać Prawdę w celu ratowania dusz przed Moim Powtórnym Przyjściem.

    Zauważysz, że Moi wybrani wizjonerzy, widzący i prorocy są tymi, którzy zostaną otwarcie odrzuceni razem z fałszywymi prorokami. Te Moje piękne dusze, wybrane dzięki ich prostemu oddaniu się, będą w jedności ze Mną cierpieć odrzucenie, które Ja cierpiałem z rąk ludzkości.

    Ci, którzy cierpią we Mnie, ze Mną i z Mojego powodu, są prawdziwymi prorokami. Są tymi duszami, które będą dręczone, traktowane ze wzgardą i otwarcie potępione w Moje Imię. Będą także odrzuceni przez Mój własny Kościół, choć nie przez wszystkie Moje wyświęcone sługi. Oddani wyznawcy, którzy wiernie podążają za Moim Nauczaniem, też będą kuszeni, aby ich odrzucić, aż w końcu powoli zajaśnieje nad nimi Prawda.

    Od samego początku, kiedy z Mojego Bożego Miłosierdzia decydowałem się posyłać proroków na świat, aby przypominać wam wszystkim Moje Nauczanie, najpierw bardzo nielicznym z nich uwierzono. Wielu było pogardzanych i postrzeganych jako cierpiący na wybujałą wyobraźnię, depresję albo po prostu potępionych jako omamieni. Większość tych proroków była sama przytłoczona, kiedy doświadczali swoich pierwszych Boskich spotkań. Wielu z nich przez jakiś czas wątpiło w te mistyczne doświadczenia, zanim uznali ich autentyczność. Byli nieskorzy do odsłaniania komukolwiek swoich doświadczeń. Potrzeba im było czasu, aby to przyjąć.

    Wszystkie Moje wybrane dusze, choć przyjmowały wezwanie, to jednak były niechętne do ujawniania orędzi lub poleceń ode Mnie, nawet wobec Moich wyświęconych sług, włączając w to zakonnice, księży, biskupów i kardynałów. Czuli podziw wobec tych ludzi i wiedzieli w swoich sercach, że będzie im ciężko zmierzyć się z poleconymi im sprawami. Wielu, którzy byli wezwani, nie wyjawiło swoich orędzi, i poprzez modlitwę i osobiste cierpienie wypełniali swój obowiązek wobec Mnie. Innym, którzy ujawnili orędzia, tak jak byli pouczeni przez Moją Matkę Najświętszą i przeze Mnie, nie wierzono. Tylko dzięki Boskim przejawom Obecności, które stawały się oczywiste po czasie, uwierzono im.

    Wzywam wszystkich Moich wyznawców, aby słuchali swojego serca. Popatrzcie na orędzia, przekazywane przez Moich drogich wizjonerów i widzących. Te orędzia są wam dawane z czystej Miłości, by pomogły prowadzić was i ratować dusze. To jest celem. Jeżeli uznacie, że nie mają one Boskiego pochodzenia, módlcie się o prowadzenie. Jeżeli uznacie, że mają, to módlcie się, módlcie się, módlcie się za Moich wizjonerów, aby ich słuchano.

    Pozwólcie Mi teraz uświadomić was co do znaków, które można dostrzec, gdy Moi prawdziwi wizjonerzy są prześladowani w Moje Imię. Naśladowcy zwodziciela, widząc ich Światło, wezmą ich na swój cel, nie lekko, ale z okrucieństwem, które zaprze wam dech w piersiach. Nie tylko będą ich dręczyć przez wyśmiewanie, ale posuną się przerażająco daleko, aby ich zdyskredytować, a wszystko to w Moje Imię. Ból, jaki Moi uczniowie cierpią, jest niczym w porównaniu z bólem, który jest Mi przez to zadawany.

    Moje cierpienie w ostatnich czasach osiągnęło taki poziom, że na nowo od początku przeżywam straszną mękę, którą znosiłem, kiedy umierałem za wasze grzechy – wszystkie grzechy, za całą ludzkość. Włączając tych, którzy dręczą Mnie i Moich wizjonerów; włączając tych morderców, tych ludzi, którzy publicznie się Mnie wypierają i chwalą się tym. A obecnie – za to straszliwe zło na świecie.

    Proszę, słuchajcie Moich wizjonerów. Odczujecie w swoich sercach, kiedy usłyszycie Prawdę. Proszę, nie wpadajcie w pułapkę tych, którzy prześladowali wizjonerów Mojej Matki Najświętszej, w tym świętą Bernadetę i Moje małe dzieci w Fatimie. Byli traktowani z najwyższą pogardą, zwłaszcza przez Moje wyświęcone sługi. Oni są tymi, którzy najwięcej Mnie ranią, kiedy Moje Boskie przejawy Obecności dawane są ludzkości z Miłości. Moje Serce cierpi bardziej, kiedy nie wierzą w nadprzyrodzoną Boskość albo nie rozpoznają Jej, kiedy jest im przedstawiona.

    Proszę, módlcie się za Moich wizjonerów, a w szczególności za tych Moich wizjonerów, których orędzia nie mogą być odrzucone z powodu miłości, którą ukazują, i ostrzeżeń, które zawierają, bo oni są Moimi prawdziwymi wizjonerami. Rozpoznacie ich po zniewagach, oszczerstwach, dręczeniu i obelgach, których doznają z rąk Moich dzieci.

    Kiedy popatrzycie na obelgi, które znoszą, i potem popatrzycie na kłamstwa, które są szerzone na ich temat w taki poniżający sposób, to wtedy będziecie musieli zadać sobie pytanie. Jeśli ten człowiek jest dotąd dręczony i nie wierzy się mu, to dlaczego te okrutne obelgi wciąż trwają? Wtedy będziecie mieć na to odpowiedź.

    Módlcie się do Ducha Świętego o prowadzenie w odróżnianiu Moich prawdziwych proroków, wizjonerów i widzących od reszty, która was zwodzi.

    Wasz umiłowany Zbawiciel
    Jezus Chrystus

    Polubienie

  8. Adrian pisze:

    Carbonia 03bis.12.2020 – 11.54
    Ludu mój, okrutni ludzie, jaką krzywdę wam zrobiłem?
    ………..Teraz planety będą się poruszać, z nieba rozlegają się odgłosy, dni ciemnieją, … to początek boleści, przepowiednie ogłoszone w La Salette i Fatimie będą pod waszymi oczami, nie będziecie mogli przed nimi uciec, o ludzie!
    O wszyscy, którzy powiedzieliście swoje okrutne „ nie” swojemu Bogu Miłości, będą cierpieć piekło, które sami stworzyliście, odrzucając Życie.
    Góry upadną, morza się podniosą,
    rzeki wylewają się, wulkany spłoną
    a Ziemia będzie drżeć wszędzie.
    ……..Jestem zasmucony, ta ludzkość jest gorsza niż ludzkość Sodomy i Gomory, człowiek wzniósł się ku Bogu! Staliście się dziećmi szatana, wasze serce stwardniało jak kamień, wasze oko jest czarne jak smoła, wasze wędrówki są w płomieniach piekła!
    Ale teraz Bóg interweniuje, abyś zrozumiał, że bez Niego jesteś niczym, że twoja duma z Niego się tutaj kończy. Stracisz swój blask, zostaniesz pogrzebany przez gruzy, które sami naznaczyliście swoją dumą.
    Imperium supermocarstw Ziemi upada!
    Ich moc schodzi pod ziemię!

    Polubienie

  9. Adrian pisze:

    = Szczepionka ta będzie trucizną i zostanie przedstawiona w ramach globalnego planu opieki zdrowotnej 9 listopada 2012
    ……Oni wprowadzą formę ludobójstwa poprzez obowiązkowe szczepienia dla waszych dzieci, z waszym lub bez waszego pozwolenia.
    Szczepionka ta będzie trucizną i zostanie przedstawiona w ramach globalnego planu opieki zdrowotnej.
    Ich plany urzeczywistniają się właśnie i już rozpoczęli ich wprowadzanie.Demokracja zostanie zastąpiona dyktaturą, ale nie będzie jako taka narodom przedstawiana. Gdy miliony zrzekną się pisemnie swoich wszystkich praw, w imię nowych tolerancyjnych przepisów, będzie już za późno. Staniecie się więźniami.
    Główni przywódcy na świecie pracują wspólnie, aby wprowadzić swoje nowe plany. Są częścią elity, której celem jest chciwość, bogactwo, kontrola i władza. Nie akceptują Władzy Boga. Nie wierzą, że Moja Śmierć na Krzyżu miała miejsce dla ocalenia ich od ogni Piekła….
    http://ostrzezenie.net/wordpress/2012/11/09/szczepienie-to-bedzie-trucizna-i-zostanie-przedstawione-w-ramach-globalnego-planu-opieki-zdrowotnej/
    = Globalne szczepienie: Jedna z najbardziej nikczemnych form ludobójstwa, doświadczanego kiedykolwiek od śmierci Żydów pod rządami Hitlera 10 listopada 2012
    …..Wprowadzenie globalnej szczepionki, przeznaczonej dla niemowląt i małych dzieci, będzie jedną z najbardziej nikczemnych form ludobójstwa, doświadczanego kiedykolwiek od czasu śmierci Żydów pod rządami Hitlera.
    Ten perfidny plan będzie możliwy, ponieważ wiele waszych rządów zmusiło ludzi do przyjęcia zmian w waszych ustawach, udzielających waszym rządom władzy wprowadzenia w życie praw wobec waszych niewinnych dzieci…….
    http://ostrzezenie.net/wordpress/2012/11/10/globalne-szczepienie-jedna-z-najbardziej-nikczemnych-form-ludobojstwa-doswiadczanego-kiedykolwiek-od-smierci-zydow-pod-rzadami-hitlera/
    = Symbol 666 będzie, jako zakodowana liczba, ukryty w chipie, do przyjęcia którego będziecie przymuszani, tak jakby to była jakaś szczepionka 1 czerwca 2012
    ………..Wasze pieniądze będą kontrolowane, podobnie jak wasz dostęp do żywności i to, jak żyjecie.
    Przepisy, wiele z nich, będą oznaczały, że staniecie się więźniami. Kluczem do waszych cel, który trzymał was będzie pod ich kontrolą, będzie Znak Bestii.
    Symbol 666 będzie, jako zakodowana liczba, ukryty w chipie, do przyjęcia którego będziecie przymuszani, tak jakby to była jakaś szczepionka.
    Raz wprowadzony, zatruje nie tylko wasz umysł i waszą duszę, ale i wasze ciało. Wywoła on bowiem epidemię, mającą na celu likwidację większości ludności świata……….
    http://ostrzezenie.net/wordpress/2012/06/01/666-zostanie-wprowadzone-z-ukrytym-numerem-w-czipie-ktory-bedziecie-zmuszeni-przyjac-tak-samo-jak-przyjelibyscie-jakas-szczepionke/

    Polubienie

  10. Adrian pisze:

    Belgijski Minister Zdrowia przyznaje, że zamykanie sklepów jest środkiem „psychologicznym”

    Minister Zdrowia zapytany w piątek 27 listopada przy wyjściu Komitetu Koncertującego wygłosił przemówienie, które rzuciło wyzwanie wielu osobom, w tym jego koalicjantom.
    Wracając do decyzji o ponownym otwarciu sklepów zbędnych z 1 grudnia, Frank Vandenbroucke (sp.a) wyjaśnił, że „zakupy tak naprawdę nie niosą ze sobą żadnego ryzyka, gdy wszystko jest dobrze kontrolowane”. Słowa, na które dziennikarz VRT natychmiast zareagował, pytając, dlaczego te sklepy musiały zamknąć drzwi 30 października.
    „Ponieważ w pewnym momencie musieliśmy podjąć decyzję o szoku, potrzebowaliśmy porażenia prądem, a to oznaczało, że natychmiast zamykamy nieistotne biznesy” – odparł Minister Zdrowia, który przyznał również, że jest to działanie „psychologiczne”. Zamknięcie sklepów nie było środkiem zdrowotnym, ale „porażeniem prądem” ludności
    przez Lerebelle. – rezauinternational.net 2 grudnia 2020
    http://translate.google.pl/translate?hl=pl&sl=en&tl=pl&u=http%3A%2F%2Fchoosing-him.blogspot.com

    Polubienie

  11. Szafirek pisze:

    5 grudnia – św. Saba Jerozolimski, prezbiter https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/12-05a.php3
    5 grudnia – bł. Filip Rinaldi, prezbiter https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/12-05b.php3
    5 grudnia – bł. Narcyz Putz, prezbiter i męczennik https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/12-05c.php3

    Polubienie

  12. Mateusz pisze:

    Rzucił butelką w Matkę Boską. Bezcenne dzieło w Krakowie zniszczone

    Bezdomny, przechodząc przez Bramę Floriańską, postanowił zatrzymać się i rzucić w obraz, znajdujący się w przejściu, butelką. Teraz grozi mu nawet 8 lat pozbawienia wolności za zniszczenie mienia.

    Rzucił butelką w Matkę Boską. Bezcenne dzieło w Krakowie zniszczone
    Uszkodzony obraz. (Policja)

    Do zdarzenia doszło 29 listopada. Bezdomny rzucił butelką w stronę obrazu, który osłonięty był szybą. Ta pękła, a odłamki zarówno szyby, jak i butelki uszkodziły płótno bezcennego dzieła, informuje Radio Kraków.

    Obraz, który namalowano na płótnie, to Matka Boska Piaskowa. Dzieło z XIX w. jest dobrze znane mieszkańcom Krakowa.

    Szybko udało się ustalić, kto jest odpowiedzialny za uszkodzenie mienia należącego do parafii. To 50-letni bezdomny, który został już aresztowany. Jak podaje Interia, pozostanie w więzieniu przez dwa miesiące.

    50-latek został zatrzymany. W czasie przesłuchania przyznał się do zarzucanego mu czynu – mówi w rozmowie z Polsat News rzecznik małopolskiej policji Sebastian Gleń.

    Mężczyźnie za ten czyn może grozić nawet 8 lat pozbawienia wolności.

    Polubienie

  13. Millka pisze:

    Nadzwyczajny Apel Chrystusa Króla Wszechświata i Polski do wszystkich egzorcystów w sprawie egzorcyzmów o ratowanie Polski przez siłami zła.

    Wizja AMM od Apokalipsy oraz
    Słowo Boże od św. JPII

    Apel Chrystusa Króla Wszechświata Króla Polski, który w ścisłych przekazach wewnętrznych poprzez mistyków, wzywa kapłanów egzorcystów wyznaczonych w poszczególnych diecezjach, by modlili się nad Polską jako Królestwem Jezusa i Maryi – wielkim egzorcyzmem w intencji oczyszczenia Ojczyzny i Narodu Polskiego z wszelkiego zła. Apel powtórzony był 3 razy!!! Jezus, jako prawowity Król Polski, daje im Swoją moc i potężne błogosławieństwo oraz zaprasza kapłanów dobrej woli do współpracy z łaską.

    To zadanie modlitwy wstawienniczej w/w intencji daje jako ratunek dla Polski, z poleceniem, by to przekazać jako bardzo pilne!! Dotyczy to wszystkich biskupów, kapłanów, obojętnie gdzie są i gdzie wykonują swoje obowiązki, aby przystąpili niezwłocznie do wykonywania egzorcyzmów za Polskę, z wyszczególnieniem chorób, a w tym koronawirusa, gdyż wiadomo, że przyczyną wielu chorób i nieszczęść są również złe duchy. Pan Jezus daje na te wszystkie działania Swoje błogosławieństwo.

    Przypominamy przynaglające Słowo Maryi w tej sprawie do AMM od Apokalipsy, skierowane do wszystkich kapłanów: „Niech kapłani modlą się nieustannie mocą egzorcyzmów, niech to poleci sam ksiądz biskup Marian R. dla niego to „Słowo Boże”. /7. IV. 2019r./. Na obecną chwilę, zauważa się wzrost ciężkich zachorowań wśród samych kapłanów, dlatego w interesie wszystkich kapłanów leży odmawianie przysługujących im egzorcyzmów, jak również potrzebna jest mobilizacja modlitewna całej Polski.

    Wizja, AMM o d Apokalipsy
    oraz
    Słowo Boże od św. JPII
    W Imię Boga w Trójcy Jedynego, rozkazuję Ja Chrystus Król Polski, spisz tą wizję daną na jawie, potwierdzenie otrzymałaś. Błogosławię w Imię Ojca Syna i Ducha Świętego. Amen. Amen. Amen.

    W pewnym momencie duch mój znalazł się w ciemnym kościele, jakby w ciemnym tunelu, ludzi było pełno jak w autobusie. Wszyscy byli chorzy, miałam świadomość że na koronawirusa; byli bardzo słabi. Pośród nas był kapłan egzorcysta E.D. który był moim kierownikiem duchowym. Ksiądz ten też nie czuł się dobrze, pot wystąpił na jego szlachetne czoło, ludzie chcieli się spowiadać.
    Wszyscy byliśmy jakby w szponach niewidzialnej złej siły, ale nie byliśmy jeszcze manekinami. Nagle usłyszałam głos z nieba trzykrotnie powtórzony: „Duży egzorcyzm nad Polską” odprawić w łączności też z wybranymi biskupami i arcybiskupami.

    Potem zobaczyłam na Krzyżu Pana Jezusa w kaplicy św. Brygidy w Bazylice św. Pawła za Murami w Rzymie jak ktoś położył na stole pas ochrony – pancerz na te czasy, który kiedyś podarował mi św. Paweł Apostoł – przypomniał mi o tym mój Anioł Stróż.

    I usłyszałam słowa: „Dziękczynienie Koronką do Bożego Miłosierdzia za przyjętą Intronizację Chrystusa Króla na Króla Polski”.

    Napisz: Tunel, to jest obraz obecnej Polski, narodu zniewolonego przez różne restrykcje rządowe – za czym też opowiada się Episkopat Polski. Co za tym idzie?

    Zamknięte kościoły, szkoły, lud mój w maskach, by nie mógł oddychać swobodnie i modlić się bez kagańców. Ja, Chrystus Król Wszechświata, Król Polski nie pozwalam na takie zaostrzenia, jestem oburzony i cała Trójca Święta mówi weto – non possumus! Dlaczego brak tego słowa w Episkopacie Polskim?

    Wzywam was EXL do modlitwy w/w intencji i mówię wam, czy z wami czy bez was – nie dopuszczę, by wrogowie Mojego Królestwa, któremu na imię Polska – Nowe Jeruzalem, było niszczone przez masonów, liberałów, mafię lawendową. Moje wezwanie jest święte i niech się tak stanie. Amen. Amen. Amen.

    Potwierdzenie Apokalipsa św. Jana – księgi żywota: „I wyznam jego imię przed moim Ojcem i jego aniołami”.

    01.12. 2020 r. AMM od Apokalipsy w posłudze dla braci i sióstr. Bogu niech będą dzięki. Szczęść Boże.

    Słowo Boże od św. JPII

    +++ W Imię Ojca Syna i Ducha Świętego. Amen. Amen. Amen. Tak jak usłyszałaś podczas przyjęcia Pana Jezusa w Eucharystii, św. JPII CHCE DAĆ POUCZENIE. Proszę o potwierdzenie; słyszę: Psalm 10 werset 3, zapisz: „Bo pyszni się bezbożny zachcianką swoją. A chciwiec bluźni, znieważa Pana. Temat: „Prośba o poskromienie złośników”.

    Ja św. JPII z woli i potęgi Boga Najwyższego błogosławię w Imię Ojca Syna i Ducha Świętego wszystkie dzieci Jezusa Chrystusa Króla Polski i Królowej Polski, zebrane na tym nabożeństwie dziękczynnym do Boga Ojca Tatusia Wszechmogącego, za przyjętą Intronizację Jezusa Chrystusa Wszechświata na Króla Polski. Amen. Amen. Amen. /Msza święta z zamówioną intencją dziękczynną i wystawienie Najświętszego Sakramentu/.

    Błogosławię szczególnie wybranego kapłana ks. Ryszarda Franciszka, który ma otwarte serce, pełne miłości na działanie łaski Bożej Ducha Świętego. I mówię trwaj w miłości i pokoju, pouczaj tą małą trzódkę wybranych elektów złączonych w DM Mojego Imienia i wybranego syna prowadzącego B.Z.

    Mówię, budujcie to Królestwo Miłości Dwóch Serc Jezusa i Maryi przez Przeczyste Serce św. Józefa, bo taka jest Święta Wola Boża.

    Ufajcie kochane dzieci Maryi Królowej Polski, która was tu zebrała,by rozradować Serce Pana Jezusa, dając wyraz waszej miłości za tą łaskę przyjęcia Intronizacji II Osoby Boskiej na Króla Polski.

    Wasza gotowość jest Mi bardzo miła. Proście za moim wstawiennictwem za Polską i waszymi rodzinami z wielką wiarą. To Moje wstawiennictwo Papieża wyprosi potrzebne łaski. Tak cierpienie wasze jest też bardzo potrzebne, by ratować inne Ich MAJESTATU KRÓLA I KRÓLOWEJ POLSKI – nierozsądne i nieroztropne, niesforne wręcz dzieci. Teraz jest to bardo potrzebne w naszym kraju, Ojczyźnie Mojej.

    Całe niebo i wszyscy święci i błogosławieni patrzą na Polskę – Nowe Jeruzalem. Tak, napisz AMM od Apokalipsy, że łzy lecą Mi z oczu, obserwując te manifestacje złego, protesty kobiet za aborcją, wszelkie wyuzdania młodych dzieci, wręcz kierowanych przez siły masońskie. To mamona, za którą dał się też przekupić w większości Episkopat Polski i Rząd Polski.

    Napisz wybranko AMM od Apokalipsy – mała różo, dziękuję Ci za twoje trwanie, organizowanie tego grupowego spotkania, dziękczynienia, oraz wszystkim kochanym dzieciom Maryi. Wy, tak jak i Ja św. JPII powtarzajcie ciągle TOTUS TUUS MARYJA. To zawierzenie jest JEJ Królowej Hetmance Narodu Polskiego bardzo miłe. Ufając, módlcie się o dar serca, tak jak teraz wspólna agapa, uczta miłości. Bóg zapłać dla ks. proboszcza Ryszarda. I módlcie się w tych intencjach, które wam przedstawił z boleści serca swego, bo prześladowanie kapłanów jest wielkie. Ty ks. Ryszardzie, bracie w kapłaństwie jesteś pod Bożą opieką, ochroną szczególną i nie lękaj się napaści wilków w owczej skórze. Szczęść Boże.

    Mówię JA św. JPII i proszę ,choć raz w miesiącu módlcie się w grupach, to jest wielka moc i siła i duże działanie łaski Bożej.

    Pozdrawiam was wszystkich złączonych w DM Mojego Imienia, wstawiam się w waszych intencjach przed tronem Jezusa i Maryi, by wiara wasza była mocna na te czas ucisku wielkiego, który nadchodzi. Błogosławię, w Imię Ojca Syna i Ducha Świętego. Amen. Amen. Amen.

    Trwajcie w tej Nowennie do Niepokalanej, nie zapomnijcie o „Godzinie łaski”, by jeszcze upraszać potrzebne łaski dla narodu i Polski i Ojczyzny naszej – Nowego Jeruzalem. Potwierdzenie – Księga Amosa 8, werset 2: I rzekł: Co widzisz Amosie ? I odpowiedziałem: „Kosz dojrzałego owocu. Wtedy Pan rzekł do mnie: Dojrzał do zagłady lud mój izraelski, już mu nie przepuszczę”. Dnia 02. 12. 2020 r.

    Polubienie

  14. Mateusz pisze:

    Księga Prawdy
    sobota, 22 września 2012 roku, godz. 15.30
    Orędzia otrzymywane przez prawdziwych proroków lub wybrane dusze są albo prawdziwe, albo fałszywe. Innych nie ma. Niebo nigdy nie wysyłałoby orędzi sprzecznych z innymi orędziami z Nieba otrzymanymi przez wybraną duszę.

    Polubienie

  15. Gosia 3 pisze:

    Polubienie

  16. Gosia 3 pisze:

    Polubienie

  17. Mateusz pisze:

    6 grudnia: dziś wspominamy św. Mikołaja. Manna – prezent, który Święty pozostawił nam po śmierci

    Któż nie słyszał o św. Mikołaju i o prezentach?
    O oleju św. Charbela słyszał każdy, ale o mannie wypływającej z kości Świętego mało kto. A to jeden z lepszych prezentów – bo od samego św. Mikołaja – ampułka manny, wypływającej z kości Świętego!
    Posłuchajcie zatem o mannie św. Mikołaja:

    „Po śmierci z ciała Mikołaja zaczęła wypływać manna – pięknie pachnąca substancja o leczniczych właściwościach. Legendy głoszą, że urna z ciałem św. Mikołaja w Myrze była pełna tej manny. Po przeniesieniu relikwii do Bari zjawisko nie ustało. To trudny do wytłumaczenia fenomen, nad którym przeprowadzono wiele badań, w wyniku których m.in. wykluczono możliwość przedostawania się wody z zewnątrz. Perłowy płyn wydobywający się z kości świętego jest relikwią.

    Od 1980 r. podczas dorocznej uroczystej Mszy św. w święto przeniesienia relikwii, 9 maja, rektor bazyliki w obecności arcybiskupa Bari przez otwór w sarkofagu specjalną chochlą pobiera ok. 3 szklanek tej manny. Następnie biskup błogosławi zebranych wiernych ampułką, która zawiera drogocenny płyn.

    Pielgrzymi przybywający do Bari mogą zabrać relikwię w małej ampułce – stanowi ją niewielka ilość cudownej substancji rozpuszczona w wodzie święconej. Jest ona stosowana z wiarą jako napój lub do pokropienia chorych części ciała. Nie brak chętnych do zabrania relikwii. W długiej kolejce przykościelnego sklepiku zgodnie stoją katoliccy księża i brodaci wschodni duchowni, pątniczki z Zachodu i skromne prawosławne babuszki w chustkach na głowie – wszyscy po mannę Mikołaja, świętego i cudotwórcy.

    Bari – stolica Apulii, duże, liczące ponad 400 tys. mieszkańców portowe i uniwersyteckie miasto południowych Włoch, zostało założone przez Greków. Po przejściu w ręce Rzymian zostało jeszcze znacznie rozbudowane. W IV wieku miasto zwane Barium, będące już siedzibą biskupstwa, znalazło się pod panowaniem Bizancjum. W okresie między XI a XIII wiekiem stanowiło punkt zborny rycerzy chrześcijańskich, biorących udział w krucjatach. Od sprowadzenia w XI wieku szczątków św. Mikołaja Bari stało się celem licznych pielgrzymek.

    Według jednego z podań, św. Mikołaj sam wybrał Bari na miejsce swojego wiecznego spoczynku, gdy przybył do miasta podczas którejś z podróży. Jego szczątki trafiły jednak do Bari dopiero 700 lat po śmierci. Święty biskup zmarł w Myrze, dzisiejszym Demre w Turcji, 6 grudnia między 345 a 352 r. Gdy w 1087 r. Myra wpadła w ręce Turków, przebywający tam wówczas kupcy z Bari postanowili wywieźć ciało, aby uchronić je przed zbezczeszczeniem przez muzułmanów. Uzyskawszy zgodę zarządcy Myry, 20 kwietnia 1087 r. załadowali ciało świętego na statek, by po kilkunastu dniach morskiej podróży 9 maja znieść je z pokładu do portu w Bari. Mieszkańcy miasta z entuzjazmem rozpoczęli budowę świątyni. Na ruinach pałacu gubernatora bizantyjskiego wybudowana została krypta, nad którą wzniesiono potem bazylikę ku czci świętego.

    Dziś bazylika św. Mikołaja (basilica di San Nicola) jest jedną z nielicznych budowli średniowiecznych, jakie przetrwały do naszych czasów w niemal niezmienionym stanie. Jej budowę ukończono w 1089 r. Konsekracji pierwotnej świątyni i poświęcenia grobowca dokonał papież bł. Urban II.

    https://wobroniewiaryitradycji.com/2020/12/06/sw-mikolaj-manna-prezent-ktory-swiety-pozostawil-nam-po-smierci/

    Polubienie

  18. Szafirek pisze:

    6 grudnia
    Święty Mikołaj, biskup

    Święty Mikołaj
    Mikołaj urodził się w Patras w Grecji ok. 270 r. Był jedynym dzieckiem zamożnych rodziców, uproszonym ich gorącymi modłami. Od młodości wyróżniał się nie tylko pobożnością, ale także wrażliwością na niedolę bliźnich. Po śmierci rodziców swoim znacznym majątkiem chętnie dzielił się z potrzebującymi. Miał ułatwić zamążpójście trzem córkom zubożałego szlachcica, podrzucając im skrycie pieniądze. O tym wydarzeniu wspomina Dante w „Boskiej komedii”. Wybrany na biskupa miasta Miry (obecnie Demre w południowej Turcji), podbił sobie serca wiernych nie tylko gorliwością pasterską, ale także troskliwością o ich potrzeby materialne. Cuda, które czynił, przysparzały mu jeszcze większej chwały. Kiedy cesarz Konstantyn I Wielki skazał trzech młodzieńców z Miry na karę śmierci za jakieś wykroczenie, nieproporcjonalne do aż tak surowego wyroku, św. Mikołaj udał się osobiście do Konstantynopola, by uprosić dla swoich wiernych ułaskawienie.
    Kiedy indziej miał swoją modlitwą uratować rybaków od niechybnego utonięcia w czasie gwałtownej burzy. Dlatego odbiera cześć również jako patron marynarzy i rybaków. W czasie zarazy, jaka nawiedziła jego strony, usługiwał zarażonym z narażeniem własnego życia. Podanie głosi, że wskrzesił trzech ludzi, zamordowanych w złości przez hotelarza za to, że nie mogli mu zapłacić należności. Św. Grzegorz I Wielki w żywocie Mikołaja podaje, że w czasie prześladowania, jakie wybuchło za cesarzy Dioklecjana i Maksymiana (pocz. wieku IV), Święty został uwięziony. Uwolnił go dopiero edykt mediolański w roku 313. Biskup Mikołaj uczestniczył także w pierwszym soborze powszechnym w Nicei (325), na którym potępione zostały przez biskupów błędy Ariusza (kwestionującego równość i jedność Osób Trójcy Świętej).
    Po długich latach błogosławionych rządów Mikołaj odszedł po nagrodę do Pana 6 grudnia (stało się to między rokiem 345 a 352). Jego ciało zostało pochowane ze czcią w Mirze, gdzie przetrwało do roku 1087. Dnia 9 maja 1087 roku zostało przewiezione do włoskiego miasta Bari. 29 września 1089 roku uroczyście poświęcił jego grobowiec w bazylice wystawionej ku jego czci papież bł. Urban II.
    Najstarsze ślady kultu św. Mikołaja napotykamy w wieku VI, kiedy to cesarz Justynian wystawił mu w Konstantynopolu jedną z najwspanialszych bazylik. Cesarz Bazyli Macedończyk (w. VII) w samym pałacu cesarskim wystawił kaplicę ku czci Świętego. Do Miry udawały się liczne pielgrzymki. W Rzymie św. Mikołaj miał dwie świątynie, wystawione już w wieku IX. Papież św. Mikołaj I Wielki (858-867) ufundował ku czci swojego patrona na Lateranie osobną kaplicę. Z czasem liczba kościołów św. Mikołaja w Rzymie doszła do kilkunastu. W całym chrześcijańskim świecie św. Mikołaj miał tak wiele świątyń, że pewien pisarz średniowieczny pisze: „Gdybym miał tysiąc ust i tysiąc języków, nie byłbym zdolny zliczyć wszystkich kościołów, wzniesionych ku jego czci”. W XIII wieku pojawił się zwyczaj rozdawania w szkołach pod patronatem św. Mikołaja stypendiów i zapomóg.
    O popularności św. Mikołaja jeszcze dzisiaj świadczy piękny zwyczaj przebierania się ludzi za św. Mikołaja i rozdawanie dzieciom prezentów. Podobiznę Świętego opublikowano na znaczkach pocztowych w wielu krajach. Postać św. Mikołaja uwieczniło wielu malarzy i rzeźbiarzy. Wśród nich wypada wymienić Agnolo Gaddiego, Arnolda Dreyrsa, Jana da Crema, G. B. Tiepolo, Tycjana itd. Najstarszy wizerunek św. Mikołaja (z VI w.) można oglądać w jednym z kościołów Bejrutu.
    W Polsce kult św. Mikołaja był kiedyś bardzo popularny. Jeszcze dzisiaj pod jego wezwaniem jest aż 327 kościołów w naszej Ojczyźnie. Po św. Janie Chrzcicielu, a przed św. Piotrem i Pawłem najpopularniejszy jest św. Mikołaj. Do najokazalszych należą kościoły w Gdańsku i w Elblągu. Ołtarzy Mikołaj posiada znacznie więcej, a figur i obrazów ponad tysiąc. Zaliczany był do Czternastu Orędowników. Zanim jego miejsce zajął św. Antoni Padewski, św. Mikołaj był wzywany we wszystkich naglących potrzebach.

    Święty MikołajPostać Świętego, mimo braku wiadomości o jego życiu, jest jedną z najbardziej barwnych w hagiografii. Jest patronem Grecji, Rusi, Antwerpii, Berlina, Miry, Moskwy, Nowogrodu; bednarzy, cukierników, dzieci, flisaków, jeńców, kupców, marynarzy, młynarzy, notariuszy, panien, piekarzy, pielgrzymów, piwowarów, podróżnych, rybaków, sędziów, studentów, więźniów, żeglarzy.

    W ikonografii św. Mikołaj przedstawiany jest w stroju biskupa rytu łacińskiego lub greckiego. Jego atrybutami są m. in.: anioł, anioł z mitrą, chleb, troje dzieci lub młodzieńców w cebrzyku, trzy jabłka, trzy złote kule na księdze lub w dłoni (posag, jaki według legendy podarował biednym pannom), pastorał, księga, kotwica, sakiewka z pieniędzmi, trzy sakiewki, okręt, worek prezentów.
    https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/12-06.php3

    Polubienie

  19. Szafirek pisze:

    Mariuszu,czy mógłbyś zatwierdzić moje komentarze na dziś.
    Dziękuję z góry i pozdrawiam.
    Z Panem Bogiem i Maryją

    Polubienie

    • Mariusz pisze:

      Szafirku, czy Ty wiesz, że one ok godz. 14:30 nie były widoczne?
      Szafirku, to mój obowiązek, więc nie dziękuj.
      Z Panem Bogiem i Matką Zbawienia

      Polubienie

  20. Mateusz pisze:

    Szwajcaria bez szczepionki na Covid: Brakuje ważnych danych dotyczących bezpieczeństwa, skuteczności i jakości

    Państwo istnieje również po to, by chronić obywateli między innymi przed bezkarnością globalnych korporacji (stawiących swój zysk ponad interes konsumentów). Niestety w obecnych czasach większość polityków (posłusznych mediom sponsorowanym przez korporacje) zapomniała o obowiązkach państwa względem obywateli – rządy wielu krajów chcą szczepić ludzi nieprzebadanymi szczepionkami, gwarantując korporacjom produkującym te szczepionki bezkarność w wypadku efektów ubocznych – co jest sprzeczne z wszelkimi zasadami dopuszczania produktów farmaceutycznych do obrotu.

    Jak wynika z doniesień szwajcarskich mediów, inną drogą poszły władze Szwajcarii. Jak informuje portal „Swiss Info”, władze Szwajcarii zamówiły kilka milionów szczepionek „od trzech producentów: Pfizer / BioNTech, AstraZeneca i Moderna”. Jednak szwajcarska instytucja dopuszczająca na rynek produkty farmaceutyczne Swissmedic nie dopuszcza szczepionek do użytku, bo korporacje je produkujące nie przedstawiły Swissmedic odpowiednich informacji niezbędnych do rejestracji produktu i dopuszczenia go na rynek – „nadal brakuje ważnych danych dotyczących bezpieczeństwa, skuteczności i jakości”.
    Reklama
    Ads by Waytogrow

    Jak można się dowiedzieć z Swiss Info „Claus Bolte, szef działu autoryzacji w Swissmedic, podczas konferencji prasowej zorganizowanej […] przez Federalny Urząd Zdrowia Publicznego stwierdził, że »brakuje danych na temat skuteczności badań klinicznych i ważnych podgrup, które uczestniczyły w tych dużych badaniach«.

    Jak wynika z Swiss Info „Swissmedic chce wiedzieć o wcześniejszych chorobach osób, które brały udział w tych badaniach”. Według Swissmedic „ważne jest, aby bardzo dokładnie zbadać skutki dla różnych grup ludzi”.

    Według strony internetowej Szwajcarskiego Radia i Telewizji „SRF” Claus Bolte, szef działu autoryzacji w Swissmedic, jest terroryzowany przez lobbystów, którzy domagają się, by Szwajcaria wzorem USA wprowadziła na rynek nie przebadaną szczepionkę, która może wywołać nie wiadomo jakie skutki uboczne.

    Zdaniem szefa działu autoryzacji w Swissmedic na szczęście w Szwajcarii nie ma możliwości prawnych wprowadzania nieprzebadanych produktów koncernów farmaceutycznych do obrotu. Dodatkowo „przewodniczący Federalnej Komisji ds. Szczepień, infekcjolog Christoph Berger” twierdzi, że szczepienia na Covid nie wyeliminują zarażeń na koronawirusa „w przeciwieństwie do różyczki, odry czy polio”.

    Szwajcarscy eksperci twierdzą, że „nie jest jeszcze jasne, czy pierwsze dane z badania wystarczą, aby powiedzieć, jak osoby starsze reagują na szczepionki”. Szwajcarzy planują najpierw zatwierdzić szczepionkę dla młodych (bo do tej populacji badania są dostępne) a po tym, jak będą dane na temat reakcji osób starszych na szczepionkę (między innymi na podstawie tego, jaki los będzie zaszczepionych starszych Amerykanów i obywateli innych krajów) zdecydują o wprowadzeniu na rynek szczepionki dla starszych.

    Christian Burri badająca choroby zakaźne w Swiss Tropical Public Health Institute w Bazylei twierdzi, że „przez kilka miesięcy lub nawet dziesięć lat możemy nie zobaczyć, kto miał rację” czy ci, którzy przestrzegają przez nieodpowiedzialnym podawaniem nieprzebadanych szczepionek, czy ci, którzy nalegają na ich jak najszybsze podanie.

    Jan Bodakowski

    Polubienie

  21. Mateusz pisze:

    Od 7.06.1987 papież Jan Paweł 2 ogłosił Rok Maryjny więc teraz w 2020/2021r przypada 33 rocznica(ciekawe w kontekście tego że wielkie wydarzenia wiszą w powietrzu). Matka Boża mówiła: „Od tego roku, w sposób mocny i oficjalny, rozpoczną się czasy waszej Niebieskiej Mamy” Dla mnie osobiście miła rzecz o której przeczytałem wczoraj w 1 sobotę miesiąca że się w Roku Maryjnym urodziłem.
    Ot fragmenty objawień do ks. Gobbiego:

    7.06.1987, Uroczystość Zesłania Ducha Świętego Uroczyste otwarcie Roku Maryjnego

    Mój czas nadszedł. Właśnie dlatego Papież, Mój pierwszy najmilszy syn, otwiera dzisiaj nadzwyczajny Rok Maryjny ku Mojej czci. Proszę cały Kościół o zgromadzenie się na modlitwie ze Mną, Matką wstawiennictwa i wynagrodzenia. Chcę, by we wszystkich osobach należących do Kapłańskiego Ruchu Maryjnego coraz bardziej wzrastało osobiste zaangażowanie, wynikające z waszego poświęcenia się, ponieważ Moje Niepokalane Serce musi doznawać w was coraz większego uwielbienia.

    Ottawa (Kanada), 10.06.1987

    Ten Rok Maryjny, który – zgodnie z wewnętrznym natchnieniem pochodzącym ode Mnie – Mój Papież ogłosił całemu Kościołowi, jest nadzwyczajnym źródłem łaski i miłosierdzia.
    b W tym roku wzywam wszystkich synów Kościoła do gromadzenia się ze Mną w Wieczernikach nieustannej modlitwy. Przede wszystkim pragnę, żeby często był odmawiany Różaniec Święty – szczególnie przez małych, chorych, ubogich i grzeszników.

    3.07.1987,

    e Nadeszły Moje czasy, najmilsi synowie. Obecnie są Moje czasy.
    f Dlatego wezwałam was tutaj – na Wieczernik wyjątkowo wspaniały z powodu łask. Wypłynęły one z Mojego Niepokalanego Serca, by wejść do waszych serc i do serc wszystkich waszych braci rozproszonych po całym świecie. Zstąpiły one na Kościół i na całą ludzkość.
    g Dlaczego Mój Papież zapragnął poświęcić Mi ten rok, ogłaszając Nadzwyczajny Rok Maryjny, zapraszając cały Kościół do patrzenia na Mnie, słuchania Mnie, czczenia Mnie, kroczenia za Mną, zachęcając do wejścia do schronienia Mego Niepokalanego Serca? Ponieważ nadeszły Moje czasy.
    h Od tego roku, w sposób mocny i oficjalny, rozpoczną się czasy waszej Niebieskiej Mamy.
    i Obecny okres jest czasem Mojego naglącego wezwania. Powróć, o ludzkości oddalona i zepsuta! Powróć na drogę nawrócenia i spotkania z twoim Panem i Zbawicielem! To są czasy Mego wielkiego wezwania. Jesteście tutaj, bo chcę was uczynić narzędziami Mojego wzywania…
    …Wielkie Miłosierdzie zstąpi na was jak palący ogień miłości i zostanie udzielone przez Ducha Świętego – zesłanego wam przez Ojca i Syna – aby Ojciec mógł ujrzeć Siebie uwielbionym, a Pan Jezus czuć się kochanym przez wszystkich Swoich braci.
    t Duch Święty zstąpi jak ogień, ale inaczej niż w czasie Swego pierwszego przyjścia. Będzie to ogień, który pali i przemienia wszystko, który uświęci i odnowi ziemię – od jej fundamentów. Otworzy serca na nową rzeczywistość życia i poprowadzi dusze do pełnej świętości i łaski. Poznacie wielką miłość i doskonałą świętość – taką, jakiej nigdy dotąd nie znaliście. W tym Duch zostanie uwielbiony, że doprowadzi wszystkich ludzi do największej miłości ku Ojcu i Synowi.
    u To są czasy wielkiego Miłosierdzia i dlatego też – czasy tryumfu Mego Niepokalanego Serca! Dlatego właśnie chciałam was mieć tu ponownie. Teraz musicie odejść, by stać się apostołami Mego Orędzia. Zanieście na wszystkie strony świata Moje usilne wezwanie do zgromadzenia wszystkich w Wieczerniku Niepokalanego Serca i do przygotowania się na przeżywanie oczekiwanej wigilii nowych czasów, które obecnie znajdują się u waszych drzwi.

    Polubienie

  22. Mateusz pisze:

    Trevignano Romano, 5 grudnia 2020

    Drogie dzieci, dziękuję wam, że odpowiedzieliście na moje wezwanie w waszych sercach. Moje dzieci, czuję trochę spokoju w waszych sercach, ale pamiętam, że jestem z wami. Moje dzieci, nawet dzisiaj nie jest to prawdziwy czas prześladowań, ale wkrótce narzucą wam jedną religię, która już nie będzie chrześcijańska. Nie myśl głową, ale proś Ducha Świętego o pomoc, który zawsze może ci pomóc. Nie musisz się niczego bać, kiedy jesteś z Chrystusem. Teraz zostawiam was z moim macierzyńskim błogosławieństwem i Jezusem pośród was.

    Polubienie

  23. Mateusz pisze:

    Polubienie

  24. Adrian pisze:

    PRZESŁANIE SAN MIGUEL ARCÁNGEL
    DO LUZ DE MARÍA 5 GRUDNIA 2020
    ……….Módlcie się Ludu Boży, módlcie się. Wiele uskoków tektonicznych zostało uaktywnionych pod wpływem Słońca i ciał niebieskich, które zbliżają się do Ziemi, pozostawiając podwodne wulkany, które pojawiają się z wielkim rykiem.
    Módlcie się Ludu Boży, módlcie się i ofiarujcie. Hiszpania trzęsie się i cierpi, trzęsie się jej ziemia. Francja jest mocno wstrząśnięta. Holland płacze przed trzęsieniem ziemi.
    Módlcie się, Ludu Boży, módlcie się za Puerto Rico, płacze i cierpi, trzęsie się z siłą.
    Módlcie się Ludu Boży, módlcie się za Nikaraguę, Kostarykę, Gwatemalę, ziemia mocno się trzęsie.
    Na Ziemi człowiek złożył zło, które popełnia, a Ziemia już się obudziła, ustępując miejsca cierpieniu ludzkości.
    Przygotujcie się, nie ignorujcie Mojego Słowa …
    https://www.revelacionesmarianas.com/index.htm

    Polubienie

  25. Adrian pisze:

    Carbonia 05.12.2020 – 18.58

    Nagle pojawi się wielka gwiazda,
    … Słowo FATIMA zostanie zapieczętowane!

    Święta Maryja pod postacią Matki Bożej Fatimskiej przychodzi do was, aby ogłosić Jej rychłe przyjście.
    Nic nie jest niemożliwe z bogiem! Jego Boski Plan jest w toku, teraz świat zda sobie sprawę z Jego wielkiej Mocy.
    Wolność człowieka zależy od jego bliskości ze Stwórcą, wszystko, co jest od niego dalekie, ginie w śmierci. Bóg jest Tym, który stworzył wszystko, wszystko jest w Jego Trynitarnej Osobie, ON JEST!
    Umiłowane dzieci, przyjdźcie na Jego wezwanie do zbawienia, ubierzcie białą szatę,… oddajcie się Miłości, oddajcie się miłości i wierności Temu, który was stworzył.
    Ziemia wkrótce wyładuje swój gniew, jej brzuch jest pełen trucizny, mężczyzna karmił ją toksycznymi substancjami, a teraz nie może ich już powstrzymać, jej piersi zwymiotują całe zło wyrządzone jej przez złego człowieka.
    Moje dzieci, Ja, wasza Niebieska Matka, pokornie proszę was, abyście modlili się, aby Bóg interweniował w Jego wielkim miłosierdziu, aby uleczył całe zło stworzone przez szatana.
    Uporządkujcie się, ludzie, bądźcie tak, jak chce wam Bóg, wybierzcie czystość, porzućcie grzech. Odejdź od blasku tego świata, ponieważ teraz nastąpi koniec wszystkiego, co nie należy do Boga; … Nie będzie kamienia na kamieniu, wszystko zostanie zrównane z ziemią podczas wielkiego oczyszczenia, które musi nastąpić, aby Bóg mógł zobaczyć odrodzoną, świętą w Nim ludzkość.
    Dokonajcie właściwego rozeznania, ludzie, zdecydujcie się wejść i cieszyć się życiem wiecznym w ogromnej radości miłości.
    Słońce zaraz uderzy w Ziemię swoimi eksplozjami, języki ognia dotrą do Ziemi, która stanie się stosem.
    Otworzę swój płaszcz, aby przyjąć wszystkie moje dzieci we Mnie i zabezpieczyć je przed tą katastrofą.
    Jezus otwiera swoje Niebo, aby interweniować, aby uzdrowić Ziemię z zepsucia. Dziś bardziej niż kiedykolwiek Ludzkość unosi się na fali zła, akceptuje grzech, buntuje się przeciwko swojemu Bogu Stwórcy. To oznacza koniec tej historii zła, Bóg interweniuje, aby zaprowadzić porządek tam, gdzie nie ma już porządku.
    Umiłowane dzieci Miłości, oto jestem dla was, zstępuję z Nieba jako Gwiazda, przychodzę, aby wam pomóc. Duch Święty zstąpi na moje dzieci, poprowadzę je do walki, bogaci w Boga, pełni mocy i mocy w Bogu, będą radośni i zwycięscy w zwycięskim Królu.
    Zeskanuj niebo, nagle pojawi się duża gwiazda,
    … Słowo FATIMA zostanie zapieczętowane!
    Chodźcie, moje dzieci, jestem gotowy na moją interwencję, będziecie moją piętą, wschodnia Wiktorio!

    Polubienie

  26. Adrian pisze:

    KSIĄŻKI WYDANE PRZED SOBOREM WATYKAŃSKIM II
    Do pobrania Przedsoborowe książki religijne -Biblia, Pismo Św., Katechizmy, Modlitewniki
    https://drive.google.com/drive/folders/0B_7YmVRssSeXVDVZV0I3OHp2Nnc

    Polubienie

  27. Adrian pisze:


    Saturn i Jowisz w grudniu

    Polubienie

    • Marcin pisze:

      Może to są te dwie planety które mają się zderzyć i na skutek czego ma mieć miejsce Ostrzeżenie. Tak wygląda na tym zdjęciu jakby przyciągały się w kierunku siebie.
      Kto wie.

      Polubienie

    • Mariusz pisze:

      Takie czerwone niebo miałem już dwukrotnie przed 15 ok godz. Raz jak na blogu zawaliłem wstawienie Koronki i drugi w imieniny mojej mamy Barbary. Oglądaliśmy
      zjawisko razem.

      Polubienie

  28. Adrian pisze:

    Wielka asteroida leci w kierunku Ziemi, stwarzając bardzo niewielkie, ale wciąż istniejące ryzyko niebezpieczeństwa. Wszystko rozstrzygnie się w Boże Narodzenie.
    Asteroida z dużym prawdopodobieństwem minie Ziemię konkretnie 25 grudnia, a więc wtedy, kiedy trwać będzie święto Bożego Narodzenia w Polsce. Stanie się to w nocy, o około 2:20.
    https://www.o2.pl/informacje/olbrzymia-asteroida-leci-w-kierunku-ziemi-final-w-boze-narodzenie-6583587224296000a

    Polubienie

  29. Millka pisze:

    04.12.2020 r. godz. 9:48
    Jezus: Aniu, córko Moja, czas Adwentu często bywa czasem walki duchowej, jednak ty wiesz jak walczyć. Najlepszym orężem w walce jest Różaniec. Ważne jest życie w stanie łaski uświęcającej, częste przyjmowanie Komunii Świętej, zaś udział w Eucharystii jest umocnieniem dla duszy. Walka duchowa kształtuje człowieka i w walce okazuje się jak jest słaby. Zło, które dopuszczam, nigdy nie jest ponad miarę i ma pomóc duszy w oczyszczeniu. Wiele dusz, co borykają się ze słabościami, rezygnują z walki i mówią sobie, że już tak mają. Droga Moja wiedzie często wśród niebezpieczeństw, jednak Ja czuwam nad każdą duszą i wspomagam te, które walczą.

    – Dziękuję, Jezu, że wspomagasz mnie w walce i nie dajesz mi ponad siły. Dziękuję, że wciąż mnie kształtujesz i oczyszczasz, odnawiasz i dajesz wzrost. Miłość Twoja jest jak ogień, ogień miłości, co nie parzy lecz odnawia i doskonali. Co ma czynić dusza, która weszła na drogę nawrócenia?

    Jezus: Dusza, która Mnie szukała, odnajduje Mnie w Konfesjonale, w szczerej spowiedzi często z całego życia. Miłość Moja nikim nie gardzi, lecz czeka i szuka każdej duszy, co się zagubiła. Miłość Moja pragnie prowadzić każdą duszę nawet w najtrudniejszej sytuacji. Miłość Moja wciąż czeka powrotu dusz do Zdroju Mojego Miłosierdzia. Dusza, która weszła na drogę nawrócenia, jest Mi szczególnie bliska. Choć wiele ma pragnień niezgodnych z Moją wolą, Ja wciąż ją ćwiczę i pokazuję, czym zawiniła.

    Prawda o duszy jest dla niej wielkim bólem, i tu trzeba pokory, by przyjrzeć się własnej duszy i przyjąć prawdę o sobie. Życie w iluzji i usprawiedliwieniu gubi duszę, zaś prawda daje oczyszczenie i łaskę na drodze nawrócenia. Miłość Moja jest cierpliwa, i niczym ojciec i matka prowadzę dusze za rękę na drodze nawrócenia. Dusze, które gubią się na tej drodze, nie chcą trzymać Mojej ręki, a dla nich to jest najpewniejsza droga.

    – Dziękuję, Jezu, za Twoją cierpliwość, za to, że czekasz na każdą duszę i pragniesz ją prowadzić. Co, mój Jezu, mają czynić dusze, które już weszły na Twoją drogę?

    Jezus: Dusze, które weszły na Moją drogę, powinny iść Moimi śladami w całkowitym zaufaniu. Powinny zważać, by Mojej drogi nie zagubić, by unikać zasadzek szatana. Nikt, kto wszedł na Moją drogę, nie może być pewien siebie, lecz szukać pewności w Bogu. Dusze, co oddały swe życie Maryi, mają łatwiejszą drogę, lecz i one mogą się gubić, gdyż i na nie czyha szatan, by zepchnąć je z drogi.

    Drogie dusze, co weszłyście na Moją drogę i te, które już wiele lat po niej kroczycie, wiedzcie, że wasza pewność jest w Bogu, Mym Ojcu, wasza pewność jest w Maryi, i wasza pewność jest w Moim Miłosierdziu.

    06.12.2020 r. godz 10:30

    Jezus: Aniu, córko Moja, wiedz, że zmiany, które nadchodzą, będą bardzo trudnym doświadczeniem dla wielu. Wiele dusz żyje w ciągłym lęku, wielu obawia się szczepień i tego, co nadchodzi. Lecz czy Ja nie jestem Królem Polski?

    – Tak, Mój Jezu, jesteś naszym Królem, i wraz z Maryją chronisz naród Polski. Lecz teraz wiele mówi się o szczepieniach i myślę, że część Polaków dobrowolnie się zaszczepi.

    Jezus: To prawda, Aniu. Ci, co nie mają Ducha Bożego, ulegną lękowi i z lęku przyjmą szczepienia. Wielu się nagnie pod presją opinii innych. Lecz ci, co pozostaną Mi wierni, nie ulegną lękowi, i Ja sam będę ich chronił.
    Zaufanie jest miarą miłości do Mnie, a tam, gdzie jest ufność nie ma lęku. Zło staje się coraz silniejsze, dlatego czuwajcie, byście nie posnęli, by wasze dusze nie umarły.
    Szatan chce teraz zwieść wiele dusz i wiele doprowadzić do śmierci, nie tej, co ciało zabija, ale tej, co kradnie dusze. Czuwajcie więc nad czystością waszych serc, czuwajcie na modlitwie i trwajcie przy Mym Sercu i Sercu Maryi.

    – Panie Jezu, teraz wiele zła dzieje się w naszych rodzinach, a zbliżające się święta nie sprzyjają spotkaniom rodzinnym i budowaniu więzi w rodzinie.

    Jezus: Więź rodzinna, to nić miłości przez wszystkie pokolenia. To nie tylko krew, lecz duch, co łączy więzią swą wszystkie pokolenia. Czym jest silna Rodzina?

    Rodzina jest silna Bogiem, Rodzina jest silna modlitwą wzajemną i troską, Rodzina jest silna mocą Ducha Świętego, co ją oczyszcza i oddala wszelkie zło. Bóg w Rodzinie jest mocą i światło Jego miłości przenika wszystkich członków Rodziny.

    Tu nie ma miejsca na egoizm, a na myślenie o tym, co korzyść przyniesie. Wzajemna troska, to dar z siebie, dar miłości, co buduje.

    Tu nie ma miejsca na wykorzystanie i kalkulowanie, by zyskać coś dla kogoś. Więzi miłości, to więzi troski i wzajemnego oddania sobie.

    Tu nie ma miejsca na kalkulacje i nikt nie myśli co zyska. Tu nikt nie jest od nikogo zależny, bo dar z siebie nie czyni człowieka zależnym.

    Miłość bezwarunkowa w Rodzinie, która niczego nie oczekuje, buduje więzi w Rodzinie.

    – Tak, Mój Jezu, brakuje miłości w Rodzinach. A wspólnoty zakonne, jak powinny budować więzi miłości?

    Jezus: Wspólnoty zakonne powinny być jak Rodziny. Lecz dziś jak wyglądają te wspólnoty?
    Mało jest wspólnot, co mogły by Mi się podobać, i mało jest zakonników i sióstr zakonnych, co buduje przez swój styl życia wspólnoty zakonne. Styl życia zakonnego, który Mi się podoba, to ciche życie oddane Bogu, to dar modlitwy dla wielu, to życie ofiarne wśród postów. Lecz teraz któż tak żyje?
    Są jednak dusze wierne, lecz bardzo osamotnione, i wiedzcie, że jedna dusza ofiarna starcza na jeden dom, w którym mieszka, by Mi wynagrodzić zło. Dusza taka jest Mi szczególnie bliska i Ja do niej się zniżam, sam Bóg.
    Teraz jest czas, gdy będę oczyszczał zakony, i wszystkich kapłanów przesieję niczym ziarno. Bo służba w Mojej winnicy jest wielkim darem, i tu nie ma miejsca na zło. Bądźcie czyści, jak Ja jestem czysty, bądźcie święci, jak Ja jestem święty. Już czekają żeńcy i żniwo Moje będzie oczyszczeniem.
    Śmierć jest darem Mojego Miłosierdzia, co ratuje dusze przed potępieniem na wieki. Wszystko przyjmujcie z Mojej ręki w całkowitym zaufaniu.

    Tak, drogie dusze, czas Adwentu to czas prostowania waszych dróg, to czas oczyszczenia waszego serca, to czas trwania przy Bogu w oczekiwaniu. Miłość Moja jest blisko was, niech nadzieja pełna ufności wypełni wasze serca.

    Polubienie

  30. Szafirek pisze:

    7 grudnia
    Święty Ambroży, biskup i doktor Kościoła

    Ambroży urodził się około 340 r. w Trewirze, ówczesnej stolicy cesarstwa (dziś w Niemczech). Jego ojciec był namiestnikiem cesarskim, prefektem Galii. Biskupstwo powstało tu już w wieku III/IV, od wieku VIII było już stolicą metropolii. Po św. Marcelinie i po św. Uraniuszu Satyrze, Ambroży był trzecim z kolei dzieckiem namiestnika.
    Podanie głosi, że przy narodzeniu Ambrożego, ku przerażeniu matki, rój pszczół osiadł na ustach niemowlęcia. Matka chciała ten rój siłą odegnać, ale roztropny ojciec kazał poczekać, aż rój ten sam się poderwał i odleciał. Paulin, który był sekretarzem naszego Świętego oraz pierwszym jego biografem, wspomina o tym wydarzeniu. Ojciec po tym wypadku zawołał: „Jeśli niemowlę żyć będzie, to będzie kimś wielkim!”. Wróżono, że Ambroży będzie wielkim mówcą. W owych czasach był zwyczaj, że chrzest odkładano jak najpóźniej, aby możliwie przed samą śmiercią w stanie niewinności przejść do wieczności. Innym powodem odkładania chrztu był fakt, że ten sakrament przyjęcia do grona wyznawców Chrystusa traktowano nader poważnie, z całą świadomością, że przyjęte zobowiązania trzeba wypełniać. Dlatego Ambroży przez wiele lat był tylko katechumenem, czyli kandydatem, zaś chrzest przyjął dopiero przed otrzymaniem godności biskupiej. Potem sam będzie ten zwyczaj zwalczał.
    Po śmierci ojca, gdy Ambroży miał zaledwie rok, wraz z matką i rodzeństwem przeniósł się do Rzymu. Tam uczęszczał do szkoły gramatyki i wymowy. Kształcił się równocześnie w prawie. O jego wykształceniu najlepiej świadczą pisma, które pozostawił. Po ukończeniu nauki założył własną szkołę. W 365 roku, kiedy Ambroży miał 25 lat, udał się z bratem św. Satyrem do Syrmium (dziś: Mitrovica), gdzie była stolica prowincji Pannonii. Gubernatorem jej bowiem był przyjaciel ojca, Rufin. Pozostał tam przez 5 lat, po czym dzięki protekcji Rufina Ambroży został mianowany przez cesarza namiestnikiem prowincji Ligurii-Emilii ze stolicą w Mediolanie. Ambroży pozostawał na tym stanowisku przez 3 lata (370-373). Zaledwie uporządkował prowincję i doprowadził do ładu jej finanse, został wybrany biskupem Mediolanu, zmarł bowiem ariański biskup tego miasta, Auksencjusz. Przy wyborze nowego biskupa powstał gwałtowny spór: katolicy chcieli mieć biskupa swojego, a arianie swojego (arianizm kwestionował równość i jedność Osób Trójcy Świętej, został potępiony ostatecznie na Soborze Konstantynopolitańskim w 381 r.).
    Ambroży udał się do kościoła na mocy swojego urzędu, jak również dla zapobieżenia ewentualnym rozruchom. Kiedy obie strony nie mogły dojść do zgody, jakieś dziecię miało zawołać: „Ambroży biskupem!” Wszyscy uznali to za głos Boży i zawołali: „Ambroży biskupem!” Zaskoczony namiestnik cesarski prosił o czas do namysłu. Skorzystał z nastającej nocy i uciekł z miasta. Rano jednak ujrzał się na koniu u bram Mediolanu. Widząc w tym wolę Bożą, postanowił więcej się jej nie opierać. O wyborze powiadomiono cesarza Walentyniana, który wyraził na to swoją zgodę. Dnia 30 listopada 373 r. Ambroży przyjął chrzest i wszystkie święcenia, a 7 grudnia został konsekrowany na biskupa. Rozdał ubogim cały swój majątek. Na wiadomość o wyborze Ambrożemu swoje gratulacje przesłali papież św. Damazy I i św. Bazyli Wielki.
    Pierwszym aktem nowego biskupa było uproszenie św. Bazylego, by przysłał mu relikwie św. Dionizego, biskupa Mediolanu, wygnanego przez arian do Kapadocji (zmarł tam w 355 r.). Św. Bazyli chętnie wyświadczył tę przysługę delegacji mediolańskiej. Relikwie powitano uroczyście. Z tej okazji Ambroży wygłosił porywającą mowę, którą wszystkich zachwycił. Odtąd będzie głosił słowo Boże przy każdej okazji, uważając nauczanie ludu za swój podstawowy pasterski obowiązek. Sam również w każdy Wielki Post przygotowywał osobiście katechumenów na przyjęcie w Wielką Sobotę chrztu. W rządach był łagodny, spokojny, rozważny, sprawiedliwy, życzliwy. Kapłani mieli więc w swoim biskupie najpiękniejszy wzór dobrego pasterza.
    Wielką wagę przykładał do liturgii. Jego imieniem do dziś jest nazywany ryt, który miał spory wpływ na liturgię rzymską i który został zachowany do dzisiaj; celebracje w liturgii ambrozjańskiej dozwolone są w diecezji mediolańskiej i we włoskojęzycznej części Szwajcarii.
    Ambroży dał się poznać jako pasterz rozważny, wrażliwy na krzywdę ludzką. Wyróżniał się silną wolą, poczuciem ładu, zmysłem praktycznym. Cieszył się wielkim autorytetem, o czym świadczą nadawane mu określenia: „kolumna Kościoła”, „perła, która błyszczy na palcu Boga”. Ideałem przyświecającym działalności św. Ambrożego było państwo, w którym Kościół i władza świecka wzajemnie udzielają sobie pomocy, a wiara spaja cesarstwo.
    Święty AmbrożyDla odpowiedniego przygotowania kleru diecezjalnego Ambroży założył rodzaj seminarium-klasztoru tuż za murami miasta. Życiu przebywających tam kapłanów nadał regułę. Sam też często ich nawiedzał i przebywał z nimi. Był wszędzie tam, gdzie uważał, że jego obecność jest wskazana: w roku 376 wziął udział w Syrmium w wyborze prawowitego biskupa, a w dwa lata potem w tym samym mieście uczestniczył w synodzie przeciw arianom. Wziął także udział w podobnym synodzie w Akwilei, na którym usunięto ostatnich biskupów ariańskich (381). W roku 382 Ambroży wziął udział w synodzie w Rzymie, zwołanym przez papieża przeciwko apolinarystom (kwestionującym równość boskiej i ludzkiej natury Chrystusa) oraz przeciwko antypapieżowi Ursynowi. W roku 383 udał się do Trewiru, by omówić pilne sprawy kościelne.
    W roku 378 przeniosła się do Mediolanu matka cesarza Walentyniana II, Justyna, jawna zwolenniczka arian. Zabrała jedną z bazylik dla swoich wyznawców i obsadziła ariańskimi duchownymi swój zamek. Na swym 12-letnim synu wymogła, żeby prefektem (namiestnikiem) miasta mianował poganina, Symmacha, a gubernatorem całego okręgu mediolańskiego Pretestata, innego poganina. W tym czasie legiony ogłosiły cesarzem Maksymiana. Walentynian II, niepewny o swój los, przeniósł się do Mediolanu, ulegając we wszystkim matce-ariance. Gdy Ambroży udał się do Wenecji na początku roku 386, Justyna wymogła na cesarzu, żeby wydał dekret równouprawnienia dla arian z groźbą kary śmierci dla ich „prześladowców”. Kiedy zaś Ambroży powrócił do Mediolanu, nakazała ariańskiemu biskupowi Mercurino Aussenzio zająć dla arian bazylikę Porziana. Uprzedzony przedtem o niebezpieczeństwie, Ambroży zamknął się w tej właśnie bazylice wraz z ludem. Straż cesarska wraz z arianami otoczyła kościół, ale Ambroży ich do niego nie wpuścił. Oblężenie trwało przez szereg dni i nocy (podobno aż dwa miesiące). Mieszkańcy Mediolanu donosili pokarm oblężonym. Ponieważ mogło to skończyć się rewoltą, arianie musieli ustąpić, gdyż stanowili już wówczas mniejszość. Wywołało to ogromny entuzjazm, a Ambrożemu przyniosło daleki rozgłos. W dwa lata potem zmarła Justyna. Ponieważ wzrastała liczba wiernych, a w mieście były tylko trzy kościoły, Ambroży wystawił dalsze dwa oraz kilka kaplic.
    Pod wpływem Ambrożego cesarz Gracjan zrzekł się tytułu i stroju arcykapłana, jaki przynależał cesarzom rzymskim, usunął posąg Zwycięstwa oraz zniósł przywileje kapłanów pogańskich i westalek. Nie mniej serdeczne stosunki łączyły Ambrożego z następcą Gracjana, cesarzem Teodozjuszem Wielkim, który również na pewien czas obrał sobie w Mediolanie stolicę. Cesarz, nie bez wpływu biskupa Mediolanu, dekretem z roku 390 nakazał trzymać się orzeczeń soboru nicejskiego (325), w roku następnym zabronił wróżb i ogłosił kary za powrót do pogaństwa. W 390 roku wybuchły zamieszki w Tesalonice, w Macedonii. Cesarz łatwo je uśmierzył, lecz w swojej zapalczywości kazał zebrać się mieszkańcom miasta w amfiteatrze i wymordował ponad 7000 osób. Kiedy wracał z Werony do Mediolanu, Ambroży, wstrząśnięty wypadkami w Tesalonice, wystosował do niego list pełen czci, ale i wyrzutu, prosząc Teodozjusza, aby za tę publiczną, głośną zbrodnię przyjął publiczną pokutę. Jak wielki miał Ambroży autorytet, świadczy fakt, że cesarz pokutę wyznaczoną przyjął i przez trzy miesiące nie wstępował do kościoła (jako grzesznik). Pod wpływem kazań św. Ambrożego nawrócił się św. Augustyn, którego biskup ochrzcił w 387 r.
    W roku 392 Ambroży udał się aż do Kapui, by wziąć udział w synodzie zwołanym dla potępienia herezji, która Maryi odmawiała dziewictwa. Chciał udać się także do Pawii, by wziąć udział w instalacji nowego biskupa (397). Niestety, zabrakło mu sił. Pożegnał ziemię dla nieba dnia 4 kwietnia 397 roku, mając ok. 57 lat. Pochowano go w Mediolanie w bazylice, która dzisiaj nosi nazwę św. Ambrożego, obok śmiertelnych szczątków świętych męczenników Gerwazego i Protazego.
    Pozostawił po sobie liczne pisma moralno-ascetyczne i dogmatyczne oraz hymny – te weszły na stałe do liturgii. Bogatą spuściznę literacką stanowią przede wszystkim kazania, komentarze do Ewangelii św. Łukasza, mowy i 91 listów. Pracowity żywot zakończył traktatem o dobrej śmierci. Z powodu bogatej spuścizny literackiej został zaliczony, obok św. Augustyna, św. Hieronima i św. Grzegorza I Wielkiego, do grona czterech wielkich doktorów Kościoła zachodniego. Jego święto ustalono w rocznicę konsekracji biskupiej. Jest patronem Bolonii i Mediolanu oraz pszczelarzy.

    W ikonografii św. Ambroży przedstawiany jest w stroju pontyfikalnym. Malarze często ukazywali go w grupie czterech ojców Kościoła. Jego atrybutami są: bicz o trzech rzemieniach, dziecko w kołysce, gołąb i ptasie pióro jako znak boskiej inspiracji, księga, krzyż, mitra, model kościoła, napis: „Dobra mowa jest jak plaster miodu”, pastorał, pióro, ul.
    https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/12-07a.php3

    7 grudnia
    Święta Maria Józefa Rossello, dziewica
    https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/12-07b.php3

    Polubienie

  31. Mateusz pisze:

    Dzieje się coś niepokojącego. Wybucha wulkan za wulkanem, a ziemia mocno się trzęsie
    5 grudnia

    Od kilku dni w różnych regionach świata budzą się kolejne wulkany, z powodu których ewakuowano już tysiące ludzi. Jakby tego było mało to jeszcze sejsmografy notują całe serie bardzo silnych trzęsień ziemi. Co się dzieje?

    W ostatnim czasie na świecie notuje się wzmożoną aktywność wulkaniczną i sejsmiczną. Niemal w tej samej chwili doszło do erupcji wulkanów w Indonezji, Japonii, Nikaragui i we Włoszech. Tymczasem silne wstrząsy nawiedziły Alaskę, Rosję, Chile, Argentynę i Ocean Południowy.

    Polubienie

  32. Adrian pisze:

    Ktokolwiek nosi Pieczęć Mojego Ojca, tym razem przeżyje. Ja, wasz Jezus Chrystus, składam wam tę obietnicę. Amen.
    21 sierpnia 2020 -Jezus Chrystus: Noście pieczęć, Moje dzieci; zawsze noś przy sobie pieczęć. Dajcie ją także swoim dzieciom, bo mówię wam, że najgorsze jeszcze się nie zaczęło.
    Wasz świat dobiega końca i tak wiele Moich ukochanych dzieci go nie widzi. Nie wierzą we mnie, nie wierzą w moje słowo, nie wierzą w to, co jest napisane. Ale biegnij za teraz! Wierzysz we wszystkie rozpowszechniane kłamstwa! Wierzą w twój „ochronny” system państwowy i nie widzą, nie: nie chcą widzieć, jak wszyscy jesteście oszukiwani, okradani z waszej wolności, zniewoleni i prowadzeni w jednym kierunku.
    Dzieci budzą się, ponieważ to, co mówią media, jest tylko fałszem! Nie widzisz tego Nie rozumiesz Czy naprawdę wierzysz we wszystko, co jest zgłaszane i podawane w telewizji, gazetach i innych prasach propagandowych? Połykasz go jak pyszny posiłek, ale możesz być pewien, że to posiłek twojego kata, jeśli nie obudzisz się, nie wstaniesz i nie spojrzysz prawdzie w twarz!
    Jesteś okłamywany i zdradzany i tylko Ty możesz to zmienić! Musicie się modlić, Moje dzieci, musicie się modlić i musicie walczyć. Moje dzieci, musicie walczyć! Ta walka jest pokojową walką Moich dzieci, ale musicie z nią walczyć, ponieważ jeśli nic nie zrobicie, zginiecie.
    Plany diabła poprzez jego popleczników nie mogą być uchwycone przez czystą duszę, są tak głęboko złe i szatańskie, że twoja zdrowa wyobraźnia nie jest w stanie myśleć tak głęboko złymi obrazami. Ale wierzcie mi, moje ukochane dzieci, kiedy Ja, wasz Jezus Chrystus,mówię wam, że najgorsze jeszcze się nie zaczęło.
    Dlatego walczcie teraz, Moje ukochane dzieci, walczcie teraz! Wstań i powstań, ale zawsze bądź spokojny i zakochany! Twoja modlitwa jest najpotężniejszą bronią, jaką posiadasz! Więc używajcie ich jako takich i módlcie się, módlcie się, módlcie się! Dołącz do marszów, ruchów dla swojej wolności i ujawnij zło! Złóżcie świadectwo, Moje dzieci, złóżcie świadectwo o Mnie, o waszym Jezusie i oświeć ludzkość! Musisz przekazać moje słowo, które jest prawdą, i musisz być czujny na to, co dzieje się w twoim świecie!
    Wielu dobrych i czystych mężczyzn i kobiet już o to walczy! Dołączcie więc, umiłowane dzieci, którymi jesteście, w modlitwie, w działaniu, w dzieleniu się prawdą. Amen.
    Bardzo cię kocham. Mój ojciec bardzo cię kocha. Nie lękajcie się, bo ten, który jest ze mną, nie zginie. Amen.
    W głębokiej miłości. Twój Jezus, Kim Jestem i zawsze będę. Z tobą i dla ciebie tam.
    Stoję w gotowości, a znak Mojego Ojca, Boga Najwyższego, zostanie nadany wkrótce, bardzo szybko. Przygotuj się więc na koniec, który zbliża się z każdym mijającym dniem.
    Bądźcie gotowi na Mnie, na waszego Jezusa, i pozostańcie czujni, ponieważ zamieszanie będzie wielkie, zanim nadejdzie koniec. Kto jest całkowicie ze mną, nie ma się czego obawiać.
    Noście pieczęć, Moje dzieci; zawsze noś przy sobie pieczęć. Dajcie ją także swoim dzieciom, bo ktokolwiek nosi pieczęć mojego ojca, tym razem przeżyje. Ja, wasz Jezus, składam wam tę obietnicę. Amen. (Uwaga: Pieczęć Boga Żywego.)
    https://www.kommherrjesus.de/aktuelles/maria-zur-goettlichen-vorbereitung-der-herzen/botschaften/botschaften2020#neu
    https://gloria.tv/post/mxsgaEQxuuPz2sAxxjR3izYaJ

    Polubienie

  33. Millka pisze:

    BOGA – 15 listopada 2020 r.

    Opublikowano 15 listopada 2020 r na mojego Pana i mojego Boga

    DLA WSZYSTKICH WAŻNYCH INSTRUKCJI OD OSTATNICH CZASÓW.
    SPŁACAĆ DŁUGI AWARYJNE DO KOŃCA LUTEGO 2021 r. Zlikwiduj karty kredytowe, kredyty hipoteczne i inne długi. Trzymaj swoje karty bankomatowe tylko za gotówkę i zabezpiecz je.

    SPEŁNIJ SWOJE POSTANOWIENIA WSZELKIEGO RODZAJU, ZBIERZ SIĘ, ABY PRZETRWAĆ. Ci, którzy mają schronienie u Boga, pospiesz się, aby wszystko skończyć, wezwij pomoc!

    ABY BYĆ BARDZO CHRONIONY, POTRZEBUJESZ WIARY W BOGA, ŻE KAŻDE MIEJSCE UCHODZENIA JEST MIEJSCE, GDZIE NIE MA DŁUGU WŁAŚCICIELA (-ÓW).

    BĘDĄ UCHODŹCY BOGA I BEZ BOGA. OSOBY, KTÓRZY PRZYJMUJĄ SZCZEPIONKĘ, WIEDZĄ O TYM, NIGDY NIE BĘDĄ BOGA PRZYJĘĆ, NAWET JEŚLI TO MIEJSCE JEST CZĘŚCIĄ TWOJEJ RODZINY. BÓG ZAPOBIEGNIE ZACZYNIONYM DUSZOM PRZED WEJŚCIEM DO JEGO UCHODŹCÓW PRZYGOTOWANYCH NA CZAS APOKALIPSY.

    W ŻADNYM WYPADKU NIE POWINIENEŚ BYĆ ŚLEDZONYM, URZĄDZENIA ELEKTRONICZNE NIE POWINNY BYĆ NIEUŻYWANE, PRZYGOTUJ SIĘ, MASZ BARDZO MAŁO CZASU, ZANIM BÓG OŚWIECI MOCĄ WSZYSTKIE SUMIENIA!

    UCHODŹCY, KTÓRZY NIE BĘDĄ BOGAMI W WIARZE, BĘDĄ BEZ MODLITWY, NIE PRZETRWAJĄ WSZYSTKIEGO, CO WYCHODZI Z SPRAWIEDLIWOŚCI, Z Gniewu BOŻEGO!

    AMEN POWIEDZAM CI, NADCHODZI CZAS, BY ODZYSKAĆ ​​ŚWIAT. TWÓJ BÓG MÓWIŁ PRZEZ WSZYSTKICH SWOICH PROROKÓW Z OSTATNICH CZASÓW, CZY SŁUCHAŁEŚ MNIE, CZY WIERZYŁEŚ? DLA WIELU BĘDZIE ZA PÓŹNO, CZAS NIE MOŻE SIĘ ZATRZYMAĆ! OJCIEC GODZINA BYŁA, WSZYSTKO BĘDZIE SPEŁNIONE!

    Przesłanie z 13 listopada 2020 r., Koniec przesłania Ojca Przedwiecznego dla jego strony maranathajesus.net i wszystkich jego dzieci na świecie! Koniec odebranej wiadomości: 5:27 rano

    CELESTIAL PRZESŁANIE PRZEZ MARANATHĘ: Wszyscy bądźcie jednym we Mnie! – 6 grudnia 2020 r

    Opublikowano 7 grudnia 2020 r na mojego Pana i mojego Boga
    Wszyscy bądźcie jednym we Mnie!

    Przesłanie z 6 grudnia 2020 r

    Moje dzieci, ten czas Adwentu, czas zbliżenia się do Mnie, waszego Pana, i jednocześnie jest to czas, kiedy ludzie chcą znieść wasze masy.
    Czas prześladowań pod pretekstem COVID-19 czyli My Enemy. Czas trudny do zniesienia i czas, w którym nie wolno tracić zmysłów, a wręcz przeciwnie, widzieć jaśniej niż kiedykolwiek!
    Czas spustoszenia w moim ludzie i czas nadziei dla tych, którzy wierzą we Mnie, bo to powiedziałem i powtarzam wam: będę z wami aż do skończenia świata!

    Ci, którzy wierzą w moje proroctwa, którzy wierzą w moc Ducha Świętego, którzy wierzą w moją Bożą Opatrzność, która zapewnia wszystko we właściwym czasie, mówię wam: nie bójcie się niczego i idźcie naprzód! Niech się stanie w was wola Moja, jeśli to konieczne, pod prąd. Moja wola często niepokoi ludzi, ponieważ jest żądaniem i posłuszeństwem w Bogu i tylko dla Boga.

    Ludzkie rozumowanie nie powinno was paraliżować, ale powinno dać wam siłę do wypełnienia tego, o co was proszę, z miłością dla dobra waszego i innych. Tylko dzięki miłości będziecie mogli przejść przez ten czas wielkiego ucisku wobec dzieci Bożych w najlepszy możliwy sposób.

    Wielu straciło w tych czasach głowę dla władzy absolutnej. To był problem Hitlera, zdolność rozumowania ułomna jak chory psychicznie. Powiadam wam, że świat oszalał, ale nie wszyscy są szaleni, tylko się boją, inni bardzo się boją.

    Aby nie być zbyt smutnym na Boże Narodzenie, pocieszajcie się najlepiej jak potraficie. Wielu moich chrześcijan nie obchodzi w tym roku świąt Bożego Narodzenia.

    Włączcie we Mnie światła swojego serca, aby mimo wszystko znaleźć w nim odrobinę radości! Jestem Światłością świata i oświecam was! Szukajcie we Mnie Moich świateł i znajdujcie swoją radość nawet w każdym płatku śniegu, który spadnie w Quebecu, Kanadzie i trochę gdzie indziej na świecie. Nie traćcie cudu wszystkiego, co dla was stworzyłem. Przy takiej ponurej, nudnej pogodzie czasami małe zwierzaki trochę rozjaśniają Twój dzień, aby nie wpaść w depresję. Czy to mały ptaszek, mały piesek, mały kot, mały królik, ale przede wszystkim nie węże, nie one, te żmije!

    Bądźcie zdumieni pomimo wszystkich swoich smutków, wszystkich swoich cierpień, bo musicie wytrwać do końca, Moje dzieci miłości! Módlcie się i błogosławcie swoje zwierzęta w moim imieniu! Przeważnie módl się i pość trochę lub dużo, w zależności od swoich umiejętności, ale uważaj, aby nie osłabiać się zbytnio fizycznie. Nigdy nie zapomnij zostawić mi wszystkiego, absolutnie wszystkiego, daj mi wszystko ze swoich dni i nocy!

    To jest czas, jak nigdy dotąd, aby całkowicie mi zaufać, Moje dzieci!

    Przede wszystkim lepiej słuchać Boga, bo jestem twoim kręgosłupem!

    Zaprawdę powiadam wam, miejcie ufność we Mnie i żyjcie w mojej woli, nawet jeśli czasami zmusza was to do życia w nieznanej przed wami postaci. Zapewniam wszystko, kiedy potrzeba i dlaczego się martwisz! Ptaki, daję im wszystko i o ileż bardziej będę czuwał nad tymi, którzy mnie kochają i służą mi z taką miłością!

    Proszę, zaufaj swojemu Bogu i nie bój się! Spełniaj tylko moje życzenia! Będę cię pilnował, obiecuję ci! Wasz Jezusowy Król chwały, który objawi swoją wielką moc od Ojca Przedwiecznego dla waszego wybawienia!

    Błogosławię cię moim miłosierdziem! Jezusa dla wszystkich.
    Wszyscy bądźcie jednym we Mnie!

    Dziękuję moja ukochana różyczko. Zrób sobie przerwę i odpocznij we Mnie. Początek wiadomości 9:03 i koniec wiadomości: 9:27

    Polubienie

  34. Szafirek pisze:

    8 grudnia
    Niepokalane Poczęcie
    Najświętszej Maryi Panny

    Prawda o Niepokalanym Poczęciu Maryi jest dogmatem wiary. Ogłosił go uroczyście 8 grudnia 1854 r. bullą Ineffabilis Deus papież Pius IX w bazylice św. Piotra w Rzymie w obecności 54 kardynałów i 140 arcybiskupów i biskupów. Papież pisał tak:

    Ogłaszamy, orzekamy i określamy, że nauka, która utrzymuje, iż Najświętsza Maryja Panna od pierwszej chwili swego poczęcia – mocą szczególnej łaski i przywileju wszechmocnego Boga, mocą przewidzianych zasług Jezusa Chrystusa, Zbawiciela rodzaju ludzkiego – została zachowana nietknięta od wszelkiej zmazy grzechu pierworodnego, jest prawdą przez Boga objawioną i dlatego wszyscy wierni powinni w nią wytrwale i bez wahania wierzyć.

    Tym samym kto by tej prawdzie zaprzeczał, sam wyłączyłby się ze społeczności Kościoła, stałby się odstępcą i winnym herezji.

    Maryja od momentu swojego poczęcia została zachowana nie tylko od wszelkiego grzechu, którego mogłaby się dopuścić, ale również od dziedziczonego przez nas wszystkich grzechu pierworodnego. Stało się tak, chociaż jeszcze nie była wtedy Matką Boga. Bóg jednak, ze względu na przyszłe zbawcze wydarzenie Zwiastowania, uchronił Maryję przed grzesznością. Maryja była więc poczęta w łasce uświęcającej, wolna od wszelkich konsekwencji wynikających z grzechu pierworodnego (np. śmierci – stąd w Kościele obchodzimy uroczystość Jej Wniebowzięcia, a nie śmierci). Przywilej ten nie miał tylko charakteru negatywnego – braku grzechu pierworodnego; posiadał również charakter pozytywny, który wyrażał się pełnią łaski w życiu Maryi.

    Francisco de Zurbaran: Niepokalana MaryjaHistoria dogmatu o Niepokalanym Poczęciu jest bardzo długa. Już od pierwszych wieków chrześcijaństwa liczni teologowie i pisarze wskazywali na szczególną rolę i szczególne wybranie Maryi spośród wszystkich ludzi. Ojcowie Kościoła nieraz nazywali Ją czystą, bez skazy, niewinną. W VII wieku w Kościele greckim, a w VIII w. w Kościele łacińskim ustanowiono święto Poczęcia Maryi. Późniejsi teologowie, szczególnie św. Bernard i św. Tomasz z Akwinu zakwestionowali wiarę w Niepokalane Poczęcie Maryi, ponieważ – według nich – przeczyłoby to dwóm innym dogmatom: powszechności grzechu pierworodnego oraz konieczności powszechnego odkupienia wszystkich ludzi, a więc także i Maryi. Ten problem rozwikłał w XIII w. Jan Duns Szkot, który wskazał, że uchronienie Bożej Rodzicielki od grzechu pierworodnego dokonało się już mocą odkupieńczego zwycięstwa Chrystusa. W 1477 papież Sykstus IV ustanowił w Rzymie święto Poczęcia Niepokalanej, które od czasów Piusa V (+ 1572 r.) zaczęto obchodzić w całym Kościele.
    W czasie objawień w Lourdes w 1858 r. Maryja potwierdziła ogłoszony zaledwie cztery lata wcześniej dogmat. Bernardecie Soubirous przedstawiła się mówiąc: „Jestem Niepokalane Poczęcie”.

    Kościół na Wschodzie nigdy prawdy o Niepokalanym Poczęciu Maryi nie ogłaszał, gdyż była ona tam powszechnie wyznawana i praktycznie nie miała przeciwników.
    Warto zwrócić uwagę, że teologia rozróżnia niepokalane poczęcie i dziewicze poczęcie. Niepokalane poczęcie dotyczy ustrzeżenia Maryi od chwili Jej poczęcia od grzechu pierworodnego (przywilej, cud w porządku moralnym). Dziewicze poczęcie polega natomiast na tym, że Maryja poczęła w sposób dziewiczy „za sprawą Ducha Świętego” Boga-Człowieka, Jezusa Chrystusa (przywilej, cud w porządku natury).

    Giotto: Spotkanie przy Złotej BramieKościół Wschodni ustalił tylko jeden typ ikonograficzny w X w. Obraz przedstawia spotkanie św. Joachima ze św. Anną przy Złotej Bramie w Jerozolimie. W tym bowiem momencie według tradycji wschodniej miał nastąpić moment poczęcia Maryi. Ikonografia zachodnia jest bogatsza i bardziej różnorodna. Do najdawniejszych typów Niepokalanej (XV w.) należy Niewiasta z Apokalipsy, „obleczona w słońce”. Od czasów Lourdes powstał nowy typ. Ostatnio bardzo często spotyka się także Niepokalaną z Fatimy. Dokoła obrazu Niepokalanej często umieszczano symbole biblijne: zamknięty ogród, lilię, zwierciadło bez skazy, cedr, arkę Noego.

    Niepokalana Maryja

    Zgodnie z kanonem 1246 Kodeksu Prawa Kanonicznego w dniu dzisiejszym mamy obowiązek uczestniczyć w Eucharystii. Jednakże na mocy dekretu Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów z 4 marca 2003 r. Polacy są zwolnieni z tego obowiązku (ze względu na fakt, że nie jest to dzień ustawowo wolny od pracy). Nie jesteśmy zatem zobowiązani do udziału we Mszy św. i powstrzymania się od prac niekoniecznych. Jeśli jednak mamy taką możliwość – powinniśmy wziąć udział w Eucharystii.
    https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/12-08a.php3

    8 grudnia
    Święty Romaryk, opat https://www.brewiarz.pl/czytelnia/swieci/12-08b.php3

    Polubienie

  35. Mateusz pisze:

    Napełnij mnie teraz, o Panie, Darem Ducha Świętego, abym niósł Twoje najświętsze Słowo grzesznikom, których muszę pomóc ratować w Twoje Imię.
    Pomóż mi przez moje modlitwy okryć ich Twoją Najdroższą Krwią, aby mogli zostać przyciągnięci do Twojego Najświętszego Serca.
    Udziel mi Daru Ducha Świętego, aby te biedne dusze mogły ucztować w Twoim Nowym Raju.

    Modlitwa Krucjaty 51
    O Dar Ducha Świętego
    O przyjdź, Duchu Święty, wylej Twoje Dary Miłości, mądrości i wiedzy na moją pokorną duszę.
    Napełnij mnie Światłem Prawdy, abym mógł odróżnić Bożą Prawdę od kłamstw rozpowszechnianych przez szatana i jego aniołów.
    Pomóż mi uchwycić pochodnię i nieść płomień zrozumienia tym wszystkim, których spotykam.
    Przez Chrystusa Pana naszego.
    Amen.

    Modlitwa Krucjaty 96
    O błogosławieństwo i ochronę naszej grupy Krucjaty Modlitwy
    O mój najdroższy Jezu, prosimy, błogosław i chroń nas, Twoją grupę Krucjaty Modlitwy, abyśmy się stali odporni na nikczemne napaści diabła i wszelkich złych duchów, które mogą nas dręczyć w tej świętej Misji ratowania dusz.
    Obyśmy pozostali wierni i silni, gdy wytrwale zachowujemy Twoje Święte Imię wobec świata, i nigdy nie zrezygnowali z naszej walki o szerzenie Prawdy Twojego świętego Słowa.
    Amen.

    Potężna Niebios Królowo i Pani Aniołów,
    Ty, która otrzymałaś od Boga posłannictwo i władzę,
    by zetrzeć głowę szatana, prosimy Cię pokornie rozkaż Hufcom Anielskim,
    aby ścigały szatanów, stłumiły ich zuchwałość,
    a zwalczając ich wszędzie, strąciły do piekła. Amen.
    Święci Aniołowie i Archaniołowie – brońcie nas i strzeżcie nas. Amen.
    Ta modlitwa rozszerzyła się bardzo prędko, uzyskała aprobatę wielu biskupów i arcybiskupów a Ojciec Św. Pius X reskryptem z 8.07.1908 r. nadał 300 dni odpustu dla tych, którzy ją pobożnie odmówią.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s